Dodaj do ulubionych

"Solidarność" przeciwna ustawie o szkolnictwie ...

12.03.11, 20:33
"Podwyżek płac i gwarancji zatrudniania mianowanych nauczycieli akademickich chcą związkowcy z "Solidarności" ".
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Ta gwarancja zatrudnienia, czy to ma być zatrudnienie do emerytury, czy dożywotnie. A co z dziećmi, czy nie powinny dziedziczyć? ;))

Obserwuj wątek
    • kontakt-gw "Solidarność" korporacyjna pracownikow uczelni 12.03.11, 20:43
      Fizycy z UJ maja swoje "wielkie" zaslugi w torpedowaniu zmian na polskich uczelniach. Zaczelo sie od slynnego listu fizykow m.in. w obronie habilitacji.

      Jednym z jego inicjatorow byl prof. Malec. Cale lata Solidarnosc walczyla o zniesienie habilitacji (zwlaszcza w 2005 r.) - tym bardziej zadziwia fakt, ze prof. Malec, jako jej zwolennik i obronca, zostal nowym przewodniczacym Sekcji Nauki.

      Trudno powiedziec czyich interesow wlasciwie on broni? Na pewno nie spoleczenstwa polskiego i na pewno nie najliczniejszej grupy akademikow, tzn adiunktow.

      Akceptacja srodowiska adiunktow dla dzialanosci prof. Malca moze sie tylko kwalifikowac jako "ciemny lud to i tak kupi"!!!
      • Gość: zenobii Prawda w oczy kole... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.03.11, 21:27
        Żadna grupa zawodowa nie dostała tak w d*** jak naukowcy. Nasze zarobki straciły na wartości w ciągu ostatnich lat(2006-2010) dzięki brakowi waloryzacji o wskaźnik inflacji o około 16%, przy czym odpowiedzialność za to przerzucona została na władze uczelni ("samorządność" uczelni - przy obcinaniu dotacji dydaktycznej ponad miarę).
        ŻADEN NORMALNY CZŁOWIEK NIE BIERZE DRUGIEGO ETATU I NIE WYPRUWA SOBIE ŻYŁ, BY DOROBIĆ DO PENSJI RYZYKUJĄC ZWOLNIENIE ZE WZGLĘDU NA BRAK POSTĘPÓW W PRACY NAUKOWEJ. MINISTERSTWO ZAMIAST OGRANICZAĆ MOŻLIWOŚĆ ZATRUDNIENIA MOŻE PODNIEŚĆ PŁACE - TAK BY REALNIE ODPOWIADAŁY ZAPISOM USTAWOWYM. GWARANTUJĘ, IŻ WIĘKSZOŚĆ Z TYCH KTÓRZY CHCĄ RZECZYWIŚCIE PRACOWAĆ NAUKOWO MUSZĄC JEDNOCZEŚNIE UTRZYMYWAĆ RODZINY RZUCI W DIABŁY DRUGIE ETATY, CHAŁTURY ETC. I ZACZNIE FAKTYCZNIE SIĘ ROZWIJAĆ NAUKOWO.
        NALEŻY OBALIĆ MIT NAUKOWCA DZIWAKA KTÓRY NIE DBA O ZABEZPIECZENIE SWOJEJ PRZYSZŁOŚCI FINANSOWEJ, NIE MA RODZINY I ŻYJE NAUKĄ. WIĘKSZOŚĆ Z NAS TO ZWYKLI LUDZIE KTÓRZY Z NIEPOKOJEM MYŚLĄ O PRZYSZŁOŚCI I KOMBINUJĄ JAK POŁĄCZYĆ PRACĘ NAUKOWĄ KTÓRĄ LUBIĄ Z CHAŁTURZENIEM I ZARABIANIEM NA CHLEB W PRYWATNYCH SZKÓŁKACH.
        Uff
        a jutro zamiast na spacer to na 8 h do prywatnej szkółki by zarobić na wakacje...

        Zapis o jednej ocenie negatywnej to hucpa - bez względu czy dotyczyło by to mianowanych czy też wszystkich pracowników. Czasami jest tak, że w ciągu roku nie wyjdzie żadna publikacja - mimo złożenia kilku artykułów do druku (moja koleżanka z katedry tak miała).
        • zetkaf Re: Prawda w oczy kole... 12.03.11, 22:29
          > Żadna grupa zawodowa nie dostała tak w d*** jak naukowcy. Nasze zarobki stracił
          > y na wartości w ciągu ostatnich lat(2006-2010) dzięki brakowi waloryzacji o wsk
          > aźnik inflacji o około 16%, przy czym odpowiedzialność za to przerzucona został
          > a na władze uczelni ("samorządność" uczelni - przy obcinaniu dotacji dydaktyczn
          > ej ponad miarę).
          Kazdy zawsze powie "ponad miare". A co zrobily uczelnie, zeby pozyskac inne zrodla finansowania? Wynajem powierzchni reklamowych, wynajem nieuzywanych pomieszczen, szukanie zrodel oszczednosci, to w tej kwestii betka. A moze powiazania z przemyslem, prowadzenie badan, fundacje przyuczelniane?

          > ŻADEN NORMALNY CZŁOWIEK NIE BIERZE DRUGIEGO ETATU
          normalny czlowiek ma prawo sie zwolnic i poszukac sobie lepszej pracy, skoro jest taki wspanialy.


          Moze lepiej powiedz, jak przy gwarancji zatrudnienia walczyc z niewlasciwymi postawami pracownikow, od olewania obowiazkow sluzbowych (nie wmowisz mi, ze pracownicy akademiccy odbiegaja w tej kwestii od innych - a w kazdej innej branzy przeciez zdarzaja sie olewacze), po skrajne naruszenia kodeksu pracy (lamanie zasad BHP, plagiaty, pijanstwo).
          • Gość: zenobii Re: Prawda w oczy kole... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.03.11, 23:38
            primo czyli po pierwsze - pozyskanie środków zewnętrznych akurat w przypadku uczelni takich jak PWr czy UEWr jest faktem - projektów jest wiele ale "śmietankę" spija wąska grupa tzw. kierowników projektu plus uczelnia mająca nawet do 40% tzw. narzutu na dochody projektu(środki te nigdy nie trafiają do pracowników - idzie na infrastrukturę, koszty "ogólnouczelniane" etc.). Uczestnicząc w kilku projektach unijnych jako wykonawca zazwyczaj otrzymywałem po "ozusowaniu" i opodatkowaniu relatywnie o 10% więcej niż wynosi normalna stawka godzinowa (przy szkoleniach), oraz "0" z projektów wdrożeniowych - tu argument - "wlicza się to w dorobek". Nie wspomnę o papierologii, którą wykonywałem sam (na uczelniach prywatnych są działy "obsługujące" kwestie organizacyjne/niemerytoryczne).

            Co do gwarancji zatrudnienia - niestety trzeba było przeczytać ustawę by wiedzieć iż chodzi o tzw. ocenę okresową nauczyciela akademickiego, bo za kwestie dyscyplinarne/BHP o których piszesz pracownik uczelni może wylecieć ze skutkiem niemalże natychmiastowym.

            Gdybyś także rozejrzał się i posłuchał ludzi z uczelni to jasne byłoby, iż proces restrukturyzacji administracji, pozbywania się zbędnego majątku, oraz zwolnienia części kadry (także profesury na emeryturach pracującej na 1/2 etatu) już dawno został rozpoczęty i naprawdę jest realizowany. Sale dydaktyczne oraz obiekty sportowe są obłożone w zasadzie przez cały tydzień - jeżeli nie zajęciami uczelni to dodatkowymi projektami własnymi lub są wynajmowane - spróbuj się zapisać na basen na UWr czy AWF z puli miejsc ogólnie dostępnych - najwcześniej 6.00 a najpóźniej 22.00 początek zajęć.

            No ale mając tylko "medialny" obraz uczelni można sobie dywagować na ten temat...

            Co do rzucenia pracy - cóż czysta demagogia tu przemawia twoimi ustami.
            Napisałem, że prowadzenie badań naukowych sprawia mi przyjemność, przy czym nie są to badania "odtwórcze". Na razie odmówiłem kilku naprawdę intratnym propozycjom stałego zatrudnienia w mojej specjalizacji ale kto wie - jeżeli dalej tak będzie to czemu nie....
            Zawsze miałem na uwadze to, iż zapowiadana była reforma systemu szkolnictwa wyższego a co za tym idzie wzrost wynagrodzeń. Jeżeli poprawa nie nastąpi odejdę...a na moje miejsce przyjdą inni frajerzy...
            • zetkaf Re: Prawda w oczy kole... 13.03.11, 08:01
              > primo czyli po pierwsze - pozyskanie środków zewnętrznych akurat w przypadku uc
              > zelni takich jak PWr czy UEWr jest faktem - projektów jest wiele ale "śmietankę
              > " spija wąska grupa tzw. kierowników projektu plus uczelnia mająca nawet do 40%
              Czyli juz wiesz, czemu nie masz podwyzek? Nie panstwo jest tu winne, to wy sami. Ta "samorzadnosc" wlasnie.

              > w dorobek". Nie wspomnę o papierologii, którą wykonywałem sam
              Jesli w godzinach pracy, to co w tym zlego? Zaplacili za prace - zaplacili. A ze uczestniczyles ledwie w 5 projektach, a nie 10 to juz inna sprawa...
              Ale to jak widac nie wplywa na twoja wyplate, wiec na co narzekasz?

              > Co do gwarancji zatrudnienia - niestety trzeba było przeczytać ustawę by wiedzi
              > eć iż chodzi o tzw. ocenę okresową nauczyciela akademickiego
              ja czytam roszczenia, a nie ustawe, ktora chca zniesc zwiazkowcy. Bo jak wprowadza nowa, to co z tego, ze obecna pozwala na dyscyplinarke, jesli nie bedzie juz obowiazywac? Btw, to chyba dobrze, ze ocenia sie pracownika systematycznie, a nie ze zatrudniony i juz dozywotnio?

              > Sale dydaktyczne oraz obie
              > kty sportowe są obłożone w zasadzie przez cały tydzień
              no dobrze, masz racje, wina lezy nie po stronie niewykorzystania srodkow (chociaz reklam na uczelni nie widzialem), ale niewlasciwego dystrybuowania srodkow. A tego ustawa nie zalatwi. Wieksze srodki z budzetu pewnie tez nie, przy takim kumoterstwie kierownicy rozdziela wszystko miedzy siebie, a ty zobaczysz podwyzke o 1 gr.

              > Napisałem, że prowadzenie badań naukowych sprawia mi przyjemność, przy czym nie
              A przemysl nie prowadzi badan?

              > Na razie odmówiłem kilku naprawdę intratnym propozy
              > cjom stałego zatrudnienia w mojej specjalizacji ale kto wie - jeżeli dalej tak
              > będzie to czemu nie....
              No widzisz, czyli to twoj wybor, wolisz "fajna" prace niz "fajna" place. Wiec nie marudz, nikt za ciebie nie wybieral...

              > Zawsze miałem na uwadze to, iż zapowiadana była reforma systemu szkolnictwa wyż
              > szego a co za tym idzie wzrost wynagrodzeń. Jeżeli poprawa nie nastąpi odejdę..
              No wlasnie...
              • Gość: zenobii Re: Prawda w oczy kole... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 13.03.11, 08:34
                "uczestniczyłeś ledwie w 5 projektach a nie 10"
                do tego komentarz jeden może być - idź się lecz z trollowania...
                realizacja jednego grantu trwa u mnie na uczelni od roku do trzech lat i nie jest to pierdzenie w stołek tylko ciężka i długa praca, jeżeli nie masz pojęcia o czym piszesz i co komentujesz to weź się zastanów czy warto pisać i po co "siejesz" takie bzdury.
                a reszta twoich komentarzy to czysta demagogia...
                poszedłem nieść "kaganiec" oświaty...
                • zetkaf Re: Prawda w oczy kole... 13.03.11, 08:57
                  > realizacja jednego grantu trwa u mnie na uczelni od roku do trzech lat i nie je
                  > st to pierdzenie w stołek tylko ciężka i długa praca,
                  a czy ja mowie, ze to lekka praca? Co najwyzej rzucone obrazowo ilosci trzeba zmienic, zamiast 5 czy 10 projektow powinienem wpisac ze projekt zamiast przez 5 lat prowadzisz przez 10 - czy zmienia to cos w kwestii ZLEGO ROZPORZADZANIA FINANSAMI przez twoich przelozonych?

                  > a reszta twoich komentarzy to czysta demagogia...
                  czytaj: argumenty mu sie skonczyly i nie ma co napisac ;)

                  > poszedłem nieść "kaganiec" oświaty...
                  A ktos ci kazal? Sam chciales, i wiedziales, ze to sie wiaze z niska placa.
                  • trzy.14 Re: Prawda w oczy kole... 13.03.11, 19:53
                    Czytam te dyskusję i widzę, że to zetkaf ma rację.
                    Polskie uczelnie publiczne przypominają PRL-owski PSS Społem lub telewizję Szczepańskiego.
                    1) Zarządzanie poprzez Rady Pracownicze
                    2) Siła układów nieformalnych ("krewni i znajomi królika", uznaniowość awansów)
                    3) Postawy roszczeniowe (jestem wielkim naukowcem więc niech Rząd dba o moją pensję
                    4) Całkowite oderwanie od rzeczywistości
                    5) Uwłaszczenie na majątku publicznym
                    6) Ogólna degeneracja i degrengolada
    • padoq Dobry wybór 12.03.11, 21:16
      Akurat Wrocław-akademickie bagno jest najlepszym miejscem dla nierobów ze związków zawodowych
    • bombadilwlocie Duża część zapisów nowej ustawy to bubel 12.03.11, 22:57
      uchwalony szybko i byle jak. Wrzucenie do jednego worka przedstawicieli wszystkich nauk, czy pozostawienie interpretacji ważnych przepisów na poziomie rozporządzeń ministra to tylko niektóre z nich. Wpisy na forum, że jak się komuś nie podobają zarobki na uczelniach, to niech szuka pracy gdzie indziej to czysta demagogia. Gdyby wszystkim lekarzom nie podobały się ich zarobki to musielibyśmy sprowadzać szamanów z Ugandy. Poza tym nie znam drugiego zawodu, gdzie ustawowo zabrania się wykonywania w wolnych godzinach innej pracy nie przynoszącej szkody głównemu pracodawcy. Jeżeli pracuję sumiennie na jednym stanowisku i mam ochotę pracować po godzinach gdzie indziej, to nie rozumiem, dlaczego nie mogę tego robić. A co do pensji uczelnianych, to są one obecnie żenujące, w cywilizowanych krajach naukowcy zarabiają kilkanaście razy więcej. I wcale nie są merytorycznie lepsi. Absolwenci polskich uczelni z powodzeniem radzą sobie na zachodnim rynku pracy.
      • zetkaf Re: Duża część zapisów nowej ustawy to bubel 12.03.11, 23:12
        > agogia. Gdyby wszystkim lekarzom nie podobały się ich zarobki to musielibyśmy s
        > prowadzać szamanów z Ugandy.
        Wzbudziloby to oburzenie spoleczenstwa, i rzad musialby cos z tym zrobic ;)
        Zawsze uwazam, ze w wielu przypadkach najlepszym regulatorem jest rynek ;)

        > Poza tym nie znam drugiego zawodu, gdzie ustawowo
        > zabrania się wykonywania w wolnych godzinach innej pracy
        Hmm... inspektorzy PIPu? Policja? Owszem, dopuszcza sie furtke, ale generalnie, wymaga sie dodatkowych zgod na dodatkowa prace. Dodam, ze niektore firmy tez potrafia podobne zapisy zastosowac na nizszym poziomie, umowy o prace. Z kolei instruktorzy nauki jazdy maja zapis dotyczacy maksymalnej ilosci godzin pracy dziennie, chociaz fakt, nikt nie mowi, ze nie moze 2 godziny jako instruktor, a ponizej 6 kolejnych w innej firmie ;)

        > nie przynoszącej szkody głównemu pracodawcy.
        Zmeczenie? Wykonywanie obowiazkow z innej pracy w godzinach, kiedy pracujemy w pierwszej?

        > Jeżeli pracuję sumiennie na jednym stanowisku i mam ocho
        > tę pracować po godzinach gdzie indziej, to nie rozumiem, dlaczego nie mogę tego
        > robić.
        To troche racji trzeba ci przyznac.

        > I wcale nie są merytorycznie lepsi.
        Merytorycznie - ciezko ocenic. Gdy jednak spojrzec na efekty pracy, to chyba jednak na zachodzie maja liczniejsze osiagniecia naukowe, silniejsza wspolprace z gospodarka, itp.
        • machov Re: Duża część zapisów nowej ustawy to bubel 13.03.11, 10:50
          > I wcale nie są merytorycznie lepsi.
          Faktycznie, rozdrabniając się na jednostki ciężko ocenić natomiast każdy kto choć trochę popracował na uczelni na zachodzie wie że na pewno są skuteczniejsi, bardziej efektywni, czyli w moim przekonaniu też LEPSI.

          Panowie, nie wprowadzajcie ludzi w błąd, pracowałem na PWr, nie przypominam sobie, żeby któryś z moich kolegów narzekał, jeden z nich powiedział wprost "nigdy w przemyśle nie zarobie tyle co tu (czyt. na uczelni) przy podobnym nakładzie pracy".

          Z PWr przeszedłem do R&D, zarabiam nie wiele więcej, natomiast, co ważniejsze dla mnie, zrobiłem krok milowy w wiedzy, umiejętnościach i efektywności pracy. Padł też mit wyjątkowości polskiego naukowca, moim koledzy z zespołu mimo, że "tylko" mgr o lata świetlne przewyższają wiedzą, umiejętnościami, czy nawet dociekliwością kolegów z PWr.



      • Gość: dolnoślązak Re: Duża część zapisów nowej ustawy to bubel IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.11, 16:55
        bombadilwlocie napisał:

        > Poza tym nie znam drugiego zawodu, gdzie ustawowo
        > zabrania się wykonywania w wolnych godzinach innej pracy nie przynoszącej szkod
        > y głównemu pracodawcy.

        Właśnie: nie przynosząc szkody. Tak się jednak składa, że dodatkowe etaty naukowców przynoszą szkodę głównemu pracodawcy, mimo że sami naukowcy tego nie widzą. Cierpi na tym działalność naukowa, bo dla polskich naukowców czas pracy to tylko te kilka godzin dydaktyki w tygodniu. Olewanie pracy naukowej przez wieloetatowców jest niewywiązywaniem się ze swoich podstawowych obowiązków, a fakt, że pracownicy nie są za to rozliczani przez swoich zwierzchników (dziekanów, rektora) świadczy tylko, w jak złej kondycji moralnej jest całe polskie środowisko naukowe.
    • Gość: dolnoślązak Re: "Solidarność" przeciwna ustawie o szkolnictwi IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.11, 17:06
      Prawda jest taka, że całe to środowisko zrzeszone w "Solidarności" buntuje się dlatego, że coraz bardziej realne staje się zwalnianie "przeterminowanych" adiunktów (czyli tych, którzy przez kilkanaście, a nierzadko kilkadziesiąt lat nie zrobili habilitację). Jest to praktyczną konsekwencją nowego zapisu w ustawie, wg którego adiunkt nie może pracować na tym samym stanowisku więcej niż 8 lat. Taki zapis przyjął już senat, musi jeszcze zostać on zatwierdzony przez sejm. Ci ludzie każdą reformę storpedują, żeby tylko móc dalej pierdzieć w stołki i dostawać (wcale nie tak małą, jak twierdzą) kasę za nic. Jak te nieroby zaczną strajkować, należałoby ich wszystkich wypieprzyć na zbity pysk - na każde stanowisko jest przynajmniej kilku chętnych z doktoratami, młodych i zdolnych, wychowanych w zupełnie innej mentalności, którzy nie mogą dostać etatów, bo te nie dość, że są pozajmowane przez stare dziadki z doktoratami, to jeszcze spora część tych dziadków trzyma po kilka etatów na różnych uczelniach.
      • Gość: wrak Re: "Solidarność" przeciwna ustawie o szkolnictwi IP: *.opera-mini.net 14.03.11, 21:05
        Prawda jest taka ,że robienie habilitacji nie zawsze jest robieniem nauki, naturalnie żaden z laureatow nagrody Nobla poczawszy od Marii Sklodowskiej nie posiadał habilitacji. Oprócz tego mamy armię habilitowanych za poprawnośc polityczną w krajach RWPG a ostatnio z Rosji, Ukrainy, Slowacji,,jezeli sa tonauki scisłe,techniczne i przyrodnicze to ich cytowania w Scopus wynoszą najczęściej zero.
        • Gość: habilitowany Re: "Solidarność" przeciwna ustawie o szkolnictwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.11, 22:12
          Skąd wiesz o tym, że "jezeli sa tonauki scisłe,techniczne i przyrodnicze to ich cytowania w Scopus wynoszą najczęściej zero". Może sprawdzisz kilka osób z Uniwersytetu: z chemii, biotechnologii, matematyki, ... Zrób statystykę, a potem pisz "najczęściej". Lub się lecz.
          • Gość: taka prawda Re: "Solidarność" przeciwna ustawie o szkolnictwi IP: *.wroclaw.mm.pl 15.03.11, 01:40
            Kilka osób nie decyduje o średniej. A ta, jaka jest - każdy widzi. Wyjątki potwierdzają regułę, można by rzec. Właśnie robienie reguły z wyjątków świadczy, że nie masz pojęcia, co to takiego statystyka. Dużo bardziej miarodajnym miernikiem są różnego rodzaju rankingi i klasyfikacje, a w tych polska "nauka" zawsze wypada słabiutko.

            A co do tych noblistów bez habilitacji: gdybym ja znał jakiegoś współczesnego noblistę z Polski, to naprawdę ostatnią rzeczą, o którą bym się go pytał, jest to, czy ma habilitację. Usprawiedliwianie braku habilitacji u przeterminowanych przykładami noblistów jest tak głupie, że aż śmieszne, i tak śmieszne, że aż głupie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka