Gość: Ql_David
IP: 192.168.1.*
20.12.01, 12:42
Od prawie roku jestem osoba bezrobotną. Ten czas, który strawiłem na
poszukiwaniu pracy dał mi do zrozumienia kilka rzeczy. A mianowicie:
1. Praktycznie wszyscy szukają absolwentów (ze wzg na zniżki) z doświadczeniem
człowieka, który przepracował już naście lat.
2. Jak można zdobyć gdziekolwiek doświadczenie, skoro świeżo po szkole bez
praktyki nie potrzebują.
3. Pracę mogą znaleźć tylko tacy co mają bardzo szerokie kontakty, lub ich
rodzice mają firmę (i u nich pracują, bo dla dzieci zawsze jakieś stanowisko
się znajdzie)
4. Dlaczego większość pracodawców preferuje osob, które sypią z rękawa na
życzenie szefa dowcipami, potrafią go "zabawić" itp. A osoby małomówne ciche i
spokjne są pomijane. Częste ci "cisi" są o wiele lepszymi pracownikami, gdyż
skupiją się na pracy a nie na tym jak się "podlizać" szefowi.
Mam nadzieję, że w końcu sytuacja na rynku pracy w Polsce się unormuje i nie
dojdzie do tego co obecnie dzieje się w Argentynie.