diego_f
11.10.12, 21:03
"Około 100 mln zł pochłonęła Motoarena. Stadion robi wrażenie i nikt nie ma wątpliwości, że był jednym z atutów w walce o turniej Grand Prix, na który zjeżdżają do naszego miasta tysiące fanów czarnego sportu. Trzeba jednak pamiętać, że tych zawodów nie dostaliśmy za darmo. Urzędnicy słono za nie zapłacili (dokładna kwota jest tajemnicą). Poza imprezami żużlowymi i dwoma dużymi koncertami obiekt jest zamknięty dla publiczności i, jak przyznaje prezydent, finansowo "wychodzi na zero".
Z 2011 rok MotaArena przyniosła 42 tys dochodu. M.in. 500 tys za jej użytkowanie zapłacił Unibax, który na ten cel dostał dotację z... miasta.
Faktycznie wychodzi na zero... a raczej - na mniej niż zero!