Dodaj do ulubionych

Pralnia...?

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.01, 20:34
Nareszcie ktoś zwrócił uwagę na stadninę w Julinie.
Niechcący przyglądam się jej działalności od jakiegoś czasu...
Kiedyś kilka razy w tygodniu autokary przywoziły dzieciarnię, odbywały się
jakieś ogniska, jakieś przejażdżki bryczkami i wierzchem. Po prostu coś się tam
działo.
Natomiast od kilku lat nie dzieje się tam nic. Absolutnie nic! Przez pewien
czas wisiała kartka na płocie o treści „Miejsc na jazdę konną brak”. Teraz
nawet tej kartki nie ma.
Wieść gminna niesie, że „podobno” dzieje się tak od momentu, gdy
stadnina nawiązała współpracę z Caritasem, że stacjonowały tam nawet dwie
szkapy gen. Głodzia! Prawda, jaki zaszczyt dla prowincji?
Zastanawiające skąd właściciel(e) biorą środki na utrzymanie
kilkudziesięciu koni nie prowadząc żadnej działalności?

Najniższe ukłony!
Zaciekawiony M.J.
Obserwuj wątek
    • Gość: m_z_r Re: Pralnia...? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 21:05
      Wyglada na to, że koniki generała G. utrzymywał UNICEF.
      Czyli dzieci z całego świata.

    • Gość: mjot Re: Pralnia...? -sprostowanie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.01, 19:07
      W ostatnim zdaniu poprzedniej mej wypowiedzi popisałem się kompletną
      ignorancją, wyrażając zdziwienie skąd właściciel stadniny ma na nią grosz. Po
      przeczytaniu informacji zamieszczonych w dzisiejszej Gazecie już wiem!
      Przecież wszem i wobec wiadomo, że prowadząc firmę budowlaną można sobie
      pozwolić na wszelakie fanaberie. Wszak branża ta toż to przecież żyła złota!
      Przy takim boomie budowlanym jak w ostatnich latach, utrzymanie kilkudziesięciu
      koni to „pryszcz”!

      Skruszony M.J.
    • Gość: mjot Re: Pralnia...? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 18:24
      Przecież to wstyd by nieprawidłowości w polskim regionalnym INICEFie wykrywała
      centrala w Genewie i dziennikarze!
      To wręcz kuriozum by sąd w imieniu RP nakazywał wpłacać „datki” na
      konto „szemranej” firmy!
      To żenujące by (od w sumie kilku lat) nie można było wymóc na pełnomocniku
      wypełniania przez niego podstawowych obowiązków i rozliczenia się z kasy!
      Kim jest pan pełnomocnik (a może kto za nim stoi) że na terenach zagrabionych
      onegdaj Potockim szarogęsi się niczym satrapa? Jakie są powiązania między nim
      (i) a konserwatorem zabytków?

      Dlaczego w kraju naszym prowadzeniem śledztw i wykrywaniem wszelakiego rodzaju
      szalbierstw zajmują się jedynie dziennikarze?
      Dlaczego my obywatele utrzymując naszą „sprawiedliwość” w zamian dostajemy
      jedynie pusty śmiech?
      Dlaczego...?
      Dlaczego...?
      Dlaczego...?

      Najniższe ukłony!
      Zdziwiony i zażenowany M.J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka