Dodaj do ulubionych

język polski

11.01.11, 16:01
Nasz jezyk nieustannie ewoluuje. Proces ten zostal mocno ograniczony w czasach komuny, ale dzis znow nie tepi sie gwar, dialektow, neologizmow, zargonow, a jezykoznawcy i polonisci coraz przychylniej patrza na wspolczesny proces slowotworczy i na swoista kreatywnosc jezykowa.

W moich czasach szkolnych rzadzila komuna. Wowczas za slazaczenie czy wciepywanie zwrotow gwarowych albo nawet staropolskich mozna bylo poniesc szkolne restrykcje. Byle "Polszcze" uragalo do jezykowej zbrodni i karane bylo niskimi ocenami. Nazywano to niepotrzebnym archaizmem i dalej wszystko mundurkowano i unifikowano, nie tylko jezyk przeciez.

Czy dzis w nalezyty sposob korzystamy z danej nam wolnosci? Jakie sa jej granice? Czy mowa polska szybko absorbuje nowe slowa czy tez wciaz rugowane sa one z tzw poprawnej polszczyzny przez jej straznikow?

Sa rozne szkoly. Znany z mediow profesor Bralczyk apeluje (ostatnio w Drugim Sniadaniu Mistrzow) by ocalic dawne slowa, albo by je wrecz na powrot przywolac. Jest przeciwnikiem bezrefleksyjnej poprawnosci politycznej, ktora kaze nam mowic "Romka wrozyla mi z reki".

Co z wulgaryzmami polskimi, ktore czesto odpowiadaja za opisywanie emocji lub tzw podkreslanie nastroju wypowiedzi. Nawet purysta jezykowy zauwazy, ze zgodnie z polska zasada stopniowania przymiotnikow slowa "zdenerwowany", "wkurzony", "wk.urwiony" znacza troche co innego i niosa ze soba inny ladunek emocjonalny.

Polska znowu staje sie roznorodna. Nie tylko w gorach i na Gornym Slasku slychac slowa niespotykane nigdzie indziej. W roznych rejonach roznie absorbuje sie slowa obcego pochodzenia dostosowujac je do zasad polskiej gramatyki.

Nie wiem czy na tym forum da sie na ten temat pogadac, ale tak jakos mialem ochote o tym napisac.
Obserwuj wątek
    • klosowski333 Re: język polski 11.01.11, 16:02
      zamiast "uragalo" mialo byc "urastalo", ale palce nie nadazyly za myslami :)
      • voxave Re: język polski 11.01.11, 16:18
        język jest żywy i sie zmienia,nie wyglada tak jak nasza staropolszczyzna----gdyby w tamtych czsach nie dozwolono na zmiany to mówilibyśmy śmiesznym jezykiem
        teraz tez beda zmiany i tak jak teraz mówimy bedzie za 100 lat śmiesznie
        lubie nowe słowa tworzy je młodziez sa takie precyzyjnie trafione
        kręce nosem na wulgaryzmy,widze ze sie jednak przyjmują
        • rata.sofisticada Re: język polski 11.01.11, 16:45
          Co z wulgaryzmami polskimi, ktore czesto odpowiadaja za opisywanie emocji lub tzw podkreslanie nastroju wypowiedzi. Nawet purysta jezykowy zauwazy, ze zgodnie z polska zasada stopniowania przymiotnikow slowa "zdenerwowany", "wkurzony", "wk.urwiony" znacza troche co innego i niosa ze soba inny ladunek emocjonalny.

          Czasowniki takze pomagaja wyrazic odpowiedni dla danej chwili ladunek emocjonalny: np. wieje-pizdzi-napierd.la.
    • paco_lopez Re: język polski 11.01.11, 17:46
      chodzi o to, że niektórzy zawsze najwyższy stopień mają. ja zwracam uwage na używanie słów nadopisujących rzeczywistość. deszcz to masakra. 50 cm śniegu to makabra albo jeszcze inne tam mocne słowa. drażni mnie to.
      • salci_rozencwajgowa Re: język polski 11.01.11, 21:40
        no i antysyjonizm brany jest za antysemityzm.
        • paco_lopez Re: język polski 12.01.11, 11:02
          a antysyjonizm, to jest według mnie salcie takie cóś, zeby uni nie musieli tam w tem upale mieszkać, to by i wszystkie normalniejsze były. a tak to mamy antysemityzm , lewice prawą i prawice lewą.
    • migreniasta Bardzo ciekawy wątek.:-) 11.01.11, 23:49
      Jest już późno ale przed snem podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Jeśli chodzi o gwary to niech żyją własnym życiem. Natomiast nasz język ojczysty powinien oczywiście podlegać ewolucji ale raczej pod naporem ludzi wykształconych a nie rynsztoka. Nowe terminy muszą powstawać wraz z nowymi podmiotami językowymi. To logiczne.. ale mierżą mnie przywitania typu : siemka długie cze ee lub pożegnania typu : narka.
      • voxave Re: Bardzo ciekawy wątek.:-) 12.01.11, 04:14
        kijem rzeki nie zawrócisz
        jezyk tworza wszystkie grupy spoleczne
        maja do tego prawo
        sliczne sformułowania przenikaja z wyzyn do motłochu
        i na odwrót
        zobacz jakim jezykiem mówi elyta
        motłoch by sie nie powstydził


        • migreniasta Cmentarne teksty typu Rychu.... 12.01.11, 09:54
          i mordo ty moja mnie nie interesują. To swoisty slang a nie kształtowanie języka.
          Wolę tekst Stanisławskiego: "i to by było na tyle " choć kłóci się on z logiką i gramatyką.....
          • voxave Re: Cmentarne teksty typu Rychu.... 12.01.11, 10:03
            myślałam że przebywamy w świecie wirtualnym piszac o realu

            ale ty przebywasz w swoim świecie
            • migreniasta Re: Cmentarne teksty typu Rychu.... 12.01.11, 17:19
              A w czyim świecie mam przebywać ?
          • paco_lopez Re: Cmentarne teksty typu Rychu.... 12.01.11, 14:29
            ale mordo ty moja to jest cos co funkcjonuje jako klucz. nikt poważnie nie mówi mordo ty moja do nikogo. to ma zawsze jakis familijno przyjacielski kontekst. jak zdzwonie do swojego brata , to mówie do niego mordo i jemu jest miło. a niematotamto tez cie drazni ?
            • migreniasta Re: Cmentarne teksty typu Rychu.... 12.01.11, 17:29
              Akurat to jest dla mnie zjadliwe.
              Pisząc o cmentarnych tekstach odpowiadałam na post o języku elyt.
              I nadal uważam ,że posługiwanie się takim językiem nie przystoi ludziom na stanowiskach.
              Podobnie było w stenogramach z konferencji prasowej z Marriotta.
              Komendant główny policji rozmawiał z wysokopostawionym urzędnikiem językiem żuli dając pożywkę sztandarowym kabaretom.
    • qqazz Re: język polski 12.01.11, 13:06
      Sam bardzo lubię regionalizmy i mierzi mnie zarozumialstwo "znawców" którzy oburzają się słysząc gwarę czy składnię typową dla jakiegoś regionu która była od zawsze w miejscowej mowie, natomiast kategorycznie jestem przeciwny dresizacji i esemesyzacji języka coraz powszechniejszej wśród młodzierzy i przekładajacej się na język dorosłych, uzywanie takiego języka to nie wyraz luzu i nowoczesności tylko oznaka lenistwa i niechlujstwa.


      pozdrawiam
      • paco_lopez Re: język polski 12.01.11, 14:32
        ku... jebane w ustach zadziornych nastolatek częsciej niz u wujków ankoholowych. to jest szok.
        • qqazz Re: język polski 12.01.11, 15:00
          Tak jak piszesz, szokiem jest też traktowanie takich postaw jako normalnych a wręcz ich promowanie co czynia w zasadzie wszystkie pseudomłodzieżowe czasopisma i programy, oczywiscie nie ma tam promocji wulgaryzmów ale za to promuje się prostackie i wulgarne postawy czy sposoby bycia, ubioru lub wysławiania się a przeciez wszystko jest w jakiś sposób ze soba zwiazane.
          Szokujaca dla mnie była jedna z reklam sprzed bodaj 5 lat z bilboardów w ramach kampanii "mleko wzmocni twoje kosci i poczucie godnosci" na plakacie były nastolatki ubrane i wymalowane jak przydrozne tirówki z wyrazami twarzy jak by miały zaraz z siebie wyrzucić taką ku..e je..ną.



          pozdrawiam
          • klosowski333 Re: język polski 12.01.11, 15:11
            Czy moze istniec wulgarny i prostacki sposob ubierania sie?

            Takie skostniale, ultrakonserwatywne, zasciankowe, prowincjonalne postawy jakie prezentujesz sa bardziej wulgarne niz formalne wulgaryzmy. Jak w komunie, gdy czasem tepiono u chlopcow dlugie rock&rollowe wlosy. Niesamowite, ze w XXI wieku zyja jeszcze tak wulgarni ludzie jak Ty.

            • qqazz Re: język polski 12.01.11, 15:19
              Tak jak napisałem to jest szereg czynników ze soba zwiazanych, wykolczykowana i wymalowana 12 latka w mini z odkrytym brzuchem jest wulgarna, tak samo jak wulgarna az do obrzydzenia jest taka np. Doda u której strój w połączeniu z językiem tworzą wulgarno-prostacką mieszankę (choc u niej to chyba raczej zamierzony i przemyslany image).


              pozdrawiam
              • klosowski333 Re: język polski 12.01.11, 15:29
                Dla mnie najbardziej prostackie w tym wszystkim jest czepianie sie czyjegos wygladu. Istnieja sensowniejsze kryteria oceny innych ludzi.
                • klosowski333 Re: język polski 12.01.11, 15:36
                  Ludzie Twojego pokroju w latach 60-tych uwazali, ze Maryla Rodowicz jest obsceniczna i wulgarna. Czeslaw Niemen byl przez Was nazywany wyjcem, ktorego nie da sie sluchac. O rocku mowiliscie, ze jest antyteza muzyki. Tacy ludzie jak Ty nigdy nie beda potrafili nadazyc za zmianami, zawsze pozostaniecie w tyle otuleni swoja frustracja, oburzeniem na zmieniajace sie standardy spoleczne, niezrozumieniem, brakiem tolerancji i niesmakiem. Wasza dewocja intelektualna i kulturowa, ta specyficzna zachowawczosc jest odpychajaca, ale tak jestescie mentalnie skonstruowani, ze wszelkich nowosci nigdy nie bedziecie potrafili zaakceptowac i nie bedziecie chcieli ich zrozumiec.
                  Tymczasem swiat sie nieustannie zmienia, czy Wam sie to podoba czy nie. Zmieniaja sie standardy, normy, kryteria, wszystko. Za 20 lat ubior a'la Doda moze bedzie absolutnie powszechny. Co mnie to obchodzi jak sie ktos ubiera?
                • qqazz Re: język polski 12.01.11, 19:26
                  Pitolisz kłosowski to jak się zachowujemy, jak się ubieramy swiadczy o nas, to, ze cos się zmienia wcale nie znaczy, ze zmienia sie na lepsze, poza tym porównanie czasów PRLu z dzisiejszymi nie jest do końca właściwe, bo tam bikiniarstwo itp. były formami buntu przeciwko ujednolicajecemu wszystko i wszystkich na siłę systemowi, dzisiaj zas mamy do czynienia z innym zjawiskiem polegającym na rugowaniu zasad i wartosci a wprowadzaniu na ich miejsce antywartości, zamiast mówienia do osoby starszej "przepraszam pana..." pojawia się "ej ziomek...".
                  Zasady moralne w ramach cywilizacji jak i prawa fizyki na ziemii sa niezmienne tyle tylko, że pojawiaja coraz to nowe zjawiska które trzeba w nich umiejscowić.
                  Obalanie tego na co ludzkosc pracowała przez wieki to nie zaden postęp a barbarzyństwo.
                  A Niemena czy stare przeboje p. Rodowicz bardzo lubię słuchać.



                  pozdrawiam
                  • klosowski333 Re: język polski 12.01.11, 20:13
                    To Ty pitolisz mowiac, ze zasady moralne sa niezmienne. Rzadko mam okazje wysluchiwac glupot tego kalibru. To chyba najglupsza teza sformulowana na tym forum w tym roku.

                    System wartosci jako jeden z systemow normatywnych podlega nieustannej ewolucji. Co wiecej - jednoczesnie istnieja rozne systemy normatywne, czesto ze soba sprzeczne i funkcjonuja roznie w roznych kulturach, srodowiskach, wspolnotach narodowych, czy religijnych.

                    Moralnosc czyli normy moralne zawsze sa sprzezone z obowiazujacym w danej kulturze systemem filozoficznym. Systemy filozoficzne ksztaltuja sie pod wplywem ewolucji spolecznej.
                    Nie ma stalego, niezmiennego modelu organizacji spolecznej.

                    Normy moralne i etyczne ksztaltowane przez np. religie, prawo, oraz prawo obyczajowe podlegaja ciaglym korektom wraz z przemianami zachodzacymi w danych spoleczenstwach.

                    Nie dziwie sie juz Twojemu zaprzeszlemu skostnieniu mentalnemu skoro uwazasz, ze procesy spoleczne, kulturowe i cywilizacyjne wywoluja zjawiska, ktore nastepnie maja stala skrystalizowana na wieki forme. Jest to tak absurdalny poglad w swietle naszzej wiedzy o naukach spolecznych, o antropologii kulturowej czy w tematach filozoficznych, ze az groteskowy.


                    • qqazz Re: język polski 12.01.11, 22:31
                      Owszem tylko sa systemy lepsze i gorsze, a to, ze coś jest nowsze wcale nie znaczy, ze jest lepsze, zaś co do moralnosci to ona przynajmniej dla prawdziwych chrzescijan została ustalona niecałe 2000 lat temu to co póxniej to tylko rozwiniecie, zasady ewangeliczne sa niezmiennne, mozesz co najwyzej próbować w ich miejsce wprowadzac coś innego, w końcu Chińczycy czy Hindusi tez maja swoje systemy etyczne, w Chinach to nawet próbowano robic to o czym piszesz nha wielka skalę nazywało się to rewolucja kulturalna a co dopiero działo się w Kambodży kiedy wprowadzano nowa twórcza i postempowom etyke wedle której osobnik w okularach to był wróg nr 1.



                      pozdrawiam
            • wuzet21 Re: język polski 13.01.11, 12:38
              klosowski333 napisał:

              > Czy moze istniec wulgarny i prostacki sposob ubierania sie?
              Oczywiście ! np. dziurawe rajtuzy, spodnie, wulgarne, albo "niewłaściwe" napisy na różnych częściach ubrania itd
              > Takie skostniale, ultrakonserwatywne, zasciankowe, prowincjonalne postawy jakie
              > prezentujesz sa bardziej wulgarne niz formalne wulgaryzmy. Jak w komunie, gdy
              > czasem tepiono u chlopcow dlugie rock&rollowe wlosy. Niesamowite, ze w XXI wiek
              > u zyja jeszcze tak wulgarni ludzie jak Ty.
              Z zaciekawieniem czytam ten wątek, ale nie za bardzo rozumiem, Twoje Kłosowski wypowiedzią poprzednika zacietrzewienie - czy to jest merytoryczna odpowiedź na post, czy wykazanie ogólnej niechęci do przedmówcy ?
    • znj2 Re: język polski 12.01.11, 20:10
      Ciekawy temat. Prawda jest taka. Coraz więcej słownictwa "więziennego" przenika do codziennego używania języka polskiego. Do tego wprowadzane są zwroty typowo "wiejskie" nie mające żadnego związku ze wzbogacaniem naszego języka. Dlatego pytam? Dlaczego Anglicy zachowują konserwatyzm i nie wprowadzają slangu do rozmowy? Bo oni dbają o jakość i klasę swojego języka ojczystego. Co innego Amerykanie. Bełkocą po swojemu. W określonych środowiskach polskich, także obowiązuje klasyka. Bełkot, zawsze pozostawia się ludziom z niskich klas społecznych.
      • paco_lopez Re: język polski 12.01.11, 20:22
        anglicy jedni dławią się i nie domykają ust a inni mówią tak, że trzeba ich dwa tygodnie słuchać, żeby wszystko rozumieć. mało kto mówi jak nas uczono kiedyś. ogólnie we wszystkich europejskich nacjach pojawia się maniera strasznie szybkiego mówienia i nie robienia pauz. to wystarczy, żeby zmęczyć się słuchając kogokolwiek. ja mówię wolno i nie rozumiem szybkiego nawijania.
    • mjot1 Re: język polski 12.01.11, 21:17
      Ta... Język nie jest martwy, żyje, ewoluuje...
      Dyplomatyka, dyplomatycznie, dyplomata: umiejętność załatwiania trudnych spraw tak, by nikogo nie urazić (człowiek posiadający umiejętność).
      Polityczny, politycznie: dobrze wychowany, zgodny z zasadami dobrego wychowania.
      Tak właśnie je pojmując ileż to razy w tym właśnie jakżeż pozytywnym znaczeniu słów tych używałem.
      Ostatnie lata uświadomiły mnie naiwnego, że słowo niczym człowiek niestałym jest...
      Dać słowo, słowo honoru, honor, świętość... „Raz dane słowo jest dla mnie święte”.
      Oto w naszej przytomności słowa wielkie skarlono. Na wzór i podobieństwo.
      Zaiste białe czarnym okazać się może...
      A marzenia poetów: „by język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa”, by „odpowiednie dać rzeczy słowo” pozosta(ją)ną marzeniami...

      Gwara... lata całe temu dość często przemierzałem krainę Górnego Śląska.
      Zdarzało się podczas tych wędrówek, że siermiężną szarość wagonu rozjaśniło swą obecnością dziewczę o kibici zgrabnej i z licem gładkim. Ot po prostu naprawdę ładna dziewczyna, na której człek z niekłamaną przyjemnością wzrok swój zawiesił.
      Lecz gdy powabna owa istota z usteczek swych kształtnych raczyła zapodać tekst najprawdziwszą gwarą to... Toż to niczym kubeł zimnej wody znienacka!
      Po czymś takim chybaby człekowi w każdej sytuacji wszystko zwisło.
      Rzecz gustu powiecie.
      Owszem święta to prawda jednak cóż mogę prostak uczynić skoro wolę podziwiać dzieła Szyszkina od dajmy na to Picassa...

      W temacie obecnej „nowomowy” zmilczeć wolę.
    • imponeross Forum 'O jezyku' 13.01.11, 00:24
      forum.gazeta.pl/forum/f,10102,O_jezyku.html
    • paco_lopez jak wolicie ? 14.01.11, 20:06
      żeby mówić 'zrucać' czy 'zrucać ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka