panizemsta 31.12.10, 20:37 nikt nie komentuje, wszyscy pod sceną... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: matrix Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ IP: *.dynamic.chello.pl 01.01.11, 00:09 Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, a reporterom GW powodzenia w nauce pisania... jakoś tak po polsku bardziej... :) "Pod sceną nadal pustawo" - wcale mnie to nie dziwi, bo na koncertach zwykle stoi się przed sceną... "Gdyby ktoś chciał obejrzeć występy na żywo, zamiast "kapciować" przed telewizorem" - co robić?? "Przegięta mocno (ale właściwie po co?) Agnieszka Szulim" - co to znaczy "przegięta"? "Anna Popek z niemą Agnieszką Szulim" - niemą? Ciekawe, ciekawe... "Możemy na chwilę odejść spod sceny" - jeśli reporterzy GW spędzają tę noc pod sceną, to nie dziwię się, że ich relacja jest tak słaba. "Realizator pokazuje jej pupę w czarnym obcisełku"- czy tę relację pisze wspomniana gimnazjalistka? Odpowiedz Link Zgłoś
straznik.wroclawski Od wewnątrz. 01.01.11, 13:52 Pierwszym, co mnie uderzyło tuż po pojawieniu się na platformie Rynku, była fala akustyczna, niebywale silna, uniemożliwiająca nie tylko mówienie w sposób słyszalny dla interlokutora, ale i myślenie. Huk niewyobrażalny wprawiał me trzewia w nieprzyjemne drżenie. Spece od nagłośnienia imprez masowych produkują pokolenia głuchych. Z podobnym problemem spotykam się w kinach. Rozumiem, że po latach pracy ze słuchawkami na uszach, w bezpośrednim sąsiedztwie potężnych głośników, zaczyna się objawiać choroba zawodowa - przytępnienie słuchu, ale przecież czuje się ciałem, że potencjometr przekręcony jest ciut za daleko. Potem zaczęli się pojawiać nietrzeźwi, bełkoczący, wymiotujący, pragnący się ze mną wylewnie witać, obściskiwać rękoma, którymi przed chwilą ocierali usta bądź podciągali rozporek. Ujmowały mnie te oznaki sympatii bardzo, bowiem na co dzień każdy na mój widok jest raczej nabzdyczony, wolałem jednak zachować chłodny dystans. Zadziwiałi mnie rodzice prący na Rynek z małymi dziećmi, niemowlętami w wózkach. Myślę, że środowisko, w którym z każdego kierunku nadlatują petardy smalące twarze bądź butelki powodujące poważniejsze obrażenia, nie jest właściwe dla maleńkich dzieci. Huk petard może również powodować uszkodzenia słuchu u takich maleństw. Niektórzy prowadzili psy. Zwierzeta ta kuliły się ze strachu, bo przecież obdarzone zostały przez naturę czulszym instrumentem słuchu, wobec czego hałas jest dla nich wręcz bolesny. Było mnóstwo zadających bełkotliwym głosem fundamentalne pytanie: "gdzie mogę kupić wódkę?", jakby jej spożywanie było podstawą egzystencji, jakby bez upicia się na umór nie dało się na Rynku dobrze bawić. Może zatem rzeczywiście się nie dało? Nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: def Re: Od wewnątrz. IP: *.41.74.239.sub.mbb.three.co.uk 01.01.11, 16:29 porażka!! nikt normalny nie chodzi na sylwestra we wrocławiu!! tylko okoliczne wioski przyjeżdżają!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kK Re: Od wewnątrz. IP: 78.151.245.* 01.01.11, 16:38 A niby dlaczego nikt normalny nie chodzi na sylwestra we Wrocławiu?? lepiej go spędzić w tej zapyziałej Anglii ze szczurkami w domu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Od wewnątrz. IP: 46.112.130.* 01.01.11, 17:33 Odpowiednie służby społeczne powinny od razu na miejscu w trybie przyspieszonym odbierać tym ludziom dzieci. Jak można być takim kołkiem,żeby z dzieckiem małym na ręku w tym huku spędzić kilka godzin. O dzieciach w wózkach nie wspomnę, rodzice się zdziwią,jak dziecko będzie miało problemy ze słuchem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: symetria Re: Od wewnątrz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 22:40 Zwierzęta również powinni odbierać i właścicielom wystawiać wysokie kary pieniężne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mark Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 18:58 Sympatyczny tekst, zabawny, dobrze akcentowany, lekki humor, bez wymaganej przez czepialskiego (tak, czepialskiego) matrixa drętwoty i okolicznościowego sztywniactwa! Natomiast sama impreza, jak wszystkie spędy w Rynku, ogłuszająca i bez sensu w tej "stolicy kultury". Miłego Roku 2011! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x lansowanie naturalnych futer... porazka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 00:49 Lansowanie naturalnych futer to najwieksza porazka tego widowiska. Ale dobrze... widac,ze ludzie odchodza od tej krwawej mody i przemysl futrzarski dwoi sie i troi by sie sprzedac. Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [RE... 01.01.11, 03:05 Dziękuję za genialną relację ^ ^ Na szczęście, nie musiałem oglądać ! ! ! Wszystko można streścić jednym zdaniem :) " Wrocław przeprasza za Sylwestra ". ;) Grzesiek Odpowiedz Link Zgłoś
wodzu609 Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [RE... 01.01.11, 08:30 ODKAD SIEGAM PAMIECIA TO NAJBARDZIEJ DRETWY SYLWESTER ....... I NIE POMAGALY NAWET SZYBKIE PRZEJAZDY KAMERA PRZEZ TLUM "BAWIACYCH SIE" POROWNYWALEM TO RELACJA Z WARSZAWY I WROCEK WYPADA BARDZO BARDZO MIZERNIE POPROSTU PORAZKA................. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel 16 tysiecy osob zamiast 200 tysiecy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 09:59 niezle, naprawde niezle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: furora Rodowicz, Kozidrak i Edzia nie zostały zaproszone! IP: *.internetia.net.pl 01.01.11, 10:24 "W tym roku telewizyjna "Dwójka" i radiowa "Jedynka" zaprosiły na wrocławski Rynek Marylę Rodowicz, Beatę Kozidrak i Edytę Górniak, by w tercecie odśpiewały piosenkę Tiny Turner." Od kiedy to zaprasza się za pieniądze?! Wystąpiły, bo dostały za to ciężką kasę. Wieś tańczy i śpiewa. Wrocław - tu zacina się przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
mitchharris Re: "Leszczu" jako Madonna i GaGa - masakraa! 01.01.11, 14:12 Nie daruję fiutowi tego jak rozłożył te hity, facet nie kuma rytmu i nowoczesnej muzy usiłowac piać długo ciągnąc nuty. Konferansjerka żenada - pustogłowie telewizyjnych "twarzy" które poza klepaniem o smsach na merca nie mają kompletnie nic do powiedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgorzata Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.11, 10:55 Usiłowałam to obejrzeć w telewizji, ale to BYŁ KOSZMAR! Najbardziej żenujące widowisko jakie widziłam w życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
kupalnik Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ 01.01.11, 11:22 Nie oglądałam tego widowiska, czy coś straciłam? Wszystkim życzę szczęśliwego Nowego Roku, we Wroclawiu zwłaszcza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ivo Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ IP: *.wroclaw.vectranet.pl 01.01.11, 12:07 Tylko scenografia i publiczność była super. Rodowicz, Kozidrak, Górniak i cała reszta- totalna porażka...repertuar, wykonanie i stroje, to jedna wielka tragedia. Prowadzący też bez entuzjazmu i polotu. To przecież był Sylwester, a wyszła wielka kompromitacja naszego miasta i za taką kasę!! Odpowiedz Link Zgłoś
iustitia1 Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [RE... 01.01.11, 12:13 Oglądałam koncert sylwestrowy relacjonowany z Wrocławia i Warszawy,,,niestety Warszawa wypadła dużo lepiej,,,, zaproszone za grube pieniądze "wielkie diwy (Górniak, Kozidrak Rodowicz) po prostu rozczarowały swoim smutaśnym występem,,,,dla mnie generalnie męczący koncert,,,, na takich koncertach powinno się śpiewać piosenki do tańca i dobrej zabawy,,,,scena owszem bardzo oryginalna,,oprawa czyli Forma wspaniała Treść do niczego ! Szkoda tylko że artyści za grube pieniądze tak bardzo rozczarowali. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Lemingi są niezadowolone 01.01.11, 13:01 Niestety nawet występ Wielkich Gwiazd Estrady (np. Maryli Rodowicz) nie zadowolił lemingów. Mimo, że Sternik ustalił frekwencję na 200 tysięcy lemingów, to na Rynku dynamicznie POdrygiwało jeno 10 tysięcy, czyli 1/20 zakładanej POpulacji. wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,8891742,Wyjatkowo_spokojna_noc_sylwestrowa_na_Dolnym_Slasku.html Niewdzięczność lemingów przekracza wszelkie granice! Dostały darmowy występ Maryli Rodowicz za ćwierć miliona i zupełnie tego nie doceniły. Odpowiedz Link Zgłoś
pingwiniarz Re: Lemingi są niezadowolone 01.01.11, 13:39 Drogi Wielki Czarowniku, niestety Sternik zabezpieczył się na ewentualność marnej frekwencji, powiedział przecież wyraźnie że spodziewa się że w czasie imprezy przewinie się przez rynek 200 000 ludzi, a nie że tyle tam będzie. Nawet w linku który podałeś jest napisane że przewinęło się wielokrotnie więcej niż 10 tys. Z powyższego wynika, że nikt nie może Sternikowi powiedzieć że przepłacił i kasiorę w błoto wyrzucił. Ciekawe tylko, że w ub. latach podawali ilość bawiących się na płycie rynku - nieustannie zresztą weryfikowaną w górę w miarę donosów z innych pogrążonych w maraźmie miast (Waraszawa, "milionowy" Kraków itp. ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: desperados Re: Lemingi są niezadowolone IP: *.home.aster.pl 01.01.11, 16:01 Wrocek wymiótł, jak zawsze! fajerwerki o północy wgniataly w fotel! pozdro z WaWy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HM_ Re: Lemingi są niezadowolone IP: *.wroclaw.vectranet.pl 01.01.11, 17:22 Trutnov też wymiótł. Fajerwerki trwały dłużej niż tutaj: www.humlak.cz/webcam/silvestr2010/ Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Re: Lemingi są niezadowolone 01.01.11, 18:25 Gość portalu: HM_ napisał(a): > Trutnov też wymiótł. Fajerwerki trwały dłużej niż tutaj: Długość trwania fajerwerków nie definiuje ich jakości. W Zurychu fajerwerki trwały dziś zaledwie dwadzieścia minut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Lemingi są niezadowolone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 18:01 uhm wymiotl publike, tylu drewniakow w kupie jeszcze nie widzialem.................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łoś_bimbacz Re: Lemingi są nieliczne? IP: *.ip.netia.com.pl 01.01.11, 19:10 niestety Sternik zabezpieczył się na ewentualność ma > rnej frekwencji, powiedział przecież wyraźnie że spodziewa się że w czasie impr > ezy przewinie się przez rynek 200 000 ludzi, a nie że tyle tam będzie. TV Klecina przed chwilą dała odPÓr malkatętom i bez wątpliwości relacjonuje że było 200 tys. lemingów, bez szczegółów: czy byli, czy się "PRzewinęli", czy inaczej zostali zaliczeni do frekwencji:)) > Ciekawe tylko, że w ub. latach podawali ilość bawiących się na płycie rynku - n > ieustannie zresztą weryfikowaną w górę w miarę donosów z innych pogrążonych w m > araźmie miast (Waraszawa, "milionowy" Kraków itp. ) Inne, pogrązone w maraźmie miasta milczą, bo są POrażone Dynamiczną Lemingową frekwencją i nie podejmą rywalizacji:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adas Re: Lemingi są niezadowolone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 18:04 a idz w PiSdu z takim sylwestrem za co oni placa ? i komu? ZENADA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Dziury na mieście takie,że koła urywa! IP: 46.113.147.* 01.01.11, 21:20 Syf syf i jeszcze raz syf, a nie europejska stolica kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cosia Re: Lemingi są niezadowolone IP: *.centertel.pl 04.01.11, 00:58 Ha, ha ;-DDD doskonała puenta. Niestety byłam tam i zastosowałam stara metodę :zasnąć - zapomnieć ;-) Do siego Roku ! Odpowiedz Link Zgłoś
baran1949 Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [RE... 01.01.11, 18:56 Impreza byłaby OK, gdyby organizacja była lepsza. Tandetni prowadzący. Kurzajewski może byłby dobry na odpuście, Szulim może i ładna, ale zero talentu. Najgorsze było notoryczne żebranie o sms-y. To pieniądze nie dla Wrocławia, a taką złą robotę zrobiono dobremu miastu. Myślę, że to patronat dawał takie prawa, bo Wrocław sam znalazłby sobie lepszych prowadzących na pewno i nie żebraliby o sms-y. To jest najbardziej denerwujące. Jak się pojawiają w TV Szulim i Miśtal, człowiekowi się nóż otwiera w kieszeni, a już podczas takiej imprezy, diabli biorą. Ludzie zasiedli przed telewizorami, poszli do Rynku by usłyszeć zobaczyć coś fajnego a tu nieustająca akcja sms-ów. Brrr. Wykonawcy mieli wg mnie niepotrzebnie tych akrobatycznych tancerzy. To niby nowoczesne, ale żenująco śmieszne. Można też odnieść wrażenie, że był to popis młodym wyglądem bez względu na wiek. Młodość miała dominować, zero zmarszczek, zgrabne nogi. Po co? Dobry program odwraca uwagę od zmarszczek, a nogi gdyby co, można ładnie przysłonić np. koronką w stylu Anny Wyszkoni, choć Ona zapewne nie musiała. Organizatorzy takich imprez powinni wystrzegać się akcji typu sms, a także zadbać o bardziej uniwersalny charakter w sensie adresata o zróżnicowanym wieku. W Polsce przeważa pokolenie powojenne, ale mało kto o tym pamięta. Nie trzeba tak bardzo troszczyć się o jedno pokolenie, zwłaszcza, że to głośne, mocno obecne nie jest ani dobrze wykształcone, ani dobrze wychowane, pretensjonalne, roszczeniowe i krytykanckie. Raził też krzyk prowadzących, a przecież nagłośnienie było dobre. Kurzajewski zawsze tak wrzeszczy, w TV także. W ogóle TV 2 zeszła na psy, ciągle jeden dominuje, jest "dobry" we wszystkim, bez względu na reprezentowany poziom. Myślę, że gdyby zaproszono np. SDM, zapowiedziano nawet tylko szeptem i dano prawo koncertu, zwłaszcza starego repertuaru, widownia w Rynku i przed TV oszalałaby ze szczęścia, bez względu na wiek. Ich koncerty pokazują przekrój wiekowy od wnucząt do prababek i wszyscy się doskonale bawią. Ale to przecież prywatna refleksja i do niczego nikogo nie zobowiązuje. Odpowiedz Link Zgłoś
aboutblank >>> 1,5 miliona złotych... 01.01.11, 18:59 Dziury w drogach, stare i niekomfortowe pojazdy MPK, nieodśnieżone drogi i chodniki straszą nadal, ale impreza musiała być. W akompaniamencie corocznych wycieruchów, których już nikt nie chce słuchać, a więc się pokazuje ich w telewizji w momencie, kiedy jest największa oglądalność. Niech tylko usłyszę, że miasto nie ma pieniędzy na łatanie dziur, odśnieżanie i posypywanie dróg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tolek Re: >>> 1,5 miliona złotych... IP: 78.8.136.* 01.01.11, 19:39 Nasi wrocławscy decydenci jak zwykle przeholowali z imprezą. Nie mają umiaru oraz gustu. Nadarza się okazja to należy utopić miliony nie interesując się zbytnio ani programem ani artystami. Byle tylko odpieprzyć imprezę a później się chwalić statystyką uczestników. Sam słyszałem w Panoramie o setkach tysięcy uczestnikach. Plebs wszystko kupi, byleby postać w świetle laserów i muzyka zagłuszała wszystko. Ktoś tu na forum dobrze stwierdził, że powinna być grana muzyka do śpiewania i tańczenia czyli pobudzająca do wspólnej zabawy. A co było to każdy widział i słyszał. I jeszcze te semesy...To jest po prostu kpina. Ale cóż, w Polsce ostatnio to już plaga z nagrodami za semesa. Podsumowując. Impreza przeciętna za dużą kasę i to naszą kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stiwi Re: >>> 1,5 miliona złotych... IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.01.11, 19:54 Dzieki takim imprezom zaczynam rozumiec dlaczego polska rozrywka jest taka marna i wszystko musi nadrabiać blichtrem. Wykonawcy ( może z wyjątkiem Maryli "PRL" Rodowicz) posiadający marne umiejętności wokalne, niepotrafiący wyrazić i przekazać nic poza standardowym tekstem o niczym i melodią na trzech dźwiękach. Jeszcze gorzej jak próbowali cos mówić do publiki. Razem z tancerzami ruszający sie jak muchy w smole- choreografia podobna w każdym utworze i bazująca na machaniu rękami, kroczeniu nogami i ruszaniu biodrami, w mdławo- płynnej dynamice. Utwory nie nadające się na taką masówkę- sentymentalne pienie bez kopa i ognia. Od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że gdyby nasze gwiazdeczki miały wykonać choreografię którą robi na scenie np. Madonna czy J. Lopez i to jednocześnie śpiewając, to albo my byśmy poumierali ze śmiechu albo one z zadyszki na zawał. Cóż, najlepiej coś tam zakwilić do mikrofonu, pokazać zadek, poruszac biodrami i ciemny lud to kupi. Marzy mi się aby na takiego sylwka w plenerze ktoś sciągnął jakąś energentyczną muzę z dobrym supportem i na 100 % byłaby ekstra zabawa. Dziadek Jagger zrobiłby większy show niz cały nasz szołbiznes razem wzięty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greta Re: >>> 1,5 miliona złotych... IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.01.11, 20:13 ....o tak, Stonesi są dynamitem! A Mick? Profesjonalista totalny! Mogliby przyjechać do Wrocka i w końcu dać czadu, pokazując młodzieży jak się gra i robi prawdziwy show! Odpowiedz Link Zgłoś
anna-76 Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [RE... 01.01.11, 21:23 sorry, ale to ręce opadają , ludzi do choinki , a miało być 200 tys :))) nasi artyści kompletnie nie pojmuja na czym polega profesjonalizm... żenada szkoda czasu i pieniedzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TrocheMiWstyd Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ IP: *.centertel.pl 01.01.11, 22:21 Ja skomentuję :) Ta impreza to kolejny dowód na to, jakim prowincjonalnym miastem jest nasz Wrocław. Dziwię się panu Dutkiewiczowi, bo to to wykształcony człowiek o którym trudno byłoby powiedzieć "prowincjusz". Dlaczego jednak robi (powoduje) takie rzeczy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: symetria prowincja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.11, 22:54 > Dziwię się panu Dutkiewiczowi, bo to to wykształcony człowiek > o którym trudno byłoby powiedzieć "prowincjusz". Dlaczego jednak robi > (powoduje) takie rzeczy ? Bo jest prowincjuszem z krwi i kości (sprawdź w "źródłach" jeśli nie wierzysz). Tego wykształcenie niestety nie wymazuje. Znasz powiedzenie "człowiek ze wsi wyjdzie, wieś z człowieka nigdy"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łoś_bimbacz POdrasować tendencyjną Sondę! IP: *.ip.netia.com.pl 01.01.11, 23:02 Artykuł zawiera tendencyjną sondę, w której już blisko 40% frustratów suPOnuje, że Sternik wydał 1,5 miliona, żeby wystapić w publicznej telewizorni o północy. Natychmiast należy skasowac te głosy, które podważają dumę z Dwustytysięcznego Sylwestra!:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ IP: *.146.66.102.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.01.11, 23:13 to metropolia..A sylwester w Warsawie świadczył jaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa_on Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 01:17 A ja uważam,że jesli ktoś dał ciała to ludzie,którzy nie wiem po co przyszli do Rynku,na pewno nie po żeby sobie potańczyć,kupa sztywniaków po prostu,bez morza taniego alkoholu ani rusz,ci co bawili sie w knajpach i na chwilę wyszli na dwór na papieroska,to owszem bawili sie dobrze,tańczyli pod PRL-em,że az miło,no ale oczywiscie oni mieli wyszynk na bieżąco; pewnie,że przydałoby się więcej energetycznej muzy,a nie smęty Steczkowskiej czy Markowskiej (ale nawet ona dała coś dla ludu,"Twist@shout" mianowicie),ale była przecież Maryla,której co prawda trochę udało się rozruszać towarzystwo,był Piasek,ktory tez zapodał taneczne kawałki,Pectus z hiciorem "tylko jeden moment mam w pamięci,la la la...",Bajm i parę innych podmiotów,ale alkohol nie lał się strumieniami z nieba... Ja wpadłam na 3 godzinki i bawiłam się dobrze" na jednym grzańcu":). Szczęsliwego Nowego Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 09:20 Gdyby nie prowadzący............impreza może by sie udała.Popek i Szulim,tak jakby na siebie obrażone.Z takimi minami,to prowadzić imprezę po stypie.Wkurzajewski,jak zawsze - nie wymaga komentarza.On jako dziennikarzyna,dno.A kto założył mu tego liska na szyję.Żenada. Warszawa wypadła znakomicie,może właśnie dzięki prowadzącym.Czy ktoś wyciągnie z tego wnioski?Przecież nalezy już rozpocząć od zrobienia porządku w tv i zmienić te pseudo gwiazdeczki.Szulim ,zupełnie bez telentu i osobowości,Popek zmnieniła urodę i zupełnie się wygłupiła.O Kurzajewski,nawet nie warto już pisać.Takiego sztuczydła się nie da oglądać a słuchać yo już napewno.Sztuczydło polega na dziwnym obniżaniu barwy glosu.Śmieszny jest,bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
koga-6 Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ 02.01.11, 18:49 Tak to jest gdy do mojego miasta naplywa prowincja a rodowici mieszkancy miasta od wielu pokolen maja tego dosyc.A pan Dutkiewicz to prosty czlowiek i prowincjusz.To miasto zachodu nie tz. pospolitej polski ktora ma w sobie tylko slowianska glupote itd.Bylem w BERLINIE NA SYLWESTRA KULTURA A POLAKOW WYPRASZANO SKUTECZNIE ZA OPILSTWO TO CECHA WAS POLAKOW MIESZKAM W WROCLAW (BRESLAU) JEDNAK TRZEBA POWIEDZIEC DOSYC NA ZIEMIACH ZACHODNICH GLUPOTY I MYSLENIA WSTECZ A POLAK MADRY PO SZKODZIE I DLATEGO NIKT WAS NIE LUBI . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (gość portalu) Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ IP: *.internetia.net.pl 03.01.11, 01:40 > Tak to jest gdy do mojego miasta naplywa prowincja a rodowici mieszkancy miasta > od wielu pokolen maja tego dosyc.A pan Dutkiewicz to prosty czlowiek i prowinc > jusz. I z tym się zgadzam w 1000000% Już kiedyś pisałam,że chcę dożyć czasu gdzie Wrocławiem będą rządzić i mieszkać wrocławianie a nie napływowi prowincjusze Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_ze_wsi Re: Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [ 03.01.11, 08:44 Musisz, dziecinko, uważnie poczytać podręczniki historii. Ogranicz się na początek do dziejów Wrocławia. Zwróć szczególną uwagę na graniczny rok 1945 oraz na narodowość mieszkańców naszego miasta sprzed końca wojny. Bo widzisz, dziecinko, ty jesteś właśnie jedną z tych napływowych prowincjuszek. "Ale ja się urodziłam we Wrocławiu!" - krzykniesz zaraz oburzona, nie wiedząc zapewne, że twoi dziadkowie zostali przypędzeni ze Wschodu razem ze swoją świnią i dwiema kozami. A kiedy już skończysz czytać o Breslau i Wrocławiu, sięgnij po podręcznik języka polskiego. To również ci nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
gabkamski Sylwester na Rynku - z zewnątrz i od środka [RE... 02.01.11, 14:27 Żenujący spektakl tandet dla mas, jak za Gierka - tylko plastikowych tacek brakowało,i kiełbasy zwyczajnej i krupnioków...Ale ludzie wychowani w "pseudo-komunie" - jak nasze wrocławskie władze - identycznie traktują mieszkańców - jako plebs, któremu wszystko co śpiewa, i klaszcze - spodoba się według polskie zasady - "na bezrybiu i jak ryba" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byłem i widziałem Jedno wielkie buractwo z podłośnieniem na full IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.01.11, 01:12 Jedna wielka nędza. Źli prowadzący, zły dobór repertuaru i artystów. A i "plebsowi" niezbyt się podobało. Po prostu kupa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Agnieszka Szulim: Zupełnie nie mam talentu IP: *.internetia.net.pl 02.01.11, 21:16 www.se.pl/rozrywka/plotki/agnieszka-szulim-zupelnie-nie-mam-talentu_165874.html Ale czy to trzeba aż publicznie potwierdzać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Proud Mary nie jest piosenką Tiny Turner IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.11, 21:51 Bzdety piszą w tym artykule - Proud Mary nie jest piosenką Tiny Turner, ona ją pożyczyła od zespołu Creedence Clearwater Revival Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gkalewski Re: Proud Mary nie jest piosenką Tiny Turner IP: 79.110.194.* 03.01.11, 10:35 Irek, kto by się sprzeczał o taki drobiazg, w czasach bezrefleksyjnego "wstawiania" kitu młodym nieopierzonym gó...arzom, którzy myślą, że to Oni stworzyli clubbing... Odpowiedz Link Zgłoś