Dodaj do ulubionych

Totalna paranoja i absurd!!

05.03.04, 14:06
Witam.
Od kilku dni na ulicy Obornickiej pomiędzy wejściem do 3 KOP a Bezpieczną trwa remont - wymiana chodnika. Naprawdę nie wiem co za "mędrzec" to wymyślił - mam nadzieję, że to nie ZDIK ale wojsko samo sobie robi chodniczek. Otóż chodnik w tym miejscu był w całkiem dobrym stanie i można go było zostawić w spokoju. Natomiast po przeciwnej stronie ulicy nie ma chodnika, tylko ziemia która po każdym deszczu zamienia się w błoto po kostki. Około 400 mieszkańców 2 bloków i kilku domków jednorodzinnych położonych na wysokości bramy do KOP ma wybór:
1. Iść przez to błoto do przejścia dla pieszych (brudząc sobie przy okazji ubranie a w zimie ślizgając się niczym na lodowisku).
2. Przechodzić na drugą stronę Obornickiej w miejscu niedozwolonym (ryzykująć rozjechanie przez samochód, bo wiadomo jaki ruch jest na Obornickiej) po to by mieć możliwość przejścia suchą nogą po ścieżce rowerowej, bo do chodnika tak od razu się nie da dojść (trawnik i momentami rów).
Więc pytam się: kto wpadł na pomysł tego głupiego i niepotrzebnego nikomu remontu? Dlaczego naprawia się dobry chodnik a nie buduje chodnika 20 metrów dalej - tam gdzie jest on naprawdę potrzebny.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • krzysztof_kiniorski Re: Totalna paranoja i absurd!! 08.03.04, 10:14
      Remont tego chodnika był ujęty w zakresie prac, które zakończyły się na
      Obornickiej w ubiegłym roku. Chodnik był niebezpieczny - popękany,
      wykoślawiony, z zapadnięciami. Remont jest znacznie tańszy niż budowa nowego i
      o wiele łatwiej (z punktu widzenia koniecznych do spełnienia formalności) go
      przeprowadzić.
      Pozdrawiam
      KK
      • woo-cash Kiepskie uzasadnienia 08.03.04, 12:02
        krzysztof_kiniorski napisał:

        > Remont tego chodnika był ujęty w zakresie prac, które zakończyły się na
        > Obornickiej w ubiegłym roku. Chodnik był niebezpieczny - popękany,
        > wykoślawiony, z zapadnięciami.

        Z tą argumentacją mogę się zgodzić, choć to nie mój rejon i zapewne Pan i w_c
        wiecie lepiej, w jakim stanie był ten chodnik.

        > Remont jest znacznie tańszy niż budowa nowego i
        > o wiele łatwiej (z punktu widzenia koniecznych do spełnienia formalności) go
        > przeprowadzić.

        A to jest właśnie typowa odpowiedź ZDiK w wielu sytuacjach.

        To przecież tak, jakby Pan powiedział: "Ponieważ nie ma kasy na budowę nowego
        chodnika, który jest bardzo potrzebny, to wyremontujemy wam inny, mniej
        potrzebny". Trochę absurdalne, nieprawdaż? ;-/

        Niestaty, z moich obserwacji wynika, że brak kasy jest często świetnym
        uzasadnieniem dla realizacji nie do końca trafionych inwestycji. A ja myślełem,
        że biednych ludzi (instytucji?) nie stać na tanie i bylejakie rzeczy.

        Pozdrawiam,
        Łukasz Dąbrowski.
        • krzysztof_kiniorski Re: Kiepskie uzasadnienia 08.03.04, 12:21
          woo-cash napisał:
          > A to jest właśnie typowa odpowiedź ZDiK w wielu sytuacjach.
          >
          > To przecież tak, jakby Pan powiedział: "Ponieważ nie ma kasy na budowę nowego
          > chodnika, który jest bardzo potrzebny, to wyremontujemy wam inny, mniej
          > potrzebny". Trochę absurdalne, nieprawdaż? ;-/
          Panie Łukaszu,
          umówmy się, ż nie będziemy się posługiwali demagogią, a wypowiadać się będziemy
          na tematy, które choćby z widzenia znamy, dobrze? Tak się składa, że:
          - nie zna Pan sytuacji,
          - nawet Pan tego chodnika nie widział,
          - zabiera Pan głos i wypowiada się jak znawca problemu,
          - obecnie remontowany chodnik wymagał przeprowadzenia tych prac, bowiem jego
          stan budził obawy mieszkańców tego rejonu miasta,
          - budowa chodnika po drugiej stronie ulicy nie wchodziła w grę ze względów
          finansowych, w związku z tym przeprowadzono jedynie to, co przeprowadzić tam
          było można, a mianowicie utwardzenie terenu.
          W żaden sposób nie można więc w odniesieniu do tej sprawy zastosować tezy,
          którą Pan powyżej wysnuł.

          > Niestaty, z moich obserwacji wynika, że brak kasy jest często świetnym
          > uzasadnieniem dla realizacji nie do końca trafionych inwestycji.
          To nie jest inwestycja. To remont. Nie do końca trafiony? Niech Pan to powie
          tym, którzy się potykali na nierównym chodniku.
          Pozdrawiam
          KK
          • wielki_czarownik Kręci Pan 08.03.04, 13:53
            krzysztof_kiniorski napisał:


            > - obecnie remontowany chodnik wymagał przeprowadzenia tych prac, bowiem jego
            > stan budził obawy mieszkańców tego rejonu miasta,

            No wie Pan? A kto tamtędy chodzi? Po tamtej stronie ulicy nie ma już żadnych sklepów ani domów. Obawy to wzbudza stan chodnika po drugiej stronie ulicy. Ponadto żołnierze idący do jednostki i tak najczęściej szli ścieżką rowerową.

            > - budowa chodnika po drugiej stronie ulicy nie wchodziła w grę ze względów
            > finansowych, w związku z tym przeprowadzono jedynie to, co przeprowadzić tam
            > było można, a mianowicie utwardzenie terenu.

            A to ciekawe. Bo ja żadnych prac na tym chodniku nie widziałem. Nawet jeżeli jakiekolwiek prace zostały przeprowadzone (w co mocno wątpię) to zostały one koncertowo spartolone, bo efektu jak nie było tak nie ma. A być nie może jak długo będą tam nielegalnie parkować samochody. Niestety SM nie nadąża z wypisywaniem mandatów, bo kierowcy są niewyuczalni. Sprawę można by rozwiązać stawiając barierkę ze słupków zabezpieczających przed wjazdem samochodów. A kwestia kosztów to też żadne uzasadnienie, bo wystarczyłoby wysypać tam jakiś żwir albo postawić kilka dużych płyt po to, by nie było takiego błota - niech już będą kałuże ale nie błoto. Czy wysypanie zwykłym żwirem odcinka o długości 20 i szerokości 2 metrów przekracza zdolności finansowe ZDiK?


            > To nie jest inwestycja. To remont. Nie do końca trafiony? Niech Pan to powie
            > tym, którzy się potykali na nierównym chodniku.

            No właśnie Panie Kiniorski ja mieszkam w tamtej okolicy i jakoś się nie potykałem. Ani nie słyszałem narzekań na stan tamtego chodnika. W przeciwieństwie do narzekań na temat "chodnika" po drugiej stronie ulicy który mieszkańcy nazywają "czołgówką".

            > Pozdrawiam
            > KK

            Pozdrawiam.
          • woo-cash Re: Kiepskie uzasadnienia 08.03.04, 17:49
            krzysztof_kiniorski napisał:
            > Panie Łukaszu,
            > umówmy się, ż nie będziemy się posługiwali demagogią, a wypowiadać się
            będziemy
            >
            > na tematy, które choćby z widzenia znamy, dobrze? Tak się składa, że:
            > - nie zna Pan sytuacji,
            > - nawet Pan tego chodnika nie widział,
            > - zabiera Pan głos i wypowiada się jak znawca problemu,
            > - obecnie remontowany chodnik wymagał przeprowadzenia tych prac, bowiem jego
            > stan budził obawy mieszkańców tego rejonu miasta,
            > - budowa chodnika po drugiej stronie ulicy nie wchodziła w grę ze względów
            > finansowych, w związku z tym przeprowadzono jedynie to, co przeprowadzić tam
            > było można, a mianowicie utwardzenie terenu.
            > W żaden sposób nie można więc w odniesieniu do tej sprawy zastosować tezy,
            > którą Pan powyżej wysnuł.

            Panie Krzysztofie.

            Tak się (nie)szczęśliwie składa, że z racji mojego zaangażowania w
            organizacjach społecznych mam przyjemność dość często spotykać się z
            przedstawicielami ZDiK. Przyznaję, że powyższą wypowiedzią próbowałem upiec
            kilka pieczeni na tym jednym małym gillu ;-)

            Faktycznie, o tym odcinku nie wiem zbyt wiele, do czego sam się przyznałem,
            więc nie ma potrzeby, aby Pan na 3 sposoby mi to wypominał. Wielki_czarownik za
            to chyba ten chodnik widział i Jego opinia w jakiś sposób pozwala mi wyrobić
            sobie zdanie.

            A zdanie to jest takie, a nie inne, gdyż wiele takich usprawiedliwień już
            słuszałem z ust pracowników ZDiK przy okazji najróżniejszych spotkań. Że nie ma
            pieniędzy (to prawda), że coś jest trudno zrobić, bo nie ma miejsca/kasy, więc
            zrobimy tam gdzie trzeba mniej kasy lub jest więcej miejsca itp.

            Proszę zatem wybaczyć, że kiedy słyszę po raz kolejny, że nie robimy czegoś z
            takich właśnie powodów, to dostaję wysypki uczuleniowej.

            Nadto chciałbym zauważyć, że Pan również nie ma wiedzy na temat mojej wiedzy
            odnośnie chodników w mieście. Jako rowerzysta pokonuję w każdym miesiącu tylko
            po Wrocławiu przynajmniej 400 km, więc stan zarówno dróg jak i chodników jest
            mi dość nieźle znany.

            Pozdrawiam,
            Łukasz Dąbrowski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka