Dodaj do ulubionych

Zasłyszane w autobusie

08.05.07, 21:31
Bardzo mnie cieszy, kiedy to zwykli, przeciętni ludzie zaczynają dostrzegać
prawdę i mówić sobie takie rzeczy.
Dziś w PKSie mimowolnie przysłuchiwałem się rozmowie 3 pań i 2 panów w
średnim wieku, dojeżdżających z Rzeszowa do Nienadówki, Sokołowa i Stalowej
Woli. Rozmowa dotyczyła kościoła katolickiego.
Najpierw jeden z panów opowiadał o wydarzeniu, które miało miejsce w jednym z
kościołów w Nisku lub Racławicach, nie usłyszałem dokładnie, w minioną
niedzielę. Otóż, 20 dzieci przystępowało do komunii "świentej" (pomijam
niezgodność sakramentów kościelnych z Pismem Świętym, na ten temat bardzo
wiele jest opisane na forum społeczeństwo). Jeden z chłopców pochodził z
patologicznej rodziny, rodzice są alkoholikami, a do komunii przygotowywali
go dzidadkowie. Ogólnie bardzo biedna rodzina. Po zakończeniu uroczystości
zaproponowano wspólne zdjęcie przed ołtarzem wszystkich dzieci i księdza.
Wtedy pleban złapał za ramię tego chłopca i siłą odepchnął z kadru, mówiąc
przy tym, że ty nie płaciłeś i nie będziesz miał zdjęcia (fotograf nie był
kościelny). Zachowanie to wprawiło w osłupienie i oburzenie wszystkich
rodziców i rodziny znajdujące się na tej mszy. Jak się to skończy, nie
wiadomo, podobno mają być jakieś kroki podjęte wobec "czarnego" za takie
zachowanie.
Panie słuchające tej wypowiedzi także od siebie zaczęły krytykować
postępowanie księży; mówiły, że dziś spowiedź jest krótkotrwała, że księża
nie pytają już o sprawy małżeńskie, ponieważ boją się zadawania niewygodnych
pytań ze strony wiernych.
Do czego zmierzam. Cieszy mnie fakt, iż dziś zwykli ludzie, którzy na co
dzień są katolikami, uczestniczą w nabożeństwach zaczynają głośno mówić o
patologiach wśród kleru. Zaczyna pojawiać się odwaga. Nie można przecież
takich zwykłych kobiet, matek i żon czy ojców posądzać o jakiś
antyklerykalizm. Po prostu obserwują fakty, które są coraz bardziej jaskrawe
i zaczynają się nimi dzielić pomiędzy sobą.
A kler niech nadal buduje rezydencje, burzy pomniki, buduje swoje pomniki,
kupuje "wypasione fury", głosząc przy tym o miłości bliźniego, skromności,
czystości itd. Już nie młodzi ludzie, którzy zawsze byli bardziej wrogo
nastawieni do nich, ale osoby w średnim i starszym wieku (na Podkarpaciu!!-
jednym z najbardziej klerykalnych regionów) zcaynają dostrzegać patologię i
głośno o niej mówić. Kler niech robi tak dalej to za 10, 15 lat może
zabraknąć owieczek do strzyżenia.
Obserwuj wątek
    • cool_kid Re: Zasłyszane w autobusie 08.05.07, 22:05
      A ja się cieszę z takich incydentów - ludzie zaczną mądrzeć. Szkoda tylko
      dzieciaka...
      • mjot1 Re: Zasłyszane w autobusie 08.05.07, 22:14
        Ta... Niech się gó..arz uczy szacunku dla mamony.
        Wszak od zarania dla czarnoksiężników złoty cielec bogiem.
        • Gość: ds16 Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:16
          10-15 lat i jak Bóg da zostanie po tym szajsie tylko wspomnienie...

          p.s.
          jestem urodzonym optymistą
          • Gość: visvitalis Re: Zasłyszane w autobusie IP: 84.38.160.* 08.05.07, 22:35
            NIE ! BEZ DUCOWOSCI BEZ BOGA NIE DA SIE ZYC !
            TO BEDZIE INNE PODEJSCIE OPARTE NA PRAWDZIE I BEZINTERESOWNEJ MILOSCI PRZEZ DUZE M
    • Gość: ola ładnie podsłuchiwać? IP: 195.205.97.* 09.05.07, 11:56
      ładnie podsłuchiwać?
      • smalltownboy Re: ładnie podsłuchiwać? 09.05.07, 13:59
        A może coś na temat tego, co usłyszałem się wypowiesz?
    • Gość: gosc Re: Zasłyszane w autobusie IP: 91.192.165.* 09.05.07, 12:06
      zapomniales dodac, ze jest to przypadek marginalny.
      ilu ksiezy jest "tych zlych" ? 1 na 1000 ? 1 na milion ?
      a to, ze sie mowi o tych zlych to dobrze, jest to krok do wyrzucenia tych zlych ksiezy !

      ps. rozbawilo mnie okreslenie "wypasione fury" ilu widziales ksiezy w wypasionych furach ? chyba, ze dla Ciebie wypasiona fura jest golf albo passat. licze ze odpowiesz szczerze (o ile odpowiesz, w co watpie)
      • Gość: Mieszkaniec Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 09.05.07, 13:43
        I znowu ten psycholek "gosc" - po glupim pisaniu tego czlowieka mozna bylo sie
        spodziewac ze bedzie czarnych bronic :))
      • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 13:58
        Odpowiem tak, jak nauczał Jezus Chrystus? Co kazał robić? A co robią ci, którzy
        się powołują na jego nauki? Czy księża katoliccy mają stan majątkowy
        porównywalny z przeciętnym Kowalskim, czy mniejszy lub większy? Czy Jezus
        Chrystus mieszkał w pałacach i rezydencjach? Ociekał złotem?
        Tych przypadków "marginalnych" wcale nie jest tak mało, tylko się o nich głośno
        nie mówi, bo media nie są w pełni wolne, niestety.
        • Gość: gosc Re: Zasłyszane w autobusie IP: 91.192.165.* 09.05.07, 14:25
          no gdzie te wypasione fury :((( chyba nie chcesz, aby ludzie pomysleli, ze rzucasz slowa na wiatr :((( nooo gdzie te fury
          • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 14:27
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=62045573&a=62087375
            No masz, tu kolega jeden przyklad podał. Ja nie robię zdjęć, więc nie wyciągnę
            z rękawa tu i teraz.
            • Gość: gosc Re: Zasłyszane w autobusie IP: 91.192.165.* 09.05.07, 14:28
              to moze przyznaj sie, ze naginasz prawde, tak bedzie latwiej.
              to ze jeden ksiadz jezdzi honda legend ma o czyms swiadczyc ?
              • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 14:31
                Jedno zdjęcie, które jest udokumentowane w tej chwili.
                Człowieku, nie ośmieszaj się, że księża używają zdezelowanych Opli czy Golfów,
                którymi Niemiec jeździł 15 lat, jak czyni wielu zwykłych ludzi.
                • Gość: gosc Re: Zasłyszane w autobusie IP: 91.192.165.* 09.05.07, 14:32
                  ok masz racje, to ja sie mylilem. przeciez wszyscy wiedza, ze kazdy ksiadz (a jest ich w polsce kilkanascie tysiecy) jezdzi nowiutkim mercedesem, co zreszta moga potwierdzic salony mercedesa.
                  nie mialem pojecia ale sprawdzilem i juz wiem ze jestes super i mowisz prawde.
                  • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 14:34
                    No tak, księża katoliccy mają porównywalny standard życiowy w Polsce z
                    przeciętnym Janem Kowalskim. Wiem, że do tego zmierzasz.
                    • Gość: Honda Dealer Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.ghnet.pl 09.05.07, 15:27
                      Napisałem przecież że to oczywiste że nie każdy z kilkunastu tysięcy księży
                      jeździ limuzyną tylko ci nieco wyżej w hierarchii. Mam zastrzeżenia do sposobu
                      wydawania pieniędzy, ponieważ uważam za niemoralną KAŻDĄ POJEDYNCZĄ sytuację (i
                      nie potrzebuje tutaj dziesiątków przykładów) kiedy to zwykli ludzie, często z
                      pensją balansującą na granicy minimum socjalnego sponsorują obrzydliwie drogą
                      limuzynę księdza. Możesz @gościu napisać, że nikt nie przymusza ludzi do
                      składek, nieprawda, znamy nasze społeczeństwo, które wymusza pewne zachowania na
                      zasadzie "co ludzie powiedzą". Mogę mnożyć przykłady, kiedy to pieniądze (po
                      prostu łapówka) były powodem problemów przy okazji komunii, budowy nowego
                      kościoła czy nawet pogrzebu! To nie są sprawy na pisanie po forach, ale pamiętam
                      je i zachowuję do rozliczenia według mojego własnego, nienarzuconego systemu
                      wartości. To nie generalizowanie tylko wysnuwanie opinii na podstawie
                      konkretnych przykładów. Urodziłem się w katolickiej rodzinie, zostałem
                      ochrzczony ale nie mam zamiaru kontynuować tej tradycji w moim życiu, właśnie
                      dzięki "pojedynczym" przypadkom a to molestowania kleryków przez Paetza, a to
                      przez nowy samochód, a to przez targanie przed obiektywem czy macanie
                      dziewczynek (w mojej podstawówce, przy mnie na religii). Byłbym w stanie
                      wybaczyć gdyby ktoś powiedział przepraszam, nic takiego nie usłyszałem i nie mam
                      zamiaru czekać.

                      Mam prośbę- dyskutując nie zmieniajmy tematu, jeśli ktoś chce odpowiedzieć,
                      proszę o nieatakowanie mnie a odpowiedź na konkretne słowa.
                      • cool_kid Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 17:21
                        Większość księży których poznałem to zboczone, ograniczone prostaki robiące na
                        każdym kroku aluzje do seksu i śliniące się na widok młodych kobiet lub
                        chłopaków.
            • Gość: doktor_borsuk Re: Zasłyszane w autobusie IP: 86.41.83.* 10.05.07, 22:35
              ludzie, przeciez ta honda legend nie jest ksiedza, tylko organisty. tak wlasnie rodzi sie plotka - teraz wszyscy beda opowiadac, ze ksieza w rzeszowie jezdza luksusowymi autami. tak sie sklada, ze proboszcz tej parafii ma corolle - na oko jakis 94-96 rocznik... a honda legend jest wlasnoscia organisty - biznesmena spod rzeszowa, ktory przygrywa w kosciele niejako dla hobby. wiecej rzetelnosci, prosze..
              • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 11.05.07, 00:54
                A to będąc w Irlandii, na odległość wiesz, jakie kto ma auta i że akurat to
                jest organisty?
                Jeśli faktycznie to zdjęcie przedstwia samochód organisty, wcale nie oznacza,
                że takimi autami księża nie jeżdżą. Niefortunny dobór jednej fotki przez
                forumowicza nie oznacza, że tak nie jest. Swego czasu była taka rubryka w "NIE"
                pokazująca właśnie różne modele i marki aut księży w Polsce oraz domy
                parafialne. To, że teraz nie odkopię z archiwum tych gazet, bo ich nie mam, nie
                oznacza, że tego nie ma :)
                • Gość: doktor_borsuk Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 11.05.07, 12:44
                  "A to będąc w Irlandii, na odległość wiesz, jakie kto ma auta i że akurat to
                  jest organisty?"

                  prorok jaki czy co?:) akurat wiem, bo to moja parafia byla:)

                  wracajac do sedna - nie twierdze, ze nie jest tak jak piszesz (choc z reguly nie lubie popadania w osadach w skrajnosci, w zadnej dziedzinie). na pewno zdarzaja sie ksieza pazerni i chciwi (nie mowiac o innych sprawach doczesnych:)), tacy, ktorzy delikatnie mowiac mineli sie z powolaniem:)
                  ja w swoim zyciu nie zetknalem sie jeszcze osobiscie z takimi osobnikami (a przynajmniej nie zdemaskowalem zadnego:))

                  jesli historia, ktora slyszales w autobusie byla prawdziwa, to to nie byl ksiadz tylko jakis sk..yn. O ILE byla prawdziwa, bo mam juz swoje lata i w ludzkie autobusowe gadanie nie bardzo wierze. tak juz mam, ze jak sam nie zobacze na wlasne oczy to staram sie podchodzic z dystansem do zaszlyszanych nowinek:)

                  zgadzam sie natomiast z Toba, ze dobrze sie dzieje, ze ludzie zaczynaja o takich sprawach rozmawiac i takie zachowania pietnowac. nie moze byc tamatow tabu.
                  pozdro
      • Gość: Honda Dealer Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.ghnet.pl 09.05.07, 14:06
        to nie golf ani passat:
        images20.fotosik.pl/322/92f40cb24b4cc76emed.jpg
        Honda Legend, podstawowa wersja to 230 000 złotych. Oczywiście nie każdego
        kleryka stać na taki "skromny samochodzik" ale nawet pojedyncze przypadki są
        rażące, przecież to kościelna góra jeździ limuzynami na które stać poniżej
        procenta społeczeństwa, gdzie przykład, gdzie honor i najzwyklejsza przyzwoitość?
        Rozumiem, że taką hondę może sobie kupić prezes ogromnej firmy, jednak ktoś kto
        naucza, że pycha i chciwość to grzech, jednocześnie wyciąga łapę z tacą po
        kolejną złotówkę na nową hondę nie ma u mnie grama szacunku.
        • cool_kid Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 14:17
          Haha 1 na 1000 księży to chyba dobry. Ostatnio archidiecezja w Portland
          zbankrutowała jak musiala wypłacić odszkodowanie ofiarom księży-pedofili. W
          Polsce się to po prostu przemilcza.
          • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 14:19
            Ucichła przecież afera Petz Shop Boys z Poznania.
            • cool_kid Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 14:20
              Ja w całym życiu poznałem jednego mądrego i sensownego księdza, dodam że byl to
              gość zafascynowany jogą i buddyzmem - pewnie dlatego umiał sensownie mówić.
              • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 14:26
                Młodzi ludzie wstępując do seminariów duchownych w większości przypadków idą
                tam z przekonaniem o swojej wierze, powołaniu, misji. Jednak dalej zaczyna się
                już pranie mózgów. Całkowite odcięcie od świata, nie wolno im nawet telefonów
                komórkowych posiadać (mój znajomy skończył seminarium w Sandomierzu to mi dużo
                opowiadał), spotkania z rodzinami jedynie w okresie wakacji i w wybrane święta
                w roku. Przez 6 lat (ci którzy dotrwają do końca, gdyż wielu rezygnuje ponieważ
                nie tak sobie powołanie wyobrażali) wychodzi nowy człowiek. Poddany,
                podporządkowany i posłuszny hierarchii. Jak w wojsku. Tam nie ma miejsca na
                własne zdanie, jest zupełne poddaństwo.
                Czyż taki program nie posiada znamion sekty?
        • Gość: gosc Re: Zasłyszane w autobusie IP: 91.192.165.* 09.05.07, 14:27
          oj tylko 1 fajny samochod ? ? czy to aby nie potwierdza reguly, ze jeden ksiadz na 1000 jest zly ?:)
          • Gość: Mieszkaniec Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 09.05.07, 14:27
            Osmieszasz sie.
            • Gość: gosc Re: Zasłyszane w autobusie IP: 91.192.165.* 09.05.07, 14:30
              a konkretniej o co ci chodzi ? ze nie stac cie nawet na VW (jakimi jezdzi wielu ksiezy) ? a moze zadroscisz im, ze ludzie ich sluchaja ? ochlon, wez sie do roboty a moze i Tobie kiedys bedzie dane zyc jak czlowiek
              • Gość: Mieszkaniec Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 09.05.07, 14:32
                Stać mnie ale ja nie deklaruję zycia w ubóstwie i nie pouczam innych ludzi na
                kazaniach że tak mają żyć.
                • Gość: gosc Re: Zasłyszane w autobusie IP: 91.192.165.* 09.05.07, 14:33
                  zycie w ubostwie deklaruja zakonnic a nie ksieza - tak dla scislosci.
                  a jak ksieza dobrze wykonuja swoja prace (tak PRACE) to czemu nie maja miec cos za to ?
                  • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 14:35
                    Jaka pracę? Rozumiem wynagrodzenie za wykłady na wyższych szkołach, z
                    wyłączeniem seminariów, ale nauka religii jest pracą ?????????
                    • cool_kid Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 14:36
                      Już niedlugo - młode pokolenie jest świadome i odeszło od kościoła. Jeszcze 10-
                      15 lat, mohery wymrą i kościółki zaświecą pustakmi. Nawet metkujące religię
                      organizacje od prania mózgów typu oazy czy odnowy niewiele pomogą.
      • Gość: l Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.wsiz.rzeszow.pl 22.05.07, 09:54
        hahaha a ty co zapewne księżulek
    • Gość: pepe Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 15:35
      Do wszystkich dyskutantów na ten temat: jestem pewny że gdy będziećie w obliczu
      śmierci i chwile Waszego życia będą policzone to nie będziecie patrzyć
      jaka "wypasioną" furą przyjedzie ksiądz Z Sakramentem, najważniejsze aby
      przyjechał.
      • cool_kid Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 17:10
        A ty pisiorze myślałeś że wszystkie wątki podbijesz i ten zniknie,
        niedoczekanie Twoje pajacu...
      • Gość: Kaźmirz Nie tak ostro proszę księdza IP: *.19.165.39.osk.enformatic.pl 09.05.07, 17:57
        Wszystkich nas to czeka, nawet najbardziej zagorzałych obrońców naszych
        przewielebnych. Poza tym może się okazać, że wspomniany ksiądz zechce przyjść
        piechotą.
      • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 18:51
        Gość portalu: pepe napisał(a):

        > Do wszystkich dyskutantów na ten temat: jestem pewny że gdy będziećie w
        obliczu
        >
        > śmierci i chwile Waszego życia będą policzone to nie będziecie patrzyć
        > jaka "wypasioną" furą przyjedzie ksiądz Z Sakramentem, najważniejsze aby
        > przyjechał.

        Czym innym jest buntowanie się przeciwko kościołowi pt. "na złość babci odmrożę
        sobie uszy" - i o tym przypadku piszesz; a zupełnie czym innym świadome
        poznanie i zrozumienie błędów i wypaczeń w nauczaniu kk w stosunku do nauki
        zawartej w Piśmie Świętym. Zapewniam Cię, że nie będę prosił o sakrament, gdyż
        wiem, iż są one wymyślone przez hierarchów kościelnych na przestrzeni dziejów,
        czyli na różnych soborach, a nie mają pokrycia w treści Pisma Świętego.
        • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 23:28
          Polecam jeszcze zapoznać się z tymi datami oraz wydarzeniami:

          120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do “wypędzania duchów”
          nieczystych.
          156 (lub 167) r. - Po męczeńskiej śmierci biskupa Polikarpa i jedenastu
          wiernych z kościoła w Smyrnie (Turcja) zainicjowano praktykę czczenia
          zmarłych “świętych” i ich relikwii.
          II w. - Pod koniec II wieku wyznawcy chrystianizmu zaczynają głosić nauki o
          dziewictwie Maryi. Wcześniej nikt tego nie twierdził.
          200 r. - Ustanowiono “stan duchowny” przez wprowadzenie ordynacji.
          Chrześcijanie zostali podzieleni na duchownych i laików - przedtem wszyscy byli
          na równi, jednocześnie będąc braćmi i kapłanami przed Bogiem.
          360 r. - Wprowadzenie zwyczaju czczenia aniołów.
          431 r. - Sobór w Efezie przyjmuje zasadę wiary w boską naturę Jezusa i uznaje
          Marię za “Bożą Rodzicielkę”.
          539 r. - Ustanowiono władzę papieży oraz ofiarę mszy świętej.
          VI w. - Za sprawą mnichów irlandzkich spowiedź “na ucho” rozprzestrzenia się w
          całej Europie. Do tego czasu spowiedź na ogół odbywano publicznie i to bardzo
          rzadko w ciągu całego życia.
          715 r. - Wprowadzono modlitwy do świętych.
          726 r. - W Rzymie zaczęto czcić obrazy.
          993 r. - Papież Leon III zaczął kanonizować zmarłych.
          1015 r. - Wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych, aby rozwiązać problem
          przejmowania spadków przez ich rodziny. Dotąd duchowni mieli żony i dzieci.
          1140 r. - Ułożono i przyjęto listę 7 sakramentów świętych. Do tego czasu
          udzielano sakramentów w sposób nieuporządkowany (np. słowiańscy księża za jeden
          z sakramentów uznawali postrzyżyny!).
          1229 r. - Z powodu potajemnych zebrań wiernych dla czytania Biblii i
          interpretowania jej w sposób godzący w nauczanie i praktykę kościelną, papież
          Grzegorz IX zakazał czytania “Biblii” pod sankcją kar inkwizycyjnych.
          1231 r. - Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem
          technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi.
          1244 r. - Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków
          nikogo nie oszczędzano. Ani mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na
          męża, ani też rodziców ze względu na dzieci. “Wyrok nie powinien być łagodzony
          ze względu na chorobę czy podeszły wiek. Każdy wyrok powinien obejmować
          biczowanie”.
          1263 r. - Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedną postacią.
          1264 r. - Ustanowiono uroczystość Bożego Ciała.
          XV i XVI w. - Na soborze Florenckim i Trydenckim wprowadzono dogmat o czyścu.
          Kwitnie praktyka sprzedaży odpustów od kar czyśćcowych.
          1545-1563 r. - Na Soborze Trydenckim ogłoszono, że prawdę religijną wyraża w
          równym stopniu Biblia, co tradycja, a jedyne i wyłączne prawo interpretacji
          Pisma Świętego spoczywa w rękach Kościoła. Uznano, że sakramenty są niezbędne
          do uzyskania zbawienia. Utworzono indeks ksiąg zakazanych, który przez 400 lat
          będzie krępować wolność myśli, sumienia i naukę.
          1852 r. - Wprowadzono nabożeństwo majowe do N.M.P.
          1854 r. - Wprowadzono dogmat o tzw. Niepokalanym Poczęciu N.M.P.
          1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kościół
          głosił: “Wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego
          Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga”. Wcześniej, do Kongresu Stanów
          Zjednoczonych, Kościół wniósł projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona
          ziemi ropy naftowej, którą Bóg tam umieścił, aby czarci w piekle mieli czym pod
          kotłami palić.
          1897 r. - Papież Leon XIII dopisuje “Biblię” do “Indeksu ksišg zakazanych”!!!

          Całość: www.opiumdlaludu.pl/index.php/daty-ktore-mowia/

          Poczytaj, zapoznaj się z historią, pomyśl, a potem dopiero pisz o sakramentach.
          • Gość: Kuraiko Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.07, 01:11
            ja bym jeszcze dodała Boże Ciało do tych dat... w którymś tam wieku (XVII? mogę
            się mylić) na prowincji bodajże francuskiej pewna dziewczynka doznała
            objawienia, początkowo święto było lokalne, potem regionalne, potem obchodzone
            w państwie, w koncu w całym Kościele Katolickim. i najlepsze: nieuczestniczenie
            w mszy św. w Boże Ciało to podobno GRZECH ŚMIERTELNY... no comment
            • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 12.05.07, 01:17
              1264 r. - Ustanowiono uroczystość Bożego Ciała.
              • kuraiko1 Re: Zasłyszane w autobusie 12.05.07, 01:28
                dzięki :) a ja myślałam że to było jakieś 400-500 lat później :P co nie zmienia
                absurdu grzechu śmiertelnego za nie pójście wtedy na mszę :P heh... albo piękny
                przykład z nieochrzczonymi zmarłymi dziećmi... ciekawe kiedy Kościół wycofa
                inne absurdy :/
                • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 12.05.07, 01:40
                  Wogóle sama ofiara mszy świętej poddawana jest w wątpliwość przez niektórych
                  badaczy pisma św. Jezus raz umarł na krzyżu i nie można tego robić w
                  nieskończoność, jak czynią to na mszy.
                  Kościół powprowadzał różne utrudnienia i udziwnienia, praktycznie niewykonalne
                  dla zwykłego śmiertelnika. A wystarczy tylko wierzyć w Jezusa Chrystusa jako
                  zbawiciela i JEDYNEGO pośrednika pomiędzy Bogiem oraz wypełniać przykazanie
                  miłości i TYLE. Bez żadnych mszy, postów, różańców, procesji, pielgrzymek,
                  spowiedzi i całej tej otoczki. To jest zbędne i niepotrzebne do zbawienia.
                  • kuraiko1 Re: Zasłyszane w autobusie 12.05.07, 01:51
                    amen :D
                    • cool_kid Re: Zasłyszane w autobusie 12.05.07, 13:43
                      Ja kiedyś słyszałem od jednego księdza że każda opuszczona msza to 300 lat
                      czyścca (a podobno nie ma tam czasu) :) To mi się już nazbierało ze 120 tys.
                      lat :)
                      • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 12.05.07, 13:51
                        To mi wedle tej matematyki już wyszło 256500 lat w czyśćcu :))
                      • Gość: Kuraiko Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.07, 19:12
                        ciekawe czy się liczą msze tylko w niedziele i święta, czy też codzienne, plus
                        majówki, roraty, różańce i drogi krzyżowe itd? :P poza tym ja nie wierzę w
                        czyściec...
                        • cool_kid Re: Zasłyszane w autobusie 12.05.07, 19:23
                          Czyściec wymyślono gdzieś w XIV wieku żeby robić interes na sprzedaży
                          odpustów :)
                      • Gość: Zły Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.ostnet.pl 28.05.07, 11:03
                        Oj biedaku biedaku biedaku żebyś ty wiedział co to jest msza św. to byś na
                        kolanach na nią szedł.Ubolewać nad twoją doskonałością człowieczeństwa.
    • Gość: aaa Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 15:58
      123
    • cool_kid Re: Zasłyszane w autobusie 09.05.07, 16:59
      UP
      • Gość: Res Re: Zabezpieczeni na pokolenia IP: *.res.pl 10.05.07, 08:17
        Jak policzycie majatek kleru z działkami za 1 zł. czy ostatnia paranoja z
        Rzeszowa gdzie najpierw radni oddali bernardynom plac za 1 zł a teraz W
        NAGRODĘ PŁACĄ IM KILKANAŚCIE TYŚ ZA PLAC DLA ROLKOWCÓW to jest przyklad ze im
        nie zalezy na owieczkach.Oni maja kasę jak nie będzie kogo doić to będą
        odsprzedawać tereny za ciężkie pieniądze.
        A co z Kaplicą na Nowym Miescie?
      • Gość: miki Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 09:14
        to w ktorym kosciele dzwonili?
    • Gość: l Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 18:22
      Wierzysz w Boga, czy w księdza?
      • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 11.05.07, 20:34
        W księdza mam wierzyć? Cały czas próbuje dowieść, że księża mają niewiele
        wspólnego z nauką Pisma Świętego i nie chodzi tutaj o ich styl życia, tylko o
        obrzędy i zwyczaje wprowadzone do nauki kościoła, których nie ma w piśmie św.
    • Gość: gg Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.rzeszow.mm.pl 11.05.07, 18:29
      nie powinien być księdzem
    • Gość: MC Re: Zasłyszane w autobusie IP: 193.19.165.* 12.05.07, 10:29
      wychodze z zalozenia ze jak nie ma o czym pisac to jedzie sie po Kosciele.zal
      mi takich ludzi bo ich zycie ogranicza sie do max 100lat na tej ziemii a potem
      juz tylko piach...dramat:/
      • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 12.05.07, 13:37
        Przeczytaj dokładnie cały watek, a potem się wypowiadaj. Jeśli myślisz, że
        tylko kościół zapewnia zbawienie to nie mamy o czym rozmawiać.
      • smalltownboy Re: Zasłyszane w autobusie 12.05.07, 14:26
        Tu znalazłem kolejny "wyjątek":


        Mieszkańcy Biesowic, koło Słupska, mają dość swojego proboszcza. Twierdzą, że
        duchowny terroryzuje wieś i wyłudza od nich pieniądze. Napisali kilka skarg do
        kurii biskupiej z żądaniem usunięcia księdza ze wsi.

        - Jeśli biskup nas nie posłucha, wywieziemy proboszcza na taczce - zapowiadają
        parafianie.

        Biesowice. Mała wieś na skraju powiatu słupskiego. Obok zabytkowego kościółka
        mieści się plebania zamieszkiwana przez ks. Anatola Wołoszyna. Ksiądz jest
        proboszczem parafii Biesowice od 1997 roku.
        - Przybył do nas bez grosza w kieszeni - wspomina swoje pierwsze spotkanie z
        księdzem Franciszka Romanko, mieszkanka Biesowic. - Szybko skrzyknęliśmy się i
        zrzuciliśmy, aby pomóc nowemu księdzu. Każdy dał ile mógł, aby ksiądz mógł się
        urządzić na parafii. Pomogliśmy, bo czemu nie mielibyśmy mu pomóc?
        Przez pierwszych kilka lat współpraca księdza z parafianami układała się
        dobrze. Od kilku lat stosunki zaczęły się psuć.

        Dobry komuch to martwy komuch

        Wtedy to proboszcz miał zacząć mieszać się w politykę. Podczas kazań można było
        usłyszeć, że komuniści są dobrzy pod warunkiem, że są martwi i leżą głęboko pod
        ziemią. Dostało się także Krystynie Pamule, wiceburmistrzowi Kępic, a prywatnie
        mieszkance Biesowic.
        - Ksiądz oskarża mnie o kradzież ciepła, czy nienawiść do siebie - denerwuje
        się Krystyna Pamuła. - Nigdy księdzu w niczym nie zawiniłam i uważam, że jego
        oskarżenia są bezpodstawne.
        Ksiądz Wołoszyn robił też zamieszanie na sesjach Rady Miejskiej w Kępicach.
        - Przyszedł raz na sesję z pretensjami, że burmistrz Piotr Mazur nie przyszedł
        na zakończenie roku w gimnazjum w Kępicach - mówi Krystyna Pamuła. - Wykrzyczał
        swoje racje, nie poczekał na odpowiedź i wybiegł z sali obrad. To bardzo
        nieeleganckie zachowanie, zwłaszcza jak na osobę duchowną.

        Pełna taca ponad wszystko

        - Ksiądz lubi pieniądze, smak pełnej tacy polubił ponad wszystko. Już na
        początku naszej współpracy założył specjalny zeszyt - opowiada Franciszka
        Romanko. - Zapisywał w nim kto i jakie datki złożył. Jeśli jakiś parafianin
        zalegał z opłatami na rzecz kościoła, ksiądz wyczytywał go z ambony i odmawiał
        udzielenia sakramentów.
        W skardze do biskupa mieszkańcy napisali, że w Biesowicach powstał nieoficjalny
        cennik usług parafialnych. Pogrzeb miał kosztować 1200 złotych, chrzest 400
        złotych, komunia święta 750 złotych, ślub 1000 złotych, itd. Cennik miał
        obowiązywać tylko średnio zamożnych, jak na tamtejsze warunki ludzi. Jak mówią
        mieszkańcy - jeśli ktoś przyjechał na plebanię lepszym samochodem, płacił
        więcej. Nawet podwójnie.
        - Rok temu zmarł mi mąż - mówi parafianka z Biesowic, pragnąca zachować
        anonimowość. - Ksiądz kazał mi zamówić pogrzeb w jednym z miejscowych zakładów
        pogrzebowych. Konkretnie ustalił w jakim i zapowiedział, że jeśli wybiorę inny,
        będę mu musiała dopłacić. Zakład pogrzebowy wziął 2,5 tysiąca złotych, resztę
        (drugie 2,5 tysiąca złotych z zasiłku pogrzebowego ZUS - przyp. red.) zabrał
        ksiądz Wołoszyn.

        Dobry katolik za 1000 zł

        Mieszkańcy żalą się też na problemy z pochówkiem osób, które za życia nie
        chodziły do kościoła. W Biesowicach jest jeden cmentarz - parafialny.
        - Za 600 złotych mogę pochować na cmentarzu, ale do kościoła nie wpuszczę -
        usłyszała Dominika Jastrzębska z Biesowic, która pochowała niedawno ojca. - Do
        kościoła nie chodził, na tacę nie dawał, na kolędzie tylko jakieś drobne, to
        niech mi się tu teraz nie pokazuje.
        Według kobiety - ksiądz zmienił zdanie, kiedy na stole pojawił się kolejny plik
        banknotów. - Ojciec nagle zmienił się w dobrego katolika, któremu należy się
        pogrzeb w kościele, odprawienie mszy i różańca. A to wszystko jedynie za
        dodatkowy tysiąc złotych - żali się parafianka.
        Według mieszkańców Biesowic, ksiądz wykorzystuje najtrudniejsze momenty w życiu
        ludzi, jakimi są pogrzeby bliskich, aby wyciągnąć od ludzi pieniądze.
        - Zmarła nasza matka - mówi zgodnie rodzeństwo z pobliskiej wioski. - Poszliśmy
        do księdza zamówić pogrzeb. Ten wyjął swoje zapiski i zaczął wyliczać: za
        kościół niepłacone, w niedzielę na tace nie dajecie, po kolędzie tylko 50
        złotych. Cena za pogrzeb: 1200 złotych. Jak nie pasuje, to możecie zmarłą
        skremować. Będzie taniej.
        Dalej wyliczają, że proboszcz wprowadził obowiązkowe opłaty na kościół. Płacić
        je musiała każda rodzina w parafii. 250 złotych rocznie. Większość płaci i
        płacze, bo Biesowice to biedna, popegeerowska wieś. Bezrobocie przekracza 20
        procent i wielu rodzin na takie wydatki po prostu nie stać.

        Niewybredne komentarze

        Pegeerowcy, wieśniaki ze słomą w butach, bydło i debile - to tylko niektóre
        epitety, jakimi swoich parafian miał obrzucać proboszcz z Biesowic.
        - Raz wszedł do sklepu i powiedział: jedna już „wyciągnęła kopyta”, a na resztę
        niedługo przyjdzie pora - mówi Antoni Duda z pobliskiego Przytocka. - W ten
        sposób proboszcz wyrażał się o swoich przeciwnikach. Wszyscy czujemy się bardzo
        urażeni słowami duchownego.
        Kilka lat temu mieszkańcy Biesowic napisali pierwszą skargę na księdza
        Wołoszyna. Wysłali ją do biskupa koszalińsko-kołobrzeskiego Kazimierza Nycza.
        - Nawet nie raczył odpowiedzieć - mówią zdesperowani parafianie. - Jeśli
        Kościół i kuria nadal będą nas tak traktować, przestaniemy chodzić na msze.
        Przecież to Kościół jest dla nas a nie my dla Kościoła. W ramach protestu duża
        część mieszkańców przestała dawać na tacę.
        Skargę na proboszcza składał także kępicki samorząd. Ksiądz wielokrotnie miał
        krytykować wiceburmistrz Pamułę na kazaniach, w czasie mszy.
        - Cztery lata temu napisałam pierwszą skargę do biskupa - mówi Krystyna
        Pamuła. - Początkowo poskutkowała. Ksiądz wstrzymał się z krytyką pod moim
        adresem. Teraz piszę kolejny list, bo ksiądz zaczął przesadzać z oskarżeniami.
        - Jak pismo do nas wpłynie, wówczas biskup zajmie się sprawą - mówi ks.
        Krzysztof Zadarko, rzecznik kurii koszalińsko-kołobrzeskiej. - Kilka osób
        odgrzewa stare sprawy, które już dawno wyjaśniliśmy. Kilka osób nie lubi
        księdza i szczuje na niego dziennikarzy, reszta parafian ma zupełnie inne
        zdanie o proboszczu.

        Milczenie owieczek

        Zdania kurii zdają się nie podzielać mieszkańcy Biesowic. Kiedy w sklepie
        zapytaliśmy o księdza, od razu posypały się niewybredne epitety. Kiedy
        poprosiliśmy o oficjalną wypowiedź, wszyscy zamilkli.
        - Panie, po co nam to? - słyszymy we wsi. - Mamy dzieci w wieku komunijnym,
        albo idące do bierzmowania. Jak zaczniemy z nim walczyć, będzie z nas zdzierał
        skórę przy pogrzebach i innych sakramentach. A na to nas nie stać. Jeśli biskup
        nie zrobi w parafii porządku, sami go zaprowadzimy. Taczkę już mamy.
        Z proboszczem Anatolem Wołoszynem nie udało nam się porozmawiać. Mimo że długo
        pukaliśmy do drzwi plebanii - nikt nie chciał nam otworzyć.

        Na prośbę mieszkańców Biesowic, część imion i nazwisk bohaterów została
        zmieniona.

        www.wiadomosci24.pl/artykul/jak_biskup_nie_pomoze_to_wezma_taczke_9013.html
      • Gość: TomásDeTorquemada Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.nm.e-zet.pl 12.05.07, 16:02
        MC przypomnij sobie Siedem grzechów głównych:

        I pycha,
        II chciwość,
        III nieczystość,
        IV zazdrość
        V nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu,
        VI gniew
        VII lenistwo

        I powiedz mi którego grzechu ostatnio nie popełnileś, skoro z Ciebie taki Katolik i obrońca wiary. Łatwo jest innym wytykać, ale zastanów sie nad swoimi postępkami. Czy aby napewno jestes takim uczniem nauk Chrystusowych jakiego starasz sie ukazać wszystkim...
        • Gość: Kuraiko Re: Zasłyszane w autobusie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.07, 19:16
          znam ludzi, którzy nie chodzą do kościoła (jeśli już to raz, dwa do roku), za
          to starają się przestrzegać przykazań, nie popełniać tych siedmiu głównych,
          szanować bliźniego... moim zdaniem to lepsi chrześcijanie niż "mohery" ziejące
          nienawiścią do "komuchów", masonów ;), Żydów, gejów, itd...
          • cool_kid Re: Zasłyszane w autobusie 12.05.07, 19:20
            Też takich znam i nawet chyba najwięcej porządnych ludzi znam właśnie wśród
            ateistów albo wyznawców innych religii. W życiu poznałem może kilku katolików
            którzy dobrze postępują. Poza tym spróbujcie kiedyś wejść na jakiś czat
            katolicki i zapytać czy według nich nauka katolicka jest zgodna z Biblią -
            zostaniecie tak zwyzywani i poniżeni, że nawet na czacie Onetu nie
            dostalibyście tylu bluzgów.
            • Gość: Vendetta Jesteście pieprzone dzieciaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 19:28
              Jesteście pieprzone dzieciaki. Zero tolerancji do jakiejkolwiek religi.... żal
              mi was.
              • Gość: Kaźmirz Nie tak ostro - droga Siostro IP: *.19.165.39.osk.enformatic.pl 12.05.07, 20:53
                Tu się nie dyskutuje o religii, tylko o stosunkach panujących w autobusie.
              • smalltownboy Re: Jesteście pieprzone dzieciaki 12.05.07, 22:06
                Wolność słowa kochanie, wolność słowa. Każdemu wolno wyrazić własną opinię :)
                • Gość: vendetta Re: Jesteście pieprzone dzieciaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 22:31
                  Opinie tak oczywiście. Ale plotkowanie jak stara baba i opluwanie wszystko co
                  tylko można to jest wyrażanie ale na pewno nie opinii. .
                  • smalltownboy Re: Jesteście pieprzone dzieciaki 12.05.07, 22:38
                    I tu nareszcie po raz pierwszy zacytuję Henia z Parczewa, występujacego na
                    forum jako aron2004 - jeśli przeszkadza Ci wolność słowa, przeprowadź się na
                    Białoruś .
                    :)
                    • cool_kid Re: Jesteście pieprzone dzieciaki 12.05.07, 22:54
                      Smalltown, daj już spokój. Przypomnę jakie są reakcje na czacie katolickim (np.
                      Adonai) gdy zapytasz ich czy katolicyzm jest zgodny z Biblią - z reguly jest to
                      coś w stylu "wypie..j stąd ..y ateisto, pedale, idioto, bo tu jest
                      katolicki czat". Z nimi nie pogadasz.
                      • cool_kid Re: Jesteście pieprzone dzieciaki 12.05.07, 22:59
                        youtube.com/watch?v=KHoe8S_HF7s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka