Dodaj do ulubionych

BEZSENNOŚĆ wiosenna II

IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 11.05.04, 16:22
Leszek Wójtowicz

Herbert

nic nie jest w stanie
stłumić pychy
i pazerności ludzi
którym wydaje się
że mają prawo
nieżywego poetę
jak sztandar
pokazywać na żywo w tv

zostawił po sobie biurko
i pełną popielniczkę
niedokończonych wierszy
Obserwuj wątek
    • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.04, 20:13
      Maria Pawlikowska Jasnorzewska

      "Wszystko zależy od ciebie"


      W twojej ręce jest świat. W twojej białej ręce.
      Gdy zechcesz będzie jasny, genialny, gorący,
      muzyczny, malarski, kwitnący ,szumiący...
      Nie będzie więcej zimy.
      Będzie primavera.
      Powiedz mu, niechaj żyje lub niechaj umiera.
      Powiedz.Powiedz prędzej.

    • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: 62.233.176.* 12.05.04, 01:02
      Stęsknionym kwiatów
      z dumą ofiarowałbym
      rozkosz dla oczu,
      zieleń spod śniegu
      wyrosłą w górskiej wiosce


      ... a pod chodnikami jest plaża ...
      • Gość: element edukacyjny Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.04, 02:04
        Rewolucja belgijska - w sposób unikatowy w dziejach - rozpoczęła się na
        przedstawieniu opery w Brukseli. Gdy w czasie wystawiania w dniu 25 VIII 1830
        opery Aubera "Niema z Portici" (osnutej na tle powstania w Neapolu przeciwko
        Hiszpanii w r. 1648) ze sceny padły słowa:

        "Cóż oznacza dla niewolnika niebezpieczeństwo,
        lepsza śmierć niż życie w łańcuchach.
        Precz z jarzmem, które nas dławi..."

        widownia odpowiedziała frenetycznymi oklaskami i patriotycznymi okrzykami; tłum
        rozentuzjazmowanych widzów wyszedł na ulicę, gdzie hasła rewolucji podchwyciła
        młodzież, a potem szersze masy.
        (20 XII 1830 konferencja zaakceptowała w zasadzie niepodległość Belgii.)
    • Gość: lednerg BEZSENNOŚĆ IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 12.05.04, 10:39

      Adam Nowak "KARDYNALNY BŁĄD"

      kardynalny błąd
      choćby nie wiem kto
      każdy musi zrobić
      byle jak i gdzie
      nie wiem nie mój pech
      każdy musi zrobić
      niepotrzebny błąd
      absurdalny błąd

      przez ten jeden błąd
      można stracić co
      jest bliskie człowiekowi
      choćby piękny dom
      może prawą dłoń
      to mnie nie obchodzi
      przez ten jeden błąd
      kardynalny błąd

      choć istnieje sąd
      że kolejny błąd
      uda się naprawić
      to przegrywa kto
      robi błędny krok
      no i nie ma sprawy
      musi istnieć błąd
      kardynalny błąd

      ten szczególny błąd
      to jest wszystko co
      człowiek może zrobić
      walić pięścią w nos
      rwać ostatni włos
      to mu nie zaszkodzi
      ten szczególny błąd
      kardynalny błąd

      zawsze mądry po
      człowiek trafia los
      głupich niepowodzeń
      przy czym co jest co
      nie wiem dobrze bo
      właśnie o to chodzi
      prawdziwy błąd
      kardynalny błąd

      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 12.05.04, 22:36
        moim sąsiadem jest anioł
        on strzeże ludzkich snów
        dlatego wraca późno do domu
        na schodach słyszę dyskretne kroki
        i szelest
        zwijanych skrzydeł
        on rano staje w moich drzwiach
        otwartych na oścież
        i mówi:
        twoje okno znowu
        świeciło długo w noc


        Halina Poświatowska

      • Gość: marsha BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 12.05.04, 22:38
        a jeszcze jeden wiersz na noc dobrą...

        *****************

        Jeremi Przybora

        Weltszmerc

        Roztopiło ci się słonko nagle w plusze,
        choć powinno obiektywnie wszystko grać.
        Transcendentny spokój kładzie się na duszę-
        coś dziwnego się zaczyna w tobie dziać.

        W innych krajach nazywają to "weltszmercem"
        i tabletki na to różne muszą brać.
        A Słowianin z duszą jasną, rzewnym sercem,
        musi na to wziąć i komuś w mordę dać.

        I dopieroż to okrutne są katusze,
        gdy dokoła taka pustka ,że psiamać!-
        tu się czuje:dać po mordzie komuś muszę,
        a tu nie ma -a tu nie ma komu dać.
        W mordę dać-
        w mordę dać.
        Nie ma komu w mordę dać.

        To nie musi wcale być antagonista-
        taki facet na uboczu może stać.
        Bezinteresowna chęć to jest i czysta-
        można nawet go przeprosić i mu dać.
        W mordę dać-
        w mordę dać.
        Przeprosiwszy, w mordę dać.
        • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 12.05.04, 23:09
          tylko dla dorosłych!!! :o) barrrdzo niegrzeczy motylko-pszczółek....
          [głośniki włącz!]

          www.relaz.pl/art-market/motylek.swf
          • pszczolowski Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II 12.05.04, 23:37
            marsha, dziekuje ... :D

            chyba nie myslisz , ze to ja ?
            nie mniej gdy ogladalam to po raz
            pierwszy pare tygodni temu
            to malo sie nie posikalam !
            bzzz serdeczne
            • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II 13.05.04, 00:48

              Gwiazda
              Leżała w błocie gwiazda
              pięcioramienna goła
              widocznie komuś spadła
              z ramienia albo z czoła
              ot ktoś się rozstał z gwiazdą
              nie zauważył tego
              tak jest z miłością każdą
              dotyczy to wszystkiego

              Spojrzałem w kosmos w górę
              i zobaczyłem w niebie dziurę
              tak cię ukarał Bóg
              za to żeś nieba sięgać mógł

              Myślałem o mym dziadku
              na tle chmurnego nieba
              o tym czy wszystkie drogi
              prowadzą tam gdzie trzeba
              podniosłem z błota gwiazdę
              a serce moje czuło
              że coś pięknego we mnie
              na zawsze się zepsuło

              Spojrzałem w kosmos w górę ...

              Dlaczego mi kłamaliście
              kosmiczni rozbójnicy
              niebo jest poszarpane
              i leży na ulicy
              znalazłem wczoraj gwiazdę
              brudną i lepką jak gleba
              chciałem ją niebu zwrócić
              lecz nie dosięgnę nieba

              Więc patrzę w kosmos w górę
              i nadal widzę w niebie dziurę
              to kara boska jest
              za zadufany ludzki gest

              Znalazłem wczoraj gwiazdę
              gasnącą gwiazdę

              /jaromir nohavica przekł. renata putzlacher/

              ... a pod chodnikami jest... plaża...
    • Gość: uhm Re: BEZSENSOWNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 14.05.04, 21:29
      _____________________________________
      ____________/\_______________________
      ___________/__\______________________
      __________/▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
      ▀▄▀▄▀▄▀▄▀▄▀▄▀▄▀▄▀▄▀▄▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
      ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓

      Jakaż fatalność, jaki los zjadliwy
      Mnie, bezbronnego, nieustannie wiedzie
      Na pole klęski? Jeśli wyjdę żywy,
      Cud będzie, jeśli zginę - szkoda będzie.
      (...)
      (F. Petrarca)

      hyhy

      • Gość: uhm Re: BEZSENSOWNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 14.05.04, 21:47

        ▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓▓
        ▓ Nie mam spokoju, choć wojować nie chcę,▀
        ▓ Lękam się, cieszę, marznę, to znów płon▀ę,
        ▓ Latam w obłokach, pełzam po zagonie,___▀
        ▓ Choć świat zagarniam, dłoń mam pustą pr▀zecie.

        ﴾▪▪▪﴿

        ρЄТгая©A
        • Gość: new order Re: BEZSENSOWNOŚĆ wiosenna II IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.04, 10:10
          Close Range

          I wanna scream, I wanna shout
          I wanna know what it's all about
          I've seen it before but not like this
          I saw your name, it was on the list

          By 4 O'Clock (It's gonna change)
          You were pretty high (It's gonna change)
          Right on the floor (It's gonna change)
          Looking at the sky (It's gonna change)
          I remember you (It's gonna change)
          When you were a kid (It's gonna change)
          It was pretty strange (It's gonna change)
          And things you did

          You've got to pull yourself together man
          You've got to get back on your feet again
          How can I ever make you understand
          You've got the world right in your hands

          No cold heart could turn away
          And not be moved by what I saw today
          There on the floor, thirty years or more
          He doesn't care, he just wants to score

          (...)
          Yet it only seems just like yesterday
          We used to run and hide
          Remember in the park where we used to play
          The grass looked ten foot high

          You've got to pull yourself together man
          You've got to get back on your feet again
          How can I ever make you understand
          You've got the world right in your hands


          www.onestepforward.ukhelp.com/pull_your_self_together.html
          • Gość: uhm Re: BEZSENSOWNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 15.05.04, 10:33
            www.acclaimstockphotography.com/_gallery/_SM/0001-0210-1822-3612_SM.jpg
    • Gość: ¿os acordáis? Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.os.kn.pl 15.05.04, 00:33
      Komu z głowy cieknie olej
      Bo ma wielką dziurę w głowie
      W której gnieżdżą się sobole?

      Kto jest górą, nie na dole
      Choć ma loty niesokole
      Oraz skrzydła-parasole?

      Kto nad bykiem krzyczy "Ole!"
      Kiedy jeszcze byk w stodole
      I zamiaru nie ma polec?

      Kto hoduje własne wole
      Pod przełykiem, nie w stodole
      A w tym wolu jodu sole?

      Kto potrafi bardziej woleć
      Od niedoli własną dolę
      Choćby nawet na cokole?

      ???
      • Gość: ϋһΣ Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 15.05.04, 08:04
        Muminki!
      • Gość: y otra vez Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.04, 09:47
        NA DROGACH I BEZDROŻACH
        Pewnego dnia zacząłeś iść
        I odtąd już przez resztę dni
        Przez cały czas wciąż byłeś tylko drogą

        Pewnego dnia zgubiłeś sen
        Szukałeś go, a czas twój biegł
        Znalazłeś dzień i oto idziesz dalej

        Pewnego dnia, przez cały świat
        Przez resztę dni, przez deszcz i wiatr
        Przez chłód i żar, po drogach i bezdrożach

        Pewnego dnia przestaniesz iść
        Ze wszystkich stron, ze wszystkich sił
        Lecz czym jest cel, gdy tak daleka droga?

        • Gość: detrásdemiventana Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.os.kn.pl 15.05.04, 17:47
          Deszcz wygłupia się za oknem
          Bowiem wszystko nieźle moknie
          Przede wszystkim te spojrzenia
          Całe w mokrych przeziębieniach
          Także ranne niespacery
          Schnące u kaloryferów
          Schnące u kaloryferów

          A następnie zmoknie również
          Wszystko to, co będzie później
          Wszystko to, co było wcześniej
          Zmokło także, całkiem nieźle
          Protestują więc w imieniu
          Płotów, ziemi i kamieni
          Płotów, ziemi i kamieni

          Niebo naokoło niskie
          Każdy przedmiot dziwnie śliski
          Szare ranki i wieczory
          Drzewa też zakatarzone
          Deszcz wygłupia się od rana
          Mokry z niego pewnie cwaniak
          Mokry z niego pewnie cwaniak

          Pada, pada bezustannie
          Gdybym wyszedł - także na mnie
          Gdybym wyszła - także na mnie
          Gdybym wyszedł - także na mnie
          Pada, pada bezustannie
          Gdybym wyszedł - także na mnie
          Gdybym wyszła - także na mnie
          • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 15.05.04, 22:31
            PIĘKNE SIOSTRY



            Nie pamieć nie jest jedna

            jej siostry są liczne i do siebie niepodobne

            wszystkie pracowite i nie znające odpoczynku

            Godny uznania jest porządek

            według którego najstarsze wciąż rosną

            a najmłodsze umierają nim nabiorą sił i ciała

            powołując do życia następne

            Bo nie natura rządzi rodziną pamięci

            i pamięć nie jest obrazem ani nawet odbiciem obrazu

            ale jakby osobnym formowaniem i osobną obecnością

            Na końcu dane nam jest wspominać już tylko poczatek

            i odległe wegetacje sprzed wygnania z raju.

            Julia Hartwig
            • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.04, 16:23
              ***

              Budowałem na piasku i zwaliło się.
              Budowałem na skale i zwaliło się.
              Teraz budując zacznę od dymu z komina

              l.staff
              • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.04, 22:08
                A. Świrszczyńska

                "Tanim kosztem"

                Chce się zakochać nieszczęśliwie
                w pięknym i okrutnym mężczyźnie,
                w dziesięciu pięknych i okrutnych mężczyznach.

                Szlochając nakręcać co dzień dziesięć numerów telefonów,
                pisać dziesięć listów,
                patrzeć na dziesięć fotografii.

                I w końcu
                z dziesięciu powodów
                popełnić tylko jedno
                samobójstwo.



                to dziwny wiersz...
                • Gość: b Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 17.05.04, 00:02
                  "Wiatr i róża"

                  W ogrodzie rosła róża. Zakochał się w niej wiatr.
                  Byli zupełnie różni, on - lekki i jasny, ona - nieruchoma i ciężka jak krew.
                  Przyszedł człowiek w drewnianych sabotach i grubymi rękami zerwał różę.
                  Wiatr skoczył za nim, ale tamten zatrzasnął przed nim drzwi.
                  - Obym skamieniał - zapłakał nieszczęśliwy.
                  - Mogłem obejść cały świat, mogłem nie wracać wiele lat, ale wiedziałem, że ona
                  zawsze czeka.
                  Wiatr rozumiał, że aby naprawdę cierpieć, trzeba być wiernym.

                  [Zbigniew Herbert]
                  • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 17.05.04, 02:23
                    nie dzwoń. nie płacz. nie błagaj. idź juz sobie. spadaj.

                    *********************************************************Bolesław Leśmian


                    "Romans"

                    Romans śpiewam,bo śpiewam!Bo jestem śpiewakiem!

                    Ona była żebraczką, a on był żebrakiem.


                    Pokochali się nagle na rogu ulicy

                    I nie było uboższej w mieście tajemnicy...


                    Nastała noc majowa, gwiaździście wesoła

                    Siedli - ramię z ramieniem- na stopniach kościoła.


                    Ona mu podawała z wyrazem skupienia

                    To usta do pieszczoty, to - chleb do gryzienia.


                    I tak śniąc przegryzali pod majowym niebem

                    Na przemian chleb - pieszczotą, a pieszczotę - chlebem.


                    I dwa głody sycili pod opieką wiosny:

                    Jeden głód-ten żebraczy, a drugi - miłosny.


                    Poeta, co ich widział, zgadł, jak żyć potrzeba?

                    Ma dwa głody, lecz brak mu - dziewczyny i chleba.

      • Gość: panna migotka Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.04, 23:09
        Tak! Muminki. I była tam jeszcze taka piosenka:

        Jak dobrze być poziomką
        Dojrzewać całe dnie
        Rumienić się wspaniale
        I kochać nawet deszcz
        Mieć liście i jagody
        I pić południa skwar
        Rozmawiać z chrabąszczami
        Być z lasem za pan brat
        Jak dobrze być poziomką
        Ten tylko o tym wie
        Kto tego sam spróbował
        I sam poziomką jest
    • Gość: lednerg Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 17.05.04, 14:14
      Adam NOWAK "POD NIEBEM PEŁNYM CUDÓW"

      pod niebem pełnym cudów
      nieruchomieję z nudów
      właśnie pod takim niebem
      wciąż nie wiem czego nie wiem

      światło z kolejnym świtem
      ciągle nazywam życiem
      które spokojnie toczy
      swą nieuchronność nocy

      ten błękit snów i pragnień
      niejeden z nas odnajdzie
      a niechby zaszedł za daleko
      pewnie zostanie tam
      ...

      pod cudnym niebem jeszcze
      każdy choć jedno miejsce
      być może ma i chwilę
      gdy godnie ją przeżyje

      bo nieba co w marzeniach
      spełnia się albo zmienia
      skłonni jesteśmy szukać
      do bram jego ciężkich pukać

      spójrz gwiazdy matowieją
      i niczym się nie mienią
      zwykliśmy je zaklinać
      i szczęście swoje mijać

      bo w niebie z którego dotąd
      nie wrócił nikt bo po co
      wieczna sączy się struga
      przyjemnej wiary w cuda


    • Gość: deine lakaien Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 16:38
      Walked through the sand, the sand, soft and white
      and felt the sun, the sun, warm and bright
      and saw the ocean, ocean blue
      and thoughts, thoughts, came
      thoughts of you...

      Down, down, down
      I'm feeling down
      Down, down, down
      I'm feeling down

      And felt the beat, the beat, strong and loud
      As I was dancing amidst the crowd
      and my surrounding seemed out of view
      And thoughts and thoughts came
      thoughts of you...

      Down, down, down
      I'm feeling down
      Down, down, down
      I'm feeling down

      See me, see me, down on my knees
      come back, come back, come back please
      I saw the world and found no reply
      Tell me, tell me, tell me why... ?

      Down, down, down...

      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 18.05.04, 00:10
        Whoa-oa-oa! I feel good, I knew that I would, now
        I feel good, I knew that I would, now
        So good, so good, I got you

        Whoa! I feel nice, like sugar and spice
        I feel nice, like sugar and spice
        So nice, so nice, I got you

        When I hold you in my arms
        I know that I can't do no wrong
        and when I hold you in my arms
        My love won't do you no harm

    • Gość: lednerg BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 19.05.04, 11:10
      Adam Nowak "PRZETRWAJĄ"

      marzenia przetrwają
      w pieśniach z gitarą
      na obcych planetach
      w nieznanych poetach
      marzenia podobne
      bezbronne i dobre
      do innych co płyną
      by nigdzie nie zginąć
      w tę noc
      której nie ma już
      noc której nie
      ma już
      noc której nie
      ma już
      noc
      ze światów poznanych
      do krain wspaniałych
      w czas nieszczęśliwy
      przeniosą szczęśliwe
      niech zawsze się stają
      a później znikają
      jak sen z moich powiek
      co przyśnił się tobie
      w tę noc
      której nie ma
      już

      marzenia przetrwają
      w pieśniach z gitarą
      na obcych planetach
      w nieznanych poetach
      marzenia podobne
      bezbronne i dobre
      jak sen z moich powiek
      co przyśnił się tobie
      ze światów poznanych
      do krain wspaniałych
      w czas nieszczęśliwy
      przeniosą szczęśliwe
      niech zawsze się stają
      a później znikają
      jak sen z moich powiek
      co przyśnił się tobie
      marzenia podobne
      bezbronne i dobre
      do innych co płyną
      by nigdzie nie zginąć


    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 19.05.04, 21:46
      Do serca przytul psa

      Zanim zdechnie w oceanie struty ropą śledź ostatni
      I ostatniej trawy źdźbło pokryje pył,
      Zanim w Leśniczówce Pranie gigantyczny motel stanie,
      Zanim ciszę leśna zmąci jazgot pił,
      Zanim zniknie pod betonem osiedlowych skwerków reszta,
      A w piwnicy odda ducha szara mysz,
      Zanim wszystko co zielone, co w pachnącej trawie mieszka
      Na podeszwach rozniesiemy wzdłuż i wszerz.

      Refren.:
      Do serca przytul psa,
      Weź na kolana kota,
      Weź lupę popatrz - pchła,
      Daj spokój, pchła to też istota.
      Za oknem zasadź bluszcz,
      Niech się gadzina wije,
      A kiedy ciemno już i wszyscy śpią,
      Matka śpi, ciotka śpi, wujek śpi
      Zapylaj georginie.

      Nim zatruje aerozol do cna życie morskim świnkom
      I przesłoni góry ciąg dymiących hałd,
      Nim słowiki i skowronki stracą głosy i umilkną
      W metalicznym ryku rozwydrzonych aut.
      Nim karmiona sztucznie krowa da zielone, chude mleko,
      Zanim wzruszysz się wąchając sztuczny kwiat.
      Zanim erzac naturalny w krew ci wejdzie tak daleko,
      Że polubisz plastykowy, śmieszny świat.
      • Gość: bielizna Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.04, 00:20
        Mały kwiat, żelazny ptak

        Z objęć kołdry wyrywam się
        Gubię w wannie resztki snu
        W górze gdzieś żelazny ptak
        W pełnym brzuchu niesie wiele ważnych spraw
        Mam w doniczce malutki kwiat
        Jego zapach jest leciutki niczym mgła
        Ten dzień na pewno spędzę z nim
        Ten dzień na pewno spędzę z nim

        Może chciałbyś dowiedzieć się
        Kto w nocy robi prąd
        Tęgi pan hen daleko stąd
        Kręci korbą używając tłustych rąk
        Filozofię na wiele lat
        Skrywa dla mnie w wątłych płatkach mały kwiat
        Ten dzień na pewno spędzę z nim
        Ten dzień na pewno spędzę z nim

        Słowa: J. Janiszewski
        • Gość: wilde Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.04, 01:03
          The artist is the creator of beautiful things.

          To reveal art and conceal the artist is art's aim.

          The critic is he who can translate into another manner or a new material his
          impression of beautiful things.

          The highest, as the lowest, form of criticism is a mode of autobiography.

          Those who find ugly meanings in beautiful things are corrupt without being
          charming. This is a fault.

          Those who find beautiful meanings in beautiful things are the cultivated. For
          these there is hope.

          They are the elect to whom beautiful things mean only beauty.

          There is no such thing as a moral or an immoral book. Books are well written, or
          badly written. That is all.

          The nineteenth century dislike of realism is the rage of Caliban seeing his own
          face in a glass.

          The nineteenth century dislike of romanticism is the rage of Caliban not seeing
          his own face in a glass.

          The moral life of man forms part of the subject-matter of the artist, but the
          morality of art consists in the perfect use of an imperfect medium. No artist
          desires to prove anything. Even things that are true can be proved.

          No artist has ethical sympathies. An ethical sympathy in an artist is an
          unpardonable mannerism of style.

          No artist is ever morbid. The artist can express everything.

          Thought and language are to the artist instruments of an art.

          Vice and virtue are to the artist materials for an art.

          From the point of view of form, the type of all the arts is the art of the
          musician. From the point of view of feeling, the actor's craft is the type.

          All art is at once surface and symbol.

          Those who go beneath the surface do so at their peril.

          Those who read the symbol do so at their peril.

          It is the spectator, and not life, that art really mirrors.

          Diversity of opinion about a work of art shows that the work is new, complex,
          and vital.

          When critics disagree, the artist is in accord with himself.

          We can forgive a man for making a useful thing as long as he does not admire it.
          The only excuse for making a useless thing is that one admires it intensely.

          All art is quite useless.
          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 20.05.04, 01:16
            znowu bez pracy i radości z przebudzenia...
            dno.
            czas na wyjazd z Polski?

            *******************


            Leszek Wójtowicz


            smutne miasto
            smutna noc
            dziewczyna z pieskiem wiatr
            i jeszcze zabłąkany anioł stróż
            nad pomarszczonym pijakiem
            co na przystanku śni
            o pełnych kieliszkach domu



            • Gość: metro Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 15:47
              Uciekali

              **********

              Tej nocy Anioł przyszedł do Józefa:
              "Zbudźcie dzieciątko co tak słodko śpi
              Judea dziś to niebezpieczna strefa
              I policzone małych chłopców dni."

              Namiestnik Herod ciągle drży w obawie,
              Że chociaż władzę dzierży jego dłoń
              I rzymski cesarz patrzy nań łaskawie
              To w rączkach dziecka może kryć się broń.

              Uciekali, uciekali, uciekali
              Na osiołku przez pustyni żar
              Jak najdalej, jak najdalej, jak najdalej
              Ukryć Dziecię, największy ich skarb.

              Ciężko ojczyznę wspominać w pustyni
              Mieliśmy jakoś zapewniony byt
              Choć czasem patrol mijał drzwi świątyni
              Zawsze się modlić mógł pobożny Żyd.

              Lecz może trzeba szlakiem iść wygnania
              Tak jak przodkowie nasi kiedyś szli
              Może nie tu jest Ziemia Obiecana
              Może gdzie indziej będzie rósł nasz Syn.

              Uciekali, uciekali, uciekali
              Na osiołku przez pustyni żar
              Jak najdalej, jak najdalej, jak najdalej
              Ukryć Dziecię, największy ich skarb.

              Jeszcze nie wiemy co nam przeznaczone
              Lecz choć przeczucia czasem dręczą złe
              Ojciec Niebieski weźmie nas w obronę
              I znowu Anioł zjawi się we śnie.

              Piasek przysypał szlaki do Betlejem
              Zabłądzić łatwo, trudny każdy krok
              Tak mało mamy, tylko tę nadzieję
              Która rozjaśnia nam codzienny mrok.

              Uciekali, uciekali, uciekali
              Na osiołku przez pustyni żar
              Jak najdalej, jak najdalej, jak najdalej
              Ukryć Dziecię, największy ich skarb.

              • Gość: uһm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 22.05.04, 19:11
                Rattle Big Black Bones
                in the Danger zone
                there's a rumblin' groan
                down below
                there's a big dark town
                it's a place I've found
                there's a world going on
                UNDERGROUND
                they're alive, they're awake
                while the rest of the world is asleep
                below the mine shaft roads
                it will all unfold
                there's a world going on
                UNDERGROUND
                all the roots hang down
                swing from town to town
                they are marching around
                down under your boots
                all the trucks unload
                beyond the gopher holes
                there's a world going on
                UNDERGROUND

                (T. Waits)
    • Gość: lednerg Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 21.05.04, 11:41
      Adam NOWAK "A POZA TYM"

      proszę nie budź mnie
      ja naprawdę jestem

      w każdym słowie
      jeśli tylko chcesz je słyszeć
      jeśli musisz o nich myśleć
      jeśli musisz je pamiętać
      jeśli możesz je zapomnieć
      i naprawdę jestem

      wierzę w cud

      a poza tym
      co ja wiem o życiu
      tylko tyle ile muszę wiedzieć
      a poza tym
      kocham przecież muszę przeżyć
      wierzę w to co muszę wierzyć
      i naprawdę jestem

      wierzę w cud

      może wystarczy
      a może nie
      tego co wiemy
      a czego nie

      jeszcze nie wiemy
      niczego więc
      dlaczego tego
      nie można wiedzieć

      może wystarczy
      a może nie
      tego co mamy
      a czego nie
      jeszcze nie mamy
      niczego więc
      dlaczego tego
      nie można mieć

      może wystarczy
      a może nie
      tego co chcemy
      a czego nie
      jeszcze nie chcemy
      niczego więc
      dlaczego tego
      nie można chcieć

      wierzę w cud

    • lednerg Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II 21.05.04, 12:09
      spróbuję tym razem coś innego .........

      Trzy przyjaciółki , mężatki wracja w nocy z imprezy.
      Totalnie pod humorem.
      Zachciało im się siusiu, ale nie wiedzą co robić, za bardzo nie ma gdzie -
      ruch na ulicy, jacyś ludzie....
      Idą dalej - patrzą .... - cmentarz.
      Przeskoczyły przez płotek i robią co trzeba.
      Nagle..... słychać jakieś trzaski, pohukiwania w ciemności.....
      Przerażone uciekają z krzykiem.
      Następnego dnia spotykają sie ich mężowie.
      Jeden mówi: słuchajcie moja żona mnie zdradza! Wczoraj , nie dość,że
      przyszła kompletnie nawalona, to do tego rajstory podarte, majtki w
      kolanach......
      Drugi: słuchjacie, moja chyba też, ale ona w ogóle nie miała majtek.....
      Trzeci: Wy to przynajmniej macie tylko podejrzenia, a ja to mam dowód:
      przyszła pijana, bez rajstop, bez majtek za to z szarfą na tyłku :"Nigdy Cie
      nie zapomnimy.Koledzy z Bydgoszczy".

      ;-)
    • Gość: Air-VirginSuicides Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 20:40
      I'm a high school lover, and you're my favorite flavor.
      Love is all, all my soul.
      You're my playground love.
      Yet my hands are shaking.
      I feel my body leaning.
      Time's no matter, I'm on fire
      On the playground love.
      You're the piece of gold,
      That flushes all my soul.
      Extra time, on the ground.
      You're my playground love.
      Anytime, anywhere,
      You're my playground love.


      * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
      przypadkiem film pojawil sie na ekranie ;)

    • Gość: uhm Dzieńdobry IP: *.media4.pl 22.05.04, 10:10
      Dzieńdobry ! nie śmiem budzić, o wdzięczny widoku !
      Jej duch na poły w rajskie wzleciał okolice,
      Na poły został boskie ożywiając lice,
      Jak słońce na pół w niebie, pół w srebrnym obłoku.

      Dzieńdobry! już westchnęła, błysnął promyk w oku,
      Dzieńdobry ! już obraża światłość twe źrenice,
      Nąprzykrzają się ustom muchy swawolnice,
      Dzieńdobry ! słońce w oknach, ja przy twoim boku.

      Niosłem słodszy dzieńdobry, lecz twe senne wdzięki
      Odebrały mi śmiałość; niech się wprzódy dowiem:
      Z łaskawym wstajesz sercem? z orzeźwionym zdrowiem?

      Dzieńdobry ! nie pozwalasz ucałować ręki?
      Każesz odejść, odchodzę: oto masz sukienki,
      Ubierz się i wyjdź prędko - dzieńdobry ci powiem.


      • Gość: uһm Re: IP: *.media4.pl 23.05.04, 01:36
        Jeden z zespolow wzbudzajacych zachwyt red. Rafala Ksiezyka - This Heat -
        popelnil taka oto jazgotliwa i wariactwem podszyta piosenke, ktora polecam z
        calego serca ("Niewspolmiernosc stanow wewnetrznych i materialu faktycznego
        dlawila niby MĄTWA wpita od środka w najistotniejszy, zyciodajny bebech - moze
        bylo to serce"):


        SLEEP

        sleep, sleep, sleep, go to sleep
        sleep, go to sleep
        you are now in a deep sleep
        in store promises
        endless possibilities
        a life of ease
        a life cocooned in a routine of food
        stimulus and response
        softness is a thing called comfort
        doesn't cost much to keep in touch
        we never forget you have a choice
        possibilities in store
        a taste of paradise
        success on a plate for you
        endless promises
        sleep, sleep, sleep, go to sleep
        you are now in a deep sleep
        • Gość: uhm Grad w maju?? IP: *.media4.pl 23.05.04, 13:05
          joy division / ice age

          Seen the real atrocities, buried in the sand
          Stockpiled safety for a few -
          we stand holding hands I -
          living in the ice age

          Nothing will hold, nothing will fit
          Into the cold, no smile on your lips
          Living in the ice age

          Searching for another way,
          see them hide behind the door
          Live in holes and disused shafts
          hoped a little more
          I - living in the ice age

          Nothing will hold, nothing will fit
          Into the cold, no smile on your lips
          Living in the ice age
          • Gość: kinga!!! Re: eee tam grad ja tam mowie ze śnieg w maju! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 13:40
            ...przynajmniej moge sie usprawiedliwic ze aura nie jaest wiosenna i sie
            zakochac nie da ... :)))

            Coraz mniej witania
            trzepotania ramion
            mówienia o spełnieniu
            zaciskam się wokół szyi
            badam powstające w tobie szczeliny
            drażę kanały
            na wypadek drżenia galaktyk
            ucieknę
            zdążę się z ciebie wyodrębnić
            a jeżeli nie
            to przecież zmieszczę się
            schronię
            w tobie
            Jolanta Baziak
            • Gość: uhm Re: eee tam grad ja tam mowie ze śnieg w maju! IP: *.media4.pl 23.05.04, 14:19
              Z moich doswiadczen i obserwacji wynika, ze jednak latwiej zakochac sie w
              zimie. Wiosna tylko ladnie wyglada. Statystycznie rzecz ujmujac - ludzie
              najgorzej sie czuja wlasnie wiosna. Powrot zimy (a moze nawet poczatek nowej
              epoki lodowcowej, jak ktos na forum napisal) powinien nas wiec natchnac
              optymizmem.
              • Gość: bea Re: eee tam grad ja tam mowie ze śnieg w maju! IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 23.05.04, 14:25
                Ee tam, zakochać można się o każdej porze roku. Ale mnie też jakoś latwiej
                przychodzi w zimie. Dziwna sprawa.
                Kinga nie trać nadziei :))
                • Gość: kinga!!! Re: eee tam grad ja tam mowie ze śnieg w maju! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 18:40
                  a niech pada moze mnie ktos przytul i ogrzeje :D
                  buzka dla was :DD
                  • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.04, 22:00
                    Jest, czy się śni?
                    Już nawet nie wiem, noc, czy dzień...
                    Śladów po tobie szukam wciąż
                    I wciąż próbuje tęsknić mniej

                    Bądź sobie gdzie bądź
                    Z kimkolwiek bądź, jeżeli chcesz
                    Ślady po tobie zetrze czas
                    A po mnie ślady zmyje deszcz

                    A ja, bez zbędnych słów uciekam z twoich snów
                    Niech rozgrzeszy mnie i niech pocieszy cię
                    Łagodny anioł smutku

                    Jest, czy się śni?
                    Już nawet nie wiem, noc, czy dzień
                    Ślady po tobie widzę wciąż
                    Choć tak się staram tęsknić mniej

                    Jest, czy się śni?
                    Już nawet nie wiem, świt, czy zmierzch
                    Ślady po tobie zetrze czas
                    A po nas ślady zmyje deszcz
                    • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ! IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 23.05.04, 22:28
                      Jan Twardowski


                      "To nieprawda że szczęście"


                      Ile buków opadło
                      Ile szpaków się zbiegło
                      zimą łączył nas śnieg
                      potem wrzos optymista
                      bo zakwita ostatni
                      gotów był dać nam ślub

                      to nieprawda że szczęście
                      najmocniejsze i pierwsze
                      jak król
                      Niewidzialny się zjawił
                      krzyż ogromny ustawił
                      między tobą a mną
                    • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ! IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 23.05.04, 22:29
                      i jeszcze jeden wiersz, na rozgrzanie :o)
                      *****************************************



                      Wisława Szymborska

                      "Chwila"


                      Idę stokiem pagórka zazielenionego.
                      Trawa, kwiatuszki w trawie
                      jak na obrazku dla dzieci.
                      Niebo zamglone, już błękitniejące.
                      Widok na inne wzgórza rozlega się w ciszy.

                      Jakby tutaj nie było żadnych kambrów, sylurów,
                      skał warczących na siebie,
                      wypiętrzonych otchłani,
                      żadnych nocy w płomieniach
                      i dni w kłębach ciemności.

                      Jakby nie przesuwały się tędy niziny
                      w gorączkowych malignach,
                      lodowatych dreszczach.

                      Jakby tylko gdzie indziej burzyły się morza
                      i rozrywały brzegi horyzontów.

                      Jest dziewiąta trzydzieści czasu lokalnego.
                      Wszystko na swoim miejscu i w układnej zgodzie.
                      W dolince potok mały jako potok mały.
                      Ścieżka w postaci ścieżki od zawsze do zawsze.

                      Las pod pozorem lasu na wieki wieków i amen,
                      a w górze ptaki w locie w roli ptaków w locie.

                      Jak okiem sięgnąć panuje tu chwila.
                      Jedna z tych ziemskich chwil
                      proszonych, żeby trwały.




    • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 23.05.04, 22:35
      Cezaremu, który się przyśnił ...

      ech...
      *************************

      JULIAN KORNHAUSER

      "Język- tarcza"

      Boże , jak trudno wypowiedzieć

      to , co leży na sercu. Jak

      trudno zamienić słowo "szczerość"

      na zdanie:"jestem bezsilny,

      nie wiem, co robić,tracę

      orientację".Maski

      pozory , klamstwa.



      • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: 62.233.176.* 23.05.04, 23:58
        ještě že člověk nikdy neví
        co ho čeká
        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.kask.net.pl / 81.219.230.* 25.05.04, 23:00
          chcę obudzić się na Przylądku Dobrej Nadziei...

          *****************
          Tadeusz Żeleński
          Boy


          "WIERSZYK , KTÓRY SAM AUTOR UWAŻA ZA NIE BARDZO MADRY"

          Niech mi kto wreszcie powi-

          Diabłów kroć sto tysięcy!-

          Czemu się tak nerwowi

          Stajemy coraz więcej?



          Długom to zgłębiał, przecie

          Doszedłem do kwintesencji:

          W tym zło, że na tym świecie

          Nic nie ma konsekwencji.



          Rzecz jedna sama w sobie

          Nie ciągle jest jednaka,

          Lecz bywa w różnej dobie

          To taka , to owaka.



          Bywają dni ,że człowiek

          Strasznie jest siebie pewny,

          Rad , od otwarcia powiek,

          Jak prosię w deszcz ulewny.



          Przed lustrem wówczas staje

          I sam jest z siebie dumny,

          I sam się sobie zdaje

          Przystojny i rozumny.



          Na drugi dzień, przeciwnie:

          Ta sama , ot , osoba,

          A wszystko się w niej dziwnie

          Znów człeku nie podoba.



          Pysk mu się widzi krzywy,

          Wiersze haniebnie głupie

          I bardzo jest zgryźliwy,

          I sam ma siebie w pogardzie.



          Nie macie wprost pojęcia,

          Jak to jest źle na nerwy,

          Bez chwili odpoczęcia

          Tak huśtać się bez przerwy.

          Ba , gdyby się to dało

          (To byłoby najprościej!)

          Wprowadzić jakąś stałą

          Podstawę wszechwartości!

          Tak głowę dręczę biedną,

          Gdy myśl się jakaś czepi:

          Ach, czyż to tylko jedno

          Mogłoby tu być lepiej...


          • lednerg Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II 26.05.04, 09:26
            skąd ja to znam?
            samo życie :-)
          • Gość: hyhy Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 14:36
            KLEMENS JANICKI
            (1516 - 1543)

            Jak prędko toczy się ta obręcz, dzieci!
            Tak samo pędzi czas i wasze życie.
            Upadła obręcz! I znów się podrywa!
            A chwile, kiedy miną, już nie wrócą.


            • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 26.05.04, 20:01
              sint pierdut, pierdut.
              musca-mi tu gura.
              o sa ploua nasol pe drumuri, o sa fim uzi pin-la piele.
              o sa invatam sa urim

              (M. Cartarescu)

              Odkrywam uroku jezyka rumunskiego - szkoda tylko, ze w zab nie rozumiem ;-(
              • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 26.05.04, 20:04
                > Odkrywam uroku jezyka rumunskiego - szkoda tylko, ze w zab nie rozumiem ;-(

                Errata: Odkrywam uroki jezyka rumunskiego - szkoda tylko, ze ni w zab nie
                rozumiem.

                gata. stai linga mine. a avut rost?
                ne-am trezit traind.
                a fost groaznic: am trait.
                a fost groaznic, groaznic.


                • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 26.05.04, 23:02
                  /j.nohavica/

                  Kobiety

                  Panie wystrojone niesłychanie
                  krążą wokół mnie od świtu
                  W uszach mnóstwo ozdób im się rusza
                  piękne cacka z malachitu

                  Damy odwrócone półksiężyce
                  świecą w Rzymie w Barcelonie
                  Czarne wonne sezamowe świece
                  płonę gdy w ciemnościach tonę

                  Kiedy jutro padnę trupem
                  przykryjcie mnie Ciccioliną
                  Tańczcie dziarsko i z przytupem
                  przysypcie mnie ciepłą gliną

                  Cześć oddajcie Rozścielajcie
                  wszystkie łóżka A potem buźka!

                  Damy wrzosowiska i polany
                  Panie migotanie mchu
                  Życie tylko teraz przeżywamy
                  potem może braknąć tchu

                  Gdy odwalę kitę cudnie
                  wyślijcie mnie na południe
                  Czeski eksport kawał chłopa
                  niech podziwia mnie Europa

                  Cześć oddajcie Rozścielajcie
                  wszystkie łóżka A potem buźka!

                • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 26.05.04, 23:05
                  i raz jeszcze Nohavica [choc słucham własnie Bohdana Łazukę :))))))) cudo! cza
                  cza cza. butterfly :o) ]

                  *****************************
                  Koszulka

                  /Dedykowana żonie/

                  Zdejmij moja miła koszulkę swą
                  zapadła noc gwiazdy na niebie śpią
                  do świtu daleko do serca nie
                  to piękne gdy ludzie kochają się

                  Wczoraj mi uciekłaś dziś jesteś tu
                  tak jak ja nikt nie kołysze do snu
                  już lody topnieją i szumi las
                  być może to jest nasz ostatni raz

                  Zdejmij swą koszulkę lekką jak kłos
                  piękniejszej dziewczyny nie da mi los
                  już krwawa jutrzenka na niebie drży
                  będziesz mą pierwszą ja twoim pierwszym


    • Gość: uhm Tłusta oliwa IP: *.media4.pl 27.05.04, 14:01
      A locomotive stands at the station
      It is huge, and heavy, and sweats on boil
      With greasy oil.
      (...)
      But if you gathered a thousand of athletes
      And each of them ate a thousand of cutlets,
      Even if they strained to limit of strength
      They would not lift up this colossal weight.
      (..)

      (przel. J. Langer)

      niestety mam tylko maly fragmencik tego uroczego przekladu ;(
      jesli ktos dysponuje calym i wpisze go tu - stawiam piwo!
      • k_a_j_o to jest to miejsce :) 28.05.04, 00:37
        wojciech brzoska

        uśmiech losu

        skrzyżowanie korytarzy, bo przecież nie dróg,
        które dawno temu rozeszły się w swoje strony.
        mignięcie twarzy, parę sekund przerwy
        (bo skoro już jest to trzeba chociaż powiedzieć „cześć”)

        to było „cześć” plus ten jej lekko zawstydzony
        uśmiech, który do tej pory znałem właściwie tylko
        ze zdjęć. przez moment chciałem nawet zawrócić,
        ale nagle poczułem się obco prawie jak

        jakiś obcy fotograf, do którego trzeba się
        znajomo uśmiechnąć, żeby dobrze WYPAŚĆ.
        wtedy właśnie pomyślałem, że i tym razem znowu
        jej się udało. przez całą drogę powrotną uśmiechałem się

        już tylko do siebie.

    • Gość: Nick Drake Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 20:48
      I was born to love no one
      No one to love me
      Only the wind in the long green grass
      The frost in a broken tree.

      I was made to love magic
      All its wonder to know
      But you all lost that magic
      Many many years ago.

      I was born to use my eyes
      Dream with the sun and the skies
      To float away in a lifelong song
      In the mist where melody flies.

      I was made to love magic...

      I was born to sail away
      Into a land of forever
      Not to be tied to an old stone grave
      In your land of never.

      I was made to love magic...
      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 29.05.04, 20:57
        "Their sex life" (A. R. Ammons)

        One failure on
        Top of another

        • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 29.05.04, 23:12
          ks. Jan Twardowski

          Pewność niepewności

          Dziękuję Ci za to
          że nie domówionego nie domawiałeś
          nie dokończonego nie kończyłeś
          nie udowodnionego nie udowadniałeś

          dziękuję Ci za to
          że byłeś pewny że niepewny
          że wierzyłeś w możliwe niemożliwe
          że nie wiedziałeś na religii co dalej
          i łza Ci stanęła w gardle jak pestka
          za to że będąc takim jakim jesteś
          nie mówiąc
          powiedziałeś mi tyle o Bogu
          • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 30.05.04, 00:24
            "Refleksowy" A. R. Ammons

            Znalazłem
            chwast
            z lusterkiem

            w środku
            i to
            lusterko

            zerkało do
            lusterka
            we

            mnie
            z chwastem
            w środku
          • Gość: uhm Ten kot po drugiej stronie IP: *.media4.pl 30.05.04, 00:40
            Ten kot po drugiej stronie okna
            wpatruje się
            w kroczące po trawniku gołębie.
            Ot marzenia, marzenia lenia.

            (Ch. Reznikoff)
          • Gość: uhm Piękna ta sójka IP: *.media4.pl 30.05.04, 00:42
            Piękna ta sójka czubata
            kiedy przefruwa z gałęzi na gałąź -
            ale za to jak skrzeczy!

            (Ch. Reznikoff)
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 30.05.04, 22:51
      W sposobie ich ułożenia
      Są odpryski błękitu.
      Sztywny, suchy listek zwisa
      Z łodyżki.

      (W. Stevens)
      --

      znad talerza wypełnionego czereśniami (już są! już są!) i truskawkami pozdrawiam
      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 31.05.04, 02:34
        Jakas taka, kurcze, nie:wiosenna jestem... ech... pech ;o(

        ******************************

        Julian Tuwim

        "Wszyscy dla wszystkich"

        Murarz domy buduje,
        Krawiec szyje ubrania,
        Ale gdzieżby co uszył,
        Gdyby nie miał mieszkania?

        A i murarz by przecie
        Na robotę nie ruszył,
        Gdyby krawiec mu spodni
        I fartucha nie uszył.

        Piekarz musi mieć buty,
        Więc do szewca iść trzeba,
        No , a gdyby nie piekarz,
        Toby szewc nie miał chleba.

        Tak dla wspólnej korzyści
        I dla dobra wspólnego
        Wszyscy muszą pracować,
        Mój maleńki kolego.
    • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 31.05.04, 19:23
      Ktos mi tu obiecal relacje z rejsu po rzece, czekam i czekam - cisza...

      --

      W starym albumie u mego dziadka
      Jest takie zdjecie, istny cud
      Plynacy w falach, wsrod mewek stadka
      Statek na pare sprzed lat stu

      Tlum marynarzy poklad mu zdobi
      Slonce na gorze pieknie lsni
      Dobry fotograf to zdjecie zrobil
      Wszystko jak zywe, az sie ckni

      Parostatkiem piekny rejs, statkiem na pare piekny rejs
      Przy wtorze klatw bosmana, glosnych krzykow az od rana
      Tak spiewnie dusza lka

      Kapielowy kostium wloz i na pokladzie cialo zloz
      Bo tutaj szum maszyny, bo tutaj glosem dziewczyny
      Tak cudnie sruba gra

      Dziadek bosmanem byl na tym statku
      Wsrod majtkow wzbudzal wiecznie strach
      Krzyczal, az drzaly na brzegach kwiatki
      Cala zaloga stala w lzach

      Lecz kiedy dziadek fajke zapalil
      Tyton mu zaczal pluca grzac
      Dziadek cos nucil, tyton sie palil
      Marzyl, by wieki mogl mu trwac

      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ na Dzień Dziecka IP: *.net.pl / 81.219.230.* 31.05.04, 22:09
        moi kochani bezsenni - bajecznego 1 czerwca Wam życzę!!! :o)

        ********************************
        Jan Brzechwa
        "ŻUK"

        Do biedronki przyszedł żuk, w okieneczko puk-puk-puk.
        Panieneczka widzi żuka:"Czego pan tu u mnie szuka?"
        Skoczył żuk jak polny konik, z galanterią zdjął melonik
        I powiada:"Wstań biedronko, wyjdź biedronko,przyjdź na słonko.
        Wezmę ciebie aż na łączkę i poproszę o twą rączkę".

        Oburzyła się biedronka:"Niech pan tutaj się nie błąka,
        niech pan zmiata i nie lata, i zostawi lepiej mnie,
        Bo ja jestem piegowata, a pan- nie!"
        Powiedziała co wiedziała i czym prędzej odleciała,
        poleciała,a wieczorem ślub już brała z muchomorem,
        bo od środka aż po brzegi miał wspaniałe, wielkie piegi.


        Stąd nauka jest dla żuka:
        Żuk na żonę żuka szuka.
      • Gość: bea Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 01.06.04, 11:18
        > Ktos mi tu obiecal relacje z rejsu po rzece, czekam i czekam - cisza...

        Rejs był fantastyczny. 5 uroczych godzin spędzonych ze znajomymi na
        statku, "filologiczne" rozmowy, tańce, śpiewy, piękny zachód słońca i wiaterek
        we włosach. Żyć nie umierać! To był bardzo miły akcent na koniec studiów. Aż
        się łezka w oku kręci na samo wspomnienie.
        No i na początku oczywiście było "Parostakiem w piękny rejs..."

        pozdrawiam czerwcowo w Dzień Dziecka!!!
      • Gość: ee Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.04, 12:12
        > Ktos mi tu obiecal relacje z rejsu po rzece, czekam i czekam - cisza...

        On Jubilee night - 7th June 1977 - The Sex Pistols set sail with a pirate band
        of supporters and industry associates for a trip down the river Thames. Aboard
        the aptly named Queen Elizabeth they launched an assault in sound. It carried
        its crew of treason mongers up the "jugular vein of empire" to cut short the
        revelry aimed to mark the 25th anniversary of the Queen's accession. As the
        river police start to encircle the floating night-club, the Sex Pistols warmed
        up their amplifiers. A banners was unfurled on the side of the boat: QUEEN
        ELIZABETH, THE NEW SINGLE BY THE SEX PISTOLS "GOD SAVE THE QUEEN."

        Jon Savage, who covered the trip for music paper Sounds, wrote: "The Pistols
        take the 'stage' - at the back of the raised area: conditions are appalling, and
        it's amazing that any sort of sound comes out. The main one is feedback - this
        delays their start and is never fully resolved. Any blasé traces are swept away
        - pulses race, everyone rushes to the front. Rotten gives up on losing the
        feedback and the band slams into 'Anarchy' (in the UK), right on cue with the
        Houses of Parliament. A great moment. It's like they've been uncaged - the
        frustration in not being able to play bursts into total energy and attack.
        Rotten's so close all you can see is a snarling mouth wild eyes, framed by red
        spikes" (Savage 1977: 4). It was a high point in punk's Theatre of Provocation.
        The atmosphere that night was thick with paranoia, which was in part drug
        induced but as the police presence grew an impending sense spread that something
        was going to sour.

        This sonic frenzy couldn't have been further from the "extraordinary stillness
        and tranquility of the people on the route" (Shils and Young 1953: 72) of the
        coronation procession in 1953. The piercing treble of the guitars acted as a
        wince inducing counterpoint to solemn invitation to celebrate the jubilee as an
        act of national communion. The evening ended in confrontation as the partygoers
        disembarked from Charing Cross pier. Ten people were arrested by the police
        including Malcolm McLaren, the Sex Pistols manager, and Jamie Reid, who was
        responsible for their artwork. Walking away from the wreckage, Jon Savage wrote:
        "So here we are in the here and now, ten o'clock on the Thirteenth of June, in
        the Year of Our Lord 1977. It's like the moment in 'The day of the Triffids'
        when the sailor and girl are walking hand in hand through the deserted streets
        of London, alone with their sight in a world of the blind. Because England's
        dreaming - and for all our fragility- it seems as though we're the only ones
        left awake" (Savage 1991: 362).
        • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 17:23
          pozdrowienia dla bezsennych z zakopanego... kurcze wysoko tu


          PERŁA
          Ciężkie dźwigał marzenie
          Bo szukał perły w śmietnikach
          Od rana do wieczora przetrząsał
          Śmiecie na obrzeżu miasta
          Tym sposobem jego marzenie
          Z każdym dniem rosło
          I stawało się coraz cięższe
          /kawalec/
    • Gość: uhm Marzenia sie spelniaja! IP: *.media4.pl 01.06.04, 19:12
      Udalo mi sie kupic "Pod wulkanem" Malcolma Lowry'ego - wyd. z 1963 roku! Nie
      trzeba bedzie krasc z biblioteki (wstyd, ale mialem takie mysli..).
      Piekny, szlachetnie pozolkly tom z rozpadajaca sie obwoluta. Dziwny wzor na
      okladce i proste liternictwo. Ach! Wspaniale.

      Malcolm Lowry
      Late of the Bowery
      His prose was flowery
      And often glowery
      He lived, nightly, and drank, daily,
      And died playing the ukelele.
      • Gość: marsha BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 01.06.04, 23:00
        cieszę się, że UHM nie musi kraść z biblioteki. i że kajo spod Giewontu nas
        pozdrawia. i ze spadł dzis deszcz-bo powietrze oczyszczone z pyłow i gorzkich
        słów...

        **********************
        Antoni Słonimski
        "PODZIĘKOWANIE"

        Pragnę wyrazić moją wdzięczność kwiatom,że tak piękne
        I że jeszcze w charakterze dodatku pachną.
        I to bez względu na to , kto je wącha.
        A przecież nieraz miałyby prawo stulić płatki,
        Ba , nawet zwiędnąć.
        A przynajmniej dozować zapachy.
        Pragnę wyrazić moją wdzięczność niebu,
        Zwłaszcza gdy czyste i gdy każe słońcu
        Podkreślać cieniem to, co jest ważne w krajobrazach.
        A przecież mogłoby się uprzeć przy szarości
        I gromadzić chmury, na nowych dni czterdzieści,
        Bo wiele jest ku temu powodów.
        Pragnę wyrazic mój podziw dla dwu motyli.Są to:
        Paź Królowej, Papilio Machaon, i Rusałka Admirał,
        Pyrameis Atalanta.
        Paź jest z orszaku Królowej Mab
        I obaj są wysłannikami z kraju mojego dzieciństwa.
        Pragnę wyrazić moją wdzięczność nocy,
        Że, jeśli tylko może, na niebie rozsiewa gwiazdy,
        Bez których byłoby nam smutno.

        Dziękuję drzewom, kwiatom, niebu, słońcu, motylom,
        Że z nieomylną regularnością, dokładnością, troską
        Wykonują swoje obowiązki.
        Tak niemądrze, nie chcąc nic w zamian.


        • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 02.06.04, 23:00
          Co to za sałata rana,
          Rózynkami posypana?
          Chmiel, jesli dobrze smakuje;
          Przetociem go w głowie czuję.

          (Kochanowski)

          --

          Lyknalbym se piwa ze "Spiza", hej...!
          • Gość: m* wpis nr 5500 ! :o) IP: *.net.pl / 81.219.230.* 04.06.04, 16:09
            DIALOG


            Opowiedział mi człowiek, ktory pije wódkę,
            Że nogi ma dosyć dobre, na starość też nie narzeka;
            Że nawet wierzy w Boga, to znaczy w coś po śmierci;
            Że owszem,
            Że odłożył
            Na Czarną Godzinę.

            Odrzekłem człowiekowi,popijając wódkę,
            że chmury, jeśli są sine, to tak zwykle bywa pod jesień.
            Że jest to rzecz normalna,iż drzewa krzywo rosną,
            A ptaszki-krocząc w śniegu- przeziębiają łapy.

            Potem
            Padliśmy sobie
            W ramiona
            Z wielkim płaczem.


            • Gość: uhm Re: wpis nr 5501 ! :o) IP: *.media4.pl 04.06.04, 21:54
              René Char

              "Kołysanka na każdy dzień aż do ostatniego"

              Ile to razy,ile to razy
              Człowiek zasypia,ciało go budzi;
              Później raz jeden,jeden jedyny,
              Człowiek zasypia i gubi ciało.
    • Gość: magician Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.04, 22:30
      jesteś taki

      ...

      inteligentny

      przystojny

      błyskotliwy

      ...



      ale jednak nie potrafisz

      ...

      zadzwonić

      napisać listu

      wpaść na kawę

      ...

      • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.media4.pl 04.06.04, 23:16
        Gość portalu: magician napisał(a):

        > jesteś taki
        >
        > ...
        >
        > inteligentny
        >
        > przystojny
        >
        > błyskotliwy
        >
        > ...
        >
        >
        >
        > ale jednak nie potrafisz
        >
        > ...
        >
        > zadzwonić
        >
        > napisać listu
        >
        > wpaść na kawę
        >
        > ...
        >

        I'm just a shy guy,
        My, I'm a 'fraid-to-try guy
        No lie.
        There's a gal that I idolize
        But I just can't seem to hypnotize.


        And when she pets me,
        You betcha, it gets me.
        And everytime I hold her hand,
        I'm just too shy to say the things I plan.


        Everytime she's close to me,
        My heart is filled with ecstasy,
        And like a dope, I let the chance slip by.


        There, I should have told her then
        But all I did was sit and grin,
        And I ended up so mad that I could cry.


        'Cause I'm a shy guy
        Wish I was a sly guy
        Then I could say, "Baby, baby, I love you"
        Just like those guys in moving pictures all do.

        I'm just a shy guy
        Wish I was a sly guy
        Then I could say, "Baby, baby, I love you"
        Just like those guys in moving pictures all do.

        (nat king cole)
        • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II 05.06.04, 15:19
          Jest pięknie, tylko żeby choć jeden dzien bez deszczu... buziaki z iwaniackiej
          k*


          Hen, morze mgieł zasnuło niebo
          Szaro i sennie. Deszcz wciąż leje
          Potoki płyną już ze żlebów
          Tęsknota. Smętnie. Bez nadziei.

          Woda w około. Z przewieszek kapie
          Oczy mi łzawią, dym w kolebie
          Z nudów zaczynam szukać na mapie
          Miejsca gdzie zostawiłem ciebie.

          Kłębiaste chmury szybko płyną
          Wokół mnie głazy i deszcz szepce
          Wspominam właśnie twoje oczy
          I włosy na wiosennym wietrze.

          I tak mi żle... Sam nie wiem czemu
          Samotnie w mgieł oparach białych
          I tyle różnych mam problemów
          Deszcz ciągle monotonnie pada...
          /j.długosz/

          "skądkolwiek wieje wiatr zawsze ma zapach tatr"
          • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 06.06.04, 22:38
            bang...bang...
            od jutra wszystko zaczynam na nowo

            *****************************

            Bronisław Maj
            * * *

            Mówią:"...dosyć, nie można tak
            dłużej, od jutra, wszystko zaczynam
            na nowo, nie będzie łatwo,ale,
            czuję to, wreszcie musi się udać..."

            Na wpół urodzeni, dla tego
            żyją.Przewrażliwieni, śmieszni
            w swej , pełnej godności, nadziei.Czekają,
            pewni tego jutra,aż lekko nim
            przestraszeni.Ale to dobry lęk.Mówią:
            na pewno.Mówią: podołam..Mówią:Boże,
            dodaj mi sił.Mówią:jutro.I umierają.
            Ktokolwiek wiedziałby coś o losie, proszony jest.
            Nie wiem, nie wierzę,że ktokolwiek
            wie.

    • nikt22 szukam wiatru w polu 07.06.04, 23:20
      Są takie noce
      od innych łaskawsze,
      kiedy się wolno wygłupić,
      wolno powtarzać „nigdy” i „zawsze”,
      wolno słowami się upić,
      tylko nie wolno tej nocy pod różą
      okraść, okłamać, oszukać,
      bo się już będzie
      odtąd na próżno
      bezsennej nocy tej szukać...

      Szukam wiatru w polu,
      zapomnianych słów,
      śladu łez w kąkolu,
      przedwczorajszych bzów.
      Szukam wiatru w polu,
      jak to trwa i trwa,
      chociaż oczy bolą,
      szukam w niebie dna...

      Są takie noce
      od innych ciemniejsze,
      kiedy się wolno ropłakać,
      wolno powtarzać słowa najświętsze,
      mówić o wróżbach i znakach,
      tylko nie wolno tej nocy pod różą
      okraść, okłamać, oszukać,
      bo się już będzie odtąd na próżno
      bezsennej nocy tej szukać...

      Szukam wiatru w polu,
      zapomnianych słów,
      śladu łez w kąkolu,
      przedwczorajszych bzów.
      Szukam wiatru w polu,
      jak to trwa i trwa,
      chociaż oczy bolą,
      szukam w niebie dna...

      Agnieszka Osiecka
      • marsha BEZSENNOŚĆ wiosenna II 07.06.04, 23:30
        Ewa Lipska

        SUSZA


        Susza w mojej głowie jest tak wielka
        że muszę uważać
        aby pamięci
        nie zaproszyć ogniem.
        • Gość: marsha Pani Cleo & Mack the Knife --> by gone IP: *.net.pl / 81.219.230.* 08.06.04, 22:31
          przepracowanie i upalne zmordowanie...

          *****************

          Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
          czy to poważne, czy to pożyteczne -
          co świat ma z dwojga ludzi,
          którzy nie widzą świata?
          (...)

          • Gość: m* BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 10.06.04, 01:27
            dwa razy do tej samej rzeki?... to się nie godzi!
            ale jak kusi.... uśśśś...

            *******************************

            Konstanty Ildefons Gałczyński

            "Wielkanoc Jana Sebastiana Bacha"

            Rodzina wyjechała do Hagen. Sam zostałem w tym ogromnym domu.Po galeriach
            krokami dudnię.
            Bardzo śmieszą mnie te złocenia i te pelikany rzeźbione jak od niechcenia, i te
            chmury mknące na południe.

            Ja bardzo lubię chmury.I światła pochmurne.
            Jak fortece. Jak moje fugi poczwórne.

            Cóż to za rozkosz błądzić przez pokoje z Panią Muzyką we dwoje!
            Jak las jesienny świece w lichtarzach czerwone.
            A dzisiaj jest Wielkanoc. Dzwon rozmawia z dzwonem.
            O , wesołe jest serce moje!

            W starych szufladach są stare listy,a w książkach zasuszone kwiaty;
            jak to miło plądrować wśród starych papierów...
            O ,świąteczne godziny pełne złotych szmerów ! o, natchnienia jak kolumny złote!
            o, kantaty!

            Ubrany w zielony aksamit brodzę, błądzę tymi pokojami i po galeriach i
            schodach;
            o, jeszcze tyle do wieczora godzin,żeby mruczeć,żeby nucić,żeby chodzić,
            żeby płynąć jak zaczarowana woda!


            Ciemne jak noc portrety witają mnie w salach, jeszcze bardziej ciemniejąc ,
            kiedy się oddalam.
            To śmieszne,że niektórzy nazwali mnie mistrzem, mówią,że w mych kantatach
            zamknąłem niebiosa.
            Szkoda ,że tu nie wszyscy znacie mego kosa,
            ach jak ten kos śpiewa, jakże ten ptak gwiżdże, jemu wiele zawdzięczam.No i
            wielkim chmurom.
            I wielkim rzekom.I piersiom twoim, Naturo.

            Spójrzcie na te niebieskie hiacynty, na te krzesła z czarnego drzewa,
            na te wszystkie złocone sprzęty, na tę klatkę z papugami, która śpiewa,
            na te obłoki jak srebrne okręty, które wiatr południowy podwiewa.
            Tak.Spójrzcie.To moje mieszkanie.Też wspomnienie po Janie Sebastianie.

            Mówią,że jestem stary.Jak rzeka.Że czas coraz bardziej z rąk mi ucieka.
            To prawda,że mi wiele godzin przepadło.Ale to nic.Do diabła!
            Ja gram na mocnych strunach i są jeszcze kantaty moje , do pioruna!
            Nie czas mnie ,ale ja go wziąłem na kowadło.

            Zaraz przyjdzie rodzina i zacznie się uczta.Córy moje, nim siądą, przejrzą się
            do lustra.
            I chmara gości ściągnie. I nastąpi taniec.Podjedzą sobie setnie i podpiją
            dobrze.
            I pasterz z gobelinu też huknie na kobzie.A potem wieczór przyjdzie.
            I zniknę w altanie.


            Bo lepsza od mych skrzypiec, gdym grywał w Weimarze,
            niźli perły , o których dla mej żony marzę,
            niż sonaty mych synów, niż wszystkie marzenia-
            taka chwila wielkiego , wielkiego wytchnienia,
            właśnie teraz, gdy widzę przez altany szparę
            rzecz niezwykłą, zawrotną, szaloną nadmiarem:
            WIOSENNE,GWIAŹDISTE NIEBO.
            • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 10.06.04, 23:54
              Julia Hartwig


              Jestem tu tylko trochę.
              Gdzie jest reszta, nie wiem.
              • k_a_j_o BEZSENNOŚĆ wiosenno-letnia... po burzy 11.06.04, 01:47
                Co mówi noc? Nic
                nie mówi. Noc
                ma usta
                zagipsowane.
                Dzień - ten owszem. Gada.
                Bez cezur, bez wahań, bez sekundy
                zastanowienia. I gadać tak będzie
                aż padnie i skona
                z wyczerpania.
                A jednak słyszałem krzyk
                w nocy. Każdej. W słynnym
                więzieniu na Łubiance
                Co za piękne kontralto. Z początku
                myślałem, że Anderson Marian
                śpiewa spirituals. A to był krzyk
                nie na ratunek nawet. W nim
                był początek i koniec
                tak zespolone że nie ustalić gdzie
                koniec kończy się
                początek zaczyna. To
                krzyczy noc.
                To krzyczy noc.
                Chociaż ma usta
                zagipsowane.
                To krzyczy noc. Potem
                dzień rozpoczyna swoje tralala
                aż padnie i skona
                z wyczerpania.
                Noc - ta nie skona.
                Noc nie umiera
                chociaż ma usta
                zagipsowane.

                /a.wat/
                • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ IP: *.media4.pl 11.06.04, 02:08
                  please, I need some
                  sleep.

                  -sleep? sleep? ya son of a
                  bitch, ya never sleep, ya
                  don't need any
                  sleep!

                  (ch. bukowski)

                  • Gość: uhm Re: BEZSENNOŚĆ IP: *.media4.pl 11.06.04, 02:12
                    Slucham Bukowskiego w mp3 ("Poems & Insults") i jestem trzeźwy jak świnia.
                    Uświadomiłem sobie, że piję zdecydowanie za mało alkoholu!
                    • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ do uhm :) i nie tylko IP: *.net.pl / 81.219.230.* 11.06.04, 09:36
                      słuchając/czytając Bukowskiego każdy poczuje się "trzeźwy jak świnia" :o)

                      18.06 ponoć tarasowa impreza-idą bezsenni? to pożegnanie z przyjazną nam
                      Naczelną... i może ostatnia okazja do poznania tych utajnionych jeszcze
                      forumowiczów. [niedobitkow na upadającym forum]
                      • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ majowa II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 11.06.04, 23:15
                        Zbigniew Herbert

                        "KROPKA"


                        Z pozoru kropla deszczu na ukochanej twarzy;żuk znieruchomiały na liściu, kiedy
                        nadciąga burza.

                        Coś, co się da ożywić, zetrzeć, odwrócić.Przystanek raczej , z zielonym
                        cieniem, niż koniec.

                        W istocie kropka, którą za wszelką cenę staramy się oswoić, jest kością
                        sterczącą z piasku, zatrzaśnięciem, znakiem katastrofy.

                        Jest interpunkcją żywiołów.Ludzie powinni posługiwać się nią skromnie i z
                        należytą powagą, jak zwykle,gdy wyręczają los.

                        • k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ majowa II 12.06.04, 00:34
                          WIOSNA
                          Wiosną, moi mili, wiosną
                          Wszyscy chłopcy prędzej rosną.
                          A dziewczynki zaś... ładnieją.
                          Częściej się do chłopców śmieją,
                          Podskakują jak wróbelki,
                          Szczebiot przy tym i pisk wielki.
                          No a chłopcy - jak to zwykle -
                          Obmyślają nowe figle.
                          Wyciągają też rowery,
                          By w dal ruszyć. Będę szczery -
                          Sam bym gnał nie tracąc czasu
                          Na wycieczkę, gdzieś, do lasu...
                          Lecz czas jest - bo dłuższy dzionek.
                          Wyśpiewuje to skowronek,
                          Który hen, wysoko w niebie
                          Śpiewa dla mnie i dla Ciebie.
                          I zaprasza nas do parku,
                          gdzie jest ruch jak na jarmarku...

                          Pełno mam i pełno dzieci!
                          (słonko coraz cieplej świeci).
                          Pieski, babcie, niemowlęta,
                          Któż by wszystko to spamiętał:
                          ... wózki, piłki, w piaskownicy
                          Trudno zliczyć budowniczych,
                          Szpadle, grabki, lalki, smoczki...
                          Jakiś malec pierwsze kroczki
                          W świat ogromny śmiało drobi...
                          - Czy on sobie nic nie zrobi?

                          Właśnie upadł. Nosem w trawę.
                          Kto też większą podniósł wrzawę -
                          On czy mama? Jasna sprawa -
                          Trochę się pogniotła... trawa.
                          Zejdźcie więc z tej świeżej trawki -
                          Zapraszamy na huśtawki!
                          Hopla! W górę! Jak najwyżej!
                          Zaraz jest do słońca bliżej!

                          - Popatrz mamo jak ja fruwam!
                          - Całe szczęście, że ja czuwam!
                          - Trochę wolniej! Stój poczekaj!
                          - Gdzie ty biegniesz! Nie uciekaj!
                          - Mamo, mamo - ja chcę pić!
                          - On się bije... Wstydź się wstydź!

                          Uff... Ten ruch i gwar radosny
                          Wszystko to z powodu wiosny.
                          Gdzie ta wiosna? Wśród nas chodzi.
                          W polu, w lesie, w środku Łodzi.
                          Pośród brzóz, kaczeńców, maków
                          Oraz pośród przedszkolaków,
                          Którzy, choć się czasem czubią,
                          To jak nikt wiosenkę lubią...
                          /szczepaniak/
                          • Gość: gc Re: BEZSENNOŚĆ majowa II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.06.04, 02:06
                            przeczuwam
                            inny świat
                            gdy czuwam
                            kiedy nie mogę spać
            • Gość: heraklit Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.06.04, 02:14
              > dwa razy do tej samej rzeki?

              zasadniczo niemożliwe
              • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II zasadniczo... IP: *.net.pl / 81.219.230.* 12.06.04, 14:08
                >zasadniczo niemożliwe

                zatem, zasadniczo Panu M. już podziękujemy :o)

                ha! ponoć człowiek uczy się na błędach... [tu, mój znajomy podkreśliłby, że
                >>człowiek<< owszem, ale nie >>kobieta<<!]

                ***************************************

                Andrzej Mandalian
                "ECHO"


                -Co myśmy z nią zrobili? Cośmy zrobili?...

                -Dlaczego się kryje po kątach

                ze spuszczoną głową, skulona?

                -Dlaczego odwraca twarz?

                Ma spojrzenie zbitego psa?

                -Co się stało z naszą miłością , kochanie, co się z nią stało?

                -Zapytajmy siebie- nie jej!-

                o ten rumieniec wstydu.

                Nie jest jej z nim do twarzy...

                Nie pytajmy jej o nic - nie,

                lepiej nie pytajmy,

                sama musi się z tym uporać.

                - A jak nie da rady, co wtedy?

                -Wtedy umrzemy, kochanie.

                Wtedy umrzemy z miłości.

                • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 12.06.04, 14:09
                  Malgorzata Hillar
                  "Ściana"

                  Witaj ściano
                  świadku mojego nie sypiania
                  świadku mojego nie jedzenia
                  świadku mojego nie sprzątania
                  świadku mojego nie modlenia się
                  świadku mojego nie pisania
                  świadku wszystkich moich niemożności
                  a także świadku mojej niewiary

                  Witaj ściano
                  przyjaciółko w chorobie
                  ty porażona wiecznym milczeniem
                  ja porażona paraliżami woli

                  Wybacz ściano
                  że przeze mnie jesteś brudna i pusta
                  bo pospadały z ciebie obrazy
                  w które ubierałam cię
                  z wielkim staraniem i radością

                  a teraz nie jestem w stanie
                  podnieść ich z podłogi
                  aby ubrać cię w nie z powrotem
                  Kocham cię ściano za twoją cierpliwość
                  z jaką słuchasz mojego płaczu

                  Kocham cię ściano
                  za to że nie muszę
                  bać się ciebie

                  Kocham cię ściano
                  za to że nie mówisz
                  z szyderczym uśmiechem
                  że jestem leniwa

                  Kocham cię ściano
                  za to że nie żądasz
                  abym katując siebie
                  pomalowała cię
                  na żółty kolor radości
                  który i tak przecież
                  zobaczę na czarno

                  Błogoslawię cię ściano
                  gdyż wiem
                  że jedynie ty
                  będziesz wierną towarzyszką
                  mojej śmierci

                • Gość: m* Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 12.06.04, 14:12

                  jeszcze jeden wiersz, bo taki dłuuugi łykend mamy:

                  *********************


                  Jeremi Przybora

                  "Śmierć anioła"



                  Nad grobem szlachetnego pana

                  ni wdowa po nim zapłakana,

                  ni przyjaciele nie bywają już.

                  Lecz jakaś nieznajoma postać

                  nie może się z tym grobem rozstać

                  od zórz porannych do wieczornych zórz.



                  Czemu tak płacze , łka dlaczego?

                  Kim był ten obcy dla zmarłego?

                  Któż na pytanie to odpowie, któż...

                  Aż nagle z worka wyszło szydło-

                  wiatr targnął płaszczem, odkrył skrzydło.

                  Ach, to po zmarłym płacze Anioł Stróż.



                  W odwiecznych księgach i rocznikach

                  nie notowano nieboszczyka,

                  po którym by tak płakał Anioł Stróż,

                  po ktorym czuwałby przy grobie

                  i ciągle we łzach i w żałobie-

                  już mu bez niego istnieć ani rusz.



                  Nawet odrzucił nowy przydział-

                  czegoś takiego Bóg nie widział,

                  więc go ogarnia na Anioła gniew.

                  Stróż Anioł Boga się nie boi-

                  nad przyjaciela grobem stoi,

                  choć na niebiosach Stwórca marszczy brew.



                  Nad grobem jasna twarz Anioła,

                  a czarne chmury dookoła,

                  zza chmur wygląda gniewna Pana twarz.

                  Z odkrytą głową Anioł boso-

                  rozpaczy po człowieku posąg-

                  wciąż przy mogile jego pełni straż.



                  I póty w żalu trwa serdecznym,

                  aż ulitował się Przedwieczny

                  i z czoła Jego gniewu obłok znikł.

                  I nieśmiertelnośc mu odbiera,

                  i pada Anioł, i umiera...



                  A nad Aniołem już nie płacze nikt.






                  • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: 62.233.176.* 13.06.04, 02:10
                    Ogród kocha deszcz,
                    tak, to jest miłość.
                    Lecz miłość, jakiej pragnę dla Ciebie -
                    miłość, jaką chce ofiarować Tobie -
                    to miłość,
                    którą deszcz
                    obdarza ogród.
                    Prawdziwa miłość
                    obdarza wolnością.
                    /arek/
                    • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 13.06.04, 23:02
                      Jeremi Przybora

                      "No i jak tu nie jechać?"

                      No i jak tu nie jechać?-
                      Kiedy tak nowy szlak nas urzeka?
                      Kiedy dal oczy wabi,
                      chociaż żal tego co za nami.
                      Nie ma nic bez ryzyka.
                      Tylko widz,tylko widz go unika.
                      A kto chce być wewnątrz zdarzeń-
                      musi żyć wciąż z bagażem.
                      Musi mieć walizeczkę i koc,
                      i latarenkę na noc.

                      Bywa,że piękny jest pobyt
                      o kolorycie różowym.
                      Bywa,że sobie myslicie:"Oby
                      ten pobyt nigdy nie kończył się"...
                      I nagle ta chwila w pobycie
                      do was przychodzi o świcie.
                      I znowu przed dom wychodzicie,
                      i wzrok gubicie we mgle.

                      No i jak tu nie jechać...
                      • Gość: k_a_j_o Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: 62.233.176.* 14.06.04, 00:52
                        siedem razy wspinasz się na słup telefoniczny
                        po chwili z trzaskiem spadasz na ziemię
                        na zdjęciu w ciemnej knajpie Bogart
                        jak zawsze brzydki i martwy
                        patrzy na zmieniające się pary
                        a może to pory roku się zmieniają
                        dzień zakochanych zamiast święta zmarłych ?
                        ach jacy oni piękni i żywi
                        i młodzi jeszcze w dodatku
                        każdy obowiązkowo z czerwoną różą
                        ach jacy na śmierć w sobie zakochani

                        siedem razy wspinasz się na słup telefoniczny
                        Bogart już zasypia
                        zmęczony brakiem odpowiedniego widoku

                        traci nadzieję

                        /brzoska/
    • Gość: marsha Re: BEZSENNOŚĆ wiosenna II IP: *.net.pl / 81.219.230.* 15.06.04, 09:03
      Konstanty Ildefons Galczyński

      "Troche bakteriologii"

      Od szeptu Lisa,
      fala po fali
      szept poszedł w tłumie.Wszyscy szeptali:

      (i że podobno)
      (i że na pewno)
      (że juz już juz już)
      (że pod Izdebną)

      (że wczoraj w nocy)
      (że w pewnej puszczy)
      (na własne oczy)
      (na własne uszy)

      (że niewątpliwie)
      (że daję głowę)
      (że nad Warszawą)
      (że pod Mrągowem)

      (że wieprzowina)
      (że w wieprzowinie)
      (że Karolina)
      (że w Gogolinie)


      A Lis się śmieje,
      aż zrywa boki.
      Bo strasznie lubi
      te szeptokoki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka