Gość: Mikael
IP: *.danmar-computers.com.pl
13.06.07, 18:53
"- Ależ skąd! Podpisuję się pod tym pomysłem dwiema rękami. Przynajmniej
wiadomo, która jest godzina, jak pieśni lecą. A przecież o godz. 6.30 to nikt
nie śpi. Ci, co narzekają to pewnie do kościoła nie chodzą - stawia sprawę
jasno pan Edward. Niedaleko kościoła mieszka Stanisława Cyrek. - Słucha się
pięknie. Och, proszę pana.... Takie życie jest wtedy inne. Nie trzeba się
smucić - uważa kobieta. Inna mieszkanka Zalesia, której dom sąsiaduje z
kościołem."
OMG