Dodaj do ulubionych

Torunianin przygotowuje beatyfikację Jana Pawła II

21.05.05, 18:30
Torunianin, ojciec Sławomir Oder przygotowuje beatyfikację Jana Pawła II.
To on sfinalizowal juz beatyfikacje ks. Stefana Frelichowskiego, ktorą
zatwierdzil papiez w Toruniu w 1999.
Diecezja Torunska ma więc wielki sukces.
Obserwuj wątek
    • Gość: pomorska Adwokat Wojtyły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 18:32
      Adwokat Wojtyły
      Ksiądz z Torunia przygotuje proces beatyfikacyjny Papieża Polaka.

      Ksiadz Sławomir Oder z Torunia, pracujący w Watykanie, przygotuje proces
      beatyfikacyjny papieża Jana Pawła II - podała wczorajsza "Rzeczpospolita".
      Ksiądz Oder formalnie nadal jest kapłanem diecezji toruńskiej.

      - Jestem w bardzo niezręcznej sytuacji, to chyba jeszcze nie chwila, w której
      mógłbym wypowiadać się oficjalnie na temat konkretnej sprawy, gdyż nie ma
      jeszcze żadnych oficjalnych wiadomości, które potwierdziłyby informacje
      prasowe - mówił nam wczoraj zakłopotany ksiądz Sławomir Oder . - Osoba
      postulatora nie jest najistotniejsza w tej sprawie - najważniejsza jest
      świętość - podkreślał.

      Watykaniści przyglądający się ekspresowym przygotowaniom do procesu
      beatyfikacyjnego Jana Pawła II sygnalizują, że Stolica Apostolska
      najprawdopodobniej dopiero w przyszłym tygodniu ogłosi powołanie Trybunału
      Beatyfikacyjnego, który będzie zajmował się tą sprawą. Wtedy oficjalnie
      zostanie podane nazwisko postulatora.

      Zapytaliśmy księdza Odera, jaką rolę w procesach beatyfikacyjnych odgrywa
      postulator? - Jest on odpowiednikiem adwokata i reprezentuje stronę
      zainteresowaną w osiągnięciu jakiegoś interesu prawnego. W tym przypadku
      reprezentuje diecezję lub instytut życia religijnego, który pragnie
      stwierdzenia wobec Kościoła heroiczności cnót kogoś, kto był członkiem tej
      wspólnoty - tłumaczy. - Jedną z funkcji postulatora jest sprawdzenie i
      przygotowanie wszystkich dokumentów, które później będą badane przez Trybunał
      Beatyfikacyjny. Chodzi o wszystkie dokumenty związane z życiem osoby, która ma
      być ogłoszona świętym, a także o wypowiedzi świadków. Na koniec postulator
      przedstawia trybunałowi swoją pracę.

      Ksiądz Oder mówi o sobie, że jest kapłanem diecezji toruńskiej, bo chociaż
      pracuje w Rzymie, to formalnie dalej jest związany właśnie z Toruniem.
      Jego znajomi wspominają, że był on wyświęcany w kościele Najświętszej Marii
      Panny w Toruniu.

      - Jesteśmy bardzo dumni - mówią państwo Teresa i Romuald Oderowie , rodzice
      księdza Sławomira. - Jednak jest też troska, bo przecież czeka go teraz
      ogromnie ciężka praca. W domu państwa Oderów pełno jest pamiątek i zdjęć
      związanych z kapłaństwem ich syna. Albumy z dziesiątkami zdjęć, dyplomy,
      fotografie... Wśród nich wiele z Janem Pawłem II.

      - Kiedy Sławomir studiował w seminarium na Lateranie, witał Ojca Świętego, gdy
      ten odwiedził uczelnię - opowiadają. - Było to bardzo symboliczne - polski
      student witał polskiego papieża.

      Równie symbolicznie odbierają decyzję o tym, że teraz ich syn, ksiądz Sławomir
      poprowadzi proces beatyfikacyjny Jana Pawła II.
      - O tym, że chce być księdzem, mówił od wczesnej młodości - wspominają rodzice.

      Ksiądz Sławomir Oder jest absolwentem toruńskiego V LO, po nim jednak nie
      poszedł od razu do seminarium. Ojciec namówił go, by studiował ekonomię handlu
      zagranicznego na Uniwersytecie Gdańskim - ukończył je zresztą z wyróżnieniem, a
      do seminarium poszedł, gdy był na czwartym roku studiów. Bardzo szybko trafił
      na studia do Rzymu - studiował prawo cywilne i kanoniczne. W Watykanie jest już
      od osiemnastu lat - ostatnio pracuje jako prezes Trybunału Apelacyjnego przy
      kurii. Doświadczenie w procesach beatyfikacyjnych zyskał przy wyniesieniu na
      ołtarze bł. Wincentego Frelichowskiego - które miało miejsce podczas toruńskiej
      wizyty Ojca Świętego.

      - Kontaktujemy się praktycznie codziennie telefonicznie - opowiadają rodzice
      księdza postulatora. - Syn odwiedził nas też w ubiegłym tygodniu. Teraz na
      pewno będzie miał mniej czasu, ale to zadanie jest przecież bardzo ważne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka