allegro...

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.04, 19:18
witam!
w tym tygodniu mam przesluchanie na prokuraturze, za cos, czego nie
zrobilam ... uwazajcie na allegro, od 1,5roku bez problemu sprzedawalam i
kupowalam rozne rzeczy a tu nagle oskarzono mnie o defraudacje 70ponad
zlotych...
i teraz mam sprawe karna!!!
polska to panstwo zlodziejskie, nie jestesm jak wiadomo jedyna osoba, ktora
jest poszkodowana...
boje sie i nie wiem, co mam robic, na przesluchaniu na policji pan byl
niezwykle mily, ja nawet zdecydowalam sie pokryc wszelakie straty, wyslac
pieniadze temu okropnemu naciagaczowi i nic...

uwazajcie co i gdzie robicie!!!!!
    • Gość: Gonzales Re: allegro... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.04.04, 20:45
      A możesz przybliżyć okoliczności sprawy?
      • soffica Re: allegro... 04.04.04, 21:58
        No właśnie, mogłabyś? Ja też czasem coś tam sprzedaję, często kupuję...
        Szczerze mówiąc trochę się wystraszyłam!
    • Gość: Paweł Z. Re: allegro... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 05.04.04, 10:16
      Zapewne mamy do czynienia z policyjną akcją mającą na celu wykazaniem się
      skutecznością działania. Wiadomo, że gangsterów lub gości, którzy dzięki
      jakiemuś przekrętowi gospodarczemu na grube miliardy, trudno się ściga. A tu
      trzeba udowodnić przecież, że się jest przydatnym i nie bierze się pieniążków
      za darmo. Dlatego policja i prokuratura bardzo chętnie podejmują się
      durnowatych spraw o drobne kwoty - najlepiej takich, żeby oskarżony w poczuciu
      nonsensowności wielomiesięcznego użerania się z sądem sam się do wszystkiego
      przyznał. A może ten miły policjant też Ci coś takiego sugerował?
      Mam dla Ciebie taką radę: pomyśl, że ten miły policjant to palant, który dla
      własnej wygody chce Cię wrobić w niezły szajs. Ta uprzejmość to wytrenowany
      prymitywny chwyt. Nawet jak dostaniesz wyrok w zawiasach, i tak masz na rok czy
      dwa najmącone w papierach - jesteś osobą karaną! Idź stanowczo w zaparte. Nie
      udzielaj żadnych wyjaśnień! Szkoda, że w ogóle rozmawiałaś z tym policjantem.
      Nie rozmawiaj też z prokuratorem. Tylko z sądem. W razie możliwości skazania
      nie gódź się w żadnym przypadku na grzywnę. Brzmi to dość niewinnie, jak
      zapłacenie mandatu - ale masz wpis w rejestrze skazanych na 5 lat. Z takimi
      papierami możesz mieć potem kłopoty z pracą. Już lepszy jest wyrok w zawiasach
      (przedawnia się po okresie zawieszenia plus - chyba - 6 miesięcy). Lepiej nie
      chodź też do adwokata, bo to straszni miglance. Weźmie taki od Ciebie kasę i
      nic nie zrobi, albo doniesie prokuratorowi, jaka jest Twoja linia obrony (ręka
      rękę myje).
    • Gość: mala_mi Re: allegro... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.04, 15:15
      Pan policjant sugerowal wiele "milych" przypuszczen jak np "moze paczka sie
      znajdzie, a moze przedmiot odkupisz i wyslesz?"
      paranoja
      jest zle czasem to po prostu rece mi odpadaja, tym bardziej, ze sprawa sie
      jeszcze nie rozpoczela... najwyzej, moze do wiezienia mnie nie wsadza...

      ps. to kwota 310zl niestety co chyba podchodzi pod juz dosyc duza sprawe...
      uwazajcie na allegro, najlepiej fotografowac wszystko przed wyslaniem :P
      • Gość: sprawiedliwy Re: allegro... IP: *.ssk.com.pl 05.04.04, 16:13
        Jeśli masz dowód nadania paczki z oznaczoną wagą i sugerować może ona (ta waga)
        że jednak coś tam było (że np. ważyła 500 g czyli 0,5 kg a nie np. 150 g czyli
        0,15 kg) oraz odbiorca nie ma protokołu otwarcia paczki przy urzędniku
        pocztowym to raczej Ci mogą naskoczyć, mówiąc kolokwialnie.
        Abstrahując od tego czy faktycznie wysłałaś to co miałaś wysłać czy ziemniaka
        to jeśli odbiorca takiego protokołu nie ma to nawet gdybyś faktycznie była
        oszustką to nic Ci nie mogą zrobić. Dokładnie tak jego słowo - przeciwko
        Twojemu. Jeśli nie ma innych dowodów - każdy sędzia sprawę oddali. Chyba, że on
        (odbiorca) nie jest twoim jedynym zrobionym w bambuko (ach, znowu te
        kolokwializmy) klientem.
        Jeśli masz czyste sumienie - moja rada: żadnych układów, oddawanai pieniędzy
        itd. Należy bronić swego.
        Zdaję sobie sprawę, że być moze właśnie piszę instrukcję dla prawdziwych
        oszustów, ale ten przepis jest jednorazowy - działa tylko w przypadku oszukania
        jednego klienta.

        pozdrawiam
        Rafał
Inne wątki na temat:
Pełna wersja