vmhgd
14.01.10, 12:08
Jak w temacie.
Od wczoraj zalewa mi pokój, non stop cieknie na strychu po ścianie woda i
przez strop wpada mi do pokoju od 24h kapiąc na całej długości.
Sytuacja wygląda tak: picasaweb.google.pl/tomianek/Zalanie1213012010#
W dniu dzisiejszym był u mnie 'expert' z jednego z bok'ów UM, pooglądał i
stwierdził, że mam czekać aż skończy się zima/będzie odwilż, bo on nie wyśle
człowieka na zabezpieczenie dachu bo jest mokro, śliśko i w ogóle
niebezpiecznie (miasto nie ma sprzętu? wysięgników? linek zabezpieczających?)
Krótko mówiąc wysłał mnie na drzewo i dał radę, aby zabezpieczyć panele 'bo
one nie lubią wilgoci'
Krótko mówiąc parodia.
Macie jakieś pomysły do kogo zwrócić się o pomoc? Złożyłem już skargę w
zarządzie komunalnym, ale obawiam się, że jej rozpatrzenie potrwa wieki.