woo-cash
13.04.04, 16:51
Dziś pomiędzy godziną 15 a 16 spod CH Marino skradziono rower mojej mamy.
Cechy charakterystyczne:
- obrzydliwie pomarańczowy kolor;
- na kierownicy podstawka pod licznik rowerowy;
- na kierownicy mocowanie pod lampkę;
- nowiusieńki łańcuch;
- brak jakichkolwiek przerzutek;
- koło 26'';
- opony z grubym bieżnikiem ("zimowe", jak do górala);
- kobieca rama.
Na oko rower wygląda na jakieś 10-15 lat. Zapięty był na grubą żyłkę,
zamykaną przy użyciu szyfru (pochodzenie: Geant, CH Korona).
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, niech nóżki z dupki pourywa, jesli kogoś
spotka na tym rowerze. Był on niewiele wart, ale dla mojej mamy był
podstawowym środkiem transportu i była z nim mocno związana emocjonalnie.
Bodaj byś złodzieju wpadł pod pierwszego TIR-a.
Pozdrawiam,
Woo.