Dodaj do ulubionych

Quad - radość i wielki problem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 12:11
w tym kraju to nikomu by niedogodzil!
najgorsze jest to jak oni wyjezdzaja z boczenej drozki prosto pod kola!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: bader Re: Quad - radość i wielki problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 14:15
      chyba prosto pod koła twojego traktora
      • Gość: ziko Re: Quad - radość i wielki problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 17:53
        Mnie jedna Pani wyskoczyła przed maskę SAMOCHODU (nie traktora) "swoim" QUADEM.
        Na szczęście zatrzymałem się widząc kobietę z dzieckiem, która jedzie powoli
        lecz podejrzanie wlecze nogi po drodze (podporządkowanej). Przemknęła tylko
        przed moją maską podskakującym quadem i wpadła do płytkiej fosy. Miała ogromne
        szczęście, że tak się to skończyło. Ja jechałem powoli, ale gdyby ktoś inny,
        trochę szybciej, jakieś urwisko, przepaść ......
        Jakimi debilami muszą być osoby, które udostępniają innym debilom nie mającym
        pewnie nawet pojęcia o jeździe na rowerze swoje wypasione quady?!?! Jakim trzeba
        być debilem (brak skali), żeby nie mając pojęcia o jeździe sadowić kilkuletnie
        dziecko pomiędzy sobą a kierownicą!?!?!
    • Gość: Jaro Re: Quad - radość i wielki problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 17:40
      Można do nich strzelać, też nielegalne ale skuteczne :D
      • Gość: Jarek Re: Quad - radość i wielki problem IP: 62.133.136.* 12.01.07, 19:49
        w glowe sobie strzel...

        chyba lepiej jezdzic na quadzie niz cpac albo walic gorzale ;)

        pozdrawiam
        ja osobiscie nie jezdze nikomu po polu bo szanuje czyjas prace!!! wiec nie mozna pisac zeby wszyscy jezdza... bo tak nie jest a co sie stanie jak przejade w lesie po drodze... po ktorej zwozi sie drzewo... NIC

        polska kraj zasciankowy ;|
        • Gość: WC Re: Quad - radość i wielki problem IP: *.rzeszow.mm.pl 12.01.07, 21:06
          To naprawdę piękne!
          Quady im rozjeżdżaja drogi! Ja pie..!
          I zwierzęta im się wystraszają!

          (bo w pole to jeżdżą cichutkimi, leciutkimi limuzynami)

          Wszystko wszystkim przeszkadza!
        • Gość: kw Re: Quad - radość i wielki problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 20:30
          > ja osobiscie nie jezdze nikomu po polu bo szanuje czyjas prace!!! wiec nie
          > mozna pisac zeby wszyscy jezdza..
          Można bo polne drogi są prywatną własnością, i jeżeli jeździsz tam bez
          pozwolenia właścicieli to conajmniej nieładnie z twojej strony.
          > a pisac zeby wszyscy jezdza... bo tak nie jesta co sie stanie jak przejade w
          > lesie po drodze... po ktorej zwozi sie drzewo
          Las też ma właściciela a ty jeździsz niepytając się o zdanie

    • Gość: Myśliwy Quad - radość i wielki problem IP: 213.158.206.* 12.01.07, 23:58
      NIe wiem o co tyle krzyku. Przyszedł komuś temat do głowy z kapelusza ...
      Wielu myśliwych jeździ na quadach. W Stanach to wprost standard, a w Polsce
      także nie jest to niczym nietypowym. Myśliwi wjeżdzają także do lasu
      samochodami terenowymi i jakoś nikt nie protestuje.
      Nie wiem dlaczego myśliwi z tego okręgu tak się skarżą ?
      Wpływ quadów na uprawy, środowisko, ściółkę jest mocno przesadzony. Bardziej
      jest to problem braku akceptacji niż szkód które powstają w wyniku jazdy
      quadów, bo są one jedynie ... estetyczne. Dzikie zwierzęta też wyżądzają szkody
      w uprawach, a także w lasach i z tego powodu należałoby je zlikwodować dla
      idealnego porządku ?
      Gazeta.pl nie pierszy raz o tym pisze podejmując się misji zrobienia porządku z
      quadziarzami. Nie wiem skąd ta zaciekłość. Motocyklistów jeżdzących na crossach
      jest kilkakrotnie więcej, ale temat nie jest tak świeży.
      Może w przyszłości dorobimy się sposobu pogodzenia wszystkich stron, bo problem
      sam nie zniknie i na pewno nie metodą zakazania używania czy posiadania pojazdu
      czterokołowego. W USA takich pojazdów jest więcej niż w Polsce samochodów
      osobowych, więc należy się spodziewać, że ich ilość będzie rosła. Jest mnóstow
      terenów, które nie są Parkami objętymi ochroną, czy lasami państwowymi, gdzie
      mogą starać się korzystać ze swojego hobby.
      I jeszcze sprawa przestraszonej zwierzyny... co za myśliwy to powiedział ?
      Zwierzyna świetnie daje sobie radę. Nie boi się warkotu silnika, bo jest do
      tego przyzwyczajona. Człowiek dotarł prawie wszędzie: lasy są poprzecinane
      drogami, a do samego lasu w swoim gaziku wjeżdza także leśniczy. Najbardziej ta
      zwierzyna boi się .... wystrzału z flinty myśliwego.

      Więcej rozsądku i tolerancji !
      • Gość: miki Re: Quad - radość i wielki problem IP: 82.139.11.* 13.01.07, 01:21
        Jeden tekst w którym znajduje się tyle bzdur można okreslić krótko - żenada.
        Koszmarnie niedouczeni urzędnicy którzy nie znają przepisów związanych z ich
        podstawowymi obowiązkami, skoro pracują w wydziale komunikacji, po prostu
        tragedia.
        Po pierwsze jeżeli urzedniczka wydziału komunikacji nie wie co jest w Prawie o
        ruchu drogowym no to chyba najwyższy czas zmienić pracę : "takiego pojazdu
        jak "samochód inny" prawo o ruchu drogowym nie przewiduje - mówi Maria Woźniak
        z biura praw jazdy wydziału komunikacji rzeszowskiego UM"
        Otóż droga Pani Mario, ma pani niebywałą okazję dowiedzieć się własnie z forum
        GW że istnieje w polskich przepisach "kategoria L7E-pojazd samochodowy inny"do
        której zaliczane są właśnie czterokołowce .
        Po drugie: "Można to zrobić (zarejestrować czterokołowca) tylko wówczas, gdy
        quad posiada homologację - mówi Adam Kocząb z wydziału komunikacji UM w
        Rzeszowie.
        Bzdura. Można proszę szanownego Pana zarejestrować pojazd nie posiadający
        homologacji jeżeli pochodzi on z importu i został sprowadzony przez importera
        (również osobę prywatną)tylko w ilości jednej sztuki w ciągu ostatniego roku.
        Wymagania szczegółowe dotyczące rejestracji pojazdów w tym pojazdów
        sprowadzonych z zagranicy znajdują się w rozporządzeniu ministra Infrastruktury
        z dnia 22 lipca 2002 w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów (Dz.U. nr
        133 , poz 1123 z późniejszymi zmianami.)
        WYJĄTKI W ZAKRESIE PRZEDSTAWIANIA DOKUMENTÓW NIEZBĘDNYCH DO ZAREJESTROWANIA
        POJAZDÓW
        - pojazd rejestrowany już na terytorium RP oraz jedna sztuka pojazdu
        wyprodukowanego lub importowanego rocznie NIE MUSI posiadać wyciągu ze
        świadectwa homologacji LUB DECYZJI ZWALNIAJĄCEJ pojazd z homologacji.
        Zachęcam do zapoznania się z przepisami które powinniście Państwo znać !

        To tyle co do wiedzy i fachowości rzeszwskich urzędników.

        Dalej. Totalną bzdurą jest , że jazda quadem jest w Polsce nielegalna ,
        nielegalna to jest marihuana, sutenerstwo albo pedofilia.
        "Jazda w terenie tymi pojazdami jest w Polsce ciągle nielegalna. Te z
        homologacją i zarejestrowane mogą poruszać się po drogach publicznych, ale to
        nie o to chodzi. Quad jest pojazdem terenowym. Jedyna legalna możliwość jazdy w
        terenie, to oficjalne imprezy rajdowe np. w motocyklowych mistrzostwach Polski,
        rajdach enduro, motokrosu i wyścigach supermoto jest klasa quadów i tam można
        się wykazać - mówi Marcin Fiejdasz działacz, sędzia z Autmobilklubu
        Małpolskiego."
        Nielegalna jest jazda pojazdami niezarejestrowanymi po drogach publicznych.
        Nielegalna jest jazda po lasach, parkach narodowych itp. i to każdym pojazdem
        bez wyjątku, czy to zarejestrowanym czy też nie.
        Jazda quadem, tak jak każdym innym pojazdem, drogami niepublicznymi, gruntowymi
        i po innych terenach nie będących drogami publicznymi jest jak najbardziej
        legalna, dlaczego niby jazda quadem miałaby być nielegalna , ktoś tu oszalał
        chyba :D. Oczywiście że nie wolno jeździć nikomu po zasiewach, niszczyć
        czyjegoś dorobku, ale to kwestia kultury albo jej braku quadowca, motocyklisty
        czy pijanego traktorzysty, a nie legalności jazdy.

        I jeszcze jedna bzdura o niszczeniu dróg. Pojazd który waży 150-250 kg, ma
        opony jak każdy inny pojazd (traktor, samochód) który waży kilkukrotnie więcej
        od niego niszczy drogi w znacznie mniejszym zakresie niż inny pojazd który po
        nich jedzie, chyba po to są drogi żeby po nich jeździć czyż nie?

        Zbyt wielu ludzi szuka w polsce argumentów przeciwko tym, którym czegoś
        strasznie zazdrości. Szkoda, że kiedy są to tak głupie argumenty marny
        dziennikarz je upublicznia, zamiast zapytać tego chłopa w jaki sposób quad
        niszczy mu drogę bardziej niż jego ursus.

        A jeśli chodzi o jeżdżenie po uprawach, oczywiście , należy to napiętnować,
        karać, wśród quadowców są różni ludzie tak jak w każdej grupie społecznej , jak
        wśród włascicieli skód, traktorów, wśród stolarzy , hydraulików, profesorów.
        Zawsze trafi się czarna owca, ale zwykle jest to margines społeczności.
        Niestety ten margines robi opinię środowisku.

        • mjot1 Z zapytaniem 13.01.07, 11:30
          „Nielegalna jest jazda pojazdami niezarejestrowanymi po drogach publicznych.
          Nielegalna jest jazda po lasach, parkach narodowych itp. i to każdym pojazdem
          bez wyjątku, czy to zarejestrowanym czy też nie.”
          Prawda!

          „Jazda quadem, tak jak każdym innym pojazdem, drogami niepublicznymi,
          gruntowymi i po innych terenach nie będących drogami publicznymi jest jak
          najbardziej legalna”
          Hm...???
          Mógłbym prosić o namiary na jakąś wykładnię prawną legalizującą owo „prawo”
          poruszania się po dajmy na to mojej prywatnej (niepublicznej drodze) lub po
          moim (innym) terenie?

          Najniższe ukłony!
          Zaciekawiony M.J.
          • Gość: wyporzyczam quady Re: Z zapytaniem IP: *.crowley.pl 15.01.07, 12:51
            sprawe terenu prywatnego definiuje inna ustawa i to nie podlega dyskusji...

            po droga publicznych nie utwardzonych moge jezdzic czym chce bez wzgledu na to
            czy jest zarejestrowany, czy nie...

            czy prywatny, czy publiczny - od tego sa mapy...
    • Gość: motopsycho Przyszła baba do lekarza... IP: *.161.unknown.vectranet.pl 13.01.07, 02:37
      .. z tym artykułem w ręce.. a lekarz pyta? Co pani jest? Rozquada mnie to... hehehe / stara baba nie rdzewieje / pozdrówki z baranówki!
      • Gość: miki Re: Przyszła baba do lekarza... IP: 82.139.11.* 13.01.07, 13:22
        "Mógłbym prosić o namiary na jakąś wykładnię prawną legalizującą owo „prawo”
        poruszania się po dajmy na to mojej prywatnej (niepublicznej drodze) lub po
        moim (innym) terenie?"

        Drogi M.J., to co napisałem dotyczy bzdury która jest w artykule, jakoby jazda
        quadem w Polsce była nielegalna. Jazda każdym pojazdem jest nielegalna w
        pewnych miejscach, natomiast sama w sobie to nielegalna jest maryśka na
        przykład. Oczywiście dotyczy to również świętego prawa własności, o oczywistych
        rzeczach uznałem że pisać nie muszę.
        Jednak prywatnych dróg raczej w kraju nie ma zbyt wiele, natomiast jest mnóstwo
        dróg nie mających statusu drogi publicznej, i nikt nie ma prawa zabronić nikomu
        po nich jeździć.
        Zdaj jednak sobie sprawę, że Twoja prywatna droga musi być odpowiednio
        oznaczona, tak aby nie dało się tego przeoczyć, aby ktoś jadąc po niej nie mógł
        nie zauważyć, że wjechał na teren prywatny.
        No chyba że porusza się nią Twój sąsiad a droga mimo, że jest Twoja ma status
        tzw. "drogi koniecznej", wtedy także nie masz prawa mu tego zabronić.
    • Gość: Gość Quad - radość i wielki problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 20:35
      Tolerancji??? Mam wrażenie, że zwolennicy nie widzieli z jaką prędkością jeżdżą
      te pojazdy bocznymi wiejskimi drogami, obok domów i ogródków w których bawią
      się dzieci! Naprawdę o nieszczęście nie trudno. Jeżdżą zdecydowanie za szybko.
      Wszystkie inne pojazdy poruszają się z rozsądną prędkością. Tylko kierowcy
      quadów uważają, że są ponad prawem i że wszystko im wolno, nie zważając
      zupełnie na mieszkańców terenów, po których jeżdżą.
      • Gość: wkurzony Re: Quad - radość i wielki problem IP: *.116.227.60.strzyzow227.tnp.pl 17.01.07, 06:18
        A ja, jeżeli jakiś dureń będzie jeździł qadem moją prywatną drogą lub po lesie
        bez pozwolenia, no to mam na niego sposób, kupię sobie kilo gwoździ....
        • Gość: A co z rozsądkiem? Re: Quad - radość i wielki problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 18:24
          > A ja, jeżeli jakiś dureń będzie jeździł qadem moją prywatną drogą... <

          Jeżeli swoją dróżkę masz oznaczoną, jako "droga prywatna" nikt nie powinnien na nią wjechać, a jeśli już, to będzie to faktycznie dureń! Prostak, czarna owca jakiej nie brakuje w każdym stadzie! Świadomie, nikt na drogę prywatną nie wjeżdża.

          > lub po lesie bez pozwolenia, no to mam na niego sposób, kupię sobie kilo gwoździ.... <

          Aha, więc wg. Ciebie jak już będę mieć pozwolenie to po problemie? Grupa quadowców na sportowych ośkach powinna mieć obowiązek się przed Tobą zatrzymać, pokazać załatwiony na falszkę świstek i ze spokojnym sumieniem "legalnie" gnać dalej?? A tych co faktycznie spokojnie, bez pozwolenia, bo bez znajomości, ścigać, straszyć policją, zakładać stalowe linki, kopać wilcze doły, bo tak to najczęściej wygląda.

          Tak tak, najlepiej gwoździe wysypać, najlepiej jeszcze wbić w deskę! A co jeśli w tą bezrozumnie zastawioną zasadzkę wpadnie przypadkowy turysta,leśnik, nie daj Boże dziecko, zwierzyna! Już raz wyplątywałam sarnę z żyłki z poderżniętą szyją!! bo jakiś imbecyl zastawił pułąpkę na crossowców i to w miejscu, gdzie jeździć wolno każdemu!

          Jeśli choć jeden quadowiec/crossowiec wjedzie na nielegalny teren, wystraszy turystów, zwierzynę, już wszyscy mamy przyklejoną tą samą etykietkę piratów i szaleńców, których bezwzględnie należy tępić! Podkreślam, w każdym środowisku, wśród samochodziarzy (kampania: stop wariatom drogowym!), wśród myśliwych, rybaków - kłusownicy, komputerowców - hakerzy, moża wymieniać bez końca, są ludzie i ludziska.

          Na to co teraz napiszę, pewno wielu sie oburzy...
          Co jest takiego w Naszym zachowaniu, za co tak faktycznie nas nienawidzicie?, że skłania Was do takich czynów?! Zazdrość?, że mamy taką pasję, a nie inną, że jedziemy tam, gdzie większość chciałaby być, a nikomu nie chce się iść na nogach? Jest mnóstwo terenów po których, możemy legalnie, spokojnie pojeździć, bez narażania się na konsekwencje i stamtąd Nas nie wygnacie...

          Pozdrawiam - Agnieszka.

    • Gość: wypozyczam quady Quad - radość i wielki problem IP: *.crowley.pl 15.01.07, 12:44
      witam,

      to urzednicy maja problem z rejestracja quadow, odkad jestesmy w unii jest na
      to ustawa, jest to kategoria pojazdow L7e - samochodowe inne - i jezeli
      spelniaja wymogi homologacyjne urzednicy nie robia laski, malo ktory jednak o
      tym wie...

      z drugiej strony dzieki ludziom rozjezdzajacym zabytki i uprawy - takim jak my,
      prowadzacym dzialalnosc z udzialem quadow jest coraz ciezej... wlasciciele
      ziemi maja powody do narzekan... mnie jest wstyd za ludzi, ktorzy sie tak
      zachowuja...

      z trzeciej strony, dlaczego nielegalne...? jezdzenie samochodem, czy scigaczem
      w miescie po 200 - 250 na godzine tez jest nielegalne i stwarza dozo wieksze
      zagrozenie, a nikt tego nie pietnuje... czyzby zwykla zawisc...?
    • Gość: Obi Wan Re: Quad - radość i wielki problem IP: *.146.204.130.ip.airbites.pl 12.05.08, 15:27
      Wszystko ładnie brzmi "na papierze" a w rzeczywistości jeżdżą gdzie popadnie.
      Może są też i porządni ludzie ale sytuacja wygląda podobnie jak z motocyklistami
      - pewna ilość szaleńców ma wpływ na opinię o ogóle. W każdym razie wzbiera we
      mnie agresja gdy człowiek zaszyty, wydawałoby się na końcu świata jest
      zasypywany tonami decybeli i kurzu a mój cichutki, ekologiczny samochodzik stoi
      spokojnie kilometry ode mni bo przecież był zakaz ruchu.
      • po.prostu.ona Popieram Obi Wana 21.07.08, 18:13
        Człowiek, który poszukuje ciszy i spokoju, wyprowadza się z
        hałaśliwego cuchnącego miasta, ma chyba prawo do poszanowania swego
        wyboru. Dla miłośników takich "sportów" powinny być wyznaczone
        tereny, żeby nie zatruwali innym życia hukiem i smrodem.
        Mnie las kojarzy się z oazą ciszy i świeżego powietrza, wpuszczanie
        tam ryczących maszyn trąci jakimś koszmarnym barbarzyństwem.
    • Gość: marcin66660 Re: Quad - radość i wielki problem tor koło rzeszo IP: 62.93.47.* 21.07.08, 10:48
      Cześć mam na imię Marcin i mam do was pytanie mam zamiar wybudować tor 10
      kilometrów od Rzeszowa myślicie że znajdą się chętni do jazdy na nim.Tor będzie
      bardziej wyczynowym nisz do wyścigów napiszcie co o tym myślicie pozdrawiam
      marcin.l8@vp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka