Dodaj do ulubionych

Ferenc, kicz i chaos

IP: 84.38.160.* 25.05.09, 08:07
To co się działo przez kilka ostatnich dni na rynku starego miasta - to obraz
beznadziei i chamskiej, kretyńskiej mentalności. Zastawienie ulicy Mickiewicza
i okolic synagog owym potwornym "wesołym miasteczkiem", te budy ze stosami
puszek do "trafiania", odpustowe stragany... To miał być festiwal ??
Całe to dno organizacyjne zakończyło się szczęśliwie - potworną kanonadą
fajerwerków około północy.
Faktem jest że na to targowisko próżności gawiedź waliła tłumami - być może im
taka "rozrywka" jest potrzebna. Bo zaspakaja jej wsiowo-prymitywne pojęcie
"rozrywki"

Obserwuj wątek
    • Gość: carunia Re: Ferenc, kicz i chaos IP: 84.38.160.* 25.05.09, 08:44
      Rzeszów nie taki mały można pospacerować poboczami i tłumów uniknąć
      ale
      przecież
      najlepiej to zbluzgać wszystkich i wszystko

      w domu siedziec przed telewizorem jak nie pasuje i oglądać
      widowiskowe filmy ;-)
      • Gość: miś Re: Ferenc, kicz i chaos IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.05.09, 08:53
        Czasem lepiej zostac, chocby dla "Rancza"!!!! Zdecydowanie lepsze
        wyjście, niż "zabawa" na Rynku..........
    • mikael20 Re: Ferenc, kicz i chaos 25.05.09, 09:41
      Cały ten gó...any festiwal popsuł weekend. Wczoraj byłem na mieście
      parę godzin i nie dało się siąść na rynku bo przez kilka godzin
      jakieś buractwo się stroiło na scenie i trzeba było słuchać walenia
      w bęben albo "raz raz mówię mówię" (godzina strojenia się, 10 minut
      występu). Pseudo-artyści którzy muszą się stroić godzinę, zobaczcie
      na YouTube koncerty Joy Division, wychodzili i stroili się może 20
      sekund po czym zaczynali grać. Już mam dość tego że kiedy nie pójść
      na rynek to człowiek jest zmuszony do słuchania występów w
      stylu "znany i lubiany zespół dziecięcy Promoczyki", "śpiewa i
      tańczy zespół z Komańczy" albo lokalnych "gwiazdorów" rocka.
      • Gość: olla Re: Ferenc, kicz i chaos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 10:49
        Bo jedyną gwiazdą tak naprawdę był występujący w sobotę o 19 (dla
        niektóych niezauważony) Andrzej Sikorowski. Co prawda wykonywał
        utwory również z córką Mają lecz pragnę zauważyć że spośród
        występujących w tym dniu tylko tego wykonawce mogę zaliczyc do grona
        artystów.
      • Gość: sdg Re: Ferenc, kicz i chaos IP: 84.38.160.* 25.05.09, 10:51
        Skoro Prezydent pochodzi z wyższych sfer to co byś jeszcze chciał kolego
        ...koncerty z przetagru " kto wystąpi za mniej " - nie oczekuj Pink Floydów
        skoro sponsorem jest czeskie wesołe miasteczko - ja pierdziusiam do czego doszło
        ....
        • Gość: R Re: Ferenc, kicz i chaos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 13:26
          Tragiczne rozstawienie tego wszystkiego.
          Nie dało się przejść.
          Pod nogami kable wysokiego napięcia i jakieś sznurki podtrzymujące
          kiczowate konstrukcje.
          Kto to dopuścił.
          Współczuje tylko mieszkańcom okolicznych kamienic, bo ja mogłem się
          zmyc po 10 minutach, a oni mieli ten hałas pod oknami kilka dni.

          Akuratnie gdy pzrechodziłem przez rynek, to śpiewała jakieś "Czesko-
          polo" panna, tak ubrana, że przy niej Jola Rutowicz i Doda razem
          wzięte wymiękają.

          Przecież takie wesołe miasteczko można było rozstawić na Bulwerach
          czy gdzieś na placu koło Resovii, jak to zwykle ma miejsce.

          Kicz, żenada i wstyd.
          Rozrywka na poziomie odpustu wiejskiego, a miasto chce pretendować
          do miana metropolii.

          • Gość: scpt Re: Ferenc, kicz i chaos IP: 84.38.160.* 25.05.09, 13:56
            uzupełnię - smród spalonego mięsa z bud licznych smażalni, plątaniny kabli na
            chodnikach ul.Mickiewicza, jakieś budy z "megażelkami" , karuzele stojące
            okrakiem nad miejskim szaletem :), huk muzyki z estrady pomieszany z "muzyką
            własną" karuzel...
            za uczynienie koszmaru w centrum miasta winię prezydenta i jego służby (kolejną
            poronioną ekipę od promocji miasta) - zabrakło im wyobraźni czy pomysłu aby
            zrobić coś mądrego. Puszczono wszystko na żywioł i wyszedł koszmar.
            Niestety pan Ferenc może dobry jest jako "gosopodorz" od zielonych parkingów, od
            odnawiania fasad. Ale przy organizacji "imprez masowych" wyłazi dyletanctwo jego
            i jego ekipy (po raz kolejny od czasu wyścigu kolarskiego).
            • rraaddeekk Re: Ferenc, kicz i chaos 25.05.09, 14:02
              Chyba żartujecie.
              Prezydent miałby się zajmowac takimi bzdurami?
              Od czego jest dział promocji miasta (to szef tego działu dał plamę!).
              Prezydent tylko odpowiada za dobór właściwych ludzi.
              Prezydent ma tylko wyciągnąć wnioski... personalne, aby więcej
              takiej żenady nie powtórzyć.

              To tak jakby prezes firmy organizował wyjazd integracyjny dla
              pracowników.
              Od tego są ludzie w firmie.
              • Gość: o Re: Ferenc, kicz i chaos + Teatr Maska IP: *.19.165.80.osk.enformatic.pl 25.05.09, 17:38
                Organizatorem był Teatr Maska tam należy kierować pretensje
    • Gość: z rz Re: Ferenc, kicz i chaos IP: *.rzeszow.mm.pl 25.05.09, 16:11
      Mi sięwydaje że koncert i lunapark to dobre połączenie. Upchanie
      tego w ciasnej uliczce-tragedia. A ze względów promocyjnych, kiedyś
      czytałem na forum opinie ludzi , którzy się wykłucali że Rzeszów
      jest atrakcyjniejszy od Krakowa. Blisko mamy do siebie, to taki
      nasz naturalny "konkurent". I popatrzmy jaki oni mają festival.
      Światowe gwiazdy, nie dawno przebrzmiałe,promocja na cały kraj.
      Płatny ale na takie coś zjeżdżaja ludzie z całej
      Polski i pewnie zzgranicy i wszyscy na tym zarobią. A kto przyjedzie
      np na Markowska, dajmy na to z Krakowa, to ci wykonawcy się cieszą
      pewnie że mogą jeszcze gdzieś pograć.
      • Gość: R Re: Ferenc, kicz i chaos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 16:23
        Płatny wstęp na krakowskie imprezy promocyjne?
        "Wianki" będą płatne?
        Wydaje mi się, że wstęp na krakowskie "wianki" będzie bezpłatny (w
        tym koncert Lenny Kravitza, na który się wybieram).
        • Gość: z rz Re: Ferenc, kicz i chaos IP: *.rzeszow.mm.pl 25.05.09, 16:37
          Myslełem o Coke Festival:)
          • Gość: R Re: Ferenc, kicz i chaos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 16:50
            To impreza komercyjna i miasto ma niewiele do powiedzenia.

            Miasto organizuje Wianki z gwiazdą pierwszego formatu.
            • Gość: scpt to oni kicz i chaos IP: 84.38.160.* 25.05.09, 18:31
              nam zafundowali ???

              Wydział Promocji, Kultury i Sportu

              Siedziba

              Adres: ul. Rynek 11, 35-064 Rzeszów
              Telefon: 017 87 54 742
              Fax: 017 87 54 747
              E-Mail: promocja@erzeszow.pl
              Godziny pracy: poniedziałek – piątek 7.30 - 15.30, środa - 7.30 – 17.00

              Dyrektor

              Imię i nazwisko: p.o. Dyrektora Mariusz Piotr Sidor
              Siedziba: ul. Rynek 11, 35-064 Rzeszów
              Telefon: 017 87 54 740
              E-Mail: msidor@erzeszow.pl
              Kompetencje: Kieruje i organizuje pracę Wydziału.

              Struktura organizacyjna

              W skład Wydziału Promocji, Kultury i Sportu wchodzą:
              1) Referat Promocji i Współpracy z Zagranicą;
              2) Referat Kultury, Sportu i Turystyki.
              Pracą referatów kierują kierownicy referatów.

              Zadania

              Do zadań Wydziału Promocji, Kultury i Sportu należy:
              - w zakresie promocji:
              1) organizowanie imprez promocyjnych krajowych i zagranicznych;
              2) współpraca w zakresie promocji miasta z organami administracji rządowej i
              samorządowej, stowarzyszeniami i innymi organizacjami i instytucjami;
              • Gość: scpt Re: to oni kicz i chaos IP: 84.38.160.* 28.05.09, 08:07
                Liczą straty po karuzelach
                art 2009-05-27, ostatnia aktualizacja 2009-05-27 20:12:57.0

                Wesołe miasteczko wsparło festiwal Carpathia kwotą 25 tys. zł i dostało zgodę na
                rozstawienie urządzeń w ścisłym centrum Rzeszowa. Ciężkie karuzele i samochody
                zniszczyły m.in. asfalt na parkingu. Koszt naprawy szkód może przekroczyć
                podarowaną przez właściciela miasteczka kwotę

                Spisywanie strat rozpoczęło się we wtorek. - Zaraz po tym, jak karuzele
                odjechały, nasi pracownicy zaczęli przeglądanie miejsc, na których stały te
                urządzenia. Oprócz tego sprawdzany był stan nawierzchni, m.in. ulicy
                Mickiewicza, gdzie rozstawione były stragany, np. z jedzeniem - mówi Grzegorz
                Dyś, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni w Rzeszowie. Raport z opisem
                strat był już wczoraj gotowy. - Parking przy ul. Słowackiego, obok ratusza,
                zabrudzony olejem z maszyn mechanicznych. Trzeba to będzie wyczyścić. Parking
                przy ul. Bożniczej, pomiędzy BWA a archiwum, zniszczony w znacznym stopniu,
                pojawiły się wyrwy w nawierzchni. Ten parking nie był w najlepszym stanie i mamy
                w planach jego remont. Jednak zanim do niego dojdzie, trzeba będzie naprawić
                przynajmniej nawierzchnię. Zostało także urwanych kilka gałęzi drzew - wylicza
                Grzegorz Dyś. Wyczyszczenia wymaga także kostka brukowa na ul. Mickiewicza,
                zabrudzona prawdopodobnie odpadami z jednego ze stoisk gastronomicznych. Do
                wymiany pójdzie też prawdopodobnie kilka uszkodzonych krawężników. A co z
                zapadniętą kostką na ul. Mickiewicza? To miejsce czytelnicy "Gazety" wskazywali
                jako przykład szkód po karuzelach. - To nie jest sprawka wesołego miasteczka.
                Tam pracował MPWiK, i to on będzie musiał za swoje pieniądze dokonać napra -
                mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

                Jaki będzie koszt napraw? - Na razie nie wiadomo. Będziemy to szacować - mówi
                szef MZDiZ. Nieoficjalnie mówi się, że naprawa może pochłonąć ponad 25 tys. zł,
                czyli przekroczyć kwotę, którą właściciel czeskiego wesołego miasteczka wsparł
                organizację Carpathii. W zamian za ten datek organizatorzy festiwalu pozwolili,
                aby czeskie wesołe miasteczko zajęło dwa parkingi położone najbliżej
                rzeszowskiego Rynku oraz część dochodzącej do głównego placu naszego miasta ul.
                Mickiewicza.

                Kto zapłaci za naprawę szkód? - pytamy wiceprezydenta Rzeszowa Stanisława
                Sienkę, który odpowiada za kulturę. - Wypowiemy się na ten temat, gdy będą
                wyliczenia kosztów. Ale prawdopodobnie będzie to organizator, czyli teatr Maska
                - mówi Sienko. Teatr jest miejski, czyli pieniądze na naprawę zniszczeń poszłyby
                z kieszeni rzeszowian. - Tak nie będzie - twierdzi Waldemar Wywrocki, pracownik
                teatru i zarazem szef biura festiwalu Carpathia. - Są umowy z właścicielem
                wesołego miasteczka. Jeśli zniszczenia powstały z jego winy, to zapłaci za nie
                jego właściciel. Nie będzie problemu - zapewnia Wywrocki.

                art
                • Gość: ciekawy Re: to oni kicz i chaos + Maska IP: *.19.165.80.osk.enformatic.pl 28.05.09, 17:50
                  A co to za palant ten p. Wywrocki....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka