Dodaj do ulubionych

polecają uprawe konopii indyjskich..

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 00:30
www.ganjafanatics.prv.pl :) kpina z prawa..? :)

niech sie wpisują ci co nigdy nie palili trawy.. :P
Obserwuj wątek
    • Gość: na haju Re: polecają uprawe konopii indyjskich.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 00:55
      Właściwie to nie wiem czemu marihuana jest zabroniona. Pozdrawiam wszystkich Rastafarian!!!!
      • Gość: na haju Re: polecają uprawe konopii indyjskich.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 00:57
        a'propos : ja jeszcze nie palilem trawy w zyciu - naprawde
    • Gość: maciek takich stron jest cała masa... IP: 212.160.147.* 06.04.04, 08:21
      ... ale na każdej z nich znajdziesz zapis w stylu: "Strona jest skierowana do
      mieszkańcow Holandii, gdzie hodowla jest legalna oraz do osób które gustują w
      nasionach ze względu na ich smak i składniki mineralne.Nasiona konopii są
      bardzo smaczne i mogą być składnikiem wielu sałatek..."
      Prawo, które nie jest możliwe do wyegzekwowania, jest po prostu śmieszne, np
      zakaz rozpowszechniania pornografii czy zakaz reklamy alkoholu. Powinno się
      częściowo zalegalizować trawę, bo jeśli chłopak, który ma jointa w kieszeni
      jest przestępcą i może być skazany na więzienie jak jakiś złodziej, morderca
      czy pedofil, to to jest po prostu chore.
      pozdrawiam
      • Gość: ciocia klocia Re: takich stron jest cała masa... IP: *.wroclaw.mm.pl 06.04.04, 08:23
        A ty co, Maćku , dilujesz, że tak reklamujesz ten towar?
        • Gość: vonsu Re: takich stron jest cała masa... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 10:23
          nie trzeba dilowac.. zeby miec takie zdanie..

          ja po prostu uwazam ze dorosly czlowiek sam powinien decydowac co zrobic ze swoim cialem.. jesli chce je sobie zatruc to powinno sie mu pozwolic..

          ps. jest prawo zabraniające picia płynu do naczyń?
          • Gość: ceglar marihuana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 20:10
            polacy, spoleczenstwo !! wy hipokryci!! - czemu trawa jest zabroniona a alkohol
            i nikotyna nie? ostatnie badanie WHO dowodza ze trawa wywoluje mniejsze
            spustoszenie w organizmie niz nikotyna czy alkohol...wiec dlaczego jest
            zabroniona? papierochami jest sie o wiele latwiej uzaleznic niz
            traweczka...wiec dlaczego jest zabroniona....??? prosze o odpowiedz jasna i
            prosta.

            dla zainteresowanych raport WHO na temat marihuany :
            hyperreal.info/drugs/go.to/art/1283
            • Gość: vonsu Re: marihuana IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 20:56
              zaloze sie ceglar..ze ludzie maja w dupie raporty WHO..
              oni wiedzą swoje..
              wolą byc hipokrytami.. i udawac ze wszystko jest wporzo..
              • Gość: ceglar Re: marihuana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 21:48
                wydaje mi sie ze do wszystkiego trzeba dorosnac...i nie nalezy w koncu przestac
                marudzic jacy to my jestemy niepostepowi - i zaczac aktywnie uswiadamac ludzi -
                i takie haslo powinno przyswiecac nam w calym zyciu...w kazdej jego
                dziedzini...moze wtedy lepper nie posiadalby az takiego poparcia
                spoleczesntwa...wlasnie ten fakt boli najbardziej oi jednak dowodzi ogromnej
                nieiwedzy naszych rodakow..
                • Gość: ceg Re: marihuana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 21:50
                  oczywsicie w pierwszje linijce wkrecilo mi gdzies slowko "nie" - poprawka - "i
                  nalezy w koncu..."
                • diabelek2 Re: marihuana 06.04.04, 22:04
                  Gość portalu: ceglar napisał(a):

                  > wydaje mi sie ze do wszystkiego trzeba dorosnac...i nie nalezy w koncu
                  przestac
                  >
                  > marudzic jacy to my jestemy niepostepowi - i zaczac aktywnie uswiadamac
                  ludzi -
                  >
                  > i takie haslo powinno przyswiecac nam w calym zyciu...w kazdej jego
                  > dziedzini...moze wtedy lepper nie posiadalby az takiego poparcia
                  > spoleczesntwa...wlasnie ten fakt boli najbardziej oi jednak dowodzi ogromnej
                  > nieiwedzy naszych rodakow..

                  nie mogę czytać takich pierdól, nie mów mi ze niewiedza prowadzi do tego że
                  jestem calkowita przeciwniczką narkotyków ( mariuhuna to narkotyk, od którego
                  bardzo szybko mozna sie uzaleznic).wlasnie dzieki mojej uwierz mi ogromnej
                  wiedzy nie tylko teoretycznej moge stwierdzic ze to gówno i tyle...
                  diabeł
                  • Gość: ceglar Re: marihuana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 22:11
                    kurcze diabelek..na 2 posty gadac sie nie da..proponuje ten ;)
                    albo bedziesz konsekwentna i nazwiesz alkohol i nikotyne narkotykiem!! albo
                    nie bedziesz marihuany nim nazywac - na milosc boska troche konsekwencji - od
                    nikotyny latwiej sie uzaleznic niz o trawy!!! od alkoholu rowniez...

                    jaka ty masz wiedze ze takie bzdury piszesz..... nazwijmy narkotyki
                    narkotykami...i badzmy w tym konsekwentni - czemu jedne sa legalne a inne
                    nie??? chociaz wywoluja porownywalne skutki???
                    • diabelek2 Re: marihuana 06.04.04, 22:16
                      ja cie bardzo przepraszam, ktore narkotyki w większości państwa UE i Polski są
                      legalne??
                      bo papierosy i alkochol to używki a nie NARKOTYKI!!!można sie od nich
                      uzależnić, zgadzam się ,ale jest to całkowicie innego rodzaju uzależnienie.
                      popracuj kiedsy z ludzmi uzaleznionymi, posluchaj co mówią, przejdz sie do
                      monaru, sprobuj pomoc narkomanom na dworcu,to pogadamy, jak dorośniesz>
                    • Gość: ceglar Re: marihuana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 22:19
                      ok diabelek - przeczytalem twoj post z drugiego tematu. chyba masz racje ze cie
                      nie przekonam. ale nie rozumiem dlaczego uwazasz ze twoja wiedza jest wieksza
                      na temat naro niz moja... tylko dlatego ze mam inna opinie?

                      szkoda ze nie podjelas/les wyzwania wytlumaczenia mi dlaczego nikotyna i
                      alkohol nie jess narkotykiem skoro wywoluje podobne skutki jak marihuana - to
                      typowe dla pewnego rodzaju ludzi - ktorzy nie przyjmuja do siebie argumentacji
                      ktora im nie pasuje.
                      po prostu nie rozumiem...albo jestem glupi albo ciemny...ale nie rozumiem
                      dlaczego nie nazywa sie papierochow i alkoholu narkotykami..i dlaczego one sa
                      legalne a trawa nie...
                      • Gość: ceglar Re: marihuana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 22:25
                        hmmm..diabelju - ale nie porownuj ciezszych narkotykow do trawy czy nikotyny -
                        masz racje ze ludzie zmonaru uzaleznieni od ciezkich narkotykow to przyklad i
                        dowod na to ze narkotyki sa jak najbardziej zle.
                        ale ja mowie o trawie - ktorej skutki sa takie same jak alkoholu - o to mi
                        chodzi.
                        w takim razi enazwijmy trawe uzywka i zalegalizujmy
                      • diabelek2 Re: marihuana 06.04.04, 22:28
                        powtorze raz jeszcze , popracuj z ludzmi uzlaeżnionym od nakotyków, porozmawiaj
                        z nimi, przeprowadz terapie, wtedy mozesz zmienisz zdanie jak posluchasz co Ci
                        ludzi przesli w swoim zyciu, ile stracili i jak zaczynali, jak byli gorliwymi
                        zwolennikami mariuhuany, jej zalegalizowania, mowili ze pety i wóda to tez
                        narkotyki..pozniej zmiekli, teraz tylko pija i pala papierosy (wiekszosc byłych
                        narkomanów pali papierosy, to im pomaga, a jednka w porownaniu z tym zielony i
                        innym syfem jest dla nich mniej szkodliwe).
                        ja tak zrobilam...
                        i stad moja wiedza
                        moja wiedza lezy rowniez w bardzo osobistych przeżyciach zwiazanych z tym
                        tematem,nie bede tu oczywiscie uprawiac psychicznego ekshibicjonizmu...
                        i tyle na ten temat
                        zycze kolorowch jazd po trwace, obysmy sie nigdy nie spotkali w ośrodku dla
                        uzależnionych.
                        jak jestes twardy, i wydoroślejesz to kiedys Ci przejdzie ta faza na trawe...i
                        za kilka lat jak bedzisz mialm dzieci( chyab ze juz masz) bedzisz im prawil
                        kazania na teamt zlego wplywu naro na organizm.chyba ze juz amsz dzieci i
                        mowisz im ze to jest super.:))))
                        pozdrawiam Cie cieplo i symptycznie
                        dziekuje za dyskuje
                        agnieszka
                        • Gość: ceglar Re: marihuana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 22:43
                          ok diabelek. na prewno masz racje i tego nie chce podwazac - statystyki mowia
                          swoje - wiekszosc twardych narkomanow zaczynalo od trawy - to fakt.
                          ale (pojawia sie wszedobylskie ale) - nie mozna tak tlumaczyc delegalizacji tej
                          uzywki.
                          rozumujac tak jak ty moznaby zakazac wszystkiego! sexu, kawy, papierosow,
                          alkoholu, wydawania praw jazd itd...jak zawsze w zyciu - i tutaj trzeba
                          odnalezc zloty srodek - moim zdaniem ten srodek , granica legalnosci poiwinna
                          lezec miedzy marihuana a ciezkim narkotyikami - moze wtedy nie byloby tylu
                          przypadkow narkomani ciezkiej...pamietaj ze zakazany owoc smakuje podwojnie.

                          po prostu wydaje mi sie to ogromna hipokryzja.

                          ja bym proponowal rowniez zloty srodek w legalizacji marihuany - aby kazdy mial
                          prawo do posiadania przy sobie marihuany w takiej ilosci aby straczyla dla
                          niego - tu mogloby byc to sciesle okreslone...
                          • diabelek2 Re: marihuana 06.04.04, 22:50
                            wiesz co ??
                            Ty poprostu młody jeszcze jesteś i tyle, i stąd Twoje zauroczenie trawą,
                            koncert na Wyspie Słodowej itd itd.
                            ciesz się życiem, pal tą trawkę, uważaj zeby Cie policja nie złapała z trawką w
                            kieszeni ( czego Ci oczywiście nie zycze)
                            i dalsza dyskujsa nie ma sensu, bo po 1. nie czytasz za dokladnie tego co
                            staram Ci sie przekazać...
                            i mam nadzieje ze bedziesz mial na tyle siły zeby nie posunąc sie dalej o krok
                            i zapalić coś mocnijeszego, sprobowac coss innego, bo wiesz w pewnym momencie
                            trawa pzrestanie Cie kręcic, bedziesz sie czul jak po zwykłym papierosie,
                            bedzisz zly ze niedzial, i zapalisz cos innego, i pooooooojdzie lawinow.a
                            wtedy spotkamy się w monarze i pogadamy raz jeszcze
                            tak wiec pamietaj!!!!pal ile chcesz ale uwazaj i nie staraj sie zmuszac czy
                            przekonywac kumpli ktorzy nie pala, zeby sprobowali, bo to fajne jest. bo
                            bierz4esz wtedy na siebie ogromna odpowiedzialność!
                            papaap
                            wesołych, smacznych jaj!
                            aga
                            • Gość: ceglar Re: marihuana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 22:56
                              wiesz co...ja trawe pale raz na pol roku..na prawde.
                              i to trwa juz od jakiegos czasu - i nie mam zamaru siegac po nic mocniejszego.
                              i nigdy tego nie robie uwierz.

                              i czy ja jestem odosobnionym przypadkiem..moze rzeczywiscie moija wina lezy
                              tylko w tym ze patrze na wszystkich poprzez przyztam samego siebie....
                              • Gość: ceg Re: marihuana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 23:03
                                przyztam = pryzmat :)
                            • Gość: maciek Re: marihuana IP: 212.160.147.* 07.04.04, 09:07
                              zalegalizowanie trawy nie oznacza powszechnej dostępności. Można ją sprzedawać
                              jak alkohol, tzn w wyznaczonych miejscach i tylko osobom w określonym wieku.
                              Zwróć też uwagę na to, że pozostawienie sprawy tak jak jest prowadzi do coraz
                              powszechniejszego używania narkotyków (efekt zakazanego owocu) i do wzrostu
                              dochodów podziemia gospodarczego, mafii itd. Ważny jest też fakt, że inne
                              środki odurzające można legalnie zdobyć w wielu miejscach, ostatnio znalazłem w
                              sieci opis odjazdu po zjedzeniu jakichś nasion, które mozna kupić w sklepie
                              ogrodniczym po ok. 1 zł za paczkę; nie mowiac o takich prostych rozwiązaniach
                              jak czaj, klej czy alkohol.
                              Pomyśl czy nie lepiej byłoby zdjąć z marihuany nimb tajemniczości i czy
                              częściowa, sensowna legalizacja nie przyniosła by jednak pożytku?
                              pozdrawiam
        • Gość: maciek Re: takich stron jest cała masa... IP: 212.160.147.* 07.04.04, 08:51
          nie, nie diluję, zresztą zalegalizowanie trawy nie oznacza zalegalizowania
          dilowania, któremu jestem głęboko przeciwny. Trawke paliłem raz w życiu (bez
          efektów - może to był kiepski towar) i chętnie bym zapalił jeszcze raz, gdyby
          można było to gdzieś legalnie kupić.
          pozdrawiam
    • Gość: ceglar Re: polecają uprawe konopii indyjskich.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.04, 00:09
      aha. jeszcze jedno diabelku. rozumiem ze masz doczynienie na codzien z ludzmi
      uzaleznionymi...i nie chcialbym azeby to co powiem urazilo ciebie w jakikolwiek
      sposob..ale mam swoje przemyslenia i nie wstydze sie swojego zdania

      uwazam ze aby sie uzaleznic od narkotykow (ciezkich) trzeba byc degeneratem,
      kretynem, idiota, osoba pozbawiona jakiegokolwiek poczucia odpowiedzialnosci,
      pozbawionej wyobrazni,wywodzace sie z marginesu intelektualnego.
      oczywiscie mam na mysli ludzi ktorzy sami, z wlasnej woli, wpedzili sie w
      uzaleznienie - nie mam do nich zadnego szacunku - sa dla mnie zerem.

      na szczescie takich ludzi nie ma zbyt wiele...ale nie chcialbym azeby w tym
      panstwie prawo bylo stanowione pod mniejszosc a nie pod wiekszosc.

      • diabelek2 Re: polecają uprawe konopii indyjskich.. 07.04.04, 10:15
        witam, jak się spało??
        to co napisaeś nie uraziło mnie, tylko tych ludzi. to nie byli degeneraci,
        kretyni, bez odpowiedzialnosci, i sa niektórzy zabójczo inteligentni, kiedyś
        mieli super zycie.... w pewnym momencie swojego zycia, nie wytrzymaki, za duzo
        problemów spadło im na głowie i siegneli po najprostszy ze znach im srodków
        czyli narkotyki...poszło lawinowo.
        napewno zgdadzam sie z Toba ze ludzie uzaleznieni sa napewno slabsi
        psychicznie...masz pewnosc ze jestes osoba silna, odpowiedzialna, ze nic co w
        Twoim zyciu sie wydarz nie bedzie wstanie zachwiac Twoim poczuciem wartości,
        nie osłabi Cie tak, ze jedyna rzecza ktora zrobisz to bedzie wkrecenie sie na
        maksa na naro...
        wiec uwazaj z sądami,że Ci ludzie to zera społeczne, bo przejawia przez Ciebie
        nietolerancja, poza tym oni sa tacy sami jak Ty, kiedyś tez popalali kilka razy
        w roku, niczym sie dla mnie nie roznicie, uzywacie dragw, tylko Ty masz wiecej
        szczescia, mozesz masz lepsza rodzine, lepsze zycie, masz kase, mozesz sobie
        pozwolic na palenie, nikt Ci zycia nie truje, nie masz patologicznej
        środowiska...

        i racja , nie wstydź sie swojego zdania:)))))
        serdecznie pozdarwiam, zycze miłego dnia
        aga
    • Gość: Izabela Re: polecają uprawe konopii indyjskich.. IP: *.elektrosat.pl / *.elektrosat.pl 07.04.04, 08:35
      Zalegalizowanie ganji mogłoby być złotym środkiem. Jak marichuana jest
      nielegalna to młodzi paląc ją przekraczają granicę prawa i łatwiej jest im
      wtedy ją przekroczyć znowu sięgając po coś mocniejszego (bo przecież już raz
      przekroczyli tą granicę i nic im się nie stalo).
      Ja osobiście nie palę trawy, ale takie mam zdanie na ten temat.
      • Gość: ceglar Re: polecają uprawe konopii indyjskich.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.04, 10:40
        a witam diabelka:) spalo mi sie calkiem niezle...:)

        gdyby cos na mnie spadlo jak zgrom z jasnego nieba...to predzej uwierzylbym w
        Boga niz zaczal brac narkotyki - to jest lepsza i madrzejsza alternatywa (tak
        tk..wiem wiem - wiara to laska a nie wybor...ale prawda jest taka ze wiara
        pomaga slabym wlasnie w problamech. a nie twierdze ze jestem silnym
        czlowiekiem).
        nie przemiawia do mnie argument ze ci ludzie (narkomani) mieli zla sytuacje
        rodzinna i problemy - dla mnie poszli na latwizne i sa sami sobie winni.nie
        moga bys inteligentni. tak, jestem nietolarenacyjny - wobec glupoty. to chyba
        pozytywna strona nietolernacji prawda?

        nie przemiawia do mnie rowniez fakt ze ci narkomani zaczynali od trawy..ale to
        juz pisalem wczesniej... na pewno mialas tez doczynienia z alkoholikami...a
        przynajmniej wiesz ze oni sa przyczyna o wiele wiekszych szkod niz narkomani
        (porzez pojecie szkody mam tu na mysli wszelkie negatywne skutki wobec samego
        siebie jak i spoleczesntwa ktore otacza takiego alkoholika - narkoman albo
        umiera ale sie go zamyka na odwyku a taki alkoholik moze latami pastwic sie na
        otoczeniem...) i co? nie jestes za delegalizacja tego???

        nadal nie rozumiem dlaczego marychy nie nazywasz uzywka...a alkohol tak.
        drobna doza legalnosci nikomu nie zaszkodzilaby...

        moze rzeczywiscie dzieli nas zbyt duza roznica pogladaowa abysymy mogli dojsc
        do porozumienia - ale ja osobiscie uwazam ze trzeba skonczyc z hipokryzja.

        przewija sie tez temat prostytucji - skoro ona istnieje to wartoby ja
        zalegaliwoac - byloby bezpieczniej a i do budzetu panstwa odprowadzane bylyby z
        tego podatki....

        na pewno jeszcze wiele czasu minie - ale legalizacja przynajmniej czesciowa
        marihuany to kwestia czasu.






Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka