Gość: wierbin IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 00:40 Czy w Polsce nikt nie potrafi stworzyc dobrej muzyki??? Ogldajac ktorystam festiwal w Opolu dochodze do wniosku ze nikt, no moze jest kilka wyjatkow, np. Myslovitz, ale ich tam nie bylo... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jackson Re: Festiwal w Opolu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.01, 13:16 Moim zdaniem Opole to największa porażka polskiej piosenki. Chociaż w tym roku to jeszcze ujdzie, ale ten kabareton... Ludzie czy my nie mamy dobrych, pół profesjonalnych kabaretów??? Ile lat może nas śmieszyć Kryszak i Daniec? (których humor jest częsro wątpliwy...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FraMauro Re: Festiwal w Opolu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 13:32 Festiwal opolski...w tym roku ogladalam wszystkiego moze z 2 minuty, trudno mi zatem powiedziec, jaki byl poziom calosci. Ale te dwie obejrzane minuty z koncertu premier, podczas ktorych produkowal sie mizerniutki (to bardzo eufemistyczne okreslenie)ansambl Friends, czy cos w tym rodzaju, zmeczyly mnie ogromnie. Chyba jakas selekcja wykonawcow do festiwalu ma miejsce... A moze organizatorzy nazbyt wzieli sobie do serca piosenke spiewana wlasnie w Opolu przez J.Stuhra "Spiewac kazdy moze..."? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: Festiwal w Opolu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 13:55 W tym roku odpuściłam sobie siedzenie przed TV i śledzenie działań "artystycznych" w Opolu, nie wiem co się tam działo słyszałam tylko kilka piosenek z festiwalu w radio i nic nowego polacy nie potrafią wymyślić .Brathanki ciagle grają na tą samą nutę , Kaja Paschalska chyba zprzypadku trafiła do Opola i w podobny sposób zdobyła jakąś nagrodę. Szkoda że Opole schodzi na psy...a wraz z nim polska piosenka. Pozdrowienia dla wszystkich rozgoryczonych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cegla Re: Festiwal w Opolu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 14:09 Niestety ja także miałem okazje obejrzeć Opole tylko przez ok. 5 min. Mimo to doszedłem do wniosku, że nastąpił szeroko pojęty upadek polskiej muzyki... Ale należałoby zadać sobie zasadnicze pytanie : kto jest winien takiemu stanowi rzeczy? My, publika? Tak, ale w niedużym stopniu. Największy wpływ na widok polskiej sceny muzycznej maja wytwórnie muzyczne. To wielkie giganty branży muzycznej decydują o tym czego jutro będzie słuchać połowa Polski. Mowie połowa. Część ludzi nie daje się ogłupić i nie ulega masowej kulturze kiczu. Już od jakiegoś czasu działa „rockfront” pomagający młodym i nierzadko bardzo dobrym zespołom wejście na rynek. Martwi mnie jednak stale zmniejszająca się liczba sklepów z muzyką – likwidacja Bemoliki (tam można było dostać niemal wszystko). Nie dajcie się oszukiwać, wspaniała muzyka przelatuje wam przed nosem. W Polsce są dobre zespoły muzyczne!!! Chciałem jeszcze dodać, że to co prezentuje niejaki Pan Stachurski woła o pomstę do NIEBA! Ten gość zawsze psuje mi humor........( a głos ma jakby wypił litr kwasu) Trzymajcie się Wrocławianie – my tez mamy całkiem niezła scenę muzyczna : wyminie tylko Rotary, Lecha Janerke i Lady Pank. Nie ma się czego wstydzić. CEGLA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axamitka Re: Festiwal w Opolu IP: *.punkt.pl 10.06.01, 16:29 wypraszam sobie! Opole schodzi na psy?! a kto od kilku lat organizuje festiwal? TVP! oto powód zwycięstwa Paschalskiej (a właściwie to wygrała Ola Lubicz) i takiego, a nie innego doboru wykonawców. to nie tylko wielkie wytwórnie decydują o muzyce, jakiej słucha cały kraj, ale i TVP. ostatnie festiwale są pod "warszawkę" organizowane i tylko przykro na to patrzeć i tego słuchać. a Papa Musioł przewraca się w grobie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: Festiwal w Opolu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.01, 08:47 Gość portalu: axamitka napisał(a): > wypraszam sobie! > Opole schodzi na psy?! > a kto od kilku lat organizuje festiwal? TVP! > oto powód zwycięstwa Paschalskiej (a właściwie to wygrała Ola Lubicz) i > takiego, a nie innego doboru wykonawców. to nie tylko wielkie wytwórnie > decydują o muzyce, jakiej słucha cały kraj, ale i TVP. ostatnie festiwale są > pod "warszawkę" organizowane i tylko przykro na to patrzeć i tego słuchać. > a Papa Musioł przewraca się w grobie... Swięta racja, swięta racja... TVP wyspecjalizowała się już przecież w BIESIADACH i tak ciągnie bez końca... Inną rzeczą, ale chyba wynikającą z powyższej jest żenujące prowadzenie tej imprezy. Ja nawet lubię Bautroczyka, ale w KABARECIE!!!, a nie na KFPP! Jeżeli ktos sprawdził się gdziekolwiek, to TVP jest w stanie wykorzystać go na slepo. Dobrze, że sportowcy jeszcze mają specjalizację... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: terka Re: Festiwal w Opolu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.01, 20:59 Kochani!!!! Przecież my mamy wspaniałych fachowców, którzy doskonale wiedzą, co nam (czyli widzom) się podoba. Dlatego powinniśmy skakać z radości i zachwycać się tymi smętkami. Poza tym mają starych, wypróbowanych rozśmieszaczy. I jest wesoło. Chyba nigdy nie potrafiliśmy stworzyć wspaniałej zabawy. Chociażby dobór kolejnych wykonawców piosenek w interwizji. Przecież to nie sam wykonawca, ale dobór jego piosenki, jego image. Od wielu lat było wiadomo jakiego rodzaju pioseneczki tam wygrywają, ale my sawsze podchodzimy do tego programu z przekorą. To co było w tym roku, to wstyd. Dobrze, że dostaliśmy chociaż jeden punkt. Podobnie dzieje się w Opolu. Mają nas za nic. Pamiętacie jak dawno, dawno temu (uwaga, zaczyna się jak bajka)oglądaliśmy filmy, bardzo nam się podobały, ale krytycy odnosili się do nich sceptycznie. Na czele były filmy wydumane, ambitne - najczęściej o wojnie. Chyba dobrze, że nie udało mi się oglądać w tym roku Opola!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mareks Re: Festiwal w Opolu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 21:08 Co więcej Opole zdominowało prawie całkowicie program telewizji(oczywiście publicznej).Co nie włącze telewizora to widzę Opole-ciągle jakieś zwiastuny i inne durnoty. W czasie ostatnich dni nie było nawet "Gościa Jedynki", tylko jakaś tandeta...........................................................? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonczek Re: Festiwal w Opolu IP: 212.76.32.* 12.06.01, 22:32 No dobra. Nie ma co zgadywać. Powiem a właściwie napisze uczciwie. Śniło mi się, że kolejne dni festiwalu w Opolu będą równie udane jak debiuty. Sen snem ale sami widzicie jakie fantazja może płatać figle. Bo kolejny dzień a właściwie wieczór przed moim telewizorem, mimo złudzeń to wieczór stracony. Wystąpiło prawie w całości hospicjum polskiej sceny muzycznej czyli ci , którymi katują nas na co dzień w telewizji i radio. Nawet Stachursky, którego osobiście lubię odgrzał stare, standardowe kawałki a w szatni czy mówiąc kulturalniej garderobie dał pokaz totalnego zwisu w stosunku do fanów i sympatyków jego muzyki. Kogóż mieliśmy? Ano nieśmiertelnych Brathanków o których po za fachową prasą muzyczna polską jak i europejską nikt nie wspomni, że każdy ich przebój kończy się procesem ugodowym o plagiat z jakimś bałkańsko-rumuńskim artystą. A piosenki im podobne można w oryginale posłuchać w programie „Folk w pigułce” w I pr.PR. Była Budka Sufletu czy Suflera na którą już patrzeć nie mogę i czasem się boje czy kolejny ich koncert nie skończy się na ojomie dla nich czy dla mnie. Ileż można słuchać Takie tango czy innych przebojów na okrągło puszczanych w radio? Naprawdę niewiele brakowało a była by Budka powodem tragicznego zajścia w moim życiu. Kiedyś w przypływie odwagi wybrałem się pod namiot z dala od warszawskiej „cywilizacji”. Było pięknie, cieplutko, bez komarów i byłem sam w lesie nad jeziorem w woj.Swiętokrzyskim. Wstawał świt gdy nagle około 5,30 po wodzie doleciały do mnie dźwięki Takiego Tanga, które ktoś po raz nasty puszczał w swoim magnetofonie. Chociaż sportowiec ze mnie żaden to myślę, że wtedy niewiele by brakowało a dystans 400 m w jeziorze pokonałbym w 1 min celem dokonania zabójstwa na autorze tego pomysłu. To trzeba przeżyć osobiście by czując prawdziwą ciszę , pustkę i pełen relaks usłyszeć to od czego tyle kilometrów się uciekało. No ale to wszystko jeśli chodzi o „budkowych muzyków”. Potem wystąpiła „tina turner” naszej piosenki czyli Beatka Kozidrak , która to z występu na występ nie wiedzieć czemu zajmuje coraz więcej sceny. I podobnie jak z panami z Budki tak i tu można było wyłączyć fonię a włączyć dowolną stację radiową by usłyszeć to samo tyle ,że w innej kolejności. Dalej było podobnie tylko pisać mi się już nie chce. Ja wiem ,że bydle ze mnie niemiłosiernie złośliwe i czasem nudny jestem jak poseł RP. Tylko tak się zastanawiam ile to czasu będę karmiony przez największe wytwórnie fonograficzne do usranej śmierci kawałkami przez nich do upadłego puszczanymi w mediach. Czy naprawdę nie ma czegoś innego, ciekawszego ? Nie przeczę ,że twórczość osób przeze mnie wyżej wymienionych jest zła czy nudna. To była by nieprawda. Są doskonali w tym co robią tylko jakby tak człowiek był karmiony delicjami przez kilka miesięcy w roku non stop to pewnie srałby nimi /sorry / albo rzygał a potem dostawał na ich widok ,zapach czy nazwę wstrętu i obrzydzenia. Do tego właśnie sprowadza się w naszym, polskim wykonaniu promowanie artystów przez media tak ogólnopolskie jak i regionalne. Cieszy mnie jednak fakt ,że są takie stacje (nie będę reklamował) , stacje niezależne , które oczywiście walczą z KRRiT , która chce im notorycznie odbierać koncesje bo nie krzewią wartości. Cieszą mnie te sklepy w zaułkach wielkich miast gdzie można pójść i kupić analoga za jedyne 1800 (słownie tysiąc osiemset) nowych złotych –popyt kształtuje podaż.!!!!! Cieszy mnie internet dzięki któremu można kupić w USA czy Kanadzie za ciężkie pieniądze płyty polskich wykonawców nagrane w Polsce a tam przemycane tylko dlatego ,że nie chciano się podzielić i dać ubezwłasnowolnić potentatom płytowym w kraju. Cieszy dogorywający Napster i to ,że mam słuchawki w domu dzięki którym mogę choć na chwilę uciec od tego wszystkiego..... Choć na jedną chwilę........ Pozdrawiam bonczek/hydroforgroup/® Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elrogalo Re: Festiwal w Opolu IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.06.01, 20:20 Czytam, czytam i zaczynam sądzić, że ktoś was wszystkich, gremialnie usadził przed telewizorami i rozkazał oglądać Opole pod groźbą utraty życia. Ludzie! Przecież każdy telewizor ma taki mały czerwony guzik, który uśmierca to pudło! Jeżeli jakiś program was wkurza to zmieńcie kanał, lub pójdźcie z kumplami na piwko, zamiast smędzić, że żenada, że gówno, że badziewie. A czego się spodziewaliście po TVP, że ktoś się tam nagle opamięta i przestanie hołubić najgorszym z możliwych gustów? Przecież nie od dziś wiadomo, że Telewizja Publiczna nie wypełnia swej misji, tylko goni za forsą, więc co was zaskoczyło? Niestety, żyjemy w czasach, w których o programie telewizyjnym decyduje tzw. 'oglądalność', czyli: nie ważne co puszczamy, ważne żeby plebs siedział przed pudłem i oglądał reklamy. Im głupszy program tym lepiej, bo rozmiękcza mózg i powoduje spadek krytycyzmu u widzów. Po jakimś czasie widz wciągnie wszystko, byle tylko obrazki migały. Tegoroczne Opole jest potwierdzeniem moich słów. Ja potraktowałem ten festiwal jako ciekawostkę socjologiczną (wytrzymałem prawie godzinę bo zafascynowała mnie pustota prezenterów drugiego dnia festiwalu - np. dyskusja o majtkach Kozidrakowej: high life pełną gębą). Cały puchnę z ciekawości kto tam wystąpi w przyszłym roku. Wydaje mi się, że nie można już zejść niżej z poziomem, w końcu Shazza już wystąpiła, ale być może nie doceniam speców z TVP. A na stancji nie mam telewizora i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Jak już będę duży i zamieszkam w swoich czterech ścianach, też chyba nie kupię telewizora. Nie wydaje mi się, żebym coś tracił, wręcz przeciwnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonczek Re: Festiwal w Opolu IP: *.pl 14.06.01, 20:38 z przykrością ..ale się zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaktus Re: Festiwal w Opolu IP: *.kom-net.pl 16.06.01, 20:18 Kultura, profesjonalim , poczucie humoru i elegancja prezenterów płci męskiej w drugim dniu festiwalu po prostu mnie poraziły. Kiedy prezenter co najmniej dwa razy młodszy od wykonawców z "Budki Suflera" zwracał się do nich per "chłopcy" pomyślałam sobie - przejęzyczenie. Przy Rynkowskim było jednak podobnie, a problem majtek dla Beaty Kozidrak to już był niewyobrażalny parnas. Jeden z młodych dżentelmenów co chwilę przerywał wpół słowa swej koleżance prezenterce i wymachiwał ręką przed jej twarzą , że chyba tylko cudem uniknęła rozkwaszenia nosa. Widać było że chłopcy bawią się świetnie - po prostu są beściaki! A może zachowały się taśmy ze starych festiwali i możnaby chłopcom pokazać L. Kydryńskiego ?. Ciekawe czy kiedyś o nim słyszeli? Odpowiedz Link Zgłoś