Dodaj do ulubionych

Czy to już dno...?

    • Gość: AUTOPSJA Re: Czy to już dno...? TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 17:12
      O wcześniejszych wyborach coraz głośniej

      Wcześniejsze wybory - czyj to spryt?
      W ubiegłym tygodniu (19-24.05.2005) rozgłośnia wolnej, lewacko-
      trockistowskiej Europy na Polskę, czyli TOK FM (wyjątkowo antypolska
      szczekaczka), które jest własnością żydowskiej Agory (właściciel
      Gazety Wyborczej i Wydawnictw Szkolnych) oraz żydowskiej Fundacji S.
      Batorego ustami swoich najlepszych lektorów, wyćwiczonych w słusznej
      propagandzie, wyraziła pogląd, że możliwe są w Polsce wcześniejsze
      wybory parlamentarne. Albowiem w sondażach rozpoczyna się spadek
      poparcia PO. Lepiej, więc iść na wcześniejsze wybory i nawet oddać
      władzę, niż trwać przy niej, jak kiedyś SLD do końca i stracić
      sejmowe mandaty – wywód logiczny i „politycznie” cwany.

      I znów podatkowa trzoda zapędzona zostanie do urn, żeby kasta
      zawodowych żydowskich i filosemickich próżniaków mogła zabawiać się
      w Polsce w politykę naszym kosztem.
      W poprzednich wyborach jednym ze zrealizowanych priorytetów było
      usunięcie LPR i Samoobrony, taki plan przedstawił J. Kaczyński w
      żydowskiej Fundacji S. Batorego w 2005 r. jeszcze przed wyborami -
      www.batory.org.pl/debaty/jkaczynski.htm (końcowe zdania).
      W przyszłych wyborach powinny odpaść PSL i SLD. Dlatego, że nie
      wiedzieć, czemu całe zło związane z tzw. komuną kojarzone jest tylko
      z tą właśnie partią, z SLD. Gdy uda się jej pozbyć, wszystkie
      lewicowe (czyli czyje?) historyczne już afery stracą rację
      medialnego bytu, a i IPN nie będzie wtedy potrzebne, bo mimo
      wszystko wyciąga od czasu do czasu żydowskie zbrodnie przeciw Polsce
      i Polakom {„…łódzki pion śledczy IPN kończy właśnie śledztwo w
      sprawie brutalnego mordu blisko 130 polskich mieszkańców miasteczka
      Naliboki, w którym brał udział (…), oddział pod dowództwem
      Bielskiego – (dowódca żydowskiego oddziału partyzanckiego – D.K.)”} -
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20080524 - „Z bandyty
      bohater”).

      Ciekawe jak będą głosować Polacy w przyszłych wyborach, na PiS
      (opcja realizująca politykę judeomasoństwa anglosaskiego), czy na PO
      (opcja realizująca politykę judomasoństwa europejskiego, lewacko-
      trockistowskiego)? Obydwie te partie są antypolskie i antynarodowe.
      Żadna z tych partii nie ma najmniejszego zamiaru i nawet nie może
      podjąć się odbudowy polskiej gospodarki po bezprecedensowym w
      dziejach naszego państwa jej przejęciu i zdewastowaniu w warunkach
      pokoju przez kolejne żydowskie rządy po 1981 r.

      Czytelnymi sygnałami politycznej uczciwości polityków i myślenia o
      Polsce byłyby cztery najistotniejsze kwestie:
      1. upaństwowienie systemu pieniężnego (to warunek podstawowy
      jakichkolwiek reform gospodarczych),
      2. odrzucenie roszczeń żydowskich i uregulowanie stosunków polsko-
      niemieckich (granica, roszczenia majątkowe Niemców, mniejszości,
      odszkodowania wojenne dla Polski),
      3. odbudowa mediów narodowych, reprezentujących polskie interesy i
      polską rację stanu,
      4. odrzucenie konstytucji (tzw. traktatu reformującego) UE oraz
      renegocjacja traktatu akcesyjnego.

      Jeśli w najbliższym czasie nie pojawi się partia polityczna zdolna
      przejąć w kraju władzę i podjąć się realizacji tych podstawowych
      warunków, to możemy rozpocząć kopanie grobu dla naszej Ojczyzny i
      dla nas Polaków. W dzisiejszym Państwie Polskim - coraz mniej
      polskim, w jego obecnym kształcie politycznym ewoluującym w kierunku
      judeomasońskiego UE-państwa nie będzie dla nas, dla chrześcijańskich
      Słowian miejsca.
      Medialne pały judeomasońskich mediów pracują jednak pełną parą
      ćwicząc szare komórki coraz uboższego społeczeństwa polskiego i z
      dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że Polacy kolejny raz dadzą
      się „zrobić na szaro”.
      Od Gazety Wyborczej poczynając poprzez pozostałych medialnych
      mutantów opcji judeomasoństwa europejskiego obstawiających PO, po
      media o. Dyrektora T. Rydzyka dziwnie zbliżone do judeomasoństwa
      anglosaskiego, obstawiające PiS – wszystkie one razem zapędzą
      Polaków, tych ogłupionych kosmopolitycznym jadem i tych, co po
      katolicku, ale nie narodowo chcą myśleć państwie do głosowania
      przeciwko Polsce i Polakom.

      Dariusz Kosiur
      • mjot1 Re: Czy to już dno...? TAK 29.05.08, 19:06
        Hm...
        Bubel...?
        • Gość: scpt Re: Czy to już dno...? TAK IP: 84.38.160.* 29.05.08, 22:16
          mjot1 napisał:

          > Hm...
          > Bubel...?

          w przenośni i dosłownie...bełkot, bełkot i ble ble...
          bo wzystkiemu są winni masoni żydzi i cykliści :)))
          a wodzu prowadź na Kowno a żydzi na madagaskar Chrystus królem precz z komuną
          jeszcze Polska z ziemi polskiej do wolskiej amen :)
    • mjot1 Hm... 31.05.08, 11:19
      Wielki strateg wyrusza na wojnę.
      Postawił jasne ultimatum: jeśli żądania nie zostaną spełnione do
      środy to on kierowany miłością i zrozumieniem uciemiężonego narodu
      rozpocznie zmasowany ostrzał Ministerstwa Finansów.

      Swoją drogą to ciekawe jakież to też ceny paliw założono przy
      planowaniu budżetu?
      Skoro pomimo znaczącego i ciągłego ich wzrostu nie odnotowano z tego
      powodu (jak podaje MF) żadnych nadwyżek po stronie wpływów...
      Minister, wybitny ekonomista wyliczył, że obniżka akcyzy spowoduje
      ubytek w budżecie o bez mała dwa mld zł.
      Hm... A jeśli ceny jeszcze poszybowałyby w górę? Toż wonczas każda
      ewentualna obniżka akcyzy i podatku spowodowałaby jeszcze
      drastyczniejsze ubytki!
      Ekonomia to jest jednak „przenauka”.

      Najniższe ukłony!
      Przed geniuszem ekonomistów składając nieszczerze M.J.
      • Gość: scpt słoneczka nasze kochane IP: 84.38.160.* 31.05.08, 15:18
        nasz słoneczko peru i słoneczko bliźniacze...
        jedno warte drugiego w swych nieporadnościach, bełkocie zastraszeń i obietnic,
        jeden mówi o nowych wyborach - bo się narządził że cho cho, drugi - z 7 %
        poparcia już dawno powinien iść wnuki bawić.
        Na platformie Don przywiózł nam galopującą drożyznę, paliwo w górę i
        zaprzeczenie wszystkiego co tak obiecywał. Niech nie liczy na pobłażanie... taki
        z niego premier jaki może być prezydent.
        Bo z nieporadnością sepleniących mówek jest tyle wart co bełkot konkurenta....
        I znów nie ma na kogo głosować :(
        • Gość: scpt Re: słoneczka nasze na Podkarpaciu IP: 84.38.160.* 01.06.08, 13:06
          oto dowiaduję się że oba słoneczka są dziś u nas.
          słoneczko peru (po wycieczce za okrągły milion z przecinkiem) doznał oświecenia
          i znów wali obiecankami cacankami - oto deklaruje równe boisko do piłki kopanej
          w każdej gminie - za ileś tam lat i pewno po zakończonej działalności
          politycznej. Nie wiem czy to efekt rozpoznania możliwości czy przegrzania zwojów
          mózgowych w indiańskiej czapecce :)
          czekam na obiecanki bliźniaczego słoneczka
          • ares19 piłkarskie dno 08.06.08, 22:45
            nie pomógł i brazylijczyk w pospiechu polonizowany i order dla "benałera" -
            dziadostwo w starym stylu naszych kochanych kopaczy - wracać do domu - nie
            róbcie więcej wstydu :(
            • mjot1 Re: piłkarskie dno 09.06.08, 19:16
              Po jakże subtelnej reakcji naszych mediów na niestosowne niemieckie;
              zasiadłem i ja wygodnie w fotelu by na zielonej arenie z uwagą
              śledzić przewagi nasze...
              Już na samym początku dowiedliśmy „dojczlandom” żeśmy культурный
              нарoд.
              Toż oni nawet hymnu własnego nie potrafią uszanować!
              My proszę bardzo; odśpiewaliśmy elegancko pieśń naszą z szacunkiem.
              A oni? Gwizdy dało się słyszeć. No dzicz panie!
              Po pierwszej połowie zacząłem sobie grać w kulki spoglądając jeno od
              czasy do czasu na szklany ekran doszedłszy do wniosku tak jak i nasi
              dzielni chłopcy, że w myśl prastarej reguły: głupszemu ustąpić
              należy.

              Najniższe ukłony!
              Formą patriotyzmu zbudowan wielce M.J.
              • Gość: scpt Re: piłkarskie dno IP: 84.38.160.* 13.06.08, 11:04
                nie pomogło czujne, ojcowskiego oko byłego i obecnego prezydenta, obwieszanie
                się fetyszami-szalikami.
                Nasi dzielni chłopcy dostali w d..pe po staremu. Co oni tam robią??
                ale mamy pociechę - jesteśmy poszkodowani!! no bo wprawdzie naturalizowany
                brazylijczyk strzelił gola ze spalonego - ale angol nas na końcu oszukał -
                zamiast udać że nie widzi szarpaniny na polu krnym - to podyktowali "11" - co za
                wstyd :)) precz z angolami - zdrajcami.
                A dwa Lechy - powinny wyjść na boisko i wykrzyczeć wzorem Nikodema Dyzmy " A
                gó..! nie ma karnego - jakeśmy prezydenty Polski "

                Nie pomogły flagi , fetysze, dumne zapowiedzi , mądrzenia się Bońka. Cudu nie
                było i nie będzie :(
    • mjot1 Dokonało się... 15.06.08, 12:53
      Wygląda na to, że transformacja dokonała się i czasy komuny mamy już
      bezpowrotnie za sobą.
      Jak powszechnie wiadomo „prawica” to zupełne przeciwieństwo „lewicy”.
      Symbolem, niejako kwintesencją lewicy był (wypowiedziany przez
      niejakiego Wyszyńskiego) slogan: „Dajcie człowieka a paragraf się
      znajdzie”.
      Obecna nasza „Czerezwyczajka” (funkcjonariusze IPN) stosuje regułę
      zgoła odwrotną, wręcz owego komunistycznego sloganu negatyw: „Dano
      nam paragraf, oto dajemy człowieka”

      „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

      Najniższe ukłony!
      Odejściem komuny w nicość „zachwycony inaczej” M.J.
      • Gość: scpt Donald- killer??? IP: 84.38.160.* 15.06.08, 16:11
        oto naszej gwiazdeczce peruwiańskiej, słońcu naszemu wymskła się chęć
        uśmiercenia sędziego angielskiego. W czasie przeszlym ale jednak...i blady
        strach padl na europe. Donald + ty lepiej mniej gadaj + wiecej pracuj
    • mjot1 My pany 16.06.08, 22:09
      Wszelkie przywileje i odznaczenia przyznaje się za ponadprzeciętne,
      wybitne osiągnięcia i dokonania.
      Tak czynią państwa i narody pospolite. A więc nie my.
      Boć my nie byle jacy. Myśmy są Chrystusem narodów!
      Dla nas czynem niezwykłym jest podpisanie kontraktu
      przez „obcegokrajowca”...
      Fakt. Czyn to zaiste nieprzeciętny, bo irracjonalny.
      Za przejaw fantazji, którą porównać można jeno ułańską sam Pan
      Prezydent raczył order zawiesić na piersi niejakiego „Benhałera”
      (cudem jakimś po właściwej stronie).
      I cóż teraz czeka nobilitowanego?
      A no to, co u nas tradycją już jest narodową.
      Ot powiesi się dodatkowo na Benhałerze „psy ostanie” i przypisze się
      germańcowi wszystkie nieszczęścia i krzywdy nasze.

      Najniższe ukłony!
      Z wypiekami na twarzy śledzący przewagi „naszych” M.J.
      • Gość: scpt Re: My pany IP: 84.38.160.* 17.06.08, 17:51
        no właśnie - "banałer" powinien małemu bratu oddać blaszkę - bo mu sie chyba nie
        należy!! i odda czy nie odda ??
        czeka pewno aż mu powie "spieprzaj dziadu" :)
    • mjot1 Nos dla tabakiery... 01.07.08, 19:51
      Prezydent Pan największy swój sukces „traktatem” zwany, onegdaj w
      glorii przywieziony narodowi w darze dziś raczy uważać
      za „bezprzedmiotowy”.
      I w Gruzji raczył rozsiać subtelną woń pokoju i porozumienia...
      „Ta która potrafi milczeć w kilku językach” pofatygowała się hen aż
      tam za wielką wodę by swym talentem dyplomatycznym oczarować
      tamtejszych decydentów i wymarzoną nam tarczę załatwić. Hm...
      Powiadają, że niewiasta jeżeli już nie jest piękną to wcieleniem
      wdzięku jest bezsprzecznie...
      Wielki weryfikator wielkim zabulgotał oburzeniem i niemalże zapłakał
      rzewnie... Bo cóż teraz on „biedna nieszczęśliwa niewiasta” pocznie
      bez swych ukochanych teczuszek, z którymi już więzi serdeczne
      zadzierzgnąć zdążył (a w bólu łączy się ten z wzrokiem
      pałającym „miłością bliźniego”).
      A wszystko to z naszego poruczenia i dla nas rzecz jasna...

      Najniższe ukłony!
      Z nudów kronikarskim poczuciem obowiązku i lenistwem powodowany M.J.
      • ares19 on tylko czeka 03.07.08, 15:21
        czeka jak którys z dwie głowy wyższych prezydentów powie - nie rób
        nam tego , podpisz malutki , nie bądz taki - plijz , silwu ple Lechu.
        A tak wogole to był wspanialy ze swym podziwem dla "Borudy"
        i "Perejry"
        • mjot1 Stało się... 04.07.08, 18:05
          ...tak jak przewidziałeś Aresie.
          Jewo Błagorodie Prezydent Pan w bezgranicznej swej łaskawości
          oświadczyć raczył, że nie będzie hamował „Traktatu”.
          A wieści te dotarły do nas z Francji...
          Znając niespotykaną dzielność naszego wodza naczelnego ośmielam się
          jednak mniemać, że tamten kurdupel nie prosił uniżenie, lecz
          normalnie walnął pięścią w blat...

          Hm... Swoją drogą to nikt nie potrafi tak jak my mitrężyć tyle sił,
          środków i czasu w sprawach nieistotnych by nie rzec błahych
          zupełnie...

          Najniższe ukłony! M.J.
    • mjot1 A jednak 05.07.08, 17:19
      No jest jakiś taki nijaki, bez wyrazu, mdły...
      A i obiecanych spektakularnych efektów Jego rządu nijak dostrzec
      jakoś nie jestem w stanie...
      Jedyne to jakieś ucywilizowanie stosunków z sąsiadami.

      Ale Panie Premierze za „Tarczę” brawa wielkie!
      Nareszcie ktoś ośmielił się bez wazeliny a jednak grzecznie, krótkim
      słowem wyłuszczyć, że nie sprzedamy się za byle obiecanki jeno.
      Oto raptem uświadomiliśmy sobie, że mamy swą godność i że nie
      przystoi padać na kolana z zachwytu na widok perkalu i koralików.
      A cóż na to ci, którzy tyle mlaskali o polityce na kolanach
      prowadzonej?
      Gdy wszyscy wokół powstali dumnie okazało się, że to właśnie oni na
      klęczkach tkwią pokornie.

      Najniższe ukłony!
      Zadowolony szczerze M.J.
      • ares19 frrrascuska rrozmowa 05.07.08, 19:37
        Francuz : wu poetit polack podpisuj -kurrduplu jeden albo wypeirrrdalaj z
        elitarrnego klubu
        Petit polak : brr hmm purr mnie się cuś poffatygowało !! ja podpiszę tylko nie
        wiem co panie Sarkofozy - gdzie ten papierrr :)))
        • ares19 sprzedawadnie "zadka" 05.07.08, 19:54
          wreszcie ktoś doszedł w Polszcze do do wnioski że jak dawać "tył" jankesowi to
          za odpowiednią cenę.
          była dama z pisu od spraw m-narodowych chciała "dać ciała" za "czapkę śliwek"
          jak mawiał mój dziadek.
          Widać stara panna nie wie że jeśli "dama" ma być "ceniona" to za odpowiednią
          cenę :)
          Donek z Radkiemm maja inne zdanie i bardzo dobrze.
          Postkomuchy dały ciała maczając nas w aferę iracko-afgańską - bo miało nie być
          wiz dla nas do Hameryki - dalej są , miała być tania ropa - a jaka jest kużden
          jeden widzi, mił być offset za latające trumny f-16 - nie ma nic.
          Może teraz jak powiemy "nie" spadającemu z posady teksańskiemu kretynowi -
          zaczną nas cenić ????
    • mjot1 Wódz 11.07.08, 15:18
      Mamy do czynienia z sytuacją skandaliczną, która przypomina
      Białoruś. Demokracji w Polsce już nie ma. Marszałek Sejmu radykalnie
      ogranicza prawa opozycji. Mamy do czynienia z podnoszeniem ręki na
      demokrację. Złamano obowiązujące dotychczas w Sejmie obyczaje.
      Chodzi o niszczenie polityków, których PO się boi - powiedział
      prezes pan.

      „I widziałem ich wodza: przybiegł, mieczem skinął. I jak ptak jedno
      skrzydło wojska swego zwinął”
      I dzielny ten człowieczek wyprowadził swe wierne, zwarte i karne
      oddziały z sali plenarnej...
      A wszystko to dla ojczyzny i narodu przecie nie bacząc na partyjne
      jakieś interesa...

      Najniższe ukłony!
      Ogromem patriotyzmu w tak mikrym ciałku tkwiącym; zadziwion wielce
      M.J.
      • Gość: scpt obrona jasnej góry IP: 84.38.160.* 11.07.08, 18:42
        NO bo tak , że z kochanką wymieniał się laptopami - co tam - ujdzie.
        Ze rozpieprzył kilka rządowych laptopów waląc po matrycach - ujdzie.
        Ze reżyserował zatrzymania rzekomej zbrodniarki - ujdzie.
        Kapturowo skazywał krojacza serduszek - ujdzie.
        śledził kolesiów po fachu bo mu się nie podobali - ujdzie.
        Ale q rwa w oczach jarusia nie uchodzi takiego typa pozbawiac t immunitetu - no
        bo za co?? że jak jaruś był tylko szefuniem partyjki a tamten do niego z aktami
        procesowymi na przeciwników jeździł?? To przecież w IV RP było legalne i nie
        godzi się nikogo za to ścigać
    • mjot1 Żal... 15.07.08, 21:42
      Po tragicznej śmierci prof. Geremeka płyną zapewnienia, że na stałe
      zapisał się w naszej pamięci...
      Zewsząd płynie słów wielkich wiele. Tak wiele, że w jeden słowotok
      pustosłowia się zlewają...
      Sam napisałem gdzieś, że:
      W nieodgadnionej mądrości swej Opatrzność raczy mozolnie
      odsiewać „ziarno”...
      a na scenie zwolna pozostają poślad jeno i plewa...

      A czy pamiętamy np. Pana Aleksandra Małachowskiego?
      Ech przydałby się ktoś, kto wszędobylskiemu prostactwu przypominałby
      właściwe mu miejsce w szeregu...

      Najniższe ukłony!
      Smętny M.J.
      • Gość: scpt Re: Żal... IP: 84.38.160.* 16.07.08, 20:56
        dziwna ci jest to nasza natura...
        umiera kolejny wybitny i ..cisza, spokój, Umarł JPII, Kuroń, Małachowski,
        Holoubek , teraz zginął Geremek - odchodzą wielcy - zostają - dziwnym trafem -
        gnoje, miernoty w postaci twinsów, likwidatorów spec służb. Jest jeszcze Wałęsa
        - ale wiadomo - ipenowscy grafomanii jeżdżą po nim jak po ..., i pewno i klasa
        człowieka nie ta, i umysłowość...


        mjot1 napisał:
        > Ech przydałby się ktoś, kto wszędobylskiemu prostactwu przypominałby właściwe
        mu miejsce w szeregu..

        Brakuje ludzi z klasą....ale i z gestem. Bowiem ....proszę pamiętać - łatwiej i
        przyjemniej jest deptać fiołki niż wdeptać w g..wno - fiołek buta nie ubrudzi ,
        nie chlapnie smrodliwie na garniturowe spodnie...

    • mjot1 Kategorycznie sobie wypraszam! 20.07.08, 12:02
      Odgrzany kotlet, czyli kilka zdań o „tarczy” jeszcze.

      Jak wiemy rząd premiera Tuska po wielu (jak zwykle niesmacznych)
      przepychankach z kwaterą główną naczelnego wodza oddalił w czasie
      niemalże sfinalizowane już negocjacje dot. „naszego” bezpieczeństwa.
      Owa jakżeż kusząca oferta, nad którą kręgi skupione
      wokół „naczelnego” mlaskały z takim zachwytem i oskomą to:
      Czterokrotna parada jankeskich „patriotów” i aż 20 mln. dolarów w
      gotówce!

      Tak sobie dumam...
      Czy u nas nie ma już patriotów? żeby od „dojczlandów” ściągać jakieś
      tam jankeskie.
      Sam przecie mogę wskazać (na gorąco) dwóch takich, którzy może i
      ciałkami mali, ale omal się nie rozpukną tyle w nich patriotyzmu w
      najczystszej postaci. Nie wspominając już o całej rzeszy
      szlachetnych ich przydupasów czy karnych zastępach „moherowych
      beretów”.
      No i owe 20 mln.
      Cóż... Jak na państwo liczące sobie bez mała 40 mln obywateli to
      suma faktycznie powalająca!
      Wychodzi, że wartość mej skromnej osoby wyszacowano na circa 50
      centów.

      Chciałbym poznać tych wszystkich naszych dzielnych negocjatorów,
      którzy ową „ofertę” raczyli wziąć poważnie pod rozwagę.
      Żądam by (poza tzw. ministrem „Śmigło” i geniuszem naszej
      dyplomacji, tej która potrafi milczeć w kilku językach i za m.in.
      mój grosz „fotyguje” się aż za ocean) podano do publicznej
      wiadomości, z imienia i nazwiska wszystkich „zasłużonych”
      bym „wdzięczność” swą mógł celnie skanalizować.
      Jednocześnie jako wolny, nie pozbawiony (jeszcze) praw obywatel
      oświadczam, że nie życzę sobie by jakakolwiek swołocz z czworaków
      ośmielała się mnie wyceniać i mną kupczyć.

      Najniższe ukłony!
      śliniącej się na widok paciorków hołocie mówiący stanowcze NIE! M.J.
    • mjot1 Kto jest? 27.07.08, 11:50
      „Dzięki Ci, Boże, że go od nas zabrałeś”
      Takiej treści transparentem pożegnali prof. Geremka wyznawcy
      szalbierza z Torunia.
      Jak widać wieloletnie sączenie prawdy jedynie słusznej nie poszło na
      marne.

      Prezes Pan będzie dogadywał się z Jerzym Robertem Nowakiem szefem
      Ruchu Przełomu Narodowego, profesorem zresztą i niezmordowanym
      krzewicielem prawdziwej „miłości bliźniego”.
      I słusznie. Boć przecie efendi i wódz nasz naczelny to jądra (oba)
      wokół których skupia się i krąży dobro wszelakie.
      Oni to w poślednich ciałkach w cudowny jakiś sposób skupić zdołali
      mnogość całą cnót wszelakich.
      Oto wzorzec z krwi i kości wyznaczający nam moralność,
      wielkoduszność, bezinteresowność, prawdomówność, błyskotliwy
      intelekt, dykcję i gramatykę, urodę, etc. etc.

      Któż jest owa alfa nasza i omega?
      „Wyrażam ubolewanie, że w gronie kilkunastu osób podejmujących
      decyzje bezpośrednio brzemienne w skutki dla mojej partii, a przez
      to, pośrednio, dla mojego kraju, są osoby, którym inteligencja
      niejako automatycznie kojarzy się z ciężkim schorzeniem psychicznym.”
      Oświadczył nie jakiś tam Palikot, lecz znany nam skądinąd Ludwik
      Dorn.

      Cóż... Szumowiny pływały, pływają i pływać będą...

      Najniższe ukłony!
      Zażenowany M.J.
      • Gość: scpt a w Rzeszowie .... IP: 84.38.160.* 03.08.08, 15:48
        czytam oto sobie ,że rzeszowskie pisiory na marszałkowskich stolcach pierwszego
        i zastępcy biorą się za gardziołka !!
        I podgryzają się wzajemnie ku uciesze obserwatorów - patrzących na to jak na
        walki kogutów w egzotycznych krajach!
        Piękne to i chwalebne widowisko :))))
        • Gość: scpt Re: a w Rzeszowie .... IP: 84.38.160.* 03.08.08, 15:52
          no bo tak :

          Konflikt między marszałkiem Zygmuntem Cholewińskim a wicemarszałkiem Bogdanem
          Rzońcą tak nabrzmiał, że w jego rozwiązanie włączyli się szefowie podkarpackiego
          PiS-u. Do poniedziałku obaj panowie mają się dogadać. Jeśli nie, będzie
          rekonstrukcja zarządu województwa
          Zobacz powiekszenie
          Fot. Krzysztof Koch / AG
          Zygmunt Cholewiński (z prawej) i Bogdan Rzońca


          W czwartek wieczorem posłowie Marek Kuchciński, szef podkarpackiego PiS-u, i
          jego zastępca Stanisław Ożóg spotkali się z pięcioosobowym zarządem województwa.
          Rozmowa dotyczyła konfliktu i sposobów jego rozwiązania.

          Zadzwoniliśmy wczoraj rano do posła Ożoga. - Nic nie powiem - uciął szybko.

          Oto, co nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć o spotkaniu: szefowie PiS-u
          powiedzieli obu panom, że antagonizmy zaszły zbyt daleko. Wszyscy członkowie
          zarządu wypowiadali się w tej sprawie. Okazało się, że Rzońca jest osamotniony.
          Stronę Cholewińskiego trzymali trzej inni członkowie zarządu. Efektem spotkania
          jest ultimatum, które Cholewińskiemu i Rzońcy postawili szefowie regionalnego
          PiS-u. Do poniedziałku mają się porozumieć. Obiecali, że to zrobią.


          A ja bym im rozdał po scyzoryku (albo brzytewce) i czekał co dalej :))
          A nuż się wyrżną i będzie spokój z pisorami???
    • mjot1 Rocznica 04.08.08, 20:44
      W całym kraju oddaliśmy należną cześć bohaterom. Wspomnieliśmy
      dzielność i hekatombę ludności cywilnej...
      Prezydent Pan odznaczył żyjące jeszcze ówczesne dzieci, które
      z „koktajlem mołotowa” w dłoni lub w najlepszym wypadku z jednym
      pistoletem na trzech stanęły naprzeciw zbrojnego po zęby żołdactwa.
      Żołdactwa, które z zimnym wyrachowaniem m.in. salwami z moździerzy
      systematycznie zamieniało miasto w perzynę...

      Prezydent Pan wręczając odznaczenia nawiązał oczywiście do czasów
      współczesnych...
      Z tego, co raczył był wymlaskać wynika, że bohaterem na miarę
      tamtych dzielnych dzieci stających przeciwko złu wszelakiemu jest...
      Ziobro, minister z twarzą i poziomem emocjonalnym dziecka.
      Hm... Przyznać muszę, że Prezydent Pan swoiste posiada poczucie
      humoru...

      Za kilkanaście dni minie rok, gdy pewna okupacyjna armia salwami z
      moździerza dzielnie spacyfikowała siedlisko bandyckich terrorystów,
      czyli dzieci, baby (też w ciąży) i starców...
      Cóż to za armia i któż wodzem jest tego żołdactwa?
      To nasi dzielni chłopcy spadkobiercy i kontynuatorzy tamtych
      tradycji a wodzem ich sam Prezydent Pan.
      Cóż... Rocznica jak rocznica...

      Najniższe ukłony!
      Niektóre żarty odbierający jako kpinę M.J.
    • mjot1 Zgoda! To chyba budujące? 05.08.08, 21:33
      „Jest to dokument, który stwierdza, że jestem głównym zagrożeniem
      dla Platformy Obywatelskiej” raczył wymlaskać Prezydent Pan.
      I snuł dalej: „Tam się zakłada m.in. scenariusz odwołania mnie ze
      stanowiska prezydenta”

      Prezydent Pan oświadczył również, że raport o stanie jego zdrowia
      nie zostanie przedstawiony opinii publicznej.

      I tu zgadzam się z Prezydentem w całej rozciągłości.
      Jakikolwiek raport o jego zdrowiu jest absolutnie zbędny!

      Najniższe ukłony!
      Zgodny jak nigdy M.J.
      • Gość: scpt Kłamczyński i cała reszta IP: 84.38.160.* 05.08.08, 21:43
        cóż- L. Kłamczyński i jego dwór zrobili sobie obchody w stylu IV RP - czyli
        świąteczne plucie ponad głowami PISu.
        Można i tak - tylko niech nam nie wmawia że jest prezydentem wszystkich Polaków.
        Bo jeśli jest to tylko pisorów, rydzykowców i drugiego Kłamczyńskiego :)
        Ja się jego wstydzę i brzydzę. wolno mi - mamy chyba tą demokrację i wolność
        myśli ?? jesli się nie mylę, oczywiście :/
        • Gość: scpt Re: K. na wojenkę ??? IP: 84.38.160.* 10.08.08, 12:01
          braciszek mniejszy (rozumkiem chyba też) nie wyklucza wysłania wojsk na pomoc
          Gruzji - którą ziodiociały szefuńcio tego państwa wpakował w wojenkę z Rosją po
          napaści gruzinów na zbuntowaną częścią Gruzji.
          Czy prezydent jednego z państw - członków unii europejskiej nie kontroluje tego
          co mówi?? a może ma doradców do dypy??
          dawid i goliat?? czy tylko mały idiota i wielki satrapa
          • mjot1 No i zaistniał... 13.08.08, 20:38
            Byłem przekonany, że nie odważy się... A jednak!
            Zebrał drużynę i nie bacząc na niewygody udał się w misję i raczył
            odważnie wymlaskać zdań buńczucznych kilka.
            I Rosja zdjęta trwogą zadrżała...
            Oto świata zbawiciel!

            Jeżeli przypomnieć częste doniesienia medialne o wizytach, o
            doskonałym wzajemnym zrozumieniu wówczas szaleństwo Prezydenta
            Gruzji staje się jasne.
            Toż oni „nadają na tych samych falach”!
            Ot siorbiąc winko, kadząc sobie wzajemnie i śniąc sen o potędze
            uwierzyli we własne fantazje.
            Naiwny dżygit uwierzył w zapewnienia „wielkiego brata” zza wielkiej
            wody.
            Sądził, że wystarczą bazy US Army by wodzić za nos niedźwiedzia ba
            stojąca za plecami potęga Ameryki gwarantem bezpieczeństwa Gruzji.
            Jakoś żaden z amerykańskich chłopców nie stanął naprzeciw Rosji.
            Bush i owszem wypowiedział kilka pustych słów wymachując w
            międzyczasie radośnie z Putinem chorągiewkami na olimpiadzie...

            A my? My zdaniem naczelnego wodza jesteśmy gotowi wysłać naszych
            ułanów na pomoc bratniemu narodowi.
            My Pany Lachy! Nasze prasłowiańskie leopardy z demobilu rzucą wrażą
            swołocz na kolana.
            A jeśli to nie pomoże to przecie dysponujemy tajną bronią, siłą nie
            do pokonania.
            Toż w 1920 r. Skorupka samopas pogoniła całą czerń bolszewicką.
            A obecnie jesteśmy w stanie wystawić cały korpus mężów bogiem
            zbrojnych!

            „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

            Najniższe ukłony!
            zaniepokojony M.J.
    • mjot1 Wielki sukces 23.08.08, 10:18
      Skończyły się negocjacje. I oto spełniły się marzenia milionów. Mamy
      tarczę!
      I jak zwykle „od zaraz” zaczęły się przepychanki o to, kto
      wiekopomnego sukcesu ojcem jest prawdziwym.
      Tu rząd Tuska w glorii, że aż blask razi.
      Tam sam Prezydent Pan oficjalnie w specjalnym orędziu obwieścić nam
      raczył radosną tę nowinę.
      Z swoistą swą skromnością nadmienił o własnym wkładzie jak również
      sprawiedliwie przypomniał o niebagatelnych zasługach rządu
      poprzedniego.
      Gdzieś w tle nawet SLD wspomniało rząd Belki boć początki jak
      wiadomo są najtrudniejsze...

      Mamy tarczę. Dokonało się. Toż to tak jakbyśmy samego Boga za pięty
      złapali!
      Teraz nie ruszy nas nic! Żadne mroczne siły już nam niegroźne.
      Zewsząd słychać euforyczne głosy fachowców, że nareszcie mamy
      zagwarantowane bezpieczeństwo, bo strzec nas będą baterie Patriot
      (ów), (które będziemy mogli sobie kupić).

      A ja laik kompletny zastanawiam się...
      Dlaczego wielki brat zza wielkiej wody kombinuje z jakąś
      tam „tarczą” z drugiej strony świata skoro te „Patrioty” są tak
      fantastyczne? Czyżby Ameryka ich nie miała? Czy może nie stać jej na
      nie?
      Tarcza to jak powszechnie wiadomo element obronny, osłona przed
      niebezpieczeństwem.
      Ale tarcza to też cel do strzelania.
      Któż wie, do czego ta „nasza tarcza” w przyszłości służyć będzie...
      Ruchy pozorowane, fałszywy cel, to wybiegi stare jak świat... Ot
      wystawiało się kukłę czy choćby jakąś czapeczkę by poznać
      rozmieszczenie i siłę nieprzyjaciela.

      Uważam, że trzeba zapamiętać. Należy pamiętać nie tylko tych, którzy
      dołożyli tu wszelkich starań, lecz także wszystkich tych, którzy
      mając takie możliwości nie uczynili nic, nie przeszkodzili, gdy na
      konturze naszej ojczyzny malowano koncentryczne kręgi „tarczy
      strzelniczej”.

      Najniższe ukłony!
      Szukający dziury w całym M.J.
      • Gość: scpt plus dal Lech K. IP: 84.38.160.* 23.08.08, 21:13
        czytam o gruzińskich dzieciach sprowadzonych prezydenckim samolotem na wakacje
        do Polski. Lech K. miał dobry pomysł. Tylko czemu wcześniej nie powiedział
        kolesiowi z Gruzji - saakaszwli !! nie wojuj z ruskimi bo ci dadzą w dypę ???
        • Gość: scpt biorą ziobro za ...ziobro IP: 84.38.160.* 26.08.08, 17:57
          niegdyś wszechmocny przyboczny kaczek - teraz nikt ( czyli zero jak go nazwał
          jego oponent)- staje przed sądem za oszczerstwa - i wszystko wskazuje ze będzie
          prawomocnie skazany.
          Myślę, że zaczynamy odbijać się od paranoicznego dna 4 replitej :)
          • mjot1 Ważne! 26.08.08, 19:45
            Choć fakt ten oczywisty powszechnie jest wiadomym to oto nareszcie
            oficjalnie obwieszczono, że:
            Największym opozycjonistą wszechczasów jest sam efendi!

            Wszem i wobec obwieścił to IPN (Instytut Paranoi Narodowej).
            Fachowcy w „instytucie” tym skupieni doszli do tego wiekopomnego
            odkrycia po żmudnych a dociekliwych badaniach teczki, która jak
            wiadomo jako jedyna jest fałszywa.

            „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

            Najniższe ukłony! M.J.
    • mjot1 Brawo Rosja! 26.08.08, 19:09
      Z zimnym wyrachowaniem śledzę sobie partyjkę szachów... a raczej
      symultanę.
      Właśnie jesteśmy świadkami interesującego posunięcia... Oto wszyscy
      grający w jednym czasie i jednym ruchem dostali szacha.
      Zagranie doprawdy godne arcymistrza.
      A nerwowe ruchy przeciwników świadczą, że oni chyba dotychczas
      grywali jeno w warcaby.

      Jednym zagraniem Rosja spowodowała, że cały tzw. „świat zachodni”
      owa „awangarda cywilizacji” w naszej przytomności zachowuje się jak
      zgraja bezmyślnych durniów.
      Ci, którzy mienią się być prekursorami i obrońcami praw człowieka,
      owi szlachetni piewcy wolności i samostanowienia raptem zaczęli
      występować przeciwko hasłom przez siebie głoszonym. Ci dzielni
      orędownicy swobód wszelakich okazują się być przeciwnikami wolności!
      Niniejszym przed dyplomacją Rosji z szacunkiem chylę czoła za
      obnażenie polityki „jedynie sprawiedliwych”. Polityki buńczucznej a
      nieudolnej, pokrętnej i dwulicowej.

      Czekam z niecierpliwością na naszego dzielnego wodza gniew srogi...
      A Osetyniec czy Gruzin ni brat mi ni swat. I jest mi do nich równie
      blisko jak do Kosowa czy innej Abchazji.

      Najniższe ukłony! M.J.
      • Gość: scpt Re: Brawo Rosja! IP: 84.38.160.* 26.08.08, 21:02
        no i mamy raczej "podwójny nelson" bardziej miż szach czy pat w tej partyjce
        szachów rusko-gruzinskiej rozgrywanej przy nagle zamilkłym lechusiu.
        Olimpiada u kitajców z całą galerią ochów i achów zachwytu świata
        "cywilizowanego zachodu" pokazała że pojęcie obrony praw człowieka w tym świecie
        traktuje się dość wybiórczo i relatywnie :(
        Rosja dała pokaz siły i przykład podobnego Chinom "olewania" tego świata.
        misikiewicz-miedwiediew pokazał na tle flag wielkiego fucka - czym wnerwił
        trochę kurduplastą niemrę i równie rosłego żabojada - ale pewno na robieniu min
        sie skończy...
        koń jaki jest każdy widzi - podobnie jak świat w jakim żyjemy.
        • mjot1 Śmieszność 01.09.08, 20:40
          Miał to być gromki chóralny głos zgodnie z wielu sprawiedliwych
          gardeł szczerze dobyty, przed którym krnąbrna Rosja ugnie się i
          padnie na kolana.
          Miał to być ryk potężny!
          A w efekcie tego nadzwyczajnego szczytowania dało się słyszeć
          skomlenie jeno.

          Najniższe ukłony!
          Z zażenowaniem konstatując M.J.
    • mjot1 To smutne... 31.08.08, 19:23
      Obejrzałem migawki z uroczystości gdańskich...
      Posłuchałem spontanicznych obywatelskich gwizdów i buczeń.
      Patrząc na zachowania tłuszczy podczas uroczystości można dojść do
      wniosku, że głupota, tępe prostactwo, nienawiść i bezinteresowna
      zawiść to nasz Polaków znak rozpoznawczy.
      To co onegdaj nas jednoczyło obecnie czyni wrogami śmiertelnymi.
      My już potrafimy tylko się różnić...
      Ze zgrozą stwierdzić muszę, że jako społeczność cofamy się.
      Toż do licha nawet za czasów prymitywnej komuny w chwilach
      podniosłych potrafiliśmy zachować choćby pozory przyzwoitości.
      Czyż wolność była nam po to potrzebna by bez zahamowań demonstrować
      to, co w nas najgorszego?
      Skoro tylko knut wymusza na nas stosowanie podstawowych społecznych
      zachowań tośmy kundlem narodów!

      Najniższe ukłony!
      Przygnębiony M.J.
      • Gość: scpt Re: To smutne... IP: 84.38.160.* 31.08.08, 21:24
        małostkowi ludzie, którym się kiedyś wydawało że tworzą historię, dziś nędzni
        przekupnie targujący się która historia jest bardziej "mojsza". Kto więc pokonał
        komunę -?? te karły moralne?? a może komuna pokonała się sama a karły płynęły
        tylko w sztucznie wzbudzonym nurcie przemian???
    • mjot1 Prawidłowość prastara: 07.09.08, 19:30
      Im szumowiny wyżej tym bliżej dna.

      Starzy, nieszczęśliwi, przez los (czy tylko przez los?) srogo
      doświadczeni ludzie w efekcie żałośni.
      I on nieustraszony, niezwyciężony i nieugięty, co poświadcza choćby
      teczka pośród dziesiątków tysięcy jako jedyna sfałszowana.
      Wielki bohater a w istocie karzeł (nie tylko ciałem).
      Na jakie wyżyny szubrawstwo wznieść się może?
      Jak jeszcze może upodlić się człowiek?

      Ile jeszcze trzeba plwocin ile pomyj i fekalii by nowe pojmowanie
      słowa „Solidarność” zatwierdzić?
      Było:
      „Więź duchowa z osobą lub grupą społeczną; zbliżona do braterstwa,
      oparta na wspólnocie przekonań, jedności celów lub więzach krwi;
      często wynoszona do rangi imperatywu”.
      Jest:
      „Skrajnie skłócona i wzajemnie nienawidząca się grupa ludzi
      oparta na konflikcie interesów, rozziewie przekonań pomieszaniu
      i podeptaniu celów, strywializowaniu podstawowych wartości,
      przykład amoralności”.

      Najniższe ukłony!
      Zniesmaczony M.J.
    • Gość: JA Re: Czy to już dno...? IP: 212.244.35.* 25.09.08, 07:14
      Sam jesteś dno i doczekasz się komuchu sprawiedliwości za obrażanie
      polaków
      • mjot1 Racja! 26.09.08, 19:36
        No masz Waść rację.
        Bo jeśli efendi to Polak prawdziwy i założyciel wolnych związków,
        jedyny dzielny niepokonany bojownik, którego nawet SB zdjęte
        strachem nie odważyło się szykanować...
        Jeśli Gosiewski (w przeciwieństwie od „łże-elit”
        i „wykształciuchów”) to obowiązujący wzorzec inteligenta...
        No to bezsprzecznie jam komuch jest.
        c.b.d.u.

        Bez ukłonów!
        Lecz ze skruchą M.J.
        • Gość: scpt świętoszki - rozwodniki ?? IP: 84.38.160.* 27.09.08, 14:35
          nie mogę milczec zgorszony. no bo jak to tak - wzorce moralne namaszczone przez
          rydzyka na ojców narodu to rozwodniki co to alimentów na poczęcia płacić nie chcą ??
          i wzajemnie się do opinii publioznej podpier..alają??
          swoją drogą coś mi świta że dzieciaki tego z krótkimi łapkami to efekt
          niepokalanego poczęcia?? no chyba że jegosia eksmałzonka w wielkiej desperacji
          była :))
          a i tego drugiego to też nie wiem - bo on ci tylko sabasiad :)
    • mjot1 Jednak sukces! 15.10.08, 17:45
      Gdy zaczynałem ten swój (ostatnio już tylko indywidualny) wątek to
      wówczas dna doszukiwałem się na zdecydowanie wyższych poziomach.
      A tu proszę kilka ostatnich dni przyniosły nam sukces tak
      spektakularny, że świat gęby z zadziwienia rozdziawił. To już jest
      zdecydowane mistrzostwo.
      A przecie jak wiele jeszcze zdziałać tu możemy...
      Zastanawiające gdzież jest efendi ów mistrz nad mistrze w tej
      dyscyplinie? Wszak udział jego w sukcesie tym musi być i jest
      niebagatelny.
      To pokurcze uwierzyło, że jest mężem stanu i zamach tegoż stanu mu
      się zamarzył.
      Hm... Niechybnie siedzi gdzieś teraz wraz z królową matką i
      dżojstikiem dzielnie kreuje politykę naszą zagraniczną.

      A mnie normalnie po ludzku jest wstyd.
      Mam pretensje, że do tego żałosnego widowiska w ogóle doszło.
      Mam żal, że zapomniano tu o prastarej regule, która powiada: „ustąp
      głupszemu”.
      Ja zwykły obywatel nie cieszę się i nie życzę sobie
      takich „sukcesów”.
      I jako tenże obywatel nie pozbawiony (jeszcze) praw publicznych
      plwam na godność waszą „panowie” (cudzysłów celowy) tak jak wy
      plwacie na godność piastowanych przez was urzędów.

      Najniższe ukłony!
      hołotę i prostactwo traktujący bez szacunku za to z obrzydzeniem M.J.
      • Gość: scpt dna reaktywacja IP: 84.38.160.* 25.10.08, 18:40
        no i mamy co mamy - aferka samolotowa, spadek piłkarzyków na dno kolejnego
        upadku, ustronną willejkę prezydencką z jarusiem na krzywy ryj tam goszczącym -
        ponoć piszącym cuś ważnego, panię redaktor Monikę O. mocno wystraszoną groźbą
        lechusiowej zemsty, kryzys finansowy walący po kieszeniach...
        dzieje sie, dzieje...
        A Donek... coś jakby sobie siadł na 4 literach i zamilkł wstydliwie...
    • mjot1 Dał nam przykład 04.11.08, 20:53
      Prezydent Pan wyrusza do Brukseli. Kolejny już raz.
      On nie myli dumy z pychą. Piastując urząd w państwie najwyższy on
      potrafi schylić kark dla dobra ojczyzny ukochanej i jak zwykły
      szeregowy urzędnik rusza walczyć o naszą świetlaną przyszłość.
      Toż to więcej niźli wyśniony ideał współpracy rządu z Prezydentem.
      On nie bacząc na trudy wyrusza by tam na „szczycie” (re)prezentować
      stanowisko rządu mając kompletnie inne zdanie.
      Któż inny potrafiłby wznieść się ponad podziały? Kogóż stać byłoby
      na gest tak doniosły by prywatę mając w pogardzie własne zdanie
      precz cisnąwszy całe swe jestestwo ofiarować w służbie narodowi?
      Oto mąż stanu, jakiego próżno szukać w dziejach dyplomacji! Toż to
      uosobienie patriotyzmu w najczystszej, krystalicznej wręcz postaci!
      Hm... Tylko, dlaczego ja człek małego ducha jakoś nie daję wiary w
      szczerość tych intencji...

      Najniższe ukłony!
      Zadumany M.J.
      • Gość: scpt Re: Dał nam przykład IP: 84.38.160.* 05.11.08, 08:42
        ale to chyba dobrze?? dostał ściągawkę, co mam mówić, podskoczy w górę,
        krzyknie: chcemy wprowadzać euro, porozgląda się po salonach i wróci.
        od konkretów i tak będzie sejm i rząd .

        czy w jego wyprawie do B. jest coś nadzwyczajnego?? w kraju się nudzi - jadąc
        tam - ma jeden dzień w jedną stronę , drugi dzień - "urzędowanie", trzeci dzień
        powrót.
        Ja jestem zdania - niech jeździ jak najwięcej, wszędzie, jak najdłużej, jak najdalej
    • mjot1 Małe jest piękne. 09.11.08, 16:09
      Powiadają, że małe jest piękne.
      Jednak kłam temu raczy zadawać sam Prezydent Pan.
      Małe zaprezentowane przez niego to małostkowość w najgorszym wydaniu
      i wręcz poraża ohydą.
      Ten pożal się boże polityk na początku swej kadencji bojący się
      własnego cienia ostatnio już okrzepł na stolcu i pokazał swe
      prawdziwe oblicze.
      Spoglądając na ostatnie jego poczynania widzę rozkapryszonego,
      rozwydrzonego, krnąbrnego gó...arza. Z maską złośliwego uśmiechu
      zdobiącą twarz.
      Ów mąż stanu to zdziecinniały złośliwy karzeł!

      Okazuje się, że dwa i pół roku temu nagryzmoliłem treści aż nadto
      aktualne:
      "A czas bezpowrotnie umyka...
      Autor: mjot1 20.03.06, 12:08
      Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
      Żal mi tego małego człowieczka, który kiedyś nie ze swej przecie
      winy zatrzymał się w rozwoju nie tylko fizycznym, lecz i
      emocjonalnym.
      Normalnie po ludzku jest mi go żal jak każdego chorego człowieka.
      A mizerne to ciałko kryje tyle przeróżnych dolegliwości, że
      obdzieliłbyś nimi sporą formację.
      Biedak wszędzie widząc czyhające zło, opętany manią pełnienia
      jakiejś zbawczej misji walczy z owym złem bez chwili wytchnienia.
      Ponieważ nic nie wydaje mu się idealne (słusznie boć na tym padole
      ideał nie występuje w czystej postaci) rozwala wszystko po kolei
      niczym kapryśny dzieciak znudzony zabawką. A że umiejętność złożenia
      czegokolwiek w całość jest mu niestety zupełnie obcą, więc wokół
      jeno bałagan, destrukcja, ruina...
      On chyba jest rekordzistą w jakże trudnej dyscyplinie „braku
      zaufania” nie ufając już nawet samemu sobie.
      Ponieważ jednak bez najmniejszych skrupułów ów osobnik nadęty a
      pusty zaraża swymi toksycznymi przypadłościami coraz szersze kręgi
      społeczne czerpiąc z tego powodu wyraźną satysfakcję to równie
      normalnie po ludzku życzę mu wszystkiego najgorszego.
      Jednak wiedząc, że życzenie owo prędzej czy później się spełni
      posępnieję coraz bardziej...
      Posępnieję, bowiem spoglądając na te kilkanaście lat wstecz jedno
      układa mi się w jasną prawidłowość.
      Otóż każde kolejne wybory, każda zmiana sił, każdy kolejny układ czy
      koalicja owocują rządem gorszym od poprzedniego.
      Czyż doprawdy jedyne co nas czeka to staczanie się...
      A czas (wartość dla mnie coraz cenniejsza) bezpowrotnie mija..."

      Najniższe ukłony!
      Zasępiony M.J.
      • Gość: PARA OCENA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 20:42
        wiadomosci.wp.pl/ocena_rzadu.html?ticaid=16f8d
        • mjot1 Re: OCENA 16.11.08, 14:34
          Wynik sondażu doprawdy dołujący...
          Tylko (mimo że Tusk nie jest z mojej bajki) dlaczego wolę z PO
          zgubić niźli z PiS znaleźć...

          Najniższe ukłony! M.J.
    • mjot1 Gieroj 24.11.08, 19:57
      Gdybym nie był pewien że głupota sądziłbym że to prowokacja.
      Kilka słów na temat wizyty Prezydenta Pana w zaprzyjaźnionej Gruzji:
      Zmiana uzgodnionego porządku wizyty.
      Roszada samochodów w kolumnie.
      Zatrzymanie się ni w pięć ni w dziesięć w ciemności i w szczerym
      polu.
      Opuszczenie samochodów by dokładniej słyszeć serie z broni
      maszynowej.
      Absolutna pewność, że „strzelcami” byli żołnierze rosyjscy.
      Wzywanie Rosji do wytłumaczenia się z incydentu.
      Żądanie od UE ostrych reakcji w stosunku do Rosji. Itd. itd...

      Oglądam... czytam... próbuję zrozumieć...
      Staram się usilnie by dostrzec tu choćby namiastkę brawury dżygitów
      czy fantazji ułańskiej. Niestety miast polotu widzę jeno prostacką
      siermiężność grubą fastrygą szytą.
      Jak to możliwe, że przywódcami państw stają się ludzie o poziomie
      intelektualnym i emocjonalnym chłopców zabawiających się ołowianymi
      żołnierzykami? Ludzie tak nieodpowiedzialni!
      Toż to tak jakby urwisowi dać zapałki i pozwolić na zabawę w stodole
      wypełnionej słomą.
      Przecie ten, który się kulom nie kłaniał, ta nasza Gwiazda Kaukazu w
      szczeniackiej swej bucie gotów jest doprowadzić do poważnego
      konfliktu.
      Co czynić? Doprawdy nie wiem...
      Na wychowywanie jest już niestety za późno. Jak widać tego
      rozkapryszonego gó...arza nigdy nie poskromił ojcowski klaps...

      Najniższe ukłony!
      Zaniepokojony M.J.
      • mjot1 Gieroj cd 29.11.08, 12:15
        "Skąd ja wiem, że to byli Rosjanie? Po okrzykach, po tym, że od
        dawna słyszałem od pana prezydenta (Gruzji), a także z innych
        źródeł, że w tym miejscu są rosyjskie posterunki, że Rosjanie się z
        tej okolicy nie wycofali"
        Tak raczył stwierdzić Prezydent Pan w kilka godzin po traumatycznych
        przejściach.
        Następnego dnia na ziemi ojczystej, po ochłonięciu, po trzeźwym
        przeanalizowaniu sytuacji Prezydent Pan już bez emocji oświadcza:
        "Podjeżdżamy do miejsca, gdzie stoi grupa uzbrojonych i
        umundurowanych - jak się wydaje - mężczyzn. Mówię jak się wydaje, bo
        tam było dość ciemno. I najpierw zaczyna krzyczeć strasznie, a
        następnie otwiera ogień. Są pełne podstawy od tego, żeby twierdzić,
        że byli to Rosjanie"
        I po upływie kolejnego dnia:
        „...nie zadawajmy pytań czy to byli ludzie narodowości osetyńskiej,
        czy rosyjskiej, była to część w istocie rosyjskich sił zbrojnych,
        tak to należy określić”
        Cóż... Argumentacja nie pozostawiająca cienia wątpliwości...
        Oto logika (prawna) głowy państwa, szczycącego się tytułem naukowym
        intelektualisty. Oto wzór, alternatywa do „wykształciucha”.
        Mamy tu niechybnie do czynienia z intelektem w najczystszej wręcz
        krystalicznej postaci, nie skażonym jakimkolwiek „podwórkiem” boć
        przecie z pietyzmem (wy)hodowanym przez królową matkę w izolacji.

        I oto ten geniusz wyrusza hen... na podbój Azji.
        Prezydent Pan raczy w łaskawości swej nawiedzić Mongolię, Japonię i
        Koreę.
        Hm... Korea... Szkoda, że nie Północna.
        Tak sobie dumam, że ta nasza dzielna Gwiazda Kaukazu doskonale
        rozumiałby się z Umiłowanym Przywódcą Kim Dzong Ilem (jeżeli ten
        jeszcze żyje)...
        Sądzę, że obaj wodzowie natychmiast znaleźliby „wspólny język”.
        Podobne pojmowanie sprawowanej dla dobra ojczyzny ukochanej władzy,
        władzy opartej na demokracji (czyt. jednomyślności narodu) mogłoby
        zaowocować szczerą żarliwą przyjaźnią.

        PS
        Czyż doprawdy tak trudno w pieszczotliwym „won gnoju” dostrzec
        przejaw zwykłej „ojcowskiej miłości”?

        Najniższe ukłony!
        coraz niżej pochylając się nad Prezydenta Pana małością
        kronikarskim obowiązkiem powodowan M.J.
        • Gość: scpt Re: Gieroj cd IP: 84.38.160.* 29.11.08, 20:17
          przepraszam mjocie szanowny że pozostawiłem Cię na sam na sam z walką z
          kretynizmami naszej władzuchny kochanej - ale zaniemówiłem z podziwu na
          bohaterstwo naszego prezydenta. Wraz ze zidiociałymi do cna Gruzinami
          zapieprzać w nocy na wrażaą blokadę w środku gruzińskiej głuszy - to trzeba być
          ketynem, samobójcą , idiotą, samobójcą ( niepotrzebne skareślić). Bo za dnia
          podjazd w stronę wrażego posterunku polega na tym - podjeżdżań sie na odległość
          200 m. od szlabanu - i jeśli ruski z osetyńcami krzyczą - Wyperdalać!! to się
          grzecznie zawraca i jedzie nazad. A w nocy?? W nocy to się pije gruzińskie wino
          w lepiance i nie myśli o wycieczkach z gruzińskim idiotą pełniącym obowiązki
          prezydenta tego państewka na marginesie Europy :))))
    • mjot1 Patriota. 06.12.08, 16:51
      I oto efendi udał się był do Klarysewa i osiadł był (czasowo) w
      prezydenckiej pustelni; doniosły onegdaj tuby medialne.
      Tam On Jarosław Wspaniały prywatę mając za nic, samotnie i w
      umartwieniu czas swój cenny ojczyźnie umiłowanej ofiarował.
      Pogrążon w medytacjach zbliżył się do absolutu i nową raczył
      wytyczyć nam drogę.
      I powrócił ów mąż zacny z eremu i z trybuny sejmowej splunął
      plwociną tak gęstą, że motłoch aż gęby rozdziawił z zachwytu.
      A on plwał plwał i plwał... z maestrią dotychczas nieznaną.
      Cóż... Mistrz przecie nauczał, że „kłamstwo powtarzane tysiąc razy
      prawdą się staje”, więc „ciemny naród to kupi”.
      I naród o dziwo w znacznej swej części „kupuje”...
      Powoli krok po kroku, systematycznie osoba po osobie, wszystkich
      tych, którzy walczyli z „komuną” i zapisali się w pamięci oskarżyć o
      najgorsze uczynki, spotwarzyć, opluć, zohydzić.
      Oto droga i cel.
      Mozolna praca u podstaw trwa... A gdy cel już osiągniętym będzie
      wówczas na scenie zostanie jedynie on.
      On jedyny okaże się być niezłomnym.
      On bohater prawdziwy jeden się nie ugiął!
      Toż nawet SBecja (wówczas, gdy wszystkich „puszkowano” jak leci) na
      widok patrioty tej miary trwogą zdjęta jego jednego nie odważyła się
      szykanować i wolnym puściła.
      Z czasem okaże się niechybnie, że i brat (choć tak podobny do
      bohatera) ma zasmarowany życiorys. Wszak zgodził się na
      internowanie, więc współpracował.
      To, że ubeckie słowo spisane i zgromadzone w Instytucie Paranoi
      Narodowej prawdą jest objawioną oczywista to oczywistość. Wiadomym
      też jest powszechnie, że pośród dziesiątków tysięcy teczek tylko
      jedna jedyna jest sfałszowana.

      Wielki bohater w istocie karzeł (i nie cielesność mam tu na myśli)
      Hm... Jak bardzo upodlić się może człowiek?
      Jakie podłości tej są granice?
      Ten pokurcz wytyczy je chyba na nowo.
      Zadziwiające… Jak można upchać aż taki potencjał ogólnie pojętego
      zła w tak mikrym ciałku? Znać tu „rękę” mistrza… Oddajmy zatem cześć
      należną królowej matce, bo Jej to dzieło(tu zaznaczam żem o tatusiu
      nie wspomniał ni słowem jako i oni nie wspominają).

      Najniższe ukłony!
      Pogrążony w zadumanie M.J.
    • mjot1 Czy to na pewno bajeczka zwykła jedynie? 14.12.08, 12:49
      Na obowiązkowej liście lektur (powszechnie dyskutowanej) brakuje mi
      pewnego dzieła, które mym zdaniem bezsprzecznie winno znaleźć się w
      kanonie literatury polskiej.
      Dzieło to bowiem ze wszech miar jest dziełem szczególnym.
      Może i w treści infantylne, lecz jakiż inny utwór wywarł
      bezpośrednio tak znaczący wpływ na losy państwa i narodu?
      Utwór ten jako jedyny z mi znanych wciąż „żyje”, ciągle trwa dzieło
      jego tworzenia. Początkowo jako bajka pisany z czasem w tragifarsę
      się zmienił a obecnie w naszej przytomności nową treścią pisany, w
      nowe obrasta wątki i tragedią się staje. Narodową.

      Gdzieś, w baśniowej krainie we wsi Zapiecek przychodzą na świat dwaj
      bliźniacy. Są to malcy krnąbrni, złośliwi i leniwi. Nawet
      najbliższym potrafią bez skrupułów odebrać ostatni kawałek chleba.
      Co prawda Pan Kornel Makuszyński w proroczej swej książce w 1926r.
      optymistycznie marzył, że chłopcy z czasem zmienią się nie do
      poznania, że staną się grzeczni i pracowici.
      Jednak okoliczni mieszkańcy nie mieli złudzeń:
      „z tych dwu nic dobrego nie wyrośnie”.
      Na podstawie powieści w 1962r. nakręcono film a główne w nim role
      zagrali młodzieńcy z przesławnego rodu Kaczyńskich.
      To chyba jedyny film dubbingowany z polskiego na polski,
      bo ci dwaj od zawsze miast recytować wymlaskiwali swe kwestie.
      Młodzieńcy ci role swe grają po dziś dzień. Z czasem akcję przenoszą
      z baśni w świat realny i życiem swym własnym dopisują treści nowe.
      Są bezduszni, źli wręcz okrutni, nie liczą się z nikim i niczym,
      przez życie idą mając jeno własne dobro na względzie. Gotowi są na
      wszystko byle tylko nie splamić rąk jakimkolwiek zajęciem a
      jednocześnie nie skąpiąc sił ni środków, kosztem rozwoju fizycznego
      i emocjonalnego nowe wymyślają złośliwości.
      Już nie tylko jakiś tam Zapiecek cierpieć musi ich fanaberie, lecz
      kraj cały. Mało. Ich bezczelność i pycha powodują, że Europa Ba!
      świat cały dostrzega i odczuwać zaczyna dotkliwą obecność tych dwu
      złośliwców.

      Jak to się stało, że w mrocznych czasach komunistycznej
      kinematografii główne role w filmie powierzono dwom malcom
      wywodzącym się (jak oficjalna wieść niesie) z niezwykle
      bogoojczyźnianego stadła?
      Jestem przekonany, że ów kolejny (któryż to już?) „cud nad Wisłą”
      odpowiednio naświetli i faktograficznie uzasadni Instytut Paranoi
      Narodowej, która to szacowna instytucja (efekt kolejnej ich
      złośliwości) istnieje po to jeno by dokumentować dzielne przewagi
      obu tych bohaterów narodowych.

      Najniższe ukłony!
      Dziedzictwem literatury polskiej przejęty wielce M.J.
      • Gość: scpt nudno jakoś tak IP: 84.38.160.* 14.12.08, 19:08
        podziwiając inwencję tfurczą szanownego przedmówcy - szczerze mówiąc
        nie chce mi się już pluć na kaczki z przyległościami...
        No bo tak - jedna pojechała do japonii i cysorz go olał?? Normalne!!
        pirszo domo w kimono się przebrała ?? eee tam - nuda...
        druga pluła Niesiołowskiego?? eee tam ..plucie w pisie to normalka..
        Czekam np jak którąś z kaczek złapią na sraniu w środku Krakowskiego
        przedmiescia ...albo kolejną wiąchę w stylu spierzaj dziadu w kierunku marszałka
        sejmu albo premiera...
        I q-rcze cały czas żyjemy w ciekawych czasach :))
    • mjot1 Brawo Panie Prezydencie! 21.12.08, 19:08
      Na święcie Chanuka Pan Prezydent m.in. powiedział:
      „w 1939 roku około 10 procent oficerów Wojska Polskiego było
      pochodzenia żydowskiego, a co dziesiąty oficer, który zginął w
      Katyniu był Żydem”.
      Nie tylko z kronikarskiego obowiązku te słowa wypowiedziane przez
      polityka tej rangi muszą być odnotowane.

      W kraju gdzie z toruńskiego imperium nieustannie sączy się
      jad „miłości bliźniego”.
      Gdzie można bezkarnie paradować z przyczepionym do sutanny orderem
      Virtuti Militari i być uważanym za patriotę.
      Gdzie zgodnie z jedynie słuszną prawdą stawia się znak równości
      pomiędzy swastyką i gwiazdą Dawida.
      Taka wypowiedź to bohaterstwo.

      Najniższe ukłony!
      Zaskoczony mile M.J.
    • mjot1 Odpowiednie dać rzeczy słowo... 13.01.09, 19:07
      Pytanie (retoryczne chyba)
      Czy Pani dr Gęsicka to płocha naiwna dzierlatka z beztroską fantazją
      bezmyślnie opowiadająca dyrdymały po to jeno by zaistnieć w mediach?
      A może jednak stateczna doświadczona matrona, posiadaczka tytułu
      doktora nauk humanistycznych w dziedzinie socjologii, więc świadoma
      wygłaszanych publicznie łgarstw?

      Słownik Języka Polskiego śmie twierdzić, że:
      - Prostytuować znaczy hańbić coś dla pieniędzy lub innych korzyści,
      - Prostytuowanie się to wysługiwanie się komuś dla pieniędzy lub
      innych korzyści.
      Czyż doprawdy poseł Palikot jest temu winien?
      Cóż ziarnem jest a co plewą?

      Najniższe ukłony!
      kontynuując monolog, zadziwiony „obracaniem kota ogonem” M.J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka