osmanthus
18.01.10, 08:06
No coz, zgubila ja proznosc ...
Nie ja pierwsza. I zapewne nie ostatnia...
Matka znajomego z Gwadelupy zmarla w podobnych okolicznosciach.
Udala sie na wakacje do Francuskiej Gujany a stamtad zrobila cichcem
wypad do Brazylii by zrobic sobie po korzystnej cenie face lift. Tak
sie jej to spodobalo, ze z miejsca u tego samego chirurga
plastycznego zazyczyla sobie odessanie tluszczu z brzucha. On uznal,
ze bylby to w jej przypadku zbyt ryzykowny zabieg i odmowil. No to
dama znalazla jakiegos innego, ktory sie ochoczo zgodzil - zeszla na
serce tuz po zabiegu.
Poza tym:
- metoda, o ile wiem, nazywa sie Macrolane
- nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie robil z siebie krolika
doswiadczalnego. Chirurg plastyczny wykonujacy zabieg powinien miec
za soba przynajmniej kilkaset wstrzykniec kwasu hialuronowego.