niestaly_czytelnik
25.11.10, 21:32
Zwykle wracam z pracy "ekologicznie", mianowicie piechotą (5km). Dziś mi się śpieszyło i wsiadłem na Świebodzkim w "zerówkę". Wpierw alarm podniósł mój nos. Na jednym z siedzeń skulony menel prawdopodobnie w fekaliach. Obok starsi fioletowoskórzy panowie z puszkami piwa. Ściany całe zassrrane bazgrołami. Grupa dresów w bejsbolówkach z tyłu. Pytam się - a co gdy do tramwaju w takim stanie wsiądzie obcokrajowiec z trochę bogatszego kraju, niech będzie nawet Czech? Czy wtedy skuteczne będą sponsorowane artykuły w nowojorskiej prasie zachwalające piękno naszego miasta? Czy ja jako podatnik muszę sponsorować takie artykuły? Chętnie w zamian za to zasponsoruję ekipę sprzątającą bądź remontową.
Polecam historię działań burmistrza Giulianiego, który walkę z wandalizmem w nowojorskim metrze rozpoczął od zasady niewypuszczania na trasę zniszczonych przez wandali wagonów. Skutecznie ograniczyło to skalę wandalizmu. U nas przydałoby się jeszcze wypraszanie przez nudzącą się Straż Miejską nieestetycznych "podróżnych" na gapę.
Poruszony problem NIE JEST TRYWIALNY. Tak odrażających środków komunikacji miejskiej nie widziałem nigdzie. Nie tylko zagranicą, ale też w Polsce.
Proszę też dziennikarzy o poruszenie tematu.