Dodaj do ulubionych

Bojarski vs. GW - Reaktywacja

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.04, 13:37
Sprawa ma się tak. Prof. Bojarski będzie walczył z tym wyjątkowo niesmacznym
i stojącym na żenującym poziomie dziennikarskim artykułem w sądzie.
Redaktor T.Z. (choć na miano redaktora to on niezbyt zasługuje) opowiada przy
piwie jakim to on jest obrońcą wolności słowa i ofiarą szykan ze strony
systemu.

Basiu, pogadaj z chłopcem, dobrze?
Obserwuj wątek
    • Gość: wydra Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja IP: *.kom / *.kom-net.pl 09.03.04, 14:12
      a o jakim sądzie mowa - cywilnym czy karnym? Bojarski zawsze miał zapędy do
      składania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa do prokuratury ( przynajmniej
      dwa razy z tego co mi wiadomo). Samo nazwisko "Bojarski" już mówi że ze on ze
      wschodu, stąd jego mongolsko - białoruskie zapędy do trzymania ludzi w garści i
      poglądy na wolność słowa. jak do cywilnego sądu zamierza wystąpić z powództwem
      to proponuję przydzielić sprawę do referatu prof. Gniewka - bezpośrerdnio
      podwładnego . A może skieruje do Sądu Pracy do referatu swojej żony?
      • Gość: wydra Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja IP: *.kom / *.kom-net.pl 09.03.04, 14:27
        dodaję że chodzi o zawiadomienia prokuratury o popełnieniu przestępstwa
        znioesławienia przez dziennikarzy w związku z napisanymi przez nich artykułami
        prasowymi
    • Gość: cirrus Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja IP: *.visp.energis.pl 09.03.04, 15:17
      I co w tym dziwnego? Gazeta opublikowała taki a nie inny tekst i teraz powinna
      ponieść tego konsekwencje. Zastanawiam się czy oni mają we Wrocławiu jakiegoś
      prawnika, który czytałby kontrowersyjne artykuły przed publikacją. Bo czegoś
      takiego jak tekst o Bojarskim to ja dawno nie widziałem, a w prawie prasowym
      grzebię się od lat kilku. Oprócz drastycznego błędu merytorycznego (wierzyciel,
      panie redaktorze, to ktoś trochę inny od dłużnika), można mu zarzucić
      podstawową rzecz. Chodzi o to, że dziennikarz nie wywiązał się z
      obowiązku "należytej staranności". A teraz prof. Bojarski "starannie" się po
      Gazecie przejedzie. I bardzo dobrze. Nic tak nie boli jak solidna wypłata na
      konto poszkodowanej osoby.
      • henry.morgan Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja 10.03.04, 08:02
        Zgadzam się, że bardzo dobrze, choć oczywiście znacznie lepiej byłoby, gdyby
        prof. Bojarski przejechał się nie tylko po GW, ale też po autorze tekstu. Dziś,
        okazuje się, pisać w gazecie może każdy, choćby i pierwszy lepszy studencina, co
        myli wierzyciela z dłużnikiem. Brakuje za to jakiejkolwiek odpowiedzialności za
        słowo.

        Nie widziałem do tej pory w gazecie jakiejkolwiek próby ustosunkowania się
        kierownictwa GW do tej sprawy. Dziwi mnie to, bo ja jako czytelnik, który płaci
        za gazetę, mam prawo oczekiwać, że będzie ona rzetelna, że będzie prawdziwie
        opisywać fakty, a jeśli zdarzy jej się wpadka, to rzetelnie i prawdziwie wyjaśni
        jej powody. Z drugiej strony, jakoś nie bardzo wierzę w opublikowanie takiego
        wyjaśnienia, będą raczej (jeżeli w ogóle) kolejne płomienne teksty w obronie
        wolności słowa i tego typu podobne dyrdymały.

        Oczywiście, wiem, że mogę przerzucić się na inną gazetę. Ale cóż, mały mam wybór
        na wrocławskim rynku.
      • Gość: Wydra Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja IP: *.kom / *.kom-net.pl 10.03.04, 12:12
        dla niektórych -na przydkład dla mnie jest dziwne że za artykuły prasowe ( a
        nawet za słowa) ściga dziennikarzy prokuratura za pieniądze podatników zamiast
        tropić mafie. uważam że jeśli jakaś osoba czuje się publikacją urażona to
        powinna wnieść w sprawie swojego interesu pozew do sądu cywilnego (każdy ma
        prawo do sądu cywilnego i chwała za to), a nie wysługiwać się psiarską
        prokuraturą, która afer gospodarczych i gangów tropić nie potrafi ale
        dziennikarzowi zarzut postawić to jak najchętniej. to właśnie różni kraje
        demokratyczne od Białorusi oraz tego co obecnie się reaktywuje na Ukrainie i w
        Polsce. Mam nadzieję, że szanowny Pan cirrus nie "grzebie się" w prawie
        prasowym jako policjant, ani jako prokurator ponieważ używa
        sformułowania "wypłata na konto poszkodowanej". więc chyba również rozumie
        właściwość w tej sprawie sądu cywilnego a nie prokuratorzyc. a jeśli chodzi o
        wynik ewentualnej sprawy cywilnej sądowej (jeśli Bojarski się odważy na sąd
        cywilny??)to kwestia jest otwarta, i bardzo ciekawa. jednak na pewno powinni
        zostać wyłączeni od rozpoznawania takiej sprawy WSZYSCY sędziowie Wrocławskiej
        Golgoty
        • Gość: hanka Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 10.03.04, 16:50
          Droga Wydro!
          Nie wiem, jakiego rodzaju zawiadomienia składał prof. Bojarski do tej pory; nie
          wiem również, co zamierza przedsięwziąć w tej sprawie, ale spieszę donieść, że
          przestępstwa zniesławienia i pomówienia są przestępstwami ściganymi tylko i
          wyłacznie z oskarżenia prywatnego. To pokrzywdzony sporządza i wnosi do sądu
          akt oskarżenia, on też występuje w roli oskarżyciela (prywatnego). Teoretycznie
          prokurator może wstąpić do takiego postępowania (gdy wymaga tego ważny interes
          społeczny), ale praktycznie prokuratorzy nie robią tego.
          Jest to więc tak uregulowane w prawie karnym, że osoba prywatna sama zajmuje
          się sprawą o zniesławienie.

          Co do wolności słowa (poprzedni Twój post) to zauważ, że wolność słowa to nie
          dowolność, nie może ona wiązać się z bezkarnym podawaniem nieprawdziwych lub
          tendencyjnie przedstawianych informacji.
          Prof. Bojarski został w tym artykule opisany w bardzo ciemnych barwach - jeżeli
          więc to nie jest prawda, to został obrażony, oszkalowany, a jego imię narażone
          na szwank; strata jest większa, gdyż nie jest osobą anonimową.

          A co do wyprowadzania analizy charakteru z nazwiska...wybacz, ale to śmieszne.

          h.
    • Gość: Cyrrus Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja IP: *.visp.energis.pl 09.03.04, 15:21
      No i dobrze. Gazeta opublikowała taki a nie inny tekst i teraz powinna
      ponieść tego konsekwencje. Zastanawiam się czy oni mają we Wrocławiu jakiegoś
      prawnika, który czytałby kontrowersyjne artykuły przed publikacją. Bo czegoś
      takiego jak tekst o Bojarskim to ja dawno nie widziałem, a w prawie prasowym
      grzebię się od lat kilku. Oprócz drastycznego błędu merytorycznego (wierzyciel,
      panie redaktorze, to ktoś trochę inny od dłużnika), można mu zarzucić
      podstawową rzecz. Chodzi o to, że dziennikarz nie wywiązał się z
      obowiązku "należytej staranności". A teraz prof. Bojarski "starannie" się po
      Gazecie przejedzie. I bardzo dobrze. Nic tak nie boli jak solidna wypłata na
      konto poszkodowanej osoby.
    • Gość: Gonzales I bardzo dobrze. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.04, 16:11
      Szczerze życzę powodzenia, Panie Profesorze.
      Mam nadzieję, że skutecznie pokaże Pan, że prawo dziennikarzy do wolności
      wypowiedzi nie może służyć do bezkarnego mieszania z błotem ludzi - niezależnie
      od ich statusu społecznego i naukowego czy też sprawowanej funkcji.
    • redakcja_wrw Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja 09.03.04, 17:56
      Gość portalu: doktor napisał(a):
      > Basiu, pogadaj z chłopcem, dobrze?

      Niedobrze.
      Ani ja Panu Basia, ani Tomasz Ziemba Panu chłopiec.
      Jeśli czuje się Pan tak związany z redakcją zachęcam do podpisywania się
      nazwiskiem.
      Barbara Piegdoń
      • Gość: sew Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.04, 20:45
        ton doktora nie taki, ale jest okazja by odnieść się do meritum sprawy. To
        chyba pierwszy wpis Pani Redaktor w tej sprawie. Czy Pani zdaniem artykuł był
        rzetelny? Czy czytała go Pani przed publikacją? Jakie argumenty przemawiały za
        publikacją?
        Pozdrawiam.
        P.S. Gratuluję przy okazaji ciągłej popularności forum. To fenomen- sprawdza
        się w wielu sytuacjach- także kryzysowych dla redakcji- a wtedy nie można
        milczeć bo to zła strategia PR- o czym redakcja wie doskonale.
        • malanna Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja 10.03.04, 07:04
          Dołączam się do apelau sew-a. Wydaje mi się, że taki artykuł nie powinien być
          zamieszczony. Także jestem ciekawa, jakie są kryteria dopuszczania materiałów
          do publikacji?, jaka jest dolna granica, której radakcja nie chce przekroczyć?
          czym musi "wykazać się" artukuł, by zasłuzyl na odmowę publikacji:
          - skarjną stronniczośicą (vide: materiał o prof. Bojarskim),
          - błahością tematu (np. porwanie "suni" dobermanki)
          - relatywizmem moralnym ("biedny" ciężko chory pan chyba z Legnicy, rencista
          pracował na czarno w Niemczech, na samochód skarczyło, na cło nie, potem groził
          pracownikom Urzędu Celnego...)
          - nierzetelnością,
          - nieznajomościa tematu?

          Myślę, że nie tylko ja czekam z niecierpliwością na odpowiedź.
          Z góry dziekuję
          a.
          • Gość: wicia Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja IP: *.wroclaw.mm.pl 10.03.04, 08:02
            To nie jedyny taki "kontrowersyjny" artykuł w mojej gazecie w ostatnim czasie
            (że choćby przypomnę mały skandalik z kryptoreklamą Allianze na pierwszej
            stronie). Widać, że dziennikarze to młodzi ludzie, wolontariusze, którzy nie
            mają pojęcia o konsekwencjach prawnych swoich wypowiedzi, a starszyzna
            redakcyjna jakoś zdaje się tego nie ogarniać. Dlatego trudno się dziwić, że
            ludzie pomówieni będą bronić swojej czci. Na kolegium redakcyjnym powinno się
            uczulać młodzież na odpowiedzialność za słowo.Pozdrawiam -
            Wasza wierna, mimo wszystko, czytelniczka.
      • henry.morgan Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja 10.03.04, 08:21
        Rozumiem, że czytelnicy nie zasługują na odniesienie się do meritum dyskusji,
        lepiej się obrazić za Basię i chłopca? To ma być właściwa i jedyna reakcja na
        problem? Gratuluję, serio, naprawdę nie spodziewałem się aż takiego zadufania.
      • map4 Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja 10.03.04, 11:15
        redakcja_wrw napisała:

        > Niedobrze.
        > Ani ja Panu Basia, ani Tomasz Ziemba Panu chłopiec.
        > Jeśli czuje się Pan tak związany z redakcją zachęcam do podpisywania się
        > nazwiskiem.
        > Barbara Piegdoń

        Szanowna Pani Redakor Naczelna,

        uprzejmie proszę o merytoryczne ustosunkowanie się do zarzutów. Jestem dogłębnie
        przekonany, że Pani wypowiedź pozwoli ujrzeć mi sprawę artykułu w innym świetle.
        Niestety, do chwili prezentacji poglądów redakcji zmuszony jestem wierzyć w
        nieprzychylną Pani wersję prezentowaną na Forum przez czytelników. Osłabia to w
        moich oczach Państwa wiarygodność, co z kolei karze zastanowić się nad
        celowością dalszego nabywania waszego produktu.

        Szanowna Pani Piegdoń,
        wierzę, że silna autorytetem i etosowym umiłowaniem prawdy osobiście dopilnuje
        Pani zamieszczenia na tym forum odpowiedzi redakcji, nie pozwalając na szerzenie
        -nieprawdziwych mam nadzieję- pogłosek i potwarzy o rzekomym dyletanctwie,
        miałkości intelektualnej oraz brakach warsztatowych podległych Pani pracowników.

        Ufam, że osobista Pani piecza nad przygotowaniem "company statement" pozwoli mi
        również na zbagatelizowanie wygłoszonych przez przedmówców zarzutów o
        domniemanym niedostatecznym nadzorze podległych Pani pracowników ze strony
        kierownictwa
        wrocławskiego oddziału "GW".

        Kciuki trzymając pozdrawiam,
        map4.
      • Gość: hanka Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 11.03.04, 15:19
        I co? I tylko tyle? Nic co do meritum?
        Pani czuje się urażona tonem formowicza, a może warto zastanowić się, jak czuje
        się osoba opisana w tak jednostronny sposób i jak czują się forumowicze, którzy
        proszą - raz na jakiś czas - o zabranie głosu w bulwersującej sprawie.

        Czekamy z niecierpliwością

        Pozdrawiam

        h.
    • Gość: Gonzales Stan redakcji: 13 obecnych, jeden osadzony ;). IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.04, 16:06
      • Gość: mol Re: Stan redakcji: 13 obecnych, jeden osadzony ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 19:24
        artykuł żenada , reakcja gw dno , proponuję przenieść red-ów z tego forum do
        cia leppera - tam pasują
    • Gość: rycho Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.04, 22:22
      Miałem przyjemność w czasie studiów na Wydziale Prawa poznać Pana Profesora
      Marka Bojarskiego osobiście - to jest wspaniały człowiek, niezwykle uprzejmy i
      życzliwy.
      Artykuł opublikowany w GW nie odbiega od żenującego poziomu prezentowanego
      przez lokalne dodatki do GW.
      Na pocieszenie dla Wrocławiaków dodam, że my, mieszkańcy Częstochowy, również
      na codzień stykamy się z dramatycznym wręcz poziomem tekstów zamieszczanych w
      częstochowskiej GW, a stronniczość i jednostronność wypowiedzi nie jest niczym
      nowym. Niestety w ostatnim czasie budowanie tekstu GW wokół wypowiedzi tylko
      jednej strony sporu jest normalne, choć oburzające.
      Ale jest też optymistyczna strona sytuacji - za kilka, kilkanaście miesięcy GW
      pójdzie na dno, przy tym pozimie to nieuniknione.
      • malanna Re: Bojarski vs. GW - Reaktywacja 11.03.04, 15:43
        Niestety, rychu, obawiam się, że Twoje przepowiednia sie nie sprawdzi -
        czytelnicy nie przesatną kupować GW ze względu na niski poziom dziennikarstwa w
        lokalonych dodatkach, ponieważ GW ma wiele zalet, których nawet tego typu
        materiały nie przesłonią. GW ma świetne materiały o kulturze i nauce,
        fenomelnalnych współpracowników i korespondentów (tu publikuje Kapiuściński,
        dla GW pisze Jagielski), udostępnia łamy pisarzom, filozofom, analitykom i
        politykom... i ma Duży Format.

        Pewnie będę dalej kupwać GW, choć - chętnie kupowałabym GW bez dodoatku
        lokalnego.
        To samo zapewne dotyczy dolnoślązaków mieszkajacych poza Wrocławiem - wieści z
        regionu pojawiają się tylko przy okazji powodzi lub innych nadzwyczajnych
        wydarzeń (oczywiście lekko przesadzam: są jeszcze recenzje teatralne). Z zasady
        redakacja nie rusza się poza Wrocław (poza panią redaktor M. z Wałbrzycha -
        chwała jej za to), skutkiem czego łamy "Gazety Dolnośląskiej" zapełniają błahe
        wieści, byle z Wrocławia. Zresztą tytuły działów mówią wiele, np. "wieści z
        osiedli".
        Czy nie lepiej byłoby zmienić nazwę na "Gazeta Wrocławska" i rozprawdzać tylko
        we Wrocławiu i okolicach?
    • wielki_czarownik Pani Piegdoń jest niewyuczalna 11.03.04, 15:49
      Już kilka razy forumowicze łapali wrocławską GW na pisaniu nieprawdy, stronniczości i manipulacjach (np. ja i sprawa Masy krytycznej - do znalezienia na forum - słowo kluczowe "manipulacja"). Niestety reakcja Pani red. Piegdoń jest nadal taka sama - zero odniesień merytorycznych, obrażanie się, ewentualna uwaga dająca do zrozumienia, że nikt nie musi czytać GW i...tyle. Tak samo mamy w tym przypadku.
      Coż... GW jest prywatną gazetą, my nie mamy obowiązku jej czytać... Z drugiej strony dziwne jest jednak to, że szefowie GW tolerują to, co się dzieje w naszym, wrocławskim dodatku... a potem się dziwią, że ludzie kupują "Fakt".
      Taka moja osobista uwaga do redakcji - jak nadal będziecie pisać teksty na podobnym poziomie i równie rzetelne to naprawdę któregoś dnia pójdziecie z torbami. I to szybciej niż się wam wydaje.
      Należy pamiętać, że wrogiem każdej organizacji jest skostnienie, niechęć do zmian i nieumiejętność przyznania się do popełnianych błędów.
      • henry.morgan Re: Pani Piegdoń jest niewyuczalna 11.03.04, 16:50
        Ja bym powiedział, że nie tylko niewyuczalna, ale i niezatapialna. Normalnie jak
        Ola Jakubowska, co chwila wpadka i żadnych konsekwencji służbowych, to SLD jest
        czy gazeta??

        Oczywiście, polityka zamiatania brudów pod dywanik w przypadku SLD specjalnie by
        nie dziwiła, natomiast w przypadku gazety, co mieni się opiniotwórczą, budzi
        cokolwiek zdumienie. Dysonans poznawczy, powiedziałbym.
        • Gość: Barbara Piegdoń Re: Pani Piegdoń jest niewyuczalna IP: *.wroc.gazeta.pl 11.03.04, 18:16
          Szanowni Państwo,
          serdecznie dziękuję za zainteresowanie. I tekstem, i tematem, i tym, jak
          wygląda praca w naszej redakcji. Bardzo cenię Wasze opinie - proszę wierzyć,
          zawsze są dla nas inspiracją do dyskusji i zachętą do dalszej pracy nad
          kształtem lokalnego wydania.
          Nie było mnie we Wrocławiu 36 godzin - nie mogłam zatem odpowiedzieć
          natychmiast.
          Jeśli ktoś z Państwa poczuł się tym faktem urażony - przepraszam.

          Odpowiadam na pytania dotyczące w/w tekstu - pytacie Państwo co ja myślę o tym
          temacie i jak go oceniam.
          Za wszystko, co publikuje Gazeta Wyborcza we Wrocławiu ponoszę odpowiedzialność
          bo taki jest obowiązek i przywilej redaktora naczelnego. Jeśli zatem ktoś czuje
          się dotknięty naszą publikacją, to ja właśnie jestem adresatem sprostowań i w
          konsekwencji ja odpowiadam za przed sądem za treść gazety. I nie jest istotne
          co w tej sprawie czy innej sprawie prywatnie uważam i co czuję, bo nie pytacie
          mnie Państwo prywatnie - zwracacie się do mnie, bo odpowiadam za treść gazety.

          Jeśli prawdą jest, że Pan Bojarski nosi się z zamiarem pozwania gazety
          [skądinąd wiem to wyłącznie od Państwa czyli z forum, nie zaś z oficjalnych
          pism skierowanych do redakcji] to wielce nieuprzejmym wobec niego i
          nieprofesjonalnym byłoby wyrażanie opinii na ten temat na Forum pomijając
          osobę, samego zainteresowanego.

          Zazwyczaj tego typu wymiana argumentów i opinii następuje za pomocą wymiany
          korespondencji z zainteresowanymi osobami, czasami pojawia się w formie
          komentarza czy listu otwartego na łamach gazety. To jest właściwa przestrzń
          rozmowy między dwiema zaangażownymi spór, konflikt czy polemikę stronami.
          Bohaterowie naszych tekstów mają prawo być pierwszymi adresatami takich opinii
          i nie powinni dowiadywać się z Forum, że redakcja w ich sprawie ma taki, a taki
          pogląd.

          Z dyskusji, jaka przetoczyła się przez Forum po publikacji tego tekstu wyraźnie
          wynika, że zdania Państwa są podzielone. Waszym przywilejem jest swobodna
          wymiana poglądów i nieskrępowana dyskusja na gazetowym Forum.
          Serdecznie do tego zachęcam, im wiecej bierze w niej udział osób tym lepiej -
          bo to dzięki Wam nasze forum żyje.
          Z wyrazami szacunku
          Barbara Piegdoń


          -
          • map4 Re: Pani Piegdoń jest niewyuczalna 12.03.04, 08:44
            Gość portalu: Barbara Piegdoń napisał(a):

            > Odpowiadam na pytania dotyczące w/w tekstu - pytacie Państwo co ja myślę o tym
            > temacie i jak go oceniam.

            Dokładnie w tym punkcie, jak to mawiają, jest pies pogrzebany.

            Z późniejszej części Pani listu (proszę o wybaczenie za tak ordynarne skrócenie
            Pani przemyśleń) wywnioskowałem jedynie, że stoi Pani na straży treści lokalnego
            dodatku "GW" i za nią odpowiada. Proszę wybaczyć mą prostolinijność, ale za to
            jest pani płacone dlatego też fakt ten nie jest dla nas żadną nowością. Ciągle
            jeszcze natomiast nie raczyła nas Pani poinformować jakie jest stanowisko
            redakcji w tej sprawie. Domyślać jedynie się mogę, że sprawa dla Państwa nie
            istnieje, dopóki do redakcji nie wpłynie sądowy pozew. Dziwnym mi się to wydaje,
            gdyż sądu, procesu, ewentualnego wyroku - czyli blamażu i odszkodowania można
            byłoby przynajmniej spróbowac uniknąć wdając się - tu na forum - w okładanie
            szlamem. Patrząc na problem z Pani, jak mniemam, punktu widzenia.

            Proszę potraktować mój list jako dobrą radę. Mediacja w sporze często pozwala
            zakończyć go, zanim do sprawy włączą się sędziowie i prawnicy. Trzeba tylko
            chcieć ze sobą rozmawiać. Forum pomoże, tego jestem pewien, choć wypowiadam się
            tylko w swoim imieniu.

            Uprzejmie proszę o potraktowanie forumowiczów jak osób dorosłych, którymi w
            jakiejś tam części na pewno są i odpowiedź na kilka, nieskomplikowanych przecież
            pytań:

            1. Czy redakcja dolnośląskiej "GW" zamierza ustosunkować się do postawionych na
            forum zarzutów ?
            2. Jeśli odpowiedź na pytanie pierwsze jest twierdząca: w jakim terminie
            zamierza Pani zająć w sprawie stanowisko ?
            3. Czy uważa Pani dotychczasowe postępowanie redakcji oraz jej kierownictwa
            (hmmm ... Pani osoby) za właściwe ?

            Pozdrawiam,
            miłego weekendu życząc,
            map4.
            • bolek5 Re: Pani Piegdoń jest niewyuczalna 12.03.04, 09:04
              Witam!

              A mnie się tekst Pani Redaktor podobał (w odróżnieniu od tekstu Pana Zięby ;)).
              Lojalność szefa wobec pracowników to dobra cecha. Podzielam również Pani
              opinię, że ewentualnego konfliktu sądowego z Prof. Bojarskim nie wolno wyciągać
              na forum. Ale ten konflikt to jedno, a zarzuty stawiane przez wzburzonych
              czytelników - to drugie. To, jak się będzie Gazeta tłumaczyła ze swojego
              wybryku przed Panem Dziekanem jest wypadkową obowiązujących przepisów i
              strategii procesowej. Myślę, że czytelnicy domagają się wyjaśnień mniej
              profesjonalnych a bardziej - by tak rzec - ludzkich. I - co więcej - mają do
              nich prawo.

              Pozdrawiam

              Bolek
              • Gość: Barbara Piegdoń Re: Pani Piegdoń jest niewyuczalna IP: *.wroc.gazeta.pl 12.03.04, 09:15
                :)
                • bolek5 Re: Pani Piegdoń jest niewyuczalna 12.03.04, 14:32
                  Witam!

                  Gość portalu: Barbara Piegdoń napisał(a):

                  > :)

                  :)

                  Bardzo lubię wymieniać uprzejmości z inteligentnymi ludźmi, ale chciałbym
                  jednak wrócić do tematu. Do pewnego stopnia rozumiem Pani postawę wobec plotek
                  o ewentualnym procesie. Czy jednak Pani Redaktor mogłaby obiecać sfrustrowanym
                  czytelnikom przynajmniej, iż - o ile do procesu nie dojdzie - zajmie Pani
                  stanowisko w nurtujących nas kwestiach?

                  Pozdrawiam

                  Bolek
            • Gość: Barbara Piegdoń Re: Pani Piegdoń jest niewyuczalna IP: *.wroc.gazeta.pl 12.03.04, 09:13

              > 1. Czy redakcja dolnośląskiej "GW" zamierza ustosunkować się do postawionych
              na
              > forum zarzutów ?

              Szanowna Pani, Szanowny Panie
              dziękuję za list - opdowiadam: na forum nie bedę się ustosunkowywać. W tej
              sprawie.

              Również serdecznie pozdrawiam, ale nim nadejdzie weekend mam przed sobą dziś
              prowadzenie jutrzejszego wydania. Życzę Pani, Panu dobrego dnia :)
              b.
              ps. Dziekuję za dobrą radę, ale Forum nie jest miejscem mediacji między
              oficjalnymi stronami sporu - jest wyłącznie miejscem swobodnej wymiany
              poglądów. Zdaję sobie jednak sprawę, że pilnie śledzonym przez wszystkich
              zainteresowanych, których również przy okazji pozdrawiam.
              • map4 Re: Pani Piegdoń jest niewyuczalna 12.03.04, 09:28
                Gość portalu: Barbara Piegdoń napisał(a):

                > ps. Dziekuję za dobrą radę, ale Forum nie jest miejscem mediacji między
                > oficjalnymi stronami sporu - jest wyłącznie miejscem swobodnej wymiany
                > poglądów.

                Przekładając to na język zrozumiały dla wszystkich otrzymamy coś w stylu:
                "Redakcja dolnośląskiego dodatku GW nie jest zainteresowana polubownym
                załatwieniem sprawy".

                Poczekamy, zobaczymy.
                Ciekawe, jak wasz adwokat będzie śpiewał w sądzie. Już się cieszę na obszerne i
                obiektywne relacje z procesu w GW.

                Powodzenia i pięknej pogody życząc,
                pozdrawiam
                map4.
          • Gość: sew jest odpowiedź jest ok IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.04, 13:23
            i tak od razu trzeba było (internet jest wszędzie)- a tak kilka dni i wizerunek
            ostrzelany.
            Odpowiedź jest ok, bo formalizuje spór- w tym przypadku bardzo wskazana droga.
            Nie sądziłem, że Pani wda się w dywagacje bo przecież
            "nie jest istotne co w tej sprawie czy innej sprawie prywatnie uważam i co
            czuję, bo nie pytacie mnie Państwo prywatnie - zwracacie się do mnie, bo
            odpowiadam za treść gazety." Ale przestrzeń internetowa nie jest formalna.
            Forum jest popularne walczy o nowe role- nie formalne.
            Może można było odpowiedzić jako szef gazety?
            ("Jako szef uważam tekst za dobry/średni/zły")
            Jest to przyczynek do temetu jak czytelnicy mogą komunikować sie ze "swoją"
            gazetą. Czy aby szef(owa) odpowiedział(a) potrzeba jakieś akcji protestacyjnej?
            Jakiejś zmasowanej liczby listów do redakcji? Takimi listami są wypowiedzi na
            forum- które GW skądinąd drukuje- ale bez opinii o pracy dziennikarzy....
            dlaczego? Jeśli Pani Redaktor może podyskutować (już po wydaniu gazety :-)) to
            prosze o Pani zdanie jaka jest rola czytelników w ocenie pracy redakcji (czy
            tylko poprzez kupno gazety lub nie i sprawa zamknięta? polecam rozmowę
            Najsztuba z Łuczywo w nowym "Przekroju"). Możemy nawet przenieść ją na nowy
            wątek by nie tkwić przy "Bojarski casus". Gdzie jest przestrzeń by szef medium
            odpowiadał na pretensje czytelników którzy nie chcą mieć tylko wyboru: kupić
            nie kupić? To Fakt, że to nie wybór.
            Następny akapit to trochę niekonsekwencji bo jednak lekko wdaje sie Pani w
            komentowanie domniemnaego postępowania profesora.
            • bolek5 Re: jest odpowiedź jest ok 12.03.04, 14:38
              Witam!

              Gość portalu: sew napisał(a):

              > (...) To Fakt, że to nie wybór.

              ;DD Próbowałeś zaczepić się w reklamie? Moim zdaniem kariera gwarantowana ;)

              Pozdrawiam

              Bolek
            • Gość: Barbara Piegdoń Re: jest odpowiedź jest ok IP: *.wroc.gazeta.pl 12.03.04, 15:31
              Gdzie jest przestrzeń by szef medium odpowiadał na pretensje czytelników którzy
              nie chcą mieć tylko wyboru: kupić nie kupić? To Fakt, że to nie wybór.

              Bardzo chętnie o tym na Forum porozmawiam, odpowiem na pytania, na które da się
              odpowiedzieć.
              [Aczkolwiek kilkuletnie doświadczenie pokazuje, że im mniej się na Forum
              pojawiam tym lepiej. Jestem pewna, że naczelni, którzy nie prowadzą e-dyskusji
              o swojej gazecie spokojniej śpią. I co ciekawe, nikt nie ma do nich o to
              pretensji...]
              • Gość: sew Re: jest odpowiedź jest ok IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.04, 21:30
                > Bardzo chętnie o tym na Forum porozmawiam, odpowiem na pytania, na które da
                się odpowiedzieć.

                to już dopływamy do jednej przystani. Ale na które pytania da się odpowiedzieć
                a na które nie?
                to na tym wątku czy na osobnym? I czy pytanie: czy tekst "Prawo i pięść" był
                rzetelny czy nie? jest do odpowiedzenia czy nie?

                Pani Redaktor doskonale wie, że obecność Pani na forum czyni go bardziej
                atrakcyjnym i .... wystarczy na początek. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka