wonderdummy 19.06.10, 09:10 Wcale nie pociesza, że "ma mieć". Na przykład, Wrocław ma też mieć tramwaj plus. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
siaputka Pan Zaleski jest nierobem... 19.06.10, 09:48 a dodtego komunistą. Trzeba go odwołać z funcki ODRA 2000 bo nic przez 10 lat nie zrobił wielkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
xyzonline Re: Pan Zaleski jest nierobem... 19.06.10, 14:49 Życzył bym sobie i mieszkańcom Wrocławia, aby Autor tego stwierdzenia, był choć w 10-ciu procentach tak pracowitym, jak prof. Zaleski. Wtedy byłoby więcej efektów, a znacznie mniej krytykanctwa. Tym niemniej,Autorowi życzę zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubu król SPoko.. za 4 lata.. IP: 109.199.3.* 19.06.10, 18:35 Władza zakupi materace i pontony w Biedronce wyprodukowane okazyjnie w Chinach i rozda potrzebującym... :P i zrobią festyn dla wyborców z piosenką przewodnią..: "maciek ,ja tylko żartowałem..." www.youtube.com/watch?v=oGZCMWtYy7w Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok interesujący wywiad o sprawnych inaczej biurokra- 19.06.10, 10:32 tach. Ciekawi mnie, co porabia obecnie były wojewoda Grzelczyk (a wiecie z jakiej partii on jest?) lub kolejny doopek Podgajniczak............ Kto jest za centralizacją? Która partia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: powodzianin Re: interesujący wywiad o sprawnych inaczej biuro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 11:38 Widomo było od 2001 roku, że tam budować się nie powinno. Ok. To dlaczego Dutkiewicz zwala na poprzedników ? !!! ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
nomina Akcja była sprawna? 19.06.10, 12:16 Akcja była sprawna? Chyba na blogu wroclawzwyboru.blox.pl, bo włodarze i oficjalne media dali ciała - nic nie było wiadomo! Akcja była sprawna? Zwłaszcza jak prezydent zapewniał, że Kozanów jest bezpieczny, a gdy dwie godziny później został zalany, stwierdził, że wody miało tu nie być. Niechże się pan profesor nie ośmiesza, bo jako koordynator chyba doskonale wie, jak przebiegały akcje w 1997 i 2010 i kto tak naprawdę nimi koordynował (13 lat temu TV Echo, w tym roku - blogowicz-pasjonat, wrocławskie radio i trochę włączała się jedna z lokalnych gazet). A administracja oficjalna nawet nie umiała dostarczyć wrocławianom wydolnego serwera i aktualnej strony www! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok nomina, nie rób sobie żartów! 19.06.10, 14:18 porównywanie obu powodzi jest kompletnym idiotyzmem! Albo jesteś za młody/młoda, albo cierpisz na amnezję! Więc, nie pisz bajek. Organizacja walki z powodzią 2010 była niemalże perfecyjna, podczas gdy tamta powódź to był szczyt chaosu, porównywalny pewnie z ucieczką sanacji w 1939. A ukoronowaniem było słynne przemówienie odzianego na biało premierzyny z tekstem, że trza siem ubezpieczać......... To, że zalało Kozanów w 2010? A i bardzo dobrze! Powinno zalewać ciągle, aż działkwiczowskie robaki zrozumieją, że istnieje również coś takiego jak dobro wspólne, a mieszkańcy Kozy zrozumieją, że ich obowiązkiem jest również zadbać o swoje dobro. Co oni robili prze 10 lat? Czy interesowali się stanem zabezpieczeń? A może powołali jakąś akcję: Nigdy więcej powodzi na Kozanowie? Skoro spali 10 lat snem zadowolonych.......... Proponuję czytać wywiad z Zalewskim conajmniej 100 razy, może wówczas wyciągniesz jakieś sensowne wnioski! A wnioski są zatrważające! Temu winni wszystkiemu są urzędnicy i ich samozadowolenie. Tak długo, jak nie pojmiemy tej okrutnej prawdy i nie będziemy kopać po tłustych zadach urzędniczych, tak długo będą nas robić w konia. A powodzie są takim samym zjawiskiem natualnym jak wszystko inne! I trzeba nauczyć się z nimi żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: nomina, nie rób sobie żartów! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 19.06.10, 15:23 do 1410_tenrok Ja akurat brałem czynny udział i w 1997 roku i 2010 roku w akcji przeciwpowodziowej i odniosłem zupełnie inne wrażenie. Obie powodzie są nieporównywalne - primo ze względu na sam przebieg działań (choćby problem Łanów) uzależniony od wysokości fali i stanu urządzeń hydrotechnicznych, oraz świadomości co do rzeczywistego zagrożenia - czyli zwiększonej mobilizacji służb.; secundo - ze względu na zabezpieczenie środków łączności (net, komórki) których wtedy było jak na lekarstwo - porównaj sobie przesyłanie informacji wtedy i dzisiaj; tertio - ze względu na powołane )choć nie zawsze kompetentne) służby mające zapobiegać właśnie powodzi. Skala powodzi w 1997 i droga dostania się wody do miasta była zupełnie inna. Przy takiej sytuacji jak ówcześnie dzisiejsza organizacja nie zdałaby egzaminu - brak bowiem było osób/podmiotów faktycznie panujących nad koordynacją zadań poszczególnych służb oraz ochotników. Przykro mi to mówić jednak wyglądało to w 2010 tak jak 1997 - 80% pracy realizowało "pospolite ruszenie" Ale każdy wie swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok kolejny kpiarz! 19.06.10, 16:05 podaje przykłady: 1. Na dzien przed powodzią na grobli Łanieskiej pracowało kilkuset strażaków oraz żołnierzy (ze Swietoszowa). Był ciezki sprzet. worki, piasek............ 2. Na Wielkiej Wyspie w chwilę po telefonie przywożono nowiutenkie worki, piasek, folie (czyli gdzie ktoś je uprzednio zmagazynował!). 3. Istniało centrum, z którym można było sie dogadać oraz nikt nie uciekał (np. policja w 1997 roku) 4. Wszelkie instalacje hydrotechniczne (jazy, śluzy) były odpowiednio przygotowane i zabezpieczone. Z tego tytułu nie poniesiono żadnych strat. Już te trzy przykłady pokazują, odmienną sytuację. A jak było w 1997 roku? 1. Jakis idiota zarządził zamknięcie sluz oraz jazów, jeszcze bardziej podnosząc poziom wydoy, oraz w efekcie doprowadzając do uszkodzenia kliku jazów....... 2. W trakcie walki o Ostrów Tumski na gwałt szukano worków oraz piasku......... 3. Wojsko nie wiedziało, co robić. 4. Wojewoda kłócił sie z prezydentem.......... 5. nie było żadnych informacji 6. Policja wyłączała swoje telefony każdego dnia od godziny 17-18 do 7.00 rano.......... 7. Zasadnicza kwestia: w ciągu lat 1945-1997 nigdy nie stworzono planu procedur obrony przeciwpowodziowej......... Jakoś wolano tworzyć inne plany......... Po 1997 roku taki plan stworzony i jakoś zafunkcjonował on dla całego kraju. A, że powódź była wielka, to i skala była znaczna. W porównaniu do tego, co było w 1997 to można być szczęśliwym, że jednak ktoś z tamtej powodzi wyciągnął wnioski. To tylko parę kwiatków z roku 1997. Droga dostania sie wody do miasta w 1997 roku była dokładnia taka sama - ODRA! PS. Wszędzie na świecie w trakcie katastrof wiele zależy od wolontariuszy. Ale każdy wie swoje.......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: kolejny kpiarz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.10, 17:05 Do tej beczki miodu dodałbym łyżkę dziegciu, bowiem worki nie tyle "przywożono", co trzeba było sobie je przywieźć samemu ze Strzegomskiej. I worki, i częściowo piasek woziły prywatne samochody. Koordynacji niestety nie było prawie żadnej, dopiero w sobotę po południu widziałem jednego strażaka, który przyszedł popatrzeć jak zasuwają setki ludzi na wałach na Wojnowie. I chwała mu za to, ale nie wiem po co przyplątała się za nim jakaś telewizja z kamerami. Gdyby przyszła taka woda jak w 1997, to popłynęlibyśmy tak samo jak wówczas, nie mam co do tego złudzeń. Być może centrum obroniłoby się lepiej, ale "wlotówki" i "obrzeża" poszłyby pod wodę aż miło :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r0b0l Re: kolejny kpiarz! IP: *.e-wro.net.pl 19.06.10, 19:07 prawdę powiadasz, gdyby wody było tyle co w 1997 to bylaby klęska dla miasta. Tu i tam może nie zalałoby centrum ale pozostałe rejony jak najbardziej. Nic straconego, klimat zwariował i jeszcze w tym roku może się zdarzć powtórka. Swego czasu Zaleski na okrągło opowiadał ile robi i njpierw był program 2000, potem 2002, potem zdaje się jakiś pośredni a na końcu 2006. Mam nadzieję że teraz powstanie wał wokół Kozanowa, wczoraj tam byłem i na ogródkach dalej stoi cuchnąca bryja więc wątpię żeby działkowicze wrócili. A inne miejsca będące zagrożeniem nasze władze kochane może też zaczną łatać zamiast chrzanić o kolejnych programach odra ileśtam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blecharz Re: kolejny kpiarz! IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.10, 10:46 Trzeba bylo sobie przywiezc ? W wielu miwjescach bylo jak na osobowicach. Ratunku 2m zostalo do przelanie, ukladajmy worki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: kolejny kpiarz! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 19.06.10, 22:59 Trudno chyba zrozumieć "tenrokowi" iż skala zjawiska była większa w 1997 roku a i to że sam Wrocław został niezalany obecnie wynikało z ilości wody przepływającewj przez Wrocław wtedy i teraz. 12 lipca 1997 pękł wał w okolicach siechnic (4-5 nad ranem) a następnie cofka na Kozanowie, By uratować miasto wysadzono wały na Rędzinie lecz zdaniem wielu ekspertów zbyt późno to zrobiono, a wcześniej też próbowano bezskutecznie wysadzić wały w Łanach (protesty mieszkańców to uniemożliwiły). Fala powodziowa przewyższała wysokość wałów o 30 do 50 cm - a więc woda często przelewała się przez wały (zobacz opinie naukowców z PWr z tego czasu) - albo zobacz ten fragment www.youtube.com/watch?v=z2u_l5WsAJM&feature=related Koordynacja na zalanych terenach Wrocławia przy braku środków łączności była poważnie utrudniona - a przecież do tego w pewnym momencie Wrocław podzielony był na dwie części. itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: kolejny kpiarz! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 19.06.10, 23:14 Trudno chyba zrozumieć "tenrokowi" iż skala zjawiska była większa w 1997 roku a i to że sam Wrocław został niezalany obecnie wynikało z ilości wody przepływającewj przez Wrocław wtedy i teraz. 12 lipca 1997 pękł wał w okolicach siechnic (4-5 nad ranem) a następnie cofka na Kozanowie, By uratować miasto wysadzono wały na Rędzinie lecz zdaniem wielu ekspertów zbyt późno to zrobiono, a wcześniej też próbowano bezskutecznie wysadzić wały w Łanach (protesty mieszkańców to uniemożliwiły). Fala powodziowa przewyższała wysokość wałów o 30 do 50 cm - a więc woda często przelewała się przez wały (zobacz opinie naukowców z PWr z tego czasu) - albo zobacz ten fragment www.youtube.com/watch?v=z2u_l5WsAJM&feature=related Koordynacja na zalanych terenach Wrocławia przy braku środków łączności była poważnie utrudniona - a przecież do tego w pewnym momencie Wrocław podzielony był na dwie części. itd. itp. acha i skąd oni w 1997 roku mieli w dniu powodzi worki we wrocku? z piaskiem! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok iznowu kolejny kpiarz, tym razem jarek! 20.06.10, 13:45 zacznijmy od worków: 1. w 1997 roku worków po prostu nie było! Nikt nigdy nie pomyślał o jakis tam workach workach! W magazynach OC ich nie było! Zamiast tego były stare maski gazowe i podobnie bzdety! A skąd były worki? Jakbyś w owym cziase tu mieszkał, to byś słyszał apele do różnych firm o wydobycie worków spod tak zwanej ziemi. My sypalismy piasek do worków dostarczanych przez młyn oraz przez firme sypiącą ryż.......... Czesto słyszelismy od odpowiedzialnych ludzi takie oto zdanie: "a co ja panu te worki mam urodzić?". 2. Przed powodzią 1997 roku nikt nie przygotowywał miasta do powodzi. Przykłady podawałem. 3. Gdyby w 2010 roku była taka powódz, jak w 1997 roku, to wiem, że straty byłyby dużo mniejsze, ponieważ w 2010 roku istniał plan walki z powodzią. I nikt nie powodował spiętrzania wody na jazach. 4. W 1997 roku pamiętam doskonale, kiedy mosty warszawskie we Wrocku były jedynymi mostami na długości 180 kilomettów rzeki, powstał gigantyczny korek. Nikt nie postawił tam ani policji, ani wojska, aby to rozładować. Tam sie działy dantejskie sceny, a policja odwracała sie i udawała, że jej nie ma. Na ulicę hubską nie można było sie dodzwonić. 5. Odnośnie telekomunikacji. już wówczas były telefony komórkowe różnych sieci. Ja miałem wówczas komórkę Plusa. Więc, nie była to kwestia wysokości wody, ale kwestia totalnego burdelu i bezhołowia! Rozumiem jarusiu, że nie zamierzasz tego pamiętać. Jednak mówienie, że teraz jest gorzej niż wtedy - to jaja. A ciągłe wracanie do idiotycznych Łanów pokazuje, że mało masz wiedzy o faktycznym przebiegu tej powodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blecharz Re: nomina, nie rób sobie żartów! IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.10, 10:44 Dobrze powiedzial z tym ubezpieczeniem, ale tylko inteligentni to zrozumieja. FDlatego w tym kraju nadal czekamy z mega waznymi reformami. Juz 20 lat. brawo Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok oczywiscie, że swietnie powiedział, w sytuacji 20.06.10, 13:49 kiedy woda wlewała sie do Nysy, zalany był Racibórz, Kłodzko, Kędzierzyn Koźle i były już ofiary smiertelne, a dziesiątki tysięcy hektarów stały pod wodą. Cimoszewiecz zachował sie wówczas jak warszawski cham i bydlak. Mam nagraną wypowiedź tego aroganckiego buca! To była najwieksza powódz w trakcie ostatniego 1000-lecia, a władza guzik sobie z tego robiła. Rząd sld traktował to jak dobrą zabawę. Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Już za cztery lata, już za cztery lata.... 19.06.10, 12:42 Wrocław będzie mistrzem świata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: Już za cztery lata, już za cztery lata.... IP: *.ip.netia.com.pl 19.06.10, 22:46 Już za cztery lata, już za cztery lata....Wrocław będzie miastem długów. Za stadion trzeba będzie płacić raty, dochodowy nigdy nie będzie, obwodnica do spłacenia. Platforma ukręci już swoje lody i odejdzie w niepamięć. Unia nie dofinansuje bo inni potrzebują kasy. Jak widać niewesoło się to zapowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: momus to samo mówił po powodzi '97. Wieloletnia pensyjka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.10, 12:49 i od nowa. to jest życie. Jak w słynnych dynaminicznych spółkach. Odpowiedz Link Zgłoś
elektryczny.klecznik Gdzie konsekwencje? 19.06.10, 13:08 Skoro sprawą zajmowały się osoby niekompetentne, to konsekwencje powinny ponieść albo one, albo ci, którzy te osoby zatrudnili do tej roboty. Bo rozumiem, że opłacane były z m.in. moich podatków i w związku z tym czuję coś w rodzaju obrzydzenia do odpowiedzialnych za ten burdel. Odpowiedz Link Zgłoś
r0b0l Zaleski i kolejne programy Odra 20... 19.06.10, 15:40 największym nieudacznikiem ten byly wojewoda i jego pomysły. Kto temu tępakowi pozwolił skończyć studia a potem mu jeszcze dał tytuły naukowe???? może od razu program Odra 2122 bo wtedy na pewno Niemcy przyjdą i naprawią Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quba Re: Zaleski i kolejne programy Odra 20... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 16:31 Dokładnie tak ! Zaleski to cham , bufon i kompletny nieudacznik . A jaki skromny : ,,o karierze'' w NFOZ nic nie wspomniał ? Teraz czepia się Grzelczyka , a co on zrobił jako szef ODRA 2006 ? Każdy kurdupel to podła menda ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Zaleski i kolejne programy Odra 20... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.10, 17:12 Ale co do Grzelczyka ma rację, ten wyjątkowy palant szkodził miastu jak tylko mógł i potrafił. Pamiętam dobrze jego próbę z przekazaniem zarządzaniem "Programem Odra" (i pieniędzy z tym związanych) do Wawy głównie po to, żeby dopiec "innej opcji". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: furora ma mieć - na 100% IP: *.magma-net.pl 19.06.10, 17:20 Wrocław - Mistrz Polski w Wizualizacjach :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: ma mieć - na 100% IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.10, 17:27 Będzie miał, będzie. Wrocław nie ma mistrzostwa w wirtualizacjach, poszukałbym raczej np. dużo dalej na wschodzie ;P I przynajmniej własne projekty realizuje przede wszystkim za swoje, nie nawołując do ogólnonarodowej zrzutki na to czy tamto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;-0 Re: Za cztery lata Wrocław ma mieć ochronę przed IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.06.10, 19:03 jest skutek likwidacji technikum zeglugi... laniem wody przy odrzanskim korycie bezpieczniej nie bedzie... jako laik zaproponuje wybudowanie nowego kanału pp na widawie z ujsciem poza janówkiem wtedy jst szansa obrony skutecznej miasta no i oczywiscie budowa zbiorników retencyjnych.... Odpowiedz Link Zgłoś
ddyzma5 Re: Za cztery lata Wrocław ma mieć ochronę przed 19.06.10, 19:08 Fundusze europejskie nie zostały wykorzystane i przepadły. Dzisiaj sytuacja jest znacznie inna, UE stoi na rozdrożu. Coraz częściej mówi się o uzdrowieniu sytuacji, w której inni nie będą pracować na nierobów, a w UE nie brakuje takich krajów. Dziś z rana byłem na zakupach i w całym mieście wiszą nowe bilbordy mówiące o tym od czego UE nieuciekanie. Poniżej jest zrobiona fotka tych bilbordów. Jesień i zima tego roku będzie bardzo długa i ciężka na salonach polityki w UE. Przyszłość UE będzie ograniczać się do czterech krajów o zdrowych gospodarkach. Odpowiedz Link Zgłoś
zeziufive Za cztery lata Wrocław ma mieć ochronę przed po... 19.06.10, 19:46 Prawdziwym kluczem do solidnego umocowania nieomal mentalnego ochrony przeciwpowodziowej Wrocławia jest uznanie powodzi, za największe realne zagrożenie dla istnienia miasta. By uruchomić natarcie sił natury w tym wydaniu - wystarczy obecnie ledwie kilka dni intensywnych opadów w górnym dorzeczu Odry, rozpaczliwe zrzuty masy wodnej przez czeskie zbiorniki, czy solidne oberwanie chmury nad aglomeracją wrocławską. Tutejszy węzeł wodny jest nieomal korkiem w śląskiej wannie przebiegającej na ukos przez połacie dolnośląskie. Wszystko co tylko przyjmie masy wody w nieomal całym regionie powyżej Wrocławia - praktycznie ruszy z impetem w miasto. Kontreakcja ludzi gubi się nieomal w pakiecie startowym: kompetencyjki i ambicyjki - dąsy i pąsy w decydenckich gabinetach z pyskowaniem na ekranie: a zagrożeni bez oglądania sami ruszają na wały do boju... Te kilka wcześniej wskazanych dni natarcia żywiołu musi przede wszystkim zwalczyć urzędniczą inercję i indolencję (może rozejdzie się i będzie taniej?). Gdy już przekona o swej bezkompromisowej mocy - nawet wtedy miast sygnałów pomocy do statystycznych ofiar kierowane są sygnały o wzajemnych oskarżeniach wybrańców demokracji. Zapewnienia pana Zalewskiego, że zrobiono to i tamto trudno fachowo podważać: wiemy natomiast nadal, że nie zrobiono choćby większości tego co zamierzano (Program ODRA 2006) mimo, że europieniądz sukcesywnie wpływa coraz bardziej na nasze (bezpośrednie) otoczenie. Warto tu jednak przy okazji coś dodać: z mocy zaradczych miasta zniknie na dniach struktura lotnicza Sił Zbrojnych zgrupowana na wrocławskich Strachowicach. Miasto z regionem zostaje właściwie obdarte, z bardzo skutecznego elementu reagowania kryzysowego (tak fachowo nazywa się m.in. walki z żywiołami), którego obecność tak bardzo się zaznaczyła w 1997 r. Obecnym falom powodziowym już nie towarzyszyły tak masowe wyloty ze Strachowic: pustoszejące hangary pozostają na dniach jedynie jako (pamiątkowe?) budowlane zaplecze dla pozostałej i zupełnie nielotnej tutejszej strukturki Sił Powietrznych. Dla miasta z takim położeniem i doświadczeniem walki o przetrwanie z wielkimi wodami - to bardzo nieperspektywiczna decyzja. Kroniki wskazują, że średnio cztery razy na stulecie miasto zmagało się z powodziami. Obecne koryta Odry w obecnych granicach nieomal centrum miasta, to też efekt przelania się rzeki z dopływami w XVIII wieku. Tak więc, ogólne niemoce Resortowej Rz-plitej nadal rozdrabniają wysiłek populacji by wreszcie... miast wody, przybywać zaczęło rozsądku. Doświadczenia (smutne) popowodziowych refleksji sprowadzają się do konstatacji, że wielka woda staje się jedynie wodą na młyn politykierskich gierek z perspektywą zbiórki przy urnach nadal tumanionego na koszt własny potencjalnego podatnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krecik poglebiac koryta, zamiast podwyzszac waly IP: *.opera-mini.net 19.06.10, 20:04 za 4 lata są następne mistrzostwa świata :)) ( piłkarskie ) aby coś we wrocławiu było za 4 lata, musiało być zaczęte w 1995r. trzeba sięgnąć po archiwa, poczytać gazety sprzed 15 lat, a dowiemy się co zostanie zakończone w 2014. jeśli zaczyna się o czymś mówić teraz, to znaczy że może będzie gotowe po 2030r. czas we wrocławiu płynie wg innej miary. szanse są zerowe, aby cokolwiek ważnego stało się w ciągu 4 lat. o obwodnicy wrocławia mówiło się już w 1992r. zdrojewski, hu.kowski, du.kiewicz opowiadali przez wszystkie lata o obwodnicy. miała być w pierwszej kadencji du.kiwicza. potem miała być do 2008. mamy połowę 2010r, i jak będzie na koniec 2011r, to będzie to i tak wielki sukces. a jak będzie w 2012, to się okaże że będzie płatna. o czym było głośno w ostatnich doniesieniach prasowych i wpisach na forum :(( dokładnie tak samo będzie z opowieściami o zapobieganiu powodziom. zerowe szanse. żadnych szans. to przekracza jakiekolwiek możliwości administracji państwowej, lokalnej, samorządowej. to jest ponad jakiekolwiek możliwości jakiegokolwiek urzędu, polityka, wojewody, .. a może zamiast sypania coraz wyższych i coraz szerszych wałów, ZACZĘTO BY OD POGŁĘBIANIA RZECZNYCH KORYT ?? przecież polscy politycy są znakomicie wyszkoleni w kopaniu dołków, ryciu, podkopywaniu, wygryzaniu i zagryzaniu. niech część energii przeznaczą na pogłębianie rzecznych koryt !! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi 4 lata? 19.06.10, 22:45 to dość czasu żeby snuć śmiałe plany i kasować za nie sporo kasy ... a w wykonie utopić następną ekipę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rewolucja Za 4lata moze Wroclaw calkowicie byc zalany IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.10, 08:41 nono widze ze myslenie o nie bieskich migdalach tam w urzedzie trwa i napelnia kieszenie!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Re: 4 lata? IP: *.opera-mini.net 20.06.10, 08:54 Panie Zaleski Pomocnicy Pana Zaleskiego Panie Redaktorzy Zróbcie donos. Pomyślcie trochę, zanim wydacie miliardy ( bo 10 lat temu było to pół miliarda, teraz jest miliard, a za 10 lat będzie 2,5 miliarda Euro ) Poczytajcie. Zróbcie wycieczkę nad Ren. Porozmawiajcie z Niemcami. Zobaczcie jak można taniej, lepiej, rozsądniej. Wydajemy miliard Euro , bo to ambitne zadanie. Wydajemy miliard, bo nie mamy wydać na nic innego. Jesteśmy bogaci i stać nas na to. Niemcy, biedni Niemcy nie mają pieniędzy. Nie są w stanie wydawać miliardów. Więc wydają miliony. Ale na przywrócenie naturalnego biegu rzeki. O czym można poczytać tu : Projekt „Żywy Ren” zakłada także odtworzenie lub stworzenie naturalnych łęgów i łąk czy ruchomych wysp żwirowych (poza głównym korytem rzeki), ekologiczną przebudowę istniejących obiektów, jak ostrogi, oraz rewitalizację starorzeczy. Na terenie Francji i Niemiec trwa odzyskiwanie 6,8 tys. ha powierzchni zalewowych, które zatrzymają 260 mln m. sześć. wody. Tam, gdzie to możliwe, wały odsuwane są od rzeki, powstają też poldery, czyli duże fragmenty dolin rzecznych zamknięte ze wszystkich stron obwałowaniami. Gotowe są już poldery Altenheim i Sollingen/Greffern o łącznej powierzchni 1000 ha – dzięki nim miasta poniżej Iffezheim znowu nie muszą się bać każdego wezbrania Renu. Realizację całości powierzono organizacji NABU (Naturschutzbund Deutschland – Związek Ochrony Przyrody w Niemczech), a wsparcia udzieliły fundacje federacyjne i prywatne oraz UE. Koszty projektu, w wysokości niecałych 1,4 mln euro, były przy tym raczej niewielkie. Jak podkreślają inicjatorzy projektu, kluczem do sukcesu było włączenie do akcji lokalnych społeczności i samorządów, które uczestniczyły w przedsięwzięciu już w fazie planowania. Ren nie jest jedyną niemiecką rzeką, która powoli powraca do naturalnych zwyczajów. W wielu miejscach w Niemczech, np. nad Fuldą czy Bauną, zrywane są betonowe progi, likwiduje się trapezowe przekroje koryt, powstają lasy łęgowe. Największy projekt tego typu realizowany jest jednak od 2005 r. w dolnym dorzeczu Haweli, na styku Brandenburgii i Saksonii-Anhalt. Do roku 2021 zrealizowany tam zostanie ambitny plan zatrzymania degradacji rzeki i stworzenia warunków do wegetacji dla zagrożonych gatunków. Tu działania obejmą aż 90 km brzegu, a koszty projektu wynoszą 24 miliony euro. Podobnie jak nad Renem, celem jest rozebranie części obiektów i umocnień, przyłączenie starorzeczy, odtworzenie pobocznych koryt i budowa ułatwień dla wędrówki ryb. – Ten projekt ma znaczenie międzynarodowe. Niemcy mogą stworzyć przykład dla innych regionów – przekonuje kierownik projektu „Renaturyzacja Dolnej Haweli” Rocco Buchta. Całość na: tygodnik.onet.pl/31,0,47376,zloto_renu,artykul.html Czy mam podać numer konta, abyście przysłali mi 1% z zaoszczędzonych wydatków ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hydraulik kolejną fontannę se kupcie IP: *.173.15.199.tesatnet.pl 20.06.10, 09:15 jak w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żart na bok Re: kolejną fontannę se kupcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 10:30 Powódż 1997 to 3.700 m 3 na sekunde. W 2010 zlewdwie ok. 4.000 m3. Porównywanie więc obu wydarzeń to wynik nadwyczjnej ślepoty. Po drugie: cały system obrony miasta leży przed miastem a nie w mieście. Po trzecie szacun dla Zdroja za wybudowanie wału przeciwpowodziowego na wyspie piaskowej (zdążył tuż przed powodzią) i słuszne potępienie PIS-owskich działaczy za zablokowanie realizacji programu ODRA 2006. A właściwie oni nic nie umieli zrobić i tak jest do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joasia Re: kolejną fontannę se kupcie IP: *.opera-mini.net 20.06.10, 11:30 Fragment wypowiedzi zaleskiego : Mamy do czynienia z niesprawną administracją. Instytucją spinającą decyzje i przepisy środowiskowe oraz zajmującą się realizacją inwestycji miał być Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej. Pierwotnie zakładano, że zostanie powołany już w 1998 roku, a stało się to dopiero w 2006 roku. Przez kolejne lata ta instytucja cały czas uczyła się tego, aby zacząć sprawnie funkcjonować. To problem niesprawności państwa, czyli silnej resortowości i niesprawnej administracji targanej politycznymi zawieruchami lub reorganizacjami, które niczemu nie służą. ( koniec cytatu ) NIE ZROBILI PRZEZ 12 LAT, TO NIBY SKĄD MAJĄ ZROBIĆ W 4 LATA ?? W tym kraju nikt nie rządzi. W gruncie rzeczy, chodzi głównie o to, aby ekipa będąca chwilowo przy korycie, załatwiła sobie posady gdzie się da, i odłożyła sobie na trudniejsze czasy gdy znowu będzie w pseudoopzycji. W dooopie mają powodzenie państwa i społeczeństwa, bo wiedzą że tu się nie da nic zrobić. Więc koncentrują się na tym co jest możliwe i trwają przy korytach tak długo jak się da. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Jak to z wałem w Łanach było? 20.06.10, 14:23 Może p. Zaleski powie nam jak to było z wysadzaniem wału w Łanach w 1997 roku? Mnie to bardzo ciekawi, bo różne wersje po mieście krążą. Odpowiedz Link Zgłoś
redaktor-4 Za cztery lata Wrocław ma mieć ochronę przed po... 21.06.10, 09:31 Bajki Zaleskiego. Jak można w ogóle rozmawiać w ten sposób z osobą odpowiedzialnym za zalanie Wrocławia w 1997r i nie tylko /trzeba było wrócić do Polski i ratować włości koło Długołęki/,Tworzyć Odrę 2000 czyli kpiny z Dolnoślązaków. Odpowiedz Link Zgłoś