Gość: Rob-35
IP: *.eko.wroc.pl
09.01.04, 01:02
Krótka relacja ze spotkania Koalicji Rowerowy Wrocław w ZDiK-u w sprawie ulicy
Jedności Narodowej (parę godzin przed procesem)
Czterech obecnych (w tym Kuba, Łukasz i Radek)
(...na podstawie relacji Radka...)
===================================
"Zdikowcy pojawili się w wielkiej liczbie. Do tego projektanci. Po stronie
zlecieniodawców oczywiscie. Czuliśmy że możemy przegrac tę bitwę, gdyby
doszlo do rękoczynów :)
Było gorąco. Dużo nerwów i kłótni. Obrazili się. My też. Nie chcieli ustąpić.
My też. Twierdzili, że znają najlepsze rozwiązania dla rowerzystów. My też.
Zarzucali nam, że niektóre proponowane rozwiązania to nasze osobiste
"zachcianki" i nie mamy fachowej wiedzy. My twierdzilismy, że to im brakuje
profesjonalizmu. Spotaknie obfitowało w wiele kabaterowych stwierdzeń, np "to
wy (rowerzyści) jesteście tutaj gościami(na ścieżce):)", "to estetyka" (o
konieczności budowania scieżek z kostek i płytek zamiast asfsaltu), "a kto
teraz jezdzi?! Nikt!" (o sensie budowania ścieżek w ogole:)), "tu przy
mosście jest trochę rowerzystów, ale tam dalej już ich nie ma tak wiele" (o
usprawiedliwieniu braku odcinka między Słowiańską a Poniatowskiego)...
W skrocie: nie zamierzają zlikwidować ANI JEDNEGO miejsca parkingowego, za to
serwują nam przerywane odcinki... i to tylko do Słowiańskiej. Potem: "no,
niestety musicie juz jechać jezdnią..."
Jak stwierdzono na początku spotkania, WSZYSTKIE PRACE MUSZĄ ZOSTAĆ
ZAKOŃCZONE DO 30 KWIETNIA! I nie będzie już w tym temacie wiecej spotakań...
a to wsztstko musielismy opiniować "na twarz", czyli bez wcześniejszego
obejrzenia projektu...
Widać że sprawa będzie się długo ciągnąć i jeżeli nie poleci pierwszy trup w
postaci miejsca parkingowego, którego w myśl uchwalonej POLITYKI TRANSPORTOWEJ
Wrocławia tam być nie powinno, sprawa wydaje się nie do przepchnięcia.
Przepchnąć przydałoby się niektórym w głowach....
Tyle z frontu"
================================
Mój krótki komentarz:
Kiedy z jednej strony panowie decydenci liczą na zastraszenie rowerzystów
Sądem, równocześnie, w innej części Wrocławia aranżują naprędce spotkanie, w
którym usiłują WYŁGAĆ SIĘ z wcześniej złożonych przez Prezydenta Dutkiewicza
obietnic...
Jeszcze niedawno urzędnicy ZDiK-u pobierali u wrocławskich rowerzystów
"nauki", najpierw biorąc udział w szkoleniu z projektowania a następnie w
Konferencji "Wrocławianie i Drezdeńczycy na rowerzach do współpracy"... a
teraz organizatorom tej konferencji zarzucają brak fachowej wiedzy...
Arogancja?
Pozdrawiam
Robert Jezierski
robert@eko.org.pl