Gość: wezyr Co za bzdura IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.01.10, 19:51 z tym wyburzaniem estakad i kierowaniem ruchu na Pulaskiego?! Chca zdewastowac jedyne w miare przepustowe duze skrzyzowanie w miescie przy przeprawie na druga strone Odry. Wzdluz Pulaskiego jest gesta zabudowa. Jakies wyburzenia? A przebudowa (czyli poszerzenie) a nie tylko remont? W jaki sposob Pulaskiego moze byc alteranatywa dla trasy W-Z skoro znajduja sie na innych osiach (wsch-zach i pln-pld)? Czy w UM pracuja jacys urbanisci i inzynierowie ruchu, czy tylko wizjonerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszolapka Re: Co za bzdura IP: 217.114.215.* 12.01.10, 20:29 Struktura zatrudnienia w wielu wydziałach Urzędu Miasta, spółkach miejskich wygląda mniej więcej tak : 1+2. dwóch członków zarządu 3. rzecznik prasowy, 4. kierownik ds. administracyjnych, 5. asystent zarządu, 6. specjalista d.s. administracyjnych, 7. kierowca zarządu, 8. koordynator d.s. propagandy, 9. adwokat, doradca prawny zarządu, 10.koordynator zamówień publicznych, 11.koordynator d.s. marketingu, 12.koordynator współpracy 13.specjalista od współpracy 14.dyrektor od finansów, 15.główna księgowa, 16.starsza specjalistka od księgowości 17.specjalistka od księgowości 18.specjalistka od kadr 19. zastęcpa dyrektora ds. technicznych 20. kolejny zastęcpa dyrektora ds. technicznych, 21. główny inżynier, 22. inżynier ds. budowlanych i inspektor nadzoru, 23. inżynier ds. elektrycznych i inspektor nadzoru, 24. inżynier ds. sanitarnych i inspektor nadzoru, 25. specjalista ds. ochrony środowiska, 26. inżynier ds. automatyki, 27. kolejna specjalistka ds. automatyki, 28. kierownik działu architektury i główny architekt, 29. architekt, 30. kierowniczka projektu, 31. kierownik projektu, 32. koordynator projektu, 33. asystentka działu architektury, 34. koordynator ds. administracyjnych biura budowy. Nie ma innych etatów i pieniędzy na inne specjalności, bo trzeba oszczędzać. ( taka właśnie jest struktura zatrudnienia w spółce Wrocław 2012, która buduje stadion na Pilczycach/Maślicach ) Jasne ?? Struktura wzorowa i wzorcowa, więc wszystkie inne wydziały mogą się jedynie do tego upodabniać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: by(e)-pis Co za bzdura IP: *.152.145.249.dsl.dynamic.eranet.pl 13.01.10, 09:22 jedynym uzasadnieniem dla pozostawienia ,estakad jest ich unikatowość na miarę światową - to chyba jedno z niewielu kolizyjnych wielopoziomowych skrzyżowań Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Co za bzdura 13.01.10, 13:25 Gość portalu: by(e)-pis napisał(a): > jedynym uzasadnieniem dla pozostawienia ,estakad jest ich unikatowość na miarę > światową - to chyba jedno z niewielu kolizyjnych wielopoziomowych skrzyżowań Po pierwsze - pogadaj z tymi zioalami co gardłują za estakadą Klecińska-Hallera nad Grabiszyńską, oni Ci udowodnią że kolizyjne i dwupoziomowe równocześnie to wiodący światowy trend. Po drugie - Jakby tam nie było torowisk, to pewnie by się dało zrobić bezkolizyjnie. Ale tramwaju na wiadukt nie puścisz i sprawa się komplikuje. Odpowiedz Link Zgłoś
vratislavian Proponuję teleporter 12.01.10, 22:16 Zamiast tego 900 metrowego tunelu. Jak być ambitnym to na całość. Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: Betonowe estakady na placu Społecznym będą wy 13.01.10, 17:37 Betonowe estakady na placu powst. Warszawy zostały wybudowane jako pierwszy element większego projektu, który obejmował dobudowanie bliźniaka mostu grunwaldzkiego, wyburzenie poniemieckich ruder wzdłuż Pułaskiego i poszerzenie jej do sześciu pasów, budowę na placu grunwaldzkim tuneli drogowych takich jak na placu dominikańskim i tak dalej, i tym podobnie. Ale potem nadeszły czasy dynamicznego rozwoju Wrocławia, komuna upadła i zamiast bezkolizyjnych skrzyżowań wielopoziomowych dynamizm zaczął stawiać ronda a wszystkie potoki w mieście poprzegradzał światłami. Tak naprawdę estakady z placu powstańców Warszawy straciły swój sens istnienia już dawno, kiedy jakiś inteligentny inaczej spec od inżynierii ruchu poustawiał światła dziesięć metrów za zjazdami z estakad. Fakt faktem, że estakady wykonano z marnego materiału. Tyle, że wtedy był kryzys i ktoś wpadł na genialny pomysł nazwany "pianobetonem", czyli zastąpieniem piasku żużlem z elektrociepłowni. Mimo tego - estakady wytrzymały trzydzieści lat. Wieczność w porównaniu do trwałości nowej nawierzchni placu Grunwaldzkiego. Dzisiaj inżynierowie wpadają na podobnie genialne pomysły i również czynią to w ramach oszczędności. Bo po co wymieniać żeliwne kolumny wiaduktów kolejowych na nowe, skoro można wzmocnić zalewając je betonem od środka ? Odpowiedz Link Zgłoś