Dodaj do ulubionych

Miała być debata o krzyżach w szkole, wyszło show

    • ddyzma5 Re: Miała być debata o krzyżach w szkole, wyszło 18.12.09, 19:50
      Ja bym powiedział inaczej.
      Czarna mafia istnieje , owszem. Jednak do niej należą ludzie z tzw. czarnej subkultury
      To jest dopiero czarna mafia demoralizująca młodzież.
      Młodzi ludzie , z tej subkultury ubierają się na czarno , nie uznają żadnych autorytetów i walczą z porządkiem społecznym , nie uznając żadnych zasad porządku publicznego.
      Rodzina dla nich , jak sami na swoich internetowych stronach deklarują , jest wymuszona instytucja, w której oni są zmuszeni żyć.
      Nie ma dla nich matki , nie ma również ojca , to najwięksi wrogowie. Ich zdaniem dziecko samo ma się wychowywać. Jest to absurdalne , ale dla nich niezrozumiałe.
      Te ruchy czarnej subkultury , do których należą np. Grufti, Gothic, Szataniści nie znoszą kościoła i najchętniej symbole tego kościoła krzyże , podeptali by publicznie , gdyby nie było to karalne.
      Czynią oni to jednak niejednokrotnie w swoich środowiskach, ewentualnie na cmentarzach, niszcząc groby przewracając na nich Krzyże.
      Wielu młodych ludzi należących do tych ruchów, ma nabyte ciężkie zaburzenia emocjonalne i ma problemy odnalezienia się w życiu. Ruchy te doprowadzają czasami do nieobliczalnych zachowań u młodzieży.
      Są mi znane przypadki, iż dzieci nawet wyskakiwały przez okno , popełniając w ten sposób samobójstwo.
      W polskiej młodzieży nie jest ten ruch tak popularna, choć i na polskich stronach Gothic znalazłem instrukcję, jak młody człowiek ma popełnić bezboleśnie samobójstwo.
      To właśnie są ludzie wyzbyci własnej kultury , zasad i szacunku do najbliższych i społeczeństwa.
      Dla nich Krzyż jest najgorszym złem. Młodzież ta w większości wychowała się w Internecie .
      Dlatego właśnie symbole naszej kultury , naszej, względnie wiary naszych przodków, powinny być również w publicznych miejscach. One mogą być również dla niewierzących , drogowskazami szacunku między ludźmi, filozofią życia opartego również na cierpieniu człowieka .
      Szlachetnych drogowskazów, nie usuwa się tak po prostu , bo ktoś jest obrażony na ich widok.
      To profanacja wartości, na których Polska i Europa wyrosła i zawdzięcza swój obecny wygląd.
      Komu to może przeszkadzać ??
      Nie dajmy się więc ogłupieć fanatycznym, dziecinnym wypowiedzią rzekomych demokratów .
      Ponieważ u korzeni demokracji również jest krzyż.
      Żadnego zjawiska, które jest konformistyczne z czarną subkulturą, nie powinno się popierać.
      A do tych zjawisk należy usuwanie krzyży.
    • ocaliwas O meritum cz. 2 19.12.09, 01:28
      Jest dla mnie zdumiewające dlaczego kwestia Krzyży w ogóle jest kwestią. Czy w
      Polsce zabronione jest przynależenie do kościoła rzymsko-katolickiego? Czy
      chrześcijanie są prześladowani?
      Jakie to poświęcenie, wysiłek deklarowania wartości chrześcijańskich, kiedy ma
      się za plecami Krzyż. Jakiej odwagi on uczy? Moim zdaniem: żadnej. Uczy
      katolików łatwizny. Symbole ich wiary są dane na tacy. Nie trzeba ich rozumieć
      ani na nie zasłużyć.

      Sam symbol Krzyża powieszony w sali nie (sam w sobie) ma żadnej wartości.
      Chyba że jedynie emocjonalną dla dewotów. A jak widać emocje rządzą. W wydaniu
      najświatlejszych przedstawicieli religii: nawet w wersji infantylnej, z
      pistolecikami.
      Gorzej dla tych co Krzyż powiesili, jeżeli jednocześnie nie szanują godności
      tych, którzy w tej sali przebywają, a mogą być wyznawcami innej religii.
      Podkreślam "mogą", bo z zasadami jest tak, że aby obowiązywały, wcale nie
      muszą zaistnieć okoliczności je wyznaczające. Zatem nie do przyjęcia jest
      argument, że nie ma w klasie niekatolików, trzeba wcześniej udowodnić, że ich
      tam nigdy nie będzie.
      Dlaczego oni - niekatolicy - nie mają prawa wieszać swoich symboli. Bo są w
      mniejszości. Bo ich religia nie została uznana za tradycyjną.
      Co to za absurdalne argumenty??? Może zamiast religii, w szkole powinno się
      uczyć filozofii, logiki... Wtedy ta większość wiedziałaby przynajmniej, że
      kryterium powszechnej zgody jest mizernym a najczęściej żadnym kryterium
      prawdy. Jeżeli nauka Kościoła Katolickiego odwołuje się do zasad, to z
      definicji mają one być uniwersalne. Chyba, że Kościół ma za nic deklarowany
      ekumenizm a Państwo Polskie: neutralność światopoglądową.

      Jeżeli na sali z krzyżem znajduje się choć jeden uczeń dowolnego innego
      wyznania, to wieszanie krzyży jest gwałtem na jego psychice. Pałającym świętym
      oburzeniem się polecam prosty eksperyment myślowy: niech oczami wyobraźni
      znajdą się w ławie szkolnej, gdzie na ścianie wisi Gwiazda Dawida albo
      Półksiężyc.

      Czego nauczyło tych odważnych uczniów zachowanie "ciała pedagogicznego"? Mam
      nadzieję, że nie tego o wartości nie warto walczyć.
      Chciałbym, żeby było przeciwnie, a nawet więcej: że warto walczyć o prawa
      innych niezależnie od tego, czy jest się tym innym, czy też nie (ja jestem
      katolikiem). "Argumenty" z postu miliardera, świadczą o kompletnym
      niezrozumieniu tego faktu.
      Tolerancja (w przyjętym rozumieniu tego słowa profesorze Legutko), wolność,
      otwartość są wartością. Posiadanie zasad również.

      Szkoda, że szkoła tego nie uczy. Szkoda, że nie uczy kwestionowania
      powszechnych poglądów, wtedy tylko te które się bronią miałyby rację bytu
      również wśród dorosłych.

      Do tej trójki uczniów (a może było ich więcej): jestem zbudowany tym w jaki
      sposób podeszliście do tematu, jak zachowywaliście się. Jesteście dojrzalsi,
      mądrzejsi i co ważne - inteligentniejsi od niektórych swoich nauczycieli.
      Spora część waszych koleżanek i kolegów zostanie - sądząc po niektórych
      reakcjach - czytelnikami superekspresu - wyrazy współczucia.
      pozdrawiam
      ocaliwas@gazeta.pl
      • ddyzma5 Re: O meritum cz. 2 20.12.09, 00:48
        ocaliwas.

        Przesadziłeś przyjacielu, i używasz argumentów , które świadczą o Twoim
        nastawieniu do kwestii tu omawianej.
        Oto Twój cytat:
        _____________________________________
        Jeżeli na sali z krzyżem znajduje się choć
        jeden uczeń dowolnego innego
        wyznania, to wieszanie krzyży jest gwałtem
        na jego psychice.
        ______________________________________

        To przecież jest chore stwierdzenie.
        Wyznawcy wielu wiar modlili się wspólnie niejednokrotnie w świątyniach , gdzie
        nie wisiały symbole ich wiary.
        Według Twojej filozofii , musieli być oni sadystami gwałcącymi własną psychikę.

        Czyż np. Karol Wojtyła nie modlił się np. w Synagodze , Mosze i innych nie
        katolickich świątyniach ?
        Robił to, i nie tylko on.
        Podejrzewam jednak , że Ty przyjacielu , nie rozumiesz przesłania Biblii .
        Nie rozumiesz kościoła katolickiego , nie rozumiesz wartości jakie KK
        reprezentuje , a masz tak wiele o nim do powiedzenia.


    • ocaliwas do dr Nysler 19.12.09, 01:35
      do dr Nysler
      "To, że domagacie się zdjęcia krzyży, świadczy, że jego wartości i znaczenia
      nie doceniacie i nie pojmujecie - zarzucił Niemier i jej kolegom. - W imię
      wolności proszę was, pozwólcie nam, katolikom, na publiczne wyznawanie naszych
      wartości."
      A co mają powiedzieć Ci, których symbole nie wiszą na ścianach - może
      przykład, bo niektórym brak wyobraźni:
      "To, że wymogliście zdjęcie Gwiazdy Dawida, świadczy, że jego wartości i
      znaczenia nie doceniacie i nie pojmujecie. W imię wolności proszę was,
      pozwólcie nam, żydom, na publiczne wyznawanie naszych wartości."
      To tyle o uniwersalności argumentu dr Niemiro. A wydawało mi się, że aby mieć
      tytuł doktora trzeba umieć myśleć.
      • ddyzma5 Re: do dr Nysler 20.12.09, 00:54
        ocaliwas napisał:

        > do dr Nysler
        > "To, że domagacie się zdjęcia krzyży, świadczy, że jego wartości i znaczenia
        > nie doceniacie i nie pojmujecie - zarzucił Niemier i jej kolegom. - W imię
        > wolności proszę was, pozwólcie nam, katolikom, na publiczne wyznawanie naszych
        > wartości."
        > A co mają powiedzieć Ci, których symbole nie wiszą na ścianach - może
        > przykład, bo niektórym brak wyobraźni:
        > "To, że wymogliście zdjęcie Gwiazdy Dawida, świadczy, że jego wartości i
        > znaczenia nie doceniacie i nie pojmujecie. W imię wolności proszę was,
        > pozwólcie nam, żydom, na publiczne wyznawanie naszych wartości."
        > To tyle o uniwersalności argumentu dr Niemiro. A wydawało mi się, że aby mieć
        > tytuł doktora trzeba umieć myśleć.
        >
        Wyrazy współczucia przyjacielu.
        Filozofia wrogości i walki z katolikami, za każdą cenę , emanuje od Twoich postów.
        To odbiera Tobie możliwości logicznego maślenia , a Twoje interpretacje są oznaką przynależności do…………………..

    • jay_and_silent_bob Miała być debata o krzyżach w szkole, wyszło show 19.12.09, 22:03
      Nie wiem cóż to jednostka pisała komentarz na końcu artykułu, ale
      jemu też bym dał różowego misia z pistoletem...
      • Gość: zeta Re: Miała być debata o krzyżach w szkole, wyszło IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.09, 07:47
        Czy wy naprawdę nie widzicie, ze kler nie o krzyże walczy, ale o przetrwanie, o
        kurczące się wpływy i kasę? To nie jest spór o symbole, ale o model państwa, o
        światopogląd, o ideologię. Procesy laicyzacji są nieuchronne i nie przysporzy
        kościołowi popularności porównywanie zobojętnienia religijnego do przyjmowania
        opcji totalitarnej - tak jak to uczynił nowy prymas. Można ludzi obrażać i
        poniżać (Zięba, Legutko, Muszyński), ale nie odwróci się w ten sposób
        cywilizacyjnych procesów ani nie pozyska zwolenników. Kościół triumfujący nie
        jest nikomu do niczego potrzebny. Potrzebny jest kosciół w służbie ludziom, bo
        ludzie nie chca już być w służbie kościoła.
        • ddyzma5 Re: Miała być debata o krzyżach w szkole, wyszło 20.12.09, 11:19
          Musimy sobie zadać następujące pytanie.
          Jaką chcemy mieć przyszłość ?
          Przyszłość zbudowaną na naszej tożsamości narodowej , naszej kulturze , naszej historii .
          Czy może chcemy zbudować przyszłość na kulturze nienawiści .
          Kulturze, która chce się rozprzestrzeniać, chowając swoje intencje za demokratycznymi wartościami, wartościami wyprowadzonymi z naszych korzeni chrześcijańskich.
          Kulturze , która zapewnia doskonały rozwój patologii społecznej , degradując przy tym wszystkie wartości uniwersalne.
          Kulturze , w której szerzy się nienawiść nawet do ojca i matki ( Grufti, Gothic, Szataniści ).
          I w końcu , kulturze, która reaguje na symbol naszej tożsamości narodowej w taki sposób , jaki mieliśmy do czynienia w poście usera o niku ocaliwas . Gdzie wyznawcy wiary z pod gwiazdy Davida , czuję się psychicznie molestowani na widok Krzyża.
          To jak będzie jutro, decydujemy my dzisiaj. Jeśli tego nie uczynimy , zrobią to za nas, w naszym imieniu, inni.

          A więc przyjacielu zeta .
          Można spojrzeć na Ciebie nurtującą kwestię , w następujący sposób.
          Wybór wartości kleru , jest kompromisem, a raczej wyborem zła mniejszego.
          Jeśli w ogóle można nazwać wartości chrześcijańskie złem.

    • amarek4 Miała być debata o krzyżach w szkole, wyszło show 20.12.09, 12:52
      Gazeta wyjatkowo tak obszernie i skwapliwie relacjonuje aferę z
      krzyżami,że zachodzi podejrzenie,że trójka niedorostków podjęła akcję z
      inspiracji gazety,i że to Gazecie zależy żeby w szkołach nie było krzyży.
      • ddyzma5 Re: Miała być debata o krzyżach w szkole, wyszło 20.12.09, 15:45
        amarek4 napisał:

        > Gazeta wyjatkowo tak obszernie i skwapliwie relacjonuje aferę z
        > krzyżami,że zachodzi podejrzenie,że trójka niedorostków podjęła akcję z
        > inspiracji gazety,i że to Gazecie zależy żeby w szkołach nie było krzyży.
        >
        >
        W każdym razie takie akcje są konformistyczne z systemem wartości , który GW popiera .
        A nawet w wielu przypadkach GW jest inspiratorem podobnych akcji.
        Zresztą GW nie jest blatem informacyjnym społeczeństwa polskiego. Ona uzurpuje sobie prawo do wychowywania społeczeństwa polskiego. Do tego używa nawet kłamstw i manipulacji faktami.
        A ulubionym jej sposobem, jest manipulacja faktami, poprzez nie pisanie całej prawdy.
        • Gość: jot Re: Miała być debata o krzyżach w szkole, wyszło IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.09, 08:54
          Przepraszam Cię ddyzma5, ale nie polemizuję z kazaniami na tym poziomie (ani
          zresztą na żadnym innym). Nie to miejsce, nie ta okazja, nie ci partnerzy. A
          nawet nie ten temat. Pozostaję z szacunkiem.
          • ddyzma5 Re: Miała być debata o krzyżach w szkole, wyszło 24.12.09, 00:28
            jot
            Ty nie musisz mnie przepraszać.
            Wchodzisz jot w dyskusje pisząc , że nie masz zamiaru dyskutować.
            Gdybym to ja jeszcze Tobie odpisywał, ale nie.
            Śmiesznie wyglądało by to forum , jakby każdy co nie ma zamiaru dyskutować, oznajmiał by o tym w postach.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka