Dodaj do ulubionych

problemy buduarowe

09.02.11, 23:19
Piszę "w nietypowej sprawie". W dość dziwnych okolicznościach, których nie chcę póki co ujawniać, poznałam bardzo przystojnego i inteligentnego mężczyznę. Spotykamy się od kilku dni - tzn. ja go odwiedzam. Czuję, że iskrzy między nami, ale boję się wykonać jakiś ruch - on chyba też. Nie wiem na ile mogę sobie pozwolić, a głupio mi się go zapytać czy porozmawiać o tym. Po prostu nie chcę mu zrobić przykrości, a nie wiem czy byłby w stanie robić ze mną coś więcej - wiecie o co chodzi?
Czy ktoś był w podobnej sytuacji i może mi coś doradzić?
Obserwuj wątek
    • liwiaaa Re: problemy buduarowe 09.02.11, 23:36
      Podobne problemy rozwiązywane są na łamach 'Bravo Girl'
      • liwiaaa Re: problemy buduarowe 09.02.11, 23:36
        więc może tam poszukaj odpowiedzi- będzie Ci łatwiej
        • ma1gda1lenka Re: problemy buduarowe 09.02.11, 23:38
          hm, nie czytuję Bravo Girl niestety... ale dziękuję za dobre chęci.
    • straznik.wroclawski . 10.02.11, 10:34
      Droga Magdalenko!
      Czytając o Twych rozterkach powróciłem wspomnieniami do tych wszystkich chwil, w których rodziła się we mnie nowa miłość. Doświadczenia te, które w zarysie postaram Ci się naświetlić, będą może nazbyt subiektywnymi, bo przecież inni mężczyźni mogą odczuwać zupełnie inaczej, ale może wyciągniesz coś dla siebie.
      Oto odstręczały mnie zawsze kobiety, które były zbyt nachalne, łatwe, które pchały się do łóżka nie bacząc na to, co sąsiedzi powiedzą o takim sposobie prowadzenia się.
      Ja mam charakter łowcy, zdobywcy, wobec tego to ja chcę wyszukiwać obiektu westchnień miłosnych, to ja chcę zdobywać, gonić króliczka, pokonywać jego opór słodkimi słówkami, drobnymi upominkami, spacerami w urokliwych zakątkach, wiosłowaniem po Odrze pośród szmeru nenufarów i napinaniem muskularnego ciała. Napięcie musi narastać stopniowo, by wreszcie, poprzez przypadkowe niby dotknięcie, ulecieć w niebyt w namiętnym pocałunku, zetknięciu się rozpalonych pożądaniem ciał.
      Tak to widzę ja, staromodny już trochę facet. Być może jednak zwyczaje, które drzewiej panowały, nie są normą dzisiaj, w czasach egzystowania młodzieńców zniewieściałych tak znacznie, że wymaga to przejęcia inicjatywy przez dziewczynę. Jeśli czujesz, że on chciałby, ale się boi, przejmij inicjatywę, bo robienie TEGO jest przecież pragnieniem każdego normalnego faceta.
      Pozdrawiam, Twój Przyjaciel, bo przecież nie Przyjaciółka.... ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka