Gość: yugo IP: 212.127.95.* 03.02.04, 11:04 37 FESTIWAL „JAZZ NAD ODRĄ” Wrocław 19-21.03.2004r. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: yugo Re: "JAZZ NAD ODRĄ" IP: 212.127.95.* 03.02.04, 11:27 Moim zdaniem ten festiwal powinien zostać przeniesiony na koniec maja i wyjść w plener z koncertami(bulwary nadodrzańskie,parki,Stare Miasto). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mac Re: "JAZZ NAD ODRĄ" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.04, 11:39 ok, tylko skąd wziąść sponsorów na taki pomysł? lepiej zeby skromnie, ale zeby w ogole sie odbyl taki festiwal. i niech w koncu przestana sie klocic te psj, politycy, radni i ajenci ze soba nawzajem. wtedy moze cos ruszy w tym miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yugo Re: "JAZZ NAD ODRĄ" IP: 212.127.95.* 03.02.04, 14:36 Jeszcze marzą mi się koncerty jazzowe na pływających po Odrze statkach białej floty,wiadomo że na to trzeba kasy ale może za kilka lat organizator znajdzie sponsorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cer Re: "JAZZ NAD ODRĄ" IP: *.crowley.pl 03.02.04, 15:31 A co z Wrocławskim Festiwalem Jazzowym? Do ziemi? Odpowiedz Link Zgłoś
owieczka15 Re: "JAZZ NAD ODRĄ" 21.02.04, 18:05 Gość portalu: cer napisał(a): > A co z Wrocławskim Festiwalem Jazzowym? Do ziemi? Będzie odbywał sie cyklicznie jesienią . A JnO od przyszłego roku bedzie juz w maju czyli wróci na swoje miejsce . Tegoroczny termin spowodowany jest zmiana terminu Przegladu Piosenki Aktorskiej , kóry odbywa sie na przełomie kwietnia i maja . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan_jurek_ponownie Re: "JAZZ NAD ODRĄ" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.04, 14:49 Program Jazz nad Odrą 2004 (19-21 marca 2004) Centrum Sztuki IMPART 19.03 Przegląd konkursowy Majewski Quintet "Zamyślenie" Big Band Aleksandra Mazura + guests sala Wytwórni Filmów Fabularnych 20.03 Grażyna Auguścik, Paulinho & Janusz Muniak Lizz Wright 21.03 Koncert laureata Grand Prix konkursu Patricia Barber W ramach Festiwalowych koncertów "Jazz nad Odrą noca": Pink Freud (Wojtek Mazolewski - bass, loop sampler; Tomasz Ziętek - trumpet, prepared trumpet; Kuba Staruszkiewicz - drums, Sławek Jaskułke - rodhes, piano, synth) Jacek Kochan & Co. (Bo Stief - bass, Zbigniew Namysłowski - alto saxophone, Piotr Wojtasik - trumpet, Jacek Kochan - drums) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coelho Re: "JAZZ NAD ODRĄ" IP: 192.168.1.* / 62.233.250.* 22.02.04, 11:39 Jakoś ten program biedny, poza Patricą Barber, bez ciekawych polskich projektów. Generalnie taka nijakość programowa i przede wszystkim - jak na trzy dni - horrendalnie mało. Jakby się spiąć, to dałoby się to zrealizować w jeden dzień Odpowiedz Link Zgłoś
owieczka15 Re: "JAZZ NAD ODRĄ" 23.02.04, 19:09 Majewski Quintet to jeden z lepszych zeszłorocznych projektów polskich , gdzie gościnnie wystapił Palle Danielsson ( kontrabasista K. Jarreta) , który bedzie gościem tegorocznego JnO. Najłatwej jest krytykować ...zapoznaj się dokładnie z programem , a później oceniaj. Oprocz koncertów głownych czyli Lizz Wright , Grazyny Auguscik z Paullinho Garcia i Patricia Barber jest jeszcze konkurs i nocne granie w Imparcie :):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enemy geriatryczny dżez IP: 195.117.40.* 18.02.04, 11:09 JnO to twór pokręcony i zwyrodniały - takie organizmy powstają, gdy grupa osobników parzy się tylko w swoim stadzie; to się nazywa chów wsobny. Wciąż te same nazwiska, te same twarze wmawiające już tylko sobie (bo publiczność dawno przejrzała na oczy, o czym świadczy żałosna frekwencja na festiwalach JnO), że grają jazz. Panowie, kiedy w końcu dotrze do was, że oprócz stałej grupy klakierów/kumpli nikt nie chce waszego "jazzu", że nikogo nie obchodzi wasza "twórczość" - bez śladu nowatorstwa, indywidualizmu, artyzmu, odwagi w przełamywaniu stereotypów, radości grania, feelingu, emocji? Podobnie jak PSJ jesteście tylko geriatryczną spółdzielnią rzemieślników, ponurym reliktem przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
alias11 Re: geriatryczny dżez 18.02.04, 21:11 Moze i relikt przeszlosci, ale przypomnij sobie ta przeszlosc. JnO to byla ogromna impreza w latach 70-tych. Koncerty w klubach studenckich, filharmonii, Hali Ludowej, nawet w Brzegu opolskim. Calonocne Jam Sessions w Palacyku. Karnety znikaly jak woda, tysiace ludzi mialo okazje posluchac dobrego (albo gorszego) jazzu. Moze i teraz sie ten pomysl przezyl i grono zwolennikow jazzu nie jest tak duze jak kiedys. Osobiscie uczestniczylem w chyba osmiu JnO i bardzo mile wspominam te imprezy. Ale jak to mowia: "to se juz ne vrati". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WMAd Re: geriatryczny dżez IP: *.chello.pl 18.02.04, 23:12 Cześć. Sądzę , że pamiętam kiedy to zaczęło "padać". Co lepsze zespoły kontraktowano na warszawskie - "Złote Tarki"i JazzJamboree" a Wrocław dostał organizację wybitnie nowatorskich prób ni to jazzu ni to W-wskiej Jesieni. Odeszły tłumy. Garstka supermanów wszelkich granic Jazzu - zaczeła grać dla siebie. Zamiast muzyki - wyłącznie jeden experyment. A może to ja się obsunąłem w geriatrię ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Były student Re: geriatryczny dżez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 22:31 Boże, który to był rok? Siedemdziesiąty ....Pełna Hala Ludowa całą noc, tłum szturmujący wejście. Atmosfera jazzowego zbratania bez której nie ma słuchania tej muzyki. Wtedy to zrozumiałem i wszędzie potem mi sie to sprawdzało: np. i w Newporcie i w Chicago. I komu to przeszkadzało? Ślady tej atmosfery zaczęły się pojawiać w Wytwórni Filmów na festiwalach robionych ostatnio przez Igora Pietraszkiewicza. Czy to znowu komuś przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giga Re: "JAZZ NAD ODRĄ" IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 00:02 Ja i tak jestem happy z okazji tego wydarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Dzień swingowy. IP: 212.127.95.* 15.03.04, 20:42 Jeden dzień powinien być na JnO swingowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Dzień swingowy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 09:32 Bilety po 50 i 80zł??? Szaleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzie Re: "JAZZ NAD ODRĄ" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.04, 16:45 Żadnych recenzji po pierwszym dniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzie Re: "JAZZ NAD ODRĄ" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.04, 16:22 Grażyna Auguścik - nuda i niechlujstwo, nadawała by się na jamik w podrzędnym klubiku. Już Paulinho Garcia indywidualnie wypadał lepiej, a Auguścik wszystko śpiewała tak samo, na tym samym poziomie dynamiki, taki sam schemat aranżu. Lizz Wright - kawał głosu, coś między Norah Jones a Tracy Chapman :) Mainstreamowy jazz z elementami gospel, ekspresyjnie zaśpiewany, bezkompromisowo i szczerze. Tylko co to za festiwal, co się kończy po dwóch wykonawcach??? A dziś jeden, bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulinkaa Re: "JAZZ NAD ODRĄ" IP: *.teta.com.pl 09.04.04, 12:28 Nie zgadzam się na taką opinie o Auguścik.... Mi się bardzo podobała... ze swoim głosem robiła niesamowite rzeczy... Wyglądała bardzo kobieco... Aguścik jest niesamowicie kobieca .... piękna Odpowiedz Link Zgłoś