slownik
01.05.03, 21:59
Kiedy widzi się, jak podchmieleni bacowie ugniatają te swoje
oscypki brudnymi girami, to odechciewa się tego specjału ruszać.
Chodzą też słuchy, że cecdzone to mleko owcze jest przez halki
górolek. Im brudniejsza, tym bardziej słono smakuje oscypek.
I kawał przy tym o czystości góroli. Kąpie się baca na wiosne w
potoku, przychodzi do domu i baba gho pyto, gdzie podział
serdok. Idzie szukać, nie znalazł. Mija rok. Baca znowu się
idzie myć do potoka. Przylatuje uradowany. Znalozłem - krzycy od
proga, znalozem serdocek. A kaj? - pyto baba. A miołem go pod
kosulą.
TEraz jeszcze, póki górolom się do końca nie przewróciło, nie w
Bieszczadach i Rymanowie opatentują swoje owce i barany, bo
potem będzie za późno. Górole dla dutków wprowadzą zakaz hodowli
owiec poza swoimi powiatami.