Widziałyśmy się dzisiaj przy kładce łączącej bulwary z Nowym Miastem. Byłaś z dwoma synkami i swoją mamą, która pchała wózek z Maksiem, a Ty biegałaś za (lub z-) Kubusiem. Ja byłam z Szymkiem i Pawłem(mężem) no i...z wózkiem. Nie domyśliłaś się, że ja to ja?? A może jestem za gruba, zeby ze mną rozmawiać??


Agnieszka, mama Szymka