Dodaj do ulubionych

Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi

IP: *.nat.tvk.wroc.pl 30.07.10, 09:28
Jebnijcie się w dekiel. To co ja robię po godzinach pracy jest tylko i
wyłącznie moją sprawą.
Obserwuj wątek
    • Gość: admo Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.ict.pwr.wroc.pl 30.07.10, 09:38
      To gdzie Ty pracujesz? Zatrudnili pracownika, który nie potrafi czytać ze
      zrozumieniem?
      • Gość: kuba Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: 77.79.192.* 30.07.10, 18:41
        Komentarze poniżej są podejrzane. Jest masa komentarzy broniących
        Publicon PR wysłanych z jednego IP pod różnymi nickami. Traktuję je
        wszystkie jak jeden głos.
    • tomboy81 Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi 30.07.10, 09:38
      Niezłym poje... musisz byc gosciu ze dajesz sie fotografowac w gazecie i pieprzysz takie głupoty facet. A ten twoj autorytet jako szefa to podupadł po tym artykule. Jesli po pracy mam ochote strzelic sobie trojkacik z sasiadka i dziewczyna to moj biznes nie twoj.
      • Gość: heniu portier autor robi PR agencji PR IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.07.10, 09:55
        Hipokryzja.Tyle mogę powiedzieć. Nie chce mi się wierzyć, że pracownicy tej
        firmy nie wrzucają prywatnych zdjęć w godzinach pracy, a tym bardziej nie logują
        się do serwisów społecznościowych.
      • Gość: musza Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 09:59
        a strzelaj sobie i czworokąt! umiesz czytać ze zrozumieniem? jeżeli
        chcesz reprezentować pewien poziom, nie publikuj takich zdjęć tam,
        gdzie może to ktoś znaleźć. chyba że ci bardzo zależy, by zdjęcia z
        trójkąciku z sąsiadką zasiliły zasoby fb czy innego nk, ale to świadczy
        tylko o tym, że owego pewnego poziomu nie reprezentujesz.
      • Gość: tomidlak Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: 213.31.11.* 30.07.10, 11:53
        tomboy81, jestes cieciem. ja bym ciebie nawet na staz do podawania
        kawy nie zatrudnil, bo nie umiesz czytac ze zrozumieniem, a twoje
        wnioskowanie jest zerowe. mialbys pewnie problem ze
        zinterpretowaniem polecenia 'zrob kawe'.
        • tomboy81 Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim 31.07.10, 12:02
          Nie musisz mnie zadrudniać sam się zatrudniam- kakao zatkało.
          Większość obraźliwych tekstów pisze ta sama osoba. Nie potrafi przyjąć z godnością, że ludzie mają inne zdanie. Nieszczęśliwy człowiek.
        • tomboy81 Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim 31.07.10, 12:09
          "Zrób kawę" - oczywiście miałbym problem z interpretacją takiego polecenia ponieważ jeśłi chodziło ci o to abyś mógł kawki się napić i uprzejmie poprosisz to mogę ci kawe "zaparzyć" nie zrobić.
      • subiekt44 Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim 30.07.10, 13:25
        To też interes dziewczyny i sąsiadki, kmiocie..;-)Trójkąciki ci się marzą, a
        w dodatku z full sesją fotograficzną na potrzeby NK ? Gdyby istniało
        ubezpieczenie od głupoty - płaciłbyś najwyższe stawki ;-)
        • tomboy81 Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim 31.07.10, 12:13
          Widzę, że jeżeli posłużymy się b. ekstremalnym przykładem prości ludzie biorą to dosłownie i nic dobrego z tego nie wynika.
    • Gość: Majormmm Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 10:26
      Heh, jeżeli firma gnoi pracownika na każdym kroku, to znajdzie dużo lepszy
      sposób na jej ośmieszenie.


      Wprowadzając takie zakazy panie Sikorski, wskazuje pan tylko gdzie najlepiej
      uderzyć.



      Życzę samych "zadowolonych z pracy" podwładnych, hyhy...
    • Gość: qw88 Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.07.10, 11:17
      Dziś taki kretyn zabroni wystawiać niektórych zdjęć na Facebooku, a jutro będzie
      mi mówił, jak mam się ubierać po pracy, na jakie imprezy mogę chodzić i do
      których państw nie powinienem jechać na wakacje.
      • Gość: midas Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: 213.31.11.* 30.07.10, 11:59
        qw88, jezeli od tego bedzie zalezal interes firmy i twoja pensja, to
        tak, powie ci. a jesli ci nie bedzie pasowalo, to firme zmienisz.
        nikt nie bedzie pokrzywdzony.;]
        • Gość: qw88 Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.07.10, 20:28
          owszem, zmieniłbym... nie dam się zeszmacić. Niech sobie taki kretyn szuka
          niewolników goniących za karierą... ja wolę nawet trochę mniej zarobić, ale
          pozostawić sobie więcej wolności.
    • Gość: dawka Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi IP: 94.42.124.* 30.07.10, 11:17
      Zastanawiam się ile Facebook płaci za takie "artykuły" w których nazwa portalu pojawia się tyle razy może płaci gazecie za każde użycie słowa?
    • wielki_czarownik Zapamiętałem sobie 30.07.10, 11:29
      Zapamiętałem sobie, aby z panem Szymonem Sikorskim nie mieć nic wspólnego a już szczególnie nigdy u niego nie pracować.
      To, co robię poza godzinami pracy to tylko i wyłącznie moja sprawa.
      Rozumiem, że jak firma będzie prowadzić kampanię promującą rowery, to wszyscy pracownicy będą musieli sprzedać samochody?
      • Gość: wro_lanka Re: Zapamiętałem sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 11:50
        oho, jest i czarownik, dyzurny troll forum wroclawskiego.

        prosimy nie dokarmiac.

      • Gość: midas Re: Zapamiętałem sobie IP: 213.31.11.* 30.07.10, 11:54
        kolejny madry! a rob nawet kupe na klate swojemu chlopakowi, tylko
        nie pokazuj tego publicznie, bo musisz sie liczyc z konsekwencjami
        spolecznymi i ekonomicznymi swojego czynu.:)
        • pit_sam_pras Re: Zapamiętałem sobie 30.07.10, 17:42
          midas, juz po pierwszym poscie widac ze jestes korporacyjnym szczurem. Naprawde
          nie musisz pisac tych postow wiecej.
        • Gość: qw88 Re: Zapamiętałem sobie IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.07.10, 20:35
          Rozumiem Midas, że jeżeli firma będzie musiała w kampanii promować np.
          homoseksualizm, to będziesz obciągał swojemu szefowi... dla dobra firmy. Miej Ty
          człowieczku chociaż trochę szacunku do samego siebie.
    • jkolonko Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi 30.07.10, 11:56
      Osobiście nie byłbym szczęśliwy będąc zatrudnionym u takiego
      pracodwacy. Chyba że wynagradza pracowników za przestrzeganie
      dodatkowych warunków w czasie wolnym.
    • Gość: Pol-Pot Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 12:23
      To jest artykuł reklama czy co? Ten łysy dzieciak, który jest na zdjęciu to
      syn właściciela, czy student-praktykant na chemioterapii?
      • Gość: olo Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 30.07.10, 12:53
        Problem mediów polega i na tym , ze są pożywką dla kretynów, dla których
        zrozumienie kilku zdań nieco bardziej złożonych - to megatrudność;-))
        Podstawową metodą człeka "upośledzonego poznawczo" - jest stosowanie
        raczej argumentów ad personam , nie zaś ad rem.( vide - uwaga o
        chemioterapii )
        Dzieci neostrady , lansujące się w NK czy FB zdjęciami w dwudziestoletnich
        BMW są trwale zaimpregnowane na jakikolwiek głos rozsądku , a próba
        skłonienia ich do choćby drobnej refleksji na temat social-mediów, ich
        wpływu na otaczającą nas rzeczywistość - skazana jest z góry na porażkę.
        Niestety - taka jest większość "zjadaczy internetu ";-)
        • Gość: tomidlak Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: 213.31.11.* 30.07.10, 13:26
          niestety, mroki sredniowiecza zawsze beda ogarniac wiekszosc
          zyjacych glow. to tak jak z niemoznoscia wyobrazenia sobie przed 6
          wiekami, ze ziemia jest okragla. dzis okazuje sie, ze ciezko
          zrozumiec rowniez, czym tak naprawde sa social media i jakie ryzyka
          za soba niosa.
          • wielki_czarownik Tu chodzi o coś innego 30.07.10, 14:19
            Mianowicie o to, że prywatny przedsiębiorca zaczyna ingerować w życie prywatne swoich pracowników.
            Co innego pewne wymogi w czasie pracy. Co innego pewne wymogi poza czasem pracy od osób pełniących zawody zaufania społecznego (urzędnik, policjant etc.). Ale w tym wypadku mamy do czynienia z czymś zupełnie innym.

            Tutaj jest inny artykuł na ten temat:
            wyborcza.pl/1,76842,8189613,_BHP_XXI_wieku____uwazaj__co_robisz_w_internecie_po.html
            "Z Facebooka pracownik korzystać może, byle ostrożnie. Klient agencji nie ma czytać o wakacyjnych planach czy kolczykach z Buką (postać z "Muminków"). W Naszej-klasie w ogóle nie należy mieć konta, wolno jedynie zachwalać produkty na profilu klienta."

            Nie widzisz tu "pewnej" przesady? Pracodawca zaczyna decydować o tym na jakim portalu ktoś może mieć profil, a na jakim nie i o czym wolno mi zakomunikować znajomym! Zaczyna decydować o tym, czy po pracy mogę się przez internet powygłupiać ze znajomymi (i np. pokazać koszulkę z Muminkami) czy nie!

            Rozumiem, że firma ma prawo oczekiwać, że nie będę w sposób negatywny się o niej wypowiadał. OK - to uczciwy układ. Ale tylko tyle. To, czy mam konto na NK czy nie i to do jakiej grupy się zapisałem na jakimś innym portalu nie powinno w żaden sposób pracodawcy interesować. To jest moja prywatna sprawa, czy na FB napiszę, że planuję wyjazd nad morze czy też nie.

            Co następne? Wszycie każdemu pracownikowi nadajnika GPS w zadek i kontrolowanie czy czasami nie wchodzi do sexshopu albo nie kręci się w innych podejrzanych miejscach? A może nakaz odpowiedniego ubierania się w czasie prywatnym? Żadnych bojówek i koszulek - nawet w domu do sracza nie w dresie i klapkach, ale w lakierkach, pod krawatem i w garniturze, albo jeszcze lepiej w smokingu.
            • Gość: glosc Re: Tu chodzi o coś innego IP: *.18.25.213.easy-com.pl 30.07.10, 17:11
              Pamiętam takie czasu kiedy pracodawca był przez smutnych panów przepytywany o
              życie prywatne pracownika. W tym ustroju każdy taki pracodawca zachowuje się jak
              funkcjonariusz - tym razem tego nowego tzw. demokratycznego systemu. Niestety są
              oni za młodzi żeby cokolwiek skojarzyć. Idźcie glosować na dowolną partię
              władzy, a niedługo obudzicie się z ręką w nocniku.
      • Gość: krytix Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.07.10, 13:00
        To właściciel firmy. Nie wygląda zbyt przyjaźnie. Swoimi wypowiedziami również
        nie wywołuje pozytywnych uczuć. To kiepsko, jak na firmę PR.

        Podstawa PR to budowanie wzajemnego zrozumienia i pozytywnego wizerunku
        firmy/instytucji. Ale z opisu działalności (typu "gdyby nam przyszło promować
        kampanie społeczne") wynika, że to głównie agencja reklamowa.

        Prawdziwego PR w Polsce de facto nie ma. Firmy, które się tak nazywają, zajmują
        się głównie reklamą i marketingiem.
        • Gość: tragedy Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: 213.31.11.* 30.07.10, 13:23
          co ty cpales, czlowieku, co tez ty cpales?...
        • Gość: the xx Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: 213.31.11.* 30.07.10, 13:29
          musisz wiedziec, ze posrod wypisanych przez ciebie ciagow wyrazow
          nie ma ani jednego, ktory moglby tworzyc sensowna, prawdziwa calosc.
          • pit_sam_pras Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim 30.07.10, 17:45
            hehe midas i jego klony :)
            • Gość: mondry Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.07.10, 18:24
              a moze dwie osoby z 1 mieszkania.:) anyway, chyba maja racje. na portalach
              spolecznosciowych podajesz siebie na tacy, odzierasz z intymnosci, prywatnosci,
              wiec sie nie dziw potem, ze ktos obcy to widzi i tworzy sobie na twoj temat
              opinie. to, co dla ciebie jest cool po godzinach pracy, nie musi byc cool dla
              innych, nieznajacych cie bezposrednio w realu, a ogladajacych twoje profile.
            • Gość: krytix Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.wroclaw.vectranet.pl 30.07.10, 20:31
              pit_sam_pras napisał:

              > hehe midas i jego klony :)

              Albo pracownik tej firmy. Tudzież sam szef, główny bohater artykułu.
    • Gość: lfc Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.static.cable.virginmedia.com 30.07.10, 14:07
      Kwestia prywatności i czasu po godzinach to nie temat artykułu. A
      komentarze na forum to jakieś nieporozumienie.
      Każdy ma swoją prywatność i p. Sikorski w to nie ingeruje, co prawda
      ja bym tego nie określił pracownikowi, jako nakaz, bądź zakaz. Każdy
      ma rozum i powinien wiedzieć co może, a co nie. Jak czyjeś nazwisko
      jest rozpoznawalne to z dbałości o własne imię trzeba wiedzieć
      jakiej cenzury użyć przy udostepnianiu takich materiałów.
      Nie wyobrażam sobie zobaczyć na takich portalach czerwonych od alko
      mord ludzi, z którymi łączą mnie relacje pracownicze.

      Jak ktoś używa nk lub fb do tworzenia galerii z libacji, czy innych
      nieodpowiednich zachowań to niech się liczyz możliwością, że pracę
      straci, bądź jej nie dostanie. Stało się to już powrzechne,
      sprawdzanie przez HRów tych społeczności.

      Każdy ma rozum i niech się zastanowi czy nk/fb są do prywatnej zabawy
      • wielki_czarownik Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim 30.07.10, 14:39
        Gość portalu: lfc napisał(a):

        > Kwestia prywatności i czasu po godzinach to nie temat artykułu. A
        > komentarze na forum to jakieś nieporozumienie.

        Dlaczego? Bo ludzie oddzielają życie prywatne od zawodowego?

        > Każdy ma swoją prywatność i p. Sikorski w to nie ingeruje, co prawda
        > ja bym tego nie określił pracownikowi, jako nakaz, bądź zakaz.

        A czytałeś ten artykuł?
        wyborcza.pl/1,76842,8189613,_BHP_XXI_wieku____uwazaj__co_robisz_w_internecie_po.html
        "Z Facebooka pracownik korzystać może, byle ostrożnie. Klient agencji nie ma czytać o wakacyjnych planach czy kolczykach z Buką (postać z "Muminków"). W Naszej-klasie w ogóle nie należy mieć konta, wolno jedynie zachwalać produkty na profilu klienta."

        Jeżeli pracodawca mówi gdzie nie mogę mieć konta i że nie wolno mi pisać o wakacjach, to nie jest to ingerowanie w prywatność?

        Każdy
        > ma rozum i powinien wiedzieć co może, a co nie. Jak czyjeś nazwisko
        > jest rozpoznawalne to z dbałości o własne imię trzeba wiedzieć
        > jakiej cenzury użyć przy udostepnianiu takich materiałów.

        Tylko, że my tu nie mówimy o politykach czy urzędnikach, ale o pracownikach agencji reklamowej (czy też PR).
        Nie wiem komu może przeszkadzać, że np. bankowiec po pracy uwali się jak dzika świnia i będzie tańczył w spódniczce z bananów udając afrykańskiego króla. Mi to zwisa. Jak długo w pracy jest trzeźwy i nie popełnia błędów tak długo wszystko jest OK.

        > Nie wyobrażam sobie zobaczyć na takich portalach czerwonych od alko
        > mord ludzi, z którymi łączą mnie relacje pracownicze.

        Aleś Ty wrażliwy biedaczku. Ja widziałem na żywo i jakoś ten cios przetrwałem. Poza tym po co wchodzisz na ich profile? Jeśli jesteś kolegą, to pewnie się z nimi nie raz i nie dwa napiłeś. A jeśli nie chcą z Tobą pić, to po cholerę ich podglądasz?

        >
        > Jak ktoś używa nk lub fb do tworzenia galerii z libacji, czy innych
        > nieodpowiednich zachowań to niech się liczyz możliwością, że pracę
        > straci, bądź jej nie dostanie. Stało się to już powrzechne,
        > sprawdzanie przez HRów tych społeczności.
        >

        No niestety tu masz rację. Totalitaryzm korporacyjny zadziwiłby Orwella. Proponuję jeszcze każdemu GPS w dupkę i niech HR-owcy kontrolują delikwenta 24 godz. na dobę.

        > Każdy ma rozum i niech się zastanowi czy nk/fb są do prywatnej zabawy

        A proste pytanie - co kogo obchodzi co ktoś ma na FB czy NK? Pracodawcę w zupełności nie powinno. On płaci za czas "od 8 do 16" a co pracownik robi w godz 16:01-7:59 to pracodawcy wuj do tego. Jak długo pracownik nie atakuje firmy (np. pisząc moja praca jest do rzyci) tak długo pracodawcy to obchodzić nie powinno.
        No chyba, że ma jakieś podejrzane zapędy.
    • Gość: gosc Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi IP: *.wroclaw.mm.pl 30.07.10, 18:21
      ciekawe czy zabrania swoim pracownikom zaangazowanym na przyklad w
      antyalkoholowa kampanie spoleczna spozywania alkoholu w restauracji, pubie czy
      klubie. zapewne tylko wrzucania zdjec z takich imprez na portal
      spolecznosciowy. mega hipokryzja i niedorzecznosc.
      • Gość: ogórek Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim IP: *.magma-net.pl 31.07.10, 01:14
        Dla dobrze rozumianego interesu własnego powinno się sto razy pomyśleć, zanim
        się wrzuci jakiekolwiek swoje zdjęcie do Internetu.
        A już do bólu rozluźniają mnie osoby, które nie blokują swoich profili na
        społecznościówkach opcją "tylko dla znajomych", zamieszczając na nich zdjęcia
        przy swoim dobytku pt. dom, samochód (łącznie z numerami rej) albo wrzucający
        namiętnie foty z kolejnych wakacji w tropikach.

        Wszystko jest dla ludzi, byle z głową z tego korzystać.

        Swoją drogą- nie wyobrażam sobie pracy z ludźmi, którzy we własnej głowie nie
        mają na tyle równo by wiedzieć, jakie zdjęcia można w necie bez obaw umieszczać
        a jakie lepiej pozostawić w domowym albumie.
    • nietuskaczka Uważajcie - w internecie nie jesteście anonimowi 31.07.10, 05:10
      Niepotrzebnie sie wzbudzacie, Sikorski ma zupelna racje i w gruncie rzeczy sprawa jest bardzo prosta. Nie chodzi tu wcale o ograniczanie czyjejs wolnosci czy ingerencje w zycie prywatne pracownika po godzinach pracy, ale o cos zupelnie innego. A mianowicie: Pracujac dla konkretnej firmy reprezentujesz ja na zewnatrz, a wiec nie powinienes robic publicznie nic, co szkodzi jej wizerunkowi. Jesli Twoja praca polega na umieszczaniu reklam firmy w portalach spolecznosciowych, to nie powinienes w godzinach pracy zajmowac sie wrzucaniem swoich zdjec, czy przegladaniem profili przyjaciol, to chyba jest najzupelniej oczywiste. W Stanach, jesli pracujesz np. w McDonaldzie to nie wolno ci w tej restauracji jesc, ani przyprowadzac tam swojej rodziny na posilki.
      Jesli np. jestes policjantem to nie powinienes sie fotografowac nago na harleyu i rozpowszechniac swoich zdjec w internecie, bo to podwaza Twoj autorytet zawodowy. Nie wiem czemu macie problem ze zrozumieniem tego.
      • tomboy81 Re: Uważajcie - w internecie nie jesteście anonim 31.07.10, 12:27
        Zrozumienie tego nie jest problemem. Problemem jest to, że ktoś bawi się w dedektywa nie wiadomo dlaczego- z zazdrości czy małości.
      • wielki_czarownik Czegoś nie rozumiesz 31.07.10, 13:48
        Co innego moje zachowanie w pracy a co innego poza nią. Firmę reprezentuję w godzinach 8:00-16:00 (w uproszczeniu) i tyle. O godzinie 16:01 jestem osobą całkowicie prywatną i mogę robić co mi się żywnie podoba. Jak długo nie występuję jako pracownik firmy X, tak długo pracodawca ma się odwalić od mojego życia prywatnego.
        O to tutaj chodzi. Nikt nie ma nic przeciwko zakazowi szkalowania firmy np. poprzez pisanie "firma X jest do dupy" ani przeciwko niewłaściwemu zachowaniu bezpośrednio łączącemu się z firmą (np. zdjęcie z libacji w siedzibie przedsiębiorstwa). Natomiast to, co robię poza pracą, to tylko i wyłącznie moja sprawa. Jeżeli zechcę umieścić w internecie zdjęcie z domowej zabawy, to pracodawcy nic do tego, o ile nie pojawi się tam nazwa lub logo firmy.
        • tomboy81 Re: Czegoś nie rozumiesz 31.07.10, 20:38
          Prawda.
          • africalibre Re: Czegoś nie rozumiesz 02.08.10, 10:43
            Prawda, ale problem jest szerszy. Rzecz w tym, ze rozjeżdzają się dwa swiaty:
            korporacji, firmy, która chce kontrolować jak największe obszary życia swoich
            pracowników oraz pracowników, którzy są ludźmi, oczadzonymi możliwościami
            internetu. I pragnieniem samochwalstwa, przestania bycia anonimowym, pokazania
            się swiatu. Stąd popularność serwisów społecznościowych, które 90 procentom
            użytkowników nie służą do kontaktów, ale wyłącznie do zamieszczania katalogu
            swoich "sukcesów" (patrzcie, jak się swietnie bawię, patrzcie, jestem w Egipcie
            na wczasach, patrzcie, mam fajne auto itd).
            Jedna postawa jest nieuprawniona a druga jest groteskowa, śmieszna. Jednak obie
            istnieją. Konflikt zatem jest oczywisty.
            • wielki_czarownik Re: Czegoś nie rozumiesz 02.08.10, 18:54
              Ale to jest konflikt hmm... czarno-biały. Sam twierdzisz, że postawa korporacji jest nieuprawniona. Więc od razu widzimy, kto w tym starciu jest zły, a kto dobry. Może i głupi, ale dobry w tym sensie, że korzysta ze swej wolności, którą korporacja chce zawłaszczyć.

              Sam nie mam ani jednego prywatnego zdjęcia w internecie (gdzieś tam można znaleźć moje oficjalne robione z różnych okazji), ale wkurzyłbym się niemiłosiernie, gdyby mój pracodawca zaczął mi choćby tylko sugerować co mi wolno robić w czasie wolnym, a czego nie.
              • africalibre Re: Czegoś nie rozumiesz 03.08.10, 17:12
                idealista. Korporacja ustala prawa, nie podoba sie? szukaj innej, po
                prostu. Taka prawda. A jesli w necie zamieszczasz zdjęcia jak jestes
                pijany na imprezie to tylko świadczy o tym, jak bardzo ptasi masz
                móżdżek. Jak połowa tego katolickiego narodu, zresztą. Pośmiewisko
                Europy.
                • wielki_czarownik Re: Czegoś nie rozumiesz 05.08.10, 20:09
                  africalibre napisał:

                  > idealista. Korporacja ustala prawa, nie podoba sie? szukaj innej, po
                  > prostu. Taka prawda.

                  Nie mój drogi. Prawo ustala parlament. Korporacja może jedynie ustalić regulamin pracy. Jak sama nazwa mówi - pracy. Czyli po pracy nie może mi nic nakazywać ani zakazywać.

                  A jesli w necie zamieszczasz zdjęcia jak jestes
                  > pijany na imprezie to tylko świadczy o tym, jak bardzo ptasi masz
                  > móżdżek.

                  A czy ja mówię, że umieszczam? Stwierdzam jedynie, że fakt czy na moim koncie na FB (którego nie mam) jest moje zdjęcie w przebraniu królika albo informacja o nowej koszulce w Muminki, to tylko i wyłącznie moja prywatna sprawa.

                  Jak połowa tego katolickiego narodu, zresztą. Pośmiewisko
                  > Europy.

                  Rozczaruję cię. Jestem ateistą.
                  • Gość: Bela Re: Czegoś nie rozumiesz IP: *.wroclaw.mm.pl 05.08.10, 22:47
                    Nie możesz, nie możesz. Jesli pracujesz dla Lecha na przykład, nie
                    możesz zamieszczać prywatnych zdjęć z Żywcem po prostu. I nie masz
                    co wierzgać, takie są zasady niestety. Jak pracujesz dla Volvo, nie
                    mozesz zamieszczać zdjęc w Saabie. Tak po prostu jest i możesz sie
                    burzyć, nic to nie da.
                    A ateistą nie jesteś. Nie możesz być. Nie można nie wierzyć w nic.
                    Po prostu. Zawsze, w chwili trwogi wezwiesz na pomoc boga.
                    Jakiegokolwiek ale boga. Taka już ludzka natura, czarownik:)
                    • wielki_czarownik Re: Czegoś nie rozumiesz 05.08.10, 23:43
                      Gość portalu: Bela napisał(a):

                      > Nie możesz, nie możesz. Jesli pracujesz dla Lecha na przykład, nie
                      > możesz zamieszczać prywatnych zdjęć z Żywcem po prostu. I nie masz
                      > co wierzgać, takie są zasady niestety. Jak pracujesz dla Volvo, nie
                      > mozesz zamieszczać zdjęc w Saabie. Tak po prostu jest i możesz sie
                      > burzyć, nic to nie da.

                      Otóż mogę. Jak długo nie łączę zdjęcia w Saabie z pracą w Volvo (np. poprzez występowanie w służbowym stroju czy podpis) tak długo mam prawo umieszczać takie zdjęcia, jakie mi się żywnie podoba. Zaznaczam - jak długo robię to jako osoba prywatna, a nie pracownik Volvo. Oczywiście korporacja może sobie krzyczeć, że jest inaczej, ale na gruncie polskiego prawa na krzykach się skończy. A o tym, że można wygrać z kolosem niech świadczy przykład Biedronki, która dostała po łapach i jakoś co ciekawe od dłuższego czasu nie wpakowała się w żadne kłopoty z pracownikami.


                      > A ateistą nie jesteś. Nie możesz być. Nie można nie wierzyć w nic.
                      > Po prostu. Zawsze, w chwili trwogi wezwiesz na pomoc boga.
                      > Jakiegokolwiek ale boga. Taka już ludzka natura, czarownik:)

                      Mam w rzyci ludzką naturę. A czy wezwę na pomoc jakiegoś bożka? Pewnie bożka o imieniu k#rw@ mać.
                      • Gość: halorobert Re: Czegoś nie rozumiesz IP: *.static.tvk.wroc.pl 06.08.10, 20:29
                        Świetnie. Może jednak prawda wypłynie.Szkoda PR-wcy waszej pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka