Gość: Roxboro
IP: *.175-200-24.mtl.mc.videotron.ca
15.06.03, 18:28
Cos zle z nasza lezajska sluzba zdrowia,pijane pielegniarki na dyzurach,a tu
ja mam nastepny kwiatek,ale z samego srodka systemu szpitalnego.
Czy to normalne,ze pacjentka z krwotokiem narzadow lezac(bedac w szpitalu)
pod kroplowka otrzymuje od lekarza recepte na wykupienie sobie lekow na
powstrzymanie krwotoku-tzn sama sobie musi zorganizowac lek,albo zrobic sobie
runde do apteki.(Propozycja dla operatywnych-uruchomic produkcje dla
lezajskiego szpitala samojezdnych lozek z mozliwoscia sterowania przez
pacjenta ,cel:kupno lekarstwa w aptece,wkrotce jak chcesz zjesc bedziesz
musial sobie pojechac do restauracji,bedac pacjentem tego szpitala))
Powoli zaczynala sie z tego robic tragedia,bo okazuje sie ze najblizsza osoba
pacjentki jest rowniez w tym szpitalu i realizacja tej nieszczesnej recepty
musza sie zajac obcy ludzie-ale bron boze nie sluzba zdrowia- zostaje ona
zrealizowana po dwoch dniach,ale znowu cos zle, okazuje sie ze lekarz
zapomnial wpisac ile tego leku trzeba,znowu zaczynamy wszystko od nowa,a
pacjenta dalej sobie lezy z krwotokiem.
Patrze w kalendarz a tu mamy XXI wiek ,Polska wlasnie wchodzi do UE,czy
morale naszej sluzby zdrowia sa tak niskie.
A czy to prawda ze nasza sluzba zdrowia wystapila z propozycja zeby danine
zalegalizowac?