Dodaj do ulubionych

jatki suxx

IP: *.tlsa.pl 01.03.02, 09:14
znakiem naszych czasów jest to, że ochrona pubów wpływa na ich styl i
charakter. dlatego pod znakiem zapytania stanął dla mnie wczoraj styl jatek.
to, że śmierdzi tam fajkami to nie nowość. każdy kto wizytuje ten klubik a
później przez tydzień musi wietrzyć ubrania wie o czym mówię.
ale zdarzyło się wczoraj: wchodzę, rzut oka na salę (jedną, drugą) i na
nieszczęście zaplątałem się w zasięg wzroku tutejszego wikidajła. zapytał
niegrzecznie: "co kurwa chcesz?". chyba musiał mnie zaskoczyć i wyczytał z
mojej twarzy jakieś zaskoczenie bo szybko dodał: "twój uśmiech wyjątkowo mnie
dzisiaj wkurwia". nie dał sobie wytłumaczyć, że ja nie zwykłem uśmiechać się do
zwalistych łysych chłopaków tylko ostro uciął: "przestań mi kurwa pierdolić".
zepsuł mi humor i moje pojęcie o ochronie na jatkach. wyszedłem i zacząłem się
zastanawiać czy tak naprawdę zachowanie dotychczasowej struktury mojej twarzy
należy traktować w kategoriach pomyślności losu?
jakie macie zdanie nt. ochroniarzy? możliwe jest aby rozmawiać z nimi po ludzku?
Obserwuj wątek
    • dlugopis Re: jatki suxx 01.03.02, 09:39
      Sadze, ze popelniles blad. Najpierw trzeba bylo nawiazac kontakt psychiczny z
      druga strona. Sadze, ze zakucie go w kajdanki i pociagniecie za samochodem 5
      razy po placu Solnym znacznie ociepliloby stosunek ochroniarza do Ciebie.
      Zrozumialby , ze jestes fajny gosc i powinno sie grzecznie z toba rozmawiac.
      • Gość: Bunia Re: jatki suxx IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.03.02, 09:45
        kurcze, po ostatnich oszałamiających wręcz kradzieżach na Jatkach (jednego
        wieczoru okradziono chyba połowę knajpy) chlopcy z ochrony muszą się pewnie
        bardziej wykazywać.....
      • wromario Re: jatki suxx 01.03.02, 10:41
        dlugopis napisał(a):

        > Sadze, ze zakucie go w kajdanki i pociagniecie za samochodem 5
        > razy po placu Solnym znacznie ociepliloby stosunek ochroniarza do Ciebie.

        Z ochroniarzami się nie rozmawia. Ich praca nie polega na rozmowie i jeśli o tym
        zapominają, co gorsza, obrażając gości, to tłumaczenie im czegokolwiek jest
        niecelowe. Jakiś sens ma rozmowa z właścicielem, ale szkoda fatygi, lepiej unikać
        tego miejsca.

        > Zrozumialby , ze jestes fajny gosc i powinno sie grzecznie z toba rozmawiac.

        Zrozumie, kiedy straci prace w bankrutującym lokalu.
    • czarnykotek Re: jatki suxx 01.03.02, 12:41
      ochrona w klubach to ogólnie jest temat szeroki i niezbyt przyjemny. może bywam
      nie w tych klubach, co trzeba ;) ale ochroniarze wszędzie wyglądają tak samo :
      łysi, napakowani i wyjątkowo chamsko się zachowują. a rozmowy z włascicielem
      klubu efektu nie dają. i co ? mam przestać chodzić do jakiegoś klubu? pozwolic
      żeby stadko łysych mnie stamtąd "wygryzło"?
      • Gość: daag Re: jatki suxx IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 19:37
        cóż mi pozostaje? łapie kapotę i lecę. w końcu dzisiaj piątek. ;o)
    • postmodern ????????????? 02.03.02, 20:05
      Jestem lekko zaskoczony tym co napisałaś... zawsze Jatki kojarzyły mi się z
      wyjątkowo przyjazną ochroną... Nawet pewnego dnia byłem światkiem bijatyki, a
      ochroniarze szybkim ruchem (ale "bezpiecznym")obezwładnili prowodyrów i
      spokojnie ich wyprowadzili z klubu. W innych klubach tacy goście byli by
      wyrzuceni na kopach z knajpy (a nawet pobici). Przupuszczam, że mogła się
      zmienić ochrona i to jest powodem zmiany stylu "najlepszej bramki w mieście"...
      • Gość: daag Re: ????????????? IP: *.tlsa.pl 05.03.02, 08:38
        -em. napisałem. ;o)

        ale może faktycznie trochę źle obliczyłem ten przekaz bo wygląda jakbym ustalił
        regułę, że tam ochrona jest do bani. a może to był zaledwie wyjątek. każdemu
        przydarza się zły dzień.
        • Gość: STrup Re: ????????????? IP: *.chem.uni.wroc.pl 05.03.02, 10:48
          Gość portalu: daag napisał(a):

          > -em. napisałem. ;o)
          >
          > ale może faktycznie trochę źle obliczyłem ten przekaz bo wygląda jakbym ustalił
          >
          > regułę, że tam ochrona jest do bani. a może to był zaledwie wyjątek. każdemu
          > przydarza się zły dzień.

          Moze i kazdemu sie zdarza, ale w pewnych zawodach nie wolno tego okazywac.
          Jesli ekspedientka ma zly dzien, to moze obrazac klientow? Przeciez wylecialaby
          natychmiast z pracy!
          A ochroniarz w pewnym stopniu reprezentuje ochraniany lokal.
          Uwazam, ze w takich wypadkach trzeba:

          1. Pojsc do wlasciciela i opowiedziec mu o zajsciu;
          2. Poinformowac go, ze to jest moja ostatnia wizyta u niego, a takze ze bede
          odradzal ten lokal znajomym;
          3. Wyjsc i naprawde wiecej do tego lokalu nie wracac.

          Zareczam, ze gdyby tak ludzie robili, ochroniarze byliby najkulturalniejsza grupa
          zawodowa w Polsce!

          • nelka Re: nie zawsze tak jest 05.03.02, 11:41
            jak napisał STrup.

            Gość portalu: STrup napisał(a):
            > ....
            > 1. Pojsc do wlasciciela i opowiedziec mu o zajsciu;
            > 2. Poinformowac go, ze to jest moja ostatnia wizyta u niego, a takze ze bede
            > odradzal ten lokal znajomym;
            > 3. Wyjsc i naprawde wiecej do tego lokalu nie wracac. ...

            Kiedyś powiedziałm Jackowi L. że mają tam muzykę, której nie da się słuchać,
            (kiedyś była wg mnie lepsza) i żeby ją zmienił, to mi odpowiedział, żebym poszła
            bawić się gdzie indziej. Jemu to zwisa, że klient pójdzie do innego klubu.
            Czasami tam jeszcze chodzę, ale tylko na patio, bo w środku nie daję rady.

          • Gość: BarT Do STrupa. IP: *.cyberdom.pl 05.03.02, 11:59
            Gość portalu: STrup napisał(a):

            > Moze i kazdemu sie zdarza, ale w pewnych zawodach nie wolno tego okazywac.
            > Jesli ekspedientka ma zly dzien, to moze obrazac klientow? Przeciez wylecialaby
            > natychmiast z pracy!
            > A ochroniarz w pewnym stopniu reprezentuje ochraniany lokal.
            > Uwazam, ze w takich wypadkach trzeba:
            >
            > 1. Pojsc do wlasciciela i opowiedziec mu o zajsciu;
            > 2. Poinformowac go, ze to jest moja ostatnia wizyta u niego, a takze ze bede
            > odradzal ten lokal znajomym;
            > 3. Wyjsc i naprawde wiecej do tego lokalu nie wracac.
            >
            > Zareczam, ze gdyby tak ludzie robili, ochroniarze byliby najkulturalniejsza gru
            > pa zawodowa w Polsce!


            Co ty pitolisz chlopie??!!! Wlasciciel spusci cie po brzytwie, bo placi haracz
            mafii. A ta wciska swoich zolnierzy do knajp jako ochroniarzy. A po co, to juz
            nie musze ci chyba mowic. CU
            • Gość: STrup Do policji IP: *.chem.uni.wroc.pl 05.03.02, 13:43
              Gość portalu: BarT napisał(a):
              >
              > Co ty pitolisz chlopie??!!! Wlasciciel spusci cie po brzytwie, bo placi haracz
              > mafii. A ta wciska swoich zolnierzy do knajp jako ochroniarzy. A po co, to juz
              > nie musze ci chyba mowic. CU

              Jak z braku klientow knajpa zbankrutuje, to ani mafia nie zbierze haraczu, ani
              nie bedzie miala po co wciskac swoich lysoglowych na ochroniarzy. A wlasciciel
              pojdzie na zasilek.
              Nikt, nawet mafia, nie ma interesu w odstraszaniu klientow.
              A tak miedzy nami mowiac, fakt ze wlasciciele placa haracz (wiem, ze wielu placi)
              jest czyms dziwnym i niezrozumialym. Jesli zamiast placic zglosza to na policje,
              to mafia zdola zaszkodzic dwom-trzem, moze dziesieciu, po czym wpadnie i padnie.
              mafia tez ma wydatki, musi swoim placic. Skad wezmie, jesli nikt jej nie zaplaci,
              a policja bedzie coraz czujniejsza?
              Mafia to spisek przestepcow. Najlepsza obrona jest spisek ofiar plus sprawne
              dzialanie policji.
              A jesli ktos uwaza, ze policja jest skorumpowana przez mafie i nie pomoze, to
              trzeba to zglosic jej organom kontrolnym (np. CBS).
              Bede pewnie atakowany za idealizm, ale zdrowy rozsadek wskazuje, ze nie wolno
              przestepcom ulegac.
              Byl jakis czas temu przypadek, gdzies tam w Polsce, gdy paru kolesi spod budki z
              piwem zaczelo sciagac haracze; ludzie im placili jak barany. Jeden sie postawil,
              zawiadomil policje i w tydzien potem kolesie siedzieli w areszcie i byl spokoj.
              Polska wcale nie musi byc krajem bezprawia! Ale trzeba choc troche ufac i pomagac
              policji, a czasem samemu tez cos zrobic.
              Najbardziej ciekaw jestem opinii policji w tej sprawie. Czy ktos z policji
              przeglada Forum?
              • brezly Re: Do policji/STrup 05.03.02, 14:56
                Ehem, STrup - smiem mniemac ze twoja znajomosc ekosystemu pubow i biologii
                populacji tamonejszych ochroniarzy jest taka bardziej zdalna. Jak i moja,
                zreszta. Twoje rozumowanie w kategoriach podazy/popytu a stad dbalosci o
                klientow niewatpliwie jest sluszna w przypadku biznesow typu sprzedaz mebli
                albo rybek akwariowych. Jak ty masz do czynienia z praniem forsy polaczonym z
                detaliczna sprzedaza narkotykow etc. to nie jest to interes, ktorego
                wlasciciel przepelniony praworzadnoscia wiktorianska goni natychmiast w
                poczuciu obywatelskiego obowiazku na policje.
                Mnie tez dziwi czemu Kolezenstwo tam chadza z pelna swiadomoscia ze moze dostac
                po buzi, ale to juz raczej kwestia mego zgredzenia.
                • Gość: daag Re: do brezly'ego IP: *.tlsa.pl 05.03.02, 16:19
                  o przepraszam, ja nie należę do tych, którzy wychodząc nażłopać się gdzieś piwa
                  mają w planach korektę własnego uzębienia. szczególnie taką dokonaną rękami
                  dyplomowanych ochroniarzy.
                  btw, kto będzie na bramce na tej imprezie w gazecie?
    • Gość: emma Re: jatki suxx IP: *.wroclaw.net.pl 06.03.02, 12:44
      Któregoś wieczora w poszukiwaniu znajomych wlazłam do "9 bramy"...
      Tuż za progiem zostałam złapana za kark żelaznym uściskiem dużego , łysego pana
      i wyprowadzona na zewnątrz z komentarzem:"Czego tu szukasz , gówniaro jedna1 ".
      ..Mam 25 lat.Wystarczyło zapytać o dokument, mając wątpliwości co do mojej
      pełnoletności..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka