Gość: XXI
IP: *.pul.tke.pl
18.12.03, 23:50
Zastanawiam sie jak to jest? Gdy były Kasy Chorych wszyscy 9( w tym łownie
lekarze) narzekali "udzielne księstwa" itd. Wszyscy byli za ich likwidacją, W
marcu zaczeto powoli narzekać na mający powstać w ich miejsce NFZ, że może
jednak nie , że to wcale nie było takie złe( dominowali zagorzali przeciwnicy
kas chorych - lekarze). Fundusz miał być lekiem na całe zło. Efekt? Umowy z
lekarzami rodzinnymi niepodpisane, szpitale nie podpisują umów bo dostają za
mało pieniędzy itd, itp. Dziś się mówi, że kasy chorych to było najlepsze
rozwiązanie...jakas paranoja. Odnoszę wrażenie , że w tej sprawie obowiazuje
zasada: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma - dobre jest to czego nie ma.