skarolina
15.03.04, 23:07
Panie Krzysztofie!
Może Pan się orientuje, co stoi na przeszkodzie, żeby w rozkładach jazdy na
stronie internetowej ZDiK-u były zaznaczone autobusy niskopodłogowe, tak jak
to jest na przystankach? Jeżdżę z dużym wózkiem dziecięcym, a te kursy są raz
na 2 godziny - trudno raczej wyjść z dzieckiem i liczyć na łut szczęścia,
zdecydowanie łatwiej byłoby móc to sprawdzić w internecie.
Poza tym dobrze byłoby, żeby autobusy oznaczone literką "N" były rzeczywiście
niskopodłogowe. Na ul. Na Ostatnim Groszu, na przystanku w kierunku pl. 1-go
Maja autobus 122 ma literkę "N" przy kursie o godz. 11.13. Specjalnie wyszłam
właśnie o tej godzinie i niestety, przyjechał autobus ze schodami :(.
I trzecia sprawa, choć to chyba raczej do MPK, ale i tak się pożalę. Kierowcy
autobusów niskopodłogowych chyba nie zdają sobie sprawy z tego, po co ich
wozy mają taką konstrukcję. Nagminnie stają na tyle daleko od krawężników, że
niemożliwe jest samodzielne wprowadzenie wózka do pojazdu. Dziś, ok. godz.
13.00 przy przejściu podziemnym na Świdnickiej autobus o numerze bocznym 8054
stanął tak, że nie miałam możliwości wjechać do niego bez pomocy.
Rzeczywiście na samym końcu zatoczki stał samochód, zdaje się, że ZDiK-u, ale
kierowca mógł stanąć w takiej odległości od niego, żeby móc zatrzymać się
blisko krawężnika i jednocześnie móc bezproblemowo wyjechać z zatoczki. Mógł,
ale nie chciał. A na zwróconą uwagę i prośbę, żeby jednak zatrzymywał się
przy krawężnikach ofuknął mnie "Niech pani ma pretensje do ZDiK-u". No to
mam :)
pozdrawiam,
skarolina