Dodaj do ulubionych

Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!!

IP: 67.60.67.* 13.11.08, 02:13
Piotrze,ponoc juz nie mozna na poprzednim watku sie wpisac.stanelo na
liczbie 2470.a powinno na 2500.widac,ze w Polsce nic sobie nie robia
z wlasnych nawet przepisow.maja pyche we krwii i to poczawszy na
prezydencie a konczac na nic nie znaczacych kacykach.w ostatnim mym
wpisie postawilem tobie kilka pytan,bys sie do nich ustosunkowal,
zastanowil i z rozwaga przedsiewziol odpowiednie kroki dla swego jak
i swych bliznich dobra w oczekiwaniu obiecanego rzadu niebianskiego,
ktory to rzad bedzie w stanie rozwiazac nawet najmniejszy problem
ludkosci na CALEJ ziemi.serdecznie pozdrawiam i zycze pomyslnosci,
szczegolnie na drodze duchowej.
Obserwuj wątek
    • Gość: kazik Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: 67.60.67.* 15.11.08, 23:39
      widac i cos mi sie zdaje,ze ty Piotrze zakorzeniles w swym sercu
      mocno
      nacjonalizm,ktory nie ma poparcia biblijnego.Jezus sam swym
      przykladem pokazal,ze nacjonalizm nie idzie w parze z oczekiwaniem
      na Krolestwo Boze.chyba,ze oczekujesz jakiegos innego wyimaginowego
      rzadu dla ludzkosci,ktory da jej dobrobyt i rozwiazanie wszystkich
      problemow.jezeli tak,to zyjesz mrzonkami.mysl i trzymaj sie.
      • Gość: kazik Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: 67.60.67.* 18.11.08, 03:02
        w pewnym podreczniku napisano:pod wieloma wzgledami
        my,ludzie,jestesmy podobni do innych gatunkow,ale w kwestii
        poslugiwania sie jezykiem oraz myslenia wyrozniamy sie sposrod
        wszystkich form zycia na ziemi.
        wiec z tego wynika,ze tylko my ludzie,potrafimy analizowac mysli
        Boga.ow szczegolny dar to jeden z aspektow tego,iz zostalismy
        uczynieni na "obraz Bozy"[Rodz.1:27].Dawid dobrze wykorzystywal te
        umiejetnosc.Rozmyslal o dowodach istnienia Boga i Jego szlachetnych
        przymiotach widocznych w dzielach stworczych.Posiadal tez poczatkowe
        ksiegi Pism Hebrajskich zawierajace wyjawione przez Boga informacje o
        Nim samym i o Jego dokonaniach.Te natchnione pisma pomogly Dawidowi
        zrozumiec sposob myslenia Boga,Jego osobowosc i zamierzenie.Dawid
        zastanawial sie nad trescia Pism,nad dzielami Stworcy oraz nad
        sposobem,w jaki On z nim postepowal,i w rezultacie coraz mocniej
        pragnal Go wyslawiac.Dawid ujal to w jednym zdaniu,ktore jest czescia
        139 Psalmu w wersecie 17.chyba dla nas wszystkich piekny wzor.
        • Gość: kazik Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: 67.60.67.* 25.11.08, 00:11
          Piotrze,serdecznie pozdrawiam.
          • bastion44 Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! 25.11.08, 12:10
            Gość portalu: kazik napisał(a):

            > Piotrze,serdecznie pozdrawiam.
            Nie pozdrawiaj Piotra.To jest zagorzały nacjonalista ukraiński.Jeśli
            chcesz z nim pogadać,to idź na P-uK i wybierz temat:"Ja,Kazik i
            Jehowici".Na 90% to jest pan M.M proboszcz unicki z Rzeszowa.
          • piotrzr Zaproszenie dla Kazia :) 25.11.08, 18:01
            Gość portalu: kazik napisał(a):

            > Piotrze,serdecznie pozdrawiam.

            Dziękuje i pozdrowienia Przyjacielu odwzajemniam.
            No i bezustannie zapraszam do kącika dyskusyjnego dla Ciebie stworzonego

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45535&w=87259822
            No bądź co bądź proces logowania, dla Ciebie - bywalca forumnowego nie stanowi
            przecie żadnego problemy??

            Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam :)
            • bastion44 Re: Zaproszenie dla Kazia :) 25.11.08, 18:52
              piotrzr napisał:

              > Gość portalu: kazik napisał(a):
              >
              > > Piotrze,serdecznie pozdrawiam.
              >
              > Dziękuje i pozdrowienia Przyjacielu odwzajemniam.
              > No i bezustannie zapraszam do kącika dyskusyjnego dla Ciebie
              stworzonego
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45535&w=87259822
              > No bądź co bądź proces logowania, dla Ciebie - bywalca forumnowego
              nie stanowi
              > przecie żadnego problemy??
              >
              > Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam :)
              I znów będziesz wciskał i szerzył propagandę
              nacjonalistyczną?.Słyszałeś o takim jak ojciec Wasyl
              Szewczuk."Kadyło"?.A gdzie Twoje kundle?-
              mariusze,dariny,pidlaszczaki i inne sabaki.
              • Gość: kazik Re: Zaproszenie dla Kazia :) IP: 67.60.67.* 25.11.08, 19:24
                bastion44,jezeli uwazasz,ze masz racje,to walcz z ludzmi droga
                wskazana przez Jezusa,a nie metodami przeciwnika Bozego,Szatana.bo to
                nie prowadzi ku zbudowaniu,tylko prowadzi do zlosci i nie nawisci,a
                to przeciez nie sa owoce Ducha Bozego.opamietaj wiec sie i okazuj
                milosc do blizniego,i to do KAZDEGO i WSZEDZIE.w swej inteligencji
                napewno kazdy uwierzy,ze mozna na ciebie liczyc.przeciez stac Cie na
                to.
    • Gość: kazik Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: 67.60.67.* 25.11.08, 19:16
      milo Piotrze ponownie twa moc osobowosci w slowach uslyszec.widzisz,
      mamy jednomyslne zdanie,jezeli chodzi o Biblie,ksiege nad ksiegami.
      jeszcze tylko potrzeba zrozumienia najwazniejszego tematu tej ksiegi
      nad ksiegami,czyli odpowiedzi na pytanie:Czym jest Krolestwo Boze?a
      temat ten przewija sie po wszystkich ksiegach tej ksiegi nad ksiegami
      i byl to temat calej dzialalnosci Jezusa,Syna Bozego na ziemi.a
      wracajac do pojecia nacjonalizmu,to poniekad masz tez racje,jezeli
      chodzi o narod w przeszlosci wybrany,ktoremu Jehowa nakazal by byl
      Mu kompletnie oddany,co sprawialo,ze mial Boze blogoslawienstwa i
      chronilo ten narod przed wszelkim niebespieczenstwem.to przynosilo
      narodowi ochrone i wszelki ratunek i tak samo bedzie pod rzadami
      Krolestwa Bozego,bo zadnej innej,lepszej drogi przed ludzkoscia nie
      ma.dlaczego? dlatego,ze Jehowa jest Stworca czlowieka i jako taki,
      sam wie najlepiej,co temu czlowiekowi jest potrzebne do szczescia,i
      jak sam wiesz,nie tylko w obecnym systemie[po potopowym],ale tez i w
      po armagedonowym,gdzie pod dyrekcja samego Jezusa i jego wspol
      krolow i wspol kaplanow wszystko bedzie doprowadzone do sytuacji
      sprzed buntu pierwszej pary ludzkiej,zwiedzionej mrzonkami lepszego i
      szczesliwszego zycia[o ktorym sam Piotrze wiesz,ze jest tylko pogonia
      za wiatrem,uluda i samolobnym zadowoleniem na dana chwile,wszystkim
      tym,z czym ludzkosc sie boryka na co dzien po calej ziemi,lacznie z
      brakiem milosci blizniego,po przez ekonomie,wojny,cierpienia,choroby
      i smierc].jak wspomnialem w wyzszym wpisie,do zrozumienia Krolestwa
      Bozego,nie nalezy pomijac Szatana Diabla,glownego przeciwnika Jehowy
      Boga.On i dzis sprawia,ze ludzie sa obojetni na Dobra Nowine[po przez
      kladzeniu na pierwszym miejscu trosk tego systemu].dlatego tez Jezus
      powiedzial,by byc bardzo ostroznym jak lis i umiec zauwazyc czasy w
      ktorych zyjemy.by byc swiadomy czasu historii czlowieka na ziemi od
      poczatku jego stworzenia.bo jak bylo za dni Noego[czas poprzedniego
      systemu na ziemi],tak i bedzie,kiedy Syn Czlowieczy przyjdzie.warto
      wiec interesowac sie lektura ksiegi nad ksiegami i poznawac,po
      owocach,ktorzy sa naprawde uczniami Chrystusa,zgodnie z wola Jehowy
      Boga,ktory to Bog jest Bogiem zazdrosnym i nigdy nie dopusci do tego,
      by Jego Swiete Imie mialo byc zapomniane,wymazane i nie uswiecane.
      i kazdy,czy sie z tym zgodzi czy tez nie,pozna,ze Jehowa jest Bogiem.
      lepiej jednak dla kazdego by bylo,by to poznanie nastapilo jeszcze
      przed Armagedonem.bo tu przeciez chodzi o zycie,i to wieczne na
      rajskiej ziemi pod milosciwymi rzadami Krolestwa Bozego,gdzie nie
      bedzie zadnego nacjonalizmu na miare dzisiaj rozumianego,nie bedzie
      chorob,gdzie nie bedzie SMIERCI.dziekuje ci Piotrze za pozdrowienia
      odwzajemnione,pozostane juz tutaj,bo to napewno oszczedzi sporo
      nerwow niektorym i zlosci i brzydkich slow.pierwsze Grekokatolicy sie
      zamknely[wedlug mnie troche za wczesnie],ale mamy drugie i mozna
      sobie pomalu je ciagnac.nadchodzi dla swiata okres obchodzenia swiat
      Bozego Narodzenia,ale czy patrzac z punktu ksiegi nad ksiegami,maja
      one cos wspolnego z narodzinami Jezusa? bynajmniej.On przeciez z
      punktu widzenia Biblii,nawet sie nie urodzil w tym czasie.ale ja tak
      tobie Piotrze jak i innym,zycze w tym okresie duzo powagi i
      zastanowienia sie nad Jezusem,ktory juz nie jest malym dziciatkiem w
      zlobie,ale jest poteznym Krolem,zasiadajacym po prawicy Jehowy Boga w
      oczekiwaniu na Jego znak do rozpoczecia doprowadzania ziemi i ludzi
      do sytuacji z przed grzechu Adamowego,do wyniszczenia wszelkiej
      niesprawiedliwosci,by ludzkosc poznala swego Stworce i zaczela
      oddawac Mu nalezna czesc i chwale.zyjmy wiec w pokoju wobec bliznich
      i Boga w oczekiwaniu tego,co obiecal.a On jest pewny swych obietnic,
      bo w przeciwienstwie do Diabla[ojca klamstwa],nigdy nie klamie,bo
      jest czysty[miloscia].trzymaj sie i zycze Ci dyskusji w tym dla wielu
      okresie swiatecznym,tak w gronie najblizszej rodziny jak i znajomych
      bliskich twemu sercu,i pamietaj,tak jak zaznaczyles,na podstawie
      ksiegi nad ksiegami.Kazik.
      • Gość: kazik Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: 67.60.67.* 11.12.08, 23:08
        Piotrze,w tym szczegolnym okresie dla wielu ludzi,pozdrawiam i
        zapraszam ciebie i wszystkich twych znajomych,by sie zastanowic nad
        tzw.Bozym Narodzeniem.czy to swieto[obchodzenie urodzin Jezusa]ma
        oparcie biblijne? dlaczego zostalo umiejscowione akurat w tym okresie
        ,skoro w Biblii nic na ten temat nie ma mowy?nie jest znana data
        urodzenia Jezusa.zwroc uwage tez na ew.Jana 14:15.warto to rozwazyc.
        • Gość: kazik Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: *.cpe.cableone.net 25.12.08, 19:31
          Piotrze,pozdrawiam.cos sie wystrzegasz czytania,ale mam nadzieje,ze
          masz sie dobrze.aha,czy sie zastanawiales nad tym co pisalem w wpisie
          poprzednim? ciekawe pytania,co?zycze Tobie jak i innym tu
          zagladajacym,szczerego zastanawiania sie nad prawda o Bogu,naszym
          Stworcy,roli Jego Syna,Jezusa w stosunku do oczekiwanego
          Krolestwa Bozego,ktore to Krolestwo jest glownym tematem calej Biblii
          oraz dzialalnosci Jezusa,kiedy byl na ziemi.
          • Gość: kazik Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: *.cpe.cableone.net 31.12.08, 19:54
            jeszcze rok sie nie zakonczyl wiec korzystam z okazji by ci Piotrze
            napomknac,ze warto glosic to co w Biblii napisano[mimo,ze wielu to
            ignoruje i sie wysmiewa],ku chwale Boga i milosci do bliznich.Wiedza
            taka jest dla mnie zbyt zdumiewajaca.Jest tak wysoko,ze nie potrafie
            jej osiagnac[Ps.139:6].zauwaz,ze im wiecej Dawid rozmyslal o dziele
            stworczym i swietych Pismach,tym lepiej sobie uswiadamial,ze nie
            zdola pojac calej widzy o Bogu i Jego umiejetnosciach.podobnie jest z
            nami.nigdy nie zdolamy w pelni ogarnac umyslem wszystkich Bozych
            dziel stworczych[Kazn.3:11,8:17].ale Bog na kartach Biblii oraz za
            posrednictwem przyrody ujawnil taka ilosc wiedzy,by w kazdym okresie
            dziejow osoby poszukujace prawdy mogly zbudowac wiare oparta na
            dowodach[Rzym.1:19,20,Hebr.11:1,3].wiara nie ogranicza sie jedynie
            do uznawania,ze zycie i wszechswiat musza miec inteligentnego Tworce.
            obejmuje ufanie Jehowie[Jahwe]Bogu jako osobie-osobie,ktora chce,
            bysmy ja poznali i utrzymywali z nia bliska wiez[Jak.4:8].piotrze,
            mam nadzieje,ze ze szczeroscia wezmiesz sobie do serca swego,chec i
            postanowienie rozmyslania nad czytanymi ksiegami biblijnymi,dzielenia
            sie tym z innymi,a wszystku ku chwale Stworcy i ku usprawiedliwianiu
            Jego Swietego Imienia przed zarzutami Jego przeciwnika,Szatana Diabla
            oraz ku radosci bliznich,by i oni poznali Boga,Jego Syna i
            oczekiwali wszystkiegi tego,co obiecal przez prorokow,Jezusa i
            apostolow w Dobrej Nowinie o oczekiwanym i nadchodzacym Krolestwie
            Bozym.powodzenia w kolejnym roku i radosci w jednosci w Panu.od
            Kazika.nie zapomnij takze o sile modlitwy i nie wstydz sie
            drogi,ktora Jezus nam wszystkim wskazal.przed nami tylko smierc i
            zycie,innych drog nie ma[pomimo roznej masci nasmiewcow].powodzenia.
            • piotrzr Новий Рік 31.12.08, 21:27
              Podkarpacka u-Kraina

              Новий Рік
              Autor: natka134 30.12.08, 10:31

              Рік Новий - казковий час!
              Хай здивує щастям Вас
              Рік добра і рік кохання.
              Тож приймайте привітання:
              Будьте добрі та здорові,
              Побажаємо любові,
              Світла й радощів багато,
              Щоб життя було, як свято!
              Wszystkiego dobrego :)))))))))
              • Gość: kazik Re: Новий Р&# IP: *.cpe.cableone.net 01.01.09, 19:39
                Piotrze,dziekuje.i jeszcze jedno,stan sie wiecej aktywny duchowo,dla
                Stworcy,bo inaczej to przespisz przez Niego dana ludziom okazje.i
                bedzie za pozno,czy to warto? sam wiesz,ze wiecej radosci z dawania
                niz z brania,szczegolnie na niwie duchowej[patrz przyklad Jezusa].
                • piotrzr Otcze Nasz 02.01.09, 07:33
                  www.youtube.com/watch?v=V1vLVcHsJB4
                  piękny śpiew, w pięknym wnętrzu - szkoda, że nie cerkiewnym :(
                  • piotrzr łemkywske mołytwy 02.01.09, 07:38
                    www.archiwumlemka.wz.cz/mod.php?mod=userpage&menu=200000&page_id=31&menu=32
                    • piotrzr Re: łemkywske mołytwy 02.01.09, 07:45
                      Symbol Wyznania wiry : Wiruju wo jedynoho ...

                      Wiruju wo jedynoho Boha Otcia, Wsederżytela, Tworcia neba i zemli, wydymym ze
                      wsim i newydymym.
                      I wo jedynaho Hospoda Isusa Chrysta, Syna Bozyja, jedynarodnoho, iże od Otcia
                      rożdżennaho preżde wsich wik.
                      Swita od swita, Boha istynna od Boha istynna, rożdżenna, ne sotworenna,
                      jedynosuszczna Otcu, imże wsia bysza.
                      Nas rady czolowik i naszeho rady spasenija sszedszacho s nebes, i
                      woplotywszahosia od Ducha Swiata i Maryji Diwy i woczełowiczałsia.
                      Raspiataho ze za ny pry Pontywskim Pyłaty, i stradawsza, i pohrebenna. I
                      woskresszczacho w tretij den po pysaniem.
                      I wozszedszaho na nebesa i sidiaszczacho odesnuju Otca. I paky hriaduszczaho so
                      slawuju, sudyty zywym i mertwym, jehoże carstwuju ne budet koncia.
                      I w Ducha Swiataho, Hospoda, żywotworiaszczaho, iże od Otca ischodiaszczacho,
                      iże so Otcem i Synom spoklaniajema i soslawyma, hlaholawszaho proroky.
                      Wo jedynu, swiatuju, sobornuju i apostolskuju Cerkow.
                      Ispowidaju jedyno kreszczenie wo ostawlenie hrichow.
                      Czaju woskresenija mertwych.
                      I żyzny buduszczaho wika, amyn.
                      • Gość: kazik Re: łemkywske mołytwy IP: *.cpe.cableone.net 02.01.09, 21:29
                        Piotrze,nic nie odpowiadasz na temat swiat bozonarodzeniowych.a
                        moglbys.udawadniajac,ze maja poparcie biblijne,nawet poslugujac sie
                        Biblia w jezyku ukrainskim.masz przeciez takowa i dla ciebie to nic
                        trudnego.wiem o tym,poniewaz tu gdzie mieszkam,zyje bardzo duzo
                        Ukraincow i swietnie sie posluguja Biblia w ich wlasnym jezyku.
                  • piotrzr Re: Otcze Nasz 02.01.09, 21:31
                    Molytwa Hospodnia : Otcze Nasz

                    Otcze Nasz,
                    iże jesy na nebesy,
                    da swiatytsia imia Twoje,
                    da prydet carstwie Twoje,
                    da budet wola Twoja,
                    jako na nebesy i na zemly,
                    chlib nasz nasuszcznyj daj nam dnes,
                    i ostawy nam dowhy nasza,
                    jakoże i my ostawlajem dołżnykom naszym,
                    i ne wedy nas wo iskuszenije,
                    no i zbawy nas od łukawaho.
                    Jako Twoje jest carstwo i syła i sława: Otca i Syna i Swiataho Ducha i nyni i
                    prysno i wo wiky wikow,
                    Amyn
                    • Gość: kazik Re: Otcze Nasz IP: *.cpe.cableone.net 02.01.09, 21:49
                      pieknie Piotrze,a teraz na podstawie Biblii,udowodnij czym
                      Krolestwo Boze jest i co przyniesie calej ludzkosci? no i kiedy
                      nasza ziemie obejmie? mozesz po ukrainsku jak ci latwiej.
                      • piotrzr tradycje świąteczne 02.01.09, 21:51
                        tradycje świąteczne
                        W wątku pt Ja , Kazik i jehowici na Podkarpackiej u-Krainie ustosunkowałem się
                        do kazikowego pytania - cytuję

                        Autor: piotrzr 27.12.08, 12:09

                        Kazik w postcie adresowanym do mnie zadał ciekawe pytanie

                        Autor: Gość: kazik IP: 67.60.67.* 11.12.08, 23:08
                        Dodaj do ulubionych Skasujcie
                        Odpowiedz cytując Odpowiedz
                        Piotrze,w tym szczegolnym okresie dla wielu ludzi,pozdrawiam i
                        zapraszam ciebie i wszystkich twych znajomych,by sie zastanowic nad
                        tzw.Bozym Narodzeniem.czy to swieto[obchodzenie urodzin Jezusa]ma
                        oparcie biblijne? dlaczego zostalo umiejscowione akurat w tym okresie
                        ,skoro w Biblii nic na ten temat nie ma mowy?nie jest znana data
                        urodzenia Jezusa.zwroc uwage tez na ew.Jana 14:15.warto to rozwazyc.

                        koniec cytatu. czytam to kazikowe pytanie i dziwię się - ten facet nic nie
                        rozumie. Nie rozumie on co to jest tradycja, obyczajowość odziedziczona po
                        przodkach, konieczność świętowania zgodnie z tą tradycją. A aspekty religijne ??
                        są - oczywiście. I tradycyjna spowiedź mniej lub bardziej odwalona, i kolejka do
                        świątecznej komunii, i śpiewanie kolend i pasterka i dzielenie się opłatkiem.
                        A kiedy tamto wydarzenie było?? a kto to wie??. Ze było - to bardziej nasza
                        zgoda na wiarę w dogmat!! niż wiara w fakt historyczny. Ale pewno owe narodzenie
                        pewno było - by mogło być zmartwychwstanie.
                        Bo jak pójdziemy do rzeszowskij fary i zobaczymy szopkę ze smerfami, makietami
                        zabawek,laleczkami, aniołkiem kiwającym głową w podzięce na wrzucony grosik - to
                        bardziej gotowi jesteśmy uwierzyć w bajkowość opowieści o Bożym Narodzeniu niż
                        utwierdzić się w wierze.
                        (tak jak to ponoć statystyczni Anglicy wierzą w legendarność owego wydarzenia -
                        ponoć w ponad 70 % uważają to za bajkę :(
                        • piotrzr Molytwa do Preswiatoj Bohorodyci 02.01.09, 21:54
                          Molytwa do Preswiatoj Bohorodyci : Bohorodyce Diwo, radujsia ....
                          Bohorodyce Diwo, radujsia obradowannaja Maryje, Hospod z Toboju, błahosłowenna
                          Ty w żenach i błahosłowen płod czerewa Twojeho, jako rodyła jesy Chrysta, Spasa,
                          I zbawytela duszam naszym.

                          Dostojno jest jako woistynnu błażyty Tia Bohorodyciu, prysnobłażennuju i
                          preneporocznuju i Mater Boha naszeho. Czestnijszuju cheruwim i sławnijszuju bez
                          stawnenia serafim, bez istlinija Boha Słowa rozdszuju, suszczuju Bohorodyciu Tia
                          welyczajem.

                          Pod Twoju myłost prybihajem, Bohorodyce Diwo, moływt naszych ne prezry wo
                          skorbich, no od bid izbawy nas, jedyna czystaja i błahosłowennaja.
                          Preswiataja Bohorodyce spasy nas.

                          Presławnaja Prysnodiwo Bohorodyce Maryje, Maty Chrysta Boha naszeho, pryjmy
                          molytwy nasza i donesy ja Synu Twojemu i Bohu naszemu, da spaset i proswityt
                          Tebe rady dusza nasza.
                          • Gość: kazik Re: Molytwa do Preswiatoj Bohorodyci IP: *.cpe.cableone.net 03.01.09, 02:46
                            dziekuje ci Piotrze za Twe o mnie dobre zdanie.tutaj pozostane ze
                            wzgledu na to,ze wiecej ludzi przeczyta to co pisze,niz mialbym to
                            pisac na Podkarpackim.dobrze Ciebie rozumiem,jezeli chodzi o tradycje
                            sam w niej tkwilem latami,az do zainteresowania sie tym,co na ten
                            temat ma do powiedzenia i jak na to patrzy Bog.jedna z tradycji jest
                            obchodzenie Bozego Narodzenia,jak wiec przedstawia sie ta sprawa?gdy
                            sie troche przewertuje odpowiednie podreczniki w jakiejs bibliotece
                            publicznej,wowczas okaze sie,ze i tych swiat nie znali pierwsi
                            chrzescijanie.Jezus polecil swym nasladowcom,zeby obchodzili rocznice
                            jego smierci,a nie narodzin[1Kor.11:24-26].wydana w jezyku angielskim
                            encyklopedia katolicka powiada:Bozego Narodzenia nie bylo wsrod
                            najstarszych swiat koscielnych.czy w takim razie Chrystus
                            rzeczywiscie narodzil sie 25 grudnia,to znaczy w dniu,w ktorym wiele
                            ludzi obchodzi jego narodziny? Jezus nie mogl sie narodzic w tym
                            dniu.Biblia wskazuje,ze w czasie jego narodzin pasterze nocowali
                            jeszcze w polu.Encyclopedia Britannica przyznaje,ze podczas
                            chlodnej,deszczowej pory zimowej byloby to niemozliwe[ew.Lukasza 2:8-
                            12].w innej encyklopedii czytamy o pochodzeniu tej daty:w roku 354
                            po Chr.biskup rzymski Liberiusz kazal ludowi swietowac w dniu 25
                            grudnia.wybral te date najprawdopodobniej dlatego,ze lud rzymski
                            juz swiecil w tym dniu Saturnalia ku czci narodzin slonca.skoro data
                            Bozego Narodzenia zostala przejeta od pogan,wiec nie nalezy sie
                            dziwic,ze i zwyczaje bozonarodzeniowe wywodza sie z poganstwa.takze
                            zwyczaje przestrzegane podczas tych swiat,nie sa zwyczajami
                            chrzescijanskimi,ale pochodza od pogan,a kosciol je przejal lub
                            tolerowal.nie ma wiec watpliwosci,ze te swieta pochodza od pogan.gdy
                            o tym juz wiemy,to powinnismy zwrocic uwage na ostrzezenie ap.Pawla
                            przed mieszaniem prawdy z bledem.powiedzial On:ze nawet troche kwasu
                            ma moc zakwasic cale cialo[Galatow 5:9].zganil On niektorych
                            pierwszych chrzescijan,ze zachowywali okreslone dni,ustanowione przez
                            Prawo Mojzeszowe,choc Bog nie wymagal od chrzescijan tego[Galatow 4:
                            10,11].o ilez wieksze znaczenie ma dzisiaj dla prawdziwych
                            chrzescijan wystrzeganie sie obchodzenia swieta,ktorego Bog nigdy nie
                            ustanowil,swieta,ktore sie wywodzi z poganskiego Babilonu i
                            nieslusznie nosi imie Chrystusa[Babilonu,ktory przeciwnik Boga dobrze
                            wykorzystal,dla wielbienia siebie przez ludzi roznymi tradycjami w
                            roznych religiach po calej ziemi,przekazywanymi po przez pokolenia].
                            szatan jest bogiem obecnego systemu na ziemi i podlegaja mu wszyscy
                            krolowie ziemi.po przez swe lata praktyki,doszedl do perfekcji jak
                            usidlic ludzkosc,by mu sluzyla religia,polityka i handlem.przy tym
                            tak zmanipulowal wszystkim,ze ludzie mysla,ze sluza prawdziwemu Bogu.
                            w zadnej Ewangelii nie ma napomnienia o dniu narodzenia CHrystusa i
                            zgodnie z tym starozytny Kosciol swieta takiego nie obchodzil.w New
                            Catholic Encyclopedia rowniez przyznano,ze:Data narodzin
                            Chrystusa jest nieznana.wiec Piotrze nie mozesz mi zarzucic tego,ze
                            jako chlop,nie moge tego pojac.pojecie tego i innych zagadnien jest
                            dostepne dla kazdego[rowniez dla ciebie]i nikt sie z tego przed
                            Stworca nie wymiga.szczere podejscie,co na dane zagadnienie mowi
                            Biblia,pomoze kazdemu poznac prawde o Bozym spojrzeniu na wszystko i
                            Jego wole co do nas i calej ziemi.takze na wczesniej do ciebie podane
                            zagadnienia,mozna znalesc odpowiedz i zrozumienie w jak to ujales,
                            Ksiedze nad Ksiegami,co do ktorej masz powazanie i respekt.mam
                            nadzieje,ze tym wpisem nie bedziesz sie nudzil i mysle,ze jeszcze
                            nie raz bedziemy mieli okazje sie materialem biblijnym podzielic,ku
                            zbudowaniu i uswiecaniu Imienia Bozego w Imieniu Jezusa Chrystusa.
                            • piotrzr jehowiański Bóg, diabeł, jezus 03.01.09, 10:23
                              Strasznie gadatliwy Kaziku - gdyby tak odcedzić twoje pisanie z tzw wody czy
                              wodolejstwa - wyszłoby że wasza- jehowiańska koncepcja Boga, Nieba, królestwa
                              bożego, Jezusa i Diabła - to jakiś poroniony bełkot - mający niewiele wspólnego
                              z Biblią, starotestamentowym i nowotestamentowym przesłaniem - a co
                              najważniejsze z europejską tradycją, swoistą umową społeczną kształtująca
                              obyczajowość chrześcijańską. Jesteście jak paskudny, sztuczny hamburger przy
                              smakowitym schaboszczaku czy ciepła koka kola przy zimnym żywcu :)
                              Wiesz już jak bardzo Was cenię dla poszanowania Biblii, jej studiowania. I gdyby
                              odcedzić Wasze spojrzenie na Biblię od naleciałości Waszej doktryny, spaczonych
                              obyczajów - bylibyście wspaniałymi literaturoznawcami tej prastarej księgi,
                              lepszymi zapewne od katolickiech teologów studiujących tę Księgę dla samego
                              studiowanie bez propagowania Jej Walorów jak Wy to czynicie.
                              Ale Księgi przed którą nie należy klękać i bić czołem - którą należy czytać na
                              równi z Koranem i Kamasutrą, opowieściami o Gilgameszu
                              i rycerzach okrągłego stołu, iliadą, eneidą i odyseją , dziełami Wielkich
                              Filozofów z różnych epok .....
                              By sie upewnić w geniuszu umysłu ludzkiego .
                          • Gość: kazik Re: Molytwa do Preswiatoj Bohorodyci IP: *.cpe.cableone.net 03.01.09, 03:17
                            Piotrze,dziekuje Ci przede wszystkim za to,ze przestales o mnie zle
                            myslec i pisemnie dokuczac.dlaczego tutaj pisze? uwazam,ze wiecej
                            ludzi tutaj przeczyta niz na Podkarpackim.pisalem kiedys,ze caly
                            swiat jest w mocy Zlego,jest On wlascicielem krolestw na ziemi i
                            domaga sie dla siebie lojalnosci,ktora pod roznymi formami ludzkosc
                            Mu oddaje.swoj zamysl realnym rozpoczal w ogrodzie Eden i potem szlo
                            juz wszystko dla Niego gladko.szczegolnie formy Jego wielbienia
                            ukrztaltowaly sie w starozytnym Babilonie i widzimy je po calej ziemi
                            po wszystkich religiach i wierzeniach.sa tzw.TRADYCJA przechodzaca po
                            pokoleniach,utwierdzona w sercach ludzkich,ze jest prawda,ze nalezy
                            tak czynic i nie zapomniec.czy jest to zgodne ze Slowem Bozym? jak na
                            to patrzy Stworca czlowieka? dla prawdziwego chrzescijanina powinno
                            to byc bardzo wazne,poniewaz chce sie Bogu podobac i byc z Bogiem
                            jednomyslnym,na wzor Jezusa.ja Piotrze,tez w tych tradycjach tkwilem,
                            do czasu zapoznawania sie z Biblia[listem od Boga do nas ludzi].
                            dlatego Ciebie az nadto rozumiem,ze nie mozesz pogodzic sie z tym,ze
                            Biblia inaczej na tradycje patrzy.dazenie do podobania sie we
                            wszystkim Bogu nigdy nie naraza nas na utrate czegos naprawde cennego
                            przeciwnie,mozemy wtedy zyskac wszystko,co jest warte
                            zachodu.psalmista mowi do Boga:Ty sciezke zycia mi ukazesz,pelnie
                            radosci u Ciebie,rozkosz na wieki po twojej prawicy[Ps.16:11].
                            Szatan Diabel usiluje jednak odciagnac ludzi od prawdziwego
                            wielbienia Boga i skierowac ich na tory,ktore sie nie podobaja
                            Jehowie Bogu.zmierza do tego miedzy innymi przez szerzenie praktyk i
                            zwyczajow przeciwstawiajacych sie naukom Biblii.nie wszystkie znane
                            praktyki i zwyczaje sa zle.Bogu nie podobaja sie one tylko wtedy,gdy
                            pod jakimkolwiek innym wzgledem naruszaja zasady biblijne,albo sa
                            zakorzenione w religii falszywej[ew.Mat.15:6].ciekawa rzecz,ze
                            wiekszosc praktyk i zwyczajow,ktore przetrwaly do naszych czasow,
                            ma charakter religijny.z Biblii mozemy sie dowiedziec,ze
                            zeswiedczala religia porzucila biblijne mierniki czystego wielbienia
                            Bog,wiec nie powinnismy byc zaskoczeni stwierdzeniem,ze wiele praktyk
                            religijnych jest zakorzenionych w rytualach poganskich.ostrzegajac
                            Izraelitow przed praktykami religijnymi okolicznych narodow,Jehowa
                            nakazal swemu ludowi:W zwyczaje poganskie nie wchodzcie[Jeremiasza 10
                            :2].Bog milowal swoj lud i dlatego ostrzegal go przed tymi
                            zwyczajami poganskimi,poniewaz opieraly sie one na
                            klamstwie,przedstawiajac w falszywym swietle Boga i Jego zamierzenie.
                            praktyki te czesto demoralizowaly ludzi,ktorzy je uprawiali.z
                            podobnych przyczyn Biblia udziela nam rady:Nie bierzcie wiec wzoru z
                            tego swiata,lecz przemieniajcie sie przez odnawianie umyslu,abyscie
                            umieli rozpoznac,jaka jest wola Boza,co jest dobre ,co Bogu
                            przyjemne i co doskonale[Rzymian 12:2].pomoze nam w tym szczere
                            pragnienie podobania sie Jehowie Bogu.jedna z tradycji,jest
                            obchodzenie Bozego Narodzenia.czy ta tradycja ma uzasadnienie
                            biblijne?w ksiazce Zlota galaz J.G.Frazer napisal:ewangelie nie
                            wspominaja o dniu narodzenia Chrystusa i zgodnie z tym starozytny
                            Kosciol swieta takiego nie obchodzil.
                            wedlug Lukasza 2:8-11 w noc narodzin Jezusa pasterze przebywali na
                            polach.oto,co czytamy na ten temat w ksiazce Zycie codzienne w
                            Palestynie za czasow Chrystusa:stada zimowaly w owczarniach,a
                            szczegol ten wystarcza do stwierdzenia,ze tradycyjna data Bozego
                            Narodzenia,obchodzonego w zimie,nie moze byc dolkadna,skoro Ewangelia
                            mowi,ze pasterze byli w polu.
                            w The Encyclopedia Americana podano nastepujaca informacje:powod
                            ustalenia daty Bozego Narodzenia na 25 grudnia nie jest calkiem jasny
                            ale na ogol uwaza sie,iz dzien ten wybrano,by nawiazac do swiat
                            poganskich ku czci narodzin slonca,obchodzonych w okresie przesilenia
                            zimowego,kiedy dni zaczynaja sie wydluzac.rzymskie Saturnalia[swieto
                            ku czci boga rolnictwa Saturna oraz odnawiajacej sie potegi slonca]
                            tez przypadaly na ten okres,a niektore zwyczaje bozonarodzeniowe
                            tkwia,jak sie zdaje,swymi korzeniami w tym starozytnym swiecie
                            poganskim.dwa razy pisze do ciebie Piotrze na ten temat,ale chyba
                            warto i przepraszam,jezeli zanudzilem.
                            • piotrzr nudzisz Kasiku 03.01.09, 10:28
                              Na Jehowe - Kazik!! Nudzisz i grzeszysz tym nudzeniem wobec Swego i Naszego
                              Boga. żyjemy w czasach szybkiego i klarownego przekazu a twój przekaz jest
                              bełkotliwy i nieklarowny... można przecież krócej...
                              I ten Wasz kult Diabła - szatana rzekomo rządzacego światem.
                              Kazik - w tym kulcie Ty i Twoi współwyznawcy niewiele różnicie się dla mnie od
                              gó...arzy - szatanistów.... :(
                              • Gość: kazik Re: nudzisz Kasiku IP: *.cpe.cableone.net 03.01.09, 21:41
                                Piotrze,masz prawo wraz z innymi miec swoje zdanie co do Biblii i Jej
                                przekazu ludzkosci,ale to i tak nic nie zmieni,jezeli chodzi o
                                proroctwa w Niej zawarte,dotyczace przyszlosci ludzkosci na ziemi.
                                chyba przypomina ci sie z Biblii rozmowa Szatana z Jezusem,kiedy
                                oferowal za poklon sobie wszystkie krolestwa swiata.pamietaj,ze
                                Szatan jest bogiem tego swiata i robi wszystko,by ludzie sie
                                wszystkim zajmowali i interesowali,tylko nie nadchodzacym Krolestwem
                                Bozym.wie,ze zginie i chce za soba pociagnac cala ludzkosc na
                                wieczne zatracenie.Bog jednak pragnie,by kazdy czlowiek byl zbawiony
                                i dostapil zycia wiecznego na rajskiej ziemi,wlasnie pod rzadami tego
                                niebianskiego Krolestwa Bozego.dlatego,ze chociaz twym zdaniem,ciebie
                                zanudzam[przepraszam za to],z milosci do blizniego i z polecenia
                                Jezusa o gloszeniu tej Dobrej Nowiny wszelkiemu cialo po calym okregu
                                ziemi,pragne ci wyjasnic na podstawie Biblii[jak sam piszesz Ksiegi
                                nad Ksiegami],bledne twe rozumowanie min.tradycji,mocno
                                zakorzenionej przez Szatana w sercach ludzi po calej ziemi w
                                roznych religiach,obojetnie czy to poganskich,czy tez majacych sie za
                                chrzescijanskie,uwazajace sie za trzymanie sie woli Stworcy.masz inne
                                zdanie,wiec prosze cie[inni czytajacy tez beda ciekawi],bys sam na
                                podstawie ktora masz w domu,potwierdzil,ze np.obchodzenie
                                "Swiat Bozego Narodzenia",ma poparcie w Biblii.rowniez
                                prosze,wyjasnij na podstawie tej Ksiegi i inne tematy poruszone przez
                                emnie,ktore w pytaniach ci zadalem w jednych mych powyzszych wpisach.
                                i sie nie denerwoj,ze spokojem wyjasnij,nie unos sie tez
                                pycha.wszyscy beda bardzo ciekawi twej obrony prawdy na podstawie
                                Biblii,ktorej sam wiesz,autorem jest Bog,Stworca ziemi i wszystkiego
                                co na niej jest.trudnosci napewno to ci zadnej nie przyniesie.bo
                                wyznanie do ktorego nalezysz,nie ma nic wspolnego z wyjasnianiem i
                                tlumaczeniem ludziom zagadnien duchowych w oparciu na Biblii,co,jak
                                sam wiesz,jest obowiazkiem i powinnoscia kazdego,uwazajacego sie za
                                chrzescijanina.mozesz nawet poprosic o pomoc swych forumowych
                                kolegow z Podkarpackiej,a nawet i ze stolicy.napewno ci nie odmowia.
                                • piotrzr liturgia greckokatolicka i rzymokatolicka 03.01.09, 21:54
                                  Kazik - ty nie nudzisz - ty trujesz jadem nudne, który dla wspólczesnego
                                  odbiorcy jest nie do przyjęcia. Gdyż działa wręcz odwrotnie od zamierzeń -
                                  wymiotnie.
                                  Proszę Cię uprzejmie o zwięzłość i klarowność wypowiedzi - stać Cię chyba na
                                  więcej od anachronicznego bełkotu. Please!!!!
                                  A tu daję link do ciekawego pokazu slajdów na temat różnic liturgii
                                  greckokatolickiej i rzymokatolickiej.

                                  www.ezi.edu.pl/showcasefiles2/res_3065_2.ppt
                                  www.ezi.edu.pl/showcasefiles2/res_3065_2.ppt


                                  www.ezi.edu.pl/showcasefiles2/res_3065_2.ppt



                                  • piotrzr greckokatolicka Sarepta 03.01.09, 22:02
                                    www.bractwosarepta.pl/pl/Sarepta.html

                                    • Gość: kazik Re: greckokatolicka Sarepta IP: *.cpe.cableone.net 03.01.09, 22:30
                                      pisales,ze nie jestem pojetnym czlowiekiem,ze nie moge zrozumiec.
                                      uwazam,ze jasno do ciebie pisze,tylko ty w swym niezrozumieniu i
                                      tkwieniu w czyms,co nie ma oparcia na Biblii,sie irytujesz.a ja cie
                                      tylko prosze,bys wziol do reki Biblie[ktora niestety tez jest dobra
                                      w obecnych czasach ludziom]i samemu podal z niej wersety na poparcie.
                                      czy ty sie tego boisz? bo rade temu dasz.pamietasz,jak niedawno do
                                      mnie napisales ladny wpis.z obecnych wyczowa sie twa irytacje,a
                                      przeciez mamy wydawac owoce Ducha Swietego naszym postepowaniem i w
                                      kontaktach z bliznimi.to co podajesz,to oficjalne doktryny religii,
                                      ktore bardzo daleko sa od prawdziwego wielbienia Boga,opartym na
                                      Biblii.kazdy szczery czlowiek,na wzor Berejczykow,powinien
                                      sprawdzic ich prawdziwe pokrycie w Slowie Bozym.czyn wiec i ty tak w
                                      imie milosci do Boga i blizniego.
                                      • piotrzr wyznania!! 04.01.09, 10:23
                                        Nie pisałem Kaziku że nie jesteś pojętnym...Uważam, że jesteś bardzo mądrym
                                        człowiekiem - potrafiącym nie tylko mnie ale niejednego księdza "zagiąć"
                                        znajomością cytatów z Biblii, znasz zapewne masę cytatów z możliwością
                                        przytoczenia miejsca ich publikacji, z dokładnością do jednego wiersza.
                                        I dziękuję Ci za post o wiele bardziej czytelny i klarowny od poprzednich.
                                        Ale ...po pierwsze znów utrzymujesz tezę o wyższości swego wyznania od innych...
                                        A przecież - na przykład wyznaniem według mnie najbardziej opartym na Starym
                                        Testamencie jest wyznanie mojżeszowe. Ale nie mające "ukorzenienia" w polskiej
                                        tradycji i antagonistyczne wobec europejskiego chrześcijaństwa, wszechobecnego i
                                        osadzonego w tradycji.
                                        A Jehowici?? powtórze to co już kiedyś mówiłem - jesteście sztucznym tworem, bez
                                        osadzenia w tradycji, obyczajowości polskiej.
                                        Piszesz "oficjalne doktryny religii,
                                        > ktore bardzo daleko sa od prawdziwego wielbienia Boga,opartym na
                                        > Biblii" - a skąd ty o tym wiesz?? co daje ci pewność takiego twierdzenia?? Kto
                                        dał Ci pewność przypisywania sobie poznania "prawdziwego wielbienia Boga" - ??
                                        Czy to aby nie ta pycha jehowiańska o której kiedyś pisałem ??
                                        Kaziku - chcesz rozmawiać?? to rozmawiajmy ale ....bez taryf ulgowych!!
                                        Pozdrawiam z Nowym Rokiem
                                        • Gość: kazik Re: wyznania!! IP: *.cpe.cableone.net 05.01.09, 21:04
                                          dziekuje na poczatku za mily i chrzescijanski ton.Piotrze,mysle,ze
                                          nie lubisz czytac dlugich wywodow i jeszcze do tego sprawdzac dane
                                          mysli w swym egzemplarzu Biblii.ale nie mozna pisac i wyjasniac
                                          krotko czasami,by sie z czyms dokladnie zapoznac.moim tez celem nie
                                          jest zaginac ani ciebie ani zadnych ksiezy,znajomoscia Biblii.staram
                                          sie tylko zwrocic twa i innych,ktorzy czytaja,uwage na Biblie,co w
                                          Niej Bog zamiescil,by ludzie mogli Go wielbic zgodnie z Jego wola,a
                                          nie wedlug swego upodobania.sam przeciez sie zgodzisz,ze kiedy Jezus
                                          byl na ziemi i ludzi nauczal i glosil im slowem i czynem o
                                          Krolestwie Bozym,to nie mial na uwadze,by z tego mialo powstac wiele
                                          prawd i sposobow rozumienia.wykladnia calej Biblii jest tylko jedna i
                                          sie po przez cala Biblie uzupelnia,by jednomyslnie wszyscy mogli byc
                                          w Jezusie,jak i On jest jednomyslny w swym Ojcu.jezeli chodzi o SJ,to
                                          w takiej samej sytuacji byli pierwsi chrzescijanie i sam Jezus,
                                          posadzani przez kaplanstwo zydowskie o herezje,sekciarstwo.jednak oni
                                          glosili tylko prawde z Biblii,ktora to kaplanstwo wykrzywilo i nadal
                                          to czyni,chociazby upartoscia swa,tak wyraznie widziana obecnie na
                                          Bliskim Wschodzie.wszystko rozbija sie o niewlasciwe zrozumienie,czym
                                          naprawde jest gloszone przez Jezusa,Krolestwo Boze.Zydzi rozumieja
                                          imaczej,katolicy inaczej,nowo narodzeni tez.nie wiem jak na to[i
                                          czym
                                          jest KB],patrzy twe wyznanie.doktryny religijne po nominalnym
                                          chrzescijanstwie sa naprawde daleko od prawdziwego wielbienia Boga,
                                          ktore On wyluszcza na kartach Swego Slowa.i tak ja jak i ty oraz inni
                                          moga sie o tym samemu przekonac porownujac wszystko po owocach.Biblia
                                          jak do Niej ludzie podchodza? czy pasuja im tylko pewne czesci a inne
                                          juz nie? sprawa umarlych? Trojca,kolejna doktryna pochodzaca ze
                                          starozytnego Babilonu,a nie z Biblii? czy ludzie uwazaja,ze Biblia
                                          naprawde pochodzi od Boga? czym rozni sie od innych ksiazek? jak
                                          pomaga w rozwiazywaniu problemow osobistych? dlaczego mozemy wierzyc,
                                          ze proroctwa biblijne sie spelniaja? czego Ona uczy?,zostala
                                          natchniona przez Boga,dlatego jest dokladna i wiarygodna[2 Tym.3:16].
                                          Slowo Boze udziela praktycznych rad,przydatnych w zyciu codziennym
                                          [Izaj.48:17].zawiera obietnice Boze,ktore na pewno sie spelnia[Liczb
                                          23:19].i czy w tym jest pycha kiedy [sie na Nia i to co w Niej jest],
                                          sie bliznim zwraca uwage,by sie z Jej trescia szczerze zapoznali w
                                          celu porownania,czy rzeczy sie tak maja? masz wolna wole i sam
                                          mozesz w spokoju i szczerosci swego serca,duzo przeanalizowac.juz
                                          kiedys pisalem,ze zawsze Bog przed powzieciem decyzji,najpierw ludzi
                                          o tym powiadamial.obecnie,w specyficznych czasach w ktorych zyjemy,
                                          tez to czyni.ktore wyznanie glosi o zblizajacym sie KB na ziemie i ze
                                          ludzkosc jest na przedprogu Armagedonu? religie milcza,a przeciez
                                          podane przez Jezusa przyklady sa wyraznie widoczne po wszystkich
                                          kontynentach ziemi.dlatego tez Bog wybiera sobie ludzi z wszystkich
                                          jezykow i narodow,niezaleznie od ich pozycji
                                          spolecznych,wykrztalcenia,czy bogactwa,aby te Dobra Nowine o
                                          nadchodzacym KB,innym glosili na swiadectwo,by nie mozna bylo Mu
                                          zarzucic,ze ludzi o tym nie powiadomiono.pisze bez taryfy ulgowej,
                                          pozdrawiam i mam nadzieje,ze milo bedzie ci sie czytalo.
                                          • Gość: kazik Re: wyznania!! IP: 96.18.162.* 15.02.09, 02:28
                                            halo,pozdrawiam i pytam o samopoczucie w tych wyjatkowych czasach
                                            ludzkosci historii na ziemi.mam nadzieje,ze Piotrze bacznie
                                            rozmyslasz nad wszystkim co sie wokolo nas dzieje pod katem tresci
                                            biblijnej.
                                            • piotrzr Re: wyznania!! 15.02.09, 12:48
                                              Gość portalu: kazik napisał(a):

                                              > halo,pozdrawiam i pytam o samopoczucie w tych wyjatkowych czasach
                                              > ludzkosci historii na ziemi.mam nadzieje,ze Piotrze bacznie
                                              > rozmyslasz nad wszystkim co sie wokolo nas dzieje pod katem tresci
                                              > biblijnej.

                                              A co Myślisz Kaziku że czas arkę na wzór Noego budować??
                                              bo że kryzys z racji "budowania na piasku" ?? co zrobisz?? pieniądz jest
                                              prawdziwym władcą a prawa rynku bardziej dokuczliwe od praw z tablic mojżeszowych .
                                              Pozdrawiam !!
                                              • Gość: kazik Re: wyznania!! IP: 96.18.162.* 15.02.09, 18:31
                                                Piotrze,wiara nadzieja i milosc.a ta ostatnia wszystko moze i
                                                przezyje.co do budowania arki,to trafiles w 10.tylko teraz juz nie
                                                czasy Noego[nawet nikomu by nie pozwolono wybudowac takiej lajby,
                                                pozwolenia,ochrona srodowiska,zieloni,milosnicy zwierzat].obecnie
                                                co mozemy robic,to chronic sie w Arce,ale duchowej i wtedy przezyjemy
                                                nadchodzace nawalnice.dlatego tez Jezus glosil o naszych czasach,ze
                                                beda jak za dni Noego.wszystko sie wypelnia co do joty.jest to dla
                                                nas rekojma,ze i pozostale jeszcze proroctwa,tez sie
                                                wypelnia,dokladnie tak jak zostaly przez Jehowe Boga w Jego Slowie
                                                przepowiedziane.zycze ci milej lektury,rozmyslania i rozstropnosci.
                                                • piotrzr Re: wyznania!! 15.02.09, 20:35
                                                  Gość portalu: kazik napisał(a):

                                                  > Piotrze,wiara nadzieja i milosc.a ta ostatnia wszystko moze i
                                                  > przezyje.co do budowania arki,to trafiles w 10.

                                                  Oczywiście że się z Tobą w tym zgadzam. Bo i właśnie taką "arkę" miałem na
                                                  myśli. Za czasów komuny - by zachować tożsamość, swobodę myślenia -
                                                  wykoncypowano tzw "emigrację wewnętrzną" .Dziś "świat ducha" , niezależności
                                                  myślenia - a i wiary - wiary w Boga, w najbliższych,przodków, słowa Mądrych
                                                  Ksiąg - to taka własnie "arka" na której mozna przepłynąć przez wzburzone fale.
                                                  Pozrdawiam
                                                  • Gość: kazik Re: wyznania!! IP: 96.18.162.* 16.02.09, 01:24
                                                    na ludziach polegac nie mozna,nawet jezeli kimkolwiek sa.umra i po
                                                    kaczoku.jedyna droga,to ta,ktora wskazal Jezus w jednomyslnosci ze
                                                    swym Ojcem.dlatego tez wypowiedzial te slowa,ktore sa zawarte w
                                                    ew.Jana 17:3.idac ta droga,kazdy bedzie sie chronil w "arce
                                                    duchowej",a Bog jeszcze tym o szczerym sercu w tej ochronie pomoze,
                                                    poslugujac sie pomoca innych ludzi oraz wykorzystywaniem przez nich
                                                    Jego madrosci czytaniem Jego Slowa,rozmyslaniem o tym Slowie,jak i
                                                    wcielaniem tej madrosci w osobiste zycie codzienne.tak czynil rowniez
                                                    Noe z rodzina i na tym wygral.inni mu bliscy i dalsi,chociaz widzieli
                                                    i slyszeli,przegrali i to w ogromnej rozpaczy.co za kontras,tak przed
                                                    tysiacami lat,jak i teraz identycznie sie zbliza i unaocznia.
                                                  • piotrzr Re: wyznania!! 16.02.09, 17:08
                                                    Miłość realizuje się tylko w relacjach z innym ludźmi, poleganie na Bogu
                                                    realizuje się też poprzez relacje z innymi ludźmi !!
                                                    Wiara i nadzieja - też realizuje się poprzez kontakt z innym człowiekiem. Mozna
                                                    się uważać za arcyświętoszka ufając w swe , czasami wydumane relacje z Bogiem -
                                                    a mieć fatalne, złe relacje z innymi ludźmi !!
                                                    Słowa Pisma mogą uczyć mądrości, myślenia, być źródłem natchnień - ale nie mogą
                                                    być przewodnikiem w dzisiejszych czasach.

                                                    Jest taka scena w filmie sensacyjnym pulp fiction - gdy zawodowy morderca przez
                                                    zabiciem ofiary cytuje mu fragment Pisma świętego.
                                                    To taki przerysowany przykład jak w sposób wynaturzony można te słowa stosować !!
                                                  • Gość: kazik Re: wyznania!! IP: 96.18.162.* 16.02.09, 19:56
                                                    skoro z Pism mozemy czerpac madrosc i tok myslenia Stworcy oraz
                                                    czerpac natchnienie do osobistych zmian,to tym bardziej jednak Biblia
                                                    jest aktualnym przewodnikiem na czase tez i nasze.jest dobra na
                                                    wczoraj na dzis i na jutro.zawsze ta sama,pomimo zmieniajacych sie
                                                    kurtyn w zyciu i czasie.Jezus to w Niej potwierdza.pomimo zas
                                                    roznych relacji pomiedzy ludzmi,ufnosc wylacznie ma byc oparta i
                                                    pokladana w Bogu.bo wtedy czlowiek sie nie zawiedzie.zawiesc sie
                                                    tylko bedzie mozna na czlowieku.umrze i co potem z nadzieja w nim
                                                    pokladana[dotyczy to szczegolnie polityki,dlatego za Jezusa
                                                    przykladem,chrzescijanin idzie droga calkowitej neutralnosci w swym
                                                    zyciu].ekonomie na swiecie sa w powaznym klopocie,a z Biblii
                                                    wynika,ze bedzie jeszcze gorzej.napewno znane ci sa z Niej zwroty na
                                                    temat nie tykania oliwy[czyli czegos co ma powiazanie z
                                                    luksusem],albo proszenia gor,by zakryly ludzi,dajace im poczucie
                                                    bespieczenstwa i dalszej dobrej egzystecji.czasy nadchodza straszne,o
                                                    ktorych Biblia mowi,ze nawet najwiekszy mocarz bedzie trzasl portkami
                                                    dlatego jeszcze tym bardziej potrzebna jest ufnosc do Stworcy,ze da
                                                    tym co sie go boja,wyjscie.jak za czasow Dawida i Noego.sam sie
                                                    w mysli postaw w sytuacji Noego.razem z rodzina budowal arke,ktora
                                                    miala ich uratowac.najblizsze otoczenie,najblizsza rodzina,wszyscy
                                                    drwili,nawet uzasadnienie,poniewaz nikt wtedy nie znal czegos
                                                    takiego jak deszcz.Noe tez tego nie znal.ale przez wiare i ufnosc w
                                                    prawdomownosc Boga,byl Mu posluszny i czynil co mial polecone.finalu
                                                    nie musze przypominac.znasz go dobrze.wniosek wiec jednoznaczny.to co
                                                    ludziom poslusznym temu co w Biblii napisane,pomoglo i ochronilo
                                                    kiedys,w roznych okresach przeszlosci,pomoze takze w okresie,ktory
                                                    nazywamy dzis i jutro.nic Ona na wartosci nie stracila,mimo,ze jest
                                                    przez koscioly chrzescijanstwa traktowana po macoszemu nie stawiana
                                                    na pierwszym miejscu,by ludzi pouczno.pomimo tego,ze te same koscioly
                                                    uwazaja sie za Jej oredownikow i stojacych na Jej strazy.przypowiesc
                                                    Jezusa o kakolu jest wiec calkiem na miejscu.cytowany przez ciebie
                                                    przyklad z Pismem Swietym,to tylko kolejny wyraz pychy i
                                                    zarozumialosci ludzi kpiacych sobie z Boga i Jego zasad[nie dotyczy
                                                    to ciebie,mam na mysli ludzi w swiecie,ktorzy w swej madrosci
                                                    uwazaja siebie ponad wszystko i wszystkich,wlacznie z Bogiem]do czasu
                                                  • Gość: kazik Re: wyznania!! IP: 96.18.162.* 17.02.09, 22:51
                                                    dodam jeszcze,ze pomimo tego,ze Biblia byla spisana dawno temu,to Jej
                                                    duch pomogl nie jednej osobie w obecnych czasach do zmiany pogladu na
                                                    temat Boga i Jego woli,oraz przemian w zyciu osobistym,dostosowanych
                                                    do woli Bozej.jest wiec Biblia,rowniez aktualna na nasze czasy.
                                                  • Gość: kazik Re: wyznania!! IP: 96.18.162.* 04.03.09, 21:39
                                                    a oto jeden z Jej fragmentow,jak bardzo pomocny w dobie obecnego
                                                    kryzysu na swiecie:Nie zawiodlo ani jedno slowo ze wszystkich dobrych
                                                    slow,ktore do was wyrzekl Jehowa,wasz Bog.wszystkie sie wam spelnily
                                                    [Joz.23:14].
                                                    Jozue byl dynamicznym i nieustraszonym dowodca wojskowym,niezlomnym
                                                    czlowiekiem o silnej wierze.najpierw towarzyszyl Mojzeszowi,a potem
                                                    na polecenie Jehowy mial przeprowadzic Izraelitow ze straszliwego
                                                    pustkowia do ziemi plynacej mlekiem i miodem.u schylku swego zycia
                                                    Jozue wyglosil do starszych izraelskich wzruszajaca mowe pozegnalna.
                                                    niewatpliwie umocnila ona ich wiare.podobna korzysc ze slow Jozuego
                                                    moze odniesc kazdy z nas.Jozue wkroczyl w 110 rok zycia,ktore
                                                    przypadlo na jeden z najbardziej znamiennych okresow historii ludu
                                                    Bozego.na wlasne oczy ogladal zdumiewajace dokonania Boga i
                                                    spelnienie wielu Jego obietnic.dlatego z niezlomnym przekonaniem
                                                    mozemy byc pewni takze i teraz,ze wszystko to co mowi Bog w Biblii
                                                    sie spelni.to nasza najlepsza gwarancja na lepsza przyszlosc,nie
                                                    tylko osobista,ale obejmujaca kazdego,kto sie boi Boga.
                                                  • piotrzr zdradziliście Jozuego 05.03.09, 08:17
                                                    Tak tak Kaziku - Ty i twoi współwyznawcy - ze swoim pacyfizmem jesteście
                                                    zaprzańcami wobec Biblii dającej wzór waleczności i wojskowego poświecenia dla
                                                    Ojczyzny.
                                                    Nie chcecie brać przykładu z walecznych bohaterów biblijnych - Dawida, Samsona,
                                                    Salomona czy tytułowego Jozuego.

                                                    I to mi wystarczy aby odsądzać Was od "czci i wiary" - bo nie jesteście dla mnie
                                                    wiarygodni :(
                                                  • Gość: kazik Re: zdradziliście Jozuego IP: 96.18.162.* 05.03.09, 19:52
                                                    przykro mi Piotrze,ale Biblia wyjasnia,dlaczego w hebrajskich czasach
                                                    to bylo konieczne[zreszta juz ci kiedys na podstawie Biblii w jednym
                                                    z wpisow na grekokatolikach,tym pierwszym,wyjasnilem sprawe obrony
                                                    "ojczyzny"].my teraz idziemy przeciez droga,ktora wskazal Jezus i
                                                    walczyc mamy tylko walka duchowa.On dal jej przyklad i nakaz,a pomsta
                                                    nalezy nie do nas,ale do Jehowy Boga.wiesz o tym bardzo
                                                    dobrze,czytajac wlasny egzemplarz Biblii[bez wzgledu na wydanie i
                                                    Jej tlumaczenie].tobie moze teraz to wystarczac[Twe zrozumienie
                                                    Biblii],ale jak to widzi nasz Stworca,mamy patrzyc na wszystko z
                                                    Jego punktu widzenia,a nie z punktu widzenia Jego stworzen[taki
                                                    sposob rozumowania podpowiedzial Szatan ludziom w Edenie i teraz
                                                    widzimy tego skutki po calej ziemi].badzmy wiec przed Stworca pokorni
                                                    i nie samolobni.to okaze o nas pragnienie madrosci i szukania jej.
                                                    Bog takich osob nie opusci i pomoze poznac Siebie,by oczekiwali tego
                                                    co obiecal.czyli Krolestwa Bozego,ktore to obali wszystkie obecne i
                                                    samo ostoi sie na wieki.wszystkie proroctwa do tego zmierzaja i jak
                                                    dotad,ze skutkiem.pozdrawiam ciebie i zycze powodzenia we wszystkiem.
                                                  • Gość: kazik spostrzezenia IP: 96.18.162.* 12.03.09, 01:19
                                                    Jehowa utwierdzil swoj tron w niebiosach,a jego krolowanie objelo swa
                                                    wladza wszystko[Ps.103:19].te slowa psalmisty wyrazaja fundamentalna
                                                    prawde dotyczaca zwierzchnictwa.Jehowa Bog,jako Stworca,jest
                                                    prawowitym Wladzca Wszechswiata.Jehowa rozpoczal swe panowanie wtedy,
                                                    gdy powolal do zycia stworzenia duchowe,najpierw jednorodzonego
                                                    Syna,a potem zastepy aniolow.prorok Daniel otrzymal wglad w te
                                                    niewidzialna sfere rzadow Jehowy.zanotowal:Patrzylem,az ustawiono
                                                    trony i zasiadl Istniejacy od Dni Pradawnych...Tysiac tysiecy mu
                                                    uslugiwalo,a stalo przed nim dziesiec tysiecy dziesiatek tysiecy
                                                    [Dan.7:9,10].przez niezmierzone czasy Jehowa,Istniejacy od Dni
                                                    Pradawnych,mial pod swoim suwerennym wladaniem ogromna,zgodnie
                                                    dzialajaca rodzine duchowych synow,ktorzy Mu uslugiwali,wykonujac
                                                    Jego wole.
                                                  • Gość: kazik Re: spostrzezenia IP: 96.18.162.* 12.03.09, 01:30
                                                    Czlowiek stal sie dusza zyjaca[Rodz.2:7].Adam mial doskonale cialo i
                                                    doskonaly umysl.a co powiedziec o warunkach,w jakich zyl? Jehowa Bog
                                                    zasadzil ogrod w Edenie,od wschodu,i tam umiescil czlowieka,ktorego
                                                    ukrztaltowal.i Jehowa Bog sprawil,ze wyroslo z ziemi wszelkie drzewo
                                                    ponetne dla wzroku i dobre,by miec z niego pokarm.Adam zamieszkal
                                                    wiec we wspanialym domu.potem Jehowa stworzyl Adamowi doskonala zone,
                                                    by mogl on prowadzic szczesliwe zycie rodzinne.w Biblii czytamy dalej
                                                    Bog ich poblogoslawil i rzekl do nich Bog:Badzcie plodni i stancie
                                                    sie liczni oraz napelnijcie ziemie i opanujcie ja.
                                                    pierwsi ludzie otrzymali wspanialy przywilej,mieli stopniowo
                                                    rozszerzac rajski ogrod Eden na cala ziemie.mieli tez wydawac na
                                                    swiat szczesliwe potomstwo,wolne od cierpien.jakze zachwycajacy byl
                                                    to poczatek.
                                                  • Gość: kazik Re: spostrzezenia IP: 96.18.162.* 12.03.09, 01:44
                                                    Wszystko,co oddycha,niechaj wyslawia Jah[Ps.150:6].cel zycia to
                                                    inaczej sens istnienia,powod,dla ktorego czlowiek zyje,cos,na czym
                                                    skupia swoje wysilki i dazenia.czy mozna miec taki cel? oczywiscie.
                                                    sam fakt,ze zostalismy obdarzeni intelektem i sumieniem,dowodzi,iz
                                                    Stworca nie umiescil nas na ziemi bez konkretnego powodu.logicznie
                                                    rzecz biorac,mozemy odnalesc prawdziwy cel i zdazac do niego tylko
                                                    wtedy,gdy zyjemy zgodnie z zamierzeniem powzietym przez Stworce.
                                                    jak wyjasnia Biblia,zamierzenie Boga wobec ludzi obejmuje wiele
                                                    aspektow.na przyklad cudowny sposob,w jaki On nas uczynil,
                                                    niewatpliwie dowodzi Jego niesamolubnej milosci.aby spelnic w zyciu
                                                    wole Boza,musimy wiec podobnie darzyc innych niesamolubna miloscia
                                                    [1Jana 4:7-11].musimy takze trzymac sie wskazowek Jehowy,ktore
                                                    pomagaja nam zharmonizowac zycie z Jego wspanialym zamierzeniem[Kazn.
                                                    12:13,ew.Jana 5:3].
                                                  • piotrzr jehowi zdradzili Biblie 12.03.09, 08:36
                                                    Tak Kaziku - jesteście niewiernymi synami Biblii - nie obchodzicie co tydzien
                                                    szabasu, nie przestrzegacie koszerności potraw, ponad biblijnego Boga i jemu
                                                    współistotnego Jezusa i Ducha swiętego stawiacie jakiegoś "jehowe" cielca
                                                    pogańskiego - choć Biblia mówi wyraźnie o Jahwe (Adonai). Zapominacie o Matce
                                                    Boskiej - bożej rodzicielce, o apostołach. Negujecie kilka tysięcy lat istnienia
                                                    Kościołów Chrześcijańskich - prawdziwych twórcach religii tworzonej w oparciu o
                                                    Pismo święte.
                                                    Nie chcecie wzorem bohaterów biblijnych być gotowymi z oręzem bronić ojczyzny i
                                                    wiary....
                                                    Nie jesteście według mnie prawdziwymi synami Księgi.
                                                  • bastion44 Re: jehowi zdradzili Biblie 12.03.09, 10:10
                                                    No chociaż raz Piotrzr napisał prawdę!!!.
                                                  • Gość: kazik Re: jehowi zdradzili Biblie IP: 96.18.162.* 12.03.09, 20:03
                                                    swa opinia obaj jestescie godni pozalowania,zwlaszcza ty Piotrze.
                                                    czyzbys az tak bardzo byl zaslepiony? chociaz mnie to nie dziwi,dla
                                                    Biblii poszanowania nie masz.moze Ja lubisz,ale na swoj sposob.
                                                    zreszta to latwo wywnioskowac,czytajac twe wywody na POdkarpackiej.
                                                    milisz sie w wielu wypadkach do innych,by potem dopiec nawet na
                                                    temat obchodzonych swiat,ktore sam obchodzisz,chyba wylacznie dla
                                                    tradycji i swietego spokoju w domu.Biblia sie sama wyklada i twe
                                                    przeciw Niej wywody sa nie na miejscu i nie maja zadnego podloza.
                                                    milosc i pokoj jaki daje wszystkim Jezus,w porownaniu z twym
                                                    mysleniem,mozna porownac do niektorych amerykanskich komentatorow
                                                    radiowych na czele z Rush Limbo,ktorzy wprowadzaja tylko zlosc i
                                                    nienawisc wzajemna.to nie jest droga,ktora Jezus soba nam wskazal.
                                                    powiedzial,ze pokoj jaki On daje,rozni sie od tego,jaki daje swiat.
                                                    mam nadzieje,ze czas i wydarzenia ciebie obudza i w koncu okazji nie
                                                    przespisz.jeszcze bedziesz sam na siebie bardzo zly.wiedz jednak,ze
                                                    wszystko jest do przebaczenia i Bog jest Bogiem milosci,porzadku i
                                                    wielkodusznosci wobec KAZDEGO z nas.na ludziach mozemy sie zawiesc,
                                                    ale nie na Nim,bo jest wierny i prawdomowny.Jego Slowo sie wypelnia i
                                                    w calosci uzupelnia od samego Jego poczatku az do ostatniej ksiegi.i
                                                    to jest coraz wyrazniej widoczne w ludziach na calym swiecie.w nas
                                                    osobiscie tez.
                                                  • Gość: kazik spostrzezenia IP: 96.18.162.* 12.03.09, 20:19
                                                    Sami doswiadczajcie,co jest dobra i mila,i doskonala wola Boza[Rzym.
                                                    12:2].czy powinnismy poprzestawac na powierzchownym przyjrzeniu sie
                                                    prawdzie biblijnej?wyrazenie"glebokie sprawy Boze"wiaze sie ze
                                                    zrozumieniem madrosci Boga,ktora On wyjawia chrzescijanom za
                                                    posrednictwem swego ducha,a ktora przed innymi zakrywa[1Kor.2:7,10].
                                                    ilez zadowolenia daje zglebianie bezgranicznej madrosci Bozej.
                                                    nigdy jednak w pelni jej nie poznamy.radosc,ktora odczuwamy przy
                                                    pierwszym zetknieciu z podstawowymi naukami biblijnymi,nie przeminie,
                                                    jesli bedziemy dalej badac "glebokie sprawy Boze".dlaczego musimy
                                                    dobrze pojac te "glebokie sprawy"? jesli rozumiemy nie tylko nasze
                                                    wierzenia,ale tez ich podstawy,to umacniamy swoja wiare i zaufanie.
                                                    uswiadomienie sobie,dlaczego Jehowa wymaga od nas takiego,a nie
                                                    innego sposobu zycia,umacnia nas w postanowieniu okazywania Mu
                                                    posluszenstwa.
                                                  • piotrzr Re: spostrzezenia 12.03.09, 20:46
                                                    Myslisz się Kaziku, zaprawdę powiadam Ci Mylisz się - po pierwsze w stwierdzeniu
                                                    że biblia "sama sie wykłada". Oto jej część "stary testament" poprzez kompilację
                                                    różnych gatunków literackich może być interpretowana na setki, tysiące sposobów,
                                                    Bowim czytana "na wprost" wprowadza czytelnika w błąd i niezrozumienie.
                                                    Po drugie - nie ma żadnych "głebokich spraw bożych". Bóg - i ten
                                                    groźny,straszny, bezwględny starotestamentowy oraz ten dobrotliwy nośnik
                                                    dobrodziejstwa i miłosierdzia z Nowego testamentu, wykładu ewangelicznego -
                                                    pozostawił człowieka z wolną wolą i możliwością czynienia sobie ziemi poddanej.
                                                    I człowiek kształtuje swój los, żyjąć według wskazań rachunku prawdopodobieństwa
                                                    i swego losu zakodowanego np w genach.
                                                    Po trzecie - ten Wasz Jehowa - to jakiś dziwny stwór króry pozostawił ludzi w
                                                    sidłach rządów szatańskich, z nikłą nadzieją na zbawienie - i to tylko poprzez
                                                    garstkę wybrańców, z góry wydanym wyrokiem skazującym nas na armagedon. Ten
                                                    jehowiański bożek - jest koncepcją dla mnie nie do przyjęcia. Jest dla mnie
                                                    stworem obcym. Wolę chrześcijańskiego Jezusa w Trójcy, wolę Jezusa - pogromcę
                                                    grzechu i szatana, odkupiciela który już uwolnił człowieka bez potrzeby liczenia
                                                    na załapanie się do grupy jehowiańskich wybrańców, wypatrywaczy końca świata.
                                                    przepraszam Kaziu - ale mówiłem Ci już ze ze mna nie będzie łatwo
                                                  • Gość: kazik Re: spostrzezenia IP: 96.18.162.* 13.03.09, 00:45
                                                    milo Piotrze,ze chociaz Jezusa uwazasz.tylko kogo Jezus nasladowal i
                                                    komu byl posluszny? i czy nie mowi do nas wszystkich,by go
                                                    nasladowac?ty masz pewnie problem z samym soba.w kulturze i wierzeniu
                                                    w ktorym wzrastales.to sa pewnie twe wzorce,ktorych nie chcesz
                                                    porzucic.pewnie,pomimo twej sily i pewnosci siebie,boisz sie
                                                    spojrzec na Jezusa,na Jego nauke i wzor,ktory mamy nasladowac w sobie
                                                    wobec innych i Boga.to,ze roznie w roznych wyznaniach patrza na to co
                                                    Biblia mowi,nie znaczy,ze Ona sie nie uzupelnia.Jej wyklad jest tylko
                                                    jeden.ap.Piotr o tym tez mowi.np.Biblia nie popiera nauki o Trojcy,ty
                                                    moze w te nauke wierzysz.a czy Jezus wierzyl i Jego apostolowie?takze
                                                    o niesmiertelnosci duszy? prorok Jeremiasz oswiadczyl:Dobrze wiem,
                                                    Jehowo,ze do ziemskiego czlowieka jego droga nie nalezy.Do
                                                    meza,ktory idzie,nie nalezy nawet kierowanie swym krokiem[Jer.10:23].
                                                    dzieje ludzkosci dobitnie poswiadczaja slusznosc tej wypowiedzi.
                                                    coraz wyrazniej widac,ze niedoskonali ludzie nie potrafia pomyslnie
                                                    kierowac swoimi sprawami.Jezus zaprasza nas do nasladowania.
                                                    dowiadujemy sie,ze moze nam przewodzic w sposob nieosiagalny dla
                                                    zadnego czlowieka.zauwazmy niektore z Jego kwalifikacji.

                                                    po pierwsze,Jezus zostal wyznaczony na Mesjasza Wodza przez samego
                                                    Jehowe.a ktoz lepiej od naszego Stworcy wie,kogo wybrac do tej roli?
                                                    po drugie,Jezus odznacza sie cnotami,ktore mozemy podziwiac i
                                                    nasladowac[zob.Izajasza 11:2,3].jest dla nas doskonalym wzorem
                                                    [1Piotra2:21].
                                                    po trzecie,serdecznie troszczy sie o swych nasladowcow,czego dowiodl,
                                                    oddajac za nich zycie[zobacz Jana 10:14,15].serdecznej troski dowodzi
                                                    takze przez to,ze prowadzi nas ku zyciu,ktore juz teraz zapewnia
                                                    szczescie oraz otwiera widoki na chwalebna,bezkresna przyszlosc[Jana
                                                    10:10,11 Obj.7:16,17].jezeli z tych i jeszcze innych powodow chcemy
                                                    kroczyc sladami Jezusa,to dokonujemy madrego wyboru.z czym to jednak
                                                    sie wiaze?

                                                    nasladowanie Chrystusa to cos wiecej niz nazywanie sie
                                                    chrzescijaninem.obecnie takie miano przypisuje sobie jakies dwa
                                                    miliardy ludzi,ale po ich postepowaniu widac,ze sa czynicielami
                                                    bezprawia[zob.Mat.7:21-23].kiedy wiec ktos reaguje na zaproszenie
                                                    Jezusa,zauwaza,ze prawdziwi chrzescijanie staraja sie podporzadkowac
                                                    swoje zycie naukom i przykladowi Mistrza.i tak staraja sie czynic
                                                    dzien po dniu,mimo niedoskonalosci ciala,otaczajacego swiata i
                                                    trykom Szatana.

                                                    mozna jeszcze pisac wiele,ale odnosze sie tylko jeszcze do tego:
                                                    nasladujmy naszym zyciem madrosc Jezusa,
                                                    badzmy pokorni jak Jezus,
                                                    wzorujmy sie na gorliwosci Jezusa,
                                                    podazajac sladami Jezusa,dajemy do zrozumienia,ze darzymy innych
                                                    miloscia.

                                                    widzisz wiec sam,ze nalezy podejsc do Slowa Bozego z szacunkiem,
                                                    zrozumie sie wtedy sytuacje tak Starego jak i Nowego Testamentu.
                                                    zrozumie sie tez kim jest Jehowa Bog,kim jest Jego Syn,Jezus.jakie
                                                    jest Boze zamierzenie co do nas i calej ziemi.rowniez jaka role
                                                    odgrywa Szatan Diabel-Przeciwnik i Potwarca Boga.duza w tym pomoca
                                                    dla kazdego jest czytanie Biblii i rozwazanie nad tym co sie czyta,
                                                    oraz szczera modlitwa do Boga o Jego pomoc w zrozumieniu.
                                                  • piotrzr piękno erotyki biblijnej 13.03.09, 08:38
                                                    online.biblia.pl/rozdzial.php?id=582
                                                    Niech mnie ucałuje pocałunkami swych ust!
                                                    Bo miłość twa przedniejsza od wina2.
                                                    3 Woń twych pachnideł słodka,
                                                    olejek rozlany - imię twe,
                                                    dlatego miłują cię dziewczęta.
                                                    (...)

                                                    Jak jabłoń wśród drzew leśnych,
                                                    tak ukochany mój wśród młodzieńców.
                                                    W upragnionym jego cieniu2 usiadłam,
                                                    a owoc jego słodki memu podniebieniu.
                                                    4 Wprowadził mnie do domu wina3,
                                                    i sztandarem jego nade mną jest miłość3.
                                                    5 Posilcie mnie plackami z rodzynek,
                                                    wzmocnijcie mnie jabłkami,
                                                    bo chora jestem z miłości.
                                                    6 Lewa jego ręka pod głową moją,
                                                    a prawica jego obejmuje mnie.
                                                    (...)


                                                    1 1 O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja,
                                                    jakże piękna!
                                                    Oczy twe jak gołębice
                                                    za twoją zasłoną2.
                                                    Włosy twe jak stado kóz2
                                                    falujące na górach Gileadu.
                                                    2 Zęby twe jak stado owiec strzyżonych,
                                                    gdy wychodzą z kąpieli:
                                                    każda z nich ma bliźniaczą,
                                                    nie brak żadnej.
                                                    3 Jak wstążeczka purpury wargi twe
                                                    i usta twe pełne wdzięku.
                                                    Jak okrawek granatu3 skroń3 twoja
                                                    za twoją zasłoną3.
                                                    4 Szyja twoja jak wieża Dawida,
                                                    warownie zbudowana;
                                                    tysiąc tarcz na niej zawieszono,
                                                    wszystką broń walecznych4.
                                                    5 Piersi twe jak dwoje koźląt,
                                                    bliźniąt gazeli,
                                                    co pasą się pośród lilii.
                                                    6 Nim wiatr wieczorny powieje
                                                    i znikną cienie,
                                                    pójdę ku górze mirry,
                                                    ku pagórkowi kadzidła.
                                                    7 Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja,
                                                    i nie ma w tobie skazy5.
                                                  • Gość: kazik Re: piękno erotyki biblijnej IP: 96.18.162.* 13.03.09, 17:34
                                                    sam wiec widzisz Piotrze,ze Biblia i ta czesc pisana dawniej i ta
                                                    pozniej ma bezcenna wartosc.ilez to rozpadow malzenskich mozna by
                                                    oszczedzic,gdyby sie szukalo ratunku i wzorcow podanych stworzeniu
                                                    przez jego Stworce,ktory jako taki wie najlepiej,co czlowiek
                                                    potrzebuje do szczescia.dlatego,jak juz wspomnialem poprzednio,
                                                    Jezus oferuje ludziom pokoj jakiego nauczyl sie od swego Ojca
                                                    Jehowy Boga.tak samo jak Noe dokonal dokladnie tak wszystko,jak
                                                    Jehowa mu powiedzial,tak samo i Jezus bedac na ziemi
                                                    dzialal,dokladnie jak Mu Jehowa przekazal.byl z tego dumny.wiec i my
                                                    majac ten przyklad badzmy posluszni Jehowie Bogu po przez Jego Syna
                                                    Jezusa Chrystusa.poglebiajmy o Nich nasza wiedze i dzielmy sie tym
                                                    takze dla dobra bliznich.nie badzmy samolobni,bo Jehowa pragnie
                                                    wszystkich zbawienia.On jest przeciez Bogiem milosci.
                                                  • piotrzr Re: piękno erotyki biblijnej 14.03.09, 08:54
                                                    Albo ten erotyczno kulinarny fragment :

                                                    a owoc jego słodki memu podniebieniu.
                                                    Wprowadził mnie do domu wina,
                                                    i sztandarem jego nade mną jest miłość.
                                                    Posilcie mnie plackami z rodzynek,
                                                    wzmocnijcie mnie jabłkami,
                                                    bo chora jestem z miłości.

                                                    koniec cytatu. Proszę zauważyć że już pierwszy wiersz z powyższego cytatu może
                                                    być uznawany za pochwałę miłości oralnej...
                                                    I piszę to kaziku bez cienia złośliwości - tylko jako wnikliwy czytelnik
                                                  • Gość: kazik Re: piękno erotyki biblijnej IP: 96.18.162.* 14.03.09, 22:23
                                                    piotrze nie badz pruderyjny.to wszystko dotyczy tylko tych co sa
                                                    w zwiazku malzenskim.i wiesz dobrze,ze malzonkowie,zgodnie z
                                                    zaleceniem ap.Pawla,nawzajem do siebie naleza.to co dwa razy
                                                    cytowales,jest niczym innym,jak tylko tym,o czym pisalem.czyli dobra
                                                    lekcja przeciwrozwodowa.bo one w 95% wlasnie sa spowodowane po przez
                                                    sex,ktorym wielu do obsesji jest spragnionych,ale z braku na jego
                                                    temat wiedzy sa w rozterce.nie znaja siebie na wzajem ani procesow
                                                    w nich zachodzacych.nawet wielu nie wie co w nich osobiscie sie
                                                    dzieje.pamietaj,ze Jehowa jest Bogiem milosci i chce bysmy tez byli
                                                    szczesliwi w ramach Jego woli.nie na darmo wiec w Biblii,
                                                    znajdujemy rady i pouczenia,ktore umacniaja malzonkow.On jest naszym
                                                    Stworca i wie najlepiej co czlowiekowi do szczescia potrzeba,w
                                                    przeciwienstwie tego,co podpowiedzial Szatan Diabel,czego mozemy byc
                                                    swiadkami na codzien.Biblia,tak jak byla kiedys ludziom pozyteczna,
                                                    tak jest i dzisiaj.tak stary jak i nowy testament.odrzucmy tylko
                                                    wrodzone nastawienia i uprzedzenia.rozraduje to tylko serca nasze.
                                                  • piotrzr Re: piękno erotyki biblijnej 15.03.09, 10:28
                                                    Gość portalu: kazik napisał(a):

                                                    > piotrze nie badz pruderyjny.to wszystko

                                                    Ależ Kaziku - nie jestem. mało tego jestem jak najbardziej za tym
                                                    aby piesni nad pieśniami czytać takimi jakimi one są. Czyli piekną
                                                    liryką o silnym zabarwieniu erotycznym. To w katolicyźmie - próbuje
                                                    się te wiersze nadinterpretować - wmawiając potencjalnym czytelnikom
                                                    że są to wiersze wyrażające żarliwą miłość podmiotu lirycznego do
                                                    Boga. Co według mnie jest wierutną bzdurą.
                                                    Już dawno temu też Ci pisałem, że z całego starego testamentu
                                                    najbardziej cenię owe piesni oraz psalmy dawidowe.
                                                    A z Nowego ...to pewno kazanie na górze i siedem błogoslawieństw -
                                                    przekreslających według mnie prymitywne przesłania starej biblii,
                                                    starego prawa prymitywnych hebrajczyków i stwarzające podstawy
                                                    całkiem nowego podejścia do człowieka !!
                                                  • Gość: kazik Re: piękno erotyki biblijnej IP: 96.18.162.* 15.03.09, 18:29
                                                    ciesze sie twa postawa.i widzimy jednak,ze pomimo roznicy
                                                    spojrzenia na stary i nowy testament,cala w koncu Biblia od Jej
                                                    pierwszego proroctwa mowi bo zamierzeniu Jehowy co do nas i ziemi.
                                                    mowi o Krolestwie Bozym i Jezusie jako Krolo tego Krolestwa,ktore
                                                    jedynie bedzie w stanie rozwiazac to co teraz widzimy na ziemi.
                                                    w NT.wyraznie mamy napisane,ze co w nim napisane,dla naszego
                                                    pouczenia napisane i mozemy piekne i wlasciwe wnioski wyciagac.Jezus
                                                    sam,jak wiesz,czesto sie na ST powolywal w rozmowach w roznych
                                                    sytuacjach.musimy wiec go akceptowac takim jakim jest.bo to
                                                    wszystko madrosc Stworcy i kto jak nie On moze decydowac o tym co zle
                                                    a co dobre dla Jego stworzenia.modlmy sie wiec wzorem psalmow i
                                                    oczekujmy tego co obiecal,bo wierny jest i pradziwy.
                                                  • Gość: kazik spostrzezenia IP: 96.18.162.* 20.03.09, 18:07
                                                    Wszystko,co oddycha,niechaj wyslawia Jah[Ps.150:6].
                                                    cel zycia to inaczej sens istnienia,powod,dla ktorego czlowiek zyje,
                                                    cos,na czym skupia swoje wysilki i dazenia.czy mozna miec taki cel?
                                                    oczywiscie.sam fakt,ze zostalismy obdarzeni intelektem i sumieniem,
                                                    dowodzi,iz Stworca nie umiescil nas na ziemi bez konkretnego powodu.
                                                    logicznie rzecz biorac,mozemy odnalesc prawdziwy cel i zdazac do
                                                    niego tylko wtedy,gdy zyjemy zgodnie z zamierzeniem powzietym przez
                                                    Stworce.jak wyjasnia Biblia,zamierzenie Boga wobec ludzi obejmuje
                                                    wiele aspektow.na przyklad cudowny sposob,w jaki On nas uczynil,
                                                    niewatpliwie dowodzi Jego niesamolubnej milosci[Ps.40:5,139:14].
                                                    aby spelniac w zyciu wole Boza,musimy wiec podobnie darzyc innych
                                                    niesamolubna miloscia[1Jana 4:7-11].musimy takze trzymac sie
                                                    wskazowek Jehowy,ktore pomagaja nam zharmonizowac zycie z Jego
                                                    wspanialym zamierzeniem[Kazn.12:13,1Jana 5:3].
                                                  • Gość: kazik Re: spostrzezenia IP: 96.18.162.* 20.03.09, 18:21
                                                    Czlowiek stal sie dusza zyjaca[Rodz.2:7].
                                                    Adam mial doskonale cialo i doskonaly umysl.a co powiedziec o
                                                    warunkach,w jakich zyl? Jehowa Bog zasadzil ogrod w Edenie,od wschodu
                                                    i tam umiescil czlowieka,ktorego ukrztaltowal.i Jehowa Bog sprawil,ze
                                                    wyroslo z ziemi wszelkie drzewo ponetne dla wzroku i dobre,by miec z
                                                    niego pokarm[Rodz.2:8,9].Adam zamieszkal wiec we wspanialym domu.
                                                    potem Jehowa stworzyl Adamowi doskonala zone,by mogl on prowadzic
                                                    szczesliwe zycie rodzinne[Rodz.2:18,21-23].w Biblii czytamy dalej:
                                                    Bog ich poblogoslawil i rzakl do nich Bog:badzcie plodni i stancie
                                                    sie liczni oraz napelnijcie ziemie i opanujcie ja[Rodz.1:28].pierwsi
                                                    ludzie otrzymali wspanialy przywilej,mieli stopniowo rozszerzac
                                                    rajski ogrod Eden na cala ziemie.mieli tez wydawac na swiat
                                                    szczesliwe potomstwo,wolne od cierpien.jakze zachwycajacy byl to
                                                    poczatek[Rodz.1:31].
                                                  • Gość: kazik Re: spostrzezenia IP: 96.18.162.* 20.03.09, 18:45
                                                    Jehowa utwierdzil swoj tron w niebiosach,a Jego krolowanie objelo
                                                    swa wladza wszystko[Ps.103:19].
                                                    te slowa psalmisty wyrazaja fundamentalna prawde dotyczaca
                                                    zwierzchnictwa,Jehowa Bog,jako Stworca,jest prawowitym Wladzca
                                                    Wszechswiata.Jehowa rozpoczal swe panowanie wtedy,gdy powolal do
                                                    zycia stworzenia duchowe,najpierw jednorodzonego Syna,a potem zastepy
                                                    aniolow{Kol.1:15-17].prorok Daniel otrzymal wglad w te niewidzialna
                                                    sfere rzadow Jehowy.zanotowal:patrzylem,az ustawiono trony i zasiadl
                                                    Istniejacy od Dni Pradawnych---Tysiac tysiecy mu uslugiwalo,a stalo
                                                    przed nim dziesiec tysiecy dziesiatek tysiecy[Dan.7:9,10].przez
                                                    niezmierzone czasy Jehowa,Istniejacy od Dni Pradawnych ,mial pod
                                                    swoim suwerennym wladaniem ogromna,zgodnie dzialajaca rodzine
                                                    duchowych synow,ktorzy Mu uslugiwali,wykonujac Jego wole[Ps.103:20,21
                                                  • Gość: kazik Re: spostrzezenia IP: 96.18.162.* 20.03.09, 19:00
                                                    Musze oznajmiac Dobra Nowine o Krolestwie Bozym,gdyz po to zostalem
                                                    poslany[Luk.4:43].
                                                    Jezus przemierzal kraj wzdluz i wszerz,gloszac i oznajmiajac Dobra
                                                    Nowine o Krolestwie Bozym[Luk.8:1].ponadto dokonywal wielu poteznych
                                                    dziel:karmil tlumy,poskramial zywioly,uzdrawial chorych i wskrzeszal
                                                    umarlych.tymi cudami pokazal,ze Bog potrafi zniweczyc dziela Diabla,
                                                    ze naprawi wszelkie szkody wynikle z buntu w Edenie[1Jana 3:8].aby
                                                    Dobra Nowine o Krolestwie Bozym obwiescic w mozliwie najszerszym
                                                    zakresie,Jezus zgromadzil grupe wiernych nasladowcow i szkolil ich do
                                                    tej sluzby.na poczatek upowaznil do tego 12 apostolow.poslal ich by
                                                    glosili krolestwo Boze.nastepnie wyznaczyl 70 innych uczniow i
                                                    nakazal im mowic:Przyblizylo sie do was krolestwo Boze[Luk.10:1,8,9].
                                                  • Gość: kazik Re: spostrzezenia IP: 96.18.162.* 20.03.09, 19:12
                                                    Idzcie wiec i czyncie uczniow z ludzi ze wszystkich narodow[Mat.2819]
                                                    sludzy Jehowy musza wypracowywac w sobie cechy i nastawienie
                                                    potrzebne do wykonywania woli Boga.np.z Jego polecenia Abraham i Sara
                                                    opuscili bogate miasto Ur i przystosowywali sie do zycia w namiotach.
                                                    Jozue,ktory wprowadzil Izraelitow do Ziemi Obiecanej,musial odznaczac
                                                    sie odwaga,zaufaniem do Jehowy oraz znajomoscia Jego Prawa[Joz.1:7-9]
                                                    a Becalelowi i Oholiabowi duch Bozy pomogl rozwinac posiadane juz
                                                    umiejetnosci i niezbedne do wykonywania i nadzorowania prac przy
                                                    wznoszeniu przybytku[Wyjscia 31:1-11].wiele stuleci pozniej Jezus
                                                    Chrystus dal swoim nasladowcom polecenie umieszczone na samym
                                                    poczatku tego wpisu.nigdy przedtem ludziom nie powierzono tak
                                                    zaszczytnego zadania.
                                                  • Gość: kazik Re: spostrzezenia IP: 96.18.162.* 20.03.09, 19:34
                                                    Nie mowie sam z siebie[ew.Jana 14:10].gdy pouczenia Jezusa porownamy
                                                    z tymi, ktorych udzielali zydowscy przywodcy religijni,wyraznie
                                                    dostrzezemy wyzszosc tych pierwszych.uczeni w pismie i faryzeusze
                                                    przez swoja tradycje uniewaznili Slowo Boga.natomiast Jezus nie
                                                    mowil sam z siebie,lecz przekazywal oredzie Boze[ew.Mat.15:6].my tez
                                                    powinnismy tak czynic.Jezus stosowal sie do tego,czego nauczal.np.
                                                    zachecal uczniow,by gromadzili skarby w niebie[ew.Mat.6:19-21].czy
                                                    sam trzymal sie tej rady?oczywiscie.prowadzil proste zycie
                                                    [ew.Luk.9:58].przede wszystkim zajmowal sie gloszeniem Dobrej Nowiny
                                                    o Krolestwie.pokazal,co to znaczy byc wolnym od trosk wynikajacych z
                                                    zabiegania o skarby na ziemi.Piotrze,wspanialy przyklad dla nas,
                                                    szczegolnie teraz,kiedy stoi u drzwi.milosc do Boga niech sie
                                                    uwidacznia takze w milosci do bliznich,ktorzy potrzebuja pomocy,a
                                                    szczegolnie duchowej,bo sa jak zblakane owce bez pasterzy.dzielmy sie
                                                    wiec tym,co Bog zawarl w Biblii i oczekujmy tego co obiecal,bo wierny
                                                    jest i nie opusci.
                                                  • Gość: kazik Re: spostrzezenia IP: 96.18.162.* 31.03.09, 03:15
                                                    Gdyby owe dni nie zostaly skrocone,nie byloby wybawione zadne cialo,
                                                    ale ze wzgledu na wybranych owe dni zostana skrocone[ew.Mat.24:22].

                                                    obecnie ludzkosc stoi w obliczu bezprecedensowych wydarzen.
                                                    zapowiadajac ich nadejscie,Jezus ostrzegl swych nasladowcow: Bedzie
                                                    wielki ucisk,jakiego nie bylo od poczatku swiata az dotad i juz
                                                    nigdy wiecej nie bedzie[ew.Mat.24:21].wybuch tego wielkiego ucisku
                                                    powstrzymuja niewidzialne dla naszych oczu stworzenia niebianskie.
                                                    apostol Jan tak to opisal:Ujrzalem czterech aniolow stojacych na
                                                    czterech naroznikach ziemi,trzymajacych mocno cztery wiatry ziemi.
                                                    i ujrzalem innego aniola,wstepujacego od wschodu slonca i majacego
                                                    pieczec Boga zywego,i donosnym glosem zawolal do czterech aniolow,
                                                    mowiac,Nie wyrzadzajcie szkody ziemi ani morzu,ani drzewom,az
                                                    opieczetujemy niewolnikow Boga naszego na ich czolach[Obj.7:1-3].

                                                    Ci, ktorzy sa zdecydowani byc bogaci,wpadaja w pokuse i sidlo oraz
                                                    wiele nierozumnych i szkodliwych pragnien,pograzajacych ludzi
                                                    w zaglade i ruine[1 do Tym.6:9].
                                                  • Gość: jolak biada nam biada IP: 84.38.160.* 31.03.09, 17:38
                                                    strach wielki i zaduma - ja z tej paplaniny nawiedzonej nic nie kumam
                                                  • Gość: kazik Re: biada nam biada IP: 96.18.162.* 02.04.09, 00:15
                                                    wiec ze spokojem czytaj sobie w wolnych chwilach Biblie i potem
                                                    rozmyslaj nad czytanym materialem.to proste i przekonasz sie ze
                                                    pokumasz.
                                                  • Gość: kazik prosze pomyslec! IP: 96.18.162.* 02.04.09, 23:20
                                                    Stale trzymaj sie wzoru zdrowych slow uslyszanych ode mnie[2Tym.1:13]
                                                    wiedza o glebokich sprawach Bozych moze nam dac sily do opierania sie
                                                    niegodziwym pokusom oraz pobudzic nas do gorliwosci w szlachetnych
                                                    uczynkach[1Kor.2:10 Tyt.2:14].zrozumienie glebokich spraw wymaga
                                                    studiowania.studium zas to cos wiecej niz pobiezne czytanie.obejmuje
                                                    analize informacji i zestawienie ich z tym,co sie juz wie.wiaze sie z
                                                    wychwytywaniem argumentow uzasadniajacych poszczegolne twierdzenia.
                                                    w zakres studium Biblii powinno tez wchodzic rozmyslanie nad tym,jak
                                                    mozna podane wiadomosci wykorzystac do podejmowania madrych decyzji
                                                    oraz pomagania innym.a poniewaz cale Pismo jest natchnione przez Boga
                                                    i pozyteczne,nalezy uwzgledniac kazda wypowiedz,ktora przechodzi
                                                    przez usta Jehowy[2Tym.3:16,17 Mat.4:4].jak widac,takie studium moze
                                                    kosztowac sporo wysilku.niemniej przynosi mnostwo zadowolenia,a
                                                    zrozumienie glebokich spraw Bozych nie przerasta naszych mozliwosci.
                                                  • Gość: jolak Kociarz, kociarz !!! IP: 84.38.160.* 03.04.09, 07:13
                                                    diabeł ubrał się w komżę i ogonem na msze dzwonii
                                                    kociarz, jehowiak !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • Gość: kazik Re: Kociarz, kociarz !!! IP: 96.18.162.* 03.04.09, 23:12
                                                    a kim ty siebie reprezentujesz? moze bys poszedl na plebanie,by
                                                    ksiadz toba pokierowal jak dyskutowac z ludzmi,i na jakiej podstawie
                                                    bronic swych racji.telewizyjny program z Gdanska,Aeropag,tego dobrym
                                                    przykladem jak rozmawiac z ludzmi,nawet jezeli sie inaczej mysli.
                                                    powodzenia w korepetycjach plebanskich.
                                                  • Gość: kazik dla Piotra!!! IP: 96.18.162.* 07.04.09, 01:47
                                                    Po to na swiat przyszedlem,zeby dac swiadectwo prawdzie[ew.Jana 18:37

                                                    Jezus calym swym zyciem udowodnil,ze nie przyszedl na ziemie,by
                                                    zaslynac jako znakomity nauczyciel,cudotworca czy nawet ofiarny
                                                    Wybawca,lecz by spelniac wole Suwerennego Wladcy,Jehowy.pragnal
                                                    obwiescic,iz Bog zrealizuje swe zamysly za posrednictwem
                                                    Krolestwa[ew.Jana 14:6].

                                                    wszystko,co Jezus czynil ze wzgledu na Krolestwo,nie podobalo sie
                                                    najwiekszemu przeciwnikowi,Szatanowi Diablu.wielokrotnie usilowal on
                                                    zgladzic"potomstwo" niewiasty Bozej.poslugiwal sie w tym celu
                                                    czynnikami politycznymi czy tez religijnymi,ktore naleza do jego
                                                    "potomstwa"na ziemi[Rodz.3:15].

                                                    wraz ze swymi poplecznikami bezustannie czyhal na Jezusa od dnia jego
                                                    narodzin.wiosna 33 roku n.e.nastal czas,by Syna Czlowieczego wydano
                                                    w rece tego przeciwnika,ktory mial 'rozgniesc mu piete'[ew.Mat.20:18,
                                                    19 ew.Luk.18:31-33].
                                                  • Gość: kazik Re: dla Piotra!!! IP: 96.18.162.* 09.04.09, 00:00
                                                    Wszystkie jego[Jehowy]drogi sa sprawiedliwoscia[Powt.Pr.32:4].

                                                    poniewaz przez jednego czlowieka{Adama}grzech wszedl na swiat i
                                                    zaplata,ktora placi grzech,jest smierc,wszyscy ludzie zasluguja na
                                                    smierc[Rzym.5:12,6:23].jakze wdzieczni mozemy byc Jehowie,ze
                                                    oceniajac nas,kieruje sie milosierdziem.musimy jednak uwazac,by tego
                                                    nie naduzywac.okazujac milosierdzie,Bog nie lekcewazy swych
                                                    doskonalych miernikow sprawiedliwosci.milosierdzie
                                                    Jehowy,umozliwiajace nam uwolnienie od kary za odziedziczony
                                                    grzech,pozostaje w zgodzie z Jego sprawiedliwoscia.

                                                    aby moc bez lamania jej zasad przebaczac nasze grzechy,Bog w
                                                    najwiekszym gescie milosierdzia udostepnil ofiare okupu w postaci
                                                    swego Syna,Jezusa Chrystusa[Mat.20:28,Rzym.6:22,23].
                                                  • Gość: kazik Lem i Piotr!!! IP: 96.18.162.* 09.04.09, 00:42
                                                    Piotrze to naprawde fajna ksiazka o ktorej wspomniales.i rzeczywiscie
                                                    moze ona wprawic w pewne zaklopotanie nie jednego ja czytajac.chodzi
                                                    o bojazn przed ludzmi co pomarli.Biblia tez o smierci duzo mowi,ale
                                                    mowi tez o zmartwychwstawaniu i dobrych i zlych.warto wiec,by
                                                    odrzucic lek nierozsadny,zapoznac sie wlasnie z Biblia,co ma na
                                                    temat ten do powiedzenia.nie bede sie duzo rozwodzil.alew skrocie,
                                                    warto znac odpowiedz na pytania:Gdzie sa umarli? Co sie dzieje z
                                                    czlowiekiem po smierci? dlaczego umieramy? i Czy poznanie prawdy o
                                                    smierci moze przyniesc pocieche? co na jej temat mowil Jezus? z
                                                    Biblii sie dowiadujemy,ze Stworca stworzyl ludzi do zycia wiecznego
                                                    na ziemi.poznanie wiec prawdy o smierci przyniesie pozytek.
                                                    zwrocmy uwage na to czego o niej uczy Biblia.

                                                    Umarli nic nie widza,ani nie slysza,ani nie mysla{Kaznodziei 9:5}.
                                                    Umarli nie cierpia,lecz sa jak gdyby pograzeni we snie{ew.Jana 11:11}
                                                    Umieramy,poniewaz odziedziczylismy po Adamie grzech{Rzymian 5:12}.

                                                    a teraz najpiekniejsza nadzieja,szczegolnie dla naszych
                                                    bliskich,ktorzy pomarli.
                                                    Dlaczego mozemy wierzyc w zmartwychwstanie?
                                                    Skad wiemy,ze Jehowa pragnie wskrzesic umarlych?
                                                    Kto powstanie z martwych? i Czego uczymy sie z tego,co Biblia mowi o
                                                    zmartwychwstaniu?

                                                    Z biblijnych doniesien o wskrzeszeniu pewnych ludzi czerpiemy
                                                    niezawodna nadzieje{ew.Jana 11:39-44}.
                                                    Jehowa teskni do tego,by przywrocic zmarlym zycie{Hioba 14:13-15}.
                                                    Zmartwychwstana wszyscy,ktorzy sie znajduja we wspolnym grobie
                                                    ludzkosci{ew.Jana 5:28,29}.
                                                    Piotrze,w raju umarli powstana do zycia i znow beda sie cieszyc
                                                    towarzystwem swych bliskich.coz za wspanialy czas przed nami.wiec z
                                                    przymrozeniem oka dajmy sie poniesc Lemowi i jego tresci.Biblii
                                                    jednak ufajmy,poniewaz Autor Jej nie klamie i oczekujmy tego co
                                                    obiecal po przez Swego Syna,Jezusa Chrystusa.zycze teraz w tym
                                                    szczegolnym okresie zadumy i refleksji nad zyciem,smiercia i tym
                                                    wszystkim,co Bog dla nas uczynil w Swej milosci do ludzi,dajac Swego
                                                    ukochanego Syna za nasze grzechy.dlatego tez Jezus,beda jeszcze na
                                                    ziemi,nakazal,by obchodzic dzien Jego smierci na Jego pamiatke,az
                                                    przyjdzie.
                                                    ciekawostka jest w tym roku i to,ze ten caly tydzien,pokrywa sie
                                                    dokladnie z ostatnim tygodniem,ktory Jezys spedzil przed swa
                                                    smiercia.od czasu do czasu sie tak w kalendarzu powtarza.
                                                    Piotrze,wiec korzystaj rozumnie z wiadomosci biblijnych i ciesz sie
                                                    coraz blizsza chwila,nastania Krolestwa Bozego na ziemi,ktore pod
                                                    rzadami Jezusa,usunie wszelkie zlo narosle podpowiedzia Szatana
                                                    Diabla,by sie kierowac w zyciu wlasnym rozumem.sami jestesmy tego
                                                    swiadkammi,widzac konsekwencje tej drogi po calym swiecie w kazdej
                                                    dziedzinie zycia.pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkich tych co tu
                                                    czytaja oraz Twych bliskich i wiernych korespondentow.
                                                  • piotrzr Pozdrowienia dla Kazia :) 09.04.09, 16:31
                                                    Pozdrawiam również Ciebie Kaziu - wierny czytelniku Biblii.
                                                    Zaglądam tu na Twoje wpisy z ciekawością. Ale wybacz - nie chce mi się tutaj
                                                    pisać. Moje forum Podkarpacka uKraina jest znacznie bardzij przytulna.
                                                    Stworzyłem tam nawet dla Ciebie wątek pt "moje rozmowy z Kaziem" - szkoda że nie
                                                    chciałem do tej pory tam zagościć.

                                                    U nas na Podkarpaciu piękna wiosna - a jak tam w Twoich stronach ???
                                                  • Gość: kazik dziekuje!!! IP: 96.18.162.* 09.04.09, 22:23
                                                    Piotrze,pisac nie musisz,a ja sie ciesze,ze zaspokoje twa ciekawosc.
                                                    to tez dobre.zreszta,jak sam zauwazyles,ja wchodze na podkarpacka,i
                                                    tam ciebie tez odwiedzam.inaczej,bo piszac,moze bym wielu
                                                    zdenerwowal nie chcacy.kazdy ma swa wole,ale nie kazdy umie ja
                                                    wykorzystac droga milosci do wszystkich bliznich.wiec niech zostanie
                                                    jak jest.u mnie pogoda tez ladna,wiosenna[coraz wiecej kwiatow na
                                                    owocowych drzewach,ktorych mam 36].korzystajac z okazji,napisze do
                                                    ciebie krotko na temat slow wypowiedzonych przez Jezusa,na temat
                                                    bycia okazania sie gotowym[ew.Mat.24:44].

                                                    wypowiadajac te slowa,Jezus sam byl gotowy na wielka probe=zlozenie
                                                    swego zycia na ofiare okupu{ew.Mat.20:28}.czego mozemy sie nauczyc ze
                                                    sposobu,w jaki sie na to przygotowal? Jezus calym sercem milowal
                                                    Jehowe i Jego prawe zasady.

                                                    w liscie do Hebrajczykow 1:9 powiedziano o Jezusie:Umilowales prawosc
                                                    a znienawidziles bezprawie,dlatego Bog,twoj Bog,namascil cie olejkiem
                                                    radosnego uniesienia bardziej niz twoich towarzyszy.
                                                    z milosci do swego Ojca niebianskiego pozostal wobec Niego niezlomnie
                                                    lojalny.jezeli i my zywimy podobna milosc do Boga i spelniamy Jego
                                                    wymagania,On bedzie nas strzegl{Ps.31:23}.taka milosc i posluszenstwo
                                                    pomoze nam przygotowac sie na wielki dzien Jehowy{ew.Mat.22:37-39}.

                                                    tym akcentem koncze i pozdrawiam i dziekuje w tym dzisiejszym
                                                    szczegolnym dniu,dniu rocznicy smierci Pana naszego i Zbawcy,Krola
                                                    Nowego Swiata,Jezusa Chrystusa.dzien ten nakazal obchodzic na
                                                    pamiatke swej smierci,co tez i ja obchodzic dzis bede po zachodzie
                                                    slonca.
                                                    to,ze Piotrze myslisz inaczej[ja bylem kiedys w podobnej sytuacji],
                                                    wcale mnie nie odpycha od ciebie.wiem,ze milosc mamy okazywac
                                                    kazdemu blizniemu,nie sadzac nikogo[sad nalezy do Pana].wiec badz
                                                    zdrow i milo spedz te dni z rodzina i przyjaciolmi.miej jednak na
                                                    uwadze to,co dla nas wszystkich Bog uczynil w Jezusie,czytaj Biblie
                                                    w miare czasu swego,rozmyslaj i dyskutuj i bacz pilnie na wszystko co
                                                    wokolo ciebie sie dzieje,nie tylko na plaszczyznie najblizszych,ale
                                                    poszezajac krag o znajomych,o miato,o kraj,o caly swiat.i konfrontuj
                                                    to wszystko ze sprawozdaniami biblijnymi.jeszcze raz,trzymaj sie.
                                                  • Gość: kazik Re: dziekuje!!! IP: 96.18.162.* 10.04.09, 19:43
                                                    Ten napewno byl Synem Bozym{ew.Mat.27:54}.

                                                    co ci,Piotrze przychodzi na mysl,gdy rozmyslasz o tym ,jak Jezus
                                                    cierpial,powoli konajac na palu meki?
                                                    moze zastanawiasz sie nad ofiara okupu,ktora niesamolobnie zlozyl za
                                                    grzeszna ludzkosc{ew.Mat.20:28ew.Jana 15:13}? moze podziwiasz ogrom
                                                    milosci Jehowy,ktory dostarczyl te ofiare{ew.Jana 3:16}? i moze
                                                    podzielasz odczucia rzymskiego setnika,ktory wypowiedzial slowa z ew.
                                                    Mat.27:54.

                                                    Piotrze,przypomnij sobie jednak ostatnie slowa Jezusa wiszacego na
                                                    palu:Dokonalo sie{ew.Jana 19:30}.co takiego sie dokonalo? Jezus
                                                    przyszedl na ziemie glownie po to,by rozstrzygnac kwestie sporna co
                                                    do zwierzchnictwa Jehowy.

                                                    zapowiedziane potomstwo mialo doswiadczyc najciezszych prob z reki
                                                    Szatana,by oczyscic imie Jehowy z wszelkich zarzutow{Rodz.3:15
                                                    Izaj.53:3-7}.na Jezusie spoczywaly wiec niezwykle odpowiedzialne
                                                    zadania,z ktorych wywiazal sie w kazdym szczegole.to naprawde
                                                    zdumiewajace,ile dokonal.

                                                    mam nadzieje,ze czas uplywa milo i w pokoju,moze nawet w wolnej
                                                    chwili,z Biblia w reku oraz na miloscia opartej dyskusji w gronie
                                                    najblizszych sercu.
                                                  • Gość: kazik Re: dziekuje!!! IP: 96.18.162.* 13.04.09, 20:13
                                                    cos co powinno ludzi odmieniac!!!

                                                    To jest ufnosc,ktora zywimy do niego,ze o cokolwiek prosimy zgodnie z
                                                    jego wola,on nas wysluchuje{1 Jana 5:14}.
                                                    Bog chcial,by ludzie byli szczesliwi i zyli w pokojowych stosunkach
                                                    ze soba nawzajem oraz ze wszystkimi innymi stworzeniami{Rodz.1:26,
                                                    2:15}.

                                                    jak mozemy zyskac szczescie,poczucie bezpieczenstwa i pokoj umyslu?
                                                    male dziecko jest bezpieczne i szczesliwe,gdy wie,ze ma obok siebie
                                                    rodzicow.tak samo jest z nami,jesli chcemy prowadzic wartosciowe i
                                                    sensowne zycie,to musimy miec zazyla wiez z naszym Ojcem niebianskim
                                                    {Hebr.12:9}.

                                                    Bog daje nam mozliwosc pielegnowania takiej wiezi,zaprasza,bysmy sie
                                                    do Niego zblizyli,oraz wysluchuje naszych modlitw{Jak.4:8}.gdy dzieki
                                                    wierze chodzimy z prawdziwym Bogiem i stajemy sie Jego przyjaciolmi,
                                                    przysparzamy Mu chwaly i radosci{Rodz.6:9,Prz.23:15,16,Jak.2:23}.
                                                    to naprawde najwznioslejszy cel zycia.psalmista napisal:Wszystko co
                                                    oddycha,niechaj wyslawia Jah{Ps.150:6}.
                                                  • Gość: kazik Re: dziekuje!!! IP: 96.18.162.* 21.04.09, 00:02
                                                    Cale stworzenie az dotad wespol wzdycha i wespol doznaje bolesci[Rzym
                                                    8:22].

                                                    Jehowa nie jest winny istniejacego od wiekow bezmiaru cierpien[2Sam.
                                                    22:31].odpowiedzialnosc za nie ponosza czesciowo sami
                                                    ludzie."postapili zgubnie,postapili obrzydliwie w swym dzialaniu"[Ps.
                                                    14:1].
                                                    nasi prarodzice mieli zapewniony wysmienity start zyciowy.musieli
                                                    jedynie okazywac posluszenstwo Bogu.ale oni postanowili sie od Niego
                                                    uniezaleznic.w konsekwencji utracili doskonalosc.zaczeli sie starzec,
                                                    az w koncu umarli,przekazawszy niedoskonalosc wszystkim swym potomkom
                                                    [ks.Rodz.3:17-19,Rzym.5:12].
                                                    odpowiedzialnosc za pojawienie sie cierpien ponosi tez byt duchowy,
                                                    ktory stal sie Szatanem.namowil on Adama i Ewe do uniezaleznienia sie
                                                    od Jehowy,jak gdyby w ten sposob mogli stac sie podobni
                                                    do Boga i znac dobro i zlo[ks.Rodz.3:5].
                                                  • piotrzr nie ma żadnego Jehowy !!! 21.04.09, 18:30
                                                    Kaziu - nie było i nie ma żadnego jehowy. To jakiś wasz dziwny wymysł, jakieś
                                                    słowo klucz uporczywie powtarzane. Jest w różnych języka określenie Boga , z
                                                    Biblii wynikają tylko imiona Boga - Jahwe, Adonai...
                                                    Cytuję za wikipedią :

                                                    # udaizm – Bóg w judaizmie jest jednoosobowy i niepodzielny. Tworzenie
                                                    wizerunków Boga zostało zakazane we wczesnym judaizmie. Posiada wiele imion,
                                                    którym czasami przypisywano magiczną moc. W Biblii określa się go
                                                    czteroliterowym skrótem JHWH, który oznacza po hebrajsku "Ten, który jest" (lub
                                                    "Ten, który staje się"). Wymawianie tego skrótu jest jednak zabronione (aby
                                                    uniemożliwić przyzywania imienia Boga w zaklęciach magicznych) i dlatego w
                                                    modlitwach, pieśniach itp. wyznawcy judaizmu stosują określenia zastępcze takie
                                                    jak Adonai – znaczące po hebrajsku "Mój wielki Pan" lub Ha-Szem – dosł. "Imię".
                                                    W judaizmie występują jednak też "emanacje Boga" takie jak "Duch Święty" i
                                                    "Szechina" – czyli Boża Obecność i Pierwiastek Żeński. Historycznie rozwijająca
                                                    się koncepcja Boga widoczna jest w Pięcioksięgu (Tora) i w nauce proroków (Prorocy).
                                                    # chrześcijaństwo – Bóg zarówno w pojęciu katolickim, prawosławnym, jak i w
                                                    głównych nurtach protestantyzmu stanowi jedność w trzech osobach (Trójca Święta:
                                                    Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty), przy czym każda z tych osób jest pełnią
                                                    Boga, tym samym Bogiem, który jest jeden. Również rastafarianizm zna Trójcę
                                                    Świętą. Wiara w Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego, narodzonego z kobiety
                                                    (człowieka), zbawiciela oraz mesjasza jest uważana za cechę wyróżniającą
                                                    chrześcijaństwo spośród innych religii. Niektóre wyznania chrześcijańskie
                                                    posiadają odrębne poglądy na istotę Boga (m.in. antytrynitaryzm). Teologiczne
                                                    korzenie chrześcijaństwa, w tym koncepcja Boga, tkwią w judaizmie. Wewnątrz
                                                    chrześcijaństwa, w ramach różnych wyznań, istnieją pewne różnice w postrzeganiu
                                                    Boga i jego relacji z ludźmi. Z powodu wiary w Trójcę Świętą chrześcijaństwo nie
                                                    jest uznawane przez muzułmanów za religię monoteistyczną (Koran 4:171).

                                                    Koniec cytatu. Więc Ty z tym Waszym jehową - wyskakujesz ja filip z konopii... :)
                                                    Niemniej jednak pozdrawiam Cie serdecznie i gratuluję wytrwałości w pisaniu
                                                    postów na zapomnianym wątku :)
                                                  • Gość: kazik Re: nie ma żadnego Jehowy !!! IP: 96.18.162.* 31.08.09, 19:52
                                                    Piotrze jestes w ogromnym bledzie.bo Jehowa jest,tzn.jest to
                                                    osobiste imie naszego Stworcy i jedynego istniejacego,prawdziwego
                                                    Boga we wszechswiecie.to jest ten sam Bog Jehowa,o ktorym Jezus
                                                    Chrystus powiedzial,ze stanowi z Nim jedno,tzn,jest z Nim we
                                                    wszystkim jednomyslny.
                                                    w Biblii Tysiaclecia we formie Jahwe,jest imie to uzyte bodajze ponad
                                                    6000 razy.
                                                    mozna tez to samo imie zauwazyc po roznych historycznych kosciolach i
                                                    ratuszach po calej Europie.takze jest umiejscowione w herbach miast i
                                                    uwidocznione na monetach z czasow przeszlych.czasami jest w formie
                                                    Jahwe,czasami w formie Jehowa[najbardziej i najwiecej w uzyciu,nawet
                                                    przez polskich wieszczow takich jak Mickiewicz czy Slowacki,ze tylko
                                                    tych dwoch wspomne.jest tez uzywane w formie JHWH i ty Piotrze chyba
                                                    dobrze wiesz dlaczego.stosunek do tego swietego imienia wcale sie nie
                                                    zmienil,tak w starozytnym Izraelu jak i dzisiaj w nominalnym
                                                    chrzescijanstwie ze szkoda dla ludzi i w stosunku do naszego Stworcy.

                                                    zabranianie uzywania tego imienia mialo sens i ma nadal,jezeli uzywa
                                                    sie go w celach,jak sam wspomniales,ale nie znaczy by nie znac go
                                                    wogole i nie uzywac jak nalezy.zreszta jak mozna mowic,ze nalezy sie
                                                    do Boga,nie znajac Jego imienia.On wlasnie nadal je sobie,by mozna Go
                                                    odroznic od innych,falszywych.rowniez i ty Piotrze,jak kogos poznasz,
                                                    czy o kims mowisz,czy tez jest ktos tobie bardzo bliski,pragniesz
                                                    znac tej osoby wlasne imie,jest tym tobie bardziej bliska i znana,
                                                    oraz cenna.
                                                    wspominana przez ciebie Trojca nie ma nic wspolnego z Biblia i Jej
                                                    autorem[wlasnie Jahwe-Jehowa Bogiem].pochodzi ze starozytnego
                                                    Babilonu i zostala w przeszlosci dookoptowana z ludami chrzczonymi
                                                    masowo,bez poznania prawdziwej nauki biblijnej,tak jak nakazal Jezus,
                                                    by glosic,uczyc i potem tych co przyjma nauke dobrowolnie i ze
                                                    zrozumieniem,chrzcic.
                                                    Szatan caly czas stara sie wszystko w umyslach ludzi,szczegolnie tym
                                                    co mowia,ze prowadza ludzi do Boga,gmatwac,przez ich nie zwracanie
                                                    uwagi na czas w ktorym zyjemy,sam idzie na zaglade i wszystkich chce
                                                    za soba pociagnac te sama droga.
                                                    pisalem ci o tym z Daniela posagu.zwrociles uwage na znaczenie
                                                    poszczegolnych jego czesci? sa zreszta wyjasnione,do nas wszystkich
                                                    teraz nalezy tylko zauwazenie w ktorej z niego czesci teraz zyjemy i
                                                    czym sie to uwidacznia[np.obecne tarcia po miedzy Rosja a Polska,
                                                    tarcia w ukladzie politycznym USA,a takze tarcia,zadowolenia i nie,
                                                    w calokrztaltach zycia codziennego po calej ziemi.
                                                    posag ten wszystko to obrazuje i jest proroctwem od czasu napisania
                                                    ksiegi przez Daniela,az po dzien dzisiejszy i az do samego konca
                                                    obecnego systemu na ziemi,po ktorym na wzor zmiany systemu na ziemi w
                                                    czasach Noego,nastapi kolejny system na naszej planecie[bo Jehowa ja
                                                    stworzyl nam ludziom na wieczne mieszkanie i nigdy zniszczona nie
                                                    bedzie],rzady Krolestwa Bozego[ktorego to konsekwencje sa tobie
                                                    Piotrze dobrze znane,ze studium Slowa Bozego,opisujace dzialalnosc
                                                    Jezusa na ziemi,kiedy tutaj przebywal].wiec Piotrze glowa twa do gory
                                                    bo zmiana wielka blisku u drzwii i sam tego jestes swiadkiem,
                                                    widzac to wszystko co ma miejsce po calym swiecie.nie zyj mrzonkami,
                                                    tylko rzeczywistoscia oparta na Slowie Jehowy Boga,bo tylko to ma
                                                    wartosc w Jego oczach.
                                                    dziekuje za pozdrowienia i zycze szczerze rozwagi i rozeznania.kazik.
                                                  • piotrzr Re: nie ma żadnego Jehowy !!! 01.09.09, 19:57
                                                    Kaziku - Jehowa i ów Armagedon i Wasze bajki o wybranych którzy mają ocaleć z
                                                    owego końca - to Wasz wymysł i sposób zwodzenia waszych wyznawców. Nie mówiąc
                                                    już o wymyślanych przez waszych "wodzusiów" kolejnych datach owego końca świata.
                                                    Kaziku - czasami piszesz bardzo rozsądnie, jesteś mądrym, oczytanym człowiekiem
                                                    - a hołdujesz takim mocno sekciarskim obyczajom ?? Bracie - zacznij być Sobą,
                                                    spojrzyj na świat wolny od sekciarskich schematów !!!
                                                    Wiesz ! ja, nominalnie rzymskokatolicki (z greckokatolickimi korzeniami) coraz
                                                    bardziej przechodzę (a w zasadzie przeszedłem już) w prywatne, osobiste
                                                    odczuwanie Boga, istoty najwyższej przejawiającej się przez cuda przyrody,
                                                    piękno krajobrazu, świat roślin i zwierząt, wytwory ludzkiego geniuszu.
                                                    I odchodzę od zinstytucjonalizowanej formy kultu - więc i to co ty piszesz o
                                                    formach kultu jehowiańskiego - mnie odrzuca :(
                                                    Wasze zebrańka, zloty, dysputy, rozpatrywanie cytatów, mądrzenia się waszych
                                                    "doktorów", dywagacje około biblijne są dla mnie nie do przyjęcia. Bowiem
                                                    według mnie jesteście tak samo zakłamani jak szamani "chrystianizmu"
                                                  • Gość: kazik Re: nie ma żadnego Jehowy !!! IP: 96.18.162.* 01.09.09, 20:53
                                                    masz prawo do tego,co jednak nie zmienia sytuacji,ze to co Jehowa
                                                    kazal zanotowac w Biblii,jest nie istotne.jak dotad wszystko sie
                                                    spelnia,co daje rekojme,ze to co jeszcze przed nami,tez sie zgodnie z
                                                    proroctwem Bozym w Biblii,wypelni.sam tego swiadkiem jeszcze bedziesz
                                                    i wlasciwie juz jestes,tylko twa pycha i zatwardzialosc nie pomaga ci
                                                    sie do tego przyznac.pamietaj jeszcze cos co jest kontradyktem twego
                                                    rozumowania.otoz Bog informuje ludzi swymi kanalami,dlatego tez
                                                    informacje otrzymane od Boga,Jezus,Jego syn,przekazywal do zborow,a
                                                    nie do Kazika czy Piotrka.zycze ci wiec,jak i innym,by w samotnej
                                                    koegzystencji z Bogiem,nie odrzucac Jego Slowa,ale czytac Je i
                                                    zapoznajac sie z Nim[Slowem],rozwazac Je i pilnie obserwowac,czy
                                                    rzeczy sie tak wlasnie maja.zauwazy sie wtedy roznice prawdziwego
                                                    chrystianizmu,opartego na Slowie Bozym,ktory sprawi w nas,ze stajemy
                                                    sie prawdziwymi nasladowcami Jezusa Chrystusa,naznaczonego na krola w
                                                    nadchodzacym szybkimi krokami,Krolestwie Bozym.Piotrze,o to sie
                                                    modlisz i chyba ze szczerym sercem oczekujesz,chyba sie nie myle.
                                                  • piotrzr Re: nie ma żadnego Jehowy !!! 02.09.09, 07:17
                                                    Gość portalu: kazik napisał(a):


                                                    > sie prawdziwymi nasladowcami Jezusa Chrystusa,naznaczonego na krola w
                                                    > nadchodzacym szybkimi krokami,Krolestwie Bozym.Piotrze,o to sie
                                                    > modlisz i chyba ze szczerym sercem oczekujesz,chyba sie nie myle.

                                                    Ależ Kaziku - ja nie chcę nikogo naśladować. A tym bardziej też nie do końca
                                                    opisanej i znanej Postaci sprzed 2000 lat. Bo czy można naśladować postać która
                                                    wyrzeka się własnych braci i matki??
                                                    Ja nie czuję aby miało nadchodzić owo Królestwo. Już samo pojęcie królestwa - w
                                                    obecnych czasach demokracji i liberalizmu - jest dla mnie mocno archaiczne/ Czyż
                                                    nie lepiej by to brzmiało "Boża demokracja parlamentarna" ??
                                                    Ja chcę po prostu spokojnie przeżyć życie i wcale nie modlę się o owo nadejście
                                                    :) Ja wolę być zdrowym, mieć trochę grosza przy duszy, zobaczyć to i owo,
                                                    przeczytać to i owo....
                                                    Wiesz - wczoraj była wiadoma rocznica - okresu gdy Bóg wziął sobie urlop z
                                                    odpowiedzialności za ludzkość i urządził im taki armagedon że go po
                                                    siedemdziesięciu latach pamiętają :)
                                                    Więc po co ich straszyć kolejnym czy nadejściem jakiejś monarchii. która jeśli
                                                    nadeszłaby - zakończyłaby się niezła jatką dla niewybranych :)
                                                  • Gość: kazik Re: nie ma żadnego Jehowy !!! IP: 96.18.162.* 25.09.09, 22:13
                                                    takim rozumowaniem Piotrze,pragniesz[chociaz nieswiadomie]kroczyc
                                                    droga,ktora zalecil Ewie i przez nia Adamowi i ich potomstwu nie kto
                                                    inny,tylko przeciwnik Stworcy,Szatan Diabel.coz,sa tylko dwie drogi
                                                    przed kazdym czlowiekiem na swiecie.jedna wskazana przez Stworce[i
                                                    potem unaoczniona przez Jezusa Chrystusa,ktorego nie nalezy wiecej
                                                    uwazac jako bezbronnego dziciatka w zlobie]i druga wskazana przez
                                                    Szatana.i obie sa dla kazdego dobrowolne.
                                                    ani Bog,ani Szatan do swych drog na sile nikogo nie wpychaja.za nich
                                                    ta prace wykonuje kazdy osobiscie z nas ludzi.
                                                    piszesz,ze nie widzisz zblizania sie oczekiwanego Krolestwa Bozego.
                                                    to zrozumiale[nie masz poszanowania dla Slowa Bozego,chcesz oczami
                                                    swymi nie widziec tego]i to nalezy do ciebie.
                                                    nie mozemy tez Bogu zarzucic,jakoby wzial sobie urlop.dal Swe Slowo,
                                                    i to ludziom powinno wystarczyc.Jezus dak piekny przyklad jak to
                                                    Slowo wprowadzic w zycie codzienne.
                                                    na ten temat wprowadzania w zycie codzienne tego Slowa pieknie kiedys
                                                    wypowiedzial sie Mahatma Gandi.
                                                    nie mozemy tez zarzucic Jezusowi wyrzekania sie braci i matki.
                                                    zreszta gwoli scislosci tak matka Jego jak i brat Jakub stali sie
                                                    pelnowartosciowymi czlonkami wczesno chrzescijanskiego.sprawa wiary i
                                                    przynaleznosci do Boga,jest osobista i nie wchodzi tu w rachube
                                                    pokrewienstwo krwii.
                                                    a przyklady potopu,Sodomy i innych zdarzen w historii narodu
                                                    starozytnego zydowskiego tylko to popieraja.i sa przykladem dla nas
                                                    na dzisiaj.
                                                    to ze chcesz przezyc zycie[nawet na zlosc zywym],miec utrzymanie i
                                                    jeszcze cos dla siebie nie koliduje z oczekiwaniem na rzady
                                                    Krolestwa Bozego.wrecz przeciwnie,takim zyciem tylko stajesz po
                                                    stronie tego Krolestwa,bo obecny system na swiecie jest wrecz
                                                    przeciwnoscia tego,czym sa twe pragnienia,nadzieje i oczekiwania.
                                                    biorac wiec pod uwage wszelkie niusy[chyba mam nadzieje interesujesz
                                                    sie tym wszystkim co ma miejsce po calej ziemi],sami mozemy zauwazyc
                                                    szybki postep do dania wladzy namiastce tego Krolestw,ktore bez Boga,
                                                    wielcy tego swiata dadza w najblizszej przyszlosci ONZ-etowi.chociaz
                                                    wyglada to nie wiary godnie,to jednak na to wskazuje Biblia,a
                                                    politycy wszystkich krajow swiata,wprowadza te wskazania w zycie.
                                                    swiat caly bedzie w zdumieniu,tylko czy nadal nie beda ludzie w tym
                                                    widziec dzialania Bozego? tylko gorzej dla takich ludzi i znow czasy
                                                    potopu na mysl przychodza.a historia sie powtarza i warto z niej
                                                    wnioski wyciagnac dla swego osobistego dobra i szczescia.pisales
                                                    poprzednio,ze SJ wiele dat w przeszlosci wymieniali.to nic przeciez
                                                    nowego,tak mysleli juz apostolowie jeszcze za zycia na ziemi Jezusa.
                                                    teraz jednak wiedz,ze SJ daty nie wskazuja wiecej w cierliwosci
                                                    oczekujac,ze dzien ten przyjdzie na cala ludzkosc jak zlodziej w nocy
                                                    i dnia tego ani godziny zgodnie z Biblia nikt nie zna,nawet Jezus,
                                                    tylko sam Stworca.
                                                    jednak coraz czesciej bedziemy slyszec o tym nadchodzacym dniu,nawet
                                                    z podaniami konkretnych dat,nie z ust ludu Bozego,ale z ust Jego
                                                    przeciwnikow,kto wie,moze i ty sie zaangazujesz.
                                                    w takich interesujacych czasach zyjemy i ogolnie ludzie nie majacy
                                                    powazania dla Biblii,ignorujacych Ja,zyja tylko niepewnoscia co do
                                                    jutra.wlasnie z powodu braku wiedzy,jaka nasz Stworca dal nam w Swym
                                                    liscie[Biblii]do nas wszystkich.
                                                    pozdrawiam i przepraszam za dluga nieobecnosc.duzo radosci z zycia.
                                                  • piotrzr Re: nie ma żadnego Jehowy !!! 28.09.09, 08:51
                                                    - mądry z Ciebie Kaziku człowiek, wygadany, oczytany biblijnie - i to w Tobie
                                                    podziwiam. Ale ty dalej swoje...
                                                    Biblia to mądra książka, prorocza - ale nie jedyna jak powstała w
                                                    wietysiącletniej historii ludzkości.
                                                    Ale jak mówi stara mądrość biblijna "przy jednym żłobie niejeden osioł zdechł"
                                                    Dlatego też jestem ciekaw jakąż to ciekawą lekturę poza Biblią i - oczywiscie
                                                    "Watchtowerem" poleciłbyś mi i internautom - gwoli pogłębienia wiedzy ??
                                                    A na marginesie - muszę Ci się pochwalić że ostatnio byłem w miejscach gdzie
                                                    uśmiercono Giorgano Bruno i Savanarolę :) Podróże kształcą :)
                                                    I na koniec - nie przesadzaj z tym straszeniem szatanem - ludzie dla ludzi
                                                    bywają i bez jego ingerencji - szatańscy :).
                                                    A końce świata w każdy dzień mają na świecie miliony ludzi ....
                                                  • Gość: kazik On naprawde istnieje.i jest jedynym. IP: 96.18.162.* 29.09.09, 03:46
                                                    Piotrze nie ma na swiecie madrzejszej ksiegi niz Biblia.a to
                                                    dlatego,ze Jej autorem jest sam Stworca i komu jak komu,ale Jemu
                                                    napewno zalezy na dobrobycie swych stworzen i jako Tworca czlowieka
                                                    sam najlepiej wie,co do szczescia czlowiek potrzebuje.jezeli masz
                                                    okazje miec Straznice albo Przebudzcie sie,tez ci polecam.ale jak nie
                                                    chcesz tych czasopism czytac nie musisz,ale Biblii nie porzucaj,bo w
                                                    Niej jest zawarta cala madrosc i po przez wlasciwe Jej pojmowanie i
                                                    stosowanie osobiscie w zyciu codziennym,sprawi,ze bedziesz mial
                                                    nadzieje zycia wiecznego w nowym porzadku na rajskiej ziemi,gdzie ani
                                                    czas ani wiek nie bedzie mial zadnego znaczenia.nie ignoruj tez
                                                    Szatana Diabla[bo tego to on wlasnie u kazdego czlowieka pragnie].zas
                                                    co do proponowania tobie innej lektury dla poglebienia wiedzy,to juz
                                                    twa osobista sprawa,zalezna od twej osobowosci[napewno prucz spraw
                                                    ukrainsko polskich i ich historii,inne tematy ciebie tez interesuja].
                                                    wiec korzystaj z tego jak najbardziej.mnie osobiscie zawsze,po za
                                                    Biblia,interesuje psychologia,geografia,polityka i pilka nozna.
                                                    geografie polubilem w szkole podstawowej dzieki nauczycielce,ktora
                                                    wprowadzila unikatowy system jej nauczania.w koncu,nie chwalac sie,
                                                    sama przyznala,ze okazalem sie lepszym od niej.psychologia
                                                    zainteresowaly mnie bardzo ladne i sexowne studentki we wyzszej
                                                    szkole nauczycielskiej w Kielcach.polityka z kolei,to tradycja w
                                                    rodzinie i to do dzisiaj.a pilka,gralem kiedys w kilku klubach i caly
                                                    czas co do niej trzymam reke na pulsie.sam widzisz wiec,ze
                                                    zainteresowania po za biblijne,to osobisty pociag do danych
                                                    zainteresowan.
                                                    o tym,ze podroze krztalca mowi rowniez Biblia.po przez nie czlowiek
                                                    poznaje miejsca,ludzi,kultury i ma lepiej wyrobiony horyzont spojrzen
                                                    i szybciej jest zdolny do rozumienia prawd i dyskusji.szybciej u
                                                    niego wykrztalca sie milosc do bliznich,gotowy jest na ustepstwa
                                                    gdzie zachodzi taka potrzeba,a takze jest bardziej zdolny do
                                                    czynienia blizniemu,jak chcialby by i druga osoba tez czynila[zlota
                                                    regula-znasz ja napewno].
                                                    przykro jednak,ze jak piszesz, miliony ludzi maja swoj koniec swiata,
                                                    nim jeszcze nadszedl[gwoli scislosci Piotrze konca swiata,tego
                                                    terminu nigdy nie bedzie,tylko na wzor potopu,nastanie nowy system na
                                                    ziemi].wiec konczac Piotrze,zycze ci czytania jednak Biblii caly czas
                                                    nawet w podrozy,ktorych ci sporo zycze tez,obserwacji,a przede
                                                    wszystkim rozmyslania i rozwazania,bo zyjemy w specyficznych czasach
                                                    w calej dotychczasowej historii czlowieka od zalozenia swiata.
                                                  • Gość: kazik Re: On naprawde istnieje.i jest jedynym. IP: 96.18.162.* 29.09.09, 05:01
                                                    Jeremiasza 10:23.
                                                    Do meza,ktory idzie,nie nalezy nawet kierowanie swym krokiem.

                                                    gdy krol i caly narod izraelski podporzadkowywali sie wladzy Jehowy,
                                                    cieszyli sie Jego ochrona i blogoslawienstwem.wyjatkowe pod tym
                                                    wzgledem okazaly sie rzady Salomona.
                                                    nastal wtedy okres bezprecedensowego pokoju i dobrobytu.byl to
                                                    przedsmak panowania Krolestwa Bozego[ono jest glownym tematem calej
                                                    Biblii od Jej pierwszego Proroctwa],ktore usunie wszelki wplyw
                                                    Szatana i usprawiedliwi zwierzchnictwo Jehowy[1 Krol.4:20,25].

                                                    niestety,wiekszosc krolow z dynastii Dawida nie spelniala wymagan
                                                    Jehowy,a lud popadal w balwochwalstwo i niemoralnosc.w koncu
                                                    Jehowa pozwolil,by w roku 607 p.n.e.krolestwo to zostalo zniszczone
                                                    przez Babilonczykow.
                                                    upadek krolestwa Dawidowego,a wczesniej polnocnego krolestwa Izraela,
                                                    bynajmniej nie negowal slusznosci panowania Jehowy,lecz uwypuklal
                                                    zalosne skutki oddzialywania Szatana oraz niezaleznosci czlowieka
                                                    [Przyp.16:25].
                                                  • Gość: kazik Re: On naprawde istnieje.i jest jedynym. IP: 96.18.162.* 29.09.09, 05:33
                                                    Piotrze,musze ci pogratulowac twej italianskiej wyprawy.piszac o niej
                                                    widac w tobie jeszcze inna osobe.podroze wiec pomagaja i moga nie
                                                    jedno z szarzyzny zrekompensowac.
                                                    fajnie,ze wszystko inteligencja postrzegales i chyba tak jak i ja,nie
                                                    wierzysz w te "cudowne bajki".zawsze konfrontujmy wszystko to z
                                                    Biblia,co tam na dany temat napisano.nawet o tym calym byznesie z tym
                                                    zwiazanym,pieknie ostatnia ksiega biblijna pisze.wierze,ze sam
                                                    zauwazyles ogromna roznice po miedzy tzw.chrzescijanstwie a
                                                    prawdziwym chrystianizmie opartym na Slowie Bozym,Biblii.
                                                    a duchowy zakup jaki zrobiles,napewno przewyzsza ten cielesny swa
                                                    wartoscia i pozostanie przy tobie na zawsze.zycze ci lutu szczescia,
                                                    by przyblizyl tobie kolejna ubogacajaca wyprawe.i nie lekcewaz zony,
                                                    bo ty myslisz i pragniesz,a ona wie jak glowa krecic[nie od parady ma
                                                    ladna szyje].pragniesz do Chin,a moze by tak do Patagonii,albo do
                                                    Yukon.albo nawet Alaska[pasjonuja ciebie koscioly prawoslawne i ich
                                                    wierni.tam ich spotkasz.no i Nowa Zelandia.chociaz moj ojciec zawsze
                                                    zachwalal afrykanskie Maroko i Senegal[byl tam zolnierzem legii
                                                    cudzoziemskiej,min.krajami i te dwa kazdemu polecal na urlopy].
                                                    jeszcze raz gratuluje i zycze zarazenia tym bakcylem twych przyjaciol
                                                  • piotrzr Bóg uniwersalny 29.09.09, 08:32
                                                    Oto nie zgadzam się z tobą co do oceny Biblii - - dziś jest ona tylko jedna z
                                                    miliarda (?) ksiag jakie wytworzyła ludzkość w swych dziejach. Tak w erze
                                                    chrześcijańskij jak i przed tą erą.
                                                    A co do świata?? dzis mamy koleją kumulacje w Lotto - całe 40 milionów zł czy
                                                    jak wolisz 10 milionów euro. Trzeba będzie pewno kupić losa :)
                                                    A różnorodność świata przeczy tezie aby jakiekolwiek wyznanie - w tym i Twoje i
                                                    nasza miało jakiś monopol na poznawanie świata poprzez jednego, jedynego ich Boga.

                                                    Obecnie mój dzieciak prowadzi ożywiona korespondencję emailową i sms z poznanymi
                                                    we francuskim Tezee - przyjaciółmi z kilku krajów Afryki , Portugalii, Włoch.
                                                    Ukrainy. świat się kurczy, ludzie się zbliżają. Ty też zapewne poświęcasz mi
                                                    swój czas gdzieś zza oceanu...
                                                    I mogę się z Tobą doktrynalnie nie zgadzać, czasami kpić - ale swego szacunku
                                                    odmówić Ci nie mogę :)
                                                  • Gość: kazik Re: Bóg uniwersalny? IP: 96.18.162.* 30.09.09, 02:04
                                                    Biblia Piotrze jest unikatem posrod wszystkich innych napisanych
                                                    ksiag czy to na modle religijna czy na cielesna.a to,ze wiekszosc
                                                    mieszkancow ziemi sie z tym nie moze pogodzic-ich sprawa,maja do tego
                                                    pelne prawo dane kazdemu przez Stworce.Bog uniwersalny? to wcale nie
                                                    zaden kawal,nie dlugo cala ludzkosc takiego otrzyma z laski i woli
                                                    ONZ.i juz kiedys ci o tym pisalem,ze ponownie,ogromna wiekszosc
                                                    ludnosci swiata go polubi i zaakceptuje-na swa zgube.mam nadzieje,
                                                    ze ciebie nie bedzie posrod nich.i wiedz,ze kto tylko wytrwa do konca
                                                    zbawionym bedzie.
                                                    kardynalnym bledem niesprawiedliwosci na swiecie jest nie brak wiedzy
                                                    biblijnej,ale Jej stosowania w zyciu.tak ten blad jest powtarzany od
                                                    poczatku swiata przez ludzkosc.za czasow Jezusa inaczej nie bylo.
                                                    a teraz zyjemy w kuliminacji tego bledu,szczegolnie,od czas
                                                    wyrzucenia Szatana z nieba,ktory wie,ze czasu mu za wiele nie
                                                    pozostalo.a religianci chrzescijanstwa nic w tym kierunku nie mowia,
                                                    chociaz twierdza,ze sa do tego przez Boga wyznaczeni.sami nie wierza
                                                    i nie rozumieja nadchodzacego Krolestwa Bozego,na czym zyskuje
                                                    przeciwnik Bozy,Szatan,a ludzie ida jak krowy na rzez i jeszcze sa z
                                                    tego dumni.sam doswiadczyles "prawdziwego chrzescijanstwa"na wyprawie
                                                    do Italii,wiec wiedzy nabyles.niech jednak nie pojdzie w las,ale
                                                    stanie sie budujace szczere serce wobec Boga,ku Jego chwale i twemu
                                                    szczesciu oraz radosnemu patrzeniu w przyszlosc,ktora Biblia jasno
                                                    okresla i ani jota ani kropka z tego sie nie zmieni,az to sie
                                                    wszystko stanie.dziekuje za slowa szacunku,ze swej strony zycze
                                                    roztropnosci oraz otwartych oczu i usz.
                                                  • piotrzr Re: Bóg uniwersalny? 30.09.09, 07:47
                                                    Biblia a szczególności stary testament - nie jest aż takim znowu unikatem. Ot
                                                    taki przedchrześcijański twór myśli starożytnych izraelitów - którzy
                                                    zapożyczając sporo z religii pogańskich, mitów i opowieści ludowych stworzyli
                                                    syntezę myśli filozoficznej jednej z wielu religii monoteistycznych. A więc ów
                                                    St.T jest po części tworem na swój sposób "pirackim" podobnie zresztą jak nowy
                                                    testament sztucznie "podpinający" się pod ową starożytnej biblię i w sposób
                                                    naciągany podpierający swoja wiarygodność biblijnymi proroctwami.
                                                    A poza tym i jehowi jako sekta, podobnie jak wcześni chrześcijanie (jako
                                                    ówczesna sekta żydowska) stosują (i stosowali) zabieg zawłaszczania cudzego
                                                    dzieła - owej starożytnej biblii będącej dziełem Izraelitów. i według mnie tak
                                                    naprawdę tylko Żydzi (jako następcy prawni) mają prawo autorskie do biblii :)
                                                    A cała reszta ?? włącznie z Kościołem Katolickim to tylko naciągacze
                                                    korzystający bezprawnie z cudzego dzieła :)
                                                    I muszę Ci powiedzieć że najbardziej chamsko w tym wszystkim zachowują sie
                                                    jehowici - następcy jakiś durnych sklepikarzy z 19.wiecznych stanów
                                                    zjednoczonych. Bo wmawiają (a raczej próbują wmawiać) naiwnym ludziom że mają
                                                    jakieś prawa do jedynej interpretacji biblii i są w gronie jakiś tam wybranych
                                                    co mają przetrwać armagedon. Tymczasem dzień po dniu umierają jak wszyscy i
                                                    wproch się obracają przeżywając swe indywidualne końce świata
                                                  • Gość: kazik Re: Bóg uniwersalny? IP: 96.18.162.* 01.10.09, 06:14
                                                    Piotrze,a jak twe wyznanie i ci,ktorzy maja nadzor nad nim,na Biblie
                                                    sie zapatruja? rowniez Ja ignoruja,nie stawiajac Jej na naleznym Jej
                                                    miejscu? ciekawy jestem jakie na temat Biblii zdanie ma ponoc twoj
                                                    przyjaciel,ksiadz Piotr? co do mnie,to uwazam i wierze,ze autorem
                                                    Biblii jest sam Jehowa Bog,ktory posluzyl sie Jej spisaniem przez
                                                    ponad 40 osob i to o roznej pozycji spolecznej czy wykrztalceniu.
                                                    uzywal do tego tej samej mocy,ktorej uzywal przy zaplodnieniu Marii,
                                                    ktora urodzila syna Bozego.z tego tez i wzgledu,tak Jej rozumienie
                                                    oraz interpretacja musi isc zgodnie z rozumowaniem Jej Autora,a nie
                                                    tej czy innej religii,czy tego albo innego wyznania.ap.Piotr cos w
                                                    swych listach na ten temat rowniez wspomina.widze,ze zauwazyles,ze
                                                    pierwsi chrzescijanie takze byli oskarzani o herezje i byli
                                                    nazywani sekta.to,ze z kolei SJ glosza Dobra Nowine i posluguja sie
                                                    Biblia,wynika tylko z tego,ze inni tego nie czynia,chociaz wszem i
                                                    wobec glosno trabia,ze sa do tego powolani przez samego
                                                    Boga.gloszenie jest Boza wola i Jego nakazem na swiadectwo,zeby
                                                    nikt kiedys nie mial zadnej wymowki,ze nie mial okazji o tej Nowinie
                                                    uslyszec i bedzie Ona gloszona do samego konca.Bog zawsze zreszta
                                                    ludzkosc ostrzegal przed wydarzeniami,ktore na ludzi i ziemie
                                                    sprowadzal po przez prorokow i przewaznie zawsze do ich oredzia byla
                                                    taka sama reakcja ludzi.pogarda,wysmiewanie i ogolna ignorancja.i
                                                    nigdy na tej postawie ludzie nie wygrywali i bedzie to tak sie ciaglo
                                                    az do Armagedonu,malo tego,ludzie jeszcze beda coraz wiecej,zamiast
                                                    zblizyc sie do Boga i do Jego poznania[ew.Jana 17:3],Jemu zlorzeczyc.
                                                    Izraelici byli narodem przez Boga wybranym[mogl wybrac inny tez,ale
                                                    kto Mu bedzie dyktowal co ma czynic?]i na tym narodzie pokazal w
                                                    pewnym stopniu,jak bedzie na ziemi pod rzadami Krolestwa Bozego.
                                                    Jezus to tylko potwierdzil bedac na ziemi.teraz koscioly
                                                    Chrzescijanstwa,zamiast dac ludzkosci do zrozumienia wlasciwa
                                                    interpretacje Biblii,sami swymi naukami,tradycjami sa tymi,ktorzy
                                                    ludzi od Biblii odstreczaja[2Tym.3:1-5].nie upatruj wiec zadnych
                                                    "pirackich" sposobow,ale szczerze wez sie sam za zrozumienie Biblii,
                                                    a Ona sie we wspanialy sposob sama uzupelnia i jest bardzo prosta i
                                                    jasna w zrozumieniu.wybuchnie wtedy w twym sercu milosc do Stworcy i
                                                    sam zrozumiesz swa obecna postawe i obecne pogladanie Boga.sam
                                                    osobiscie sie bedziesz z siebie smial.oczywiscie niektorzy gloszac
                                                    Dobra Nowine umieraja[to jest kazdego z nas kara za odziedziczony
                                                    grzech,nie ma na to w tym systemie zadnej rady],ale niektorzy
                                                    doczekaja tego o czym glosza.niektorzy zas doczekaja tego,w co nie
                                                    chca obecnie wierzyc i akceptowac,aby kazdy w koncu poznal,ze Jehowa
                                                    Bog,naprawde jest.
                                                  • piotrzr dobrze o jehowych 01.10.09, 08:14
                                                    Mam problemem jak nawzwać Twoich wspólwyznawców - jehowici?? jehowi?? czciciele
                                                    Księgi??
                                                    A tu chcę napisać dobrze o Was. Bowiem wsród wielu streotypów i poglądów o was -
                                                    a to że zamknięci w swym kręgu śekciarze, a to że upierdliwi komiwojażerzy
                                                    chodzący od drzwi do drzwi z ulotkami i Watchtowerem (czyli Strażnicą) w ręku
                                                    zaczynający próbę rozmowy zwykle od słów :czy mogę z panem porozmawiać o Bogu",
                                                    zawzięci dyskutanci na tematy biblijne sypiący z pamięci cytatatmi ...wśród tych
                                                    poglądów jest pewien punkt wspólny - że to uczciwi ludzie, otwarci na innych,
                                                    dobrzy koledzy czy koleżanki (w przypadku współpracy), fajni sąsiedzi,
                                                    niekłótliwi, stroniący od mocnych trunków i używek, znani z uczciwości !!!
                                                    Pewno tak jest - mogę przynajmnie część tych stereotypów pozytywnych -
                                                    potwierdzić !!
                                                    Piszesz Kaziu Gość portalu: kazik napisał(a):

                                                    > Piotrze,a jak twe wyznanie i ci,ktorzy maja nadzor nad nim,na Biblie
                                                    > sie zapatruja? rowniez Ja ignoruja,nie stawiajac Jej na naleznym Jej
                                                    > miejscu? ciekawy jestem jakie na temat Biblii zdanie ma ponoc twoj
                                                    > przyjaciel,ksiadz Piotr?

                                                    Oto nie mam żadnego przyjaciela ks. Piotra - Ten o którym myslisz to po prostu
                                                    sympatyczny internauta z który z rzadka idzie mi pogadać. A nadzór?? nad moimi
                                                    myślami i poglądami jeno sam Pan Bóg jest nadzorcą...No i może moja żona gdybym
                                                    swe poglądy odważył się głośno przy niej wyrazić :) Z tym że tym ostatnim
                                                    przypadku - usłyszał bym pewno "Nie pieprz głupot Piotruś - idż lepiej wyrzucić
                                                    smieci" :)
                                                  • Gość: kazik Re: dobrze o jehowych IP: 96.18.162.* 02.10.09, 02:34
                                                    Piotrze w swej inteligencji i kulturze osobistej dobrze wiesz jak
                                                    nas nazywac.ale widac,ze nie mozesz jeszcze sie przelamac i nie
                                                    chcesz sie pozbawic epitetow przeciwnikow Bozych.sam widzisz,ze
                                                    przeciwnicy Bozy sa tacy sami od poczatku i beda do samego konca
                                                    obecnego systemu na ziemi.i to czy sa intelektualistami czy nie.a
                                                    wzor zawsze czerpali i czerpia z swych ponoc najbardziej stojacych
                                                    przy Bogu kosciolow chrzescijanstwa i ich stojacych na strazy
                                                    kaplanow.
                                                    nie wiedzialem,ze ks.Piotr nie jest tobie bliskim,ale chyba nic nie
                                                    stoi miedzy wami na przeszkodzie bys go popytal cos niecos na ten
                                                    temat.pamietam,ze kiedys,juz dosyc dawno,na jeden z mych wpisow,
                                                    pozytywnie do ciebie pisal ten internauta z Warszawy,wspominajac,ze
                                                    dobrze byloby ten poruszony przezemnie temat szerzej kontynuowac.
                                                    moze i jego mozesz o zdanie na te same pytania popytac.
                                                    mimo wszystko dziekuje ci za to co napisales pozytywnego o SJ.bo
                                                    takimi sa generalnie i duzo ludzi sie o tym samemu przekonalo.nawet
                                                    bylo niedawno w polskiej gazecie ogloszenie o najeciu do pracy w
                                                    ktoryms z sklepow[chyba odziezowym],ze przyjma wylacznie SJ,poniewaz
                                                    moga im bezgranicznie ufac.takie przyklady mozemy spotkac w wielu
                                                    krajach.dlaczego takimi sa? ano dlatego,ze tak w kwestii uczciwosci
                                                    czy tez innej,pragna okazywac milosc do Stworcy i bliznich,dajac tym
                                                    do zrozumienia,ze popieraja wartosci Jehowy Boga,jakie beda
                                                    normalnoscia pod rzadami Krolestwa Bozego na ziemi.inny styl zycia
                                                    miejsca miec nie bedzie i swietnie to Bog obrazowal na Izraelu,kiedy
                                                    ten byl jeszcze narodem wybranym.no i na koniec ciesze sie,ze
                                                    poddajesz sie Bogu,powierzajac Mu nadzor nad swymi myslami i
                                                    pogladami.to dobrze.i pamietaj,ze Bog Adamowi i Ewie za
                                                    posluszenstwo,
                                                    nieba nie gwarantowal,tylko zycie wieczne, na ziemi.
                                                  • Gość: kazik Re: dobrze o jehowych IP: 96.18.162.* 05.10.09, 18:06
                                                    czy Piotrze zauwazyles ile wspolnego z Krolestwem Bozym maja
                                                    informacje w dzisiejszych gazetach,mowiace o nagrodzonych Noblem na
                                                    temat komorek ludzkich? ze swa praca skazuja kazdego czlowieka na
                                                    smierc i to od chwili poczecia?
                                                  • piotrzr Re: dobrze o jehowych 06.10.09, 10:04
                                                    racjiGość portalu: kazik napisał(a):

                                                    > czy Piotrze zauwazyles ile wspolnego z Krolestwem Bozym maja
                                                    > informacje w dzisiejszych gazetach,mowiace o nagrodzonych Noblem na
                                                    > temat komorek ludzkich? ze swa praca skazuja kazdego czlowieka na
                                                    > smierc i to od chwili poczecia?

                                                    Oto mój drogi świadku Jehowy - nie masz racji w pretensjach do nauki.
                                                    Genetyka, medycyna, walka z rakiem, poznawanie tajników naszych organizmów -
                                                    choćby procesów starzenia, możliwość klonowania czy in vitro - to wspaniałe
                                                    osiągnięcia ludzkiej wiedzy z którymi próbują walczyć rożni ortodoksi religijni
                                                    - warci tylko wyśmiania w ich głupocie i dogmatyzmie. i odesłania ich do kręgu
                                                    świątynnego dla kultywowania swej ciemnoty.
                                                    Postęp ludzkiej wiedzy wielokrotnie już dowodził niedorzeczność Biblii w
                                                    zakresie wiedzy jej autorów. To za co spłonął Giordano Bruno - ostatecznie
                                                    potwierdziły loty w kosmos - a wiec heliocentryczność układu w jakim porusza się
                                                    ziemia.
                                                    Wczoraj oglądnąlem cudowny reportaż o niemowlakach słoni ratowanych w jakimś
                                                    schronisku w kenijskim rezerwacie Tsawo. Zachodanie tych miłych zwierzątek jest
                                                    tak bardzo ludzkie, tak bardzo niemowlęce że choćby ten przykład pokazuje że
                                                    człowiek jest zwierzęciem - tylko troche o innym rozumie i inaczej sie poruszającym.

                                                    To samo mogę zresztą powiedzieć jako wieloletni hodowca kolejny psów w moim
                                                    życiu. Ich mądrość - inna od ludzkiej - ale mądrość i inteligencja dowodzą że
                                                    człowiek nie jest niczym takim nadzwyczajnym. ba - czasami nawet bardziej
                                                    krwiożerczym od swych młodszych braci.
                                                    badania archeologiczne czy paleontologiczne już dawno pokazały że starożytny
                                                    poeta tworzący księgę Genesis był bardzo dobrym poetą ale totalnym matołem,
                                                    głupcem jeśli chodzi o wiedzę na temat początku życia na ziemi. czy Bóg mógłby
                                                    być takim głupcem ?? - raczej nie.
                                                    Pozdrawiam Cię Kaziu dziękując równocześnie za miłe słowa pod moim adresem :)
                                                  • Gość: kazik Re: dobrze o jehowych IP: 96.18.162.* 06.10.09, 23:54
                                                    Piotrze nie nazywaj matolami pisarzy biblijnych,sam wiesz,ze
                                                    rzeczywistym autorem calej Biblii jest nasz Stworca.on tylko sie
                                                    ludzmi posluzyl w Jej spisaniu.a w tym calym galimatiasie pojec,
                                                    wina stoi po stronie tych,co interpretuja literalnie dni stwarzania.
                                                    ile lat wzielo naukowcom stwierdzenie,ze ziemia jest okragla i wisi
                                                    na niczym? przeciez w Biblii juz dawno o tym napisano.wszystko z
                                                    powodu odstepstwa bodajze w IV wieku n.e.i tak jest do dzis.masz
                                                    racje co do wartosci leczenia itp.Biblia tego zabrania?bynajmniej.
                                                    mowi tylko wyraznie o tym czym mamy sie wystrzegac.dlatego tez np.
                                                    lekarze opanowali operacje bez krwii,nie tylko z mysla o SJ,ale z
                                                    mysla o wszystkich ludziach,widzac w tym szybsze dochodzenie do
                                                    zdrowia bez jakichs komplikacji.a za swa zatwardzialosc ci, ktorych
                                                    nazywasz roznymi zatwardzialymi ortodoksyjnymi religiantami,zostana
                                                    wkrotce odsunieci od wszelkiego prawa glosu,dekretami i posunieciami
                                                    ONZ.moze i my razem bedziemy tego jeszcze swiadkami.a postep nauki
                                                    takze tylko potwierdzil to co Biblia mowi i to po wielu dziedzinach,
                                                    pomimo,ze Biblia ksiega naukowa nie jest.najwieksi naukowcy w swych
                                                    badaniach zawsze dali pierwszenstwo Biblii i to nie zaleznie od
                                                    wyznania do ktorego nalezeli.to koscioly tzw.chrzescijanstwa hamowaly
                                                    i hamuja postep.prawdziwy chrystianizm nie.a ma dygresja z
                                                    poprzedniego watku miala na uwadze to,ze zgodnie z Biblia jestesmy
                                                    skazani na smierc od samego naszego urodzenia.nauka jeszcze tego za
                                                    bardzo nie rozumie[chociaz w swej wiedzy o komurkach to sie
                                                    potwierdza].umieramy wolno za wine pierwszej pary ludzkiej i jezeli
                                                    Bog w swej milosci do rodzaju ludzkiego by nie interweniowal,to w
                                                    koncu ludzie by wygineli na zawsze.a tak,dal swego Syna na okup za
                                                    ten grzech i mamy teraz nadzieje na zycie wieczne i to nie
                                                    ograniczone w czasie.a doslownie tego dokona Jezus ze swym rzadem
                                                    Krolestwa Bozego,ktore w slusznym czasie obejmie wladze nad cala
                                                    ziemia[Daniela 2:44].sam tez widzisz,ze nie ma zasadniczej roznicy
                                                    po miedzy czlowiekiem i zwierzeciem.Biblia tez to potwierdza.
                                                    wspominasz o psach.ciekawy jestem jaka rase hodujesz lub masz.ja
                                                    mialem w przeszlosci roznej rasy psy takze.wspomne tylko basedhunda,
                                                    mialem tez grejdeny.bardzo ladnego mialem tez psa rasy saluki,gdzie w
                                                    jednej angielskiej ksiazce o psach o nim pisze,ze kiedykolwiek
                                                    znajdujemy wyraz pies w Biblii,autor mial wlasnie na mysli tego psa.
                                                    teraz mam chuchulala,psa rasy jednej z najmniejszej.powodzenia.
                                                  • piotrzr Re: dobrze o jehowych 07.10.09, 08:05
                                                    przepraszam Kaziu - jeśli uraziłem Cie owymi "matołami" - mogłem to łagodniej
                                                    napisać. A a propos psów - wśród ludów semickich - izrealitów i arabów - to
                                                    zdaję się zwierzę było uważane za nieczyste - podobnie jak świnia. A aby nie
                                                    popadać z mej strony w coś rodzaju bluźnierstwa - zakończę ten etap rozmowy -
                                                    obok całego mego szacunku wobec Twej osoby - nie zgadzam się z tobą co do meritum :)
                                                    A saluki czyli chart perski to rzeczywiście piekne stworzenia chociaż - niedawno
                                                    na jednym z placów Florencji zrobiłem zdjęcie wyjątkowo pięknemu chartowi
                                                    afgańskiemu - gdy odpoczywał ze swym właścicielem (bardzo podobnym do swego
                                                    pupila :) - na brzegu fontanny :)
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: kazik Re: dobrze o jehowych IP: 96.18.162.* 08.10.09, 00:01
                                                    Piotrze wiesz dobrze,ze nie mnie obrazasz i to,ze sie ze mna nie
                                                    zgadzasz[a raczej ze spisanym Slowem Bozym],wiemy obaj od pierwszego
                                                    twego wpisu i ciagnie sie to juz lat kilka.i dotyczylo to kazdego
                                                    tematu.chcialbym jednak kiedys od ciebie uslyszec to,czego sie
                                                    dowiedziales od tego pana ks.Piotra,z ktorym[jak sam twierdzisz od
                                                    czasu do czasu kontakt masz].mysle,ze bylyby to bardzo interesujace
                                                    mysli,zwlaszcza,jak ten pan ks.Piotr da ci wyjasnienia oparte,tak jak
                                                    ja tobie,na Biblii[przeciez jest do obrony tej Ksiegi badz co badz
                                                    powolany].a moze i z tym panem ksiedzem tez nie jestes merytorycznie
                                                    w zgodzie? badz szczery.bo Bog,nasz Stworca takich miluje.jeszcze
                                                    jedno ci podpowiem.otoz jak sie do Boga bedziesz modlil[jezeli sie
                                                    wogole modlisz,bo ja tego nie wiem],to powiedz Mu,dlaczego Jego Slowo
                                                    nie jest ci na reke,dlaczego sie z Nim nie zgadzasz w wielu
                                                    kwestiach i dlaczego chcialbys by wiele kwestii bylo po twej mysli,
                                                    jako stworzenia,a nie po mysli Stworzyciela.i pros Go o Jego Ducha,
                                                    w celu z Nim pojednania i bycia jednomyslnym,za przykladem Jego Syna.
                                                  • piotrzr pan ksiądz ?? :)) 08.10.09, 18:34
                                                    Oj kaziku kaziku ! ty jednego nie możesz zrozumieć - że ja człowiek w swoich
                                                    latach - nie potrzebuję żadnego mentora, żadnego autorytetu który by mnie uczył
                                                    poglądu na świat, utwierdzał w wierze, wmawiał te czy inne dogmaty. Nie mam
                                                    żadnego autorytetu a słucham się jedynie mojej żony - bo to osoba wielkiego
                                                    formatu i mądrości - co po 20 latach wspólnego bytowania została przeze mnie
                                                    wszechstronnie sprawdzona. A i podziwiam młode pokolenie w osobach chociażby
                                                    moich dzieci co bez obciążeń dogmatycznych idzie w samodzielne życie :)
                                                    A Biblia ?? ładnie na półce wygląda, lubię czasem ją sobie poczytać jako
                                                    niewątpliwe arcydzieło starożytnej literatury !! Ale bez przesady !! ileż to
                                                    pięknych książek dorobiła się ludzkość w czasie swego istnienia. Ot chociażby
                                                    Hertha Miller - rumuńska Niemka co to dzisiaj nagrodę Nobla dostała !! czytałem
                                                    jej książki już kilka lat temu - i jestem pewien - za jej geniusz nagroda jej
                                                    się należała :)
                                                    A za biblijną Pieśń na Pieśniami tez bym przyznał nagrodę Nobla - jak Boga kocham :)
                                                    Ps a w naszej kulturze nie mówi się pan ksiądz tylko po prostu ksiądz. np w
                                                    zwrocie do tegoż księdza "Proszę księdza..." a nie "proszę pana księdza ..." bo
                                                    to brzmi głupio i nienaturalnie :)
                                                  • Gość: kazik Re: pan ksiądz ?? :)) IP: 96.18.162.* 09.10.09, 01:43
                                                    rzeczywiscie to brzmi glupio i nienaturalnie,zgadzam sie.ale czyz ci
                                                    ludzie z innej gliny niz ja i ty? za czasow apostolow tez szczerzy
                                                    ludzie swe zachowanie wobec nich chcieli okazac i co oni na to?znasz
                                                    to napewno z Biblii.takze wypowiedzi Jezusa o przewodnikach,o
                                                    nazywaniu kogos Ojcem.zas co do Biblii,zmien prosze swa opinie i
                                                    nastawienie[wynika z tego,ze takze z panem ksiedzem Piotrem sie nie
                                                    zgodzisz co do dyskusji z nim o zawartosci Biblii]i miej Ja w
                                                    powazaniu,bo naprawde jest Slowem samego Boga i naszego Stworcy.
                                                    ze wzgledu na takie do Biblii podejscie i to nawet wielkich w roznych
                                                    kosciolach[podajacych sie za Jej obroncow],rozszerzylo sie po calym
                                                    swiecie bezprawie i niewiedza o Bogu.Zydzi np.byli ofiarami wojny i
                                                    masa z tych co przezyla,stala sie ateistami.dlaczego?po przez Biblii
                                                    bledne rozumienie i domaganie sie Jej wypelniania,zgodnego z ich
                                                    osobistymi pragnieniami.a ze tak sie nie dzieje[bo wszystko w Niej
                                                    jest zgodne i odbywa sie z zamierzeniem zegara Stworcy i jak napisal
                                                    ap.Piotr,ma tylko jedno Jej zrozumienie],dlatego ludzie od Niej
                                                    stronia i nie stawiaja Jej na pierwszym miejscu w zyciu.pomimo
                                                    wypelniajacych sie proroctw,tak widocznych golym okiem.z tym w parze
                                                    idzie brak i zanik wiary.i ludzkosc generalnie sama soba prorokuje
                                                    drugim listem do Tymoteusza 3:1-5.jest starozytnym dzielem literackim
                                                    nawet na studiach wojskowych w Polsce za komunistow byla studiowana
                                                    pod katem bitew prowadzonych przez min.Dawida.jest jednak miedzy Nia
                                                    roznica w stosunku do innych dziel literackich,dawnych i obecnych.
                                                    mowi prawde o zyciu,o tym co bylo,jest i bedzie.nawet Sybilla mowi o
                                                    tym co bedzie,ale ja czytajac czlowiek sie tylko trwozy,bo nie daje
                                                    ludziom wyjscia z tego co ludzi jeszcze czeka.Biblia natomiast tez
                                                    mowi o wszelkim zle i ciezkich nas czekajacych czasach,ale daje
                                                    ludziom nadzieje,wyjscie i ratunek.wlasnie o to Bog w swej milosci do
                                                    rodzaju ludzkiego zadbal,by Go poznajac i Jego wole,czlowiek mogl byc
                                                    spokojnym przyszlosci i dowiedziec sie,ze bedzie spowrotem
                                                    przywrocony raj na ziemi,odrestaurowanie wszystkiego tego,co swym
                                                    samolobstwem,zrujnowal przeciwnik Stworcy,Szatan Diabel.ze bedzie
                                                    ludziom przywrocone zycie wieczne,zgodnie z pierwotnym zamierzeniem
                                                    naszego Stworcy,ktory wyraznie dal do zrozumienia,ze za posluszenstwo
                                                    pierwsza para ludzi i jej potomstwo,nie pojda do nieba,tylko beda sie
                                                    cieszyc wiecznym zyciem,tutaj,na ziemi.w tym sam mozesz widziec
                                                    Piotrze,wyzszosc i madrosc Biblii nad innymi dzielami literackimi.
                                                    dzieki ci za uwage,takze i tym co napewno nas czytaja,min.twego
                                                    znajomego z Warszawy i oczywiscie Piotra,pana ksiedza.Piotrze,
                                                    wszystko i na wszystko patrz przez pryzmat Biblii,bo jest jak miecz
                                                    obosieczny i czy sie z tym ludzie chca zgodzic czy nie.gdyby rzadzacy
                                                    sie Nia w zyciu kierowali,jak o tym pisal kiedyc i sie wypowiadal
                                                    pan Gandhi,nigdy i Kaczynscy i pan Tusk w klopotach byc nie byli tez.
                                                  • piotrzr dzieło geniuszu ludzkiego 09.10.09, 08:37
                                                    geniuszu ludzkiego i tylko tyle. Żydzi nie zyskali nic na tzw przymierzu z
                                                    Bogiem starotestamentowym. Zniszczenie Jerozolimy, niewola rzymska,
                                                    rozproszenie... Pozostawali w swej wierze aż przyszedł holocaust - okropna rzeź
                                                    przez nich przecież nie zawiniona. Ludzie ludzom ten los zgotowali - a gdzie tu
                                                    miejsce dla Boga. Wziął sobie wtedy urlop - czy po prostu go nigdy nie było i
                                                    ludzkość musiała sie obudzić ze snu?? Nowy testament ?? - powód do szykanowania
                                                    ludzi przez ludzi, wojen religijnych , inkwizycji, nietolerancji, zajmowania
                                                    przez urzędników Pana Boga miejsc na piedestałach...A co zyskali Chrześcijanie??
                                                    Pewno tylko dogmatyczne tłumaczenie sensu życia które na prochu ma się nie
                                                    kończyć i przechodzić w życie wieczne.
                                                    Są tacy ludzie jak Ty i Twoi współwyznawcy co tak pilnie w Pismo się wczytujecie
                                                    i wyczytujecie tam Swoje interpretacje słów tam zawartych. Wolno wam bo teraz za
                                                    te interpretacje nikt Was na stos nie pogoni, nie postawi przed sądem i w ramach
                                                    walki z heretykami życia pozbawi. A dlaczego tak się nie stanie?? Bo ludzkość
                                                    odrzuciła zło wynikające z trzymania się dogmatów i zabijania, tępienia innych w
                                                    imię boże :)
                                                    Kaziku - internet to miejsce wolnej wymiany myśli o jakim twórcą Biblii się nie
                                                    śniło.
                                                    Fajnie że i Ty tu zaglądasz. Bo np księża katoliccy jak widzę panicznie boją się
                                                    wolności internetu i na wolne fora nie zaglądają. Chyba są mnie odważni od
                                                    Kazia-jehowity :)
                                                    Pozdrawiam :)
                                                  • Gość: kazik Re: dzieło geniuszu ludzkiego IP: 96.18.162.* 10.10.09, 00:31
                                                    caly czas Piotrze nic nie rozumiesz.czy ty wiesz czym jest Babilon
                                                    Wielki? i co ma wspolnego z tym,ze religie na ludzi wplywu juz nie
                                                    maja? dlatego tez jest i swoboda gloszenia,chociaz szykany roznego
                                                    rodzaju nadal sa,wlacznie z pozbawianiem zycia.jednak najgorszym
                                                    przesladowaniem jest bardzo prosta sprawa,mianowicie bojazn przed
                                                    drugim czlowiekiem i Szatan umie to wykorzystywac.piotrze,a
                                                    najgorsze jeszcze przed nami,kiedy swiat polityki odda swa wladze i
                                                    to
                                                    jednomyslnie[nie zaleznie od obecnych pogladow prezydentow i
                                                    premierow]ONZtowi[chociaz jest to na dzis nikomu nie pojete].Zydzi,
                                                    juz dawno Boga odrzucili i to sami,wiec co ma Bog do nich.a powod do
                                                    szykanowania ludzi,jak piszesz,to nic innego,jak tylko polityka
                                                    chrzescijanstwa,ktore w Iv wieku odrzucilo prawdziwy chrystianizm,i
                                                    teraz widzimy tego konsekwencje.Szatan wspanialy,potrafil przybrac
                                                    osobowosc aniola swiatlosci i ludzie generalnie sie na to dali nabrac
                                                    a ksieza? swymi naykami i wierzeniami zeszli na manowce poganskich
                                                    religii,dlatego juz dawno temu Jezus o nich powiedzial,ze sa
                                                    pobielanymi grobami pelnych trupich kosci.na intrnet rzadko wchodza,
                                                    bo nie maja nic do zaoferowania prawdy biblijnej.nic na temat Trojcy,
                                                    nic na temat Krolestwa Bozego,nic o Biblii,poniewaz do Niej wiecej
                                                    nie
                                                    przywiazuja wagi i nie stawiaja Jej na pierwszym miejscu.u nich sie
                                                    polityka tylko liczy,sam dobrze wiesz.tylko ubolewac i modlic sie za
                                                    tych,ktorzy maja szczerosc serca wobec Boga,ze puki jeszcze czas,
                                                    mogli poznac tak Boga jak i Jezusa[ew.Jana 17:3]i znalesc w Biblii
                                                    odpowiedzi na takie pytania jak:czy Bog rzeczywiscie o ludzi dba?
                                                    czy wojny i cierpienia w koncu znikna? co sie z nami staje po
                                                    smierci? jak mamy sie modlic,by Bog nas wysluchal? i jak mozemy
                                                    znalesc szczescie w zyciu? trzymaj sie z cala rodzinka,miejcie dobry
                                                    weekend,smacznego i dobrego wypoczynku.
                                                  • piotrzr Re: dzieło geniuszu ludzkiego 12.10.09, 11:18
                                                    Drogi Kaziku !! pisząc o Babilonie wielkim nie miałeś zapewne na myśli stolicy
                                                    starożytnej Mezopotamii gdzieś tam na Tygrysem i Eufratem lezącym :) której
                                                    rozgrabione wojną iracką pamiątki materialne gdzieś tam plączą się po ziemi
                                                    Zło i dobro na ziemi - istniało zawsze. Także w czasach gdy jeszcze Izraelici
                                                    nie wymyślili sobie koncepcji monoteistycznego Boga, szatana i aniołów -
                                                    koncepcji tak sprytnie przejętej przez chrześcijan.
                                                    I myślę że i to zło i to dobro - jest tylko i wyłącznie dziełem ludzi. Tych
                                                    ludzi którzy wraz ze światem przyrody (i jej żywiołami) panują nad ziemią
                                                    Biblia - to dzieło umysłu ludzkiego i pióra ręką ludzką prowadzonego.
                                                    Jedna z miliona ksiąg napisanych w historii ludzkości, arcydzieło literackie nie
                                                    jedyne i z pewnością noszące swoje wady - wynikające z ograniczonej wiedzy o
                                                    otaczającym świecie Autorów, błędów tłumaczeń na poszczególne języki,
                                                    przeinaczeń redakcyjnych dokonywanych przez tysiące lat publikacji i interpretacji.
                                                    I myślę że można tu mówić tylko o "bożej inspiracji" ale nie autorstwie. Bo
                                                    Biblia - jako księga to świat materii a Bóg to świat ducha. jak wiesz zapewne
                                                    Jezus - syn Boży (według wielu Bóg w ciało ludzkie wcielony) nie napisał ani
                                                    jednego tekstu, nie był autorem ani jednej ewangelii. Dlaczego ?? bo zapewne był
                                                    analfabetą który powołując się na Pięcioksiąg znał księgi (i sądząc z ewangelii
                                                    chyba tylko księgę Jonasza) jedynie ze słuchania.
                                                    Atakujesz na księży - trochę za moim podpuszczeniem. Głupio robisz - bo
                                                    odsłaniasz się tym samym ze swoimi niechęciami i uprzedzeniami. A przecież w
                                                    umiłowaniu Pisma łączy Ciebie (Was) z nimi zapewne więcej niż dzieli :(
                                                    I widzę w tym przejaw takiej "kupieckiej"niechęci do konkurencji :)
                                                    Pozdrawiam Cię świadku Jehowy dziękując za życzenia weekendowe - były i
                                                    smakołyki , i wypoczynek i zacny trunek jak choćby Chianti classico prosto ze
                                                    Sieny i nalewka na owocach aronii i duszone rydze w śmietanie i makaronowe rury
                                                    z zacnym farszem podlane beszamelem i zupa z prawdziwków własnoręcznie zebranych
                                                    i suróweczki wszelakie olive de olio i acceto blasamico pokropione...
                                                    Zycie potrafi być piękne
                                                  • Gość: kazik Re: dzieło geniuszu ludzkiego IP: 96.18.162.* 21.10.09, 19:57
                                                    zycie jest naprawde piekne,a jeszcze bardziej,spozytkowywane we
                                                    wlasciwy sposob.
                                                    Piotrze,tym razem ja ciebie przepraszam,ze pewnie sprowokowalem to,ze
                                                    moze pan ksiadz Piotr jest z ciebie do pewnego stopnia niezadowolony,
                                                    ze wzgledu na twe zrozumienie i podejscie do Slowa Bozego,Biblii.bo
                                                    jego,wierze,zdanie jest napewno inne.
                                                    zarzucach Jezusowi analfabetyzm,ale przeciez On rozprawiajac z panami
                                                    kaplanami zydowskimi,poslugiwal sie Starym Testamentem i z Niego
                                                    cytowal.i to z nie jednej ksiegi.
                                                    masz racje,ze nie mialem na uwadze przeszlej potegi swiatowej
                                                    Babilonu,lecz to co nim symbolizuje,czyli tzw.chrzescijanstwo z jego
                                                    wierzeniami,praktykami i bunczucznoscia,tak charakterystyczna dla
                                                    tego z przed tysiecy lat,ktory i dzisiaj twierdzi,ze smierci nie
                                                    zazna.ale tak jak to sie stalo z reki Persow i Medejczykow w jednej
                                                    godzinie,tak samo z reki systemu politycznemu na swiecie,zostanie mu
                                                    zadany smiertelny cios.
                                                    Biblia dzielem umyslu ludzkiego nie jest,jest spisana przez ludzi,ale
                                                    z woli Jej rzeczywistego Autora,Jahwe[Jehowy]Boga.i co najwazniejsze,
                                                    Jej zawarte proroctwa,jak dotad sie spelnialy,co jest rekojma,ze i te
                                                    co maja sie jeszcze wypelnic,niechybnie wypelnia.ze swej strony,
                                                    pomimo twego negatywizmu,zawsze cie Piotrze zachecam,bys Ja czytal i
                                                    rozwazal i obserwowal,czy rzeczy tak sie wlasnie maja.
                                                    to,ze zawsze zlo na ziemi bylo,to prawda i nadal jest pod roznymi
                                                    plaszczyznami,czasem blachymi,a czasem perfidnymi.sam widzisz co za
                                                    afery sa w rzadach i to nie tylko Polskim,po calym swiecie.w pilce
                                                    noznej i po roznych innych dziedzinach zycia codziennego.i nie dziwmy
                                                    sie temu,poniewaz poczatek takiemu stylowi zycia,dal Szatan w Edenie.
                                                    nie na darmo nazwany zostal bogiem tego swiata.i nie dozwoli do
                                                    Armagedonu,by bylo inaczej,wrecz odwrotnie,zlo bedzie sie potegowac i
                                                    to wszedzie,nawet w Rzeszowie,gdzie jak dotad dzieki Bogu,miasto
                                                    zalicza sie do trzech najbezpieczniejszych miast w Polsce.
                                                    jesli chodzi o nasza konkurencje z kaplanstwem jak piszesz,to sie
                                                    mylisz.sam widzisz jak daleko sa od Slowa Bozego[mimo,ze jak twierdza
                                                    stoja na Jego strazy].
                                                    gdzie ty zauwazasz u nich gloszenie Dobrej Nowiny o nadchodzacym
                                                    Krolestwie Bozym?czy wogole oni w to Krolestwo wierza? czy maja
                                                    poszanowanie do Slowa Bozego? czy daja ludziom do zrozumienia,ze jest
                                                    caly czas dla kazdego nadzieja na piekne zycie? nic z tego,sam po
                                                    sobie widzisz,ze piekno zycia masz juz teraz,o ktore walczysz samemu.
                                                    ale to jest walka o dzis,o cialo,a gdzie o skarby w niebie,ktore sa
                                                    rekojma na prawdziwe szczesliwe zycie na rajskiej ziemi pod rzadami
                                                    Krolestwa Bozego? gdzie szukanie odpowiedzi na pytania nurtujace
                                                    ludzkosc,znalezienie ich,zrozumienie,zycie nimi i dawanie tej samej
                                                    nadzieji na piekne zycie bliznim?
                                                    czy Bog rzeczywiscie sie o ludzkosc troszczy? masa ludzi i roznych
                                                    religiantow i panow kaplanow uwaza,ze te wszystkie cierpienia,ktore
                                                    ludzkosc doswiadcza,sa wola Boza.poczytaj jednak Biblie i pomysl,
                                                    Joba 34:10,ew.Mat.6:9,10 1 Mojz.1:26-28,Jakuba 1:13,1Piotra 5:6,7
                                                    kolejne pytanie,czy wojny i cierpienia kiedykolwiek ustana? ciagna i
                                                    wybuchaja nie ustannie,pozerajac przy tym mase ludzi.czego jednak
                                                    Biblia na ten temat nas uczy? Izaj.2:4,Objawienie 21:3,4 Psalm 37:10,
                                                    11 takze Psalm 46:9 Micheasza 4:1-4.
                                                    kolejne wazne zagadnienie-co sie z nami staje po smierci?i tu panowie
                                                    kaplani i ksieza nam mowia,ze cos w nas wewnatrz nadal zyje po
                                                    smierci.czego jednak uczy Biblia? ksiega Kaznodzieji 9:5,6,10 Psalm
                                                    146:3,4 1Mojz.3:19.
                                                    czy jest wogole jakas nadzieja dla umarlych? sam widzisz po sobie,ze
                                                    chcesz zyc,cieszyc sie zyciem i to przede wszystkim z tymi,ktorych
                                                    kochasz.i jest to naturalnym,ze ty,ja i inni,chcielibysmy tych co
                                                    pomarli,a byli dla nas bliscy,ujzec ponownie.co o tym zagadnieniu
                                                    Biblia uczy? ew.Jana 5:28,29 ew.Luk.23:43 Psalm 37:29 Joba 14:14,15
                                                    ew.Luk.7:11-17 Dzieje Ap.24:15.
                                                    waznym zagadnieniem jest modlitwa i tutaj, jak mamy sie modlic by
                                                    nas
                                                    Bog wysluchiwal?tym bardziej,ze ludzie w roznych wyznaniach i
                                                    religiach sie modla.jednak duzo ludzi ma odczucie,ze ich modlitw nikt
                                                    nie wysluchuje.co na ten temat mowi i uczy Biblia? ew.Mat.6:7
                                                    Psalm 65:2 ew.Jana 14:6,14 1Jana 3:22.
                                                    jeszcze jedno pytanie,o tym na samym poczatku wspomnianym szczesciu,
                                                    jak mozemy do szczescie znajdowac w zyciu naszym? tym bardziej,ze
                                                    masa ludzi uwaza,ze pieniadze,slawa,pieknosc zrobia ich
                                                    szczesciarzami.jednak kiedy im to sie uda osiagnac,do jakiego wniosku
                                                    dochodza? do takiego,ze zauwazaja,ze zostali takim mysleniem i
                                                    dazeniami zwiedzeni.i co tu na to zagadnienie Biblia mowi? czytaj
                                                    ew.Mat.5:3 oraz ew.Luk.11:28 oraz Przypowiesci 3:5,6,13-18 i
                                                    1Tym.6:9,10.
                                                    ani ciebie Piotrze ani kogokolwiek co nas czyta nie chce
                                                    zanudzac,ale te sprawy sa powazne i warte poswiecenia
                                                    czasu,czasu,ktory na marne nie jest dany.dziekuje ci za mile slowa,
                                                    nadal ci zycze uzywania z tego co masz i radosci z madrosci,ktora
                                                    tylko u naszego Stworcy moze byc znaleziona,dzieki Jego ogromnej
                                                    milosci do calego rodzaju ludzkiego.zycie potrafi byc naprawde piekne
                                                  • piotrzr Re: dzieło geniuszu ludzkiego 21.10.09, 20:49
                                                    Drogi Kaziu - no jest ze mną pewien problem - bowiem uważam że nie tylko Biblia
                                                    ale i religie wszelakie to tylko i wyłącznie wymysł rozumu ludzkiego. Podobnie
                                                    jak różne koncepta polityczne, ustroje. Gdzie i w jednym i drugim przypadku
                                                    głównym celem jest nałożenie jakiś ram na życie ludzkie i podporządkowanie
                                                    jednostek ludzkich określonym celom i normom służącym realizacji tych celów.

                                                    W ślad za sofistami greckimi uważam, że "strach przed bogami" , bojaźń boża
                                                    został wymyślony, aby zmusić ludzi do moralnego postępowania także w ukryciu i
                                                    kiedy ich czyny nie mogłyby być ukarane. I temu służy koncepcja grzechu i
                                                    możliwości ich "odpuszczania".

                                                    Tak jak Prodikos uważam Boga za wyraz uczuć, zwłaszcza wdzięczności za to że
                                                    się żyje, że jest się powołany do życia.

                                                    A wracając do Biblii - stoi sobie wśród setek książek w mojej bibliotece - i
                                                    ta w wydaniu Biblii tysiąclecia (w charakterystycznej szarej oprawie) i ta
                                                    Towarzystwa Biblijnego - w czarnej oprawie ze złoconymi literami na grzbiecie.
                                                    Obok stoi polski przekład Koranu w charakterystycznej zielonej oprawie serii
                                                    arcydzieł literatury światowej, kawałek dalej stoi dwutomowe wydanie Tory i
                                                    "Mądrości Talmudu" , dalej stoi Eneida Wergiliusza, Boska Komedia Dantego, Kilka
                                                    różnych tłumaczeń Iliady i Odysei, seria dzieł Shakespeara, Komedie Moliera,
                                                    Fredy i wiele wiele ukochanych przeze mnie książek bez których moje życie
                                                    byłoby puste...
                                                    Ale jakie jest miejsce w ich napisaniu dla Boga ?? A może raczej dla boskich Muz ???
                                                    A Wasz Jehowa ?? czy to Bóg biblijny czy tylko Wasz wymysł, ludzi w swej pysze
                                                    mianujących się Jego świadkami ???
                                                    Niemniej pozdrawiam Cię Owy Świadku - życie jest piękne - gdy w ten spokojny
                                                    wieczór po zjedzeniu kluseczek z duszonymi gąskami (to takie żółciutkie grzybki
                                                    zbierane na piaskach) i po domowym placku ze śliwkami - popijam sobie nalewkę
                                                    spirytusową na soku z aronii i słomkową herbatkę ze sokiem z pigwy.

                                                    Taak - życie jest piękne !! Dzięki Ci Boziu za nie :)
                                                  • Gość: kazik jednak Slowo Boga!!! IP: 96.18.162.* 23.10.09, 19:50
                                                    tylko po czesci masz racje.poniewaz Biblia jest autorstwa boskiego,
                                                    pochodzaca od naszego Stworcy,ktory tylko w Jej spisaniu posluzyl sie
                                                    ludzmi.inne natomiast religie i ich ksiegi sa,tak jak piszesz
                                                    wymyslem ludzi,ale i tu wplyw na nie od samego poczatku mial i ma
                                                    nadal Przeciwnik jedynego i prawdziwego Boga,Szatan.z jego inspiracji
                                                    takze wykluly sie wszelkie systemy polityczne.wiesz dobrze,ze
                                                    on,Szatan,Jezusowi je zaproponowal.jest ich wladca i bogiem i Jezus
                                                    w rozmowie z nim,tego nie negowal.a nasz strach przed prawdziwym
                                                    Bogiem ma byc rozumnym,co raczej spowoduje w nas radosc,szczescie i
                                                    wyzwolenie od klamstw narzuconych przez Szatana.

                                                    Piotrze jestes swiatlym czlekiem,sam tego dajesz dowody posiadaniem
                                                    tylu ksiag,wiec korzystaj z madrosci i nia szukaj prawdy i swiatlosci
                                                    i zapewniam ciebie,ze znajdziesz,oczywiscie z modlitwa i szczerym
                                                    serca podejsciu.to jest takie proste,problemem jednak to,ze dla wielu
                                                    po prostu za proste.zarozumialosc i pycha,czasem tez samolobstwo.

                                                    bacz na wszystko dookola,sprawdzaj i porownuj czy tak wlasnie sie
                                                    rzeczy maja.ja sie zadna pycha wobec ciebie ani innych nie
                                                    unosze,takze moi wspolwyznawcy.ze Slowa Bozego wiedziec powinienes,ze
                                                    od dawna Bog chcac cos wobec ziemi przedsiewziasc,wysylal prorokow w
                                                    celu poinformowania i ostrzezenia ludzi o tym.w naszych czasach nic
                                                    sie nie zmienilo.nadal w tym samym stylu wobec ludzi postepuje.

                                                    forma swietego Imienia Bozego,Jehowa, jest po przez wieki najbardziej
                                                    znana i rozpowszechniona.znajdujemy ja w tej formie w
                                                    ratuszach,kosciolach,w herbach miast po calej Europie,na starych
                                                    monetach,no i posrod dziel sztuki Mickiewicza,Slowackiego i innych.

                                                    a wracajac do prawdy biblijnej,to jej rekojma sa proroctwa.od
                                                    poczatku samego sie wypelniaja,przemijajaca polityka z jej systemami
                                                    i potegami,sa tego potwierdzeniem.nawet teraz obecnie sami jestesmy
                                                    swiadkami wszelkiego tarcia po miedzy ludzmi i ideami ktore preferuja
                                                    a sa one swiadectwem wypelniania sie proroctwa z symbolicznego posagu
                                                    z ksiegi Daniela,gdzie zyjac juz w ostatnim okresie,oznaczonym w tym
                                                    posagu glina i zelazem,ktore dokupy zejsc sie nie moga.dlatego jest
                                                    tyle niezgody i balaganu.jedni chca kroczyc nowymi drogami,inni za
                                                    wszelka cene chca zachowac stare porzadki.
                                                    bedzie sie to ciaglo az do objecia wladzy przez proroczo obrazowany
                                                    rzad nad swiatem,ustanowiony przez ludzi,czyli przez ONZ,ktorego
                                                    jedynym sukcesem za przyzwoleniem Stworcy,bedzie zwyciestwo nad
                                                    Babilonem Wielkim,czyli nad imperium falszywej religii.

                                                    wiec Piotrze,nawet jak nie bedziesz czytal Biblii,to jednak pamietaj
                                                    o tym wszystkim co wokolo zauwazysz i nie lekcewaz i pamietaj,ze
                                                    poczatkiem madrosci jest bojazn Boga.kto sie przed Nim uchroni?
                                                    Biblia mowi,ze nawet sprawiedliwy ledwie.pamietaj o tym,a jak
                                                    zrozumiesz,to tego zrozumienia nie zachowuj tylko dla siebie,ale
                                                    dziel sie z bliznimi,taka jest wola Stworcy,bo pragnie szczescia i
                                                    zycia wiecznego nas wszystkich.i mamy to od Niego za darmo.

                                                    w Daniela 12:4 pisze,ze zycie wieczne na ziemi,bedzie nadzieja
                                                    odkrywana na nowo.wielu bedzie przebiegac i nastanie obfitosc
                                                    prawdziwej wiedzy.poeta John Milton i naukowiec Izaak Newton
                                                    wiedzieli o nadziei zycia wiecznego na ziemi takze i dali temu znac
                                                    innym.

                                                    obecnie miliony ludzi dobrze rozumie biblijna podstawe nadziei na
                                                    zycie wieczne w ziemskim raju[Obj.7:9,17].Bog juz na poczatku dziejow
                                                    ludzkosci wyjawil,ze stworzyl czlowieka nie po to,by ten jakis czas
                                                    pozyl i w koncu umarl,lecz by zyl wiecznie[ks.Rodz.1:26-28].

                                                    przywrocenie rodzajowi ludzkiemu doskonalosci utraconej przez Adama
                                                    bylo elementem nadziei Izraelitow.Chrzescijanskie Pisma Greckie
                                                    wyjasniaja,w jaki sposob Bog umozliwi ludziom bezkresne zycie w
                                                    ziemskim raju.dlaczego wiec te widoki na przyszlosc trzeba bylo
                                                    odkryc na nowo?jak je wydobyto na swiatlo dzienne i przedstawiono
                                                    milionom ludzi?
                                                    dziekuje ci za pozdrowienia i zycze powodzenia i radosci z
                                                    zycia.niech owoce twych rak satysfkcjonuja twe cialo i twych bliskich
                                                    sercu twemu.nie zapominaj takze o duchu.
                                                  • piotrzr ku pokrzepieniu serc 26.10.09, 07:31
                                                    Kaziku - raz jeszcze dziękuje za miłe słowa pod moim adresem ale ...nie zgadzam
                                                    się z tobą. o tym za chwilę - bo fajnie to wygląda gdy mnie, nominalnie
                                                    przynajmniej rzymskiego katolika, kiedyś tam ochrzczonego, obrobionego i
                                                    bierzmowaniem i niegdyś przystępującego do tzw sakramentów świętych - przekonuje
                                                    o świętości Biblii świadek Jehowy. Świat do góry nogami się obraca :)). A biblia
                                                    według mnie - a pięcioksiąg w szczegółowości - to tylko zbór dzieł spisanych ku
                                                    pokrzepieniu serc, podtrzymywaniu na duchu małego, mało znaczącego się w
                                                    starożytności narodu, obrywającego od wszystkich biednego narodu pasterzy
                                                    pustynnych kóz. Bowiem ...nie było żadnych triumfów militarnych tego narodu,
                                                    żadnego Noego w giga-kajaku co to wszystkie żwierzątka świata od potopu
                                                    ocalił,nie było żadnego, potężnego Dawida czy Salomona. Nie było narodu
                                                    wybranego brnącego od sukcesu do sukcesu dzieli poparciu Pana. Tego nie było.
                                                    Był biedny naród izraelicki który dzięki tej Księdze się integrował, który
                                                    pomimo knowań izraelickiej sekty ze swoimi ewangeliami, pomimo okrutnych
                                                    okupacji (z tą najgorszą rzymską), pomimo rozproszenia i 20.wiecznego holokaustu
                                                    - przetrwał. I dlatego między innymi Staremu Testamentowi, Piecioksiągowi należy
                                                    się szacunek. Za rolę jaką spełnił w roli Tego Narodu. A chrześcijanie - z
                                                    ewangeliami pełnymi sprzeczności, naciąganiami ku zgodności z proroctwami
                                                    biblijnymi - zasługują na szacunek za coś innego. Oto głównie za to że w Biblii
                                                    czerpali natchnienie do tworzenia cudownej sztuki - malarstwa, rzeźby ,
                                                    architektury,literatury, poezji. I myślę tu zarówno o cerkwiach obrządku
                                                    wschodniego z pięknymi ikonami jak i kościołach i tysiącami lat tworzenia tego
                                                    wszystkiego.
                                                    Bo za wojny religijne, nietolerancję, inkwizycję, rejestr ksiąg zakazanych,
                                                    zasługują na pogardę.
                                                    A Wy świadkowi Jehowy co uzyskaliście, co stworzyliście dzięki Biblii ??
                                                    Według mnie nic, niewiele - oprócz swoich postaw życiowych. Chociaż i tu wasza
                                                    nienawiść ku chrześcijaństwu jest zaprzeczeniem pozornej waszej spolegliwości i
                                                    dobroci. Bo w tej kiepsko skrywanej niechęci tkwi w was zalążek szatański :(
                                                    Niemniej pozdrawiam Cie Niestrudzony Świadku :)

                                                    Ps

                                                    choć tak doprawdy nie wiem czyim świadkiem jesteś ??
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 27.10.09, 04:23
                                                    Piotrze prosze cie,porozmawiaj chociaz raz powaznie z panem ksiedzem
                                                    Piotrem.ale nie o historii pogranicza Polsko-Ukrainskiego,ale tak
                                                    szczerze o Biblii,Jej pochodzeniu,Jej zawartosci oraz co Ona nam
                                                    daje i jak mozemy z Niej korzystac dla naszego i innych dobra.mna
                                                    sobie glowy nie zawracaj,ja o rozglos i mile slowa nie dbam,chociaz
                                                    milo,jak ktos przeciwny duchowo chwali i wykazuje uznanie.a swiat po
                                                    prawdzie do gory nogami sie obraca,wszystko z powodu tego,ze zyjemy,
                                                    jak juz wspominalem poprzednio,w czasie ostatniej czesci posagu z
                                                    ks.Daniela.czyli w opisywanych palcach.jest to proroctwo pisane dawno
                                                    temu i sie wypelnia,nie dlatego,ze pisal to jakis biedny zydowski
                                                    pastuch koz i baranow,ale,ze autorem jest nasz Stworca,ktory dobrze
                                                    rozumie ludzi droge,ktora obrali juz w ogrodzie Eden i wie,jakie tego
                                                    beda konsekwencje,az do Armagedonu.masz prawo sobie z Boga igrac,tego
                                                    zreszta oczekuje Szatan od ciebie.ale ja ciebie prosze o rozwage i
                                                    szczerosc,bo tego takze Bog od ciebie oczekuje.przeczytaj co dalej
                                                    pisze o tym posagu.na palcach sie konczy,poniewaz glina z zelazem nie
                                                    chce jakos wspolpracowac,a tym samym,sie zlaczyc.dalej juz nie ma
                                                    mowy np.o paznokciach.dalej jest mowa o kamieniu rzuconym bez udzialu
                                                    czlowieka,ktory to kamien,uderzajac ten caly posag,obraca go w niwecz
                                                    i sam staje sie ogromna gora,czyli rzadem niebianskim[tak oczekiwanym
                                                    przez ludzkosc i modlacym sie o Jego przyjscie].Piotrze,badz ostrozny
                                                    i obserwuj wszystko,kto wie,moze jeszcze za naszego zycia bedziemy
                                                    swiadkami jeszcze wielu niespodzianek.pamietaj tez o przypowiesci
                                                    Jezusa o wynajmowanych robotnikach do winnicy.bo Bog nie chce
                                                    niczyjej smierci,pragnie by wszyscy zyli i to wiecznie.nawet,jezeli
                                                    sa obecnie pusci duchowo i ignoruja ostrzezenie Stworcy.On jest
                                                    miloscia i zaden inny bog nie jest wiary godzien,jak jest Nim JAHWE.
                                                  • piotrzr Re: ku pokrzepieniu serc 27.10.09, 20:14
                                                    Kaziu !!Ja czytuję Biblię - od czasu do czasu !! I ksiązki okołobiblijne - jak
                                                    chociażby prace polskiej biblistki prof. Anny Swiderkówny czy Klucz do biblii
                                                    Harringtona, czy pisane z agnostycznego punktu widzenia prace Kosidowskiego albo
                                                    inne prace typu Kto był kim w czasch Jezusa Gezy Vermesa. Bywam na mszach
                                                    katolickich czy rytu wschodniego (prawosławnych i greckokatolickich) - chociaż w
                                                    tym przypadku bardziej dla towarzystwa żonie - gorliwej katoliczce. I uważam
                                                    owego Jezusa za wartą uwagi postać historyczną .
                                                    Ale ...nie uważam owej biblii ani za twór boski ani ewangelii jako tworu owego
                                                    Jezusa. W takim samym stopniu jak nie uznaję żadnego księdza czy kaznodzieji za
                                                    uprawomocnionego przedstawiciela Boga czy ziemskie wcielenie owego Jezusa .
                                                    Poważam i czczę świętej pamięci Papieża - Polaka za mądrość, za otwartość na
                                                    róznorodność tego świata ale nie za to by rzekomo był ojcem świętym - bo według
                                                    mnie byłoby to zwykłe uzurpatorstwo , tak samo jak uważam obecnego papieża za
                                                    zwykłe nieporozumienie personalne.Oglądając czasami w tv czy na satelicie popisy
                                                    rozmaitych kaznodziei śmiać mi się chce z ich natchnionego krasomówstwa. I
                                                    uważam że jak umrę to umrę ja i pchły moje :)
                                                    A o Was - świadkach jehowy napisałem już co mysle i dobrego i złego i nie chce
                                                    mi się powtarzać.
                                                    Ale powiem - w pełni szanuję i Wasze wierzenia jak i zapał religijny katolików.
                                                    Lubię patrzeć na mszach na tłumy ludzi przystępujących do komunii świętej,
                                                    stojących w kolejkach do konfesjonałów i wierzących że siedzący wewnątrz
                                                    człowiek puknięciem w ścianki konfesjonału może im odpuścić grzechy i grzeszki
                                                    - przekonanych że spożywają kawałek swego Boga, na księdza w centralnej scenie
                                                    każdej mszy gdy pije białe wino rozcieńczone wodą wierząc że pije Krew Boga i
                                                    spożywającego biały opłatek w imię bezkrwawej ofiary.
                                                    Dlaczego lubię ?? w tej kulturze zostałem wychowany, bo te ceremonie są
                                                    elementem "kultury religijne". Tak jak w sobotę czyszcząc groby moich bliskich -
                                                    zapaliłem świeczki i rutynowo bo rutynowo wygłaszałem formułki "Wieczne
                                                    odpoczywanie racz im dać panie..." i powtórzę je pewno w najbliższe Zaduszki...
                                                    Ale moja wiara i identyfikowanie się z ideami towarzyszącymi tym ceremoniom
                                                    gdzieś się mi pogubiły.
                                                    I obawiam się że i żaden ksiądz czy świadek Jehowy nic na to nie poradzi. No
                                                    chyba tylko moją Żona - bo jej wielce się słucham w wielu sprawach :)
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 28.10.09, 00:50
                                                    ciesze sie i gratuluje,ze masz taka zone.jest dla ciebie i domu
                                                    napewno bezcennym skarbem.i mowie to powaznie.bo wszyscy mezowie
                                                    takiego typu zony miec winni.ale to wielce zlozona sprawa,by tak
                                                    bylo.jednak w ksiedze Przypowiesci,tego typu zony sa
                                                    najwartosciowsze.gratuluje jeszcze raz i zycze wam dlugiego i
                                                    szczesliwego pozycia.duzo pisac nie bede.lecz napisze,ze nie musisz
                                                    sie obawiac,swej zmiany duchowej z powodu jakiegos ksiedza,czy tez
                                                    Swiadka Jehowy.z tym wszystkim,poradzic musisz sobie sam,moze jeszcze
                                                    tylko z zona.w swej obojga inteligencji mozecie sobie wiele spraw
                                                    omawiac i sprawdzac,czy rzeczy sie tak wlasnie maja,na podstawie
                                                    Biblii[i to nie ma istotnego znaczenia,jakiego przekladu].
                                                    twoje osobiste zapatrywania i stanowisko wobec Boga i Jego
                                                    Slowa,wcale nie jest odosobnione.takich ludzi jak ty,sa miliony po
                                                    calym swiecie.znam osobiscie wiele przykladow,gdzie osobnicy i to
                                                    obojga plci,byli bezgranicznymi wrogami wobec Boga.mysleli,ze w swej
                                                    madrosci nic i nikt ich nie przekona i wrecz[w przeciwienstwie twego
                                                    kiedys wobec mnie nastawienia]rekoczynami starali sie udawadniac
                                                    wobec innych bliznich[nie rzadko najblizszych sobie ludzi]swe racje.
                                                    Bog jednak zna,ktorzy do Niego naleza,i nie dopusci by byli
                                                    zapomniani i pogineli.nadchodzi czasami czas,kiedy czlowiek sie budzi
                                                    i zaczyna lepiej spostrzegac swiat wokolo siebie.zaczyna szukac
                                                    prawdy i Bog ja znalesc mu pomoze.Jego drogi sa niezbadane.
                                                    glownym i chyba najczesciej jedynym problemem jest samo,jak juz nie
                                                    raz pisalem,tzw.chrzescijanstwo ze swa historia siegajaca czasow,
                                                    kiedy to nastalo odstepstwo[i Biblia o tym juz dawno przestrzegala].
                                                    na tym ludzie wyrabiaja sobie zdanie i opinie i sa jak to
                                                    chrzescijanstwo,nominalnymi wierzacymi w tej czy innej
                                                    chrzescijanskiej religii.czy myslisz,ze w czasach Jezusa bylo
                                                    inaczej? bynajmniej,nic sie nie zmienilo,obraz sie powtarza,tylko
                                                    kurtyny sie zmieniaja.gdzie w tym wszystkim jednomyslnosc w Jezusie,
                                                    jak On to udawadnial swa jednomyslnoscia z Ojcem swoim? fajnie,ze
                                                    sobie od czasu do czasu do Biblii zagladniesz.na marne to nie pojdzie
                                                    a tak jak juz wspomnialem,z zona mozecie jeszcze gory przeniesc.
                                                    powodzenia i rozsadku zycze,jak powinno sie zyczyc bliznim.
                                                  • Gość: fsta Re: ku pokrzepieniu serc IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 17.11.09, 01:09
                                                    przeczytalem wasze wszystkie wpisy.bardzo interesujace i nawet na
                                                    czasie.zdecydowany werdykt z wskazaniem na Kazika.i tak gosciu
                                                    trzymaj.pelno w tobie gracji w tym co napisales.a wspolpiszacy
                                                    zagubiony jak leszcz razem z jego kaplanskim kolega.a chwala sie ze
                                                    maja Biblie.oj ty polsko ukrainska glupoto.jak na piedestalach tak i
                                                    na nizinach.no i Kaziu sie nie martw a raczej ciesz bo sa tacy ktorzy
                                                    czytaja cie i popieraja wierz mi.
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 28.11.09, 03:17
                                                    dziekuje, ale te pochwaly mi nie potrzebne.lepiej by bylo bys czytal
                                                    Biblie i pomagal sie Nia dzielic z innymi.wiec zapraszam i nie
                                                    dzielic ale raczej budowac,ku chwale naszego Stworcy.nawet teraz
                                                    w okresie przed swiatecznym,zwrocic by nalezalo uwage na Slowo Boze i
                                                    dac innym bliznim do zauwazenia,ze w Biblii nigdzie nie napisano by
                                                    obchodzic urodziny Jezusa,Syna Bozego,a racze On sam tam mowi jak i
                                                    kiedy ma byc uroczyscie na pamiatke przypominany do czasu az
                                                    nadejdzie w chwale Krolestwa Bozego.pozdrawiam wszystkich tu
                                                    czytajacych i zycze blogoslawienstwa Bozego w kazdego osobistym
                                                    trudzie dni codziennych oraz zdrowia tak cielesnego i co
                                                    najwazniejsze,zdrowia duchowego opartego na Slowie Bozym,Biblii.
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 10.12.09, 23:56
                                                    "biada tym,ktorzy sa madrzy we wlasnych oczach"Iz.5:21.nie kazdy,kogo
                                                    swiat uznaje za madrego,zasluguje na takie miano w oczach Bozych.na
                                                    przyklad Ijob po rozmowie z ludzmi,ktorzy uwazali siebie za madrych i
                                                    madrosci rzecznikow,powiedzial tak-nie znajduje wsrod was nikogo
                                                    madrego[Ijoba 17:10].o osobach odrzucajacych poznanie Boga apostol
                                                    Pawel napisal-mimo zapewniania,iz sa madrzy,stali sie glupi[Rzym.1:22
                                                    co czyni czlowieka naprawde madrym i tym samym godnym uznania Bozego?
                                                    w ksiedze Przyslow 9:10 podano wazna wskazowke-bojazn przed Jehowa
                                                    jest poczatkiem madrosci,a poznanie Najswietszego jest zrozumieniem.
                                                    osoba madra musi wiec zywic bojazn przed Jehowa i szacunek dla Jego
                                                    zasad.nie chodzi jedynie o swiadomosc istnienia Boga i Jego
                                                    praw.Uczen Jakub napisal-niech swym szlachetnym postepowaniem pokaze
                                                    swe uczynki[Jak.3:13].madrosc powinna zatem uzewnetrzniac sie w
                                                    codziennej mowie i czynach.
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 11.12.09, 18:37
                                                    dam ci to wszystko,jesli upadniesz i oddasz mi czesc[ew.Mat.4:9].
                                                    Szatan bezczelnie zlozyl Jezusowi powyzsza propozycje,gdy pokazal mu
                                                    wszystkie krolestwa swiata oraz ich chwale.Jezus w kwestii spornej
                                                    dotyczacej zwierzchnictwa Jehowy zajal jednoznaczne stanowisko i
                                                    odparl-precz Szatanie!jest bowiem napisane:Jehowe,twego Boga,masz
                                                    czcic i tylko dla niego masz pelnic swieta sluzbe[ew.Mat.4:8-10].
                                                    w calym okresie swej ziemskiej sluzby Jezus pokazywal,ze
                                                    zwierzchnictwo Jehowy ma dla niego zasadnicze znaczenie.zdawal sobie
                                                    sprawe,ze jesli chce potwierdzic slusznosc panowania Bozego,to musi
                                                    pozostac wiernym az do konca i zaznac smierci[ew.Mat.16:21,17:12].
                                                    celem Jezusa bylo tez gloszenie o Krolestwie Bozym,powolanym przez
                                                    Jehowe do stlumienia buntu Szatana oraz do przywrocenia porzadku we
                                                    wszechswiecie[ew.Mat.6:9,10].
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 14.12.09, 20:10
                                                    nastapi zmartwychwstanie[Dzieje 24:15].gdy umieraja nasi
                                                    bliscy,odczuwamy gleboki smutek[ks.Rodz.23:2].nawet doskonaly
                                                    czlowiek Jezus poczal ronic lzy,gdy zmarl jego przyjaciel Lazarz
                                                    [ew.Jana 11:35].dlatego to calkiem naturalne,ze smierc kogos
                                                    ukochanego nas przygnebia.jednakze chrzescijanie wiedza,iz nastapi
                                                    zmartwychwstanie.dlatego tez nie smuca sie jak pozostali,ktorzy nie
                                                    maja nadziei[1 do Tes.4:13].latwiej przetrwac strate kogos
                                                    bliskiego,gdy sie bezgranicznie polega na Bogu wszelkiego pocieszenia
                                                    [2do Kor.1:3,4].warto tez wziasc pod uwage to,co robila wspomniana w
                                                    Biblii owdowiala Anna.w malzenstwie zyla tylko 7 lat.mimo,ze liczyla
                                                    sobie 84 lata,wciaz pelnila w swiatyni swieta sluzbe dla Jehowy Boga
                                                    [ew.Luk.2:36-38].dzieki takiej postawie niewatpliwie latwiej radzila
                                                    sobie ze smutkiem i samotnoscia.nam takze pomoze poswiecanie czasu na
                                                    studium Biblii[poglebianie wiedzy o Bogu i Jego synu Jezusie]i
                                                    dzielenie sie tym z innymi bliznimi,blizszymi i dalszymi.cos dobrego.
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 15.12.09, 01:26
                                                    Bog jest miloscia[1 Jana 4:8].ta niezwykla wypowiedz biblijna
                                                    podkresla najwazniejszy i najbardziej ujmujacy przymiot
                                                    Jehowy.stanowi
                                                    zarazem najlepsze pocieszenie dla tych,ktorzy sa udreczeni
                                                    wszechobecnym zlem.milosc Jehowy widac w kazdym aspekcie tego,jak
                                                    przeciwdziala On straszliwym skutkom grzechu.to milosc pobudzila Go
                                                    do dania grzesznym potomkom Adama i Ewy nadziei na przyszlosc
                                                    [Rodz.3:15].Bog umozliwil ludziom przyblizanie sie do Niego w
                                                    modlitwie oraz nawiazanie z Nim dobrych stosunkow.milosc pobudzila
                                                    Go rowniez do dostarczenia okupu,dzieki ktoremu mozemy dostapic
                                                    calkowitego przebaczenia grzechow i doskonalego,wiecznego zycia[Jana
                                                    3:16].ponadto milosc pobudza Boga do okazywania ludziom
                                                    cierpliwosci,aby jak najwiecej z nich moglo wyzwolic sie spod wplywu
                                                    Szatana i wybrac na swego Wladce Jehowe[2Piotra 3:9].poniewaz Jehowa
                                                    jest madry,sprawiedliwy i pelen milosci,juz wkrotce polozy kres
                                                    wszelkim cierpieniom.przeciez sam to obiecal
                                                    [Obj.21:3,4].Piotrze,glowa do gory!!! stan po stronie,ktorej jestes
                                                    tego godzien.wszelkie problemy,to tylko owoce zagmatfanej historii.
                                                    nie warto marnowac swych sil,by zniszczyc zycie tak na duchu jak i
                                                    na ciele.Jehowa Bog jest miloscia i to udowodnil w przeszlosci i
                                                    teraz i w przyszlosci tez sie nie zmieni.Jego syn Jezus tez te ceche
                                                    dokladnie odzwierciedlal i prosil,bysmy Go nasladowali.wiec robmy to,
                                                    coz stoi na przeszkodzie?chyba nie ludzka glupota,nie obecny system
                                                    na ziemi,ani Szatan,ani nawet nasze niedoskonale cialo.miloscia do
                                                    Boga i do bliznich wszystko pokonamy i bedziemy godni uznania przez
                                                    milosc tak Jezusa jak i Jego Ojca.pozdrawiam i zycze rozsadku.
                                                  • piotrzr kto to powiedział 15.12.09, 09:29
                                                    "Na świecie jest tyle zła iż bluźnierstwem wydaje się twierdzenie że Bóg istnieje"

                                                    i jeszcze tekścik :

                                                    Elektryczne Gitary - Dlaczego (na świecie jest tyle zła)



                                                    Może to przez to że nie wystarczyło

                                                    może to przez to że się nie skończyło

                                                    może z jakiegoś niedoinformowania

                                                    może niestety z przepracowania



                                                    przez niedogrzanie albo oziębienie

                                                    przez niestrawienie albo przejedzenie

                                                    przez jakieś nieduże ubabranie

                                                    a może zwykłe za ciasne ubranie





                                                    tak to się robi z bólu głowy

                                                    tak to się dzieje z za długiej rozmowy

                                                    takie są skutki przemęczenia

                                                    takie są wyniki nieuświadomienia



                                                    tak to się robi z wczesnego wstawania

                                                    tak to się dzieje z rozkazywania

                                                    to jest możliwe z przesłyszenia

                                                    to jest możliwe z niedowidzenia





                                                    może czasami z długiego cierpienia

                                                    może z niepotrzebnego myślenia

                                                    niechby się stało w zamroczeniu

                                                    niechby zdarzyło się komuś niechcącemu



                                                    cztery tysiące zadośćuczynienia

                                                    wiąże dwa końce z przyzwyczajenia

                                                    może dla wszystkich przeciążenie

                                                    może dla wszystkich ogłuszenie


                                                    Ps A Jezus powiedział - "Za prawdę powiadam wam Nie przeminie to pokolenia - a
                                                    ja powtórnie przyjdę" ....i nie przyszedł :(
                                                  • Gość: kazik ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 15.12.09, 21:47
                                                    wilk wyszedl z lasu.pewnoscia to bylo,ze tam caly czas jest i
                                                    obserwuje.nadal jednak jego lacznosc z Bogiem uzaleznia od siebie
                                                    samego.nie chce sie poddac pokorze ani pozbyc w pewnym sensie swego
                                                    samolobstwa.ciekawe jak na to ma swe spojrzenie pan ksiadz?bo napewno
                                                    milczec nie powinien,w szczegolnosci,ze jest na tej samej drogi
                                                    wiary.wierzy i nie wierzy,do ideologii wiary nie przyklada
                                                    serca.jest jak ten garncarz,ktoremu garnki dyktuja,ze im nic nie
                                                    dolega.a Jezus przyszedl,tak dla narodu Zydowskiego,zgodnie z
                                                    tragiczna dla tego narodu zapowiedzia,a nawet dla niektorych
                                                    chrzescijan tez tragiczna.posluszenstwo i wiara zawsze poplaca i
                                                    chroni.przyszedl i dla calego swiata i jest widzialny,ale nie przez
                                                    tych,ktorzy ani slyszec ani widziec nie chca.ale niestety,to ich
                                                    osobista sprawa,lecz wymowki ich nie beda akceptowane.pomimo ich
                                                    goracych zapewnien,ze im nie dano i pominieto.ze trwali najgorecej.
                                                    ze nawet nie odczuwali na swych glowach wegli rozpalonych,ktorych
                                                    nadal nie czuja i jeszcze ich wage powiekszaja.a to,ze cos sie tam
                                                    kiedys snilo najpotezniejszemu krolowi Babilonu,czy tez branie pod
                                                    uwage wyjasnien o posagu Daniela,to kto to chce w czasach postepu
                                                    brac pod uwage.to przeciez ponizenie godnosci i obciach w oczach
                                                    najblizszych.a jednak Bogu spodobalo sie glupota madrosc obalic.
                                                    zatroszczcie sie o to,by czynic tak,jak wam nakazal Jehowa,wasz Bog
                                                    [5 Mojz.5:32].
                                                    dzisiejszy swiat jest przesiakniety duchem niezaleznosci i
                                                    nieposluszenstwa.przyczyne tej sytuacji wyjasnil apostol Pawel w
                                                    liscie do chrzescijan w Efezie=Swego czasu chodziliscie wedlug
                                                    systemu rzeczy tego swiata,wedlug mocy powietrza-ducha dzialajacego
                                                    teraz w synach nieposluszenstwa[Efez.2:1,2].
                                                    mozna powiedziec wiec,ze to Szatan Diabel-wladca mocy powietrza-
                                                    skazil caly swiat duchem nieposluszenstwa.krzewil go w I wieku n.e.,
                                                    ale od czasow I wojny swiatowej,kiedy to zostal wyrzucony z
                                                    nieba,coraz bardziej wzmaga swe wysilki[Obj.12:9].
                                                    jako chrzescijanie wiemy jednak,ze Jehowie Bogu nalezy sie szczere
                                                    posluszenstwo,poniewaz jest naszym Stworca i Zywicielem[Dzieje 4:24,
                                                    Obj.4:11].osmieszanie siebie i innych nic tu nie poplaci.tylko
                                                    szczerosc oraz rozwaga,a takze rozsadek,ktory nas skloni do
                                                    glebokiego sie zastanawiania nad soba i naszym stosunkiem do naszego
                                                    Stworcy i tego,ktorego On na ziemie poslal,Jezusa.i to nie przez
                                                    pryzmat tradycji,czy kontynuacji rodzinnej,narodowej w danej
                                                    wierze,ale w dawaniu pierwszenstwa Slowu Bozemu,Biblii.innej drogi
                                                    nie ma.pomimo odczuwalnej niecheci do mnie i mej w pewnym stopniu,
                                                    natarczywosci,serdecznie pozdrawiam i zycze otwarcia.
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 19.12.09, 22:45
                                                    jest to dowod prawego sadu Bozego-2do Tes.1:5. jakze trzezwiace jest
                                                    uswiadomienie sobie,ze Bog wyznaczyl dzien,w ktorym osadzi cala
                                                    ludzkosc[Dzieje Ap.17:30,31].uczyni to za posrednicywem
                                                    zmartwychwstalego Jezusa Chrystusa.osad ten bedzie oznaczal zycie
                                                    albo smierc.
                                                    ow dzien sadu potrwa 1000 lat.w imieniu Jehowy jego przebieg bedzie
                                                    nadzorowal Jezus,wyznaczony na wladce Krolestwa Bozego.ale nie zajmie
                                                    sie tym w pojedynke.podczas tego tysiacletniego DNIA u boku
                                                    Chrystusa beda panowac i sprawowac sad ludzie wybrani przez Jehowe
                                                    Boga[zob.ew.Luk.22:29,30].
                                                    przygotowania do dnia sadu Bog rozpoczal prawie 4000 lat temu,gdy
                                                    zawarl przymierze ze swym wiernym sluga Abrahamem
                                                    [zob.ks.Rodz.22:17,18].
                                                    najwyrazniej zaczelo ono obowiazywac w roku 1943p.n.e.rzecz jasna
                                                    Abraham nie rozumial w pelni,co to przymierze bedzie oznaczac dla
                                                    ludzi.obecnie jednak widac,ze na mocy tego przymierza potomstwo
                                                    Abrahama odgrywa szczegolna role w urzeczywistnieniu zamierzenia
                                                    Bozego co do sadzenia rodziny ludzkiej.Slowo Boze nie zawodzi.
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 25.12.09, 03:56
                                                    Boze Slowo nie zawodzi.i prawda jest,ze i nas laczy i nas dzieli.a to
                                                    ze swieta swieta i po swietach,czy tylko o to chodzi?Piotrze,Jezus
                                                    juz dawno dzieciatkiem nie jest.HE IS THE MAN,desygnowany przez Ojca
                                                    swego na KROLA Krolestwa Bozego,o ktore i TY sie modlisz.obudz sie,
                                                    bo to juz najwyzszy czas.duchowo,chociaz nie przyznajesz tego ani
                                                    sobie ani Bogu,jestes beznadziejny.mowie ci to nie by z ciebie drwic,
                                                    ale z milosci do blizniego,tak jak Jezus nakazal,by w kazdym czasie i
                                                    chwili lowic,jak tego takze,idac nakazem Jezusa,ap.Piotr czynil.
                                                    prosze,obudz sie,ocknij i spojrz prawdzie w oczy.Bog cie pragnie.
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 27.12.09, 01:05
                                                    Piotrze,"Przyodziejmy sie w milosc!!!"[Kol.3:14].powinnismy sie
                                                    zastanowic,czy nie przylapujemy sie na tym,ze mowimy,no ja nie jestem
                                                    uprzedzony,ale.......................................................
                                                    i tu zaczyna sie wyliczanie negatywnych cech,naszym zdaniem typowych
                                                    dla jakiejs nacji?
                                                    takie podejscia zdradzaja,ze jednak musimy sie wyzbyc gleboko
                                                    zakorzenionych uprzedzen.
                                                    zadajmy sobie pytanie,czy staram sie lepiej poznac ludzi z innego
                                                    kregu kulturowego,innej orientacji?
                                                    dzieki takiej samoanalizie latwiej nam wszystkim bedzie akceptowac
                                                    drugich oraz cenic cala miedzynarodowa spolecznosc,bez wzgledu na
                                                    przeszlosci historii.pod tym wzgledem mamy wspaniale przyklady slug
                                                    Bozych,ktorzy dali rade zdobyc sie na takowe zmiany.
                                                    takimi dobrymi przykladami dla nas sa:apostolowie Piotr i Pawel
                                                    [Dzieje 10:9_35,Gal.1:13-20].
                                                    nie ulega zadnej watpliwosci,ze z pomoca ducha Bozego i szczerego
                                                    nastawienia naszych serc,potrafimy zmienic swoje nastawienie.lecz,
                                                    gdyby wciaz dawaly o sobie znac uprzedzenia,to usilnie starajmy sie
                                                    je wykorzenic,aby zachowac jednosc ducha w jednoczacej wiezi pokoju
                                                    [Efez.4:3-6].niech swieta obecnego okresu takze i pod tym katem
                                                    beda zaduma i rozsadkiem.
                                                  • piotrzr tolerancja ?? 28.12.09, 11:31
                                                    często bywa tak, że ofiary nietolerancji - jak wy jehowici na przykład, sami
                                                    wykazują totalną nietolerancję, pogardę, pychę i chęć wywyższania się.
                                                    Ot drobny przykład - wszak to Ty Kaziku - z pogardą wypowiadałeś się
                                                    niejednokrotnie o księżach katolickich - wśród twych określeń - owe "groby
                                                    pobielane" była najłagodniejsze,.
                                                    A znam Twoje i gorsze określenia z innych dyskusji forumowym....
                                                    To Ty z brakiem najmniejszego przejawu pokory prawisz mi tu kazania, nudne i
                                                    rozwlekłe z których nic nie wynika. Pomijasz moje pytanie o wasz stosunek do
                                                    pisma świętego, które ponoć wiernie stosujecie i wierzycie, wypowiadasz się z
                                                    nieopisaną pogardą o chrześcijaństwie pozajehowiańskim i przypisujesz sobie i
                                                    swoim współwyznawcom pierwszeństwo na drodze do nieba...
                                                    Zaprawdę powiadam Ci Bracie - żonglowanie cytatami z Biblii i odnośnikami do jej
                                                    wersów - to stanowczo za mało aby być przekonujący i wiarygodny ...za mało Mój
                                                    Drogi Jehowito :)
                                                  • Gość: kazik Re: tolerancja ?? IP: 96.18.162.* 28.12.09, 19:59
                                                    Piotrze,w swej inteligencji sam dobrze wiesz po czyjej stronie jest
                                                    tolerancja i jaka ona jest i jaka byla,szczegolnie w twoich stronach.
                                                    moj blizni,nietolerancji nie stosujemy[z kazdym niezaleznie od
                                                    wykrztalcenia,pozycji spolecznej,pochodzenia czy rasy za darmo Biblie
                                                    omawiamy i to nie z checia jakiegos kaperownictwa,ale w celu poznania
                                                    prawdy o Bogu i Jego zamierzeniu co do ludzkosci i ziemi],jak rowniez
                                                    nie wywyzszamy sie[takie odczucie ludzie niektorzy sami w sobie
                                                    wyrabiaja z prostej przyczyny,z braku wiedzy biblijnej],nie
                                                    pogardzamy i nie okazujemy pychy.staramy sie kroczyc droga wskazana
                                                    przez naszego wspolnego Mistrza,Jezusa i wzor tego czerpiemy ze
                                                    Slowa Bozego,Biblii.bo innego wzoro ani przykladu nie ma czlowiek w
                                                    sensie pozytywnym.inna droga jest wskazanie Szatana,by kierowac sie w
                                                    zyciu wlasnym rozumem,bez ogladania sie na wole Stworcy.wiem,ze wielu
                                                    ludzi widzi roznice w religiach do ktorych naleza z tym co czytaja w
                                                    Biblii i czesto sie usprawiedliwiaja tym,ze maja nadzieje,ze ich
                                                    wyznanie w koncu zacznie kroczyc tez wskazaniami biblijnymi,bo ze
                                                    wzgledu na tradycje,otoczenie oraz ewentualne przesladowanie,nie chca
                                                    opuscic i wyjsc z Babilonu Wielkiego,ktory jak w Biblii pisze,idzie
                                                    na zginienie,do czego dopusci Bog,poslugujac sie tak samo jak w
                                                    przeszlosci,sila polityczna.Bog jednoczesnie prosi szczerych ludzi,by
                                                    na czas wyszli z Niego[z tego BW],by nie dosiegly ich te rzeczy,ktore
                                                    stoja przed Babilonem Wielkim.mnie atakujesz[chociaz czasami
                                                    przejawiasz pewna skruche i chwala ci za to],ale ja ciebie rozumiem i
                                                    za zle nie mam.jestem niczym innym jak tylko takim samym jak ty
                                                    czlowiekiem.dziwie sie tylko,ze ty jako znajacy Biblie nie starasz
                                                    sie poruszyc tematow,nawet tych o ktorych czesto dyskutujecie na
                                                    Podkarpackiej Ukrainie,ale biorac Bozy,biblijny punkt widzenia.
                                                    milo mi takze Piotrze,ze jednak czytasz to co do ciebie pisze[takze i
                                                    tym, co moze przez przypadek nas obu na forum czytaja],zwracajac na
                                                    to uwage.takze to co pisze[jak zauwazyles]na innych miast wpisach.
                                                    wierze,ze nigdy tego nie zapomnisz i zawsze bedziesz mogl mysla
                                                    wrocic,czy to czytajac samemu Biblie czy tez dyskutujac z innymi oraz
                                                    obserwujac wszystko dookola siebie,czy rzeczy tak sie wlasnie maja.
                                                  • Gość: kazik ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 02.01.10, 23:44
                                                    Biada tym,ktorzy mowia,ze dobre jest zle,a zle dobre,ktorzy ciemnosc
                                                    przedstawiaja jako swiatlo,a swiatlo jako ciemnosc,ktorzy gorycz
                                                    przedstawiaja jako slodycz,a slodycz jako gorycz!!![Izaj.5:20].
                                                    szatan stara sie wypaczyc nasze naturalne poczucie dobra i zla.

                                                    np.w przemysle rozrywkowym dominuja ludzie o mentalnosci cec...cej
                                                    niegdys mieszkancow Sodomy i Gomory.nawet w niektorych wiadomosciach
                                                    telewizyjnych i doniesieniach prasowych eksponuje sie przemoc i
                                                    zeruje na zainteresowaniu seksem.znaczna czesc materialow
                                                    prezentowanych w mass mediach jako rozrywkowe przytepia umiejetnosc
                                                    odrozniania tego,co wlasciwe,od tego co niewlasciwe[Hebr.5:14].

                                                    pamietajmy jednak o zacytowanych wyzej slowach:Biada tym,ktorzy mowia
                                                    ze dobre jest zle,a zle jest dobre!!!
                                                    czy taka niezdrowa rozrywka Szatan nie skazil podstepnie niejednemu
                                                    sposobu myslenia? zawsze powinnismy analizowac swoja postawe[2Kor.13:
                                                    5],by naszym jestestwem dawac dowod posluszenstwa naszemu Stworcy i
                                                    tym samym,dawac swiadectwo uswiecania Jego Swietego Imienia.
                                                  • piotrzr pozdrowienia Noworoczne i bożonarodzeniowe 03.01.10, 14:13
                                                    Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku pozdrawiam serdecznie wszystkich
                                                    Jehowych z Kazikiem na czele :)
                                                    Ucz się kultury Jehowito - a pozdrowienia Nas to gdzie ??? :)
                                                  • Gość: kazik Re: coś w tym jest,napewno! IP: 96.18.162.* 23.05.10, 16:34
                                                    Piotrze witaj.dziwie sie,ze otaczajacy cie swiat z jego
                                                    niedorzecznoscia ciebie wstrzasa.nie powinien,bo to system Szatanski
                                                    i tak musi byc,puki on jeszcze istnieje.najwazniejsze,ze Slowo Boze
                                                    nie klamie,udawadniajac,ze jest tylko jedna prawda.nawet jezeli
                                                    chodzi o Jezusa Chrystusa.jest krolem i to namaszczonym przez
                                                    wlasnego Ojca na Krola calego swiata,a nie jak to gdzie niegdzie
                                                    stworzenia sobie umyslily,by byl Krolem danego regionu czy nad dana
                                                    nacja.to jest pomysl urojony i wypaczajacy Slowu
                                                    Bozemu,doprowadzajacy nie do milosci blizniego i oczekiwania tego co
                                                    OBIECAL.w calokrztalcie calej historii ludzkosci na ziemi od momentu
                                                    jej poczecia,obecny jej okres jest juz szczegolnym i coraz bardziej
                                                    rozumianym,chociaz ciagle przez wielu ciezkim do zaakceptowania.
                                                    w koncu jednak trzeba bedzie sie z tym pogodzic[okresem ktory nas
                                                    otacza i to nie tylko w Polsce,Ukrainie,ale po calej ziemi].tylko
                                                    lepiej predzej niz pozniej.a wierzganie i odrzucanie mysli nic tu
                                                    nie da.bo co to jest prawda? wola Stworcy umiejscowiona w Jego Slowie
                                                    poparta wypelnionymi proroctwami,ktore sa rekojma tego,ze te
                                                    proroctwa,ktore jeszcze przed nami,tez sie niechybnie wypelnia i
                                                    nie jednemu jeszcze sami bedziemy osobistymi swiadkami.pozdrawiam.
                                                  • piotrzr gdzie tu dal nich miejsce ?? 23.05.10, 17:25
                                                    Ja w tym świecie, powodziach, tragediach ludzkich nie widzę ani Boga
                                                    ani szatana - tylko wszechmocną przyrodę. Więc może lepiej czcić tę
                                                    potworną, i dobronośną zarazem, wodę ?? Może dobrze Biblię i inną piękną literaturę czytać, ale nie upatrywać w niej nic ponad
                                                    literaturę ??
                                                    Może tylko słonce, księżyc , woda i ogień, wiatr i zieleń liści się
                                                    liczą ??
                                                    I los, który raz może sprzyjać,a raz sprowadzający tragedię na nic
                                                    winnego człowieka ??

                                                    Pozdrawiam Cię serdecznie Kaziu. Dużo dobrego Ci życzę i szczęśliwego
                                                    losu, którego obecnie tak wielu ludziom brakuje :(
                                                  • Gość: kazik potrzeba rozwagi,glosu serca i rozumu!!! IP: 96.18.162.* 24.05.10, 05:41
                                                    twe zyczenia potrzebne kazdemu i w kazdym czasie,mnie i tobie,a takze
                                                    innym tez.dziekuje.w tych tragediach sa widoczni oboje.a przed
                                                    zaczeciem czczenia czego kolwiek lub kogo kolwiek nalezy posiasc
                                                    wiedze,by to czynic ze zrozumieniem.a w zaczeciu posiascia wiedzy,
                                                    nalezy sie czlowiekowi cofnac az do ogrodu Eden,gdzie poczatek dalo
                                                    powodziom i wszystkim innym tragediom ludzkim.tam tez rozpoczela sie
                                                    wina kazdego czlowieka,tak widoczna dzisiaj w otaczajacym nas swiecie
                                                    wracajac do czytania przez ciebie wspomnianej Biblii,by to czynic z
                                                    korzyscia,nalezy wziasc pod lupe wskazowki nie zyjacego juz
                                                    wspanialego ksiedza profesora Tchisnera.napewno o nim slyszales.
                                                    chociaz naprawde jest najlepszym wzorem literatury,to jednak ma w
                                                    sobie ogromna moc,wiedze i madrosc.warto to wszystko rozumnie
                                                    wykorzystac.tylko czy wystarcza w nas samozaparcia i pokory? to juz
                                                    osobista sprawa i ze zrozumieniem akceptowana przez Boga.
                                                  • Gość: kazik Re: potrzeba rozwagi,glosu serca i rozumu!!! IP: 96.18.162.* 30.05.10, 00:37
                                                    serdecznie dziekuje za pamiec tobie Piotrze i twemu koledze z
                                                    Warszawy za zauwazenie rocznicy i serdeczne pozdrowienia.moze mnie
                                                    pomineliscie[rozumiem,ze pewnie dla kazdego z was na swoj
                                                    sposob,jestem tym nie wygodnym],ale nic mi po tym.wazne,ze nadal sie
                                                    czytamy.i ze kazdy z nas ma cos do powiedzenia,szczegolnie w tych
                                                    interesujacych czasach,w ktorych razem nam przyszlo zyc.a ciekawe sa,
                                                    zwlaszcza,ze zwracaja uwage na to,co juz przed wiekami w Biblii
                                                    zanotowano.a bedzie jeszcze ciekawiej i to po calej ziemi,bo Bog nie
                                                    jest tylko Bogiem Polakow,Ukraincow,ale ludzi calej ziemi,ktora w
                                                    swym wyznaczonym czasie w calosci wezmie pod skrzydla swego rzadu
                                                    niebianskiego,Krolestwa Bozego na ktorego z Jego woli stoi
                                                    namaszczony na krola tego rzadu,Jezus Chrystus.ktorego zadaniem
                                                    bedzie i jest,doprowadzenie ludzkosci tej co przezyje Armagedon i
                                                    tej co z woli Boga otrzyma zaszczyt zmartwychwstania,do stanu
                                                    pierwszej pary ludzkiej w Edenie,przed jej odstepstwem od Boga.
                                                    pozdrawiam was obu tez i cieszmy sie nawzajem otaczajacym nas swiatem
                                                    w oczekiwaniu tego co Bog ludzkosci obiecal.powodzenia i zdrowia.
                                                  • Gość: kazik Re: potrzeba rozwagi,glosu serca i rozumu!!! IP: 96.18.162.* 06.06.10, 04:38
                                                    jeszcze raz ci Piotrze dziekuje za pamiec i zakwalifikowanie mnie
                                                    przez ciebie do grona osob pewnych.to milo,pomimo,ze jak juz
                                                    wspomnialem dla was wszystkich jestem osoba w pewnym sensie moze nie
                                                    wygodna.pamietam kiedys,jeszcze na pierwszych grekokatolikach,ten
                                                    twoj kolega z Warszawy,proponowal by podjac pisanie na temat wiary na
                                                    podstawie Biblii[badz co badz,ksiegi autorstwa samego Stworcy],pomimo
                                                    roznych osob na Nia zapatrywania.nigdy do tego nie doszlo,a mysle,ze
                                                    ciekawie by bylo spojrzec na wiele spraw i dziedzin naszej
                                                    codziennosci,biorac Biblie pod uwage.np.chociazby popelnianie
                                                    grzechow przez nas ludzi,przezywanie stresu z roznego rodzaju powodow
                                                    albo wypowiedzi roznych ksiezy na temat polityki[czy jest sprawa
                                                    sluszna ich mieszanie sie w sprawy tego swiata,do jakich granic],czy
                                                    na temat katastrofy pod Smolenskiem,albo tego ksiedza z Jasnej Gory
                                                    na temat obecnych powodzi.czyli na temat tego systemu HAARP,o ktorym
                                                    coraz wiecej rozne kregi mowia i to nie tylko w Polsce,ale w innych
                                                    krajach tez.jak to wszystko wyglada w swietle Biblii i jaka role w
                                                    tym odgrywa Bog? no i,ciekawe pytanie,w jakim to okresie czasu
                                                    historii czlowieka na ziemi,patrzac od samego jego poczecia w
                                                    ogrodzie Eden,obecnie my ludzie teraz juz zyjemy? wiem,ze zdania na
                                                    te tematy moga byc rozne,ale w kazdej chrzescijanskiej religii
                                                    poslugujacej sie Biblia,Jezus prosi by dochodzic do jednomyslnosci z
                                                    Nim,jak On jest jednomyslny z Ojcem swoim.przyszlo zyc nam w
                                                    specyficznych czasach i to wszystkim ludziom w ich ojczystych krajach
                                                    po calej kuli ziemskiej.dzien w dzien dzieje sie cos ciekawego i
                                                    nowego i bedziemy jeszcze swiadkami wielu spraw i rzeczy o ktorych
                                                    sie nawet jeszcze kilka lat temu nikomu z nas nie snilo.pozdrawiam.
                                                  • Gość: kazik Re: potrzeba rozwagi,glosu serca i rozumu!!! IP: 96.18.162.* 08.06.10, 03:20
                                                    ucisk i niesprawiedliwosc sa dzis wszechobecne.tu i owdzie trudna
                                                    sytuacje ekonomiczna pogarsza chciwy handel i skorumpowana wladza.
                                                    czolowi przedstawiciele rzadu,byznesu oraz religii nierzadko daja
                                                    fatalny przyklad po wzgledem moralnym.dlatego szczerzy sludzy Bozy,
                                                    podobnie jak niegdys Lot,sa wielce udreczeni rozpasaniem,jakiemu sie
                                                    oddaja ludzie uragajacy prawu[zob.2 piotra 2:7].ponadto gdy staraja
                                                    sie wiesc ciche zycie zcharmonizowane z zasadami Bozymi,czesto staja
                                                    sie celem przesladowan ze strony butnych wladzcow[zob.2 Tym.3:1-5].
                                                    juz dawno temu Bog przez prorokow to w swym Slowie umiescil[zob.Kazn.
                                                    8:9].takze w swym czasie przez Jezusa[zob.ew.Mat.6:25].dobrze Jezus
                                                    wiedzial,ze niedoskonali ludzie maja sklonnosci do zamartwiania sie
                                                    codziennymi sprawami.i jest to zrozumiale,ze nie podchodzimy lekko
                                                    do spraw dla nas waznych,takich jak szczerych ludzi wiezi z Bogiem,
                                                    oraz chrzescijanskie obowiazki zycia w codziennosci wzgledem siebie i
                                                    innych czy tez zaspokajanie potrzeb rodziny[zob.1 Kor.7:32-34].
                                                    czego wiec mozemy sie nauczyc z przestrogi Jezusa? pod wplywem ducha
                                                    swiata ludzie czesto pragna popisywac sie srodkami do zycia,czym
                                                    sprowadzaja na siebie wiele klopotow.chca nam wmowic,ze pieniadze
                                                    zapewniaja bezpieczenstwo i ze wartosc czlowieka nie zalezy od
                                                    przymiotow duchowych,lecz od ilosci i jakosci posiadanych dobr.kto
                                                    daje sie zwiesc tej propagandzie,ten staje sie niewolnikiem bogactwa
                                                    i wciaz zabiega o to,co najnowsze,najwieksze czy tez
                                                    najnowoczesniejsze[zob.Prz.18:11].taki wypaczony poglad na rzeczy
                                                    materialne jest pozywka dla zmartwien,ktore moga zahamowac nie
                                                    jednemu rozwoj duchowy,polegajacy na regularnym czytaniu Slowa
                                                    Bozego,Biblii,rozwazania nad czytanym materialem i wprowadzania woli
                                                    Bozej w czyn,zyciem codziennym[zob.ew.Mat.13:18,22 takze ew.Mat.6:30-
                                                    34].Piotrze do uslyszenia nastepnym razem i milych dyskusji zycze.K-k
                                                  • piotrzr co wszechobecne..... 08.06.10, 08:04
                                                    Gość portalu: kazik napisał(a):

                                                    > ucisk i niesprawiedliwosc sa dzis wszechobecne.tu i owdzie trudna
                                                    > sytuacje ekonomiczna pogarsza chciwy handel i skorumpowana wladza.
                                                    > czolowi przedstawiciele rzadu,byznesu oraz religii nierzadko daja
                                                    > fatalny przyklad po wzgledem moralnym.dlatego szczerzy sludzy Bozy,
                                                    > podobnie jak niegdys Lot,sa wielce udreczeni rozpasaniem,jakiemu
                                                    sie
                                                    > oddaja ludzie uragajacy prawu

                                                    Kaziku Drogi!!

                                                    A może to co sie dzieje, to tylko dowód, że Boga nie ma ?? Ze to
                                                    tylko wymysł twórczego umysłu ludzkiego ?? że człowiek w swej
                                                    naiwności przywołuje Boga, Jego miłosierdzie, Jego miłość – licząc że
                                                    będzie mu łaskawy ??
                                                    Ty i Wasi współwyznawcy – na czele świat stawiacie inny wymyślony
                                                    twór – szatana – który ma rządzić, póki mu Bóg nie utrze nosa w swym
                                                    kolejnym nadejściu.
                                                    Może i tamto i to ułudy ?? może jest tylko wszechmocna przyroda, los
                                                    ??
                                                    Może lepiej postawić sobie na biurku ładny kamień, rzeźbę, jakiś
                                                    estetycznie wykonany przedmiot i powiedzieć sobie – to mój talizman ?
                                                    ? A jeśli on zginie – znajdę sobie nowego „boga” ???
                                                    Ja nie potrafię sobie odpowiedzieć na te pytania. Nie chcę odrzucać
                                                    Boga, powiedzieć że Go nie ma.
                                                    Może to tchórzostwo , a może jakiś rodzaj społecznego oportunizmu ???

                                                    Pozdrawiam Cię serdecznie – niestrudzony Jehowito!!!
                                                  • Gość: kazik Re: co wszechobecne..... IP: 96.18.162.* 09.06.10, 03:22
                                                    dziekuje.Piotrze na te swe wszystkie pytania potrafisz sobie
                                                    odpowiedziec,tylko na twej przeszkodzie jest wlasnie to,czym
                                                    zaafiszowales sie twym ostatnim pytaniem.i to ani nic nowego,ani
                                                    dziwnego.to po prostu caly ty,ktory boi sie zgubic obecnego siebie.
                                                    sam slyszysz,jak to pewni ksieza glosza banaly na temat Smolenska,
                                                    powodzi i innych dziwnych rzeczy.i tak jest nie tylko w Polsce,w
                                                    innych
                                                    krajach podobnie.najgorsze w tym,ze ci ksieza nie mowia tego
                                                    wszystkiego w oparciu o Slowo Boze,byliby wiarygodniejsi.a tak,ich
                                                    nagroda wysmianie i dokuczliwosc od takich samych ciemnych ludzi jacy
                                                    oni sami sa,po przez stronienie od Slowa Bozego.a byc tylko
                                                    chrzescijanskim wierzacym z tradycji,to lepiej nie byc wcale.Bog
                                                    pragnie czlowieka calym jego jestestwem.i historia biblijna nam to
                                                    potwierdza masa przykladow tak z czasow potopu,jak i z zycia narodu
                                                    zydowskiego,kiedy byl jeszcze narodem wybranym.a reszte proroctw
                                                    potwierdza to,czego jestesmy swiadkami,ze to co mowi Biblia spelnia
                                                    sie.a ten wspomniany przez ciebie szatan[ignorowany przez wieki,czym
                                                    notabene tez zasluguje na wyroznienie ze wzgledu na swa madrosc i
                                                    przebieglosc]jest glownym powodem calego zla,obojetnie jak to zlo
                                                    nazwiesz.i liczenie na Boze zmilowanie,to tylko uluda,ze czlowieka
                                                    omina przeszkody.tutaj chodzi o uswiecenie swietego imienia Bozego i
                                                    oddawania Mu naleznej czci.bo On i tak w czasie wyznaczonym przez
                                                    siebie samego udowodni calemu swiatu,ze jest i istnieje.i wcale
                                                    nikomu nie sprawi trudnosc,zapoznawania sie z Biblia,by poznac prawde
                                                    osobiscie o tym kazdy moze sie przekonac.tylko ze szczerym
                                                    nastawieniem swego serca,i z odwaga pytania sie o wyjasnienia.
                                                    szczerosc i pokora,to cechy przerastajace najwiekszych mocarzy.ktos
                                                    takze,jezeli jest wierzacy,wcale Boga nie odrzuca,tylko zapoznaje sie
                                                    z Nim jakim jest na wzor nauki jaka dal Jezus wersetami ogolnie
                                                    znanymi z ewangelii,a takze listami apostolow.jak tysiace lat przed
                                                    nami Berejczycy podeszli do Slowa Bozego tak i dzis my sami mozemy
                                                    tym wzorem podazac.wszystko zalezy od nas samych.coraz wiecej
                                                    bedziemy straszeni HAARPem i innymi dziwami,ale wierzacego czlowieka
                                                    zawsze jest konfrontowanie tego wszystkiego z Biblia.jest wtedy
                                                    rozumniejszy i z radoscia oraz zrozumieniem a takze oczyma wiary,
                                                    patrzacym nawet w najdalsza przyszlosc.pozdrawiam i zycze wytrwalosci
                                                    oraz pracy nad swoja osobowoscia,pod kazdym wzgledem,wobec kazdego.
                                                  • Gość: kazik Re: co wszechobecne..... IP: 96.18.162.* 29.06.10, 02:17
                                                    Piotrze chociaz nie opowiadam sie za tym czy innym w polityce,to
                                                    jednak widze,ze opowiadanie sie ludzi przy urnie wyborczej za danym
                                                    politykiem[biorac pod uwage wyniki podkarpackie i nie tylko]wskazuje
                                                    na jedno.ze Biblia juz dawno temu te podzialy na nasze obecne czasy
                                                    trafnie przepowiedziala.i dotyczy to nie tylko Podkarpacia,ale calego
                                                    kraju.i tak to wyglada po calej ziemi we wszystkich krajach.nie
                                                    powinno to nam byc obojetne i inteligentni ludzie,wyciagajac z tego
                                                    wniosek,powinni zrozumiec oczami wiary w jakim to okresie w dziejach
                                                    ludzkosci,poczawszy od ogrodu Eden,obecnie zyjemy.i sie odpowiednio
                                                    do "czasu" ustosunkowac i dostosowac,biorac pod uwage to,co autor
                                                    Biblii do nas wszystkich mowi.pozdrawiam i zycze milego wyciagania
                                                    wnioskow po 4 lipca.dla osobistej korzysci i otaczajacych bliznich.
    • Gość: gu Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: 83.2.157.* 03.01.10, 14:46
      zdecydowanie "wykrztałcenie"
    • Gość: kazik Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: 96.18.162.* 03.01.10, 21:11
      Piotrze,wracasz soba do przeszlosci,nawet teraz w tym okresie dla
      ciebie swiatecznym.jestes uparty,ale to juz twoja sprawa.wiesz
      dobrze,ze zycze tobie zawsze wszystkiegi najlepszego w kazdym dniu
      calego roku,a nie dlatego,ze inaczej nie wypada.sam tez wiesz bardzo
      dobrze,ze Jezus sie nie urodzil w tym czasie,to raz.a dwa,to gdzie
      jest potwierdzenie w Biblii na obchod tego swieta?po trzecie,to
      w Biblii jest jasno kazdemu napisane,kiedy pamiec o Jezusie ma byc
      obchodzona.sam widzisz,ze Bog nas nie zostawil,co do tego kiedy i jak
      obchodzic swieta.zas co do tradycji,to badzmy ostrozni czy czasami
      nie ma powiazania z poganskimi wierzeniami,bo i na ten temat Bog
      takze nas wyraznie informuje.w swej inteligencji Piotrze,po lekturze
      Podkarpackiej Ukrainy,chcesz zawsze znac i by byla znana prawda.wiec
      jeszcze raz,badz ostroznym i rozsadnym.twoj list do mnie,zawsze mam
      przed soba.ty tez o nim pamietaj.a czasy w ktorych zyjemy sa naprawde
      ciekawe i interesujace.szkoda tylko,ze politycy,ekonomisci i
      religianci tego pod uwage nie biora,by dac ludnosci prawdziwy obraz
      naszych czasow,by nie byla skolowana jakoby bez pasterza.trzymaj sie.
      • Gość: kazik Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: 96.18.162.* 06.01.10, 01:40
        Piotrze powtarzanie zawsze jest w Biblii mocno podkreslane,wiec
        ponownie cos powtorze.
        najpierw czym sa swieta? sa dniami wolnymi od pracy i zajec
        szkolnych,upamietniajace jakies wydarzenie.bywaja tez okazja do
        urzadzania spotkan rodzinnych i towarzyskich.ich uczestnicy moga je
        uwazac za uroczystosci religijne albo za imprezy towarzyskie lub
        swieckie.
        czy obchodzenie Bozego Narodzenia ma uzasadnienie biblijne?
        w jednej z encyklopedii przyznano:Data narodzin Chrystusa jest
        nieznana.w Ewangeliach nie podano ani dnia,ani miesiaca.wedlug
        hipotezy H.Usenera,uznawanej obecnie przez wiekszosc uczonych,
        narodziny Chrystusa przesunieto na dzien zimowego przesilenia dnia
        z noca,to jest na 25 grudnia wedlug kalendarza julianskiego,
        6 stycznia wedlug egipskiego,poniewaz w dniu,w ktorym slonce
        rozpoczyna swoj powrot na polnoc,poganscy czciciele Mitry obchodzili
        dies natalis Solis Invicti,czyli narodziny Slonca Niezwyciezonego.

        dnia 25 grudnia 274 roku Aurelian oglosil boga-Slonce naczelnym
        patronem cesarstwa i poswiecil mu swiatynie na Polu Marsowym.
        Boze Narodzenie pojawilo sie w czasie,gdy kult slonca byl w Rzymie
        szczegolnie rozpowszechniony.
        Piotrze wierzysz,tylko czemu Slowo Boze cie irytuje? a w Nim pisze o
        niemozliwosci jasnosci z ciemnoscia oraz stole wspolnym
        balwanow i prawdy naszego Stworcy.serdecznie pozdrawiam
        i zycze zdrowego ducha i odwagi godnej meza prawego.
        • piotrzr irytujące słowo ??? 06.01.10, 07:26
          irytujące słowo ??? ależ skąd - popatrz jaki to piękny hymn ku czci "słowa i
          światła"!! Mozna powiedzieć, piekny , pogański, hellenistyczny hymn ku czci
          słowa, światła i Boga ze słowem i światłem utożsamianego :

          Na początku było Słowo,
          a Słowo było u Boga,
          i Bogiem było Słowo.
          Ono było na początku u Boga.
          Wszystko przez Nie się stało,
          a bez Niego nic się nie stało,
          co się stało.
          W Nim było życie,
          a życie było światłością ludzi,
          a światłość w ciemności świeci
          i ciemność jej nie ogarnęła.
          (...)
          Nie był on światłością,
          lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości.
          Była Światłość prawdziwa,
          która oświeca każdego człowieka,
          gdy na świat przychodzi.
          Na świecie było Słowo,
          a świat stał się przez Nie,
          lecz świat Go nie poznał.
          Przyszło do swojej własności,
          a swoi Go nie przyjęli.
          Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
          dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
          tym, którzy wierzą w imię Jego,
          którzy ani z krwi,
          ani z żądzy ciała,
          ani z woli męża,
          ale z Boga się narodzili.
          Słowo stało się ciałem
          i zamieszkało między nami.
          I oglądaliśmy Jego chwałę,
          (...)

          Nie wiem czy obecnie dzieciaki uczą się tych słów na religii - a powinny - bo to
          piękne słowa - pod warunkiem że wolne od nadinterpretacji i czytane takimi jakie
          one są - w swym pięknie i prostocie. Bo tylko życie, słowa i światło się liczą :)
          • Gość: kazik Piotrze? IP: 96.18.162.* 06.01.10, 23:13
            hymn piekny-zgadzam sie.tylko co Piotrze chcesz nim powiedziec?
            ja uwazam,ze nalezy sluchac i dowiadywac sie ze Slowa Bozego,by znac
            prawde.a to dlatego,ze czytajac samego Boga,Go poznajemy z JEGO
            pogladami na wszelkie sprawy i mozemy zwrocic uwage na JEGO punkt
            widzenia.takze na to,dlaczego nie umiescil w Swym Slowie informacji
            odnosnie obchodzenia urodzin Swego Syna.
            slusznie zwrociles uwage,by nie nadinterpretowano mysli i woli Bozej.
            w tym ukazuje sie rada Jezusa,a takze apostola Piotra,by byc
            jednomyslnym z Bogiem jak byl z Nim Jezus i ze jest tylko jedna
            interpretacja tego,co jest zawarte w Slowie Bozym,Biblii.samo jednak
            istnienie roznych religii chrzescijanskich,temu zaprzecza.maja swe
            wizje,chociaz czerpia ponoc informacje z tej samej ksiegi.pierwsi
            chrzescijanie idac przykladem Jezusa,mocno stronili od nalecialosci,
            w ktorych niejednokrotnie wzrastali.tym dawali przyklad posluszenstwu
            Bogu i utrzymywali zbory w czystosci nie tylko cielesnej,ale
            przede wszystkim,w duchowej.o to samo obecnie Bog od nas oczekuje.
            Bog nie zyczy sobie zadnej rownosci ze stolem demonow.wiesz o tym.
            • piotrzr Re: Piotrze? 07.01.10, 08:51
              Gość portalu: kazik napisał(a):

              > hymn piekny-zgadzam sie.tylko co Piotrze chcesz nim powiedziec?
              > ja uwazam,ze nalezy sluchac i dowiadywac sie ze Slowa Bozego,by znac
              > prawde.a to dlatego,ze czytajac samego Boga,Go poznajemy z JEGO
              > pogladami na wszelkie sprawy i mozemy zwrocic uwage na JEGO punkt
              > widzenia.takze na to,dlaczego nie umiescil w Swym Slowie informacji
              > odnosnie obchodzenia urodzin Swego Syna.


              Gadasz głupoty mój Drogi Jehowito. Ja tylko zacytowałem fragment Ewangelii wg
              św. Jana - jej początek, gdzie natchniony przez Boga autor opisuje w poetycki
              sposób narodziny Syna Bożego.
              Kaziku - widzę że jehowiańskie klapki na oczach ograniczają Twój punkt widzenia.
              Niemniej pozdrawiam :)
              • Gość: kazik Re: Piotrze? IP: 96.18.162.* 08.01.10, 02:08
                nie omieszkaj zauwazyc,ze tu mowimy o obchodzeniu Bozego Narodzenia.
                nigdzie w Biblii tego Bog nie nakazuje,w przeciwienstwie do dnia,
                ktory ma byc obchodzony na upamietnienie Jezusa.a cytowany fragment,
                takze nie mowi o obchodzeniu urodzin,ani nie podaje zadnej daty.
                pewnie bedziesz sie jeszcze upieral,ze ten fragment popiera nauke o
                Trojcy[na ten temat juz ci kiedys tez pisalem na pierwszych GK].takze
                punkt widzenia prawdziwie biblijnego klapek na oczach nie ma.Piotrze,
                nie krocz droga kaplanstwa zydowskiego z ktorym tyle musial Jezus
                rozprawiac,bo uwazali,ze sa madrzejsi od Stworcy i Jego woli.a jak im
                sie taka postawa skonczyla,sam dobrze wiesz.i widac,ze nic sie nie
                zmienilo,jezeli chodzi o swiatowe nominalne chrzescijanstwo,kroczy
                taka sama droga.tylko w czyim imieniu? Piotrze,nadal mi milo,ze
                czytasz,mam nadzieje,ze i rozmyslasz.zycze ci powodzenia[Obj.18:4,21
                ew.Luk.21:36 2Tym.3:16,17 ew.Jana 17:3 1Mojz.10:8-10,11:4-9 2Piot.3:9
                • piotrzr Boże Narodzenie 08.01.10, 08:13
                  Kaziku - według nieoficjalnej wersji Genesis - Bóg wszytko co tworzył uznawał za
                  dobre - i słońce i gwiazdy, i wody i ziemię, i zwierzęta i mężczyznę . Jeno na
                  końcu gdy stworzył kobietę - popatrzył i orzekł "No ty to będziesz się musiała
                  malować" I tak pozostało po dziś dzień.
                  Bóg nie nakazywał człowiekowi świętować bożego narodzenia ?? No pewno że nie.
                  Bo w starym testamencie nie wiedział jeszcze kiedy i czy się narodzi. Ale też
                  nie zakazywał oddawać sobie czci w różnych formach. A to co nie jest zakazane -
                  jest dozwolone.
                  Pamiętasz ?/ Kiedyś nawet kazał żydom zrobić pogański wizerunek węża, umieścić
                  go wysoko na kiju aby każdy żyd ów wizerunek widział. Dlaczego?? bo ów wąż był
                  jak ostrzegawczy znak drogowy "uważaj żydzie na węże bo cię w łapę ciachną"
                  Natomiast w nowym testamencie - Bóg - Jezus pozwalał człowiekowi odchodzić od
                  rygorów np świętowania szabatu - bo jak stwierdził "nie człowiek jest dla
                  szabatu ale szabat dla człowieka" I dlatego w szabat np wędrował czy uzdrawiał a
                  nawet na chwilę przed szabatem dał się rzymianom ukatrupić.
                  Człowiek świętuje dziś Boże narodzenie głównie po to aby się nażreć smakołyków,
                  opić różnych tam trunków, integrować z rodziną, dostawać prezenty, iść do
                  lekarza ze skutkami obżarstwa i ...(na końcu raczej) czcić Boga. Robi to
                  oczywiście w okresie zapożyczonym od pogan. Bo pogańskie są i szopki w
                  kosciołach i choinka i światełka i owe potrawy, kolędowi przebierańcy .
                  Chrześcijaństwo (jakie by ono nie było) tworzyło i tworzy sztuki piękne
                  (malarstwo, rzeźby, architekturę, muzykę) i tworzy różne formy parareligijnego
                  świętowania, gdzie nabożeństwa przyjmują czasami formy nudy a czasami imprez
                  typu światło i dźwięk - z kadzielnymi dymami, blaskiem świec, śpiewem ludu
                  bożego (nawet gdy na głowami owego ludu unoszą się opary gorzały) i dźwiękiem
                  organów.
                  A Wy jehiwici co?? Jesteście puści jak dzbany bez wody a raczej jak woda bez dzbana.
                  Pewno - czasami odwalacie się w ganiturki i krawatki (jak pewien mój znajomy
                  jehowita), bierzecie w ręce waszą "jehowiańską bibułę" i chodzicie od drzwi do
                  drzwi próbując swej agitacji. Nie rozumiejąc wogóle co się za tymi drzwiami
                  dzieje :)

                  Ale jak pisałem tu kiedyś - nie mam nic przeciwko Wam - bo dużo czytacie i
                  lubicie Księgę :)
                  Pozdrawiam
                  • Gość: kazik Re: Boże Narodzenie IP: 96.18.162.* 08.01.10, 23:11
                    Piotrze,bujasz w oblokach,jak dlugo jeszcze? twa znajomosc Biblii,
                    polega na tym samym,co ludzi czytajacych gazety.wiesz,ze jest cos
                    napisane,tylko nie wiesz dlaczego.o takiej znajomosci Biblii i do
                    Niej podejscia w 70tych latach mowil prof.Tchisner[juz nie zyjacy].
                    czy ty rozumiesz pierwsze zanotowane proroctwo biblijne?jest ono
                    scisle powiazane z wspomnianym przez ciebie wizerunkiem weza.i scisle
                    z osoba Jezusa Chrystusa[ktory jednak nie jest Bogiem! i nigdy za
                    takowego sie nie uwazal].Bog wyraznie nas wszystkich poucza,ze ma byc
                    czczony w duchu i w prawdzie a nie w widzeniach.prawidlowe rozumienie
                    woli naszego Stworcy,prowadzi do o Nim madrosci,ktora niestety dla
                    nie ludu Bozego,jest po prostu glupstwem.ale do czasu,byle nie za
                    pozno.to,ze obchodzenie obecne jest skomercjolizowane i obchodzenie
                    jego,jak sam o tym piszesz,polega na samolobnej uciesze[z Bogiem na
                    koncu],jest konsekwencja posuniec politycznych rzymskiej potegi
                    [zreszta juz przeszlej].pierwsi chrzescijanie bedac poslusznymi nauce
                    Jezusa,odrzucali wszelkie nalecialosci poganskie[chociaz nie
                    jednokrotnie pierwej w takiej kulturze wzrastali],i tez z tego powodu
                    byli uwazani,jak i teraz ty masz zdanie o ludzie Bozym,jak dzbany bez
                    wody.niczym, madrym tego swiata zaimponowac nie moga.sa posmiewiskiem
                    jedynym,co mozemy ludziom zaoferowac,jest to samo co oferowal Jezus.
                    czyli zwracanie uwagi na Dobra Nowine o Krolestwie Bozym.sa tacy co
                    posluch temu daja[nawet w cichosci swych mieszkan,czytajac S.Boze],sa
                    i tacy,ktorzy sie naigrywaja,samolobnie lekcewazac oredzie Boze,sa i
                    tacy,co sie wstydza przed bliznimi,by zainteresowac sie Biblia.
                    piszesz,ze masz znajomego Swiadka Jehowy.czy kiedys,chociaz z
                    ciekawosci omowiles z nim jeden temat oparty na Biblii? popros go o
                    to.nawet wybierz sie do Sali Krolestwa[napewno zmienisz zdanie o tym,
                    jak piszesz,co sie za tymi drzwiami dzieje.do niczego to ciebie nie
                    zobowiaze,nie bedziesz chcial,to wiecej nie pojdziesz.ale chociaz
                    zrozumiesz i nie bedziesz glupot powtarzal].nie masz nic przeciwko
                    nam,a ja ci powiem,ze masz.sa tylko juz inne czasy[napewno wiesz,jak
                    przed wojna mowiono-Polak to katolik-.i niektore sily za tym tesknia.
                    tylko te czasy juz nie powroca].twoj znajomy ubiera sie w garnitur i
                    krawat.masz mu to za zle? by cie to nie dziwilo,jakbys rozumial,czym
                    jest Krolestwo Boze,ktorego ani chrzescijanstwo swiatowe,ani zydostwo
                    bujajace w oblokach ani bynajmniej pozostale religie,nie rozumieja.
                    a jak to okreslasz"jehowianska bibule",ktora lubimy czytac,polecam ci
                    tez.bo te ktore sam posiadasz tez maja tego samego ducha i o tym
                    samym Krolestwie mowia.dziekuje za twe pozdrowienia i zycze uwaznego
                    otaczajacego swiata i jego posuniec,obojetnie jakich,bo i to
                    wszystko ma scisly zwiazek z DN o KB.nie omieszkaj takze miec na
                    uwadze[jak Jezus mowil-dni z czasow Noego],rowniez Danielowego posagu
                    i jego znaczenia od czasu,kiedy go opisal i az po dzis dzien.
                    • Gość: kazik ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 22.01.10, 18:05
                      jak chcecie,zeby ludzie wam czynili,czyncie im tak samo!!!pelny sily
                      werset z ew.Luk.6:31.no,nie ma co ukrywac,Jezus Chrystus napewno byl
                      wielkim nauczycielem.np.kiedy jego przeciwnicy religijni wyslali
                      urzednikow majacych go aresztowac,to ci wrocili z pustymi rekoma i
                      powiedzieli:Nigdy zaden czlowiek nie mowil jak ten[ew.Jana
                      7:32,45,46].napewno kazdy przyzna racje,ze mistrzowskim wystapieniem
                      Jezusa bylo jego Kazanie na Gorze,o ktorym mozemy sie zapoznac w
                      rozdzialach od 5 do 7 w ew.Mateusza.takze w ew.Lukasza 6:20-49.do
                      jednych z najwazniejszych i najbardziej znanych nauk podanych w tym
                      kazaniu nalezy tzw.Zlota Regula.mowi o sposobie odnoszenia sie do
                      innych.Wielki Nauczyciel powiedzial:"Jak chcecie,zeby ludzie wam
                      czynili,czyncie im tak samo".po za tym,ile dobra on sam wyswiadczal
                      ludziom.uzdrawial i nawet wskrzeszal.szczegolnego dobrodziejstwa
                      zaznali jednak ci,ktorzy przyjeli gloszona przez niego Dobra Nowine
                      [ew.Luk.7:20-22].jako ludzie o szczerym sercu wobec Stworcy i Jego
                      Syna z przyjemnoscia poglebiamy wiedze[ew.Jana 17:3]i nastepnie,
                      biorac pod uwage dwa najwazniejsze przykazania milosci,ta Dobra
                      Nowine staramy sie zaszczepiac w ludziach o takze szczerych sercach.
                      poniewaz zgodnie z wola Stworcy,ta Dobra Nowina ma byc i bedzie
                      gloszona po calym obliczu ziemi,az do czasu decyzji Bozej o koncu
                      obecnego systemu na ziemi[ew.Mat.24:14 oraz 28:19,20,2 Tym.3:16,17].
                      • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 10.04.10, 19:40
                        Piotrze,przyjmij wyrazy szczerego wspolczucia z powodu dzisiejszej
                        katastrofy i jej daj Boze w dobrym zrozumieniu konsekwencji.
                        mimo wielu roznic w pogladach z prezydentem i jego najblizszych
                        wspolpracownikow[mieli do tego prawo byc takimi w systemie
                        demokratycznym],byli jednak tylko ludzmi,az bardzo wyraznie
                        widocznych przed Stworca,ze w Jego oczach praktycznie sa niczym i
                        rownymi z kazdym innym co smierc poniosl.nadzieja w kraju ludzi
                        pewnie taka,ze bedzie lepsze zrozumienie i wiecej milosci blizniego.
                        ale w polityce sentymentow nie ma i to po wszystkich krajach swiata.
                        wiec nic innego nie pozostaje,by tylko miec nadzieje na lepsze jutro,
                        szczegolnie z nadzieja pochodzaca od Boga zawarta w Jego Slowie.
                        a wersety biblijne z ew.Jana 17:3 z 2listu ap.Piotra 3:9 oraz
                        Objawienia 21:4 sa najlepszego tej nadzieji przykladem.pozdrawiam.
                        • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 11.04.10, 19:28
                          Piotrze,gratuluje ci twego wpisu pt.Tragiczna ulanska szarza.mysle,ze
                          trafiles w 10ke.i sie z toba zgadzam.i mysle,ze glownym powodem tej
                          katastrofy,to nadchodzace wybory i zaskarbienie serc sobie
                          elektrolatu.wszystkie te kontrowersje z obchodami do tego zmierzaly,
                          tylko nikt nie mogl przewidziec czasu i przypadku,ktory doprowadzil
                          zamiast do sukcesu,do wielkiej porazki,mimo walki do samego konca.i
                          chyba nadal ta karta bedzie grana w tym szybkim teraz okresie przed
                          wyborczym.pozdrawiam.no i jeszcze Piotrze jedno,jestes inteligentny,
                          zawsze ci to przyznaje.zmien to i walcz o nia,bo slogan ktorego
                          uzywasz w twej osobie jest ponizej pasa.sam dobrze wiesz i nie
                          wstydz sie do tego przyznac,ze PRAWDA JEST JEDNA i znasz dobrze
                          odpowiedz na swe pytanie,BO co to jest PRAWDA? a jak takze wiesz,jest
                          ona mocno powiazana z czasami w ktorych nam przypadlo zyc i cieszmy
                          sie tym i dziekujmy naszemu za to Stworcy.a swiadkami bedziemy
                          jeszcze nie jednego,nawet tego co nam sie w pale nie snilo.trzymaj
                          sie.Kazik.
                          • piotrzr Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! 11.04.10, 23:02
                            Tak !! Wyszliśmy z raptownym bólem z nastroju świątecznego.
                            Zarzucasz Mi Kaziku kłamliwość me motta – a przecież nawet w
                            świetle czytań ewangelicznych można potwierdzić prawdziwość mego
                            motta.
                            No bo jak było z tym ujęciem Jezusa w Getsemani - Judasz go
                            pocałował czy nie, czy tylko Jezus wyszedł naprzeciw kohorcie i ich
                            zapytał "Kogo szukacie" ??
                            Każda z opowieści traktuje to inaczej i każda uważana jest za
                            prawdziwą....prawdę :) A wszelki wątpliwości bywają przez co
                            bardziej gorliwych uzasadniane "Bo to jest tajemnica wiary".
                            Albo ostatnie słowa Jezusa na Krzyżu. Gdyby pozbierać rozbieżne
                            wersje do "kupy" (przepraszam za kolokwializm) - to wychodziło by,
                            że ten biedny Galilejczyk mówił i mówił z krzyża. Ale
                            traktując każdą ewangelię z osobna - mamy w tym zakresie cztery
                            odrębne prawdy.
                            I jeszcze jedno - w jednej z wersji modlitwy - wyznania wiary
                            mamy "zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał" natomiast
                            Jezus mówi do "dobrego" łotra "Jeszcze dziś będziesz ze mną w raju".
                            Choć jako prawowity Żyd pewno tylko o szaolu myslał.
                            A żeby było jeszcze dziwniej to bodaj Paweł w listach apostolsk ich
                            nie mówi o zmartwychwstaniu Jezusa tylko o "wskrzeszeniu do życia".
                            Uważam, że nawet dla takiego niedowiarka jak ja - święta wielkanocne
                            są bardzo potrzebne - chociażby po to aby sobie ewangelie i tygodnik
                            powszechny poczytać.
                            Do czego was gorąco namawiam, bo ....

                            Nie ma jednej prawdy - bo co to jest prawda ??

                            • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 12.04.10, 05:47
                              Piotrze,wiesz dobrze,ze Slowo Boga jest PRAWDA.inaczej,po co chodzic
                              do tego czy innego kosciola? po co wogole wierzyc? a Bog jest
                              przeciez Bogiem pozadku a nie balaganu.spojrz tylko wnikliwiej i bez
                              zadnych uprzedzen.mamy czterech ewangielistow i kazdy pisal ze swego
                              punktu widzenia i kazdy pisal prawde i kazda sprawa miala swe
                              miejsce.zas co do "tajemnic wiary",to bryluje w tym KK,a nie my.
                              takze rozmowa z lotrem,nie doprowadzila ani Jezusa ani lotra tego
                              samego dnia do raju.Jezus oznajmial mu tego feralnego dnia dla obu,ze
                              bedzie z Nim razem w raju.oboje poniesli tego wlasnie dnia
                              smierc,jeden na nia zasluzyl,drugi nie.a raj o ktorym Jezus go
                              zapewnil,bedzie dopiero po objeciu wladzy przez Krolestwo Boze nad
                              ziemia.takze ap.Pawel nie czyni zadnego zamieszania.jego pisanie jest
                              zgodne z sytuacja,ktora i tobie jest dobrze znana.pamietasz jak po
                              zmartwychwstaniu Jezus ukazal sie ludziom,ktorzy idac z nim,nie
                              rozpoznali go,chociaz mieli jakies dziwne przeczucie.dopiero po
                              jakims czasie zauwazyli z kim ida.jest to zgodne z tym,ze mial
                              zachowane swe osobiste cechy i taka jest prawda.i szukaj jej Piotrze
                              usilnie,bo nie warto zmarnowac swego zycia.Pilat tez byl w
                              zaklopotaniu kiedy zadawal pytanie sobie samemu,czym jest prawda?
                              nie ma sensu szukac dziury w calym.sensu nalezy doszukiwac sie w
                              swej glowie,ale z pokora i ze szczerym sercem,bo zyc napewno chcesz,
                              a zycie jest piekne.pozdrawiam i jeszcze raz gratuluje wpisu o
                              tragicznie ulanskiej szarzy.
                              • piotrzr Ten który jest a prawda 12.04.10, 20:42
                                Gość portalu: kazik napisał(a):

                                > Piotrze,wiesz dobrze,ze Slowo Boga jest PRAWDA.inaczej,po co
                                chodzic > do tego czy innego kosciola? po co wogole wierzyc? a Bog
                                jest > przeciez Bogiem pozadku a nie balaganu

                                Ależ Kaziku !! No chyba nie wiem dobrze !!To "chodzenie do..." i
                                obchodzenie tych czy innych świąt, manifestowanie wiary w
                                obrządkach - to może być tylko związanie tradycją, obyczajami,
                                chęcią uczestniczenia w tych obrządkach, potrzebą identyfikacji
                                grupowej, sposobem na życie i spędzanie wolnego czasu. A nie dowód
                                gorącej wiary i oddania Bogu.
                                Znam jednego takiego waszego współwyznawcę - co to wpadł w
                                alkoholizm, potem się "zaszył" (chyba wiesz o co chodzi), potem po
                                jakiejś przerwie do Was powrócił. A teraz przykładnie głosi Wasze
                                dogmaty jako równie przykładny świadek Jehowy. Widać mu ten obyczaj
                                i identyfikacja grupowa jest bardziej potrzebne od dalszego picia
                                (nie mówiąc o względach finansowych).
                                A wiara katolicka ??
                                Niekoniecznie wiąże się z zaangażowaniem w rytuały, sakramenty itd
                                Gdybyś czasem zaszedł do kościołów katolickich w Polsce w trakcie
                                mszy - zobaczysz wielu ludzi stojących w przedsionku kościoła czy
                                przed kościołem . Nie zwracających uwagi na to co w środku pół-
                                pustego kościoła się dzieje. I tylko popatrują na zgrabne …łydki
                                albo i …tyły nabożnych dziewic do kościoła wchodzących.

                                Tak i na Waszych nabożnych nasiadówkach- część przykładnych i w
                                sposób niewątpliwy, pięknych Johowianek – niby wkuwa wersety Biblii –
                                a tak po cichu myśli – jak by tu poderwać jednego z tych
                                jehowiańskich „doktorów” czy szeregowych świadków, stanu wolnego –
                                wszak to mężowie świątobliwi, niepijący i z zasadami.
                                Muszę Ci powiedzieć, że często sięgam i po ewangelie i po dzieje
                                apostolskie i po listy apostolskie. I dla mnie - w tych arcyważnych
                                dziełach literackich - widzę nie jedną prawdę o Jezusie - ale kilka
                                prawd, w które bez uznania dogmatyczności i "tajemnic wiary" -
                                uwierzyć nie można - bo można by sie pogrążyć w sprzeczności. Na
                                takiej samej zasadzie jak nie można równolegle uznawać, że wynik
                                działania matematycznego 2X2 może wynosić równocześnie 4, 5, 6 i 7.
                                Piłat to bardzo ciekawa postać - na równi z Piotrem i Judaszem.
                                naprawdę bardzo ciekawa. Bo jeśli wierzyć Biblii, to ich los został
                                dokładnie zaprogramowany w starotestamentowych przepowiedniach
                                i ..wypowiedziach Syna człowieczego . Bez ich postawy -
                                oportunizmu, trzykrotnego zaparcia czy płatnej zdrady - nie
                                dokonało by się Zbawienie Ludzkości !! czyż nie ?? i czyż , wobec
                                tego, chwała im za to co zrobili ?? na równi z tymi co ponoć "Krew
                                jego nas i na dzieci nasze..." krzyczeli przed pałacem ??
                                Pozdrawiam Cie serdecznie Kaziku-Jehowito – niezależnie od tego
                                w „Co” i jak „mocno” wierzysz :)
                                Szkoda że nie skorzystałeś , ja dotąd, z zaproszenia do
                                Podkarpackiej uKrainy :( Może jednak ??

                                Przepraszam, że na Twoje posty tak od razu nie odpowiadam – ale
                                przez szacunek dla Rozmówcy – pamiętam, że „słowo ptakiem wylatuje a
                                wraca kamieniem”
                                • Gość: kazik Re: Ten który jest a prawda IP: 96.18.162.* 13.04.10, 06:33
                                  szczerze piszesz,tylko wiem,ze w tym nie ma zrozumienia nauki
                                  biblijnej.wiele domyslow,ale nie wedlug tego co wiedziec powinno.a
                                  nasza postawa wobec wiary,wobec Boga[jezeli oczywiscie uwazamy sie za
                                  wierzacych],powinna byc stala,mocna[pomimo slabosci,pokus i Szatana].
                                  zas czytajac Slowo Boze,nie odnajdujemy kolejnych innych prawd,tylko
                                  zauwazamy spojrzenie z innego punktu na dane wersety czy opisane
                                  zdarzenia.wiesz tez,ze caly swiat toczy sie i funkcjonuje na ludzkich
                                  osobowosciach.dlatego tez,wszystko co przez wieki doprowadzalo do
                                  pojawienia sie Syna Bozego na ziemi,wszystkie o Nim proroctwa,az do
                                  skazania i zadania Mu smierci,wokolo roznych charakterow osobistosci
                                  ludzkich sie obracalo.Pilat,Judasz i masa innych ludzi byla i
                                  zachowywala sie tak jak ich osobowosci prowadzily,chociaz,gdyby nad
                                  soba popracowali,moze byli by innymi,inaczej oddzialujacymi ludzmi
                                  na rozne wydarzenia.teraz jest tak samo[wez nawet pod uwage siebie i
                                  mnie].w przeznaczenia nie mozemy wierzyc,robotami w reku Stworcy nie
                                  jestesmy.dal nam przeciez wolna i nie przymuszona wole.jak z tego
                                  korzystac bedziemy,od nas wylacznie zalezy.11 apostolow potrafilo
                                  obrac sluszna droge[pomimo wielu takze slabosci-sa znane ze
                                  sprawozdania biblijnego],1 nie dal rady,za co bylo na koniec mu
                                  bardzo wstyd i doprowadzil sie do odebrania sobie zycia.
                                  Piotrze szczerosc wobec Boga,i nie ogladanie sie na otoczenia,ktore
                                  w wielu wypadkach sa hipokrytyczne[moze nawet tego nie rozumieja i
                                  nie mysla o tym].w twoim przypadku i tak jest ogromnym +,ze lubisz
                                  Biblie i to co w Niej czytasz.czytaj nadal w sposob w jaki tobie
                                  najlepiej odpowiada.obserwuj otaczajacy nas swiat z jego problemami i
                                  wszelkimi zmianami,jakie na nim w rozny sposob zachodza.po czasie
                                  taka postawa,zaciesni twa wiez z Bogiem i Jego Slowem.
                                  na podkarpacka nie wejde[wystarczy mi jej czytanie.wiem,ze duzo
                                  byloby nietaktownych wpisow.to bylo by nie budujace,a w wolnosci
                                  demokratycznej jestem przeciwnikiem usowania wpisow].bede tutaj od
                                  czasu do czasu sie wpisywal[moze nawet i sam,az dojde do
                                  2500].czasami ty sie dolaczysz,a i innym tym udostepnimy moze czasami
                                  troche do pomyslenia.bo Slowo Boze ma byc gloszone kazdym sposobem i
                                  w kazdym czasie i miejscu,az nadejdzie koniec obecnego systemu na
                                  ziemi[ew.Mateusza 24:14].zycze radosci i zdrowia oraz zapalu.
                                  • Gość: kazik Re: Ten który jest a prawda IP: 96.18.162.* 15.04.10, 07:09
                                    Piotrze,zauwazylem,ze raczyc zaczales budzic ogolnie Polakow,by
                                    stawali sie po prawdzie,chrzescijanami i to ze znajomoscia Biblii.
                                    to dobrze,tylko forma i jezyk,przypomina Eda.sam wiec widzisz jak to
                                    z ta prawda,jej znajomoscia Boga i Jezusa i zycia podlug wzoru Jezusa
                                    sie ma.a wina postronie Szatana,ktory w wysmienity sposob wladcom
                                    koscielnym,ukazuje sie jak aniol swiatlosci i jak na ten lep daja sie
                                    nabrac w prowadzeniu ludzkosci do Boga.zatem osobiste czytanie
                                    Slowa Bozego,rozwazanie,zadawanie sobie pytan na ktore odpowiedzi,
                                    pomoga ludziom zblizyc sie do Boga i zaciesnic z Nim osobista wiez,
                                    jest na czasie.takze pisanie o tym nie powinno byc wstydem.pamietam,
                                    moze jakie 2 lata temu,taka mysl w jednym z wpisow na
                                    grekokatolikach nr.1 podal twoj przyjaciel wolf z w-wa.pisal,ze
                                    warto na ten temat pisac z powodu braku naleznej na te tematy wiedzy.
                                    mial racje.bo wiadomo wszem i wobec,ze ludzie maja jakas niechec do
                                    zaznajamiania sie z Biblia.potem tylko w nich pelno patriotyzmu,
                                    nacjonalizmu,i to zastepuje im to co najwazniejsze,wiedze o Bogu i
                                    Jego Synu i o tym co Oni chca by kazdy czlowiek wiedzial i rozumial,
                                    o Krolestwie Bozym,juz zgodnie z Biblia,po wyznaczonym czasie
                                    panowania 8 potegi,ktore obejmie wladze nad ziemia z Jezusem jako
                                    Krolem tego rzadu niebianskiego.Piotrze,wypominanie ludziom wad i
                                    przywar nic nie pomoze.raczej kierowanie na Slowo Boze,ale i tak,
                                    posluch dadza tylko ci,co maja szczere serca wobec Boga i bliznich.
                                    • Gość: kazik Re: Ten który jest a prawda IP: 96.18.162.* 14.07.10, 04:06
                                      Piotrze,jak sie masz?pewnie wspaniale pod tymi rozjezdzonymi
                                      samolotami,ktorymi ludzkosc migruje w te i wewte.no i dobrze.
                                      copa Fifa tez juz za nami,chociaz jakas taka,jak by byla tym razem
                                      wcale nie potrzebna za sprawa glodnego Pawelka.och jak dobrze by bylo
                                      by go wykorzystali w polityce,moze ludziska by sie odmienili i
                                      inaczej na swiat spojrzeli.czytam sobie tak i czytam rozne wypowiedzi
                                      twe i innych na pU i doszlem do wniosku,ze ty swym osobliwym
                                      pogladaniem roznych tematow,wcale nie jestes od partii PIS[nawet
                                      jezeli ideologicznie od niej jestes odwrocony 180 stopni.wedlug mych
                                      spostrzezen pasujesz,i PIS tez[biorac pod uwage Polske,z tym,ze w
                                      pozostalych krajach swiata jest bardzo podobnie]do jednej z czesci
                                      tego posagu z proroctwa Danielowego.twoi piszacy przeciwnicy,tez
                                      pasuja do tego posagu,ale do sasiedniej jego czesci,co sprawia,ze
                                      nie mozecie byc jak za pan brat ze soba.biorac wiec pod uwage
                                      wszystkie czesci tego posagu,ktos kto nie grzeszy inteligencja,latwo
                                      znajdzie i zrozumie czas na ziemi w ktorym juz zyje.pomysl tylko
                                      sobie logicznnie,matematycznie,historycznie i politycznie tez.sam
                                      osiagnij to zrozumienie,abys potrafil sie obronic przed nasmiewcami,
                                      ktorzy moga szyderczo ci zarzucic,twe odkrycie i zrozumienie czasu w
                                      ktorym wszyscy zyjemy.nawet i twe motto wieloprawdowe sie ujednolici
                                      i bedziesz jeszcze radosniej na swiat i jego piekno spogladal.
                                      • Gość: kazik pytanie o prawde. IP: 96.18.162.* 21.07.10, 04:15
                                        bo co to jest prawda?moze byc dla kazdego inna,nawet dotyczaca tego
                                        samego.ale pomimo roznego na dany temat czy sytuacje spojrzenia,
                                        prawda zawsze jest tylko jedna.i nic ani nikt tego nie zmieni.
                                        • Gość: kazik Re: pytanie o prawde. IP: 96.18.162.* 22.08.10, 00:47
                                          Piotrze i to uwidacznia sie tez w tej tzw.walce krzyze i pomniki i
                                          wszelkiej pogladania przeszlosci.a wszystko to potrzebne jak
                                          zeszloroczny snieg.ani nie ubogaci ani nie ubiedzi,a tym bardziej
                                          nikt z tego bogatszym ani bardziej prestizowym w niebie tez potem nie
                                          bedzie.to wszystko to wspanialy tryk Szatana Diabla,trzymajacego z
                                          dala ludzi by czasami nie zaczeli zwracac uwagi na czas w ktorym zyja
                                          aby tylko nie zainteresowali sie glownym tematem calej Biblii,czyli
                                          Krolestwem Bozym.Szatan ma ogromne i bardzo dlugie doswiadczenie i
                                          wie co ludzkie ucho i oko swierzbi i daje mu to czego oczekuje,
                                          wiedzac,ze tym samym ma ludzi w oddaleniu od Stworcy[nawet jezeli
                                          mysla,ze jest odwrotnie.wie jak to im uswiadamiac].sam Piotrze juz to
                                          widzisz i rozumiesz,tylko nadal ci brak odwagi sie z tym pogodzic.
                                          pisalem poprzednio bys zwrocil uwage na ksiege Daniela i na tam
                                          opisany posag,szczegolnie na tego posagu ostatnie czesci,czyli na
                                          stopy i palce,ktore nijak nie moga sie ze soba polaczyc,poniewaz
                                          jedne sa z zelaza a drugie z gliny.kazda czesc tego posagu
                                          reprezentuje czas w ktorym ludzkosc zyje.zauwaz,ze po stopach i
                                          palcach nic juz nie nastepuje.wiec logika podpowiada,ze cos sie
                                          konczy.co ludzkosc czeka potem,Biblia daje wyjasnienia.wracajac
                                          jednak do stop i palcow,to daja nam do zrozumienia,jakie sytuacje
                                          beda panowac w ich czasie.ludzkosc tak w Polsce jak i po calym
                                          swiecie jest podzielona prawie po polowie i nie moze dojsc do
                                          wspolnego porozumienia[tak jak zelazo i glina nigdy sie razem nie
                                          polacza].jedna czesc jest za tym by sie nic nie zmienialo,by bylo tak
                                          jak przedtem,a druga czesc chce zmian i nowego.beda ze soba walczyc
                                          roznymi metodami,ale bez czyjegokolwiek zwyciestwa.tym wszystkim
                                          zajeci,nie zauwaza nawet nadchodzacego Armagedonu[o to wlasnie
                                          Szatanowi chodzi].Jezus prosil,by zawsze zwracac pilna uwage na to co
                                          sie wokolo nas dzieje,by nie byc zaskoczonym.no,ale to juz zalezy od
                                          osobistego nastawienia serca wobec naszego Stworcy i naszego stosunku
                                          do Jego osobistego Slowa,Biblii.pozdrawiam serdecznie i zycze zycia.
                                          • Gość: kazik Re: pytanie o prawde. IP: 96.18.162.* 24.08.10, 19:25
                                            Piotrze ap.Piotr,zawsze byl sklonny przypominac.dlaczego
                                            przypomnienia sa tak potrzebne i wazne? dlatego,ze poglebiaja nasze
                                            zrozumienie,poszerzaja punkt widzenia oraz umacniaja nas w
                                            postanowieniu trzymania sie obranej drogi[Ps.119:129].ustawiczne
                                            przypominanie sobie norm i zasad Bozych pomaga analizowac siebie i
                                            przeciwdzialac sklonnosci do stania sie ZAPOMINAJACYM SLUCHACZEM[Jak.
                                            1:22-25].jezeli nie bedziemy przywodzic na pamiec PRAWDY,nasze serce
                                            ulegnie innym wplywom i przestaniemy biegle wladac czysta mowa
                                            [Sof.3:9].poznajac czysta mowe,powinnismy niekiedy nawet czytac
                                            polglosem,zeby wspomoc koncentracje[Ps.1:1,2].dzieki temu mocniej
                                            utrwalamy w umysle to,co czytamy.czy poswiecamy wystarczajaca ilosc
                                            czasu na rozwazanie czytanego materialu biblijnego? po przeczytaniu
                                            Jej fragmentu zawsze powinnismy gleboko sie zastanowic nad jego
                                            trescia.prawda bedzie wtedy glebiej rozumiana i latwiej.sami nawet
                                            bedziemy sie dziwic dlaczego tak ciezko do nas docierala,a przeciez
                                            jest taka prosta.cos w tym jest.przychodzi indywidualnie a nie grupa.
                                            • piotrzr Re: pytanie o prawde. 24.08.10, 21:42
                                              kaziku - obawiam sie że nadajemy na dwóch różnych, co gorsza rozbieżnych falach.
                                              Baa mamy całkowicie niekompatybilne odbiorniki :)
                                              W związku z tym nasza rozmowa nie ma sensu. Ale gdybyś mial ochotę na jakiś
                                              wątek na moim forum - masz stałe zaproszenie.
                                              Nie wiem o co ci chodzi w twoich ostatnich postach, co chcesz powiedzieć.
                                              Bo czytanie bibli , jako jednej z biliona , pewno, książek, czytania w kólko
                                              macieju - nie ma sensu, wierz mi. Odstaw ją na półkę na rok , dwa i potem do
                                              niej wróć :)
                                              • Gość: kazik Re: pytanie o prawde. IP: 96.18.162.* 26.08.10, 02:21
                                                alez Piotrze dzieki ci za twa troske.wiedz jednak,ze czytanie Jej
                                                poglebia horyzonty i zrozumienie czasu w ktorym zyjemy.wez chodzby
                                                np.polskie kibolstwo pilki noznej tych spod krzyza i kumochy,ktore
                                                nie chca sie podporzadkowac prawu[w tym wypadku takze wladze nie bez
                                                winy].w tym wszystkim widzimy,kto reprezentuje stopy a kto palce z
                                                posagu Danielowego.ten podzial jest widoczny na calym swiecie.wiec
                                                Biblia daje nam jasne wszystkiego zrozumienie.jeszcze dodam,ze po
                                                tych palcach z tego posagu nic wiecej juz nie nastepuje.jest to
                                                ciekawy i interesujacy temat,otwiera oczy oraz uszy.to samo odniesc
                                                mozna do roznych partii politycznych i jej czlonkow.jedni chca zmian,
                                                inni nie chca do tego dopuscic.ani jedni ani drudzy swych celow w
                                                ostatecznosci nie osiagaja poniewaz nie moga dojsc do
                                                porozumienia,jak w przypadku tych stop i palcow z posagu,gdzie jedno
                                                jest z zelaza a drugie z gliny,zlaczyc czy tez zlepic nie jest
                                                mozliwe.to jest bunt wewnetrzny przeciw nowemu i tym co przed nami.
                                                jeszcze ekonomia,ktora tez ma swe idee,ktore wcale pomyslnosci
                                                nikomu nie wrozy.ze tak jest,komus na tym zalezy a takze i to,ze ktos
                                                to juz dawno przewidzial i w Biblii kazal umiejscowic.sam
                                                widzisz,albo dopiero zauwazysz,ze jednak warto z Biblia byc na ty.
                                                te wszystkie pomieszania z poplataniem na swiecie,szczeremu
                                                czlowiekowi tylko cisna na usta pytanie:kto naprawde rzadzi swiatem?
                                                sprobuj Piotrze o tym porozmawiac z twym przyjacielem z Warszawy.
                                                napewno bedzie ciekawa wymiana zdan i spostrzezen.a teraz koncze,bo
                                                jeszcze chce poczytac o samo destrukcji polskiego pseudo kibicowania,
                                                ktore mialo miejsce wczoraj w Bydgoszczy.zas co do czytania Biblii,to
                                                w Niej Bog daje do zrozumienia,by nie oddalala sie od czlowieka
                                                kazdego dnia i pewnie znasz list przedmowny ks.Karola
                                                kar.Wyszynskiego do Biblii Tysiaclecia.i wierze,ze inne wyznania
                                                chrzescijanskie tego samego zdania sa.twe zas motto o pytanie o
                                                prawde jest pieknym przykladem tego,ze mozna o nia pytac,znalesc i
                                                sie dzielic.i zgodnie z nia,oczekiwac tego co obiecal i oczekiwac
                                                tego co przed nami i calym swiatem.zycze bystrosci umyslu i nie
                                                powatpiewania,ale ze szczerym sercem szukania odpowiedzi na pytanie o
                                                prawde.inteligencja umyslu sama sie tego bedzie dopominac.trzymaj sie
                                                • piotrzr co świadek Jehowy musi 26.08.10, 07:23
                                                  Żyć jako Świadek Jehowy

                                                  Problemem większości "świadków" jest stawianie im ekstremalnych wymagań w
                                                  związku z ich czasem, uczuciami i samodyscypliną. Chcąc pozostawać w zgodzie z
                                                  własnym sumieniem (uprzednio precyzyjnie wyszkolonym przez organizację),
                                                  szeregowy "świadek" powinien:

                                                  * uczestniczyć na pięciu zebraniach w tygodniu.
                                                  * przygotowywać się do wszystkich zebrań,
                                                  * prowadzić regularne studium osobiste,
                                                  * uczestniczyć regularnie w działalności "od drzwi do drzwi",
                                                  * odwiedzać osoby zainteresowane i prowadzić z nimi studium biblijne,
                                                  * głosić okazyjnie,
                                                  * pomagać przy pracach zborowych (utrzymanie sal "królestwa", przygotowania
                                                  kongresów, opracowanie terenów osobistych.

                                                  Teren osobisty
                                                  • konik-2 Re: co świadek Jehowy musi 26.08.10, 14:46
                                                    piotrzr napisał:

                                                    > Żyć jako Świadek Jehowy
                                                    >
                                                    > Problemem większości "świadków" jest stawianie im ekstremalnych wymagań w
                                                    > związku z ich czasem, uczuciami i samodyscypliną.
                                                    Problemem jest raczej rozrzut między porządnymi szeregowymi ludźmi a:
                                                    www.subliminalimages.pl/ , polecam pdf, s. 10.
                                                  • Gość: kazik bo co to jest prawda? IP: 96.18.162.* 26.08.10, 19:20
                                                    Piotrze,jak by powiedzial Malanowski,nic nie musi.jezeli kiedys
                                                    zrozumiesz prawde[a jest tylko jedna i to w kazdej jej aspekcie],to
                                                    bedziesz sie sam sobie dziwowal.jestes wsciekly jak ktos kaszony
                                                    przez osy.poniewaz nie chcesz sie pogodzic z tym co sie dzieje na
                                                    swiecie,ze zmianami zachodzacymi na nim,ktore prowadza do tego
                                                    wszystkiego,co jest zgodne z zegarem naszego Stworcy.ludzie o nie
                                                    szczerych sercach,do zmian nie chca dopuscic i jeszcze bardziej ich
                                                    to kasi,roznym blednym mysleniem wyrazaja swoj bunt wewnetrzny,czy to
                                                    pod krzyzem,czy na stadionach czy tez,jak to ma miejsce w USA,buntem
                                                    przeciw innemu wyznaniu czy tez przy urnach wyborczych,by odrzucic
                                                    od wladzy tych,co pragna zmian i burza utarty porzadek.zreszta w
                                                    Polsce i innych krajach podobnie.kazda organizacja ma swe poukladane
                                                    struktury i ich sie musi trzymac,tym bardziej,kiedy wspolnym
                                                    mianownikiem jest Biblia[szkoda ze tak mocno ta droga jest zachwiana
                                                    w kosciolach tzw.chrzescijanskich.byloby zupelnie inaczej jakby brano
                                                    przypklad ze Stworcy,ktory jest Bogiem porzadku a nie balaganu].nie
                                                    byloby wtedy tego co widzimy i slyszymy pod krzyzem,kiedy sie
                                                    posadza ksiezy i policje o bycie UBekiem.gdzie jest jednomyslnosc
                                                    posrod kleru i jego owiec,bazujaca na jednomyslnosci Jezusa ze swym
                                                    Ojcem? wszystko to bazuje na odrzuceniu czystego wielbienia,na
                                                    usunieciu Imienia Bozego z przekladow biblijnych,na naukach nic nie
                                                    majacych wspolnego z prawda biblijna.swiat kroczy ku swej zagladzie
                                                    [nie mylic z koncem swiata i zaglady ziemi,bo do tego nigdy nie
                                                    dojdzie],w swej inteligencji sam mozesz sie przekonac w jakim okresie
                                                    czasu istnienia ludzkosci na ziemi obecnie zyjemy od zaczatku zycia w
                                                    ogrodzie Eden.to wcale nie jest trudne.trudnosc jest sie z tym
                                                    pogodzeniem.ale to juz osobista sprawa kazdego czlowieka.tak samo
                                                    roznego rodzaju religianci i przeciwnicy nie moga sie z tym pogodzic,
                                                    i to na wlasna zgube.ich koniec jest wiadomy,chociaz z polityka sa
                                                    jeszcze za pan brat[patcz Polska min.].kiedys Zydzi w czasach przed
                                                    Babilonskich tez tak uwazali,a i za czasow Jezusa tez tak bylo i
                                                    teraz wszystkie religie na swiecie wcale swego myslenia nie zmienili.
                                                    Piotrze,nie to wazne co uszy lechcze,ani co oko ujmuje,ale prawda,
                                                    ktora jest niestety tylko jedna,na ktora ty sie boisz zwrocic uwage i
                                                    ktora cie tak dzga,ze az pewnie nie mozesz swego miejsca znalesc.
                                                    jednak badz zdrow i smialo patrz w przyszlosc i niech cie zaden
                                                    czlowiek nie trwozy.naszym wzorem jest Jezus,krol nowego swiata i
                                                    nowej ziemi[tzn.nowego porzadku na ziemi,na przykladzie zmiany
                                                    systemu jaki nastapil po potopie].Jemu badzmy wierni i Go nasladujmy,
                                                    a sie nie zawiedziemy.i jeszcze raz,swiadek nic nie musi,wszystko
                                                    wyplywa z rozsadku i rozeznania i patrzenia na wszystko oczami wiary.
                                                  • piotrzr czego nie wolno Jehowicie 26.08.10, 19:51
                                                    Czynność potępiona lub zabroniona ( w nawiasie - uzasadnienie):



                                                    1. Noszenie lub posiadanie symboli - nie tylko religijnych (fałszywe bóstwa)
                                                    2. Jakikolwiek związek lub branie udziału w uroczystościach religijnych
                                                    innych wyznań i czynnościach z tym związanych np. pogrzebach.
                                                    3. Obchodzenie urodzin (bałwochwalstwo)
                                                    4. Toasty w czasie wesel i innych uroczystości (fałszywe bóstwa )
                                                    5. Udział w wyborach (mieszanie się w sprawy świata)
                                                    6. Czerpanie przyjemności z pokazywania się publicznie
                                                  • Gość: kazik a co jest prawda? IP: 96.18.162.* 27.08.10, 02:19
                                                    z calego twego albo i nie pliku przykazan,Piotrze wskaz najpierw,
                                                    ktore punkty nie sa zgodne z Biblia[bo to chyba twoj najwiekszy
                                                    problem].pogadaj sobie z tym ksiedzem Piotrem na te punkty,rowniez z
                                                    kolega wolfem[pamietam,jeszcze na I Greko-katolikach,chcial na temat
                                                    wiary polemizowac,pisal,ze bylo by to bardzo ciekawe].sam dobrze
                                                    wiesz,ze odstepstwo w chrzescijanstwie bardzo wszystko pogmatwalo,i
                                                    teraz nie swiadomi tego,sa przeciwni prawdzie biblijnej.przykladem
                                                    tego jest taka sytuacja.w grupie ludzi beda wyznawcy roznych religii
                                                    i jest im ze soba dobrze,ale jak dojdzie jeszcze jeden i bedzie to SJ
                                                    to mimo,ze nic o religii z nimi nie bedzie rozmawial,wszyscy od razu
                                                    sie na niego rzuca,przesladujac pod roznymi formami.dlaczego tak
                                                    jest?czy wiesz i rozumiesz?otoz do tego ich pobudzi przeciwnik Bozy,
                                                    Szatan Diabel.bo wie,ze cala reszte ma pod swa kontrola,bo sa Mu
                                                    posluszni.i to bez znaczenia,czy sa
                                                    katolikami,prawoslawnymi,protestantami czy jakimis nowo narodzonymi,
                                                    albo mormonami.Piotrze ocknij sie ze swego zarozumialstwa,bo jestes
                                                    warty o wiele wiekszej ceny.rozwagi i rozstropnosci a nie walki
                                                    motyka z ksiezycem.i jeszcze raz ci powtarzam,SJ nic nie musi lub
                                                    musi,zgodnie z mottem Malanowskiego.za duzo w tobie pychy i cwanego
                                                    Alka.
                                                  • piotrzr jak zostać jehowitą ??? 27.08.10, 07:16
                                                    Osoby z zewnątrz, które dopiero poznają Świadków Jehowy (czy to na zebraniu w
                                                    Sali Królestwa, czy na kongresach ) są zazwyczaj zafascynowane porządkiem i
                                                    harmonijnym funkcjonowaniem wspólnoty. Towarzystwo Strażnica jest dumne, iż
                                                    tworzy wrażenie (pozór) organizacji harmonijnej i niezwykle sprawnej. Wnikając
                                                    jednak głębiej, poza "powierzchowny powab", dostrzec można wiele poważnych
                                                    problemów, nie tylko w poszczególnych zborach, ale też w samej siedzibie
                                                    Towarzystwa. Szeregowi "świadkowie" dbają o stworzenie korzystnego obrazu siebie
                                                    i swojej organizacji; przyczynia się to bowiem do lepszego "sprzedania"
                                                    ideologii. Zachwalanie organizacji jest ważnym celem każdego wyznawcy.
                                                    Nawrócenie według Świadków Jehowy, to uwierzenie, że Towarzystwo Strażnica jest
                                                    "kanałem bożym" i przez to należy się jemu podporządkować. Aby zbudować
                                                    lojalność względem organizacji u osób nowych, używają najróżniejszych tekstów
                                                    biblijnych do obrony jej nauk. Zbudowanie lojalności we wstępnej fazie jest
                                                    niezwykle ważne; powoduje bowiem i tworzy pasywną zgodę we wszystkich dalszych
                                                    tematach (nawet tych najbardziej wątpliwych). Za bezwzględne posłuszeństwo i
                                                    obronę swoich interesów Towarzystwo nie odwzajemnia się swoim podopiecznym. Za
                                                    pracę pełnoczasową, jak też utratę zdrowia podczas jej pełnienia , "świadkowi"e
                                                    nie mogą liczyć na jakąkolwiek rekompensatę. czy rentę. Nieludzkie potraktowanie
                                                    przez Towarzystwo ofiar jest skrzętnie ukrywane.
                                                  • Gość: kazik bo co to jest prawda! IP: 96.18.162.* 27.08.10, 23:08
                                                    Piotrze,w swej teorii roznych prawd sie mocno zagubiles,co
                                                    doprowadzilo ciebie chyba do stanu ateistycznego.masz jednak nadal
                                                    czas,jezeli za wczesnie nie umrzesz,by wszystko sobie skorygowac i
                                                    poukladac.w swym rozumowaniu stawiasz Jezusa tez w innej sytuacji.
                                                    czyzby On klamal?mowil na ten sam temat rozne prawdy?pomow sobie na
                                                    temat ten z panem ksiedzem Piotrem[a moze juz dawno to zrobiliscie i
                                                    jedynym was obu celem jest nienawisc do prawdy biblijnej],takze
                                                    glebiej wczuj sie w rozumienie woli Stworcy w Jego list,zwany Biblia.
                                                    jezeli jednak jestescie obaj wierzacy i zalezy wam na milosci i do
                                                    Boga i do bliznich,to jak wedle was ma wygladac gloszenie Dobrej
                                                    Nowiny po calym swiecie do czasu,az nadejdzie powtornie Jezus? jak
                                                    ludzie maja sie dowiedziec o nadchodzacym Krolestwie Bozym i
                                                    tym,jakimi blogoslawienstwami bedzie objeta ludzkosc tak pod
                                                    wzgledem duchowym jak i cielesnym?macie przeciez Slowo Boze,Biblie w
                                                    waszym wyznaniu.czy ono sprawia wam trudnosc w jego zrozumieniu i
                                                    wprowadzaniu w czyn?nie musisz byc SJ,ale daj innym do zrozumienia,
                                                    jak maja szukac i poznac Boga.bo chyba nie ta droga,jak to ma miejsce
                                                    pod krzyzem,gdzie jego obroncy chca rozmow i dyskusji oraz
                                                    decyzji,ale na ich warunkach.wskazuj,majac zgodnie z wola Stworcy
                                                    milosc do wszystkich bliznich,droge nasladowania Jezusa na podstawie
                                                    Biblii,a nie na nie prawdzie.zgodnie z milowaniem blizniego jak
                                                    siebie samego.postawa nacjonalistyczna Bogu jest obca i dal temu
                                                    przyklad w wiernosci swego Syna,Jezusa.sam Jezus w ew.Luk.6:35 mowi o
                                                    bezprzerwanej milosci do kazdego nieprzyjaciela i czynieniu jemu
                                                    dobrze.takze nie mozemy zaniechac modlenia sie za naszych
                                                    nieprzyjaciol i przesladowcow[slynne kazanie na gorze].zobacz tez w
                                                    ew.Luk.6:27,28.tak zyjac,bedziemy z calych sil starali sie by Stworca
                                                    zmienil ich nastawienie i by poczynili kroki,ktorymi moga zjednac
                                                    sobie przychylnosc nas wszystkich Stworzyciela.prawda jest tylko
                                                    jedna,przeciwnikow zas wielu.ja jak dobrze wiesz,nie gniewam sie na
                                                    to wszystko co przeciw mnie i Bogu piszesz.czas i tak okaze prawde.
                                                  • piotrzr jak to z Wami jest 28.08.10, 08:52
                                                    Obecnie "świadkowie" są religią o (średnio) niskim poziomie wykształcenia ze
                                                    skrajnie małą liczbą absolwentów wyższych uczelni. Z tych, których poznałem.
                                                    dosłownie każdy, poniekąd wykształcony, opuścił organizację - w tym wielu bardzo
                                                    światłych ludzi. Odeszli, ponieważ szybko uświadomili sobie, że w tej
                                                    organizacji brak jest miejsca dla ludzi inteligentnych. Towarzystwo nie chce
                                                    zarówno ich, jak i ich sposobu myślenia. Woli bezmyślnych zwolenników
                                                    "łykających" dosłownie wszystko, czego się ich uczy, bez stawiania jakichkolwiek
                                                    pytań." Ta "samo kastracja" prowadzi często do małego poczucia własnej wartości,
                                                    a to wywołuje nowe problemy natury emocjonalnej i socjalnej. Podtrzymywanie
                                                    silnej motywacji osiąga Towarzystwo poprzez wywoływanie u podwładnych ciągłego
                                                    poczucia winy. Wszelki czas i siły pozostające poza koniecznymi obowiązkami
                                                    (praca zawodowa, nauka) winny być spożytkowane dla organizacji; aby "nie ponosić
                                                    winy krwi."

                                                    Ten stały nacisk wypierania własnych potrzeb w powiązaniu z poczuciem niskiej
                                                    wartości własnej jest odpowiedzialny za psychiczne problemy "świadków". Do
                                                    zaniżania obrazu własnego przyczyniają się również współwyznawcy. Osoby
                                                    niewykształcone, ubogie czy też nieposiadające talentów dokładają starań, by
                                                    uśrednić (upokorzyć) posiadających więcej. Także doktryna ma tu swój
                                                    niekorzystny wpływ. Jeśli ktoś spośród "świadków" uczyni coś dobrego (dobrze
                                                    przedstawi wykład, założył studium biblijne, jest dobrym głosicielem), to
                                                    uczynił to Bóg i Jemu należy się cała godność. Jednak każdy zły czyn idzie "na
                                                    konto" indywidualnego "świadka" (jednostki). Do problemów mogą doprowadzić nawet
                                                    szczere pytania. Jeśli ktoś stawia wciąż "głośno" pytania, będące dla
                                                    zwierzchników organizacji niezręczne, lub trudne do odpowiedzi, jest w
                                                    większości przypadków usuwany. Jako osoba wyłączona nie ma możliwości kontaktów
                                                    ze współwyznawcami (zabrania się jakichkolwiek form kontaktów z osobą
                                                    wyłączoną). Taką metodą Towarzystwo "cenzuruje" sposób myślenia podwładnych. Kto
                                                    nie zgadza się z daną nauką powinien milczeć do czasu oficjalnego wyjaśnienia
                                                    problemu, albo opuścić organizację. Ten rodzaj tłumienia wątpliwości i odwagi
                                                    stawiania pytań działa wybitnie niekorzystnie na podświadomość.

                                                    Świadkowie Jehowy rzadko ujawniają swoje wątpliwości na zewnątrz. Jednak
                                                    praktyka terapeutyczna wśród osób chorych psychicznie pokazuje, jak wielką wagę
                                                    odgrywają wątpliwości. Występują one w różnych formach:

                                                    * dostrzeganie jawnych nieścisłości w literaturze,
                                                    * zachowanie "wyższych rangą" świadków niezgodne z głoszonymi zasadami
                                                    * niewypełnianie się proroctw biblijnych zgodnie z interpretacją Towarzystwa,
                                                    * zmiany w podstawowych naukach doktryny,
                                                    * poczucie niesprawiedliwości w traktowaniu ludzi przez Boga,
                                                    odpowiedzialność zbiorowa, odpowiedzialność rodziców za dzieci itp.
                                                  • Gość: kazik Re: jak to z Wami jest IP: 96.18.162.* 29.08.10, 05:25
                                                    a wiec Piotrze napisz ludziom jak maja stawac sie nasladowcami Jezusa
                                                    On powiedzial,ze jest droga,prawda i zyciem.jezeli tobie naprawde
                                                    zalezy na tym by nie zatrzymywac tylko prawdy dla siebie,ale niesc
                                                    dobra wiesc o Krolestwie,to podaj droge.i lepiej to rob na podstawie
                                                    Biblii[nawet na przekladzie,ktorym sie posluguje twe wyznanie].i wez
                                                    sie osobiscie za czytanie Slowa Bozego z rozsadkiem,a nie karmienie
                                                    sie tym co podpowiadaja przeciwnicy Krolestwa.za czasow Jezusa wcale
                                                    inaczej nie bylo.a o prawdzie sie jeszcze sam osobiscie przekonasz.
                                                    zas co do wykrztalconych,chcacych isc droga Chrystusa,ilu to ich
                                                    jest na tej drodze,mozesz sobie takze samemu znalesc i poczytac w
                                                    twoich przekladach BIblii,o ktorych kiedys pisales,ze masz ich wiele.
                                                  • piotrzr naśladować kogo ?? co?? 29.08.10, 09:15
                                                    Gość portalu: kazik napisał(a):

                                                    > a wiec Piotrze napisz ludziom jak mają stawac sie nasladowcami Jezusa

                                                    A po co ludziom mówić kogo naśladować mają ?? jest system szkolnictwa, są
                                                    rodziny, jest system prawny ustalający "reguły gry".
                                                    Dla mnie Jezus - to postać literacka, ciekawa chociaż opisana dość sprzecznie i
                                                    wyrywkowo.
                                                    Mam na ścianie ruską ikonę ascetycznego Jezusa, w koronie cierniowej, ze złotym
                                                    nimbem nad głową. A pod nim, na komodzie stoi afrykańska Madonna o murzyńskich
                                                    rysach, z ciemnobrązowego mahoniu. Kawałeczek dalej stoi sobie figurka grubego
                                                    Buddy , śmiejącego się do rozpuku, siedzącego rozłożyście i wystawiającego przed
                                                    siebie grubaśne stopy.W jednej ręce trzyma coś jakby miseczkę - na której kładę
                                                    Mu czasem grosik ofiarny. W drugiej ręce trzyma buddyjski różaniec.
                                                    Na smukłej, murzyńskiej Madonnie wieszam czasem bransoletę z zegarkiem - aby mi
                                                    się nie zawieruszył.
                                                    Wszystkich ich solidarnie odkurzam. Czasem ich przestawiam.
                                                    A żyję ?? tak jakby pośrodku nich. Brakuje mi między nimi rzymskiego Priapa -
                                                    radosnego, z wielkim fallusem. Ale mam figurkę Wilczycy kapitolińskiej - marzę
                                                    aby wrócić - jak nie w tym - to w przyszłym roku i stanąć w jej cieniu :)
                                                  • Gość: kazik Re: naśladować kogo ?? co?? IP: 96.18.162.* 29.08.10, 19:29
                                                    smutne jest to co piszesz,ale Bog zna twe serce i wie co jestes wart.
                                                    zadufanie w sobie nie jest zadna pomoca.to czy bedziesz mogl poznac
                                                    prawde[i jest tylko jedna],to odemnie nie zalezy.ja tylko sie
                                                    ciesze,ze moglismy tyle czasu poswiecic na nasza wiedze o Bogu.wiem,
                                                    ze nigdy tego nie zapomnisz i jeszcze nie raz na mysl ci beda
                                                    przychodzic te sprawy przez nas poruszane.wiem tez,ze twa osobowosc
                                                    nie mogla i nadal nie moze zniesc prawdy opartej na Biblii i tym
                                                    wszystkim co stanowi Jej calosc.ale to juz tak jest i nie jest
                                                    niczym nowym.jednak historia podaje,ze bardziej uparci od ciebie,
                                                    potrafili sie zmienic[swoj sposob myslenia i pogladania spraw].

                                                    to,ze nie chcesz isc droga wskazana przez Jezusa i innym jej
                                                    wskazywac tez,to twa osobista sprawa.ignoruj,masz 100% prawo.jednak
                                                    Stworca zyczy sobie i pragnie czegos innego[ew.Marka 12:29,30].
                                                    za czasow pobytu Jezusa na ziemi,ludzie go pytali o najwazniejsze ze
                                                    wszystkich przykazan.nie tylko,ze im na to pytanie odpowiedzial,to
                                                    jeszcze pokazal,ze zgodnie z tym przykazaniem zyl.

                                                    dal nam wszystkim wspanialy przyklad milosci do Boga,zgodnie z
                                                    wersetem podanym wyzej.wskazal,ze nieskazitelnosc wobec Boga,wyraza
                                                    sie nie w samych slowach,ale w konkretnych czynach i wyplywac to ma
                                                    z czystych pobudek.jezeli nasze zycie ma tak wyglada,to nie ma innej
                                                    alternatywy,jak tylko w nasladowaniu Jezusa.dlatego tez zgodnie z
                                                    Biblia,nieskazitelnosc,to bezgraniczne oddanie wobec naszego Stworcy
                                                    oraz dla Jego woli i zamierzenia[z ktorym nalezy nam sie zapoznawac.

                                                    jezeli pragniemy byc wobec Niego lojalni,to naszym zyciem codziennym
                                                    postaramy sie o uznanie Boga.nie dozwolimy,aby nic nie przeslanialo
                                                    tego,co Bog uwaza za najistotniejsze.zaden duch oporu ani
                                                    przeciwnosci,nie zdola nas odlaczyc od milosci do kazdego blizniego i
                                                    od milosci do Boga,ktory we wspanialy sposob tak wszystko ulozyl[mimo
                                                    machnacji Szatana Diabla],ze w koncu obecny system na ziemi[na wzor
                                                    systemu przed potopowego],zostanie zastapiony systemem niebianskim,w
                                                    ktorym bedzie panowac sprawiedliwosc i szczescie ludzi bedzie
                                                    doprowadzone do doskonalosci i zycia wiecznego.nie wierzysz w to,twa
                                                    sprawa,wiedz jednak,ze sie o tym osobiscie przekonasz.a dokona On
                                                    tego,wlasnie przez osobe,ktora ty uwazasz za piekna postac literacka,
                                                    a nie jak jest po prawdzie,krola w nadchodzacym Krolestwie Bozym.
                                                  • piotrzr Re: naśladować kogo ?? co?? 29.08.10, 22:03
                                                    Jezus- Maria, Chryste, dżisys - chłopie - od kiedy sięgam pamięcią po posty z
                                                    Tobą wymieniane - to Ty ciągle swoje "Bóg, Jezus, Diadeł-szatan, nadochodzące
                                                    królestwo"...
                                                    Wybacz ale Ty masz bardziej pokręcone w głowie od najbardziej nawiedzonego księdza.
                                                    Nakręcasz się w tych postach jak sprężyna w starym zegarku i równie bezowocnie,
                                                    beztreściowo się rozkręcasz.
                                                    Wiem o Was, o waszej sekcie prawie wszystko, poza zamiłowaniem do czytaniem
                                                    Pisma - nie przedstawiacie dla mnie żadnej wartości.
                                                    Chociaż , jak zapewne pamiętasz, pisałem kiedyś o dostrzeganych u Was - zaletach.
                                                    Może szanowny Kaziu przestaniesz sie tak nadymać - napiszesz coś normalnie,
                                                    kolokwialnie, współcześnie ??
                                                    Pozdrawiam

                                                    Ps Ciesze się że nie próbujesz mnie straszyć klątwami i ogniem piekielnym...ale
                                                    czy nie uważasz, że życie wieczne wśród aniołów i powabnych hurys niebiańskich
                                                    u boku Pana mogłoby być znacznie nudniejsze od życia potępieńca ?? :)
                                                  • Gość: kazik Re: naśladować kogo ?? co?? IP: 96.18.162.* 31.08.10, 05:27
                                                    Piotrze,za to zycie na rajskiej i sprawiedliwej oraz posrod pokojowo
                                                    nastawionej ludnosci,na ziemi,bedzie rarytasem bez krzty nudy[ktorej
                                                    sie tak obawiasz].takze za twe wobec mnie i SJ,a przede wszystkim
                                                    Bogu[oj nie malo tego juz bylo],ani ciebie nie bede wyzywal ani
                                                    potepial[nie mym to jest zadaniem],ani obrzucal jakimis[przez ciebie
                                                    wyimaginowanymi] klatwami[SJ sa prawdziwie ludem Bozym]czy tez
                                                    straszenia cie ogniem piekielnym[dziwie sie tobie,bo twierdzisz,ze
                                                    nas znasz].postrasze cie tylko tym,bys tak jak w pewnym skeczu o
                                                    bezrobotnym,ktoremu sie snilo,ze spotka go cos ogromnie strasznego.
                                                    ze bedzie z radoscia pracowal juz dzien w dzien.a wiec strasze cie
                                                    tym,ze ktoregos dnia,pomimo twej ogromnej wszechtematowej wiedzy,
                                                    odkryjesz swe zamilowanie do czytania Pism i Ich rozwazania.ze stana
                                                    w twych oczach jako wartosc bezcenna i zrodlo wszelkiej madrosci.
                                                    nawet i wtedy zauwazysz w Nich opisane to,co mialo miejsce na
                                                    wczorajszej Gdynskiej imprezie.uwazam,ze me pisanie wcale do
                                                    nie normalnych nie nalezy.sam chyba wiesz ile to kalumni nie jeden
                                                    przeciw tobie juz napisal[pewnie te pisania uwazac powinienes za
                                                    nie normalne].to,ze irytuje ciebie moje pisanie,to wyplywa wylacznie
                                                    z twego osobistego nastawienia serca.rowniez innych,ktorzy nas
                                                    czytaja,moga byc poirytowani albo tez uradowani.poniewaz z serca
                                                    wyplywaja jego pobudki.takze Bog daje znalesc sie tym,ktorzy maja
                                                    szczere serce wobec Niego.na to jednak ani ja ani ty juz wplywu nie
                                                    mamy.poniewaz nigdy nie jestesmy w stanie poznac serc naszych.
                                                    nigdy tez do ciebie nie napisalem,ze musisz byc SJ.wiem jednak,po
                                                    tych kilku latach i pewnie dziesiatkow postow,ze pomimo wad i
                                                    niedociagniec[jak to jest u kazdego z nas],masz takze zalety i nie
                                                    wolno nimi nikomu gardzic.to przeciez twa zaliczka,wykorzystaj ja
                                                    tylko dla swego szczescia.tego ci z calego serca zycze.
                                                  • Gość: kazik ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 16.09.10, 05:48
                                                    czasy obecne charakteryzuja sie niepewnoscia jutra.i to odczucie jest widoczne w
                                                    codziennosci ludzkiej.a nawet nie tylko,takze taki niepokoj i niepewnosc odczuwaja
                                                    politycy.takze religianci roznych religii,maja obawy jak reagowac na rozne sytuacje
                                                    wynikajace z roznic ideologicznych i buntu zwyklego ludu.czuja tez niepewnosc w
                                                    odniesieniu do swych zwierzchnikow.lek ten jest spowodowany brakiem wiedzy Bozej[ktora sie
                                                    ignoruje,ktorej sie wstydzi i bardzo wielu krepuje by nie zostali zle potraktowani w rodzinie,
                                                    czy przez znajomych i wspolpracownikow].a obecne czasy sa Slowem Bozym okreslone,jako
                                                    dni ostatnie obecnego systemu rzeczy[na wzor koncowego okresu rzeczy przed minionym
                                                    potopem na ziemi,za czasow Noego].jak dlugo ten okres bedzie trwal na ziemi,nikt nie wie.
                                                    wiadomo tylko,ze nie bedzie lepiej tylko gorzej.bez wzgledu na to,czy ktos jest biednym czy
                                                    bogatym.napewno bedzie jeszcze trwal sporo czasu,poniewaz wszystko musi sie wypelnic i to
                                                    zgodnie z "zegarem" Stworcy.bedziemy jeszcze swiadkami nie jednej ciekawej,a takze
                                                    mrozacej krew w zylach,sytuacji i wydarzen.nawet takich,o ktorych obecnie powiemy,ze na
                                                    pewno miejsca miec nie beda.Biblia[dla niektorych tylko wspanialy okaz literacki-miedzy innymi
                                                    taka tez jest],musi sie wypelnic i jak dotad jest nie omylna w swych wskazaniach przez swego
                                                    Autora.ludzie sporo narzekaja na drugich,uwazajac ich nawet za niegodziwcow[w ich
                                                    mniemaniu].i uwidocznia sie to w roznych relacjach,interesach.takze w sporcie i polityce.
                                                    znajac jednak to,co na ten temat mowi Biblia[np.Ps.145:20],mozemy wyrobic sobie wlasciwy
                                                    poglad na wszelka niegodziwosc,biorac wlasnie pod uwage,to,co o niegodziwosci i ludziach o
                                                    tej charakterystyce jest napisane w Biblii.z Jej sprawozdan mozemy sie dowiedziec,ze kiedys
                                                    pojedynczy aniol,[w ciagu jednej nocy],zabil 185000 wrogow Bozych.mozemy wiec miec
                                                    pewnosc,ze gdy ucisk dni ostatnich obecnego systemu osiagnie punkt kulminacyjny w
                                                    Armagedonie,to cala niebianska armia z latwoscia zniszczy wszelkie pozostalosci obecnego,
                                                    diabelskiego systemu rzeczy[czyt.2Krol.19:35 Obj.16:14,16].Szatan i jego pomocnicy zostana
                                                    na tysiac lat wtraceni do otchlani,a w ostatecznosci zgladzeni na zawsze[zob.Obj.20:1-3].po
                                                    tym okresie cala ziemia bedzie oczyszczona ze zla i po wsze czasy bedzie zamieszkana przez
                                                    prawych ludzi,nie widzacych wiecej w drugich ludziach,niegodziwcow.Bog okaze sie wielkim
                                                    wyzwolicielem,a za posrednictwem Swego Krolestwa ,dowiedzie nie zbitej slusznosci Swego
                                                    zwierzchnictwa,uswieci Swe Swiete Imie i spelni chwalebne zamierzenie wzgledem naszej
                                                    planety.poglebiajac nasza wiedze o Nim[Bogu] i o Jego Synu[Jezusie] z Jego Slowa,Biblii,
                                                    odczuwajmy z tego powodu ogromna radosc.tej wiedzy i nadzieji,nie zatrzymujmy tylko dla
                                                    siebie,ale rozglaszajmy te Dobra Nowine w kazdy mozliwy sposob kazdemu blizniemu[nawet
                                                    komus,kto obecnie moze nami gardzic,czy tez byc w jakims stopniu przeciwnikiem duchowym].
                                                    nie znamy przeciez pobudek naszego serca[tym bardziej czyjegos],nie wiemy wiec,jak nasz
                                                    blizni moze zareagowac w przyszlosci na to,co mu teraz powiemy.wiemy natomiast jedno,ze
                                                    Bog zna tych co sa odpowiednio usposobieni do zycia wiecznego.oni predzej czy pozniej
                                                    zrozumieja,ze wyzwolenie od wszelkiej niegodziwosci bedzie wylacznie za sprawa
                                                    Krolestwa Bozego.i ze jest blizsze niz sie to komus wydaje,biorac pod uwage czas historii
                                                    czlowieka na ziemi,poczawszy od ogrodu Eden[zob.Dzieje Ap.13:48].
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 07.12.10, 00:34
                                                    cisza cisza i po ciszy.wojty i prezydenty wybrane,teraz niechaj tylko potrafia dobrze
                                                    wlodarzyc ku takze pokrzepieniu serc ludzi WSZYSTKICH,a takze na zlosc zywym,by wszystkim
                                                    sie lepiej zylo,dostatnie i z nadzieja na zawsze lepsze jutro.i nie tylko pod wzgledem cielesnym,
                                                    czyli materialnym,ale duchowym takze.bo te oba pragnienia ida i musza isc w parze.nalezy tez
                                                    miec na uwadze i to,ze w duzym stopniu codziennosc jest zalezna od koniunktory na calym
                                                    swiecie.i nie zawsze nasze pragnienia oraz zyczenia beda sie ziszczac.a to dlatego,ze nie
                                                    wszystkie kraje uwazaja sie za rowne i nie bardzo beda brac pod uwage czyjesc racje,majac swe
                                                    i miedzy pewnymi krajami,racje przewyzszajace w ich mniemaniu,czyjesc tam moze i nawet
                                                    wazne sprawy,pragnienia i dazenia.np.sprawy wazne dla USA,Chin i Rosji,beda wazniejsze niz,
                                                    to czego oczekuje Polska,albo Albania albo nawet Izrael.w obecnym systemie na ziemi kazdy
                                                    musi sie z tym pogodzic[ci co sie nie godza,przewaznie w ostatecznosci obieraja droge buntu i
                                                    nawet terroryzmu].dlatego tez nie zdziwmy sie,jak ktoregos dnia dojdzie do jakiejs
                                                    straszliwej tragedii w ktorejs z czesci swiata,po ktorej to juz caly swiat nie bedzie mial innego
                                                    wyjscia,jak zaczac wspolnie razem tworzyc nowy swiatowy rzad[albo inaczej mowiac,porzadek].
                                                    biorac jednak pod uwage obecny stosunek rzadzacych do Stworcy[obojetnie jakiej masci i
                                                    wyznania],w nowym porzadku wcale innymi nie beda[moze tylko z ta roznica,ze dadza ludzkosci
                                                    nowa forme wielbienia,dla swietego spokoju,by w ostatecznosci osiagnac swoj wspolny cel,ktory osiagna,co da im dumnie oglosic zapewnienie dla calej ziemskiej ludzkosci,pokoj i
                                                    bezpieczenstwo].chcac nie chcac,wiec zyjemy w ciekawych czasach[pomimo roznego rodzaju
                                                    niepewnosci],czuwajmy wiec i bacznie wszystko obserwujmy,bo nie jedno sie jeszcze wydarzy.
                                                    poniewaz zyjemy w najbardziej uprzywilejowanym okresie na ziemi od samego poczecia zycia na niej.i wydarzenia przyszlosci nas nie omina,nawet jezeli je bedziemy ignorowac.a na koniec,
                                                    milego wszystkim przezywania konczacego sie okresu rocznego z pragnieniem lepszego jutra
                                                    dla kazdego,bez wzgledu na wykrztalcenie czy tez pozycje spoleczna.bo z nas kazdy rowny,tak w
                                                    dniu narodzenia jak i w dniu ewentualnej smierci.wszystko bowiem przemija i jest tylko pogonia
                                                    za wiatrem.niech kazdy to do serca swego przyjmie,ty Piotrze tez,jezeli nadal jestes w pelnej
                                                    gotowosci bojowej[oczywiscie mam na mysli boj mentalny,bo o cielesny nigdy bym ciebie nie
                                                    pomawial].ja,po wielu tysiacach kilometrow jestem spowrotem na swym miejscu,chociaz ciagnie wilka do lasu i nadal snuje plany na zmiany w codziennosci zycia,tak co do pracy jak i
                                                    pobytu.wszystko jednak w rekach Stworcy,niech On kieruje naszymi krokami,bo jak w jednej z
                                                    ksiag pisze,ze nie do nas samych nalezy decydowanie o naszych osobistych dazeniach czy
                                                    pragnieniach,nawet jezeli wydaje nam sie,ze kierujemy wlasnymi krokami.HEJ.
                                                  • piotrzr Kazik ?? To ty ??? 07.12.10, 07:29
                                                    Wszelki Duch Pana Boga chwali !!! Jużem myślał żeś przeszedł na islam bez dostępu do internetu !!!

                                                    A u mnie jak u mnie. Minęły ze świstem kalendarza święta Wszystkich świętych - a już gdzieś w oddali zaczynam słyszeć - na razie bardzo daleki - dźwięk bożonarodzeniowych dzwonków - bo w Wigilię Bożego narodzenia i taki niedowiarek jak ja robi się miekki w sercu i kolędę milo posłuchać i opłatkiem się połamać.
                                                    Ciężko musi być wtedy Jehowicie wyrwanemu z kontekstu tradycji, tych w genach zawartych ???
                                                    Ano pozdrawiam :)
                                                  • Gość: kazik Re: Kazik ?? To ty ??? IP: 96.18.162.* 08.12.10, 01:03
                                                    cos twe pytanie i me na nie odpowiedz,przypomina maly fragment biblijny o Danielu,kiedy
                                                    podstepem byl wrzucony do lwiej jamy,nad czym bardzo ubolewal perski krol Dariusz,nie mogac nic uczynic z powodu praw kraju,ktoremu krolowal.to tylko taka dygresja Piotrze.no,wiec
                                                    to jestem ja i ciesze sie,ze nadal zyjesz i dzialasz.a nade wszystko,ze sie cieszysz zyciem i jego
                                                    biegiem lacznie z nalecialosciami poganskimi,nazywanymi "dumnie" tradycjami.z genami bylbym
                                                    ostrozniejszy,bo chyba nic wspolnego z narzuconymi kiedys obrzadkami,nie maja.to chyba tylko
                                                    raczej umilowanie obecnego systemu,jego badz co badz,piekna i atmosfery nadzieji,ktory ten
                                                    czas kosmicznymi zmianami wykorzystal i otumania ludzi od prawiekow.takze wstyd i bojaz przed bliznimi,a i rowniez niechec do woli Bozej i Jego punktu widzenia,sprawia,ze nie kazdy
                                                    chce byc oswiecony[niektorzy do tego nigdy nie chca dazyc,a innym czas i przypadek sprawi,ze
                                                    sie w koncu Bogiem i Bozym punktem widzenia zainteresuja.wszystko kazdemu ma swoj czas.
                                                    zas co do mnie,to ciezko tych okresow nie przezywam,bowiem z uciechy jadla i polewek tez
                                                    korzystam,traktujac jednak rok caly jednakowo,lacznie z obdarowywaniem sie wszelka uciecha.
                                                    tak wiec na niczym nie trace ani mi niczego nie zbywa,a na dodatek do tego mam pokoj z Bogiem i Jego wola co do nas ludzi jak i co do Jego zamierzenia jezeli chodzi o nasza ziemie i
                                                    przyszle na niej zycie,wolne od wszelkiej nalecialosci, Stworcy naszego, Przeciwnika.
                                                    wiec akceptujac twe Piotrze pozdrowienia,zycze Ci zycia w szczesciu i pokoju,uzywania zycia
                                                    wedle swego uznania z wyjatkiem tego,ze bacznie swiat bedziesz pogladal,nie przeoczajac
                                                    niczego,ani nikogo[mam na mysli w szczegolnosci politykow i ich coraz ciekawszych posuniec].
                                                    ja w pelni rozumiem twe nastawienie co do okresu grudniowego i innych tez.tego ci nie bede
                                                    wytykal,wypominal ani ganil.bo nie w tym ma rola.ty jestes panem swego zycia i wszelka
                                                    decyzja tylko moze wyjsc osobiscie od kazdego z nas.cieszmy sie wiec otaczajacym nas zyciem i
                                                    tym wszystkim co Salomon uwazal za najlepsza ucieche,bo jak ktos zacznie wachac kwiatki od spodu,to wszystko inne bedzie juz po kaczoku,prucz oczekiwania na zmartwychwstanie,co i tak,
                                                    biorac pod uwage nasze czasami glebokie spanie,wcale dlugim nie bedzie.pozdrow tez twego
                                                    kolege z Warszawy[tylko raz jeden w czasie naszego pisania,zareagowal na jeden z mych wpisow,dzieki Bogu,pozytywnie].do uslyszenia.
                                                  • Gość: kazik ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 19.12.10, 00:54
                                                    Bog uznal za dobre,zeby w nim zamieszkala cala pelnia i zeby przez niego na nowo pojednac
                                                    ze soba wszystko inne[list do Kolosan 1:19,20].inne pomocne wersety:Hebr.3:1,Rzym.5:1,18
                                                    Rzym.8:15-17 Obj.5:9,10.
                                                    ciekawe jak zrozumiec ten fragment z Modlitwy panskiej[ew.Mat.6:13] gdzie mowa jest o tym,by nie wystawial nas na pokuse,ale by wyzwolil od niegodziwca?
                                                    jak te prosby zrozumiec?
                                                    pamietajmy wiedz,ze Bog nie wystawia nas na pokuse popelnienia czegos zlego[Jak.1:13].
                                                    prawdziwym i rzeczywistym Kusicielem jest nie kto inny,jak wlasnie ow niegodziwiec,Szatan[ew.
                                                    Mat.4:3].Biblia jednak nie rzadko okresla Boga jako sprawce czegos,co On tak naprawde tylko dopuszcza[Rut 1:20,21 Kazn.11:5].z tego wynika,ze slowami"nie wystawiaj nas na pokuszenie",
                                                    blagamy Boga o niedopuszczenie do tego,bysmy ulegli pokusie i okazali Mu nieposluszenstwo.
                                                    zwrot"ale nas wyzwol od niegodziwca" jest prosba,by Bog nie dal Szatanowi nas pokonac.wiec,
                                                    mozemy byc pewni,ze Bog nie pozwoli,abysmy byli kuszeni ponad to,co tak naprawde mozemy
                                                    zniesc[1Kor.10:13].
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 24.12.10, 20:28
                                                    kazdy wierzacy i o szczerym sercu wobec Boga i Stworcy,chcialby cieszyc sie Nim jednoscia
                                                    mysli,pragnien i oczekiwan,biorac w tym jednoczesnie czynny osobisty udzial.tak jak by byc,
                                                    Bozym wspolpracownikiem.i nie ma w tym nic zlego,przeciwnie,mozna odczuc niewymowna
                                                    radosc w swych sercach.
                                                    jesli jestesmy takimi ludzmi,jakich mial na mysli Jezus,dbamy o pokojowe stosunki z drugimi i
                                                    nie oddajemy nikomu krzywda za krzywde.
                                                    usilujemy zawsze zabiegac o to,co dobre dla drugich.
                                                    w jezyku greckim slowo oddane w ew.Mateusza 5:9 jako pokojowo usposobieni,znaczy nic innego,jak,czyniacy pokoj i daje nam do zrozumienia,na nasze aktywne popieranie pokoju.
                                                    tacy ludzie nie robia nic innego,co mogloby rozdzielac tych,ktorzy sie dobrze znaja.malo tego,
                                                    usilnie daza do pokoju ZE WSZYSTKIMI.
                                                    takie pokojowe usposobienie stanie sie widoczne,jako cecha kazdego z nas,osobowosci,kiedy
                                                    postanowimy zyc zgodnie z Duchem.
                                                    nie bedzie w nas wtedy pobudzania sie do wzajemnego wspolzawodnictwa,czyli mowiac inaczej,
                                                    nie bedziemy sie draznic wzajemnie.
                                                    bedziemy natomiast starac sie usilnie z calego serca,by zachowywac pokoj ze wszystkimi naszymi bliznimi,nie zaleznie od ich wykrztalcenia czy tez pozycji spolecznej.
                                                    takim usposobieniem,rzeczywiscie udokumentujemy przed Bogiem i bliznimi,nasze nastawienie
                                                    do dwoch najwazniejszych Bozych przykazan-milosci do Boga i do blizniego.
                                                    podsumowujac,bedziemy mieli ogromna satysfakcje tego o czym mowi Bog w ew.Mateusza 5:9,
                                                    "Szczesliwi pokojowo usposobieni,gdyz oni beda nazwani Synami Bozymi".
                                                    wszystkiego wiec najlepszego kazdemu,niech kazdy bierze do swego serca wole naszego Stworcy,niech z kolejnym rokiem odczuwa radosc w swym sercu z jednosci w Synu Bozym,Jezusie,ku chwale Jego Ojca,ktoremu nalezy sie calkowita czesc i chwala w oczekiwaniu
                                                    tego,co On obiecal.a wiemy,ze jest prawdomowny,nigdy nie sklamal i obietnic Swych dotrzyma.
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc i smaku IP: 96.18.162.* 31.12.10, 02:39
                                                    Piotrze tym razem troche z innej strony-alkoholowej.a to ze wzgledu,ze go lubisz i nie omijasz
                                                    okazji,by sie nim delektowac,zwlaszcza,kiedy jest mozliwosc do popisu wzgledem innych
                                                    narodowych nacji.i nie ma w tym nic zlego.tylko przyjemnosc,zwlaszcza,kiedy przy tym mozna
                                                    sobie pogaworzyc ciekawie.ja jednak chcialbym ci cos podpowiedziec,na temat,PORTO.widze,ze
                                                    nie za bardzo ci do smaku przypadl.ale jest na to nim sposob.otoz jest Porto najlepsze na
                                                    zamydlanie smaku,zwlaszcza innym,ktorzy potem nie moga sie nadziwic,gdziezes kupil takie
                                                    dobre WINO.otoz nawet,jezeli wezmiesz najtansze wino,to ulej albo upij z niego pewna ilosc,a
                                                    potem butelke dopelnij wlasnie PORTO.potrzas i czestuj i delektuj sie z przyjaciolmi.samacznego.wszystkiego najlepszego i trzymaj sie rozsadku oraz dokladnie wokolo
                                                    wszystko obserwuj[znaczy wydarzenia swiatowe].nie zapominam o tobie.badz zdrow!!!
                                                  • piotrzr Re: ku pokrzepieniu serc i smaku 31.12.10, 07:33
                                                    dziękuję Kaziku !! :)) Pozdrawiam Cię - Dużo Dobrego Tobie i Twoim współwyznawcom - życzę !!!!
                                                    U mnie białe i czerwone wino musujące (mylnie zwane szampanem) już czeka na otwarcie o północku !!!!
                                                  • Gość: tututu Re: ku pokrzepieniu serc i smaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.11, 12:41
                                                    Proponuję przeczytanie "Nie i amen", fantastyczna lektura, która pokazuje wszelkie biblijne nieścisłości, i mimo że osobiście nie jestem fanką ślepej wiary to w Boga wierze, a sam Jezus chciał abyśmy poznawali religię a nie tylko przyjmowali wszystko bez przemyślenia.
                                                  • piotrzr Nie i amen 07.01.11, 11:45

                                                    Oczywiście że znam ową książkę Pani Uty Heinemann, podobnie jak jej "Eunuchy do raju".
                                                    czy innego autora - "Bóg urojony" oraz jeszcze innego "Nagą małpę".
                                                    Kazik - ten tutaj - to gorliwy jehowita - czyli członek sekty "świadków jehowy".
                                                    A tamte książki są dobre !! Podobnie jak "Opowieści biblijne i ewangelistów" Kosidowskiego.
                                                    To dobre i bardzo wiarygodne książki.
                                                    A religia i kościół w Polsce = to tylko forma umowy na wiarę i uprawianie religii.

                                                    Mnie bajki i mity katolicko-chrześcijańskie się podobają i dlatego chodzę od czasu do czasu do koscioła.
                                                    Wczoraj byłem na mszy łacińskiej mając przy okazji szansę wysłuchania koncertu śpiewu gregoriańskiego - to było piękne. Potem poświęconą kredą napisałem nad drzwiami " K-M-B- 2011".
                                                    Bo to tradycja - a tradycję trzeba szanować - nawet jeśli jest z elementami magii i czarów-marów :)))
                                                  • Gość: kazik Re: Nie i amen IP: 96.18.162.* 17.01.11, 01:38
                                                    uprawianie Piotrze religii nie tylko odnosi sie do Polski,ale jest to powszechne na calym swiecie.
                                                    nawet i ty nie jestes bez tego uprawiania pominiety,nawet sie do tego sam przyznajesz,piszac o
                                                    cholubieniu przez ciebie tradycji,i to do tego stopnia,ze jestes swiadomy jej korzeni w
                                                    poganstwie.obojetnie jakiego jestes wyznania chrzescijanskiego,kazde ma to samo Slowo Boze i
                                                    wyraznie w Nim na ten temat Bog sie do wszystkich ludzi zwraca,prosi i ostrzega.nie lekcewazmy Go.
                                                    sporo piszesz w temacie o durnocie.jednak nigdzie nie zauwazylem bys zwracal innym uwage,
                                                    w poruszanych kwestiach,na to dlaczego takie sytuacje maja miejsce,jak np.o rasizmie.Polska
                                                    to nie wyjatek,wszedzie na to narzekaja,a jednak sie to poteguje.znawcy telewizyjno-radiowi i
                                                    gazetowi,tez tego nie zauwazaja.a przeciez jak by zasiegnac informacji biblijnej,lepiej by te
                                                    kwestie byly rozumiane.historia istnienia ludzkosci od Edenu po dzis,daje prosta odpowiedz.
                                                    chociazby zwrocenie uwagi na NWO,da kazdemu z tym obeznanemu jasny obraz naszych
                                                    obecnych czasow i do czego one niechybnie zmierzaja.czesc ludzkosci sie temu buntuje,a czesc
                                                    tego chce.nikt jednak nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji jakie to ostatecznie kazdemu przyniesie.od tego jednak zadnego odwrotu nie ma,bo wszystko musi isc zgodnie i w czasie z
                                                    zegarem Stworcy naszego.niby to wszystko takie skomplikowane,a jednak proste,potrzeba tylko
                                                    rozeznania i roztropnosci,spokoju oraz trzezwosci umyslu,a takze pokory i to przede wszystkim
                                                    przed samym soba.pozdrawiam i powodzenia.
                                                  • Gość: kazik ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 20.01.11, 19:16
                                                    Izajasza 25:8!!!
                                                    Syn Bozy potrafil nie tylko uzdrawiac chorych i ulomnych,lecz nawet wskrzeszac zmarlych.
                                                    np.pewnego dnia umarla dwunastolatka,co pograzylo jej rodzicow w nieopisanej rozpaczy.
                                                    Jezus jednak powiedzial:dziewczynko mowie ci "wstan".i wstala.
                                                    czy mozemy sobie wyobrazic reakcje jej rodzicow i postronnych tego wydarzenia swiadkow?
                                                    w Bozym nowym swiecie wszystkich ogarnie niesamowity zachwyt,kiedy do zycia powroca
                                                    miliardy ludzi,z powodu zmartwychwstania tak prawych jak i nie prawych ludzi.
                                                    wszyscy ci ludzie beda mieli okazje szansy zycia po czas niezmierzony,doslownie-wiecznie.
                                                    w przeciagu Tysiacletniego Panowania Chrystusa posluszni ludzie Krolestwa beda korzystac z
                                                    dobrodziejstwa ofiary okupu i beda zmierzac do doskonalosci,do tego stopnia,az w koncu zostana calkowicie uwolnieni od skutkow grzechu pierwszej pary ludzkiej.
                                                    [zob.Rzym.8:21 Dzieje Aps.24:15 ew.Jana 5:28,29 ew.Marka 5:38-42].
                                                  • Gość: kazik mnogosc "PRAWD"!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 96.18.162.* 21.01.11, 23:00
                                                    Piotrze twe teorie o "prawdach"maja duzo sensu.tylko skad sie ich tyle bierze i dlaczego mamy,i
                                                    to na calym swiecie,tylu prawdomowcow? a w polityce,gospodarce i takze religii,mamy ich od
                                                    liku.zachodzi pytanie,ze slyszac i widzac tyle prawd,czy chcemy osobiscie znac te prawdziwa
                                                    prawde,bo logika kazdemu inteligentnemu czlowiekowi podpowiada,ze jednak jest jedna prawda,obojetnie czego bedzie dotyczyc.
                                                    napewno ogromnym pomocnikiem bedzie nam,nasza osobista osobowosc,nasza szczerosc tak
                                                    wobec siebie jak i bliznich[czasami musimy sie postawic w miejsce ich osobowosci,moze byc to
                                                    dla niejednego z nas trudnoscia] oraz odrzucenie przez nas samych pychy,zarozumialosci i
                                                    samolobstwa.
                                                    psioczy sie na niesmak polskiego uprawiania polityki przez rzad i polski kongres.a jak ta
                                                    uprawa wyglada w innych krajach?w gruncie rzeczy tak samo,z ta roznica,ze w innych krajach
                                                    jest osobista kultura wypracowana przez wieki.Polski kongres i jego czlonkowie,wcale nie roznia sie od obecnych z kongresu np.amerykanskiego,ani tez kampanie przed wyborcze
                                                    Ameryki niczym nie roznia sie od polskiej.
                                                    chyba masz dostep do obserwowania tych obu kultur i obraz porownania.
                                                    i co mozemy zaowazyc? ze tak w jednej jak i w drugiej,pomija i nie bierze sie pod uwage tego,
                                                    w jakim to okresie dziejow ludzkosci wszyscy na swiecie juz teraz zyjemy.to jest kardynalny
                                                    blad.bo zrozumienie tego,doprowadzi nas wszystkich samo,do tego,czym jest PRAWDA i kto
                                                    jest odpowiedzialny za jej roznorodnosc.
                                                    osiagniecie tego nawet odpowie nam i da zrozumiec,ze te wszystkie partie polityczne z ich
                                                    prawdziwymi programami,maja swoj wspolny mianownik i wtedy kiedy my politykow nie
                                                    ogladamy na wizji,to oni w wielkiej komitywie i wspolnej radosci,wynajduja kolejne prawdy za
                                                    ktorymi potem wielu ludzi nawet swe zycie oddaje,swiecie wierzac,ze jego kongresmana czy
                                                    polityka prawda jest najprawdziwsza.
                                                    rozsadek jest nam bardzo potrzebny i nabywanie wiedzy i to z roznych zrodel.by zrozumiec prawde,nawet te absolutna.czy jest to trudne i warte zachodu? napewno,ale sie oplaci.i tym
                                                    samym,stajemy sie wolnymi,panami wlasnego zycia w opowiedzeniu sie za prawda,ktorej juz
                                                    nikt inny swymi prawdami,prawd nie bedzie nam prawil.na koniec jeszcze dodam,ze te tzw.
                                                    "prawdy" maja swoj ostateczny cel,szczegolnie dla pewnej nacji,majacej na celu objecie wladzy
                                                    nad calym swiatem i jego ludzkoscia.nacja ta gleboko w to wierzy,ze jej sie to uda,ze nie bedzie
                                                    jej to dane na talerzu,tylko musi sama sobie to wypracowac i osiagnac.i Piotrze,jej[tej nacji]sie
                                                    to uda jej prawdami i intrygami.a wierz,ze ma za soba bardzo potezna osobowosc o
                                                    przeogromnym doswiadczeniu.puenta jednak podpowiada,ze jak ze wszystkim,takze z "prawda"
                                                    do czasu.tylko wiara,nadzieja i milosc przetrwa,a nawet i one prucz milosci przemina.nie jest
                                                    latwo i lekko,ale zycze powodzenia i radosci z rodzina i w niej oraz z prawdziwymi przyjaciolmi.
                                                  • Gość: kazik ku pokrzepieniu serc IP: 96.18.162.* 25.01.11, 20:55
                                                    Syn Bozy nie tylko potrafil uzdrawiac chorych i kalekich,ale takze wskrzeszal zmarlych!!!
                                                    z czytania Biblii,dowiadujemy sie o pewnym zdarzeniu,o smierci 12 letniej dziewczynki.pograzylo to jej rodzicow w ogromnej rozpaczy.jak na to zdarzenie zareagowal Jezus? powiedzial:Dziewcze,powiadam ci,Wstan.i ta dziewczynka wstala.
                                                    mozemy tylko sobie wyobrazic wrazenie,jakie to wywarlo na jej rodzicach i innych ludziach,ktorzy byli tego swiadkami.
                                                    w nadchodzacym ,BOZYM,nowym swiecie tym zachwytem beda ogarnieci wszyscy ludzie,widzac
                                                    powracajacych do zycia ludzi,dawno pomarlych,poniewaz nastapi zmartwychwstanie zarowno,
                                                    prawych jak i nieprawych.
                                                    ludzie ci beda mieli szanse zyc po czas niezmierzony,doslownie-wiecznie.w czasie 1000 letniego
                                                    panowania Jezusa,ci posluszni poddani Jego Krolestwa beda mieli okazje korzystac z
                                                    dobrodziejstwa ofiary okupu,jaki Jezus soba uczynil,i zmierzac do doskonalosci,do tego stopnia,
                                                    ze w koncu zostana kompletnie uwolnieni od skutkow,ktore wszyscy dziedziczymy,po Adamie.
                                                    Izajasza 25:8.
                                                  • Gość: kazik moze kolejna z prawd IP: 96.18.162.* 28.01.11, 20:07
                                                    rozgrywa sie na naszych oczach w arabskich krajach.kto za tym wszystkim stoi i w jakim celu?
                                                    Piotrze,czy ma to powiazanie z historia biblijna,na nia patrzac i obserwujac od ogrodu Eden i az
                                                    po dzis dzien? Biblia przepowiada o ogloszeniu pokoju i bezpieczenstwa.czy uda sie wyluskac
                                                    PRAWDE o tym,kto bedzie to oredzie oglaszal,kiedy i na jakiej podstawie? bo na dzis po prawdzie,tak naprawde na nikogo nie mozna prawdziwie postawic.a z drugiej strony,biorac pod
                                                    uwage wypelnianie sie poprzednich proroctw biblijnych z przeszlosci,mozemy byc pewni,ze i ta
                                                    prawda sie ujawni,wypelni.ciekawe wiec z tymi prawdami,ktore na koniec beda tylko jedna PRAWDA.czas nam wszystkim sam odpowie i podpowie,na temat,bo co to jest prawda.
                                                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc i smaku IP: 96.18.162.* 17.01.11, 01:01
                                                    zadna lektura sie z Biblia rownac nie moze.to raz.a dwa,to w Biblii nie ma niescislosci[wiele
                                                    razy rozni uczeni i naukowcy to udawadniali,mimo,ze na poczatku mieli wiele watpliwosci.takze
                                                    rozne wykopaliska zawsze potwierdzily prawdomownosc Slowa Bozego,Biblii.dobrze,ze w Boga
                                                    wierzysz[tylko co to znaczy?] i nie jestes fanka slepo wierzaca,bo i Bog takich osob nie pragnie.
                                                    czy znasz definicje wiary? slusznie tez piszesz,zeby nie przyjmowac wszystkiego bez przemyslenia.idzie to w zgodzie z tym,o czym wspomina apostol Pawel,dajac za przyklad ludzi
                                                    z Bereii,ktorzy tak wlasnie podchodzili do gloszonej im nauki o Jezusie i o Jezusa glownym
                                                    temacie i dzialalnosci,ktora przewija sie przez cala Biblie od Jej pierwszego proroctwa,czyli o
                                                    Krolestwie Bozym[o ktorym to albo sie malo mowi albo wcale po roznych tzw.kosciolach
                                                    chrzescijanskich,mimo tego,ze ich kaplanstwo twierdzi,ze stoi na strazy tego wszystkiego co
                                                    w Slowie Bozym,Biblii[osobistym liscie naszego Stworcy do calej ludzkosci] pisze.dlatego tez
                                                    gosciu tututu zachecam cie do lektury biblijnej [zob.ew.Jana 17:3 a takze 2list do Tymoteusza
                                                    3:16,17].zapoznawanie sie ze Slowem Bozym,wcale nie musi eliminowac innych lektur,nawet
                                                    czasami dopomoze lepiej zrozumiec to czego sie z Biblii dowiadujemy,porownujac i badajac,czy wlasnie tak sie rzeczy maja.pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia.
    • meltbigson Oto prawda o kościele 06.01.11, 13:13
      www.youtube.com/watch?v=UjTP7NJ_1XA
      • piotrzr Re: Oto prawda ...moja 28.01.11, 22:30
        Szanowny Kaziku - Ty masz swoje prawdy, ja swoje,,,,,każdy ma jakoś tam zdefiniowane prawdy na różne tematy.
        Biblia....dla mnie to tylko genialna literatura tworzona przez wieki przez izraelickich pasterzy i ich myślicieli, trochę z wiary w monoteistycznego Boga, trochę z nudów, trochę dla pokrzepienia serc narodu wiecznie przez kogoś przeganianego i mordowanego.
        I nie ma co jej proroctw mieszać do współczesności. przynajmniej ja tak sądzę.
        Ale jeśli Ci z Tymi Twoimi (Waszymi) Jehowiańskimi . prawdami dobrze - to mi nic do tego. Dopóki znowu nie zaczniecie głosić kolejnej daty końca świata i konieczności przygotowania się na armagedon :) Strasząc przy okazji waszych łatwowiernych współwyznawców :)
        Pozdrawiam.
        Ps Czy tam u Ciebie też taka wredna zima ?? Bo mnie dręczy grypa, niech to szlag......
        • Gość: kazik Re: Oto prawda ...moja IP: 96.18.162.* 29.01.11, 01:41
          przykro mi,ze chorujesz.ale mam nadzieje,ze szybko ozdrowiejesz.a najlepsza na twa dolegliwosc,to zydowska penicilina.i nie zaluj,kilka razy dziennie.i do tego,kanapki z suto oblozonym czosnkiem.
          co do u mnie zimy,to bez sniezna,tylko rano jest -7C.
          ja takze pozostane przy swoim zdaniu[a nawet jest to zdanie naszego Stworcy],ze proroctwa bibline sa jak na miejscu,jezeli chodzi o nasze czasy takze.bo one[zgodnie z Jego zegarem]po
          kolei doprowadza w koncu do Jego zamierzenia tak co do ludzi jak i calej ziemi.mysle,ze i twoj
          znajomy ksiadz Piotr,tez sie zemna zgodzi.
          a o "jakas kolejna date",to mozesz byc spokojny,nie boj zaby,nie otrzymasz ani uslyszysz.
          sam o czasie sie przekonasz,oczywiscie jak bedziesz co do woli Bozej,czytal Jego Slowo i uwaznie obserwowal caly swiat i wszystko co bedzie sie wokolo dziac.i to tak w polityce,ekonomii,religiach i calokrztalcie zycia codziennego calej ludzkosci.do czytania Biblii,

          konteplacji,rozwazan i Jej badania cie namawiam.publikacji religijnych[obojetnie jakiej religii i wyznan],czytac nie musisz.najwazniejsza jest Biblia i Jej glowne 2 przykazania,milosci do Boga i kazdego blizniego,bez wzgledu na ludzkie wykrztalcenie czy pozycje spoleczna.tylko tym da sie
          przezyc czasy, przed ktorymi jeszcze nam jest oczekiwac.a to co jeszcze przed nami,to jezeli
          bedziemy jeszcze zyc i bedziemy swiadomi,to powiemy,ze nigdy o tym sie nam nie snilo.i wcale nie mam tu na mysli,ani Armagedonu,ani Krolestwa Bozego[bo te dwie sprawy mozna sobie juz teraz ogladac oczami wiary].
          Piotrze,nie zapomnij o zydowskiej penicilinie.pozdrawiam i zycze powroto do dobrej kondycji.
          • Gość: kazik ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 11.02.11, 00:43
            sami tego doswiadczamy,widzimy w otoczeniu i jest widoczne w nas.aby dostrzec,jak tragicznym skutkiem jest grzech,to powinnismy sobie uswiadomic,co tak naprawde tracimy.
            i nie jest to wcale takie latwe,dlatego,ze grzech pozbawia nas czegos,czego tak naprawde nigdy nie doswiadczylismy.na samym poczatku,pierwsza para ludzka,cieszyla sie doskonalym zyciem.
            mieli doskonaly umysl oraz cialo.w wyborny sposob mogli panowac nad wszystkim,czynami,myslami i uczuciami.
            tym sposobem mogli swobodnie wszystko wykorzystywac,swoj potecjal w rozwoju jako zyjacy
            dla swego Stworcy i Boga,zgodnie z Jego wola ku swemu osobistemu szczesciu i radosci oraz zadowoleniu.jak jednak potoczyly sie ich losy? ano,odrzucili ten cenny dar.
            rozmyslnie zgrzeszyli przeciwko swemu Stworcy i Bogu,tym samym zaprzepascili dla siebie oraz
            swego potomstwa,mozliwosc takiego zycia,jakie przewidzial Stworca dla rodzaju ludzkiego[zob.k.Rodzaju 3:16-19].takim postepowaniem,takim czynem,na siebie i na cale potomstwo,co do jednego,sciagneli straszna chorobe,czyli grzech.Stworca slusznie ich za to potepil.jednak po
            nich potomstwa nie zostawil na manowce,ale dal nadzieje na lepsze jutro,na nadzieje i wyzwolenie z tej smiertelnej choroby.powinnismy byc Mu przeogromnie wdzieczni,oczekiwac tego co obiecal i jak tylko mozemy i potrafimy,starac sie dawac pozytywny przyklad soba wobec
            siebie jak i kazdego czlowieka,majac zawsze na uwadze przykazania milosci do Boga i blizniego.
            pieknie Stworca odnosi to w Swym Slowie w jednym z Psalmow[103:10]:"Nie postapil z nami wedlug naszych grzechow ani nie sprowadzil na nas tego,na co zaslugujemy za swe przewinienia".
            • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 21.02.11, 18:45
              bardzo ciekawa informacje umiescil Bog na kartach Swego Slowa w Dziejach Apostolskich[3:22]
              z tego powodu rzesze aniolow w niebie zaczely wychwalac Boga.mialo to miejsce jakies dwa tysiace lat temu.to wychwalanie nawet bylo uslyszane przez gruple pasterzy na ziemi.
              po jakichs trzydziestu latach ten chlopczyk,teraz juz dorosly mezczyzna,zaczal dzialac na rzecz
              swego Boga,w pracy,ktora trwala tylko trzy i pol roku.
              ale ogromnie zmienila na calym swiecie bieg historii.
              pewien znany historyk tak sie o Nim wyrazil:nie napisal zadnej ksiazki,ale w ruch wprawil
              wiecej dlugopisow i pior oraz olowkow oraz sprawil,ze namnozylo sie tyle przemowien,nowych
              napisanych ksiag,a takze dziel sztuki oraz roznych piesni pochwalnych[i to do dzis nawet],niz
              caly poczet i znakomitych i nie,mezow tak z czasow starozytnych i dzisiejszych.

              tym tajemniczym czlowiekiem byl naturalnie Jezus Chrystus.
              jeden z Jego uczni tak oswiadczyl:jest tez jeszcze wiele innych rzeczy,ktorych Jezus dokonal,ale
              gdyby je spisac z kazdym szczegolem,to sadze,ze caly swiat nie pomiescilby spisanych zwojow.
              teraz wiec w tych obecnych niespokojnych i niepewnych czasach,warto sie zainteresowac tym
              co napisano w Biblii.szczegolnie powinny nas ludzi interesowac te wydarzenia,ktorych jestesmy
              swiadkami,ogladajac telewizje.jak one maja sie do tego,o czym w Biblii pisze na temat kroli
              polnocy i poludnia,o czym pisze na temat poteg swiatowych i jak wszystko to prowadzi do tego,
              czym byla ta praca,ktora Jezus wykonywal 2000 lat temu,czyli do rzadu Bozego-Jego Krolestwa.
              wszyscy z nas w koncu beda musieli sie opowiedziec po jednej ze stron,Jezusa jako
              namaszczonego na krola w tym Bozym rzadzie,albo po stronie tych sil,ktore nie chca dopuscic
              do rzadow tego Krolestwa.
              juz teraz widzimy walke tych sil[min.obecnie na Bliskim Wschodzie,studiujac minina historie i to
              na calym swiecie,tak po przez uklady polityczne,ekonomiczne i religijne].co przed nami,ano
              czerpmy informacje z Biblii,obserwujac bacznie swiat,bedac trzezwymi majacy oczy i uszy
              otwarte na wszystko wokolo.i czynmy to nie z ciekawosci,ale z milosci do naszego Stworcy.
              wiedzy tez tej nie zatrzymujmy tylko dla siebie.on nam daje ja za darmo,wiec z milosci do Niego i do wszystkich bliznich,dzielmy sie nia z kazdym przy kazdej nadarzajacej sie okazji.
              • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 24.02.11, 19:38
                jak bardzo przymiot milosci jest potrzebny w codziennym zyciu czlowieka,to nie da sie tego ukryc.kazdy tego przymiotu potrzebuje tak wobec siebie jak i innych.wiec nie kto inny jak Jezus
                daje nam tego przyklad.zwrocmy na Niego nasza uwage.
                w 21 wersecie Judy czytamy:Trwajcie w milosci Bozej.
                sedno tych slow uczy nas,ze musimy zdobywac sie na pewien wysilek.co zatem powinnismy robic?zwrocmy uwage na slowa Jezusa,ktore wyrzekl w swa ostatnia noc na ziemi,aby sobie odpowiedziec na wyzej postawione pytanie.wtedy powiedzial:Jezeli bedziecie przestrzegac moich przykazan,to pozostaniecie w mojej milosci,tak jak ja przestrzegalem przykazan Ojca i pozostaje w jego milosci[ew.Jana 15:10].
                widzimy wiec,ze Jezus pozostawal w dobrych stosunkach ze swym Ojcem dzieki temu,ze przestrzegal Jego przykazan.
                jezeli bylo tak w przypadku doskonalego Syna Bozego,to tym bardziej dotyczy to nas,szczegolnie,kiedy poczytujemy sie za Jezusa nasladowce.o naszej milosci do Stworcy winno
                swiadczyc przede wszystkim to,ze jestesmy Jemu posluszni.
                ap.Jan jeszcze napisal:Milosc do Boga polega na tym,ze przestrzegamy jego przykazan,a przeciez jego przykazania nie sa uciazliwe[1 list Jana 5:3].
                sami zauwazamy,ze mozemy temu podolac,poniewaz nasz Stworca wcale nie wymaga niczego od nas,co byloby dla nas zbyt trudne.wrecz przeciwnie bedziemy szczesliwsi,majac to na uwadze,ze mozemy milowac naszych bliznich,szczerze sie tego tez wobec nas spodziewac,przynoszac tym wspolnie takze radosc Bogu i udawadniajac tak Jemu jak i Szatanowi,ze Szatan jest klamca,twierdzac,ze czlowiek sluzy Bogu samolobnie dla osobistych
                korzysci.zapoznawajmy sie wiec ze Slowem Bozym,szczegolnie teraz,w czasach gdzie tak trudno
                o zauwazenie i odczuwanie milosci.duzo radosci i powodzenia.dla ciebie Piotrze i twych bliskich tez.
                • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: 96.18.162.* 03.03.11, 23:29
                  idac tym tropem dalej i sie nad tym zastanawiajac,zauwazamy,ze chyba wiekszosc ludzi[nawet
                  wlaczajac kaplanow],nie wierzy w istnienie Szatana.dlatego tez,pomimo zaniepokojenia warunkami na swiecie,osoby te[nie wierzace w istnienie Szatana],nie rozumieja,ze odpowiedzialnosc za te sytuacje,spoczywa wlasnie na nim[Szatanie].
                  prawda jest,ze spora czesc winy maja sami ludzie.przeciez juz nasi prarodzice,Adam i Ewa,
                  podjeli decyzje uniezaleznienia sie od swego Stworcy.dlatego tez,od tego czasu kolejne pokolenia ludzkosci postepowaly bardzo niemadrze.
                  pamietajmy jednak,ze to Diabel naklonil Ewe do buntu przeciw Bogu.przez ten[bunt]nasi
                  prarodzice stali sie niedoskonalymi i umierajacymi.co w chytry i przebiegly sposob wykorzystal
                  Szatan Diabel stwarzajac posrod niedoskonalych ludzi,system podporzadkowany jego wladzy.
                  a skoro,jak mowi Biblia,jest bogiem tego swiata[obecnego systemu na swiecie],spolecznosci
                  ludzkie przejawiaja jego dominujace cechy charakteru jak:samolobstwo,pycha,chciwosc i zazdrosc,klamstwo oraz sklonnosc do buntu i zwodzicielstwo.wszystko to prowadzi do masy
                  konfliktow tak na arenie politycznej jak i religijnej.prowadzi do nienawisci,wszelkiego rodzaju
                  zepsucia i zametow,co wszystko w sumie sciaga na cala ludzkosc ,mnostwo nieszczesc.
                  trafnie wiec oddaje Tymoteusz w swym pierwszym liscie[2:14] te oto slowa:Kobieta zostala
                  calkowicie zwiedziona!
                  zobacz takze czytelniku Biblii i te krotkie fragmenty tej cennej ksiazki:2do Koryntian 4:4, 1do Tymoteusza 3:6,a takze Jakuba 3:14 i 15.
                  • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! jeszcze o prawdzie!! IP: *.cpe.cableone.net 24.03.11, 19:15
                    Bo co to jest prawda? interesujaco jest to ujete w liscie Pawla do Efezjan 4:25.a wiec bedzie ona
                    jedna i prawdziwa[a ktos kto tego nie rozumie,powinien nad soba popracowac i zrozumiec,ze
                    jest tylko jedna prawda].np.zwrocmy uwage na Poncjusza Pilata,rzymskiego namiestnika
                    zyjacego w pierwszym wieku n.e..
                    on nie mial wlasciwego stosunku do prawdy.skad to wiemy?
                    cynicznie zapytal o to Jezusa: Co to jest prawda?
                    dzisiaj wcale nie jest inaczej,istnieje sporo sprzecznych opinni na temat prawdy.
                    sporo ludzi twierdzi,ze ma ona[prawda] rozne odcienie znaczeniowe albo ze kazdy rozumie ja na swoj sposob.wiele ludzi jest prawdomownych ale jedynie wowczas,kiedy nic ich to nie
                    kosztuje,albo ze przyniesie natychmiastowy zysk albo jakas korzysc.
                    w pewnej ksiazce pt.Waznosc klamania tak napisano:Uczciwosc moze i jest szczytnym idealem,
                    ale raczej nie przydaje sie w zacietej walce o przetrwanie i zapewnienie sobie bezpieczenstwa.
                    w tej kwestii czlowiek nie ma wyboru-by przezyc,musi klamac.
                    jakze inaczej na to zapatrywali sie uczniowie Jezusa,jak i wszyscy ci obecnie,ktorzy chca
                    okazywac swe szczere serce wobec Stworcy.Jezus osobiscie, pojecia prawdy nie uwazal za
                    abstrakcyjne,czy czysto filozoficzne.na kazdym kroku mowil prawde.
                    nawet jego wrogowie byli zdumieni i przyznawali-Nauczycielu,wiemy,ze jestes prawdomowny i
                    drogi Bozej nauczasz w prawdzie[ew.Mat.22:16].
                    dzisiaj takze ci wszyscy,ktorzy staraja sie brac z Jezusa przyklad,nie wahaja sie byc prawdomownymi.
                    prawda ma proste znaczenia,a zarazem ogromna moc i znaczenie,podobnie jak biblijna
                    przestroga o oglaszaniu pokoju i bezpieczenstwa,mocno powiazana z nadchodzacym Nowym
                    Porzadku na Swiecie[nie mylic z nadchodzacym Krolestwem Bozym].nam wiec ludziom,nic
                    innego nie pozostaje,jak tylko rozumiec prawde i z calych sil i z calego serca poznawac ja z
                    kart Slowa Bozego,Biblii,do lektury Ktorej kazdego usilnie zachecam.bo nadejdzie czas,ze
                    obojetnie kto w ktorej religii obecnie jest zaangazowany,bedzie mogl przezyc zle czasy,majac
                    wlasnie wiedze biblijna,aby sie odpowiednio ustosunkowac wobec Boga i do tego,przed czym lub kim bedzie postawiony.nie ignorujmy osobistego studium Biblii i nad Nia medytacji.
    • Gość: o Re: Grekokatolicy w Rzeszowie[ II ]!!! IP: *.rzeszow.mm.pl 25.03.11, 20:46
      o
      • Gość: kazik ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: *.cpe.cableone.net 18.04.11, 22:19
        bardzo ciekawe i interesujace jest proroctwo zanotowane w k.Izajasza 11:9.prorok ten,w ladnym obrazie slownym oddaje zmiany,jakie zachodza w ludziach w dzisiejszych czasach[ktore
        wcale do latwych nie naleza].
        sami jestesmy tego swiadkami,kiedy to zauwazamy osoby niegdys agresywne,teraz o
        usposobieniu pokojowym[k.Izaj.11:6-8].ci ludzie,swego czasu wrogo traktowali innych z roznych powodow;odmiennej rasy,narodowosci czy tez pochodzenia,obecnie ucza sie zyc z drugimi w jednosci.
        jak pisze Izajasz w 2:4:niejako przekuwaja swe miecze na lemiesze.co zatem lezy u podstaw tych zdumiewajacych przeobrazen? napewno poznanie Stworcy i uwzglednianie nabytej o Nim wiedzy w zyciu codziennym.chociaz ludzie poznajacy Boga sa niedoskonali,tworza jednak i to na calym swiecie zjednoczona spolecznosc braterska w jednosci z Jezusem w czynieniu woli
        Stworcy,w zyciu dla Niego,przynoszac Mu czesc i chwale Jego swietemu Imieniu oraz dajac tym samym dowod Jego sowerennosci nad calym swiatem i wszystkim co na nim zyje.uniwersalism
        charakteru Dobrej Nowiny i ogromny plon jaki on przynosi,swiadczy i daje wyraz o niezrownanej wartosci wykrztalcenia zapewnianego nam ludziom przez naszego Stworce,Jehowy
        Boga.rowniez pieknie tego ducha oddaje ew.Mat.11:19.
        • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: *.cpe.cableone.net 22.04.11, 18:45
          jak bardzo nam wszystkim potrzeba pozytywnego i przepelnionego miloscia nastawienia do
          bliznich w naszym zyciu codziennym.a w okresie obecnego Tygodnia jak najbardziej jest okazja
          by podumac,pomyslec i podjac decyzje,by starac sie chodzic droga i mysla wskazana przez
          Chrystusa Jezusa.bo dal nam wszystkim wzor i zarazem prosbe o takiego ducha w naszym
          calokrztalcie zycia codziennego.ujal to bardzo prosto ap.Jan w swej ewangelii 13:15,gdzie pisze:
          Dalem wam wzor,zebyscie i wy czynili tak,jak ja wam uczynilem.
          czyn,ktory wykonal Jezus,po przez umycie nog apostolom,ani nie byl zwyklym przejawem
          zyczliwosci ani jakims nic nie znaczacym rytualem.
          ewangielista przed opisaniem owego zdarzenia zauwazyl;Jezus,umilowawszy swoich,ktorzy byli
          na swiecie,umilowal ich do konca[ew.Jana 13:1].
          czynem,ktorym zwykle zajmowal sie niewolnik,z milosci do uczniow,uczynil Jezus.tym przykladem od tego momentu Jezusa nasladowcy mieli w pokorze i z miloscia sobie nawzajem
          uslugiwac.taki pokaz szczerej milosci,powinien sklaniac nas wszystkich wierzacych w Boga i
          pragnacymi w jednosci w Jezusie Chrystusie kroczyc Droga przez Niego wskazana,okazywac troske i zainteresowanie,kazdemu blizniemu,a szczegolnie tym w jednosci w wierze.
          troska taka niech sie ujawnia tak w pomocy materialnej jak i duchowej.
          Jan Apostol,ktoremu min.Jezus ukazal wyraz pokory po przez umycie nog,udziela na kartach
          Slowa Bozego,Biblii,taka wspaniala rade i zachete:Dziateczki,nie milujmy slowem ani jezykiem,
          lecz uczynkiem i PRAWDA[1list Jana 3:18].milych i pogodnych swiat,przemyslen nad soba i
          naszym stosunkiem do Stworcy wszystkim z calego serca zycze.Kazik.
          • Gość: kazik Re: ku pokrzepieniu serc!!!!! IP: *.cpe.cableone.net 30.04.11, 23:46
            jakiez to postepowanie Jezusa sklania nas do podobnego zachowania? zwrocmy uwage na
            slowa z ewangelii Mateusza 20:28,oto one:Syn Czlowieczy przyszedl po to,by dac swoja dusze jako okup w zamian za wielu.
            kiedy rozwazamy o tym wszystkim,co uczynil na nasza rzecz,to serce nasze pobudza nas do
            coraz to wiekszej milosci do Niego.
            bedac wdzieczni za Jego milosc do calej ludzkosci,czujemy sie jakoby wrecz przymuszeni,by przed nadejsciem konca obecnego systemu na ziemi,wywiazywac sie ze zleconego nam ludziom zadania,jak jest to ujete w 2 do Koryntian 5:14,15.
            miloscia przez Niego przejawiona wobec rodzaju ludzkiego,widzimy kluczowa role w spelnianiu
            przez Niego woli Bozej wobec rodziny ludzkiej.natomiast dzieki wzorowi,ktory pozostawil nam do nasladowania,takze i kazdy z nas moze dokladac cegielki do realizacji tego zamierzenia Bozego.
            w tym tez celu i duchu powinnismy w jak najpelniejszej mierze pielegnowac nasza milosc do Boga.trafnie to ujmuje ewangielista Mateusz w swej ewangelii 22:37.na dowod tego,ze Go milujemy i ze tak jak On jestesmy zdecydowani,nie baczac na rozne koszty popierac zwierzchnictwo naszego Stworcy,trzymajmy sie nauk i przykazan Jezusa.pomoca beda nam w tym dzialaniu takze min.slowa z ewangelii Jana z 14:23,24 oraz 15:10.zycze przyjemnych chwil
            nad czytaniem i rozwazaniem Slowa Bozego,ktore jest i powinno dla nas byc tym, o czym o nim
            jest mowa w Psalmie 119:105.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka