Dodaj do ulubionych

Rozpoczął się proces wrocławskich rowerzystów

IP: *.eko.wroc.pl 09.01.04, 01:02
Krótka relacja ze spotkania Koalicji Rowerowy Wrocław w ZDiK-u w sprawie ulicy
Jedności Narodowej (parę godzin przed procesem)

Czterech obecnych (w tym Kuba, Łukasz i Radek)
(...na podstawie relacji Radka...)
===================================

"Zdikowcy pojawili się w wielkiej liczbie. Do tego projektanci. Po stronie
zlecieniodawców oczywiscie. Czuliśmy że możemy przegrac tę bitwę, gdyby
doszlo do rękoczynów :)

Było gorąco. Dużo nerwów i kłótni. Obrazili się. My też. Nie chcieli ustąpić.
My też. Twierdzili, że znają najlepsze rozwiązania dla rowerzystów. My też.
Zarzucali nam, że niektóre proponowane rozwiązania to nasze osobiste
"zachcianki" i nie mamy fachowej wiedzy. My twierdzilismy, że to im brakuje
profesjonalizmu. Spotaknie obfitowało w wiele kabaterowych stwierdzeń, np "to
wy (rowerzyści) jesteście tutaj gościami(na ścieżce):)", "to estetyka" (o
konieczności budowania scieżek z kostek i płytek zamiast asfsaltu), "a kto
teraz jezdzi?! Nikt!" (o sensie budowania ścieżek w ogole:)), "tu przy
mosście jest trochę rowerzystów, ale tam dalej już ich nie ma tak wiele" (o
usprawiedliwieniu braku odcinka między Słowiańską a Poniatowskiego)...

W skrocie: nie zamierzają zlikwidować ANI JEDNEGO miejsca parkingowego, za to
serwują nam przerywane odcinki... i to tylko do Słowiańskiej. Potem: "no,
niestety musicie juz jechać jezdnią..."

Jak stwierdzono na początku spotkania, WSZYSTKIE PRACE MUSZĄ ZOSTAĆ
ZAKOŃCZONE DO 30 KWIETNIA! I nie będzie już w tym temacie wiecej spotakań...
a to wsztstko musielismy opiniować "na twarz", czyli bez wcześniejszego
obejrzenia projektu...

Widać że sprawa będzie się długo ciągnąć i jeżeli nie poleci pierwszy trup w
postaci miejsca parkingowego, którego w myśl uchwalonej POLITYKI TRANSPORTOWEJ
Wrocławia tam być nie powinno, sprawa wydaje się nie do przepchnięcia.

Przepchnąć przydałoby się niektórym w głowach....

Tyle z frontu"

================================
Mój krótki komentarz:

Kiedy z jednej strony panowie decydenci liczą na zastraszenie rowerzystów
Sądem, równocześnie, w innej części Wrocławia aranżują naprędce spotkanie, w
którym usiłują WYŁGAĆ SIĘ z wcześniej złożonych przez Prezydenta Dutkiewicza
obietnic...

Jeszcze niedawno urzędnicy ZDiK-u pobierali u wrocławskich rowerzystów
"nauki", najpierw biorąc udział w szkoleniu z projektowania a następnie w
Konferencji "Wrocławianie i Drezdeńczycy na rowerzach do współpracy"... a
teraz organizatorom tej konferencji zarzucają brak fachowej wiedzy...

Arogancja?

Pozdrawiam
Robert Jezierski
robert@eko.org.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Rob-35 Re: Rozpoczął się proces wrocławskich rowerzystów IP: *.eko.wroc.pl 09.01.04, 10:40
      Od rana słyszę w Radiu Eska i Radiu Wrocław.

      Piszą wszystkie DWIE wrocławskie gazety. Słowo tu:
      wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/329679.html
      Także PAP coś zauważył (w swoim stylu):

      "Dwaj rowerzyści oskarżeni o znieważenie dwóch policjantów podczas demonstracji
      cyklistów w dniu, w którym we Wrocławiu przebywali Aleksander Kwaśniewski,
      Jacques Chirac i Gerhard Schroeder, chcą odpowiadać przed sądem.

      W czwartek nie zgodzili się na proponowane warunkowe umorzenie postępowania.
      W czwartek w sądzie rejonowym Wrocław-Śródmieście odbyło się niejawne
      posiedzenie w tej sprawie. Oskarżeni nie zgodzili się na umorzenie postępowania.
      "Jesteśmy niewinni i chcemy tego dowieść przed sądem" - powiedzieli PAP
      oskarżeni. Twierdzą, że to policjanci używali wobec nich nieuzasadnionej siły,
      próbowali ich zepchnąć na pobocze. Na świadków chcą wezwać uczestników
      demonstracji, czyli ponad 100 osób. Obrońca rowerzystów Małgorzata Maćkowska
      powiedziała PAP, że "ta sprawa będzie ilustrować nieporadność policji wobec
      nowych zjawisk życia społecznego".

      Oskarżeni: Ziemowit S. i Andrzej L. 9 maja 2003 roku we Wrocławiu uczestniczyli
      w demonstracji zorganizowanej przez rowerzystów. Protest nazywany "Masą
      krytyczną" polegał na jeżdżeniu głównymi ulicami Wrocławia. Rowerzyści domagali
      się w ten sposób m.in. budowy nowych ścieżek rowerowych. Demonstracje takie
      odbywają się w stolicy Dolnego Śląska raz w miesiącu.

      Majową demonstrację zabezpieczali policjanci. Na jednym ze skrzyżowań w centrum
      miasta funkcjonariusze próbowali zmusić demonstrantów do zjechania z ulicy. Od
      tego momentu wersje wydarzeń różnią się. Zdaniem prokuratury, Andrzej L.
      "przemocą zmusił policjanta do odstąpienia od czynności służbowych, powodując
      uszkodzenie jego koszuli służbowej". Z kolei - zdaniem prokuratury - Ziemowit S.
      uderzył innego funkcjonariusza łokciem w twarz. Obaj rowerzyści znieważyli też
      policjantów, krzycząc do nich m.in. "gestapo".

      Wersję oskarżonych potwierdzają natomiast pozostali uczestnicy manifestacji.
      Kilkadziesiąt osób przyszło w środę do wrocławskiego sądu, by wspierać kolegów.
      "Nikt nie atakował policjantów. To nieprawda" - mówili. Jedna z rowerzystek
      powiedziała, że jeden z funkcjonariuszy rzucił rowerem jej kolegi o ziemię. "Nie
      może być tak, że policjanci, by się usprawiedliwić, mówią nieprawdę. Powinni
      zrezygnować ze swoich funkcji" - powiedział Adam, uczestnik rowerowej demonstracji.

      W dniu manifestacji we Wrocławiu odbywało się spotkanie w ramach Trójkąta
      Weimarskiego. Uczestniczyli w nim prezydenci Polski i Francji Aleksander
      Kwaśniewski i Jacques Chirac oraz kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder." (PAP)
    • Gość: STrup Re: Rozpoczął się proces wrocławskich rowerzystów IP: *.chem.uni.wroc.pl 09.01.04, 10:50
      Wprawdzie jestem rowerzystą jedynie wakacyjnym, lecz sprawa ścieżek leż mi na
      sercu. Po prostu napatrzyłem się na takie ścieżki w Holandii czy w Belgii i
      strasznie mi przykro, że nasi decydenci lokalni nie rozumieją zagadnienia.
      A sprawa jest prosta: ludzie przesiąda się na rowery, jeśli dojadą nimi
      bezpiecznie i bezkolizyjnie, jeśli nie będą musieli co kawałek zsiadać z
      siodełka itp. Czyli bez sensu są poprzerywane ciągi; muszą one stanowić
      przemyślaną CAŁOŚĆ.
      Jako samochodziarzowi żal mi każdego zlikwidowanego miejsca parkingowego, lecz
      na pewno więcej miejsc pojawiłoby sie, gdyby kierowcy parkowali z głową, a nie
      na ukos, zostawiając sobie półtora metra wolnego miejsca na przyszłe manewry,
      przez co przeciętny maluch zajmuje na chodnikach czy parkingach więcej miejsca
      niż we Francji czy w Niemczech mercedes.
      Popieram akcje rowerzystów i apeluję z całą mocą do władz oraz do ZDiKu naszego
      ulubionego, żeby w tej sprawie nie robili niczego "na odpieprz" i żeby nie szli
      po linii najmniejszego oporu (robiąc np. ściezki rowerowe niepołączonymi ze
      sobą kawałkami, bo tak wygodniej sie projektuje...
    • wielki_czarownik Panie Zimnak - trochę profesjonalizmu. 09.01.04, 12:01
      Napisał Pan: "Z majowej Masy Krytycznej - demonstracji rowerzystów - sześć osób policja zabrała na komisariat, a dwóch mężczyzn pobiła." Czy policjanci zostali skazani za pobicie? Bo mi się wydaje, że to rowerzyści twierdzą iż zostali pobici, ale nic nikomu nie udowodniono. Zaś jak długo się komuś nie udowodni winy tak długo ten ktoś jest uznany za niewinnego. Więc raczej powinien Pan napisać "dwóch mężczyzn twierdzi, że zostali pobici przez policję". Trochę rzetelności naprawdę nie zaszkodzi. Bo w tej chwili zarzuca Pan policji popełnienie przestępstwa, a to poważny zarzut.
      • olecky Re: Panie czarowniku - mniej czarow 09.01.04, 12:10
        panie czarowniku, jeśli przed zatrzymaniem przez policje tych dwoch mezczyzn
        bylo w pelni zdrowia, a po zatrzymaniu mieli siniaki, krwiaki itp., to co Pana
        zdaniem moglo to spowodowac? przypadkiem potkneli sie i upadli na policyjne
        palki? A moze to jakies czary?

        > Zaś jak długo się komuś nie udowodni winy
        > tak długo ten ktoś jest uznany za niewinnego.

        takiemu Osamie tez nic przed zadnym sadem nie udowodniono, w zwiazku z czym nie
        mozna o nim mowic terrorysta.

        > Bo w tej chwili zarzuca Pan policji popełnienie
        > przestępstwa, a to poważny zarzut.

        ale uzasadniony.
        • wielki_czarownik Re: Panie czarowniku - mniej czarow 09.01.04, 12:16
          olecky napisał:

          > panie czarowniku, jeśli przed zatrzymaniem przez policje tych dwoch mezczyzn
          > bylo w pelni zdrowia, a po zatrzymaniu mieli siniaki, krwiaki itp., to co Pana
          > zdaniem moglo to spowodowac? przypadkiem potkneli sie i upadli na policyjne
          > palki? A moze to jakies czary?

          Nie wiem. Może sami się pobili między sobą? Nie mówię, że do pobicia nie doszło - mówię iż tak twierdzi JEDNA strona. A to nie musi oznaczać prawdy (choć jej nie wyklucza).


          > takiemu Osamie tez nic przed zadnym sadem nie udowodniono, w zwiazku z czym nie
          > mozna o nim mowic terrorysta.

          Nie powinno się - on jest podejrzany o terroryzm choć z drugiej strony sam się przyznał.

          >
          > ale uzasadniony.

          Zeznania jednej strony uważasz za uzasadnienie? Sędzią raczej nie zostaniesz. I popatrz według Ciebie rowerzyści mówią prawdę (zostali pobici) a policja kłamie (policjanci pobici nie zostali). Ja się na takie kategoryczne stwierdzenia nie odważę. Ja napiszę "jedna strona twierdzi to a druga tamto - sąd oceni kto kłamał".
      • Gość: Rob-35 Policja w krainie czarów... IP: *.eko.wroc.pl 09.01.04, 13:13
        Chciałoby się raczej zawołać: "POLICJO! Więcej profesjonalizmu!"

        Autor artykułu zakłada, że relacje ponad stu osób, które widziały
        coś na własne oczy są WIARYGODNE! Najwyraźniej z wieloma z nich
        musiał rozmawiać.

        Wielu faktów do dziś szczegółowo nie znamy - z wielu różnych powodów!

        1. Znakomita większość uczestników tamtego wydarzenia (9.V.2003) nie
        znała się wcześniej.
        2. Nikt nie zna przebiegu całości wydarzenia, skoro uczestniczyło
        w nim około 200 rowerzystów i kilkudziesięciu policjantów.
        Każdy widział jakąś część.
        3. Do wczoraj nie wiedziałem, że wśród naocznych świadków zupełnie
        przypadkowo BYŁA OBECNA OSOBA z mediów (pracownik Polskiego Radia Wrocław)
        4. Jeden z oskarżonych na codzień przebywa w Amsterdamie i nikt do tej
        pory nie zna dokładnie JEGO WERSJI wydarzeń, ponieważ zaraz po wypuszczeniu
        z komendy Wrocław Krzyki (dzień po Masie) wyjechał z Polski.
        5. Wiadomo, że Policja kręciła film w trakcie zdarzenia, że wylegitymowała
        prawie wszystkich uczestników. Dlatego bez włączenia tych materiałów do
        procesu (np. zeznań naocznych świadków - zarejestrowanych przez policję,
        wylegitymowanych) nie sposób wyrokować.

        Tyle

        Robert Jezierski
        robert@eko.org.pl
        www.zieloni.org.pl
        • wielki_czarownik Wiarygodność świadków 09.01.04, 19:31
          Na wykładzie usłyszałem historię o wypadku motocyklowym którego świadkami było 3 profesorów prawa - każdy mówił co innego i każdy był przekonany, że ma rację i mówi prawdę. Świadek - szczególnie tylko jednej strony to żaden dowód. Świadek jest subiektywny, lubi przeinaczać, dopowiadać, analizować etc.
          Ponadto może przed wydaniem wyroku wysłuchajmy relacji obu stron? Ponadto założenie autora to wiadomo... Kiedyś GW (nasz dodatek jeśli dobrze pamiętam) na pierwszej stronie opisała jak to szmugluje się narkotyki w paczkach z przyprawami (czy herbatą) - zapach miał zmylać psy. I co? potem była cisza, bo redaktora ktoś zrobił w trąbę i mu opowiedział zmyśloną bajkę. Więc miejmy dystans do założeń redaktorów.
          • Gość: Rob-35 OBIE STRONY tego samego medalu IP: *.eko.wroc.pl 11.01.04, 22:40
            > Ponadto może przed wydaniem wyroku wysłuchajmy relacji obu stron?

            Właśnie o to chodzi.

            Prokuratura ma zeznania kliku policjantów.
            Było tam kilkudziesięciu policjantów.

            Sąd miał zamiar uznać rowerzystów winnymi BEZ
            wysłuchania jakichkolwiek świadków z ich strony.

            Było tam prawie 200 rowerzystów i wielu przypadkowych
            przechodniów.

            Poza tym była tam dziennikarka Polskiego Radia Wrocław,
            wiceprezes znanej fundacji (uznanej za najlepszą organizację
            pozarządową roku 2003), znany w całej Polsce programista,
            i MASA innych wiarygodnych świadków.

            No i są jeszcze zdjęcia oraz film, który kręciła policja.

            Pozdr
            Robert Jezierski
            robert@eko.org.pl
            www.zieloni.org.pl
      • wielki_wromario W_CZ znów niekonsekwenty 12.01.04, 09:52
        wielki_czarownik napisał:

        > Zaś jak długo się komuś nie udowodni winy
        > tak długo ten ktoś jest uznany za niewinnego.

        a wcześniej:

        > Galeria masowców zasługujących na mandaty

        > 1. cegla.art.pl/mk26092003/aah Mandaty za brak światełek - bo dzwonek chyba jest.
        > 2. cegla.art.pl/mk26092003/aaf Jak wyżej.
        > 3. cegla.art.pl/mk26092003/aal Jak wyżej.
        > 4. cegla.art.pl/mk26092003/aay Jak wyżej.
        > 5. cegla.art.pl/mk26092003/aaw Tu widzimy dwóch porządnych rowerzystów
        > (2 pierwsi z prawej). Reszta mandaty za brak
        > światełek.
        > Więcej nie chce mi się pisać. Ale spójrzcie na nich - będziecie wiedzieli jak
        > wyglądają samobójcy. Bo rowerzysta bez świateł to
        > samobójca.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=8197195&a=8203908
        W jaki sposób wielki_czarownik udowodnił winę tych rowerzystów? W żaden - ocenił
        to subiektywnie na podstawie niewyraźnych zdjęć. Jednak - jak sam mawia:

        > Nie mam racji w każdej sprawie. Tylko głupiec sądzi, że ma.

        O czym - mam nadzieję - pamięta ;)
        • wielki_czarownik Re: W_CZ znów niekonsekwenty 12.01.04, 10:31
          1. Moje słowa nie są wyrokiem - nie mam wpływu na ludzi więc mogę pisać co chcę i twierdzić, że zasługują na mandaty.
          2. Dowody w sprawie bezświatełkowych rowerzystów są oczywiste - zdjęcie jest zawsze obiektywne. Świadek nigdy.
          • wielki_wromario Re: W_CZ znów niekonsekwenty 12.01.04, 12:02
            > 1. Moje słowa nie są wyrokiem - nie mam wpływu na ludzi więc mogę pisać co
            > chcę i twierdzić, że zasługują na mandaty.

            Są nim w równym stopniu, co słowa dziennikarza - inny jest rzecz jasna wpływ na
            opinie czytelników - jednak odpowiedzialność, za to, co piszesz, obowiązuje
            również Ciebie. Tym bardziej, że wymagasz stosowania się do zasad, których sam
            nie przestrzegasz.

            > 2. Dowody w sprawie bezświatełkowych rowerzystów są oczywiste

            brednie

            >- zdjęcie jest zawsze obiektywne. Świadek ngdy.

            www.fisheroutdoor.co.uk/products/thumb/LAM217T.jpg
            tak wygląda typowe oświetlenie rowerowe, ma rozmiary kilku 2-4 cm

            masa.wroclaw.net.pl/20030926a/aar
            Każdy z rowerzystów na tym zdjęciu może je mieć bądź nie - podobne zdjęcia nie
            stanowią żadnego dowodu.
            • wielki_czarownik Re: W_CZ znów niekonsekwenty 12.01.04, 16:48
              wielki_wromario napisał:
              >
              > Są nim w równym stopniu, co słowa dziennikarza - inny jest rzecz jasna wpływ na
              > opinie czytelników - jednak odpowiedzialność, za to, co piszesz, obowiązuje
              > również Ciebie. Tym bardziej, że wymagasz stosowania się do zasad, których sam
              > nie przestrzegasz.

              Przyrównujesz moje słowa do artykułu w GW?? Ponadto ja przedstawiam OBIEKTYWNE dowody (zdjęcia) a nie subiektywne (zeznania jednej ze stron).

              >
              > brednie

              Proszę o uzasadnienie.

              >
              > >- zdjęcie jest zawsze obiektywne. Świadek ngdy.
              >
              > www.fisheroutdoor.co.uk/products/thumb/LAM217T.jpg
              > tak wygląda typowe oświetlenie rowerowe, ma rozmiary kilku 2-4 cm
              >
              > masa.wroclaw.net.pl/20030926a/aar
              > Każdy z rowerzystów na tym zdjęciu może je mieć bądź nie - podobne zdjęcia nie
              > stanowią żadnego dowodu.

              Stanowią dowód - brak jest zamontowanych lampek i doskonale to na zdjęciu widać.
    • woo-cash Re: Rozpoczął się proces wrocławskich rowerzystów 09.01.04, 18:43
      Gość portalu: Rob-35 napisał(a):

      > Krótka relacja ze spotkania Koalicji Rowerowy Wrocław w ZDiK-u w sprawie ulicy
      > Jedności Narodowej (parę godzin przed procesem)

      A tu znajdziecie pełną relację z tego spotkania:
      www.woo.strefa.pl?gl=jednosci20040108
      Pozdrawiam,
      Woo.
      • Gość: maga Re: Rozpoczął się proces wrocławskich rowerzystów IP: 62.233.250.* 09.01.04, 18:59
        Krótko jesli jakis policjant zostaje uderzony to zaraz jest robiona obdukcja.
        Pytanie
        czy tu maja taki dokument!
        Film !
        • Gość: Palec Obdukcja IP: *.eko.wroc.pl 13.01.04, 09:57
          Podobno jeden z policjantów tak bił zatrzymanego że aż złamał sobie palec więc
          jakaś obdukcja pewnie była robiona i teraz trzeba poszukać w dokumentacji
          lekarskiej ale czy w Polsce policja nie robi z lekarzami co zechce?
    • Gość: pafik Re: Rozpoczął się proces wrocławskich rowerzystów IP: *.kom / *.kom-net.pl 09.01.04, 19:28
      <cytat>
      - Wykonywaliśmy wszystkie polecenia. Nie było z naszej strony żadnej agresji - zapewnia Robert Jezierski, jadący na czele manifestacji.
      </cytat>

      Niestety, mijasz się z prawdą, Rob-35. Nie twierdzę, że ze złej woli - po prostu z czoła nie zawsze widać, co się dzieje w tyle. Ja jechałem tam właśnie. A działo się tak, że kilku z nas, wbrew wielokrotnym poleceniom policji, nagminnie wyjeżdżało na lewy pas.

      Niemal zawsze w tak spontanicznych grupach znajdą się osobnicy, którzy poczują przypływ "siły", muszą się pokazać, popisać etc. Tak właśnie klasyfikuję tych kilku, do których nie docierało, że jedziemy tylko prawym pasem. Szkoda. Być może bez tego udało by się bez przeszkód pojechać dalej, być może nie... teraz to akademickie dywagacje. Na pewno jednak ich zachowanie nie pozostało bez wpływu na późniejsze zajścia. Na dodatek w wyniku tych zajść najbardziej oberwało się innym, jak sądzę najmniej winnym.

      Ale wracając do wspomnianego zjawiska - podobnie było na następnych masach. Na ostatniej, na której byłem (w listopadzie) znowu kilku niepokornych zajeżdżało samochodom lewy pas (na Długiej i Popowickiej), podczas gdy reszta grupy spokojnie sunęła tylko prawym pasem - tak, jak to było uzgodnione. Już pomijając fakt, że jest to niebezpieczne, dodatkowo wrogo nastawia kierowców, a przecież na przekonaniu ich do naszych racji też nam zależy. I z reguły spotykamy się ze zrozumieniem, dlatego tym bardziej ubolewam, że kilku rowerzystów swoją postawą to psuje.

      Nie uważam, że postawa policji względem uczestników mas była odpowiednia. Wręcz przeciwnie i sam doświadczyłem traktowania jak bydło. Chciałem tylko zauważyć, że i masowicze nie są bez grzechów.
      • Gość: Rob-35 Re: Rozpoczął się proces wrocławskich rowerzystów IP: *.eko.wroc.pl 12.01.04, 10:48
        > /.../ kilku z nas, wbrew wielokrotnym poleceniom policji,
        > nagminnie wyjeżdżało na lewy pas.

        Cóż - wolą policji tych kilku nie zostało jednak zatrzymanych

        > Być może bez tego udało by się bez przeszkód pojechać dalej, być może nie...

        Cóż - z tyłu jednak nie widać było tak dobrze tego, co wyraźnie widać było
        na przedzie:

        Samo ustawienie samochodów policyjnych na skrzyżowaniu było PRZYGOTOWANIEM
        KONFRONTACJI, nie zaś próbą bezkolizyjnego skierowania uczestników przejazdu
        w inną stronę. To jest do udowodnienia.

        > Na pewno jednak ich zachowanie nie pozostało bez wpływu na późniejsze zajścia.

        Wpływ na CAŁOŚĆ zajścia miały wyłącznie polecenia przekazywane drogą radiową
        z "centrum operacyjnego". Może zacytuję, co usłyszałem siedząc w policyjnym
        radiowozie około 17.10 : "jeszcze nie, trzymajcie towarzystwo, bo jeszcze jedzą
        deser". Skrzyżowanie było zablokowane przez ponad pół godziny, bo prezydenci
        posilający się w Hotelu Dorint musieli spałaszować po obiedzie deser w spokoju...

        > Na dodatek w wyniku tych zajść najbardziej oberwało się innym, jak sądzę
        > najmniej winnym.

        Najbardziej oberwali świadkowie, którzy Z BEZPOŚREDNIEJ BLISKOŚCI widzieli
        brutalne zatrzymanie mnie przez Policję. Ziemowit S. i Michel Steffen zostali
        wciągnięci siłą, ponieważ byli najbliżej i robili zdjęcia. Podobnie w przypadku
        pobicia Andrzeja L. - najbliżej stała Paulina Z. (chyba mniej niż 150 cm wzrostu
        i mniej niż 50 kg wagi :-) - ona też natychmiast została wyniesiona przez
        policjantów z miejsca akcji...

        To jest stara metoda - wygarnianie świadków zajścia. Potem można ich np. pobić,
        zastraszyć, zaszantażować. I już nie zechcą zeznawać przeciw Policji. Tak chyba
        zrobili z Ziemowitem...

        > Nie uważam, że postawa policji względem uczestników mas była odpowiednia.
        > Wręcz przeciwnie i sam doświadczyłem traktowania jak bydło. Chciałem tylko
        > zauważyć, że i masowicze nie są bez grzechów.

        Wśród kierowców samochodów są i tacy, którzy grzeszą. Jeżdżą po pijaku,
        wręczają policjantom łapówki... Policja z ich powodu nie wygarnia całych
        kolumn samochodów w godzinach szczytu. Nie stosuje odpowiedzialności zbiorowej.

        Jeśli był jakiś problem z komunikacją samochodową w centrum z powodu Trójkąta
        Weimarskiego w tym dniu, to został elegancko rozwiązany. Po prostu zamknięto
        na jakiś czas niektóre ulice dla ruchu. I nie ma sprawy. Dlaczego nagle
        rowerzyści zostali potraktowani "jak bydło" (i to w momencie, gdy postanowili
        zejść na chodnik, a więc stali się PIESZYMI") ??? Tego pewnie nie wie nawet
        sama Policja i wszystkie służby razem wzięte...

        Pozdrawiam
        Robert
    • Gość: cezet proces rowerzystów IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.01.04, 17:30
      witam,
      sam nie raz byłem na masie i niech nikt mi nie pieprzy, że policja nie jest
      agresywna!!! Od samego początku otaczają bikerów kordonem i wloką się razem z
      nami ogłaszając przez tuby, że jakiekolwiek wykrovzenia będą natychmiast
      wyłapywane, a ofiary trafią z miejsca na salę sądu grodzkiego!!! Wzdłóż
      kolumny rowerzystów jeżdzą na motorach i filmują wszystko: bikerów, rowery i
      ubiór, żeby potem nas(przestępców) było łatwiej złapać!
      Momentami posuwali się do żałośnie beszczelnego filmowania kolumny z lusterka
      cywilnego samochodu!!!
      Niewierzcie w to, co mówi policja
      HWDP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka