Dodaj do ulubionych

Rektor uniwersytetu nie chce do gazety

05.02.11, 11:05
panie Sawka, Pan jest hipokrytą. wskazuje się źródła drogi Panie i stara o pozwolenie na przedruk, inaczej to kradzież, tertium non datur.
Obserwuj wątek
    • scrooge20 I gdzie tu zezwolenie, hę? 05.02.11, 11:08
      Przecież z przytoczonej korespondencji wcale nie wynika, że dr Przygodzki prosił o publikację artykułu Rektora Marka Bojarskiego!
      Panie redaktorze, niech Pan raz jeszcze przeanalizuje tą korespondencję, bo dla mnie wcale nie jest tak oczywista Pańska wersja wydarzeń.
      Zwykły Student UWr
      • Gość: obajmajaracje Re: I gdzie tu zezwolenie, hę? IP: *.dynamic.chello.pl 05.02.11, 11:49
        No tak, problem na poziomie naszego Uniwersytetu.

        Wyslal czy nie wyslal swojego PUBLICZNEGO oswiadczenia do mediow czy nie.

        Nie dogadali sie dobrze i tyle, zdarza sie. Ale piane bic trzeba, zeby nie widac bylo brudow pod nią.
        • Gość: academicus Re: I gdzie tu zezwolenie, hę? IP: *.opera-mini.net 05.02.11, 15:14
          Dokładnie! Wygląda na to, że rektor nie potrafi się dogadać nawet ze swoim rzecznikiem, bo co innego mówi rzecznik, a co innego robi rektor. Później uczelnia robi zamieszanie, bo ktoś nie zrozumiał ich intencji. Ech, skąd ja to znam, jakbym była na swoim wydziale...
          • Gość: dekalog Re: I gdzie tu zezwolenie, hę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 15:41
            Szanowni forumowicze, trochę rozsądku. Tekst został najpierw opublikowany na blogu, a potem w GW? Tak. Miejscem pierwotnej publikacji jest zatem strona uniwerku, czy GW?
            Myślę, że to nie jest bardzo skomplikowane rozumowanie.
            Dodatkowo sam red. Sawka przyznaje, że tekst ściągnął z blogu.
            No to chyba trzeba było podać stronę Uniwersytetu jako źródło? A tym czasem na stronie GW stoi : źródło GW.
            I o czym tu gadać. Co tu kombinować.
            Sąd sądem, ale racja musi być po naszej stronie? Chyba tak to było w "Samych swoich". Miłego weekendu.
            • Gość: borsuk Re: I gdzie tu zezwolenie, hę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 16:26
              Myślę, że to nie jest bardzo skomplikowane rozumowanie.

              No właśnie jakbyś poznał okoliczności, to może nie wydawałoby ci się wszystko takie proste.
            • nietylkowroclaw Re: I gdzie tu zezwolenie, hę? 07.02.11, 09:46
              Sprawa jest prosta. Gazeta powinna opublikować informację o źródle przedruku. Nawet jeśli w pierwszej chwili nie uczyniono tego z powodu drobnego nieporozumienia, to w następstwie prośby rzecznika, taka informacja powinna się pod artykułem znaleźć.

              Inną sprawą jest, że gazeta wyświadczyła Uniwersytetowi przysługę, publikując list rektora, a nerwowa reakcja ze strony uczelni jest niepotrzebna. Bardziej produktywne byłoby zajęcie się pokierowaniem dyskusji do jakiegoś konstruktywnego resume (np. zapowiedź przeprowadzenia stosownych analiz, powołania zespołów roboczych, które przedstawiłyby projekty usprawnień na uczelni, etc. - jednym słowem udowodnienie i sprawne zakomunikowanie, że Uniwersytet potrafi uczyć się na własnych błędach. - Tak przynajmniej zareagowałaby na kryzys firma.)
      • Gość: JG Re: I gdzie tu zezwolenie, hę? IP: *.opera-mini.net 05.02.11, 19:51
        O, kolega scrooge20 (aka Zwykły Student UWr) czuje dobrze ducha Uczelni, wróżę mu tutaj dużą karierę. Redaktor Sawka padł ofiarą złudzenia , że chodzi tu o dyskusję o kondycji naszej Alma Mater, faktycznie raczej marnej. No i okazało się, że nie tylko Ojciec Dyrektor nie lubi Gazety Wyborczej. Sam sobie Redaktor winny. Ale czy w naszym grajdołku jest coś gorszego niż "kalanie własnego gniazda"? (albo, jak to subtelnie ujmuje moja przełożona: "srania we własne gnizdo"?). Trzeba przyznać, że list p. Rzecznika jest na swój sposób uroczy, nie ma to jak kurtuazja.
        • Gość: aleksis Re: I gdzie tu zezwolenie, hę? IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 19:54
          Załatwianie prywatnych porachunków, hę?
          • Gość: JG Re: I gdzie tu zezwolenie, hę? IP: *.opera-mini.net 05.02.11, 21:02
            @aleksis: to do mnie?
            • Gość: Aleksis I gdzie tu zezwolenie, hę? IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 21:08
              "O, kolega scrooge20 (aka Zwykły Student UWr) czuje dobrze ducha Uczelni, wróżę mu tutaj dużą karierę. "
              Co to dokładnie znaczy? I jakie ma znaczenie w dyskusji na temat zezwolenia na publikację w GW?
              • Gość: JG Re: I gdzie tu zezwolenie, hę? IP: *.opera-mini.net 05.02.11, 23:18
                @Aleksis:
                > "O, kolega scrooge 20 ..."
                > Co to dokładnie znaczy ? I jakie ma
                znaczenie w dyskusji na temat zezwolenia na
                > publikację w GW

                Nie jest łatwo powiedzieć co to znaczy, zwłaszcza dokładnie. Natomiast przygnębiające jest, że nasz młody (zapewne) kolega i inni skupili się na "dyskusji na temat zezwolenia na publikację w GW". Redaktor Sawka popełnił błąd nie podając źródła materiału, który jednak był głosem w dyskusji o naszej Alma Mater. Wytłumaczył dlaczego tak się stało i można by na tym poprzestać, bo to przecież dyskusja o Uniwersytecie i jego kondycji a nie zawiłościach prawnych związanych z dystrybucją głosu Jego Magnificencji, przypuszczam wydumanym. Chyba, że J.M. opatrzył swój blog jakąs szczwaną licencją, ale wówczas zrówna się w poziomie dyskursu ze swoim rzecznikiem. Tyle tytułem egzegezy mojego postu.
                • Gość: Aleksis Re: I gdzie tu zezwolenie, hę? IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 23:29
                  Ależ to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Jestem umysłem ścisłym z tendencjami do humanistycznego. Takie hybrydy też się trafiają. Więc teraz proszę o ścisłą, a nie wymijającą odpowiedź. Pozdrawiam.
    • matdokt Re: Rektor uniwersytetu nie chce do gazety 05.02.11, 14:23
      Zastanawiam, się czy pan Sawka rozumie co to jest prawo autorskie. W świecie nauki jeśli ktoś wysyła artykuł do czasopisma i artykuł zostaje przyjęty do druku, autor jest proszony przez wydawcę o transfer praw autorskich. Z powyższej wymiany listów nie wynika, aby ani Przygrodzki ani Bojarski zgodzili się na przedruk swojego teksu w gazecie.
      • Gość: krytix Re: Rektor uniwersytetu nie chce do gazety IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.02.11, 14:42
        Sawka za pomocą tuby GW zaciera swoje błędy. Wstyd i żenada.
      • Gość: zenobia Uwaga na trolla "matdoka"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 15:00
        Panie trollu, a ty znowu przylazłeś tutaj z forum "Doktorat - nauka - uczelnia", żeby siać zamęt? Oto, w jaki sposób akademicki beton (w tym niejaki "matdok") szkaluje teraz dra Dybczyńskiego na forum "Doktorat - nauka - uczelnia":

        forum.gazeta.pl/forum/w,87574,121758740,,Co_za_ulga_.html?v=2

        Zwracam uwagę, że nicki osób zabierających tam głos pojawiały się i wciąż pojawiają się także na forum "Wrocław" portalu gazeta.pl w dyskusjach dotyczących kondycji uniwersytetu.
        • Gość: academicus Re: Uwaga na trolla "matdoka"! IP: *.opera-mini.net 05.02.11, 15:11
          Jakby kolega matdok znał się choć trochę na prawie prasowym, wiedziałby że trochę innym przepisom podlegają artykuły naukowe, a trochę innym publikacje prasowe. więc proponuję najpierw zapoznać się z faktami, a dopiero później udzielać się.

          Z artykułu wynika, że panowie najwyraźniej nie zrozumieli się, ot co. Rektor też nie jest bez winy, skoro najpierw obiecuje tekst, a potem się wypina, przysyłając tylko link do tekstu na swoim blogu. Teraz robi wielką aferę, że przedrukowano ten tekst. Moim zdaniem komuś (rektorowi? uczelni?) bardzo zależy, żeby dyskusja zeszła z meritum, na mało kogo obchodzące duperele.
          • zetkaf Re: Uwaga na trolla "matdoka"! 05.02.11, 15:37
            > Teraz robi wielką aferę, że przedrukowano ten tekst.
            Robi afere o to, ze przedrukowano, czy jedynie o to, ze redachtorzyna nie raczyl podac zrodla?

            > Moim zdaniem komuś (rektorowi? uczelni?) bardzo zależy, żeby dy
            > skusja zeszła z meritum, na mało kogo obchodzące duperele.
            Jak widac, redachtorom w szczegolnosci zalezy na zejsciu z meritum dyskusji, bo juz dawno by umiescili sprostowanie, zamiast rozpetywac nowa wojne.
            • Gość: borsuk Re: Uwaga na trolla "matdoka"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 16:32
              No właśnie ja mam wrażenie, że to rektor nagle uniósł się "honorem" i rozpętuje wojnę (szkoda, że tego honoru zabrakło wcześniej). To on pierwszy zamieścił "bojowy" wpis w internecie pod adresem adwersarza.
              Dla mnie sprawa jest prosta: jak ktoś czuje się pokrzywdzony, niech idzie do sądu. Póki nie ma wyroku, jest zwykłe szkalowanie.
            • Gość: Adam Re: Uwaga na trolla "matdoka"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 19:57
              Zwykle na takich "duperelkach" - GW buduje swoje sensacje!!! Teraz chyba wpadli we własne sidła i uczciwie trzeba przyznać, że sama GW czasem nie przestrzega praw autorskich, więc czemu każdemu to zarzuca???
        • Gość: joannah Re: Uwaga na trolla "matdoka"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 15:28
          "Matdok" oczywiście broni swojego rektora bo sam pracuje na jednym z wydziałów UWr (Wydział Matematyki i Informatyki). Nawet wiem kto ukrywa się za tym nickiem.
      • Gość: tax Re: Rektor uniwersytetu nie chce do gazety IP: 172.28.252.* 05.02.11, 22:45
        Na stronie internetowej UWr są ”przeklejone” bezprawnie, bez zgody, bez podania źródła, teksty Dybczyńskiego i Marcinkowskiego, które ukazały się w Gazecie. Czy Uniwersytet pytał o zgodę???
        • Gość: truri Re: Rektor uniwersytetu nie chce do gazety IP: *.finemedia.pl 06.02.11, 20:14
          Pomyślałeś choć trochę co piszesz? Przecież to serwis blogowy, to są blogi prowadzone przez rzeczonych Dybczyńskiego i Marcinkowskiego... Chyba sami siebie o zgodę pytać nie musieli... ;)
          • Gość: no nie pomyślałeś Re: Rektor uniwersytetu nie chce do gazety IP: *.korbank.pl 08.02.11, 12:39
            One NIE są prowadzone przez nich :-D Nigdy ich NIE zakładali. Dotarło ?
    • capotreno Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w Gaz... 05.02.11, 15:11
      Już wcześniej pisałem na temat poziomu red. Sawki, który od pewnego czasu zdaje się postępować według zasady "ciemny lud to kupi" w - zdawałoby się - szanującej się gazecie. Powiem dziś ostrzej po przeczytaniu powyższego "artykułu": Panie Sawka, Pan jest żenujący.
      • Gość: PK Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 15:19
        gdyby nie pan Sawka, nawet być nie wiedział, ile pieniedzy uczelnie wyciągają bezproduktywnie z twojego portfela, bo nie miałbys pojęcia o patologiach na takim uniwerku czy akademii medycznej. całej dyskusji o kondycji uniwerku tez by nie bylo.
      • Gość: iks Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: 172.28.252.* 05.02.11, 15:45
        Po pierwsze artykuł Dybczasa ukazał się w Gazecie i jeśli rektor pisze, że to nie jest dobre miejsce na dyskusję o uczelni, to po co w ogóle zabiera głos. Mógł milczeć i zlać gazetę, ale tego nie zrobił.
        Po drugie, z korespondencji jasno wynika, że Gazeta zwracała się oficjalnie o głos w tej sprawie do Bojarskiego. Po trzecie uzyskała obietnicę, że go dostanie. Po czwarte: co publikacja wypocin rektora na stronie uczelni ma wspólnego z dotrzymaniem tej obietnicy. Po piąte, jeśli rzecznik prasowy rektora wysyła linka do jego tekstu, to sam bym to traktował, jako spełnienie wczesniejszej obietnicy. Zupełny brak wychowania panie rektorze Bojarski i panie rzeczniku. Nie ma tu mowy o kradzieży, bo ktoś tekst zamawiał, ktoś się zgodził, ktoś napisał i ktoś przysłał. Forma przysłania jest drugorzędna.
        Po szóste - przeczytałem obu artykuły rektorów. Styl, treść i wnioski tekstu Bojarskiego zdradzają jego długoletnie terminowanie na kursach partyjnych. W zasadzie przenosząc się 30 lat wstecz, byłby świetnym lektorem PZPR. Pacholskiemu, choć nie we wszystkim się z nim zgadzam, do pięt pod tym względem nie sięga.
        • Gość: borsuk Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 16:43
          Gość portalu: iks napisał(a):

          > Po piąte, jeśli rzecznik prasowy rektora wysyła link
          > a do jego tekstu, to sam bym to traktował, jako spełnienie wczesniejszej obietn
          > icy.

          Dokładnie. Gdyby rzecznik przysłał coś jeszcze oprócz linka, to można by mówić o celowym i świadomym działaniu na szkodę rektora. Jeśli rektor obiecuje publikację i parę dni po terminie przysyła tylko linka, każdy by odebrał jednoznacznie ten komunikat. W gazecie codziennej, jaką jest "Gazeta Wyborcza", nie ma czasu na wyczerpującą wymianę pism, żeby dowiedzieć się, "co rektor miał na mysli" i często upraszcza się procedury. Rektor, jako prawnik, doskonale o tym wie i teraz szuka dziury w całym.
          • Gość: krytix Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.02.11, 16:55
            Ja bym się spytał, czy wolno przedrukować w gazecie. To wbrew pozorom nie zajmuje wiele czasu. Można nawet zadzwonić do Pana Rzecznika i się o to zapytać. Trzeba było chcieć, a ekipa z GW widocznie nie chciała, poszła na łatwiznę.
            • Gość: kejligen Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: *.opera-mini.net 05.02.11, 17:06
              Ale to chyba rektor (czy też jego rzecznik) miesza? Najpierw obiecuje, że napisze artykuł, później przysyła linka, a na końcu jeszcze się wypiera, że to nie było dla "Gazety". Więc ja się pytam: gdzie w takim razie jest obiecany przez rektora artykuł dla "Gazety"? Co należy sądzić o takim rektorze?
              • zetkaf Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G 05.02.11, 17:20
                > Ale to chyba rektor (czy też jego rzecznik) miesza? Najpierw obiecuje, że napis
                > ze artykuł, później przysyła linka, a na końcu jeszcze się wypiera, że to nie b
                > yło dla "Gazety".
                Ale nie zakazuje publikacji. Jedyne o co prosi, to wymagane prawem prasowym podanie zrodla...

                > Więc ja się pytam: gdzie w takim razie jest obiecany przez
                > rektora artykuł dla "Gazety"?
                Co należy sądzić o takim rektorze?
                Takim, ktory domaga sie egzekwowania prawa autorskich? W swietle dyskusji o plagiatach na uczelni, nalezy go pochwalic ;)
                • Gość: kejligen Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: *.opera-mini.net 05.02.11, 17:59
                  Nie zrozumiałeś. Więc tłumaczę jeszcze raz: co należy sądzić o rektorze, który okłamuje innych (w tym opinię publiczną)? Gdzie jest obiecany przez rektora artykuł dla "Gazety"?
                  • Gość: krytix Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.02.11, 18:58
                    Nikt nie obiecywał żadnego artykułu dla gazety. Wczytaj się w treść. Obiecywano głos w dyskusji, ale nigdzie nie jest powiedziane, że głos ten będzie na łamach gazety. A jedyne, czego chce Rektor - jak już tu zresztą zostało wspomniane - to podane przez GW źródła cytowanego artykułu.
                    • Gość: Anna Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 19:14
                      Chyba nie zrozumiałeś artykułu. Z załączników wyraźnie wynika, że rektor do poniedziałku (ubiegłego) ustosunkuje się na łamach gazety do tekstu Dybczyńskiego. Mnie też bardzo interesuje, dlaczego tego nie zrobił.
          • zetkaf Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G 05.02.11, 17:18
            > W gazecie codziennej, jaką jest "Gazeta Wyborcza", nie ma czas
            > u na wyczerpującą wymianę pism, żeby dowiedzieć się, "co rektor miał na mysli"
            > i często upraszcza się procedury.
            Czestotliwosc wydawania gazety nie ma wplywu na wymagane przepisami procedury prawne, okreslone w prawie prasowym. Zwlaszcza, ze mowa zaledwie o dopisaniu jednej, wymaganej prawem linijki - o zrodle informacji.

            > Rektor, jako prawnik, doskonale o tym wie i teraz szuka dziury w całym.
            Nie, rektor, jako prawnik, domaga sie przestrzegania prawa.
            Redaktor, jako dziennikarz, powinien znac przepisy dotyczace podpisywania artykulow.
            A takze wymagan stawianych dziennikarzowi - np. w kwestii rzetelnosci swoich artykulow.
            • Gość: Wojtek Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 18:03
              Chyba nie czytałeś tego artykułu, albo go nie zrozumiałeś. Co mnie nie dziwi, sądząc po twoich innych wpisach na tym forum.
    • zetkaf a gdzie rzetelnosc dziennikarska??? 05.02.11, 15:34
      Ech, tytul rodem z faktow czy innego brukowca - albo i nizej.
      Przeciez niby szanujace sie wydawnictwo prasowe powinno znac prawo prasowe, a ewidentnie je zlamali. I jeszcze probuja zwalac wine na profesora, ktory jedynie domaga sie swoich praw.
      Moze ta redachtorzyna z GW napisze, gdzie rektor sugeruje, ze on nie chce do gazety? On wyraznie nie ma nic przeciwko samej publikacji, jedynie doprasza sie o podanie ze to nie GW pozyskala material, ale go skopiowala.
      Mam nadzieje, ze sprawa wyladuje w sadzie, i ze sedzia udzieli wysokoplatnego kursu z prawa prasowego. Przeciez tu wyraznie mowa o:
      - nielegalnym kopiowaniu tekstu (prawa autorskie),
      - klamanie majace na celu osmieszenie (tytul nowego tekstu - prawo cywilne),
      - brak rzetelnosci dziennikarskiej (tytul - prawo prasowe).
      A wystarczyloby, zamiast pisania duzego paszkwila, umiescic linijke tekstu w internecie, w wersji papierowej napisac male sprostowanie (mozna by sie nawet wykazac kultura, i napisac wieksze sprostowanie umieszczone w dobrze widocznym miejscu ;)
      no coz, redaktorowi Sawce zycze "awansu" na red. faktow ;)
      • Gość: Alek Re: a gdzie rzetelnosc dziennikarska??? IP: *.152.158.220.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 16:01
        GW kiedyś (nie wiem czy teraz też) miała pulę pieniędzy na opłacenie odszkodowań. Ryzyko wkalkulowane :)
        Pytanie tylko dlaczego dziennikarz Sawka jest tak stronniczy? I tak agresywny? Gra na emocjach czytelników. Premię chce dostać czy co?
        • zetkaf Re: a gdzie rzetelnosc dziennikarska??? 05.02.11, 17:23
          > GW kiedyś (nie wiem czy teraz też) miała pulę pieniędzy na opłacenie odszkodowa
          > ń. Ryzyko wkalkulowane :)
          Wiesz, w branzy automotive znany jest przypadek, gdy ktos wykalkulowal, ze taniej bedzie placic odszkodowania, niz przerobic samochod na bezpieczniejszy. Sad zmienil tylko jedna cyferke w tej kalkulacji - wartosc przyznanego odszkodowania ;)

          > Pytanie tylko dlaczego dziennikarz Sawka jest tak stronniczy? I tak agresywny?
          No wlasnie, zwlaszcza ze chodzi o DROBNA PIERDOLE - dopisanie zrodla artykulu, a nie usuniecie artykulu czy jego zmiane. Czy to w jakikolwiek zmienia tok dyskusji? A moze redaktor juz z gory ma wyznaczonych skazancow, i teraz na sile probuje wdrozyc "wyrok"? To juz chyba nawet pod prokurature podchodzi...
          • Gość: Wojtek Re: a gdzie rzetelnosc dziennikarska??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 18:04
            Nie czytałeś tego artykułu, albo go nie zrozumiałeś. Tylko po co tak się upierać przy własnej niewiedzy?
          • Gość: Alek bez winy? IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 19:00
            "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień" - przyszło mi na myśl.
            W GW też są układy. Kiedyś jeden wygryzał drugiego, to pewnie i teraz tak jest. Jak to w korporacji - wszystkie chwyty dozwolone.
            A co na to dziennikarz Sawka? Czy stwierdzi, że układów w GW brak? Niech zacznie od siebie i swojego podwórka.
            Pozdrawiam
            • Gość: Anna Re: bez winy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 19:15
              Jest tylko drobna różnica: GW nie jest utrzymywana z publicznych pieniędzy.
              • Gość: Alek Re: bez winy? IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 19:21
                U.Wr. też nie utrzymuje się TYLKO z publicznych pieniędzy. Nie wierzysz Anno rektorowi, który pisze, że prowadzone są wielomilionowe granty? To między innymi granty z przemysłem, które są finansowane z przemysłu właśnie. I są znaczącą podporą budżetu uczelni.
                • Gość: Wojtek Re: bez winy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 19:29
                  Co nie zmienia faktu, że jest instytucją publiczną i jako taka podlega innym przepisom niż przedsiębiorstwo prywatne. Szkoda, że zapominasz też, że większość tych grantów w polskich realiach też pochodzi z pieniędzy publicznych.
                  • Gość: Alek uogólnienia IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 19:35
                    Granty z przemysłem nie pochodzą z pieniędzy publicznych. I co to za uogólnienia? To już wszyscy myślą, że na uczelni pracują same nieroby? Pijące kawkę i odpuszczające sobie studentów, pracę, itd.? Tak nie jest. Oto do czego doprowadziły artykuły w GW.
                    • Gość: Wojtek Żadne uogólnienia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 20:02
                      Nie rozumiesz, co czytasz, albo wyczytujesz to, co chciałbyś przeczytać. Napisałem, że większość grantów w polskiej nauce jest finansowana przez państwo, a nie przez biznes. Czyli przez podatników. Artykuły w GW do niczego nie doprowadziły, one są skutkiem patologii, jakie od lat dręczą polską naukę. Zobacz sobie na wyniki sondy. Czy te ponad 2 tys. osób (90%), które wypowiedziało negatywne zdanie o uniwersytecie, dowiedziało się o patologiach dopiero z artykułów w GW?
                      • Gość: Alek Jednak uogólnienie IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 20:13
                        Myślę, że ludziom łatwo iść "za tłumem", znacznie gorzej jest myśleć samodzielnie i mieć niezależną opinię. Czy Ty przeczytałeś uważnie mój wpis? Chyba nie. Inaczej zrozumiałbyś, że w Uczelni pracują nie tylko obiboki.
                        Proszę bardzo - zamknijmy U.Wr. z tylechsetlenią tradycją. Skandal na Europę co najmniej. I nie chodzi o skandal. Lepiej zajmijmy się "Uniwersytetami", które powstały na przełomie wieków- Zielonogórski, Opolski, Rzeszowski, itp. A prywatne uczelnie? Już nie za pieniądze podatników? Toż to w większości żenada i oszukiwanie studentów. Dużo takich teoretycznych - humanistyka, ekonomia, zarządzanie (właśnie) - bo na to potrzeba dużo mniej pieniędzy niż na nauki praktyczne (labolatoria), z których może coś wyniknie dla gospodarki kraju.
                        • Gość: Wojtek Re: Jednak uogólnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 20:33
                          Gość portalu: Alek napisał(a):

                          > Myślę, że ludziom łatwo iść "za tłumem", znacznie gorzej jest myśleć samodzieln
                          > ie i mieć niezależną opinię.

                          Na jakiej podstawie wyciągasz wniosek, że idą "za tłumem" i nie myslą samodzielnie? Bo mają inną opinię niz ty?

                          > Inaczej zrozumiałbyś, że w Uczelni pracują nie tylko obiboki.

                          Czy ja napisałem, że pracują same obiboki?

                          > Lepiej zajmijmy się "Uniwersytetami", które
                          > powstały na przełomie wieków- Zielonogórski, Opolski, Rzeszowski, itp. A prywat
                          > ne uczelnie? Już nie za pieniądze podatników? Toż to w większości żenada i oszu
                          > kiwanie studentów. Dużo takich teoretycznych - humanistyka, ekonomia, zarządzan
                          > ie (właśnie) - bo na to potrzeba dużo mniej pieniędzy niż na nauki praktyczne (
                          > labolatoria), z których może coś wyniknie dla gospodarki kraju.

                          Zgadzam się, co nie zmienia faktu, że prywatne uczelnie z definicji są prywatne. Jak masz problem ze zrozumieniem tej oczywistości, to chyba trudno będzie nam się dogadać.
                          • Gość: Alek Jednak uogólnienie IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 20:43
                            No to najwyżej się nie dogadamy.
                            Z moich doświadczeń zawodowych wynika, że jak ktoś ma odrębną opinię od "tłumu" to zachodzi ostracyzm.
                            Czy Ty - nie "ty" - myslisz, że na prywatnych uczelniach można marnować pieniądze, ale już na państwowych nie?
                            Z państwowych uczelnianych wydziałów wychodzą absolwenci, którzy sobie na ogół radzą w życiu. Przynajmniej z wydziałów nie humanistycznych - o tych mam jakieś dane. A co z danymi o studentach uczelni prywatnych?
                            • Gość: Wojtek Re: Jednak uogólnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 21:19
                              Gość portalu: Alek napisał(a):

                              > Czy Ty - nie "ty" - myslisz, że na prywatnych uczelniach można marnować pieniąd
                              > ze, ale już na państwowych nie?

                              Po pierwsze: na prywatnych właściciel marnuje swoje pieniądze, a nie podatników. A po drugie: uczelniami prywatnymi rządzi wolny rynek i nie pompuje się tam pieniędzy bez względu na efektywność. Było to już pisane, szkoda, że nie zrozumiałeś tego.

                              > Z państwowych uczelnianych wydziałów wychodzą absolwenci, którzy sobie na ogół
                              > radzą w życiu. Przynajmniej z wydziałów nie humanistycznych - o tych mam jakieś
                              > dane. A co z danymi o studentach uczelni prywatnych?

                              Więc proszę o te dane porównujące dwa rodzaje uczelni i różne wydziały.
                              • Gość: Alek Jednak uogólnienie IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 21:29
                                Może Ty zdobędziesz dane o byłych studentach uczelni prywatnych? Ja się przyznaję, że ich nie posiadam.
                                A poza tym, uczelniami prywatnymi nie rządzi wolny rynek, tylko prywatne pieniądze rodziców, ewentualnie studentów. Rodzice czy studenci są mamieni reklamą. Zaraz powiesz, że ich wina, że się wrobili....
                                Jeśli chodzi o podatki - to proszę bardzo - zajmij się tym, żeby pieniądze podatników nie szły na nieudaczników na uczelniach prywatnych. Jeżeli już tak się tu wypowiadasz.
                                Wypominać błędy na forach to łatwa sprawa.
                                • Gość: Wojtek Re: Jednak uogólnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 22:58
                                  Gość portalu: Alek napisał(a):

                                  > Może Ty zdobędziesz dane o byłych studentach uczelni prywatnych? Ja się przyzna
                                  > ję, że ich nie posiadam.

                                  Ha, ha, ha! Przecież to ty porównujesz uczelnie państwowe i prywatne. Więc czekam na dane, które to potwierdzają.

                                  > A poza tym, uczelniami prywatnymi nie rządzi wolny rynek, tylko prywatne pienią
                                  > dze rodziców, ewentualnie studentów. Rodzice czy studenci są mamieni reklamą. Z
                                  > araz powiesz, że ich wina, że się wrobili....

                                  A prywatne pieniądze, reklama, to nie są elementy wolnego rynku? Ty wiesz w ogóle, co to jest wolny rynek?

                                  > Jeśli chodzi o podatki - to proszę bardzo - zajmij się tym, żeby pieniądze poda
                                  > tników nie szły na nieudaczników na uczelniach prywatnych. Jeżeli już tak się t
                                  > u wypowiadasz.

                                  Tym właśnie zajmują się media, które ty krytykujesz za to, że się zajmują. I bronisz uczelni państwowych, które przepuszczają pieniądze przez palce, mając gdzieś społeczeństwo, które łoży na ich utrzymanie.
                                  • Gość: Alek Jednak uogólnienie IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 06.02.11, 00:58
                                    Omało nie został przeze mnie przeoczony Twój post - zresztą agresywny. Nie zwalaj na mnie roboty, za którą Ty - nie "ty" - tez jesteś odpowiedzialny. To typowe w pracy prywatnej, która ma z zespołową tyle wspólnego co pieniądze. Są na szczęście jeszcze inne wartości. Nie zamierzam za kogoś "odwalać" roboty. Jak widzisz - działam też w sposób "prywatny".
                                    • Gość: Wojtek Re: Jednak uogólnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 01:48
                                      Czy ty jesteś zdrowy na umyśle? Stwierdziłeś, że absolwenci wydziałów niehumanistycznych uczelni publicznych dobrze sobie radzą w życiu i że masz na ten temat dane. Poprosiłem cię o te dane. To piszesz, że zwalam na ciebie "swoją" robotę. Jaką moją robotę??? Naucz się, że to ty masz udowadniać swoje wnioski, a nie inni. Z tego, co widzę, nie masz pojęcia ani o uczelniach, ani o wolnym rynku, ani o etyce w mediach, ani o pozostałych tematach, na które zabierasz głos. Mam wrażenie, że mam do czynienia z jakimś niedouczonym studenciakiem, który nie wie, o czym pisze, i na dodatek nie potrafi dyskutować. Dlatego kończę "dyskusję" z tobą, żałuję tylko, że straciłem na ciebie tyle czasu. EOT.
                                      • Gość: Alek Re: Jednak uogólnienie IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 06.02.11, 11:22
                                        I bardzo dobrze, że rozmowa skończona panie arogancki "byznesmenie". Bez pozdrowień.
                              • Gość: Alek błąd IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 21:31
                                tzn. uczelniach państwowych, nie uczelniach prywatnych. Sorry za błąd.
                        • Gość: kde44 Re: Jednak uogólnienie IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.11, 08:13
                          > Proszę bardzo - zamknijmy U.Wr. z tylechsetlenią tradycją. Skandal na Europę co
                          > najmniej. I nie chodzi o skandal. Lepiej zajmijmy się "Uniwersytetami", które
                          > powstały na przełomie wieków- Zielonogórski, Opolski, Rzeszowski, itp.

                          tradycja to za mało. Politologia UO jest lepsza niż na UWr. Na miejscu studentów prestiż i tradycję miałbym gdzieś. W tej chwili to o UWr można mówić jak o "uniwersytecie" a nie o małych uczelniach zbierających dobrych pracowników.
                          • Gość: Alek Re: Jednak uogólnienie IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 06.02.11, 11:19
                            Ale już mikrobiologia na UO powinna być chyba zamknięta, przynajmniej naukowo.
                            • Gość: kde44 Re: Jednak uogólnienie IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.11, 13:53
                              fakt, ale chemia i fizyka są świetne, tak samo psychologia, germanistyka. nie tylko tzw. nauki humanistyczne na UO trzymają się lepiej niż te same na UWr. Generalizacje odnośnie uniwersytetów z tradycją i tych nowych małych nie mają sensu. a już na pewno nie ma sensu spoglądanie z wyższością na te mniejsze jako "prowincjonalne", bo do prowincjonalności często mają one bardzo dużo dalej niż np. WNS UWr.
                              • lukgar.math Re: Jednak uogólnienie 06.02.11, 14:37
                                > fakt, ale chemia i fizyka są świetne, tak samo psychologia, germanistyka. nie t
                                > ylko tzw. nauki humanistyczne na UO trzymają się lepiej niż te same na UWr.

                                To chyba przesada. W ocenie parametrycznej Wydział Chemii UO uzyskał drugą kategorię, zaś Wydział Matematyki, Fizyki i Informatyki, skategoryzowany w grupie jednorodnej Fizyka i astronomia, uzyskał trzecią kategorię. Analogiczne wydziały UWr mają pierwszą kategorię. Oczywiście można się spierać, czy uszeregowanie jednostek pod względem liczby punktów uzyskanych w ocenie parametrycznej daje miarodajną oceną ich poziomu naukowego (ja myślę, że nie do końca), różnica pomiędzy WCh UO (97,68pkt), a WCh UWr (110,69pkt) nie jest wcale taka duża. Jednak, jeśli twierdzisz, że chemia i fizyka na UO trzymają się lepiej niż na UWr, co jest twierdzeniem dość szokującym, to należy podać jakieś dowody.

                                Jeśli chodzi o dydaktykę, to ogólny poziom studiów na chemii czy fizyce na UO jest niestety niski, bynajmniej nie z powodu kompetencji kadry. Wynika to ze spadku liczby studentów. Oblewając ich na egzaminach, nauczyciele akademiccy piłowaliby gałąź, na której sami siedzą. Mało studentów oznacza mało grup ćwiczeniowych, czyli mało godzin dydaktycznych, co wymusza redukcję zatrudnienia. Dlatego na wydziałach borykających się ze spadkiem liczby studentów pozwala się kończyć studia nawet tym najsłabszym, którzy nigdy nie powinni legitymować się stopniem magistra.
                                Wydziały tzw. renomowanych uczelni nie muszą się na razie zmagać z tym problemem i dlatego mogą sobie pozwolić na odsiew najsłabszych studentów i utrzymanie jakiegoś sensownego poziomu dydaktyki.
                                • kagan.blox Re: Jednak uogólnienie 06.02.11, 15:57
                                  To sa kategorie krajowe. W skali miedzynarodowej to UWr jest zas w najnizszej z mozliwych kategorii, a przypominam, ze nauka jest jednak jedna na calym swiecie...
              • Gość: Wojtek Re: bez winy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 19:22
                Dokładnie. Jak Zenek zakłada zakład wulkanizacyjny i zatrudnia kuzyna córki brata teściowej do układania papierków, to nie mam nic do tego. Najwyżej zbankrutuje. Ale nie życzę sobie, żeby takie same reguły panowały w instytucji nie dośc że utrzymawanej za moje podatki, to która na dodatek nie może zbankrutować (jak działa nieekonomicznie, to podwyższa się podatki).
    • arquette Sawka, masz autoryzację? nie, więc nie bredź 05.02.11, 16:54
      i co to za tytuł??? redaktor robiacy z regionalnej części opiniotwórczej gazety BRUKOWIEC SŁUZACY TOTALITARNEMU PR. poziom brukowca, artykuły jak dla czytelników brukowca, tytuł zamiast ,,przepraszamy Rektora za złamanie zasad praw autorskich" podejmujacy polemikę, na która tylko dresy się złapia, nie majace pojęcia o znaczeniu wyrazu ,,autoryzacja"
      1 szczegół różni GW regionalna od brukowca-te sprostowania umieszczają w przyjętej formie. Panie Sawka! moze ktos w Warszawie przeczyta po tym popisie grafomańskiej ignorancji kilka numerów GW dokładnie, i po kilku latach bedzie mozna przeczytać cos innego, niż artykuły antykizujące w stylu Gierka:) czego panu i czytelnikom gazety, serdecznie zyczę
      • arquette jak Reserved na koszulki ściągnął 05.02.11, 17:07
        sobie redaktor naczelny z bloga, zapominajac o zapytanie o zgodę...co za klasa...no tak, ale skoro gazeta potrafi piac (sponsorowane zachwyty) o wielkim artyscie, który robi wystawy nieswoimi obrazami (mimo, ze autorzy maja w wyniku nieudanego kombinatorstwa pociotka autora pełne prawa do własnosci obrazów....w ciagu dalszym:))) z zamalowanymi podpisami... to co tu mówić o ściaganiu z netu tekstów bez pozwolenia:)
        przeciez z odpowiedzi pełnomocnika wyraźnie wynika, ze przesłał stanowisko Rektora+ dla zaspokojenia ciekawosci redaktora, nie-do publikacji
      • zetkaf Re: Sawka, masz autoryzację? nie, więc nie bredź 05.02.11, 17:27
        a potrzebuje? przeciez to nie wywiad? Czy to sie raczej nie kwalifikuje pod jakies zapisy na temat tekstu juz wczesniej upublicznionego? Oczywiscie, w takim przypadku obowiazkowe jest podanie zrodla - czego wlasnie domaga sie przedstawiciel uczelni ;)

        > BRUKOWIEC SŁUZACY TOTALITARNEMU PR.
        To chyba jakas moda w GW, wczoraj inny oddzial GW dal rownie skandalizujacy, rownie klamliwy tytul...
        • arquette Re: Sawka, masz autoryzację? nie, więc nie bredź 05.02.11, 21:18
          ok, uzyłam błędnie,,autoryzacja" (a moze złosliwie)...w kazdym razie nie miał żadnej zgody na przedruk, co wynika z korespondencji. Rektor miał prawo żądać sprostowania.
          Co do nie dotrzymanych ibietnic, to jest taki jeden, który robi to notorycznie. ostatnio woził jakies kamienne tablice do Paryża(mieszanie Lwowa z Wrocławiem, a tego wszystkiego z Janem Kazimierzem wskazuje, ze z naukami humanistycznymi nie ma wiele ten pan wspólnego)...tymi tablicami udawadniał, jak to walczy o nowa jakosć srodowiska akademickiego...jednoczesnie jego Sawka ulubiony rozpływał się nad krytyka Uniewrsytetu :) przeciez to żałosne. kropka nad i: dzisiejsze tłumaczenie...i komentarze, jak to doi kieszenie państwowa uczelnia. a wszystko w tonie DZIADÓW PANIE SAWKA
          • Gość: Alek Re: Sawka, masz autoryzację? nie, więc nie bredź IP: *.183.179.194.dsl.dynamic.eranet.pl 05.02.11, 21:22
            Myślę, że w Twojej wypowiedzi jest dużo racji. Niestety.
    • japoni1 Sawka ty bezmyslny kacapie 05.02.11, 20:25
      Co za cwierc inteligent z tego sawki - ja tam nie widze zadnego zezwolenia na przedruk. Wypieprzyc na zbity pysk takiego pseudo redaktora
      • Gość: Helmut skocz panu majstrowi IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.11, 22:16
        japoni1
        Co za cwierc inteligent z tego sawki - ja tam nie widze zadnego zezwolenia na przedruk. Wypieprzyc na zbity pysk takiego pseudo redaktora


        Z ciebie to pelny ynteligent za cwierctuszy od tatula. Cham, to cham i niech tak zostanie. A Sawce, to ty mozesz frajerze skoczyc...... jak panu majstrowi!

        Wezekiem, wezykiem......
        • Gość: jponi Re: skocz panu majstrowi IP: *.41.202.89.sub.mbb.three.co.uk 05.02.11, 22:46
          A ty co, przydupas sawki?
          • Gość: Kleofas strzeliles w zyle, nie opisz IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.11, 22:49
            Autor: Gość: jponi

            A ty co, przydupas sawki?


            A ty co? Po strzale w zyle i spowiedzi ?
            • Gość: do japoni Re: strzeliles w zyle, nie opisz IP: 172.28.252.* 05.02.11, 23:44
              Wazeliniarzu rektora
              A to, to co jest: www.uni.wroc.pl/blog/andrzej-dybczy%C5%84ski/jestem-baronem-nie-chc%C4%99-d%C5%82u%C5%BCej-%C5%BCy%C4%87-w-%C5%9Bredniowieczu
              To zwykła kradzież - przeniesiony tekst z Gazety, nawet bez podania źródła
              A to:
              www.uni.wroc.pl/blog/jerzy-marcinkowski/dwa-uniwersytety-do-pana-doktora-dybczy%C5%84skiego
              Złodzieje z Uniwersytetu, kradną mając za rektora pseudoprawnika
              • witek7205 Re: strzeliles w zyle, nie opisz 06.02.11, 01:31
                Gość portalu: do japoni napisał(a):

                > To zwykła kradzież - przeniesiony tekst z Gazety, nawet bez podania źródła

                Zastanowileś się przez chwilę, kto go na tym blogu umieścił?

      • Gość: ja Re: Sawka ty bezmyslny kacapie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.11, 01:40
        To jest prywatna gazeta, a nie partyjna
    • sverir Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w Gaz... 06.02.11, 10:47
      Nie przepadam za polityką gazety.pl i red. Sawki, ale w tym przypadku to rektor ze swoim pełnomocnikiem palą głupa.
      Z wymiany korespondencji wynika dość wyraźnie, że redaktorowi nie chodzi o głos per se, ale o głos w dyskusji. Dyskusja ma miejsce na łamach gazety, a nie na blogu rektora. Czy w erze przedinternetowej pełnomocnik rektora napisałby list z informacją, że stanowisko rektora znajduje się w prywatnym pamiętniku? Czy rektor, gdy dyskusja toczy się np. na posiedzeniu Senatu, zabiera głos we własnym gabinecie? Czy redaktor powinien wyraźnie zaznaczyć, że jeżeli prosi o stanowisko rektora w publicznej dyskusji, to raczej nie chodzi mu o stanowisko do wiadomości własnej?
      Redaktor ma nauczkę na przyszłość. Następnym razem jeżeli pełnomocnik przyśle maila z jakimiś wyjaśnieniami, to bez wyraźnego zaznaczenia, że jest to sprostowanie (co z mocy prawa wymaga publikacji), redaktor powinien wyjaśnienia te zachować do wiadomości własnej. Nawiasem mówiąc tak właśnie postępuje pewien popularny polski brukowiec (i.e. odmawia publikacji sprostowań, które nie mają zachowanej odpowiedniej formy).
    • lukgar.math Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w Gaz... 06.02.11, 13:59
      Po przeczytaniu kilkudziesięciu komentarzy w tej dyskusji, muszę powiedzieć, że niektóre z nich mnie przerażają. Świadczą one o tym, że część Polaków ma problem albo z rozumieniem czytanego tekstu, albo z logicznym rozumowaniem.

      Rektor, na swoim blogu, sformułował wobec GW dwa zarzuty:
      1. GW nie podała źródła tekstu;
      2. GW sugeruje, że tekst został przygotowany specjalnie dla niej.

      Jakie są fakty:
      1. Rektor opublikował swój tekst na uniwersyteckim blogu;
      2. GW przedrukowała tekst, jako źródło podając: "Gazeta Wyborcza Wrocław".

      Pełnomocnik rektora nie przesłał Gazecie całego tekstu, a jedynie link do miejsca jego pierwotnej publikacji. Tak więc nie było żadnej wątpliwości co do źródła. Nie była nim bynajmniej GW. Źródło nie zostało podane i pierwszy zarzut jest w pełni uprawniony. Nie jest tu istotne czy ktoś coś komuś obiecał. Jedynym żądaniem sformułowanym w piśmie dr. Jacka Przygodzkiego jest podanie faktycznego źródła tekstu. Jest ono w pełni usprawiedliwione, podpis pod opublikowanym w GW przedrukiem jest bowiem zwyczajnym kłamstwem.

      Red. Sawka pisze:
      Po kilku dniach przysłał mi Pan informacje, że głos rektora jest pod wskazanym linkiem (załącznik 4). Uznałem, że to normalna kontynuacja naszej korespondencji, że jest to stanowisko JM Rektora, o które Go prosiłem. Nie miałem najmniejszego powodu by mniemać, że jest inaczej, bo nie dał mi Pan żadnego sygnału, że coś się zmieniło.

      Pan Sawka źle uznał. Tekst opublikowany w innym miejscu nie stanowi normalnej kontynuacji korespondencji. Wcześniejsza publikacja na blogu jest powodem, i to wcale nie najmniejszym, aby tak mniemać. Ponadto, odpowiedź red. Sawki, zwłaszcza jej pierwszy akapit, wydaje mi się co najmniej nietaktowna.

      Trochę inną sprawą jest drugi zarzut rektora. Istotnie, GW prosiła o komentarz do artykułu dr. Dybczyńskiego, a pełnomocnik rektora odpisał, iż rektor taki komentarz przygotuje. Swój tekst, zamiast przesłać go w formie listu do Gazety, rektor zamieścił jednak na blogu. Złamał tym samym ustalenia pomiędzy red. Sawką a swoim pełnomocnikiem. Publikując artykuł na swoim blogu, dał do zrozumienia, iż nie jest on przygotowany specjalnie dla jednego medium, a więc sugestia ze strony GW jest nieprawdziwa i zarzut jest zasadny. Jednakże Gazeta ma prawo do oburzenia, gdyż coś zostało ustalone, a następnie umowa została jednostronnie zignorowana. I na tym powinna się skupić dyskusja, na fakcie zignorowania umowy zawartej pomiędzy dr. Przygodzkim a red. Sawką. Tymczasem niektórzy komentatorzy próbują udowodnić, że rektor nie ma racji, a GW miała pełne prawo zrobić to, co zrobiła, czyli przedrukować uprzednio opublikowany tekst bez podania źródła.
      • Gość: dekalog Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 15:29
        Dzięki, bo już zacząłem się czuć dziwnie w tej krainie wrzasków i chwytów retorycznych, gdzie elementarne wnioskowanie jest kwitowane: "bo nie znasz kulis".
        A co mnie obchodzą kulisy? Wystarczy, to co widać na scenie. Tekst został skopiowany bez podania źródła, co mogło być przeoczeniem, ale hipotezie tej przeczy staranność, aby mu nadać publikacji formę sugerującą , że jest materiałem własnym i opatrzenie adnotacją "źródło GW".
        Na pismo rzecznika zamiast zareagować przeprosinami, red Sawka reaguje świętym oburzeniem. A oburzenie to spotęgował fakt, że dostał szansę, aby sam sprawę odkręcił, w słowach, jakie uzna dla siebie za najwygodniejsze. Ale on ten list publikuje i strzela sobie w stopę. Z pisma wynika, ze ono jest próbą uniknięcia kroków prawnych. Na forum niektórzy potraktowali to jako nieudolność. Błąd. Bo jeśli red. Sawka nie oprzytomnieje i sprawa trafi do sądu, to będzie to punkt dla rzecznika. Pieniactwo w sadach nie jest cenione. Cenione są próby zawarcia ugody :)
        • kagan.blox Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować! 06.02.11, 15:55
          O co tu chodzi? Przeciez to dodatkowa publikacja dla rektora! Bedzie miec wiekszy "h"!
          • Gość: dekalog Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 17:10
            Raczej należy spytać o co chodzi red. Sawce. Słowo przepraszam nie chce mu przejść przez klawiaturę? Bo chyba nie boi się konkurencji uczelnianego blogu :) ?
    • dr.zola Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w Gaz... 06.02.11, 15:11
      Gazeta nie podała źródła? No cóż, Pan Rektor powinien się cieszyć, gdyż sam źródła nie podał, obszernie cytując pierwszego sekretarza KC PZPR! To skandal i totalna kompromitacja Pana Rektora i PROFESORA PRAWA! Dlaczego nikt tego nie komentuje??? Fragmenty listu sekretarza opublikowane zostały w jednym z komentarzy pod "przemówieniem" prof. Bojarskiego, DOMAGAM SIĘ GŁOSU W TEJ SPRAWIE.
      • Gość: gugulander Re: Rektor uniwersytetu nie chciał dyskutować w G IP: *.finemedia.pl 06.02.11, 19:26
        "cytując sekretarza kc pzpr"? dałeś się na tą parafraze nabrać?
        ale baran :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka