Gość: Gość
IP: 195.20.110.*
27.01.04, 14:34
Systemy punktowe może są dobre i sprawiedliwe, ale muszą być przemyślane i
mądrze stosowane. Nie można zapominać o uczniach - co niestety często ma
miejsce. Nauczyciele widzą tylko punkty, regulaminy i procenty. Doprowadza
się do sytuacji, że uczniowie przychodzą chorzy na sprawdziany - bo właśnie
przy kolejnej próbie dodaje się punkty i dzieli na dwa. Po dodaniu do zera
nawet 100% wiadomo co wychodzi. Nie można karać za nie napisanie sprawdzianu
czy jego poprawy w terminie zapisanym w regulaminie. Ocena MUSI
odzwierciedlać wiedzę ucznia, a nie przyjęte w szkole regulaminy.
Przecież po zdaniu jakiegokolwiek egzaminu poprawkowego nikt nie wyciąga
średnich - liczy się ocena ostatnia !!!
A jak jeszcze dołoży się do tego spadające z nieba tuż przed wystawieniem
stopni punkty a raczej ich brak, to mamy nieprzyjemne niespodzinaki.
W szkołach z systemem punktowym informacje o tym, co komu wychodzi muszą być
podawne z wyprzedzeniem, które pozwoli na uzupełnienie braków, a nie na
ostatnią chwilę.
Powyższe refleksje dedykuję szczególnie pani dyrektor i równocześnie
nauczycielowi przedmiotu KOS najlepszego (ponoć) we Wrocławiu gimnazjum, tzn
Gimnazjum Nr 1.