mirai
14.01.04, 14:13
Witam serdecznie grupowiczów.
Jako, że ostatnio tylko piętnujecie i piętnujecie (a to motorniczych, czy
Sylwestra w restauracjach), chciałabym małą wazelinkę uprawić na grupie :)
Rzecz się ma o kręgielni. Całkiem nowej, otwartej raptem w zeszłym tygodniu.
Mowa o kręgielni Miraż. Owy przybytek rozrywki mieści się w budynku dawnego
TGG, na rogu Legnickiej i Zachodniej, aczkolwiek wjazd dla zmotoryzowanych
jest od Słubickiej ;) Próżno szukać wejścia głównym wejściem, trzeba skierować
się ku parkingowi właśnie, tuż za stacją BP.
Na drugim poziomie (albo pierwszym, zależy jak na to spojrzeć) drzwi do uciech
ciała.
Czeka 10 torów, bardzo dobrze nasmarowanych (czasem aż za dobrze, ale nauczą
się), duży wybor kul, miła obsługa, fajne butki zapinane na rzepy (koniec
potykania się o za dlugie sznurówki!) i sympatyczny feeling, nie za dużego
lokalu. Są stoliki przy barze, oslonięte taflami szkła, żeby głosk kul nie
przeszkadzał w rozmowie, są stoły do bilarda, są piłkarzyki, kilka
gier/automatów oraz pierwszy we Wrocławiu automat Dance Dance Revolution.
Jak na razie jedyny mankament to brak możliwości płacenia kartą. Ceny
przystępne, dużo niższe niż bywalo w Koronie czy Stajni.
Odwiedziłam rownież szumnie nazywaną kręgielnię w Creatorze, na Osiedlu
Kosmonautów. Cztery tory, mało kul i towarzystwo rozwydrzonen i rozpitej
"polskiej młodzieży" skutecznie mnie zniechęciło.
Szczerze polecam Miraża, można mnie czasem spotkać na automacie DDRa - taka
spocona czerwonowlosa kulka skaczaca po nim, to ja ;)
Pozdrawiam cieplutko w te chłodne dni.