Dodaj do ulubionych

Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny.

25.03.10, 09:45
Dnia 29 grudnia 2009 roku rada miejska Wrocława zmieniła po raz dziesiąty w
ciągu jednego roku budżet gminy na 2009 rok. W uchwale XLIII/1323/09 ustalono
ostateczną wartość miejskich dochodów na 2,82 miliarda złotych. W załączniku
13 do tejże uchwały prognoza całkowitego długu na koniec 2009 roku wyniosła
1,82 miliarda złotych.

Teoria:
2,82 miliarda złotych (roczny dochód gminy) to 100%. Jej oficjalne i
prognozowane zadłużenie zaledwie dwa dni później wynieść miało 1,82 miliarda
złotych, czyli 64,6 % rocznych gminnych przychodów.

Zdaniem rady miejskiej miasta Wrocławia wyrażonym 29 grudnia 2009 roku już 31
grudnia 2009 roku Wrocław powinien był spełnić kryteria do wprowadzenia w nim
zarządu komisarycznego oraz jednoczesnego zwolnienia z pracy radnych miejskich
i prezydenta Wrocławia przez premiera RP.

Praktyka:
Deficyt gminy Wrocław w roku 2009 w wysokości 972 milionów złotych (uchwała z
29 grudnia 2009) nie został osiągnięty. W sprawozdaniu z wykonania budżetu
dostępnego pod adresem
wrosystem.um.wroc.pl/beta_4/webdisk/007afd73-f7d6-40f3-b97e-2d6a8b7ca5bd/Rb-NDS%20za%202009%20rok.pdf
wynika, że oficjalny roczny deficyt Wrocławia wyniósł 879 milionów złotych. O
ile z niewykonania budżetu w pozycji "nowe długi" można się jedynie cieszyć, o
tyle niewykonanie budżetu w pozycji "dochody własne" (na przykład 65 milionów
mniej niż zakładano ze sprzedaży mienia) świadczy o budżetu tego wirtualności,
ewentualnie o urzędowym optymizmie, przed którym już w trakcie budżetu
uchwalania przestrzegały platformersy.
Tyle platformie oddać trzeba.

W sprawozdaniu z wykonania budżetu za 2009 rok oficjalne i osiągnięte dochody
gminy wyniosły 2,737 miliarda złotych. Oto owe 100% według których mierzy się
od teraz wysokość całkowitego zadłużenia. Zgodnie z uchwałą rady miejskiej
miało ono wynieść 1,822 miliarda złotych na dzień 31.12.2009 roku. Deficyt w
roku 2009 był mniejszy o 93 miliony złotych od zakładanego, zatem mniejsze
jest Wrocławia zadłużenie całkowite: wyniosło ono na koniec 2009 roku nie
1,822 miliarda złotych, a 1,729 miliarda złotych.

Po tym przydługim acz koniecznym wstępie dochodzimy do ciekawych obliczeń:
2,737 miliarda złotych to oficjalne dochody Wrocławia w 2009 roku. Oto te 100%
dochodów służących do wyliczenia wartości zadłużenia gminy. Oficjalne
zadłużenie gminy Wrocław na koniec 2009 roku wyniosło 1,729 miliarda złotych.

Matematyka twierdzi, że 1,729 miliarda złotych to 63,17% z 2,737 miliarda
złotych. Nie wiem, z których dokumentów Maciej Wicedutkiewicz Bluj czerpie
swoją wiarę w zadłużenie gminy na poziomie 58 procent. Z dostępnych lemingom
dokumentów, które to zacytowałem powyżej wynika, że gmina Wrocław zadłużona
jest już dziś na ponad 63 procent.

Fajnie byłoby, gdyby ktoś o wiele ode mnie bieglejszy w finansach rzucił okiem
na dokonane powyżej obliczenia. Jak na razie nijak nie chce mi wyjść 58%, mój
kalkulator upiera się przy 63,17%.

Te głupie pięć procent może spowodować, że Dutkiewicz wraz z Blujem w ogóle
nie dociągną do wyborów. Skoro na budowie stadionu można w trakcie jej trwania
zmienić ekipę samej budowie nie szkodząc (copyright by dynamizm), to tym
bardziej prawdopodobne jest, że ekipę Dutkiewicza można zastąpić komisarzem
bez większej szkody dla gminy Wrocław.

Wiem, że apel ten psu na budę zda się, ale fajnie byłoby, gdyby zamiast
standardowego kubła pomyj frakcja dynamistów zdobyłaby się na merytoryczną,
popartą liczbami odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • Gość: Poczekalnia Czekam na wpisy Beli. Z niecierpliwością. IP: *.54.16.203.static.telsat.wroc.pl 25.03.10, 09:53
      1410_tenrok, liuzzi również mile widziani :P
      • liuzzi Re: Czekam na wpisy Beli. Z niecierpliwością. 25.03.10, 09:56
        hahah:) chłopak musi się gdzieś wywnętrzyć. Widzę, ze dalej bada,
        tropi i demaskuje. A jak tam życie prywatne Map4?
        • Gość: Poczekalnia Re: Czekam na wpisy Beli. Z niecierpliwością. IP: *.54.16.203.static.telsat.wroc.pl 25.03.10, 10:02
          hahah:) Poczekalnia, zaraz to chyba rodzaj żeński. Ale może u Ciebie jest inaczej... Ja nie badam, ja czekam.
        • map4 Czekam na kontrargumenty. Z niecierpliwością. 25.03.10, 11:07
          liuzzi napisała:

          > A jak tam życie prywatne Map4?

          Dziękuję, nie narzekam.

          Czy masz coś do powiedzenia w sprawie zarządu komisarycznego we Wrocławiu i
          zadziwiających twierdzeń wiceprezydenta Bluja o miejskim zadłużeniu "tylko" na
          poziomie 58 procent ?

          Twierdzenie wiceprezydenta Bluja jest zadziwiające w świetle oficjalnych
          dokumentów popisanych częściowo przez prezydenta osobiście a częściowo przez
          przewodniczącego wrocławskiej rady miejskiej.

          Istnieją dwie możliwości:

          pierwsza: gdzieś pomyliłem się w rachunkach. W takim wypadku proszę o
          sprostowanie moich wyliczeń.

          Druga: wiceprezydent Bluj wraz z prezydentem Dutkiewiczem mijają się z prawdą
          ukrywając przed opinią publiczną prawdziwe zadłużenie gminy. Wiceprezydent Bluj
          posuwa się nawet do publicznego głoszenia nieprawdy, próbując dociągnąć jakoś do
          wyborów i utrzymać się na stołku. Aż boję się pomyśleć, co to może oznaczać,
          jeśli okaże się prawdą. Grecy właśnie przerabiają temat fałszowania statystyk i
          płonące opony na ulicach wydają się być tylko uwerturą do kryzysu całą gębą.
          • liuzzi Re: Czekam na kontrargumenty. Z niecierpliwością. 25.03.10, 11:28
            Sprostowanie wyliczeń? Już ci trollu mitomanie sprostowałem
            wyliczenia przy stadionach. Skompromitowałeś się totalnie. Po za tym
            nie rozumiesz istoty zadłużania. Ale czemu się dziwić? Na tylu
            rzeczach się znasz, że coś mogło ci umknąć:))
            • map4 Re: Czekam na kontrargumenty. Z niecierpliwością. 25.03.10, 11:32
              liuzzi napisała:

              > Sprostowanie wyliczeń? Już ci trollu mitomanie sprostowałem
              > wyliczenia przy stadionach. Skompromitowałeś się totalnie. Po za tym
              > nie rozumiesz istoty zadłużania. Ale czemu się dziwić? Na tylu
              > rzeczach się znasz, że coś mogło ci umknąć:))

              Dziękuję za potwierdzenie moich podejrzeń. Epitety stosowane są bowiem jako
              zamienniki argumentów, kiedy argumentów brakuje.
              • pawel_zet Re: Czekam na kontrargumenty. Z niecierpliwością. 25.03.10, 11:41
                Ciekawe rzeczy. Dzisiaj napiszę do RIO. Może ta instytucja pokusi się o jakieś
                wyjaśnienie?
                • Gość: Łoś_bimbacz zamówienie publiczne: Dynamiści do skarbonki! IP: *.ip.netia.com.pl 25.03.10, 14:12
                  Dzisiaj zauważyłem ogłoszenie o zamówieniu publicznym - przetarg na
                  udzielenie Gminie kredytów w kwocie 45 milionów oraz 55 milionów na
                  POkrycie deficytu budżetowego w roku 2010. Dynamiści, którzy
                  kochacie miasto oraz Sternika swojego biegnijcie do skarbonek:))
              • liuzzi Re: Czekam na kontrargumenty. Z niecierpliwością. 25.03.10, 14:51
                Argumentów brakuje? Argumentem jest twoja niekompetencja i pustka,
                co ci udowodniłem przy bredzeniu o stadionach. Tyle warte twoje
                liczby, przemyślenia i inne teorie. jesteś człowieku frustratem,
                który w internecie, pod nickiem, ma swoje złote chwile. Niczym i
                nikim więcej. Dokonaj czegoś w zyciu, realnym. Zrób coś. Zamiast
                szczuć, wymyślać brednie i malkontencić.
                • Gość: Socjolog A ja czekam na spis dokonań liuzziego IP: *.54.16.203.static.telsat.wroc.pl 25.03.10, 14:57
                  bo nie wiem czy już mam zacząć przepraszać i bić pokłony, czy zachęcać do dokonań w realu czy nadal obśmiewać pustkę w główce.
                  • liuzzi Re: A ja czekam na spis dokonań liuzziego 25.03.10, 15:00
                    Ze mnie zejdz trollu. Wiesz dlaczego? Bo to nie ja wymyślam rozmaite
                    teorie w necie i nie ja wymądrzam się, oskarżam i szczekam na
                    rozmaite inicjatywy. Nie ja ale Map4. O tym rozmawiamy. Nie ja
                    udaję, ze jestem specem od wszystkiego, tylko on i jemu podobni.
                    Trudno to pojąć?
                    • Gość: Socjolog Re: A ja czekam na spis dokonań liuzziego IP: *.54.16.203.static.telsat.wroc.pl 25.03.10, 15:07
                      Nie zejdę, boś miękki, więc mi wygodnie. Ty smarujesz na mapa4, ja na Ciebie i Belę - pasuje? W końcu demokracja jest.

                      A włażenie na kogoś to nie trolling, tylko wygodnictwo. Pode mną wytrwają tylko najtwardsi zawodnicy. Trudno to pojąć?
                    • Gość: helmut wszy lonowe luzziego IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.10, 22:50
                      : liuzzi 25.03.10, 15:00 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                      Odpowiedz

                      Ze mnie zejdz trollu. Wiesz dlaczego? Bo to nie ja wymyślam rozmaite
                      teorie w necie i nie ja wymądrzam się, oskarżam i szczekam na
                      rozmaite inicjatywy. Nie ja ale Map4. O tym rozmawiamy. Nie ja
                      udaję, ze jestem specem od wszystkiego, tylko on i jemu podobni.
                      Trudno to pojąć?


                      Z ciebie moga zejsc jedynie wszy lonowe!
                • map4 Re: Czekam na kontrargumenty. Z niecierpliwością. 25.03.10, 14:58
                  liuzzi napisała:

                  > Argumentów brakuje? Argumentem jest twoja niekompetencja i pustka,
                  > co ci udowodniłem przy bredzeniu o stadionach. Tyle warte twoje
                  > liczby, przemyślenia i inne teorie. jesteś człowieku frustratem,
                  > który w internecie, pod nickiem, ma swoje złote chwile. Niczym i
                  > nikim więcej. Dokonaj czegoś w zyciu, realnym. Zrób coś. Zamiast
                  > szczuć, wymyślać brednie i malkontencić.

                  Zieeew. Z Twojego postu nie dowiedziałem się nic nowego. Powtarzasz się. A
                  argumentów nadal Ci brak.
                • corgan1 lepiej Ty się POchwal czego dokonałeś 25.03.10, 20:15
                  w życiu realnym :)))

                  > Zamiast szczuć, wymyślać brednie i malkontencić.

                  To Wroclove ma w końcu długi grożące zarządem komisarycznym czy ich nie ma?
        • pingwiniarz Re: Czekam na wpisy Beli. Z niecierpliwością. 25.03.10, 16:12
          liuzzi napisała:

          > hahah:) chłopak musi się gdzieś wywnętrzyć. Widzę, ze dalej bada,
          > tropi i demaskuje. A jak tam życie prywatne Map4?

          Użytkownicy tego forum w znakomitej większości pisują tutaj w czasie wolnym, po
          pracy albo w przerwach w pracy. Więc to forum jest kawałkiem ich życia prywatnego.
          Lecz mam wrażenie, że nie wszyscy są tu "prywatnie" :))
        • Gość: hekmut choroba psychiczna ? IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.10, 22:49
          liuzzi napisała:

          > hahah:) chłopak musi się gdzieś wywnętrzyć. Widzę, ze dalej bada,
          > tropi i demaskuje. A jak tam życie prywatne Map4?


          "Uwielbiam" twe wpisy !
          Masz objawy psychicznej choroby, ktorej nazwa: natrectwo:

          Uporczywe nawracające myśli oraz przymus wykonania jakiś
          czynności to podstawowe objawy nerwicy natręctw. Objawy te pojawiają
          się w natężeniu patologicznym.


          A moze tys jest balwanem zimowym, ktoremu groza ogolne wiosenne
          roztopy? Nie, teraz wiem, ze masz stany maniakalne, i jak tlumacza
          lekarze:
          Człowiek, u którego wystąpi mania, czy hipomania, nie ma poczucia
          choroby, wręcz przeciwnie, uważa się za bardzo zdrowego i stanowczo
          odmawia kontaktu z lekarzem, a tego rodzaju sugestie wywołują nawet
          jego oburzenie.


          • Gość: as Re: choroba psychiczna ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 09:34
            schowaj się psychoanalityku za 3 grosze.
    • Gość: semafor Miasto Wrocław skończy jak Grecja. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.10, 12:02
      A Dynamiczni pierwsi dadzą nogę z tego Titanika.
      • Gość: Złotniczanin Re:Jest źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 12:18
        Miasto wstrzymało dopłaty do budowy przyłączy kanalizacyjnych. Potwierdza to
        fakt, że z kasą miejską już jest krucho.
        Tylko komisarz może uratować przed dalszym nieodpowiedzialnym zadłużaniem.
        Ciekawe ile lat będziemy po bandzie nieudaczników spłacać wieluset milionowe
        odsetki.
        • Gość: Piper Re:Jest źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 16:50
          Trzeba było brać dopłatę gdy jeszcze była a nie czekać do usranej śmierci .
          Nigdzie nie było powiedziane że program dopłat będzie wieczny.
          • Gość: Złotniczanin Re:Jest źle, a będzie jeszcze gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 17:43
            Trzeba było zakończyć kanalizację zgodnie z planem. Na Złotnikach to był
            grudzień 2006r. Teraz jest koniec marca 2009, kanalizacja w proszku, a o dopłaty
            można było się starać po podłączeniu, które uzależnione było od zakończenia
            całej inwestycji. Ale to duperelka bo maksimum zaledwie 2 tysiące złotych, gdy
            cały koszt podłączenia to minimum 7 tysięcy złotych. I nie o tym chciałem pisać,
            tylko o budżecie miasta. Jaki musi być cienki, że zabiera się ludziom te mizerne
            kwoty. Stadion, fontanny odbijają się czkawką. Cieszy tylko fakt, że komisarz
            coraz bliżej, a za kreatywną księgowość ktoś beknie.
    • sverir Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 25.03.10, 18:46
      > Wiem, że apel ten psu na budę zda się, ale fajnie byłoby, gdyby
      > zamiast standardowego kubła pomyj frakcja dynamistów zdobyłaby się
      > na merytoryczną, popartą liczbami odpowiedź.

      Myślę, że jeżeli ten "apel" wyślesz do urzędu miejskiego, to dostaniesz
      odpowiedź popartą liczbami. Nie wiem skąd Twój upór do tracenia swoich talentów
      tutaj, na tym forum.

      A co do pytania, nie żebym był dynamistą, nie udaję nawet, że się na tym nie
      znam i bynajmniej nie bronię Bluja, ale może odpowiedzi należy szukać w
      tajemniczej pozycji "zadłużenie podlegające wyłączeniu"?
      • map4 Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 25.03.10, 19:07
        sverir napisał:

        > A co do pytania, nie żebym był dynamistą, nie udaję nawet, że się na tym nie
        > znam i bynajmniej nie bronię Bluja, ale może odpowiedzi należy szukać w
        > tajemniczej pozycji "zadłużenie podlegające wyłączeniu"?

        Wyłączeniu uległoby 255 milionów złotych (według załącznika 12 do budżetu na
        2009 rok), co z kolei dałoby zadłużenie na poziomie 53 % Bluj nawijał zaś o 58
        procentach.
        • sverir Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 25.03.10, 23:21
          Wg prognozy zadłużenia z wyłączeniem jest 57,7%. Widać na to powołuje się Bluj.
      • Gość: as Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 08:46
        > odpowiedź popartą liczbami. Nie wiem skąd Twój upór do tracenia swoich talentów
        > tutaj, na tym forum.

        Bo Map4 doskonale sobie zdaje sprawę, że jego "talenty" są nic nie warte w
        prawdziwym życiu, doskonale też wie, że tu w internecie na pewno znajdzie paru
        ludzi, którzy uwierzą w każdą jego bzdurę.
    • renifer77 Dużo słowotoku, zero treści 25.03.10, 21:23
      map4 napisał:

      > Po tym przydługim...

      Racja- zieeew... na dodatek pomyliłeś się w kwocie długu (na minus:).


      > złotych. Nie wiem, z których dokumentów Maciej Wicedutkiewicz Bluj
      czerpie
      > swoją wiarę w zadłużenie gminy na poziomie 58 procent. Z
      dostępnych lemingom
      > dokumentów, które to zacytowałem powyżej wynika, że gmina Wrocław
      zadłużona
      > jest już dziś na ponad 63 procent.

      Bluj czerpie swoją wiedzę z tych samych dokumentów, które odkrył
      map„niedouczony frustrat”4. Jedyna różnica jest taka że on wie jak
      policzyć wskaźnik, a ty nie.


      > Te głupie pięć procent może spowodować, że Dutkiewicz wraz z
      Blujem w ogóle
      > nie dociągną do wyborów.

      Czeka cię kolejne rozczarowanie. 58% jest policzone prawidłowo tyle
      tylko, że ty nie potrafisz zrozumieć w jaki sposób to nastąpiło.
      Oczywiste jest dla wszystkich, że stanowi to kolejne źródło twoich
      frustracji nakręcające cię do wyszukiwania kolejnych wyimaginowanych
      szwindli.


      ******************************
      Zamiast ruszać do boju z kalkulatorem w dłoni w urojonej krucjacie
      przeciwko swoim demonom może najpierw sprawdziłbyś jak liczy się
      dług. Gdybyś zamiast płodzić kolejne przydługawo - przynudnawe
      elaboraty z których jedyne co wynika, to, to, że nie wiesz o czym
      piszesz (po raz który to już?) zastanowił się przez 2 minuty i
      dowiedział jak liczy się wskaźnik na punkcie którego masz obsesję
      nie zaśmiecałbyś forum kolejnym bezsensownym wątkiem.

      Nie odbierając ci „przyjemności” przedzierania się przez zakamarki
      swojej pustej mózgownicy zwróć uwagę na: (i) niektóre pozycje
      których się nie uwzględnia w liczeniu długu oraz (ii) to, że ktoś
      sobie coś ustalił na koniec roku a potem wydał mniej niż planował
      nie oznacza, że jest komuś winny mniej o to czego nie wydał. Kapiszi
      matołku?

      Jednym plusem twoich bredni jest to, że nie piszesz już o zadłużeniu
      na ponad 100% dochodów miasta lecz tylko 63%. Osiągnąłeś tym samym
      dynamiczny POstęp:)
      • pawel_zet Re: Dużo słowotoku, zero treści 25.03.10, 21:34
        Reniferku, zrozum, że Twoje obelgi robią dobre wrażenie co najwyżej
        u łysych. Rozumiem, że Twoja partia szuka poklasku wśród tego
        rodzaju publiki, ale przykro się czyta takie pomyje. Czy mógłbyś -
        podejrzewam, że to dla Ciebie pewnie niełatwe - postarać się
        zachowywać nieco bardziej kulturalnie i na początek wytłumaczyć nam,
        jak Twoja partia porachowała poziom zadłużenia miasta? Prostym
        językiem, jak przygłupim matołkom. Ciekaw jestem tych wyliczeń.
        • Gość: ddyzma5 Re: Dużo słowotoku, zero treści IP: *.ws.highway.telekom.at 25.03.10, 22:17
          Ten post renifer77 może być akademicki przykładem na doprowadzanie własnej
          chorej psychiki do orgazmu. Renifer77 nawet nie jest tego nieświadomy , że jego
          zachowanie jest godne politowania.
          Od takiego usera jak renifer77, nie możesz wymagać Pawle normalnej formy
          komunikacji.
          Ci ludzie sami siebie demaskują i publicznie sygnalizują swoją formą językową,
          własną przynależność środowiskową. Niestety słoma z butów pobrudzona krowimi
          ekskrementami zawsze prędzej czy później wychodzi.
          • renifer77 Re: Dużo słowotoku, zero treści 25.03.10, 23:23
            Gość portalu: ddyzma5 napisał(a):

            > chorej psychiki do orgazmu. Renifer77 nawet nie jest tego
            nieświadomy , że jeg
            > o
            > zachowanie jest godne politowania.


            Że co??? Chyba chciałeś amatorze wiedeńskich saun dla pedziów
            (oficjalnie w celach naukowych... rzecz jasna) oraz wieczorowy
            psychoanalityku napisać, że „Renifer77 nawet nie jest tego
            świadomy
            ...” zamiast „ Renifer77 nawet nie jest tego
            nieświadomy
            , że...”. Może nie wyczuwasz drobnej różnicy ale
            jeśli zastanowiłbyś się przez chwilę może wówczas dotarłoby pod twój
            chory sufit, że to co napisałeś jest bez sensu. Ponad miarę wszelką
            jest oczywistością każdego dla, że swoje posty w języku niemieckim
            piszesz i na forum zanim wkleisz je korzystasz z programu do
            tłumaczenia zwrotów pomocy:)
            • Gość: latam LOTem idiotyzm to dysfunkcja? IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.10, 23:33
              renifer77 napisał:

              > Gość portalu: ddyzma5 napisał(a):
              >
              > > chorej psychiki do orgazmu. Renifer77 nawet nie jest tego
              > nieświadomy , że jeg
              > > o
              > > zachowanie jest godne politowania.
              >
              >
              > Że co??? Chyba chciałeś amatorze wiedeńskich saun dla pedziów
              > (oficjalnie w celach naukowych... rzecz jasna) oraz wieczorowy
              > psychoanalityku napisać, że „Renifer77 nawet nie jest tego
              > świadomy
              ...” zamiast „ Renifer77 nawet nie jest tego
              > nieświadomy
              , że...”. Może nie wyczuwasz drobnej różnicy ale
              > jeśli zastanowiłbyś się przez chwilę może wówczas dotarłoby pod
              twój
              > chory sufit, że to co napisałeś jest bez sensu. Ponad miarę
              wszelką
              > jest oczywistością każdego dla, że swoje posty w języku niemieckim
              > piszesz i na forum zanim wkleisz je korzystasz z programu do
              > tłumaczenia zwrotów pomocy:)


              Jednak to prawda, kastrowany renifer, to polrenifer. A co z rogami
              przyprawionymi przez reniferke?

              Reniferze, prawiem ci tak o idiotyzmie twym:

              poniżej 25 IQ Wechslera - upośledzenie umysłowe w stopniu
              głębokim: poziom funkcjonowania odpowiadający 3 r.ż. Możliwe jest
              opanowanie tylko najprostszej samoobsługi. Osoby te żyją krótko,
              rodzą się najczęściej zdeformowane fizycznie, przez całe życie
              wymagają opieki instytucjonalnej.



              Slowem, dysfunkcyjnosc twego myslenia, jest narazaniem uczestnikow
              forum na niebezpieczenstwo, a to podlega KK. Chcesz miec sprawe w
              sadzie, ze twoj idiotyzm zafraza spoleczenstwu? To pisz, pisz!
            • Gość: ddyzma5 Re: Dużo słowotoku, zero treści IP: *.ws.highway.telekom.at 26.03.10, 10:30
              Nie udawaj że nie wiesz o co mi chodzi, nawet jak napiszę z pomyłką.
              Z Twojego postu wynika, że dobrze mój post zrozumiałeś.
              Zareagowałeś bowiem tak, jak to reagują prymitywne jednostki.
              Nie musisz się renifer77 tłumaczyć, przecież widać zbyt wyraziście , że po prostu ciężko Tobie nawet zdanie ułożyć bez epitetów . Brakuje Tobie słów.
              Twoje zachowanie jest typowe dla ludzi cieniutkich , którym brak argumentów. Dlatego oni muszą swoje stany emocjonalne uwypuklać wyzwiskami i ubliżaniem innym userą.
              O mnie jednak nie musisz się martwić renifer77, mi bowiem nie jesteś w stanie ani ubliżyć ani sprowokować.

              A więc błaznuj sobie dalej i opowiadaj wszystkim podświadomie jakiś
              „ mądry ”.
              Nie zapomnij dalej obwąchiwać userą posty na ewentualne pomyłki, tylko bowiem Tobie to pozostało.
              • renifer77 Re: Dużo słowotoku, zero treści 27.03.10, 09:36
                Gość portalu: ddyzma5 napisał(a):

                > Nie udawaj że nie wiesz o co mi chodzi, nawet jak napiszę z pomyłką.

                Nie udaję. Nikt nie wie o ci chodzi.


                > O mnie jednak nie musisz się martwić

                Jesteś ostatnim indywiduum na świecie o jaki bym się martwił. Bardziej się przejmuję losem karaluchów w Mozambiku.
                • ddyzma5 Re: Dużo słowotoku, zero treści 27.03.10, 11:01
                  renifer77 napisał:

                  >
                  > Nie udaję. Nikt nie wie o ci chodzi.
                  >
                  Nie bądź zabawny myśląc , że inni potrzebują takiego mentora jak Ty.
                  >
                  > Jesteś ostatnim indywiduum na świecie o jaki bym się martwił. Bardziej się prze
                  > jmuję losem karaluchów w Mozambiku.
                  >
                  To się teraz autentyczne ucieszyłem z Twojej wiadomości.
        • renifer77 Re: Dużo słowotoku, zero treści 25.03.10, 23:29
          pawel_zet napisał:

          > u łysych. Rozumiem, że Twoja partia szuka poklasku wśród tego

          Niestety muszę podkreślić to co już ci kiedyś napisałem, tj. że
          niewiele rozumiesz. Czas upływa a jak byłeś głąbem tak jesteś nim
          nadal. Przykre ale prawdziwe. Pocieszające jest natomiast to, że
          zrozumiałeś jaka jest twoja rola w społeczeństwie - przygłupiego
          matołka.


          > jak Twoja partia porachowała poziom zadłużenia miasta? Prostym
          > językiem, jak przygłupim matołkom. Ciekaw jestem tych wyliczeń.

          Jak przystało na hardkorowego komuszka jesteś niedouczonym leniem,
          liczącym na to, że ktoś poda ci gotową odpowiedź na talerzu. Na
          szczęście czasy się zmieniły i tacy jak ty są na marginesie
          społeczeństwa.
          • pawel_zet Re: Dużo słowotoku, zero treści 26.03.10, 07:36
            I tą wypowiedzią ostatecznie dałeś wyraz tego, kto w tej dyskusji ma rację.
            Łysi tego nie zrozumieją. Wszyscy inni - owszem.
      • Gość: helmut czy kastrowany renifer, to renifer? IP: *.dip.t-dialin.net 25.03.10, 23:00
        Czy renifera trzeba wykastrowac? Pytaja o to Czukcze!
        Mozna, gdy jego reniferka przyprawia mu dodatkowe rogi!
        Slowem renifer, czuj sie podwojnym rogaczem.
        • renifer77 Re: czy kastrowany renifer, to renifer? 25.03.10, 23:39
          Cześć helmut czy też, jeśli wolisz... halinka. Jak tam dzień na
          zmywaku? Dostałeś dziś do ręki dniówkę? Widać, że twój turecki szef
          ubiegający się o naturalizację molestował cię kiedy nachylony
          zmywałeś podłogę; stąd też lajtmotiv twojego poprzedniego wpisu.
      • censorship Re: Dużo słowotoku, zero treści 26.03.10, 10:06
        Panie Reniferze.
        Długo zastanawiałam się czy do Pana pisać (styl pańskich występów na forum razi
        moje uczucia estetyczne), ale ponieważ chwali się Pan wiedzą tajemną jak
        obliczać procenty, które procentami nie są to zwracam się do Pana z grzeczną
        prośbą
        o wyjaśnienie tych meandrów księgowości. Chciałbym nabyć takich
        umiejętności (są one w życiu bardzo przdatne).
        • renifer77 Re: Dużo słowotoku, zero treści 27.03.10, 09:27
          Panie Cenzuro,
          Wiedza którą rzekomo się chwalę nie jest, jak Pan sądzi tajemna ani nie ma nic wspólnego z księgowością. Informacje by samodzielnie policzyć „procenty” są upublicznione w Internecie (np. na stronie urzędu miasta); dodatkowo ma Pan wskazówkę, że części długu nie uwzględnia się liczeniu wskaźnika. Jedynie czego może jeszcze Pan potrzebować to kalkulatora (np. takiego w komórce). Sugeruję aby następnym razem, zamiast długo zastanawiać się czy pisać do mnie czy nie poświęcił Pan ten czas by samodzielnie policzyć to co Pana tak bardzo interesuje. W razie dalszych problemów proponuję ponownie przerobić materiał z matematyki dla uczniów klasy 4 szkoły podstawowej. Póki co wydaje się bowiem, że Pana obiekcje natury estetycznej są jedynie zasłoną przed Pana lenistwem (czy też, jak Pan pisze brakiem umiejętności posiadanych przez 10-latków).
          • ddyzma5 Re: Dużo słowotoku, zero treści 27.03.10, 11:15
            Renifer77 biedaku, od kiedy to progresja jest w programie do czwartej klasy
            podstawowej ?
            Nie chcesz się przyznać że nie umiesz liczyć?
          • censorship Re: Dużo słowotoku, zero treści 27.03.10, 18:03
            renifer77 napisał:

            > Panie Cenzuro,
            >
            Drobna uwaga: nie Panie tylko Pani.
            Uwaga już nie drobna:jest Pan nieuprzejmy i niepotrzebnie uszczypliwy.
            Pana odpowiedź jest odpowiedzią (za przeproszeniem) gburowatego chama.
            Jeżeli te obliczenia są takie proste to dlaczego Pan ich nie przedstawi, Map
            swoje przedstawił, a Pan tylko ryja wydziera na forum nie wnosząc do dyskusji
            nic oprócz swojej arogancji.
            • renifer77 Re: Dużo słowotoku, zero treści 28.03.10, 11:33
              censorship napisała:

              > Drobna uwaga: nie Panie tylko Pani.

              Niesamowite


              > Jeżeli te obliczenia są takie proste to dlaczego Pan ich nie
              przedstawi,

              Właśnie dlatego, że są takie proste i sama może Pani ich dokonać.


              > swoje przedstawił, a Pan tylko ryja wydziera na forum nie wnosząc
              do dyskusji
              > nic oprócz swojej arogancji.

              Nie ma to jak kocioł, który przygarnia garnkowi. Może i jestem
              uszczypliwy ale przynajmniej nie jestem hipokrytą i niedouczonym
              leniem.
              • ddyzma5 Re: Dużo słowotoku, zero treści 28.03.10, 12:26
                renifer77 napisał:

                >
                > Nie ma to jak kocioł, który przygarnia garnkowi. Może i jestem
                > uszczypliwy ale przynajmniej nie jestem hipokrytą i niedouczonym
                > leniem.
                >
                Gorzej jesteś niż hipokrytą i niedouczonym leniem.
                Jesteś userem dokonującym samooceny, a to jest oznaką słabej głowy.
                Oceny Twojej może dokonać tylko i wyłącznie Twoje środowisko.
                W tym przypadku mamy do czynienia ze środowiskiem na forum GW.
                A te środowisko już kilkakrotnie dokonało bardzo krytycznie Twojej oceny.
                A więc masturbuj się dalej biedaku.

                • renifer77 Re: Dużo słowotoku, zero treści 28.03.10, 14:21
                  ddyzma5 napisał:

                  > Jesteś userem dokonującym samooceny, a to jest oznaką słabej
                  głowy...

                  Lecz się obleśny świrze. EOT.
              • censorship Re: Dużo słowotoku, zero treści 28.03.10, 14:13
                > Nie ma to jak kocioł, który przygarnia garnkowi. Może i jestem
                > uszczypliwy ale przynajmniej nie jestem hipokrytą i niedouczonym
                > leniem.

                Znowu na swoje twierdzenia nie przedstawił Pan dowodu. Dla mnie jest Pan
                hipokrytą i niedouczonym leniem operującym w dyskusji jedynie argumentami ad
                personam
                .
                • renifer77 Re: Dużo słowotoku, zero treści 28.03.10, 14:29
                  Może gdyby przeczytała Pani swoje wcześniejsze wpisy, dowód byłby
                  bardziej widoczny. Najwyraźniej jednak łatwiej jest przepisać to co
                  o Pani napisałem wcześniej. W świetle Pani wcześniejszej twórczości
                  jakoś się temu nie dziwię.
                  • censorship Re: Dużo słowotoku, zero treści 28.03.10, 14:42
                    renifer77 napisał:

                    > Może gdyby przeczytała Pani swoje wcześniejsze wpisy, dowód byłby
                    > bardziej widoczny. Najwyraźniej jednak łatwiej jest przepisać to co
                    > o Pani napisałem wcześniej. W świetle Pani wcześniejszej twórczości
                    > jakoś się temu nie dziwię.
                    >

                    Może jakiś cytat z tych moich wcześniejszych wpisów? Panie Reniferze dyskusje
                    polegają na uargumetowanych twierdzeniach, a nie na patrzcie jaki jestem
                    mądry
                    .
                    • pingwiniarz Re: Dużo słowotoku, zero treści 29.03.10, 19:11
                      Już praktycznie większość tego tematu to zbiorowa pyskówka całej grupy ludzi z
                      Reniferem. Pyskówka na jego poziomie. Jestem naprawdę zdumiony jak wiele razy
                      można i jak długo można dawać się prowokować takiemu komuś.
                      Może po prostu najlepiej omijać z daleka?
                      Już kiedyś o tym pisałem

                      forum.gazeta.pl/forum/w,72,106980938,107036133,Re_Jest_klopot_z_kredytem_MPK_na_wozy_Tramwaj_.html
    • Gość: Platformers Re: Proszę o krótką odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 11:01
      Kiedy do Wrocławia zawita komisarz? Idę o zakład, że jeszcze przed EURO, które
      we Wrocławiu nie wypali. Pięknie dziękuję za krótkie wypowiedzi. Bluzgi proszę
      natomiast kierować do rządzących za nieudolne zarządzanie.
      • Gość: Gandzia Re: Proszę o krótką odpowiedź IP: 195.187.134.* 26.03.10, 11:06
        a jak nie zawita i Euro się uda... stawiasz wszystkim po pięć
        browarów i sypiesz głowę popiołem, powtarzając: o, ja troll, ja
        troll, ja troll, przepraszam!! :)?
        • Gość: Platformers Re: Proszę o krótką odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 13:25
          Browary stawiam, głowę posypuję ale do trollowania się nie przyznaję. Nie
          wypisuję głupot. Pragnę tylko, żeby w naszym mieście żyło się dobrze, a władza
          brała pod uwagę krytykę mieszkańców. Nie wszystko trzeba od razu realizować ale
          zastanowić się można czy "krytykanci" czasami nie mają racji. Pochlebstwa nie
          służą nikomu i niczemu.
          • Gość: ddyzma5 Re: Proszę o krótką odpowiedź IP: *.ws.highway.telekom.at 26.03.10, 18:11
            Pytanie jest nie czy Euro2012 się uda czy nie , pytanie jest za jaką cenę.
            Bo jeśli za cenę wielu wyrzeczeń mieszkańców miasta , tu mam na myśli elementy
            fundamentalne do tego, aby w mieście żyło się lepiej, to tej imprezy miasto nie
            potrzebuje.
            Nie należy mieć populistycznych złudzeń co do możliwości finansowych regionu.
            Polska świadomości z reguły jest trochę ułomna w kierunku propagandy sukcesu.
            Dlatego jestem zdania, że może to być gorzkie doświadczenie dla mieszkańców
            miasta jak dokona się ogólnego rozrachunku korzyści i strat za rok dwa lata po
            imprezie.
            Łatwiej będzie przełknąć tą gorzką pastylkę prawdy , gdy zamkniemy oczy i
            pomyślimy sobie iż naszemu miastu ta impreza poprawiła statut. I właśnie te
            złudzenie będzie najwięcej kosztowało. Oby te kosztowne złudzenie nie okazało
            się kulą z nogi dla rozwoju miasta.
            • Gość: fratelli Tadeo Re: Proszę o krótką odpowiedź IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.03.10, 18:49
              Gość portalu: ddyzma5 napisał(a):
              > Łatwiej będzie przełknąć tą gorzką pastylkę prawdy , gdy zamkniemy oczy i
              > pomyślimy sobie iż naszemu miastu ta impreza poprawiła statut.

              I tej wersji baranie się trzymaj:) Zamknij oczy i nie pisz więcej-buahahahahah
              • Gość: ddyzma5 Re: Proszę o krótką odpowiedź IP: *.ws.highway.telekom.at 26.03.10, 18:59
                Gość portalu: fratelli Tadeo napisał(a):

                >
                > I tej wersji baranie się trzymaj:) Zamknij oczy i nie pisz więcej-buahahahahah
                >
                Po takich postach można odnieść wrażenie że się jest w ZOO.

    • Gość: jfk nie wytrzymałeś?:))) IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.03.10, 20:23
      map4 napisał:
      > Zdaniem rady miejskiej miasta Wrocławia wyrażonym 29 grudnia 2009 <roku już 31
      grudnia 2009 roku Wrocław powinien był spełnić kryteria <do wprowadzenia w nim
      zarządu komisarycznego oraz jednoczesnego <zwolnienia z pracy radnych miejskich
      i prezydenta Wrocławia przez <premiera RP.

      Map, czy Twoim zdaniem w Regionalnej Izbie Obrachunkowej siedzą ułomni i nie
      potrafią liczyć?Już Ci kiedyś napisałem, że w żonglowaniu faktami/cyframi
      doszedłeś do mistrzostwa:)
      Ten wywód i obliczenia są tak samo prawdziwe jak to, że trzeba wyburzyć Arkady
      aby zmieścić tam dwa dodatkowe tory pod SKM:)

      Napisałeś kiedyś to: 19.11.09 14:12
      <Poczekajmy w spokoju zatem, z założonymi rękami na komornika.

      I tej wersji się trzymaj:)
      • map4 Re: nie wytrzymałeś?:))) 27.03.10, 10:29
        Gość portalu: jfk napisał(a):

        > Napisałeś kiedyś to: 19.11.09 14:12
        > <Poczekajmy w spokoju zatem, z założonymi rękami na komornika.
        >
        > I tej wersji się trzymaj:)

        To jest wersja dla lemingów, sformułowana w zgodzie z trzecią zasadą dynamizmu
        ("nikt mi się tu nie będzie wtrącał"). Dlatego Ci się tak podoba, wiem.

        Dwa pierwsze dni poróży Titaniku przebiegły przecież bez komplikacji. Zadaniem
        lemingów jest pić piwko w rynku po pięć złociszy od kufla, podniecać się
        cieknącą fontanną, zdzierać gardło w cyrku Solorza i oczywiście głosować na
        jedynie słuszną przewodnią siłę. Wtrącanie się w wewnętrzne sprawy magistratu
        tolerowane nie będzie.

        Z innej beczki: był sobie kiedyś bank Lehman Brothers. Bank ten założył dużo
        spółek zależnych do których przesunął własne ryzykowne papiery wartościowe. Po
        pierwsze: lewe kwity zniknęły z bilansu banku w ten sposób z pozycji "ryzykowne
        zobowiązania" a jednocześnie w pozycji "udziały kapitałowe" pojawiły się akcje
        szanowanych spółek obracających miliardami i przynoszących zyski (do czasu).
        W ten sposób gówno zamieniono w złoto. Ryzyko zostało przepakowane i pojawiło
        się nagle w bilansie banku jako udziały w zyskownych przedsiębiorstwach,
        zarejestrowanych w rajach podatkowych, które to raje oprócz niskich podatków
        nęcą inwesatorów żadnym lub bardzo słabym nadzorem bankowym.

        Widzę tu pewną zależność. "Zadłużenie podlegające wyłączeniu" w pozycjach z lat
        2010 i 2011 podejrzanie śmierdzi mi w sumie pięciuset milionami złotych, które
        pierwotnie miały zostać zaksięgowane jako zadłużenie gminy a przeznaczone na
        budowę naszego drogiego misia. Niestety, kryzys zmusił Dynamizm do wypchnięcia
        tych długów do spółki zależnej Wro2012.

        Gdyby nie ten genialny ruch z zakresu kreatywnej księgowości oficjalne
        zadłużenie przekroczyłoby magicznie sześćdziesiąt procent rocznego dochodu
        gminy. A tak na razie wszystko gra.

        Całkiem niedawno szacowałem całkowite zadłużenie gminy (zadłużenie budżetu gminy
        plus podmiotów od niej zależnych) na cztery miliardy złotych. Nie jest jeszcze
        tak źle, przyznaję, na razie jest to zaledwie około trzech i pół miliarda
        złotych. Przy dochodach rzędu 2,7 miliarda zadłużenie gminy wynosi zatem prawie
        130 procent jej rocznych dochodów.

        Jeśli Bluj ma prawo chwalić się oficjalną wersją zadłużenia, które podobno
        trzyma w ryzach, to z łaski swojej przyjmij do wiadomości, że i ja mam prawo
        głosić jakie są prawdziwe i realne koszty dynamizmu.

        130% to jest świetny wynik. Argentyna padając zadłużona była na 110 procent,
        bodajże.

        Załóżmy, że rodzina ma do dyspozycji cztery tysiące złotych miesięcznie. Czyli
        48 tysięcy rocznie. 130% tej sumy to 62,4 tysiąca złotych. Spłacenie 62 tysięcy
        złotych przy dochodzie 4 tysiące miesięcznie proste nie jest. Czynsz,
        przedszkola, życie, opłaty ...
        Skutkuje to rozłożeniem spłat na 10, 15 czy też dwadzieścia lat. Tyle, że przy
        kredycie na dwadzieścia lat oddaje się do banku dwa razy tyle, ile się z banku
        wzięło.

        No, ale wrocławian stać na to przecież.
        • Gość: Łoś_bimbacz dodaj jeszcze 400 milinonów IP: *.ip.netia.com.pl 27.03.10, 10:41
          Grzechem jest się nie zadlużac, a więc 300 milionów kredytu na
          tramwaj minus oraz przetarg na kredyty w kwocie 45 oraz 55 milionów
          na sfinansowanie deficytu budżetowego Gminy w 2010 r.
        • sverir Re: nie wytrzymałeś?:))) 27.03.10, 12:14
          > Gdyby nie ten genialny ruch z zakresu kreatywnej księgowości
          > oficjalne zadłużenie przekroczyłoby magicznie sześćdziesiąt
          > procent rocznego dochodu gminy.

          Gdyby nie ten ruch "z zakresu kreatywnej księgowości" nie byłoby "magicznych"
          sześćdziesięciu procent, bo Gmina nie mogłaby zaciągać więcej zobowiązań. Tak w
          zasadzie dobicie do tych "magicznych sześćdziesięciu procent" jest możliwe
          właśnie dzięki temu ruchowi "z zakresu kreatywnej księgowości".

          > 130% to jest świetny wynik. Argentyna padając zadłużona była na
          > 110 procent, bodajże.

          Musisz jednak zwrócić lemingom uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, Argentyna nie
          upadła z powodu 110% zadłużenia, tylko z powodu utraty wiarygodności finansowej.
          Dla porównania: Grecja pada przy 112%, ale Włochy funkcjonują przy 114%, a
          Japonia nawet przy 170%.
          Druga kwestia, to 130% zadłużenia Gminy jest sumą zobowiązań Gminy Wrocław i
          spółek komunalnych, natomiast 110% zadłużenia Argentyny było zadłużeniem samego
          państwa. Czyli bez przedsiębiorstw państwowych. Analogicznie więc można mówić o
          58% (jak chce Bluj) lub 63% (jak chcesz Ty). Dla porównania, dług Niemiec to
          77%, Francji 79%, Irlandii 65%, Belgii 97%.
          • map4 Re: nie wytrzymałeś?:))) 27.03.10, 14:07
            sverir napisał:

            > Musisz jednak zwrócić lemingom uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, > Argentyna nie
            > upadła z powodu 110% zadłużenia, tylko z powodu utraty
            > wiarygodności finansowej.

            Mając zadłużenie pod kontrolą Argentyna nie upadłaby, fakt. Czyli zadłużenie się
            samo w sobie powodem do upadłości nie jest, ale jest tej upadłości uwerturą.

            > Dla porównania: Grecja pada przy 112%, ale Włochy funkcjonują przy 114%, a
            > Japonia nawet przy 170%.

            Jedno małe ale: sama gmina Wrocław przeznaczy w roku 2010 120 milionów złotych
            na spłatę odsetek. Te 120 milionów zostanie wyrzucone w błoto, zamiast
            finansować nowe mosty, drogi, przedszkola czy baseny.

            Jednocześnie z braku funduszy kolejne inwestycje infrastrukturalne przesuwane są
            na bliżej nieokreśloną przyszłość. Trzeba być naprawdę bogatym, aby pozwolić
            sobie na karmienie bankierów zamiast na inwestycje w sypiącą się infrastrukturę.
            Dla przypomnienia: nowy plac Kromera wraz z nowym mostem Warszawskim to 110
            milionów, nowe rondo Reagana to 100 milionów złotych. O kosztach obsługi
            kredytów ponoszonych przez spółki milczę.

            Inne ciekawe porównanie:
            Berlin przeznacza 250 milionów Euro rocznie na utrzymanie swojej sieci S-Bahn.
            Sieć ta obejmuje 331 kilometrów torów, 15 linii, 166 stacji i przewozi rocznie
            388 milionów pasażerów. Jedna dziesiąta berlińskiej sieci kosztowała by (pi razy
            drzwi) 25 milionów Euro, czyli 100 milionów złotych rocznie. Jedna dziesiąta
            berlińskiej sieci to 38 milionów pasażerów, 16 stacji, 31 kilometrów torów i
            jedna do dwóch linii, które można byłoby za te 100 milionów złotych utrzymać i
            to płacąc pracownikom po niemieckich stawkach. We Wrocławiu.

            Zamiast inwestować w infrastrukturę, Wrocław inwestuje w odsetki dla banków. Dziwne.

            > Druga kwestia, to 130% zadłużenia Gminy jest sumą zobowiązań Gminy Wrocław i
            > spółek komunalnych, natomiast 110% zadłużenia Argentyny było zadłużeniem samego
            > państwa. Czyli bez przedsiębiorstw państwowych.

            Fakt. Weź jednakże pod uwagę stosunek wielkości budżetu państwa do
            kontrolowanego przez to państwo sektora publicznego. We Wrocławiu długi spółek
            przekroczyły już swoją wartością zadłużenie budżetu.
            Ogon zaczął kręcić psem: budżet gminy stał się dodatkiem do budżetów spółek,
            które dodatkowo znajdują się poza kontrolą rady miejskiej.

            Porównując Wrocław do Lehman Brothers: o ile zarząd firmy jeszcze wie, co się w
            firmie dzieje, o tyle rada nadzorcza już niekoniecznie.

            Po drugie ktoś to całkowite zadłużenie spłacić przecież będzie musiał. Spółki
            świadczą usługi ludności. Wniosek: długi spółek spłacać będą ich klienci
            (lemingi, znaczy się) pod postacią drogich usług komunalnych. Do tego dojdą
            opłaty lokalne, a przedmak tego, co się będzie działo dał dynamizm końcem 2009
            roku (chaos w komunikacji miejskiej po skróceniu tras celem wymuszenia kasowania
            większej ilości biletów) lub też po "urealnieniu" początkiem tego roku opłat za
            użytkowanie wieczyste. Następne w kolejce czekają czynsze komunalne.

            > Analogicznie więc można mówić o
            > 58% (jak chce Bluj) lub 63% (jak chcesz Ty). Dla porównania, dług Niemiec to
            > 77%, Francji 79%, Irlandii 65%, Belgii 97%.

            Co do Niemiec: zadłużenie na poziomie 77% PKB jest sumą zadłużenia w całym
            sektorze publicznym, czyli: budżetu centralnego, budżetów landowych, budżetów
            gmin oraz przedsiębiorstw, których właścicielem jest rząd centralny, rządy
            landowe oraz gminy. Wrocław z jego 130% jest zatem dwa razy bardziej zadłużony
            niż Niemcy en gross.

            PKB to nie są jeszcze dochody budżetu, to bardzo ważna różnica.

            Podsumowując wreszcie: gmina Wrocław w obliczu kryzysu oszczędza. Ciekawe, że
            jadnocześnie gmina Wrocław wcale nie oszczędza na wodotryskach, stadionach i
            odsetkach od kredytów, masowo rozbudowywując zadłużenie i czarując w bilansach.
            W ten sposób w przeszłości upadały firmy i państwa. Mądrzejsi od dynamistów się
            na tym przejechali. Dlaczego dynamizmowi ma się udać ?
            • Gość: bb Re: nie wytrzymałeś?:))) IP: *.dbd-ipconnect.net 27.03.10, 18:55
              ciekawe masz obliczenia odnosnie S-bahnu w Berlinie. a za co bys chcial to
              wybudowac zeby sie nie zadluzyc wiecej o co caly czas placzesz??? w Berlinie ta
              siec jest od dziesiecioleci dostepny i po wojnie musieli ja tylko troche
              odbudowac.zobacz sobie ile kosztowalo wybudowanie 3 stacji u-bahna od dworca
              glownego do bramy i ile lat to trwalo
              i ta kasa nie musi koniecznie isc na utrzymanie bo placa oni Deutsche Bahn za
              obsluge i oni decyduja na co kasa idzie ( ostatni rok pokazal ze nie zabardzo na
              utrzymanie i naprawy tylko dofinansowanie spolki-matki). miasto obsluguje, ale
              nie jestem na 100% pewny czy napewno, tylko Ring.
            • sverir Re: nie wytrzymałeś?:))) 27.03.10, 20:34
              > Jednocześnie z braku funduszy kolejne inwestycje infrastrukturalne
              > przesuwane są na bliżej nieokreśloną przyszłość.

              Tak, to istotnie problem. Jednak problem ten bierze się z faktu, że wcześniej
              Wrocław za dużo inwestował, zaciągał kredyty i inne zobowiązania, a teraz
              spłaca. Trudno gdybać w takich przypadkach, ale mam wrażenie, że bez tych
              kredytów inwestycji byłoby znacznie mniej.

              > Zamiast inwestować w infrastrukturę, Wrocław inwestuje w odsetki
              > dla banków. Dziwne.

              Wcale nie, jeżeli weźmiesz pod uwagę, że odsetki są od kredytów przeznaczonych
              właśnie na infrastrukturę. Może nie mosty i baseny, tylko drogi i podobne
              dyrdymały, ale jednak.

              > Po drugie ktoś to całkowite zadłużenie spłacić przecież będzie
              > musiał. Spółki świadczą usługi ludności. Wniosek: długi spółek
              > spłacać będą ich klienci

              Ale to akurat nie dziwi i nie zaskakuje. W zasadzie w większości przypadków
              środki na spłatę zobowiązań spółki pochodzą od klientów ewentualnie od
              właścicieli. Jak nie spojrzeć na Gminę i jej mieszkańców, są oni klientami i
              właścicielami, zatem muszą pokryć koszty działalności. Inaczej się nie da.

              > Do tego dojdą opłaty lokalne, a przedmak tego, co się będzie
              > działo dał dynamizm końcem 2009 roku

              Pomijając chaos w komunikacji, będący raczej wyrazem polityki transportowej
              miasta niż kłopotów finansowych, to szczerze wątpię, aby opcja przeciwna
              dynamizmowi nie stosowała podobnych metod. Opłaty lokalne w większości gmin
              (jeżeli nie we wszystkich) są maksymalne, waloryzacja opłaty za użytkowanie to
              obowiązek ustawowy Gminy. Pozostają czynsze komunalne, ale te stale wzrastają
              nie tylko we Wrocławiu, ale także w wielu innych znamienitych miastach.

              > Co do Niemiec(...)

              Zatem zostawmy Niemcy, jeżeli te czują się na siłach, aby państwo odpowiadało za
              zobowiązania własne, landów i przedsiębiorstw. Francja, Belgia czy Irlandia (nie
              mówiąc o Japonii - 170%) już nie, a państwa te dalej funkcjonują i podobno radzą
              sobie lepiej niż Wrocław. To oczywiście żadne pocieszenie, ale argument na to,
              że nie wystarczą złe lub dobre (vide zadłużenie Rumunii czy Ugandy) wskaźniki,
              aby ocenić sytuację.

              > Podsumowując wreszcie: gmina Wrocław w obliczu kryzysu oszczędza.
              > Ciekawe, że jadnocześnie gmina Wrocław wcale nie oszczędza na
              > wodotryskach, stadionach i odsetkach od kredytów

              Demagogia. Roczne wydatki na stadion, nawet gdyby pozostał w finansowaniu Gminy,
              są niczym w porównaniu z inwestycjami w transport i łączność oraz oświatę i
              wychowanie czy gospodarkę komunalną i ochronę środowiska. Tylko te trzy działy w
              2010 roku kosztować będą ca 1,8 miliarda złotych. Musisz mapie zrozumieć, że
              choć kwoty wydatków są istotne, dalece ważniejsze jest ich przeznaczenie. To
              jednak wymagałoby spojrzenia na koszty utrzymania miasta nie przez pryzmat
              budżetu, a pod kątem potrzeb. Fajnie jest wziąć kalkulator, postukać w klawisze
              i powiedzieć: za dużo. Znacznie trudniej jest stworzyć budżet od podstaw. Z
              całym szacunkiem mapie, ale nie wydaje mi się, byś temu podołał.
        • Gość: jfk Re: nie wytrzymałeś?:))) IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.03.10, 18:26
          map4 napisał:
          > Gdyby nie ten genialny ruch z zakresu kreatywnej księgowości <oficjalne
          zadłużenie przekroczyłoby magicznie sześćdziesiąt procent <rocznego dochodu
          gminy. A tak na razie wszystko gra.

          Naprawiłeś kalkulator?W pierwszym poście twierdziłeś, że zadłużenie przekroczyło
          60% a teraz wszystko gra?

          <W ten sposób w przeszłości upadały firmy i państwa. Mądrzejsi od <dynamistów
          się na tym przejechali. Dlaczego dynamizmowi ma się udać

          Map, przyjmij do wiadomości, że każde miasto w Polsce tak funkcjonuje i nie
          słyszałem jeszcze o komisarzu:) Jeśli chodzi o tak uwielbiane przez Ciebie
          spółki miejskie, to Wrocław nie jest taki dynamiczny:
          Łódź-29
          Poznań-23
          Kraków-20 +6 fundacji
          Warszawa-47
          U nas tylko 20:)
          Czy myślisz, że następca sternika te spółki zlikwiduje?Jeśli tak ,to gratuluję
          poczucia humoru.

          > Jeśli Bluj ma prawo chwalić się oficjalną wersją zadłużenia, które <podobno
          trzyma w ryzach, to z łaski swojej przyjmij do wiadomości, <że i ja mam prawo
          głosić jakie są prawdziwe i realne koszty <dynamizmu.

          Ten wątek odbieram jako próbę odwrócenia uwagi(zresztą udaną) lemingów, po
          Twojej ostatniej wtopie stadionowej.
          • Gość: corgan jest taki stary żydowski żart IP: *.chello.pl 27.03.10, 19:00
            - Icek, to prawda że żona zdradza Cię z całym miastem?
            - Oj tam, z jakim miastem? 5 chałup na krzyż i też mi miasto.

            Tłumaczenie dla Lemingów panicznie reagujących na słowo "Żyd" po 20 latach
            indoktrynacji politpoprawności z Czerskiej: dla pana problemem nie jest to że
            zdradza go żona tylko ważne że robi to z mniejszą ilością facetów niż głoszą
            plotki. Czyli istota sporu wg. niego leży nie tam gdzie podpowiada zdrowy rozsądek.

            > Naprawiłeś kalkulator?W pierwszym poście twierdziłeś, że
            > zadłużenie przekroczył o 60% a teraz wszystko gra?

            Chcesz się spierać o to czy jest to 53%, 55% czy 59%? Że jak 53% to super, a jak
            59% to też nie jest źle? bo inni mają gorzej?

            Wiesz, że oficjalne przekroczenie 60% długów to na jakiś czas koniec śmiesznych
            mocarstwowych ambicyjek Wrocławia w stylu Expo, EIT itp. to także problemy z
            rolowaniem kredytów, zaciąganie kolejnych kredytów na wyższy procent itp. A
            przecież jak ktoś tu kiedyś zauważył - Wrocław jest stolica jednego z
            najbiedniejszych województw w Polsce - więc jego miejsce powinno być tam gdzie
            jest miejsce biednego województwa, prawda?

            Tych którzy nie mieszkają już we Wroclove, są poza tym wszystkim, raczej śmieszy
            to tupanie nóżkami lemingów że map4 kłamie bo "nie 63% a 58%". Nas możecie
            próbować zatupać i zakrzyczeć. Sęk w tym, że bankowców i inwestorów nie oszukacie.
            • Gość: jfk Re: jest taki stary żydowski żart IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.03.10, 19:54
              Gość portalu: corgan napisał(a):
              > Chcesz się spierać o to czy jest to 53%, 55% czy 59%? Że jak 53% to <super, a
              jak 59% to też nie jest źle? bo inni mają gorzej?

              > Wiesz, że oficjalne przekroczenie 60% długów to na jakiś czas koniec śmiesznych
              > mocarstwowych ambicyjek Wrocławia w stylu Expo, EIT itp.

              Oficjalne przekroczenie 60% to nie koniec ambicyjek, tylko obecnych włodarzy w
              tym mieście.I nie zamierzam spierać się o 51% czy 59%, ale o fakty.A te są takie
              że według RIO z budżetem jest ok. i sternik dalej jest przy władzy.Mapowi nie
              podoba się poziom zadłużenia miasta, no cóż, mi również.Bo wbrew pozorom nie
              jestem lemingiem.Różnica między mną a nim jest taka, że zanim napiszę na forum,
              że zostało np.złamane prawo, to jako obywatel idę to zgłosić do odpowiednich
              organów.Map tylko pisze:)
              Tu również mamy przykład ,jak można żonglować cyframi wplątując w to nawet
              Titanica,nie mając tak do końca pojęcia jak liczyć i może taki Ddyzma się na to
              łapie, bo ja nie.
              Map ma już obsesję i to raczej nieuleczalną, ponieważ jak wszem i wobec wiadomo,
              PO próbuje się z Dutkiewiczem dogadać, więc jesienne wybory niczego nie zmienią.
              Czy to dobrze?Na to pytanie niech sobie każdy sam odpowie.
              I daruj sobie te przygłupawe teksty o tupaniu nóżkami:)

              <Wrocław jest stolica jednego z najbiedniejszych województw w Polsce - więc jego
              miejsce powinno być tam gdzie jest miejsce biednego <województwa, prawda?

              Ten tekst, to nawet szkoda komentować:(((
    • Gość: kasa Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.03.10, 15:09
      Wszystko byłoby dobrze, gdyby map4 jeszcze wiedział o zgodnych z ustawą o finansach publicznych tzw. wyłączeniach ze wskaźnika długu kredytów zaciąganych na współfinansowanie zadań realizowanych przy udziale środków unijnych - po odjęciu od całkowitego zadłużenia tych właśnie kredytów wskaźnik zadłużenia wynosi 58%. Szkoda psuć sobie nerwy i zdrowie podniecając się wywodami w części tylko słusznymi - żeby kogoś oceniać trzeba wiedzieć o czym się mówi. Polecam lekturę ustawy i komentarzy do niej, ogólnie dostępnych.
      • Gość: Złotniczanin Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 15:34
        Jak jest tak dobrze to czemu wycofano dotacje na przyłącza kanalizacyjne? Wielu
        ludzi nie będzie stać na podłączenie się do sieci i dalej będą ścieki puszczać w
        rowy, itp. I cała kanaliza będzie do d... bo wody gruntowe będą i tak skażone.
        Fontanna i stadion nie pomogą.
      • map4 Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 27.03.10, 16:50
        Gość portalu: kasa napisał(a):

        > Wszystko byłoby dobrze, gdyby map4 jeszcze wiedział o zgodnych z ustawą o finan
        > sach publicznych tzw. wyłączeniach ze wskaźnika długu kredytów zaciąganych na w
        > spółfinansowanie zadań realizowanych przy udziale środków unijnych - po odjęciu
        > od całkowitego zadłużenia tych właśnie kredytów wskaźnik zadłużenia wynosi 58%.

        No to hurra. Długi, które ustawą są wyłączone, się nie liczą. Brawo.
        Takich długów nie trzeba spłacać. A jak się znowu górka z kredytów uzbiera, to
        się zmieni ustawę i zadłużenie policzy od nowa. Papier jest cierpliwy.

        Nie rozumiem tylko, jak to jest możliwe, że kryzys w ogóle wybuchł. Przecież na
        papierze, w bilansach i w nadzorze bankowym wszystko było w najlepszym porządku.

        A teraz na poważnie. W prognozie zadłużenia gminy Wrocław w ciągu najbliższych
        dwudziestu lat zadłużenie będzie tylko rosnąć. Oprocentowanie kredytów jest co
        prawda chwilowo niskie, ale na zawsze niskie nie pozostanie. Po drugie już dziś
        Wrocławiowi brakuje na wszystko. Z wyjątkiem wodotrysków i środków na spłatę
        odsetek.

        Wreszcie na koniec zwracam uwagę szanownych Lemingów na model księgowania
        przychodów i rozchodów we wrocławskiej komunikacji zbiorowej. Dochody ze
        sprzedaży biletów przepływają przez budżet, pompując go rocznie o 133 miliony
        złotych. Kredyty zaś brane są bezpośrednio przez MPK, żeby nie niszczyć
        papierowej potęgi drugiego budżetu w Polsce. Gdyby nie przepompowywanie wpływów
        za bilety MPK przez budżet, 60% zadłużenia nawet na papierze przekroczono by już
        dawno.

        Dochody MPK są dochodami gminy Wrocław. Kredyty MPK są spółki tej wewnętrzną
        sprawą i nie mają z budżetem gminy nic wspólnego.
        Normalnie Enron w najczystszej postaci.

        Podobnie dzieje się z zaliczkami zbieranymi przez gminę Wrocław za opłaty za
        media. 55 milionów rocznie nie jest żadnym dochodem budżetu, choć tak jest
        księgowane. Miasto zbiera zaliczki i przekazuje je dalej, na przykład do MPWiK.
        I znowu, kredyty spółki MPWiK to jej wewnętrzny problem. Zaś dochody MPWiK są
        jednocześnie dochodami miasta. Brawo, brawo.

        Wszystkie te triki funkcjonują tylko do pewnego momentu. A potem pozostaje już
        tylko zdziwienie i ogłoszenie niewypłacalności.

        Wiecie, jak się będą bronić przed wybatożeniem pod pręgieżem radni ?
        "To prezydent, to on zadłużył spółki, myśmy o niczym nie wiedzieli, spółki nie
        podlegają naszej kontroli." Prezydent stwierdzi "chciałem dobrze" po czym obrazi
        się na niewdzięczny naród i wróci do Wielkopolski. Długi pozostaną. A z
        wydmuszki pod nazwą Wrocław zostanie tylko kilka skorupek.

        Chylę czoła przed Twoją wiedzą na temat obowiązującego w Polsce prawa
        pozwalającego w biały dzień fałszować bilanse gmin.

        Oszustwo jednak ma krótkie nogi i kredytodawcy wyciągną ten fakt w najmniej
        oppowiadającym Wrocławiowi momencie. Żeby się nie okazało, że na przykład na
        stadion jeszcze wystarczy, ale na dach stadionu zabraknie.

        Bo co jest tak naprawdę zabezpieczeniem kredytu na stadion ? Limuzyna Wojtasa ?
        Działka, której nie da się sprzedać bez uprzedniego wyburzenia nikomu po
        mistrzostwach niepotrzebnego mauzoleum ? Wolne żarty. Pokażcie mi we Wrocławiu
        coś, co warte jest zastawu na 500 milionów złotych i jest jeszcze własnością gminy.

        Nawet miejsce na Manhattan w środku miasta poszło za głupie 270 milionów, w
        środku szczytu budowlanego.
        • sverir Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 27.03.10, 21:31
          > No to hurra. Długi, które ustawą są wyłączone, się nie liczą. Brawo.
          > Takich długów nie trzeba spłacać. A jak się znowu górka z kredytów
          > uzbiera, to się zmieni ustawę i zadłużenie policzy od nowa. Papier
          > jest cierpliwy.

          Sam pisałeś o komisarzu i magicznych 60%, a przecież te 60% jest tak samo
          zapisane na papierze, jak zobowiązania podlegające wyłączeniu. Do kogo więc masz
          pretensje?

          > Nie rozumiem tylko, jak to jest możliwe, że kryzys w ogóle
          > wybuchł. Przecież na papierze, w bilansach i w nadzorze bankowym
          > wszystko było w najlepszym porządku

          Brawo, wreszcie odkryłeś, że Twoje wyliczenia są mniej więcej tyle samo warte,
          co wyliczenia Bluja:)

          > Gdyby nie przepompowywanie wpływów za bilety MPK przez budżet, 60%
          > zadłużenia nawet na papierze przekroczono by już dawno.

          Gdyby nie przepompowywano wpływów za bilety MPK, to miasto nie brałoby na siebie
          kosztów jego funkcjonowania. A ponieważ te są wyższe niż wpływy z biletów (o ok.
          170 milionów złotych) deficyt byłby niższy.

          > Dochody MPK są dochodami gminy Wrocław. Kredyty MPK są spółki tej
          > wewnętrzną sprawą i nie mają z budżetem gminy nic wspólnego.

          Błąd. Dochodami MPK jest opłata za wykonane wozokilometry, a nie wpływy za
          bilety. To samo dotyczy DLA, POLBUS, ARIWY i Sevibus Polska & Marco Polo.

          > I znowu, kredyty spółki MPWiK to jej wewnętrzny problem. Zaś
          > dochody MPWiK są jednocześnie dochodami miasta. Brawo, brawo.

          "Opłata za media" nie jest całym przychodem jaki osiąga MPWiK. Nie rozumiem
          Twojego rozkosznego podniecenia.

          > Chylę czoła przed Twoją wiedzą na temat obowiązującego w Polsce
          > prawa pozwalającego w biały dzień fałszować bilanse gmin.

          Ja chylę czoła, że jako jedyny w Polsce dostrzegasz problem tam, gdzie nie widzą
          go inni.

          > Pokażcie mi we Wrocławiu coś, co warte jest zastawu na 500
          > milionów złotych i jest jeszcze własnością gminy.

          Zabezpieczenie może być, i zapewne jest, ustanowione w formie weksla.



          • map4 Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 28.03.10, 14:09
            sverir napisał:

            > "Opłata za media" nie jest całym przychodem jaki osiąga MPWiK. Nie rozumiem
            > Twojego rozkosznego podniecenia.

            Złotówki wpływające do gminy liczone są dwa razy - raz jako dochód gminy a potem
            po raz drugi jako dochód spółki zależnej. Złotówki brane jako kredyt przez
            spółkę nie pojawiają się w budżecie gminy w ogóle. Zarzut: budżet gminy jest
            oszustwem i w ogóle nie opisuje finansowego stanu gminy. To domek z kart, a
            władze gminy dzięki kreatywnej księgowości nie muszą się tłumaczyć z
            doprowadzenia miasta na krawędź finansowej zapaści.

            Oficjalny budżet gminy jest sztucznie pompowany po stronie dochodów tylko po to,
            żeby pod sfałszowane statystyki można było brać więcej kredytów.

            Kiedy notowana na giełdzie firma zaczyna powoływać spółki zależne, pomiędzy
            którymi zaczynają krążyć jedne i te same pieniądze, nazywa się ją wydmuszką.
            Pompowanie obrotów zwiększa zdolność kredytową, jednocześnie osłabiając całą
            strukturę korporacji. Dokładnie tak samo dzieje się we Wrocławiu. Teoretycznie
            pieniędzy jest w bród, a jednocześnie na wszystko brakuje. To znaczy na wszystko
            z wyjątkiem odsetek, kolosseum i wodotrysków.

            > > Chylę czoła przed Twoją wiedzą na temat obowiązującego w Polsce
            > > prawa pozwalającego w biały dzień fałszować bilanse gmin.
            >
            > Ja chylę czoła, że jako jedyny w Polsce dostrzegasz problem tam, gdzie nie widzą
            > go inni.

            Dług pozostaje długiem, niezależnie od tego jak postanowisz go nazwać i jak
            każesz go liczyć. Uczciwe policzenie zobowiązań i dochodów Wrocławia pozwoliłoby
            na szybszą i per saldo tańszą jego sanację.

            Ten czyn podkopuje zaufanie do RP i polskich gmin jako do emitentów papierów
            dłużnych. Z fałszerzami lepiej nie wchodzić w interesy. Że o lemingach,
            regularnie karmionych bajeczką o stabilności miasta nie wspomnę. Lemingi są
            ofiarami oszustwa, które to prowadzi prosto do upadłości gminy a jednocześnie
            pozbawiane są możliwości obiektywnej oceny rządzących nimi poprzez odcięcie
            dostępu do niewygodnej dla władzy informacji. Im później dynamizm zostanie
            zwolniony z pełnionych obowiązków, tym sprzątanie po dynamiźmie będzie droższe i
            dla miasta bardziej bolesne. Wiarygodność emitenta obligacji i kredytobiorcy ma
            odwrotnie proporcjonalny wpływ na oprocentowanie pożyczanych mu pieniędzy. To
            oczywista oczywistość. Czyli szulerstwo kompletnie się nie opłaca. Niemcy
            pożyczają (jeszcze) pieniądze na 2% rocznie. Grecy płacić muszą już 6% odsetek
            rocznie.

            Co do jakości oficjalnych statystyk, pozwolę sobie skorzystać z wiedzy gościa,
            który się na nich jak mało kto zna. Otóż swego czasu Rafał Sternik Dutkiewicz
            raczyłbył zarzucić swemu przyjacielowi, Bogdanowi Słoneczku Sudetów
            Zdrojewskiemu fałszowanie finansowego stanu gminy.

            Otóż, zdaniem Dutkiewicza, Zdrojewski minął się był z prawdą, twierdząc, że
            odchodząc z urzędu prezydenta Wrocławia gmina ta zadłużona była na 33% rocznego
            dochodu. Zdaniem Sternika Dutkiewicza Zdrojewski zostawił miasto zadłużone na
            dobrze ponad 50%. Niestety, dokładne brzmienie cytatu mi umknęło, rzecz działa
            się bowiem już kilka lat temu. Skoro teraz wicedutkiewicz Bluj oficjalnie
            przyznaje się do 58%, to całkiem możliwe jest, że realne zadłużenie gminy jest o
            wiele większe. Skoro Zdrojewski zdaniem Dutkiewicza potrafił ukryć długi w
            wysokości 20%, to podejrzewam, że Dutkiewicz opanował wszystkie księgowe
            sztuczki Zdrojewskiego albo może i dodał do programu kilka swoich.

            Podsumowując: nie ufaj żadnym statystykom, których własnoręcznie nie
            sfałszowałeś. Aby tylko jakoś dociągnąć do wyborów.
            • sverir Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 28.03.10, 14:57
              > Złotówki wpływające do gminy liczone są dwa razy - raz jako dochód
              > gminy a potem po raz drugi jako dochód spółki zależnej. Złotówki
              > brane jako kredyt przez spółkę nie pojawiają się w budżecie gminy
              > w ogóle.

              A prywatne spółki oczywiście nie wykazują żadnego zysku, jeżeli przeznaczony on
              jest w całości na dywidendę.

              > Zarzut: budżet gminy jest oszustwem i w ogóle nie opisuje
              > finansowego stanu gminy.

              Z uporem godnym lepszej sprawy jako gminę traktujesz gminę "właściwą" i jej
              spółki komunalne. Czy to aby nie wynika z faktu, że tylko w ten sposób możesz
              stawiać i udowadniać swoje tezy?

              > Oficjalny budżet gminy jest sztucznie pompowany po stronie
              > dochodów tylko po to, żeby pod sfałszowane statystyki można było
              > brać więcej kredytów.

              Nie są sfałszowane, bo są to realne dochody Gminy Wrocław. Te pieniądze nie są
              wymyślone, one naprawdę istnieją (pod warunkiem, że pominiemy fakt braku tych
              pieniędzy w formie gotówkowej).

              > Kiedy notowana na giełdzie firma zaczyna powoływać spółki zależne,
              > pomiędzy którymi zaczynają krążyć jedne i te same pieniądze,
              > nazywa się ją wydmuszką.

              Witaj w świecie wielkich finansów:)

              > Uczciwe policzenie zobowiązań i dochodów Wrocławia pozwoliłoby
              > na szybszą i per saldo tańszą jego sanację.

              Czy żeby wiarygodnie ocenić stan finansów KGHM Polska Miedź S.A. należy wziąć
              pod uwagę dochody i zobowiązania wszystkich spółek zależnych czy tylko samego
              KGHM? Czy jest w ogóle dozwolone, by wykazywać to w jednym rzis? To pytanie, nie
              podważanie Twoich tez.

              > Skoro teraz wicedutkiewicz Bluj oficjalnie przyznaje się do 58%,
              > to całkiem możliwe jest, że realne zadłużenie gminy jest o
              > wiele większe

              To jest nie tylko możliwe, ale tak właśnie jest. Oficjalne zadłużenie Gminy
              przekracza z pewnością 60%, a te 58% to najwyżej zobowiązania po odliczeniu
              tych, które ulegają wyłączeniu z takich statystyk.

              > Podsumowując: nie ufaj żadnym statystykom, których własnoręcznie
              > nie sfałszowałeś. Aby tylko jakoś dociągnąć do wyborów.

              Ale Twoim statystykom można ufać?:)






              • map4 Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 28.03.10, 19:17
                sverir napisał:

                > Z uporem godnym lepszej sprawy jako gminę traktujesz gminę "właściwą" i jej
                > spółki komunalne. Czy to aby nie wynika z faktu, że tylko w ten sposób możesz
                > stawiać i udowadniać swoje tezy?

                Legalne odliczenia nie powodują, że długi się zmniejszają. One zmniejszają się
                na papierze, który cierpliwy jest. Warto wiedzieć, jakie jest realne zadłużenie,
                bo bez tej wiedzy nie można ocenić dokonań lokalnej władzy.

                > To pytanie, nie
                > podważanie Twoich tez.

                System ukrywania zwłok w spółkach zależnych ostatnio się skompromitował. Wygląda
                na to, że Wrocław na błędach AIG i Lehmana nie chce się uczyć, bo na razie
                powtarza wszystkie brudne triki, które doprowadziły do kryzysu.

                > > Podsumowując: nie ufaj żadnym statystykom, których własnoręcznie
                > > nie sfałszowałeś. Aby tylko jakoś dociągnąć do wyborów.
                >
                > Ale Twoim statystykom można ufać?:)

                Nie radziłbym.
                Idealnie byłoby, gdyby każdy wyrobił sobie swoje własne zdanie. Tak właśnie
                działa demokracja - istnieją różne opinie, które się czyta, analizuje i na ich
                podstawie podejmuje potem własne decyzje. W teorii.

                W praktyce we Wrocławiu bronią masowego rażenia wydaje się być nie zdrowy
                rozsądek wrocławian, a fontanny i billboardy. I dlatego Wrocław wygląda i
                funkcjonuje tak, jak wygląda i funkcjonuje. Niestety.

                Różnica pomiędzy magistrackimi i malkontentami we Wrocławiu polega na tym, że
                magistraccy mówią "jest świetnie, uwierzcie nam" a malkontenci mówią "jest
                kijowo, popatrzcie sami". To dość istotna różnica - jedni przemawiają językiem
                wiary a drudzy empirycznego doświadczenia.
                • sverir Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 29.03.10, 10:49
                  > Legalne odliczenia nie powodują, że długi się zmniejszają.

                  Zgadzam się z Tobą i nie dyskutuję z faktem, że stan finansów miejskich jest
                  tragiczny (choć może jeszcze nie katastrofalny). Różnimy się jedynie w ocenie
                  konsekwencji.

                  > Różnica pomiędzy magistrackimi i malkontentami we Wrocławiu polega
                  > na tym, że magistraccy mówią "jest świetnie, uwierzcie nam" a
                  > malkontenci mówią "jest kijowo, popatrzcie sami".

                  Urzędnicy, ale tylko wysokiego szczebla, uprawiają politykę. Nie mogą przecież
                  powiedzieć "słuchajcie, jest do dupy", bo jest to sprzeczne z przyjętymi PR.
                  Myślę jednak, że gdyby zapytać o ocenę finansów miasta zwykłych, szeregowych
                  urzędników, nie podzielaliby optymizmu włodarzy.

                  • map4 Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 29.03.10, 12:02
                    sverir napisał:

                    > > Legalne odliczenia nie powodują, że długi się zmniejszają.
                    >
                    > Zgadzam się z Tobą i nie dyskutuję z faktem, że stan finansów miejskich jest
                    > tragiczny (choć może jeszcze nie katastrofalny). Różnimy się jedynie w ocenie
                    > konsekwencji.

                    Ja również z Tobą się zgodzę, że skoro sumujemy zadłużenie spółek i budżetu
                    gminy, to powinniśmy również zsumować dochody budżetu oraz spółek. To tak celem
                    obiektywnej oceny stanu finansowego gminy.
                    Trzeba jednakże bardzo przy tym dodawaniu uważać, żeby jednych pieniędzy nie
                    policzyć dwa razy. I przyznam się, że do sporządzenia takiego bilansu brakuje mi
                    wiedzy i czasu. Każdą miejską spółkę trzeba byłoby rozebrać na czynniki
                    pierwsze. Dużo jest tych spółek, a ich finanse nie są jawne (w znaczeniu nie są
                    dostępne w internecie).

                    > Myślę jednak, że gdyby zapytać o ocenę finansów miasta zwykłych, szeregowych
                    > urzędników, nie podzielaliby optymizmu włodarzy.

                    Tyle, że żaden z urzędników nie odważy się otwarcie podważyć oficjalnej
                    PRopagandowej linii magistratu, bo to z daleka pachnie dymisją.

                    Najszybszym sposobem pożegnania się z firmą jest otwarte kontestowanie opinii
                    przełożonych. Szef ma zawsze rację, niezależnie od systemu i firmy. Ta sama
                    zasada działa również w urzędzie miejskim Wrocławia.
            • Gość: corgan art. z Polityki o Dutkiewiczu dot. długów IP: *.chello.pl 28.03.10, 21:30
              > Otóż, zdaniem Dutkiewicza, Zdrojewski minął się był z prawdą,
              > twierdząc, że odchodząc z urzędu prezydenta Wrocławia gmina ta
              > zadłużona była na 33% rocznego dochodu. Zdaniem Sternika
              > Dutkiewicza Zdrojewski zostawił miasto zadłużone na dobrze ponad
              > 50%. Niestety, dokładne brzmienie cytatu mi umknęło, rzecz działa
              > się bowiem już kilka lat temu.

              Nie ma sprawy.

              www.polityka.pl/kraj/ludzie/212542,1,dutkiewicz-rafal.read
              "W spocie reklamowym taksówkarz pytał Zdrojewskiego, czy Dutkiewicz będzie
              dobrym prezydentem? „Będzie nawet lepszy niż ja!” – odpowiadał Zdrojewski.
              Ale kiedy Dutkiewicz zapytał go o wysokość zadłużenia miasta, na wszelki
              wypadek powiedział, że ok. 20 proc. budżetu. Naprawdę zadłużenie sięgało 60
              proc. Dziś [art. jest z 8 marca 2007] Wrocław pozbył się większości długów.

              – Wierzyłem, że Dutkiewicz wniesie do miasta te elementy, których w mojej
              prezydenturze brakowało – mówi Zdrojewski. – Przychodził z doświadczeniem z
              biznesu, a to w chwili, gdy Polska po wejściu do Unii otwierała się na wielkie
              inwestycje, było bardzo ważne."

              Reszta art. też jest ciekawa.

              Znaczy się - 2 lata temu Wrocław że zacytuję za Polityką "pozbył się większości
              długów" (ciekawe w jaki sposób?) a teraz znowu ma długi? To na co POszła ta kasa?

              Zabawny jest stosunek Słoneczek Sudetów do długów... a co tam - 20% czy 60% -
              wszystko jedno, ciemny lud to i tak kupi byle by im tylko kopara opadła. W
              każdym razie widać - jak głosi przysłowie ludowe - kruk krukowi oka nie wykole.
              • Gość: Emeryt Re: art. z Polityki o Dutkiewiczu dot. długów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 14:36
                Co za bzdury o tych długach. Przecież wszystkie dane można sprawdzić
                na papierze. Są budżety rok po roku oceniane przez RIO. Budżet
                budżetowi zresztą nierówny bo zupełnie inaczej wyglądał za
                Zdrojewskiego i Dutkiewicza bo składało się nań co innego zgodnie z
                ustawą. W dodatku nie było tylu spółek miejskich (chyba tylko MPK i
                MPWiK) Pisanie kłamstw o 60% długu Zdrojewskiego to szczyt
                manipulacji i kłamstwa żeby chronić (niby) własny tyłek. Brzydko się
                bawi ten Dutkiewicz i jego dwór.
        • renifer77 Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 28.03.10, 14:17
          map4 napisał:

          > A teraz na poważnie. W prognozie zadłużenia gminy Wrocław w ciągu
          najbliższych
          > dwudziestu lat zadłużenie będzie tylko rosnąć.

          Gdzie ty tu widzisz powagę? Ja widzę, że po raz kolejny mijasz się z
          prawdą. Jak zawsze pytanie jest to samo- robisz to świadomie czy po
          prostu rżniesz głupa? Prognoza długu do roku 2037 przewiduje jego
          spadek od roku 2012 (do 1,4mld zł w 2037) a nie wzrost. Masz kłopoty
          z czytaniem czy liczysz, że paru twoich klakierów jest na tyle
          głupich i leniwych by nie zapoznać się ze źródłem?


          > Wreszcie na koniec zwracam uwagę szanownych Lemingów na model
          księgowania
          > przychodów i rozchodów we wrocławskiej komunikacji zbiorowej.
          Dochody ze
          > sprzedaży biletów przepływają przez budżet, pompując go rocznie o
          133 miliony
          > złotych. Kredyty zaś brane są bezpośrednio przez MPK, żeby nie
          niszczyć
          > papierowej potęgi drugiego budżetu w Polsce. Gdyby nie
          przepompowywanie wpływów
          > za bilety MPK przez budżet, 60% zadłużenia nawet na papierze
          przekroczono by ju
          > ż
          > dawno.

          Zwróć uwagę na to co już poprzednik ci odpisał. Gdyby przychody z
          biletów MPK nie "przechodziły" przez budżet tak samo nie
          przechodziłyby i koszty (które znacząco przywyższają przychody do
          których pijesz). Stąd też deficyt miasta byłby niższy i w rezultacie
          potrzeba jego sfinansowania (czyt. dług). Czy rzeczywiście jesteś
          tak bezmyślny czy świadomie wibiórczo wybierasz dane by uzasadnić
          swoje urojenia? Zamiast drwić z Wrocławian mimo wszystko spróbuj
          ruszyć swoją pustą mózgownicą.


          > Dochody MPK są dochodami gminy Wrocław. Kredyty MPK są spółki tej
          wewnętrzną
          > sprawą i nie mają z budżetem gminy nic wspólnego.
          > Normalnie Enron w najczystszej postaci.

          W świetle powyżego wątpię abyś zrozumiał na czym polegał "Enron". W
          twoim przypadku jest to jedynie słowo klucz którym próbujesz opisać
          rzeczywistość której nie rozumiesz. Żenada.


          > Chylę czoła przed Twoją wiedzą na temat obowiązującego w Polsce
          prawa
          > pozwalającego w biały dzień fałszować bilanse gmin.

          Jeżeli uważasz, że prawo pozwala na fałszowanie czegokolwiek to
          proponuję abyś zwrócił na to uwagę podmiotów uprawnionych do
          zaskarżenia tego prawa do TK a nie pojękiwać i pluć żółcią. Ustawa
          obowiązuje od kilku lat i zasady ustalania wskaźnika są jawne dla
          każdego. Ich cele są jasne dla wszystkich z wyjątkiem ciebie i tobie
          podobnych ignorantów. To, że do tej pory nie byłeś świadomy zasad
          liczenia wskaźnika (choć od miesięcy plujsz się, że zostanie on
          przekroczony) po raz kolejny dowodzi, że nie wiesz o czym piszesz.
          Teraz nie pozostaje ci nic innego jak po raz kolejny serwować głodne
          kawłki o fałszerstwach.


          > Bo co jest tak naprawdę zabezpieczeniem kredytu na stadion ?

          Nic nie jest bo kredyt nie został jeszcze udzielony. Uzbrój się w
          cierpliwość i przestań przebierać nogami jak kaczor w śmierdzącej
          sadzawce. Dowiesz się co jest zabezpieczeniem kredytu kiedy zostanie
          on udzielony.


          > mistrzostwach niepotrzebnego mauzoleum ? Wolne żarty. Pokażcie mi
          we Wrocławiu
          > coś, co warte jest zastawu na 500 milionów złotych i jest jeszcze
          własnością gm
          > iny.

          Co do zastawu to pewnie ciężko byłoby się doszukać jakichś
          wartościowych ruchomości. O tym natomiast ile jest nieruchomości
          należących do miasta (pod kątem przeniesienia do spółek miejskich i
          ustanowienia hipoteki) oraz jakie są szacunki ich wartości
          poszukaj sobie w internecie. Informajce są jawne i sam możesz je
          sobie znaleźć (zamiast liczyć, że ktoś to zrobi dla ciebie).
          • map4 Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 28.03.10, 14:32
            renifer77 napisał:

            > map4 napisał:
            >
            > > A teraz na poważnie. W prognozie zadłużenia gminy Wrocław w ciągu
            > najbliższych
            > > dwudziestu lat zadłużenie będzie tylko rosnąć.
            >
            > Gdzie ty tu widzisz powagę? Ja widzę, że po raz kolejny mijasz się z
            > prawdą. Jak zawsze pytanie jest to samo- robisz to świadomie czy po
            > prostu rżniesz głupa? Prognoza długu do roku 2037 przewiduje jego
            > spadek od roku 2012 (do 1,4mld zł w 2037) a nie wzrost. Masz kłopoty
            > z czytaniem czy liczysz, że paru twoich klakierów jest na tyle
            > głupich i leniwych by nie zapoznać się ze źródłem?

            Wedle prognozy zadłużenia gminy Wrocław z roku 2009 zadłużenie miało rosnąć. W
            prognozie dołączonej do budżetu w roku 2010 zadłużenie będzie maleć. Obydwaj
            zatem mamy rację. Jednocześnie. Jak na razie (rok 2009, 2010) gmina netto
            oficjalnie będzie pod kreską. Czyli Twój optymizm z prognozy na rok 2010 wydaje
            się mniej uzasadniony od mojego pesymizmu popartego prognozą z roku 2009.

            Ciekawe, że władcy gminy Wrocław co roku potrafią zmienić swoje zdanie co do
            rozwoju zadłużenia gminy w ciągu jednego roku budżetowego o 180 stopni. Czyżby
            krytyka wpłynęła na te bajeczki, opowiadane nam co roku z okazji uchwalania
            budżetu wrocławskiego domku z kart ?
            • Gość: Bela Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. IP: *.wroclaw.mm.pl 28.03.10, 23:08
              z zainteresowaniem przeczytalam twoją wypowiedz w wątku o
              lotniskach. Tak doskonale znasz ten temat, jak stadiony?
              • bellassij Przecież Ty literek nie potrafisz składać 29.03.10, 11:42
                to jak mogłaś coś przeczytać Beluniu? :P
            • renifer77 Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 29.03.10, 20:13
              map4 napisał:

              > Wedle prognozy zadłużenia gminy Wrocław z roku 2009 zadłużenie
              miało rosnąć. W
              > prognozie dołączonej do budżetu w roku 2010 zadłużenie będzie
              maleć. Obydwaj
              > zatem mamy rację. Jednocześnie.

              Z tym „Obydwaj zatem mamy rację. Jednocześnie” bym się tak nie
              śpieszył. To co ty napisałeś to zwykła manipulacja danymi (choć
              toporna- tak jak kilka miesięcy temu kiedy próbowałeś, równie
              nieudolnie podrasować padaczkę jaką zalicza Hanower i parę innych
              miast w szwabii). Nigdzie nie wspomniałeś, że swoje wizje długu
              oparłeś na nieaktualnych prognozach urzędników z 2009r. (oraz to, że
              prognozowane zadłużenie wg założeń z 2010r. jest inne) licząc
              najwyraźniej, że garstka sfrustrowanych matołków to kupi. Gdybyś
              przynajmniej próbował zachować pozory wiarygodności wspomniałbyś o
              różnych założeniach budzących twoje wątpliwości a przynajmniej
              palnąłbyś jakąś spiskową teorię skąd ten przekręt. Ty jednak wolałeś
              świadomie wprowadzić w błąd wierne stadko klakierów. Nie dość, że
              kolesie ledwo dociągają z kasą do końca miesiąca to jeszcze
              informujesz ich, że miasto w którym mieszkają albo też z którego
              dali nogę po tym jak okazało się, że nie potrafią odnaleźć w nim
              swojego miejsca będzie się zadłużało przez następnych 20 lat. Okaż
              im trochę litości:) Chcesz pogłębić ich frustracje?


              > Ciekawe, że władcy gminy Wrocław co roku potrafią zmienić swoje
              zdanie co do
              > rozwoju zadłużenia gminy w ciągu jednego roku budżetowego o 180
              stopni.

              Kolejny „przekręt” jaki odkryłeś w UM to pikuś. Gdybyś widział jakie
              wolty z prognozami robili na początku ubiegłego roku kolesie z
              Conti'ego czy Heidelberg Cement to byś się załamał. Ich twórczość
              nie miała nic wspólnego z „niemieckim” wieloletnim planowaniem,
              konsekwencją w realizowaniu planów ani jakością wykonania- to był
              zwyczajnie jeden wielki szajs. Innymi słowy można by odnieść
              wrażenie, że ty im pisałeś prognozy:)
          • Gość: klakier Re: Przyklasnąłem Reniferowi 77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.10, 21:07
            Z jego mądrej wypowiedzi wynika, że zadłużenie nie będzie rosnąć bo nikt nam nie
            udzieli kredytu. Pozostaną tylko do spłaty miliardowe odsetki. Rodzi się więc
            pytanie. Czy w związku z tak trudną sytuacją komisarz sobie poradzi? Przykład
            Enronu pokazał dobitnie, że kreatywna księgowość prowadzi do zguby.
            • Gość: corgan Enron był a teraz go nie ma a Wroclove jest IP: *.chello.pl 28.03.10, 21:59
              i POddaje się ostatni jak śpiewał Kazik więc Wroclove był jest i będzie. Co
              najwyżej coś się jeszcze opchnie, podwyższy się lemingom opłaty za użytkowanie
              wieczyste, podwyższy się opłaty za usługi komunalne po wcześniejszej
              prywatyzacji ofkoz.

              > Rodzi się więc pytanie. Czy w związku z tak trudną sytuacją
              > komisarz sobie poradzi?

              Oczywiście że sobie POradzi. Przecież jak słyszałem - powódź z 1997 pchnęła
              Wroclove do przodu, była takim kołem zamachowym, bo bez niej nie przeprowadzono
              by tyle inwestycji. Tak mówił kiedyś Zdrojewski. Dlatego bankructwo Wroclove
              będzie jeszcze większym kołem zamachowym w rozwoju i to takim że wszystkim
              kopara opadnie. No co, nie?
              • Gość: Łoś_bimbacz nie możemy czekać na kolejną POwódź IP: *.ip.netia.com.pl 29.03.10, 00:20
                Dlatego bankructwo Wroclove
                > będzie jeszcze większym kołem zamachowym w rozwoju i to takim że
                wszystkim
                > kopara opadnie. No co, nie?

                Następna POwódź tysiąclecia bedzie za tysiąc lat, nie można tyle
                czasu czakac na kolejny impuls skokowego rozwoju")
                A bankructwo to genialny plan Sternika, który POświęci własna
                karierę dla dobra miasta. Budżet wkrótce pęknie, wkroczy komisarz
                lub komisarka Bufetowa , rząd da dofinansowanie dla ratowania
                rozPOczętych inwestycji i dzieki zaplanowanej katastrofie osiagniemy
                nastepny etap Dynamicznego Rozwoju:)
                • Gość: corgan tak to ma sens IP: *.chello.pl 29.03.10, 00:54
                  żeby stworzyć coś na miarę przedwojennej Gdyni. To pewnie dlatego nie ruszono do
                  dziś środków na przebudowę obiektów hydrologicznych żeby zniwelować skutki
                  kolejnej powodzi.

                  > rząd da dofinansowanie dla ratowania rozPOczętych inwestycji

                  Dofinansowaniu przez SSE bo tak chyba jest prościej. Po Wałbrzychu i Tarnobrzegu
                  czas teraz na Kamienną Górę albo Legnicę bo przecież dla takiej Kamiennej Góry
                  to sam zaszczyt wspierać Najdynamiczniejsze Miasto III Tysiąclecia.
                • map4 Re: nie możemy czekać na kolejną POwódź 29.03.10, 12:11
                  Gość portalu: Łoś_bimbacz napisał(a):

                  > Następna POwódź tysiąclecia bedzie za tysiąc lat, nie można tyle
                  > czasu czakac na kolejny impuls skokowego rozwoju

                  Oddziały szybkiego reagowania wrocławskiej straży miejskiej powinny zatem w
                  ściśle tajnej nocnej akcji wysadzić w powietrzę zaporę w Mietkowie, aby w ten
                  sposób wspomóc dynamiczny rozwój Wrocławia.
    • napoj.chmielowy Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. 27.03.10, 18:31

      Mkną po szynach niebieskie tramwaje...
    • Gość: corgan zaPOmniany art. o Dudim z Rzepy IP: *.chello.pl 28.03.10, 21:47
      Proszę mnie nie poganiać
      www.rp.pl/artykul/61991,206421_Prosze_mnie_nie_poganiac___.html
      Joanna Lichocka 17-10-2008, ostatnia aktualizacja 18-10-2008 10:38

      Dutkiewicz: "Wkrótce minie 20 lat od upadku komunizmu i odzyskania przez Polskę
      niepodległości, jesteśmy w XXI wieku, każdy gołym okiem widzi, jak dynamicznie
      się zmienia świat. Tymczasem doświadczamy polityki, która jest uprawiana albo w
      sposób archaiczny, albo minimalistyczny. W ciągu 20 lat niepodległej Polski nie
      zauważyłem żadnego projektu na miarę przedwojennej Gdyni bądź COP."

      Znaczy się własnymi siłami i środkami (miasta) Dudi bardzo chciałby się PObawić
      w Boba-Budowniczego aby wybudować coś na miarę przedwojennej Gdyni lub COP.
      Problem chyba polega na tym, że przedwojenna Polska nie miała normalnego portu w
      ogóle i była potwornie biednym krajem więc na COP i Gdynię zrzutę robiła cała
      przedwojenna Polska. Porównanie moim zdaniem nietrafione.

      "Nie jesteśmy prymusem w Europie ani w budowie autostrad, ani w budowie
      czegokolwiek. Rozwój gospodarczy, z którego ponoć mamy być tacy dumni, w
      ostatnich kilku latach jest najniższy spośród nowych państw członkowskich Unii.
      Nie potrafimy sobie poradzić nie tylko z problemem służby zdrowia, ale też z
      problemem lekarzy, których mamy coraz mniej, bo wyjeżdżają z kraju, a ci co
      pozostają, pracują w systemie demoralizującym ich samych. Nie potrafimy wyzwolić
      inicjatywy gospodarczej, jesteśmy jednym z najbardziej skrępowanych gospodarczo
      państw w Europie."

      "Dlaczego nie wystarcza panu Wrocław?

      Całkowicie mi wystarcza i jestem głęboko tym zajęty i usatysfakcjonowany. Ale
      kiedy się zajmuję Wrocławiem, natrafiam na bariery rozwojowe Wrocławia, a
      obalenie tych barier leży na zewnątrz. Ponad 60 lat po II wojnie światowej nie
      ma porządnej drogi pomiędzy Wrocławiem a Warszawą. Przed wojną pociąg pospieszny
      relacji Wrocław – Berlin jeździł dwie godziny. W tej chwili szczęśliwie jeździ
      pięć. Jedną z największych bolączek niszczących polskie miasta i Polskę w ogóle
      są korki w dużych aglomeracjach miejskich. Ale przez 20 lat nie potrafiliśmy
      zrozumieć rzeczy, która w Europie jest znana od średniowiecza, że miasta są
      centrami cywilizacyjnego rozwoju, że miastom, szczególnie dużym, trzeba stworzyć
      możliwości rozwoju właśnie poprzez zdecentralizowanie decyzji oraz finansów
      publicznych. Żadnego z polskich miast nie stać samodzielnie na zbudowanie
      systemu komunikacji zbiorowej. To muszą być albo projekty na poziomie
      państwowym, albo państwo musi być tak silne, także w sensie finansowym
      zdecentralizowane, aby nas było stać na tego rodzaju rozwiązania. Politykom
      zasiadającym w parlamencie i w kolejnych rządach nie starczyło mądrości, by taką
      rzecz zrozumieć."

      Wy też macie dysonans między tym co mówił Dudi pani redaktor z Warszawy a tym co
      robił lub nie robił na codzień?
      • Gość: halorobert Re: zaPOmniany art. o Dudim z Rzepy IP: *.static.tvk.wroc.pl 30.03.10, 11:13
        Trzeba spłacić długi tym kolegom , którzy załatwiali kampanię.
        Świetlane budowle pod które oddaje się miejski teren lub całe nieruchomości
        prywatnym "inwestorom", pomoc "sportowcom" - potem trzeba wytłumaczyć
        motłochowi jako cele wyższe lub dobro publiczne.



    • Gość: refresh Re: Dutkiewicz, Bluj i zarząd komisaryczny. IP: 80.50.128.* 29.03.10, 17:22
      up
      • Gość: zaciekawiony Re:mam pytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 13:21
        Czy fontanny włączą z okazji powołania komisarza?
        I czy to prawda, ze stadion III-go Tysiąclecia albo jak kto woli
        1-go Miliarda będzie oddany w stanie surowym na koniec grudnia br. ?
    • corgan1 plan awaryjny czyli nie jest dobrze z kasą 31.03.10, 10:04
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7718955,Miasto_ma_awaryjny_plan__jak_zdobyc_kredyt_na_lotnisko.html
      "Aby port lotniczy mógł ubiegać się o pożyczkę na dobrych warunkach, musi
      podwyższyć swój kapitał. W połowie ubiegłego roku spółka przyjęła plan
      inwestycyjny związany m.in. z otrzymaniem kredytu. Założono w nim, że do wiosny
      2010 roku kapitał spółki powinien być podwyższony o 35 mln zł. Urząd
      marszałkowski, drugi po gminie Wrocław udziałowiec lotniska, przekazał w grudniu
      2009 roku 20 mln zł. Miasto nie dało w ubiegłym roku nic. Teraz musi znaleźć
      brakującą kwotę. W budżecie Wrocławia takich pieniędzy jednak nie ma. Gmina może
      przekazać jedynie 8 mln zł. Stąd pomysł łatania finansowej dziury poprzez
      przekazanie aportem lotnisku wartej około 10 mln zł działki przy ul. Metalowców."

      Skoro nie ma kasy na kluczowe inwestycje i Wroclove musi wyprzedawać rodowe
      srebra to chyba naprawdę nie jest dobrze.
      • Gość: Platformers Re: plan awaryjny czyli nie jest dobrze z kasą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 14:17
        Zabawa się zacznie jak spółka 2012 będzie się starać o kredyt na stadion. Pan
        prezydent zastawi wtedy Sukiennice, Ratusz i Nowy Targ.
        • Gość: Łoś_bimbacz tylko PRowident IP: *.ip.netia.com.pl 31.03.10, 23:54
          > Zabawa się zacznie jak spółka 2012 będzie się starać o kredyt na
          stadion

          Jeszcze się nie starają? czy nie ma koeljki chętnych
          Ratunkiem dla Mauzoleum Sternika będzie PRowident, przywiozą
          banknoty i bilon POciągiem do siedziby Nażelowanego:)
          • Gość: Platformers Re: tylko PRowident IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 21:01
            Jest problem. Kolej nie wyraziła zgody, a tramwaj Plus ma za małą pojemność na
            tyle bilonu.
    • Gość: Platformers Re: Wracajmy do tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.10, 21:55
      To kiedy ten komisarz ma wejść? Ja sądzę, że rok po wyborach.
      • Gość: tjaaaaa Re: Wracajmy do tematu IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.10, 22:53
        eeee, nie, Sternik zrobi wszystko, a różne renifery i bele mu
        w tym pomogą, aby dotrwać do Euro.

        I tak powinno być. Odejście zanim nastąpi eurokompromitacja
        oznaczałaby ucieczkę.

        Kto sieje wiatr, powinien zebrać i burzę.
        • map4 Re: Wracajmy do tematu 07.04.10, 11:09
          Gość portalu: tjaaaaa napisał(a):

          > eeee, nie, Sternik zrobi wszystko, a różne renifery i bele mu
          > w tym pomogą, aby dotrwać do Euro.

          Sternik zrobi wszystko, ale to lemingi za to zapłacą.

          Platini stiwerdził, że Euro może odbyć się na sześciu obiektach. Ciekawe, czy
          miał na myśli to, że Lwów i Wrocław wylecą z turnieju.

          Jakby nie patrzyć, Miachael Platini staje się najważniejszym czynnikiem
          samorządowej kampanii wyborczej we Wrocławiu. Najważniejsze pytanie brzmi, czy
          Wrocław już pożegnał się z Euro 2012 a drugie najważniejsze pytanie brzmi, czy
          wiadomość ta zostanie ogłoszona przed czy też po wyborach samorządowych w Polsce
          w 2010 roku ...
          • Gość: walićłosiawporoże Re: Wracajmy do tematu IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.10, 11:22
            map4 napisał:
            Najważniejsze pytanie brzmi, czy
            > Wrocław już pożegnał się z Euro 2012 a drugie najważniejsze pytanie brzmi, czy
            > wiadomość ta zostanie ogłoszona przed czy też po wyborach <samorządowych w
            Polsce w 2010 roku ...

            Map, Wrocław nie pożegna się z Euro,choćby nie wiem ile jeszcze tekstów walniesz
            na forum GW:)Stadion zdążą zbudować ,a kto dokładnie wspomoże Maxa? Wkrótce i Ty
            poznasz tego newsa:)
            • map4 Re: Wracajmy do tematu 07.04.10, 11:32
              Gość portalu: walićłosiawporoże napisał(a):

              > Stadion zdążą zbudować ,a kto dokładnie wspomoże Maxa? Wkrótce i T
              > y
              > poznasz tego newsa:)

              ale jak to "wspomoże" ? Przecież Max ma w szufladzie tony gotowych projektów
              wykonawczych, ma doświadczenie i świetnych pracowników, jest zmotywowany i
              głodny kolejnego sukcesu. Wszystkie powyższe określenia nie są mojego autorstwa,
              to tylko cytaty z Dutkiewicza, Wojtasa i Janickiego.

              Dlaczego Max potrzebuje wsparcia na Maślicach ?
              • Gość: walićłosiawporoże Re: Wracajmy do tematu IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.10, 12:27
                map4 napisał:
                > ale jak to "wspomoże" ? Przecież Max ma w szufladzie tony gotowych projektów
                > wykonawczych, ma doświadczenie i świetnych pracowników, jest zmotywowany i
                > głodny kolejnego sukcesu.

                Wiadomo, że potrzebuje podwykonawców.Aby dotrzymać terminów,prace raczej muszą
                planować na trzy zmiany a nie dwie.Dlatego będzie jeszcze jedna duuuża firma z
                doświadczeniem na budowie.Wkrótce pewnie ogłoszą bo umowa już podpisana:)
                Choć już teraz beton się leje aż miło popatrzeć.
                Projekty wykonawcze są dalece zaawansowane,bo nieustannie trwają prace od czasu
                wywalenia MW, więc z tym nie będzie już problemów.Z tymi " w szufladach" to nie
                przesadzaj:)Jak można projekt innego stadionu zastosować u nas?
                • map4 Re: Wracajmy do tematu 07.04.10, 12:40
                  Gość portalu: walićłosiawporoże napisał(a):

                  > Z tymi " w szufladach" to ni
                  > e
                  > przesadzaj:)Jak można projekt innego stadionu zastosować u nas?

                  Powtórzę ponownie: Ten tekst o tonach gotowych projektów wykonawczych, które
                  leżą u Maksa w szafach i od razu mogą zostać na Maślicach wykorzystane to nie
                  mój wymysł, tylko któregoś z naczelnych orłów dynamizmu. Nie chce mi się po
                  archiwum grzebać.
                  • Gość: walićłosiawporoże Re: Wracajmy do tematu IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.10, 12:57
                    map4 napisał:
                    > Powtórzę ponownie: Ten tekst o tonach gotowych projektów wykonawczych, które
                    > leżą u Maksa w szafach i od razu mogą zostać na Maślicach wykorzystane to nie
                    > mój wymysł, tylko któregoś z naczelnych orłów dynamizmu.

                    Kurcze, czy Ty wszystko co powiedzą orły z magistratu bierzesz na poważnie?Wiem,
                    że to nie Twoje słowa, ale nie klep ich po forach (przynajmniej do mnie) bo nie
                    trzeba być geniuszem aby wiedzieć, że to bzdura.
                    • map4 Re: Wracajmy do tematu 07.04.10, 13:18
                      Gość portalu: walićłosiawporoże napisał(a):

                      > map4 napisał:
                      > > Powtórzę ponownie: Ten tekst o tonach gotowych projektów wykonawczych, kt
                      > óre
                      > > leżą u Maksa w szafach i od razu mogą zostać na Maślicach wykorzystane to
                      > nie
                      > > mój wymysł, tylko któregoś z naczelnych orłów dynamizmu.
                      >
                      > Kurcze, czy Ty wszystko co powiedzą orły z magistratu bierzesz na poważnie?Wiem
                      > ,
                      > że to nie Twoje słowa, ale nie klep ich po forach (przynajmniej do mnie) bo ni
                      > e
                      > trzeba być geniuszem aby wiedzieć, że to bzdura.

                      Nie tak dawno temu w dyskusji o stadionie popełniłem błąd, zapominając o
                      zmniejszeniu pojemności stadionu na Oporowskiej po jego modernizacji. Błąd ten
                      wykorzystano do stworzenia wątku o 350 wpisach imputując mi ignorancję.

                      Skoro błędy malkontentów wykorzystywane są do bólu, to dlaczego nad błędami i
                      pierdołami opowiadanymi przez dynamistów należy spuścić zasłonę milczenia ?

                      Do rozliczenia władzy za ostatnie dwie kadencję konieczne jest przypomnienie
                      sobie, jakie przed wyborami padały obietnice:
                      Obwodnica Leśnicy ("oś inkubacji") do 2010 roku, północna obwodnica śródmiejska
                      do 2006 roku, dwa tunele w centrum dla potrzeb tramwaju plus, AOW do roku 2008
                      (to w kierunku skosów zarządzających obozem pracy w Tarnowie Podgórnym) i tak
                      dalej, i tym podobnie ...

                      Wpisujcie dalsze bajki, jakimi przed wyborami karmiono lemingi.
                      Kamaryla Dutkiewicza będąca jedynie następnym wcieleniem lokalnej grupy
                      trzymającej władzę w mieście od dwudziestu lat rządzi nadal, a lemingi mogą co
                      najwyżej raz na cztery lata pośmiać się z własnej naiwności ...
                      • koniec-basta Re: Wracajmy do tematu 07.04.10, 13:45
                        map4 napisał:

                        > (to w kierunku skosów zarządzających obozem pracy w Tarnowie Podgórnym) i tak
                        > dalej, i tym podobnie ...

                        Biskupice Podgórne.
                        Teraz,po tym przejęzyczeniu,możesz się spodziewać kolejnego wątku na 300 wpisów;)
                        Co nie zmienia faktu,że niezależnie od pojemności stadionu przy Oporowskiej,wyrzucono 40 mln w błoto na modernizację.
                        I to jest najważniejsza informacja.

                        Zdaje się,że nowym wykonawcą obiektu na Maślicach ma być firma budująca stadion w innym mieście.
                        Nie wierzę żeby zgodziła się tylko na rolę podwykonawcy.Zapewne będzie (był?) aneks do umowy z Maxem Boeglem (nie pierwszy aneks i zapewne nie ostatni).
                        I nie wierzę żeby nowy wykonawca za swoje prace nie zaśpiewał wysokiej ceny mając świadomość że terminy UEFA i wyborów samorządowych gonią.
                        • Gość: walićłosiawporoże Re: Wracajmy do tematu IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.10, 14:05
                          koniec-basta napisał:
                          > Nie wierzę żeby zgodziła się tylko na rolę podwykonawcy.Zapewne będzie (był?)
                          aneks do umowy z Maxem Boeglem (nie pierwszy aneks i <zapewne nie ostatni).

                          Podwykonawcą raczej nie:) Co do aneksów, to nie znamy treści tej umowy.Jeżeli
                          wchodzą jako drugi wykonawca, musieli podzielić się zakresem prac z Maxem.Czy
                          muszą za tym iść większe koszta?Niekoniecznie.Pożyjemy , zobaczymy:)
                • koniec-basta Re: Wracajmy do tematu 07.04.10, 12:47

                  >Dlatego będzie jeszcze jedna duuuża firma z
                  > doświadczeniem na budowie.

                  Pytanie brzmi:za ile?
                  • Gość: bb Re: Wracajmy do tematu IP: *.dbd-ipconnect.net 07.04.10, 18:35
                    za ile to w sumie malo interesujace bo to koszty Maxa beda a nie miasta.
                    • Gość: kolka Re: Wracajmy do tematu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 09:16
                      o czym w końcu mowa?
    • map4 O co w spółkach miejskich chodzi ? 13.04.10, 15:27
      Otóż miejskie spółki mają jedną wspaniałą cechę: ich finanse ukryte są przed
      oczami gawiedzi co pozwala w spokoju przepompowywać publiczne pieniądze bez
      publicznej kontroli.

      Dokładnie tą cechę wykorzystał bank Lehman Brothers. O ile zarząd banku
      wiedział, co się w spółce zależnej dzieje, to akcjonariusze banku już tego nie
      wiedzieli. I kręcił się kabarecik. Do czasu.

      Pod poniżej zamieszczonym linkiem wyjaśniono jak ukryć przekręty w spółkach
      zależnych. Lemingom ku zastanowieniu dedykuję.

      wyborcza.biz/biznes/1,100896,7767174,Jak_Lehman_Brothers_zdolal_ukryc_miliardowe_straty_.html
      • Gość: fratelli Tadeo Re: O co w spółkach miejskich chodzi ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.04.10, 15:35
        map4 napisał:

        > Otóż miejskie spółki mają jedną wspaniałą cechę: ich finanse ukryte są przed
        > oczami gawiedzi co pozwala w spokoju przepompowywać publiczne pieniądze bez
        > publicznej kontroli.
        >
        > Dokładnie tą cechę wykorzystał bank Lehman Brothers. O ile zarząd banku
        > wiedział, co się w spółce zależnej dzieje, to akcjonariusze banku już tego nie
        > wiedzieli. I kręcił się kabarecik. Do czasu.
        >
        > Pod poniżej zamieszczonym linkiem wyjaśniono jak ukryć przekręty w spółkach
        > zależnych. Lemingom ku zastanowieniu dedykuję


        Nawet w żałobę nie odpuścisz sobie baranie :((
        • Gość: bb Re: O co w spółkach miejskich chodzi ? IP: *.dbd-ipconnect.net 13.04.10, 16:57
          map widac ze dalej sie nie doczytales o roznicach w prawie bankowym w europie i
          usa. bys wiedzial ze przypadek LB u nas jest malo prawdopodobny
          • Gość: janek o kasę IP: 149.156.14.* 13.04.10, 18:32
            prawo bankowe nie dotyczy gmin, tutaj przekrety sa dalej dopuszczalne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka