Dodaj do ulubionych

Herbaciarnia - raz i raz...

17.10.05, 21:05
... czyli jedenastasmile
Dzbanek podano. Filiżanki też.
Obserwuj wątek
    • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 17.10.05, 21:17
      A skad no_no ma winko?
      • mantra1 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 17.10.05, 21:24
        A dlaczego no_no pije zdrowie wszystkich Malgoś? I czy moge je "wziac do
        siebie", chociaz jestem czerwcowa? wink
        • no_no Re: Herbaciarnia - raz i raz... 17.10.05, 21:25
          mantra1 napisała:

          > A dlaczego no_no pije zdrowie wszystkich Malgoś? I czy moge je "wziac do
          > siebie", chociaz jestem czerwcowa? wink
          -----
          Mogieszsmile Lubiem wszystkie Małgosie, i czerwcowe teżsmile
        • jan.kran Re: Herbaciarnia - raz i raz... 17.10.05, 21:57
          mantra1 napisała:

          > A dlaczego no_no pije zdrowie wszystkich Malgoś? I czy moge je "wziac do
          > siebie", chociaz jestem czerwcowa? wink

          Uff! A już myślałam że jakis fo pa popełniliśmy smile)
          Dobrze że nie otworzyłam wątku życzeniowego smile
          K.
          • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 17.10.05, 22:22
            Bardzo potrzebuje herbaty!!!!!Ale tak daleko do kuchni !!!!!
            • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 18.10.05, 20:48
              Krzyk mammai trwał od wczoraj, ale poskutkowałsmile Herbaciarnia otwarta.
              Napiszę zdanie brzmiące w uszach (oczach?) wiekszości jak herezja.
              Mam dość bardzo ciepłej jesieni. Mój środkowoeuropejski organizm wymaga o tej
              porze roku chłodu, szarugi, a nawet przymrozkówwink
              • koniczynka777 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 18.10.05, 21:01
                U mnie juz chlodno jest ,rano wrewcz zimno brrr
                • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 18.10.05, 21:05
                  A ja mam klopoty male z ogrzewaniem w nowym. Zaraz robię senchę.
                  • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 18.10.05, 21:16
                    Masz własne ogrzewanie, czy wspólne z innymi mieszkańcami?
                    • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 18.10.05, 22:36
                      Wspólne;kaloryfery były odpowietrzone i mam nadzieję,że będzie lepiej smile)
                      • koniczynka777 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 18.10.05, 22:53
                        Nie ma jak ogrzewanie elektryczne ,niezalezne ,gdyby nie te rachunki..
                        • nokata Re: Herbaciarnia - raz i raz... 18.10.05, 23:12
                          Jasne, sam miod ze sledziami w agrescie...

                          Na sama mysl o przysunieciu wygodnego fotela do grzejnika srebrolem ciagnietego
                          (miast do kominka kamieniem budowanego)

                          i romantycznym przytulaniu sie do wiadomej (nie tylko mnie) osoby,

                          patrzeniu na pelgajace rdza zeberka
                          (miast na grozacego pozarem plomienia ognisko domowego)

                          sluchaniu dyskretnego potrzaskiwania przekaznika elektrycznego
                          (miast zywicznych polan)

                          wdychaniu ozonu z luku elektrycznego
                          (miast zpachu drewna)

                          i kontestowania szumu licznika elektrycznego
                          (miast szumu powietrza w kominie)

                          az Starej Kostycznej Nokacie
                          ostatnia lezka wzruchniecia w kaprawym slepiu sie "czensie".

                          Cmokaski Bobaski
    • koniczynka777 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 19.10.05, 09:45
      Zaparzylam herbatke z cytrynka na jesienne chlodysmile zapraszam
      • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 19.10.05, 21:45
        Czyżby nikt jeszcze nie pił wieczornej herbaty?
    • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 20.10.05, 21:17
      Zapraszam imieninowo na wszelakie herbatki z wisniówką i insze pyszności, na co
      kto ma ochotę smile)
      • jan.kran Re: Herbaciarnia - raz i raz... 20.10.05, 21:31
        Omeri kochana potowarzyszę Ci chwilkę ze szklaneczką szeri...
        Jutro bladym świtem do pracy a za oknem jesienna szaruga.
        Mile miałaś imieniny ?
        K.
        • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 20.10.05, 22:36
          Z okazji imienin odstąpię od yunanu, a wypiję senczę z wiśnióweczkąsmile
          • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 20.10.05, 23:08
            Wisnioweczka i goraca herbatka - to doskonaly zestaw smile Moze ukoi moje
            skolatane nerwy...
            • koniczynka777 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 20.10.05, 23:10
              oooo tez bym chciala..
              • jan.kran Re: Herbaciarnia - raz i raz... 20.10.05, 23:26
                Stoi po prawej stronie przy kominku Koniczynkosmile
                A co Cię Mamajko tak rozkałatało ?
                • dorjana Re: Herbaciarnia - raz i raz... 20.10.05, 23:35
                  Dziekuej to jest to co mi bylo potrzebne
                  • jan.kran Re: Herbaciarnia - raz i raz... 20.10.05, 23:37
                    Sencha z wiśniowką?
                    K.
                    • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 20.10.05, 23:52
                      A jest coś lepszego? smile)
    • koniczynka777 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 21.10.05, 09:46
      od rana zaparzylam herbatke jablkowo-cynamonowa,zapraszamsmile
      • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 21.10.05, 11:43
        Z przyjemnością się napiję, bo też taka bardzo lubię
    • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 22.10.05, 21:43
      Czas na wieczorną, sobotnią herbatę. Słucham sobie Radia Oslo (pozdrowienia dla
      JKsmile), w filizance paruje czerwony napar z yunana. Lubię sobotnie wieczorysmile
    • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 23.10.05, 22:57
      Zapraszam na herbatę z melissy, na uspokojenie...
      • jan.kran Re: Herbaciarnia - raz i raz... 23.10.05, 23:51
        Bardzo dobry pomysl smile))
        Ja wyjatkowo za pozwoleniem Szanownych Herbatnikow przesiade sie na kafke z
        powodu nocnej zmiany ...
        I proponuje zeby na tym watku byla cisza powyborcza smile)))))))
        Kran Nocny
        • koniczynka777 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 24.10.05, 19:22
          Ja wlasnie meliske zpoamrancza teraz popijam dobry wieczor
          • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 24.10.05, 20:54
            Tradycyjny yunan. Wiadro melisy nie pomogłoby po wczorajszym dniu.
            Nic to, róbmy swojewink
            • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 24.10.05, 22:07
              Chyba tylko klasyczna strażacka by pomogla, ale znów przy senchy.
    • koniczynka777 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 25.10.05, 13:26
      Czas na herbatke,zaparzylam dzbanek aromatycznej herbaty jablkowo-cynamonowej w
      sam raz na taki bury dzien jak dzis..
      • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 25.10.05, 17:08
        Co za przypadek, właśnie taka sobie zrobilam smile)
        • mantra1 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 25.10.05, 22:05
          Ufff nareszcie koniec roboty okolowyborczej, wiec moge przysiasc spokojnie z
          earl greyem pod wafla. Czy wiecie, kto sprawia wrazenie najszczesliwszego
          czlowieka w Polsce? Milosciwie nam panujacy od 10 lat Olo. Bylam dzis u niego na
          ostatnim wywiadzie (ja naprawde nie wybieram sobie rozmowcow, szefy zagraniczne
          mi wybieraja). Facet po prostu promienieje a wyglada o 15 lat i 15 kg mlodziej.
          Jest tak szczesliwy i spelniony, ze niemal sobie podspiewywal z radosci. Czy ma
          ku temu powody? On twierdzi, ze ma: zostawia kraj w niezlej kondycji
          ekonomicznej, wprowadzil go do NATO i do UE, gdzie pierwszy rok czlonkowstwa
          zamknal sie rezultatem pozytywnym, niemal bez konfliktow w polityce zagranicznej
          (bo z Rosja to juz Kaczor bedzie musial sobie radzic na swoj sposob), ma niezle
          perspektywy, bo juz na pol roku naprzod zaproszenia na wyklady na calym swiecie,
          co pozwoli mu znakomicie egzystowac finansowo, a kto wie (on watpi), moze nawet
          stanowisko sekretarza generalnego ONZ. Jednym slowem, zyc, nie umierac. Nie
          wiem, czy ma powody to az tak wielkiego samozadowolenia, ale, patrzac
          obiektywnie nie znajduje zbyt wielu powodow, dla ktorych mialby odejsc ze
          spuszczona glowa. A Wy?
    • koniczynka777 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 25.10.05, 21:58
      I to 4 godziny późniejsmile
      A wieczorem meliska..
      • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 25.10.05, 22:25
        Terazpora na senchę
      • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 25.10.05, 22:26
        Z filiżanką dobrej herbaty zmierzam w kierunku łóżka. Dobranocsmile
    • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 26.10.05, 20:50
      Zapraszam na herbatę w minorowym humorze.
      • fedorczyk4 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 26.10.05, 21:00
        Omeri nie wiem w jakiej tonacji bije dzwon Zygmunta (slon mi na ucho nadepnal)
        ale czuje sie jak bym nim byla. Jezeli Twoja herbata moglaby mi pomoc to bardzo
        prosze o filizanke.
        P.S. Dostalam od przyjaciolki z Paryza czerwona herbate z cynamonem z
        najstarsze firmy francuskiej "Mariage et frére". Troche dziwna, ale nie nudna:-
        )))
      • popaye Re: Herbaciarnia - raz i raz... 26.10.05, 21:15
        dobry wieczor,-
        dawno nie bylem.

        Przyzwyczajony do atmosfery ponurych knajp, czystej wodki (na kieliszki)
        sledzia na zagryche i szemranego towarzystwa - czuje sie troche nieswojo smile

        Lipton z... sokiem malinowym (chyba jestem przeziebiony pomimo przepieknej
        pogodowo jesieni - u mnie) - nawet niezle, ale czemu to takie slodkie?
        Brrrr...

        pozdrawiam,-
        pE
        • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 26.10.05, 21:18
          Znalazłam flaszke wisniówki
          • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 26.10.05, 21:27
            Połączmy siły - wiśniówka z sokiem malinowym, posypana cynamonemwink
            Forumowicze - flaga na maszt - fora GW są nasze!
            Nie wiem, czy to pomoże na masze troski, ale wyciągam na światło dzienne starą
            sygnaturkęsmile
            ----
            Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
            Kant
            • mantra1 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 26.10.05, 21:45
              Sa nasze, poki co. I mam nadzieje, ze jeszcze dluuugo nic tu nie zakwacze.
              A jesli nawet, to zrobimy po pekinsku. Nawet na te okolicznosc moge skombinowac
              sake smile)
              • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 26.10.05, 21:51
                sake juz jest smile)
                • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 26.10.05, 22:16
                  Ledwo sie nosem podpieram, poprosze kieliszek czystej, herbatka niekoniecznasmile
    • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 27.10.05, 19:18
      Herbata ulubiona podana, a poza tym wiśniowka, czysta i czerwone wino ...
      • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 27.10.05, 21:51
        Jak zwykle przychodze za pozno, wisniowka wypita, czysta ciepla, a wino szkodzi
        mi na zoladek smile Dobrze, ze mam herbate smile
        • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 27.10.05, 21:56
          O nie, o nie, droga mm - wszystko jest jak trzeba. wreszcie sie doczekalam
          towarzystwa. Jak Twe oczy?
          • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 28.10.05, 00:40
            Przepraszam Omeri, cos mi przeszkodzilo odpowiedziecsmile Oczy lepiej i czekam na
            oklary, ktore maja byc w nast. tygodniu gotowe. Progresywne. Ciekawe czy sie
            przyzwyczaje. Soczewki kontaktowe strasznie mi sie podobaja, ale nie podejmuje
            sie chodzic w nich na codzien. Moze od swieta smileZa duzo fatygi.I wcale nie tanie sad
            • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 28.10.05, 11:16
              Ja się przyzwyczailam do progresow niemal z marszu!
              • nokata Re: Herbaciarnia - raz i raz... 28.10.05, 11:33
                hmmmm no ja tez sie przyzwyczailem.
                powiem wiecej, mam 2 pary - jedna do "chodzenia" a druga do pracy.
                I lepiej uzywa mi sie wlasnie progresywnych.
                po pol godzinie treningu dziala jak nalezy.
                • maryna04 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 03:41
                  Co to sa szkla progresywne? Jestem prostym krotkowidzem z astygmatyzmem, to
                  moze cos dla mnie?
                  • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 09:46
                    To szkła dla krótkowidzów, gdy z wiekiem potrzebuja tez drugich okularów do
                    czytania, czyli takie 2 w jednym.
                    • edeka5 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 10:25
                      Nie tylko dla krótkowidzów. Jestem od dzieciństwa dalekowidzem i też teraz
                      dorobiłam się drugiej pary okularów do czytania. Namawia mnie optyczka na
                      progresywne, ale cena mnie wstrzymuje. Jestem ciekawa jakie są odczucia przy
                      ich używaniu, bo zastanawiam się czy jednak nie ciułać na nie.
                      • popaye Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 13:30
                        Edeko,-

                        od dziecka nosze okulary sad
                        Mam wszystkie (chyba) mozliwe wady wzroku + typowe schorzenia i nadwrazliwosc
                        galki ocznej sad.

                        Kontakty (twarde i miekie) jak i jednorazowki - odpadaja u mnie - niestety
                        i... (co najgorsze) nie umiem sie przyzwyczaic do szkiel progresywnych -
                        znanych przeciez w Swiecie od ca. cwiercwiecza i niezwykle popularnych.
                        To subiektywne i indywidualne odczucia.
                        Kobietom chyba latwiej, bo u Was estetyka jest conajmniej tak samo wazna jak
                        praktycznosc rozwiazan.
                        U mnie prozaicznosc rozwiazan, sila rzeczy, bierze gore i nosze "bezoprawkowe"
                        ale tradycyjne (z tworzywa sztucznego wiec lekkie) szkla z "okienkami" do
                        czytania sad.
                        Problemem u mnie byla wlasnie ta "progresja" do ktorej sie nie umiem
                        przyzwyczaic a okulary u mnie koniecznosc bo bez nich "nic" nie widze (ostro)
                        i mam je od zawsze wpisane w prawo jazdy sad
                        Ale sprobuj! - wiekszosc uzytkownikow przyzwyczaja sie szybko i bezproblemowo!
                        a ze Ty baba jestes to "pieknosc" rozwiazania szybko Ciebie zdopinguje do
                        akceptacji smile)
                        pozdrawiam,-
                        pE
                        • maryna04 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 18:54
                          A mnie krotkowidzowi nigdy sie wzrok nie zaczal "wydluzac". Cale zycie do
                          czytania zdejmowalam okulary i tak mi zostalo. Ja to z tych staruszek, co to
                          kolo 80-tki igle nawlekaja bez okularow. (Dluzej zostane w legendach
                          rodzinnych). Za to od dobrych kilku lat mam inne przypadlosci widzenia. Wiec
                          prowadze auto "jednym okiem".
                          • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 20:53
                            Wczoraj mialam uczucie mieszane - zachwyt, ze moge w sklepie przeczytac te
                            najmniejsze literki i za chwile popatrzec daleko bez zdejmowania okularow.
                            Rownoczesnie pewne zawirowania, przy akodomacji. Dzisiaj juz caly dzien prawie
                            bez przerwy, jeszcze tylko nie odwazam sie na prowadzenie samochodu.To mi idzie
                            najlepiej "bez niczego". Wiec juz moge powiedziec, ze jak Omeri przyzwyczilam
                            sie z marszu, pani dr okulistka zreszta powiedziala, ze kobiety duzo latwiej
                            "ucza sie" poslugiwania tymi szklami. A wygoda kolosalna!Moze i to samo daja
                            szkla dwuogniskowe,ale bez komfortu no i ladnego wygladusmile Maryno, ja z kolei
                            zawsze widzialam nr autobusu, kiedy mzonek jeszcze w ogole nie widzial ze
                            jedzie. Dalekowzrocznosc poglabia sie z czasem i jakze komfortowo sie dzisiaj
                            czuje smile

                            • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 21:46
                              Gratuluję MM, środek szkla jest idealny do kompa. Uważaj na razie przy schodach!
                              • edeka5 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 30.10.05, 01:39
                                omeri napisała:

                                > środek szkla jest idealny do kompa.

                                I to jest chyba ostateczny argument, żeby zdecydować się na szkła progresywne.
                                Brakuje mi okularów pośrednich.
                                • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz...do Edeki 30.10.05, 08:00
                                  O ile mnie pamięc nie myli jest (albo byla) możliwość dofinansowania okularów
                                  przez pracodawcę!
                                  • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz...do Edeki 30.10.05, 10:52
                                    Edeko, napisze do ciebie na poczte w najblizszym czasie smile
                                    • mantra1 Re: Herbaciarnia - raz i raz...do Edeki 30.10.05, 13:25
                                      Chyba wczoraj z kolezanka Nokata nieco naduzylysmy smile)
                                      Prosze nie traktowac tych implantow jako zlosliwosc, ja naprawde je mam, ale to
                                      dlatego, ze nie bylo juz dla mnie innej mozliwosci by odzyskac wzrok. Lecz
                                      nikomu takich "luksusow" nie zycze. Natomiast widze, ze Nokata, ktory ma w
                                      oczach chyba wszystko, co okulistyka przewiduje, poza zezem (pokrecone osie,
                                      plusy z minusami, astygmatyzm, nie mowiac o wrodzonych cechach charakteru wink
                                      bardzo sobie chwali wlasnie szkla progresywne, do ktorych podobno szybko mozna
                                      sie przyzwyczaic.
                                      Pozdrawiam niedzielnie bez herbaty, za to z duza iloscia wody mineralnej z
                                      cytryna smile))
                                      • popaye Re: Herbaciarnia - raz, raz i jeszcze ...do Edeki 30.10.05, 14:12
                                        Chcialem tylko "dodac", ze jezeli uzywasz okularow od zawsze i koniecznosc ich
                                        uzywania Masz wpisane do prawa jazdy a podrozujesz autem po Europie - pamietaj
                                        by sobie od razu zamowic 2 (dwie!) pary okularow!.
                                        Sa panstwa np. Szwajcaria ktore wymagaja od takich nieszczesnikow (nosicieli
                                        okularow) posiadania przy sobie (w samochodzie!) zapasowych szkiel!.
                                        W razie kontroli policyjnej (nawet rutynowej) czy
                                        w przypadku koniecznosci okazania prawa jazdy Sluzbie Granicznej tego Kraju
                                        - nie posiadajac tej zapasowej pary nie pojedziesz ani metra dalej!.
                                        Tragiczne, jak to jest np. piatek po poludniu (wraz z sobota i niedziela!)
                                        a Ty nawet jak chcesz i masz na to tzw. kase - NIGDZIE (na granicy i w jej
                                        okolicach) tej drugiej pary nie zalatwisz! smile).
                                        Wydaje sie smieszne ale tylko tak dlugo jak kogos taka okolicznosc nie spotka
                                        w praktyce! smile.

                                        Ja,- po takim doswiadczeniu przed ca. 15 laty, druga, zapasowa pare "patrzalek"
                                        woze zawsze w samochodzie smile).

                                        pozdrawiam.-
                                        pE


                                        • edeka5 Re: Herbaciarnia - raz, raz i jeszcze ...do Edeki 30.10.05, 22:32
                                          "Szczęściem" jestem dalekowidzem i samochód mogę prowadzić bez okularów (jak zapomnę). Nie mam wpisanych okularów do prawa jazdy, nawet profilaktycznie zrobiłam sobie zdjęcie do prawa jazdy bez okularów. Natomiast mam 2 pary silniejszych okularów do czytania. Jedne są na stałe w torebce, żeby nie zapomnieć do pracy, bo wtedy to by była tragedia smile
    • koniczynka777 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 21:26
      Goraca malinowa pije ,psik..infekcja mnie dopadla..pozdrawiam
      • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 21:45
        Malinowa ok ale z procentami droga Koniczynko, jeśli chcesz wyzdrowieć
        • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 22:04
          Tradycyjny yunan.
          • mantra1 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 23:40
            Najlepsze sa jednak implanty - rzeklam popijajac bloody Mary (z przewaga Mary) smile)
            • nokata Re: Herbaciarnia - raz i raz... 29.10.05, 23:59
              heeeeeppppp
              ale czyz nalefffka na poszeczkah nie yezd dopra?
    • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 31.10.05, 19:52
      Dzisiaj jablkowa z cynamonem!
    • jan.kran Re: Herbaciarnia - raz i raz... 01.11.05, 14:56
      Idę nastawić wodę na herbatkę tylko nie wiem jakiej mam się napić, lotus ,
      jaśmin, jakaś owocowa czy zielony Szary Książe ?
      A może mate albo Yunan ?
      Kranowi w żłoby dano...
      • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 01.11.05, 18:48
        Sencha i egri
        • mantra1 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 01.11.05, 18:54
          Winko moldawskie Kagor (o smaku ciemnych winogron), albo miod pitny "Dwojniak
          (technik) Maliniak" i earl grey. Odpoczywam po gosciach smile
          • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 01.11.05, 20:01
            Yunan i spać. Jutro wstaję ciemnym świtem, a zmiana czasu podziałała na mnie
            okrutniesad
            • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 02.11.05, 21:31
              Herbatka mietowa, nastroj kiepski, prognozy tez slabe. Susza sad
              • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 02.11.05, 21:43
                Yunan. Nastrój taki sobie. Susza, ale mroźna.
                • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 02.11.05, 22:34
                  Ech, na Pomorzu jeszcze nie jest tak sucho smile
                  • jan.kran Re: Herbaciarnia - raz i raz... 03.11.05, 20:04
                    Chyba jesienią herbatka smakuje jeszcze lepiej niż zazwyczaj. Wypiłam cay
                    dzbanek Szarego Zielonego Księcia.
                    Jutro spróbuję kupić w mieście czrkę do herbaty, bo lubię pić z naczynia bez
                    uszka. A ta czarka ktorą mam mieści dwa łyki...
                    I zapraszam na sałatkę caprese , ze świeżą bazylią , o !
                    K.
                    • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 03.11.05, 22:15
                      Dziękuję za sałatkę. Lubię bazylię. Od wiosny do późnej jesieni hoduję ją w
                      pojemniczkach stojących na parapecie kuchennym. Pachnie i ozdabiasmile
                      Łyk herbaty i spać.
                      Nie znoszę zmiany czasu!!!
                      • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 03.11.05, 22:25
                        Witam z kieliszkiem egri po swietnym przedstawieniu w Teatrze Małym - RzeZnia
                        Mrożka w doborowej obsadzie. Polecam .
                        • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 03.11.05, 22:51
                          Dobry wieczor wszystkim! Narazie jeszcze tylko herbatka i biszkopcik! Warto isc
                          na Rzeznie, mowisz, to pojdesmile))) A widzialas moze Narty Ojca Swietego? Bo sie
                          tez chce wybrac.
                          • omeri Re: Herbaciarnia - raz i raz... 03.11.05, 23:16
                            Nie widziałam, droga Mm. Jak tam zdrowie? A przede wszystkim jak okulary?
                            • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 03.11.05, 23:21
                              Okulary super, tylko nie moge w nich prowadzic samochodu. Wole bez smile Natomiast
                              "na codzien", do wszystkich prac i "rozrywek" nosze bez problemow. Czuje sie
                              doskonale! Naprawde juz zapominam o nich czesto (ze je mam na nosie) smile
                              • edeka5 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 03.11.05, 23:27
                                Mm, a nie zapominasz zabrać okularów ze sobą, jeżeli prowadzisz bez?
                                Mi się zdarza wypaść rano z domu bez okularów na nosie. Dlatego mam na stałe w torebce drugą parę okularów do czytania.
                                • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 03.11.05, 23:33
                                  Nie, ja w nich wychodze, dopiero po chwili w samochodzie zdejmuje smile A w ogole
                                  to witaj, Edeko i przepraszam, ze nie napisalam ci o okularach smile Ale bylam
                                  nieco chora sad
                                  • edeka5 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 04.11.05, 00:02
                                    Trzymaj się ciepło Mm i życzę zdrowia.
                                    Ja, niestety, tak trochę z doskoku i nie jestem na bieżąco.
                                    • maryna04 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 03:23
                                      Ja w kwestii okularow. Kiedy bylam w lecie w Polsce tradycyjnie poszlam do
                                      optyka zrobic sobie okulary. Chcialam fotochromy (bo ostatnie gdzies mi sie
                                      zapodzialy w domu, czekalam rok cierpliwie i sie nie odnalazly). Oprawki
                                      wybralam wcale nie takie drogie i kosztowalo mnie to w sumie 850 zl., w
                                      prowincjonalnym polskim miescie. Ja sie pytam co robi przecietna polska
                                      emerytka (bo to zapewne wysokosc jej emerytury), kiedy jej sie zachce takich
                                      fanaberii jak fotochromy i ma odrobinke bardziej skomplikowana wade? Okulary w
                                      Polsce sa strasznie drogie maja ceny porownywalne z zachodnimi.
                                      W Ameryce okulary dla dalekowidzow kupuje sie bez recepty w drogerii za pare
                                      dol. i ludzie maja ich wiele par w kazdym kacie domu.
                                      No i ostatnia ciekawostka - zaden uczciwy Amerykanin nie ma pojecia ile ma
                                      dioptri o innych parametrach wady nie wspominajac. To jest ta specjalizacja,
                                      albo ograniczenie umyslowe.
                                      • warum Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 08:51
                                        Co robi przecietny polski emeryt? Cierpliwie czeka na "wyznaczona" w poznieszym
                                        terminie wizyte u okulisty , a potem chodzi w tych samych okularach poki sie nie
                                        zbija lub calkiem niewyraznie przez nie widzi. Ten bardziej "zaradny" kierujac
                                        sie "elegancka" oprawka kupuje okulary "gotowe"/ czyli oprawka +szkla/na targu
                                        lub w aptece - po 10-20 zł wg wzoru-1,-2,..+4,az sobie dobierze "mniej wiecej"
                                        pasujace do jego wady. Co to ma wspolnego z leczniczym walorem-nic. Ale
                                        przecietny polski emeryt musi sobie poradzic sam.
                                        Na szczescie widze dobrze /choc zjadam lub przestawiam literysmile/ale mam w domu
                                        samych okularnikow i jednego nie moge zrozumiec: jak moda na waziutkie szkla/ po
                                        epoce wielkich szkiel a la prof.Chrzanowski/mogla sie tak rozpanoszyc? Zupelnie
                                        bez sensu jest takie "trafianie" w szklo okiem. Przy niektorych wadach- dobranie
                                        odpowiednich szkiel / zeby jeszcze mozg przetworzyl obraz z 2 o. w 1/ graniczy z
                                        cudem - wtedy chyba soczewki sa najlepsze.
                                        I wciaz uwazam,ze w okularach ludzie wygladaja inteligentniejsmile /ale przykladow
                                        z tv nie podam/ czym bardzo sie dolujesad((
                                        • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 12:13
                                          Rzeczywiscie te okularki z apteki sprawdzaja sie calkiem dobrze przy, jak napisala
                                          Warum, prostej daleko- czy krotko - wzrocznosci. Sama takich uzywalam, poniewaz
                                          posiadam niezwykly dar gubienia okularow.MOzna rowniez kupic odpowiednie okulary
                                          u optyka za ok. 100 zet, dopasowane do rozstawu i w oprawkach bez bajerow. Wiele
                                          osob nosi okulary dwuogniskowe, chociaz dla "wygladu" nie sa zbyt korzystne.
                                          Warum, tez mnie namawiali na te waskie szkla - ale nic z tego. Juz mialam takie
                                          i wiem jak ogranicza to pole widzenia. Nadal jestem bardzo zadowolona z
                                          progresywnych, chociaz przyznaje, ze cena nie jest atrakcyjna. ale przynajmniej
                                          nie musze ich co chwile zdejmowac ! Nawet zgodzilam sie je "ubezpieczyc" na
                                          wypadek uszkodzenia z mojej strony - zrobia mi nowe.
                                          • mantra1 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 12:47
                                            Polski/a emeryt/ka czasami jeszcze udaje sie sam/a, badz daje kase i recepte
                                            komus, kto jedzie na Litwe (np. do sanatorium w Druskiennikach). Okulary tam
                                            robione sa o ok. 1/3 tansze niz w Polsce. Kiedys, jeszcze zanim zrobiono mi
                                            implanty soczewek dostalam propozycje od osoby wyjezdzajacej do Druskiennik, ze
                                            przywiezie mi stamtad okulary (wowczas zmienialam je srednio raz na miesiac, bo
                                            juz zadne nie pasowaly i wydawalam na to majatek). Dostalam fotochromy, w dosc
                                            ladnej metalowej oprawce za 1/3 polskiej ceny wlasnie. Jakiez bylo moje
                                            zdzwienie, gdy na metce przeczylalam, ze szkla wyprodukowal Zeiss Jelenia Gora -
                                            Polsza smile)
                                            • maryna04 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 14:27
                                              Dumna jestem z moich fotochromow z Polski, bo kilka razy uslyszalam: o, jaka
                                              masz ladna oprawke (oprawka wloska, ale z Polski). Tez jak Jan.Kran uwazam, ze
                                              okulary dodaja inteligencji, dlatego zawsze bronilam sie przed soczewkami, zeby
                                              byc inteligentna. A juz mezczyzni w okularach sa zawsze atrakcyjniejsi niz
                                              bez, tez z powodu przyrostu inteligencji.
                                              • jan.kran Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 14:58
                                                Ja dopijam Yunan i idę do fabryki.
                                                Ostatnio dużo chyba sypiam...
                                                Nie jestem pewna ile od dziś zaczynam notować.
                                                Marzy mi się choć promyk słonca...
                                                K.
                                              • maryna04 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 15:00
                                                Mantro, na okolicznosc jak ceny sa wziete z sufitu historyjka. Panowie,
                                                prosze nie czytac, bo to 100procent babskie. Pewna kobitka w NY chciala sobie
                                                zalozyc spirale antykonc., poszla do swojego amerykanskiego ginek., ktory
                                                powiedzial, ze owszem, ale uprzedza ja, ze zadne ubezpieczenie tego nie
                                                pokrywa a cena kawalka drutu wysokiej jakosci wynosi....$500. No to kobitka
                                                rodem z Polski wiec nauczona uzywac mozgu pyta, czy jak mu dostarczy owa rzecz,
                                                to on ja zalozy, a i owszem. Kobitka poprosila kolezanke, ktora jechala do
                                                Polski, zeby jej kupila, przewidujac, ze w Polsce 500dol nie bedzie kosztowac.
                                                Kolezanka w Polsce dostala oczoplasu na okolicznosc wyboru, tylko cena byla
                                                jakas taka nie do przyjecia: od 60 do 100 zl. Kupila, w Ameryce obejrzaly ten
                                                towar kupiony w Polsce. Wyprodukowany w USA, laboratorium w Nowym Jorku. Kiedy
                                                mi to opowiedzialy ja juz widzialam wizje interesu. Kupuja spirale w Polsce i
                                                rozprowadzaja wsrod amerykanskich ginek. Ostudzily moj zapal, zaden przy
                                                zdrowych zmyslach amerykanski lekarz nie poszedl by na cos takiego. Za duzo do
                                                stracenia, ale ow lekarz radzi teraz innym pacjentkom, ze moze za granica kupia
                                                taniej. Ustalanie cen, to wielka gra rynkowa, polityczna i co tylko, a najmniej
                                                ma to zwiazek z badaniami nad produktem, czym zaslaniaja sie swiatowe gangi
                                                farmaceutyczne oficjalnie zwane Bayer, Lilly itd
                                                • maryna04 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 16:10
                                                  harcujac z miotla po mieszkaniu,( przy sobocie po robocie), zorientowalam sie,
                                                  ze to Warum, a nie Jan.Kran zwrocila uwage, ze okulary dodaja inteligencji.
                                                  Mile obie forumowiczki, przepraszam, przysiegam, rozrozniam Was. Maryna
                                                  • warum Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 16:24
                                                    Marynosmile Rozrozniasz nas w okularach czy bez?smile)
                                                  • maryna04 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 19:10
                                                    Na nosa, na nosa rozrozniam Was dziewczyny, kobitki, forumowiczki (co
                                                    wolicie) i bez okularow bo do komputera zdejmuje smile)
                                                  • mammaja Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 20:57
                                                    Obejrzalam w kompie uroczy film wg Oscara Wilde "Good woman" - jakze piekna
                                                    scenografia i wloskie pejzaze. Polecam. Teraz yunan wieczorny i "samotnosc w
                                                    sieci" smile)))
                                                  • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 21:13
                                                    Nic nie ogladałam. Zaczęłam czytać program telewizyjny:
                                                    TV4 18-00 film hiszpańsko-meksykański
                                                    Polsat 19-30 dramat chińsko-mongolski
                                                    TVP1 20-15 hongkoński film sensacyjny
                                                    i odechciało mi się wieczoru z TVwink
                                                    Pewnie jest to bardzo wartościowe kino, ale ...
    • wedrowiec2 Re: Herbaciarnia - raz i raz... 05.11.05, 21:16
      Dopełnię setkę earl greyem.
      Nie moge oderwać wzroku od tego zdjęciasmile Bardzo podoba mi sięsmile
      www.worth1000.com/entries/168500/168584OtVS_w.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka