Dodaj do ulubionych

Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa

IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 21.04.09, 16:26
Dość często mam okazję gościć obcokrajowców w Rzeszowie, tym razem
była to jednak wyjątkowo duża grupa m.in. Włochów i Irlandczyków,
dlatego pozwolę sobie napisać jak ludzie z normalnych europejskich
krajów odbierają Rzeszów - poniżej ich główne spostrzeżenia:

- Nikt nie mówi po angielsku - dworzec, apteka, sklep,
restauracja/pub (tu również przeważnie brak menu po angielsku).

- Dziwne zachowania mieszkańców, szczególnie kobiet które na widok
jak wiadomo lepiej wyglądających zagranicznych obrzucały je wzrokiem
z góry na dół i robiły miny jakby chciały je zabić. Gdy idę ulicą z
obcokrajowcami to wszyscy patrzą jak na kosmitów - wstyd.

- Żenujące zachowanie kierowców - nawet Włosi którzy znani są z dość
zwariowanego stylu jazdy byli zszokowani chamstwem i agresją
kierowców i mocno zdziwieni tym że nikt nie zatrzymuje się przed
pieszymi (gdy jechałem z jedną i zatrzymała się to wszyscy piesi
stali zadziwieni i musiała im gestykulować ręką żeby przechodzili)

- Wszyscy zszokowani porażającą ilością samochodów, bałaganem w
kwestii parkowania, załadowanymi samochodami deptakami a szczególnie
chamstwem jeżdżących po nich kierowców, którzy w ogóle nie patrzą na
to że są na deptaku.

- Pustka na ulicach, wszyscy pytali mnie co ludzie robią po pracy
skoro na deptakach, w pubach itd. jest tak pusto - powiedziałem im
że najpierw robią wycieczki po Grafice (galerie też im się bardzo
nie podobały ale to nic dziwnego) a potem oglądają seriale w TV.


Biorąc pod uwagę że z tymi ludźmi byłem w innych europejskich
miastach to uświadomiłem sobie jak daleko jest Rzeszów od standardów
EU, bo w żadnym innym nie byli tak zdziwienie i nie odbierali go
jako tak egzotycznego w sensie przeważająco negatywnym. Widać że
zmiany wprowadzone przez prezydenta przybliżają miasto do standardów
ukraińskich (kiczowate budynki, chaos komunikacyjny, przeładowanie
miasta samochodami, praktycznie nieistniejąca komunikacja miejska)
niż do standardów EU.

Przykro to wszystko słyszeć, ale znam tych ludzi więc nie przymilają
się tylko mówią co myślą. Przekonałem się też że to co mi osobiście
nie pasuje w Rzeszowie to nie moje wymysły tylko spostrzeżenia
każdego człowieka który widział normalne europejskie miasta i ma
świadomość dzielącego nas dystansu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rzeszowianka Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.04.09, 18:20
      I co z tego? Ja mieszkałam przez jakiś czas w USA i bardzo dużo
      rzeczy nie podobało mi sie w amerykańskich miastach. Ale to moja
      sprawa.Kogo to obchodzi? Nawet gdybym powiedziała Amerykanom,ze cos
      mi sie u nich nie podoba,to by mnie "olali". Każdy kraj ma swoje
      tradycje,zwyczaje i swoją różną sytuację finansową i kazdy "orze jak
      może". Gdyby nasz kraj był tak bogaty jak np.Francja i Polacy
      zarabiali tyle ile Francuzi w swoim kraju,to pewnie w rzeszowie nikt
      nie ogladałby się za dobrze ubranym obcokrajowcem, ale jest jak
      jest. Nie ma co sie podniecać opinią ludzi,którym żyje sie lepiej i
      którzy wyśmiewają najbiedniejszy region w Polsce. Jak sie wstydzisz
      swojego miasta,to nie pokazuj go obcokrajowcom, jedz z nimi do
      Paryża.
      • Gość: komar Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: 188.33.44.* 21.04.09, 18:39
        No tak, ale co robić jak naszą tradycją jest np. nieustępowanie pieszym na
        pasach, parkowanie powodujące zablokowanie całego chodnika, jazda samochodem po
        deptaku, jazda rowerem po chodnikach przeznaczonych dla pieszych, spacerowanie
        pieszych po ścieżkach rowerowych, nie sprzątanie po swoich czworonogach itd.
        Bardzo długo można by wymieniać, co świadczy o bogactwie naszej tradycji.
        • Gość: Rzeszowianka Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.rzeszow.vectranet.pl 21.04.09, 18:52
          Gość portalu: komar napisał(a):

          > No tak, ale co robić jak naszą tradycją jest np. nieustępowanie
          pieszym na
          > pasach, parkowanie powodujące zablokowanie całego chodnika, jazda
          samochodem po
          > deptaku, jazda rowerem po chodnikach przeznaczonych dla pieszych,
          spacerowanie
          > pieszych po ścieżkach rowerowych, nie sprzątanie po swoich
          czworonogach itd.
          > Bardzo długo można by wymieniać, co świadczy o bogactwie naszej
          tradycji.


          To jest już zupełnie inna sprawa.Żeby zmienić naszą zakorzenioną od
          wieków mentalność,należałoby wprowadzić ostre sankcje za
          nieprzestrzeganie przepisów. Wiadomo,ze z dnia na dzień
          społeczeństwo nie stanie się posłusznymi barankami, bo jesteśmy
          narodem opornym na zmiany i naginamy sie powoli. Chodzi jednak o
          to,że nie ma kto tego dopilnować. Policja i Straż Miejska ma to w
          nosie i sama łamie przepisy. Trzeba by zacząc od góry i to
          zdecydowanie konsekwentnie. Mam nadzieję jednak,że za kilka lat
          zmienimy nastawienie np.do zbierania kup po pieskach i stanie się to
          normą.
          • dr_psychol Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa 21.04.09, 20:03
            Eee no chyba nieco przesadzasz. Ja znam osobiscie kilku
            obcokrajowców którym bardzo sie Rzeszów podobał. Oczywiscie jest
            wiele racji w tym co piszesz. Przede wszystkim zupełny brak
            odpowiedzialności za przestrzeń publiczną, chaos i tandeta
            architektoniczna. Jednym słowem prowincja, ale mimo wszystko Rzeszów
            ma swój urok.
            Rozmawiałem kiedyś z jednym Kanadyjczykiem który bardzo chwalił
            Rzeszów szczegolnie za piwo pod parasolami.
            W lecie jednak zawsze jest pełno ludzi na rynku. Może ostatnio nie
            było jeszcze tylu parasoli :) Chociaż to prawda że przytłaczająca
            większosc młodych ludzi zaraz po skonczeniu studiów zamienia się
            wujków i ciocie plaszczące posladki przed telewizorem, zapatrzone w
            rodzime badziewie typu M jak Mroczek i Mucha :) Tutaj się zgodzę.
            Myślę ze to nie jest kwestia braku pieniędzy ale zasciankowej
            mentalnosci. Robota, sklep, obiad, telewizor a przy niedzieli
            koscioł, hipermarket albo giełda samochodowa :) I te nasze niby
            najpiękniejsze na swiecie gęsi obrażone na cały swiat i trzymające
            chłopa pod kluczem zeby czasem z domu gdzies nie wyszedł ino warował
            w chałupie tak jak Rysiu z Klanu. ten to dopiero modelowy Polak wraz
            ze swoją super ciocio-nanio-kucharką żoną Grażynką :)

            Tak samo doprowadza mnie do szału wiocha jaką widze na ulicach.
            czeresniak podjezdza do skrzyżowania z prędkoscią 60 na godzine i
            zaczyna hamować dwa metry przed przejsciem na zasadzie kto pierwszy
            wypęka , a może się pieszy cofnie i se przejade. No i obowiązkowo,
            machanie rękami, stukanie sie w czoło, albo przepuszczanie kogos
            władczym ruchem dłoni oraz komentarze w stylu: Jak jedziesz chuju! A
            znam takich którzy ledwie prawko zrobili. po kilku miesiacach za
            kółkiem są "najlepszymi" kierowcami swiata oczywiscie, wszystko
            wiedzą i umieją a cała reszta to chuje co sie nie znają :)

            O psach srających na chodniki trawniki i lejących do piaskownic
            nawet nie wspominam.
            • Gość: to wschód tyle Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.wsiz.rzeszow.pl 23.04.09, 19:13
              zaściankowa mentalność no sporo w tym racji jak ktoś ma nawet rodzine na północy albo północnym zachodzie polski to wie ,że już tam troche inaczej to wygląda ;) dziadki babki(nawet młodsze osoby) nie trenują łokciuwy na zewnętrznych parapetach swojego bloku ale wolą iść do teatru albo gazety poczytać, czy wyjść jak to sie u nas mówi "na miasto" zobaczyć co sie dzieje np na rynku albo na miejskiej imprezie
              • Gość: Dr Psychol Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.19.165.52.osk.enformatic.pl 23.04.09, 21:18
                Akurat na temat północy i zachodu Polski mam odmienne zdanie :)
                Tam dopiero jest cwaniactwo, kiwactwo na boki, dresiki, fury skóry
                i komóry :)Ale może się mylę :)
                A np u nas jeśli chodzi o Filharmonię na kazdym koncercie jest
                przynajmniej połowa sali, bardzo często komplet w 180 tysiecznym
                miescie. Czasami brakuje miejsc ludzie na schodach siedza. Np w
                Krakowie jest podobna frekwencja a miasto jednak trzy razy większe :)

                Rzeszów ma swoje plusy i minusy. Minusy to tabuny okolicznych
                chłopków rajdujących miedzy galeriami handlowymi i niski poziom
                dbałości o przestrzen publiczną. Bylejakosc architektoniczna i
                zupełna nijakość większosci miejscowej populacji :)Srednia
                krajowa :) Ale poza tym ja lubie tu mieszkac :)
                • Gość: Mieszkaniec Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 23.04.09, 21:38
                  To fakt że na zachodzie kraju jest cwaniactwo i lansowanie się, ale
                  tak chamskich, patologicznych kierowców jak w Rzeszowie nie
                  widziałem w żadnym polskim ani zagranicznym mieście. Ateny, Palermo,
                  Madryt to pełna kultura, fakt że może "mało" widziałem tzn. nie
                  byłem jeszcze np. na Ukrainie albo w Indiach, jak pojadę to porównam
                  ale nie jestem tak w 100% przekonany że tam jest gorzej :)
                  • Gość: nie aż tak źle Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.wsiz.rzeszow.pl 24.04.09, 10:33
                    musze Cie pocieszyć tu nie jest najgorzej K-ów i Wa-wa tam dopiero mają chamskich kierowców a taksówkarze są najgorsi i strasznie bezczelni ;)
                    • Gość: doktor_borsuk Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 20:38
                      6 lat mieszkalem w krakowie, z czego przez 3 lata poruszalem sie tam na codzien
                      autem. uwazam, ze kultura tamtejszych kierowcow jest przynajmniej 2 razy wyzsza
                      niz rzeszowskich.

                      co do reszty tez poruszonych w 1 poscie: generalnie wszystko sie zgadza, z tym,
                      ze mam pare uwag.

                      przez 2 tygodnie pobytu na sycylii w miasteczku wielkosci czudca zostalem
                      przepuszczony przez przejscie jedne raz - przez kierowce, ktory na pewno nie byl
                      wlochem ale spieczonym na raka wyspiarzem:) druga sprawa: jesli wlosi
                      komentowali nieznajomosc angielskiego to musieli byc chyba na bance. niech
                      sprobuja po angielsku pogadac gdziekolwiek u siebie - nawet w miejscowosciach
                      turystycznych jest z tym slabo, a na prowincji nie znaja nic poza ok.
                • Gość: ech Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.wsiz.rzeszow.pl 24.04.09, 10:29
                  ja sie raczej nie spotkałam na północnym zachodzie z dresikami i cwaniakami no warszawka to owszem tam są skóry i fury etc no ale to nie są ludzie starsi
              • Gość: Mieszkaniec Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 23.04.09, 23:54
                Dodam jeszcze że jednak w jednej kwestii zgadzam się z Tobą - na
                zachodzie kraju faktycznie starsi ludzie są bardziej włączeni do
                społeczeństwa, często widać ich w parkach, na mieście, na koncertach
                itd. W Rzeszowie jest taki społeczny fenomen - np. starsze kobiety
                to w większości rozmodlone moherowe babcie ktore prowadzą styl życia
                kościół-bazarek-ławka przed blokiem, natomiast młode dziewczyny są
                wyjątkowo wulgarne i zdemoralizowane, tak jakby chciały wszem i
                wobec zademonstrować swoją "światowość" - tylko właśnie od razu
                widać że gdy zachowują w ten sposób, to nie widziały jak zachowują
                się młodzi ludzie w tych krajach, na których chcą się wzorować (a
                ich kulturę "znają" z filmów i MTV). W porównaniu do miast z zachodu
                kraju również młodzi ludzie w Rzeszowie o wiele więcej przeklinają.
                Ogólnie często jak przechodzę przez rzeszowski deptak albo idę
                wzdłuż ulic to nie wiem czy śmiać się czy płakać bo jest to taki
                żałosny miks, gdy mieszka się tu dłużej to przestaje się to
                dostrzegać, ale właśnie dobrze jest wiedzieć co inni o tym myślą
                widząc miasto z dystansu.
                • Gość: łacina kuchenna Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.wsiz.rzeszow.pl 24.04.09, 10:37
                  moja kuzynka ze Szczecina jak mnie odwiedza 24latka to sie załamuje jak słyszy ,że co 3cie słowo jest normalne co dwie spacje no...
                • Gość: Dr Psychol Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.19.165.52.osk.enformatic.pl 24.04.09, 13:59
                  Chyba nie widziałes młodych gó...ar np w Londynie. Przekleństwa,
                  rzyganie, zaczepianie przechodniów, napie...nki, wyzwiska, sex w
                  krzakach samochodach itd :) Nam jeszcze pod tym względem daleko do
                  zachodu :)

                  Ale co się tyczy przekleństw zgadzam sie: Kuwa wyszłem kuwa z domu
                  patrze kuwa a tu sąsiad na rowerze, po**bany kuwa w mózg kuwa do
                  sklepu jedzie kuwa mać ... "
    • Gość: Inka Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: 212.160.110.* 21.04.09, 19:13
      Ja bym dodała grubiańskość mężczyzn z Rzeszowa. Studiowałam w
      Warszawie i w Rzeszowie. Warszawiak poświęci swój czas i spotka się
      z tobą w kawiarni, aby załatwić twoją sprawę. Mężczyźni z Rzeszowa
      dają do zrozumienia, że nie będą się patyczkować z kobietą. Jak
      podwieźć z uczelni do domu, to trzeba im zapłacić (choć kolega nie
      płaci kumplowi) i jeszcze otwarcie okazują swoją niechęć, że cię
      podwożą. Lubią (tolerują) tylko swoje męskie towarzystwo i czasem
      wygląda to, jakby stawali się jakimś stadem trzymającym się z
      przedstawicielami swojego gatunku.
      Ogólnie, grubiańscy.
      Piszę to na podstawie wieloletnich doświadczeń.
      • Gość: ja też widze Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.wsiz.rzeszow.pl 24.04.09, 10:40
        coś w tym jest masz racje
    • jetpilot1 Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa 22.04.09, 08:27
      a ja zapytam inaczej - czy warto by Rzeszów upodabniał się do innych
      miast i zmieniał się na siłe czy lepiej by był taki jaki jest teraz
      ze wszystkimi wadami i zaletami ?
      Ja też troche byłem w innych miastach w Europie i (prosze możecie
      nazwać mnie teraz wsiórem :) ) najlepiej czuje się w Rzeszowie :)
    • des4 ROTFL..zaplułem monitor 22.04.09, 08:30
      po przeczytaniu wpisu zakompleksionego "ełropejczyka"

      Gość portalu: Mieszkaniec napisał(a):

      > Dość często mam okazję gościć obcokrajowców w Rzeszowie, tym razem
      > była to jednak wyjątkowo duża grupa m.in. Włochów i Irlandczyków,

      wycieczka zakładowa???

      > dlatego pozwolę sobie napisać jak ludzie z normalnych europejskich
      > krajów odbierają Rzeszów - poniżej ich główne spostrzeżenia:

      czytaj: twoje wymysły ubrane w "sspostrzezenia" wycieczki...

      >
      > - Nikt nie mówi po angielsku - dworzec, apteka, sklep,
      > restauracja/pub (tu również przeważnie brak menu po angielsku).

      Rzeszów nie jest międzynarodowym kurortem w którym przewija się
      tłum zagranicznych turystów, aby w każdym lokalu było angielskie
      menu, ja też boleję, ze w prowincjonalnych wloskich miastach nia ma
      menu po angielsku, ba nie ma go w knajpach przy Piazza Navona czy
      Fontanna di Trevi w Rzymie...boleję tez nad tym, że w w knajpach w
      Ballinie i Sligo w Irlandii nie ma menu po polsku...

      było nie prowadzić wycieczki do ulicznej kebabiarni tylko pójść np.
      do Czarnego Kota, Vabank albo Da Vinci, gdzie nagielskie menu jest
      od wiek wieków...

      >
      > - Dziwne zachowania mieszkańców, szczególnie kobiet które na widok
      > jak wiadomo lepiej wyglądających zagranicznych obrzucały je
      wzrokiem

      "jak wiadomo lepiej wygladajacy zagraniczni"...pod jakim wzgledem???
      zakładowa wycieczka odziała się na ten czas w Armaniego i Hilfigera,
      gustownie i ze smakiem???

      > z góry na dół i robiły miny jakby chciały je zabić.

      tłustawe Włoszki i Irlandki z końskimi szczękami???

      Gdy idę ulicą z
      > obcokrajowcami to wszyscy patrzą jak na kosmitów - wstyd.

      Może pomylileś rzeszów z rodzinna gminą??? Nie musisz się wstydzić,
      idź osobno i zajmij się soba zamiast zajmowac się podgladaniem jak
      patrzą na ciebie inni...

      >
      > - Żenujące zachowanie kierowców - nawet Włosi którzy znani są z
      dość
      > zwariowanego stylu jazdy byli zszokowani chamstwem i agresją
      > kierowców i mocno zdziwieni tym że nikt nie zatrzymuje się przed
      > pieszymi (gdy jechałem z jedną i zatrzymała się to wszyscy piesi
      > stali zadziwieni i musiała im gestykulować ręką żeby przechodzili)

      ulicę przechodzi się w miejscu gdzie wymalowano tekie białe pasy,
      latwo rozpoznać, w przyszlosci przechodź tylko tam....

      >
      > - Wszyscy zszokowani porażającą ilością samochodów, bałaganem w
      > kwestii parkowania, załadowanymi samochodami deptakami a
      szczególnie

      które to deptaki zaladowane są samochodami? no widzisz, jak się
      pyjechło z ubogich wloch, to mozna się przrazić ilością samochodów...

      > chamstwem jeżdżących po nich kierowców, którzy w ogóle nie patrzą
      na
      > to że są na deptaku.

      j.w gdzie te deptaki z chamskimi kierowcami??? btw byłeś na Corso w
      Rzymie???

      >
      > - Pustka na ulicach, wszyscy pytali mnie co ludzie robią po pracy
      > skoro na deptakach, w pubach itd. jest tak pusto

      to w końcu jest ten tłum kierowców na deptakach/ulicach czy też jest
      pusto, bo samo sobie przeczysz...

      jasne, że Rzeszów lezy nad mmorzem środziemnymi i rzeszowski styl
      życia wymaga tłumów do późna wieczorem na ulicy...a już ta irlandia
      z przelewajacymi się wieczorem tłumami (btw. gdzie gdzie?)


      - powiedziałem im
      > że najpierw robią wycieczki po Grafice (galerie też im się bardzo
      > nie podobały ale to nic dziwnego) a potem oglądają seriale w TV.
      >
      >
      wycieczka przyjechała na zakupy???

      > Biorąc pod uwagę że z tymi ludźmi byłem w innych europejskich
      > miastach

      być to może byłeś in a galaxy far away, hehe...

      to uświadomiłem sobie jak daleko jest Rzeszów od standardów
      > EU,

      wymień te "standardy" eu...

      bo w żadnym innym nie byli tak zdziwienie i nie odbierali go
      > jako tak egzotycznego w sensie przeważająco negatywnym. Widać że
      > zmiany wprowadzone przez prezydenta przybliżają miasto do
      standardów
      > ukraińskich (kiczowate budynki, chaos komunikacyjny, przeładowanie
      > miasta samochodami, praktycznie nieistniejąca komunikacja miejska)

      hmmm, te autobusy jeżdzące stadami to "nieistniejaca komunikacja
      miejska"???, na Ukrainie mamy naytomiast kiczowate bydynki i
      przeładowanie samochodami??? dobre, rozkręcasz się...
      > niż do standardów EU.
      >
      > Przykro to wszystko słyszeć, ale znam tych ludzi więc nie
      przymilają
      > się tylko mówią co myślą. Przekonałem się też że to co mi
      osobiście
      > nie pasuje w Rzeszowie to nie moje wymysły tylko spostrzeżenia
      > każdego człowieka który widział normalne europejskie miasta i ma
      > świadomość dzielącego nas dystansu.

      nic nie widziałeś, a to są faktycznie twoje wymysły, napisane
      topornym jezykiem gimnazjalisty...

      ale możesz kontynuować, ubaw jest przedni...
      • Gość: ktos_owa i po co tak narzekać i się ośmieszać? IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 22.04.09, 10:18
        Tan zakompleksiony ełropejczyk "Mieszkaniec" rozbawił mnie po kokardy, jak człowiek całe życie nie był nigdzie prócz Rzeszowa, to i to miasto mu się znudzić, ale żeby od razu takie bzdury wypisywać, to naprawę szczęka opada. Mieszkałam już w dwóch zupełnie różnych rejonach Polski, Rzeszów jest trzecim i nawet nie ma czego porównywać. Dla mnie to prawdziwy azyl, spokój, mili ludzie, idealna czystość, przyjaźnie nastawieni urzędnicy, mogłabym tak długo wymieniać, tylko po co? Każdy ma swoje subiektywne odczucia, tylko nie rozumiem po co pluć na własne miasto, które nie ma się czego powstydzić wśród innych, nawet większych miast...
        • Gość: NM Re: i po co tak narzekać i się ośmieszać? IP: 80.50.128.* 22.04.09, 10:36
          Tak na szybko to jeśli chodzi o Irlandię to Rzeszów, gdyby go tam przenieść
          takim jakim jest i tak byłby tam jednym z najpiękniejszych miast...

          A co do burdelu na ulicach, którego tutaj ostatnio doświadczam to fakt... miasto
          naszpikowane coraz bardziej architektoniczną tandetą sklepową, no i centrum z
          tymi chodnikami obwieszonymi brudnymi gratami wygląda w ciągu dnia jak jedna,
          wielka giełda samochodowa początku lat 90tych. Pozostałe obiekcje co do tego, że
          na przejściu nikt nigdy się pieszemu nie zatrzyma itp. to już standard...
        • Gość: z rz Re: i po co tak narzekać i się ośmieszać? IP: *.rzeszow.mm.pl 22.04.09, 12:37
          Rzeszów może się komus podobać bardziej lub mniej, są to subiektywne
          odczucia. Fakty sa takie że Polska jest najbiedniejszym, najbardziej
          zacofanym krajem starej piętnastki, podkarpacie jest
          najbiedniejszym regionem w Polsce. Samozadowolenie w takiej
          sytuacji jest conajmniej niezrozumiałe. Nie trzeba powoływac się na
          obcokrajowców, dla reszty Polski jesteśmu mocherowym zaściankiem.
          Przecież my nie żyjemy w jakimś odrębnym świecie, chcąc nie chcąc
          powinnyśmy konkurować z innymi. Azyl i spokojni ludzie to jest dobra
          wizytówka domu spokojnej starości.
          • Gość: Mieszkaniec Re: i po co tak narzekać i się ośmieszać? IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 22.04.09, 22:26
            Masz rację ale zamiast przemyśleć swoje żenujące zachowania to wolą
            opluwać Włochy, Irlandię i inne kraje którym do pięt nie dorastają
            pod każdym względem. Pojechał jeden z drugim na zmywak, kupił
            używany samochód i teraz nie będą mu jacys Włosi czy inna biedota
            mówić że on ma się zatrzymać przed pieszym bo on to jest panisko. I
            jeszcze co do samochodów, nie chodzi o to że w tamtych krajach
            mieszkańców na to nie stać (tylko idiota, lub ktoś kto będąc na
            zmywaku mieszkał w jakichś dzielnicach dla migrantów mógłby tak
            myśleć:)),tylko o to że mają normalną mentalność i jak mają 10 minut
            do sklepu czy banku to nie wsiadają w samochód tak jak w Rzeszowie.
            • Gość: czorny Re: i po co tak narzekać i się ośmieszać? IP: 84.38.160.* 25.04.09, 07:52
              Nie ma znaczenia czy Rzeszów będzie biedny czy bogaty .
              Ważne żeby był nasz , katolicki !
      • Gość: Mieszkaniec Re: ROTFL..zaplułem monitor IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 22.04.09, 22:10
        Szkoda dyskutować z kimś na twoim poziomie. Wycieczki zakładowe z
        Włoch nie jeżdżą do Rzeszowa. "Tłustawe" to jest 80% rzeszowianek po
        45-50 roku życia, a nawet te młodsze widocznie czegoś Włoszkom
        zazdroszczą, może np. stylu. Co do reszty bezsensownych argumentów
        szkoda się wypowiadać, po przeczytaniu tego wpisu mam wrażenie że
        tamte kraje to znasz z wikipedii albo przewodników.
        • Gość: Dr Psychol Re: ROTFL..zaplułem monitor IP: *.19.165.52.osk.enformatic.pl 22.04.09, 22:51
          A ja napiszę jeszcze raz: masz dużo racji w tym co napisałeś,
          aczkolwiek z kilkoma rzeczami się stanowczo zgodzić nie mogę:

          "Tłustawe" to jest 80% rzeszowianek po
          > 45-50 roku życia,

          Heheh akurat polskie kobiety w zestawieniu z Włoszkami są o niebo
          szczuplejsze. Byłem kilka razy we Włoszech i dobrze pamiętam te
          panie o krągłych kształtach rodem ze snu Rubensa, w tym młode
          dziewczyny z biodrami jak kopa siana i obowiązkowym celulitem :)
          To samo widać na ulicach Wielkiej Brytanii z tym że powiem jedno
          kobiety z dużych miast zazwyczaj są szykowniej ubrane i
          lepiej "odstawione". Tak samo jest w Polsce. Jednak na ulicach
          Wrocławia, Krakowa, Warszawy, Gdańska, Poznania o wiele łatwiej
          spotkać ciekawą i usmiechniętą białogłowę :) W Anglii otyłość jest
          już epidemią tak samo jak w USA. takich tłusciochów nie widziałem
          nigdy w życiu w Polsce i amm andzieję ze nigdy ogladac nie bede
          zmuszony :)


          a nawet te młodsze widocznie czegoś Włoszkom
          > zazdroszczą, może np. stylu.


          Akurat włoski styl bywa często dość tanim kiczem w stylu motylki,
          kwiotuszki "diamentowe", dmuchane pierscionki, złote szpile z
          akwarium w obcasie ;)


          Na koniec powiem ze mimo wszystko Rzeszów to miłe miejsce, czyste,
          bezpieczne, zielone i wszedzie jest blisko. Jak wypiję kilka piw to
          na luzie wracam do domu piechotą albo taksówką za kilka złotych nie
          to co w kilkumilionowych molochach.Na plus można jeszcze zaliczyć o
          dziwo zazwyczaj miłych urzędników a także brak zniemczonego
          cwaniactwa jakie np wyczuwa się na Pomorzu i Zachodzie Polski.
          Co charakterystyczne - miły, sympatyczny i przyjaźnie usposobiony
          do ludzi mieszkaniec Rzeszowa bardzo często po wejsciu do swojego
          krążownika szos zmienia się w wiejskiego kaskadera co mu nikt nie
          podskoczy i byle ch...owi z drogi zjezdzał nie bedzie :)
          Ale na tle miast podobnego kalibru typu: Czestochowa, Kielce
          Rzeszów tak czy siak wypada o wiele lepiej. Przynajmniej moim
          skromnym zdaniem. Nawet w porównaniu z np miastami włoskimi które
          nie oszukujmy się do czystych zazwyczaj nie należą :)


        • Gość: stara młoda Re: ROTFL..zaplułem monitor IP: *.wsiz.rzeszow.pl 24.04.09, 10:47
          "Tłustawe" to jest 80% rzeszowianek po
          > 45-50 roku życia, a nawet te młodsze widocznie czegoś Włoszkom
          > zazdroszczą, może np. stylu. taa zawyżyłeś wiek tu są już 20stki zapasione i masa otyłych nastolatek( fitness przed kompem gry i forum) pizza ,fast foody,cocacola fryty i mama z babcią podsuwają jeszcze domowe żarło... moja wątroba skapitulowałaby po tygodniu;)
      • Gość: Lysy Re: ROTFL..zaplułem monitor IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.09, 21:58
        > ulicę przechodzi się w miejscu gdzie wymalowano tekie białe pasy,
        > latwo rozpoznać, w przyszlosci przechodź tylko tam....

        polecam lekturę PoRD. Duża szansa, że znowu zaplujesz monitor jak przpomnisz
        sobie to co napisałeś powyżej ;)
      • Gość: red Re: ROTFL..zaplułem monitor IP: 79.139.93.* 26.04.09, 10:30
        des4 dobrze napisał, to są:
        twoje wymysły ubrane w "spostrzezenia" wycieczki...
    • Gość: nnnn Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.gprs.plus.pl 22.04.09, 14:31
      Mieszkam tutaj od 3 lat i jak przyjechałam z środkowej Polski dokładnie miałam
      te same spostrzeżenia. Straszne ale tego nikt nie zrozumie kto tutaj mieszka
      całe życie.
      • Gość: amerykanka Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.ostnet.pl 22.04.09, 17:22
        długo mieszkałam w USA, dużo by krytykować o tamtejszym stylu bycia ( oddawania
        gazów przy posiłku itp..), ale po co ,nie pasowało mi tam wróciłam do Polski i
        Rzeszowa
        Wam tez to radze mówiąc nie do zobaczenia się
        • Gość: Prześmiewca Re: wiadomości z innych źródeł... IP: *.gprs.plus.pl 22.04.09, 19:00
          Co Wy mi tu kładziecie do głowy!
          Spuściłem się ostatnio batyskafem w Rów Mariański i co widzę,
          pełznie taki soliter i wrzeszczy cześć prześmiewco!
          Cześć mówię i pytam a Ty skąd mnie znasz? Jak to skąd?
          Nim tak nisko upadłem mieszkałem w rzeszowskim zalewie miejscu światowym nad
          którym leży miasto światowe, metropolia zwane Rzeszowem.
          Proszę bez komentarzy bo jestem nerwowy.
    • Gość: dd Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: 82.160.117.* 22.04.09, 20:40
      1 uwaga: jak się jeździ po Polsce to Rzeszów akurat jest raczej wyżej niż niżej
      jeżeli chodzi o na przykład: czystość i porządek, stan ulic wbrew pozorom też
      jest powyżej średniej (nie rozciągam tego na całe Podkarpackie). Znajomość
      języka i gapienie się na przyjezdnych typowe dla miast mniejszych z II ligi.

      2 uwaga do założyciela wątku: nie wiem skąd ty miałeś tych włochów ale chyba nie
      z południa. W porównaniu z tym jak się tam jeździ to Rzeszów stanowi wzór do
      naśladowania, więc albo włosi byli z północy albo zwyczajnie udawali takich
      "cywilizowanych".
      • Gość: Mieszkaniec Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 22.04.09, 22:19
        Owszem, byli to Włosi z północy. Najbardziej rozbawiło mnie jak
        zakompleksieni lokalni patrioci zaczęli mi wytykać że nigdzie nie
        byłem a to moje wymysły :) Jeden z drugim spędza pół życia pod
        blokiem, raz gdzieś się ruszył easyJetem i uważa się za światowego.
        Ja widziałem większość krajów EU i to nie jako turysta tylko
        zawodowo i nie wierzę że ktoś kto był w Irlandii może pisać o pustce
        na ulicach (wystarczy wymienić Dublin, Galway, Derry). Co do Włochów
        z Południa i Sycylii to owszem jeżdżą jak świry ale może powiesz mi
        czemu w Palermo albo Neapolu jednak można przejść przez ulicę bez
        strachu a tu nie? Bo tam wiem, że bez względu na to jak szybko
        jedzie to albo mnie ominie, albo się zatrzyma, natomiast tu do
        ostatniej chwili potrafią przyspieszać i potem ewentualnie hamować z
        piskiem opon i standardowym "gdzie sie pchasz ch...u" itd. Tak wiec
        zabawnie czytać oburzenie zakompleksionych rzeszowiaków którzy
        myśleli że parę remontów dróg i bazarowych galerii czyni europejskie
        miasto. Zamiast tu wypisywać idiotyzmy o opluciu monitora może warto
        zastanowić się nad sobą i tym, że codzienne chamstwo i agresja, na
        którą już nawet nie zwracacie uwagi razi przyjezdnych z
        cywilizowanych krajów.
        • Gość: dd Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: 82.160.117.* 22.04.09, 22:37
          " Bo tam wiem, że bez względu na to jak szybko
          jedzie to albo mnie ominie, albo się zatrzyma"

          gratuluję zaufania i zimnej krwi. argument wg. mnie śmieszny i przeczący temu co
          napisałeś na początku.
          Tu też nikt codziennie nie ginie na pasach więc twój Włoch jak już wróci do domu
          może, parafrazując twoje słowa, powiedzieć: "bo tam wiem, że bez względu na to
          jak szybko jedzie to albo zahamuje albo mnie ominie krzycząc coś w ich lokalnym
          języku".

          sam sobie przeczysz z tą ich kulturą jazdy, ich porządkiem w parkowaniu itd.
          szczególnie to parkowanie mnie rozbawiło: sorki ale samochodów zaparkowanych po
          dwóch stronach ulicy i dodatkowo wzdłuż linii rozdzielającej pasy ruchu na tej
          ulicy (bo zabrakło miejsc po bokach) w Rzeszowie (i w Polsce) jeszcze nie
          widziałem, we Włoszech tak.
        • Gość: anna Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.rzeszow.mm.pl 22.04.09, 22:44
          Co do Włochów jeżdżących jak szaleni zgoda, ale też zgadzam się z Mieszkańcem,że
          na Sycylii i na południu Włoch mimo tego szaleństwa naprawdę zatrzymują się
          przed pasami dla pieszych.
          Nie zgadzam sie z tym,że wszędzie w Europie kwitnie wieczorne życie. Byłam
          zszokowana pustkami w knajpach i na ulicach w Bretanii i Normandii wieczorami,
          mimo,że było to latem.
        • Gość: Magda Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.bredband.comhem.se 23.04.09, 21:03
          Witaj Mieszkańcu,
          Jak wcześniej ktoś napisał cała Polska wypada b.blado w porównaniu z
          krajami EU.Przykre to ale wcale nie tak bardzo wstydliwe,oczytani
          europejczycy znają naszą historię i co za tym idzie rozumieją nasze
          problemy.Potrzeba czasu by młode pokolenie nadrobiło za nas stracony
          czas.
          Mieszkam za granicą,często odwiedzam Rzeszów,zmiany jakie tu
          zachodzą są lepsze lub gorsze.Irlandię oraz Włochy odwiedziłam
          parokrotnie jako turystka.W tym pierwszym porozumiewanie się rzecz
          jasna nie przysparzało kłopotów czego nie mogę powiedzieć o drugim.
          Włosi mówią kiepsko lub nie mówią wcale po angielsku (z wyłączeniem
          oczywiście ludzi dobrze wykształconych)ruch uliczny jest wręcz
          skandaliczny-wszyscy wszystko robią równocześnie,ludzie "noszą
          się"na mniej niż średnim poziomie,ulice brudne,kamienice-domy
          obskurne i zaniedbane oprócz klimatu oraz morza niczym od nas nie
          odbiegają.Irlandczycy mili,gościnni ale z alkoholowym problemem
          zwłaszcza młode dziewczyny czy kobiety "susiające"w wekeendy pod
          pubem na mnie osobiście dobrego wrażenia nie zrobiły......
      • Gość: Rzeszowiaczek Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: 84.38.160.* 22.04.09, 23:05
        Przykre ale "Mieszkaniec" wydaje się strasznie zakompleksiony co
        wynika pewnie z tego, że niewiele odwiedził miast europejskich skoro
        wypisuje takie brednie.
        Po pierwsze będąc np. we Włoszech czy Francji w "zwykłych" miastach
        (mam na myśli nie będących kurortami czy centrami finansowymi} a
        takim jest Rzeszów na prawdę nie sposób się dogadac po angielsku.
        Po drugie miasto leżace na prowincji wcale w Europie nie oznacza że
        jest gorsze, wręcz przeciwnie ma wiele zalet chociażby dlatego że
        jest spokojniejsze.
        Po trzecie mierzenie wzrokiem obcokrajowców b. często wynika z ich
        prowokującego zachowania. Często sam patrzę na nich z politowaniem,
        a nawet pogardą, bo jakiś pijany angielski robol powinien też znac
        miejsce w szeregu, tym bardziej że jest tu gościem.
        Po czwarte mogliby się od nas uczyc od nas porządku ( w wielu
        angielskich czy włoskich miastach jes istny syf i na pewno im jest
        pod tym względem bliżej do Ukrainy niż nam.
        A wiesz jak się jeździ w centrach starych włoskich miast ? prawie
        rysując lakier na centymetry tak że u nas w porównaniu z tym jest
        luzik.
        Przykłady można mnożyc.
        Mój apel. Więcej dumy i szacunku do siebie a obcy też inaczej na nas
        spojrzą
        • meg83 Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa 23.04.09, 10:46
          niemcy, włosi, francuzi i inne dumne nacje nie znają angielskiego bo
          wychodzą z założenia że to ty powinieneś się postarać

          a my jak np korea pd wychodzimy z założenia że każdy powinien znać
          ang. - tylko po co ang. komuś kto mieszka na jakiejś małej wiosce-
          nie styka się z nim, turyści tam nie docierają?? a nawet jak jakiś
          się zaplącze- to jego strata ;)

          oczywiście są takie miejsca jak pkp, pks, banki, poczta, różne
          instytucje, duże sklepy- w których powinna być osoba/osoby która
          jakoś się dogada i zrozumie o co biega
        • Gość: z rz Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.09, 10:57
          Jesli chodzi o czystość, to przypomina mi się materiał Tv Rzeszów
          wyemitowany po tym jak Ferenc został uznany za jednego z najlepszych
          prezydentów Rzeszowa. No i reporter pyta panią, która tak uważa:
          dlaczego?. Ona odpowiada, bo córka która żyje i pracuje poza
          Rzeszowem jak tu przyjeżdża mówi, że nigdzie nie ma takich czystych
          chodników. W tym miejscu wypadałoby się zastanowic czemu min. pani
          córka(niewiem dokładnie ale podkrapacie ma jeden z najwyższych
          wzkażników emigracji jak nie najwyższy)jak i inni ludzie wyjeżdżają
          życ i pracować gdzie indziej tu najwyżej przyjeżdżają ponapawać się
          czytym chodnikiem.
          • meg83 Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa 23.04.09, 11:07
            >niewiem dokładnie ale podkrapacie ma jeden z najwyższych
            wzkażników emigracji jak nie najwyższy

            bardziej należy popatrzeć na mniejsze regiony- typu mazury, beskidy, roztocze, przemyskie, krośnieńskie, pomorze zach., świętokrzyskie- z takich miejsc ludzie wyjechali, bo co mieli zrobić jak nie było pracy? jak już ludzie wyjechali to potem takie np. krosno było pokazywane w pl jako wzór miasta gdzie jest malutkie bezrobocie- a tu szok pada huta której upadek podciągnięto pod kryzys- a to nic że widmo upadku- wg tego co pisali- miała już od co najmniej 2 lat

            po drugie- jak rzeszów chce być pionierem czystości to może zróbmy coś z kupami ptasimi i psimi- to byłby wyczyn: nakazać zbierania kup po psach (przy nie zbieraniu manadaty), przywrócić park na dąbrowskiego ludziom, bo teraz to strach tam przebiegnąć- tak srają ptaki

            TRAWNIKI I PARKI DLA LUDU :D hehe pomarzyć można nie :)
            • Gość: Prześmiewca Re: Wrażenia od1850 obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.gprs.plus.pl 23.04.09, 23:03
              Dobrze piszecie Podkarpacie ma jeden z najwyższych współczynników emigracji od
              1850r.Jeśli uważacie że odkryliście Amerykę to się mylicie.Analizując dane
              dostępne na stronach internetowych USA dochodzę do wniosku że wszystko jest w
              normie.
    • Gość: troche racji Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.wsiz.rzeszow.pl 23.04.09, 19:07
      dobry temat
    • rzewuski1 Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa 23.04.09, 23:32
      jeżeli chodzi o kierowców i ich zachowaniu wobec pieszych to
      rzeczywiscie w Rzeszowie czy tez w Polsce nie jest najlepiej
      bedac ostatnio w Hiszpani zdziwiłem sie jak tamtejsi kierowcy sa
      uprzejmi wobec pieszych, wystarczyło tylko zasygnalizowac ze sie
      przechodzi i juz sie zatrzymywali , oczywiscie nie wszyscy ale
      wiekszosc
      • Gość: Mieszkaniec Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 23.04.09, 23:44
        W Polsce jest pod tym względem źle, ale w Rzeszowie jest tragicznie
        jak w mało którym mieście. Chamstwo na drogach, szczególnie tych
        podmiejskich kierowców jest nie do opisania. Co by nie mówić to
        jednak na zachodzie i w centrum kraju zatrzymują się przed pieszymi
        albo przynajmniej zwalniają, w Rzeszowie natomiast większość
        kierowców przyspiesza. Rzadko mi się zdarza być w centrum miasta i
        nie widzieć palanta który przywala w słup, stłuczki albo kierowców
        hamujących z piskiem opon przed kobietą z wózkiem mimo że widzieli,
        że zaczęła przechodzić to jeszcze przyspieszali. To są chore,
        wieśniackie zachowania rodem z dzikiego wschodu i trudno się dziwić
        gdy co chwilę widzi się nowe krzyże na Cieplińskiego. I jeszcze te
        proste chamy oderwane od pługa uważają się za europejczyków.
        • des4 miastowy, hehe 24.04.09, 07:47
          "podmiejscy kierowcy", "wieśniackie zachowania", "chamy oderwane od
          pługa"

          no i ten kult popegeerowskich ziem zachodnich...

          malutki, zakompleksiony człowieczek....
          • meg83 Re: miastowy, hehe 24.04.09, 07:59
            > w centrum kraju zatrzymują się przed pieszymi
            albo przynajmniej zwalniają, w Rzeszowie natomiast większość
            kierowców przyspiesza


            nie wiem skąd się biorą te wasze wrażenia odnośnie kierowców

            ja głównie poruszam się pieszo lub rowerem i myślę że w rzeszowie
            jest nieźle
            - gorzej niż kilka lat temu- ale ciągle większa
            kultura niż w większych miastach pl jak w kraku (gdzie kierowcy
            skręcający lubią namiętnie wpychać się na pasy), wrocławiu czy
            gdańsku

            chamy są wszędzie nie tylko w rzeszowie
            • rzewuski1 Re: miastowy, hehe 24.04.09, 09:51
              to naprawde jest prawda
              pojedziesz to tak dziwna uprzejmosc tamtejszych zaskoczyła mnie
              troche
              ta róznica jest faktem niestety
              choc nie uwazam ze winni remu sa tylko kierowcy spoza tej "ogromnej"
              aglomeracji jaka jest Rzeszów
              • meg83 Re: miastowy, hehe 24.04.09, 10:10
                ja jeździłam i nie zauważyłam
                • Gość: wandzia Re: miastowy, hehe IP: *.pool.einsundeins.de 24.04.09, 13:23
                  Myślę, że autor topiku trochę przesadza.
                  Mieszkałam w Rzeszowie, potem w 2 innych polskich miastach i 2
                  zagranicznych i zawsze chetnie wracam do Rzeszowa i swietnie sie w
                  nim czuję.
                  Ja osobiscie nie chcę, żeby Rzeszów przerobić na
                  jakieś "europejskie" miasto. Co to by miało w ogóle znaczyc? A czy
                  jak Włoch przyjedzie do Berlina, to nie czuje się"inaczej"? Każde
                  miasto jest inne, każdy region ma swoją specyfikę.
                  Ja lubie te nasze babcie-plotkary z poduszkami na parapetach,
                  uwielbiam ławki przed kazda działką, kiedy sięprzejeżdża w okolicach
                  Zamoscia. Uwielbiam targ, uwielbiam tamtejszych sprzedawców, którzy
                  zawsze zażartują, poflirtują, pogadają

                  Fakt, wolałabym, żeby trochę ograniczyć ruch samochodów osobowych w
                  miescie i wprowadzić jakieś zasady, kulturę jazdy - ale to siesamo
                  nie zrobi. Do tego są potrzebne systemy kar i bezwzgledne
                  egzekwowanie ich. I rozsadny plan na wszystko. Moze mądrzejsze
                  rozplanowanie rozkładów jazdy autobusów, może poprawienie ich
                  bukietu zapachowego wewnatrz pojazdu. Żeby nie było tak, że kazdy
                  samochód osobowyu wiezie jedną dupę i ciagną sie kilometrowe zatory.
                  No i żeby ludzie "dorosli" też dali sobie prawo do życia, a nie
                  tylko wszystko ładowali w dzieci, a sami siedzieli w domu i oglądali
                  klan.

                  Ale tak poza tym Rzeszów to kapitalne miasto, ze swoim lekko
                  wschodnim klimatem i ja tam się cieszę, że jest jaki jest.
                  • Gość: wandzia Re: miastowy, hehe IP: *.pool.einsundeins.de 24.04.09, 13:37
                    I w ogóle strasznie mi sie nie podoba, jak jakiś rzeszowianin
                    zabiera sie za pokazywanie swojego miasta obcokrajowcom i podchodzi
                    do tego na zasadzie "przepraszam, że żyję". To mamy brzydkie, tamto
                    mamy brzydkie, przepraszam, że wam w ogóle taki szajs pokazuję.
                    Jak ja pokazywałam Rzeszów i okolice swoim znajomym, to pokazałam im
                    to tak, że im sie jakos podobało. Uwazali, ze Rzeszów jest fajnym,
                    miłym, klimatycznym miastem. Ludzie są skorzy do zartów, chetnie
                    rozmawiają. A jakieś tam różne dziwactwa - to tylko dodaje uroku i
                    charakteru. Podobała im sie Wielka C, podobał im siesocjalistyczny
                    charakter wielu budynków czy osiedli, bo to jest rzecz, o której
                    słyszeli, ale nie bardzo znali. I moim zdaniem to jest coś, z czego
                    mozna zrobić ciekawostkę, a nie ze wstydem chować i modlić sie, żeby
                    to jak najszybciej wyburzyć
              • Gość: :) Re: miastowy, hehe IP: *.wsiz.rzeszow.pl 24.04.09, 13:27
                ja też lubie placki
    • Gość: adelinka Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: 79.139.95.* 24.04.09, 14:09
      witam;

      czytam te opinie i zastanawiam się czy mieszkamy w tym samym mieście?
      Rzeszów jest moze i małym miastem w porownaniu do Krakowa, Katowic
      itd ale na litość boską ludzie czy Wy jesteście ślepi? Wystarczy
      odwiedzic nawet Lublin aby przekonać się ze nie jest z naszym
      maistem tak tragicznie. Są parki, jest czysto i bezpiecznie. Galerie
      i ich "uroda" to rzecz gustu, wyczyny kierowców na podkarpaciu mają
      odzwierciedlenie w statystykach wypadków...Owszem mozemy sobie
      narzekać bez przerwy na to i tamto, ale po co?
      Mnie również odwiedzają znajomi z zagranicy, jak chyba każdego z
      nas. Znajomym nie nakładam kartonów na głowę jak wychodzimy na
      spacer, bo ja się nie mam czego wstydzić. Nie machają chorągiewkami
      z flagami państw, więc nie wzbudzają sensacji. Jak chcą pytać w
      knajpach po angielsku to robią to. I nie uwierzycie! obsluga ich
      rozumie...to chyba czary co?dodam ze mówią po angielsku a nie
      językiem migowym albo stukając palcem w kartę.
      Także narzekajcie dalej a ja sobie poczytam wasze bajki...
      • Gość: ja tylko Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.wsiz.rzeszow.pl 24.04.09, 14:54
        zgadzam się trochę z Tobą jest bezpiecznie a w Kraku na hucie to do nie dawna strach sie bać były iść ze śmieciami po 21szej
    • Gość: joozek Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.150.167.3.csa-net.pl 24.04.09, 21:01
      to dobrze że im się nie podobało już miałem dość tej szwędajacej się
      się bandy Włochów i Irlandczyków tylko chodzili narzekali że pusto
      że nie mają z kim pogadać, nie wiedzą co chca jesc i pchali mi się
      prosto pod koła zupełnie jak jakieś rozpieszczone bachory mam
      nadzieję że już więcej tu nie przyjadą.
      Malkontentom z Europy mówimy stanowcze NIE!!!
    • Gość: szeroki Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.rzeszow.vectranet.pl 26.04.09, 13:52
      www.youtube.com/watch?v=gK3KEwRLB24
      myślicie że oni byli z rzeszowa czy z innej czesci kraju?
    • Gość: Rob Re: Wrażenia obcokrajowców z Rzeszowa IP: *.opera-mini.net 28.04.09, 08:05
      Jestem zdziwiony ze ktos z tak negatywnym nastawieniem jak Mieszkaniec 21 oprowadza obcokrajowcow po miescie.osoba ta tworzy negatywny obraz powiela go i promuje.Moim zdaniem osoba ta w swoim zyciu ma jeszcze malo doswiadczenia i wypowiada sie bardzo emocjonalnie i sama wlacza sie w nurt negatywny dla miasta.jesli bedzie mniej takich osob bedzie latwiej promowac miasto...Tutaj mamy kolejny przyklad osoby ktora malo do tej pory widziala badz widziala bardzo pobieznie europe i na goraco komentuje.Zupelny brak profesjonalizmu i slaby poziom wychowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka