Dodaj do ulubionych

Bendkowski na Marszałka

IP: *.gal.pl / 192.168.1.* 12.03.03, 13:06
Pan Bendkowski to najlepszy kandydat na marszałka.Ten doświadczony polityk
przyczynił się do rozwoju naszego regionu i miasta Rzeszowa , a Pan
Stanisław Zając Wicemarszałek Sejmu III kadencji to najlepszy kandydat na
Przewodniczącego Sejmiku ,to on doprowadził między innymi do powstania
Uniwersytetu w Rzeszowie.Taki duet doświadczonych i sprawnych polityków
byłby szansą przed powstrzymaniem degradacji naszego województwa , skończyły
by się żarty na temat podkarpackiego kabaretu.Wspierajmy takie działania
albo będzie po województwie
Obserwuj wątek
    • Gość: srk Re: Bendkowski na Marszałka IP: 80.50.19.* 12.03.03, 13:35
      Gość portalu: Mirek napisał(a):

      > Pan Bendkowski to najlepszy kandydat na marszałka.

      Nie znam zadnego BenDkowskiego, a kto to ;-) ?
      --
      Srk
    • Gość: Saladyn Bez przesady IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 20:59
      Bez przesady, choć może wśród tej bandy SLDowsko-PSLowskiej on nie jest
      najgorszy. Pewnie jest lepszy niż niejaki Deptuła, czy główny macher
      podkarpacia - niejaki Bury.
      Będąc w Agencji starał się bardzo .... "ustawić" wszystkich swoich pociotków i
      znajomych oraz "przyjaciół" PSLu.
      • Gość: megafon Re: Bez przesady IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 21:30
        Gość portalu: Saladyn napisał(a):

        > Bez przesady, choć może wśród tej bandy SLDowsko-PSLowskiej on nie jest
        > najgorszy. Pewnie jest lepszy niż niejaki Deptuła, czy główny macher
        > podkarpacia - niejaki Bury.
        > Będąc w Agencji starał się bardzo .... "ustawić" wszystkich swoich pociotków
        > i znajomych oraz "przyjaciół" PSLu.

        Nie wiedziałem, że kompentencje w kolczykownaiu krów tak podniecają prawicowo-
        liberalną część elektoratu.
        A Bentkowski, bo o nim mowa, to chyba najbardziej zasłużony dla miasta i
        regionu polityk. By tylko wymienić Fundację Uniwersytecką, doprowadzenie do
        jego powołania (inna sprawa że wstyd z tego jaki jest), powstanie w Rzeszowie
        Sądu i Prokuratury Apelacyjnych, ośrodka NSA i oddziału Telewizji Polskiej.
        I parę drobniejszych innych rzeczy.

        Gość jest chyba przez pomyłkę z PSL, a jest naprawdę skuteczny, coś mu się chce
        dla miasta i regionu zrobić, i udaje mu się to finalizować.
        Bądźmy bezstronni. Facet jest napradę w porządku.
        • Gość: Green Re: Bez przesady IP: *.smlw.pl / 10.1.8.* 12.03.03, 22:16
          Bez przesady Bentkowski to najlepszy kandydat na Marszałka województwa. No może
          być jeszcze były wicemarszałek Sejmu Pan Zając..
          takich ludzi potrzebuje pilnie województwo. Bo inaczej go wkrótce nie będzie
          na mapie Polski
          • Gość: tina kolejka po posady IP: *.qdnet.pl 13.03.03, 12:28

            Własnie przeczytałam ,że pan Bentkowski odchodząc ze stanowiska dzień wczesniej
            zatrudnił prawie 400 nowych pracowników.Tym samym liczba urzędników w ARiMR
            zwiększyła się z 700 do 4 tysięcy.
            • Gość: (gość portalu) Żartujecie?? IP: *.intertele.pl 13.03.03, 18:06
              Wy chyba nie wiecie co piszecie. Ten gościu miałby byc marszałkiem
              województwa. Jeżeli zależy Wam na tym, aby województwem zarządzała banda
              kolegów, którzy nie będą mieli pojęcia o tym co robią. (Bo takie są
              dotychczasowe doświadczenia po panu Bentkowskim). W Agencji rolnictwa jakoś mu
              się nie udało wprowadzić Ajaksu, systemu, od którego zależy otrzymanie grubych
              pieniędzy na rolnictwo. Może i dobrze, bo nie jestem przekonany, że ten system
              działałby jak należy. Pozdrawiam
              • Gość: dysafor Re: Żartujecie?? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 19:31
                Gość portalu: (gość portalu) napisał(a):

                > Wy chyba nie wiecie co piszecie. Ten gościu miałby byc marszałkiem
                > województwa. Jeżeli zależy Wam na tym, aby województwem zarządzała banda
                > kolegów, którzy nie będą mieli pojęcia o tym co robią. (Bo takie są
                > dotychczasowe doświadczenia po panu Bentkowskim). W Agencji rolnictwa jakoś
                > mu się nie udało wprowadzić Ajaksu, systemu, od którego zależy otrzymanie
                > grubych pieniędzy na rolnictwo. Może i dobrze, bo nie jestem przekonany, że
                > ten system działałby jak należy. Pozdrawiam

                Słuchaj kolego. Właśnie mamy przykład robienia wody z mózgu ludziom, licząc na
                ich niepamięć. Bentkowski IACS renegocjował na początku swojej kadencji, bo
                poprzednik (od Buzka) zostawił takie bagno, że tylko do tego biznesu grubo
                dopłacilibyśmy jakiejś podstawionej przez kolesi z AWS (albo UW) firmie.
                Nie chcę nikogo personalnie wskazywać, ale jeden Bentkowski ma więcej oleju w
                głowie jak 10 gości pokroju większości poprzednich wojewodów, że już o
                marszałkach nie wspomnę.
                Ogólniki, że "nie wie co robi" są niepoważne, świadczą o braku rzeczowych
                argumentów i przypominają słynną anegdotkę, że "u was biją murzynów".
                0 rzeczowej treści.
                • Gość: as Re: Żartujecie?? IP: *.shbiuro.com.pl / 172.21.4.* 13.03.03, 20:59
                  Gość portalu: dysafor napisał(a):

                  > Gość portalu: (gość portalu) napisał(a):
                  >
                  > > Wy chyba nie wiecie co piszecie. Ten gościu miałby byc marszałkiem
                  > > województwa. Jeżeli zależy Wam na tym, aby województwem zarządzała banda
                  > > kolegów, którzy nie będą mieli pojęcia o tym co robią. (Bo takie są
                  > > dotychczasowe doświadczenia po panu Bentkowskim). W Agencji rolnictwa jako
                  > ś
                  > > mu się nie udało wprowadzić Ajaksu, systemu, od którego zależy otrzymanie
                  > > grubych pieniędzy na rolnictwo. Może i dobrze, bo nie jestem przekonany, ż
                  > e
                  > > ten system działałby jak należy. Pozdrawiam
                  >
                  > Słuchaj kolego. Właśnie mamy przykład robienia wody z mózgu ludziom, licząc
                  na
                  > ich niepamięć. Bentkowski IACS renegocjował na początku swojej kadencji, bo
                  > poprzednik (od Buzka) zostawił takie bagno, że tylko do tego biznesu grubo
                  > dopłacilibyśmy jakiejś podstawionej przez kolesi z AWS (albo UW) firmie.
                  > Nie chcę nikogo personalnie wskazywać, ale jeden Bentkowski ma więcej oleju w
                  > głowie jak 10 gości pokroju większości poprzednich wojewodów, że już o
                  > marszałkach nie wspomnę.
                  > Ogólniki, że "nie wie co robi" są niepoważne, świadczą o braku rzeczowych
                  > argumentów i przypominają słynną anegdotkę, że "u was biją murzynów".
                  > 0 rzeczowej treści.

                  Zarzucasz (gościowi portalu) robienie ludzim wody z mózgu, ale sam robisz
                  dokładnie to samo. Wypisujesz peany na cześć A. Bentkowskiego posługując się
                  półprawdami, lub po prostu mieszając materię rzeczy. Bo jeśli światowy potentat
                  HP jest podstawioną przez kolesi z AWS (UW) firmą, to masz niezłe poczucie
                  humoru. Umowa z firmą, która miała zarządzać systemem IACS w imieniu ARiMR,
                  została rozwiązana na kilka miesięcy przed nastaniem Bentkowskiego. Zajrzyj do
                  prasy z tamtego okresu.

                  Rzeczywistość jest jak zwykle bardziej złożona; Bentkowski ma sporo zasług dla
                  Rzeszowa (NSA, Prokuratura i Sąd Apelacyjny, działanie na rzecz fundacji
                  unwesyteckiej, ale gwoli prawdy powołanie uniwersytetu było decyzją polityczną
                  AWS-u, nie PSL-u) miał też swoje pięć minut jako minister sprawiedliwości w
                  rządzie Mazowieckiego. I takiego Bentkowskiego chciałoby się zapamiętać.

                  Niestety, jego roczna działalność jako szefa Agencji Restrukturyzacji i
                  Modernizacji Rolnictwa zwłaszcza w kontekście polityki kadrowej nie będzie
                  zapisana złotymi zgłoskami. I nie idzie bynajmniej o to, że zwalniał
                  poprzednich pracowników, bo podobno nie mieli kwalifikacji, ale o to, że na ich
                  miejsce zatrudniał z jeszcze gorszymi kwalifikacjami(poprzednicy już się czegoś
                  nauczyli) całe hordy działaczy z klucza partyjnego (PSL i SLD) lub po prostu z
                  koligaconych rodzinnie. Jaki jest tego efekt wystarczy posłuchać obecnego szefa
                  rzeszowskiego oddziału ARiMR, żeby nie wspomnieć byłego posła, a obecnego
                  starostę przeworskiego Mierzwę. Są jakieś granice przyzwoitości.

                  I to jest inna twarz A. Bentkowskiego, którą mieliśmy, jako obserwatorzy życia
                  politycznego, wątpliwą przyjemność poznać. Wolałbym zapamiętać o nim obrazek
                  pierwszy, ale jest i drugi.
                  • Gość: dysafor Re: Żartujecie?? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 00:51
                    Z potentatem też można zawrzeć, z inspiracji różnych klik, skrajnie
                    niekorzystną dla Państwa umowę, o ile odpowiednio dużo wyląduje w czyjejś
                    kieszeni.
                    Co do prasy z tamtego okresu, to również ją polecam:
                    Umowę z HP renegocjował sam Bentowski zaraz na początku kadencji. W ARiMR
                    zastał po porzednikach istną stajnię Augiasza.

                    No i jeszcze chciałbym dodać, że nie wyśpiewuję ządnych peanów na niczyją cześć.
                    Po prostu jestem bezstronny i tu jestem przypadkiem beznadziejnym, bo potrafię
                    jutro chwalić tego samego, któergo dzień wczesniej za coś innego ganiłem, więc
                    nie potrafię lecieć bezkrytycznie za żadnym politycznym stadem i wiecznie się w
                    towarzystwie oddanym jakiejś opcji narażam. To taka osobista moja dygresja, dla
                    wyjaśnienia.

                    Co zaś do tego co robił w ARiMR-ze Bentowski mam zbyt małą wiedzę, by móc
                    formułować jednoznaczne sądy. Poza tym bardziej interesuje mnie co zrobił dla
                    mojego miasta i regionu, niż jak sobie radził z kolegami przy kolczykowaniu
                    krasuli, co chyba - jak widzę - awansowało już do grona tematów politycznych.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: as Re: Żartujecie?? IP: *.shbiuro.com.pl / 172.21.4.* 14.03.03, 17:34
                      Gość portalu: dysafor napisał(a):

                      > Z potentatem też można zawrzeć, z inspiracji różnych klik, skrajnie
                      > niekorzystną dla Państwa umowę, o ile odpowiednio dużo wyląduje w czyjejś
                      > kieszeni.

                      Kilka akapitów niżej napisałeś, że "Co zaś do tego co robił w ARiMR-ze
                      Bentowski mam zbyt małą wiedzę, by móc formułować jednoznaczne sądy". Zdaje
                      sie, że konsekwencji w tym nie staje, bowiem prasa szeroko opisywała zarówno
                      renegocjacje z HP, jak i polityke kadrową A. Bentkowskiego w ARiMR. W pierwszym
                      przypadku (z HP) czujesz się nad wyraz kompetentny, by formułować jednoznaczne
                      sądy o korupcji, w drugim (kadry)- masz zbyt małą wiedzę.
                      Doprawdy trudno pogodzić to z Twoim poglądem, że "Po prostu jestem bezstronny
                      (...)". Podobnie jak pokpiwasz sobie z możliwości zatrudnienia przez
                      Bentkowskiego w ostatnich dniach urzędowania 400 nowych pracowników, a tego nie
                      wypiera się nawet on mówiąc eufemistycznie, że jedynie podpisywał umowy o
                      pracę, a nie zatrudniał.
                      Tu nie chodzi o atak na tę lub inną opcję polityczną, na tę lub inną osobę, ale
                      o to, by w imię przyzwoitości mówić pełną prawdę o czynach zacnych oraz,
                      niestety, marnych. Zwłaszcza że dotyczą one osób publicznych.




                      • Gość: dysafor Re: Żartujecie?? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 18:01
                        Gość portalu: as napisał(a):

                        > Gość portalu: dysafor napisał(a):
                        >
                        > > Z potentatem też można zawrzeć, z inspiracji różnych klik, skrajnie
                        > > niekorzystną dla Państwa umowę, o ile odpowiednio dużo wyląduje w czyjejś
                        > > kieszeni.
                        >
                        > Kilka akapitów niżej napisałeś, że "Co zaś do tego co robił w ARiMR-ze
                        > Bentowski mam zbyt małą wiedzę, by móc formułować jednoznaczne sądy". Zdaje
                        > sie, że konsekwencji w tym nie staje, bowiem prasa szeroko opisywała zarówno
                        > renegocjacje z HP, jak i polityke kadrową A. Bentkowskiego w ARiMR. W
                        > pierwszym przypadku (z HP) czujesz się nad wyraz kompetentny, by formułować
                        > jednoznaczne sądy o korupcji, w drugim (kadry)- masz zbyt małą wiedzę.
                        > Doprawdy trudno pogodzić to z Twoim poglądem, że "Po prostu jestem bezstronny
                        > (...)".

                        O renegocjacji umowy wiem z mediów i pamiętam jej okoliczności. Nikt tego faktu
                        nie negował. Poza tym zauważ, że napisałem: "z potentatem", a nie "z HP". Źle
                        zrozumiałem zatem sąd o korupcji, jako jednoznaczy. Opisałem tylko możłiwe - i
                        często ostatnio mające w Polsce miejsce - mechanizmy.

                        > Podobnie jak pokpiwasz sobie z możliwości zatrudnienia przez
                        > Bentkowskiego w ostatnich dniach urzędowania 400 nowych pracowników, a tego
                        > nie wypiera się nawet on mówiąc eufemistycznie, że jedynie podpisywał umowy o
                        > pracę, a nie zatrudniał.

                        Nie pokpiwam sobie z zatrudniena 400 osób "w ostatnich dniach urzędowania",
                        tylko w to wątpię, a pokpiwam siobie z tego, że 700+400 = 4000. Nie znam
                        historii zatrudniania 400 osób pod oniec urzędowania Bentkowskiego i ona mnie
                        mało interesuje, ale być może był to wynik jakiejś już dużo wczesniej
                        zaplanowanej reorganizacji, a kandydatury spłynęły z oddziałów terenowych.
                        Dobrze jest pobudzać wyobraźnię i wyobrażać sobie 400 nowych biurek w
                        warszawskiej siedzibie ARiMR-u, ale lepiej pamiętać, że agencja ma jeszcze,
                        oprócz siedziby głownej, 16 (a nie wiem czy nie więcej) oddziałów terenowych.

                        > Tu nie chodzi o atak na tę lub inną opcję polityczną, na tę lub inną osobę,
                        > ale o to, by w imię przyzwoitości mówić pełną prawdę o czynach zacnych oraz,
                        > niestety, marnych. Zwłaszcza że dotyczą one osób publicznych.

                        Zgoda, tyle że na mówienie o czynach marnych mamy moim zdaniem zdecydowanie za
                        mało podstaw. Trudno za nie uznać pomówienia i ogólniki formułowane na łamach
                        niektórych gazet. Tym bardziej, że te same, nie widzialy wcześniej niczego
                        zdrożnego w rzeczach dużo gorszych, które wyprawiali ich ulubieńcy.
                        • Gość: as Re: Żartujecie?? IP: *.shbiuro.com.pl / 172.21.4.* 14.03.03, 20:15
                          A ja mam wrażenie, graniczące z pewnością, że w przypadku osoby A.
                          Bentkowskiego brak Ci do niej dystansu. Atakujesz wszystkich, którzy mają doń
                          stosunek krytyczny (bez względu na racje) lub relatywizujesz rzeczy ze swej
                          istoty naganne, stając się w ten sposób fanem A. Bentkowskiego, z którym trudno
                          prowadzić rzeczowy spór.

                          Ja - w przeciwieństwie do Ciebie - nie twierdziłem, że Bentkowski to postać
                          jednowymiarowa (mająca tylko same wady - Ty uważasz, że ma same zalety i
                          roztaczasz perspektywę kolejnych dlań urządów), lecz wprost przeciwnie uważam,
                          iż jego zasługi w zakresie utworzenia niektórych instytucji wymiaru
                          sprawiedliwości w Rzeszowie są niepodważalne. Ale Bentkowski to także osoba,
                          której działalność w ARiMR zapisała się źle, że ma niejasną przeszłość z okresu
                          PRL-u (umorzone postępowanie o współpracę, nie zaś uniewinnienie) i to są fakty
                          obiektywne. Argumenty typu, że o przewinach jego poprzedników w ARiMR prasa w
                          stosownym czasie nie donosiła, a także, iż Korwin-Mikke należał za PRL-u do SD,
                          przeto Bentkowski mógł należeć do ZSL-u są właśnie relatywizowaniem
                          rzeczywistości.
                          Bezkrytyczne oceny prowadzą do bałwochwalstwa, czego w żadnej mierze nie życzę,
                          ani bałwochwalcom, ani bałwochwalonym.
                          • Gość: dysafor Re: Żartujecie?? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 23:26
                            Gość portalu: as napisał(a):

                            > A ja mam wrażenie, graniczące z pewnością, że w przypadku osoby A.
                            > Bentkowskiego brak Ci do niej dystansu. Atakujesz wszystkich, którzy mają doń
                            > stosunek krytyczny (bez względu na racje) lub relatywizujesz rzeczy ze swej
                            > istoty naganne, stając się w ten sposób fanem A. Bentkowskiego, z którym
                            > trudno prowadzić rzeczowy spór.
                            >
                            > Ja - w przeciwieństwie do Ciebie - nie twierdziłem, że Bentkowski to postać
                            > jednowymiarowa (mająca tylko same wady - Ty uważasz, że ma same zalety i
                            > roztaczasz perspektywę kolejnych dlań urządów), lecz wprost przeciwnie
                            > uważam, iż jego zasługi w zakresie utworzenia niektórych instytucji wymiaru
                            > sprawiedliwości w Rzeszowie są niepodważalne. Ale Bentkowski to także osoba,
                            > której działalność w ARiMR zapisała się źle, że ma niejasną przeszłość z
                            > okresu PRL-u (umorzone postępowanie o współpracę, nie zaś uniewinnienie) i to
                            > są fakty obiektywne. Argumenty typu, że o przewinach jego poprzedników w
                            > ARiMR prasa w stosownym czasie nie donosiła, a także, iż Korwin-Mikke należał
                            > za PRL-u do SD, przeto Bentkowski mógł należeć do ZSL-u są właśnie
                            > relatywizowaniem rzeczywistości.
                            > Bezkrytyczne oceny prowadzą do bałwochwalstwa, czego w żadnej mierze nie
                            > życzę, ani bałwochwalcom, ani bałwochwalonym.
                            >

                            Twoje wrażenie jest Twoim prawem. Nie atakuje nikogo, kto ma do Bentkowskiego
                            stosunek krytyczny, w ogóle nie atakuję nikogo, a co najwyżej nie do końca
                            uczciwe sztuczki, niesprawdzone czy poplątane z braku pamięci czy też celowo
                            fakty. Może faktycznie trudno niektórym prowadzić ze mną spór, ale - uważam -
                            bynajmniej nie dlatego, że jestem czyimś fanem.

                            Zauważ, że ja również nigdzie nie twierdziłem, że Bentkowski to postać
                            jednowymiarowa, ani że ma same zalety. Prosiłbym, jeśli chcesz - jak mi sie
                            wydaje - prowadzić rzeczowy spór, byś nie wkładał w moje usta słów i tez,
                            których nie wypowiedziałem.

                            Poza jedyną rzeczą, tj. jednoznacznie udowodnioną, a nie formułowaną wmawiająco-
                            życzeniowo współpracą z SB, która moim zdaniem mogłaby oznaczać moralną
                            niezdolność do pełnienia przez niego funkcji w mieście czy województwie,
                            naprawdę nie interesują mnie niuanse kolczykowania krów (ani przygotowań do
                            tego jakże nośnego politycznie i doniosłego moralnie programu) przez
                            Bentkowskiego jako szefa ARiMR-u (mam wrażenie, że już to pisałem), czy jego
                            polityka kadrowa, o której, choć czytam prasę, słucham radia i oglądam tv,
                            niewiele - mogących uchodzić za godne uwagi i wiarygodne - informacji słyszałem.

                            Interesuje mnie jedynie skuteczność tego człowieka w sprawach miasta i regionu.
                            I uważam, że - to nie wyraz bałwochwalstwa, ale rzeczowej jak mi się wydaje
                            oceny - nie ma wśród naszych politycznych lokalnych nikogo, kto mógłby się
                            pochwalić tyloma i takimi osiągnięciami, jak on.
                            Jeśli do tego dodać, że stanowisko marszałka czy wiceprezydenta miasta jest
                            właśnie sposobnością do działania na rzecz miasta czy regionu i że powinien je
                            obejmować człowiek mający do tego najlepsze predyspozycje, jak również to, że
                            nie ma to stanowisko żadnego już związku z szeroko pojetymi zagadnieniami
                            restrukturyzacji i modernizacji rolnictwa ani z kierowaniem rządową agendą, to
                            osoba Bentkowskiego jest moim zdaniem tu najlepsza. I to wszystko. Z
                            bałwochwalstwem to nie ma nic wspólnego i myślę, że już tym razem wyjasniełem
                            wszystko.


                            • Gość: as Re: Żartujecie?? IP: *.shbiuro.com.pl / 172.21.4.* 15.03.03, 21:56
                              Powiadasz Dysaforze, że nigdzie nie twierdziłeś, iż Bentkowski to postać
                              jednowymiarowa, ani że ma same zalety. Proszę, przejrzyj swoje opinie na ten
                              temat tutaj pomieszczone (innych nie znam) i znajdź choćby jedną, w której
                              starasz się przedstawić wyważony osąd o Bentkowskim: racje za i racje przeciw.
                              Dalibóg, ani jednego krytycznego zdania, ba, słowa nie dojrzałem. Jeśli zatem
                              mówi się o kimś tylko dobrze, albo tylko źle, to tworzy się jednowymiarowy
                              wizerunek takiej osoby. Taka jest tego logiczna konsekwencja i zaklinanie, że
                              jest inaczej na niewiele się zdaje. Ty w swoich opiniach budowałeś
                              jednoznacznie pozytywny wizerunek A. Bentkowskiego, bez cienia jakiegokolwiek
                              krytycyzmu, przeto twierdzenie dziś, że przypisuję Ci nie Twoje poglądy, bo
                              jakoby nigdy nie artykułowałeś, iż ma on (Bentkowski) same zalety jest po
                              prostu bałamutne.
                              Niestety, bezkrytyczne hołubienie jest bałwochwalstwem, co bynajmniej nie
                              oznacza braku kwalifikacji Bentkowskiego do objęcia urzędu marszałka
                              województwa, wojewody itp.




                              • Gość: dysafor Re: Żartujecie?? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 23:24
                                Gość portalu: as napisał(a):

                                > Powiadasz Dysaforze, że nigdzie nie twierdziłeś, iż Bentkowski to postać
                                > jednowymiarowa, ani że ma same zalety. Proszę, przejrzyj swoje opinie na ten
                                > temat tutaj pomieszczone (innych nie znam) i znajdź choćby jedną, w której
                                > starasz się przedstawić wyważony osąd o Bentkowskim: racje za i racje
                                > przeciw.
                                > Dalibóg, ani jednego krytycznego zdania, ba, słowa nie dojrzałem. Jeśli zatem
                                > mówi się o kimś tylko dobrze, albo tylko źle, to tworzy się jednowymiarowy
                                > wizerunek takiej osoby. Taka jest tego logiczna konsekwencja i zaklinanie, że
                                > jest inaczej na niewiele się zdaje. Ty w swoich opiniach budowałeś
                                > jednoznacznie pozytywny wizerunek A. Bentkowskiego, bez cienia jakiegokolwiek
                                > krytycyzmu, przeto twierdzenie dziś, że przypisuję Ci nie Twoje poglądy, bo
                                > jakoby nigdy nie artykułowałeś, iż ma on (Bentkowski) same zalety jest po
                                > prostu bałamutne.
                                > Niestety, bezkrytyczne hołubienie jest bałwochwalstwem, co bynajmniej nie
                                > oznacza braku kwalifikacji Bentkowskiego do objęcia urzędu marszałka
                                > województwa, wojewody itp.
                                >

                                Mam prośbę Asie do Ciebie byś nie nadużywał różnych wyrazów z naszego pięknego
                                polskiego języka w tej dyskusji ze mną.
                                Raz jeszczę powtórzę: nigdzie nie twierdziłem, że Bentkowski ma same zalety.
                                Nie oznacza to jednak, że aby przed kimś to uwiarygodnić, muszę koniecznie
                                wymyślać jakieś szkalujące go fakty. Takich faktów co do niego po prostu nie
                                znam, a te, które wpadły mi w uszy uważam za śmieszne i sformułowane mówiąc
                                delikatnie - bardzo nieporadnie. Przecież to ze nie piszę o kimś źle nie znaczy
                                że twierdzę iż ta osoba ma wyłącznie same zalety. Wady (jakieś) ma każdy, a ja
                                o jego wadach nic wiarygodnego, takiego, o czym mógłbym mówić publicznie, z
                                własnym pełnym przekonaniem po pierwsze nie wiem, a po drugie nie widzę
                                takowych, które wymagałyby omawiania w kontekście jego "przydatności" do
                                pełnienia funkcji, które wymieniłem.

                                To prawda, ze mówiąc o kimś tylko dobrze lub tylko źle, tworzymy jednowymiarowy
                                wizerunek tej osoby. Ale po to jest dyskusja, żeby mógł się wypowiedzieć każdy.
                                Nieprawdą jest jednak, że aby uczciwie i bezstronnie o kimś się wypowiadać,
                                trzeba, dla równowagi mówiąc o kimś dobrze powiedzieć też o nim coś złego albo
                                na odwrót. Nie chcę tu przywoływać żadnych przykładów, bo sądzę, że nikt nie
                                będzie miał problemów z ich samodzielnym znalezieniem. Zatem zarzut o
                                bałamutności uważam za bezpodstawny.
                                Przyjmuję też, wciąż jeszcze ;) spokojnie, kolejne zarzuty o hołubienie i
                                bałwochwalczość, ale absolutnie się z nimi nie zgadzam, ponieważ uważam, że
                                racji tu zupełnie nie masz.

                                Może raz jeszcze na koniec powtórzę, że ludzi oceniać się staram nie według ich
                                barw politycznych, ale według ich osiągnięć, czynów i postaw, tyle że tych, co
                                do których mam najpierw sam 100% pewność. Przydatność jakichś osób do pełnienia
                                określonych funkcji staram się więc rozważać w kontekście oczywiście również
                                predyspozycji moralnych, ale przede wszystkim merytorycznych oraz tego co, i
                                jak, do tej pory robili.

                                Na koniec nie mogę oprzeć się jeszcze jednej uwadze, nie związanej bezpośrednio
                                z tym wątkiem: w niedawnym zapoczątkowanym przez MJ-ota wątku "Bogu co boskie"
                                chyba właśnie Ty napisałeś parę słów takich, wobec których nie śmiałem już
                                kontynuować swojej polemiki z innym uczestnikiem wątku, nie chcąc zaprzepsaścić
                                tak doskonałego podsumowania całej dyskusji.
                                Ponieważ zaś nie wiem, czy nasza dalsza tu dyskusja jest mile przez innych
                                widziana, byłbym wdzięczny za równie ugodowe i głębokie, kończące niniejszy
                                spór, Twoje przemyślenia tutaj.

                                Pozdrawiam.
                                • Gość: as Re: Żartujecie?? IP: *.shbiuro.com.pl / 172.21.4.* 16.03.03, 12:29
                                  Rzeczywiście nasza polemika, chociaż istotna dla mnie i mojego świata wartości,
                                  może zanudzić innych i przede wszystkim z tego powodu przyznaję Ci rację, iż
                                  pora ją kończyć. Nie będę przeto wdawał się w kolejne polemiczne wywody, jako
                                  że Ty pozostajesz przy swoich racjach, ja - przy swoich. Ale mimo odmienności
                                  zdań polemizowało mi się z Tobą miło. Do następnego razu.
                                  Pozdrawiam
            • Gość: dysafor Re: kolejka po posady IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 19:34
              Gość portalu: tina napisał(a):

              >
              > Własnie przeczytałam ,że pan Bentkowski odchodząc ze stanowiska dzień
              wczesniej
              >
              > zatrudnił prawie 400 nowych pracowników.Tym samym liczba urzędników w ARiMR
              > zwiększyła się z 700 do 4 tysięcy.

              700+400=4000 ? A to chyba od niedawna?

              Poza tym nie wiem czy ktoś zatrudniałby ludzi przeddzień swego odejścia.
              Przecież wiadomo, że nowy szef zrobi tam etatowe trzęsienie ziemi.
              Oczywiście zatrudni już tylko samych kompetentnych.

              • Gość: Saladyn Najważniejsze to dobra promocja IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 01:25
                Może i Bendkowski jest 100 X mądrzejszy od Burego, od Deptuły, od Szlachty,i co?
                Mamy dlatego go wychwalać i piać z zachwytu?
                To, że renegocjował umowę z HP. którą jakiś idiota wcześniej zawarł to tez
                powód do wielkiej dumy?
                Poczekajmy, zobaczymy. Wg nowej umowy wiele prac miała wykonac sama agencja
                (zamiast HP).
                Widząc jakich ludzi Bendkowski zatrudnił za swojej kadencji będą z tym kłopoty.
                Zresztą już były opóźnienie. Nie wszyscy krewni i znajomi Królika mają jakieś
                pojęcie o pracy.
                Za nepotyzm też mamy go wychwalać?
                (zatrudnienie byłej zony brata w Agencji)
                • Gość: dysafor Re: Najważniejsze to dobra promocja IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 17:23
                  Gość portalu: Saladyn napisał(a):

                  > Może i Bendkowski jest 100 X mądrzejszy od Burego, od Deptuły, od Szlachty,i
                  co
                  > ?
                  > Mamy dlatego go wychwalać i piać z zachwytu?
                  > To, że renegocjował umowę z HP. którą jakiś idiota wcześniej zawarł to tez
                  > powód do wielkiej dumy?
                  > Poczekajmy, zobaczymy. Wg nowej umowy wiele prac miała wykonac sama agencja
                  > (zamiast HP).
                  > Widząc jakich ludzi Bendkowski zatrudnił za swojej kadencji będą z tym
                  kłopoty.
                  > Zresztą już były opóźnienie. Nie wszyscy krewni i znajomi Królika mają
                  jakieś
                  > pojęcie o pracy.
                  > Za nepotyzm też mamy go wychwalać?
                  > (zatrudnienie byłej zony brata w Agencji)

                  Bentkowski (a nie Bendkowski), jak wielu to już przyznało, zrobił dużo dla
                  miasta i regionu. Był skuteczny. Tylko to mnie interesuje, a nie to jak - od
                  strony politycznej wyglądało kolczykowanie krów w Agencji jaką kierował.
                  Więc - z pewną taką nieśmiałością - chciałbym przypomnieć, jeśli zostałby np.
                  marszałkiem (a ja jeszcze lepiej widziłbym go na funkcji vieceprezydenta
                  Rzeszowa) nie będzie już kolczykował krów, ale znów działał dla regionu czy
                  miasta właśnie. Czyli tu, gdzie jak sami przyznaliśmy, miał spore osiągnięcia.
                  Interesuje mnie efekt tej pracy dla miasta i regionu, a nie to, czy w niej
                  pomaga mu żona, brat, szwagier czy kto inny. Ważne, by coś tu wreszcie dobrego
                  zaczęło się dziać.
    • Gość: maniek Re: Bendkowski na Marszałka IP: 213.241.95.* 14.03.03, 09:38
      Jest skuteczny, ma wpływy w Wawie ale i tak nie bedzie marszałkiem
    • Gość: Kubuś Re: Bendkowski? IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 14.03.03, 12:39

      Jeśli miarą politycznych kompetencji byłaby sztuka ustawienia się w życiu i
      dbałość o własne interesy to postawiłbym na p. Bendkowskiego. Jest skuteczny.
      Ale u polityków cenię inne walory. Pan Bendkowski to przecież oportunista. Za
      komuny w szeregach ZSL (przypomnę młodszym: w PRL-u było to wiejskie ramię
      PZPR), posądzony o współpracę ze służbą bezpieczeństwa (mam nadzieję, że w
      oparciu o dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej już niedługo będzie można to
      zweryfikować). Nie sprawdził się też jako minister sprawiedliwości. To
      wówczas, na przełomie lat 80 i 90 zniszczono dokumentację komunistycznych
      zbrodni, tkano sieć mafijnych powiązań, itp. Jako szef ARiMR zasłynął jako
      promotor Mierzwów i wszelkiego kumoterstwa i nepotyzmu. Argument uniwersytecki
      świadczy o braku jego skuteczności. Jako jeden z bardziej wpływowych polityków
      w l. 1993-97 nie doprowadził do powstania Uniwersytetu w Rzeszowie a tylko
      przewodził fundacji - bytowi bardziej potrzebnemu autopromocji prezesa niż
      przydatnemu sprawie.
      • Gość: dysafor Re: Bendkowski? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 17:46
        Gość portalu: Kubuś napisał(a):

        >
        > Jeśli miarą politycznych kompetencji byłaby sztuka ustawienia się w życiu i
        > dbałość o własne interesy to postawiłbym na p. Bendkowskiego. Jest skuteczny.
        > Ale u polityków cenię inne walory. Pan Bendkowski to przecież oportunista. Za
        > komuny w szeregach ZSL (przypomnę młodszym: w PRL-u było to wiejskie ramię
        > PZPR), posądzony o współpracę ze służbą bezpieczeństwa (mam nadzieję, że w
        > oparciu o dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej już niedługo będzie można
        > to
        > zweryfikować). Nie sprawdził się też jako minister sprawiedliwości. To
        > wówczas, na przełomie lat 80 i 90 zniszczono dokumentację komunistycznych
        > zbrodni, tkano sieć mafijnych powiązań, itp. Jako szef ARiMR zasłynął jako
        > promotor Mierzwów i wszelkiego kumoterstwa i nepotyzmu. Argument
        > uniwersytecki
        > świadczy o braku jego skuteczności. Jako jeden z bardziej wpływowych
        > polityków
        > w l. 1993-97 nie doprowadził do powstania Uniwersytetu w Rzeszowie a tylko
        > przewodził fundacji - bytowi bardziej potrzebnemu autopromocji prezesa niż
        > przydatnemu sprawie.

        Osobiście wolę oceniać ludzi według ich działań i tychże działań skuteczności,
        a nie z pozycji postrzegania w nich wrogów politycznych i szukania za wszelką
        cenę, nawe nieprawdy - haka na nich.

        Jestem ciekaw, a mówie to z pozycji własnych i rodziny antykomunistycznych i
        antyprzynależnościowych w tamtym okresie - ilu z obecnie brzydzących się
        oportunizmem w postaci przynależności w PRL-u do takich czy innych organizacji
        zwanych często przybudówkami PZPR, samych do nich należało. Ta skaza na
        życiorysie nie ominęla nawet "superliberała III RP" - Janusza Korwina-Mikkego,
        który jako wysoki rangą członek SD (sojusz, baterstwo, współpraca), był
        dyrektorem Instytutu Transportu Samochodowego w latach 70-tych. Wziąwszy pod
        uwagę jego zapatrywania na sprawę gaśnic, pasów i używania świateł, staje się
        jasne, dlaczego zadnego z tych pomysłów w epoce Gierka nie udało się w Polsce
        zrealizować.

        A wracając do Bentkowskiego:
        Obciążanie go historiami za palenie akt SB jest nieprawdą i nadużyciem z dwóch
        powodów:
        Po pierwsze, przed rządem Mazowieckiego był w 1988/89 roku rząd Rakowskiego.
        Towarzysze, zanim rozpoczął funkcjonowanie rząd mazowieckiego, a po wyborach z
        4.06.1989, wiedząc już że epoka PRL-u odchodzi w przeszłość i trzeba będzie
        oddać władzę opozycji, sami niszyli akta. Przypominam też, że rząd
        mazowieckiego nie powstał też tak szybko, bo nie od razu jego desygnowano na
        premiera.
        Po drugie, za niszczenie akt SB odpowiada ówczesny jeden i drugi minister spraw
        wewnętrznych, któremu SB podlegała, a nie minister sprawiedliwości.
        A ministrem spraw wewnętrznych u Rakowskiego wiadomo kto był, i wiadomo kto był
        nim - człowiek z PZPR-u, generał milicji - w wyniku ustaleń Okrągłego Stołu w
        rządzie Mazowieckiego. Wiceminister SWewn. Kozłowski z "solidarnosci" zastąpił
        wiceministra PZPR-owskiego dopiero chyba po roku, kiedy co najważniejsze, było
        już zniszczone.

        O "tkaniu sieci mafijnych powiązań", nepotyźmie itd. nie jestem w stanie
        dyskutować, bo są to hiperogólnikowe zarzuty, które można praktycznie zawsze i
        wszędzie postawic każdemu.

        No i na koniec - a propos Fundacji, bytu "bardziej potrzebnemu autopromocji
        prezesa niż przydatnemu sprawie", zapraszam do spaceru na ulicę Gegielnianą w
        Rzeszowie. Stoi tam Bilblioteka akademicka (teraz już uniwersytecka),
        wybudowana, dzięki przezesowi w znacznej mierze za nie nasze pienądze, tj. za
        pieniądze Towarzystwa Współpracy Polsko-Niemieckiej.

        Na przyszłość prosiłbym jednak o więcej obiektywizmu, lub rzetelniejsze
        przygotowanie się do dyskusji.
        Pozdrawiam
        • Gość: Saladyn Oportunizm IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 21:14
          Możecie wypisywać epistoły (pochwalne/krytykujące), dla mnie sytuacja, w której
          prawnik wstępuję do partii chłopskiej to czysty oportunizm !!!
          Podobnie wyglada sytuacja z wiceprezydentem (Kobierski) - lekarz w partii
          chłopskiej, żeby chociaż lekarz od zwierząt , nie normalny lekarz od ludzi ! ;)
      • Gość: ma-ja Re: Bentkowski IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 23:25
        Proszę nie straszyć IPN-em w przypadku Aleksandra Bentkowskiego. Tak się
        składa, że posiadam informacje zgoła odmienne>
        Otóż właśnie w 1 połowie lat 80-tych p.Bentkowski był kilkakrotnie skutecznym
        obrońcą osób oskarżonych o różnego rodzaju przestępstwa kryminalne, a
        działające czynnie w podziemiu solidarnościowym. W tamtych ponurych latach
        właśnie za takie przestępstwa skazywano wielu działaczy, ale trzeba też
        pamiętać o jednym: BARDZO NIELICZNA RZESZA ADWOKATÓW PODEJMOWAŁA SIĘ WÓWCZAS
        OBRONY TAKICH OSKARŻONYCH!
        Jeśli choć jeden polityk z naszego regionu ma przygotowanie zawodowe, głowę w
        odpowiednim miejscu i kawałek chlubnej przeszłości za sobą - to skończcie z
        idiotyczną krytyką i oskarżeniami, a hołubcie ich - proszę - bo niewielu lub
        zgoła wcale podobnych tu nie mamy.
        Pozdrawiam
        • Gość: Saladyn Re: Bentkowski IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 23:41
          Oj naiwni jesteście, naiwni.
          • Gość: ma-ja Re: Bentkowski IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 00:30
            Nie naiwni. Przyzwoici.
            • Gość: Saladyn Re: Bentkowski IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 23:11
              Może i przyzwoici w swojej naiwnosći. Niestety o politykach nie można
              powiedzieć, że są przyzwoici.
    • Gość: Karol Re: Bendkowski na Marszałka IP: *.gal.pl / 192.168.1.* 16.03.03, 13:32
      Nie przesadzajcie z tymi zasługami Bentkowskiego.Jedno jest pewne skutecznie
      potrafi dbać o swoją autoreklamę , aż dziw bierze , powstanie Uniwersytetu w
      Rzeszowie łączy się z osobą Bentkowskiego.Przez ponad 30 lat uniwersytet nie
      mógł powstać a stało się to możliwe wówczas , kiedy ustawę o uniwersytecie
      przedstawił Stanisław Zając Wicemarszałek Sejmu III kadencji , a następnie
      skutecznie doprowadził do jej uchwalenia w Sejmie mimo sprzeciwu SLD ,które do
      końca poprzez składanie poprawek do ustawy blokował powstanie
      uniwersytetu.Szkoda , że Rzeszów o tym nie pamięta , a ówczesny wojewoda
      Sieczkoś nie zdobył się nawet na słowo dziękuję wobec Marszałka Zająca.Dzisiaj
      nikt nie myśli o uniwersytecie , gdzie jest PSL , kadrowiec Bury , Wrzodaki i
      tym podobne zrzutki na Podkarpacie.Mimo wszystko wśród tych pazernych na
      stołki PSL-ców Bentkowski jest najmądrzejszy.
      • Gość: Rysiek Re: Bendkowski na Marszałka IP: *.man.rsk.pl 16.03.03, 22:49
        Popieram Pan Aleksander Bentkowski to najlepszy kandydat.
    • Gość: fim Re: Bendkowski na Marszałka IP: *.krak.tke.pl 16.03.03, 18:15
      Natychmiast wzrośnie liczba afer i przekrętów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka