galerian
06.02.07, 04:30
"Miasto Rzeszów ma zapłacić 60 tysięcy odszkodowania i pokryć koszty rozprawy.
Krakowscy architekci, zwycięscy konkursu na przebudowę rzeszowskiego rynku,
wygrali proces przeciwko miastu.
Beata Bartman
Inwestycja ruszyła aż z dwuletnim opóźnieniem.
Przypomnijmy, że ich projekt zakwestionował konserwator zabytków. Władze
Rzeszowa na razie odwołały się od decyzji sądu. Krakowscy architekci chcieli,
aby obok Ratusza znajdowało się wejście do podziemnej trasy turystycznej a na
dachu budynku widownia. Na płycie Rynku miało się pojawić dużo nowoczesnych
elementów - na przykład latarnie stylizowane na anteny satelitarne i
nowoczesne 3 metrowe ławki. I właśnie to zakwestionował konserwator zabytków.
Obyłoby się bez całego zamieszania, gdyby architekci zgodzili się wprowadzić
do projektu poprawki. Niestety odmówili miastu, które stanęło przed kolejnym
problemem. Prawdopodobnie na wyraz solidarności z kolegami po fachu długo
żaden inny architekt nie chciał się podjąć pracy. To między innymi dlatego ta
inwestycja ruszyła aż z dwuletnim opóźnieniem. Władze Rzeszowa oceniają, że
problemu by nie było gdyby wykonanie projektu zlecono konkretnej firmie.
Za ogłoszeniem konkursu była jednak większość radnych. Sąd pierwszej instancji
zdecydował, że architekci z Krakowa powinni dostać 60 tysięcy złotych, bo
pracę wykonali a miasto ma pokryć koszty procesu. W całym tym zamieszaniu
dobrą informacją może być tylko to że mimo wszystko przebudowa rynku według
zupełnie nowego projektu ruszyła. Zakończy się w listopadzie."
ww6.tvp.pl/400,20070205455646.strona
Co za bzdurny reportaż!
"Przypomnijmy, że ich projekt zakwestionował konserwator zabytków"-
konserwator był w komisji konkursowej, nie widział co wybiera??
"latarnie stylizowane na anteny satelitarne"- kto to wymyślił, poproszę o
projekt bo nie mogę uwierzyć.
"gdyby architekci zgodzili się wprowadzić do projektu poprawki"- to by rynek
wyglądał jak Pasaż Agora, który przypomnę współprojektował konserwator.
"Prawdopodobnie na wyraz solidarności z kolegami po fachu długo żaden inny
architekt nie chciał się podjąć pracy"- Nieprawda, żaden szanujący się
architekt nie będzie działał pod dyktando urzędnika, nie po to się studiuje
latami i wygrywa konkursy żeby pan konserwator o bardzo wątpliwym guście
narzucał zmiany.
"Władze Rzeszowa oceniają, że problemu by nie było gdyby wykonanie projektu
zlecono konkretnej firmie"- to już koniec świata, czy władze widzą różnice
między konkursowym projektem Millenium Hall a niekonkursową Europą II, lub
konkursową Castą a niekonkursowym Tesco? A może nie widać różnicy między
niedawnym konkursowym projektem gmachu URz a Urzędem Marszałkowskim??
Panowie urzędnicy, nie możecie działać po najmniejszej linii oporu, bo
doszczętnie zniczycie przestrzeń tego miasta, w ostatnim czasie konkursy ogłosiły:
Srebrna Góra
Kielce(3 konkursy)
Łódź (2 konkursy)
Wilanów
Tychy
Gierałtowice
Ostrzeszów
Warszawa(międzynarodowy)
Szczecin
Mszczonów
Dzierżoniów
Kraków(2 konkursy)
Sopot
Poznań
Świebodzin
Radom
Sanok
Nowy Targ
Mińsk Mazowiecki
Białystok właśnie rozstrzygnął projekt na ratusz i 2 inne realizacje, kilka
innch miast może się cieszyć z wybudowanych za publiczne pieniądze perełek.
tylko konkursy są gwarancją wybrania najlepszego projektu. W przetargu wygrywa
najtańsza często najgorsza pracownia. Oczywiście człowiekowi pozbawionemu
gustu bardziej zależy na pieniądzach i czasie ale sądzę, że jest w Rzeszowie
duża reprezentacja ludzi którzy cenią sobie coś więcej niż styropian i tynk
baranek. Skoro ktoś zahamował konkurs i źle poprowadził negocjacje to należy
go zwolnić a nie rezygnować z konkursów, nie tędy droga.