Dodaj do ulubionych

Od 1.01 straż miejska może nam naskoczyć...

16.01.11, 02:17
... jeśli idzie o kontrolę prędkości. Pewnie kiedyś się to zmieni, ale na razie służba zwana potocznie "czarnymi k..wami" może swoje obleśne zabaweczki schować do lamusa. Za Wirtualną Polską (a ta za "Faktem"):

Po raz pierwszy bałagan w resorcie ministra Cezarego Grabarczyka przysłuży się Polakom. Przez nieudolność urzędników straż miejska w całym kraju nie może od 1 stycznia łapać kierowców na fotoradar.
Nowe przepisy obowiązują straż do tego, by ostrzec kierowców przed kontrolą fotoradarową stosownym znakiem drogowym. Ale nie tylko nie ma jeszcze stosownego rozporządzenia, ale nawet nie ma projektu takiego znaku! – I nie wiadomo, kiedy będzie – mówi Sławomir Chełchowski ze Straży Miejskiej we Wrocławiu.
Informacje te potwierdzają w Poznaniu. - Przepisy są niekompletne więc nie możemy używać fotoradarów - dodaje Przemysław Piwecki z SM w Poznaniu.
Ministerstwo infrastruktury jest wyjątkowo tajemnicze w kwestii braku znaku. – To prawda, że znaku jeszcze nie ma. W tej chwili trwają prace projektowe. Trudno określić kiedy nowe znaki pojawią się na polskich drogach – przyznaje Mikołaj Karpiński z Ministerstwa Infrastruktury.
Do gigantycznego bałaganu w resorcie kierowanym przez ministra Cezarego Grabarczyka Polacy zdążyli już przywyknąć. I choć żaden podróżny nie wybaczy ministrowi chaosu, który od wielu tygodni paraliżuje polską kolej, tak w kwestii braku znaku ostrzegającego przed fotoradarem, Polacy są bardziej tolerancyjni.
– Jeśli urzędnicze gapiostwo sprawia, że żyje nam się lepiej, to ja jestem za! Skoro nie ma znaku, a co za tym idzie, nie mogą być prowadzone kontrole radarowe, to strażnicy nie będą łupić kierowców mandatami - cieszy się Karolina Szuman z Poznania.

Link do źródła: wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Straz-nie-zlapie-nas-juz-na-fotoradar,wid,13010375,wiadomosc.html

Oby stan ten trwał jak najdłużej :))))
Obserwuj wątek
    • radeberger Re: Od 1.01 straż miejska może nam naskoczyć... 16.01.11, 02:36
      nic tylko zostawić oś na dziurach ;)
      • czechofil Re: Z czego ty się cieszysz? 16.01.11, 09:02
        A gdzie ty chcesz te swoje prędkości rozwijać, przecież średnia w mieście to 30 km/h? Co z tego, że się rozpędzisz na takiej Legnickiej, skoro przed pl. JPII najczęściej wpadasz w korek i dalej przez centrum wleczesz się jak żółw? Poza tym zgadzam się z Radebergerem, że nie trzeba radarów, wystarczą dziury w jezdni i wszyscy jeżdżą grzecznie i powolutku...
        • 3.14-ter Re: Z czego ty się cieszysz? Może z tego 16.01.11, 09:41
          że przymusowo skończono z "łapankami" w celach wyłącznie reperującymi budżet gminy. Zero prewencji, zero uzasadnienia, chowanie się za wiatami przystankowymi/drzewami/budynkami wbrew przepisom tylko po to, żeby wyszarpać kilkaset złotych. Tylko o zasadę chodzi.
          • jureek Re: Z czego ty się cieszysz? Może z tego 16.01.11, 13:40
            3.14-ter napisał:

            > że przymusowo skończono z "łapankami" w celach wyłącznie reperującymi budżet gm
            > iny. Zero prewencji, zero uzasadnienia, chowanie się za wiatami przystankowymi/
            > drzewami/budynkami wbrew przepisom tylko po to, żeby wyszarpać kilkaset złotych
            > . Tylko o zasadę chodzi.

            Zasada jest taka, że jak jest ograniczenie, to się go przestrzega, a jeżeli uważasz, że ograniczenie jest nieuzasadnione, to walczysz, żeby je znieść.
            Niestety w naszym kraju świadomość prawna jest tak wysoka (i to także wśród posłów), że nie walczy się z nadmiernymi ograniczeniami, lecz o to, żeby nie można ich było egzekwować. To, co zrobił Sejm, to czysty populizm przedwyborczy - zamiast zająć się tym, żeby jakoś uporządkować stawianie ograniczeń (bo teraz znak z ograniczeniem do 40 każdy brygadzista ekipy remontowej może postawić), żeby wprowadzić jakąś odpowiedzialność za stwarzanie zagrożenia dla bezpieczeństwa głupim stawianiem znaków (widziałem przypadki, że normalnie obowiązywało 30, a w związku z robotami drogowymi stawiano 40), żeby wreszcie postępowanie fotoradarowe nie trwało tak długo - powinno się wprowadzić zasadę, albo do tygodnia dostaję mandat (wtedy mam jeszcze szansę przypomnieć sobie kto jechał), albo mandatu nie będzie.
            Jak nie będzie głupich ograniczeń, to nie będzie gdzie robić łapanek. Jeżeli Sejm zamiast tego zajmuje się fotoradarami, to jest to zabieranie się do sprawy od d...y strony i psucie prawa.
            Jura
            • 3.14-ter Re: Z czego ty się cieszysz? Może z tego 16.01.11, 14:47
              A teraz uczciwie odpowiedz sobie na pytanie, czym zajmuje się Straż Miejsca (nie tylko we Wrocławiu), a czym zajmować się powinna. Mało tego, podejmij się króciutkiej analizy, kiedy to strażnicy mimo ewidentnych wezwań/oczekiwań/monitów/a często wymogu sytuacji nie REAGUJE W OGÓLE - albo zasłaniając się lukami w przepisach albo ich zwyczajnie nie znając, a nawet ignorując - bo tak wygodniej. Za to przy radarze super warunki - nawet z kierowcą rozmawiać nie trzeba, sam dał się złapać tchórzom w ukryciu...
              • jureek Re: Z czego ty się cieszysz? Może z tego 16.01.11, 15:56
                3.14-ter napisał:

                > Za to przy radarze super warunki - nawet z kierowcą rozmawiać nie trzeba, sam d
                > ał się złapać tchórzom w ukryciu...

                Zgadzam się, że strażnicy i policjanci mogliby robić pożyteczniejsze rzeczy zamiast obsługi fotoradaru. Obsługa radaru jest tak prostą czynnością, że szkoda ich kwalifikacji do jego obsługi. To powinni robić przyuczeni bezrobotni.
                Jura

                • Gość: merol Re: Z czego ty się cieszysz? Może z tego IP: *.e-wro.net.pl 17.01.11, 10:51
                  > Zgadzam się, że strażnicy i policjanci mogliby robić pożyteczniejsze rzeczy zam
                  > iast obsługi fotoradaru. Obsługa radaru jest tak prostą czynnością, że szkoda i
                  > ch kwalifikacji do jego obsługi. To powinni robić przyuczeni bezrobotni.

                  to powinny robić fotoradary automatyczne , które tak kolą w oczy naszych posłów piratów.
              • straznik.wroclawski My się nie chowamy. 16.01.11, 16:54
                Przecież my wcale nie działamy w ukryciu!
                Skody służące tej części wrocławskiej społeczności, której zależy na bezpieczeństwie ruchu drogowego, są dobrze znane, obfotografowane i dostępne po kilkunastu sekundach poszukiwań w zasobach internetu, natomiast urządzenie na trójnogu również widoczne jest z daleka, gdy stoi sobie na poboczu drogi. Nie stosujemy koszy maskujących ni innego typu "ukrywaczy".
                Ponadto z miesięcznym wyprzedzeniem informujemy o miejscach, w których ustawiają się funkcjonariusze z fotoradarami. Myślę, że tę grę można uznać za taką fair play;)
                Niektórzy kierowcy są jak rozbrykane dzieci, które, choć kochane i słodziutkie, wymagają czasami strofowania, bo gotowe byłyby wejść na głowę. Karcimy zatem postępowaniem mandatowym tych, którym sam przepis nie wystarczy. Jesteśmy jak dobry, kochający rodzic:)
                • 3.14-ter "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania :) 16.01.11, 17:02
                  Bajeczki strażniku to możecie opowiadać podczas prewencyjnych lekcji z dziećmi i to małymi, bo gimnazjaliści już się na nie nabiorą.
                  • straznik.wroclawski Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 16.01.11, 17:57
                    antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_zdjecia.htm
                    Nigdy się nie chowamy. Radar na trójnogu zawsze stoi obok oznakowanego radiowozu, skody również są z daleka widoczne. Prawdę zatem napisałem i tylko prawdę.
                    • 3.14-ter Szkoda, że się również nie chowacie jak łysi idą 16.01.11, 18:36
                      wówczas patrol oddala się z prędkością światła z miejsca zdarzenia. Również prawdę piszę i tylko prawdę. Tam, gdzie realne zagrożenie i kłopoty - TAM NIE UŚWIADCZYSZ STRAŻNIKA MIEJSKIEGO, O NIE, tam gdzie łatwy zarobek bez koniczności wyściubiania nosa ze służbowego samochodu - OD RAZU ROZPOCZYNA SIĘ NADAKTYWNOŚĆ
                      • jureek Re: Szkoda, że się również nie chowacie jak łysi 16.01.11, 19:20
                        3.14-ter napisał:

                        > wówczas patrol oddala się z prędkością światła z miejsca zdarzenia. Również pra
                        > wdę piszę i tylko prawdę. Tam, gdzie realne zagrożenie i kłopoty - TAM NIE U
                        > ŚWIADCZYSZ STRAŻNIKA MIEJSKIEGO, O NIE
                        , tam gdzie łatwy zarobek bez koniczn
                        > ości wyściubiania nosa ze służbowego samochodu - OD RAZU ROZPOCZYNA SIĘ NADA
                        > KTYWNOŚĆ


                        No więc co powiedziałbyś na to, żeby odciążyć strażników od obsługi fotoradarów i powierzyć to zadanie przeszkolonym bezrobotnym? Można by wtedy poustawiać jeszcze więcej fotoradarów, a strażnicy mieliby czas na zajęcie się innymi sprawami.
                        Jura
                        • 3.14-ter Re: Szkoda, że się również nie chowacie jak łysi 16.01.11, 19:33
                          Znając przekrój Twych wypowiedzi odbieram Twoje pytanie jako retorycznie humorystyczne.
                          Przecież to i tak by nic nie zmieniło. Strażnicy należą po prostu do kasty mundurowych, którzy w jeszcze większym stopniu niż policjanci za wszelką cenę unikają konfrontacji z potencjalymi kłopotami, nawet gdy tego wymaga sytuacja i obywatel jest zagrożony. Wówczas pomocy spodziewać się nie może, podobnie jak w sytuacjach wymagających odrobiny znajomości zapisów ustawy o strażach gminnych - tutaj rzeczony obywatel przeciętnie ma większą wiedzę od samego strażnika. Reasumując: strażnicy chcieliby mieć identyczne lub większe uprawienia od Policji Państwowej (bo to główny powód ich nieskuteczności przecież wg rzeczników, gdy ktoś kolejny raz wytknie im indolencję i bierność), podobne przywileje ale przejawiają również odwrotnie proporcjonalny zapał do wypełniania obowiązków służbowych.

                          Sytuację pogarsza bierne zrozumienie "Panie, a pan by ryzykował zdrowiem/życiem za tak niską pensję?" Nikt im strażnikami być nie kazał to raz, a dwa, że znakomita większość Polaków wychodzi z podobnego założenia i pracuje "po łebkach", bo przecież słabo zarabiają.
                          • straznik.wroclawski Po co się chować przed łysymi? 16.01.11, 20:43
                            I co jest złego w samych łysych i w tym, że sobie idą? Pojęcia nie mam.
                            Co do znajomości przepisów, na podstawie których działam, to nie spotkałem nigdy osoby, która byłaby w stanie mnie czymkolwiek zaskoczyć. Jest wręcz przeciwnie. Ot, taka definicja postoju, dla przykładu, to dla większości kierowców ogromna zagadka. Rozpiętość dopuszczalnego postoju to trzy minuty, pięc, a nawet piętnaście! Zdarzają się radcy prawni bądź adwokaci, którzy zgłaszają po interwencji strażnika sprawę do prokuratury lub policji, sugerując popełnienie przestępstwa przekroczenia uprawnień, a tymczasem strażnik działa w zakresie posiadanych uprawnień.
                            Jeśli latami pracuje się na bazie tych samych, nowelizowanych jedynie w pewnych zakresach, aktach prawnych, to siłą rzeczy zna się je do perfekcji.

                            Ja nigdy nie chciałem pracować w policji, nie marzę też o większych uprawnieniach. Niech policja robi swoje (łysi) a ja zajmę się przepełnionym kontenerem na odpady, babcią z pietruszką czy pojazdem pozostawionym na przejściu dla pieszych.
                            Ja muszę pracować do 65 roku życia, dlatego nie biegam po mieście za bandą napakowanych karków, bo trudno stawić im czoła, gdy ma się 64 lata.
                            • 3.14-ter "JA to", "JA tamto", "JA, JA, JA" 16.01.11, 21:05
                              może Ty niemiecki strażnik jesteś i stąd można Cię uważać za Alfę i Omegę Straży Miejskiej. Szkoda, że tylko rok Ci został do emerytury.
                              • straznik.wroclawski . 17.01.11, 21:19
                                Występuję w pierwszej osobie liczby pojedynczej, stąd nie mam innej możliwości mówienia o sobie i o tym, co robię, jak tylko poprzez "ja". "My partia", "my naród" to hasła używane nader chętnie w minionym ustroju, o którym możemy dzisiaj śmiało powiedzieć, że był okresem błędów i wypaczeń, wobec czego trudno byłoby mi do nich powracać:)
                            • tomek854 Re: Po co się chować przed łysymi? 16.01.11, 21:07
                              > Ja nigdy nie chciałem pracować w policji, nie marzę też o większych uprawnienia
                              > ch. Niech policja robi swoje (łysi) a ja zajmę się przepełnionym kontenerem na
                              > odpady, babcią z pietruszką czy pojazdem pozostawionym na przejściu dla pieszyc
                              > h.

                              To w moim sąsiednim poscie masz troche roboty z nieprawidłowo zaparkowanymi skodami. Życzę powodzenia :-) I to tym razem szczerze.

                              No, chyba że Straż Miejska jest ponad prawem?
                            • Gość: ` Re: Po co się chować przed łysymi? IP: *.finemedia.pl 16.01.11, 21:45
                              Zajmujecie się nielegalnie zaparkowanymi samochodami?
                              Ciekawe.
                              Jeśli miałem jakieś złudzenia co do Waszej rzetelności i pracowitości, to pewien grudniowy dzień rozwiał moje wszelkie wątpliwości. Otóż w grudniu, w czasie apokalipsy komunikacyjnej w naszym mieście, kiedy to niewielkie opady śniegu spowodowały gigantyczne korki, postanowiłem przesiąść się na KM. Tego pamiętnego dnia sterczałem pod Arkadami czekając na autobus. Stałem 70 min. W międzyczasie, 6 razy w tę i z powrotem przejechał wasz służbowy FIAT (chyba FIAT) i numerze bocznym 532. Po częstotliwości jego pojawiania wnoszę, że robił sobie niewielkie kółeczko po okolicy. Licznej załodze w środku wcale nie przeszkadzał samochód marki Opel Astra, srebrny, zaparkowany na chodniku tuż przy przejściu dla pieszych pod Arkadami na ul. Świdnickiej (zresztą potem jeżdząc już samochodem, zwróciłem uwagę że ten pojazd parkuje tam notorycznie).
                              Zapewne, jak w poprzednich dyskusjach zaczniesz wszelkie kłopotliwe pytania odpędzać sfinksową zagadką dla forumowiczów "jak SM jadąc na interwencję ma reagować na napotkane po drodze naruszenia prawa".
                              To ja pytam, bo nie wiem, jakie czynności służbowe mogła wykonywać ta liczna załoga wozu nr 532 że w ciągu 70 min zdążyła 6 razy przejechać Świdnicką (niespiesznie, bez wyraźnego celu, po prostu taka jazda w kółko) oraz czy mogły wobec tego być to czynności na tyle ważne, że nawet stojąc w korku koło tegoż zaparkowanego na chodniku samochodu (kilkakrotnie) nie podjęła żadnej interwencji?
                              • Gość: ` Re: Po co się chować przed łysymi? IP: *.finemedia.pl 20.01.11, 19:05
                                Co jest strażniku? Dlaczego mnie olewasz? Zadałem pytanie. Jesteś tak aktywny w tym temacie a tu milczysz.
                                Dodam jeszcze jedno pytanie.
                                Czy SM wydaje jakiś folder,katalog o swojej pracy czy coś w tym stylu?
                                Pytam, bo znam osiedle, na głębokich peryferiach Wrocławia, gdzie strażnika miejskiego nie widziano od ubiegłego wieku. Za to 2 lata temu widziano zaparkowany niewłaściwie (na takim placyku między blokami, gdzie dzieci jeżdzą na rolkach, hulajnogach, malują kredą) wasz "radiowóz" i pozujących fotografowi z profesjonalnym sprzętem strażników.
                                Pierwszy raz od lat i bodaj ostatni do tej pory widziano tam straż miejską.
                                Czyli, pojechać tam do roboty (a byłoby po co) to niekoniecznie, ale zrobić sobie sesję zdjęciową w tle zielonego osiedla, z zadbanym trawnikiem i drzewkami to ok :)
                                ????
                                • tomek854 Re: Po co się chować przed łysymi? 20.01.11, 22:02
                                  Dziwisz się że olewa? On tu jest prywatnie. NIe musi odpowiadać jak mu się nie chce.

                                  Nas przecież nawet olała strażniczka której za to płacili (piję do "zawieszonego" od lat podforum straży miejskiej... )
                                  • Gość: ` Re: Po co się chować przed łysymi? IP: *.finemedia.pl 20.01.11, 22:34
                                    Tomek, doskonale rozumiem że jest tu prywatnie i wcale nie musi odpowiadać jak nie chce lub nie może. Ale jeśli tak zapamiętale broni swoich kolegów (czasem posuwając się do argumentów i absurdów takich że Paweł Czuma by się nie powstydził), tak broni swojej "firmy", opowiada jak im jest ciężko i jak się starają coby było dobrze, bezpiecznie itp itd....to myślałem, że będzie odpowiadał również na te najbardziej dziwne i niewygodne pytania.
                              • straznik.wroclawski Wywołany do tablicy pojawiam się... 21.01.11, 17:25
                                - Błagam was, pomóżcie! - zakrzyknął rozpaczliwie do funcjonariuszy Straży Miejskiej (poruszających się radiowozem o numerze bocznym 532) mężczyzna w wieku około sześćdziesięciu lat, który, jak wyjaśnił spokojniejszym już głosem, stracił z oczu swą dobiegającą dziewięćdziesiątki matkę, cierpiącą od dłuższego już czasu na zaniki pamięci.
                                Został poproszony przez strażników o opisanie wyglądu staruszki, jej ubioru. Uczynił to skrupulatnie.
                                - Oprowadzałem mamę codziennie po okolicy - kontynuował - bo ruch na świeżym powietrzu utrzymywał ją w dobrej formie. Szliśmy sobie, jak zwykle zresztą, Świdnicką, od Rynku, pod Arkadami, gdy, przyznaję, moja wina, zapatrzyłem się na grupę młodych dziewcząt, takich roześmianych, radosnych. Gdy powróćiłem do rzeczywistości, mamy nie było - zakończył.
                                Strażnicy rozpoczęli uważny objazd trasy, która dla starszej kobiety była znajomą, wobec czego istniało duże prawdopodobieństwo, że właśnie utartego szlaku będzie się trzymać. Zrobili pięć, moe sześć kółek, gdy...

                                Jak skończyła się ta historia? Happy endem? Nie wiem, ale mam nadzieję, że tak.
                                Mam również nadzieję, że uznasz ją za prawdopodobną.
                                Obserwowane z zewnątrz działania patrolu SM mogą się wydawać bezcelowe czasami, irracjonalne wręcz, ale gdzieś tam wewnątrz ukryty jest głęboki sens.
                                A nawet jeśli nie szukali babci, jeśli nie wykonywali innych działań, które wymagały stania pod parą, w pełnej gotowości, to przecież patrolowali Wrocław, nie stali na uboczu, dłubiąc w nosie, a interwencję wobec Opla Astry ktoś mógł podjąć wcześniej, o czym wiedzieli. Może zostało wystawione wezwanie (jeśli nie było go za szybą, to przecież nie znaczy, że strażnik go tam nie włożył - przechodzień jakiś zainteresowany mógł je wyjąć, by zapoznać się z podstawami prawnymi działania lub algorytmem postępowania dla kierowcy, sam zaś kierowca, w nieświadomości wszczętej wobec niego procedury mającej na celu doprowadzenie do postępowania mandatowego, odbierze wezwanie dostarczone do domu przez listonosza), może funkcjonariusz uprawniony do kierowania ruchem zezwolił mu tak pozostawić auto, by przeprowadzić z nim inne czynności w nieodległym miejscu, może to byli nieumundurowani policjanci? Nie wiemy i na tym forum nie będziemy wiedzieć, ale jest tak wiele możliwości, że nie spieszmy się ferować wyroków.
                                Teraz odrzuć osobiste animozje, przeczytaj raz jeszcze i odpowiedz sobie szczerze, czy to wszystko nie brzmi sensownie:)

                                Nie odpowiadałem wcześniej, bo, powiem szczerze, nie wszystkie wpisy czytam, przerażają mnie zwłaszcza długie wątki. Dlatego wychwytuję jedynie niektóre kawałki:)
                                Przyznam szczerze, tak przy okazji, że cieszę się, że możemy spokojnie, bez inwektyw wyjaśnić sobie tak wiele spraw, które, jak widzę, są drażliwymi dla społeczeństwa.
                                • Gość: ` Re: Wywołany do tablicy pojawiam się... IP: *.finemedia.pl 21.01.11, 18:02
                                  Nie marzy ci się czasem fucha rzecznika SM ?
                                  Może tak, może nie. W każdym razie, muszę stwierdzić że masz do tego predyspozycje. Kontunuowałbyś chwalebnie wspaniałe tradycje różnych wrocławskich rzeczników miejskich, Kiniorskiego, Mazur, Czumy. W opowiadaniu głodnych kawałków spokojnie im dorównujesz.
                                  Napisz podanie do szefa, załącz wydruki swoich postów. Musisz tylko mieć jakąś podkładkę że to na pewno ty pisałeś.
                                  Będą zachwyceni :)
                                  • straznik.wroclawski Re: Wywołany do tablicy pojawiam się... 21.01.11, 18:35
                                    Ideą, która mi przyświeca, jest wprowadzanie w życie tej części ustawy o strażach miejskich, która mówi o pełnieniu służebnej roli wobec społeczeństwa. Dlatego pracuję pod gołym niebem, w skwarze i chłodzie, czasami w przemoczonym do tego stopnia mundurze, że woda ścieka po ciele od karku, poprzez plecy aż do kostek.
                                    Nie dla mnie ciepłe korytarze czy błyski fleszy złaknionych infromacji dziennikarzy:)
                                    • Gość: ` Re: Wywołany do tablicy pojawiam się... IP: *.finemedia.pl 21.01.11, 18:56
                                      No pewnie , wiem wiemy :)
                                      Doceniam Twoje poczucie humoru, niestety twoje zaczepne i kpiące teksty nie spowodują wzrostu sympatii społeczeństwa do SM , nie zmienią jej fatalnego wizerunku. Ludzie mają Was za nierobów i darmozjadów, ot co.
                                      A takie teksty, mnie osobiście nawet lekko śmieszą ale innych mogą solidnie rozjuszyć.
                                      • straznik.wroclawski A to już ich problem. 21.01.11, 19:40
                                        Spotykam się z wieloma objawami sympatii.
                                        Choć faktem jest, że nasza formacja generalnie nie budzi entuzjazmu, ale to dlatego, że zajmujemy się raczej mało popularnymi sprawami. Ot, taki "nielegalny" handel. Strażnik stojący obok emeryta/emerytki sprzedających warzywa bądź skarpety wygląda nieszczególnie i z racji naszej naturalnej dążności do sympatyzowania z tym, kto jest z pozoru słabszy, wymagający współczucia, zaczynamy dyszeć nienawiścią do "czarnucha".
                                        Spójrzmy jednak na sprawę z drugiej strony, a nie mówię tutaj o funkcjonariuszu, który jest jedynie narzędziem przywracającym właściwy stan prawny, lecz o przedsiębiorcy prowadzącym sklep warzywny, dla przykładu. Musi on opłacić czynsz, bo zazwyczaj nie posiada lokalu własnościowego, posiada kasę fiskalną, często daje pracę jednej lub kilku osobom. Wszystkie te opłaty generują dodatkowe koszty, wobec czego zmuszony jest je wkalkulować w cenę produktu.
                                        Ktoś, kto staje obok drzwi wejściowych do jego sklepu, oferując w sprzedaży te same warzywa z Obornickiej, ale w cenie bez w.w. opłat, doprowadza go do szału i odbiera zarobek jemu, jego rodzinie, pracownikom i ich rodzinom. Przedsiębiorca ma prawo domagać się od Prezydenta miasta, by podległa mu służba dbała o jego interes, bo on płaci podatki, z których utrzymywane są żłobki, przedszkola, szkoły czy publiczna służba zdrowia.
                                        Dlatego właśnie podejmujemy interwencje wobec osób prowadzących sprzedaż tu i tam. Nie czerpiemy z tego przyjemności - wręcz przeciwnie, jest to źródło upokorzenia, bo wszyscy ci, którzy przechodzą obok nas, interweniujących w słusznej przecież sprawie, nie szczędzą komentarzy o cierpkiej raczej treści, najczęściej wulgarnych i uwłaczających ludzkiej godności.

                                        Te zaś dziedziny, które mogłyby nam przysporzyć chwały, umykają niedostrzegalnie, bo nikt o tym nie chce mówić bądź pisać. Media złaknione są krwi, sensacji, historii z nożem w sercu. Można uratować komuś życie, pomóc tysiącom dzieci bezpiecznie dojść do szkoły, ostrzec mieszkańców budynku przed grożącym zawaleniem się stropu i nikt nie zająknie się słowem o tym, bo to przecież naturalne, ale gdy postąpimy jeden jedyny raz nieroztropnie i palniemy głupstwo, to wszyscy będą na nas patrzeć właśnie poprzez pryzmat tego niefortunnego potknięcia, potknięcia, które zdarzyć się może każdemu człowiekowi.
                          • Gość: merol Re: Szkoda, że się również nie chowacie jak łysi IP: *.e-wro.net.pl 17.01.11, 11:23
                            > Sytuację pogarsza bierne zrozumienie "Panie, a pan by ryzykował zdrowiem/życiem
                            > za tak niską pensję?" Nikt im strażnikami być nie kazał to raz, a dwa, że znak
                            > omita większość Polaków wychodzi z podobnego założenia i pracuje "po łebkach",
                            > bo przecież słabo zarabiają.

                            Ale trzeba im przyznać, ze choć jedną rzecz robią dobrze . Fotografują tylu piratów ze przez 10 lat ukarano ponad 30% kierowców (statystycznie).

                            Szacunek wam panowie za to.

                    • tomek854 Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 16.01.11, 21:03
                      I według Ciebie to nie jest ukrywanie się?

                      Jedzie sobie taki normalny kierowca jak ja, który we Wrocławiu bywa raz na pół roku albo i rzadziej. Oczywiscie nie będę sprawdzał w internecie zdjęć, bo skoda wygląda jak skoda, a tych są setki. A przecież nie będę sobie zapisywał numeru rejestracyjnego i potem patrzał na każdą mijaną skodę czy to ten, bo to tylko poteguje zagrożenie.

                      Więc dla takiego normalnego kierowcy jak ja to nie jest "pomiar prędkości z otwartą przyłbicą" jak na zdjęciu które podlinkowałem w poprzednim poście. Ja na podlinkowanych zdjęciach widzę tylko samochody popełniające wykroczenia:
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_armii_krajowej_02.JPG
                      Parkowanie na przystanku autobusowym
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_armii_krajowej_05.JPG
                      Parkowanie na przystanku autobusowym
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_borowska.JPG
                      Parkowanie na pasie deceleracyjnym
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_borowska_02.JPG
                      Ponownie parkowanie na pasie deceleracyjnym, w dodatku w mniejszej odległosci od skrzyżowania niż jest to dozwolone w kodeksie
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_buforowa.JPG
                      Parkowanie na chodniku i nie zostawienie półtora metra dla pieszych
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/Wroclaw_buforowa_od_ronda.jpg
                      Parkowanie na czyimś wjeździe na posesję
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_dembowskiego.jpg
                      Tu tak przy okazji: skoro jesteście tacy jawni, to czemu radar na trójnogu jest schowany za radiowozem a nie ustawiony przed?
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_dmowskiego.jpg
                      Znowu blokowanie chodnika przez nieprawdiłowe parkowanie
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_dmowskiego_06.JPG
                      I znowu to samo
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_grota_02.JPG
                      I ponownie blokowanie całego chodnika
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_jednosci_naradowej_02.JPG
                      Parkowanie na przystankach komunikacji miejskiej dotyczy całej długości zatoki. Widoczny tu samochód stoi częsciowo w zatoce. Co więcej jak wiemy jest to samochód Straży Miejskiej i nie reaguje on na liczne zaparkowane w zatoce auta...
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kamienna_02.JPG
                      Ten stoi na trawniku (ja wiem, niewiele tej trawy zostało, ale to właśnie przez takich chamów jak kierowca tej skody!)
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_klecinska_03.JPG
                      Ten stoi w strefie uspokojonego ruchu (czy tam zamieszkania, nie pamiętam jak się to nazywało) poza wyznaczonymi miejscami parkingowymi
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kochanowskiego_02.JPG
                      Kolejny przykład blokowania całego chodnika
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kochanowskiego_05.JPG
                      I jeszcze jeden, i jeszcze raz...
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kochanowskiego_12_2.JPG
                      Kiedyś mi próbowaliście wlepić mandat za takie parkowanie argumentując że jest nielegalne, bo wiąże się albo z przejazdem przez parking, albo z jazdą po chodniku. Włożyliście go za wycieraczkę, poczekałem aż pójdziecie i wywaliłem do kosza. Rozumiem jednak, że takie parkowanie jest nielegalne?
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kosciuszki.JPG
                      Kolejny przykład blokowania chodnika
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kosmonautow_02.JPG
                      Ciągła linia przy krawędzi oznacza zakaz parkowania tak na jezdni, jak i na poboczu. Chyba, ze się mylę?
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kosmonautow_03.JPG
                      Kolejny taki sam przykład
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kosnego.JPG
                      Parkowanie na wjeździe na posesję.
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_kozanowska.JPG
                      Kolejny przykład

                      Dalej już mi się nie chce, jak ktoś chętny to proszę kontynuować.
                      antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_zdjecia.htm
                      Drogi Strażniku Wrocławski. Czy mógłbyś powiedzieć mi gdzie mogę złożyć skargę na tak masowe lekceważenie przepisów kodeksu drogowego przez Twoich kolegów?
                      • straznik.wroclawski Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 17.01.11, 21:15
                        A przecież nie będę sobie zapisywał numeru rejestracyjnego i potem patrzał na każdą mijaną skodę czy to ten, bo to tylko poteguje zagrożenie.
                        Nikt nie wymaga, byś patrzył na każdy mijany pojazd, czy aby spod zderzaka nie wystaje mu jakaś "armata". Wystarczy, że spojrzysz na znak informujący, jaka jest maksymalna dopuszczalna prędkość na danym odcinku drogi, by rozpędzać swój pojazd do tej właśnie wartości. Jeśli nie ma znaku, a poruszamy się po mieście, to prędkością dopuszczalną jest pięćdziesiątka. Osoby kontrolujące nie są zagrożeniem. One są wybawieniem.
                        Co do wybranych zdjęć, to nie mogę się z nimi zapoznać, bo linki nie działają.
                        By sprawę jednak wyjaśnić, należałoby być na miejscu zdarzenia, bądź przesłuchać w charkterze świadka osobę wykonującą zdjęcie, następnie wysłuchać, co ma do powiedzenia funkcjonariusz. Trudno po dwóch, trzech latach dociec prawdy.
                        Czasami osoby postronne wykonują zdjęcie pojazdowi Straży Miejskiej, opatrując je komenatrzem sugerującym popełnienie wykroczenia. Wyobraźmy sobie tę naszą skodę zatrzymaną na przystanku autobusowym, a w doległości kilku metrów funkcjonariusza reanimującego osobę z zatrzymanym krążeniem. Można zrobić zdjęcie pojazdu i strażnika, chwaląc go za dobrą robotę, ale można też tak wykadrować zdjęcie, by widoczny był jedynie pojazd zaparkowany na przystanku atobusowym, co sugerować by mogło popełnienie wykroczenia.
                        Dlatego ja nigdy nie oceniam na podstawie relacji z drugiej ręki.
                        • Gość: ` Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : IP: *.finemedia.pl 17.01.11, 21:28

                          Nie możesz się zapoznać ze zdjęciami, bo linki nie działają.
                          CUD jakiś. Jestem pewien, że gdy autor je wklejał działały wszystkie. Wczoraj wieczorem nie działała ok 1/3 (licząc od dołu). Teraz nie działa żaden.
                          Ktoś się bardzo czegoś boi ?
                        • tomek854 Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 18.01.11, 05:14
                          Co do ograniczenia: Oczywiscie, zwykle tak robie, chociaz bym nie musial bo dopoki jezdze na brytyjskich tablicach mozecie mi skoczyc.
                          Chodzilo mi jednak o co innego: twierdziles ze sie nie ukrywacie bo skody z radarami sa swietnie widoczne i ich numery powszechnie dostepne w internecie. Miej jaja i zamoast sie tak osmieszac napisz jak jurek: robimy z ukrycia bo uwazamy ze to daje lepsze efekty.

                          Co do linkow: nie dzialaja linki do poszczegolnych fotek ale cala podlinkowana przez ciebie strona dziala i tam mozesz sobid owe fotki obejrzec.

                          Na pewno twoje doswiadczone straznickie oko dojrzy ze co najmniej jedna czwarta tych zdjec przedstawia pojazdy zaparkowane nieprawidlowo...

                          Jakos ci nie uwierze ze wszystkie te sytuacje to reanimacja itp tymbardziej ze kierowca czesto siedzi w aucie..

                          Choc po prawdzie na jednym zdjeciu widac ze straz wlasnie aresztuje jakiegos trojnogiego robota wygladem z Marsa... :)

                          Pozwol zatem ze poprosze cie o odpowiedz na dwa pytania:
                          1 czy na zdjeciach z podlinkowanej strony widac jakies samochody zaparkowane nieprawidlowo ktore jesli akurat ich kierowca nikomu nie ratuje zycia ani mienia powinne w rzetelnie pracujacym strazniku wyzwolic poczucie powinnosci wystawienia mandatu?
                          2 czy naprawde (badz szczery) sadzisz ze wszystkie te nieprawidlowo zaparkowane samochody sa sfotografowane w czasie interwencji a nie zwyklego polowania na zbyt szybko jadacych?
                          • Gość: merol Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : IP: *.e-wro.net.pl 18.01.11, 10:49
                            > Co do ograniczenia: Oczywiscie, zwykle tak robie, chociaz bym nie musial bo dop
                            > oki jezdze na brytyjskich tablicach mozecie mi skoczyc.
                            > Chodzilo mi jednak o co innego: twierdziles ze sie nie ukrywacie bo skody z ra
                            > darami sa swietnie widoczne i ich numery powszechnie dostepne w internecie. Mie
                            > j jaja i zamoast sie tak osmieszac napisz jak jurek: robimy z ukrycia bo uwazam
                            > y ze to daje lepsze efekty.

                            Tomek jesteś rozsądny gość, o co ci chodzi ?
                            Płace podatki na Sm to che aby uzyskała największy efekt najmniejszym kosztem.
                            Nie pyskuję że policja czy SM zakłada kamery do monitoringu zamiast postawić posterunkowego aby stał na mrozie i swoją osoba działał prewencyjnie.
                            Od czasów komuny stały prewencyjne tablice "kontrola radarowa " i na jednych działały a na innych szczególne tych co często jeżdżą trasą nie.A to właśnie ci co często jędza to piratują bo się im wydaję że znają drogę. Można nienawidzić SM za to że się opierdziela przechodząc np koło aut zaparkowanych na trawnikach a kiedy indziej wlepia mandat za wjechanie 10 cm na trawnik. Ale czepianie sie za łapanie piratów jest czymś czego nie rozumiem.
                            Sam zawsze dobrze parkuję i bym się wściekał gdyby kiedyś mnie dopadli jakbym akurat postawił źle auto na minutę ale często przekraczam prędkość i jakbym dostał mandat to bym się nie wściekał bo przecież nie musiałem jechać za szybko.
                            Mandaty są tak rzadko nakładane w stosunku do ilości wykroczeń ze można powiedzieć że to nie akcja a prewencja. bo jeśli ktoś zapłaci 100 zł po tym jak tysiąc razy zaoszczędził czas na szukaniu miejsca do zaparkowania cie diengi na bilet to jak może się denerwować ?
                            Zamiast stawiać durne tablice wystarczy w prasie lokalnej czy TV systematycznie wymieniać ulice gdzie są prowadzone kontrole. Łamiacyprawo ma się bać nie na widok znaku czy widoku stryczka ale ma myśleć wsześniej gdy mija budynek "sądu".
                            Mandat za prędkość jest proporcjonalny do przekroczenia prędkości wiec osoba która lekko przekracza prędkość nie płaci tyle co pirat.
                            Ja bym zmniejszył mandaty za niewielkie przekroczenie prędkości ale zwiąkszył "logarytmicznie" za takie przekroczenia które nie dają szansy zapanować nad pojazdem gdy pieszy wtargnie na jezdnię.
                            Jak można obrażać policjantów czy SM skoro praktyka stosowania fotoradarów jest taka że nie każe się za przekroczenie 20km/h chociaż w taryfikatorze jest na to grzywna.


                            > Na pewno twoje doswiadczone straznickie oko dojrzy ze co najmniej jedna czwarta
                            > tych zdjec przedstawia pojazdy zaparkowane nieprawidlowo...
                            Nie przesadzaj.
                            Każda interwencja SM czy likwidacja stłuczki przez policje odbywa się nieprzepisowo.
                            Aby się nie spierać o liczby powiedzmy ze co najmniej 50 %.
                            Wypadki są głownie wzdłuż głównych arterii a właśnie wzdłuż nich są zwykle zakazy zatrzymywania obowiązujące również na chodniku.
                            Jeszcze nie widziałem radiowozu policji czy SM aby parkując w takich miejscach an chodniku miał włączone światła mijania i sygnalizator na dachu.

                            Żyjemy w Polsce i nie czepiajmy się drobiazgów .Tu armia 100.000 policjantów i 10.000 strażników udaje ze robi porządek na drogach.
                            Widziałeś kiedyś policjanta na skrzyżowaniu ?
                            Chyba 1 listopada.
                            To jest chore że UM płaci policji i SM nadgodziny aby ci zorganizowali akcję "skrzyżowania" i postali trochę na drodze aby kierowcy przypomnieli sobie jak wygląda stróż prawa.


                            Zatem SM należy piętnować za to że często "nic nie robi" a nie za to że zarabia na fotoradarach.
                            SM to nie policja która odbiera nagrody od prywatnych firm chroniących praw autorskich za łapanie internautów używających kompa do sciagania.
                            Referat fotoradarów to wydział który odwala 1/3 roboty całej SM jeśli chodzi o bezpieczeństwo ruchu. Kierowcom tu zaczyna odwalać z powodu bezkarności ty tam w Szkocji nie jesteś w stanie zauważyć zmian w świadomości naszych kierowców która zmienia się tak szybko że wystarczy 1-2 lata aby zauważyc jak się ich zachowania zmieniają.

                            Proponujesz stawianie znaków informacyjnych rzucających się w oczy trójnogów.
                            To ma być prewencja ?
                            A może chowanie się za róg budynku powoduje ze antyradary nie widzą wytłumionej wiązki ?
                            A może stawianie znaków ma sens tylko w tedy gdy stawia się atrapy fotoradarów ?
                            Wtedy pusta obudowa fotoradaru dział prewencyjnie a nie jak wtedy gdy piraci ja mijają i mandatów nie dostają. Brak takich tablic powoduje że szybciej kierowcy się uczą że fotoradary są puste.
                            Żyjemy w chorym kraju i do tego biednym dlatego, na 700 fotoradarów postawiono 3000 pustych obudów. Z jednej strony posłowie nakazują stawiać więcej tablic a jednocześnie likwidują puste fotoradary.
                            Czyżby puste fotoradary stały w zbędnych miejscach ?
                            Jeśli potrzebnych to policz ile zapłacimy za zakup nowych fotoradarów, a w Polsce płacimy za wszystko 3 razy drożej niż na zachodzie.
                            Te radary będą się musiały spłacić więc obniżą margines błędu z 20 km/h do 10 km/h czyli mandatów będzie najpierw więcej a jak wszystkie radary zlikwidują piratów to będą fotografować tych co niewiele prędkość przekraczają.
                            Potem zapłacimy za urządzenia nowszej generacji których nie będzie można wykryć anty radarami itd.

                            To ja już wolę niech robią tak jak dziś.
                            • 3.14-ter Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 18.01.11, 11:10
                              A jesteś tego najzupełniej pewien?

                              "że nie każe się za przekroczenie 20km/h"

                              Otóż w zeszłym roku otrzymałem mandat za przekroczenie prędkości o 3 km/h, a mój sąsiad o 7 km/h. Panowie strażnicy czaili się za wiatą przystankową przy znanym skrzyżowaniu Armii Krajowej z Ziębicką w bordowej Octavii DW 077AA, a gdy osobiście pofatygowałem się chwilę później do tego samochodu, to najpierw udawali że mnie nie widzą zasłaniając się prasą, a gdy chciałem zamienić słowo, to domknęli szyby i mimo nagabywania odpalili samochód i odjechali. Uważasz to za normalne zachowanie funkcjonariuszy na służbie obywatela? :) Tchórzostwo, indolencja i zasłanianie się nieistniejącymi obowiązkami to emplemat tej służby.

                              PS. Mandat dotarł oczywiście pocztą.
                              • Gość: merol Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : IP: *.e-wro.net.pl 18.01.11, 12:46
                                > Otóż w zeszłym roku otrzymałem mandat za przekroczenie prędkości o 3 km/h, a mó
                                > j sąsiad o 7 km/h.
                                To znaczy , że na naszych ulicach panuje horror skoro w jednej klatce kilku kierowców dostaje mandaty za przekraczanie maksymalnej prędkości i to w tym samym roku :)
                                Musisz mieć pecha albo dostałeś mandat za to żeś pyszczył .Zwykle przy takim przekroczeniu dostaje się pouczenie.
                                Sprawdzę ile takich mandatów było w zeszłym roku ale w ciągu dwóch przednich lat był wystawiony tylko jeden mandat za przekroczenie do 10 km/h wobec ponad 25.000 za przekroczenie od 21-30 km/h.
                                Już tylko z tego widać że SM jest bardzo pobłażliwa.
                                Jazda 30 km szybciej w strefie spowolnionego ruchu lub w strefie zamieszkania gdzie maksymalna prędkość to 20km/h to 2,5 raza przekroczenie maksymalnej prędkosci.

                                >Panowie strażnicy czaili się za wiatą przystankową przy znan
                                > ym skrzyżowaniu Armii Krajowej z Ziębicką
                                A tak to znane skrzyzowanie, tam w zeszłym roku były ograniczenia do 40 km/h. To skrzyżowanie jest bardzo wypadkowe bo obok jest WORD jakieś 30 metrów i zanim kursant się odstresuje i rozsiądzie w fotelu to już ma na karku auta które się rozpędzają na długiej prostej do Krakowskiej. Tam wiele aut nauki jazdy jeździ i piraci są problemem.
                                Zatem tam nawet niewielkie przekroczenie prędkości jest groźne bo ważne jest przyspieszenie które daje wysokie prędkości przed Tarnogajską.
                                Dlatego tam postawiono zapory na środku skrzyżowania ze znakiem zakazu ruchu ale widywałem kierowców , którzy mimo tego zakazu omijali bariery .Zatem niemieq1` q j pretensji ze stają przy Ziembickiej gdy auta sie dopiero rozpędzają bo jakby postawili rada bliżej wiaduktu to mandaty byłyby o kilkaset złotych wyższe.

                                Mam nadzieje ze jak przekroczyłeś prędkość tylko o kilka km/h to nie dostałeś mandatu w wysokości wyższej niż przewidziana w taryfikatorze ?

                                >a gdy os
                                > obiście pofatygowałem się chwilę później do tego samochodu, to najpierw udawali
                                > że mnie nie widzą zasłaniając się prasą, a gdy chciałem zamienić słowo, to dom
                                > knęli szyby i mimo nagabywania odpalili samochód i odjechali
                                Znaczy przeszkodziłeś im w pracy ? Po co ?



                                >Uważasz to za nor
                                > malne zachowanie funkcjonariuszy na służbie obywatela? :) Tchórzostwo,
                                Wystraszyli się ciebie ?
                                Groziłeś im lub zachowywałeś się jak nienormalny ?
                                W normalnym kraju to by cię wylegitymowali i przekazali policji jeśli byś im przeszkadzał w pracy lub wezwali do siedziby SM na wyjaśnienia to mógłbyś sobie porozmawiać z przełożonymi. Uważaj bo teraz SM wyposaża się w kamery i dyktafony i pyskacze są kierowani do sądu. W Rybniku dzięki temu liczba "zdenerwowanych" kierowców znacznie spadła :)
                                Funkcjonariuszowi wykonującemu czynności służbowe nie możesz przeszkadzać no chyba że chcesz zgłosić poważne przestępstwo lub mu zapobiec.
                                Ponieważ teraz moda na przeszkadzanie obsłudze fotoradarów radzę zapoznaj się z przepisami bo reakcje strażników będą teraz bardziej zdecydowane. A na dodatek mogą być nerwowe jak ich będziesz prowokował. W granicach przewidzianych prawem mogą użyć przymusu fizycznego.


                                >indolenc
                                > ja i zasłanianie się nieistniejącymi obowiązkami
                                Znaczy, że poinformowali cie że wykonują obowiązki i nie mogą z tobą rozmawiać ?
                                Skoro dalej byłeś natrętny (odjechali) to wypełniłeś znamiona przy których mogli cię skuć i odwieźć na policję lub Izbę Wytrzeźwień po sprawdzenia zawartości alkoholu.
                                Coś mi się zdaje ze co się odwlecze to nie uciecze :P


                                >to emplemat tej służby.
                                Mógłbyś gadać normalnie ;P
                                • 3.14-ter Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 18.01.11, 13:11
                                  1) "dostałeś mandat za to żeś pyszczył" - no, złorzeczyłem w podsufitkę, bo przecież nikt mnie nie zatrzymał, tylko strzelił zdjęcie "ze zderzaka"
                                  2) w opisanym skrzyżowaniu ograniczenie jest do skrzyżowania, a SM stoi jakieś 20-30 m za skrzyżowaniem, gdzie obowiązuje już 50 km/h (dodatkowo od kilku miesięcy jest zwężka przez niekończące się roboty drogowe, więc automatycznie większość kierowców mijających krzyżówkę Bardzkiej z Armii Krajowej od razu jedzie lewym pasem
                                  3) "Znaczy przeszkodziłeś im w pracy ?" Ty normalny jesteś czy ze Straży? Jak można przeszkadzać w pracy komuś, kto nigdy się nią nie parał...
                                  4) "W granicach przewidzianych prawem mogą użyć przymusu fizycznego" - hehe, już to widzę, zwłaszcza po tym, jak pokazałem na migi, ze chcę o coś zapytać, a po chwili piszczeli oponami (to wg Ciebie pewnie zachowanie nienormalne lub wskazujące na alkohol we krwi).

                                  Z mojej strony to wszystko. Pozdrawiam.
                                  • 3.14-ter Nie wszyscy mieszkają w wielkiej płycie 18.01.11, 13:12
                                    Pisząc o sąsiedzie, nie musi człowiek mieszkać ze mną w klatce, wystarczy, że na osiedlu. O tym samym roku tym bardziej nie pisałem.
                                    • straznik.wroclawski . 18.01.11, 18:28
                                      Niezależnie od tego, czy przekroczymy dopuszczalną prędkość o pięć, czy też o pięćdziesiąt kilometrów na godzinę, popełniamy wykroczenie.
                                      Podobnie jest z postojem na przejściu dla pieszych bądź w odległości mniejszej niż 10 metrów przed nim - czy można zwolnić od odpowiedzialności tego, który pozostawił swe auto w odległości pięciu metrów przed przejściem? Bo przecież na samym przejściu się nie zatrzymał...
                                      Może zatem zamiast psioczyć na tych, którzy z mocy prawa wyciągają konsekwencje wobec osób popełniających wykroczenie, należałoby stuknąć się w pierś i z godnością przyjąć mandat?
                                      Jeżdżę autem od dwudziestu lat, pokonuję średnio 30 tysięcy kilometrów rocznie, a nigdy nie otrzymałem mandatu. Gdyby mi się to jednak zdarzyło, to zwyczajnie bym go przyjął, zapłacił i cieszył się, że trafia się to średnio raz na dwie dekady. Gdybym jednak miał płacić mandat w każdym miesiącu, to musiałbym się zastanowić, czy przypadkiem w mej technice jazdy nie występują jakieś niedociągnięcia... Nie stawiałbym jednak pytania, czy przypadkiem jakaś służba mundurowa nie próbuje mym kosztem ratować budżetu, bo to byłaby próba szukania winnych własnej nieudolności w innych, Bogu ducha winnych ludziach.
                                      • wrednywroclawianin Hehe, twórcy ustawy opierali ją na Tobie :) 18.01.11, 19:16
                                        Byłeś, jesteś i będziesz niedoścignionym wzorcem Strażnika Miejskiego, co tam w skali wrocławskiej - ogólnoświatowej!
                                      • tomek854 Re: . 19.01.11, 22:03
                                        > Podobnie jest z postojem na przejściu dla pieszych bądź w odległości mniejszej
                                        > niż 10 metrów przed nim - czy można zwolnić od odpowiedzialności tego, który po
                                        > zostawił swe auto w odległości pięciu metrów przed przejściem? Bo przecież na s
                                        > amym przejściu się nie zatrzymał...

                                        Można. Jeśli w środku auta ma radar ;-)

                                        Gdybym jednak miał płacić mandat w każdym miesiącu, to musiałbym się zas
                                        > tanowić, czy przypadkiem w mej technice jazdy nie występują jakieś niedociągnię
                                        > cia...

                                        NIe w technice a w podejściu do przepisów i zdrowym rozsądku. Są piraci drogowi którzy świetnie jeżdżą technicznie, a są ludzie do bólu przepisowi którzy jeżdżą jak sieroty :-)

                                        Nie stawiałbym jednak pytania, czy przypadkiem jakaś służba mundurowa ni
                                        > e próbuje mym kosztem ratować budżetu, bo to byłaby próba szukania winnych włas
                                        > nej nieudolności w innych, Bogu ducha winnych ludziach.

                                        Widzisz, tylko że jedno nie wyklucza drugiego. Jakbyś płacił mandat co mieisąc to byłbytś oczywiście sam sobie winien, ale nie wyklucza to faktu, że służba mundurowa specjalnie poluje na takich frajerów jak Ty żeby sobie kabzę nabić :-)
                                • tomek854 Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 19.01.11, 02:02
                                  Chcesz wiedziec jak to wyglada w normalnym kraju? To posluchaj.

                                  Jade sobie jest ograniczenie do 40, ja jade 39 i w tym momencie ze stojacego na poboczu camera vana blyska. Zawracam, objezdzam dookola i ponownie dojezdzam do vana stajac za nim, bo tylko tak bylo miejsce. Z vana wychodzi funkcjonariusx, legitymuje sie i uprzejmie pyta czy moze w czyms pomoc. Ja na to mowie ze chcialem wyjasnic dlaczego zrobiono mi zdjecie. Pan na to ze jest ograniczenie do 30. Ja twierdze ze do 40. Pan zamyka furgonetke i zabiera mnie na soacer. Co sie okazuje: Wczesniej bylo ograniczenie robot drogowych. Skrzyzowania nie kasuja ograniczen, wiec sie dlugo ciagnelo a co jakisz czas stal powtarzacz z oryginalnym 40. Jednego z tych powtarzaczy nie zamaskowano, dlatego ja uznalem ze 30 sie skonczylo.

                                  Pan sie przejal, spytal czy mam chwile czasu, spisal protokol uniewazniajacy wszystkie zdjecia jakie tam zrobil i poprosil zebhm sie podpisal jako swiadek. Dal mi jeszcze swoja sluzbowa wizytowke, przeprosil za klopot, odmeldowal sprawe przez radio i odjechal. Nie musze chyba mowic ze msndatu nigdy nie dostalem.

                                  Skad ci madrale w skodzie wiedzieli co ma im do powiedzenia pukajach w szybke?

                                  Gdyby moj tez sie tak zachowal to mandat dostalbym poczta i nigdy bym nie udowodnil ze nieslusznie.

                                  To wlasnie rozni przedstawiciela prawa od prostackiego lowcy nagrod czy tam przydroznego zboja :)
                              • jureek Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 18.01.11, 12:58
                                3.14-ter napisał:

                                > Otóż w zeszłym roku otrzymałem mandat za przekroczenie prędkości o 3 km/h, a mó
                                > j sąsiad o 7 km/h. Panowie strażnicy czaili się za wiatą przystankową

                                W okolicach przystanku przekroczyłeś dozwoloną prędkość i jeszcze się tym chwalisz?
                                Przecież przystanki to miejsca, gdzie trzeba zachować szczególną ostrozność.
                                Jura
                              • Gość: merol Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : IP: *.e-wro.net.pl 20.01.11, 17:00
                                > Otóż w zeszłym roku otrzymałem mandat za przekroczenie prędkości o 3 km/h, a mó
                                > j sąsiad o 7 km/h. Panowie strażnicy czaili się za wiatą przystankową przy znan
                                > ym skrzyżowaniu Armii Krajowej z Ziębicką


                                Za Gazetą Wrocławska -dzisiejszy artykuł
                                - Cieszymy się, że po latach starań wreszcie zrobi się tu bezpieczniej - mówi Anna Szanin, dyrektor pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 9 przy ul. Nyskiej. To właśnie dyrekcja szkoły apelowała o lepsze oznakowanie i światła na groźnym przejściu. Apele wzmogły się, gdy dwa lata temu rozpędzony kierowca wjechał w dwie uczennice idące na zajęcia do szkoły.

                                - Cieszymy się, że po latach starań wreszcie zrobi się tu bezpieczniej - mówi Anna Szanin, dyrektor pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 9 przy ul. Nyskiej. To właśnie dyrekcja szkoły apelowała o lepsze oznakowanie i światła na groźnym przejściu. Apele wzmogły się, gdy dwa lata temu rozpędzony kierowca
                                wjechał w dwie uczennice idące na zajęcia do szkoły. ..........
                                - Faktycznie, tu jest bardzo niebezpiecznie, kierowcy rozpędzają się spod świateł na ulicy Bardzkiej i przestają zwracać uwagę na pieszych przechodzących na kolejnym skrzyżowaniu - mówi Robert Rękawik, strażnik miejski osiedla Tarnogaj. Strażnicy wraz z policją starają się reagować, jak tylko mogą. m.in. mierząc prędkość fotoradarem.

                                Niebezpieczeństwo potwierdzają statystyki i mieszkańcy okolicy. Tylko w ciągu dwóch ostatnich lat doszło tu do 44 kolizji i jednego wypadku.



                                > PS. Mandat dotarł oczywiście pocztą.
                                Mandatów nie wysyła się pocztą.
                            • tomek854 Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 19.01.11, 01:46
                              Alez ty w ogole nie zrozumiales o co mi chodzi.
                              Przyklad brytyjskiego speed camera vana przywolalem zeby wytlumaczyc straznikowi dlaczego sie osmiesza mowiac ze skody sa swietnie widoczne. Niech lupia z ukrycia, prosze bardzo pod trzema warunkami:
                              - niech sie tego nie wstydza bo jezeli jest to legalne to nie ma czego. Niech wtedy otwarcie mowia lapiemy na tajniaka bo to daje efekty (tu zastrzezenie: tajniackie radiowozy policyjne z videorejestratorem to dla mnie kompletna pomylka bo one filmujac kretyna musza jechac tsk samo jak on)
                              2. Niech robia to na drogach z rozsadnym.ograniczeniem predkosci (ale tu sm nic nie zrobi bo to nie oni ustawiaja znaki)
                              3. Niech ich samochody z kamerami zaparkowane sa przyzwoicie tzn nie lamia prawa, rozjezdzaja trawnikow, blokuja chodnikow, przystankow czy wjazdow na posesje.

                              Nie sadze zeby ktorykolwiek z tych punktow wplywal negatywnie na jakosc pomiaru a opinia o sm jako sluzby uczciwie, rozsadnie i z poszanowaniem prawa wykonujacej swoje zadania bedzie tylko zyskiem.

                              I tak na marginesie: mandat za predkosc zaplacilem.rax w zyciu. 100 zl bez punktow. Stala sobie 50tka a w kddali bylo widac jakas wies. Po prostu na luzie wytracalem sobie predkosc... po drodze byl jeden krzaczor a za nim policja z suszara...

                              Jezdze zawodowo po calej Europie i w zyciu nie mialem ani punktu, a zdarza mi sie straznikowy roczmy przebieg wyjezdzic w kilkanascie dni.(jakis czas temu zrobilem 9500 mil w 6 dni...)
                              • Gość: merol Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : IP: *.e-wro.net.pl 19.01.11, 15:53
                                >taj
                                > niackie radiowozy policyjne z videorejestratorem to dla mnie kompletna pomylka
                                > bo one filmujac kretyna musza jechac tsk samo jak on)

                                Jak policja goni złodzieja samochodów czy bandytę to też łamie przepisy drogowe.
                                Rzecz w tym że jadąc za osobą która łamie przepisy można ustalić czy to było jednorazowe wykroczenie czy jest to pirat. Łapiąc go na wielu wykroczeniach nie tylko mandat jest wysoki ale co ważniejsze pirat zbiera liczbę punktów po której od razy traci prawo jazdy.
                                Zwykle tak już jest że u nas bandyci korzystają z drogich i to tymi autami a nie "skodzinami" chłopcy szaleją.
                                Dla nich zapalić 200-300 zł to jak splunąć.
                                I plują na odchodne na policjanta.
                                Zwykle osoby które maja problemy z prawem np gangstery w ogóle mandatów nie płaca.Ma to związek z terminem nałożenia mandatu dotąd do 30 dni a to nic bo wielu z tych osób szuka się latami.Ściągalność mandatów w Polsce jest tragiczna.
                                Kierowcy kpią sobie pisząc listy i przestraszając policję ze nie mogą sobie przypomnieć kto jechał autem.
                                Wystarczy nie odebrać awiza i po mandacie.
                                link

                                Polska to porąbany kraj w którym zatrudniamy więcej policjantów niż mamy liczebność armii ale na ulicy policjanta nie zobaczysz, no chyba ze na meczu.


                                > 2. Niech robia to na drogach z rozsądnym.ograniczeniem prędkości (ale tu sm nic
                                > nie zrobi bo to nie oni ustawiają znaki)
                                Na większości ulic Wrocławia dozwolona prędkość jest niższa niż 30 km/h.
                                Oczywiście tu nikt ograniczeń prędkości nie przestrzega.
                                link
                                Jestem w stanie ci pokazać spora kolekcję totalnie rozbitych aut, dachowań , reanimacji pieszych z jednego z tych miejsc ze strony gdzie stała Skoda. Zwykle te wypadki dzieją się tam przy prędkościach powyżej 80km/h mimo ograniczeń do 40km/h i znaków "Szkoła".
                                Na tym skrzyżowaniu widywałem do 3 wypadków dziennie (mogłem kilka przegapić bo przecież nie prowadzę kiosku Ruchu na tym skrzyżowaniu).
                                Jako dziecko zawsze mnie dziwiła bezczynność policji za każdym razem gdy widziałem jak pakowali trupa do worka.
                                Żyjemy w Polsce nie w Irlandii czy Szkocji.
                                Tu jak jedziesz przepisowe 70km/h po Legnickiej koło rzeźni to trąbią na ciebie że się wleczesz.
                                Neidawno tam głowę urwałopieszemu na przejściu. Winny był pieszy bo światła były już wyłączone a on źle ocenił prędkość samochodu. Według jednych świadków auto jechało 150 km/h według taksówkarza który tą ulicą często jeździ zapewne szybciej niż 90km/h często w nocy widuje tam auta jedzące nie 150 a blisko 200 km/h.
                                Powiesz 200 to nie 70 i owszem.
                                tylko pokaż kierowcę który np po Szewskiej jedzie kilkanaście km/h (Jest tam strefa zamieszkania).
                                Kierowcy nawet nie wiedzą ze nie można tam jeździć 50km/h a jak wspominałem radary ustawia się na +20km/h tak ze kierowcy przyzwyczajeni są do jazdy ze stała prędkością 70km/h ( tam gdzie się akurat da) bo jeżdżąc tak na co dzień można nigdy mandatu nie dostać .Zatem na szybkich drogach jeździ się 90-100 a na pozostałych 70 bez patrzenia czy to szkoła ,strefa zamieszkania, strefa uspokojonego ruchu .Kierowcy nawet nie wiedzą co to są za strefy i że po nich często jeżdżą. Zapytani o prędkość maksymalna głupieją.
                                Jest taki program w TV gdzie instruktor pyta najczęściej aktorów z którymi robi testowa jazdę to standardowa odpowiedź pada ze w takich strefach trzeba wykazać ostrożność a o ograniczeniu prędkości nie słyszeli.
                                Zdaj sobie sprawę ze większość kierowców gdyby nie fotoradary nigdy by nie miała kontaktów ze służbami i nigdy by nie wzięła kodeksu do reki aby sprawdzić czy policjant nie ściemniał.
                                Warto dodać ze takie fakty które dużo mówią o Polakach.
                                Polska jest na szarym końcu w Europie jeśli chodzi o ilość wypadków.
                                W Niemczech ginie 10 razy mniej osób na te samą liczbę wypadków choć na ich autostradach nie ma ograniczeń prędkości.
                                inny fakt to taki ze w Polsce na autostradach jest tylko kilkadziesiąt wypadków a na pozostałych drogach ( głownie w miastach) ginie ok 6000 osób.
                                A przecież w miastach prędkość maksymalna to 50km/h.
                                Łatwo wykazać na ile zwiększa śmiertelność przekroczenie prędkości o 10-20 km/h.
                                Wystarczy stanąć na kilka minut w strefie zamieszkania aby zauważyć jak dużo aut jeździ ponad 50km/h zamiast 15km/h .
                                Liczba ciężkich wypadków bardzo powoli spada mimo spadku prędkości na wielu ulicach do 20 km/h ze względu an korki.
                                Znaczy to że tam gdzie można depnąć depczemy i to tym częściej im takich miejsc jest mniej.
                                W wielu miejscach nie am sensu ustawiać ograniczeń do 40 km/h bo dzisiejsze ograniczenie do 50km/h i tak nie jest przestrzegane.
                                Paradoksem jest to ze ostatnio podniesiono prędkość maksymalna na autostradzie toteż Polsce będziemy jeździć po nich najszybciej w Europie.
                                My którzy nie potrafimy jeździć a infrastruktura ma wiele braków fundujemy sobie za namową kilku posłów ale wbrew opinii policji najszybsze drogi.
                                Statystyki będą bezlitosne.
                                Poseł Kalisz pytany dlaczego głosował na tak mówił że i tak wszyscy jeździli grubo szybciej niż 130 km/h wiec to ograniczenie było fikcją.
                                A ty byś chciał zlikwidować "trafipaxy".
                                Już samo miganie światłami jest chore.
                                Nie masz pojęcia ile fotoradarów stacjonarnych jest niszczonych (koszt 120.000). Są podpalane i zamalowywane szybki. Niedawno wszystkie radary między Wrocławiem a Świdnicą zostały zamalowane.
                                Tu narasta szaleństwo kierowców.
                                Wielu z nich od miłości do swego auta odwaliło.
                                Tu masz wrocławską nauczycielkę link



                                >(jakis czas temu zro
                                > bilem 9500 mil w 6 dni...)
                                A sa tacy kórym 24 punktów top za mało. ogldadaja filmy w WORD aby im dodac (zdjac ) 6 pkt..Znaczyz e maja 30 pkt czyli tak jakby byli tyle razy łapania ze w sumie przekroczyli rpędkosc o 300 km albo byli łapani co 2 miesiące.
                                Oni się nie przejmują , płaca i dalej źle jeżdżą.
                                Gdyby nie fotoradary to w ich ślady poszłoby 10 razy więcej osób.
                                Wskazuje się podstawione osoby aby przyjęły punkty.
                                Zwykle punkty się sprzedaje (kupuje) za 100-150 zł wiec osobę którą stać zapłacić mandat co dwa miesiące stać płacić za przyjęcie punktów przez postronne osoby.
                                Najwięcej punków karnych mieliby studenci z Ghany gdyby policji udało się zdobyć ich adres zamieszkania :P
                                Zatem ty jako osoba szanująca prawo nie powinieneś się wściekać ze tu u nas dostałbyś mandat za przekroczenie prędkości o 20 km /h raz na wiele lat.
                                Dlaczego zatem się tak wzdrygasz ze SM i policja uderza najczęściej w te same osoby ?
                                W 2008 roku ściągalność mandatów wyniosła około 60%
                                z wystawionych mandatów na 500 mln wpłynęło tylko 300 mln link
                                Zaś w 2009 roku policji już się nie chce karać i wystawili tylko 2/3 ilości mandatów z 2008 roku link

                                Po co karać jak kierowcy i tak nie płacą ?
                                • tomek854 Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 19.01.11, 22:00
                                  > Jak policja goni złodzieja samochodów czy bandytę to też łamie przepisy drogowe
                                  > .

                                  Wtedy nie łamie, ponieważ porusza się jako pojazd uprzywilejowany, z odpowiednimi sygnałami dźwiękowymi i świetlnymi.

                                  Nie ściga go po tajniacku tak, żeby się nie zorientował że jest ścigany i zdążył jeszcze trochę nakraść.

                                  > Rzecz w tym że jadąc za osobą która łamie przepisy można ustalić czy to było je
                                  > dnorazowe wykroczenie czy jest to pirat. Łapiąc go na wielu wykroczeniach nie t
                                  > ylko mandat jest wysoki ale co ważniejsze pirat zbiera liczbę punktów po której
                                  > od razy traci prawo jazdy.

                                  Ta logika jest bez sensu.

                                  Po pierwsze: policja powinna reagować już na pierwsze wykroczenie. Tak to się odbywa w UK (tak, tu też mają tajne wozy z videorejetratorami). Taki tajny wóz jedzie sobie z maksymalnie dozwoloną prędkością, ktoś go wyprzedza, pomiar trwa kilka sekund, koguty idą w ruch, 500 m dalej facet stoi na poboczu.

                                  Jeżeli to jego jedyne wykroczenie, to dostanie za nie mandat. Jeżeli jest to pirat, to wkrótce znowu go złapią i tak aż do utraty prawka.

                                  Jadąc za takim piratem policja popełnia dokładnie takie same wykroczenia jak on.

                                  Poza tym wracając do Twojej analogi ze złodziejem: pieszy policjant idzie i widzi kradnącego samochód. Co byś wolał:
                                  1. Żeby natychmiast ów kradnący został aresztowany na gorącym uczynku
                                  2. Żeby policjant ukradł sąsiedni samochód i śledził złodzieja, zeby sprawdzić, czy on tylko jeden samochód ukradł czy jest to seryjny złodziej?

                                  > Zwykle tak już jest że u nas bandyci korzystają z drogich i to tymi autami a ni
                                  > e "skodzinami" chłopcy szaleją.
                                  > Dla nich zapalić 200-300 zł to jak splunąć.

                                  Dlatego wprowadzono system punktowy.

                                  > I plują na odchodne na policjanta.

                                  Jak plują chamy i prostaki, to niech się policjant nie przejmuje (o ile mówiłeś to w przenośni). Taki urok pracy policjanta, ze się zadaje z chamami, pijakami, przestępcami i ludźmi agresywnymi. Jak nie umie tego znieść to niech zmieni zawód.
                                  Jak plują bo policjant to cham i prostak to niech siebie samego wini.

                                  > Zwykle osoby które maja problemy z prawem np gangstery w ogóle mandatów nie pła
                                  > ca.Ma to związek z terminem nałożenia mandatu dotąd do 30 dni a to nic bo wielu
                                  > z tych osób szuka się latami.Ściągalność mandatów w Polsce jest tragiczna.
                                  > Kierowcy kpią sobie pisząc listy i przestraszając policję ze nie mogą sobie prz
                                  > ypomnieć kto jechał autem.

                                  To prawda. W UK jak nie jesteś w stanie sobie przypomnieć, to dostajesz zaproszenie do sądu i sąd Ci pomaga sobie przypomnieć albo proponuje żebyś zapłacił odpowiednio wyższą grzywnę za kiepską pamięć. Tak powinno być i u nas (tymbardziej że jest przepis że właściciel samochodu ma obowiązek wskazać...)

                                  > Na większości ulic Wrocławia dozwolona prędkość jest niższa niż 30 km/h.

                                  Wygląda na to, że dawno nie byłem we Wrocławiu...

                                  > Jestem w stanie ci pokazać spora kolekcję totalnie rozbitych aut, dachowań , re
                                  > animacji pieszych z jednego z tych miejsc ze strony gdzie stała Skoda. Zwykle t
                                  > e wypadki dzieją się tam przy prędkościach powyżej 80km/h mimo ograniczeń do 4
                                  > 0km/h i znaków "Szkoła".

                                  Właśnie dlatego we wszystkich krajach ustawia się WIDOCZNE fotoradary. Jak fotoradar jest widoczny, to ludzie zwalniają. Jak fotoradar jest ukryty, to nie zwalniają bo prawdodobieństwo nadziania się na takowy mimo starań ostatnich lat jest wciąż znikome, a do tego dochodzi łatwość wykręcenia się od płacenia mandatu o której pisałeś.

                                  Bo lepiej jest żeby kierowca zwolnił, nikogo nie zabił i nie dostał mandatu, niż żeby dachował i skasował samochód na głowie jakiegoś dzieciaczka biednego wracającego ze szkoły a po tygodniu przyszło mu do domu zdjęcie.

                                  > Tu jak jedziesz przepisowe 70km/h po Legnickiej koło rzeźni to trąbią na ciebie
                                  > że się wleczesz.

                                  To ciekawe, bo ja jeżdżę po całej Europie, wliczając w to Polskę a także inne dzikie kraje Europy wschodniej ( w tym pozaunijne ) i nigdzie nigdy nikt na mnie nie trąbił... Może dlatego że jeżdżę prawidłowym pasem a nie środkowym albo lewym...

                                  Poza tym doceniam pracę włożoną w antyprędkościową propagandę, tylko że ja nie mówiłem o ograniczeniach ZASADNYCH ale o niezasadnych: w rodzaju: "były roboty drogowe miesiąc temu i robotnicy zapomnieli zabrać znaku, ale lokalna straż miejska pamięta i stoi z radarem za krzakiem" albo "tu damy ograniczenie do 50, bo co prawda można bezpiecznie jeździć 80 ale jak damy 80 to wszyscy będą jeździć 120, więc dajmy mniej to może chociaż trochę zwolnią". Albo "tu raz Michałowa jechała na rowerze z workiem ziemniaków na kierownicy, zachwiała się i wjechała pod koła TIRA, ludzie protestowali, pisali nawet do "Sprawy dla reportera" to im daliśmy 50-tkę na odczepne".

                                  O takich przypadkach mówiłem a nie o uzasadnionych ograniczeniach w mieście.

                                  > Dlaczego zatem się tak wzdrygasz ze SM i policja uderza najczęściej w te same o
                                  > soby ?
                                  > W 2008

                                  Gdzie ja się wzdrygam? Ty coś piłeś dzisiaj?

                                  > Po co karać jak kierowcy i tak nie płacą ?

                                  Właśnie. Dobry argument. Skoro kierowcy i tak nie płacą, a nie widząc ukrytego fotoradaru nie zwalniają, to może fotoradaru nie ukrywać, wtedy na pewno zwolnią.

                                  Ale tu dochodzimy do sedna sprawy : czy chodzi o to, żeby płacili, czy o to, żeby zwalniali?
                                  • Gość: merol Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : IP: *.e-wro.net.pl 20.01.11, 10:07
                                    > Po pierwsze: policja powinna reagować już na pierwsze wykroczenie. Tak to się o
                                    > dbywa w UK (tak, tu też mają tajne wozy z videorejetratorami). Taki tajny wóz j
                                    > edzie sobie z maksymalnie dozwoloną prędkością, ktoś go wyprzedza, pomiar trwa
                                    > kilka sekund, koguty idą w ruch, 500 m dalej facet stoi na poboczu.
                                    i reaguje, goni.
                                    Jednak w mieście czy na zatłoczonej drodze poza miastem nie można w kilka minut dogonić pirata tak aby on zdążył tylko jedno wykroczenie popełnić.
                                    Nawet jak się uda w kilka minut to i tak zdarzy on ich wiele zrobić.
                                    Rekordy punktów (ponad 100) są robione gdy pirat się nie chce zatrzymać i ucieka.
                                    Jak sam zwracasz uwagę policja nie może za wszelką cenę starać się go zatrzymać bo sama by łamała przepisy a jest wysokie prawdopodobieństwo ze radiowóz mógłby kogoś staranować bo tak właśnie często kończy pirat.
                                    Za dużo we Wrocławiu było ostatnio rozbitych karetek pogotowia.

                                    > Jeżeli to jego jedyne wykroczenie, to dostanie za nie mandat.
                                    Co to jest dla pirata mandat 200 zł jak jedzie autem , które traci rocznie na wartości kilkadziesiąt tysięcy?
                                    Emeryt rzadko piraci bo boi się mandatów.
                                    Auta u nas w cenach europejskich ale mandaty nie.

                                    > Jadąc za takim piratem policja popełnia dokładnie takie same wykroczenia jak on
                                    A policjant strzelając do uciekającego kierowcy ryzykuje że zabije wystraszonego głupka .
                                    Tu jest jeszcze gorsze porównanie bo złodziej aut nie ma broni a policjant ma i może nią postrzelić postronne osoby ( np rykoszetem).


                                    > Poza tym wracając do Twojej analogi ze złodziejem: pieszy policjant idzie i wid
                                    > zi kradnącego samochód. Co byś wolał:
                                    > 1. Żeby natychmiast ów kradnący został aresztowany na gorącym uczynku
                                    > 2. Żeby policjant ukradł sąsiedni samochód i śledził złodzieja, zeby sprawdzić,
                                    > czy on tylko jeden samochód ukradł czy jest to seryjny złodziej?
                                    Dobre porównanie.
                                    Po pierwsze policjant może zarekwirować czyjeś auto do pościgu i może je rozbić.
                                    Z praktyki wiemy ze złapanie złodzieja na próbie włamania do auta do niczego się nie przydaje bo się wywinie.
                                    Dlatego złodziejowi często pozwala się an pokonanie zabezpieczeń i łapie jak już jest w środku.
                                    To tzw zasadzka.
                                    podstawia się nawet auta czy robi inne prowokacje.
                                    Jeśli ktoś złamał prawo to policja ma zgodę na prowokację aby zdobyć niezbite dowody.
                                    Uczciwego obywatela nie wolno prowokować aby się nie skusił.
                                    Z kierowcami jest tak że można na krotko przekroczyć prędkość np podczas wyprzedzania.
                                    Policja jedzie za takim aby sprawdzić czy to pirat czy nie.

                                    > Dlatego wprowadzono system punktowy.
                                    I dlatego posłowie zwiększyli liczbę punktów z 24 na 48 bo bogatych stać płacić mandaty a mają za mało punktów.
                                    Państwo pozwala aby co tydzień popełnić wykroczenie za 1 punkt lub dać się złapać na poważnym wykroczeniu co kilka tygodni za kilka punktów.
                                    Dodatkowo bogaty pirat możne sobie za 330-400 zł zmniejszyć liczbę punktów o 6 jeśli oglądnie film z wypadkami w WORD.
                                    Ponieważ piratów u nas wielu z tych filmów WORD maja chyba większe wpływy niż z kursów na prawko :(
                                    Zatem powtarzam bogaty może więcej a niski mandat nie działa prewencyjnie.
                                    • Gość: merol Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : IP: *.e-wro.net.pl 20.01.11, 10:08
                                      > Właśnie dlatego we wszystkich krajach ustawia się WIDOCZNE fotoradary.Jak foto
                                      > radar jest widoczny, to ludzie zwalniają. Jak fotoradar jest ukryty, to nie zwa
                                      > lniają bo prawdodobieństwo nadziania się na takowy mimo starań ostatnich lat je
                                      > st wciąż znikome,
                                      No to tu mam koronny argument który powinien cię przekonać że w Polsce trzeba stosować inne metody niż w krajach gdzie ludzie się nauczyli ze policja strzeże dróg.
                                      Właśnie sejm zlikwidowała prawie 3000 widocznych fotoradarów .
                                      Chodzi o radary stacjonarne których było 700 na 3000 widocznych i oznaczonych tablicami stojaków.
                                      Miały być tanie i działać prewencyjnie .Rejestratory miały być systematycznie przekładane zatem sama atrapa radaru z tablica "kontrola radarowa" miał dać efekt prewencyjny za małe pieniądze.Wiesz czym posłowie argumentowali konieczność ich likwidacji ?
                                      Właśnie tym ze kierowcy przed radarami zwalniają i przez to dwóch piratów może na siebie najechać jak jeden zwolni a drugi ten za nim nie :)
                                      Polska to porąbany kraj a odebranie posłom immunitetu dla sankcji za wykroczenia drogowe spowodowało że psują prawo wbrew opiniom policji.Co jest warte pokazywanie gdzie stoi fotoradar jak bogaci i tak nie płaca mandatów bo mają antyradary?
                                      Jeśli czasem się zagapią to z nonszalancją płacą nazywając policjantów biedakami.
                                      Wielu biednych ma wgrane programy do nawigacji i zwalniają tylko gdzie stoi stacjonarny fotoradar.
                                      Zatem bezcenne są fotoradary ruchome czy ustawiane w ukryciu.
                                      Dzięki takim radarowi można pirata z antyradarem złapać 5000m dalej przez drugi patrol.
                                      Policja jest wyposażana w wozy monitoringu które maja łączność z radiowozem stojącym dalej i mogą radiowo przesłać film z wykroczenia.
                                      Wrocław też taki wóz ma.
                                      Bo bez działania z ukrycia trzeba by 10 razy więcej policjantów aby podobny efekt uzyskać.
                                      Przykładowo takie wozy ustawia się przy buspasach i aby ich nie blokować łapie się kierowców dalej .W efekcie cwaniacy uczą się gdzie stoi radiowóz i z buspasów korzystają wcześniej akurat tam gdzie są kamery.

                                      Co by nie napisać to jest jasne że jak kierowcy będą wiedzieć że są łapani z ukrycia to nie będą ryzykować licząc na własną spostrzegawczość ,antyradary czy inne rozwiązania techniczne pomagające łamać prawo.
                                      Wiemy że piratów w Polsce jest za dużo i jeśliby ich łapać jawnie to my podatnicy musielibyśmy za to kilkakrotnie więcej zapłacić.
                                      Dziś policja czy Sm z mandatów nie jest w stanie utrzymać nawet 10% swojej działalności.
                                      Wzrost liczby aut spowodował ze drogówka sobie nie radzi.
                                      Jeżdżą praktycznie tylko do stłuczek .
                                      Kupili kilka wideoradiowozów aby odwalać policyjna robotę za cały wydział .
                                      Mamy 2000 policjantów w rożnych wydziałach a kilkunastu z drogówki ma zmniejszyć liczbę zgonów na drodze mimo ze na drodze ginie więcej osób niż na skutek przestępstw.
                                      Policja Polska nijak się ma do policji Niemieckiej i zapewne do innych.

                                      > To ciekawe, bo ja jeżdżę po całej Europie, wliczając w to Polskę a także inne d
                                      > zikie kraje Europy wschodniej ( w tym pozaunijne ) i nigdzie nigdy nikt na mnie
                                      > nie trąbił... Może dlatego że jeżdżę prawidłowym pasem a nie środkowym albo le
                                      > wym...
                                      No widzisz , a ja jeżdżę często po Legnickiej i zawsze prawym pasem nie więcej niż 70 bo wiem ze miedzy wiaduktami często stał radar. Ostatnio Policja rzadko tam stoi więc aby mnie nie wyprzedzili i nie świecili światłami zdarza się ze jadę 80-90 km ale nawet i wtedy auta mnie wyprzedzają.
                                      Siądzie ci taki na ogonie jak jedziesz 70km/h i boisz się ze jak zaczniesz hamować przed światłami to na ciebie wpadnie.Zatem masz dwa wyjścia , albo przyspieszyć albo wcześnie zwalniać co pogarsza przepustowość.

                                      Ludzie są poj....ani.Lubią pouczać innych światłami czy klaksonem.
                                      Lubia wyprzedzać i zwalniać przed maską .Lubią się wciskać miedzy auta.
                                      Jest nadzieja że dzięki fotoradarom ( bo nie przez policję na drodze) chociaż niewielką cześć głupków się odfiltruje

                                      > O takich przypadkach mówiłem a nie o uzasadnionych ograniczeniach w mieście.
                                      Każde ograniczenie w mieście jest uzasadnione.Czasy się zmieniają.Auta jeżdżą coraz bliżej i kat obserwacji jest skrócony.
                                      Piesi wbiegają miedzy auta bo inaczej by nie przeszli.
                                      Światła dla pieszych poskracano tak niemiłosiernie że wczoraj podbiegając wszedłem na drugą jezdnie już na czerwonym.
                                      Na przejściu wzbudzanym ręcznie czekałem ok 85 sekund na zielone toteż nie dziwie się że piesi tam zwykle przechodzą na czerwonym bez wciskania przycisku.
                                      Na dodatek przed przejściem i przejazdem rowerowym ok10 metrów nasadzono choinek choć jest tam łuk drogi który sam w sobie już pogarsza widoczność.
                                      Chodzi o Obwodnice na Armii Krajowej.
                                      Gdy stałem na tym przejściu czekając na zielone , długa ciężarówką z przyczepą stanęła na przejściu tak że musiałbym skakać przez dyszel .Ponieważ był korek stała tam około minuty.
                                      Później piesi omijają takie duże auta poza przejściem i jedzie sobie ktoś drugim pasem zwykłe 80km/h bo to przeccież obwodnica.
                                      • Gość: merol Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : IP: *.e-wro.net.pl 20.01.11, 14:53
                                        >Właśnie. Dobry argument. Skoro kierowcy i tak nie płacą, a nie widząc ukrytego fotoradaru nie >zwalniają, to może fotoradaru nie ukrywać, wtedy na pewno zwolnią.

                                        >Ale tu dochodzimy do sedna sprawy : czy chodzi o to, żeby płacili, czy o to, żeby zwalniali?

                                        Fotoradar jest od karania a nie od zachęcania do zwalniania.
                                        Od zachęcania do zwalniania są znaki i nie potrzeba ich dublować stawiając tablice "kontrola radarowa".
                                        Stawiając po znaku i po tablicy fotoradar tak widoczny aby zwalniali dochodzimy do absurdu gdy kierowce po raz trzeci prosimy aby zwolnił.

                                        Od tego są tablice "czarny punkt " i "kontrola radarowa" .
                                        Aby te tablice były skuteczne tzn aby na ich widok choćby stały tam 10 lat kierowcy zwalniali radar musi stac w ukryciu.
                                        Inaczej kierowcy uważaliby tylko tam gdzie jest tablica i fotoradar lekceważąc tablice bo przecież radar będzie widoczny z daleka a jak go nie widać to za tablica można pruć.
                                        Doszłoby do paradoksu że w miejscach gdzie jest niebezpiecznie kierowca zamiast obserwować otoczenie gapiłby się do przodu czy fotoradaru nie zobaczy.
                                        Znaków są miliony a tablic "kontrola radarowa" tysiące.
                                        Gdyby fotoradarów było z 50.000 jak kamer w Londynie to mogłyby pełnić role prewencyjną.
                                        Skoro jest ich kilkadziesiąt na województwo i działają gó...e w radiowozach jeżdżących poza miastami to jest wiele miasteczek gdzie nie ma ani jednego fotoradaru na terenie miasta .
                                        O jakiej prewencji mowa?
                                        To ma być sankcja.
                                        Tysiące ludzi giną.
                                        Dziesiątki tysięcy zostają kalekami.
                                        Miliony stłuczek rocznie.
                                        W których miejscach fotoradary miałyby zastępować znaki ograniczenia prędkości ?

                                        Co mi po tym że piraci nauczą się gdzie stoi zwykle fotoradar i będą tylko tam wytrzeszczać gały aby 100 m dalej przyśpieszać ?
                                        Na szczęście taryfikator nie przewiduje tej samej kary za przekroczenie 10 km/h i 50km/h bo wtedy mógłbym ci przyznać więcej racji.
                                        Już dziś kierowcy śmieją się z policji i SM jak płacą drobne mandaty.Gdyby fotoradary stały cały dzień bez celu to kierowcy śmialiby się z nich jak z "głupich Jasiów " przeprowadzających dzieci przed szkołami.

                                        To może skoro fotoradar ma skłaniać do zwalniania to niech kanary krzyczą Kontrola zanim wejdą do tramwaju.Wszak chodzi o to aby ludzie uczciwie kasowali bilety a nie aby ich karać ?
                                        Może niech w każdym tramwaju jeździ na stałe kanar w kolorowej kamizelce.
                                        No jak nie w każdym to w co 10-tym.
                                        albo niech policja nie wykorzystuje bloczków mandatowych do karania tylko do prewencji.Można przecież powiększyć blankiet u poustawiać dużo tablic z wielkimi mandatami wszędzie tam gdzie najczęściej dochodzi do wypadków ? :P
                                        może jak za komuny poustawiać policjantów z dykty przy sztucznych radiowozach ?
                                        Może ustawmy ograniczenia na 30km/h skoro i tak przekraczają wszyscy prędkość o co najmniej 20km/h?
                                        Zapewniam cię, że tak jak radiowozy z dykty tak i fotoradary na widoku stracą jakiekolwiek znaczenie jak się kierowcy do nich przyzwyczają.
                                        • tomek854 Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 20.01.11, 22:35
                                          > Fotoradar jest od karania a nie od zachęcania do zwalniania.

                                          No zobacz, ale niewielkim kosztem (puszka jaskrawej farby) można dwukrotnie zwiększyć przydatność fotoradaru: nie dość, że będzie karał tych, którzy nie zwolnią, to jeszcze wielu do zwolnienia zachęci. Owszem, mniej zostanie ukaranych, ale mniej też będzie jeździć z nadmierną prędkością. A tak naprawdę to właśnie o to chodzi: o to, żeby ludzie jeździli przepisowo. A nie o to, żeby im mandaty wlepiać.

                                          Doszłoby do paradoksu że w miejscach gdzie jest niebezpiecznie kierowca zamiast
                                          > obserwować otoczenie gapiłby się do przodu czy fotoradaru nie zobaczy.

                                          Tak jest właśnie teraz. A z racji, ze fotoradary są ukryte albo słabo widoczne, kierowca dużo więcej uwagi poświęca na ich wyszukanie a jak je wreszcie zobaczy, to w ostatniej chwili przez co gwałtownie hamuje.

                                          Jakby je zobaczył 300 m wczesniej, to by spokojnie zwolnił mogąc całą uwagę poświęcić niebezpieczeństwom na drogach.

                                          Gdyby foto
                                          > radary stały cały dzień bez celu to kierowcy śmialiby się z nich jak z "głupich
                                          > Jasiów " przeprowadzających dzieci przed szkołami.

                                          Marzeniem moim jest żyć w takim kraju, w którym fotoradary stoją bez celu a policjanci się nudzą bo nie mają nic do roboty...

                                          > To może skoro fotoradar ma skłaniać do zwalniania to niech kanary krzyczą Kontr
                                          > ola zanim wejdą do tramwaju.Wszak chodzi o to aby ludzie uczciwie kasowali bile
                                          > ty a nie aby ich karać ?

                                          Kiedyś czytałem, że we wrocławiu blisko 1/4 pasażerów nie płaci za bilety. Gdyby zatem w każdym tramwaju posadzić jednego umundurowanego kanara, kasowali by wszyscy i jego zatrudnienie zwróciłoby się z nawiązką i to pomimo tego, że nie wystawiałby mandatów :-)

                                          > może jak za komuny poustawiać policjantów z dykty przy sztucznych radiowozach ?

                                          To akurat była moda lat 90-tych :-)

                                          > Zapewniam cię, że tak jak radiowozy z dykty tak i fotoradary na widoku stracą
                                          > jakiekolwiek znaczenie jak się kierowcy do nich przyzwyczają.

                                          Zapewnienie Ci się nie powiodło, poniewaz ja wiem, że w odróżnieniu od dyktowego policjanta fotoradar moze ukarać kierowcę. Dlatego tak, kierowcy by się do nich przyzwyczaili i dizęki temu zwalnialiby i to bez szukania fotoradaru - po prostu wiedzieliby, że on tam jest.

                                          Sam zysk dla bezpieczeństwa!
                                      • tomek854 Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 20.01.11, 22:28
                                        > No to tu mam koronny argument który powinien cię przekonać że w Polsce trzeba s
                                        > tosować inne metody niż w krajach gdzie ludzie się nauczyli ze policja strzeże
                                        > dróg.

                                        Dlaczego mamy stosować inne metody niz w krajach, w których się one sprawdziły?

                                        > Właśnie tym ze kierowcy przed radarami zwalniają i przez to dwóch piratów może
                                        > na siebie najechać jak jeden zwolni a drugi ten za nim nie :)

                                        Bo tak jest. Dlatego właśnie radary powinne być widoczne i dobrze oznakowane. A te atrapy to szare słupy które się w ostatniej chwili zauważało. Dlatego dobrze, że się je likwiduje.

                                        > Jeśli czasem się zagapią to z nonszalancją płacą nazywając policjantów biedakam
                                        > i.

                                        Widzę, że z tymi bogaczami to masz jakiś kompleks...

                                        > Wielu biednych ma wgrane programy do nawigacji i zwalniają tylko gdzie stoi sta
                                        > cjonarny fotoradar.

                                        Ja tak mam, było w standardzie nawigacji. Mam to na wszystkie kraje w których jest to legalne (czyli tylko w kilku z 42 nie ma). Zwykle nie przekraczam prędkości albo przekraczam marginalnie, natomiast dzięki temu ostrzeżeniu tam, gdzie stoją (albo potencjalnie mogą stać - także przenośne) fotoradary urządzenie mnie ostrzega i zwalniam. Dzięki temu w tych miejscach jadę na 100% przepisowo.

                                        Jeżeli tak samo działa to na kierowców którzy jeżdżą jak czubki, to jest to czysty zysk dla bezpieczeństwa. Wystarczy takie "jawne" fotoradary poustawiać w niebiezpiecznych miejscach i wszyscy tam będą zwalniać. Nie widzę w czym problem...

                                        > Dziś policja czy Sm z mandatów nie jest w stanie utrzymać nawet 10% swojej dzia
                                        > łalności.

                                        To ciekawe co mówisz, w świetle tych faktów o jakiejś tam gminie na pomorzu która po podzieleniu się zyskami z firmą wynajmującą radary ma z mandatów znaczny procent budżetu CAŁEJ gminy, a nie tylko Straży Gminnej...

                                        > Policja Polska nijak się ma do policji Niemieckiej i zapewne do innych.

                                        Jako ktoś podróżujący zawodowo po całej europie za kółkiem nie mogę się nie zgodzić. Z moich doświadczeń wynika, że największe różnice są w mentalnosci. U nas Policjantowi cały czas wydaje się, ze jest PANEM WŁADZĄ, podczas gdy policjant na Zachodzie Europy i w wielu krajach wschodniej wie, że on jest NA SŁUŻBIE.

                                        > Siądzie ci taki na ogonie jak jedziesz 70km/h i boisz się ze jak zaczniesz hamo
                                        > wać przed światłami to na ciebie wpadnie.Zatem masz dwa wyjścia , albo przyspie
                                        > szyć albo wcześnie zwalniać co pogarsza przepustowość.

                                        Przepustowość to pogarsza zbyt szybka jazda, bo wtedy się trzeba zatrzymać na każdym czerwonym... A nie odpowiednio wczesne zwalnianie żeby nie musieć gwałtownie hamować...

                                        > Ludzie są poj....ani.Lubią pouczać innych światłami czy klaksonem.
                                        > Lubia wyprzedzać i zwalniać przed maską .Lubią się wciskać miedzy auta.
                                        > Jest nadzieja że dzięki fotoradarom ( bo nie przez policję na drodze) chociaż n
                                        > iewielką cześć głupków się odfiltruje

                                        W jaki sposób owe fotoradary odfiltrowują pouczających światłami czy klaksonem, wyprzedzających i zwalniających przed maską albo wciskających się miedzy auta? Bardzo jestem ciekaw...

                                        > Każde ograniczenie w mieście jest uzasadnione.Czasy się zmieniają.Auta jeżdżą c
                                        > oraz bliżej i kat obserwacji jest skrócony.

                                        Wiesz doskonale o tym, że nie każde.

                                        U nas w Polsce wymyślili sobie że będzie 50 i już. Jak trzeba, to jeszcze nastawiają wysepek, progów i zwolnią do 20. A dróg z podniesioną prędkoscią jest jak na lekarstwo.

                                        Tymczasem nawet w UK, mającej jedne z najniższych ograniczeń w Europie droga przez miasto z ograniczeniem do 40 albo 50 mph jest codziennością.

                                        Nawet w Norwegii, która również ma bardzo restrykcyjne ograniczenia jeżeli wioska składa się z trzech domków na krzyż nikt nie stawia tam 50tki i mozna sobie jechać 80 jak wszędzie...

                                        > Każde ograniczenie w mieście jest uzasadnione.Czasy się zmieniają.Auta jeżdżą c
                                        > oraz bliżej i kat obserwacji jest skrócony.

                                        Warto też zauwazyć, że auta mają coraz lepsze hamulce i coraz lepiej się prowadzą...
                                    • tomek854 Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 20.01.11, 22:15
                                      > Jednak w mieście czy na zatłoczonej drodze poza miastem nie można w kilka minut
                                      > dogonić pirata tak aby on zdążył tylko jedno wykroczenie popełnić.

                                      Widzisz, ja też oglądałem uwaga pirat.

                                      Bajer polega na tym, że oni jadą za nim i go filmują a on nie wie, że jest filmowany, wiec popełnia kolejne wykroczenia. A im o to chodzi.

                                      Idę o zakład, ze kiedy policja się ujawnia (czyli włącza sygnały świetlne, dźwiękowe czy wymachuje lizakiem) 99% kierowców NIE podejmie się uciekania.

                                      Dlatego nie trzeba ich będzie gonić. I dlatego nie ma róznicy czy w mieście, czy na autostradzie. Kierowca popełnia wykroczenie, policja robi uuÓÓÓuu i mruga niebieskimi, kierowca zjeżdza w pierwsze dogodne miejsce. Proste.

                                      > Jak sam zwracasz uwagę policja nie może za wszelką cenę starać się go zatrzymać
                                      > bo sama by łamała przepisy a jest wysokie prawdopodobieństwo ze radiowóz mógłb
                                      > y kogoś staranować bo tak właśnie często kończy pirat.

                                      Za wszelką cenę nie, ale cena "ujawnienie się" dla mnie jest do przyjęcia. Dla policji nie, bo oni chcą "nazbierać punktów" i dopiero kiedy "uznają że wystarczy" ujawniają się i zatrzymują kierowce.

                                      To "policjanci uznali że wystarczy" to jest fragment który w całym tym "uwaga pirat" najbardziej mnie wkurza. Policjanci nie są od uznawania czy wystarczy, czy nie, tylko od reagowania na wykroczenie. Jak słusznie zauważył strażnik.wrocławski, nieważne czy łamiesz prawo o 3 km/h czy o 30 km/h, prawo jest złamane. I tak samo jest z ilością innych wykroczeń. Widząc łamane prawo, policja powinna reagować. To działa, czego dowodem jest teoria "zbitej szyby".

                                      > Co to jest dla pirata mandat 200 zł jak jedzie autem , które traci rocznie na w
                                      > artości kilkadziesiąt tysięcy?

                                      To jest kilka punktów na prawie jazdy. Jak je straci, to sobie nie pojeździ ani autem za milion, ani za 500 złotych.

                                      > A policjant strzelając do uciekającego kierowcy ryzykuje że zabije wystraszoneg
                                      > o głupka .

                                      Coś ty znowu wymyślił... Możesz trzymać się tematu?

                                      Ale skoro już napisałeś, to Ci odpowiem: masz rację, strzelanie na ulicy to jest narażanie przypadkowych głupków na ryzyko. Dlatego powinno się to ryzyko możliwie zmniejszać i dlatego strzela się dopiero w ostateczności.

                                      Narażaniem przypadkowych głupków jest też jazda jak poprzedzający Cię kretyn żeby go sfilmować. Dlatego powinno się to ryzyko zmniejszać i przystąpić do zatrzymania kretyna jak szybko to możliwe, a jeżeli ucieka, gonić go na sygnale aby ostrzec innych kierowców że jedzie sie zbyt szybko albo nieprzepisowo.

                                      > Po pierwsze policjant może zarekwirować czyjeś auto do pościgu i może je rozbić
                                      > .

                                      Teoretycznie tak. Jeśli to jest uzasadnione. Wątpię że tłumacznie "zarekwirowałem samochód bo chciałem zobaczyć czy złodziej kradnie auto tylko raz w życiu, czy robi to częsciej i potrzebowałem auto żeby go śledzić, ale niestety rozbiłem je" było przyjęte przez kogokolwiek - właściciela, sąd czy zwierzchników danego policjanta.

                                      > Z praktyki wiemy ze złapanie złodzieja na próbie włamania do auta do niczego si
                                      > ę nie przydaje bo się wywinie.

                                      Dlatego ja mówiłem o złapaniu na gorącym uczynku, czyli na kradzieży a nie na jej próbie.

                                      Mam na myśli moment, kiedy już się włamał do auta i próbuje je uruchomić, ale jeszcze nie odjechał.

                                      > Z kierowcami jest tak że można na krotko przekroczyć prędkość np podczas wyprze
                                      > dzania.
                                      > Policja jedzie za takim aby sprawdzić czy to pirat czy nie.

                                      I prowokuje go, siedząc na ogonie. Mnie tak kiedyś prowokowali, wyprzedzałem jechałem jakieś 100 na 90, ale widocznie za mało im było na to żeby mogli wlepić mi mandat (pewnie mają jakis bład pomiaru) to mi podjezdzali pod zderzak co chwila. Moją taktyką w takich sytuacjach jest powolne zwalnianie aż się kierowcy znudzi i mnie wyprzedzi. Dopiero jak mnie wyprzedzali to zobaczyłem że to policjanci...

                                      > Zatem powtarzam bogaty może więcej a niski mandat nie działa prewencyjnie.

                                      Aleś odkrył amerykę... Na całym świecie tak jest, niestety...
                          • straznik.wroclawski Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 18.01.11, 18:16
                            Nie mogę odpowiedzieć ani na pierwsze z Twych pytań, tomku, ani na drugie. Nie mogę odpowiedzieć z prostej przyczyny - wysłałeś maila do SM, wobec czego ktoś już zajął się wyjaśnieniem sprawy. Gdybym napisał, że nie mam zastrzeżeń, a w odpowiedzi otrzymałbyś jednak informację, że coś było na rzeczy bądź gdybym ja z kolei uznał Twe uwagi za zasadne, a przedstawiciel komendy za chybione, stalibyśmy w opozycji, a ja muszę się przecież opierać na tym, co płynie z góry:)
                            Co zaś do samego ustawiania skody z radarem w pasie ruchu drogowego, to ja bym się posunął jeszcze dalej w zarzutach - zabrońmy zupełnie wyjazdu tego pojazdu z garażu. Ustawa prawo o ruchu drogowym w art. 45 ust. 1 pkt 4 mówi przecież wyraźnie, że wykroczeniem jest wykorzystanie pasa ruchu drogowego niezgodnie z jego przeznaczeniem. A przeznaczeniem pasa drogowego jest ruch pojazdów. Czy skoda powinna zatem na nim stać i robić fotki? Absolutnie nie!
                            Żadnych radarów! Żadnych szykan dle kierowców na polskich blachach (tym na brytyjskich , jak Ty, tomku, możemy w kaszę nadmuchać...)!
                            Niechaj Polacy wreszcie odetchną pełną piersią, niechaj się rozpędzą. Nikt nie będzie Polakowi dyktował, z jaką prędkością ma jeździć. Liberum veto i basta! Zabijajmy się zatem wzajemnie do woli;)
                            • tomek854 Re: "My się nie chowamy". Wszystko nas zasłania : 19.01.11, 01:29
                              Tym razem wykreciles sie od odpowiedzi zasadnie, poczekam wiec na oficjalna odpowiedz.

                              Jesli chodzi zas o kpiaca czesc wypowiedzi: a gdyby tak po prostu skody z radarami parkowaly przepisowo? Czy komus by jakas szkoda z tego wynikla ze radar stal by 10 czy nawet 100 m dalej ( i tak jest przeciez zakamuflowany ).

                              Tylko o to mi chodzi ( to od razu odpowiedz na pytanie innego forumowicza) ze jesli do jakiejs czynnosci wykonywanej przez sm nie jest konieczne lamanie prawa to zeby go nie lamac. Zeby sm nie rozjezdzala trawnikow, nie blokowala chodnikow, nie zastawiala wjazdow ani przystankow jezeli nie jest to nagly wypadek. Czy wymagam za duzo?
                • tomek854 Re: My się nie chowamy. 16.01.11, 20:45
                  > Skody służące tej części wrocławskiej społeczności, której zależy na bezpieczeń
                  > stwie ruchu drogowego, są dobrze znane, obfotografowane i dostępne po kilkunast
                  > u sekundach poszukiwań w zasobach internetu

                  Toś mnie teraz rozbawił, naprawdę :-)

                  Jakbyście się nie chowali, to Wasze pojazdy wyglądały by tak:
                  www.loxleyvalley.com/images/speed_camera_back.jpg
                  Odblaskowe elementy uwidoczniające, informacja dla kierowców, dokładne oznakowanie przeznaczenia pojazdu, otwarta klapka swiadcząca o prowadzonym pomiarze.

                  Ale takie samochody to sie stawia w krajach w których służbom zależy żeby kierowcy zwalniali, nie żeby ich złupić.
                  • jureek Re: My się nie chowamy. 17.01.11, 11:02
                    tomek854 napisał:

                    > Ale takie samochody to sie stawia w krajach w których służbom zależy żeby kiero
                    > wcy zwalniali, nie żeby ich złupić.

                    Takie samochody stawia się, jeżeli chce się, żeby kierowcy na ich widok zwalniali. Jezeli chce się, żeby kierowcy zwalniali nie na widok radaru, lecz na widok ograniczenia, to radary powinny być ukryte.
                    Jura
                    • tomek854 Re: My się nie chowamy. 17.01.11, 16:27
                      I dlatego pewnie są ukryte. Ale imć strażnik twierdzi, że są doskonale widoczne, bo oni się wcale nie chowają. Dlatego podałem przykład jak wygląda prawdziwy samochód który się nie chowa.
                • Gość: tiktak Re: My się nie chowamy. IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.01.11, 12:36
                  SM jesteś kłamcą nie zależy ci na bezpieczeństwie pieszych.
                  przykład:
                  ustawiacie fotoradar pod kładką dla pieszych przy Grabiszyńskiej i doskonale wiecie że służy to tylko wyciaganiu kasy.
                  Dlaczego nie stajecie tam gdzie jest naprawdę niebezpiecznie Grabiszyńska odcinek od Pereca do Stalowej???????????????
                  Dlaczego nie ustawiacie się przed SZKOŁAMI i w miejscach gdzie dochodzi do dużej liczby potraceń pieszych.
                  Dlaczego nigdy nie widziałem was na Wyszyńskiego na odcinku od Nowowiejskiej do Damrota.
                  • jureek Re: My się nie chowamy. 17.01.11, 13:02
                    Gość portalu: tiktak napisał(a):

                    > SM jesteś kłamcą nie zależy ci na bezpieczeństwie pieszych.
                    > przykład:
                    > ustawiacie fotoradar pod kładką dla pieszych przy Grabiszyńskiej i doskonale wi
                    > ecie że służy to tylko wyciaganiu kasy.

                    Czemu nie masz pretensji to tego, kto takie ograniczenie tam postawił, tylko do tych, którzy to ograniczenie egzekwują?

                    > Dlaczego nie stajecie tam gdzie jest naprawdę niebezpiecznie Grabiszyńska odcin
                    > ek od Pereca do Stalowej???????????????
                    > Dlaczego nie ustawiacie się przed SZKOŁAMI i w miejscach gdzie dochodzi do duże
                    > j liczby potraceń pieszych.
                    > Dlaczego nigdy nie widziałem was na Wyszyńskiego na odcinku od Nowowiejskiej do
                    > Damrota.

                    A to są jak najbardziej uprawnione pytania. Też jestem ciekaw odpowiedzi. Moze by w tch miejscach ustawić stałe fotoradary?
                    Jura
                  • straznik.wroclawski Re: My się nie chowamy. 20.01.11, 17:31
                    Tiktaku. Spójrz tutaj:
                    antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/f/wroclaw_zdjecia.htm
                    Nie stoimy przy szkołach? A z opisów zdjęć wynika, że jednak stoimy. Przy ulicy Jedności Narodowej dla przykładu , przy Kiełczowskiej, Dembowskiego itd.

                    Nie stoimy w miejscach, gdzie dochodzi do potrąceń pieszych?
                    Oto artykuł o śmierci ośmioletniego Filipa, który zginął na ulicy Kiełczowskiej:
                    wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,1722404.html
                    Pośród zdjęć odnajdziesz i to przedstawiające fotoradar właśnie tam, gdzie miało miejsce opisane tragiczne zdarzenie.

                    Skąd zatem przekonanie, że nie robimy tego, czy tamtego? Czy to, czego nie widzieliśmy osobiście, nie istnieje? Ja nie byłem nigdy w pobliżu takiej Niagary, dla przykładu. Czy mogę zatem z graniczącym z pewnością przekonaniem stwierdzić, że ten wodospad nie istnieje? Nie odważę się, bobym się ośmieszył;)
          • Gość: merol Re: Z czego ty się cieszysz? Może z tego IP: *.e-wro.net.pl 16.01.11, 14:11
            > że przymusowo skończono z "łapankami"

            jak to skończono ?
            Naćpany poseł zgosił projekt ustawy i przeszła bez sprawdzania to teraz trzeba będzie kilku rozporządzeń.Jak się te rozporządzenia zmienia na niekorzyść kierowców to zatęsknią do starej ustawy.
            Teraz uprawnienia do kontroli aut osobowych dostały krokodyle z ITD.
            Jest ich we Wrocławiu 35 więc zaczną trzepanko ostrzejsze niż SM .
            Szkoda ze kasa z tych mandatów nie zostanie we Wrocławiu na latanie dziur wrocławskich a pójdzie na łatanie dziury budżetowej.
            ITD łapała cięzkie cieżarówki pchjace sie rpzez miasto.Teraz jak bedzie AOW to krokodyle nei beda miały co robić.
            bojąc się zwolnień zaczną takie trzepanko że jeszcze zwiększa im ilość etatów.
            Oni się nie bawią w zdjęcia aby kierowca unikał odebrania poczty albo udawał ze nei pamieta kto prowadził lub podawał dane znajomego studenta z Ghany .
            Krokodyle mierzą radarem a 500 m dalej druga załoga stopuje i nie muszą tracić czasu na pisanie do Ewidencji kieroców po dane właściciela pojazdu potem drugi raz pisać wezwanie do kierowcy. Potem prowadzić rozmowy wyjaśniające, drukować zdjęcia lub szukac na dysku .Różnica polega na tym że dotad SM nie miała prawa zatrzymywac aut do kontroli a ITD ma takie uprawnienia.
            Zatem teraz bedą na wyścigi trzepac juz 3 instytucje a nei 2 jak dota.
            krokodyle nie bawiąc się w te pisaniny w tym samym czasie zarobią 10 razy więcej i będą mieli ściągalność mandatów na poziomie 100% bo tym się zajmie komornik.
            SM miała 14 dni na wystawienie mandatu i wielu kierowcom się udawało.
            Teraz nie tylko ITD ale i SM będą miały pół roku na wystawienie mandatu.
            Zatem kierowcy będą mieli przesrane a tylko głupcy się cieszą.
            Zmieniły się też inne przepisy przykładowo SM nie musi się czaić za fotoradarem jak będzie mogła wejść na drogę osiedlową i trzepać mandat za mandatem za nieprzepisowe parkowanie.
            Inny przepis to jak pod znakiem zakazu zatrzymywania będzie tabliczka T24 o wywozie na koszt właściciela to SM nie będzie już mogła wywozić aut ale będzie musiała bo nie trzeba było udowadniać jak dotąd ze auto powodowało utrudnienia w ruchu.
            Zatem zamiast jak dotąd zapłacić 100 zł i próbować się migać co wielu doprowadziło do perfekcji to kierowcy zapłacą 600-800 w zależności od miasta i to bez możliwości migania bo im auta nie wydadzą.
            Ma to tę zaletę ze dziś bogatych było stać na płacenie 100 zł mandatu i celowo źle parkowali śmiejąc się SM w twarz.
            Teraz taki bonzo będzie musiał wsiąść w tramwaj pierwszy raz od 20 lat i pojechać po autko, do kasy UM, do siedziby SM .
            Nie ma mowy o kręceniu doopą aby dostać pouczenie lub o łapówkach .
            Mniej spraw o przekroczenie prędkości będzie kierowane do sądów więc te mniej obciążone będą więcej się zajmować innymi wykroczeniami.
            Dużo skuteczniejsze będzie ściąganie mandatów od kierowców z rejestracjami spoza Wrocławia lub aut będących własnością banków (leasing).SM uwolniona od zbędnej pisaniny dużą ilość strażników pracujących za biurkiem przesunie na ulicę.
            To raczej kiepska informacja dla kierowców źle parkujących.Zatem zmieni sie tylko to ze SM z policja zamienia sie rolami.
            Teraz za prędkość częściej bedzie karałą policja a SM zabierze się za auta na postoju.
            Ponieważ chyba po raz pierwszy w budżecie Wrocławia zaplanowano wpływy z mandatów nakładanych przez SM, jednocześnie obcinając SM 600.000 zł na działalność, ta w tym roku radykalnie zwiększy karanie za łamanie prawa aby odzyskać odebrane pieniądze w przyszłym roku.

            >w celach wyłącznie reperującymi budżet gm
            > iny.
            Za stadion muszą zapłacić kierowcy bo przecież nie rolkarze.
            Przez 3 pierwsze miesiące wpływy z fotoradarów będą szły na Stadion Narodowy :P


            > Zero prewencji,
            Za duzo wykroczeń, nie ma czasu an prewencję.
            jednak najlepsza prewencją są mandaty i punkty karne.
            Po co na siłę edukować pirata jak przy 24 pkt można mu zabrać prawo jazdy ?
            Co ciekawe teraz zwiększono limit punktów ale prawko można zabrać dożywotnio.
            Z fotoradaru stacjonarnego za fotkę było tylko kilka punków a teraz z powodu tych znaków zdjęcia będą robili z radiowozów a jadąc za kierowcą 2-3 km mogą uzbierać na koncie kierowcy nawet 100 pkt.

            >zero uzasadnienia,
            maja uzasadniać dlaczego nakładają grzywny za złamanie rpawa ?


            >chowanie się za wiatami przystankowymi/
            Myślisz że już nie będzie można ?




            > drzewami/budynkami wbrew przepisom
            Znasz przepisy zabraniające sie chować ?
            Fotoradar ma stać w miejscu nieutrudniającym ruchu i być skierowanym pod kątem 22 stopni do kierunku ruchu.
            Małe ręczne Iskry łapią teraz auta z 800 metrów więc co ci za różnica czy się chowają czy nie ?
            Przecież SM ma fotoradar w kuble więc nie ma potrzeby go chować.


            >tylko po to, żeby wyszarpać kilkaset złotych
            Widzę, że sporo przekraczasz prędkość :)))


            > Tylko o zasadę chodzi.
            Trudno zrozumieć o co ci chodzi.
            Płacimy na Sm podatki i ta powinna więcej mandatów nakładać aby się z nich zrefinansować a nie być na garnuszku gminy.
            Dlaczego przez pobłażliwość SM miałbym na nią więcej płacić do kasy miasta ?
            Ty też jak nie zapłacisz mandatu zapłacisz więcej do kasy miasta bo utrzymanie SM kosztuje 4 razy więcej niż wpływy z mandatów.
            Jeśli jesteś z Wrocławia to masz nierówno pod sufitem ciesząc się z mniejszych wpływów z mandatów ;PPPPPP

            "Kto za to zapłaci ? Pan , pani , społeczeństwo zapłaci".
            • tomek854 Re: Z czego ty się cieszysz? Może z tego 19.01.11, 22:10
              > Za duzo wykroczeń, nie ma czasu an prewencję.

              Myślałem że prewencja służy zmniejszaniu ilości wykroczeń.

              > jednak najlepsza prewencją są mandaty i punkty karne.

              Taak. Zdecydowanie mamy inne rozumienia słowa "prewencja".
              Bo mi się wydaje, że to np. edukacja od podstaw, np. pogadanki w szkołach ZANIM dzieciaki zrobią prawa jazdy.

              > Myślisz że już nie będzie można ?

              Na pewno nawet jak będzie jasny przepis o tym, że nie można z ukrycia to i tak znajdziecie jakąś nową dziurę w prawie. Np. zamocujecie znak o wielkości znaczka pocztowego, uwidocznicie radar przez przykrycie go świeżymi gałęziami albo coś ;-)
              • Gość: merol Re: Z czego ty się cieszysz? Może z tego IP: *.e-wro.net.pl 20.01.11, 15:06
                > Taak. Zdecydowanie mamy inne rozumienia słowa "prewencja".
                > Bo mi się wydaje, że to np. edukacja od podstaw, np. pogadanki w szkołach ZANIM
                > dzieciaki zrobią prawa jazdy.

                Wiesz ile policja i SM robi rocznie pogadanek w szkołach ?
                A wiesz na ilu przejsciach w okolicach szkół za za blisko zebry zaparkowane auta i nie ma komu zrobić z tym porządek ?
                Wisz co ci odpowie kierowca którego spytasz czy nie boi się mandatu ?
                Odpowie że tu wszyscy tak niebezpiecznie parkują i jeszcze nie było wypadku.
                Powie że tu nigdy nie było kontroli bo I tu pogardliwe ze SM to tylko bacie z pietruszka gania i rozgląda się za psimi kupami i robi pogadanki w szkołach.
                Trudno im nie przyznać racji.
                We Wrocławiu jeż sie za żadne wykroczenia drogowe nie karze ( śladowo) .
                Jedynie to za przekroczenie prędkości i tylko tym się kierowców dyscyplinuje.
                Nie ma wiele radarów.
                Słyszaleś aby prewencyjnie stawiali tablice i radiowóz udający ze robi pomiary np funkcjonariusz z ręczną suszarką stoi tak aby tysiące kierowców go widziało ?
                Widziałeś aby policjant stal z kamera i filmował tych co blokują skrzyżowania albo gwizdał ?
                O sterowaniu ruchem nie wspomnę bo skrzyżowania tak rozbudowano że żaden policjant w pojedynkę by sobie nie poradził.
                Większość działań służb to pozorowana robota a prewencja ogranicza się do spacerowania po mieście i straszenie studenciaków aby piwka nie wyciągnęli wiec studenci piją piwo schowane do torebki.
                Policja sprawdza małolatom numery IBMEI w komórkach czy aby nie znajdzie się jakaś komórka skradziona 10 lat temu.
                Dzieci w szkołach się uczy jak mają przez jezdnię przechodzić.
                Ale który normalny rodzic puści dziś dziecko same do szkoły?
                • tomek854 Re: Z czego ty się cieszysz? Może z tego 20.01.11, 22:38
                  > Powie że tu nigdy nie było kontroli bo I tu pogardliwe ze SM to tylko bacie z p
                  > ietruszka gania i rozgląda się za psimi kupami i robi pogadanki w szkołach.
                  > Trudno im nie przyznać racji.

                  Pewnie, że tak. Wiem to doskonale, przez 10 lat mieszkałem tak, ze rodzice dowożacy dzieci do szkoły notorycznie blokowali mi wjazd do garażu. SM przyjechała tylko raz, ok. 11 i mieli pretensje ze wzywam jak się nic nie dzieje (wzywałem o 8:00).

                  Jak tak SM działa, to niech się nie dziwi, ze ludzie ją lekceważą.

                  > Słyszaleś aby prewencyjnie stawiali tablice i radiowóz udający ze robi pomiary
                  > np funkcjonariusz z ręczną suszarką stoi tak aby tysiące kierowców go widziało
                  > ?

                  Nie tylko słyszałem, ale widziałem. jest to powszechna praktyka w UK. Działa świetnie - wyobraź sobie że momentalnie wszyscy zwalniają :-)
        • radeberger Re: Z czego ty się cieszysz? 16.01.11, 12:52
          To był sarkazm. Pomyśl przed napisaniem czegokolwiek. Mózg ci się już dokumentnie wytrząsł na tym rowerze, czy co?
          • radeberger suplement 16.01.11, 12:59
            Uściślijmy - dziury w drogach to tragedia, a nie powód do zadowolenia, że limitują prędkość. Nawet w ten piątek jadąc jak pijany po drodze zygzakiem - dziury omijałem! - wjechałem w jedną przy 20/h. Samochód zabrzamiał, jakbym się z kimś zderzył.

            Część z dziur jest juz tak duża (gdzie jeżdżę), że zalane wodą są niewidoczne - kto by podejrzewał dziurę na połowę jezdni?

            To już przestało być zabawne - to już po prostu jest niebezpieczne!
            • kklement Re: suplement 16.01.11, 13:20
              Ja straciłem na dziurach już dwie opony i jedną felgę - w przeciągu 10 miesięcy. Pierwszy raz: miałem na liczniku ok. 30 km/h, wjechałem w dziurę robiąc miejsce karetce na sygnale. Za drugim razem w dziurę wjechała moim autem żona - ona nigdy nie przekracza dozwolonej prędkości. Dziur było tyle, że nie udało jej się ominąć wszystkich. Oba przypadki na Pilczyckiej. Koszt nowej opony to 750 PLN, felga chyba 1500. Ale za to zajebisty stadion będziemy mieli.
              • Gość: merol Re: suplement IP: *.e-wro.net.pl 16.01.11, 14:21
                >Koszt nowej opony to 750 PLN
                > , felga chyba 1500. Ale za to zajebisty stadion będziemy mieli.

                Czegoś tu nie rozumiem.
                Ja od początku miałem stadion głęboko w kolektorze wydechowym.
                Czy Wy glosując i ciesząc się na Euro2012 naprawdę myśleliście, że to skok cywilizacyjny ?
                Technologia latania corocznego dziur nie zmienia się kilka ulic rocznie jest wyremontowanych a setki ulic jest łatanych.W efekcie z roku na rok przybywa "dziur w dziurach".
                Zatem ilość dziur zimowych z roku na rok będzie się zwiększać.

            • Gość: merol Re: suplement IP: *.e-wro.net.pl 16.01.11, 14:15
              > To już przestało być zabawne - to już po prostu jest niebezpieczne!

              W Legnicy zrozumeili że przy tej ilosci aut nie ma możliwości utrzymanaia asfaltu.
              Zrywają asfalt bo pod nim jest piękna XIX wieczna kostka.

              Dziury są lepsze od fotoradarów.

          • Gość: pozdrawiam Re: Z czego ty się cieszysz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 15:19
            A co ma rower do tego jełopku? Przecież piszemy o przekraczaniu prędkości przez kierowców.
    • straznik.wroclawski Czarnymi k...wami? 16.01.11, 10:23
      Tego określenia jeszcze nie słyszałem. Powiem szczerze, że długo się głowiłem, doszukując się rozwiązania, dopełnienia trzykropka, ale nieustannie dochodziłem do wniosku, że wykropkowany wyraz ma ścisły związek z kobietami parającymi się prostytyucją. To przykre:(

      Jeśli urzędnicze gapiostwo sprawia, że żyje nam się lepiej, to ja jestem za!
      Te słowa zaś są doskonałym przykładem bezmyślnego manipulowania niewykształconym czytelnikiem "Faktu". Wiadomo bowiem, że główną przyczyną wypadków, zwłaszcza tych najgroźnieszych, śmiertelnych lub prowadzących w swym następstwie do trwałego uszczerbku na zdrowiu, jest właśnie nadmierna prędkość.
      Zdaniem zatem niektórych osób oraz podpuszczających ich dziennikarzy lepszy świat to ten, w którym co i rusz mijamy kondukt żałobny, odprowadzający na cmenatrz młodą dziewczynę zabitą przez rozpędzonego wariata (nic tak nie raduje kklementa jak targana bólem twarz matki, łkającej nad trumną dziecka), lepszy świat to ten, gdzie po ulicach mkną na wózkach inwalidzkich ofiary wypadków drogowych, którym brak nóg bądź przerwany rdzeń kręgowy nie pozwala normalnie funkcjonować. Tak, jest się czym radować. Można obie uścisnąć ręce z dziennikarzem Faktu i radować się widokiem nagiej dziewoi z ostatniej strony tego brukowca:)
      • Gość: merol Re: Czarnymi k...wami? IP: *.e-wro.net.pl 16.01.11, 14:23
        >Tak, jest się czym radować. Można obie uścisnąć ręce z dziennikarzem Faktu i
        > radować się widokiem nagiej dziewoi z ostatniej strony tego brukowca:)

        Denerwujesz się po lekturze Fakju ?
        • straznik.wroclawski Sustine et abstine, perfer et obdura... 16.01.11, 17:00
          Zawsze okazuję stoicki spokój, tak zatem i "Fakt" nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. Czytam jedynie "dzieła" wybrane, czyli artykuły dotyczące formacji, w której pracuję. Czytam by wiedzieć, czego złakniony jest naród, jaki zarzut może mi postawić. Wszytsko to przecież służy, mimo wszystko, usprawnieniu mej pracy;)
      • Gość: ` Re: Czarnymi k...wami? IP: *.finemedia.pl 16.01.11, 21:58
        Teraz to już przegiąłeś i to zdrowo. Insynuować komuś że cieszy się z tragedii matki nad trumną dziecka?
        Pomyślałeś zanim nacisnąłeś wyślij?
        • Gość: ` Re: Czarnymi k...wami? IP: *.finemedia.pl 20.01.11, 18:46
          Pan strażnik miejski nie ma nic do powiedzenia?
    • Gość: merol Re: Od 1.01 straż miejska może nam naskoczyć... IP: *.e-wro.net.pl 16.01.11, 13:15
      > Oby stan ten trwał jak najdłużej :))))
      >

      Oj to teraz aby wykonać zapis w budżecie o wysokości wpływów z mandatów będą się musieli wziąć za nielegalne parkowanie.
      Mandacik za prędkość to zwykle 100 zł za każde 10 km a za parkowanie np na trawniku regułą jest mandacik 500 zł.
      Strach się bać.
      To pewnie dlatego teraz SM wywozi lawetami po nocach źle zaparkowane auta.
      Co do znaku to istnieją tablice ostrzegawcze kontrola prędkości i zapewne sąd uzna że wystarczająco ostrzegały kierowców.

      Inna sprawa ze słynny kubełk z fotoradam Sm robi nieiwle zdjeć.
      Chyba wiesz ile SM ma radiowozów nieoznakowanych z fotoradarem ?
      Zdajesz sobie sprawę ze teraz tam gdzie SM utawiała kubełek będą cżesciej jedzic tymi skodami ?
      Policja własnei dostała nowe radiowozy to chętnie te stare puszcza na ulice Wrocławia.
      Wszak dotad miejsce ustawienia fotoradaów Sm zawsze było ustalane z policją.
      Teraz zamiast dwie ekipy o miejscu działania fotoradrów zadecyduje policja.
      Idę o zakład ze jak rozporządzenie się ukaże to SM nadrobi zaległości z naddatkiem wystawiając nadgodziny.
      Zatem nie bardzo wiem z czego się cieszyć.
      Gdyby były inne problemy to zawsze mogą koło fotoradaru SM postawić patrol mieszany .
      I tak przecież cześć zdjęć zrobionych fotoradarem SM szła do policji aby ustalić kierowcę.
      Zatem radość jest bezzasadna bo kierowcy zapłacą podwójnie i do budżetu państwa a potem do kasy miejskiej jak SM będzie odrabiać zaległości.
      Te wszystkie znaki będą nas dodatkowo kosztować.
      Potem nastawiają ich na co drugiej prostej aby były na zaś.

      Podniecanie się z faktem jest niezdrowe. Oni zwykle sprzedają półprawdy.
      Może nawet będziemy musieli zapłacić za kolejny fotoradar w radiowozie dla SM aby nadrobił straty stacjonarnego.
      Potem jak wejdą znaki SM będzie miała nie 3 fotoradary a 4 :(((
      • liwiaaa mają łatać w ten weekend 16.01.11, 14:24
        W ten weekend mieli łatać te największe dziury.. ( na Powstańców, Pilczyckiej, Żmigrodzkiej, Legnickiej, reszty ulic nie pamiętam)... Ale wyjechać z małej, osiedlowej to makabra jakaś..
        Nawet zimy jakiejś srogiej nie ma a dziury jak w szwajcarskim serze
      • radeberger Re: Od 1.01 straż miejska może nam naskoczyć... 16.01.11, 16:02
        www.youtube.com/watch?v=y0XtNGuijqc
        1:38 ad radarów ;-)
      • tomek854 Re: Od 1.01 straż miejska może nam naskoczyć... 19.01.11, 22:13
        > Oj to teraz aby wykonać zapis w budżecie o wysokości wpływów z mandatów będą si
        > ę musieli wziąć za nielegalne parkowanie.

        I bardzo dobrze. Już dawno powinni. Ale wygodniej się siedzi w cieplutkiej skodzie zaparkowanej na trawniku w cieniu drzewa albo w zatoczce autobusowej niż chodzi piechotą w skwar deszcz i słotę, targa ciężkie blokady na koła, na kolanach się je mocuje na brudne koła itp...

        > Zdajesz sobie sprawę ze teraz tam gdzie SM utawiała kubełek będą cżesciej jedzi
        > c tymi skodami ?

        Czekaj, a co, kubełek się zrobił nielegalny? Jednak nie można ukrywać? Bo nie rozumiem, dlaczego nie można w kuble a można w Skodzie...
        • Gość: merol Re: Od 1.01 straż miejska może nam naskoczyć... IP: *.e-wro.net.pl 20.01.11, 15:15
          > I bardzo dobrze. Już dawno powinni. Ale wygodniej się siedzi w cieplutkiej skod
          > zie zaparkowanej na trawniku w cieniu drzewa albo w zatoczce autobusowej niż ch
          > odzi piechotą w skwar deszcz i słotę, targa ciężkie blokady na koła, na kolanac
          > h się je mocuje na brudne koła itp...

          To nie ma wiele wspólnego.W Skodzie siedzi dwóch a w Straży pracuje prawie 300.000.
          Dlaczego nie karzą za niszczenie trawników a za przekroczenie prędkości o 10-20 km/h ?
          Spytaj prezydenta Adamskiego i Dutkiewicza dlaczego pozwala się karać tylko za prędkość.

          > Czekaj, a co, kubełek się zrobił nielegalny? Jednak nie można ukrywać? Bo nie r
          > ozumiem, dlaczego nie można w kuble a można w Skodzie...
          >
          Chodzi o to ze jak są zastrzeżenia co do pracy stacjonarnych radarów to SM zafunduje sobie "wideoradar" do kontroli w ruchu.
          Policja wyciągnie swoje stare radary na trójnogach których nie używają w mieście bo oddali te robotę SM.
          Co za różnica kto będzie mandaty wystawiał , no chyba tylko ta ze policyjne mandaty zasila kasę państwa zamiast miejskiej.
          Głupotą jest myśleć że jak SM odpuści na kilka miesięcy to komendant policji nic nie będzie robił.


          • tomek854 Re: Od 1.01 straż miejska może nam naskoczyć... 20.01.11, 22:39
            > To nie ma wiele wspólnego.W Skodzie siedzi dwóch a w Straży pracuje prawie 300.
            > 000.

            I tu cała tajemnica: dwóch siedzi, zdjęcia się robią, pieniązki lecą, a pracować nie trzeba, bo norma mandatów się wyrabia.

            > Spytaj prezydenta Adamskiego i Dutkiewicza dlaczego pozwala się karać tylko za
            > prędkość.
            >

            O, to Dutkiewicz zakazał Straży Miejskiej wykonywania swoich ustawowych obowiazków? Ciekawe, ciekawe... :-) Strtaszny chuligan z tego Dutkiewicza!
    • Gość: aki łapać piratów ile wlezie!!! szacun dla strażników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 20:13
      Od kilku dni nie mogę przestać myśleć, a jakim zasra..nym kraju prawa żyjemy. Jakiś psychopata, morderca (bo jak inaczej nazwać gnoja który siada za kółkiem z dwoma promilami???) zabija czterech młodych mężczyzn, idących poboczem. Trzech bracia (16, ok. 20 i 26 lat) i ich kuzyna. Ta pijana kur..wa wpada na drzewo, ale oczywiście nic mu się nie stało. I co na to nasz kodeks drogowy??? Maksymalnie 12 lat!!!
      Kto tworzy takie chore prawo w tym porypanym kraju??

      Pozwalajmy bandziorom jeździć po pijaku, ostrzegajmy piratów (mrugając światłami) przed patrolem policji, a będzie tak jak mówił strażnik.. kondukt za konduktem.. Kiedyś dosięgnie kogoś wam bliskiego (czego oczywiście nie życzę) i może wtedy będzie chwila refleksji..

      A teraz strażnika, który łapie pirata to czarna k..a
      Do czasu kochani, do czasu:(

      • bellassij Re: łapać piratów ile wlezie!!! szacun dla strażn 16.01.11, 20:27
        Wątek dotyczy obszaru zabudowanego, a koleś wyskakuje z poboczem pomiędzy jedną, a drugą pipidówą. Też się zastanawiam w jakim my kraju żyjemy skoro 9 na 10 nie potrafi czytać (o wyciąganiu wniosków nie marzę nawet) ze zrozumieniem...
      • tia666 Re: łapać piratów ile wlezie!!! szacun dla strażn 19.01.11, 03:00
        cos ci sie pomerdalo, w tym watku ani w zadnym innym SM nie lapie piratow, jak juz to tylko zrobi zdjecie, przegoni staruszke z pietruszka i tyle w temacie, taka rola ciecia miejskiego, za duzo nie wymagaj to nie Wersal.
        • Gość: aki Re: łapać piratów ile wlezie!!! szacun dla strażn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.11, 22:10
          Nic mi się nie pomerdało:)
          kklemet zacytował artykuł, a w nim:
          "Do gigantycznego bałaganu w resorcie kierowanym przez ministra Cezarego Grabarczyka Polacy zdążyli już przywyknąć. I choć żaden podróżny nie wybaczy ministrowi chaosu, który od wielu tygodni paraliżuje polską kolej, tak w kwestii braku znaku ostrzegającego przed fotoradarem, Polacy są bardziej tolerancyjni.
          – Jeśli urzędnicze gapiostwo sprawia, że żyje nam się lepiej, to ja jestem za! Skoro nie ma znaku, a co za tym idzie, nie mogą być prowadzone kontrole radarowe, to strażnicy nie będą łupić kierowców mandatami - cieszy się Karolina Szuman z Poznania. "


          Kontrole powinny być, i to wzmożone na każdym kroku!!
          W tym kraju na drogach jest mnóstwo oszołomów, piratów, młodocianych gó...arzy i pijaków oczywiście.
          Gdy jestem w trasie, to mrugam światłami specjalnie, żeby oszołomstwo zwalniało, chociaż nie widzę żadnego patrolu.
          Zdecydowana większość wypadków jest z winy kierowców, którzy nie stosują się do przepisów i jeżdżą brawurowo, bądź po pijaku.
          Gdyby ode mnie to zależało, to każdy strażnik otrzymałby uprawnienia, żeby łapać piratów. Kontroli nigdy dość.
          A w wypadkach nie ginie gęś na drodze, tylko życie traci CZŁOWIEK, nieodwracalnie z powodu czyjejś (lub swojej) głupoty!
          • map4 Re: łapać piratów ile wlezie!!! szacun dla strażn 20.01.11, 16:23
            Gość portalu: aki napisał(a):

            > Kontrole powinny być, i to wzmożone na każdym kroku!!

            A kto będzie kontrolował kontrolujących ?

            > W tym kraju na drogach jest mnóstwo oszołomów, piratów, młodocianych gó...arzy
            > i pijaków oczywiście.

            A możesz mi wyjaśnić, w jaki sposób radar odróżnia kierowcę pijanego od trzeźwego ?
            Co do młokosów: oni szaleją w nocy i nad ranem, na pustych drogach. W tym czasie strażnicy miejscy słodko śpią a ich radary ładują baterie.
            Piraci to rzeczywiście jest problem: ale na walkę z piratami radar w krzakach to za mało. Dopiero filmowanie i nakładanie na siebie wszystkich po kolei kar za wykroczenia mogą piratów powstrzymać. A do tego trzeba być samemu w ruchu, żeby filmować od tyłu całą serię wykroczeń, które taki pirat jednym manewrem popełnia.

            > Gdy jestem w trasie, to mrugam światłami specjalnie, żeby oszołomstwo zwalniało
            > , chociaż nie widzę żadnego patrolu.

            Błąd. Miganie światłami wzięło się z wygodnictwa policjantów (milicjantów też) polegającej na ustawianiu się nie na niebezpiecznych odcinkach dróg, lecz na tych najbardziej zyskownych.
            Miganie jest formą samoobrony kierowców przed wymuszeniami stosowanymi przez t.z.w. stróżów prawa.

            > Zdecydowana większość wypadków jest z winy kierowców, którzy nie stosują się do
            > przepisów i jeżdżą brawurowo, bądź po pijaku.

            Nie masz racji. Oficjalne powody wypadków w statystykach dowodzą jedynie lenistwa funkcjonariuszy, którym często nawet nie chce się dokonać porządnych oględzin miejsca zdarzenia. Zbyt rzadko stosuje się w Polsce symulacje komputerowe przebiegu wypadku, zbyt rzadko rozbiera się wraki na części w poszukiwaniu prawdziwych przyczyn wypadków.
            A przy takiej masie jeżdżącego złomu jest to konieczne, jeśli statystyki mają choć w połowie oddawać prawdziwy obraz polskich dróg.

            > Gdyby ode mnie to zależało, to każdy strażnik otrzymałby uprawnienia, żeby łapa
            > ć piratów. Kontroli nigdy dość.

            Wypada się więc tylko cieszyć, że to nie od Ciebie zależy. Kierowcy w Polsce są dojną kozą państwa i samorządów, a ponoszone przez nich koszty mobilności idą może w 1/3 na drogi.
            Co z kolei oznacza, że państwo okrada własnych obywateli.

            > A w wypadkach nie ginie gęś na drodze, tylko życie traci CZŁOWIEK, nieodwracaln
            > ie z powodu czyjejś (lub swojej) głupoty!

            Głupota nie jest jedyną przyczyną wypadków. System dozoru technicznego i kontroli stanu technicznego pojazdów leży. Kilka razy byłem kontrolowany przez policję, ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby polski policjant choć pochylił swoją służbową czapkę i obejrzał sobie profil moich opon. Jeszcze nigdy nie kazał mi rozkołysać samochodu, żeby sprawdzić stan amortyzatorów, jeszcze nigdy nie użył latarki służbowej, aby sprawdzić grubość klocków hamulcowych. Jeszcze żaden polski policjant nigdy nie skontrolował stanu moich wycieraczek.

            Na razie polska policja ogranicza się do kontroli kwitów, radaru i balonika. Czasami służbista zażąda pokazania mu apteczki. W nocy można jeszcze liczyć się z kontrolą oświetlenia, ale tylko wtedy, kiedy żarówka już się przepaliła i czujnemu stróżowi porządku fakt ten wpadł w oko.

            Prewencyjna kontrola stanu technicznego pojazdów w polskiej policji nikogo nie interesuje.
            Choć na zdrowy rozum wydawać by się mogło, że kontrola dwudziestoletniego golfa od tego właściwie powinna się rozpocząć.
            • jureek Re: łapać piratów ile wlezie!!! szacun dla strażn 20.01.11, 17:46
              map4 napisał:

              > Na razie polska policja ogranicza się do kontroli kwitów, radaru i balonika. Cz
              > asami służbista zażąda pokazania mu apteczki.

              Apteczki? Cos Ci się nie pomyliło?

              > Prewencyjna kontrola stanu technicznego pojazdów w polskiej policji nikogo nie
              > interesuje.
              > Choć na zdrowy rozum wydawać by się mogło, że kontrola dwudziestoletniego golfa
              > od tego właściwie powinna się rozpocząć.

              Owszem, stan techniczny ma wpływ na skutki wypadków, ale nawet największe czterośladowe trupy nie pojadą samodzielnie, bez udziału kierowcy. To kierowca decyduje, z jaką prędkością pojedzie, czy rozpocznie wyprzedzanie, jaki zachowa odstęp do poprzednika itd. Niestety, z obserwacji wynika, że największą skłonność do niebezpiecznego wyprzedzania, przed zakrętami i wzniesieniami mają kierowcy mocnychj i stosunkowo nowych samochodów. Może myślą, że te ABS-y, EPS-y, 15 poduszek powietrznych, 200 koni pod maską itp. zapewnia niesmiertelność, a tak niestety nie jest. Nawet najlepsze hamulce nie sprawią, że droga hamowania ze 150 kmh będzie krótsza niż droga hamowania 10-letniego trupa z predkości 90 km/h.
              Jura
              • tomek854 Re: łapać piratów ile wlezie!!! szacun dla strażn 20.01.11, 22:41
                > Apteczki? Cos Ci się nie pomyliło?

                W sumie nie.

                Zgodnie z konwencją wiedeńską auto ma być zgodne z przepisami w kraju rejestracji. Czyli jeżeli ja jadę sobie przez Niemcy, to mi mogą skoczyć, bo apteczki nie muszę mieć w kraju rejestracji. Ale np. muszę mieć licznik wyskalowany w milach :-) Jakbym nie miał, mógłbym dostać mandat, bo poruszam się po Niemczech autem nielegalnie - bo nie spełnia warunków w kraju rejestracji.

                Na takiej samej zasadzie mapa mogą siekać za apteczki w PL ;-)
                • jureek Re: łapać piratów ile wlezie!!! szacun dla strażn 20.01.11, 23:39
                  tomek854 napisał:

                  > Na takiej samej zasadzie mapa mogą siekać za apteczki w PL ;-)

                  No, byłoby ciekawie, gdyby niemieccy policjanci kontrolowali w polskich samochodach na terenie Niemiec, czy są gaśnice (w Niemczech nieobowiązkowe), a polscy policjanci kontrolowali niemieckie samochody na obecność apteczek (w Polsce nieobowiązkowych).
                  Widać, Map trafił na polskiego policjanta wyjątkowo obcykanego w przepisach niemieckich :D
                  Jura
                  • tomek854 Re: łapać piratów ile wlezie!!! szacun dla strażn 21.01.11, 00:24
                    Ja slyszalem o takim przypadku, aczkolwiek nie wiem, czy to nie urban legend.

                    Policjanci w ramach akcji czepiania sie Polakow (slusznej, bo jezdza masowo na polskich blachach zeby nie placic Road Taxu i jak cos to mowia, ze dopiero co przyjechali) cos tam znalezli facetowi ze mu nie dzialal przecwimgielny czy cos. On im powiedzial, ze w Polsce jest nieobowiazkowe. Oni nie wiedzieli czy jest czy nie, ale wiedzieli o gasnicy. I tak dostal mandat za niemanie gasnicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka