Gość: student 4 roku
IP: 83.16.142.*
08.10.08, 05:58
Jak dla mnie to jest śmiech na sali. Miałem z dr Sabiną 2 przedmioty
i nic takiego nie miało miejsca. Wręcz szła zawsze studentom na rękę
i nie robiła problemów z zaliczeniem przedmiotu. To jedna z
najlepszych na tym wydziale osób, która jest dla studentów bardziej
niż jak koleżanka niż jak przysłowiowy "kat". Jej przedmioty z tego
powodu są jedynymi z najbardziej obieralnych na wydziale prawa . Nie
wiem w ogóle skąd się wzieły takie plotki? Może jakiś student dostał
4,5 a nie 5? Wielu osobom na tym wydziale można zarzucić różne
przkręty, którymi nikt się nie zajmuje, a może inaczej - studenci
się boją mówić żeby nie "podpaść", ale nie dr G. aż mnie ściska jak
nie pisze pełnego nazwiska, bo dla mnie ta kobieta to wyraz
szacunku, który jej się należy. Oby więcej takich wykładowców, a
świat będzie piękniejszy.