Dodaj do ulubionych

Zamek dla konia

19.11.05, 11:42
wiecie co ,jest taki zamek do kupienia z wyspą ,ba zamek jest krzyzacki
troche ruina,ale stoi na wyspie blisko od centrum fajnego miasta Ełk,
kosztuje tylko 1 mln.. Jesli dzis wygram w totka kupuje toto i remontuje i
mam cel do konca zycia ..

Obserwuj wątek
    • miesiekido Re: Zamek dla konia 19.11.05, 18:53
      Smutne ale jak wynika z tego artykułu żaden posiadacz zamku nie odnosi
      sukcesu , zanim kupisz zamek dobrze się zastanów .W moim zamku tylko koń jest
      zadowolony!
      • obseerwator Re: Zamek dla konia 20.11.05, 11:33
        panie Leszku (jeśli wolno mi się tak zwracać)!

        Artykuł jak zwykle u Pana świetny - tylko małe sprostowanie: Anglicy kupili
        pałac w Miłkowie od pewnego wrocławskiego przedsiębiorcy i hotel z restauracją
        działa tam od dobrych kilku lat.

        A na marginesie: kupić zamek nie problem, większość zamków i pałaców na dolnym
        śląsku (gdzie jest 1/4 wszystkich zamków na terenie Polski) kosztuje tyle co
        domek na przedmieściach Wrocławia. Problem z jego odnową. Żeby to miała sens,
        trzeba mieć naprawdę mnóstwo pieniędzy, ale jak już są pieniądze to efekty są
        przecudne, trzeba odwiedzić zamki w Kliczkowie , albo w Łomnicy - kupiony i
        odnowiony przez potomków ostatniego przedwojennego właściciela.

        Pozdrawiam.
        • roll Re: Zamek dla konia i nie tylko 21.11.05, 11:14
          Byłem tam tego lata na obiedzie zwiedzając Dolny Śląsk.Super miejsce i dobra
          kuchnia.Polecam.Podobna rezydencja z hotelem i restauracją jest w Kraskowie.
          • lub_czasopismo Szkoda, że większość pałaców zniszczyli PGR-owcy 21.11.05, 11:30

      • 1410_tenrok Re: Zamek dla konia 21.11.05, 00:13
        Ten artykuł jest o wszystkim - czyli o niczym. No, ale z czegos trza zyc.
        Gdybym chciał sie dowiedziec czego o Kamiencu - nie moge. Pan T. jest
        wieloznaczny jak pytia. Nadaje nadto na konserwatorów. Niby dlaczego?
        Konserwator zabytkow jest biednym czlowiekiem, jest powolany do ochrony czegos,
        co kazdy chce zniszczyc. Wlasnie Slask, czy Wroclaw sa tego niezłymi
        przykladami. Konserwator zabytkow jest czlowiekiem wykazujacym zrozumienie dla
        kazdego wlasciciela zabytku, ale sa pewne zasady i tych należy jednk
        przestrzegac. Wiem o tym, poniewaz sam uczestnicze w takim projekcie.
        Konserwator jest szczesliwy, ze cos sie robi. Lepiej byloby panie redaktorze
        napisac artykul o gehennie pana sobiecha z miejscowa wladza, ktora najpierw
        nigdy tej ruiny nie chciala, a pozniej sie jej jakos odmienilo..... Aha i
        jeszcze jedno. Zamku nie zniszczono w 1945 roku.......
        • rrob Re: Zamek dla konia 21.11.05, 06:40
          a dla mnie konserwatorzy to jakaś totalnie dziwna instytucja. Mój znajomy
          remontuje dom, który na jego nieszczęście jest zabytkiem. Dom jest drewniany i
          zupełnie spruchniały. Gdyby nikt tym się nie zajmował i dom rozleciałby się ze
          starości to konserwator paluszkiem by nie kiwnął. No ale ktoś się za to wziął i
          Pan konserwator ma teraz pole do popisu, może zakazywać, wydawać pozwolenia, ma
          władzę nad człowiekiem. Niestety dla zabytków Dolnego Śląska, nasz naród jest
          taką szarańczą. Wystarczy trochę pojeździć i pooglądać tutejsze zamki.
          Zdemolowaliśmy kompletnie wiele z nich.
      • jola_z_dywit MIEĆ ZAMEK TO MIEĆ PERSPEKTYWĘ I DUCHA. 21.11.05, 11:05
        Zrozumie to ten kto ma ....
    • sineira Re: Zamek dla konia 20.11.05, 21:19
      To jest Polska właśnie. Kupisz zamek (czy jakikolwiek inny zabytek), zadbasz o
      niego, włożysz kupę kasy (swojej, bo skoroś taki burżuj, to nikt ci nie
      dołoży), a gmina i - przede wszystkim - konserwator zabytków zrobią wszystko,
      żeby ci życie obrzydzić. W ogóle konserwatorzy zabytków w naszym pięknym kraju
      są kompletnie porąbani. Zazwyczaj wolą, żeby zabytek się rozpadał, niż żeby
      wprowadzić w nim choćby minimalną zmianę (dostosowanie do nowej funkcji).
      • asuliga Re: Zamek dla konia 20.11.05, 22:00
        Fotki i historia tego niezwykłego miejsca:
        dolnyslask.org/palace/kamzabk.html
      • skun2 Re: Zamek dla konia 20.11.05, 22:07
        bywa i na odwrót, ktoś kupuje pałac w niezłym stanie, ale do remontu,
        ubezpiecza, potem "przypadkie" wszystko się pali, potem zarasta chwastami,
        potem ruiny się walą i po kłopocie.
      • hubertkm Re: Zamek dla konia 20.11.05, 22:07
        Jasne. Najgorszy konserwatro... Osobiście znam setki przypadków, gdzie
        konserwatorzy byli zdecydowanie zbyt pobłażliwi dla pomysłów właścicieli.
        Najczęściej sprawa ma sie tak, ze jak ktoś sobie kupi zabytek, to zupełnie nic o
        nim nie wiedząc, nie mając ślepego pojęcia o swoich uprawnieniach i obowiązkach
        i o historii regionu, robią co tylko chca, bez żadnego zastanowienia, a potem
        się dziwią i klną że konserwator ma do nich pretensje...
        • mniklas5 Re: Zamek dla konia 21.11.05, 06:22
          uwazam ze wlasiciele zamkow powinni byc sponsorowani , powinni zalozyc fundacje
          na cele ktorej spoleczenstwo oraz panstwo powinno lozyc , w imie czego ? w imie
          zachowanie starodawnej polskiej architektury ktora jest czescia polskiej
          spuscizny
          • a.morro Re: Zamek dla konia 21.11.05, 09:30
            Świetny tekst Panie Leszku. Jeżeli ktoś chce poczytać coś o historii tych
            miejsc to w 5 sek. znajdzie kilkanaście stron w internecie dotyczących tych
            obiektów, dlatego też nie wiem skąd te marudzenia powyżej.
            To tekst raczej o "zamkomaniakach" a nie samych zamkach.

            Co do konserwatorów. Zarzuty pod ich adresem niestety czasami są zasadne ale
            nie można przesadzać. To są urzędnicy związani przepisami i nie mogą z tego
            właśnie powodu pozwolić sobie na pobłażliwość. Gdyby mieli pieniadze pewnie
            wsparliby takich zapaleńców ale jeżeli budżet warszawskiego konserwatora to
            jedynie 1 mln zł na rok (znacie pewnie ceny remontu np domu) to co mogą zrobić?
            Inna sprawa że konserwator nie interweniuje tam gdzie powinien, np w przypadku
            skandalicznej moim zdaniem rozbudowy Muzeum Architektury we Wrocławiu.

            Więcej o Urazie zamki.res.pl/w/4222h.htm

            Pozdrawiam
            www.grupazamkowa.prv.pl/
            • hubertkm Re: Zamek dla konia 21.11.05, 09:42
              Co do Wrocławia - w pełni się zgadzam - spacerując po tym mieście zawsze mam
              wrażenie, ze tam jakby nie było konserwatora... A co do Muzeum Architektury -
              tym gorzej - przecież Urzad Konserwatorski jest tuż obok!
              Pozdr.
    • dobosz4u Kamieniec i Kopice 21.11.05, 09:50
      Interesowalem sie tym.
      Dr Sobiecha, bardzo porzadny czlowiek, niestety przeliczyl sie ze swoimi
      mozliwosciami. Dzieki jemu, ten zamek nie popadl w calkowita ruine, i tak juz
      jest od 17 lat.
      Ten zamek, to ogrom i aby go wyremontowac to trzeba miec grube, grube miliony.
      Z drugies strony, gmina chce miec zamek wyremontowany jak najszybciej i chce
      sprzedac ten zamek - bylo to na portalu gminy i oczekiwana cena jest 20
      milionow zl. Nastepni naiwni.
      Prawdopodobnie bedzie jak z innymi zamkami/palacami. Jest juz jakis chetny z
      Warszawy, spolka inwestycyjna. Kupia za 50%, bo to zabytek, wsadza cegle lub
      dwie albo zainwestuja w remont okolo 490 zl jak Angielka w Ksiazu i puszcza na
      rynek za kilka milionow wiecej. Albo zrobia jak w Kopicach; kupia za bezcen
      (5000zl), zadluza niemilosiernie, nie rusza palcem. A wlasciciel zamku w
      Kopicach, Andrzej Koc, szmatlawiec, jest polskim senatorem czy jakims
      urzedasem??!!

      poczytajcie:

      www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/043/11.HTM
      W tym czasie pojawiło się jeszcze jedno nieprzewidziane niebezpieczeństwo.
      Całkowita niezborność tworzonych ad hoc przepisów o sprzedaży zabytkowych
      nieruchomości ośmieliła liczną rzeszę spekulantów i hochsztaplerów, którzy
      postanowili za przysłowiową złotówkę kupić obiekt zabytkowy, aby wykorzystać go
      następnie do mętnych interesów finansowych. Oto przykład.....

      ....Front ominął ten zabytek. Do lat pięćdziesiątych systematycznie grabiony z
      mebli i sprzętów służył jednak miejscowemu społeczeństwu do różnych imprez. Po
      pożarze w 1958 r. zaczął popadać w ruinę. W 1990 r. został sprzedany za
      śmieszną kwotę 5 tysięcy zł, wraz z parkiem, płatne w ratach do roku 2015, po
      300 zł rocznie, Adamowi Kocowi z Krakowa, który zobowiązał się, że zamek
      odbuduje. Z tej umowy Adam Koc nie wywiązał się. Na poczet remontu obciążył
      hipotekę zamku wielomilionowym kredytem. Niezabezpieczony w żaden sposób zamek
      niszczeje. Są wywożone z niego posągi, elementy architektury, jest rozbierany
      na cegłę, dwustuhektarowy park jest wycinany. Wobec tego przestępczego
      procederu wojewódzki konserwator zabytków jest bezsilny. Z każdym miesiącem
      zamek pogrąża się w ruinie.

      Opisany tu przypadek można mnożyć. Podobna sytuacja panuje, bo ja przejechałem
      przez ostatnie dwa tygodnie przez cały Dolny Śląsk, rejestrując te zabytki, w
      Gorzanowie - w wielkim kompleksie zamkowym pod Bystrzycą Kłodzką, który został
      sprzedany przez burmistrza Bystrzycy Kłodzkiej Polce z austriackim paszportem
      za podobną kwotę. W obiekcie tym jest sto dwadzieścia komnat i jedno z
      najpiękniejszych nymfeum, które zostało zupełnie rozkradzione, z rzeźbą
      wielkiej klasy, która znajduje się w katalogach rzeźby, nie tylko europejskiej,
      ale i światowej. Podobny los spotkał pałace: w Chwalimierzu, Gościszowie,
      Wojanowie, Biestrzykowicach, Ziemiełowicach, Cieszkowie, Radochowie - wszystko
      mam udokumentowane. Takie same przypadki odnotowałem w zamkach na Pomorzu
      Zachodnim. Jest świetna książka, którą polecam - dużo książek się teraz
      ukazuje - "Pałace i dwory". Lektura wstrząsająca, na każdej prawie stronie jest
      zdjęcie obiektu i zdjęcie jego ruiny. Stan totalnej dewastacji....

      • miesiekido Re: Kamieniec i Kopice 23.11.05, 10:07
        W Miłkowie podobnie jak w Książu Anglik chciał, chce kupić tylko że nie ma kasy
        i nie kupił jeszcze.Wielu myśli że jak powie kupiłem to moje ,jeszcze trzeba by
        zapłacić.Miłków jeszcze nie jest stracony i myślę że znajdzie się dobry
        inwestor który zaryzykuje i wygra na tym , bo warto.Tylko koń będzie musiał
        znaleźć sobie nowy dom ...
      • romstar Re: Kamieniec i Kopice 31.12.05, 17:54
        Popieram autora określenia pana Koca "szmatławcem". Jeśli co do tego określenia
        kytos ma wątpliwości to niech obejrzy skutki jego działalnosci jako posiadacza
        pałaców w Krowiarkach www.krowiarki.de i w Kopicach www.kopice.de. W tej
        właśnie sprawie załozyłem forum dyskusyjne na portalu gazeta.pl.
        Zainteresowanych tematyką niszczejacych zamków rękami pana Koca odnoszę na
        strony forum. Z pozdrowieniami. Roman z Opola
    • aquarious A ja podziwiam tego Pana, ktory tak usilnie... 21.11.05, 11:40
      probuje odbudowac zamek. Powinno byc wiecej takich ludzi. W Polsce sa setki, jesli nie tysiace, takich budowli, ktore wymagaja odbudowy i renowacji. Wiecie jakby bylo ładnie? :) Powodzenia!
      • caterina5 Re: A ja podziwiam tego Pana, ktory tak usilnie.. 21.11.05, 12:28
        Przypomina mi się taka książka Seweryna Goszczyńskiego "Król zamczyska":) Coś
        jak ten pan...
    • maciej48 Autorze nie łżyj 21.11.05, 13:51
      Piszesz "zamek spłonął w 1945 r." - gó.. prawda zamek a kamieńcu Ząbkowickim
      dziło wielkiego niemieckiego neogotycysty Schinckla / równierz Zamek w Kórniku i
      ratusz w Kołobrzegu/ wpadł w lepkie łapy czerwonej armii tak jak cały Śląsk bez
      walki. Został w ciągu paroletniego stacjonowania sowietów kompletnie wyrabowany
      , nie tylko lusta , ale i futryny, mosiężne instalacje i wszystko co się ze
      ścian dało wyrwać, przekazanie na złom dlaNowj Huty żeliwnej kopii stojacej w
      parku berlińskiej kolumny zwycięstwa to juz polskie dzieło, jak i przekazanie
      Zamku po 1956 r. jako zaplecza materiałowego dla powstałej we Wrocławiu Wyższej
      Szkoły Sztuk Pięknych, której studenci i profesorowie dalej dewastowali Zamek
      Kamieniecki wyrywając schody i kolumny dla "tworzenia" arcydzieł rzeźby
      nowoczesnej, dziś już kompletnie zapomnianej. Szkoła polskich historyków sztuki
      pod kierunkiem prof. Zlata przez lata utrzymywała, że na Sląsku nie ma nic
      wartościowego poza piastowskim gotykiem, co pzry pełnym poparciu władz
      zaowocowało niewyobrażalna dewastacją śląskich zabytków z nichcianego bo
      niepiastowskiego okresu, a rola "ludzi sztuki" przy dewastacji Zamku w Kamieńcu
      Ząbkowickim jest szczególnie haniebna. Płaczemy nad Żółkwią, Podchorcami czy
      Lwowem , ale sami na Śląsku i Pomorzu nie jedno łajdactwo mamy na sumieniu.
      • skun2 Re: Autorze nie łżyj 21.11.05, 14:13
        fakt - na DLn. Śląsku jest kilka perełek nawet dość renesansowych, sęk w tym,
        że zupełnie nieznanych. Niemcy lubili przebudowywać pałace w xix wieku i stąd
        pewnie to stanowisko historyków sztuki.
        Dewastacja trwa nadal i nie tylko pałaców, ale i tych wspomnianych zamków
        piastowskich.
        Tu jest czyjaś strona z pałacami ffragmentu Dln. Śląska i jak widać jest źle,
        choć zdarzają się też udane renowacje:
        free.of.pl/p/palace/
        Tych pałaców o0puszczonych w Polsce jest strasznie dużo, wiele zapewne zawali
        się wkrótce.
        Szkoda, że tak słabo działa się na rzecz sprzedaży ich choćby zagraniczniakom.
        • dobosz4u zabytki do remontu na sprzedaz 21.11.05, 14:38
          nie jest tak prosto, szukam od dawna cos duzego z parkiem do remontu. Albo
          palac z wypasem swin, albo duze przekrety, takze Wroclawskiej Agencji Rolnych.
          Czesto cos pojawia sie na rynku za powiedzmy 100 000 zl, kilka dni pozniej jest
          juz za 400 000, zobacz moj poprzedni post.
          Tutaj duzo balaganu robia rozne agencje posrednictwa nieruchomosci. Przyklad z
          www.wgn.pl, w ich magazynie palac-ruina pod Wroclawiem byl oglaszany na trzech
          roznych stronach za 430 000, 680 000 i 820 000 zl. Im wieksza ruina, tym
          wieksza spekulacja, ktos musi sie tym zajac
    • nabuchodenozor Re: Zamek dla konia 25.11.05, 13:00
      Nie rozumiem artykułu, nie wiem co autor miał na celu, nie umiem rozszyfrować
      formuły tego typu dziennikarstwa. Z tekstu odczytuje że banda skretyniałych
      oszołomów, nie potrafiąca poradzić sobie z zakupionym zamkiem płacze w rękaw
      wielce szanownemu redaktorowi. Opuszczeni przez wszystkich, bez przyjaciół,
      skonfliktowani z całym światem, a głównie z "wspaniałomyślnym" konserwatorem,
      pędzą pustelniczy żywot w sypiących się lochach. Proszę Państwa dno i brak
      elementarnego zrozumienia tematu. Zamki to przedewszystkim pasjonujące legendy
      tajemnice i wreszcie wspaniała historia. Szczególnie na Dolnym Śląsku wiele
      obiektów tego typu od zakończenia ostatniej wojny popada systematycznie w
      ruinę. W tej kwestii po 1989 roku niewiele się zmieniło. Nadal wiele zamków
      (nie wspominając pałaców) jest dewastowanych, zwłaszcza te bez właścicieli,
      jedynie pod kuratelą państwa (np. wymieniony w art. zamek w Urazie do czasu
      przejęcia go przez obecnego właściciela był ogólnie dostępny i w żadnym razie
      nie zabezpieczony). Innym problemem są nowi właściciele. Część z nich to bogate
      firmy, spółki dla których posiadanie takich obiektów to prestiż. Początkowo, bo
      inwestycja taka zwraca się bardzo długo, a nakłady finansowe włożone w zakup
      (setki tysięcy złotych najmniej), następnie renowację(miliony) i wreszcie
      realizację koncepcji zagospodarowania(znowu miliony) mogą się właściwie nigdy
      nie zwrócić. Nie mówiąc o zarabianiu na siebie. Polska niestety nadal nie jest
      rajem dla takich inicjatyw i zapewne jeszcze długo nie będzie. Zabytki te
      stanowią więc później niechciany problem a w najlepszym wypadku nieruchomość
      pod zastaw kredytu. Zadając sobie niewiel trudu można jednym tchem wymienić
      wszystkie zamki i pałace które odzyskały swój dawny blask. Pamiętajmy że
      państwo nie dokłada do tego typu interesów, nie wspiera finansowo, natomiast
      konserwatorzy z urzędu dają wytyczne co do sposobu restauracji. Niewielu
      obecnych "panów na zamkach" jest w stanie im sprostać. Oczywiście, że być może
      konserwatorzy powinni bacznie przyglądać się wszystkim chętnym na taki zakup.
      Ale pamiętajmy że niewiele to zmieni. Bo zamek żyje, nie umiera gdy ma swego
      pana, który tworzy dalszy ciąg jego historii. Bohaterzy artykułu są właśnie
      takimi ludźmi, którym nie jest obojętny los zapomnianych ruin. I być może
      jedynymi którzy są w stanie ocalić je przed całkowitym unicestwieniem.
      Ekscentryczni? - na pewno, nieco zwariowani? z pewnością. Ale są to ludzie z
      pasją, wierzący w swą misję, którzy postawili wszystko na jedną kartę. Tak więc
      czapki z głów drodzy państwo, bo niewielu jest takich jak oni. A Pan
      redaktorze, powinien był się lepiej przygotować do materiału, poświęcić chwilę
      na zapoznanie sie z tematem, poznać tak naprawdę fascynujące losy, zarówno tych
      ludzi, jak i pełnych mrocznych tajemnic zamków. Zrobił Pan weekendową opowieść
      o kilku schizofremicznych kretynach i ich ruderach. Bez szacunku ani dla nich,
      ani dla przeszłości, którą mimo wszystko chcą ratować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka