map4
25.03.10, 09:45
Dnia 29 grudnia 2009 roku rada miejska Wrocława zmieniła po raz dziesiąty w
ciągu jednego roku budżet gminy na 2009 rok. W uchwale XLIII/1323/09 ustalono
ostateczną wartość miejskich dochodów na 2,82 miliarda złotych. W załączniku
13 do tejże uchwały prognoza całkowitego długu na koniec 2009 roku wyniosła
1,82 miliarda złotych.
Teoria:
2,82 miliarda złotych (roczny dochód gminy) to 100%. Jej oficjalne i
prognozowane zadłużenie zaledwie dwa dni później wynieść miało 1,82 miliarda
złotych, czyli 64,6 % rocznych gminnych przychodów.
Zdaniem rady miejskiej miasta Wrocławia wyrażonym 29 grudnia 2009 roku już 31
grudnia 2009 roku Wrocław powinien był spełnić kryteria do wprowadzenia w nim
zarządu komisarycznego oraz jednoczesnego zwolnienia z pracy radnych miejskich
i prezydenta Wrocławia przez premiera RP.
Praktyka:
Deficyt gminy Wrocław w roku 2009 w wysokości 972 milionów złotych (uchwała z
29 grudnia 2009) nie został osiągnięty. W sprawozdaniu z wykonania budżetu
dostępnego pod adresem
wrosystem.um.wroc.pl/beta_4/webdisk/007afd73-f7d6-40f3-b97e-2d6a8b7ca5bd/Rb-NDS%20za%202009%20rok.pdf
wynika, że oficjalny roczny deficyt Wrocławia wyniósł 879 milionów złotych. O
ile z niewykonania budżetu w pozycji "nowe długi" można się jedynie cieszyć, o
tyle niewykonanie budżetu w pozycji "dochody własne" (na przykład 65 milionów
mniej niż zakładano ze sprzedaży mienia) świadczy o budżetu tego wirtualności,
ewentualnie o urzędowym optymizmie, przed którym już w trakcie budżetu
uchwalania przestrzegały platformersy.
Tyle platformie oddać trzeba.
W sprawozdaniu z wykonania budżetu za 2009 rok oficjalne i osiągnięte dochody
gminy wyniosły 2,737 miliarda złotych. Oto owe 100% według których mierzy się
od teraz wysokość całkowitego zadłużenia. Zgodnie z uchwałą rady miejskiej
miało ono wynieść 1,822 miliarda złotych na dzień 31.12.2009 roku. Deficyt w
roku 2009 był mniejszy o 93 miliony złotych od zakładanego, zatem mniejsze
jest Wrocławia zadłużenie całkowite: wyniosło ono na koniec 2009 roku nie
1,822 miliarda złotych, a 1,729 miliarda złotych.
Po tym przydługim acz koniecznym wstępie dochodzimy do ciekawych obliczeń:
2,737 miliarda złotych to oficjalne dochody Wrocławia w 2009 roku. Oto te 100%
dochodów służących do wyliczenia wartości zadłużenia gminy. Oficjalne
zadłużenie gminy Wrocław na koniec 2009 roku wyniosło 1,729 miliarda złotych.
Matematyka twierdzi, że 1,729 miliarda złotych to 63,17% z 2,737 miliarda
złotych. Nie wiem, z których dokumentów Maciej Wicedutkiewicz Bluj czerpie
swoją wiarę w zadłużenie gminy na poziomie 58 procent. Z dostępnych lemingom
dokumentów, które to zacytowałem powyżej wynika, że gmina Wrocław zadłużona
jest już dziś na ponad 63 procent.
Fajnie byłoby, gdyby ktoś o wiele ode mnie bieglejszy w finansach rzucił okiem
na dokonane powyżej obliczenia. Jak na razie nijak nie chce mi wyjść 58%, mój
kalkulator upiera się przy 63,17%.
Te głupie pięć procent może spowodować, że Dutkiewicz wraz z Blujem w ogóle
nie dociągną do wyborów. Skoro na budowie stadionu można w trakcie jej trwania
zmienić ekipę samej budowie nie szkodząc (copyright by dynamizm), to tym
bardziej prawdopodobne jest, że ekipę Dutkiewicza można zastąpić komisarzem
bez większej szkody dla gminy Wrocław.
Wiem, że apel ten psu na budę zda się, ale fajnie byłoby, gdyby zamiast
standardowego kubła pomyj frakcja dynamistów zdobyłaby się na merytoryczną,
popartą liczbami odpowiedź.