Dodaj do ulubionych

Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dlac...

    • sverir Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dlac... 16.06.11, 09:40
      "Przepis jest sam w sobie bezsensowny w przypadku skrzyżowań świetlnych, a jego egzekwowanie w ten sposób wręcz zakrawa na kpinę, biorąc pod uwagę lansowaną obecnie przez miasto i władze pro-rowerową politykę"

      Klasyka gatunku: "to jest kpina". A dlaczego kpina? O ile wiem, to miasto nigdy nie lansowało olewania przepisów ruchu drogowego przez rowerzystów. Wręcz przeciwnie - po to m.in. buduje im ścieżki rowerowe, żeby mogli jeździć po nich zamiast po chodniku. Widać rowerzyście zamarzyło się, że skoro miasto tak go popiera, to on teraz będzie bimbał na wszystko.

      "Jeśli chcemy pozbyć się rowerzystów z chodników i przejść, należałoby raczej zbudować im osobne trasy, a nie wyganiać ich na siłę za pomocą policji i mandatów..."

      To przecież się buduje. Może za wolno, może za mało, ale jednak się buduje. A do czasu zbudowania co? Pozwolić rowerzyście na wszystko, bo nie ma ścieżek? Sorry, ale tym sposobem to kierowca może też wjedzie na chodnik, bo dróg za mało?

      "Można rzec ' dura lex, sed lex' zacisnąć zęby i zsiadać z roweru na każdej zebrze, jaką napotkamy na swej drodze, jednak zapomnijmy wtedy o komforcie i zaletach jazdy na rowerze"

      I to właśnie rowerzysta powinien zrobić - zapomnieć o komforcie, przypomnieć sobie o innych użytkownikach chodników. Już nawet nie mówię o szerokim chodniku i zasuwającym po nim rowerzyście. Przeżyję. Ale zwyczajnie wku...a mnie, kiedy rowerzysta zapieprza przez przejście dla pieszych, w pogardzie mając rzeczywistych jego użytkowników. Jeżeli pan rowerzysta przez komfort rozumie rozpychanie pieszych, to lepiej, żeby rzeczywiście o takim komforcie zapomniał.








      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 16.06.11, 21:58
        > Klasyka gatunku: "to jest kpina". A dlaczego kpina? O ile wiem, to miasto nigdy
        > nie lansowało olewania przepisów ruchu drogowego przez rowerzystów. Wręcz prze
        > ciwnie - po to m.in. buduje im ścieżki rowerowe, żeby mogli jeździć po nich zam
        > iast po chodniku.
        Umiesz wymienić jedna ścieżkę zbudowana w ostatnich latach dla rowerzystów ?
        Te co były zbudowane to były robione dla kierowców.
        Jak się remontuje kawałek jedni to się usuwa z niej rowerzystów na ścieżko-chodnik.
        Dlatego mamy tyle kilkutów ddr.
        Nikt ich nie łączy w całość bo jak pisałem ddr nie buduje się dla rowerzystów.
        • sverir Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 22:02
          > Umiesz wymienić jedna ścieżkę zbudowana w ostatnich latach dla rowerzystów ?

          Mhm. Od skrzyżowania Bujwida-Sienkiewicza-Grunwaldzka co najmniej do wysokości przystanku przy Parku Szczytnickim.
          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 16.06.11, 22:45
            > > Umiesz wymienić jedna ścieżkę zbudowana w ostatnich latach dla rowerzystó
            > w ?
            > Mhm. Od skrzyżowania Bujwida-Sienkiewicza-Grunwaldzka co najmniej do wysokości
            > przystanku przy Parku Szczytnickim.

            Zacznijmy od tego że nie była to ddr budowana dla rowerzystów.
            Wykonano ją aby wydębić z UE pieniądze na remont mostu Szczytnickiego który jak wiemy partolono przez dwa lata.
            Scieżka nei am poczatku ani konca.
            Nieprawdą jest że ciagnie się od skrzyzowania z Bujwida bo brakuje kilkadziesiąt metrów a ponieważ krawężnik tam ma 20 cm rowerzyści jadą dalej po chodniku.
            Na długim odcinku jest to ddrip a nie ddr.
            W efekcie pod domem asystenta blliżej Sopockiej, non stop parkują na niej auta.
            Na krótkim odcinku po obu stronach mostu ddr nie spełnia warunków szerokości dla dróg rowerowych.
            Zakręty przy wjedzie na most są pod katem prostym i na bardzo małej powierzchni.
            Mimoz e na północ od mostu chodnik ma szerokość około 4 metrów nie zdecydowano sie na podzielenie go na część dla rowerów i pieszych.
            Na części północno zachodniej w ogóle nie wykonano przejść dla pieszych przez tę ddr mimo ze w 5-7 miejscach drogi pieszych i rowerów się tam przecinają.
            Można by długo wymieniać co tam jest źle zrobione i to po obu stronach mostu.
            Ta ddr nie była opiniowana przez rowerzystów bo nie była budowana dla rowerzystów.
            Jedyne bezpieczne i sensowne włączenie tej ddr jest na ddr biegnąca po wale.
            Wszystkie inne końce na każdym narożniku skrzyżowania nie sa włączone w system lub w jezdnie.
            Prawidłowe malowanie jest chyba tylko na jednym narożniku a i to było zrobione zbyt późno.
            A jest tam rezerwa terenu i po wycięciu paru krzaków można było zrobić bezpieczne przejazdy.
            Chyba nie ma gorzej wykonanej ddr we Wrocławiu z tak dużą liczbą błędów na tak małym terenie.
            Ale nie ma się czego czepiać.
            Ta ddr nie była robiona dla rowerzystów. Była zrobiona przy okazji i na odwal.
        • Gość: nexus Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 01:05
          > Umiesz wymienić jedna ścieżkę zbudowana w ostatnich latach dla rowerzystów ?

          Chociażby ścieżka wzdłuż Borowskiej od wysokości Armii Krajowej na południe. Powstała jakieś 3 lata temu przy okazji przebudowy drogi. Notabene nie wiem po co ona tam jest, skoro co rusz spotykam rowerzystów tnących jezdnią i tamujących ruch.
          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 22:08
            > > Umiesz wymienić jedna ścieżkę zbudowana w ostatnich latach dla rowerzystó
            > w ?
            >
            > Chociażby ścieżka wzdłuż Borowskiej od wysokości Armii Krajowej na południe. Po
            > wstała jakieś 3 lata temu przy okazji przebudowy drogi. Notabene nie wiem po co
            > ona tam jest, skoro co rusz spotykam rowerzystów tnących jezdnią i tamujących
            > ruch.

            Nie zrozumiałeś pytania.
            Chodzi o zbudowanie ścieżki dla rowerzystów a nei przy przebudowie drogi.
            Przy przebudowie drogi to żadna filozofia.
            Pół chodnika wykłada sie innym kolorem kostki a zamiast znaków D6 ustawia się D6a (przejazd z przejściem)
            Chodzi o sytuacje gdy ktoś wykłada pieniądze na budowę ddr aby się rowerzystom lepiej lub bezpieczniej jeździło.

            Co jest warta ścieżka na Borowskiej ?
            Na jezdni zrezygnowano z jednego pasa i można tam było zrobić pas rowerowy w jezdni.
            Ale zrobiono ddr która łukami omija krzaki .
            Zobacz na skrzyżowaniu z Kamienną,na 3 Narożniakach są źle ustawione znaki.
            Koło szpitala są poobracane znaki.
            DDR biegnie niebezpiecznie za ekranem i auta skręcające w Działkową wpadają na rowerzystów,
            Na tej ddr przy Dyrekcyjnej czy przy Jabłecznej często parkują auta ale rowerzystom nie wolno jeździć po jezdni.Za szpitalem ddr się kończy i nie ma chodnika ani pobocza ani nawet zebry aby zmienić stronę jezdni.
            Zrobiono piękny tunel dla rowerzystów ale nie połączono go ze ścieżką na Borowskiej bo zabrakło 150-200 metrów.
            Dlaczego nie połączono ?
            Bo nie buduje się ddr dla rowerzystów tylko remontuje się d rogi dla kiurowców i wtedy zgania się rowerzystów z pięknie wyrównanych jezdni na kolorowe chodniko- ścieżki po których wałęsają się piesi ze trzeba dwa razy wolniej jeździć.
            Na Borowskiej nie ma komu nawet przez 20 lat naprawić kostki którą korzenie na skrzyżowaniu z Armii Krajowej wyniosły prawie 15 cm .
            Jak tam rozwali głowę rowerzysta to postawią bariery.
      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 16.06.11, 22:16
        > "Jeśli chcemy pozbyć się rowerzystów z chodników i przejść, należałoby raczej z
        > budować im osobne trasy, a nie wyganiać ich na siłę za pomocą policji i mandató
        > w..."
        >
        Należy się z tym zgodzić.

        > To przecież się buduje.
        Wymień jakąś ?

        >Może za wolno, może za mało, ale jednak się buduje.
        A może nie tam gdzie potrzeba ?
        Przez 20 lat budowy nie można przejechać z południa Wrocławia do centrum i przez to rowerzysta dostał mandat.


        > A d
        > o czasu zbudowania co? Pozwolić rowerzyście na wszystko, bo nie ma ścieżek? Sor
        > ry, ale tym sposobem to kierowca może też wjedzie na chodnik, bo dróg za mało?
        W Nowym Jorku na chodnikach nie parkują. A u nas parkują bo brak parkingów.




        >
        > "Można rzec ' dura lex, sed lex' zacisnąć zęby i zsiadać z roweru na każdej zeb
        > rze, jaką napotkamy na swej drodze, jednak zapomnijmy wtedy o komforcie i zalet
        > ach jazdy na rowerze"
        Trudno się pod tym nie podpisać.
        A może na zebrze wydzielić dwoma liniami przejazd ?
        2 kreski to mały koszt aby usunąć tak "wielkie " zagrożenie


        > I to właśnie rowerzysta powinien zrobić - zapomnieć o komforcie, przypomnieć so
        > bie o innych użytkownikach chodników. Już nawet nie mówię o szerokim chodniku i
        > zasuwającym po nim rowerzyście. Przeżyję. Ale zwyczajnie wku...a mnie, kiedy r
        > owerzysta zapieprza przez przejście dla pieszych, w pogardzie mając rzeczywisty
        > ch jego użytkowników.
        Przecież po przejściu jeździ więcej aut niż chodzi pieszych.
        W czym tam przeszkadzają rowerzyści ?

        >Jeżeli pan rowerzysta przez komfort rozumie rozpychanie p
        > ieszych, to lepiej, żeby rzeczywiście o takim komforcie zapomniał.
        Nigdy nie przypinam pługa do roweru , Sam nie wiem jak mi się udaje rozpychać na przejściach że jeszcze nigdy nie trafiłem pieszego.


        Może by UM dokończył ddr na Świdnickiej bo przez takie partactwo ludzie dostają mandaty.
        • wrednywroclawianin Dziwię się, że Wrocław ma jeszcze tylu mieszkańców 16.06.11, 22:25
          Wystarczy prześledzić niniejszy wątek: połowa powinna nie żyć, druga w więzieniu :)
    • Gość: ziomal Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.superkabel.de 16.06.11, 09:41
      To takie szukanie frajerów i wyciąganie z nich pieniędzy. Wrocławska policja celuje w takich działaniach. Czasem chowają się w krzakach na Kazimierza Wielkiego i czekają, aż ktoś przejdzie na czerwonym świetle. Wcale nie chcą zapewnić pieszym bezpieczeństwa, zapobiec "łamaniu" prawa. Teoretycznie samochód mógłby takiego pieszego potrącić na ich oczach. Im zależy tylko na wystawieniu mandatu komuś kogo łatwo złapać, a na auta przekraczające w tym miejscu prędkość w ogóle nie zwracają uwagi. Takie typowo polskie działanie.
    • xvart policja postąpiła słusznie 16.06.11, 09:43
      jazda rowerem przez przejście dla pieszych to to samo co jazda przez to przejście samochodem. Tak mówi przepis, a policjant jest od tego, żeby przepisy stosować a nie samodzielnie decydować, które przepisy olewać, a które nie. Jak przepis jest zły, to trzeba go zmienić, a nie krytykować tych, co go przestrzegają.
      Gdyby rowerzysta wjechał na przejście na zielonym świetle i został wtedy potrącony przez samochód, to wina zgodnie z prawem, byłaby niestety rowerzysty. I wtedy jest dramt - potrącenie na pasach, niby zielone światło (ale dla pieszych) i jeszcze rowerzysta musi pokryć koszty naprawy samochodu.
      Policjanci powinni jeszcze wlepiać mandaty tym rowerzystom, którzy jadą po jezdni dla samochodów tam gdzie jest ścieżka rowerowa (np. na Powstańców - Karkonoskiej). To dopiero jest zagrożenie.
      • czechofil Re: policja postąpiła słusznie 16.06.11, 09:46
        > Gdyby rowerzysta wjechał na przejście na zielonym świetle i został wtedy potrąc
        > ony przez samochód, to wina zgodnie z prawem, byłaby niestety rowerzysty. I wte
        > dy jest dramt - potrącenie na pasach, niby zielone światło (ale dla pieszych)

        Wina byłaby przede wszystkim kierowcy, ponieważ wjechałby on na przejście na swoim czerwonym świetle...
        • xvart Re: policja postąpiła słusznie 16.06.11, 09:53
          i tu się mylisz. Nawet jeżeli kierowca wjeżdża na pasy na czerwonym i dokonuje potrącenia rowerzysty, to odpowiada wyłącznie za wykroczenie w postaci wjazdu na czerwonym. Nie odpowiada za potrącenie rowerzysty nawet jeżeli skutek jest śmiertelny.
          Taka sama sytuacja ma miejsce np. na autostradzie. Jeżeli jedziesz rowerem po autostradzie i zabije Cię samochód, który jedzie 200 km/h, jego kierowca będzie odpowiadał wyłącznie za przekroczenie prędkości - bo rowerzysta znalazł się tam, gdzie go nie miało prawa być.
          Więc może jednak policjanci mieli trochę racji, zwracając uwagę na ten problem?
          • czechofil Re: policja postąpiła słusznie 16.06.11, 09:57
            > i tu się mylisz. Nawet jeżeli kierowca wjeżdża na pasy na czerwonym i dokonuje
            > potrącenia rowerzysty, to odpowiada wyłącznie za wykroczenie w postaci wjazdu n
            > a czerwonym. Nie odpowiada za potrącenie rowerzysty nawet jeżeli skutek jest śm
            > iertelny.

            Nie życzę ci, żeby cię to spotkało. Wyrok sądu mógłby bardzo cię zdziwić...
          • Gość: Rowerzysta Re: policja postąpiła słusznie IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.11, 12:42
            >Nie odpowiada za potrącenie rowerzysty nawet jeżeli skutek jest śmiertelny.

            Chyba, że Pan Prokurator uzna, że potrącenie nie było nieumyślne, bo np. pan kierowca postanowił dać wstrętnemu rowerzyście nauczkę.
          • Gość: benek Re: policja postąpiła słusznie IP: *.e-wro.net.pl 16.06.11, 23:55
            > i tu się mylisz. Nawet jeżeli kierowca wjeżdża na pasy na czerwonym i dokonuje
            > potrącenia rowerzysty, to odpowiada wyłącznie za wykroczenie w postaci wjazdu n
            > a czerwonym. Nie odpowiada za potrącenie rowerzysty nawet jeżeli skutek jest śm
            > iertelny.

            I tu się mylisz.
            Zawsze odpowiada nawet jeśli mail zielone a co dopiero jak miał czerwone.
            Kierowca na przejściu ma zagwarantować bezpieczeństwo pieszym.
            Rowerzysta na przejściu często ma status pieszego.


            > Taka sama sytuacja ma miejsce np. na autostradzie. Jeżeli jedziesz rowerem po a
            > utostradzie i zabije Cię samochód, który jedzie 200 km/h, jego kierowca będzie
            > odpowiadał wyłącznie za przekroczenie prędkości - bo rowerzysta znalazł się tam
            > , gdzie go nie miało prawa być.
            Bzdura. Rowerzysta na autostradzie jedzie poboczem i nie ma powodu aby go kierowca zabił.
            Porównywanie autostrady gdzie rowerzyści nie jeżdżą z przejściem dla pieszych gdzie prawie wszyscy rowerzyści jeżdżą świadczy o wielkiej głupocie.
            Kierowcy praktycznie nie odróżniają przejść z przejazdami od zwykłych.

            > Więc może jednak policjanci mieli trochę racji, zwracając uwagę na ten problem?
            Trochę mieli ale tymi metodami problemu się nie rozwiąże.




            > Więc może jednak policjanci mieli trochę racji, zwracając uwagę na ten problem?
            • bellassij benek jednak jesteś ćwierćmózgiem 17.06.11, 07:39
              wystarczą dwa ostatnie cytaty:

              "Większość przejść jakie pokonuję rowerem to na nich nie ma ani jednego pieszego.
              Dlaczego maiłbym przeprowadzać rower skoro nie potrącę pieszego bo go nie ma?"


              Bo takie są przepisy i Twoje chęci możesz sobie w dętkę schować

              "Bzdura. Rowerzysta na autostradzie jedzie poboczem i nie ma powodu aby go kierowca zabił."

              Oczywiście, że bzdura. Rower nie ma prawa znaleźć się na autostradzie.

              • Gość: benek Re: benek jednak jesteś ćwierćmózgiem IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 23:02
                > wystarczą dwa ostatnie cytaty:
                >
                > "Większość przejść jakie pokonuję rowerem to na nich nie ma ani jednego pies
                > zego.
                > Dlaczego maiłbym przeprowadzać rower skoro nie potrącę pieszego bo go nie ma?"
                >

                >
                > Bo takie są przepisy i Twoje chęci możesz sobie w dętkę schować
                >

                Ty byś zjadł kupę jakby to zapisać w przepisach.Jedź na Białoruś tam czekają aby respektować przepisy.
                Przepisy mają regulować ruch a nie robić z ludzi idiotów na pustym przejściu.
                W psychiatryku będą ci światełka zapalać czerwone/ zielone.
                Jak nie ma ruchu to przechodzę poza przejściami i tylko głupi policjant by się o to przyczepił.
                Jak czekam na zielone to siedzę na rowerze
                Jak nie ma aut i pieszych to jadę po przejściu.
                Jak są auta i stoją to często też jadę.
                Zdarza mi się nawet że przejeżdżam na czerwonym jeśli nie ma aut.
                Piesi też przechodzą na czerwonym bo nie chce im się na pustej drodze naciskać przyciski i czekać.


                > "Bzdura. Rowerzysta na autostradzie jedzie poboczem i nie ma powodu aby go k
                > ierowca zabił."

                >
                > Oczywiście, że bzdura. Rower nie ma prawa znaleźć się na autostradzie.
                >
                Niech ciebie nie obchodzi jak on tam się znalazł
                Masz go nie zabić bo tobie nie wolno jeździć po poboczu.
                Są rowery co mogą jeździć po autostradzie.

                • bellassij Zarówno benek jak i czechofil lubią fekalia 18.06.11, 08:26
                  To się fachowo nazywa KOPROFAGIA panowie, ale nie trzeba się leczyć, wystarczy, jak nie będziecie wszystkim naokoło polecać własnych upodobań...
      • Gość: vic Re: policja postąpiła słusznie IP: *.core.lanet.net.pl 16.06.11, 15:45
        znaczy się samochód też należy przepchnąć przez pasy?
      • Gość: benek Re: policja postąpiła słusznie IP: *.e-wro.net.pl 16.06.11, 23:13
        > jazda rowerem przez przejście dla pieszych to to samo co jazda przez to przejśc
        > ie samochodem. Tak mówi przepis, a policjant jest od tego, żeby przepisy stosow
        > ać a nie samodzielnie decydować, które przepisy olewać, a które nie.
        Mylisz sie .
        Policjant to nei automat.
        To on ocenia sytuacje na drodze.
        Oprócz mandatów ma do dyspozycji wie innych środków dyscyplinujących.
        Nie można policjantowi nakazać nakładania mandatów i jak komendanci czasem tego wymagają to policjanci podnoszą bunt.
        Przepis nie myśli i nie ma oczu a policjant tak.
        Inaczej traktuje się wjazd rozpędzonego rowerzysty na pełne ludzi przejście że auta z piskiem hamują a inaczej wjazd na przejście o północy gdy światła żółte migają.


        >Jak przepi
        > s jest zły, to trzeba go zmienić, a nie krytykować tych, co go przestrzegają.
        Właśnie rowerzyści znmienili najgłupsze przepisy,
        Nie zauważyłeś ?
        Wiesz ile lat to trwało?
        Myślisz że wszystko można poprawić od razu ?
        A może zamiast zmieniać przepisy należy zastanowić się dlaczego rowerzyści jeżdżą po przejściach zamiast po przejazdach ?
        Może ktoś zapomniał tam namalować przejazd ?
        Ciekawe co by było jakby tam zapomnieli namalować przejścia ? Czy piesi by nie przechodzili ?


        > Gdyby rowerzysta wjechał na przejście na zielonym świetle i został wtedy potrąc
        > ony przez samochód, to wina zgodnie z prawem, byłaby niestety rowerzysty.
        Mylisz się.
        kodeks dopuszcza jazdę rowerem po przejściu.
        Jeśli kierowca potrąci pieszego lub rowerzystę na przejściu gdy oni mają zielone to ma cieplutko.
        Rowerzysta może dostać 50 zł mandatu.

        >I wte
        > dy jest dramt - potrącenie na pasach,
        A wiesz ilu rowerzystów potrącanych jest na przejazdach ?
        Jakoś nikt nie robi z tego dramatu.

        >niby zielone światło (ale dla pieszych)
        Nie dla pieszych a dla kierunku.
        Po przejściu może jechać rowerzysta oraz inwalida na wózku.
        Może jechać samochód obsługi, zamiatarka, kosiarka, pług śnieżny itp.
        Wszystkie te pojazdy jadąc przez przejście omijają słupki lub oczyszczają przejście.

        > jeszcze rowerzysta musi pokryć koszty naprawy samochodu.
        Jeśli zostanie uznany winnym, ale jak miał zielone to zapomnij.

        > Policjanci powinni jeszcze wlepiać mandaty tym rowerzystom, którzy jadą po jezd
        > ni dla samochodów tam gdzie jest ścieżka rowerowa (np. na Powstańców - Karkonos
        > kiej). To dopiero jest zagrożenie.
        Zapoznaj się lepiej z nowelizacją.
        Raz każesz się stosować do przepisów nawet jak nie ma zagrożenia a drugi raz olewasz przepisy które zwalniają z konieczności jazdy po ścieżce i powołujesz się na zagrożenie .
      • Gość: hh Re: policja postąpiła słusznie IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 10:54
        a mi sie to nie podoba, ze za moje pieniadze dwoch grubych policjantow zamula w samochodzie, do tego czaja sie na normalnych obywateli. Powinni lapac gwalcicieli, morderców i innych zwyrodnialcow.. a przepis o zchodzeniu z rowerow na przejsciu jest banalny..
    • masters30 Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dlac... 16.06.11, 09:43
      to niestety nie jest jednostkowa akcja, juz od tygodnia łapia albo pod arkadami lub na skrzyzowaniu pilsudskiego, raz uratwał mnie pieszy informujac ze tam łapia a drugi raz przejechalem jedne pasy i zauwazylem smerfów na drugim i tez uniknąłem mandatu teraz jestem 100 do przodu, tak samo na pkp złapali mnie za przejazd tunelem SOKisci i dali mandat 100zl, w tym przypadku odmowilem przyjecia dlatego ze zszedłem z roweru rowno ze znakiem zakazu a te leszcze dokladnie tego nie wiedzieli, nastraszyli ze do sadu wysla i rok minal i nic, wiec jak dostaniecie mandat a nie bedzie monitoingu na ulicach( na pilsudskiego jest niestety) to mozecie probowac nie przyjac mandatu, co najwyzej zaplacicie w sadzi 50zł plus 30 kosztow jesli przegracie, ale warto sie wykłocic.
    • masofrev Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dlac... 16.06.11, 09:47
      Większości rowerzystów nie przychodzi nawet do głowy, aby zsiadać z roweru i przeprowadzać go przez pasy, jak należałoby zrobić, zgodnie z absurdalnymi zasadami zawartymi w kodeksie ruchu drogowego.

      Niedawno skręcałem z Wiśniowej w prawo w Sudecką. Jechałem wolno, 20 km/h (na szczęście!). Kiedy samochód był już na Sudeckiej, nagle na pasy rozpędem wjechał rowerzysta-debil (pozdrawiam cię, kretynie, o ile jeszcze żyjesz) . Tylko mój refleks uchronił palanta od rozpłaszczenia się na moim samochodzie.
      Podobny przypadek miałem też wcześniej - wtedy pani (pozdrawiam idiotkę) przejeżdżała wprawdzie po przejściu rowerowym, za to na czerwonym.

      To byłoby tyle jeżeli chodzi o absurdalność niektórych przepisów.
      • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 09:50
        > Niedawno skręcałem z Wiśniowej w prawo w Sudecką. Jechałem wolno, 20 km/h (na s
        > zczęście!). Kiedy samochód był już na Sudeckiej, nagle na pasy rozpędem wjechał
        > rowerzysta-debil (pozdrawiam cię, kretynie, o ile jeszcze żyjesz) . Tylko mój
        > refleks uchronił palanta od rozpłaszczenia się na moim samochodzie.
        > Podobny przypadek miałem też wcześniej - wtedy pani (pozdrawiam idiotkę) przeje
        > żdżała wprawdzie po przejściu rowerowym, za to na czerwonym.
        >
        > To byłoby tyle jeżeli chodzi o absurdalność niektórych przepisów.

        Mylisz pojęcia. Autor listu pisze o przejeżdżaniu przez przejście z sygnalizacją gdy jest zielone światło i nie stanowi to żadnego zagrożenia w ruchu drogowym. Przypadki zaś opisane przez ciebie, to ewidentne pogwałcenie przepisów ruchu drogowego i stworzenie ewidentnego zagrożenia...
        • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:04
          W tekście słowo "zielony" nie pojawia się ani razu, więc to tylko domniemanie, iż autor opisuje sytuację z zielonym światłem. Ale nawet przyjmując, że chodzi o zielone światło:

          Rozważmy sytuację, o której piszę, przy założeniu, że na skrzyżowaniu są światła. Ja mam zielone i piesi na ulicy poprzecznej też mają zielone. Zamierzam skręcić, zwalniam, rozglądam się - żadnego pieszego na przejściu. Wjeżdżam na skrzyżowanie, nagle z prędkością 36 km/h (to jest 10 m/s!) na przejście. Przy tej prędkości mam pół sekundy na zahamowanie samochodu.

          Dalej uważasz, że przepis jest absurdalny?
          • Gość: marek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.11, 10:11
            przepis jest absurdalny bo niezgodny z wizją czechofila i innych mędrców.
            Do tego mędrcy nie zauważają, że na pasach piesi często rozchodzą się w różne kierunki. Wpuszczenie rowerzystów na pasy powoduje zagrożenie dla pieszych i tworzy pole konfliktu "kto jest winny" w razie kolizji.
            • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:16
              > przepis jest absurdalny bo niezgodny z wizją czechofila i innych mędrców.

              Przepis jest absurdalny, ale z zupełnie innego powodu. Ale żeby to zrozumieć, trzeba umieć czytać...

              > Wpuszczenie rowerzystów na pasy powoduje zagrożenie dla pieszych i two
              > rzy pole konfliktu "kto jest winny" w razie kolizji.

              Podaj mi chociaż jeden przykład kolizji pieszego z rowerzystą na pasach. Może w ogóle podasz jakieś statystyki? Inaczej twoja opinia to zwykłe pustosłowie...
              • ib_k Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:32
                czechofil napisał:
                > Podaj mi chociaż jeden przykład kolizji pieszego z rowerzystą na pasach.


                ja jestem ofiarą rowerzysty jadącego po pasach, najechał na mnie, przewrócił i miałam paskudnego siniaka na udzie, kretyn nie zszedł z roweru tylko lawirował nim wśród przechodzących pieszych, usłyszałam "przepraszaaaam" i tyle go widziałam...
                • Gość: asd Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.11, 14:28
                  Ponieważ obaliłaś teorie czechofila że nie ma wypadków na pasach przez rowerzystów, to aby wyszło na jego, zaraz Ci pewnie napisze: "to następnym razem patrz jak chodzisz krowo".
            • Gość: asd Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.11, 14:20
              Wg. czechofila mylisz się.
              Przejście dla pieszych powinno być wyłącznie dla rowerzystów.
              Pieszy co najwyżej musi poczekać aż rowerzysta przez nie przejedzie, a potem ewentualnie może łaskawie przejść.

              > Wpuszczenie rowerzystów na pasy powoduje zagrożenie dla pieszych i two
              > rzy pole konfliktu "kto jest winny" w razie kolizji.

              Wg. niego wpuszczanie pieszych na pasy powoduje zagrożenie dla rowerzystów :D
              • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 16:45
                > Wg. czechofila mylisz się.
                > Przejście dla pieszych powinno być wyłącznie dla rowerzystów.
                > Pieszy co najwyżej musi poczekać aż rowerzysta przez nie przejedzie, a potem ew
                > entualnie może łaskawie przejść.

                Ładnie to tak kłamać? Podaj link do postu, gdzie coś takiego napisałem albo odszczekuj to szybciutko...
                • reka-poza-nocnikiem ty uważaj, bo jak każemy tobie odszczekać 16.06.11, 16:53
                  każde kłamstwo/przeinaczenie/wybiórcze cytowanie/jednowymiarową selekcję prezentowanych przykładów/itp./itd. to skowyt będzie trwał do końca czerwca cieciofilu :)
              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 10:28
                > Wg. czechofila mylisz się.
                > Przejście dla pieszych powinno być wyłącznie dla rowerzystów.
                > Pieszy co najwyżej musi poczekać aż rowerzysta przez nie przejedzie, a potem ew
                > entualnie może łaskawie przejść.

                I po co się przyznajesz publicznie do głupoty ?
                Masz 15 lat ?
            • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 23:07
              > przepis jest absurdalny bo niezgodny z wizją czechofila i innych mędrców.
              > Do tego mędrcy nie zauważają, że na pasach piesi często rozchodzą się w różne k
              > ierunki. Wpuszczenie rowerzystów na pasy powoduje zagrożenie dla pieszych i two
              > rzy pole konfliktu "kto jest winny" w razie kolizji.

              Wpuszczanie pieszych na pasy tworzy pole konfliktu w razie potracenia przez auto.
              Nie wiadomo kto jest winny.

          • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:11
            > Rozważmy sytuację, o której piszę, przy założeniu, że na skrzyżowaniu są światł
            > a. Ja mam zielone i piesi na ulicy poprzecznej też mają zielone.

            Taa, a potem kierowcy mają czerwone i piesi czerwone... Chłopie, czy ty w ogóle widziałeś kiedyś skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną? Jak jeden ma zielone, to drugi MUSI mieć czerwone. Tak to sobie kiedyś ktoś wykombinował...
            • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:27
              > Taa, a potem kierowcy mają czerwone i piesi czerwone... Chłopie, czy ty w ogóle
              > widziałeś kiedyś skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną? Jak jeden ma zielone, t
              > o drugi MUSI mieć czerwone. Tak to sobie kiedyś ktoś wykombinował...

              Z pamięci wymieniam dwa skrzyżowania, na których tak jest:
              - skręt w prawo z Sudeckiej w Waligórskiego
              - skręt w prawo z Karkonoskiej w Letnią.

              A, i jeszcze NA PEWNO:
              - skręt w prawo ze Swobodnej w Komandorską - na 100% jest tak, że kierowcy jadący Swobodną mają zielone światło na wprost, a w tym czasie jest także zielone dla pieszych na poprzecznej Komandorskiej. Jest tak na pewno, ponieważ na prawym pasie często tworzą się tam korki, gdyż kierowcy muszą przepuścić pieszych.

              Jutro sprawdzę "organoleptycznie" - a jeśli tak nie będzie, publicznie odszczekam.
              • luznylori Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 13:11
                Strzegomska w prawo w Chociebuską i skrzyżowanie dalej w Rogowską...
                • renifer77 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 20:33
                  Berlin: skrzyżowanie przy Luisenplatz…
              • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 18:27
                Idąc do domu z pracy sprawdziłem: skręt z Karkonoskiej w prawo w Waligórskiego, jest zielone prosto dla samochodów jadących Karkonoską i zielone dla pieszych przechodzących przez Waligórskiego.
                Notabene gdy czekałem na zielone światło na czerwonym przejechało przez Waligórskiego dwoje rowerzystów, potem jedna pani na zielonym przez Waligórskiego i Karkonoską a 10-leni może gó...arz na wtrynił się na czerwonym na przejście przez Karkonoską nie pomny faktu, że akurat zielone (ze strzałką, a więc bezkolizyjne!) mieli skręcający z Waligórskiego w lewo w Karkonoską.

                Żałuję, że na tym skrzyżowaniu nigdy nie ma policji.
                • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 18:35
                  > Notabene gdy czekałem na zielone światło na czerwonym przejechało przez Waligór
                  > skiego dwoje rowerzystów, potem jedna pani na zielonym przez Waligórskiego i Ka
                  > rkonoską a 10-leni może gó...arz na wtrynił się na czerwonym na przejście przez
                  > Karkonoską nie pomny faktu, że akurat zielone (ze strzałką, a więc bezkolizyjn
                  > e!) mieli skręcający z Waligórskiego w lewo w Karkonoską.

                  Stało się coś komuś? Nie? To po co larum podnosić? Piesi też przechodzą często na czerwonym świetle i jakoś nikt na forum z tego powodu nie rozpacza...
                  • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 18:44
                    > Stało się coś komuś? Nie? To po co larum podnosić? Piesi też przechodzą często
                    > na czerwonym świetle i jakoś nikt na forum z tego powodu nie rozpacza...

                    Owszem, mnie się dzieje, bo jak już pisałem nie potrzebuję mocnych wrażeń z powodu tego, że ktoś postanawia przebiec/przejechać tuż przed moją maską.

                    A odwracając kota ogonem:
                    Jedziesz sobie na rowerze. Nagle postanawiam Cię wyprzedzić, ale robię to tak nieumiejętnie, że milimetrów braknie mi do otarcia się o Ciebie i Twój rower. Masz serce w gardle, ale przecież: stało się coś komuś? Nie? To po co larum podnosić?
                    • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 18:58
                      > Owszem, mnie się dzieje, bo jak już pisałem nie potrzebuję mocnych wrażeń z pow
                      > odu tego, że ktoś postanawia przebiec/przejechać tuż przed moją maską.

                      Przecież pisałeś, że szedłeś na piechotę. Coś tu kręcisz kolego...

                      > A odwracając kota ogonem:
                      > Jedziesz sobie na rowerze. Nagle postanawiam Cię wyprzedzić, ale robię to tak n
                      > ieumiejętnie, że milimetrów braknie mi do otarcia się o Ciebie i Twój rower. Ma
                      > sz serce w gardle, ale przecież: stało się coś komuś? Nie? To po co larum podno

                      I znów z dupy porównanie. Rowerzysta przejeżdżający na czerwonym gdy nic nie jedzie nie stwarza zagrożenia, a ty wyprzedzając na żyletkę stwarzasz. Dotarło?
                      • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 19:23
                        > Przecież pisałeś, że szedłeś na piechotę. Coś tu kręcisz kolego...

                        Owszem, ale czasami również przez skrzyżowanie przejeżdżam.

                        > I znów z dupy porównanie. Rowerzysta przejeżdżający na czerwonym gdy nic nie je
                        > dzie nie stwarza zagrożenia, a ty wyprzedzając na żyletkę stwarzasz. Dotarło?

                        Już Ci chyba wykazałem, że rowerzysta przejeżdżający przez przejście (czy na czerwonym, czy na zielonym, czy bez świateł) może stwarzać zagrożenie. Mam Ci znów powtórzyć przykład?
                        • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 21:15
                          > Już Ci chyba wykazałem, że rowerzysta przejeżdżający przez przejście (czy na cz
                          > erwonym, czy na zielonym, czy bez świateł) może stwarzać zagrożenie. Mam
                          > Ci znów powtórzyć przykład?

                          MOŻE, a MUSI to są dwa różne słowa i mają trochę odmienne znaczenie...
                          • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 22:37
                            > MOŻE, a MUSI to są dwa różne słowa i mają trochę odmienne znaczenie...

                            Samochód przejeżdżający koło rowerzysty też nie MUSI a MOŻE stwarzać zagrożenie.
                            • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 11:25
                              > Samochód przejeżdżający koło rowerzysty też nie MUSI a MOŻE stwarzać zagrożenie
                              Tu się akurat mylisz bo zagrożenie jest zawsze.
                              Część rowerzystów zapanuje nad rowerem spychanym pędem powietrza a inni nie.
                              Dlatego na drogach ginie 500 rowerzystów rocznie.
                              • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 15:44
                                Jasne, prąd powietrza samochodu jadącego 30 km/h na godzinę o metr od rowerzysty jest jak trąba powietrzna...

                                Zmierzam do tego, że pewne MOGĄ stwarzać zagrożenie. Takim samym zagrożeniem dla rowerzysty może być blisko przejeżdżający blisko samochód jak i rozjeżdżający go na pasach (na które ów rowerzysta wjechał) pojazd.

                                A masz jakieś bliższe statystyki śmierci tych 500 rowerzystów? Ilu z nich zahaczył przejeżdżający samochód, ilu zginęło na pasach, a przede wszystkim: ilu było pijanych i jadących po nocy bez świateł?
                                • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 23:17
                                  > Jasne, prąd powietrza samochodu jadącego 30 km/h na godzinę o metr od rowerzyst
                                  > y jest jak trąba powietrzna...
                                  Wsiądź na rower i daj się wyprzedzić z prędkością 70km/h w odległości pól metra, najlepiej przez ciężarówkę.
                                  Widywałem już wessanych między koła naczepy.

                                  > A masz jakieś bliższe statystyki śmierci tych 500 rowerzystów? Ilu z nich zahac
                                  > zył przejeżdżający samochód, ilu zginęło na pasach, a przede wszystkim: ilu był
                                  > o pijanych i jadących po nocy bez świateł?
                                  Bez świateł to tylko 1,3% wypadków.
                                  Większość wypadków spowodowali kierowcy więc nie wiem po co ci statystyki ilu rowerzystów było pijanych.
                                  Jest dużo wypadków na drogach dla rowerów , a to znaczy że przejazdy są niebezpieczne.
                                  Jak się czyta te statystyki to odchodzi ochota na budowanie ścieżek.

                                  Statystyki są przerażające. W Polsce ginie 4 razy więcej rowerzystów niż w UE choć u nas ruch jest ok 10 razy mniejszy.Znaczy że mamy 40 razy gorszych kierowców.
                                  • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 18.06.11, 11:00
                                    > Bez świateł to tylko 1,3% wypadków.
                                    > Większość wypadków spowodowali kierowcy więc nie wiem po co ci statystyki ilu r
                                    > owerzystów było pijanych.

                                    Bo według prawa winien jest pijany.

                                    > Statystyki są przerażające. W Polsce ginie 4 razy więcej rowerzystów niż w UE c
                                    > hoć u nas ruch jest ok 10 razy mniejszy.Znaczy że mamy 40 razy gorszych kierowc
                                    > ów.
                                    Jakieś źródło tych liczb? Link? Bo sądzę, iż bierzesz te dane z księżyca.
                                    • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 19.06.11, 08:00
                                      > > Bez świateł to tylko 1,3% wypadków.
                                      > > Większość wypadków spowodowali kierowcy więc nie wiem po co ci statystyki
                                      > ilu r
                                      > > owerzystów było pijanych.
                                      >
                                      > Bo według prawa winien jest pijany.
                                      Stan nietrzeźwości to zupełne inne wykroczenie.
                                      Ono tylko podnosi sankcje za spowodowanie wypadku o 50%.
                                      Wcale nie musi być przyczyną wypadku stan nietrzeźwości jednego z uczestników.
                                      Oczywiście że najczęściej ma ale co za różnica w statystykach policyjnych można sprawdzić % nietrzeźwości kierowców i rowerzystów i podejrzewam ze jest podobny.
                                      Ale wypadki powodują tez trzeźwi alkohol pije się w Polsce jak i na zachodzie.
                                      Tam są nawet większe normy stężenia we krwi.
                                      Większe jest zużycie statystyczne alkoholu wiec mam nadzieje ze nei sugerujesz ze w Polsce jest więcej wypadków bo więcej pijemy.


                                      > > Statystyki są przerażające. W Polsce ginie 4 razy więcej rowerzystów niż
                                      > w UE c
                                      > > hoć u nas ruch jest ok 10 razy mniejszy.Znaczy że mamy 40 razy gorszych k
                                      > ierowc
                                      > > ów.
                                      > Jakieś źródło tych liczb? Link? Bo sądzę, iż bierzesz te dane z księżyca.
                                      Fajnie się z tobą gada.
                                      Nie mam na co tracić czasu tylko na wypisywanie kłamstw na forach.
                                      Jakie liczby poddajesz w wątpliwość bo nie będę ci szukał wszystkiego.
                                      Kto się interesuje sprawami rowerowymi zna te liczby bo są często przytaczane.

                                      • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 09:52
                                        > Większe jest zużycie statystyczne alkoholu wiec mam nadzieje ze nei sugerujesz
                                        > ze w Polsce jest więcej wypadków bo więcej pijemy.

                                        Tak, dokładnie to sugeruję.

                                        > Nie mam na co tracić czasu tylko na wypisywanie kłamstw na forach.
                                        > Jakie liczby poddajesz w wątpliwość bo nie będę ci szukał wszystkiego.
                                        > Kto się interesuje sprawami rowerowymi zna te liczby bo są często przytaczane.
                                        Uważam, że skoro nie potrafisz podać źródła tych danych, to nie są one prawdziwe.
                                        Ja też mógłbym sobie napisać: "w 95% wypadków z udziałem rowerzystów winni byli rowerzyści. Tak mówią statystyki, ale ich nie podam, bo nie mam czasu. Kto się tym interesuje, to zna te liczby".
                                        Wypowiedź równie merytoryczna, co Twoja.
                        • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 11:19
                          > Już Ci chyba wykazałem, że rowerzysta przejeżdżający przez przejście (czy na cz
                          > erwonym, czy na zielonym, czy bez świateł) może stwarzać zagrożenie. Mam
                          > Ci znów powtórzyć przykład?

                          To karać go kiedy stworzył to zagrożenie, ale tylko wtedy.

                          • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 15:46
                            > To karać go kiedy stworzył to zagrożenie, ale tylko wtedy.

                            To dopuśćmy jazdę poza terenem 200 km/h bo na długiej prostej, gdy nie ma innych samochodów, jazda z taką prędkością też nie stwarza zagrożenia. Co więcej, pijany za kierownicą też przecież nie zawsze stwarza zagrożenie - więc karzmy pijaków tylko wtedy, kiedy stworzyli zagrożenie.
                            • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 15:50
                              masofrev napisał:

                              > > To karać go kiedy stworzył to zagrożenie, ale tylko wtedy.
                              >
                              > To dopuśćmy jazdę poza terenem 200 km/h bo na długiej prostej, gdy nie ma innyc
                              > h samochodów, jazda z taką prędkością też nie stwarza zagrożenia. Co więcej, pi
                              > jany za kierownicą też przecież nie zawsze stwarza zagrożenie - więc karzmy pij
                              > aków tylko wtedy, kiedy stworzyli zagrożenie.

                              Cienias jesteś, trza iść na całość: zlikwidować wszystkie przepisy, a karać tych którzy spowodowali wypadek. A co! Na Ruskiej czy Mikołaja minimum sto!
                              • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 15:54
                                > Cienias jesteś, trza iść na całość: zlikwidować wszystkie przepisy, a karać tyc
                                > h którzy spowodowali wypadek. A co! Na Ruskiej czy Mikołaja minimum sto!

                                No, tylko podawałem przykłady :-) Ale Benek to mógłby startować do parlamentu ze swoim hasłem: karajmy tylko tych, którzy stworzyli zagrożenie. Można tę zasadę rozszerzyć także poza ruch drogowym. Np. przykładam Benkowi nóż do gardła. No i co, stało się coś? Spowodowałem zagrożenie? Nie, przecież tylko ten nóż trzymam...
                                • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 15:59
                                  masofrev napisał:

                                  > > Cienias jesteś, trza iść na całość: zlikwidować wszystkie przepisy, a kar
                                  > ać tyc
                                  > > h którzy spowodowali wypadek. A co! Na Ruskiej czy Mikołaja minimum sto!
                                  >
                                  > No, tylko podawałem przykłady :-) Ale Benek to mógłby startować do parlamentu z
                                  > e swoim hasłem: karajmy tylko tych, którzy stworzyli zagrożenie. Można tę zasad
                                  > ę rozszerzyć także poza ruch drogowym. Np. przykładam Benkowi nóż do gardła. No
                                  > i co, stało się coś? Spowodowałem zagrożenie? Nie, przecież tylko ten nóż trzy
                                  > mam...

                                  Lepper na tego typu haslach wypłynął i to całkiem mocno.
                                  • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 16:07
                                    urko70 napisał:

                                    > Lepper na tego typu haslach wypłynął i to całkiem mocno.

                                    No, nie obrażaj benka i czechofila, Lepper do pięt im nie dorasta ;-)
                                • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 23:26
                                  > No, tylko podawałem przykłady :-) Ale Benek to mógłby startować do parlamentu z
                                  > e swoim hasłem: karajmy tylko tych, którzy stworzyli zagrożenie.
                                  Przecież sejm zlikwidował większość fotoradarów w tym roku.
                                  Zakazał kontroli radarowej bez uprzedzania tablicą ze się zbliżają do radaru :)
                              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 23:23
                                > Cienias jesteś, trza iść na całość: zlikwidować wszystkie przepisy, a karać tyc
                                > h którzy spowodowali wypadek. A co! Na Ruskiej czy Mikołaja minimum sto!

                                W Europie wybrano 7 małych miast do eksperymentu.
                                Zlikwidowano prawie wszystkie znaki i nakazano jeździć z rozsądkiem. Okazało się że liczba wypadków spadła o 30%.
                                • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 18.06.11, 11:01
                                  > W Europie wybrano 7 małych miast do eksperymentu.
                                  > Zlikwidowano prawie wszystkie znaki i nakazano jeździć z rozsądkiem. Okazało si
                                  > ę że liczba wypadków spadła o 30%.

                                  Likwidacja znaków nie oznacza likwidacji przepisów...
                                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 19.06.11, 08:04
                                    > Likwidacja znaków nie oznacza likwidacji przepisów.
                                    A jakie to przepisy pozostają po likwidacji znaków ? Chyba tylko ustępowanie z prawej i nie stwarzanie zagrożenia.
                                    • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 09:53
                                      > A jakie to przepisy pozostają po likwidacji znaków ? Chyba tylko ustępowanie z
                                      > prawej i nie stwarzanie zagrożenia.

                                      Zasada pierwszeństwa z prawej to raczej jeden z kardynalnych przepisów...
                                      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 17:24
                                        > Zasada pierwszeństwa z prawej to raczej jeden z kardynalnych przepisów..

                                        Tylko ze nikt nie wie czy obowiązuje na przejazdach rowerowych.
                                    • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 10:22

                                      Gość portalu: benek napisał(a):

                                      > > Likwidacja znaków nie oznacza likwidacji przepisów.
                                      > A jakie to przepisy pozostają po likwidacji znaków ? Chyba tylko ustępowanie z
                                      > prawej i nie stwarzanie zagrożenia.

                                      Ograniczenia prędkości czy też oznakowanie pojazdów liczą się?
                                • tillig Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 12:56
                                  > W Europie wybrano 7 małych miast do eksperymentu.
                                  > Zlikwidowano prawie wszystkie znaki i nakazano jeździć z rozsądkiem. Okazało si
                                  > ę że liczba wypadków spadła o 30%.

                                  Boże... widzisz i nie grzmisz!
                                  Większych głupot w życiu nie czytałem.
                                  Pokaż mi jakieś dane do tego faktu, jakiekolwiek!

                                  Jeśliby tak było w rzeczywistości, to znieśliby znaki w całym państwie tych 7 miast.
                                  • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 13:01
                                    > Boże... widzisz i nie grzmisz!
                                    > Większych głupot w życiu nie czytałem.
                                    > Pokaż mi jakieś dane do tego faktu, jakiekolwiek!
                                    >
                                    > Jeśliby tak było w rzeczywistości, to znieśliby znaki w całym państwie tych 7 m
                                    > iast.

                                    moto.wm.pl/Miasto-bez-sygnalizacji,15919
                                    I co, głupio ci? Na drugi raz zanim napiszesz kolejną bzdurę zajrzyj do internetu, to naprawdę nie boli...
                                    • tillig Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 14:58
                                      Ok, zwracam honor.
                                      Więc zlikwidujmy znaki drogowe również we Wrocławiu, skoro takie to bezpieczne.
                                      Eksperyment ponoć się powiódł!
                                      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 22.06.11, 19:24
                                        > Ok, zwracam honor.
                                        > Więc zlikwidujmy znaki drogowe również we Wrocławiu, skoro takie to bezpieczne.
                                        > Eksperyment ponoć się powiódł!

                                        U nas nie liczy się bezpieczeństwo tylko przepustowość.
                                        W walce o przepustowość popełniono tak wiele błędów, że Wrocław w tym roku jest 4-tym zakorkowanym miastem w Europie.
                                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 22.06.11, 18:32
                                    > > W Europie wybrano 7 małych miast do eksperymentu.
                                    > > Zlikwidowano prawie wszystkie znaki i nakazano jeździć z rozsądkiem. Okaz
                                    > ało si
                                    > > ę że liczba wypadków spadła o 30%.
                                    >
                                    > Boże... widzisz i nie grzmisz!
                                    > Większych głupot w życiu nie czytałem.
                                    > Pokaż mi jakieś dane do tego faktu, jakiekolwiek!
                                    >
                                    > Jeśliby tak było w rzeczywistości, to znieśliby znaki w całym państwie tych 7 m
                                    > iast.

                                    A pomyślałeś że bez znaków musieli jeździc wolniej bo np nie było dróg głównych ?

                                    [url=http://nortus.pinger.pl/m/608553/torun-dolaczyl-do-europejskiej-awangardy--likwiduje-znaki-drogowe]link przykład z Torunia
                                    [/url]
                                    Demontowano też znaki w Nowej Soli.


                                    Jak podają w Skandynawii w większości miast nie ma znaków pierwszeństwa.

                                    W Niemczech taki eksperyment zrobiono w Bohmte pod Hamburgiem.
                                    W Hodlandi to Drahten link

                                    Gdańsk bedzie likwidował znaki link
                                    Tu Józef pisze o miastach europejskich gdzie usunięto znaki link

                                    Unia Europejska dała 1,2 mln euro na usuwanie znaków i świateł.
                                    Tu masz info o miastach holenderskich i o tym ze Londyn che usuwać link

                                • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 09:11
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > Cienias jesteś, trza iść na całość: zlikwidować wszystkie przepisy, a kar
                                  > ać tyc
                                  > > h którzy spowodowali wypadek. A co! Na Ruskiej czy Mikołaja minimum sto!
                                  >
                                  > W Europie wybrano 7 małych miast do eksperymentu.
                                  > Zlikwidowano prawie wszystkie znaki i nakazano jeździć z rozsądkiem. Okazało si
                                  > ę że liczba wypadków spadła o 30%.

                                  Znaki to jedno, przepisy to drugie. Poza tym imo Polacy nie są gotowi, nie są dojrzali do przyjęcia takiej odpowiedzialności. Tak, tak... dotyczy to wszystkich omawianych tu grup.
                                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 22.06.11, 19:29
                                    > Znaki to jedno, przepisy to drugie.
                                    Jakie tam przepisy. Należy jechać wolno i puszczać tych z prawej.
                                    Większość przepisów to ograniczeniom mające na celu zmniejszyć ryzyko wypadku przy szybkiej jeździe.
                                    Czyli zakazy zmiany pasów na skrzyżowaniu,zakazy zasłaniania przejść itd.


                                    >Poza tym imo Polacy nie są gotowi, nie są d
                                    > ojrzali do przyjęcia takiej odpowiedzialności. Tak, tak... dotyczy to wszystkic
                                    > h omawianych tu grup
                                    Ja staram się to zmienić przez przebudowywanie świadomości.
                                    Przyłącz się.
                                    • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 28.06.11, 10:45
                                      Gość portalu: benek napisał(a):

                                      > > Znaki to jedno, przepisy to drugie.
                                      > Jakie tam przepisy.

                                      "panie waaadzo ja tylko trzy piwka... i niech pan paczy, wolno jechałem nikomu krzywdy nie zrobilem" - tak tłumaczący się również uważa, że jedzie bezpiecznie.

                                      > >Poza tym imo Polacy nie są gotowi, nie są d
                                      > > ojrzali do przyjęcia takiej odpowiedzialności. Tak, tak... dotyczy to wsz
                                      > ystkic
                                      > > h omawianych tu grup
                                      > Ja staram się to zmienić przez przebudowywanie świadomości.
                                      > Przyłącz się.

                                      W jednym zdaniu lekceważąco piszesz "jakie tam przepisy", a zaraz potem twierdzisz, że chcesz zmieniać świadomość.
                                      G Ci z tego wyjdzie skoro na dzień dobry pokazujesz brak szacunku dla prawa.
                            • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 23:20
                              > To dopuśćmy jazdę poza terenem 200 km/h bo na długiej prostej, gdy nie ma innyc
                              > h samochodów,
                              W Niemczech można jeździć szybciej niż 200 km/h a zabitych jest 10 razy mniej

                              > jazda z taką prędkością też nie stwarza zagrożenia.
                              Są miejsca gdzie nie stwarza.Właśnie dlatego ostatnio podniesiono prędkości maksymalne w Polsce.


                              >Co więcej, pi
                              > jany za kierownicą też przecież nie zawsze stwarza zagrożenie - więc karzmy pij
                              > aków tylko wtedy, kiedy stworzyli zagrożenie.
                              Pomyliło ci się wykroczenie z przestępstwem.

                    • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 11:18
                      > A odwracając kota ogonem:
                      > Jedziesz sobie na rowerze. Nagle postanawiam Cię wyprzedzić, ale robię to tak n
                      > ieumiejętnie, że milimetrów braknie mi do otarcia się o Ciebie i Twój rower. Ma
                      > sz serce w gardle, ale przecież: stało się coś komuś? Nie? To po co larum podno
                      > sić?

                      Pieszy kierowcy krzywdy nie zrobi a ty rowerzyście tak.
                      • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 15:48
                        > Pieszy kierowcy krzywdy nie zrobi a ty rowerzyście tak.

                        Pieszy albo rowerzysta, które przejechałem, bo akurat postanowił mi się rzucić pod koła, pozostawiłby mi taką traumę, że chyba przez wiele lat nie mógłbym zasiąść za kółkiem.
                • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 10:54
                  > Idąc do domu z pracy sprawdziłem: skręt z Karkonoskiej w prawo w Waligórskiego,
                  > jest zielone prosto dla samochodów jadących Karkonoską i zielone dla pieszych
                  > przechodzących przez Waligórskiego.

                  Przecież tak jest na każdym skrzyżowaniu gdzie prawy pas jest do jazdy prosto.
                  nie rozumiem w czym problem.

                  > Notabene gdy czekałem na zielone światło na czerwonym przejechało przez Waligór
                  > skiego dwoje rowerzystów, potem jedna pani na zielonym przez Waligórskiego i Ka
                  > rkonoską a 10-leni może gó...arz na wtrynił się na czerwonym na przejście przez
                  > Karkonoską nie pomny faktu, że akurat zielone (ze strzałką, a więc bezkolizyjn
                  > e!) mieli skręcający z Waligórskiego w lewo w Karkonoską.
                  Zielone ze strzałką o jest bezkolizyjne ?
                  Na przejściu przez Karkonoska piesi się często mylą bo tam źle sygnalizatory są rozmieszczone.
                  Na Waligórskiego ścieżka rowerowa zastawiona codziennie przez dziesiątki aut to rowerzyści jeżdżą jak chcą

                  > Żałuję, że na tym skrzyżowaniu nigdy nie ma policji.
                  Podsyłana tam jest co kilak dni aby wystawiać mandaty parkującym na ścieżce.
                  Dużo aut tez wywiozła SM ale to kropla w morzu potrzeb.
                  Tam codziennie można wystawić 500 mandatów dla kierowców.
                  Cześć kierowców jeździ po alejkach parkowych aby dojechać do restauracji Agawa.
                  • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 15:52
                    > Przecież tak jest na każdym skrzyżowaniu gdzie prawy pas jest do jazdy prosto.
                    > nie rozumiem w czym problem.

                    Czachofil uważa, że takie skrzyżowania nie istnieją, podaję więc przykład.

                    > Zielone ze strzałką o jest bezkolizyjne ?
                    Według kodeksu chyba tak...

                    > Na przejściu przez Karkonoska piesi się często mylą bo tam źle sygnalizatory są
                    > rozmieszczone.
                    Gdzie są źle rozmieszczone? Codziennie tamtędy przechodzę więc może sprecyzuj - bo według mnie świecą jednoznacznie.


                    > Na Waligórskiego ścieżka rowerowa zastawiona codziennie przez dziesiątki aut to
                    > rowerzyści jeżdżą jak chcą

                    Co ma zastawiona ścieżka rowerowa do przejeżdżania przez przejście na czerwonym?

                    > Dużo aut tez wywiozła SM ale to kropla w morzu potrzeb.
                    > Tam codziennie można wystawić 500 mandatów dla kierowców.
                    > Cześć kierowców jeździ po alejkach parkowych aby dojechać do restauracji Agawa.

                    No więc bardzo dobrze, że im straż wystawia mandaty. Tak samo sprzeciwiam się zastawianiu ścieżek rowerowych jak przechodzeniu/przejeżdżaniu rowerem (samochodem również) na czerwonym.
                    • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 23:34
                      > No więc bardzo dobrze, że im straż wystawia mandaty. Tak samo sprzeciwiam się z
                      > astawianiu ścieżek rowerowych jak przechodzeniu/przejeżdżaniu rowerem (samochod
                      > em również) na czerwonym.
                      Jednak jest różnica z przejeżdżaniem przez ulicę Waligórskiego na której ruchu prawie nie ma a zablokowaniem przejazdu.
                      Pokaże ci filmy z Holandii gdzie rowerzyści przejeżdżają na czerwonym.
                      Kluczem do zrozumienia jest to ze taki rowerzysta sam najwięcej ryzykuje.
                      jak zatem się na to decyduje to sam ponosi odpowiedzialność.
                      Jeśli przeliczy siły to więcej tego nie będzie robił.
                      Nie sądzę aby rowerzyści częściej przejeżdżali na czerwonym niż kierowcy.


            • indywidualismus Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 14:18
              czechofil napisał:


              >
              > Taa, a potem kierowcy mają czerwone i piesi czerwone... Chłopie, czy ty w ogóle
              > widziałeś kiedyś skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną? Jak jeden ma zielone, t
              > o drugi MUSI mieć czerwone. Tak to sobie kiedyś ktoś wykombinował...


              Czechofil zlituj się !!!!!
              I idź na rzeczone skrzyżowanie Piłsudskiego/Świdnicka. Postój ze 3 minuty i zaobserwuj!
              Taka sytuacja jest NAGMINNA na skrzyżowaniach bez wydzielonego pasa do prawoskrętu!
              Auta mają zielone i jeśli skręcają w prawo, natykają się na PIESZYCH idących na zielonym!
              Uspokój sie i pomyśl, chcesz jednym postem roztrwonić cały szacun jaki dla ciebie miałem ???
              • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 16:48
                > I idź na rzeczone skrzyżowanie Piłsudskiego/Świdnicka. Postój ze 3 minuty i zao
                > bserwuj!
                > Taka sytuacja jest NAGMINNA na skrzyżowaniach bez wydzielonego pasa do prawoskr
                > ętu!

                Z opisu w tamtym poście to nie wynikało. Sorry, ale odpowiadam na tyle wpisów, że nie wszystkie już pamiętam...
                • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 18:23
                  > Z opisu w tamtym poście to nie wynikało.

                  No, jak nie, przecież napisałem wyraźnie: Rozważmy sytuację, o której piszę, przy założeniu, że na skrzyżowaniu są światła. Ja mam zielone i piesi na ulicy poprzecznej też mają zielone.

                  > Sorry, ale odpowiadam na tyle wpisów, że nie wszystkie już pamiętam...
                  To może zamiast pisać bez opamiętania i sensu zacznij czytać ze zrozumieniem? I nie odpisuj "nie" dla zasady, tylko czasami pomyśl, że i druga strona może mieć swoje słuszne racje.

                  A propos do samego przykładu z rowerzystą wjeżdżającym na pasy z prędkością 10 m/s się nie ustosunkowałeś...


            • Gość: aaaaaaaaaaa Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.11, 14:48
              Stary... Ty chyba tylko jedno skrzyżowanie w życiu widziałeś!
          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 23:06
            > Rozważmy sytuację, o której piszę, przy założeniu, że na skrzyżowaniu są światł
            > a. Ja mam zielone i piesi na ulicy poprzecznej też mają zielone. Zamierzam skrę
            > cić, zwalniam, rozglądam się - żadnego pieszego na przejściu. Wjeżdżam na skrzy
            > żowanie, nagle z prędkością 36 km/h (to jest 10 m/s!) na przejście. Przy tej pr
            > ędkości mam pół sekundy na zahamowanie samochodu.
            >
            > Dalej uważasz, że przepis jest absurdalny?
            Ależ oczywiście.
            W miejscu które opisałeś przez przejściem jest przejazd rowerowy.
            Jak zamierzasz zahamować jak rowerzysta będzie po nim jechał 36km/h ?
            Przypomnij sobie obowiązki przy dojeżdżaniu do przejścia i przejazdu.

            • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 18.06.11, 11:03
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > W miejscu które opisałeś przez przejściem jest przejazd rowerowy.
              > Jak zamierzasz zahamować jak rowerzysta będzie po nim jechał 36km/h ?
              > Przypomnij sobie obowiązki przy dojeżdżaniu do przejścia i przejazdu.

              W miejscu, które opisałem NIE MA przejazdu rowerowego. Skończ z naginaniem rzeczywistości do własnych poglądów.
              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 19.06.11, 08:02
                > > W miejscu które opisałeś przez przejściem jest przejazd rowerowy.
                > > Jak zamierzasz zahamować jak rowerzysta będzie po nim jechał 36km/h ?
                > > Przypomnij sobie obowiązki przy dojeżdżaniu do przejścia i przejazdu.
                >
                > W miejscu, które opisałem NIE MA przejazdu rowerowego. Skończ z naginaniem rze
                > czywistości do własnych poglądów.

                Nie ma przejazdu rowerowego na prawoskręcie z Wiśniowej w Sudecką ?
                No chyba ze nie zrozumiałem i jechałeś na południe
                • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 09:55
                  > Nie ma przejazdu rowerowego na prawoskręcie z Wiśniowej w Sudecką ?
                  > No chyba ze nie zrozumiałem i jechałeś na południe

                  Tak, jechałem na południe. Tam nie ma przejazdu rowerowego.
                  I w tym kontekście zinterpretuj, proszę, zachowanie Twego pobratymcy rowerowego.
                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 22.06.11, 19:48
                    > Tak, jechałem na południe. Tam nie ma przejazdu rowerowego.
                    > I w tym kontekście zinterpretuj, proszę, zachowanie Twego pobratymcy rowerowego
                    > .
                    No cóż po tej stronie ulicy nie zrobiono przejazdu rowerowego.
                    Czy to wina rowerzysty ?
                    Po północnej stronie ulicy Wiśniowej jest przejazd i ddr ale po południowej nie ma.
                    Nie przejedzie nikt na stronę północną bo w poprzek Wiśniowej też nie ma przejazdu. Owszem można zejść i prowadzić rower po pasach ale trzeba by go powadzić wokół wieży ciśnień bo wzdłuż chodnika i parkingu nie ma ddr.
                    Jakby się ktoś uparł to może zmienić strony ulicy ale stamtąd nie ma przejazdu ani przejścia aby dostać się do ulicy Wiązowej czy Akacjowej.
                    Ta sama sytuacja dotyczy ulicy Wolbromskiej, Krakusa, Słowiczej, Buskiej Stopnickiej, Kwiatowej itd

                    Lepiej się spytaj dlaczego ten rowerzysta bał się jechać po jezdni wzdłuż obwodnicy śródmiejskiej.
                    Dlaczego się projektuje ścieżki po jednej stronie ulicy i jeśli już to się robi z racji braku miejsca to dlaczego nie projektuje się bezpiecznych wjazdów i przejazdów?
                    Dlaczego robi się ścieżkę środkiem przez planty bez możliwości dojechania do ulic bocznych.
                    Co do tego, że ci wjechał się nie wypowiadam bo nie widziałem, ale na tym skrzyżowaniu nie powinno być problemu. Dużo niebezpieczniejszy jest przejazd na północy.
                    Sudecka na odcinku przez Borek to spokojna ulica z niewielką ilością aut .
                    Tam jest wielu rowerzystów bo to dzielnica willowa i na dodatek Strefa Uspokojonego Ruchu.


        • sverir Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:23
          > Mylisz pojęcia. Autor listu pisze o przejeżdżaniu przez przejście z sygnalizacją gdy jest zielone
          > światło i nie stanowi to żadnego zagrożenia w ruchu drogowym

          Autor listu wyraźnie ignoruje pieszych. Zakaz wjazdu rowerem na przejście dla pieszych nie wziął się z ochrony rowerzystów przed samochodami, tylko z ochrony pieszych przed rowerami. Świdnicka-Piłsudskiego to ruchliwe skrzyżowanie także w ruchu pieszym.
          • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:43
            Zakaz wjazdu rowerem na przejście dla p
            > ieszych nie wziął się z ochrony rowerzystów przed samochodami, tylko z ochrony
            > pieszych przed rowerami. Świdnicka-Piłsudskiego to ruchliwe skrzyżowanie także
            > w ruchu pieszym.

            Słyszałeś o jakimś spektakularnym wypadku potrącenia pieszego przez rowerzystę w tym miejscu, bo ja jakoś nie...
            • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:50
              > Słyszałeś o jakimś spektakularnym wypadku potrącenia pieszego przez rowerzystę
              > w tym miejscu, bo ja jakoś nie...

              A co ma zrobić pieszy, jeżeli wjedzie w niego rowerzysta a następnie nie raczy się zatrzymać i pojedzie dalej? Tablic rejestracyjnych na rowerach nie ma, więc pieszy jest praktycznie bezsilny - roweru nie zatrzyma, a na policji co miałby powiedzieć? Może: "potrąciła mnie blondynka w białych trampkach i czerwonej koszulce - twarzy nie widziałem, bo zanim się podniosłem, była już hen - i na zielonym rowerze"? Więc nic dziwnego, że takich przypadków nigdzie się nie zgłasza i w związku z tym w statystykach nie figurują.
              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 11:31
                > A co ma zrobić pieszy, jeżeli wjedzie w niego rowerzysta a następnie nie raczy
                > się zatrzymać i pojedzie dalej?
                a co am zrobić pieszy jak auto wjedzie w neigo na przejsciu i pojedzie dalej ?

                >Tablic rejestracyjnych na rowerach nie ma,
                A na samochodach często są fałszywe , a na motocyklach zagięte


                > więc
                > pieszy jest praktycznie bezsilny - roweru nie zatrzyma, a na policji co miałby
                > powiedzieć? Może: "potrąciła mnie blondynka w białych trampkach i czerwonej ko
                > szulce - twarzy nie widziałem, bo zanim się podniosłem, była już hen - i na zie
                > lonym rowerze"? Więc nic dziwnego, że takich przypadków nigdzie się nie zgłasza
                > i w związku z tym w statystykach nie figurują.

                Jak jest wypadek to się zgłasza.
                Jak ktoś dostał łokciem to po co zgłaszać?
                • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 15:58
                  > >Tablic rejestracyjnych na rowerach nie ma,
                  > A na samochodach często są fałszywe , a na motocyklach zagięte

                  Tak statystycznie biorąc, gdy jadę przez miasto / poza miastem samochód z nieczytelną rejestracją widuję raz na może 1000. Natomiast ŻADNEGO roweru nie da się jednoznacznie zidentyfikować.

                  Czyli mamy ogólną zasadę, że rower jest nieidentyfikowalny i szczególne przypadki, kiedy samochód jest nieidentyfikowalny.

                  >
                  > Jak jest wypadek to się zgłasza.
                  No i co z tego, że się zgłasza, kiedy nie ma szansy rowerzysty zidentyfikować???

                  > Jak ktoś dostał łokciem to po co zgłaszać?
                  Może nie każdy lubi dostawać łokciem? Albo idąc Twoim tokiem rozumowania: ktoś Ci da w przysłowiową mordę - i po co to zgłaszać?
                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 23:38
                    > Czyli mamy ogólną zasadę, że rower jest nieidentyfikowalny i szczególne przypad
                    > ki, kiedy samochód jest nieidentyfikowalny.

                    A wiesz jaki % mandatów dla kierowców jest nieściagalnych?


                    > Może nie każdy lubi dostawać łokciem? Albo idąc Twoim tokiem rozumowania: ktoś
                    > Ci da w przysłowiową mordę - i po co to zgłaszać?

                    Jak ktoś ci przypadkowo da to zgłaszaj.



                    • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 18.06.11, 11:05
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > A wiesz jaki % mandatów dla kierowców jest nieściagalnych?

                      A co ma piernik do wiatraka? Bo tak wygląda ta rozmowa, kiedy nie masz argumentów na odpowiedź, wyskakujesz z czymś zupełnie niezwiązanym. Ale proszę bardzo, idąc tym tropem:

                      A wiesz jaki % mandatów dla rowerzystów jest nieściągalnych?
                      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 19.06.11, 08:18
                        > > A wiesz jaki % mandatów dla kierowców jest nieściagalnych?
                        >
                        > A co ma piernik do wiatraka?
                        A to że posiadanie tablicy rejestracyjnej nie gwarantuje ustalenia sprawcy wykroczenia.
                        jest wiele sposobów na niezapłacenie mandatu.
                        Kodeks Wykroczeń zawiera długą listę wykroczeń i tylko nieliczne pozwalają zidentyfikować sprawcę na podstawie tablicy rejestracyjnej.

                        Ucieczka z miejsca wypadku to jest przestępstwo a w Polsce ujawnia się setki tysięcy jeśli nie miliony sprawców przestępstw mimo braku tablic.
                        Jeśli rowerzystom damy tablice rejestracyjne to zbliżymy się do państwa policyjnego.
                        Potem już tylko krok do obowiązkowych opasek dla pieszych nazwiskiem peselem lub numerem identyfikujących.





                        Bo tak wygląda ta rozmowa, kiedy nie masz argument
                        > ów na odpowiedź, wyskakujesz z czymś zupełnie niezwiązanym. Ale proszę bardzo,
                        > idąc tym tropem:
                        >
                        > A wiesz jaki % mandatów dla rowerzystów jest nieściągalnych?
                        • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 09:59
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > A to że posiadanie tablicy rejestracyjnej nie gwarantuje ustalenia sprawcy wykr
                          > oczenia.
                          > jest wiele sposobów na niezapłacenie mandatu.
                          > Kodeks Wykroczeń zawiera długą listę wykroczeń i tylko nieliczne pozwalają zide
                          > ntyfikować sprawcę na podstawie tablicy rejestracyjnej.

                          Oczywiście, ale akurat w przypadku wykroczeń/przestępstw na drodze tablica rejestracyjna jest głównym czynnikiem pozwalającym na zidentyfikowanie sprawcy.

                          > Ucieczka z miejsca wypadku to jest przestępstwo a w Polsce ujawnia się setki ty
                          > sięcy jeśli nie miliony sprawców przestępstw mimo braku tablic.
                          I znowu poproszę o dane na temat tych "milionów", ale pewnie i tak nie raczysz mnie nimi zaszczycić...

                          > Jeśli rowerzystom damy tablice rejestracyjne to zbliżymy się do państwa policyj
                          > nego.
                          A czy ja się tego domagam? Prosiłem tylko o wskazanie PRAKTYCZNEJ możliwości identyfikacji rowerzysty, na co Ty przeszedłeś do wywodu o państwie policyjnym...


                          > Bo tak wygląda ta rozmowa, kiedy nie masz argument
                          Kto tu nie ma argumentów, to już ocenią czytający ten wątek...
                          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 21.06.11, 11:19
                            > Oczywiście, ale akurat w przypadku wykroczeń/przestępstw na drodze tablica reje
                            > stracyjna jest głównym czynnikiem pozwalającym na zidentyfikowanie sprawcy.
                            >
                            Akurat ci co planują przestępstwo o tym wiedzą i zmieniają tablice które są ogólnodostępne .
                            W przypadku wkroczeń sprawa jest jeszcze bardziej skompilowana bo po tablicy nie można zidentyfikować sprawcy .
                            Można tylko zidentyfikować właściciela pojazdu
            • sverir Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 14:30
              > Słyszałeś o jakimś spektakularnym wypadku potrącenia pieszego przez rowerzystę w tym
              > miejscu, bo ja jakoś nie...

              A słyszałeś o jakimś spektakularnym wypadku potrącenia pieszego przez kierowcę walca w tym miejscu? Bo ja też nie.
              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 11:33
                > A słyszałeś o jakimś spektakularnym wypadku potrącenia pieszego przez kierowcę
                > walca w tym miejscu? Bo ja też nie.

                Dlatego kierowcy walców tam nie dostają mandatów.
                Dlaczego zatem karzą rowerzystów ?
                • Gość: Dr Hałs Możecie nie pisać. benek sam dobije dzisiaj do 500 IP: *.premegal.com.pl 17.06.11, 11:37
                  a może 600 postów :)
                  • masofrev Re: Możecie nie pisać. benek sam dobije dzisiaj d 17.06.11, 16:00
                    A czy tylko mnie się wydaje, że czachofil=benek? Bo stylistyka wypowiedzi i specyficzny sposób rozumowania logicznego są takie same, a do tego benek wypowiada się w postach nawiązujących do wypowiedzi czachofila i dziwnym trafem czachofil już się tam nie dopisuje ;-)

                    W sumie czachofilowi się nie dziwię, że nie chce się dalej kompromitować...
                    • masofrev czechofil = benek 17.06.11, 16:02
                      oczywiście czechofil, nie czachofil, ewentualnego czachofila przepraszam za pomówienie ;-)
                    • bellassij cieciofil na pewno nie = benek 17.06.11, 16:08
                      benek to rowerowy onanista i miłośnik wypowiedzi megawielokrotnie złożonych, niemających zresztą wiele wspólnego z adorowaną przez niego netykietą, natomiast jaki jest cieciofil każdy widzi - nie zna innego niż własny punktu widzenia, stosuję selektywną optykę, a gdy ktoś (co wcale nietrudne) podda w wątpliwość jego racje, z miejsca staje się chamem, idiotą i zabójcą z którym cieciofil "nie ma zamiaru dyskutować". To nawet nie wygląda na Jekkylla i Hyde'a.
                    • Gość: Dr Hałs masofrev psujesz statystyki, nie pisz! IP: *.54.16.165.static.telsat.wroc.pl 17.06.11, 16:10
                      Ten wątek należy do benka, daj mu chwilę, a 50 postów wysmarzy jak ta lala...
                      • masofrev Re: masofrev psujesz statystyki, nie pisz! 17.06.11, 16:22
                        Gość portalu: Dr Hałs napisał(a):

                        > Ten wątek należy do benka, daj mu chwilę, a 50 postów wysmarzy jak ta lala...

                        Kiedy ja jestem miłośnikiem absurdalnego humoru a la Monty Python ;-) A dyskusja z benkiem i czechofilem przypomina skecz o martwej papudze: co by się nie napisało, to oni na pewno dowiedzą, że papuga jest żywa i ma się świetnie ;-)
            • Gość: abs200 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.11, 14:50
              To, że Ty nie słyszałeś, to nie znaczy że problemu nie ma.
          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 11:28
            > Autor listu wyraźnie ignoruje pieszych. Zakaz wjazdu rowerem na przejście dla p
            > ieszych nie wziął się z ochrony rowerzystów przed samochodami, tylko z ochrony
            > pieszych przed rowerami. Świdnicka-Piłsudskiego to ruchliwe skrzyżowanie także
            > w ruchu pieszym.

            Hehe przecież jest zakaz wjazdu na przejście nawet jak pieszych na nim nie ma.
        • mpp29 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:46
          Czechofil, z calym szacunkiem dla ciebie - ale wytlumacz te absurdalnosc mojej znajomej, ktorej niegdys rowerzysta wjechal z impetem w wozek z 3 miesiecznym dzieckiem na przejsciu dla pieszych wlasnie... po czym usilowal nawiac. Szczesliwie probe ucieczki udaremnili przechodnie (stad m.in. moj szacunek do sporej czesci mieszkancow Wroclawia...)
          Szanuje wasze prawa jako rowerzystow, szanujcie i moje jako pieszego do BEZPIECZNEGO przejscia przez jezdnie.
      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 00:08
        > Niedawno skręcałem z Wiśniowej w prawo w Sudecką. Jechałem wolno, 20 km/h (na s
        > zczęście!). Kiedy samochód był już na Sudeckiej, nagle na pasy rozpędem wjechał
        > rowerzysta-debil (pozdrawiam cię, kretynie, o ile jeszcze żyjesz) .
        Dziwne ze go nie widziałeś , przecież tam nie ma drzew.
        Obawiam się jednak ze nie jechałeś tam 20km/h bo jest tam łagodny skręt w prawo i zwykle wszystkie auta wpadają w zakręt na dużej prędkości.
        Jeśli ktoś jadać 20km/h ma problem z zahamowaniem i zauważeniem rowerzysty to powinien oddać prawko.

        > To byłoby tyle jeżeli chodzi o absurdalność niektórych przepisów
        Absurdem jest zabranianie przejeżdżania na przejściach z sygnalizacją.
        ty piszesz o czymś innym.
        Też przed przejściem się nie rozglądałeś i nie hamowałeś.
        Pewnie nie wiesz ze jest taki obowiązek albo wydaje ci się że przepis nakazujący hamowanie przed każdym przejściem to absurdalny przepis.
        • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 16:20
          Gość portalu: benek napisał(a):

          > Dziwne ze go nie widziałeś , przecież tam nie ma drzew.
          No przecież zauważyłem - jak już wjechał.

          > Obawiam się jednak ze nie jechałeś tam 20km/h bo jest tam łagodny skręt w prawo
          > i zwykle wszystkie auta wpadają w zakręt na dużej prędkości.
          Ja akurat jeżdżę wolno.

          > Jeśli ktoś jadać 20km/h ma problem z zahamowaniem i zauważeniem rowerzysty to p
          > owinien oddać prawko.
          No przecież piszę, że zahamowałem? Więc chyba świadczy to raczej o braku problemów, czyż nie? Rowerzystę też musiałem dostrzec, bo inaczej bym nie hamował... Jak dla mnie to logiczny ciąg wypadków.

          > Absurdem jest zabranianie przejeżdżania na przejściach z sygnalizacją.
          > ty piszesz o czymś innym.
          Sorry, ale wytłumacz mi, jaka byłaby różnica, gdyby na tym skrzyżowaniu była sygnalizacja? Według mnie nie byłoby żadnej, bo kiedy skręcałem piesi też mieliby zielone...


          > Też przed przejściem się nie rozglądałeś i nie hamowałeś.
          > Pewnie nie wiesz ze jest taki obowiązek albo wydaje ci się że przepis nakazując
          > y hamowanie przed każdym przejściem to absurdalny przepis.
          Przeinaczasz moje słowa i przyjmujesz to jako założenia do dalszych rozważań.
          Jeszcze raz przytoczę więc fakty:
          - jechałem Wiśniową przepisowe 50 km/h i przed skrętem elegancko przyhamowałem i zredukowałem na dwójeczkę. Czyli - moim zdaniem - w 100% kodeksowo (dla Twojej ciekawości: znam przepis o konieczności zmniejszenia prędkości przed przejściem dla pieszych, co więcej, zwykle zatrzymuję się przed przejściem jeśli widzę, że ktoś chce przejść)
          - przed skrętem upewniłem się, że przy pasach nie ma żadnych pieszych (bo kodeksowo należy ich przepuścić)
          - kiedy samochód już skręcił, na pasy rozpędem wjechał rowerzysta i w tej sytuacji jedynym wyjściem było hamowanie awaryjne.

          A teraz wszystkim czytelnikom tego wątku przytoczę Twoje spojrzenie na tę samą sytuację:
          Też przed przejściem się nie rozglądałeś i nie hamowałeś. Pewnie nie wiesz ze jest taki obowiązek albo wydaje ci się że przepis nakazujący hamowanie przed każdym przejściem to absurdalny przepis.

          Jeśli chcesz jakiejś sensownej dyskusji, to nie pomijaj faktów i w jakiś sposób odnoś się do nich, a nie do swojej własnej wizji.
          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 23:54
            > No przecież piszę, że zahamowałem? Więc chyba świadczy to raczej o braku proble
            > mów, czyż nie?

            Skoro piszesz o tym jak o problemie to chyba był problem.



            >Rowerzystę też musiałem dostrzec, bo inaczej bym nie hamował...

            Masz hamować zanim go zobaczysz .


            > Jak dla mnie to logiczny ciąg wypadków.
            >
            Jak dla mnie gość wjechał przed auto jadące 20 km /h i nie spodziewał się ze kierowca będzie maił problem z zahamowaniem.
            No i nie miał bo zahamował.
            Na tym skrzyżowaniu dochodziło kiedyś do poważnych wypadków na przejeździe rowerowym


            > Sorry, ale wytłumacz mi, jaka byłaby różnica, gdyby na tym skrzyżowaniu była sy
            > gnalizacja? Według mnie nie byłoby żadnej, bo kiedy skręcałem piesi też mieliby
            > zielone...
            Gdybyś znał kodeks to byś wiedział że przy skręcaniu w prawo masz ustępować pieszym i rowerzystom.



            > - jechałem Wiśniową przepisowe 50 km/h i przed skrętem elegancko przyhamowałem
            > i zredukowałem na dwójeczkę. Czyli - moim zdaniem - w 100% kodeksowo (dla Twoje
            > j ciekawości: znam przepis o konieczności zmniejszenia prędkości przed przejści
            > em dla pieszych, co więcej, zwykle zatrzymuję się przed przejściem jeśli widzę,
            > że ktoś chce przejść)
            > - przed skrętem upewniłem się, że przy pasach nie ma żadnych pieszych (bo kodek
            > sowo należy ich przepuścić)
            > - kiedy samochód już skręcił, na pasy rozpędem wjechał rowerzysta i w tej sytua
            > cji jedynym wyjściem było hamowanie awaryjne.
            Z 20km/h awaryjne hamowanie ?
            To chyba w miejscu
            Być może ci wtargnął ale nie widzę nić złego w przejeżdżaniu rowerem w tym miejscu.
            Jakoś trzeba się do ścieżki rowerowej dostać a tam musiałby ulicą pod prąd jechać.



            > A teraz wszystkim czytelnikom tego wątku przytoczę Twoje spojrzenie na tę samą
            > sytuację:
            > Też przed przejściem się nie rozglądałeś i nie hamowałeś.

            Pisałeś że hamowałeś przed skrętem.
            Jadać wolno mając 20 metrów do przejścia którego nic nie zasłania trudno nie zauważyć rowerzysty.

            >Pewnie nie wiesz
            > ze jest taki obowiązek albo wydaje ci się że przepis nakazujący hamowanie przed
            > każdym przejściem to absurdalny przepis.

            >
            > Jeśli chcesz jakiejś sensownej dyskusji, to nie pomijaj faktów i w jakiś sposób
            > odnoś się do nich, a nie do swojej własnej wizji.
            Musze ci wierzyć w to co piszesz mimo wieloletnich obserwacji co się dzieje w tym miejscu.
            Widziałem kiedyś pieszego przerzuconego przez maskę na moich oczach.

            • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 18.06.11, 11:12
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > Skoro piszesz o tym jak o problemie to chyba był problem.
              Ale nie z mojej strony!!!


              > Masz hamować zanim go zobaczysz .
              No przecież piszę, że przyhamowałem... Człowieku, zacznij czytać! Miałem zahamować zupełnie BO MOŻE jakiś rowerzysta mógłby mi wyskoczyć na pasy?

              > Jak dla mnie gość wjechał przed auto jadące 20 km /h i nie spodziewał się ze ki
              > erowca będzie maił problem z zahamowaniem.
              > No i nie miał bo zahamował.
              Bo kierowca ma dobry refleks.

              > Na tym skrzyżowaniu dochodziło kiedyś do poważnych wypadków na przejeździe rowe
              > rowym
              Na tym skrzyżowaniu nie ma przejazdu rowerowego.


              > Gdybyś znał kodeks to byś wiedział że przy skręcaniu w prawo masz ustępować pie
              > szym i rowerzystom.
              I ustępuję, przecież to napisałem! Naprawdę nie potrafisz nic przeczytać ze zrozumieniem?
              Przecież to jest tuż poniżej:


              > > j ciekawości: znam przepis o konieczności zmniejszenia prędkości przed pr
              > zejści
              > > em dla pieszych, co więcej, zwykle zatrzymuję się przed przejściem jeśli
              > widzę,
              > > że ktoś chce przejść)
              > > - przed skrętem upewniłem się, że przy pasach nie ma żadnych pieszych (bo
              > kodek
              > > sowo należy ich przepuścić)
              > > - kiedy samochód już skręcił, na pasy rozpędem wjechał rowerzysta i w tej
              > sytua
              > > cji jedynym wyjściem było hamowanie awaryjne.

              > Być może ci wtargnął ale nie widzę nić złego w przejeżdżaniu rowerem w tym miej
              > scu.
              Jasne, gość wjeżdża mi pod koła a ty nie widzisz w tym problemu?


              > Jakoś trzeba się do ścieżki rowerowej dostać a tam musiałby ulicą pod prąd jechać.
              Można zsiąść z roweru i przeprowadzić go przez pasy. Jak każe PoRD, którym tak chętnie się podpierasz.

              • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 18.06.11, 11:23
                A ponieważ zaraz będziesz twierdził, że jednak na tym skrzyżowaniu jest przejście dla rowerów wklejam link do Google Maps
                • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 19.06.11, 09:06
                  A ponieważ zaraz będziesz twierdził, że jednak na tym skrzyżowaniu jest przejśc
                  > ie dla rowerów wklejam link do Google Maps


                  Bo jest :)

                  Mapa
                  • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 10:00
                    Gość portalu: benek napisał(a):


                    > Mapa

                    No ale tak poważnie, zauważyłeś chyba, że moja mapa dotyczy innego miejsca? Czy też sugerujesz, że sam nie wiem, przez jakie skrzyżowanie przejeżdżałem i musisz mnie oświecić?
                    • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 11:28
                      > No ale tak poważnie, zauważyłeś chyba, że moja mapa dotyczy innego miejsca? Czy
                      > też sugerujesz, że sam nie wiem, przez jakie skrzyżowanie przejeżdżałem i musi
                      > sz mnie oświecić?

                      Piałeś dwa razy :"na tym skrzyżowaniu nie ma przejazdu"
                      "skrzyżowanie Wiśniowej z Sudecką".
                      "skręt w prawo w sudecką"

                      Ja najpierm myslałem ze chodzi os tronę pólnocną a doiero załapałem jak sie upierałeś ze nei am tam rpzejazdu.
                      Ale zamist mnie porawiać ze na tym wylocie nei ma pisałeś ze na tym skrzyzowaniu nei ma i dalej nei podawłeś dokładnei emijsca.

                      Zatem postanowiłem się upierać do czasu aż ty też zaskoczysz ze mało precyzyjnie się wyrażasz.
                      Po wymianie linkami widać że to ja miałem racje bo na tym skrzyżowaniu jest przejazd i to dość niebezpieczny bo jest łagodny łuk

                      Kiedyś tam było wiele wypadków , dziś jest mało i nie wiem czy to dlatego ze kierowcy nauczyli się ze tam jest przejazd czy dlatego ze przełożono OŚ i teraz gro samochodów jedzie prosto, a może to zmniejszenie prędkości do 50km/h lub przerobienie przejścia na wyzwalane światła więc kierowcy tak nie śmigają przez zielone.



              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 19.06.11, 08:50
                > No przecież piszę, że przyhamowałem...
                No i miałeś dużo czasu na obserwację.
                Przy skręcie w prawo widzisz rowerzystę którego wyprzedzasz a jeśli jedzie in z naprzeciwka to wjeżdża na zebrę z lewej czyli na inny pas niż ty jedziesz.
                Zarówno droga hamowania jak i czas na obserwacje jest większy.
                Kierowcy tak wytracają prędkość na skręcie że nie powinno być problemu z manewrami.
                Rzecz tym ze na Sudeckiej ogranicza widoczność parkan .


                >Miałem zahamo
                > wać zupełnie BO MOŻE jakiś rowerzysta mógłby mi wyskoczyć na pasy?
                >
                Kodeks tego nie precyzuje. Masz zapewnić bezpieczeństwo a zarządca drogi ma zapewnić taką widoczność abyś nie musiał hamować do zera.
                Ale spieranie się o znaczenie słów "do zera" nie ma sensu.
                Wielu kierowców po skręcie zwalnia do prędkości mniejszej niż 10 km/h a inni zmieniają pas na zakręcie aby wykorzystać silę odśrodkową do niwelacji efektu hamującego po skręcie.
                Na szczęście przy takim manewrze zbliżają się do osi i dają ułamek sekundy więcej pieszemu czy rowerzyście wchodzącemu z prawej.


                > > Na tym skrzyżowaniu dochodziło kiedyś do poważnych wypadków na przejeździ
                > e rowe
                > > rowym
                > Na tym skrzyżowaniu nie ma przejazdu rowerowego.
                Akurat jest .


                > > Gdybyś znał kodeks to byś wiedział że przy skręcaniu w prawo masz ustępow
                > ać pie
                > > szym i rowerzystom.
                > I ustępuję, przecież to napisałem! Naprawdę nie potrafisz nic przeczytać ze zro
                > zumieniem?
                ale ja ci nic nei zarzucam.
                Chodzi tylko0 o to ze ty uważasz ze jak zwolniłeś to jesteś w porządku.Tymczasem zwolnienie jakie masz nakazane to tylko wstęp do innych czynności które maja zagwarantować innym bezpieczne pokonanie jezdni.Masz zwolnic aby mieć lepszą obserwacje (więcej czasu) i aby auto zdołało stanąć na krótszym odcinku.
                Wiadomo że piesi i rowerzyści często się pakują przed maskę ale to jest trudno weryfikowalne (odległości i prędkości).
                Natomiast można zweryfikować choć też jest trudne czy kierowca zwolnił i czy miał szansę zareagować (widzieć) .
                Dlatego łatwiej ukarać kierowce i tak się robi w Polsce i w krajach z rozwiniętą motoryzacja bo takie szykany najlepiej poprawiają bezpieczeństwo.
                Zatem wykroczenia mozgą być dwa .Rowerzysta który wtargnął i kierowca który się tego nie spodziewał.
                Rowerzysta czy pieszy zawsze może się wybronić mówiąc, że się pomylił w ocenie, bo wydawało mu się, że kierowca systematycznie zwalnia aż do zatrzymania.

                Trudno pieszemu zarzucić kłamstwo bo trzeba mu wmówić ze chciał zginać i dopiero relacja świadków ze pieszy (rowerzysta) wbiegł (wtargnął) lub nie patrzył przerzuca cała winę na pieszego.
                Ale jeśli nie szedł szybko i nawet jak nie patrzył to zależy gdzie było potrącenie winę można przypisać kierowcy jeśli mógł hamować a nie zdołał bo wcześniej nie zwolnił.

                Tak że nie ma się co zżymać na tych co wykorzystują prawo i prawie pakują się pod maskę.
                Gdyby nasi kierowcy jeździli tak jak na zachodzie to tych konfliktów byłoby znacznie mniej.

                Myślę że ta droga jest dobra bo wyroki dla kierowców i tak są w zawieszeniu.
                Zatem jeśli trudno ustalić winnego to pieszy jest połamany a kierowca ma wyrok.
                Być może jeden a być może drugi został poszkodowany niesprawiedliwie.
                Ale najczęściej wina jest wspólna a policjant nie jest jasnowidzem.
              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 19.06.11, 09:03


                > Jasne, gość wjeżdża mi pod koła a ty nie widzisz w tym problemu?
                >
                To on oceniał twoja prędkość i swoje szansę i nie mogę tego oceniać.
                Pisałem o przejściu północnym, które jest oddalone od zakrętu i nie da się tam nie zauważyć rowerzysty.
                A to, że rowerzyści jeżdżą po przejściach nie powinno kierowcy zaskakiwać.
                Cóż jazda po drodze niesie zagrożenia. Gdyby ich nie było autem kierowałby autopilot.
                To dzielnica willowa ze Strefą Uspokojonego Ruchu i w takich meijscach już kierowcy nie powinni zupełnie utyskiwać.

                > > Jakoś trzeba się do ścieżki rowerowej dostać a tam musiałby ulicą pod prą
                > d jechać.
                > Można zsiąść z roweru i przeprowadzić go przez pasy. Jak każe PoRD, którym tak
                > chętnie się podpierasz.

                Mogą nie doprowadzać do ścieżki tylko nią jechać jak każe PoRD.
                Tylko że ścieżek brak
                Rzecz w tym że dwie linie przy zebrze oznaczające przejazd nic nie zmieniają .
                Tak samo może ci wjechać przed maskę.
                Dodatkowo na Borku w wielu meijscach nie ma zebr a są tylko przejazdy


    • oliveira Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dlac... 16.06.11, 09:48
      Popieram. Powinni jeszcze pogonić kretynów jeżdżących pod prąd wokół rynku i w ogóle po rynku. Mentalność autora listu, to mentalność złodzieja - kradnę bo nie mam, a przepisy mi na to nie pozwalają, więc są głupie. Ogromna większość rowerzystów to niedouczeni, egoistyczni debile.
      Zapraszam policję między 6:00 a 7:00 na skrzyżowanie Ruskiej z Kazimierza Wielkiego. Piesi z przystanku na przystanek wędrują regularnie nie po pasach, ale środkiem wzdłuż drogi. Larum i pytania o policję zaczną się dopiero jak komuś się coś stanie.
      • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:10
        oliveira napisał:

        > Piesi z przystanku na przystanek wędrują regularnie nie po pasach, ale śr
        > odkiem wzdłuż drogi. Larum i pytania o policję zaczną się dopiero jak komuś się
        > coś stanie.

        Bo tego właśnie uczy sie pieszych, takie właśnie jest powszechne podejście, roszczeniowe. Uczy się, że mogą zawsze i wszedzie wleźć, a wina będzie zawsze kogoś innego niż pieszy.
      • Gość: JAKUB KANDA Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 16:01
        Kretyni, złodzieje i kto jeszcze ? Moze pedofile i gwałciciele ? szkoda gadać ;]
      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 11:40
        > Popieram. Powinni jeszcze pogonić kretynów jeżdżących pod prąd wokół rynku i w
        > ogóle po rynku.
        Ale jak odróżnić kretyna od normalnego rowerzysty ?


        > Mentalność autora listu, to mentalność złodzieja
        Komuś coś ubyło ?



        >- kradnę bo ni
        > e mam,
        Przecież najwięcej kradną ci co mają.
        Zabronisz kraść głodnemu ?
        A może weźmiesz go na garnuszek więzienny za 2000 zł miesięcznie ?


        >a przepisy mi na to nie pozwalają, więc są głupie.
        Przecież on nie krytykuje przepisów tylko funkcyjność policji w miejscu gdzie nie było zagrożenia.


        >Ogromna większość row
        > erzystów to niedouczeni, egoistyczni debile.
        A ilu jest douczonych debili.
        Czy ty jesteś douczony debil ?
    • Gość: Kinga Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.11, 09:54
      gdybyś znała przepisy to wiedziałabyś, że nie zsiadając z rowera można tylko tam, gdzie jest wyznaczona obok pasów czerwona linia, więc pretensje do samej siebie, za nieznajomość przepisów trzeba płacić
      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 11:42
        > gdybyś znała przepisy to wiedziałabyś, że nie zsiadając z rowera można tylko ta
        > m, gdzie jest wyznaczona obok pasów czerwona linia, więc pretensje do samej sie
        > bie, za nieznajomość przepisów trzeba płacić

        Czyżbyś była kierowcą , który uznaje tylko przejazdy wymalowane na czerwono ?
    • piontakolumna Żeby i oni nie myśleli że są świętymi krowami 16.06.11, 10:01
      Prawda jest taka, że wszyscy użytkownicy dróg w naszym kraju uważają się za święte krowy. od kierowców, przez rowerzystów po pieszych. Fajnie że rozwija się idea przesiadania z 4 kół na 2 (sam jeżdżę gdy mam możliwość), ale nie może tak być, że rowerzyści pędzą pomiędzy pieszymi po chodnikach albo po traktach pieszo-rowerowych dzwoniąc na wszystkich dookoła bo jaśniepanu rowerzyście nie chce się zatrzymać czy zwolnić aby ustąpić pierwszeństwa pieszym. To samo jest na przejściach: przejeżdżają je na skos chociaż obok mają swoje, rowerowe przejścia. Dobra piesi też nie są lepsi wchodząc na przejścia rowerowe, ale warto by dać przykład drodzy rowerzyści skoro tak często powołujecie się na prawa jakie dają lub mają dać wam przepisy.
      • Gość: Marcin Re: Żeby i oni nie myśleli że są świętymi krowami IP: *.am.wroc.pl 16.06.11, 10:18
        Popieram,trzeba szanowac przepisy bez względu na to czy jest się pieszym ,kierowcza samochodu czy rowerzystą .Poszanowanie przepisów spowoduje ,ze poruszanie po drogach bedzie bezpieczne i przyjemne.
    • zwroclawianka jaki problem zsiąść z roweru?!?!?!? 16.06.11, 10:03
      Nie kumam wielce oburzonego czytelnika.. Jeżdżę rowerem prawie tyle samo co samochodem i zsiadanie jest dla mnie równie naturalne jak wsiadanie i pedałowanie :) A że zwalnia się tempo jazdy? Cóż, to miasto jest.. Za to realny problem widzę z rowerzystą, który na pełnej k..wie wjedzie na pasy "bo mu wolno i ma pierwszeństwo przed samochodami".

      Osobną historią jest zakaz wjazdu roweru na pasy z sygnalizacją świetlną.. Tu rzeczywiście można się kłócić o sensowność, chociaż mądrzej byłoby się kłócić o narysowanie dwóch pasków wyznaczających przejazd rowerowy :)
    • ender2000 Nowa wojna - rowerzyści kontra piesi 16.06.11, 10:07
      No i mamy nową odsłonę wojny komunikacyjnej

      ci zawsze "słabsi i poszkodowani rowerzyści" nagle okazują się
      stroną silniejszą i mogącą wyrządzać krzywdę pieszym
      i przyzwyczajonym do wsparcia rowerzystom nie mieści się w głowie
      jak ktoś może zamachiwać się na ich status

      ostatnio szedłem koło opery
      i przez kilka minut kilka razy omal nie zostałem potrącony
      idąc chodnikiem dla pieszych
      ruch rowerowy na tym odcinku jest ogromny
      a powolny pieszy jest zawalidrogą
      • Gość: G60limited Re: Nowa wojna - rowerzyści kontra piesi IP: *.internetia.net.pl 16.06.11, 22:36
        Kto wie czy własnie dzięki istnieniu rowerzystów jeszcze nie zlikwidowano tego i innych chodników którymi chodzisz. Mniej rowerzystów = więcej samochodów = potrzebne szersze drogi = węższe lub znikające chodniki.
      • Gość: benek Re: Nowa wojna - rowerzyści kontra piesi IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 11:51
        > ci zawsze "słabsi i poszkodowani rowerzyści" nagle okazują się
        > stroną silniejszą i mogącą wyrządzać krzywdę pieszym
        To była jakaś szkoda czy konfabulujesz ?

        > i przyzwyczajonym do wsparcia rowerzystom nie mieści się w głowie
        > jak ktoś może zamachiwać się na ich status
        Trzeba działać z sensem a nie dawać mandaty jak cepem.
        Skoro brakuje ddr i dopuszcza się do jazdy rowerem po chodnikach to oczywiste, że się będzie przejeżdżało po przejściach.
        Piesi też tam gdzie brakuje przejść przechodzą poza przejściami.


        > ostatnio szedłem koło opery
        > i przez kilka minut kilka razy omal nie zostałem potrącony
        > idąc chodnikiem dla pieszych
        > ruch rowerowy na tym odcinku jest ogromny
        > a powolny pieszy jest zawalidrogą
        Warto zauważyć że tam z obu stron Opery parkują nielegalnie auta.
        Warto zauważyć że przy ostatnim remoncie ulicy Bożego Ciała wiceprezydent Najniger zadecydował o rezygnacji ze ścieżki rowerowej i teraz tam się ona kończy więc rowerzyści kontynuują jazdę w zależności od poczucia bezpeiczeństwa.

    • Gość: z Tylko 50 PLN?! Szkoda że nie 500, może Jaś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.11, 10:08
      zapamiętałby, że przepisy nie są po to by je łamać. Niemal codziennie obserwuję, jak rowerzyści przejeżdżają przez pasy w miejscach dla nich do tego nie przeznaczonych i wcale się nie dziwię, że jest tyle wypadków z ich udziałem. Kierowca nie ma szans zatrzymać się przed wjeżdźającym z impetem na jezdnię głupkiem, który w dodatku często "jest zdziwiony" i jeszcze odgraża się kierowcy.
      Artykuł jest skandaliczny i nawołuje do łamania obowiązującego prawa, jak można było coś takiego dopuścić do publikacji?!
      • czechofil Re: Tylko 50 PLN?! Szkoda że nie 500, może Jaś 16.06.11, 10:21
        Niemal codziennie obserwuję
        > , jak rowerzyści przejeżdżają przez pasy w miejscach dla nich do tego nie przez
        > naczonych i wcale się nie dziwię, że jest tyle wypadków z ich udziałem.

        No ile jest tych wypadków? Znasz jakieś statystyki, czy tylko tak sobie pierdyknąłeś na forum coś, co ci jakiś inny mądrala powiedział?
      • Gość: benek Re: Tylko 50 PLN?! Szkoda że nie 500, może Jaś IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 11:56
        > zapamiętałby, że przepisy nie są po to by je łamać. Niemal codziennie obserwuję
        > , jak rowerzyści przejeżdżają przez pasy w miejscach dla nich do tego nie przez
        > naczonych
        To są pasy przeznaczone do przejeżdżania rowerem ?

        > i wcale się nie dziwię, że jest tyle wypadków z ich udziałem.
        Akurat wypadki z udziałem rowerzystów nie zdarzają się na pasach.


        > Kierowc
        > a nie ma szans zatrzymać się przed wjeżdźającym z impetem na jezdnię głupkiem,
        A przed normalnym ?
        A jak głupek wjeżdża na przejazd to już kierowca ma szansę wyhamować ?

        > który w dodatku często "jest zdziwiony" i jeszcze odgraża się kierowcy.
        To ty nie wiesz ze nie wolno dojeżdżać z pełną prędkością do przejścia ?

        > Artykuł jest skandaliczny i nawołuje do łamania obowiązującego prawa, jak można
        > było coś takiego dopuścić do publikacji?!
        To tylko dyskusja nad sensownością karania za bzdety.
    • looren78 Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dlac... 16.06.11, 10:17
      Jak najbardziej zgadzam się z tym, że Rowerzyści są niekwestionowana plagą na chodnikach !!!
      Spora część z nich zachowuje się jak by byli panami całej przestrzeni na chodniku bezmyślnie pędząc slalomem między zdezorientowanymi przechodniami.
      Mieszkam w centrum Wrocławia i wielokrotnie widziałam jak młody rowerzysta bezkarnie potrąca idącą powoli starsza osobę. Ja wielokrotnie byłam lekko potrącona przez rowerzystę. W tym roku miałam już takich „bliskich spotkań trzeciego stopnia” 7, a zaznaczam, że idę do pracy ok. 10 minut.
      Prawie co dzień idąc do pracy spotykam rowerowe chamstwo i jestem za wybudowaniem im tylu ścieżek rowerowych ile będzie trzeba, żeby wszyscy wynieśli się raz na zawsze z chodników!
      Moja znajoma miała operację kolana po tym jak rowerzysta wjechał w nią na chodniku.
      Uważam, że cykliści zbyt swobodnie naginają prawo, bezkarnie używając przestrzeni bezpiecznej dla pieszych.

      Jednak sytuacje opisane powyżej nie odnoszą się do całej populacji rowerzystów.
      Równie często widuję spokojnie jadących ludzi, umiejętnie korzystających z wolnego miejsca na chodniku. Ci luzie potrafią zejść z roweru i prowadzić go pieszo, kiedy uznają, że ruch na chodniku jest zbyt duży. Ci sami ludzie schodzą z roweru przed przekroczeniem przejścia przez ulicę i kiedy maja ku temu możliwość wracają z powrotem na jezdnię nie zabierając miejsca pieszym.
      Gdyby wszyscy rowerzyści zachowywali się w ten sposób, nie byłoby tyle niepochlebnych opinii o nadużyciach cyklistów.

      Zastanówcie się następnym razem, przed zamieszczeniem kolejnego komentarza i spróbujcie postawić się w roli wystraszonego pieszego, którego mija właśnie grupa rozbrykanych rowerzystów, robiącą sobie wyścigi miedzy pieszymi.

      Miasto robi coraz więcej w kwestii poprawienia warunków zarówno rowerzystów, jak i pieszych. Ostatni pomysł wprowadzenia rowerów miejskich jest genialnym pomysłem. Należy dbać o środowisko, w związku z czym rowerzystów powinno być też coraz więcej.

      Pamiętajmy jednak o przepisach i zdrowym rozsądku, następnym razem wsiadając na rower.

      Dla tych, którzy nie śledzą przepisów zamieszczam fragment Ustawy.
      Chciałabym wreszcie korzystać z chodnika czując się bezpiecznie


      USTAWA z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity)
      Rozdział 3 Ruch pojazdów
      Oddział 1 Zasady ogólne

      Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

      2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.

      3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na prawej połowie jezdni.

      4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

      5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.

      6. Kierujący pojazdem znajdującym się na części jezdni, po której jeżdżą pojazdy szynowe, jest obowiązany ustąpić miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi szynowemu.


      Oddział 11

      Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów oraz pojazdów zaprzęgowych

      Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

      1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
      • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 10:26
        > Mieszkam w centrum Wrocławia i wielokrotnie widziałam jak młody rowerzysta bezk
        > arnie potrąca idącą powoli starsza osobę. Ja wielokrotnie byłam lekko potrącona
        > przez rowerzystę. W tym roku miałam już takich „bliskich spotkań trzecie
        > go stopnia” 7, a zaznaczam, że idę do pracy ok. 10 minut.

        Bardzo dużo chodzę po mieście, a szczególnie w centrum Wrocławia i nigdy w życiu nie widziałem żadnego potrącenia pieszego przez rowerzystę. Sam również nie widzę żadnego wydumanego problemu rowerzystów jeżdżących po chodnikach, ale może dlatego, że sam jeżdżę na rowerze i potrafię się jako pieszy wczuć w rolę rowerzysty. Wystarczy iść przy prawej krawędzi chodnika i nie robić gwałtownych ruchów, wtedy gwarantuję, że nikomu nic się na chodniku nie stanie. Ani pieszemu, ani rowerzyście...
        • pulex_irritans Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 11:20
          czechofil - a moze wystarczy pamietac, zeby jechac na rowerze blisko prawej krawedzi jezdni? a nie pamietac o jezdzie chodnikiem?

          owszem, jestem za tym, zeby karac pieszych na sciezkach rowerowych. ale rowerzystow nalezy karac rowniez. i konsekwetnie zmuszac do jazdy jezdniami, gdzie to jest tylko mozliwe. niestety w Polsce wyhodowalismy sobie kaste swietych rowerowych krow, jezdzacych chodnikami, lub jezdniami, prawie srodkiem, skrecajacych pod maske bez patrzenia, jakiejkolwiek sygnalizacji zamiarow skrecania. powieszenie swiatelka na rowerku jeden z drugim uwaza za obraze majestatu albo ujme na meskosci. w koncu swiatelko wazy i zmniejsza osiagi naszego stalowego rumaka. podobnie ujma jest zalozenie kamizelki odblaskowej. im ciemniej, tym lepiej. a potem wszyscy sie dziwia, ze trup sciele sie gesto.
          • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 13:10
            > owszem, jestem za tym, zeby karac pieszych na sciezkach rowerowych. ale rowerzy
            > stow nalezy karac rowniez. i konsekwetnie zmuszac do jazdy jezdniami, gdzie to
            > jest tylko mozliwe.

            Zgadzam się w zupełności. Marzę o dniu, kiedy wszyscy rowerzyści wyjadą na jezdnię i czekam z niecierpliwością na reakcję kierowców...
            • Gość: abs200 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.11, 14:56
              > Zgadzam się w zupełności. Marzę o dniu, kiedy wszyscy rowerzyści wyjadą na jezd
              > nię i czekam z niecierpliwością na reakcję kierowców...

              Ja również czekam na taki dzień.
              Jak kierowcy przesiądą się z samochodów na rowery, to zobaczymy z czyich podatków będą utrzymywane drogi.
              Jak się okaże że zaczyna brakować kasy na drogi bo ludzie jeżdżą rowerami (40% paliwa to podatki, w tym drogi!), to wprowadzą podatek od roweru.
              • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 16:52
                > Jak kierowcy przesiądą się z samochodów na rowery, to zobaczymy z czyich podatk
                > ów będą utrzymywane drogi.

                Mylisz pojęcia. Posiadam samochód, ale czy jest powiedziane, że muszę nim jeździć wszędzie i zawsze? Po to człowiek ma rozum, żeby sobie skalkulować koszty, czas, nerwy, amortyzację auta itd. Dlatego większości przejazdów w mieście dokonuję na rowerze, potem komunikacją zbiorową, a dopiero na końcu autem. Ale jak jadę np. do Krakowa, to logiczne, że wybiorę auto, na tej samej zasadzie kalkulacji...
              • sverir Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 17:08
                Już nie przesadzaj. Opłata paliwowa idzie na autostrady, a nie na drogi gminne czy powiatowe. Te są utrzymywane z budżetu samorządu, na który łożą podatnicy niezależnie od środków lokomocji.
                • Gość: abs200 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 16.06.11, 17:48
                  Ojej, no nie przesadzam.
                  To tylko takie stwierdzenie czysto teoretyczne.
                  Tak jak kolega powiedział że wszyscy rowerzyści zaczną jeździć po ulicach, tak i ja teoretyzuje że gdyby do tego doszło to ludzie unikaliby samochodów przez straszliwe korki powodowane przez rowerzystów - unikaliby tego środka transportu.

                  Czysta teoria :)
        • sverir Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 17:12
          > Wystarczy iść przy prawej krawędzi chodnika i nie robić gwałtownych ruchów, wtedy
          > gwarantuję, że nikomu nic się na chodniku nie stanie.

          A wiesz, to zabawne. Pieszy na chodniku ma schodzić na jego skraj, bo jedzie rowerzysta, który nie ma prawa tam się pojawić? Tak samo może powiedzieć byle bandyta: wystarczy spuścić oczy ku ziemi a już masz gwarancję, że nie oberwiesz za bycie świadkiem rozboju.
          • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 17:51
            > A wiesz, to zabawne. Pieszy na chodniku ma schodzić na jego skraj, bo jedzie ro
            > werzysta, który nie ma prawa tam się pojawić? Tak samo może powiedzieć byle ban
            > dyta: wystarczy spuścić oczy ku ziemi a już masz gwarancję, że nie oberwiesz za
            > bycie świadkiem rozboju.

            I po co te z dupy porównania? Mam ci wypisać przykłady z PoRD, kiedy rowerzysta ma prawo pojawić się na chodniku, czy sam to zrobisz?
            • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 18:47
              > I po co te z dupy porównania? Mam ci wypisać przykłady z PoRD, kiedy rowerzysta
              > ma prawo pojawić się na chodniku, czy sam to zrobisz?

              Wypisz, proszę. Także te przykłady, które nakazują chodzić pieszym prawym skrajem chodnika.
              • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 19:01
                > Wypisz, proszę.

                Art. 33 pkt. 5

                > Także te przykłady, które nakazują chodzić pieszym prawym skraj
                > em chodnika.

                Nie ma takiego nakazu, znów się błaźnisz...
                • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 19:26
                  > Nie ma takiego nakazu, znów się błaźnisz...

                  Ale to przecież nie ja napisałem: "Wystarczy iść przy prawej krawędzi chodnika i nie robić gwałtownych ruchów, wtedy gwarantuję, że nikomu nic się na chodniku nie stanie."

                  Zastanów się, kto tu się błaźni...
                  • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 21:17
                    > Ale to przecież nie ja napisałem: "Wystarczy iść przy prawej krawędzi chodnika
                    > i nie robić gwałtownych ruchów, wtedy gwarantuję, że nikomu nic się na chodniku
                    > nie stanie."
                    >
                    > Zastanów się, kto tu się błaźni...

                    Przecież nie napisałem, że to jest obowiązkowe, więc o co ci chodzi? Masz problemy z czytaniem po polsku?
                    • Gość: abs200 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 16.06.11, 21:46
                      > Przecież nie napisałem, że to jest obowiązkowe, więc o co ci chodzi? Masz probl
                      > emy z czytaniem po polsku?

                      Dlatego, piesi będą chodzili jak będą chcieli po chodniku i mają gdzieś rowerzystów.
                      Czy tego chcesz czy nie. Chodnik jest dla pieszych, i tylko ograniczonym przywilejem dla rowerzystów.
                      Sam napisałeś że po chodnikach nie jeździsz, za pewne z jakiegoś powodu.
                      • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 22:12
                        > Dlatego, piesi będą chodzili jak będą chcieli po chodniku i mają gdzieś rowerzy
                        > stów.
                        > Czy tego chcesz czy nie. Chodnik jest dla pieszych, i tylko ograniczonym przywi
                        > lejem dla rowerzystów.

                        Ameryki nie odkryłeś...
                        • Gość: abs200 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 16.06.11, 23:02
                          Wiem, dlatego mnie mandat za przejeżdżanie przez pasy nie dziwi!
                      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 18.06.11, 08:47
                        > Dlatego, piesi będą chodzili jak będą chcieli po chodniku i mają gdzieś rowerzy
                        > stów.

                        To niech nie stękają że boją się zrobić z doopy garaż.


                        > Czy tego chcesz czy nie. Chodnik jest dla pieszych, i tylko ograniczonym przywi
                        > lejem dla rowerzystów.
                        Tylko że cześć rowerzystów to piesi i oni też mają przywileje i nie muszą ustępować pieszym.
                        Poducz się z prawa drogowego zanim zaczniesz pouczać innych.


                        > Sam napisałeś że po chodnikach nie jeździsz, za pewne z jakiegoś powodu.
                        Bo po jedni jest szybciej i nie trzeba skakać po krawężnikach.
                        Być może też z powodu niedouczonych pieszych bo przecież piesi nie czytają kodeksu co widać po twoim wpisie.
                        • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 09:44
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > Dlatego, piesi będą chodzili jak będą chcieli po chodniku i mają gdzieś r
                          > owerzy
                          > > stów.
                          >
                          > To niech nie stękają że boją się zrobić z doopy garaż.

                          Takie stawianie sprawy, tylko prowokuje do rękoczynów wobec rowerzystów.
                          Pieszy ma prawo czuć się na chodniku bezpieczny bo jest "u siebie". Rowerzysta na chodniku jest "gościem" i ma się podporzadkować pieszym i ustepować im.

                          > > Czy tego chcesz czy nie. Chodnik jest dla pieszych, i tylko ograniczonym
                          > przywi
                          > > lejem dla rowerzystów.
                          > Tylko że cześć rowerzystów to piesi i oni też mają przywileje i nie muszą ustęp
                          > ować pieszym.
                          > Poducz się z prawa drogowego zanim zaczniesz pouczać innych.

                          Bardzo, ale to bardzo nieistotna część. Jaki sens ma podnoszenie do rangi argumentu spraw nieistotnych? (dzieci do 10rż na rowerze jadace po chodniku to po pierwsze rzadkość, a po drugie nie stanowią one problemu).
                          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 11:30
                            > Takie stawianie sprawy, tylko prowokuje do rękoczynów wobec rowerzystów.
                            > Pieszy ma prawo czuć się na chodniku bezpieczny bo jest "u siebie". Rowerzysta
                            > na chodniku jest "gościem" i ma się podporzadkować pieszym i ustepować im

                            Bzdura. Rowerzysta w pewnych przypadkach ma status pieszego i nie musi ustępować pieszym.
                            • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 12:45
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > Takie stawianie sprawy, tylko prowokuje do rękoczynów wobec rowerzystów.
                              > > Pieszy ma prawo czuć się na chodniku bezpieczny bo jest "u siebie". Rower
                              > zysta
                              > > na chodniku jest "gościem" i ma się podporzadkować pieszym i ustepować im
                              >
                              > Bzdura. Rowerzysta w pewnych przypadkach ma status pieszego i nie musi ustępowa
                              > ć pieszym.

                              art 33:
                              "6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym."
                              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 12:53
                                > art 33:
                                > "6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest o
                                > bowiązany
                                jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miej
                                > sca pieszym
                                ."

                                No i co z tego .
                                W PoRD jest zapis ze nie wolno jeździć po chodniku a jednak wolno.
                                tam jest wiele zapisów wykluczonych się i należy rozumieć że jeśli jest sprzeczność to są wyjątki od reguły.
                                Gdyby PoRD było dobre i skończone nie podlegałoby ciągłym nowelizacjom.
                                Kierujący rowerem mający status pieszego ustępuje miejsca pieszym czyli sobie wiec nie może w tym samym momencie ustępować miejsca innym pieszym.
                                Na dodatek PoRD nie mówi na czym ma polegać ustępowanie miejsca bo w całym PoRD takie sformułowanie więcej nie występuje.


                                • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 13:12
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > art 33:
                                  > > "6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jes
                                  > t o
                                  > > bowiązany
                                  jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępowa
                                  > ć miej
                                  > > sca pieszym
                                  ."
                                  >
                                  > No i co z tego .

                                  I to, z tego, że stoi to w sprzeczności z Twoim "nie musi ustępować pieszym. "

                                  > W PoRD jest zapis ze nie wolno jeździć po chodniku a jednak wolno.
                                  > tam jest wiele zapisów wykluczonych się i należy rozumieć że jeśli jest sprzecz
                                  > ność to są wyjątki od reguły.

                                  Właśnie, WYJĄTKI, a teraz wskaż przepis, mówiący, że rowerzysta nie musi ustepować pieszym.

                                  Nie benku, nie chodzi o podawanie wyjątków jakmi są dzieci do 10rż.


                                  > Gdyby PoRD było dobre i skończone nie podlegałoby ciągłym nowelizacjom.
                                  > Kierujący rowerem mający status pieszego ustępuje miejsca pieszym czyli sobie w
                                  > iec nie może w tym samym momencie ustępować miejsca innym pieszym.
                                  > Na dodatek PoRD nie mówi na czym ma polegać ustępowanie miejsca bo w całym PoRD
                                  > takie sformułowanie więcej nie występuje.

                                  Nie wiem jak można ustepować miejsca samemu sobie, wiem, natomiast, że za zachowania dzieci odpowiadają rodzice, i te zachowania powinny byc takie, zeby nie szkodziły otoczeniu.
                                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 15:05
                                    > > No i co z tego .
                                    >
                                    > I to, z tego, że stoi to w sprzeczności z Twoim "nie musi ustępować pieszym. "
                                    >
                                    Kto zna PoRD ten wie ze nie ma tu sprzeczności tylko że w PoRD często brakuje odsyłaczy do wyjątków zawartych i innym rozdziale.
                                    Dlatego PoRD trzeba czytać w całości a nie wyrywać poszczególne artykuły.

                                    Przykładowo w jednej cześć pisze że nie wolno po chodniku jeździć pojazdami, a w innym że rowerem można jeździć choć definicja roweru mówi że to też pojazd.

                                    Gdzie indziej mówią, że rowerzysta musi trzymać kierownicę obiema rękoma ale nie wiadomo jak ma sygnalizować skręt a przecież wiadomo, że to się robi ręką.






                                    > > W PoRD jest zapis ze nie wolno jeździć po chodniku a jednak wolno.
                                    > > tam jest wiele zapisów wykluczonych się i należy rozumieć że jeśli jest s
                                    > przecz
                                    > > ność to są wyjątki od reguły.
                                    >
                                    > Właśnie, WYJĄTKI, a teraz wskaż przepis, mówiący, że rowerzysta nie musi
                                    > ustepować pieszym.
                                    >
                                    > Nie benku, nie chodzi o podawanie wyjątków jakmi są dzieci do 10rż.
                                    >
                                    >
                                    > > Gdyby PoRD było dobre i skończone nie podlegałoby ciągłym nowelizacjom.
                                    > > Kierujący rowerem mający status pieszego ustępuje miejsca pieszym czyli s
                                    > obie w
                                    > > iec nie może w tym samym momencie ustępować miejsca innym pieszym.
                                    > > Na dodatek PoRD nie mówi na czym ma polegać ustępowanie miejsca bo w cały
                                    > m PoRD
                                    > > takie sformułowanie więcej nie występuje.
                                    >
                                    > Nie wiem jak można ustepować miejsca samemu sobie, wiem, natomiast, że za zacho
                                    > wania dzieci odpowiadają rodzice, i te zachowania powinny byc takie, zeby nie s
                                    > zkodziły otoczeniu.
                                    • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 15:28
                                      Gość portalu: benek napisał(a):

                                      > > > No i co z tego .
                                      > >
                                      > > I to, z tego, że stoi to w sprzeczności z Twoim "nie musi ustępować piesz
                                      > ym. "
                                      > >
                                      > Kto zna PoRD ten wie ze nie ma tu sprzeczności tylko że w PoRD często brakuje o
                                      > dsyłaczy do wyjątków zawartych i innym rozdziale.
                                      > Dlatego PoRD trzeba czytać w całości a nie wyrywać poszczególne artykuły.


                                      Wskaż proszę przepis "znoszący" obowiązek ustępowania pierwszeństwa pieszemu.
                                      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 15:48
                                        > Wskaż proszę przepis "znoszący" obowiązek ustępowania pierwszeństwa pieszemu.

                                        Już podawałem jeden.
                                        Pierwszy przypadek to gdy pieszy ma pierwszeństwo na pasach ale zabrania mu się z niego skorzystać gdy zbliża się auto.
                                        Mam pierszeństo i przepis nie mówi że nie zawsze tylko perfidnie zabiera je przez termin "wtargnięcia".Ktoś się bał zabrać pieszym pierwszeństwo na przejściu

                                        Drugi przypadek to ustanowienie statusu pieszego dla części rowerzystów kotry ma chyba służyć tylko temu aby można było przejeżdżać przez przejście jak i nie ustępować pieszym na chodniku.

                                        Nie ma bowiem przepisu nakazującego jednemu pieszemu ustępować drugiemu.
                                        Łamie to zasadę pierwszeństwa z prawej.

                                        • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 21.06.11, 10:31
                                          Gość portalu: benek napisał(a):

                                          > > Wskaż proszę przepis "znoszący" obowiązek ustępowania pierwszeństwa piesz
                                          > emu.
                                          >
                                          > Już podawałem jeden.
                                          > Pierwszy przypadek to gdy pieszy ma pierwszeństwo na pasach ale zabrania mu się
                                          > z niego skorzystać gdy zbliża się auto.

                                          Nie pisaliśmy tu o pasach, pisaliśmy tu o chodniku.


                                          > Mam pierszeństo i przepis nie mówi że nie zawsze tylko perfidnie zabiera je prz
                                          > ez termin "wtargnięcia".Ktoś się bał zabrać pieszym pierwszeństwo na przejściu

                                          Teoretyzujesz.
                                          BTW ktoś rozsądnie dał do zrozumeinia, że samochód ani żaden inny pojazd nie zatrzyma się w miejscu w ciągu ułamka sekundy.

                                          > Drugi przypadek to ustanowienie statusu pieszego dla części rowerzystów kotry m
                                          > a chyba służyć tylko temu aby można było przejeżdżać przez przejście jak i nie
                                          > ustępować pieszym na chodniku.

                                          I znów te sytuacje wyjątkowe... nie mające istotnego wpływu na generalną zasadę.

                                          > Nie ma bowiem przepisu nakazującego jednemu pieszemu ustępować drugiemu.
                                          > Łamie to zasadę pierwszeństwa z prawej.

                                          Piesi, z racji niskich prędkości oraz praktycznie żadnego prawdopodobieństwa zrobienia sobie wzajemnie krzywdy w razie "zderzenia" nie potrzebują takich zasad. Takie zasady zaczynają byc potrzebne kiedy rosną prędkości oraz możliwość uszkodzenia ciała w czasie "zderzenia". Dlatego też przyjęto generalnie zasadę że silniejszy ustępuje słabszemu. Stąd też kierowca auta ma ustąpić pieszemu i stąd też rowerzysta ma ustepic pieszemu. Od tego są oczywiste wyjątki.
                                          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 21.06.11, 11:37
                                            > > Drugi przypadek to ustanowienie statusu pieszego dla części rowerzystów k
                                            > otry m
                                            > > a chyba służyć tylko temu aby można było przejeżdżać przez przejście jak
                                            > i nie
                                            > > ustępować pieszym na chodniku.
                                            >
                                            > I znów te sytuacje wyjątkowe... nie mające istotnego wpływu na generalną zasadę

                                            Wyjątkowo to dorośli rowerzyści jeżdżą po chodniku.
                                            Sytuacja, że rodziny jeżdżą po chodniku nie jest żadnym wyjątkiem a raczej regułą.
                                            To, że więcej rowerzystów jeździ w pojedynkę niż rodzinami nie ma tu znaczenia.
                                            Należy uznać, że młodociany w pojedynkę też ma prawo jeździć po chodniku a wiadomo, że dzieci jeżdżą częściej niż dorośli.

                                            Zatem chodnik to "autostrada" d;la rodzin na rowerach .
                                            Generalna zasada a nie żadne wyjątki jest dla pieszego taka, że ma uważać bo swym złym postępowaniem może spowodować wypadek.


                                            • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 21.06.11, 12:58
                                              Gość portalu: benek napisał(a):

                                              > > > Drugi przypadek to ustanowienie statusu pieszego dla części rowerzy
                                              > stów k
                                              > > otry m
                                              > > > a chyba służyć tylko temu aby można było przejeżdżać przez przejści
                                              > e jak
                                              > > i nie
                                              > > > ustępować pieszym na chodniku.
                                              > >
                                              > > I znów te sytuacje wyjątkowe... nie mające istotnego wpływu na generalną
                                              > zasadę
                                              >
                                              > Wyjątkowo to dorośli rowerzyści jeżdżą po chodniku.
                                              > Sytuacja, że rodziny jeżdżą po chodniku nie jest żadnym wyjątkiem a raczej regu
                                              > łą.

                                              Pogubiłeś się. To, że dorosły z dzieckiem do 10rż jedzie chodnikiem to oczywiście jest normalne ale w kwestii o której tu pisaliśmy czyli ustępowaniu pierwszeństwa przez rowerzystę na rzecz pieszego, ilość dzieci do 10rż na rowerze jadących po chodniku jest tak mała, że nieistotna dla dyskusji.

                                              > To, że więcej rowerzystów jeździ w pojedynkę niż rodzinami nie ma tu znaczenia.

                                              Otóż właśnie, że ma. Bo mowa była o tym że rowerzysta ma ustepowac pieszemu, a Ty podnosiłem fakt, że są rowerzyści mający status pieszych. A w przyapdku ich znikomej ilości tak samo znikome znaczenie ma Twój argument.

                                              > Należy uznać, że młodociany w pojedynkę też ma prawo jeździć po chodniku a wiad
                                              > omo, że dzieci jeżdżą częściej niż dorośli.

                                              To powiadasz, że 17latek może po chodniku.... coraz ciekawiej, coraz ciekawiej piszesz.


                                              > Zatem chodnik to "autostrada" d;la rodzin na rowerach .
                                              > Generalna zasada a nie żadne wyjątki jest dla pieszego taka, że ma uważać bo sw
                                              > ym złym postępowaniem może spowodować wypadek.

                                              Uzywając określenie autostrada, nawet w cudzysłowie dajesz do zrozueminia, że jest to coś więcej niż miejce po którym rodzic może jechać z dzieckiem, jechać ostrożnie, powoli ustepując miejsca pieszym. Chodnik to nie jest autostrada nawet w cudzysłowie.
                                          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 21.06.11, 11:47
                                            > > Mam pierszeństo i przepis nie mówi że nie zawsze tylko perfidnie zabiera
                                            > je prz
                                            > > ez termin "wtargnięcia".Ktoś się bał zabrać pieszym pierwszeństwo na prze
                                            > jściu
                                            >
                                            > Teoretyzujesz.
                                            > BTW ktoś rozsądnie dał do zrozumeinia, że samochód ani żaden inny pojazd nie za
                                            > trzyma się w miejscu w ciągu ułamka sekundy.

                                            A co to ma do zasady pierwszeństwa ?
                                            Czy jak jedziesz podporządkowaną i ci z głównej ktoś wyjedzie to zatrzymasz się w ułamku sekundy ?
                                            Dla bzdurnego uzmysłowienia pieszemu ze auto może zrobić krzywdę złamano zasadę pierwszeństwa.
                                            Czy przepis jest znany pieszym? Nie.
                                            Czy przepis ma wpływ na ilość wejść na przejście ? Nie.
                                            To czemu służy ?
                                            Służy temu aby po wypadku kierowca mógł się wykpić.
                                            W krajach gdzie pieszy może swobodniej wchodzić na przejście a nawet bezkarnie na czerwonym wypadków jest mniej.



                                            • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 21.06.11, 13:14
                                              Gość portalu: benek napisał(a):

                                              > > > Mam pierszeństo i przepis nie mówi że nie zawsze tylko perfidnie za
                                              > biera
                                              > > je prz
                                              > > > ez termin "wtargnięcia".Ktoś się bał zabrać pieszym pierwszeństwo n
                                              > a prze
                                              > > jściu
                                              > >
                                              > > Teoretyzujesz.
                                              > > BTW ktoś rozsądnie dał do zrozumeinia, że samochód ani żaden inny pojazd
                                              > nie za
                                              > > trzyma się w miejscu w ciągu ułamka sekundy.
                                              >
                                              > A co to ma do zasady pierwszeństwa ?

                                              Tłumaczę Ci czemu, mimo że pieszy ma na przejściu pierwszeństwo, nie wolno temu pieszemu gwałtownie się znaleźć na tym przejściu.

                                              > Czy jak jedziesz podporządkowaną i ci z głównej ktoś wyjedzie to zatrzymasz się
                                              > w ułamku sekundy ?
                                              > Dla bzdurnego uzmysłowienia pieszemu ze auto może zrobić krzywdę złamano zasadę
                                              > pierwszeństwa.

                                              Piszesz tak, jakbyś nigdy w życiu nie prowadził samochodu.
                                              Gdyby nie było w przepisach ww "wtargnięcia", a także innych ograniczeń zachowań pieszego, kierowca w wielu przypadkach nie miałby szansy na zatrzymanie pojazdu przed pasami. Pieszy mógłby wyjść zza drzewa lub innej rzeczy zasłaniającej go, mógłby wbiec, mógłby idąc chodnikiem nagle wbiec na przejście mimo, że jego dotychcczasowy tor ruchui nie wskazywał na to że będzie przechodził.
                                              Jest sporo tego typu sytuacji w których pieszy możę nagle znaleźć się na przejściu a kierowca nie ma szans na zahamowanie i stąd też zakaz wtargnięcia.

                                              > Czy przepis jest znany pieszym? Nie.

                                              1. Skąd wiesz?
                                              2. na to zeby nie wbiegać na jezdnię wskazuje podstawowa logika, wręcz instynkt samozachowawczy.
                                              3. nieznajomośc prawa szkodzi.

                                              > Czy przepis ma wpływ na ilość wejść na przejście ? Nie.

                                              Skąd wiesz?

                                              > To czemu służy ?

                                              Bezpieczeństwu pieszych (bo jw).

                                              > Służy temu aby po wypadku kierowca mógł się wykpić.

                                              Nieprawda.

                                              > W krajach gdzie pieszy może swobodniej wchodzić na przejście a nawet bezkarnie
                                              > na czerwonym wypadków jest mniej.

                                              Widziałem, widziałem to wmawianie pieszym , ze mogą chodzić jak bezmyślne cielęta, cały świat patrzy na Was i w razie czego to się zatrzyma. A potem idzie to i zdziwienie... bo świat (tramwaj, autobus, samochód, pociąg) nie zatrzymał się w miejscu.
                          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 11:37
                            > > Tylko że cześć rowerzystów to piesi i oni też mają przywileje i nie muszą
                            > ustęp
                            > > ować pieszym.
                            > > Poducz się z prawa drogowego zanim zaczniesz pouczać innych.
                            >
                            > Bardzo, ale to bardzo nieistotna część.

                            Nieistotna cześć rowerzystów to rodzice z dziećmi ?
                            Puknij się.
                            Wszytko zależy od godziny i dnia.
                            O 8-ej i 16-tej rzeczywiście gro rowerzystów udaje się do/z pracy.
                            Na drogach z uspokojonym ruchem większość rowerzystów dorosłych jeździ po jezdni a właśnie na chodniku większość to rodziny .

                            Nawet gdyby młodocianych było tylko 10% to i tak pieszy musi uważać bo powinien się rowerzysty na chodniku spodziewać.
                            Rowerzysta nie jest tam żadnym gościem tak jak i pieszy nie jest gościem jak przechodzi przez jezdnię.

                            >Jaki sens ma podnoszenie do rangi argum
                            > entu spraw nieistotnych? (dzieci do 10rż na rowerze jadace po chodniku to po pi
                            > erwsze rzadkość, a po drugie nie stanowią one problemu).
                            Codziennie widzę i to wielokrotnie.
                            Potracenia to też rzadkość ale jeśli do nich dochodzi to przez dzieci właśnie.
                            Bo dziecko ma te właściwość, że nie przewiduje głupich działań pieszych.

                            • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 12:43
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > > Tylko że cześć rowerzystów to piesi i oni też mają przywileje i nie
                              > muszą
                              > > ustęp
                              > > > ować pieszym.
                              > > > Poducz się z prawa drogowego zanim zaczniesz pouczać innych.
                              > >
                              > > Bardzo, ale to bardzo nieistotna część.
                              >
                              > Nieistotna cześć rowerzystów to rodzice z dziećmi ?
                              > Puknij się.
                              > Wszytko zależy od godziny i dnia.
                              > O 8-ej i 16-tej rzeczywiście gro rowerzystów udaje się do/z pracy.
                              > Na drogach z uspokojonym ruchem większość rowerzystów dorosłych jeździ po jezdn
                              > i a właśnie na chodniku większość to rodziny .

                              O tym, że dziecko do 10rż na rowerze traktuje się jako pieszego mówi 2.18:
                              "a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej"
                              Wskaż proszę przepis nazywający pieszym osobę dorosłą jadącą na rowerze.

                              Benek, nie proszę o fantazje nt przepisów... proszę, uprzejmie proszę o wskazanie konkretnego przepisu.


                              > Nawet gdyby młodocianych było tylko 10% to i tak pieszy musi uważać bo powinien
                              > się rowerzysty na chodniku spodziewać.
                              > Rowerzysta nie jest tam żadnym gościem tak jak i pieszy nie jest gościem jak pr
                              > zechodzi przez jezdnię.

                              Jak widać z naszej rzeczywistości pieszy i owszem musi uważać na rowerzystów tak dorosłych jak i tych do 10rż. "najfajniej" widać to w parkach gdzie rodziny spacerują z "dziwnym" przekonaniem, że mogą puścić wolno swoje małe dzieci, widać to również w Rynku gdzie nie raz, głównie młodzi rowerzyści jeżdżą tak że piesi nie mogą czuć się bezpiecznie.

                              Co do używania określenia "gość" w stosunku do rowerzysty na chodniku to jest to ono jak najbardziej słusznie, wystarczy przeczytać art 33.5 i już sprawa jasna:
                              "5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo,"


                              > >Jaki sens ma podnoszenie do rangi argum
                              > > entu spraw nieistotnych? (dzieci do 10rż na rowerze jadace po chodniku to
                              > po pi
                              > > erwsze rzadkość, a po drugie nie stanowią one problemu).
                              > Codziennie widzę i to wielokrotnie.

                              Nie pamietam kiedy ostatnio widziałem.

                              > Potracenia to też rzadkość ale jeśli do nich dochodzi to przez dzieci właśnie.
                              > Bo dziecko ma te właściwość, że nie przewiduje głupich działań pieszych.

                              Bo piesi na chodniku mogą się zachowywać jak chcą, nie ma w tym względzie obowiązujących zasad. A za dziecko i jego zachowanie odpowiada rodzic tego dziecka - czyli w przypadku potrącenia winnym jest RODZIC.
                              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 13:03
                                > "a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej"
                                > Wskaż proszę przepis nazywający pieszym osobę dorosłą jadącą na rowerze.
                                >
                                > Benek, nie proszę o fantazje nt przepisów... proszę, uprzejmie proszę o wskazan
                                > ie konkretnego przepisu.

                                Nie będę ci wszystkiego pokazywał.
                                Nie am znaczenie w tym momencie czy dorosły jest pieszym czy nie.
                                Ważne że małoletni jest, a to znaczy że jest wyjątek od reguły że kierujący rowerem musi ustępować pieszym.
                                • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 13:43
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > "a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby doros
                                  > łej"
                                  > > Wskaż proszę przepis nazywający pieszym osobę dorosłą jadącą na rowerze.
                                  > >
                                  > > Benek, nie proszę o fantazje nt przepisów... proszę, uprzejmie proszę o w
                                  > skazan
                                  > > ie konkretnego przepisu.
                                  >
                                  > Nie będę ci wszystkiego pokazywał.

                                  Bo cięzko pokazać gruszki na wierzbie, chyba, że sam je tam powiesisz.

                                  > Nie am znaczenie w tym momencie czy dorosły jest pieszym czy nie.

                                  Ma ogromne znaczenie, skoro sugerujesz że dorosły na rowerze to też pieszy to ma to ogromne zaczenie.
                                  O to mi chodzi: "Nieistotna cześć rowerzystów to rodzice z[...]? Puknij sie." A mowa była o tym ze niektorzy rowerzysci maja status pieszych.


                                  > Ważne że małoletni jest, a to znaczy że jest wyjątek od reguły że kierujący row
                                  > erem musi ustępować pieszym.

                                  Dla Ciebie ważne, dla CIebie bo skupiasz się na wyjątkach, a nie na generalnych zasadach.

                                  Pisałem Ci już: na czerwonym masz czekać, a to że karetka może przejechać nie oznacza, że czerwone znaczy cos innego niż "czekaj".
                                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 15:10
                                    > Ma ogromne znaczenie, skoro sugerujesz że dorosły na rowerze to też pieszy to m
                                    > a to ogromne zaczenie.
                                    > O to mi chodzi: "Nieistotna cześć rowerzystów to rodzice z[...]? Puknij sie." A
                                    > mowa była o tym ze niektorzy rowerzysci maja status pieszych.

                                    Tak dorosły to też pieszy jak jedzie jednym rowerem z małoletnim.

                                    > Dla Ciebie ważne, dla CIebie bo skupiasz się na wyjątkach, a nie na generalnych
                                    > zasadach.
                                    generalna zasada jest taka ze chodnik nie jest tylko dla pieszych.
                                    Ta sama zasada nakazuje uważanie na rowerzystów przez pieszych.

                                    > Pisałem Ci już: na czerwonym masz czekać, a to że karetka może przejechać nie o
                                    > znacza, że czerwone znaczy cos innego niż "czekaj".
                                    Nie piszę o czerwonym tylko o zielonym a ono nie znaczy wchodź tylko wejdź jak ci co maja czerwone zjadą ze skrzyżowania.
                                    Paradoksalnie ci co mają czerwone maja pierwszeństwo.

                                    • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 15:33
                                      Gość portalu: benek napisał(a):

                                      > > Ma ogromne znaczenie, skoro sugerujesz że dorosły na rowerze to też piesz
                                      > y to m
                                      > > a to ogromne zaczenie.
                                      > > O to mi chodzi: "Nieistotna cześć rowerzystów to rodzice z[...]? Puknij s
                                      > ie." A
                                      > > mowa była o tym ze niektorzy rowerzysci maja status pieszych.
                                      >
                                      > Tak dorosły to też pieszy jak jedzie jednym rowerem z małoletnim.

                                      Który przepis o tym mówi?
                                      W 2.18 wyraźnie jest napisane kogo uważa się za pieszego. Nic tam nie ma o tym jakoby dorosły na rowerze również był pieszym.


                                      > > Dla Ciebie ważne, dla CIebie bo skupiasz się na wyjątkach, a nie na gener
                                      > alnych
                                      > > zasadach.
                                      > generalna zasada jest taka ze chodnik nie jest tylko dla pieszych.
                                      > Ta sama zasada nakazuje uważanie na rowerzystów przez pieszych.

                                      Generalna zasada jest taka, ze chodnik jest dla pieszych.
                                      Wyjątkowo mogą z niego korzystać rowerzyści i samochodziarze.


                                      > > Pisałem Ci już: na czerwonym masz czekać, a to że karetka może przejechać
                                      > nie o
                                      > > znacza, że czerwone znaczy cos innego niż "czekaj".
                                      > Nie piszę o czerwonym tylko o zielonym a ono nie znaczy wchodź tylko wejdź jak
                                      > ci co maja czerwone zjadą ze skrzyżowania.
                                      > Paradoksalnie ci co mają czerwone maja pierwszeństwo.

                                      Nie o tym tu mowa była. Tu była mowa o Twojej próbie kwestionowania zasady z uwagi na istnienie wyjatków.
                                      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 15:51
                                        > > Tak dorosły to też pieszy jak jedzie jednym rowerem z małoletnim.
                                        >
                                        > Który przepis o tym mówi?
                                        > W 2.18 wyraźnie jest napisane kogo uważa się za pieszego. Nic tam nie ma o tym
                                        > jakoby dorosły na rowerze również był pieszym.
                                        Nie musi być.Rozumny człowiek to rozumie ze jak niedirujący jest pieszym to pasażer tez musi bo przecież jadą tym samym rowerem i zasady ruchu tylnej części roweru nie mogą się różnic o zasad jakimi może się poruszać przód roweru.
                                        Trudno aby taka oczywista oczywistość zapisywać w prawie.
                                        • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 21.06.11, 10:11
                                          Gość portalu: benek napisał(a):

                                          > > > Tak dorosły to też pieszy jak jedzie jednym rowerem z małoletnim.
                                          > >
                                          > > Który przepis o tym mówi?
                                          > > W 2.18 wyraźnie jest napisane kogo uważa się za pieszego. Nic tam nie ma
                                          > o tym
                                          > > jakoby dorosły na rowerze również był pieszym.
                                          > Nie musi być.

                                          Skoro status pieszego jest nadany dziecku to analogicznie powinien być nadany dorosłemu. Poda warunkiem, że ustawodawca tego by właśnie chciał.
                                          Tak czy siak jak rozumiem, nie potrafisz przytoczyć przepisu nadającego dorosłemu rowerzyście status pieszego.
                                          To by było tyle w kwestii udowodnienia Ci, że nieprawdą są Twoje twierdzenia o tym że dorosły rowerzysta to też pieszy.


                                          > Rozumny człowiek to rozumie ze jak niedirujący jest pieszym to pas
                                          > ażer tez musi bo przecież jadą tym samym rowerem i zasady ruchu tylnej części r
                                          > oweru nie mogą się różnic o zasad jakimi może się poruszać przód roweru.
                                          > Trudno aby taka oczywista oczywistość zapisywać w prawie.

                                          Nie rozumiem słowa "niedirujący" byc może ono rzuci światło na resztę wypowiedzi.

                                          Z tego co napisałeś wynika, że dziecko do 10 rż kieruje tandemem i dlatego nadany mu status próbujesz przenosić na dorosłego pasażera - co jest oczywistą bzdurą bo takie dziecko nie dałoby rady utrzynmać tandemu.
                                          Może wynikać też to, że nieistotne dla bezpiecznej jazdy dziecko z tyłu tandemu "przenosi" swój status na dorosłego - to również jest bzdurą bo to dziecko nie ma istotnego wpływu na jazdę.

                                          Ale jakbyś nie kombinował to istotne sa przepisy, o czym napisałem powyżej, przepisy który nie wskazujesz.
                                      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 15:55
                                        > Generalna zasada jest taka, ze chodnik jest dla pieszych.
                                        > Wyjątkowo mogą z niego korzystać rowerzyści i samochodziarze.

                                        Powtarzasz w kółko tą samą bzdurę aż sam w nią uwierzyłeś.
                                        No bo co to znaczy "jest dla kogoś"?
                                        Przecież na wielu chodnikach stoi więcej aut niż idzie pieszych, a ty mówisz o jakiś wyjątkach z parkowaniem.

                                        Zobacz w Londynie czy auta stoją na chodnikach i tam możesz mówić o wyjątkowym korzystaniu.
                                        U nas częściej auta parkują na chodnikach niż na jezdni, a to znaczy że chodniki nie są dla pieszych.
                                        Dla pieszych to ą drogi dla pieszych.


                                        • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 21.06.11, 09:53
                                          Gość portalu: benek napisał(a):

                                          > > Generalna zasada jest taka, ze chodnik jest dla pieszych.
                                          > > Wyjątkowo mogą z niego korzystać rowerzyści i samochodziarze.
                                          >
                                          > Powtarzasz w kółko tą samą bzdurę aż sam w nią uwierzyłeś.

                                          Rozumiem, że ciężko Ci to przyjąć ale to nie jest bzdura, udowodniłem Ci to wskazując przepisy, przepisy które w wyjątkowych przypadkach dopuszczają ruch rowerzysty po chodniku.

                                          > No bo co to znaczy "jest dla kogoś"?

                                          Zapomniałeś dopisać, ze to "generalna zasada".
                                          To znaczy, że przede wszystkim chodnik służy pieszym, a w pewnych przypadkach moga korzystać z niego inni.
                                      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 16:07
                                        > Nie piszę o czerwonym tylko o zielonym a ono nie znaczy wchodź tylko wejdź jak
                                        > ci co maja czerwone zjadą ze skrzyżowania.
                                        > Paradoksalnie ci co mają czerwone maja pierwszeństwo.

                                        Nie o tym tu mowa była. Tu była mowa o Twojej próbie kwestionowania zasady z uwagi na istnienie wyjątków.

                                        Rozmawiamy w kategoriach bezpieczeństwa.Jeśli na czerwonym mogą wyjątki przejeżdżać to znaczy że czerwone nie gwarantuje że z tej strony żaden pojazd nie nadjedzie.
                                        Karetki jeżdżą dość często więc trzeba bardzo uważać,.
                                        Tu powiesz ze jeżdżą rzadko wiec wystarczy tylko uważać.
                                        A ja powiem ze nie tylko karetki jeżdżą na czerwonym tak jak i po chodniku nie tylko piesi chodzą.
                                        Oczywiście że nie codziennie będzie się potraconym ale ryzyko jest tak duże, że należy wpajać ze chodniki nie są tylko dla pieszych.
                                        To się nazywa prewencją, a ty gadasz jak stara babcia czająca się na chodniku za drzewem aby przyładować parasolką rowerzyście co według niej przysłuży się poprawie bezpeiczeństwa.

                                        Chodniki nie są dla pieszych.
                                        Nie wolno jeździć wzdłuż chodnika ale mógłby wymienić wiele pojazdów które to mogą robić i nie są to tylko rowery.

                                        • wrednywroclawianin Daajesz benek, dajesz! Do 800! 20.06.11, 16:12
                                          nie krępuj się :)
                                        • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 21.06.11, 09:47
                                          Gość portalu: benek napisał(a):

                                          > > Nie piszę o czerwonym tylko o zielonym a ono nie znaczy wchodź tylko wejd
                                          > ź jak
                                          > > ci co maja czerwone zjadą ze skrzyżowania.
                                          > > Paradoksalnie ci co mają czerwone maja pierwszeństwo.
                                          >
                                          > Nie o tym tu mowa była. Tu była mowa o Twojej próbie kwestionowania zasady z uw
                                          > agi na istnienie wyjątków.
                                          >
                                          > Rozmawiamy w kategoriach bezpieczeństwa.

                                          Nie, rozmawiamy w kategoriach stosowania przepisów, szacunku do przepisów.

                                          > Jeśli na czerwonym mogą wyjątki przejeż
                                          > dżać to znaczy że czerwone nie gwarantuje że z tej strony żaden pojazd nie nadj
                                          > edzie.
                                          > Karetki jeżdżą dość często więc trzeba bardzo uważać,.

                                          Pominąłeś fakt, stosowania przez karetki sygnałów dźwiękowych. Sygnałów które mimo Twojego zielonego dają znać o możliwej na skrzyżowaniu karetce. W razie braku tych sygnałów śmiało możnaby jechać. Możnaby gdyby nie było takich jak Ty, osób które same oceniają kiedy jaki przepis zastosują.



                                          > Chodniki nie są dla pieszych.

                                          Im dłużej trwa ta dyskusja tym ciekawsze rzeczy piszesz.....

                                          > Nie wolno jeździć wzdłuż chodnika ale mógłby wymienić wiele pojazdów które to m
                                          > ogą robić i nie są to tylko rowery.

                                          Nie uwzględniasz częstotliwości występowania tych pojazdów na chodnikach, jest ona na tyle niska, że nie ma sensu jej poruszać. Nie uwzględniasz też, że takie pojazdy sa na tyle duże, że wszyscy je zauważają.

                                          Powoli kończąc, stwierdzam, że nieobiektywnie patrzysz na problem. Patrzysz na niego z perespektywy rowerzysty, tylko rowerzysty. Masz w nosie pieszych, masz w nosie samochodziarzy, jedyne co się liczy to rowerzyści.
                              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 13:08
                                > Co do używania określenia "gość" w stosunku do rowerzysty na chodniku to jest t
                                > o ono jak najbardziej słusznie, wystarczy przeczytać art 33.5 i już sprawa jasn
                                > a:
                                > "5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jed
                                > nośladowym jest dozwolone wyjątkowo,"

                                I tych wyjątków jest dużo, a dodatkowo ostatnio znaczenie ich przybyło.
                                Ale jak jest dopuszczony to nie jest gościem a pełnoprawnym uczestnikiem ruchu.To że m,a ustępować pieszym to zwykłą zasada pierwszeństwa jaka panuje tez na jezdni.
                                Tam nikt nie powie że auto wjeżdżające na skrzyżowanie z podporządkowanej jest gościem.
                                • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 13:55
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > Co do używania określenia "gość" w stosunku do rowerzysty na chodniku to
                                  > jest t
                                  > > o ono jak najbardziej słusznie, wystarczy przeczytać art 33.5 i już spraw
                                  > a jasn
                                  > > a:
                                  > > "5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rower
                                  > em jed
                                  > > nośladowym jest dozwolone wyjątkowo,"
                                  >
                                  > I tych wyjątków jest dużo, a dodatkowo ostatnio znaczenie ich przybyło.

                                  Ja tu widzę akurat dwa przypadki, przypadek 33.5.1 i 33.5.2. I nadal sa to wyjątki.
                                  Pewnie posługuję się starym kodeksem wskaż proszę całą resztę tych wyjątków.


                                  > Ale jak jest dopuszczony to nie jest gościem a pełnoprawnym uczestnikiem ruchu.

                                  Tak pełnoprawnym, ze musi ustepować pieszym.

                                  > To że m,a ustępować pieszym to zwykłą zasada pierwszeństwa jaka panuje tez na j
                                  > ezdni.

                                  Ufff, ale czy to takie ostateczne z Twojej strony ze rowerzsyta ma ustępować pieszym na chodniku?

                                  > Tam nikt nie powie że auto wjeżdżające na skrzyżowanie z podporządkowanej jest
                                  > gościem.

                                  Bo to auto cały czas jest na jezdni czyli "u siebie".
                                  Auto na chodniku to też gość, też może się po nim poruszać i też musi ustępować pierwszeństwa pieszym.
                              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 13:12
                                > > Bo dziecko ma te właściwość, że nie przewiduje głupich działań pieszych.
                                >
                                > Bo piesi na chodniku mogą się zachowywać jak chcą, nie ma w tym względzie obowi
                                > ązujących zasad.
                                Mylisz się .Chodnik to droga i obowiązująca na nim zasady zawarte w PoRD
                                Przykładowo art 3


                                Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.
                                • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 13:25
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > > Bo dziecko ma te właściwość, że nie przewiduje głupich działań pies
                                  > zych.
                                  > >
                                  > > Bo piesi na chodniku mogą się zachowywać jak chcą, nie ma w tym względzie
                                  > obowi
                                  > > ązujących zasad.
                                  > Mylisz się .Chodnik to droga i obowiązująca na nim zasady zawarte w PoRD
                                  > Przykładowo art 3
                                  >
                                  >
                                  > Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zacho
                                  > wać ostrożność
                                  albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać
                                  > wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub po
                                  > rządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spok
                                  > ój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie r
                                  > ozumie się również zaniechanie.


                                  Zapis o "ostrożności" to bardzo ogólny zapis, nie ma tu ani pól słowa o tym, że pieszy musi przykładowo iść skrajną prawą częścią chodnika, że nie może iść "skosem", że nie może skakać co trzecią płytę chodnikową. Nie ma tu zapisów takich jak wskazujących jak pieszy ma się zachować na jedni, przykładowo:
                                  "2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.
                                  3. Piesi idący jezdnią są obowiązani iść jeden za drugim. [...]
                                  4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie [...]"

                                  Wynika to ze spuycyfiki chodnika, chodnika jako miejsca po który poruszają się piesi, w tempie pieszych i w związki z niskim zagrożeniem jaki stanowią piesi dla pieszych.
                    • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 22:36
                      Napiszę jeszcze raz: "Wystarczy iść przy prawej krawędzi chodnika i nie robić gwałtownych ruchów, wtedy gwarantuję, że nikomu nic się na chodniku nie stanie."

                      Przecież to brzmi jak cytat z gangsterskiego filmu: "Niech nikt się nie rusza, a nikomu nie stanie się krzywda". Czyli jednak ma to stwierdzenie coś z nakazu - więcej nawet, zawoalowanej groźby.

                      A, i przestań okraszać każdą swoją wypowiedź pytaniami o problemy innych, bo to nudne.
                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 18.06.11, 08:42
                    > > Nie ma takiego nakazu, znów się błaźnisz...
                    >
                    > Ale to przecież nie ja napisałem: "Wystarczy iść przy prawej krawędzi chodnika
                    > i nie robić gwałtownych ruchów, wtedy gwarantuję, że nikomu nic się na chodniku
                    > nie stanie."
                    >
                    > Zastanów się, kto tu się błaźni..

                    Nie błaźnij się już.
                    Chcesz się poruszać bezpiecznie albo nie.
              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 18.06.11, 08:40
                > Wypisz, proszę. Także te przykłady, które nakazują chodzić pieszym prawym skraj
                > em chodnika.

                Art 3 i te o ruchu prawostronnym na drogach.
                • Gość: Michal_Aniol Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 19.06.11, 11:14
                  > Art 3 i te o ruchu prawostronnym na drogach.
                  LOL.
                  Od kiedy chodnik to droga panie kolego!?
                  Wszystkich pouczasz żeby zaglądali do prawa o ruchu drogowym, a ty nawet nie znasz definicji drogi i chodnika! Brawo...
                  • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 11:45
                    > Od kiedy chodnik to droga panie kolego!?
                    > Wszystkich pouczasz żeby zaglądali do prawa o ruchu drogowym, a ty nawet nie zn
                    > asz definicji drogi i chodnika! Brawo...

                    Chodnik podobnie jak i jezdnia jest częścią pasa drogowego, czyli potocznie mówiąc drogi. Doucz się trochę zanim znów zabierzesz głos w dyskusji...
                    • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 12:06
                      > Chodnik podobnie jak i jezdnia jest częścią pasa drogowego, czyli potocznie mów
                      > iąc drogi. Doucz się trochę zanim znów zabierzesz głos w dyskusji...

                      Kwestionujesz wypowiedź przedmówcy, który twierdzi, że chodnik to nie droga. Ale chyba nie chcesz na serio powiedzieć, że chodnik=droga? Bo to, że chodnik jest częścią drogi - czego nikt tu nie kwestionuje - nie zmienia faktu, iż obiekty te mają różne definicje.
                      • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 12:37
                        > Kwestionujesz wypowiedź przedmówcy, który twierdzi, że chodnik to nie droga. Al
                        > e chyba nie chcesz na serio powiedzieć, że chodnik=droga? Bo to, że chod
                        > nik jest częścią drogi - czego nikt tu nie kwestionuje - nie zmienia fak
                        > tu, iż obiekty te mają różne definicje.

                        Według definicji chodnik jest drogą dla pieszych i w niektórych przypadkach dla rowerzystów...
                        • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 18:29
                          > Według definicji chodnik jest drogą dla pieszych i w niektórych przypadkach dla
                          > rowerzystów...

                          No więc jednak przyznajesz, że chodnik to nie to samo co droga... To po co wcześniej czepiasz się przedmówcy, który dokładnie to napisał? Doprawdy trudno mi pojąć Twoje ścieżki myślowe...
                          • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 19:11
                            > No więc jednak przyznajesz, że chodnik to nie to samo co droga... To po co wcze
                            > śniej czepiasz się przedmówcy, który dokładnie to napisał? Doprawdy trudno mi p
                            > ojąć Twoje ścieżki myślowe...

                            Widzę, że masz poważne problemy z czytaniem po polsku, więc powtarzam jeszcze raz: Chodnik jest "D R O G Ą" dla pieszych i w niektórych przypadkach dla rowerzystów. A jeśli dalej będziesz miał problem ze swoją ścieżką myślową, to sprawdź w słowniku jęz. polskiego, co oznacza termin "droga" i dlaczego w związku z tym chodnik też możemy zaliczyć do tej kategorii...
                            • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 19:20
                              > Widzę, że masz poważne problemy z czytaniem po polsku, więc powtarzam jeszcze r
                              > az: Chodnik jest "D R O G Ą" dla pieszych i w niektórych przypadkach dla rowerz
                              > ystów. A jeśli dalej będziesz miał problem ze swoją ścieżką myślową, to sprawdź
                              > w słowniku jęz. polskiego, co oznacza termin "droga" i dlaczego w związku z ty
                              > m chodnik też możemy zaliczyć do tej kategorii...

                              Proszę, zdecyduj się, jakiej semantyki chcesz używać: czy używasz semantyki PoRD czy słownika języka polskiego? Bo one nie są tożsame. I wg PoRD chodnik jest częścią drogi, więc nie jest tym samym, co droga, a pewnym elementem drogi. A zatem, wbrew temu, co piszesz chodnik nie jest drogą.
                              Natomiast słownikowo zapewne chodnik jest "drogą" (sam dałeś cudzysłowy!), a zatem pewną formą drogi.
                              • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 19:36
                                > Proszę, zdecyduj się, jakiej semantyki chcesz używać: czy używasz semantyki PoR
                                > D czy słownika języka polskiego? Bo one nie są tożsame. I wg PoRD chodnik jest
                                > częścią drogi, więc nie jest tym samym, co droga, a pewnym elementem dro
                                > gi. A zatem, wbrew temu, co piszesz chodnik nie jest drogą.

                                Nie odwracaj kota ogonem. Tobie zwyczajnie droga myli się z JEZDNIĄ, która też jest jednym z elementów pasa drogowego i faktycznie nie jest chodnikiem. Chodnik jest jednym z elementów drogi, więc zgodnie z logiką jest drogą (podobnie jak jezdnia), tylko że dla pieszych i rowerzystów...

                                • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 19.06.11, 23:07
                                  > Nie odwracaj kota ogonem. Tobie zwyczajnie droga myli się z JEZDNIĄ, która też
                                  > jest jednym z elementów pasa drogowego i faktycznie nie jest chodnikiem. Chodni
                                  > k jest jednym z elementów drogi, więc zgodnie z logiką jest drogą (podobnie jak
                                  > jezdnia), tylko że dla pieszych i rowerzystów...

                                  Akurat mnie się nic nie myli... Co zresztą napisałem. I napiszę jeszcze raz:
                                  Wg PoRD chodnik jest częścią drogi, więc nie jest tym samym, co droga, a pewnym elementem drogi. Rozumiesz chyba, co znaczy "elementem"? Żeby było Ci łatwiej: Twoja ręką jest częścią Ciebie, nie całym Tobą... Na tej samej zasadzie jezdnia jest innym elementem drogi (dla ułatwienia: Twoją nogą). Got it now?

                                  • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 08:33
                                    > Akurat mnie się nic nie myli... Co zresztą napisałem. I napiszę jeszcze raz:
                                    > Wg PoRD chodnik jest częścią drogi, więc nie jest tym samym, co droga, a
                                    > pewnym elementem drogi. Rozumiesz chyba, co znaczy "elementem"? Żeby było Ci ł
                                    > atwiej: Twoja ręką jest częścią Ciebie, nie całym Tobą... Na tej samej zasadzie
                                    > jezdnia jest innym elementem drogi (dla ułatwienia: Twoją nogą). Got it now?

                                    I znów porównanie z dupy wyjęte. To czym w takim razie jest chodnik jak nie drogą dla pieszych? Drabiną, schodami, a może podziemnym korytarzem? A może jeszcze napiszesz, że droga dla rowerów, która też jest częścią pasa drogowego również nie jest drogą? Kończę ten wątek, szkoda czasu na ciebie. Tkwij dalej w swoim wyimaginowanym świecie "drogowym"...
                                    • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 09:00
                                      > I znów porównanie z dupy wyjęte. To czym w takim razie jest chodnik jak nie dro
                                      > gą dla pieszych?
                                      Otóż, już Ci wyjaśniam:
                                      Chodnik jest częścią drogi przeznaczoną dla pieszych.

                                      > Drabiną, schodami, a może podziemnym korytarzem? A może jeszcz
                                      > e napiszesz, że droga dla rowerów, która też jest częścią pasa drogowego równie
                                      > ż nie jest drogą?
                                      Oczywiście, że nie jest:
                                      Droga rowerowa jest częścią drogi (drogi w rozumieniu PoRD) przeznaczoną do ruchu rowerowego.

                                      Masz problemy z definiowaniem pojęć i nie potrafisz odróżnić definicji bardziej ogólnych i szczegółowych. Przydałby Ci się kurs programowania obiektowego... No ale przy programowaniu trzeba się wykazać logiką, a to nie każdemu przychodzi ;-)
                                    • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 11:49
                                      czechofil napisał:

                                      > I znów porównanie z dupy wyjęte. To czym w takim razie jest chodnik jak nie dro
                                      > gą dla pieszych? Drabiną, schodami, a może podziemnym korytarzem? A może jeszcz
                                      > e napiszesz, że droga dla rowerów, która też jest częścią pasa drogowego równie
                                      > ż nie jest drogą? Kończę ten wątek, szkoda czasu na ciebie. Tkwij dalej w swoim
                                      > wyimaginowanym świecie "drogowym"...

                                      Hej, nawet Twój kumpel benek rozumie różnice pomiędzy drogą i chodnikiem i w innym poście tłumaczy:

                                      Ciekawe czy ty znasz
                                      cytuję PoRD art2

                                      droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt> LOL.


                                      Zatem jak bierzesz się do pouczania to najpierw sprawdź bo wyjdziesz na głupca.


                                      To ostatnie to jakby dedykacja ;-)
                              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 12:46
                                >Proszę, zdecyduj się, jakiej semantyki chcesz używać: czy używasz semantyki PoR
                                > D czy słownika języka polskiego? Bo one nie są tożsame.

                                Chodnik jest drogą w znaczeniu ze chodzenie po chodniku to chodzenie po drodze .
                                Trzymając się twojej wykładni trzeba by przyjąć ze jezdnia to nie droga a tylko element składowy drogi. Zatem wszystkie doniesienia medialne, że są korki na drogach to jakaś pomyłka bo korki mogą być tylko na jezdnia-ch.



                                > I wg PoRD chodnik jest
                                > częścią drogi, więc nie jest tym samym, co droga, a pewnym elementem dro
                                > gi. A zatem, wbrew temu, co piszesz chodnik nie jest drogą.
                                > Natomiast słownikowo zapewne chodnik jest "drogą" (sam dałeś cudzysłowy!), a za
                                > tem pewną formą drogi.

                                Po co mieszasz.Chodnik włączono w skład drogi aby wszystkie przepisy odnoszące się do drogi dotyczyły też chodnika.
                                Zatem skoro chodnik jest droga to obowiązują na na nim zasady poruszania się po drogach np konieczność zachowania ostrożności bo chodnik to nie plac zabaw i mogą się po nim poruszać pojazdy.
                                • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 13:04
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > Chodnik jest drogą w znaczeniu ze chodzenie po chodniku to chodzenie po drodze.
                                  > Trzymając się twojej wykładni trzeba by przyjąć ze jezdnia to nie droga a tylko
                                  > element składowy drogi. Zatem wszystkie doniesienia medialne, że są korki na d
                                  > rogach to jakaś pomyłka bo korki mogą być tylko na jezdnia-ch.

                                  I tu właśnie popełniasz ten sam błąd. W swoim przykładzie o korkach używasz potocznego znaczenia słowa "droga" - i w tym znaczeniu naturalnie dla większości ludzi jezdnia=droga. "Chodnik jest drogą w znaczeniu ze chodzenie po chodniku to chodzenie po drodze" - tak, w tym sensie można go nazwać drogą, ale tylko w tym sensie szczegółowym, nie ogólnym

                                  Natomiast semantyka PoRD jest inna i pisząc o czymś trzeba przyjąć, w jakim znaczeniu rozumie się słowa.

                                  > Po co mieszasz.Chodnik włączono w skład drogi aby wszystkie przepisy odnoszące
                                  > się do drogi dotyczyły też chodnika. Zatem skoro chodnik jest droga
                                  Ta wypowiedź obnaża jednoznacznie chwyt logiczny, jakim nieustannie posługujecie się wraz z czechofilem dla uzasadnienia swoich poronionych tez. Ten chwyt logiczny polega na tym:
                                  "Chodnik włączono w skład drogi" - tu się zgadzamy
                                  "Zatem skoro chodnik jest drogą" - i tu już sobie zaprezentowany przez siebie fakt, że chodnik włączono w skład drogi, przekręciłeś na "chodnik jest drogą". I oczywiście na tej fałszywej przesłance możesz zbudować już wszystko, ponieważ w logice:
                                  p => q | czytamy: "jeżeli p to q"
                                  To zdanie logiczne jest prawdziwe w trzech przypadkach:
                                  - jeżeli p i q są fałszywe
                                  - jeżeli p i q są prawdziwe
                                  - jeżeli p jest fałszywe a q jest prawdziwe

                                  Ten ostatni przypadek to zasada, że z fałszu można wywnioskować wszystko - i to właśnie z lubością stosujesz. Proszę, poducz się trochę logiki i retoryki, zanim zechcesz publicznie zabierać głos.

                                  > drogach np konieczność zachowania ostrożności bo chodnik to nie plac zabaw i
                                  > mogą się po nim poruszać pojazdy.
                                  Wpadłeś chyba sam w swoje sidła, bo wedle wszystkich znaków na niebie i ziemi rower jest pojazdem...
                                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 13:45
                                    > Wpadłeś chyba sam w swoje sidła, bo wedle wszystkich znaków na niebie i ziemi r
                                    > ower jest pojazdem...

                                    Ale w wielu regulaminach nie traktuje się roweru jako pojazd.Często pisze się że zakaz dotyczy pojazdów mechanicznych .Wynika to prawdopodobnie z tego że w latach 80-tych w PoRD wykreślono definicję pojazdu mechanicznego a ten termin pozostał niezmieniony w innych ustawach.
                                    Zatem rower jest pojazdem w PoRD ale co jest pojazdem a co nie PoRD nie mówi.
                          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 11:52
                            > No więc jednak przyznajesz, że chodnik to nie to samo co droga...
                            Chodnik to droga.Drogi są rożne i mogą zawierać jedną jezdnie, dwie jezdnie, chodniki lub jeden chodni, pobocze gdy brak chodników, ddrip i wszelkie rożne kombinacje tych elementów.
                            Chodnik bez jezdni też jest droga jeśli stoi na nim znak C16.
                            To droga dla pieszych.
                            Może być chodnik podzielony (lub niepodzielony) na część dla pieszych i dla rowerów i wtedy taka droga nosi nazwę ddpir .
                            Ddrp może biec z dala od jezdni i też będzie drogą.
                            Podobnie ddp często są wyznaczone tam gdzie nei ma jedni i jest to droga a piesi nazywają to chodnikiem.


                            >To po co wcze
                            > śniej czepiasz się przedmówcy, który dokładnie to napisał? Doprawdy trudno mi p
                            > ojąć Twoje ścieżki myślowe...
                            Przedmówca wyraził się jasno ze chodnik to nie droga bo jak zapewne wielu pieszym wydaje mu się że droga to tylko jednia.


                            • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 12:08
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > No więc jednak przyznajesz, że chodnik to nie to samo co droga...
                              > Chodnik to droga.

                              Nie, chodnik to nie jest droga. Droga składa się generalnie z jezdni, chodnika i kilku innych rzeczy, jest więc pojęciem szerszym, niż chodnik. Chodnik to jeden z elementów drogi. Sam o tym piszesz, podając definicję z PoRD...
                              • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 14:19
                                > Nie, chodnik to nie jest droga.
                                Ale z droga.Droga nie jest chodnikiem ale chodnik jest drogą.
                                Nie stosuj ty zasad logiki i nie udowadniaj że jak coś wchodzi wkłąd innej rzeczy to nie może mieć takiej samej nazwy.

                                Mówiąc o ziemi mówimy na całym świecie a przecież świat to coś więcej niż jedna planeta.
                                Świat to kosmos a czy kosmos to świat to nikt się nie zastanawia bo każda dyscyplina nauki operuje swoimi określeniami.
                                Określenia na tak dużym poziomie ogólności nie są dokładnie definiowane bo do niczego to nie jest potrzebne .





                                Droga składa się generalnie z jezdni, ch
                                > odnika i kilku innych rzeczy, jest więc pojęciem szerszym, niż chodnik.
                                A mimo to droga to wydzielony pas terenu do poruszania się pieszych i chodnik wszystkie te warunku spełnia.
                                To że kilka dróg zebranych do kupy też nazywa się drogą wynika z tego ze ta nazwa się przyjęła w języku potocznym i nie było sensu wymyślania czegoś na wzór "zespołu drogowego".
                                Jesli mówimy ze chodnik to droga to tylko bo to aby ułatwić opisanie zasad poruszania się po drogach bowiem do niczego więcej taki przypisanie nie jest potrzebne.


                                > Chodnik to jeden z elementów drogi. Sam o tym piszesz, podając definicję
                                > z PoRD...
                                A droga może zawierać się w innym większym zbiorze, który też nosi nazwę droga tak jak kula może być wewnątrz innej kuli.


                                • masofrev Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 20.06.11, 14:43
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > Droga nie jest chodnikiem
                                  Nie jest.

                                  > ale chodnik jest drogą.
                                  Też nie jest. Jest częścią drogi albo, w pewnych okolicznościach, szczególnym przypadkiem drogi. Zrozum to wreszcie człowieku! Istnieją pojęcia ogólne i szczegółowe.

                                  > Nie stosuj ty zasad logiki i nie udowadniaj że jak coś wchodzi wkłąd innej rzec
                                  > zy to nie może mieć takiej samej nazwy.
                                  No właśnie nie może! Bo po to są różne nazwy, aby oznaczać różne rzeczy.

                                  > Mówiąc o ziemi mówimy na całym świecie a przecież świat to coś więcej niż jedna
                                  > planeta.
                                  To może Ty tak mówisz. Dla mnie Ziemia jest światem (posiadającym jasno ograniczone granice), ale dla określenia Ziemi i reszty planet używam słowa "Wszechświat"

                                  > Świat to kosmos a czy kosmos to świat to nikt się nie zastanawia bo każda dyscy
                                  > plina nauki operuje swoimi określeniami.
                                  Ja się zastanawiam, ponieważ przywykłem do precyzji operowania słowami.

                                  > To że kilka dróg zebranych do kupy też nazywa się drogą wynika z tego ze ta naz
                                  > wa się przyjęła w języku potocznym i nie było sensu wymyślania czegoś na wzór "
                                  > zespołu drogowego".
                                  > Jesli mówimy ze chodnik to droga to tylko bo to aby ułatwić opisanie zasad poru
                                  > szania się po drogach bowiem do niczego więcej taki przypisanie nie jest potrze
                                  > bne.
                                  Tylko Ty mówisz, że chodnik to droga, ponieważ pomaga Ci to uzasadnić Twoje chore tezy dotyczące poruszania się rowerzystów po chodnikach.


                                  > A droga może zawierać się w innym większym zbiorze, który też nosi nazwę droga
                                  > tak jak kula może być wewnątrz innej kuli.
                                  No i tu robisz kolejny błąd logiczny. Mylisz przynależność pojęciową z przynależnością przestrzenną. Kula może być zamknięta w kuli, ponieważ są to obiekty geometryczne. Na tej samej zasadzie kilka dróg łączących się ze sobą też jest drogą.
                                  Natomiast w sferze pojęciowej nie powiemy, że są kule i coś innego, co nie jest kulą, ale nazywa się kulą... A do tego zmierza twoja erystyka.

                                  Ta wypowiedź kończy moją dyskusję w tym wątku. Jak chcesz to tkwij sobie w swoim zdeformowanym świecie.
                                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 15:16
                                    > To może Ty tak mówisz. Dla mnie Ziemia jest światem (posiadającym jasno ogranic
                                    > zone granice), ale dla określenia Ziemi i reszty planet używam słowa "Wszechświ
                                    > at"

                                    Nie nie tylko ja.
                                    To co dla ciebie jest wszechświatem dla innych jest światem.
                                    Ty też nie wiesz czy w twoim wszechświecie jest wiele światów a może równoległych wszechświatów i czy równoległy wszechświat można zaliczyć do naszego świata czy może są to są rożne wszechświaty.
                                    Inaczej mówiąc czy twój wszechświat to tylko pól wszechświata a może pół wszech-wszech-świata ?
                                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 15:42
                                    > tak jak kula może być wewnątrz innej kuli.
                                    > No i tu robisz kolejny błąd logiczny. Mylisz przynależność pojęciową z przynale
                                    > żnością przestrzenną.
                                    Przecież droga to też przestrzeń i każdy się zgodzi ze mniejsza przestrzeń jaka zabiera chodnik mieści się w większej przestrzeni drogi, która obejmuje sumę wszystkich składników drogi.
                                    Gdyby samo pojecie drogi było czymś materialnym to by oprócz drogi można było wskazać jezdnię i chodnik.
                                    Droga to suma elementów ale i każdy element z osobna skoro wchodzi w skład drogi jest drogą a dokładniej kawałkiem drogi.
                                    Jeśli coś jest kawałkiem czegoś to nosi nazwę całości.Kawałek chleba jest chlebem, ale nie jest całym chlebem.


                                    >Kula może być zamknięta w kuli, ponieważ są to obiekty ge
                                    > ometryczne.
                                    Chodnik i droga to też są obiekty geometryczne bo to wydzielony pas terenu czyli płaszczyzna ,Płaszczyzna chodnika zawiera się w płaszczyźnie drogi tak jak kula w kuli.
                                    A czy kula może być w kuli czy tylko w sferze kulistej ?
                                    To takie same jałowe rozważania jak twoje z tym ze element drogi nie jest drogą.


                                    > Na tej samej zasadzie kilka dróg łączących się ze sobą też jest dro
                                    > gą.
                                    Tak.
                                    Przepisy są mało precyzyjne jeśli chodzi o połączenie drogi głównej dwupasmowej np autostrady i równolegle biegnącej drogi lokalnej


                                    > Natomiast w sferze pojęciowej nie powiemy, że są kule i coś innego, co nie jest
                                    > kulą, ale nazywa się kulą... A do tego zmierza twoja erystyka.
                                    Właśnie to powiedziałem wyzej.
                                    Nie istnieje kula z kulą w środku więc coś co nazywamy potocznie kulą musi być czym innym jeśli zawiera w sobie inna strukturę i to luźną.
                                    Ja to nazwałem sferą kulistą, która zawiera kule choć i to określenie nie jest ścisłe bo sfera nie powinna mieć grubej ścianki czyli powinna być zamkniętą płaszczyzną.

                                    > Ta wypowiedź kończy moją dyskusję w tym wątku. Jak chcesz to tkwij sobie w swoi
                                    > m zdeformowanym świecie.

                                    Zacząłeś tę zbędną dyskusję i masz prawo ją skończyć.

                                    Podsumowując na chodniku mamy się zachowywać jak na drodze, ale nie dlatego że przepis tak mówi że na chodniku obowiązują te same zasady co na drodze, ale dlatego, że chodnik jest kawałkiem drogi choć ten kawałem może mieć 100% gdy chodnik jest drogą bez jezdni.

                                    W życiu jak i w prawie dążymy do pewnych skrótów myślowych i dopóki to ni rodzi nieporozumień nikt ogólnych określeń nie zamierza doprecyzowywać bo prawo by "spuchło".


                  • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 20.06.11, 11:42

                    > Od kiedy chodnik to droga panie kolego!?
                    Od zawsze kiedy był ujety w PoRD w definicji dorgi

                    > Wszystkich pouczasz żeby zaglądali do prawa o ruchu drogowym, a ty nawet nie zn
                    > asz definicji drogi i chodnika! Brawo...
                    Ciekawe czy ty znasz
                    cytuję PoRD art2

                    droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt> LOL.


                    Zatem jak bierzesz się do pouczania to najpierw sprawdź bo wyjdziesz na głupca.
            • sverir Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 22:05
              > I po co te z dupy porównania?

              Sam zacząłeś, a teraz się czepiasz. Nie dojrzałeś do dyskusji na forum:)

              > Mam ci wypisać przykłady z PoRD, kiedy rowerzysta ma prawo pojawić się na chodniku, czy
              > sam to zrobisz?

              Wypisz. A całą listę dokończ stwierdzeniem, że w takiej sytuacji pieszy ma pierwszeństwo przed rowerzystą i jeżeli ktoś ma się przed kimś usuwać to ten ostatni przed tym pierwszym:)
              • czechofil Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 22:13
                > Wypisz. A całą listę dokończ stwierdzeniem, że w takiej sytuacji pieszy ma pier
                > wszeństwo przed rowerzystą i jeżeli ktoś ma się przed kimś usuwać to ten ostatn
                > i przed tym pierwszym:)

                A czy ja gdzieś to zakwestionowałem?
          • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 18.06.11, 08:39
            > A wiesz, to zabawne. Pieszy na chodniku ma schodzić na jego skraj,
            Tak bo na skraju będzie się spodziewał że wyprzedzać i wymijać będą go tylko z jednej strony.
            To oszczędność miejsca a im więcej miejsca na chodniku tym w bezpieczniejszej odległości rowerzysta wyprzedzi pieszego.

            >bo jedzie ro
            > werzysta, który nie ma prawa tam się pojawić?
            Dlaczego mieszasz ludziom w głowach ?
            Kilka przepisów dopuszcza jazdę rowerem po chodniku i dobrze by było aby pieszy był tego świadomy.
        • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 23:44
          czechofil napisał:

          > Wystarczy iść przy prawej krawędzi chodnika i nie robić gwałtownych ruc
          > hów, wtedy gwarantuję, że nikomu nic się na chodniku nie stanie. Ani pieszemu,
          > ani rowerzyście...

          Albo od uderzenia (tą pompką) albo od słońca bo przecież ostatnio mocno grzało, nie wiem zgaduję... no musi być jakiś konkretny powód sugerowania, ze piesi muszą chodzić po chodnikach jak roboty w fabryce bo JEDZIE JEGO EKSCELENCJA ROWERZYSTA.
      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 12:06
        > Jak najbardziej zgadzam się z tym, że Rowerzyści są niekwestionowana plagą na c
        > hodnikach !!!
        A kierowcy na jezdni.

        > Mieszkam w centrum Wrocławia i wielokrotnie widziałam jak młody rowerzysta bezk
        > arnie potrąca idącą powoli starsza osobę.
        To powiedz tej osobie aby zaczęła chodzić drugą stroną.
        Albo podajcie go w końcu na policję.



        > Ja wielokrotnie byłam lekko potrącona
        To chodź uważniej.
        Mnie nigdy rowerzysta nie potracił.
        Ciekawe dlaczego.

        > W tym roku miałam już takich „bliskich spotkań trzecie
        > go stopnia” 7, a zaznaczam, że idę do pracy ok. 10 minut.
        Urodziłaś się z pechem czy później podłapałaś ?
        Widziałem faceta w którego kilkanaście razy walnął piorun.

        > Prawie co dzień idąc do pracy spotykam rowerowe chamstwo
        Chamstwo jest w ludziach a nie w rowerach.Wolisz aby się przesiadł w auto i walnął cię na przejściu ?



        > i jestem za wybudowani
        > em im tylu ścieżek rowerowych ile będzie trzeba, żeby wszyscy wynieśli się raz
        > na zawsze z chodników!
        Ciesze się że to rozumiesz.

        > Moja znajoma miała operację kolana po tym jak rowerzysta wjechał w nią na chodn
        > iku.
        Dobrze ze to nie był motocyklista.

        > Uważam, że cykliści zbyt swobodnie naginają prawo, bezkarnie używając przestrze
        > ni bezpiecznej dla pieszych.
        Masz rację.
        To samo robią piesi łażący po jezdni i ddr oraz kierowcy.
        Często widzę też policjantów łamiących prawo.
        Ale co z tego wynika ?
        Wiadomo zę pieniądze poszły na stadion zamiast na poprawę bezpeiczeństwa.
      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 12:13
        > Jednak sytuacje opisane powyżej nie odnoszą się do całej populacji rowerzystów.
        > Równie często widuję spokojnie jadących ludzi, umiejętnie korzystających z woln
        > ego miejsca na chodniku.
        Ja widzę że tak jeździ ogromna większość rowerzystów.


        >Ci luzie potrafią zejść z roweru i prowadzić go pieszo
        > , kiedy uznają, że ruch na chodniku jest zbyt duży.
        Zdarza mi się. Np wczoraj.

        >Ci sami ludzie schodzą z ro
        > weru przed przekroczeniem przejścia przez ulicę i kiedy maja ku temu możliwość
        > wracają z powrotem na jezdnię nie zabierając miejsca pieszym.
        Rowerzysta nie zabiera miejsca pieszym.
        Chodniki są dla pieszych i rowerzystów.


        > Gdyby wszyscy rowerzyści zachowywali się w ten sposób, nie byłoby tyle niepochl
        > ebnych opinii o nadużyciach cyklistów.
        Po pierwsze nigdy nie będzie ze wszyscy a po drugie nawet jak będzie paru szybko jeżdżących to kierowcy źli na rowerzystów, że ci mają więcej praw będą problem wyolbrzymiać.

        Ja pięć lat czekałem aby zobaczyć potracenie pieszego przez rowerzystę na chodniku aż w końcu zobaczyłem.
        Winna była piesza i bardzo rowerzystkę przepraszała.
      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 12:16
        > Zastanówcie się następnym razem, przed zamieszczeniem kolejnego komentarza i sp
        > róbujcie postawić się w roli wystraszonego pieszego, którego mija właśnie grupa
        > rozbrykanych rowerzystów, robiącą sobie wyścigi miedzy pieszymi.
        Ani rozbrykanych, ani grupa, ani wyścigi.
        Jest problem subiektywnej oceny prędkości.
        Owszem są miejsca z wąskimi chodnikami gzie jest duży ruch pieszych i rowerzystów.
        Przykładowo opisane skrzyżowanie.
        W czym problem aby tam odseparować ruch ?
        Po prostu jednym urzędnikom się nie chciało a inni urzędnicy wzięli się za wypisywanie mandatów.
        • urko70 Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 17.06.11, 12:34
          Gość portalu: benek napisał(a):

          > > Zastanówcie się następnym razem, przed zamieszczeniem kolejnego komentarz
          > a i sp
          > > róbujcie postawić się w roli wystraszonego pieszego, którego mija właśnie
          > grupa
          > > rozbrykanych rowerzystów, robiącą sobie wyścigi miedzy pieszymi.
          > Ani rozbrykanych, ani grupa, ani wyścigi.

          W niedzielę, spacerując po Rynku widziałem jak ok 5-6 nastolatków śmigało między spacerującymi. Spacerujących pieszych było naprawdę sporo, i był cały przedział wiekowy, począwszy od biegających dwulatków skończywszy na 80, a może i więcej latków, a młodzieńcy slalomem między nimi.

          > Jest problem subiektywnej oceny prędkości.

          Tak, oczywiście, wg tych chłopców to prędkość z jaką jechali na rowerach była "spoko".
      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 12:24
        > Miasto robi coraz więcej w kwestii poprawienia warunków zarówno rowerzystów, ja
        > k i pieszych.
        Kwestia dyskusyjna.
        Na drogi wydało 560 mln , na ścieżki przeznaczyło 1,7 mln, a na chodniki 4 mln.
        Na remonty torowisk 3-4 mln.
        Na dodatek z kwoty 1,7 mln na ścieżki 1,1 mln miało pójść na rowery miejskie.
        To kpina .
        Wrocław chce prowadzić politykę rowerowa zmierzająca do osiągnięcia 15% ruchu rowerowego?

        >Ostatni pomysł wprowadzenia rowerów miejskich jest genialnym pomy
        > słem.
        Który zjadł większość kasy przeznaczonej na ścieżki o które tak zabiegasz.

        >Należy dbać o środowisko, w związku z czym rowerzystów powinno być też co
        > raz więcej.
        I będzie, niestety na chodnikach.
    • Gość: qwerty Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.11, 10:19
      Jak to? Tacy oburzeni? Chcieliście równych praw z kierowcami to płaćcie mandaty. Oby jak najwięcej :)
      • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 22:27
        > Jak to? Tacy oburzeni? Chcieliście równych praw z kierowcami to płaćcie mandaty
        > . Oby jak najwięcej :)

        No to jak ma być równo to im więcej rowerzyści zapłacą czego im życzysz , tym więcej zapłacą kierowcy.
        Czy ty aby na pewno tego chcesz ?
    • Gość: Dodo BARDZO DOBRZE! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.11, 10:23
      popieram tę akcję, bo ostatnio rowerzyści strasznie się panoszą w miejscach, w których nie powinno ich być. Stali się zmorą pieszych, którzy nie mogą już normalnie przechodzić na pasach, bo z dwóch stron wjeżdżają w nich rowery. zarówno chodnik jak i przejście jest przede wszystkim dla pieszych i proszę to uszanować!!!
    • Gość: oskar Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: 192.100.112.* 16.06.11, 10:38
      Durny ignorancie !
      Przejście dla pieszych jest dla pieszych a nie dla rowerów !
      Chcesz jeździć rowerem to won z chodników na ulicę.
    • Gość: rowerpower Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.centertel.pl 16.06.11, 10:52
      dlaczego równie zażarcie nie egzekwują przepisów dotyczących pieszych na drogach dla rowerów? jeżdżę dużo, nie widziałem, by pieszy dostał choćby upomnienie za spacery po DDR. są równi i równiejsi?
      • Gość: OLEK Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.11, 11:11
        Artykuł równie absurdalny jak gostek który dostał mandat.Pasy są dla pieszych a nie rowerów przepis mówi wyraźnie rowerek na przejściu należy przeprowadzić koniec i kropka a jak nie potrafi się do tego dostosować i go złapią to niech buli i nie wylewa łez.Popieram to jak najbardziej nikt nie jest święty ale jeżdżąc po mieście widzę nagminnie jak rowerzyści przejeżdżają na czerwonym skrzyżowania lub jak jest czerwone to zasuwa pochodniku po czym zjeżdża na jezdnię dekli nie brakuje a to jest tylko dla ich bezpieczeństwa.Najbardziej mnie irytują cymbały jeżdżące na rowerze jezdnią pomimo że obok mają drogę rowerową oddzieloną pasem zieleni od drogi.Chociażby na legnickiej klika razy widziałem jak jakiś młotek jechał rowerem po drodze mając drogę rowerową z boku i tu policja również powinna takich łapać i serwować mandaciki i to bardzo dotkliwe by wryło się jednemu z drugim że jak jest droga rowerowa to z niej należy korzystać a nie utrudniać ruch na drodze.
        • Gość: benek Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 22:38
          > Artykuł równie absurdalny jak gostek który dostał mandat.Pasy są dla pieszych a
          > nie rowerów przepis mówi wyraźnie rowerek na przejściu należy przeprowadzić ko
          > niec i kropka
          Konfabulujesz , nie ma takiego przepisu.
          Podaj numer jak jest.


          > a jak nie potrafi się do tego dostosować i go złapią to niech bul
          > i i nie wylewa łez.Popieram to jak najbardziej nikt nie jest święty ale jeżdżąc
          > po mieście widzę nagminnie jak rowerzyści przejeżdżają na czerwonym skrzyżowań
          > ia lub jak jest czerwone to zasuwa pochodniku po czym zjeżdża na jezdnię dekli
          > nie brakuje a to jest tylko dla ich bezpieczeństwa.Najbardziej mnie irytują cym
          > bały jeżdżące na rowerze jezdnią pomimo że obok mają drogę rowerową oddzieloną
          > pasem zieleni od drogi.
          No to sam sobie odpowiedziałeś.
          Musieliby jeździć helikopterami aby się teleportować na ścieżkę.

          >Chociażby na legnickiej klika razy widziałem jak jakiś m
          > łotek jechał rowerem po drodze mając drogę rowerową z boku
          Na Legnickiej w wielu miejscach nie ma dróg rowerowych tylko ciągi rowerowo piesze.

          >i tu policja również
          > powinna takich łapać i serwować mandaciki i to bardzo dotkliwe by wryło się je
          > dnemu z drugim że jak jest droga rowerowa to z niej należy korzystać a nie utru
          > dniać ruch na drodze.
          Chyba przespałeś nowelizację kodeksu z 1 kwietnia 2011 r .
          Poczytaj kiedy należy korzystać z drogi rowerowej.
    • Gość: Gaga Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.11, 10:58
      I BARDZO DOBRZE!!!. W większości rowerzyści, to nświęte krowy - uważają, ze przepisy ruchu drogowego ich nie dotyczą, jeżdżą gdzie chcą, jak chc ą, bez oświetlenie, nie przestrzegają przepisów itp itd. Równiez jestem rowerzystką, ale przejeżdżam skrzyżowanie tylko tam, gdzie jest ścieżka rowerowa, zawsze na przejściach schodze i przeprowadzam rower przez pasy. Korona z głowy mi nie spadła.
      BRAWO POLICJA. Liczę, na zwiększone kontrole rowerzystów. Może wreszcie ta grupa użytkownikó się ucywilizuje.
    • malinx Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dlac... 16.06.11, 11:01
      Szkoda, że nie 500, może wtedy zaczniesz przestrzegać przepisów anie tłumaczyc sie brakiem bezpieczeństwa na jezdni.
      Choć we Wrocławiu nawet chodniki są niebezpieczne dla bajkerów, wielu zasuwa po nich na fullach w zbrojach i fullface'ach. Swoją drogą nawet 'skuterowcy' zaczynają we Wrocku po chodnikach jeździć...
      • rowery_na_ksiezyc O to! To! Motorowery na ścieżkach rowerowych 16.06.11, 11:14
        Zadałem to pytanie na forum Na rowerze, ale póki co nikt mi nie odpowiedział.

        Coraz częściej widzę (średnio raz dziennie i to w różnych zakątkach Wrocławia) kolesi na skuterach, którzy w pełnym rynsztunku (kask, oświetlenie) popylają po ścieżkach rowerowych uprawiając slalom wśród raczej zdziwionych rowerzystów. Co dziwne, tylko jeden z nich miał na oko mniej niż 18 lat, a w 4 przypadkach raczej powyżej 40. Nie jestem takim specem od zawiłości przepisowych jak co poniektórzy, ale wydaje mi się, że ścieżka nie służy do jazdy pojazdom silnikowym. Możecie mnie oświecić? Pozdrawiam.
        • Gość: benek Re: O to! To! Motorowery na ścieżkach rowerowych IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 22:44
          > Coraz częściej widzę (średnio raz dziennie i to w różnych zakątkach Wrocławia)
          > kolesi na skuterach, którzy w pełnym rynsztunku (kask, oświetlenie) popylają po
          > ścieżkach rowerowych uprawiając slalom wśród raczej zdziwionych rowerzystów. C
          > o dziwne, tylko jeden z nich miał na oko mniej niż 18 lat, a w 4 przypadkach ra
          > czej powyżej 40. Nie jestem takim specem od zawiłości przepisowych jak co ponie
          > którzy, ale wydaje mi się, że ścieżka nie służy do jazdy pojazdom silnikowym. M
          > ożecie mnie oświecić? Pozdrawiam.

          zmień nicka bo z prowokatorem nikt nie będzie rozmawiał
          • rowery_na_ksiezyc Re: O to! To! Motorowery na ścieżkach rowerowych 18.06.11, 09:36
            Co jeszcze każesz mi zmienić? Tobie coś się nie pomieszało benek?

            PS. Uzyskałem już odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, więc po co mi rozmowa z oszołomem.
      • Gość: ans Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.bestgo.pl 16.06.11, 11:18
        A szkoda ze tobie brakuje mózgu, moze wtedy nie pisalnbys takich farmazonow
    • feffcia Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dlac... 16.06.11, 11:05
      Przykre jest to, że my wszyscy (uczestnicy ruchu drogowego) zamiast wzajemnie sobie ułatwiać życie i dbać o wspólne bezpieczeństwo tylko obrzucamy się pretensjami, wyzwiskami itp... Mam kilka przemyśleń w tym temacie...
      1. Mandat został przyznany, niestety słusznie, bo tak stanowi prawo... Zastanawiam się co by się zaczęło dziać na chodnikach i przejściach dla pieszych, gdyby rowerzyści byli na nich równoprawnymi uczestnikami? Boję się nawet myśleć...
      2. Przekrzykiwanie się kto częściej łamie prawo: rowerzyści, kierowcy czy piesi nie ma chyba specjalnie sensu i szkoda klawiatury...
      3. Osobiście jestem członkiem ruchu w każdej formie... Jeżdżąc samochodem po Wrocławiu uważam, że jadący ze mną rowerzyści stanowią zagrożenie dla siebie i wszystkich innych... Moim zdaniem ulice we Wrocławiu, to nie jest miejsce dla rowerzystów... Jednak jeśli takowego napotkam, jeśli jest jak go wyprzedzić staram się zachować odpowiednią odległośC, co niestety jest przyczyną powstawania jeszcze większych korków i rosnącej frustracji kierowców jadących za mną... Ponadto, za chwilę dojeżdżamy do świateł, wszyscy się zatrzymują a rowerzysta znów wysuwa się na prowadzenia i historia zatacza koło...
      4. Jako pieszy jestem oburzona arogancją niektórych rowerzystów... :( Bo chodnik, to jednak też nie jest, niestety miejsce dla rowerów...
      5. Jako rowerzystka jeżdżę po chodnikach i niektórzy powiedzą, że jestem hipokrytką... cóż... pewnie tak, jednak ja po prostu wybieram "mniejsze zło"... Jazda po ulicy rowerem kilka razy skończyłaby się dla mnie tragicznie, i chociaż nie była to moja wina, więcej nie będę ryzykować... Uważam, że zachowując się odpowiednio na chodniku, uczynię mniej krzywdy pieszym, niż nieodpowiedzialni kierowcy mogą uczynić mnie... Jadąc chodnikiem pamiętam, że jestem tu "gościnnie" i niezgodnie z prawem!!! Traktuję pieszych tak, jak sama chcę być traktowana... Nie wymuszam "pierwszeństwa", nie wyprzedzam, jeśli ktoś sam mnie nie przepuści a jak to zrobi, zawsze dziękuję. Gdy widzę dziecko, czekam aż mama złapie za rękę, chyba, że chodnik jest bardzo szeroki, to bardzo(!!!) powoli przejeżdżam... itd...
      6. Co do przejść, to wiem, że na pasach nie ma prawa mnie być. Kiedy jedzie samochód, to niezależnie czy są światła czy ich nie ma, zawsze zakładam, że kierowca ma pierwszeństwo... Wolę się zatrzymać a potem ruszyć, jeśli kierowca mnie puści niż ryzykować, że się nie zatrzyma...

      Apeluję do wszystkich! Zacznijmy się szanować, traktujmy innych tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani a zmiany nawyków zacznijmy od siebie, nie od innych...
      • wrednywroclawianin Brawo feffcia! 16.06.11, 11:16
        Szkoda, że myślących podobnie jak Ty można policzyć na palcach dwóch rąk, chyba że oportunistycznie ignorują to forum. Pozdrawiam!
        • Gość: benek Re: Brawo feffcia! IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 22:41
          > Szkoda, że myślących podobnie jak Ty można policzyć na palcach dwóch rąk, chyba
          > że oportunistycznie ignorują to forum. Pozdrawiam!

          Możesz mnie dopisać.
          Robię dokładnie tak jak ona.
      • feffcia Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl 16.06.11, 11:28
        I ostatnia myśl, która wcześniej mi umknęła... Może pomoże niektórym spojrzeć na sytuację z innej perspektywy...
        Ci, którzy tak zdecydowanie wyrzucają rowerzystów na ulice, niech się zastanowią czy chcieliby, żeby ich dzieci, nawet te pełnoletnie , żony czy mężowie dziarsko zasuwali po ulicach, a ci, którzy tak panoszą się po chodnikach chcieliby, by ich babcie, dzieci, mamy, narzeczone itd... zostały potrącone przez nieodpowiedzialnego rowerzystę...?
      • indywidualismus Dzięki feffcia 16.06.11, 14:33
        Gdyby więcej osób tak uważało i postępowało, to mieszkalibyśmy w innym kraju, chociaż dalej nazywałby się Polska. Odrobina szacunku dla innych pomyślunku i inwestycja się zwraca!
        Kobieca łagodność górą!
        • Gość: benek Re: Dzięki feffcia IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 22:46
          > Gdyby więcej osób tak uważało i postępowało, to mieszkalibyśmy w innym kraju, c
          > hociaż dalej nazywałby się Polska. Odrobina szacunku dla innych pomyślunku i in
          > westycja się zwraca!
          > Kobieca łagodność górą!

          Nie wiem co cię w jej wpisie tak zaskakuje.
          Przecież tak się zachowują wszyscy rozsądni ludzie.
    • luznylori Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dlac... 16.06.11, 11:25
      Cóż - nieznajomość/nieprzestrzeganie przepisów prowadzi w konsekwencji do otrzymania mandatu. Jak się tego nie rozumie to trzeba do zbiorkomu albo taksy, żeby ktoś inny myślał za Ciebie.

      Z drugiej jednak strony, byłoby lepiej gdyby policja łapała idiotów nagminnie ładujących się na czerwonym świetle. Dobrym przykładem jest pl. Jana Pawła II, gdzie ja, dojeżdżając do skrzyżowania, korzystam ze znajomości układu świateł w taki sposób, że odpowiednio zwalniając dojeżdżam pod sygnalizator jak się zmieniają światła na zielone, a burak kurier na "ostrym kole" (nota bene bez sprawnych hamulców przecież, co niezgodne z przepisami) wali bez skrępowania w środku cyklu czerwonego, "bo nic nie jedzie, bo znam to skrzyżowanie, bo to moja praca i muszę zdążyć". Ilości osób przejeżdżających na czerwonym po ścieżkach rowerowych "bo nic nie jedzie" nie sposób zliczyć. Jazda kontrapasem pod prąd, jazda bez trzymanki na ścieżce przylegającej do chodnika, gdzie chodzą ludzie z dziećmi, jazda w kilka osób obok siebie - ja mam dzwonek na kierownicy nie dla pieszych, bo chodnikami nie jeżdżę, tylko właśnie na rowerzystów, bo 90% to totalni debile. A potem płacz, że mandat dostał...
      • Gość: rowerowiec Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 16:18
        Prawda, w godzinach szczytu bywam często jedyną osobą czekającą na zielone.
        Wschodnia dzicz bez szacunku dla przepisów.
        • wrednywroclawianin Pełna zgoda! Wrocław miastem daltonistów 16.06.11, 16:25
          Moje dzieci przestały się notorycznie dziwić, kiedy za każdym razem stojąc przed przejściem dla pieszych przy zapalonym czerwonym świetle tabuny wrocławskich Wonderów gnają przed siebie i nawet do pustych łbów nie przyjdzie czasem myśl, że dają w ten sposób zły przykład najmłodszym. Spotyka się to zawsze z moim komentarzem odnośnie daltonizmu i ostatnio dwukrotnie nie spodobało się to:
          A. grupie szczyli gimnazjalnych, którzy jednak wiedzieli co to daltonizm (albo udawali)
          B. starszej matronie (grupa przebiegających staruszków przed maską to odrębna grupa, ale ich akurat rozumiem, po prostu w inny sposób walczą o eutanazję, co nie dziwi zważywszy na wysokość rent i emerytur)
          Z uwagi na wysoką kulturę osobistą i obecność niepełnoletnich nie mogłem w pełnej krasie odpowiedzieć powyższym, za co serdecznie przepraszam.
      • Gość: KOLO Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: 148.81.175.* 17.06.11, 16:18
        Luźny - święte słowa!!! 95 poruszających się rowerami to totalne bez-mózgi. Od roku, bez przerwy pokonuję na rowerze 15 km, każdego dnia. W tym czasie jedna czołówka z krzepkim staruszkiem, który przez środek chodnika w centrum miasta urządza sobie czasówki na rowerze. Każdego dnia lepszy WYNIK! (ZGROZA) Raz kolizja z rowerzystą, który w parku postanowił wyprzedzać mnie z prawej strony. Raz panna sygnalizowała skręt w prawo ale jednak skręciła w to drugie prawo - przecież wszystko jedno. Skończyło się rozwaleniem jej lewej nogi. No i moi ulubieńcy. Widziałem w pewien grudniowy wieczór gościa w czarnej czapce, czarnej kurtce, czarnych spodniach i butach, na czarnym rowerze z czarnym plecakiem. Jechał czarną ulicą, która jest trasą tranzytową drogi krajowej numer 8. Był bez najmniejszego choć odblasku, lampki, światełka. Co chwilę przy nim z piskiem opon hamowały różne samochody. Miłośnik sportów ex. Pewnie już nie żyje.
    • Gość: stock Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: 62.87.131.* 16.06.11, 11:55
      Się panowie policjanci zabraliz a rowerzystów a tam gdzie są naprawdę potrzebni to ich nie ma bo się boja. A miedzy capitolem a miejscem gdzie wczoraj stali w krzakach sobie dzielnie spał pijaczek. Nim się nie potrafili zająć a rowerzystów łapali wrecz z pasja szaleńca. Wstyd i zenada moim zdaniem taka wrocławska policja. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • borsuk07 z jaką prędkością mogą rowerzyści pędzić po chodni 16.06.11, 11:58
      chodnikach. Czy policja będzie ich badać czy są pod wpływem alkoholu i innych środków odurzających/ narkotyki, piguły /. W tej chwili STRACH CHODZIĆ po CHODNIKACH ! ! !
      • Gość: benek Re: z jaką prędkością mogą rowerzyści pędzić po c IP: *.e-wro.net.pl 17.06.11, 22:51
        > chodnikach. Czy policja będzie ich badać czy są pod wpływem alkoholu i innych ś
        > rodków odurzających/ narkotyki, piguły /. W tej chwili STRACH CHODZIĆ po CHO
        > DNIKACH ! ! !

        No to wiesz dlaczego jeżdżą zamiast chodzić.
    • Gość: Glavi Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.dynamic.mm.pl 16.06.11, 11:58
      I bardzo dobrze.
      Rowerzysta to nie święta krova i jak jeździ to myśleć musi. A coraz częściej spotykam bezmyślnych "użytkowników ruchu", którym się wydaje, że skoro jest na rowerze, to niech inni patrzą jak on/ona jedzie... a dzwonek przy kierownicy - jeśli w ogóle jest - to już dawno zarósł kurzem i rdzą.

      i choć sposób przypominania o takich sprawach rowerzystom daleki od optymalnego, i oczywiście najlepiej aby było więcej ścieżek i problem sam by się rozwiązał, to żyjemy w takiej a nie innej rzeczywistości i trzeba szanować innych.
    • ssee I bardzo dobrze, panie Kaczorowski... 16.06.11, 12:06
      ..., że dostał pan mandat.
      Może dzięki niemu trafi do pana, że przejście jest dla pieszych.
      • Gość: brejkcore szmato Re: I bardzo dobrze, panie Kaczorowski... IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl 16.06.11, 16:41
        a ziemia jest dla ziemniaków. Ale pacan!
    • Gość: nasty Re: Łapali rowerzystów jadących po pasach. Ale dl IP: *.wroclaw.mm.pl 16.06.11, 12:12
      No tak - rowerzysta jedzie sobie na rowerze, piesi mają uciekać na boki. Bardzo często widzę sytuacje, kiedy na ruchliwym przejściu, między pieszymi slalomem przemyka rowerzysta, często wygląda to tak, że idący pieszo musi uciekać, żeby rower na niego nie wpadł. Więc przepis nie jest surowy, czy jak go tam nazwałeś - jest jak najbardziej rozsądny. Szkoda, że tego rozsądku brakuje niektórym rowerzystom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka