Dodaj do ulubionych

Coś o bezrobociu.

IP: 192.168.1.* 20.12.01, 12:42
Od prawie roku jestem osoba bezrobotną. Ten czas, który strawiłem na
poszukiwaniu pracy dał mi do zrozumienia kilka rzeczy. A mianowicie:
1. Praktycznie wszyscy szukają absolwentów (ze wzg na zniżki) z doświadczeniem
człowieka, który przepracował już naście lat.
2. Jak można zdobyć gdziekolwiek doświadczenie, skoro świeżo po szkole bez
praktyki nie potrzebują.
3. Pracę mogą znaleźć tylko tacy co mają bardzo szerokie kontakty, lub ich
rodzice mają firmę (i u nich pracują, bo dla dzieci zawsze jakieś stanowisko
się znajdzie)
4. Dlaczego większość pracodawców preferuje osob, które sypią z rękawa na
życzenie szefa dowcipami, potrafią go "zabawić" itp. A osoby małomówne ciche i
spokjne są pomijane. Częste ci "cisi" są o wiele lepszymi pracownikami, gdyż
skupiją się na pracy a nie na tym jak się "podlizać" szefowi.
Mam nadzieję, że w końcu sytuacja na rynku pracy w Polsce się unormuje i nie
dojdzie do tego co obecnie dzieje się w Argentynie.
Obserwuj wątek
    • #kasia Re: Coś o bezrobociu. 20.12.01, 12:54
      hmmm tak to juz jest, ze w dzisiejszych czasach nie nizna byc niesmialym...
      osoba smiala nie koniecznie musi sie podlizywac szefowi.. taka osoba szybciej
      powie, ze cos sie jej nie podoba... a chodzi raczej o blyskawiczna reakce w
      sytuacji kryzysowej...

      tak mysle
      • b3ut Re: Coś o bezrobociu. 03.01.02, 23:23
        jasne, nieśmiały to może być facet w kontaktach damsko-męskich, a w pracy to
        raczej się jest zamkniętym czyli ,w rozumieniu szefów, ograniczonym (w
        kontakcie)
    • Gość: polonus Re: Coś o bezrobociu. IP: 198.138.227.* 20.12.01, 21:45
      ja rowniez nigdy do niesmialych pracownikow nie nalezalem ale tez nigdy zadnemu
      szefowi sie nie podlizywalem wrecz przeciwnie (zawsze twardo bronilem swojej
      opini czasem placilem za to duza cene), po prostu osoby niesmiale sa mniej
      kontaktowe i czesto to bardzo utrudnia z nimi wspolprace czesto tez nie maja
      przebicia w zalatwianiu roznych spraw, wiec trudno mi sie zgodzic z opinia ze
      niesmialy moze wiecej bo pracowitszy jest, moje dotychczasowe doswiadczenia
      zawodowe (a mam ich troche) nie tylko ze nie potwierdzaja teorii ale wrecz jej
      zaprzeczaja na wielu plaszczyznach. Osobiscie nie zatrudnilbym osoby
      niesmialej...
      Dzis liczy sie wiedza i mozliwosci przebicia i nie potrafie powiedziec co jest
      wazniejsze...
      • Gość: Profesor Re: Coś o bezrobociu. IP: 199.71.64.* 03.01.02, 19:03
        Jesli chodzi o bezrobocie to ono bedzie rosnac .Recesja ogarnela Ameryke Polnocna ,trwa
        w Japoni i wkracza do Europy.W Polsce bezrobocie bedzie wzrastac i bedzie sie utrzymywac
        na poziomie dwudziestu kilku procent . Polska nie jest zadna atrakcja dla inwestorow zagranicznych;
        po Sloweni najdrozsza sila robocza .Silne zwiazki zawodowe i bolszewicki kodeks pracy .W Polsce
        na kazda zlotowke wyplacona pracownikowi druga trzeba zaplacic panstwu .Perspektywy dla Polski
        sa smutne .Cala nadzieja w wejsciu Polski do Uni Europejskiej .Rzesze mlodziezy beda mogly
        legalnie znalezc zatrudnienie w bogatych krajach Uni przy pracach ktorych nie chca wykonywac
        ich mieszkancy.Problemem sa jeszcze niskie kwalifikacje zawodowe Polakow .Jesli chodzi o Torun
        to miasto nie ma uczelni technicznej i tym samym nie ma kadry fachowcow ktora przyciagnela by
        jakaqs inwestycje wysokiej technologii .Polska jest skazana na przemysly brudne proste wymagajace
        wiele wysilku fizycznego i malych kwalifikacji .
        Profesor

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka