Dodaj do ulubionych

Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersytecie

03.02.11, 18:07
Pan Rektor sam wpadł w pułapkę Dybczyńskiego. Dybczas pisał przecież, że na uniwerku wszyscy się głaszczą po ramieniu i mówią jak jest dobrze, a brudy piorą na własnym podwórku. I co napisał nam Pan Rektor? Że jest dobrze, uniwersytet się rozwija, a dyskusji nie powinno się podejmować na łamach gazety, tylko powinno się ją prowadzić tak jak do tej pory. Czyli wcale.
Obserwuj wątek
    • Gość: znawca Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt IP: *.internetia.net.pl 03.02.11, 18:27
      Pan Rektor sugeruje, że Pan Dybczyński na różnych spotkaniach, np. uczelnianego Senatu dotychczas milczał. Nagle się obudził ze snu zimowego i poszedł do gazety? Czy nie miał odwagi powiedzieć kolegom, że coś mu się nie podoba i użył papieru gazetowego?
      • Gość: dawny mgr Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 18:39
        Moge was zapewnic, ze 90% tego co slyszycie o tym wydziale Prawa, Adm, Ek jest niestety prawda.

        Rektor, ktory sie wywodzi z takiego wydzialu nie moze rozumiec tego co mowi dr Dybczynski.

        Czemu urzednicy i prawnicy sa tacy jacy sa?

        Bo oni zostali tego nauczeni na wydziale Prawa, Adm, Ek. To sie wynosi z tego wydzialu i stosuje na ludziach, ktorzy sie z tym nie spotkali wczesniej.
    • Gość: Brzoza Panie Rektorze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 18:36
      Audyt na WNS, może odpowie na pytanie, czy nepotyzm jest dobry dla Wydziału, wystarczy tylko porównać nazwiska pracowników, tata i córka, mama i córka, ojciec i syn. Może audytorzy zapytają o córkę Pana Rektora, pracuje na politologii, gazety pisały, że zmuszała studentów do kupowania książki, którą napisała z koleżanką. Sprawie ukręcono łeb. WNS jest silny swoimi powiązaniami rodzinnymi.
      • Gość: gaax Otóż to IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.11, 19:02
        Córka rektora może sobie na WNS wyczyniać co jej się podoba, ale nepotyzmu na uczelni nie ma żadnego.
      • Gość: student Re: Panie Rektorze... czy czytał pan tę książkę? IP: *.connecta.pl 03.02.11, 22:09
        To prawda, Bojarska nadal pracuje i nadal zmusza do kupowania swojej ksiazki. Nie ma ksiazki nie uczestnictwa w zajeciach. Studentow z kserowkami wyrzuca z zajec.
        Jest autorką, rozumiem, nie bedzie tolerowala "kradziezy intelektualnej" jej pracy. Ale przegiecie jest z ceną tej ksiazki - 89 zł!!!! Zadna ksiazka do jezyka obcego w zyciu mnie tyle nie kosztowala.
        Dwa razy grubszy podrecznik do niemieckiego na blyszczacym papierze, super wydany, z wartosciowa plyta CD kosztowal 45 zł, a dzielo Bojarskiej (merytorycznie ok) ale wydawniczo to porazka. Ta ksiazka moglaby kosztowac 30 zł i nadal by na niej zarabiała. Dodatkowo jest wydana "własnym sumptem" aby grosza nie uronic na posrednikow przypadkiem. Pazerne babsko.

        Tak wyglada ta slynna ksiazka: www11.speedyshare.com/files/26668030/download/bojarska.JPG
        Tak wyglada jej cena: www11.speedyshare.com/files/26668031/download/bojarska2.JPG
        A taka jest jakość wydania: www11.speedyshare.com/files/26668032/download/bojarska3.JPG


        Tak sobie zszargać opinie dla kilku złotych.
        • Gość: alek Re: Panie Rektorze... czy czytał pan tę książkę? IP: *.152.151.240.dsl.dynamic.eranet.pl 03.02.11, 22:13
          Dobre podręczniki do języka angielskiego kosztowały mnie jakieś 60-70 złotych za sztukę. To nie autor, ale wydawnictwo decyduje o cenie.
        • Gość: babkazwroclawia Pytanie IP: *.sip.mia.bellsouth.net 03.02.11, 22:59
          Nie znam prawa ale czy to nie sa postepowania kryminalne? Niezgodne z prawem? Co prawo mowi na ten temat?
      • Gość: rad Re: Panie Rektorze... IP: *.wask.wroc.pl 04.02.11, 10:27
        A ostatnio na Wydziale Nauk Społecznych zatrudniono kolejne dziecko pracownika córkę obecnej Pani prorektor prof Łoś-Nowak - Aleksandrę Nowak, w zakładzie mamy!!!!. Żeby nie ogłaszać konkursu to tymczasowo na okres zamkmnięty! Jak długo obecne władze wydziału z dziekanem prof Jerzym Juchnowskim na czele (którego syn również pracuje na wydziale i również w zakładzie ojca!!!!) będą czuły się bezkarne? Czy autoniomia na wydziałach ma służyć nepotyzmowi? Audyt - koniecznie; przydałby się jeszcze NIK, i to z pełną kontrolą - również podziału finansów!
        • kagan.blox Re: Panie Rektorze... 04.02.11, 11:40
          Autonomia na polskich uniwersytetach służy dziś tylko i wyłącznie nepotyzmowi! Stąd też należy, i to jak najszybciej, zlikwidować autonomię uczelni państwowych, gdyż są one finansowane przez podatników, a więc przed podatnikami muszą one odpowiadać. Obecna autonomia polskich wyższych uczelni oparta jest bowiem na tzw. modelu humboldtowskim, dającym dużą autonomię szkołom wyższym, ale autonomia ta służy dziś, szczególnie w Polsce, bardziej interesom profesury i gwarancjom zatrudnienia pracowników naukowych niż obronie wolności akademickiej, której współcześnie to przecież właściwie nic nie zagraża. Autonomia wyższych uczelni doprowadziła więc w Polsce do eksplozji na nich korupcji i kumoterstwa. Te dwa obrzydliwe zjawiska są skutkiem demoralizacji środowisk, w których one występują i zostały wzmocnione właśnie autonomią państwowych wyższych uczelni. Autonomia instytucji finansowanych przez skarb państwa (czyli podatników) prowadzi zawsze, szczególnie w nauce, do korupcji i kumoterstwa, gdyż wtedy ci, którzy finansują naukę, nie maja wpływu na to, co się w niej dzieje. A tymczasem nauka, dla całości społeczeństwa, nie jest celem, a tylko środkiem osiągnięcia różnych celów spolecznych, o czym polscy naukowcy zdają się dziś zapominać. Likwidacja autonomii PANu i wyższych uczelni jest wiec w Polsce konieczna, gdyż, jak to już pisałem, maja one służyć nie sobie i swemu kierownictwu, jak to się dziś dzieje w Polsce, a tym, którzy finansują tą naukę, czyli całemu społeczeństwu. W instytucjach nieautonomicznych ciągle wychodzą na jaw przeróżne afery, a w nauce nie, gdyż w polskiej nauce korupcja i kumoterstwo osiągnęły dziś takie rozmiary, ze jedyną radą na ich usunięcie jest niemalże totalna wymiana kadr, a szczególnie kadr kierowniczych. Nawet urzędnik mianowany przez ministerstwo będzie się bardziej kierować dobrem państwa, niż partykularnym dobrem konkretnej uczelni. Jeśli będzie trzeba, to zamknie ją, a nie będzie marnować pieniędzy podatników, tak, jak to dziś robią obecni rektorzy pochodzący z wyboru pracowników uczelni.
          lech.keller@gmail.com
    • Gość: Piotr Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt IP: 82.160.91.* 03.02.11, 18:36
      Jestem doktorantem w Instytucie Historycznym. Jeżeli rektor Bojarski uważa, że opisywana patologia dotyczy jedynie Wydziału Nauk Społecznych, to jest w głębokim błędzie, albo próbuje zignorować problem. Wydział Nauk Historycznych i Pedagogicznych ugrzązł w tym samym dołku.
      • Gość: mgr politologii odp. Piotrowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 18:50
        Drogi kolego, na Wydziale Historycznym panuje feudalizm, szkoda że w tym najgorszym wydaniu, na WNS mamy do czynienia z bolszewią. U ciebie wymagają, żebyś udawał idiotę, wtedy przeżyjesz i coś osiągniesz, na WNS rządzi towarzysz Mauzer i towarzyszka Prostytutka-Czerwona Kobieta Wyzwolona.
        • Gość: doktorantka Re: odp. Piotrowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 23:44
          Zgadza się z tą Historią. Zatrudniają od lat tych spolegliwych i miernych. Ci, co się wybijają intelektem i wiedzą ponad przeciętną, nie mają co szukać na tym wydziale. Szkoda, bo
          podobno nie zawsze tak było. Ja swoje studia skończę, będzie mi naweł łatwo, ale czy rozwijająco? Kto z kadry na historii zna łacinę i grekę? Kto zajmuje się źródłami obcojęzycznymi? Kto wogóle czyta obcojęzyczne artykuły? Na palcach jednej ręki można policzyć z kadry tych, co spełniają jeden tylko z tych warunków. A wydawałoby się, że... Ale to i tak w porównaniu z innymi instytutami na wydziale, to nieźle. A co do alkoholu, to się nie wypowiadam, bo myśle, że na historii jest go tyle, ile na innych przeciętnych (w tym względzie) wydziałach. A co do Rektora, to odradzałabym mu powoływanie kolejnej nicnieznaczącej komisji, bo ona problemu nie rozwiąże. Natomiast ubawiłomnie stwierdzenie, że właśnie będzie audyt na Społecznych, oczywiście planowany dużo wcześniej ;-)
          • Gość: XXX Re: odp. Piotrowi IP: *.e-wro.net.pl 04.02.11, 18:27
            Pragnę Panią pocieszyć, że na Historii cwaniactwo, kolesiostwo i niewydolność intelektualna mają bardzo długą tradycję.
            • Gość: W sprawie xxx Re: odp. Piotrowi IP: *.206-80-b.business.telecomitalia.it 04.02.11, 18:36
              Moze jakies szczegoly?
            • Gość: Kagan Re: odp. Piotrowi IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 18:44
              Bylbym szczerze zdziwiony, gdyby bylo inaczej...
              XXX napisał(a): Pragnę Panią pocieszyć, że na Historii cwaniactwo, kolesiostwo i niewydolność intelektualna mają bardzo długą tradycję.
      • Gość: kris Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 19:15
        nie wspominając o nadużywaniu pewnego "napoju" w godzinach pracy i w miejscu pracy, o czym nikt nie wspomina, w pewnym instytucie to już patologia
      • Gość: dr_nauk wydział prawa Pana Rektora jest lepszy? IP: *.internetia.net.pl 03.02.11, 21:13
        Tylko w Instytucie Historycznym?
        Na wydzale prawa który zzyskał już ksywkę wydział bezprawia jest lepiej?
        Wystarczy spojrzeć na niektóre jednostki organizacyjne. Przykład: Instytut Nauk Ekonomicznych.
        • Gość: gee Re: wydział prawa Pana Rektora jest lepszy? IP: *.prawo.uni.wroc.pl 04.02.11, 12:19
          a co ma do tego INE? kontekstu troche brakuje.
        • Gość: kuneukie@prawo.uni Re: wydział prawa Pana Rektora jest lepszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 16:26
          Odczep się od INE- jest to jeden z najlepszych Instytutów na Uniwersytecie- przejrzyj wykaz publikacji pracowników, zwłaszcza te w języku angileskim - chyba że nie znasz angielskiego
    • Gość: hiho Tekst Rektora to plagiat!!! IP: *.cdma.centertel.pl 03.02.11, 18:52
      Poczytajcie "oryginał" :))))))
      Pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego PZPR odpowiada przewodniczącemu Komitetu Wojewódzkiego Partii.

      "Sama formuła naszego funkcjonowania wymaga przekonstruowania i z pewnością potrzeba nam wszystkim pogłębionej, wewnątrzpartyjnej refleksji na temat stanu naszej partii i całego socjalistycznego państwa polskiego. Każdemu pierwszemu sekretarzowi KC PZPR ta refleksja towarzyszyła i towarzyszy w jego pracy Dyskusje wciąż trwają i szczególnie zadziwiający jest fakt, iż ożywiają one na łamach prasy imperialistycznej. Czy to aby najlepsze miejsce do takiej debaty? Nie można się zgodzić z tezą, że stan socjalistycznej gospodarki naszego państwa jest wyjątkowo zły. Nie zanotowaliśmy drastycznego spadku produkcji, wykazujemy podobną ilość kwintali buraka cukrowego i pszenicy z hektara, przedstawiciele naszej partii pozostają w kontakcie z innymi partiami robotniczymi krajów socjalistycznych, spadek liczby członków naszej partii pozostaje w granicach błędu statystycznego, trwają inwestycje mające wzbogacić zaplecze produkcyjne dla naszego przemysłu ciężkiego. W tej sytuacji ważne jest, abyśmy umieli rozmawiać na temat nowej koncepcji partii i byśmy szukali porozumienia. Przecież wszyscy oddajemy socjalistycznej ojczyźnie najlepszy czas własnego życia (...) Chcąc wsłuchać się w głosy klasy robotniczej odwiedzam zakłady pracy, moje biuro otwarte jest dla wszystkich, którym dobro Polski Ludowej nie jest obojętne. Zachodzę więc w głowę, dlaczego pomimo tak wielu możliwych okazji do dialogu, dyskusja o istotnych sprawach dla socjalistycznej Polski prowadzona jest w imperialistycznych mediach. Mam uzasadnione podejrzenia, że interes partii nie jest dla uczestników tej medialnej zawieruchy najważniejszy (…) Akurat tak się składa, że wspominany w publikacjach prasowych Komitet Wojewódzki PZPR był już wcześniej objęty planem kontroli wewnętrznej i właśnie się ona rozpoczyna.
      (…) Partia żyje wewnętrznym życiem. To życie toczy się niezależnie od wybuchających od czasu do czasu skandali w zachodnich mediach, w które różni ludzi starają się ją wpisać. Pracujemy w sposób ciągły, niezależnie od politycznych zawieruch czy ataków opozycji, ponieważ najważniejszy jest dla nas socjalistyczny postęp i dobro wszystkich Polaków oraz członków Partii, niezależnie od tego, po której stronie Wisły ich fabryki i biura mają swoją siedzibę.
      Specyficzne wystąpienie towarzysza Dybczyńskiego na plenum jest pozorne, niespójne i emocjonalne. Porządek wypowiedzi, w którym domniemane patologie jednego komitetu partyjnego mają być odbiciem ogólnego stanu PZPR dowodzi, że towarzysz Dybczyński nie ma pełnego obrazu sytuacji pomimo zasiadania w różnego typu partyjnych gremiach. Ta fatalna konstrukcja sprawia, że samokrytyka towarzysza Dybczyńskiego jest niewiarygodna, niepełna i krzywdząca dla wszystkich uczciwych i oddanych partii ludzi. Myślę, że wyniki kontroli w jego Komitecie Wojewódzkim pokażą jak wygląda odarty z emocji obraz tego fragmentu PZPR. Niezależnie od tego faktu zainicjowałem procedurę powołania komisji etyki socjalistycznej, która oceniać będzie ewentualne nieprawidłowości.
      (…) Wykorzystajmy tę sytuację dla dobra Socjalistycznej Ojczyzny. Rozmawiajmy otwarcie, spotykajmy się, wymieniajmy poglądy, jak rozmawiamy od lat. Być może pewne wypaczenia ustrojowe sfalsyfikowała rzeczywistość, lecz wciąż aktualna jest idea przewodniej roli partii, która zakłada odpowiedzialną wolność rozumianą jako uświadomioną konieczność, w ramach której rodzi się prawda. Karol Marks powiedział kiedyś: Filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić. Póki odpowiedzialnie spieramy się o te zmiany, wciąż zależy nam na tym „naszej starej, dobrej partii robotniczej””. Dlatego ponownie proszę wszystkich, którym sprawy socjalizmu są nieobojętne – rozmawiajmy!
      • Gość: ROmantyk Rektor Bajerski IP: *.range86-177.btcentralplus.com 03.02.11, 19:26
        Rektor Bajerski robi sobie z nas jaja.
      • kagan.blox Re: Tekst Rektora to plagiat z przemówień... 03.02.11, 19:48
        ... tow. tow. Bieruta, Wiesława (Gomułki) i Gierka!. Szczególnie, iż 'profesor' Marek Bojarski ze swymi dwoma publikacjami w PoP i h=0 oraz ZEREM cytatów jest doskonałą ilustracją, jak to PZPRowska miernota, ktora w 1976 r. uzyskała w PRLu dzieki poparciu Partii stopień doktora, a w 1985 r. doktora habilitowanego, może być dziś rektorem polskiego uniwersytetu.
        lech.keller@gmail.com
        www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
      • Gość: Andreas Świetne! IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 20:44
        Nic dodać, nic ująć. Od razu widać, że stara, dobra szkoła.
        • kagan.blox Re: Świetne! 03.02.11, 20:59
          Partyjna, czyli PZPRowska... ;-)
    • Gość: studentka córka rektora Bojarskiego... IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 19:12
      Ciekawe, czy komisja etyki obejmie także córkę Pana Rektora zatrudnioną w Instytucie Politologii, bo dziwnym trafem mimo wielu protestów, pism, rozmów z dziekanem, kierownikiem instytutu, dyrektorem ds, spraw studenckich mgr Bojarska wciąż uczy, radzę dokładnie przeanalizować sposób prowadzenia zajęć przez ową Panią, podejście do studentów i do systemu i sprawdzić na jakich warunkach otrzymała pracę na Wydziale Nauk Społecznych, dziwnym trafem po protestach studentów z DSW i Instytutu Stosunków Międzynarodowych udało się ją wyrzucić a w Instytucie Politologii po ponad roku starań sytuacja nie uległa zmianie. Myślę, że głównie ta sprawa wymaga wyjaśnienia, Szanowny Panie Rektorze...
      • Gość: enemy_of_the_state kon...trola... IP: *.dyn.as47377.net 03.02.11, 19:25
        i posze jeszcze sprawdzic na jakich podstawach prawnych studenci prywatnej szkoly profesury WNS chyba jesli dobrze pamietam z ul.Wagonowej, po studiach licencjackich byli tasmowo, z marsza przyjmowani na studia dzienne, magisterskie. Czy nie bylo takiej umowy, ze wy nam bedziecie placili przez 3 lata pieniazki za prywatne studia a my za to was przyjmiemy na 2 lata na studia bezplatne ;-)
        deal!!
        • zawsze_ked Re: kon...trola... 03.02.11, 20:20
          Blisko... "enemy_of_the_state", z tego co wiem Dziekan WNS jest obecnie zatrudniony także w jednej ze szkól konkurencyjnych...
          • Gość: Judyta Apel do ,,Gazety Wyborczej'' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 20:44
            Szanowna Redakcjo, w komentarzach na forum padło wiele opinii, podniesiono sprawę znęcania się jednego z prodziekanów nad jego podwładnymi (można sprawdzić, czy istnieją jakieś skargi, dlaczego tyle kobiet musiało zwolnić się z dziekanatu itp), inny prodziekan był oskarżany o kilka plagiatów, dziekan o nepotyzm. Wymieniono nazwiska kilku profesorów, którzy zatrudniają we własnych zakładach swoje dzieci. Sprawa córki Rektora (,,Gazeta Wrocławska'' o tym pisała). Niech dziennikarze przyjdą na WNS, zaczną zadawać pytania, niech będą dociekliwi. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że redakcja naprawdę chce oczyszczenia, a nie wpisuje się w kolejną walkę między koteriami politycznymi i towarzyskimi na UWr.
            • Gość: babkazwroclawia Re: Apel do ,,Gazety Wyborczej'' IP: *.sip.mia.bellsouth.net 03.02.11, 21:07
              Wiem ze sprawcy mojego cierpienia nigdy nie przyznaja sie winy. Wiem ze jeden drugiego bedzie do konca nakrywal. Wiem ze jezeli zaczne otwarcie muwic bede miala do konca zycia przerypane. Wiem ze maja duze konekcje. Wiem ze jeden i drugi beda spokojnie siedzieli na swoich stanowiskach jakby nic nigdy sie nie stalo. Wiem ze ten system jest nie sprawiedliwy, wrecz okrutny wobec studenta, doznalam tego na swojej nagiej skurze ze ja jako studentka nie mam zadnych praw. Tak mi uswiadomiono, potem powiedziano "uwazaj na weze" itp. Ale to nie wszystko. Naprawde to tylko okruszek tego co mi zrobili. Zaufalam ich autorytetowi, ich tytulom, ich renomie ktura tak naprawde sami napedzaja kosztem innych, tytuly kture dla mnie swiadczyli moralnosc i etyke. Pomoglam im. Poswiecajac wiele czasu ktury rownie dobrze moglam poswiecic na siebie. Potraktowali mnie jak kurwe i smiecia. nie chcialam nadstawiac d***, to mi pokazali special treatment. A jak prubowalam muwic otwarcie o tym co mi zrobili, potraktowali mnie jak wariatke. Oby ich obojga szlag trafil, oby sprawiedliwosc i karma ich dopady. Nie wierze w ten system. On sie sklada z ludzi ktorzy sa niemoralni i to co sie dzieje wobec studentow jest karygodne. Ale wszystko sie zamyka w cieniu milczacej wiekszosci. A studenci traktowani sa jak niewygodne smiecie.
              • Gość: alek Re: Apel do ,,Gazety Wyborczej'' IP: *.152.151.240.dsl.dynamic.eranet.pl 03.02.11, 21:29
                Co to za "student", który robi takie podstawowe błędy ortograficzne? Wstyd.
                • Gość: pumpernikiel Re: Apel do ,,Gazety Wyborczej'' IP: *.finemedia.pl 04.02.11, 01:05
                  A ja bym zaapelował do Gazety, zęby nie kradła tekstów ze strony Uniwersytetu. Podpis pod tekstem wskazujący, że źródłem jest Gazeta Wyborcza to kłamstwo i kradzież. Tacy sprawiedliwi a kradną jak najęci...
                • Gość: babkazwroclawia Re: Apel do ,,Gazety Wyborczej'' IP: *.sip.mia.bellsouth.net 04.02.11, 01:58
                  Hej hej, widze ze dokladnie czytasz moje wypowiedzi i rzetelnie sprawdzajac i wymieniajac moje bledy ortograficzne. Muchas gracias. Jestem wdzieczna za darmowe lekcje Polskiego, ale przyznam szczerze ze ja mam ortografie, powiedzmy ladnie - gdzies. Ale mam pytanko kture naswua mi sie na mysl czytajac twuj wklad w te dyskusje, skoro jestes tak przychylny podzielic sie ekspertyza z ortografi: przez jakie "u" pisze sie "upierdliwy" ? Takie otwarte "u" czu takie okragle z kreseczka?
                  • Gość: bobowrót Re: Apel do ,,Gazety Wyborczej'' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 02:50
                    Dagie odwarte s grezetszkom (Ú).
              • Gość: gaax Re: Apel do ,,Gazety Wyborczej'' IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.11, 09:58
                Twój wkład w dyskusję, droga mistrzyni ortografii, jest wręcz porażający. "Oni mnie skrzywdzili". Nie mówisz kto, nie mówisz jak, tylko bełkoczesz coś pod nosem. Albo powiedz o co Ci się rozchodzi konkretnie, opisz sytuację, albo zamilknij.
                • Gość: babkazwroclawia Re: Apel do ,,Gazety Wyborczej'' IP: *.sip.mia.bellsouth.net 04.02.11, 18:04
                  Wiesz co mi zrobia jak otworze gebe jeszcze raz? Juz mi grozili. Dlatego dotykam sprawe na marginesie. Ale uwierz mi jak bardzo chetnie bym powiedziala wszystko z kazdym ostatnim detalem zeby ten skur***n i jego kolega poniesli kare za to co zrobili. Boje sie jednego z nich. Sa bardzo powiazani, takze politycznie i jak on mi powiedzial "mam kolegow na policji, swiat jest maly." Wierze ze ma. Wierze ze ma caly batalion kolegow prawnikow i Bog wie jeszcze kogo. On czuje sie bezkarnie. nie jestem pierwsza ofiara i nie bede ostatnia.

                  • Gość: Kagan Re: Apel do ,,Gazety Wyborczej'' IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 18:11
                    Proponuję emigrację z kraju, gdzie panuje kolesiostwo i gdzie policja, prokuratura i sądy sa doszczętnie skorumpowane...
                    • Gość: babkazwroclawia Geba w Lustrze IP: *.sip.mia.bellsouth.net 04.02.11, 19:23
                      Twoja propozycja nie jest opcja zgodna z moimi planami. To jest MUJ kraj i zaden stary kurdupel i jego kolega mnie z tad nie bedzie poszczuwal bo swojej d*py nie udestpnilam zeby mnie dalej upokarzal i stalam sie jemu niewygodna.

                      Niech mnie ten stary zygolak zastrasza, niech mi grozi, niech mnie gnebi, niech mnie napastuje i poszczuwa, niech nasyla swoich kolesiuw, niech mi dalej niszczy moja kariere budujac swoja, ale przedewszystkim niech dokladnie przyjzy sie swojemu odbiciu w LUSTRZE na swoja gebe i niech siebie samego w d**e ugryzie.

                      vivat calej zalodze Polskich Uczleni

                      • Gość: alek Re: Geba w Lustrze IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 04.02.11, 19:43
                        Myślę, że na tym koniec rozmowy. Admin tego forum powinien jakoś panować nad sytuacją.
                        • Gość: Kagan Re: Geba w Lustrze? IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 19:58
                          Chesz cenzury? Jak na forum "doktorat-nauka-uczelnia"?
                          • Gość: alek Re: Geba w Lustrze? IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 04.02.11, 20:09
                            Z trollem nie gadam.
                            • Gość: Kagan Re: Geba w Lustrze? IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 20:14
                              A czy to nie jestes TY, Alek?
                            • Gość: babkazwroclawia Re: Geba w Lustrze? IP: *.sip.mia.bellsouth.net 04.02.11, 20:18
                              Wiesz ten nauczyciel schronil swoja glowke pod skrzydelkami bialego ptaszka. Wedlug moich doswiadczen z tym czlowiekiem, musial byc nadzwyczajnym asem zeby sobie na cos tak nadzwyczajnego zasluzyc.

                              Alek jest cenzura :) czyta kazdy muj wpis i komentuje negatywnie gluwnie czepiajac sie ortograffi. Ale wiesz Alek chyba to nie ortografia ktora tak bardzo zaszkodzila ludzkosci.
      • Gość: doktorantka wns Re: córka rektora Bojarskiego... IP: *.internetunion.pl 04.02.11, 14:27
        Panie Rektorze,

        Pańska córka przynosi wstyd naszemu wydziałowi, a przede wszystkim Panu. Nienormalną sytuacją jest, gdy pomimo wielu skarg Pańskie dziecię pozostaje dalej bezkarne. Brak metod dydaktycznych, szacunku do studentów, jak i pogarda do reguł, jakie powinny panować na naszej uczelni powoduje, że tracę wiarę w cały system i wstydzę się tego, że w jakieś części do niego przynależę.
        Patologią jest, iż pomimo wstawiennictwa kadry akademickiej na rzecz studentów, nie możemy im pomóc, ponieważ Pańska córka wie, że może zachowywać się tak skandalicznie, bowiem jak "święta krowa" jest nie do ruszenia. Niedopuszczalna jest także sytuacja, w której studenci nie chcą kontynuować nauki na studiach magisterskich, ponieważ mają świadomość, że nie uciekną od zajęć z Pańską córką.

        Mówi Pan o braku nepotyzmu - bardzo ciekawe:
        1. Rektor Bojarski - córka Bojarska na WNS
        2. Prof. Łoś-Nowak - córka Aleksandra Nowak przyjęta w zakładzie mamy BEZ KONKURSU!!
        3. Prof. Juchnowski - Juchnowski junior

        Zastanówmy się także, jakie dzieci profesorskie kończą właśnie studia doktorskie i które z nich znajdą zatrudnienie na naszym wydziale.

        Może zamiast wdawać się w jałowe dyskusje, które niczego nie zmienią powinien ukrócić Pan patologię na naszym uniwersytecie zaczynając od własnego dziecka??? Proszę zebrać opinie od studentów na temat Pańskiej córki, a zrozumie Pan niesmak, jaki budzi cała sytuacja
        • Gość: zniesmaczona Re: córka rektora Bojarskiego... IP: *.internetunion.pl 04.02.11, 14:37
          Święta prawda! Jestem jedną z tych osób, które nie chciały kontynuować nauki na koszarowej z powodu tej osoby - p. Bojarska to porażka.

          A może nagłośniona zostanie w końcu sprawa zatrudnienia poza konkursem Olki Nowak? Jej przyjęcie na studia doktoranckie było równie ciekawe, jak przyznanie etatu . Wywalaja dobrych dydaktyków, żeby robić miejsce dla własnych dzieci
        • Gość: KAGAN Prorodzinną polityka zatrudniania na UWr IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 18:09
          Gość portalu: doktorantka wns napisał(a):
          1. Rektor Bojarski - córka Bojarska na WNS
          2. Prof. Łoś-Nowak - córka Aleksandra Nowak przyjęta w zakładzie mamy BEZ KONKURSU!!
          3. Prof. Juchnowski - Juchnowski junior
          No coz... Konkursy na stanowiska nauczycieli akademickich, jak i ocena ich pracy, są obecnie w Polsce fikcją. Standardem są dziś ustawiane konkursy, które prowadza w naturalny sposób do upadku polskiej nauki i polskich wyższych uczelni, który to upadek widać dziś w Polsce tzw. gołym okiem.
          Nieingerencja władz państwowych w wewnętrzne sprawy wyższych uczelni powoduje takie patologiczne zjawiska jak np. wsobny chów naukowców, tzw. prorodzinną politykę zatrudniania, czyli tolerowanie zatrudnienia na tym samym wydziale osób spokrewnionych i spowinowaconych ze sobą, co w skrajnych przypadkach kreuje tzw. rodzinne katedry. Zakłada się tu milcząco, iż tylko rektor wybrany przez profesorów wie, jak najlepiej zarządzać wyższą uczelnią i jak dbać o interesy swych profesorów. Podobnie zakłada się też, iż tylko potomstwo naukowców, wychowane w atmosferze naukowej od wczesnej młodości, ma szansę zostać naukowcem i efektywnie współpracować z podobnymi sobie osobami.
          Dla tego też należy, i to jak najszybciej, wprowadzić zasadę, iż nie mogą pracować na tym samym wydziale osoby spokrewnione bądź też spowinowacone ze sobą (także de facto), gdyż inaczej pozwalamy na tworzenie się tzw. rodzinnych katedr, które są oczywista patologią polskiego szkolnictwa wyższego.
          lech.keller@gmail.com
          • Gość: doktorantka wns Re: Prorodzinną polityka zatrudniania na UWr IP: *.internetunion.pl 04.02.11, 19:34
            Ustawione konkursy swoją drogą ale tutaj nie było nawet konkursu!! To jest kpina!!
            • Gość: Kagan Re: Prorodzinną polityka zatrudniania na UWr IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 20:01
              No coz, mafia profesorska na UWr poczula sie az tak bezkarna, ze zrezygnowala nawet z pozorow przeprowadzania konkursu. A co na to prokuratura, MNiSW, NIK i CBA?
              lech.keller@gmail.com
              • Gość: doktorantka wns Re: Prorodzinną polityka zatrudniania na UWr IP: *.internetunion.pl 04.02.11, 21:23
                Jak widać NIC - a szkoda. Co może przeciętny szaraczek, skoro odpowiednie instytucje nie reagują na tego typu sytuacje?
                • kagan.blox Re: Prorodzinną polityka zatrudniania na UWr 04.02.11, 21:29
                  Moze zawsze zaglosowac nogami i wyemigrowac, tak jak ja to zrobilem, z tego doszczetnie skorumpowanego nadwislanskiego (i takze nadodrzanskiego) kraju...
                  lech.keller@gmail.com
                  • Gość: sunz Re: Prorodzinną polityka zatrudniania na UWr IP: *.internetia.net.pl 05.02.11, 02:56
                    Podkuliłeś ogon i uciekłeś, skamlając żałośnie, tam, gdzie psom wolno szczekać przez megafony internetu. Wypisujesz kolejne posty pod adresem Rektora, a nawet nie widziałeś człowieka na oczy. W twoim wypadku emigracja = dezercja, AWOL. Skoro nie ma cię w Polsce i tu nie żyjesz, to nie wymądrzaj się, nie szczekaj, twoje zdanie jest mniej warte, niż kilo makulatury w skupie.
                    • kagan.blox Re: Prorodzinną polityka zatrudniania na UWr 05.02.11, 11:33
                      Znow tylko chamski atak ad personam, tchorzliwy anonimie? I masz iscie PRlowskie pojecia na temat emigracji. Tacy ludzie jak ty wstrzymuja rozwoj Polski od lat. Stad w Polsce bylo, jest i bedzie zle...
                      lech.keller@gmail.com
    • sympatiaplus Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersytecie 03.02.11, 19:15
      >>>dobro wszystkich pracowników oraz studentów uczelni<<<
      Sformułowanie :"oraz studentów" -
      najlepiej określa styl myślenia rektora i funkcjonowania Uniwersytetu Wr AD 2011
      Rektor stawia kropkę nad "i".
      To jest uczelnia dla pracowników, oraz studentów.


      • Gość: kasia Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 19:19
        dla rodziny rektora, oraz studentów
    • Gość: absolwent UWr Tak się nie robi, Panie rektorze! IP: *.opera-mini.net 03.02.11, 19:19
      Specjalnie dla potrzeb dyskusji wywołanej przez dra Dybczyńskiego została utworzona specjalna podstrona "blogowa" na stronie głównej UWr. Czytamy na niej m.in.: "Serwis Blogowy UWr to platforma informacyjna dostępna dla społeczności akademickiej uczelni. Serwis dostępny jest dla zarejestrowanych użytkowników - pracowników UWr. Aby założyć konto w serwisie głównym UWr kliknij tutaj. Możliwość komentowania wpisów użytkowników dostępna po zalogowaniu." Już sobie wyobrażam te "rozmowy" zalogowanych pracowników UWr. Czy to oznacza, że studenci UWr nie mają prawa wyrazić swoich głosów na stronie UWr i komentować wpisów innych osób? Czy oni nie są członkami społeczności akademickiej? A co z absolwentami? Oni też mieli długi, przynajmniej 5-letni kontakt z tą uczelnią, a obecnie, jako podatnicy, łożą na jej utrzymanie. Czy tak wygląda wolność wypowiedzi w Uniwersytecie Wrocławskim???

      Panie rektorze, wzywam Pana do zrealizowania własnych słów i zapewnienia możliwości szczerej i otwartej dyskusji wszystkim zainteresowanym - zarówno członkom społeczności akademickiej, jak i osobom spoza uniwersytetu, finansującym jednak jego utrzymanie. W ostatnim zdaniu swojego tekstu napisał Pan: "Dlatego ponownie proszę wszystkich, którym sprawy nauki są nieobojętne – rozmawiajmy!". Oby nie były to słowa rzucone na wiatr, bo w przeciwnym wypadku jedynym miejscem, gdzie będą toczyć się takie dyskusje, będą - tak jak do tej pory - media.
      • Gość: hurra Re: Tak się nie robi, Panie rektorze! IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 20:44
        Nie przesadzaj!

        Studenci beda miec swoj glos w dyskusji.
        Przewodniczacy Samorzadu sie wypowie w imieniu studentow uwr w sprawie wszelkich patologii ktore ich dotycza.

        W koncu juz trzecia 3-letnia kadencje jest w samorzadzie, wie co i jak. :)
        • Gość: student Re: Tak się nie robi, Panie rektorze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 21:20
          Głos Przewodniczącego Samorządu nie jest naszym głosem! Poprzednik ma rację - też jesteśmy członkami społeczności akademickiej.
          • Gość: hurra Pierd pt. Samorzad Studencki IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 21:53
            Nie zrozumiales mojej ironii.

            Ten facet jest uosobieniem patologii uniwersytetu jezeli chodzi o studentow, autorstwa tak cenionej pani profesor prorektor z WNS i jej potwora - Dzialu Mlodziezowego.

            Profesorki nam ustawiaja wybory zeby przypadkiem nikt krzykaty nie dorwal sie i zaczal przeszkadzac, a byli tacy co chcieli.
      • Gość: babkazwroclawia APEL IP: *.sip.mia.bellsouth.net 03.02.11, 23:05
        Inne uczelnie, WSZYSTKIE, powinny cos podobnego stworzyc. Fora gdzie zainstnieje wymiana pogladow i otwarta dyskusja. Powiem szczerze ze pewne uczlenie nie umozliwiaja nawet oceny nauczyciela przez studentow. Pomimo naszych wielokrotnych prob i prosb administracji, ktore byly ignorowane. Komunikacja elektroniczna adresowana do administracji takze jest ignorowana. To jest patologia. To jest objawem kompletnego olewania studentow.
        • Gość: alek oceny IP: *.152.151.240.dsl.dynamic.eranet.pl 03.02.11, 23:16
          Każda uczelnia ma autonomię. Na U.Wr. nauczyciele akademiccy SĄ oceniani przez studentów. Czy forma anonimowej ankiety (choć już po zaliczeniach) jest słuszna? Nie wiem.
      • Gość: ganja Re: Tak się nie robi, Panie rektorze! IP: *.finemedia.pl 04.02.11, 19:56
        Otworzyli serwis blogowy dla studentów i absolwentów. Zobaczymy ilu skorzysta... :) bo wszyscy tam piszą z imienia i nazwiska ;)
        • Gość: taka prawda Re: Tak się nie robi, Panie rektorze! IP: *.opera-mini.net 04.02.11, 20:08
          Hmm, ciekawe... Myślę, że skoro w anonimowej sondzie zagłosowało ponad 2,5 tys. osób, w anonimowych komentarzach wypowiedziało się blisko 1000 osób, to znaczy to dobitnie, że sprawy uniwersytetu nie są nam obojętne. Jeśli teraz nikt nie zechce się wypowiedzieć nieanonimowo w serwisie blogowym, to będzie to przede wszystkim porażka władz uczelni.

          W każdym razie ja na miejscu studentów bym się nie odważyła.
    • ereinion.gilgalad Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersytecie 03.02.11, 19:35
      Jedna z pierwszych osob, ktore moga sie nie pozbierac po kontroli na WNS jest corka JM Rektora, uczaca w Instytucie Politologii jezyka angielskiego...
      • Gość: doktorantka Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 23:56
        Chyba nie doczytałeś, że jest to audyt WEWNĘTRZNY, czyli podległa panu Rektorowi część administracji zajmująca się właśnie audytem (czyli kontrolą) przyjdzie i sprawdzi.
        • kagan.blox Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt 04.02.11, 12:04
          Audyt WEWNĘTRZNY to żart. Audyt UWr powinien byc dokonywany przez MNiSW i NIK, aby uniknąć sytuacji z Enronem, który zatrudniał tzw. zewnętrznych audytorów z firmy Arthur Andersen (dziś Accenture).
          lech.keller@gmail.com
    • kagan.blox Panie Rektorze! 03.02.11, 19:36
      Nie oszukujmy się! Uniwersytet Wrocławski, jak cała polska nauka i polskie szkolnictwo wyższe są dziś w stanie głębokiego kryzysu – patrz np. Thieme (Szkolnictwo wyższe. Wyzwania XXI wieku. Polska – Europa - USA Warszawa: Difin S.A., 2009) oraz ekspertyzy OECD (2007) i Banku Światowego (2004). Obecny, tragiczny wręcz stan polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego jest zaś bezpośrednim rezultatem „zgniłego kompromisu” osiągniętego ponad 20 lat temu przy tzw. Okrągłym Stole (p. Wikipedia hasło Okrągły stół) przez rządzące wówczas Polską „komunistyczne” elity z elitami „solidarnościowymi”, reprezentowanymi dziś w nauce polskiej np. przez byłego wiceprezesa PANu, prof. Karola Modzelewskiego (p. Wikipedia hasło Karol Modzelewski). Na skutek owego kompromisu, okazała się niemożliwa radykalna wymiana kadry zarządzającej polską nauką (w tym głównie PAN) oraz polskimi wyższymi uczelniami, które to, „postkomunistyczne” kadry, w olbrzymiej większości ukształtowane i wykształcone w PRLu, skutecznie torpedują, i to od ponad 20 lat, jakiekolwiek próby realnego uzdrowienia polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego. A nie wymaga chyba udowadniania twierdzenie, że obecna jakość uczelni wyższych i ich absolwentów decydować będzie o przyszłości Polski w następnych dziesięcioleciach (Thieme 2009).

      O tragicznym wręcz stanie polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego zaczynają zresztą dziś otwarcie pisać nawet członkowie senatów uniwersyteckich. Najnowszym takim przykładem (w czasie pisania tego opracowania) jest list otwarty doktora Andrzeja Dybczyńskiego zamieszczony w Gazecie Wyborczej z dnia 28 stycznia 2011 roku (Dybczyński 2011), zaś na forach internetowych (np. wspomnianej już Gazety Wyborczej, polskiego wydania Newsweeka czy też Polityki) toczy się od lat ożywiona (czasami nawet aż za bardzo) dyskusja na ten temat, jednakże (niestety) nie zabierają w niej głosu osoby decydujące o kształcie polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego. A tymczasem realia są takie, iż najlepsze polskie wyższe uczelnie, czyli Uniwersytet Jagielloński (UJ) i Uniwersytet Warszawski (UW) lokują się w rankingach najlepszych uczelni świata dopiero w czwartej setce (p. Np. Ranking Szanghajski i Ranking THES), a o całej ich reszcie nie warto już nawet wspominać. Pod względem całkowitego kapitału intelektualnego w badaniach 23 krajów europejskich w 2007 roku Polska zajęła ostatnie 23 miejsce (Zespół Doradców Strategicznych Prezesa Rady Ministrów, Raport o Kapitale Intelektualnym Polski, lipiec 2008). Według rankingu innowacyjności przeprowadzonego w tym samym roku znaleźliśmy się na 21 miejscu w Unii Europejskiej. Co roku zgłaszamy do europejskiego urzędu patentowego średnio zaledwie 2.7 patentów na milion mieszkańców (a średnia unijna to 133.6 patentów). W latach 1995-2005 ukazało się zaledwie 230 publikacji polskich naukowców cytowanych na świecie więcej niż 40 razy ((Thieme 2009).

      Tak wiec, aby uzdrowić polską naukę trzeba najpierw, moim skromnym zdaniem, zamiast wyrzucania pieniędzy na obecny, skompromitowany system przystąpić do wprowadzenia w życie reform: radykalnych, głębokich a bolesnych, przynajmniej dla „grupy trzymającej dziś władzę nad polską nauką”.

      lech.keller@gmail.com
      www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
      • kluska11 Kagan, puknij Ty sie w leb! 03.02.11, 22:02
        "W latach 1995-2005 ukazało się zaledwie 230 publikacji polskich naukowców cytowanych na świecie więcej niż 40 razy "

        Co to za idiotyzmy???
        • Gość: alek Re: Kagan, puknij Ty sie w leb! IP: *.152.151.240.dsl.dynamic.eranet.pl 03.02.11, 22:08
          Szanowny Kagan vel Keller to znany z innych forów troll. Na wielu już go zbanowali.
          • kagan.blox Re: Kagan, puknij Ty sie w leb? 04.02.11, 12:11
            A jaki masz poza tym swoim chamskim atakiem ad personam, argument ad rem?
            Argumentum ad personam (łac. argument skierowany do osoby) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane, a jednocześnie sugeruje audytorium, że nasze poglądy są fałszywe. Dodatkowo, obrażanie oponenta ma na celu wyprowadzenie go z równowagi, tak by utrudnić mu adekwatne reagowanie na przedstawiane postulaty.
            Artur Schopenhauer w swoim dziele Erystyka wskazuje, że jest to ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, który stosuje się, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu.
            pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_personam
        • kagan.blox Re: Kagan, puknij Ty sie w leb? 04.02.11, 12:14
          Idiotyzmy? To jest naga prawda...
          Należy więc, i to jak najszybciej, umiędzynarodowić polskie wyższe uczelnie i polska naukę, miedzy innymi poprzez wprowadzenie uczciwych, otwartych konkursów na stanowiska od asystenta do profesora, w których jury składałoby się z cudzoziemców, wylosowanych przez komputer z puli ekspertów (na to musza się znaleźć fundusze) po to, aby na polskich wyższych uczelniach pracowali najlepsi naukowcy, a nie, jak dziś, naukowcy z najlepszymi znajomościami. Proponowany przez Minister Kudrycką, w jej projekcie reformy, wymóg posiadania 5 lat pracy na stanowisku kierowniczym i wypromowania co najmniej jednego doktora skutecznie zamyka drogę cudzoziemcom i Polakom z zagranicy na polskie wyższe uczelnie, co wyraźnie pokazuje, iż projekt ministerialny jest wyraźnie przeciwko umiędzynarodowieniu polskiej nauki. Autorzy Raportu o Kapitale Intelektualnym Polski (2008) zaś wyraźnie twierdzą iż:
          "Z kolei większej wymianie międzynarodowej kadry akademickiej nie sprzyja – niekompatybilny z zagranicznymi – polski model kariery naukowej, co objawia się np. przypadkami deprecjonowania tytułów i doświadczeń naukowych zdobytych w innych krajach europejskich. Zbyt skomplikowane są wciąż procedury przyjazdowe dla studentów i pracowników naukowych z zagranicy. Brak sprzyjających regulacji ułatwiających legalizację pobytu i możliwość pracy dla zagranicznych studentów i nauczycieli spoza krajów UE to z pewnością kolejne wyzwanie stojące przed polskim systemem edukacyjnym.” (str. 82)."
          lech.keller@gmail.com
          • Gość: Max Re: Kagan, puknij Ty sie w leb? IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.02.11, 09:31
            Oddać cudzoziemcom cała Polskę - czemu tylko uczelnie, jak proponujesz? Tak od XVII wieku myśleli "wielcy" magnaci i szlachta. Skutki znamy. Apage Satanas
            • kagan.blox Re: Kagan, puknij Ty sie w leb? 05.02.11, 11:28
              Patriota sie odezwal! Zobacz lepiej, co ja PiSalem:
              Jeśli chcemy mieć w Polsce prawdziwą naukę, to musimy mieć przed wszystkim własny przemysł oraz własną myśl techniczną. Fabryki mogą być, oczywiście, za granica (off shore), ale musimy stać się eksporterem netto myśli technicznej (know how, patenty etc.). Bez rozwiniętego sektora badań (R&D) nie może być bowiem rozwiniętych wyższych uczelni, nie tylko technicznych.
              lech.keller@gmail.com
    • Gość: gosc Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt IP: 87.112.195.* 03.02.11, 19:44
      Ciekawe na ile list rektora to rzeczywista zacheta do dyskusji, a na ile markowanie. Powyzsze posty - o ile opisuja prawdziwe zjawiska - wskazuja raczej na markowanie. Ale poniewaz pan rektor odwazyl sie zaapelowac publicznie o dyskusje, oto moje pytania do rektora Bojarskiego:

      1. Kto odpowiada za "Niedofinansowany, źle zorganizowany system ..." czy tez "wyczerpana formule" funkcjonowania uczelni? Czy srodowisko profesorskie, ktore jest w stanie skutecznie torpedowac lub znieksztalcac rzadowe propozycje zmian (pomijam fakt czy byly dobre czy zle) nie bylo przez ostatnie 20 lat zobligowane do zmiany tego, jak Pan sam twierdzi zlego, systemu? Pan i wiekszosc Senatu jestescie rowniez czescia tego systemu, i poniewaz nie odcinaja sie Panstwo od przeszlosci, stajecie sie wspolodpowiedzialny za to zaniechanie.

      2. Czy ktos mierzyl, a jesli tak to jakie sa wyniki tych badan, jaki jest wynik (rzekomo "calkiem dobrej") wspolpracy z naukowcami z zagranicy? Obawiam sie ze jest to znikomy procent (wszedzie trafia sie wybitne jednostki, nawet na UWr), a tzw. wspolpraca ogranicza sie do wysluchania wykladu zaproszonego goscia. Moze pora na rzetelna refleksje.

      3. "Nie zanotowaliśmy drastycznego spadku jakości publikacji ..." Czyli rozumiem ze jest spadek, ale nie drastyczny? Czy dla "Starego pruskiego uniwersytetu" moze byc gorszy spadek niz z pierwszej 500 listy szanghajskiej (nie jest to wyrocznia, mozna sie klocic czy uczelnia powinna byc 50 oczek wyzej czy nizej, ale nie bycie w zestawieniu to wstyd). Tym bardziej ze wiele "pruskich" uniwersytetow polozonych w Niemczech na tej liscie sie znajduje. Na podstawie tej listy studenci z Azji szukaja miejsc do studiowania - czy ma Pan program jak znalezc sie na tej liscie? Poza popularnym w ostatnich czasach "rozwiazaniem" w postaci powolania nowej komisji?

      4. "Chcąc wsłuchać się w głosy środowiska, odwiedzam rady wydziałów" Jaki procent spolecznosci UWr stanowia czlonkowie RW? Czy jest to reprezentatywna? W jaki sposob Pan poinformowal studentow ze "mój gabinet otwarty jest dla wszystkich, którym dobro uniwersytetu nie jest obojętne" i jak w praktyce przejawia sie Pana dostepnosc dla studentow, doktorantow, mlodszych pracownikow naukowych, pracownikow administracji i innych czlonkow wspolnoty, czy tez jak Pan ich nazywa "rodziny"?

      Nie wspomnial Pan ani slowem o tym - moze Pan zapomnial, moze nie wie, a moze nie chce wiedziec:

      A) Jak sa wylaniani ponadprzecietni pracownicy (w nauce, dydaktyce, administracji) i jak sa wynagradzani?

      B) W jaki sposob procedury administracyjne sa tworzone i modyfikowane z mysla o efektywnosci pracy naukowej oraz dydaktycznej? A moze na odwrot - to administracja i ksiegowosc kreuja swoje wlasne procedury dla wlasnej wygody, obciazajac niepotrzebnie pracownikow naukowo-dydaktycznych?

      Byc moze - tak jak wskazywal to jeden z raportow - rzeczywista wladza rektora jest mocno ograniczona "autonomia" kadry profesorskiej, jednakze to nie zwalnia Pana z odpowiedzialnosci, przed CALA wspolnota uniwersytecka oraz podatnikami, informowania o autentycznym stanie uczelni, pietnowania negatywnych zachowan i aktywnego i publicznego wspierania jednostek wybitnych (naukowo, dydaktycznie, administracyjnie, etc.)

      Z powazaniem
      • Gość: MoBer Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt IP: *.wroclaw.mm.pl 03.02.11, 20:14
        Wypowiedz "goscia" jest jedna z nielicznych merytorycznych wypowiedzi na tym forum. Panie Rektorze - prosze o ustosunkowanie się do punktów poruszanych przez "gościa", skoro zaprasza nas Pan do dyskusji.

        Z pozdrowieniami
    • ygy Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersytecie 03.02.11, 19:52
      Nie wnikam w merytoryczną treść wypowiedzi mojego rektora. Człowiek broni swojej fabryki - i z jego punktu widzenia wszystko gra. Moja konkluzja jest inna - z pana Bojarskiego byłby świetny konfederat targowicki...
      • Gość: cededede Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt IP: *.adm.uni.wroc.pl 04.02.11, 12:06
        tymczasem rektor skomentował postępowanie Gazety Wyborczej:
        "W dzisiejszym wydaniu Gazety Wyborczej znalazłem przedruk powyższego wpisu z mojego uniwersyteckiego blogu. Ze zdziwieniem zauważyłem, że tak poważne medium jak GW nie zadało sobie trudu wskazania źródła – strony internetowej Uniwersytetu Wrocławskiego. Dodatkowo wstęp do publikacji sugeruje, że tekst odpowiedzi przygotowałem specjalnie dla Gazety, co jest nieprawdą. Chciałem, by odpowiedź dostępna była dla całego środowiska akademickiego i wszystkich mediów - na równych prawach, z poszanowaniem obowiązującego prawa prasowego.

        Nie chciałem wiele."

        źródło: www.uni.wroc.pl/blog/marek-bojarski/rozmawiajmy
        • Gość: profus Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt IP: *.opera-mini.net 04.02.11, 14:49
          A dziekan Juchnowski już zdazył zapobiegawczo usunąć rażące błędy ortograficzne i gramatyczne ze swojego tekstu, domyslając się zapewne, że jego wypociny też trafią na łamy GW (co świadczy, że pilnie śledzi wypowiedzi forumowiczów):

          "Dodane przez: Jerzy Juchnowski - 04-02-2011, 11:32, ostatnia modyfikacja: 04-02-2011, 11:32
          Jerzy Juchnowski, pt., 2011-02-04 11:49

          Wersja tekstu została zmodyfikowana w dniu 04.02.2011. o godz. 11.30. Wprowadzono tylko poprawki językowe i gramatyczne. Poprzednie błędy wynikały z pospiesznego przepisywania tekstu. Za wszelkie błędy zaistniałe w poprzednim tekście bardzo przepraszam."
          źródło: www.uni.wroc.pl/blog/jerzy-juchnowski/głos-w-dyskusji-0

          Panie dziekanie, który doktorant panu przepisywał tekst? Bo pan - jak rozumiem - nie nauczył się korzystać z komputera i do tej pory pierwsze wersje swoich artykułów pisze odręcznie?

          I tak pan nie uniknie publicznej chłosty, która słusznie się panu należy.
          • Gość: Kagan Prof. Jerzy Juchnowski na PoP IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 18:01
            8 publikacji (wlasciwie to tylko 4, gdyz jedna powtarza sie 3 razy a druga 2 razy) (wszystkie na UWr), 4 cytaty, h=1.
    • Gość: aristo Jaki rektor, taka uczelnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 19:58
      Żeby być konsekwentnym w stosunku do poprzednich autorów tekstów, sprawdziłem jakość publikacji pana rektora w bazie publikacji BUWr. Co się okazuje? Mamy tam dwóch Marków Bojarskich. Od 2007 r. (czyli od początku wyróżniania przez bazę tego rodzaju publikacji) obaj opublikowali na Liście Filadelfijskiej łącznie okrągłe 0 (słownie: zero) artykułów!

      Sam już nie wiem, czy śmiać się, czy płakać...
      • kagan.blox Re: Jaki rektor, taka uczelnia 03.02.11, 20:03
        I jak tacy ludzie moga byc dzis w Polsce profesorsami uniwersyteckimi a nawet rektorami? Toż to SKANDAL. A UWr nie powinien otrzymywac z budzetu nawet jednego grosza, gdyz to jest dzis tylko parodia uniwersytetu...
        lech.keller@gmail.com
      • Gość: gosc Re: Jaki rektor, taka uczelnia IP: 87.112.195.* 03.02.11, 20:26
        To co napisales moim zdaniem dyskredytuje "prof. Bojarskiego", natomiast niekoniecznie "rektora Bojarskiego". Nie jestem pewien czy rektor musi byc dobrym naukowcem, choc gdyby byl to dodatkowy plus - musi byc skutecznym manager'em akademickim. Moim zdaniem rektor Bojarski jest "zakladnikiem" grona profesorskiego (zreszta tak jak inni rektorzy, glownie z racji sposobu zarzadzania uniwersytetami w Polsce), a ze to grono jest jakie jest to mamy taka a nie inna sytuacje. Niestety - moje wrazenie jest takie ze rektorzy boja sie mowic o patologiach w tym srodowisku a takze promowac wybitne jednostki, i tu rektor Bojarski niestety sie nie wyroznia.
        • kagan.blox Re: Jaki rektor, taka uczelnia 03.02.11, 20:39
          A jakie doswiadczenie ma 'prof.' Bojarski jako menedżer? Żadne. Nie ma nawet MBA. Ma tylko PRLowskie stopnie naukowe, dzis juz nic nie warte... Jest po prostu marnym prawnikiem, ktory sie nie sprawdzil w praktyce sądowej, i tyle...
          lech.keller@gmail.com
      • Gość: marcos Lista filadelfijska to żaden argument... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 20:51
        Zabawne jest kiedy o nauce wypowiadają się ludzie, którzy nie mają o niej żadnego pojęcia. Nie zamierzam bronić kondycji polskiej nauki, ani rektora Bojarskiego - stan polskiej nauki i jej pozycja w świecie są wprost proporcjonalne do pozycji polskiej gospodarki, polskiego kina, sportu i innych dziedzin życia w rankingach światowych. Jest też wprost proporcjonalny do wydatków na nią fundowanych przez kolejne rządy w Polsce. Obecny rząd bije rekordy niedofinansowania. A jeśli chodzi o listę filadelfiską i publikacje w pismach tam umieszczonych, to jest raczej kiepskie kryterium oceny pracy humanistów - większość arbitralnie umieszczonych tam pism związana jest z naukami przyrodniczymi. Podobnie trzeba z dystansem traktować te wszystkie "światowe rankingi" uczelni. One coś tam mówią, ale nie wszystko. Jesli jednym z kryteriów oceny uczelni jest np. ilość publikacji w jęz. angielskim, to wiadomo, że uczelnie amerykańskie i inne anglojęzyczne już na starcie są daleko do przodu. Czy to oznacza, że uprawiają lepszą naukę? Niekoniecznie... Cała ta medialna debata o nauce stoi na dość kiepskim poziomie. Za to jak to w Polsce pełno frustracji, agresji i wypowiedzi specjalistów którzy się na wszystkim znają (czy wszyscy Polacy to ignoranci, którym wydaje się że znają się na nauce, polityce, budownictwie, a ostatnio to na lotnictwie ??).
        • kagan.blox Re: Lista filadelfijska to żaden argument? 03.02.11, 20:58
          Tyle, ze nie ma dzis sensu wydawac z budzetu nawet i grosza pieniedzy podatnikow na polska nauke i polskie szkolnictwo wyzsze, gdyz polska nauka i polskie szkolnictwo wyzsze potrafi tylko marnowac te pienadze!
          I zrozum, ze tak jak danej jezykiem nauki byla lacina, to dzis jest nia angielski...
        • Gość: dr hab. Re: Lista filadelfijska to żaden argument... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 21:17
          A jeśli chodzi o listę filadelfiską i publikacje w pismach tam umieszczonych, to jest raczej kiepskie kryterium oceny pracy humanistów - większość arbitralnie umieszczonych tam pism związana jest z naukami przyrodniczymi.

          Takiej herezji dawno nie słyszałem. Po pierwsze: czasopisma wcale nie są tam umieszczone arbitralnie, a po drugie: czasopism z humanistyki i nauk społecznych jest tam nie mniej niż z nauk przyrodniczych. Problem w tym, że polscy humaniści o tym nie wiedzą, bo nie znają tych czasopism. A kolega sam sobie wystawia jak najgorsze świadectwo jako naukowcowi.
      • Gość: labeg Re: Jaki rektor, taka uczelnia IP: 156.17.58.* 04.02.11, 08:36
        Najpierw porządnie zapoznaj się z zasadami funkcjonowania tej bazy a potem pisz. Nie dwóch Marków Bojarskich tylko jeden, mający w latach 1993-2011 2 miejsca zatrudnienia w jednostkach organizacyjnych UWr. Jak chcesz wszystko w jednym to wybierz inny indeks.
        A wiesz co to lista filadelfijska i czemu nie ma na niej czasopism prawniczych?
    • Gość: Matematyczka Proste odejmowanie IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 20:34
      Czemu tu się dziwić. Wystarczy proste odejmowanie:

      Elita polska - Akcja AB - Katyń - czystka w 1968 roku - emigracja po stanie wojennym = ...


      • Gość: mirek Re: Proste odejmowanie IP: *.szczecin.mm.pl 07.02.11, 23:22
        Kluczowe problemy polskich uczelni po 1989 r. to 1) brak dekomunizacji, 2) brak lustracji, 3) socjalistyczny system zarządzania, 4) nepotyzm. I tyle.
    • katon-mlodszy Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersytecie 03.02.11, 20:41
      "Outsourcing różnego typu usług pobocznych, ..."
      "Specyficzny coming out dr. Dybczyńskiego ..."
      Tako rzecze JM Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, prof. Marek Bojarski. Wstyd.

      Pozwalam sobie odpowiedzieć zapewne równie nierozumiałym tekstem:
      "Niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają".
      /Mikołaj Rej/
    • Gość: Anonim Wypowiedź Dziekana WNS, część pierwsza IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 21:37
      Źródło:
      www.uni.wroc.pl/blog/jerzy-juchnowski/g%C5%82os-w-dyskusji

      Od kilku dni na łamach „Gazety Wyborczej” toczy się dyskusja na temat kondycji Uniwersytetu i jego problemów. W natłoku różnych kwestii wymieniane są poszczególne Wydziały, przy wykorzystaniu zdań oceniających. Nie trzeba być uważnym czytelnikiem żeby zauważyć w tym względzie podejście emocjonalne, pozbawione głębszych walorów merytorycznych. Odbiera się wrażenie, że każdy każdemu chce „przyłożyć” i przeforsować za pomocą mediów swoje absolutnie obiektywne stanowisko, swoją arcyetyczną postawę genialne wręcz osiągnięcia uzyskane późną nocą (patrz artykuł J. Marcinkowskiego). Co jest jednak szczególnie przykre, iż z artykułów przebija chęć załatwienia swoich partykularnych interesów m.in. przez podział Uniwersytetu na Nasz i Wasz.

      Nie jest moim zamiarem polemizować, z którymkolwiek artykułem prasowym a tym bardziej, z którąkolwiek wypowiedzią na forach „Gazety”. Zasadniczą przyczyną takiego stanowiska jest poziom merytoryczny i brak przestrzegania zasad obiektywności w wypowiedziach medialnych. Tak więc nie podejmuję się polemiki z emocjonalnym pod każdym względem artykułem dr A. Dybczyńskiego. Ta emocjonalność znalazła odbicie w prezentacji poruszanych kwestii. Zabrakło w nim usystematyzowania problemów i hierarchicznego ich uszeregowania. To spowodowało, że zagadnienia mniej istotne nawet marginalne, stały się podstawowymi, określane w innych wypowiedziach jako patologie życia społecznego uczelni, naszej Uczelni. Stąd artykuł przybrał formułę, określając ją publicystycznie „mixu” treściowego. Nie oznacza to, że brak jest wątków zasługujących na uwagę i dyskusję.

      Natomiast chciałbym się odnieść do artykułu wstępnego red. J Sawki. Odnoszę wrażenie, że jest on stroną w dyskusji. Po pierwsze tzw. Wstępniak autorstwa p. J. Sawki powinien znaleźć się pod artykułem dr A. Dybczyńskiego. Tymczasem Redaktor umieszcza go na pierwszej stronie mutacji wrocławskiej „Gazety”, sugerując czytelnikowi co jest istotne w wypowiedzi dr A. Dybczyńskiego i na co należy zwrócić uwagę. Traktuje więc czytelnika, zdając sobie sprawę, że będą to głównie pracownicy uczelni i studenci, jako ludzi o bardzo niskim poziomie intelektualnym. Treść artykułu A. Dybczyńskiego została umieszczona na stronach 5 i 6. Po drugie, narzuca się wniosek, że red. J. Sawko a priori przyjął określoną tezę, dobierając do niej odpowiednie cytaty z wspomnianego wcześniej artykułu oraz zastosował odpowiednią stylistykę poprzez wprowadzenie „chwytów politycznych”. W ogóle świadczy o tym sam tytuł „wstępniaka”. Nie odpowiada on treści artykułu, a ponadto ozdabiając swoje wprowadzenie, nadaje atmosferę zgrozy panującej na Uniwersytecie. W sumie „wstępniak” dowodzi braku obiektywności ze strony Redaktora. Jedną z podstawowych zasad dziennikarstwa jest właśnie obiektywność. Nie sadzę, żeby te niedomagania ze strony red. J. Sawki wiązały się z trudnościami warsztatowymi.
      Kilka zdań odnośnie artykułów prof. K. Bachmana i dr hab. J. Marcinkowskiego. Jednak a nie podejmuję się z nimi pełnej i merytorycznej polemiki, ze względu na ich poziom wypowiedzi i prowokujące twierdzenia „podlane sosem politycznym”. Szczególnie występuje ten fakt u szanownego pana Doktora Habilitowanego. Odnoszę wrażenie, iż przydałoby się „kindersztuby” humanistycznej. Zapewne wpłynęłaby ona na ogładę sformułowań zawartych w artykule i jego poziom merytoryczny. Artykuł nabrał by walorów dyskursu uczonego, a tak jego treść nabrała stylistyki, jaką można znaleźć w folderach reklamowych. Rozumiem, że na poziom treści artykułu miała wpływ ciężka praca po nocach w Instytucie Informatyki. Nie podejmuje się polemiki na poziomie: czy więcej jest „wiece einsteinów” na wydziałach „ścisłych” , czy humanistyczno-społecznych.

      Zastanawia mnie natomiast zbieżność ocen odnośnie wydziałów humanistycznych i społecznych prof. K. Bachmana i dr hab. J. Marcinkowskiego oraz niemal jednoczesne ich opublikowanie. Ale to zapewne przypadek, wręcz zbieg okoliczności. Odnośnie twierdzenia prof. K. Bachmana, że humanistyka wrocławska jest na bardzo niskim poziomie musze zaprotestować.

      Byłbym jednak zaniepokojony poziomem wrocławskiej humanistyki w tym nauk społecznych gdyby taką opinie wyrazili tacy profesorowie Wydziału Nauk Społecznych jak A. Antoszewski, W. Bokajło, A. Chmielewski, R. Gelles, R. Herbut, Z. Kurcz, T. Łoś-Nowak, E. Stadtmüller, i inni. Opinia prof. K. Bachmana w tym zakresie nie wzbudza we mnie emocji.
      Bardzo chętnie zapoznałbym się z kondycją szkolnictwa wyższego w Niemczech, która też krytykowana, przez niemiecka prasę. Mam nadzieję, iż na ten temat prof. K. Bachman zabierze głos na łamach niemieckiej prasy.
      Jeżeli zabrał chętnie się z nim zapoznam .

      Nie chcąc być posądzony o chwyty reklamowe osiągnięć WNS, w stylu dr hab. Marcinkowskiego zaprezentuje kilka konkretnych danych świadczących o kondycji naukowej i dydaktycznej Wydziału.

      Dane za rok 2010 :
      I. Wydział zatrudnia 227 pracowników naukowo-dydaktycznych
      II. W 2010 zostało opublikowanych ponad 700 prac
      - w tym monografii 30
      - w tym publikacji w j. obcym 21
      III. Wydział realizuje 198 grantów badawczych
      • Gość: zz Re: Wypowiedź Dziekana WNS, część pierwsza IP: *.40.14.171.netask.pl 03.02.11, 23:41
        227 pracowników nauk-dyd realizuje 198 grantów badawczych????
        Sen to czy jawa?
        Toż to szopka!
        A czy Dziekan może łaskawie podać kwoty tych grantów?
        A może pomylił granty z tematami badawczymi wpisywanymi w coroczne sprawozdania?
        Pominę kwestię związku realizacji programu z jego zrealizowaniem oraz przydatności tych
        prac dla społeczeństwa lub procesu dydaktycznego.
        • Gość: babkazwroclawia Nepotyzm to Dyskryminacja IP: *.sip.mia.bellsouth.net 04.02.11, 00:00
          Mnie zadziwia jak miejsca ktore ucza o negatywnych skutkach dyskryminacji i metodach jej zwalczania za granicami naszego kraju, inwestujac w to monstrualne zasoby ludzkie jak i finanse, sami wlasnie taka dyskryminacje propaguja i praktykuja na wlasnym ganku. Tutaj we Wroclawskich uczelniach. Cos tu nie tak. Nepotyzm to dyskryminacja.

          To jest preferencyjne jak i ekskluzywne zatrudnianie, jak inne czynnosci na podstawie pokrewienstwa.

          Nepotyzm samo w sobie jest patologia, ktura takze rodzi inne patologie (jak efekt domino) takie jak kumaterstwo kture potem rodza mobbing wobec osoba nie tego dominujacego zpokrewnionego jak i dogadanego plemenia. Czy takie plemionowe myslenie, siegajace jeszcze daleko za czasy sredniowiecza, ma miejsce w instytucji nazywajacej sie uniwersytetem. Cos tutaj nie gra.
        • kagan.blox 100 złotowe granty na UWr 04.02.11, 12:07
          To pewnie są takie granty po 100 zl każdy...
          Gość portalu: zz napisał(a): 227 pracowników naukowo-dydaktycznych realizuje dziś na pewnym wydziale pewnego uniwersytetu 198 grantów badawczych.
      • sverir Re: Wypowiedź Dziekana WNS, część pierwsza 04.02.11, 07:57
        > II. W 2010 zostało opublikowanych ponad 700 prac

        A 3/4 z tych ponad 700 prac to niewiele wnoszące do nauki artykuły publikowane w materiałach z konferencji, w której uczestniczyli pracownicy WNS. Jakość się liczy, a nie ilość. Dotyczy to zarówno tych, którzy fetyszyzują listę filadelfijską, jak i tych, którzy rzucają liczbami opublikowanych prac w ogóle.
      • Gość: Profesor ten oryginalny filozof IP: *.internetia.net.pl 04.02.11, 16:21
        Zwłaszcza prof. Chmielewski, który w historii uniwersytetu Wrocławskiego napisał o innych niezbyt dobrze, ale sam o sobie: "ten oryginalny filozof", jakby Chmielewski filozofować umiał!
    • Gość: Anonim Wypowiedź Dziekana WNS, część druga IP: *.dynamic.chello.pl 03.02.11, 21:38
      Kilku pracowników Wydziału jest ekspertami i doradcami komisji parlamentarnych i ministerstw. Na konto osiągnięć należy zaliczyć ekspertyzy naukowe wykorzystywane przez gremia rządowo-parlamentarne i unijne. Wiele efektów badawczych miało i ma konkretne przełożenie na praktykę polityczną: nie tylko są wykorzystywane przez władze centralne (komisja sejmowe, ministerstwa) i regionalne (zwłaszcza województwa dolnośląskiego) oraz lokalne, ale też Unii Europejskiej, zwłaszcza : Komitet Ekonomiczno-Społeczny i Komitet Regionów (szczególnie w zakresie ewaluacji stanu polskiej reformy samorządowo-terytorialnej w okresie akcesji Polski do UE), Komisję Europejską, Parlament Europejski, Centrum Badań nad Życiem Politycznym w Brukseli, a także Organizację Narodów Zjednoczonych (UNDP).
      Obecnie trwają pracę m.in. utworzeniem konsorcjum naukowo-dydaktycznego z Wolnym Uniwersytetem w Brukseli i Uniwersytetem w Bukareszcie, którego efektem są m.in. studia magisterskie w języku angielskim Central and Eastern European Politics and Societies z podwójnymi dyplomami. Pracownicy IP zostali poproszeni przez Université “Aleksander Xhuvani” d’Elbasan, Université de Shkoder i Université Internationale w Tiranie o pomoc w rozwinięciu studiów europeistycznych.

      Gdyby stan nauki na Wydziale Nauk Społecznych, choćby w Instytucie Politologii był tak zły, to proszono by nas do tak różnych form współpracy?

      Wydział otrzymał łącznie 1,7 mln złotych z pośród 3,9 mln przyznanych Uniwersytetowi na tworzenie nowych kierunków specjalności.

      Nowo utworzonym makrokierunkiem jest „dyplomacja europejska”. Zostały uruchomione anglojęzyczne studia II stopnia na kierunkach: Europeistyka, Politologia, Stosunki Międzynarodowe. WNS może poszczycić się jedną z największych wymian studenckich w ramach „Erasmusa”. W 2009/2010 było 79 stypendystów – studentów. W ramach programu dydaktycznego „Erasmus” odbywa się regularna wymiana pracowników naukowych, obieła ona około 40 osób. Wydział zajmuje 3 miejsce na Uniwersytecie, pod względem liczby kształcenia doktorantów. Obecnie na Wydziale studiuje ok. 190 studentów obcokrajowców.

      O tym, że szkolnictwo wyższe w Polsce i nauka wymagają reform przekonane jest całe środowisko. Brak możliwości reformowania głównie ze względów finansowych oraz projekty odgórnych reform, które są raczej gorsetem dla rozwoju nauki, nie służą jej unowocześnianiu, wręcz wywołują u młodych pracowników naukowych frustrację. Obecna próba reform słusznie jest krytykowana przez polskich naukowców, z wyjątkiem niewielkiej liczby fantastów. Model anglosaski nie może być dla nas wzorcem. Z resztą przeżywa on kryzys. Jego możliwość wcielenia w życie w Polsce można schować miedzy bajki. Podobnie nie do przyjęcia są rozwiązania niemieckie, także przeżywające kryzys i spotykające się z falą krytyki. Musi być wypracowany model opowiadający polskim warunkom i możliwościom finansowym. Potrzebny jest szeroki dyskurs w środowisku i stopniowa, aczkolwiek konsekwentna realizacja przyjętych demokratycznie rozwiązań. Rola Ministerstwa winna ograniczyć się do działań organizatorskich i ubezpieczających podejmowanych przez środowisko reform.

      Prof. Jerzy Juchnowski
      Dziekan Wydziału Nauk Społecznych
      • Gość: Wkurzona Pytanie do Pana Dziekana Juchnowskiwego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 22:00
        Panie Profesorze Juchnowski, jak Pan skomentuje dymisję prof. Ociepki z funkcji Dyrektora ISM, większość pracowników tego Instytutu uważa, że wraz z dr T. Lebiodą niszczy Pan ten Instytut, to Pan doprowadził do upadku kilku dyrekcji. Szanowny Panie dr. hab. T. Lebioda, sposób uzyskania przez Pana profesury jest skandaliczny, Pana profesura zawsze będzie traktowana jako ,,brudna''.
        • Gość: MoBer Re: Pytanie do Pana Dziekana Juchnowskiwego IP: *.wroclaw.mm.pl 03.02.11, 22:07
          Jaka dymisja Ociepki, o co chodzi? Mozesz cos wiecej na ten temat?
          • Gość: Wkurzona Wypowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 22:32
            Prof. Ociepka złożyła dymisję z funkcji Dyrektora, to już kolejna dymisja dyrektora ISM w ciągu kilku lat. Przez cały czas była w ogniu krytyki Gellesa, Lebiody i Juchnowskiego. Jeśli chcemy ozdrowienia, należy doprowadzić do odwołania obecnych władz dziekańskich. Kompromitują one cały Wydział (grzechem pierworodnym był sam wybór Dziekana, najpierw wygrał Dymarski, a później ten, kto miał wygrać), jednak Rektor na to nie pójdzie, przecież pod opieką Juchnowskiego znajduje się jego córka. Trzeba rozmawiać, pisze Rektor, jednak w G.W. wypowiadają się celebryci, nikogo nie interesuje opinia zwykłych pracowników. Kontynuując myśl dr. Dybczyńskiego, oni są tylko chłopami, nie mają żadnych uczuć. Środowisko jest zastraszone przez tych, którzy na łamach G. W. załatwiają własne interesy.
            • Gość: jezyczka Re: Wypowiedź IP: *.zone4.bethere.co.uk 03.02.11, 22:57
              Ja natomiast nie zapomne "ludzkiego" podejscia do studentow Lewandowskiego podczas piastowania przez niego urzedu dziekana.
              Nie zapomne niektorych "magisterkow", ktorzy niewiele soba reprezentujac uwazali sie za wyjatkowych wykladowcow.
              Nalezy jednak byc sprawiedliwym w osadzaniu personelu w instytucie polotologii. Byli ( i sa) tam rowniez ludzie o wyjatkowej wiedzy i moze,gdyby pozwolily na to warunki, byliby bardziej "wydajni" i mogliby swym studentom przekazac o wiele wiecej.
              A co do Andrzeja Dybczynskiego- jego na pewno z zajec nie da sie zapomniec :) Nowatorski sposob prowadzenia zajec spowodowal,ze (w odroznieniu od materialu "wykladanego" na przyklad z administracji czy instytucji kosciola) do dzis wiele pamietam.

            • Gość: cuda kon-donka A propos Ociepki - "nosił WILK razy kilka, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 23:53
              ponieśli i Ociepkę" - Wkurzona, znasz to przysłowie ;D ...?
      • Gość: bełt Re: Wypowiedź Dziekana WNS, część druga IP: *.korbank.pl 03.02.11, 23:24
        Ale bełkot, trzy pierwsze akapity i zero treści. Pitu pitu bez konkretu. Ale za to kwieciście.
      • Gość: taka sobie Re: Wypowiedź Dziekana WNS, część druga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 00:24
        Szanowny Panie Dziekanie,
        Chciałam nieśmiało zwrócić uwagę na to, że nie wypada się chwalić dużą ilością doktorantów przy tak żenująco niskim poziomie doktoratów obronionych na WNS w ostatnim co najmniej dziesięcioleciu. Niestety, tak to się dzieje, gdy ilość jest przedkładana przed jakością. Czytałam kilkanaście doktoratów z pańskiego Wydziału, byłą, na kilku publicznych obronach. Zapewniam, że zażenowanie, to właściwe określenie tego, co się czuje będąc na tych obronach. Być może młodzież jest dziś niedouczona. Być może. To jednak nie powód, aby zaniżać jakość doktoratów. Ja tylko stwierdzam fakt, a mam porównanie, bo i 20 i15 lat temu brałam w publicznych obronach udział i zapewniam, że poziom doktoratów był wtedy inny.
        • kagan.blox Nadmierna ilość studentów! 04.02.11, 11:53
          Nadmierna ilość studentów w stosunku do ilości i jakości kadry naukowo-dydaktycznej, powoduje dziś w Polsce drastyczny spadek jakości ich wykształcenia.
          Podczas gdy w roku 1938 mieliśmy w Polsce (przy zbliżonej ludności) mniej niż 50 tysięcy studentów, to dziś mamy ich prawie 2 miliony ( w roku akademickim 2008/2009 mieliśmy dokładnie 1.927.762 studentów i 32.494 doktorantów). W latach 1936-1937 nadano w Polsce tylko 26 tytułów doktora (w tym tylko 2 czyli niecałe 8% - kobietom), a w samym tylko roku 2008 nadano w Polsce doktoraty aż 5427 osobom, w tym aż 2719 (nieco ponad 50%) – kobietom, zaś 941 osób otrzymało w tymże roku habilitacje a 369 tytuły profesorskie. Ta inflacja tytułów doprowadzi niedługo do sytuacji, gdy przedwojenna (a nawet i PRLowska) matura będzie miała wyższy poziom niż obecny doktorat.


          Należy więc radykalnie obniżyć ilość studentów na uczelniach państwowych, jako że powszechność edukacji na szczeblu akademickim oraz zasada równego dostępu do kształcenia na tymże wyższym poziome jest utopią i automatycznie doprowadza do obniżenia poziomu nauczania (Thieme Szkolnictwo wyższe. Wyzwania XXI wieku. Polska – Europa - USA Warszawa: Difin S.A., 2009). Dlatego tez, między innymi, proponuję znaczne podniesienie poziomu trudności matur i niezależnie od tego przywrócenie egzaminów wstępnych. Należałoby także ograniczyć drastycznie ilość studentów na zasadzie: kierunki ściśle i techniczne 1 doktor na 10 studentów, a kierunki humanistyczne 1 doktor na 20 studentów. Inaczej to będzie, tak jak dziś, parodia studiów wyższych, a nie prawdziwe, dogłębne studia. Obecnie w Polsce mamy nadmiar studentów, gdyż mamy podobny odsetek studentów co Japonia, przy znacznie mniej nowoczesnej, mniej innowacyjnej i znacznie mniej rozwiniętej gospodarce.
          lech.keller@gmail.com
          • Gość: matka Re: Nadmierna ilość studentów! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.04.11, 08:36
            Posłałam syna na byle jakie studia, na które mógł się dostać aby uciekł przed bezrobociem w jego zawodzie.
      • Gość: gość Re: Wypowiedź Dziekana WNS, część druga IP: *.Skarbowcow.korbank.pl 04.02.11, 01:09
        "O tym, że szkolnictwo wyższe w Polsce i nauka wymagają reform przekonane jest całe środowisko. Brak możliwości reformowania głównie ze względów finansowych oraz projekty odgórnych reform, które są raczej gorsetem dla rozwoju nauki, nie służą jej unowocześnianiu, wręcz wywołują u młodych pracowników naukowych frustrację. Obecna próba reform słusznie jest krytykowana przez polskich naukowców, z wyjątkiem niewielkiej liczby fantastów. Model anglosaski nie może być dla nas wzorcem. Z resztą przeżywa on kryzys. Jego możliwość wcielenia w życie w Polsce można schować miedzy bajki. Podobnie nie do przyjęcia są rozwiązania niemieckie, także przeżywające kryzys i spotykające się z falą krytyki. Musi być wypracowany model opowiadający polskim warunkom i możliwościom finansowym. Potrzebny jest szeroki dyskurs w środowisku i stopniowa, aczkolwiek konsekwentna realizacja przyjętych demokratycznie rozwiązań. Rola Ministerstwa winna ograniczyć się do działań organizatorskich i ubezpieczających podejmowanych przez środowisko reform."

        - konkluzja wywodu prof. Juchnowskiego jest taka: w polskiej nauce są może i liczne minusy, ale są też plusy i na nich się skupmy, nic nie zmieniajmy, nie patrzmy na Zachód (akurat w UK zreformowane szkolnictwo wyższe spowodowało, że nie powstają już prace monograficzne, a naukowcy mają kierować się zasadą "kasa, misiu, kasa"), dyskutujmy nad tym jak robić reformę, niech rząd nie włazi buciorami w sprawy uczelniane (no, jednak trzeba przyznać, że reforma minister Kudryckiej to jakieś kuriozum). Słowem: nic nie zmieniajmy, niech polska nauka dalej tonie w morzu mizerii i marazmu. Nie jest źle w końcu współpracujemy z europejskimi uczelniami. Albania to też Europa. My (czyt. profesorowie) mamy się dobrze, a studenci i młodsza kadra naukowa? To w zasadzie nie jest nasz problem.
        • kagan.blox Re: Wypowiedź Dziekan... 04.02.11, 11:47
          No tak. Mołdawia, Malta, Islandia, Słowacja, Macedonia, Bośnia (łącznie z Hercegowiną), Albania (a teraz to nawet i Kosowo) to też przecież Europa, wiec polskie "Kembridrze" i inne "Charwardy" mają z kim współpracować, i to nawet jak równy z równym!
          lech.keller@gmail.com
      • kagan.blox Re: Wypowiedź Dziekana WNS, część druga 04.02.11, 12:17
        Gratuluje dobrego samopoczucia, Panie Prof. Jerzy Juchnowski! Na PoP: 8 publikacji, 4 cytaty, h=1.
      • Gość: taki tam Re: Wypowiedź Dziekana WNS, część druga IP: 89.174.34.* 04.02.11, 23:56
        No to się nie ma akurat czym chwalić. Jaki bajzel jest na WNS, taki w całym kraju. I właśnie w tym tkwi problem. Teoretycy, którzy uważają, że znają się na wszystkim najlepiej. Może i byłaby to prawda, gdyby uczciwie zapracowali na swoje tytuły, a nie kopiowali cudzych prac i nie wpisywali się gremialnie do "utworów", które popełniają doktoranci. Może zatem pozabierajcie rodziny, przyjaciół, znajomych, sąsiadów i inne wszelkiej maści kochanki, i spadajcie z UWr i z doradzania władzy, bo nic z tego dobrego nie wynikna. A co do kochanek to już inna bajka, w którą upaprane jest poprzednie rektorstwo i nie tylko.
    • Gość: pracownik UWr Rektor do dymisji! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.11, 23:15
      Dotychczas wypowiedź Rektora UWr, prof. Marka Bojarskiego oceniły 92 osoby, stawiając najsłabszą możliwą notę (1 gwiazdka). Podobnie zostały ocenione inne wypowiedzi najbardziej zgodne z wymową tekstu Rektora: dr. T. Krawczyka oraz prof. E. Stadtmüller i dr Patrycji Matusz-Protasiewicz. W internetowym sondażu "Gazety Wyborczej" dotyczącym kondycji Uniwersytetu do tej pory zagłosowały 2503 osoby, z których aż 90% wydało zdecydowanie negatywną opinię na temat Uniwersytetu (51% zaznaczyło odpowiedź: "To, co napisał dr Dybczyński, to święta prawda. Ale nikomu nie zależy, żeby sytuację zmienić", a 39% odpowiedź: "Mam nadzieję, że za nim pójdą inni i coś wreszcie się ruszy. To ostatni moment"), zaś tylko 10% wyraziło pozytywne zdanie o uczelni (odpowiedzi: "Dr Dybczyński napisał bzdury tylko po to, aby zaistnieć w mediach" oraz "Nie jest aż tak źle, jak napisał dr Dybczyński. Choć należałoby się zastanowić, czy by tego i owego nie poprawić" zaznaczyło zaledwie po 5%). Całości obrazu dopełniają w zdecydowanej większości negatywne komentarze na temat rządów Rektora i sytuacji na uczelni pod tym tekstem, jak i pozostałymi opublikowanymi w ostatnich dniach.

      Szanowny Panie Rektorze! Wyraźnie widzi Pan, że nie ma Pan poparcia wśród pracowników Uniwersytetu, studentów i społeczeństwa, a dokonana za pośrednictwem mediów ocena sytuacji na uczelni, podobnie jak i Pańskiej działalności, jest miażdżąca. W związku z tym uważam, że w zaistniałej sytuacji należałoby oczekiwać od Pana złożenia dymisji z urzędu rektorskiego.
      • Gość: alek Re: Rektor do dymisji! IP: *.152.151.240.dsl.dynamic.eranet.pl 03.02.11, 23:22
        Tak, dymisja...I co dalej? Za rządów prof. Pacholskiego też było wiele negatywnych opinii. Administracja po założeniu "kagańca" przestała prawie pracować - tak się bała. Na przykład załatwianie opłat za konferencje szło 2 razy dłużej, przez co płaciliśmy wyższe kwoty, bo było po terminie opłat niższych. Prof. Latajka też był krytykowany za swoją pracę rektora - bo zbyt mało był ponoć "reprezentatywny". Nie mówiąc o skandalu z prof. Wrzesińskim wieki temu. Czy ktoś myśli, że istnieje Rektor Idealny???
        • agniecha75 Re: Rektor do dymisji! 04.02.11, 00:12
          byc moze rektorem idealnym ma szanse byc dobry, doswiadczony i madry menedzer, nie koniecznie naukowiec., wskazanie- nie wywodzacy sie ze srodowiska naukowego... wtedy jest szansa, ze nie obchodzilyby go corki, siostry i reszta a obchodzilby go los, pozycja, prestiz uczelni. jasna skala oceny efektywnosci pracownikow naukowych (czesciowo skladajaca sie z ocen studentow, ilosci publikacji, ilosci publikacji na liscie filadelfijskiej... itd.) .

          studenci uczelni w Wielkiej Brytanii, po kazdym semestrze wypelniaja "evaluation" - czyli ocene wykladowcy. Tylko zdaje sie ze nasi najmadrzejsi pood sloncem wykladowcy mogliby poczuc sie obrazeni, ze ktos smie ich krytykowac, zamiast wziac do serca opinie, ocene i popracowac nad zmiana.
          • Gość: MBP Re: Rektor do dymisji! IP: *.internetia.net.pl 04.02.11, 01:49
            Na WNSie od lat istnieje system oceniania wykładowców przez studentów. Po każdym semestrze wykładowca/ćwiczeniowiec dostaje zestawienie dotyczące jego pracy. Zanim coś skrytykujesz to sprawdź czy aby na pewno masz rację!
            • agniecha75 Re: Rektor do dymisji! 04.02.11, 09:20
              to nie byla krytyka tylko glos w dyskusji. Nie wiem czy nie zauwazyles akapitu wczesniej.
              Na Wydziale Prawa i Administracji studiowalam dosc dawno temu. Wtedy (10 lat temu) tego systemu jeszcze nie bylo. Ciesze sie jednak ze postep nastepuje....
              Pozdrawiam
            • Gość: Neosceptycyzm Re: Rektor do dymisji! IP: *.internetia.net.pl 04.02.11, 11:09
              Owszem istnieją ankiety, ale przynajmniej u nas na filozofii, studentom nie chce się je wypełniać.
              • kagan.blox Re: Rektor do dymisji! 04.02.11, 11:36
                I maja racje, skoro nikt w senacie UWr ani tez w MNiSW sie nie przejmuje wynikami tych badan ankietowych.
                • Gość: Neosceptycyzm Re: Rektor do dymisji! IP: *.internetia.net.pl 04.02.11, 12:26
                  Trudno mieć takie przekonanie o racji, skoro włodarzom nie dano szansy się przejąć, w ankietach bierze udział niewielka liczba osób, w efekcie ankiety są niemiarodajne.
            • kagan.blox Re: Rektor do dymisji! 04.02.11, 11:42
              A co sie dalej dzieje z tymi ankietam? Czy nie trafiaja one przypadkiem do kosza?
              • Gość: Neosceptycyzm Re: Rektor do dymisji! IP: *.internetia.net.pl 04.02.11, 12:38
                Nie wiem, ja miałem swoje przygody z prodziekanami w instytucie z powodu swej niepełnosprawności fizycznej i akurat mam dobre doświadczenia. Ale nie będę o tym pisał Panie Keller, zwłaszcza komuś takiemu jak Pan, kogo kojarzę z osobnikami, którzy skompromitowali się zarówno w oczach scjentystów jak i chrześcijańskich apologetów, twórcy scjentystycznego Antyracjonalisty itp.
                www.sfinia.fora.pl/kawiarnia,17/racjonalistyczne-paranoje,2617.html
                www.sfinia.fora.pl/kawiarnia,17/teskniliscie,3528.html
                Niniejszym kończę dyskusję.
                • kagan.blox Re: Rektor do dymisji! 04.02.11, 13:08
                  Znow tylko ad personam? A co mnie, za przeproszeniem, obchodza opinie oszołomów: zarówno religijnych jak też i ateistycznych? To jest forum na temat zarządzania uczelnią wyższą, a nie akademicka dyskusja na temat istnienia bądź też, jak kto woli, nieistnienia Boga.
                  I jeśli krykujesz mnie jako Kellera, to czemu nie masz odwagi podpisac sie swym prawdziwym nazwiskiem, a chowasz się za osłoną (zresztą mocno iluzoryczną) anonimowego nicka?
                  lech.keller@gmail.com
                  • Gość: Neosceptycyzm Re: Rektor do dymisji! IP: *.internetia.net.pl 04.02.11, 14:56
                    Zdecyduj się jestem anonimowy, czy nie? Nie atakuję Pana personalnie, stwierdziłem, że nie zamierzam z Tobą gadać, bo wiem jak się zachowujesz w innych dyskusjach, w których brałem udział. Niewolno? Wisi mi jak sobie to zinterpretujesz.
                    • Gość: Kagan Re: Rektor do dymisji! IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 17:56
                      Jesli NIE jestes anonimowy, to podpisuj sie, jak ja to robie, swym nazwiskiem pod swymi postami. I jakie masz konkretne zarzuty do mego stylu dyskutowania? Ja nigdy np. nie zaczynam uzywac pierwszy, tak jak ty, metody ataku ad personam...
                      lech.keller@gmail.com
                  • Gość: babkazwroclawia Re: Rektor do dymisji! IP: *.sip.mia.bellsouth.net 04.02.11, 18:31
                    W innych krajach ankiety sa bardzo powaznie traktowane. To sa dokumenty. To znaczy opinina studenta wedlug swoich doswiadczen jest bardzo istotnym elementem w ocenie nauczyciela, jak i administracji. Te dokumenty sa przechowywane przez pewien czas. Sa uzywane w rocznym rozliczaniu sie z nauczycielem "evaluation." Jezeli na ankietach sa wspomniane jakies bardzo istotne watki czy w miejscu wolnej wypowiedzi czy na specificznych pytaniach, wtedy dziakan zasiada z nauczycielem i je wyjasnia. Jezeli wiekszosc studentow ma problem z nauczycielem, lub wiekszosc studentow oblewa dany przedmiot, i on/ona sie nie poprawia po rozmowie z dziekanem i dyrektorem programu. Jezeli nie wdraza zmian sugerowanych w swoje postepowanie jako nauczyciel, jezeli jego nauka odchodzi od tego co ma zalozone wedlug syllabusa lub ma inne problemy i nie spelnia sie w roli nauczyciela, wtedy taki nauczciel, nawet jezeli jest profesorem, jest wedlug procedur po prostu zwolniony.

                • kagan.blox Kim jest 'Neosceptycyzm'? 04.02.11, 13:20
                  Na www.sfinia.fora.pl/kawiarnia,17/racjonalistyczne-paranoje,2617.html znalazłem tylko referencje do prof. J. Kellera (b. daleka rodzina).
                  Na www.sfinia.fora.pl/kawiarnia,17/teskniliscie,3528.html też NIC...
                  Czyżby 'Neosceptycyzm' byl adminem (byłym? wciąż obecnym?) portalu RACJONALISTA, z którego jego właściciel, niejaki Agnosiewicz (wł. Gawlik) usunął moje artykuły za to, iż ośmieliłem się z nim nie zgadać wszędzie i we wszystkim?
                  lech.keller@gmail.com
                  • kagan.blox Re: Kim jest 'Neosceptycyzm'? 04.02.11, 13:24
                    Chyba nie samym Agnosiewiczem, na co wskazywałaby ułomność fizyczna 'Neosceptycyzmu'...
                  • Gość: rzygam---kaganem boże chroń nas od trolli IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.11, 13:29
                    Ratunku .... ile można ....

                    a najśmieszniejsze jest że takie trolle nienawidzą się między sobą

                    troll Agnosiewicz (wł. Gawlik) nie lubi się , jak słyszymy , z trollem Kaganem (wł. Keller)

                    nie lubią się na tyle, że każdy z nich będzie urażony tym, że dla mnie są siebie warci.

                    [ choć Agnosiewicz może lepszy, siedzi na swoim nudnym portalu i nie przeszkadza ludziom w rozmowie gdzie indziej ]
                    • kagan.blox Re: boże chroń nas od trolli! 04.02.11, 14:17
                      W tym szczególnie przed trollem o nicku rzygam---kaganem!
                      Symptomami trollowania mogą być poniższe sposoby zachowania w dyskusjach:
                      * bezgraniczne podporządkowanie się jakiejś idei (np. „Ten system operacyjny jest najlepszy!”) i bronienie jej do końca (często wbrew rzeczywistości) — jest to kryterium kontrowersyjne, ponieważ samo fanatyczne przywiązanie do określonej idei nie oznacza trollowania;
                      * nieumiejętność przyznania się do błędu – troll nie powie, że nie miał racji, a także wyjątkowo będzie milczał; najczęściej albo zacznie próbować udowadniać, że od początku uważał inaczej, niż pisał, a tylko nie został właściwie zrozumiany albo zacznie bagatelizować znaczenie swego błędu; w przypadku gdy te sposoby zawiodą troll może być agresywny w stosunku do osób, które wykazały jego błąd;
                      * chętne używanie argumentów ad personam – atakujących osoby lub ich cechy szczególne, jak wiek/zainteresowania/etc., bez związku z tematem dyskusji, a często przy użyciu słów wytrychów, w niektórych przypadkach troll posuwa się do wyzwisk i gróźb;
                      * skrajny stosunek do netykiety (wybrane zasady) lub ortografii – albo atakowanie wszystkich za najdrobniejsze „literówki” albo demonstracyjne łamanie zasad;
                      * skrajna megalomania i pogardliwy stosunek do innych osób – jest to bardzo charakterystyczna cecha trolli, która prowadzi prędzej czy później do ich wyobcowania, bo nawet osoby pierwotnie sympatyzujące z trollem lub odnoszące się doń neutralnie zrażają się do niego z powodu takich zachowań wobec nich;
                      * częste nazywanie innych trollami internetowymi;
                      * wprowadzanie zamieszania w stosunku do własnej osoby, przedstawianie siebie jako ofiary (np. moderatorów, współdyskuntantów etc.);
                      * częste zadawanie tych samych pytań, na które odpowiedź została już udzielona — celem trolla jest w tym przypadku zapętlenie dyskusji i wprowadzenie dodatkowego zamieszania;
                      * konfabulacja np. na temat swego wykształcenia, pracy, pozycji społecznej bądź doświadczeń życiowych – celem trolla jest tutaj nadanie większego znaczenia swoim wypowiedziom, jako pochodzącym od specjalisty, osoby która coś zna z autopsji etc.;
                      * próby utrudniania innym wypowiedzi w dyskusji poprzez środki techniczne dostępne w danym forum (np. w Usenecie może dochodzić do prób zmieniania lub usuwania wypowiedzi współdyskutantów, ponieważ protokół nie pozwala na sprawdzenie, czy post z żądaniem usunięcia innego posta pochodzi od autora usuwanego posta) — działania takie jednak są rzadkie, ponieważ zazwyczaj wiążą się z naruszeniem regulaminu danego forum i tym powodują zdecydowaną reakcję administratorów, więc troll często ich unika, żeby nie utracić dostępu do danego forum;
                      * za każdym razem rozpoczynanie wypowiedzi od tego samego zwrotu – powitania, często obraźliwego, prowokacyjnego;
                      * „ceremonialne” używanie filtrów (np. killfile'a) – troll uroczyście obwieszcza, że jego oponent ma znaleźć się w filtrze trolla, przy czym bardzo często i tak tego nie robi i dalej czyta wypowiedzi oponenta (czasem tylko próbuje udawać, że je filtruje);
                      * brak konsekwencji podczas prowadzenia dyskusji i zaprzeczanie własnym tezom i opiniom;
                      * regularne ogłaszanie swojego definitywnego odejścia z forum lub grupy dyskusyjnej i za każdym razem, po jakimś czasie, powracanie – troll tłumaczy się tutaj różnego rodzaju „obowiązkiem”, „otrzymaniem kilkuset maili zachęcających do powrotu” etc.;
                      * zmienianie własnych danych, które może polegać albo na drobnych zmianach tych danych (np. „Troll” może zmienić się w „Troola” lub „Trrola” etc.) albo na poważnych zmianach takich danych (np. „Troll” staje się „Uczestnikiem”) — celem trolla jest spowodowanie, aby inni uczestnicy forum nie mogli filtrować wypowiedzi trolla lub ich ignorować bez czytania;
                      * tworzenie „klonów” (np. „Troll” może także występować w tym samym okresie także jako „Uczestnik1” i „Uczestnik2”), których wypowiedzi składają się z wyrazów poparcia wypowiedzi trolla występującego pod własnymi danymi oraz ataków na oponentów tego trolla — troll w ten sposób próbuje wykazać, że nie jest izolowany i cieszy się poparciem na danym forum.
                      * prosta do zauważenia (i sztuczna) nieznajomość podstaw tematu danego forum (np. Na forum o zaletach systemów komputerowych, troll zapyta czym jest system komputerowy) często łączona z błędami pisowni i/lub wulgaryzmami.
                      pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie
                    • Gość: Opos Re: boże chroń nas od trolli IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 04.02.11, 22:14
                      Tak, kagan vel keller jest trollem. Próbował już swoich sił na wielu forach, skąd w wielu przypadkach został wypędzony. Najlepsza metoda na trolla to go ignorować, choć nie jest to łatwe. Pozdrawiam.
                      • kagan.blox Re: boże chroń nas od trolli 04.02.11, 22:16
                        Nie "wypedzony" a zabanowany, i nie na wielu, a tylko na jednym forum (doktorat-nauka-uczelnia). Jeden post "oposa" a tyle w nim klamstw...
                        • Gość: Opos krótka pamięć trolla IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 04.02.11, 22:54
                          Zam jeszcze co najmniej jedno forum - na przykład Niezależne Forum Akademickie. Mieli
                          tam kagana dość. I nic dziwnego. Pamięć krótka...
                          • kagan.blox Re: krótka pamięć trolla 04.02.11, 23:19
                            Na NFA nie chcial mnie tylko jeden dr Wieczorek, i to za to, ze zwrocilem mu uwage, ze jest to forum akademickie, a nie forum POpierania PiSu i braci Kaczynskich.
                            • Gość: Opos krótka pamięć trolla IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 04.02.11, 23:26
                              Nieprawda. Wielu użytkowników tego forum wypowiadało się o działalności kagana negatywnie i prosiło Admina Wieczorka o usunięcie. A więc jednak nie tylko jedno forum zbanowało kagana? Nie ma o czym dyskutować. Wiadomo kto tu kłamie.
                              • kagan.blox Re: krótka pamięć trolla 04.02.11, 23:35
                                Wielu to znaczy ile? I skad u was takie poparcie dla cenzury? I zaznaczam, ze na NFA nie jestem zabanowany, a tylko dr Wieczorek czesto zlosliwie usuwa me wpisy z NFA. No coz, on jest przeciez TROLLEM, usunietym z UJ za szczegolnie zlosliwa zlosliwosc w stosunku do swych studentow i wspolpracownikow...
                                I znow kolejne forum zaczyna sie zamieniac w szambo pelne chamskich atakow ad personam na Kagana.
                                • Gość: Opos krótka pamięć trolla IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 04.02.11, 23:49
                                  Ojej...biedaczek kagan. Widzisz drzazge w czyimś oku, a w swoim nie widzisz belki itd. itp. Kończę rozmowę bo nie ma z kim. Kogoś kto chciałby poznać prawdę odsyłam chociażby na stronę NFA. Tam jest opisana cała historia usunięcia kagana. Po prostu widać kłamstwo - tylko na JEDNYM forum kagana zbanowali? Chyba nie. Moje wypowiedzi nie są "chamskie", w odróżnieniu od niektórych innych.
                                  • kagan.blox Re: krótka pamięć trolla 04.02.11, 23:55
                                    Konkretnie gdzie jest ta historia? I czemu tu trollujesz, bo jak inaczej mozna nazwac twe proby oczerniania tych, ktorzy maja odwage otwarcie krytykowac patologie w polskiej nauce i w polskim szkolnictwie wyzszym? I czemu sie kryjesz pod kolejnym nickiem? Nie masz odwagi sie przyznac do swego nazwiska? A to czemu?
                                    lech.keller@gmail.com
                                    • Gość: Opos krótka pamięć trolla IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 04.02.11, 23:57
                                      Najlepszym lekarswem na trolla jest ignorowanie go.
                                      • kagan.blox Re: krótka pamięć trolla 05.02.11, 00:10
                                        Tyle, ze kto tu jest trollem?
                                        • kagan.blox Re: krótka pamięć trolla 05.02.11, 00:11
                                          Chcesz zamknac dyskusje, gdyz podaza ona nie tym torem, ktory ty uwazasz za jedynie sluszny?
                              • kontakt-gw Re: krótka pamięć trolla 06.02.11, 11:25
                                Wielu użytkowników tego forum wypowiadało się o działalności kagana
                                negatywnie i prosiło Admina Wieczorka o usunięcie.


                                Potwierdzam, ze byly to wnioski forumowiczow, ktorych Prezes NFA zbyt dlugo nie realizowal. Keller byc moze PiSu nie popiera, ale w rozpowszechnianiu nieprawdy, oszczerstw i atakow ad personam jest wiernym uczniem wszelkiej masci negatywnych spin doktorow
                                • kagan.blox Re: krótka pamięć trolla? 06.02.11, 13:28
                                  Konkrety prosze na temat mego rzekomego 'rozpowszechniania nieprawdy, oszczerstw i atakow ad personam'.
                                  Z NFA wylecialem zas z przyczyn 100% politycznych, a mainowicie za zwrocenie uwagi dra Wieczorka na to, aby nie publikowal on na NFA swej naiwnej, proPIsowkiej propagandy...
          • kagan.blox Re: Rektor do dymisji! 04.02.11, 11:57
            Należy więc zmienić system zarządzania uczelniami. Oprócz wspomnianej już przez 'agniecha75' zasady, iż uczelnią zarządzać powinien prezydent będący zawodowym menedżerem albo ekonomistą, to rektor wyższej uczelni publicznej (czyli osoba odpowiedzialna tamże za działalność naukową i dydaktyczną) powinien być powoływany i odwoływany przez radę powierniczą, w skład której poza prezydentem uczelni i jej najwybitniejszymi profesorami danej uczelni, wchodziliby także przedstawiciele ministerstwa właściwego dla szkolnictwa wyższego oraz przedstawiciele środowiska naukowego i gospodarczego danego regionu (w przypadku UWr - Dolnego Śląska).
            lech.keller@gmail.com
    • ksaweryl urzędowy optymizm 04.02.11, 01:28
      Typowy tekst w stylu "jest dobrze". Pisze Pan "Rozmawiajmy otwarcie, spotykajmy się, wymieniajmy poglądy, jak rozmawiamy od lat.". Świetnie, to znakomita recepta na obecną sytuację. Rozmawiajcie dalej jak od lat, niech Pana gabinet nadal będzie otwarty dla wszystkich. Ale chyba nie przekona Pan nikogo, że takie metody rozwiążą tą złą sytuację która jest. No chyba że, jak twierdzi Pan, wcale nie jest źle. Tylko że dżentelmeni nie dyskutują o faktach. Więc jeżeli twierdzi Pan że nie jest źle, to w zasadzie nie ma sensu siadać z Panem do rozmowy.

      Z poważaniem
      • Gość: ggg Re: urzędowy optymizm IP: *.e-wro.net.pl 04.02.11, 10:14
        Senat przyklepuje tylko kolejne wnioski o profesury. Wielka fasada, brak jakiejkolwiek dyskusji, wszystko dzieje się w zaciszu gabinetów, gry interesów, podchody. Jak dyskusja od lat?!
      • Gość: wacek Re: urzędowy optymizm IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.03.11, 08:02
        O tym do czego mogą doprowadzić rozmowy gabinetowe świadczy wątek na tym forum pt. Mobbing w Bibliotece Uniwersyteckiej. Jego żywot liczy się w lata a liczba postów przekroczyła 1000.
        • Gość: Bibliotekarz Re: urzędowy optymizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 19:49
          Polecam wszystkim bardzo ciekawe wydawnictwo, które więcej od tych gazetowych bzdur mówi o przyszłości Uniwersytetu i o wysokim standardach moralnych i intelektualnych naszych władz
          www.uni.wroc.pl/sites/default/files/spektrum/01_spectrum/index.html#/1/
          Każdy pracownik Uniwersytetu powinien to przeczytać.
    • mpruchni friendship, nie frendship 04.02.11, 09:38
      Gdzie korekta, Gazeto? Gdzie sekretarz, Rektorze?
      Hmmm... a może miło być niem.-ang. fremdship ;)
      • Gość: alek Re: friendship, nie frendship IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 04.02.11, 22:30
        Red. Sawka przedstawia wg mnie typ drapieżnego dziennikarza. Może chce zdobyć jakąś nagrodę dziennikarską? Bo ja wiem? Wygląda na to, że bez udokumentowanego pozwolenia przedrukował tekst Rektora ze stron U.Wr. I jeszcze w sposób agresywny zapewnia, że zrobił to jak najbardziej w świetle prawa. Najlepszą obroną jest atak...
        • Gość: Froopel Re: friendship, nie frendship IP: *.opera-mini.net 04.02.11, 23:03
          A mi wygląda na to, że rektor najpierw coś obiecał, a potem się wypiął. Może uznał, że nie będzie się poniżał i pisał do jakiejś gazety, albo z różnych przyczyn (np. politycznych) wygodniej mu było zamieścić odpowiedź na stronie uniwersytetu. Może chciał np. przenieść dyskusję z mediów w mury uniwersytetu, żeby mieć nad nią kontrolę? A co ze społeczeństwem? Je też olał? Wydaje mi się, że był nam wszystkim winien odpowiedź na bardzo poważne zarzuty Dybczyńskiego.

          Niech uniwerek dalej wojuje z "Wyborczą", a skończy tak, jak Akademia Medyczna. Albo jeszcze gorzej.
          • Gość: Froopel P.S. IP: *.opera-mini.net 04.02.11, 23:04
            PS. A tutaj szczegóły:

            wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,9058060,Rektor_uniwersytetu_nie_chce_do_gazety.html
            • Gość: Alek Re: P.S. IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 04.02.11, 23:15
              Dobry pomysł z dodaniem tego linku, dzięki :)
            • Gość: Alek Re: P.S. IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 00:54
              No i proszę - link do riposty/odpowiedzi redaktora Sawki znikł ze strony głównej...
              • kagan.blox Re: P.S. 05.02.11, 01:10
                C E N Z U R A... :-(
                • Gość: gugurugu Re: P.S. IP: *.finemedia.pl 05.02.11, 01:47
                  chyba autocenzura... może red. Sawka w końcu skonsultował się ze swoimi prawnikami i dowiedział się ze tym razem przesadził...
          • Gość: Alek Re: friendship, nie frendship IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 04.02.11, 23:14
            Nie panikujmy. Znam ludzi pracujących na Akademii Medycznej - tam naprawdę jest źle. Zastanawia mnie fakt, że nie można podyskutować pod tłumaczeniem/oskarżeniem redaktora Sawki - jako jedynym artykułem tutaj zamieszczonym. Jego prawo? A może celowe zachowanie? Pan dziennikarz Wysocki Tomasz był przynajmniej w miarę obiektywny, choć też wyciągał brudy uczelni wrocławskich.
            W redakcjach, zwłaszcza takich jak GW (mam też znajomych) też są ohydne układy. Niestety.
            Choć na Uniwersytecie nie powinno ich być.
    • easy.teraz Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersytecie 04.02.11, 11:09
      Jak będziecie chcieli wszystko załatwić na raz, to nic nie załatwicie. Może zacznijmy od dwóch najczęściej wymienianych spraw

      - premiowania tych pracowników którzy przynoszą splendor tej uczelni publikując wyniki swoich badań w znaczących czasopismach międzynarodowych
      - określenia jasnych zasad statutowych, które likwidują nepotyzm

      przecież do tego wystarczy jedno posiedzenie senatu!!!!!!

      • kagan.blox Posiedzenie senatu NIE wystarczy do reformy... 04.02.11, 11:27
        ...UWr. Trzeba by wymienić, praktycznie w 100%, skład owego senatu, czyli inaczej pozbyc sie z UWr profesury, która ma, jak obecny rektor, doktoraty i habilitacje jeszcze z okresu PRLu.
        Polscy profesorowie dowiedli przecież, iż nie potrafią optymalnie sterować nauką i uczelniami wyższymi, więc nie sposób dłużej pozostawić polską naukę oraz polskie uczelnie pod ich „światłym” kierownictwem, o czym świadczą choćby skandalicznie wręcz niskie miejsca, które zajmują najlepsze polskie uniwersytety w światowych rankingach. Przykładowo: w roku 2008 była to czwarta setka na 500 uwzględnionych szkół wyższych w Rankingu Szanghajskim (Academic Ranking of World Universities) czy też 159 pozycja Uniwersytetu Jagiellońskiego (na 160 przedstawionych w tym podsumowaniu) w rankingu opublikowanym przez Times Higher Education Supplement. Jak to napisał profesor Żylicz (w O reformie szkolnictwa wyższego):
        "Możemy krytykować rankingi i parametry, według których są (one) tworzone, ale nie możemy ich ignorować. Najzdolniejsza młodzież z całego świata przy wyborze uczelni kieruje się tymi rankingami, czy się nam to podoba czy (też) nie."
        lech.keller@gmail.com
        • kagan.blox Re: Posiedzenie senatu NIE wystarczy do reformy.. 04.02.11, 11:30
          Państwo polskie jest bowiem dziś, po ponad 20 latach nieudanych reform, w stanie rozkładu, a maksimum tego rozkładu osiągnęło najprawdopodobniej wtedy, gdy u steru władzy byli dwaj bracia Kaczyńscy, zresztą obaj z pseduo-doktoratami z socjalistycznego, PRLowskiego prawa. A tymczasem w Polsce nadal nie są uznawane doktoraty z czołowych uczelni Zachodu. Powoduje to marginalizację polskiej nauki: w skali krajowej, europejskiej i światowej, ze wszystkimi negatywnymi skutkami tego zjawiska. W tej sytuacji niecelowe wydaje się więc dalsze finansowanie polskiej nauki i polskich państwowych wyższych uczelni z budżetu państwa (czyli przez podatników), przed przeprowadzeniem w niej radykalnych reform. Ponadto, jak to zauważył prof. Żylicz (Thieme, J.K. 2009 cyt. według Macieja Żylicza O reformie szkolnictwa wyższego):
          <<Systemy edukacji wyższej w Europie są „przeregulowane prawnie”. Mówiąc o szkolnictwie wyższym w Europie, należy pamiętać, że w skali globalnej dominującą pozycję ma w tej chwili Ameryka Północna, i w coraz większym stopniu Azja. Europejskie szkolnictwo wyższe jest mało innowacyjne, przez co staje się coraz mniej efektywne i atrakcyjne.>>
          Powyższe słowa odnoszą się, niestety, szczególnie do Polski. Choć rzeczywiście nakłady na badania i rozwój (B+R czyli R&D) są w Polsce zdecydowanie niskie, to nie tu “leży pies pogrzebany”, gdyż środki te są dziś w Polsce po prostu marnowane przez obecny skorumpowany i nieefektywny system.
          lech.keller@gmail.com
          • kagan.blox Re: Posiedzenie senatu NIE wystarczy do reformy.. 04.02.11, 11:34
            Bardzo trudno jest też w obecnym systemie pozbyć się niewydajnego pracownika nauki i kiepskiego nauczyciela akademickiego. Tu także oczywiście niezbędna jest reforma. Można rozważyć różne propozycje, np. kontrakty terminowe. Tylko że wiąże się z tym kolejny problem. Jeśli wyrzuci się z pracy złego pracownika, to kto go zastąpi? Za drzwiami nie stoi dziś w Polsce (na ogół) kolejka świetnych kandydatów. To jest skutek jednego z problemów, który chciałbym tu zasygnalizować, czyli bardzo niskiej atrakcyjności kariery naukowej w dzisiejszej Polsce. Z drugiej strony możliwe jest jednak, ze chętni by się znaleźli. Uczelnia być może nie oferuje wysokiej płacy, ale oferuje a to spory prestiż i możliwość dorabiania, gdyż dyscyplina pracy pracownika nauki nie jest przecież nigdy tak ścisła, jak np. w banku. A złego pracownika naukowego można przecież zawsze zwolnić w racjonalnym i sprawiedliwym systemie - wystarczy np. negatywnie oceniać, w dłuższym czasie, jego (jej) postępy w badaniach naukowych (zakładając, iż owe postępy są obiektywnie żadne bądź też znikome).
            lech.keller@gmail.com
            lech.keller@gmail.com
            • easy.teraz Re: Posiedzenie senatu NIE wystarczy do reformy.. 04.02.11, 12:07
              Rewolucyjne zmiany są z oczywistych powodów niemożliwe. Uczelnie muszą pracować nieprzerwanie. Trzeba na początek wpisać zasady, które umożliwią trwałą pozytywną selekcję grona akademickiego rozłożoną w czasie w taki sposób, że nie zagrożą bytowi niezbyt wydajnej dzisiaj większości. Resztę sprawi demokratyczny systemy wyboru władz, który dzisiaj ty i ówdzie działa wstecz...
              • Gość: Kagan Re: Posiedzenie senatu NIE wystarczy do reformy.. IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 17:52
                Mafia profesorska, kontrolujac m. in. UWr, jako utworzona w wyniku negatywnej selekcji, nie dopusci do pozytywnej selekcji kadry naukowo-dydaktycznej, stad tez jedyna droga do reformy UWr i calego polskiego szkolnctwa wyzszego jest natychmiastowa i radykalna wymiana wladz uczelnianych. Na poczatek wystarczy wprowadzic zasade, ze osoby z (pierwszymi) doktoratami i habilitcjami sprzed roku 1990 nie moga pelnic zadnych funkcji we wladzach uczelni, chyba, iz owe doktoraty czy habilitacje zostaly uzyskane na czolowych uniwersytetach swiata (powiedzmy z pierwszej setki rankingow typu THES).
                lech.kelller@gmail.com
      • Gość: Dekalog Nie kradnij! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 16:13
        Już myślałem, ze rektor zachęca innych, aby blogowali na stronie UWr, a sam pisze do Wyborczej.
        Otóż nie! Panowie Redaktorzy, fee! Wy co w pierwszym szeregu idziecie na bój z nieprawościami w życiu akademickim, nagle ni z tego ni z owego, cichcem kopijucie tekst z netu i drukujecie jak własny? A te inne teksty po-dybczyńskie, to też były kradzione? To jest nowy pomysł na oszczędne robienie gazety?
        Bez powazania
        dekalog
        • Gość: uważny No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.opera-mini.net 04.02.11, 16:39
          I bardzo dobrze, bo rektor sam by tekstu do GW nie przysłał. Bo on: (1) gardzi mediami, (2) chciałby, żeby cała dyskusja nigdy nie wyszła poza mury uczelni, a przynajmniej w nie wróciła. Szkoda, że zapomina, że wszyscy podatnicy, jako łożący na utrzymanie polskich uczelni publicznych, w tym UWr, mają prawo znać komentarz rektora do opisanych w gazecie nieprawidłowości na uczelni, jak i mieć możliwość samemu ustosunkować się do niego.

          Rektor pisze w uzasadnieniu, że nie wysłał odpowiedzi do GW, bo chciał, żeby "odpowiedź dostępna była dla całego środowiska akademickiego i wszystkich mediów - na równych prawach". Dlaczego w takim razie nie przesłał tego tekstu do różnych mediów, tak jak to robią inni? Zresztą wcale nie musiał - skandal wybuchnął w GW i w zasadzie tylko do niej wystarczyło wysłać tekst. Odpowiedź jest prosta i jasna dla każdego, kto choć trochę zna stosunki na uczelni - patrz pkt (1) i (2).
          • Gość: Kagan Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 17:45
            Odkad to wystapienia funkcjonariuszy publicznych, a wiec oplacanych przez podatnikow, sa w demokratycznym panstwie (a za takie chce przeciez uchodzic RP) sa tajne badz poufne? Przeciez mowa jest tu o cywilnym uniwersytecie, a nie o wojsku!
            lech.keller@gmail.com
            • Gość: dekalog Kradzież to kradzież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 11:27
              Nie jest tajne, nie jest poufne, jest opublikowane w miejscu dostępnym dla wszystkich.
              Tyle tylko, że jak się robi przedruk, to należy wskazać przynajmniej źródło. Niestety u nas panuje kultura "wytnij-wklej" : zaczyna się od szkoły podstawowej i tak to potem leci... Ale żeby w GW? Taka wyczulona na prawa autorskie?
              Zrobiłem test wśród znajomych: wszyscy sugerując się formą jak dla artykułu, uznali, że rektor napisał ten tekst specjalnie dla GW. Do dziś na stronie stoi: żródło GW
              Drodzy redaktorzy, chciałbym przeczytać list rzecznika do redaktora, ale nie mogę, bo zasłaniają go nieusuwalne reklamy. Moglibyście je odsunąć?
              • kagan.blox Re: Kradzież to kradzież? 05.02.11, 11:30
                Przeciez podali autora, wiec o co ten caly halas? Przeciez naukowcy lubia byc cytowani, gdyz cytowanie podnosi ich 'wspolczynnik cytowalnosci' (tzw. parametr "h').
                • Gość: borsuk Re: Kradzież to kradzież? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 16:58
                  Dokładnie. Rektor powinien się cieszyć, ze trafiła mu się kolejna publikacja (na podstawie bazy BUWr wnioskuję, że jest z nimi cienko w ostatnich latach u rektora), a nie jeszcze pluje na rękę, która go karmi.
                  • Gość: kagan Re: Kradzież to kradzież? IP: *.dsl.telepac.pt 05.02.11, 18:03
                    Jak dobrze pojdzie, to ta jego 'niechciana' publikacja z Wyborczej dostanie sie do Google Scholar i PoP!
                    lech.keller@gmail.com
          • Gość: kalumpa Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.finemedia.pl 04.02.11, 19:29
            Ależ wysłał, odnośnik do tekstu dotarł do wszystkich mediów.
            • Gość: taka prawda Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.opera-mini.net 04.02.11, 19:39
              A ty skąd wiesz? Czy za nickiem "kalumpa" ukrywa się sam rektor?

              Jeśli wysłał, to w czym problem? Że nie podano źródła? Nie pierwszy i nie ostatni raz. Więc nie róbmy burzy w szklance wody, a na pewno ten fakt nie zasługuje na to, żeby o nim informować na stronie głównej UWr (która teraz bardziej przypomina stronę główną "Faktu" niż uniwersytetu).

              Wszyscy na tym skorzystali: i "Wyborcza", i czytelnicy, i sam rektor (bo ma kolejną publikację).
              • Gość: kalumpa Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.finemedia.pl 04.02.11, 19:53
                Mi tam rektor obojętny, nie lubię obłudy. A Sawka z GW po raz kolejny udając sprawiedliwego kłamie i kradnie. Tyle. Kiedyś może w końcu znajdzie się bat...
                gdyby nie wpis na stronie to myślałbym, że rektor faktycznie napisał dla wyborczej tekst, ośmieszając się jeszcze bardziej, bo przecież wyborcza "nie jest miejscem do dyskusji". Przynajmniej facet w tym jest spójny... A fakt faktem - wyborcza to złodzieje.
                • Gość: taka prawda Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.opera-mini.net 04.02.11, 20:00
                  A jak nazwać tych, to żyją na koszt podatników i tylko markują pracę? No, sam powiedz, kto tu więcej kradnie. Media są po to, żeby o takich patologiach informować społeczeństwo. Rektor najbardziej ośmiesza się nie tym, co pisze, ale wygłaszaniem poglądów, że "wyborcza nie jest miejscem do dyskusji". A jak nie chce się ośmieszać, niech pisze mądrze. Proste.
                  • Gość: kalumpa Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.finemedia.pl 04.02.11, 20:22
                    może jestem legalistą, może rektor się ośmiesza, może też podatki na naukę sa marnotrawione.
                    Wyborcza NA PEWNO ukradła tekst. Proste.
                    • Gość: kagan Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 20:27
                      Ukradla? Odkad to glos w dyskusji jest obięty copy right'em?
                      • Gość: kalumpa Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.finemedia.pl 04.02.11, 20:34
                        w chwili gdy autora nie pyta się o pozwolenie na publikację i nie podaje się źródła cytowanego tekstu. Elementarne podstawy prawa prasowego. Szkoda tylko, że Uniwerek nie będzie miał jaj żeby pozwać GW do sądu bo sprawa z marszu wygrana... Aż się dziwie, że Sawka dał się tak podejść. Pewnie gul mu piknął, ze rektor go zlał i wystawił teks na swojej stronie zamiast nabijać kabze Agorze.
                        • Gość: Kagan Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.dsl.telepac.pt 04.02.11, 20:49
                          Gryzie cie to, ze UWr znow sie skompromitowal publicznie? UWr to jest uczelnia utrzymywana za pieniadze podatnikow a wiec podatnicy maja pelne prawo wiedziec, co sie robi z ich pieniedzmi na UWr!
                          • Gość: KB Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 22:06
                            A no właśnie. Nie znam się na prawie prasowym, ale jedno wiem na pewno: jak ktoś czuje się poszkodowany, niech idzie do sądu. Póki nie będzie wyroku, proponowałbym wstrzymać się z oskarżeniami.

                            Jakoś dziwnie czuje, że rektor nie pójdzie do tego sądu. Dlaczego? Niech każdy sam sobie dopowie...
                            • Gość: KB Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 22:08
                              Aha, i jeszcze jedno. Z dwojga złego wolę, żeby gazety kradły czyjeś teksty, niż żeby uczelnie kradły pieniądze podatników.
                              • kagan.blox Re: No właśnie: kto tu kradnie? 04.02.11, 22:17
                                Ja tez wole, aby gazety kradły czyjeś teksty, niż żeby uczelnie kradły pieniądze podatników.
                                • Gość: kalumpa Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.finemedia.pl 05.02.11, 01:44
                                  a ja wole żeby nikt nic nie kradł, ani gazety, ani uczelnie. Kradzież nie może być usprawiedliwiana kradzieżą. Jedna i druga jest ohydna.
                                  • Gość: kaganini Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 02:23
                                    A co w sytuacji, gdy mniejszą kradzieżą walczy się przeciwko większej kradzieży?
                                    • Gość: zet Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.opera-mini.net 05.02.11, 02:41
                                      Cóz, jeden kłamie (obiecał dostarczyć do poniedzialku odpowiedź i nie dostarczył), drugi kradnie (nie dostał odpowiedzi, to wziął sobie z bloga)... Teraz niech idą do sądu, to obaj wyladują za kratkami i bedzie spokój.
                                      • Gość: Sunz Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.internetia.net.pl 05.02.11, 02:58
                                        Rzecz w tym, że Rektor jest specjalistą prawa prasowego i autorskiego. RN Sawka nie jest. Podanie źródła tekstu nie autoryzowanego to rzecz oczywista. Po co z tym polemizować, Panie Redaktorze?
                                  • kagan.blox Re: No właśnie: kto tu kradnie? 05.02.11, 11:34
                                    O jakiej kradziezy tu PiSzecie? Komu cokolwiek ubylo przez ta publikacje?
                            • kagan.blox Re: No właśnie: kto tu kradnie? 04.02.11, 22:18
                              Wiadomo, że nie pójdzie. Chyba wiec, co spotkało w sądzie Oskara Wilde...
              • Gość: bab Re: No właśnie: kto tu kradnie? IP: *.sip.mia.bellsouth.net 04.02.11, 22:33
                ...No to pasuje poniewaz uczelnie wciaz bardziej przypominaja burdele i seriale o rodzinnych dynastiach.
    • Gość: Anonimowy Anonim Odpowiedź dr. G. Rdzanka z ISM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 19:11
      Odpowiedź dr. Grzegorza Rdzanka, z-cy dyrektora ds. dydaktyki w Instytucie Studiów Międzynarodowych UWr: www.uni.wroc.pl/blog/grzegorz-rdzanek/doktor-kananga-i-mister-big-dwie-twarze-doktora-dybczyńskiego

      A w niej takie perełki:

      "Instytut Politologii znaczy jeszcze w świecie nauki tyle, ile Volvo w świecie motoryzacji."

      "Sprawą kluczową jest przyczyna tak wielkiej (uznając tezę dyrektora Dybczyńskiego) władzy książąt i ich dworów (w tej roli obsadzam dyrekcje) nad adiunktami, niesamodzielnymi pracownikami naukowo-dydaktycznymi. Nie wynika ona w moim przekonaniu z siły, wszechwładzy, bezwzględności tych pierwszych. To wielu adiunktów zachowują się tak, jak "chłopi pańszczyźniani". Nie czynią tego ze względu na stosowane wobec nich represje, czy prześladowania, które ich dotykają. Czynią tak wyłącznie na własne życzenie."

      "Nie bardzo rozumiem, jak wybitny politolog może oczekiwać, że uniwersytet - bądź, co bądź, część tkanki społecznej - różnić się będzie w swoich procesach, zjawiskach, typach ludzkich i ich zachowaniach od tego, co otacza nas w naszym pięknym kraju. Najgorszy minister obrony w historii trwa na stanowisku, nieudolny szef resortu infrastruktury otrzymuje kwiaty za zamieszanie w polskich kolejach państwowych, minister spraw zagranicznych zatrudnia córkę innego ministra. Panie doktorze, panie dyrektorze nie jesteśmy Szwecją, gdzie za użycie karty kredytowej do celów prywatnych minister musi podać się do dymisji. Nie bądźmy dziećmi, nie żyjemy w idealnym kraju. (...) Panie doktorze Dybczyński to, co Pan piętnuje jest dziś pośród rządzących czymś zupełnie normalnym, etycznym, chyba zatem warto brać z nich przykład."

      "Edukujemy, wychowujemy, socjalizujemy - czyli robimy to wszystko, czego wcześniej nie zrobiła rodzina, szkoła, kościół. Cud ogromnego skoku edukacyjnego młodych Polaków dokonał się dzięki nam, kadrze naukowo-dydaktycznej polskich uczelni, ba - naszym kosztem."
      • Gość: taka prawda Re: Odpowiedź dr. G. Rdzanka z ISM IP: *.opera-mini.net 04.02.11, 19:25
        "Instytut Politologii znaczy jeszcze w świecie nauki tyle, ile Volvo w świecie motoryzacji."

        Więc sprawdźmy: www.bu.uni.wroc.pl/publikacje/

        Od 2007 r. cały Instytut Politologii (87 pracowników) opublikował łącznie aż... 1 (słownie: jedną) publikację na Liście Filadelfijskiej.

        Cha, cha, cha, cha, cha, cha!!! Nie mogę...
    • Gość: zenobia Środowisko szkaluje dra Dybczyńskiego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 22:25
      Oto, w jaki sposób akademicki beton szkaluje teraz dra Dybczyńskiego na forum "Doktorat - nauka - uczelnia":

      forum.gazeta.pl/forum/w,87574,121758740,,Co_za_ulga_.html?v=2

      Zwracam uwagę, że nicki osób zabierających tam głos pojawiały się już i wciąż pojawiają się także w dyskusjach dotyczących kondycji uniwersytetu na forum "Wrocław" portalu gazeta.pl.
    • ju_22 Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt 19.03.16, 23:31
      > Pan Rektor sam wpadł w pułapkę Dybczyńskiego. Dybczas pisał przecież, że na
      > uniwerku wszyscy się głaszczą po ramieniu i mówią jak jest dobrze, a brudy piorą
      > na własnym podwórku. I co napisał nam Pan Rektor? Że jest dobrze, uniwersytet
      > się rozwija, a dyskusji nie powinno się podejmować na łamach gazety, tylko
      > powinno się ją prowadzić tak jak do tej pory. Czyli wcale.

      Minęło 5 lat, warto by te 5 lat podsumować aby wybrać rektora zdolnego do zreformowania Uniwersytetu Wrocławskiego. Nigdy więcej Bojarskiego.
      • zgagusia Re: Prof. Marek Bojarski: Rozmawiajmy o uniwersyt 27.03.16, 13:33
        Nowym rektorem został profesor Jezierski co mnie bardzo cieszy bo miałam przyjemność pracować w jego zespole i zaszczyt poznać go od najlepszej strony. Jest to bardzo inteligentny i mądry, przy tym wszechstronny człowiek, o szerokich horyzontach, pomimo że ścisłowiec to także humanista w najlepszym :) znaczeniu tego słowa, przy tym osoba niezwykle ciepła i serdeczna. Jeśli pod jego skrzydłami Uniwersytet nie rozkwitnie to już chyba nikt nie pomoże.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka