wielki_czarownik
05.03.04, 14:06
Witam.
Od kilku dni na ulicy Obornickiej pomiędzy wejściem do 3 KOP a Bezpieczną trwa remont - wymiana chodnika. Naprawdę nie wiem co za "mędrzec" to wymyślił - mam nadzieję, że to nie ZDIK ale wojsko samo sobie robi chodniczek. Otóż chodnik w tym miejscu był w całkiem dobrym stanie i można go było zostawić w spokoju. Natomiast po przeciwnej stronie ulicy nie ma chodnika, tylko ziemia która po każdym deszczu zamienia się w błoto po kostki. Około 400 mieszkańców 2 bloków i kilku domków jednorodzinnych położonych na wysokości bramy do KOP ma wybór:
1. Iść przez to błoto do przejścia dla pieszych (brudząc sobie przy okazji ubranie a w zimie ślizgając się niczym na lodowisku).
2. Przechodzić na drugą stronę Obornickiej w miejscu niedozwolonym (ryzykująć rozjechanie przez samochód, bo wiadomo jaki ruch jest na Obornickiej) po to by mieć możliwość przejścia suchą nogą po ścieżce rowerowej, bo do chodnika tak od razu się nie da dojść (trawnik i momentami rów).
Więc pytam się: kto wpadł na pomysł tego głupiego i niepotrzebnego nikomu remontu? Dlaczego naprawia się dobry chodnik a nie buduje chodnika 20 metrów dalej - tam gdzie jest on naprawdę potrzebny.
Z góry dziękuję za odpowiedź.