Dodaj do ulubionych

UMK: Wielka ściskawa na ćwiczeniach

10.10.09, 10:40
Lepiej wykształcić mniej fachowców w jakiejś dziedzinie, ale lepiej niż więcej
i gorzej. Nigdy jakoś nikomu nie przeszkadzało, że na takiej astronomii "rok"
liczył zaledwie kilka osób. Władze UMK chyba usilnie dążą do tego, by był to
jedyny kierunek na UMK, który kształci dobrze. W edukacji, i to na każdym
szczeblu, oszczędności polegające na zwiększeniu liczebności klas/grup są po
prostu zgubne.
Obserwuj wątek
    • sonntag UMK: Wielka ściskawa na ćwiczeniach 10.10.09, 10:52
      To nie tylko lekceważenie studentów. To również takie samo
      traktowanie pracowników przez władze uniwersytetu. Reprezentuję tę
      właśnie "stronę" i uważam tendencje, które pojawiły się w polityce
      uczelni względem dydaktyki, za prowadzące wprost do sprowadzenia
      uniwersytetu do roli szkółki. Po pierwsze ćwiczenia w grupach
      liczących np. 30 osób przestają mieć sens; sensem studiowania jest
      także możliwość wyboru specjalizacji, które z samej zasady powinny
      być małe. W tej sytuacji zniknie po prostu wiele cennych zajęć, bo
      przecież nie znajdzie się np. 25 chętnych na zajęcia z czytania
      pisma klinowego czy inne wąskospecjalistyczne
      konwersatoria.Prowadzący seminaria magisterskie np. nie mają
      doliczanego całęeo pensum godzin (w roku 60), gdy nie pojawi się
      określona wymagana przepisami liczba studentów. Całkowicie negatywne
      z punktu widzenia uczelni skutki przygotowywania w liceach do nowych
      matur, zniesienie egzaminów wstępnych czy rozmów kwalifikacyjnych, w
      wyniku czego, wraz z umasowieniem studiów mamy teraz do czynienia z
      olbrzymią liczbą osób, które po prostu nie powinny studiować, bo się
      do tego nie nadają pod względem intelektualnym, na co teraz nałoży
      się spadek jakości wynikający z obecnych decyzji, doprowadzą do
      degrengolady poziomu nauki i poziomu absolwentów.
      • felippee Re: UMK: Wielka ściskawa na ćwiczeniach 10.10.09, 11:04
        Zgadza się. Rektor cały czas podkreśla, że proces dydaktyczny na UMK
        jest drogi, bo małe grupy bo to, bo tamto. Tylko, że jak koszt
        dydaktyki spadnie, to szybko za tym UMK spadnie w rankingach z 5 na
        50 miejsce.

        Niestety najlepsi absolwenci liceów często wybierają większe miasta,
        stąd zasób potencjalnych studentów dla UMK jest dosyć słaby i opiera
        się głównie na prowincji. W takiej sytuacji wysoki poziom chciał nie
        chciał musi być okupiony większymi wydatkami na dydaktykę.
        • nika_j Re: UMK: Wielka ściskawa na ćwiczeniach 10.10.09, 20:08
          Wielu studentów mogłaby przyciągnąć możliwość studiowania na ciekawych i
          rzadkich specjalnościach. Sama znam archeologów, którzy chcieli się przenieść na
          UMK właśnie z powodu specjalizacji archeologii podwodnej.
          W ogóle większość budynków UMK nie posiada wystarczającej liczby sal na więcej
          niż 30 osób. Przecież budowano jest w czasach, gdy się studiowało, a nie
          chadzało na pseudokonwerstoria. Rozumiem, że w nowym budynku humanistów będą
          same sale na 100 osób i więcej, w myśl idei władz?
          Ranking UMK podnoszą nauki ścisłe: fizyka, chemia i astronomia, gdzie zajęcia
          laboratoryjne wymuszaja mniejsze grupy, więc pozycja UMK tak szybko nie spadnie,
          ku samozadowoleniu władz, które wyciagną stąd mylny wniosek, że oszczędności w
          niczym nie szkodzą.
    • jurko777 UMK: Wielka ściskawa na ćwiczeniach 10.10.09, 11:19
      Władze UMK są chyba nieco oderwane od rzeczywistości. Ustalenie dolnego limitu
      liczebności grup ćwiczeniowych oznacza nie tylko przepełnienie w salach, ale
      również inne problemy. Bo skoro grupa liczy 24 osoby to należy ją wg decyzji
      UMK zlikwidować. A co, jeżeli na danej specjalizacji jest przykładowo 45 osób?
      I osoby te będąc na 3 roku muszą zrobić dany przedmiot, ale dwóch grup
      ćwiczeniowych nie da się zrobić, bo jakby tego nie podzielić to nie będzie
      dwóch grup po 25 osób. Więcej - co w sytuacji, gdy na wykład jest zapisanych
      120 osób. Z tego samego przedmiotu są również ćwiczenia... da się 120
      podzielić przez 25? Raczej nie. A ćwiczeniowcy też nie chcą mieć grup
      większych niż 30 osób... Dodajmy jeszcze do tego zmianę siatki/oferty
      dydaktycznej i obejmowanie tymi zmianami nie pierwszego roku danego kierunku a
      wszystkie 3 lata... Nagle okazuje się, że osoby, które powinny skupić się na
      pisaniu licencjatu muszą zmieścić w planie dodatkowe 90 godzin nikomu nie
      potrzebnych wykładów ogólno-uniwersyteckich. Rozumiem, powiedzieć komuś o tym
      na 1 roku, ale na trzecim... Ktoś tu chyba delikatnie mówiąc nie myśli. No,
      ale jak to ostatnio zostałem pouczony przez panią z pewnego dziekanatu: studia
      są przywilejem i nie mamy prawa narzekać.
    • torun.torun UMK: Wielka ściskawa na ćwiczeniach 10.10.09, 13:27
      UMK zawsze było daleko za murzynami. Ta uczelnia strzeje się razem z
      zarozumiałym gronem pedagogicznym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka